Kapryśna polityka Trumpa kontra polityka monetarna Fed | Program "Artyści Rynków" [Polityka Trumpa, Fed, Analiza Głównych Aktywów]

Jak Polityka Trumpa i Decyzje Fedu Wpłyną na Główny Giełdy i Surowce?

W najnowszym odcinku programu „Artyści Rynków” specjaliści z CMC Markets Polska dogłębnie analizują kluczowe aktywa w kontekście kapryśnej polityki Donalda Trumpa i sytuacji monetarnej w USA. Maciej Leściosz i Łukasz Wardyn omawiają:

  • Jurczącą sytuację amerykańskich indeksów (S&P500, Nasdaq) ściśle powiązaną z obniżkami stóp procentowych Fed i niepewnością wywołaną działaniami handlowymi Trumpa.
  • Poważne problemy Tech Giantów na przykładzie Tesli (-50% od grudnia!), która mierzy się ze spadkiem popytu, konkurencją z Chin oraz niepokojącymi przejawami słabości konsumenckiej w USA.
  • Zaskakująco silne wyniki GPW (WIG20 +25% YTD) kontrastujące z problemami Wall Street – eksperci wskazują techniczne przełamania i sprzyjające fundamenty w Polsce jako główne katalizatory.
  • Dynamikę kluczowych surowców: hossę na złocie (powyżej $3000), potencjał miedzi po zapowiedziach ceł Trumpa oraz niestabilną sytuację ropy naftowej w kontekście geopolityki Bliskiego Wschodu i decyzji OPEC+.

Dowiedz się, jak te czynniki kształtują globalny przepływ kapitału i jakie ryzyka / szanse generują dla inwestorów w II połowie 2024 roku. Dostępne są także pogłębione analizy amerykańskich linii lotniczych (DELTA, UNITED) i polskiego KGHM.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] To są artyści rynków. Jacek Brzeski, I love Trading. Zachęcamy do subskrybowania kanału CMC Markets Polska. Wystarczy pod filmem kliknąć subskrybuj i zaznaczyć dzwoneczek. wtedy nie przeoczą państwo nowych odcinków i innych ciekawych treści. A w dzisiejszym programie Maciej Leściosz, Łukasz Warden, CMC Markets. Witajcie. Dzień dobry. Dzień dobry. Zaczynamy, Maćku dosyć tradycyjnie od giełdy amerykańskiej, od tamtejszych indeksów S&P 500, NASDAQ. No ale tam tak naprawdę w ciągu ostatnich sześciu tygodni żeśmy zaliczyli 10% spadek. Czasami zdarzają się lepsze sesje. Tak było w środę 19 marca, kiedy te indeksy szły w górę, bo chyba odebrały sygnał z amerykańskiego banku centralnego, że będą w Stanach Zjednoczonych obniżki stóp procentowych w drugiej połowie tego roku, ale tak naprawdę to jest też sporo wiadomości sytuacji, które chyba nie służą temu rynkowi. Kapryśna polityka handlowa Donalda Trumpa. No i fakt, że rynek jest napędzany taką wiarą w szybkie zakończenie wojny w Ukrainie. Pytanie, czy ta wiara nie jest za bardzo złudna. W tradycyjny sposób, jeżeli byśmy do tego podeszli, no to jednak tradycyjnie mówiliśmy o ciągnących się wzrostach przez długi, długi czas. Tutaj w zasadzie chyba od początku naszych programów, te 4 lata temu, tutaj niemalże była nieustająca fala wzrostów. No teraz częściej mówimy dobrze o rynku europejskim i o rynku polskim. Nieco gorzej o rynku amerykańskim, bo sytuacja jest słabsza, zą na początku marca mówiliśmy o przełamaniu takiej dość istotnej dla Amerykanów, dla amerykańskich inwestorów dwustusesyjnej średniej kroczącej, po której nastąpiło jeszcze zwiększenie tej dynamiki spadków. Y i po y tym wzroście dynamiki spadków rynek napotkał wsparcie i to zarówno w przypadku S&P 500 jak i na NASDAQu jest to widoczne. W przypadku S&P 500 ten poziom wsparcia to są okolice 5000 y 650 SM NZDAQ 19600 natomiast ta korelacja jest bardzo zbliżona zresztą i w przypadku jednego i drugiego indeksów cały czas y pomimo słabszego zachowania no mówimy o przewadze spółek technologicznych jeżeli chodzi o główną wagę i te spółki które napędzają i też ciążą indeksom no bo rzeczywiście zmieniła się relacja natomiast to to co nastąpiło po osiągnięciu tego poziomu wsparcia, czyli najpierw zrot dynamiki po przebiciu średniej kroczącej, spadek na wspomniane wsparcie i taki ruch boczny krótkoterminowy w oczekiwaniu no chyba na Fed, czyli właśnie na to, co wczoraj miało miejsce, jak zmieni się, czy zmieni się w ogóle roteryka, co powie Jerome Powell. A w zasadzie no tutaj od już kwartału wielu można oczekiwać, że Jerome Powell powie w zasadzie coś podobnego do poprzedniego y posiedzenia Fedu. Y, no i chyba tym razem również nie zawiódł. A co ciekawe po samym posiedzeniu nastąpiły silne wzrosty i to były największe wzrosty takie pofedowe od ubiegłego roku, od wakacji, od lipca. y rynek z jakiegoś powodu to co powiedział Jerome Powell co przedstawił pomimo braku decyzji oczywiście o o cięciu i o podwyżkach, bo w tym momencie w zasadzie każdy scenariusz gdzieś tam jest przez część inwestorów rozpatrywany w różnym kontekście, ale może o tym jeszcze za chwilę. Pomimo, że nie powiedział wiele, no to i tak zostało to odebrane gołębio. A to choćby dlatego, że nie był przekaz jastrzębii. No bo znowu wrócił taki znany nam z przeszłości, a nie używany od pewnego czasu czasu zwrot o przejściowości inflacji związanej z działaniami Trumpa, bo Jeron Pa powołał się też na działania Trumpa i na cła, które mogą mieć charakter inflacjogenny. siłą rzeczy mają, wiadomo. Yyy, więc zostało też to wspomniane, ale mimo wszystko yyy zachował ostrożność. No i chyba to zaważyło. Czyli widać, że część inwestorów już rozpatrywała, że może gdzieś tam wspomnieć nawet Jeron Powell o tym, że będzie potrzeba yyy podnoszenia stóp procentowych. Tak to wygląda, chociaż rynek tego akurat nie wyceniał. Patrząc na choćby Fedwatch i na wycenę obniżek do końca roku. Cały czas ten scenariusz dwóch, trzech obniżek był w grze. No i w zasadzie cały czas teraz też pozostał. Yyy, więc no tutaj póki co wydaje się, że temat Fedu na jakiś czas yyy zostaje odłożony, ale też co ważne po tym wczorajszym wzroście takim no niespodziewanym dość yyy biorąc na pod uwagę wydźwięk z samego posiedzenia, yyy dziś mamy już realizację zysków tych wynikających z tego wzrostu i w zasadzie powrót do tej konsolidacji. i więcej mamy czynników, które zwiększają nam prawieństwo spadków. Oczywiście to wszystko może się nam zmienić, bo to się zmienia w kalejdoskopie, ale rynek cały czas jednak jest nastawiony pesymistycznie do Stanów Zjednoczonych i optymistycznie do giełd europejskich, no również do GPW, więc kapitał cały czas przepływa, więc on jeszcze nie wrócił do Stanów, bo w tym momencie przy wycenach aktualnych amerykańskich spółek nie ma za bardzo podstaw do tego, żeby wracać. Spółki te główne, największe, związane z technologią są już mocno przewartościowane. Spółki konsumenckie mają swoje problemy. Zresztą też o tym mówiliśmy w ubiegłym tygodniu, o problemach konsumenta, o bardzo niskim zaufaniu amerykańskiego konsumenta, bo ten wskaźnik bardzo mocno spadł. Więc również te spółki, które miały pociągnąć amerykańską giełdę, czyli taka rotacja naturalna do spółek konsumpcyjnych, no to też nam się w tym momencie nie dzieje właśnie przez obawy, które się pojawiają. No i poniekąd czy po kąt poprzez działania Trumpa, no bo jednak on wprowadza taki spory czynnik niepewności. y coraz więcej konsumentów zdaje sobie sprawę, że ich sytuacja szybko może się nie poprawić, a wręcz są obawy o to, że powróci nam inflacja na poziomy wcześniej y już jednak te te, które gdzieś mentalnie zostały zaksięgowane jako niższe, no to jednak perspektywy w tym momencie są nieco wyższe. Oczywiście te prognozy odnośnie inflacji, one nie są jakieś dramatyczne, natomiast według Fedu inflacja nam wzrośnie do 2,7% w tym roku do końca tego roku. Natomiast no wcześniej tam było zakładane 2,5%. No w tym momencie taki poziom mamy. No i też y zostały nieco obniżone prognozy y samego PKB i to może nam też budzi takie ubawy o chyba najgorszy scenariusz dla giełdy i dla konsumenta, czyli o stak flację. Więc no to jest też to, co wpływa nam na taką niepewność. Yyy i suma sumarum, pozytywne sygnały z Europy. Yyy między innymi te programy yyy związane z dodatkowo z środkami, które są przeznaczone na obronność, yyy, na infrastrukturę, one wspierają rynki rynki europejskie i dodatkowo ten kapitał nam zasysają z rynku amerykańskiego. Także jeszcze dodatkowo pogłębiają te spadki. Także podsumowując, technicznie w tym momencie yyy to co widzimy, to bym traktował jako yyy odbicie yyy krótkoterminowe. Dziś ta realizacja zysku wciąż jest na poziomie wsparcia, więc na pewno co trzeba i obserwować to ten aktualny poziom wsparcia i na NASDAQu i na S&P 500, bo jego potencjalne przebicie w dół może nam zwiększyć dynamikę spadków i kontynuację, natomiast utrzymywanie się ponad tym poziomem tutaj będzie dawało szansę na jakiś ruch boczny i ewentualnie można wyczekiwać sygnałów jakiś pozytywnych, które by pozwoliły na nieco większe odbicie. Na dziś tych sygnałów jeszcze nie widzimy. To teraz zajmijmy się, Łukaszu, jednym z bohaterów giełdy amerykańskiej od dawna, ale na pewno też w ostatnich miesiącach spółką Tesla, spółką, która od połowy grudnia potaniała o prawie 50% i niektórzy inwestorzy, którzy w Teslę zainwestowali duże pieniądze, no zdają się w tej chwili apelować do Elona Muska. Człowieku, wycofaj się z polityki, wyprowadź się z białego Domu, zajmij się wreszcie własną firmą, a jak nie chcesz tego zrobić, to Tesla potrzebuje nowego dyrektora generalnego. Tak tylko, że ten biały Dom, y, jego zaangażowanie no aż tyle nie zmieni, no bo tu mamy kwestie rynkowe. Z jednej strony mamy po prostu spadek popytu na samochody elektryczne Tesli wynikający między innymi z rosnącej konkurencji, ale też w niektórych krajach z chwilowego przynajmniej przystoppowania trendu wymiany na samochody elektryczne. Więc tutaj za wiele powrót Elona Maska do firmy nie pomoże. Technologicznie chińskie samochody naprawdę zaczynają, no jeżeli nie przegoniły już Tesli, no to naprawdę są technologicznie bardzo poważną konkurencją. A wskaźnikowo te ta spółka jest wyjątkowo droga. No ma w sobie co prawda ten komponent marzeń związany z robotyką, autonomicznością i tak dalej, i tak dalej. Natomiast jeżeli chodzi o autonomiczność samochodów, no to ostatnie doniesienia z Chin wskazują, że przynajmniej najwięksi chińscy producenci są na równi z Teslą, o ile nie mają tak naprawdę jeszcze lepszych warunków do rozwoju. A więc Bessa trwa. Najbardziej niepokojące jest to, że po wyznaczeniu nowego szczytu my z powrotem weszliśmy, złamaliśmy ważne wsparcie, zeszliśmy niżej, czyli wróciliśmy do tego trendu teraz horyzontalnego, ale jest jeszcze spokojnie dużo miejsca do dolnego ograniczenia tego trendu horyzontalnego i myślę, że szybko to odwrócić, zanim dobijemy do tego dolnego ograniczenia przy tym przy tych wskaźnikach i przy, no bo właśnie o tym jeszcze na początku warto powiedzieć. No jeżeli zakładamy jakieś ochłodzenie konsumenta w Stanach Zjednoczonych, szczególnie na samochody elektryczne, między innymi w związku z działaniami Donalda Trumpa, no to tym bardziej będzie trudno wypracować takie wskaźniki zadowalające dla klientów. Więc tu wygląda to naprawdę kiepsko. Oczywiście tych krótkich pozycji jest sporo na akcjach Tesli, więc my możemy mieć bardzo mocne odreagowanie wkrótce i to z ucieczką krótkich pozycji, więc to trzeba to trzeba brać pod uwagę. Natomiast no w długim terminie sytuacja nie wygląda dobrze, bo ten cały wzrost m październikowy, listopadowy, on bazował na oczekiwaniach rynku w stosunku do obietnic polityków. No, no były to marzenia, które się materializowały w postaci coraz wyższej ceny akcji i szybko z tego wszyscy się wycofali. Więc myślę, że w najlepszym wypadku, jeżeli rynek amerykański się uspokoi, to Tesla jest w stanie po prostu znaleźć dołek, odbić, wejść sobie w taki rozległy trend horyzontalny. Nie najlepiej wyglądają notowania Tesli. I ostatnio, Maćku, także nie najlepiej wyglądają notowania amerykańskich linii lotniczych takich jak Delta, United, American, Delta. to nie najlepiej wyglądają w skali ostatniego miesiąca czy nawet dwóch miesięcy. Tak naprawdę Delta obniżyła prognozy na pierwszy kwartał tego roku. American Airolines informuje o 4% spadku przychodów. Y, a Bank of America dla American Aerolines obniżył ostatnio cenę docelową. To się trochę wpisuje też w to, o czym już wcześniej mówiłem w kontekście spółek konsumpcyjnych i też to, o czym tydzień temu mówiliśmy właśnie o detalistach, bo słaby konsument powoduje, że również popyt na usługi linii lotniczych spada. Yyy, a same linie lotnicze informują o tym, że to w zasadzie we wszystkich kategoriach, bo i w kategoriach przelotów yyy administracji rządowej yyy i o tym informowała zarówno yyy z United Airlines, jak i American Airlines. Jeszcze również przewoźnik Southwest yyy tutaj widzi spadek w tej kategorii. być może to są jakieś pierwsze efekty już wcześniej wspomnianego Elona Muska i jego Dodgea, czyli tutaj cięcia różnego rodzaju kosztów związanych z administracją rządową. A dodatkowo spada popyt na usługi turystyczne w Stanach Zjednoczonych. No warto tutaj pododać w Stanach Zjednoczonych, bo w Polsce yyy i Enter i Rainbow są w okolicach historycznych swoich maksimów i bardzo dobrze sobie radzą, więc widać tutaj znowu jak nam się y zupełnie w innych kierunkach y zmierzają w te gospodarki i w podejście konsumenta w Stanach i w Europie i w Polsce. Także no tutaj to jest właśnie kwestia samych amerykańskich konsumentów, którzy no są ewidentnie słabsi. Yyy, tutaj warto ogólnie mówiąc o liniach lotniczych spojrzeć na ETF, te US Global Jets. Tu świetnie widać jak przez okres od sierpnia do no początku tego roku y mieliśmy praktycznie serię wzrostów o 60 ponad 65 nawet y wzrost y z ceny. Po czym korekta już wykraczająca nawet poza zasięg korekty w tym takim rozumieniu amerykańskim, czyli 20okrotny 20% spadek to już wejście w strefę Bessy. przy tym poziomie w tym momencie się mniej więcej znajdujemy, no bo tutaj ten spadek już nam przekroczył 24%, teraz nastąpiło odbicie, więc rynek się waha, czy wykroczy ponad ten poziom, czy nie, ale jednak dość długo przez kilka sesji poniżej tego poziomu Bessy już nam jednak się poruszał. I tutaj jest różnica w samych liniach lotniczych poszczególnych, bo jeżeliśmy sobie porównali ze sobą Delta Airlines właśnie wspomniane United Airlines czy American Airlines, to ta dynamika wcześniejszych wzrostów i teraz spadków jest różna. Delta, akura, którą widzimy, jest w dużej mierze nastawiona na loty międzynarodowe, transatlantyckie, do Europy, do Azji. Już z kolei United Airlines w dużej mierze pokrywa loty rodzime, wewnętrzne, amerykańskie. Y, no i tutaj też to są loty, które no z jednej strony niższy koszt, ale też to często sięą związane z takimi naturalnymi potrzebami no Amerykanów, którzy no jednak się przemieszczają wewnętrznie, którzy no często zmieniają miejsca zamieszkania, wracają do rodziny, jeżdżą w rodzinne strony, także tamte loty wewnętrzne trochę mają inny charakter, nie turystyczny. No więc tutaj w tym te spółki, które na tych lotach wewnętrznych mają stosunkowo duży udział, to aż tak dużych spadków nie notują, ale też notują. No choćby właśnie to wspomniane ze względu na kwestie lotów dla administracji publicznej. Także ta sytuacja w tym momencie jest dość nieciekawa. No i w zasadzie patrząc na same wyceny, no biorąc pod uwagę, że tutaj i na całym ETFie i na szerokim i na poszczególnych spółkach wkraczamy w tę strefę Bessy, a konsument no patrząc na jego podejście i obawy związane z przyszłością, no może w tym momencie jednak mieć ten taki okres zacieśniania pasa i nie wydawania na te rzeczy. rzeczy nadprogramowe, czyli choćby na turystykę, no to może być taki okres wstrzymywania się przed wydawaniem właśnie na te na te tematy. No i też tym samym no tutaj trzeba by czekać na kolejne wyniki, które pokażą nam za ten kwartał tradycyjnie też warto podkreślić pierwszy kwartał roku jest zawsze najsłabszy, jeżeli chodzi o turystykę, o loty, o biura podróży. Więc no tutaj te kolejne wyniki, które się pojawią za pierwszy kwartał tego roku, no one z natury mogą być słabe, ale jeżeli w relacje do lat poprzednich będzie widać dodatkowy spadek, to to może zwiększyć obawy inwestorów. A wiele wskazuje na podstawie tych takich cząstkowych wypowiedzi właśnie linii lotniczych i ich obserwacji yyy co w tym momencie widzą w kontekście sprzedaży biletów, że te wyniki no mogą być nieco słabsze właśnie niż zazwyczaj ten i tak słaby pierwszy kwartał. Także no ciekawa sytuacja, y duża zmienność, to nie są też spółki, które nas przyzwyczaiły takie zmienności. No a teraz to wszystko nam się materializuje właśnie na tych spółkach yyy gdzie mamy ruchy, no niemalże takie wręcz kryptowalutowe, ale y co tutaj mówić o liniach lotniczych, jak przed chwilą w na omawianej Tesli, te ruchy również mają taki zakres spadków. Przenosimy się na giełdę w Warszawie i jak przyjrzeć się Łukaszu Wigowi 20 i innym wskaźnikom naszego rynku to można powiedzieć, że hossa na całego, chociaż dwa ostatnie dni, dwie ostatnie sesje środa, czwartek 19 20 marca są mniej udane. Ale od początku tego roku WIG 20 wzrósło 25%. WIG 20 Total Return z dywidendami w podobnej skali poszedł w górę. WIG 20 w ujęciu dolarowym chyba o prawie 40% się poprawił od początku roku. I wygląda na to, że inwestorzy niepewni tego, co się dzieje albo może wydarzyć na Wall Street wybierają giełdy, gdzie akcje są relatywnie tanie, czyli na przykład giełdę warszawską. No ja bym tak naprawdę się na tym nie skupiał, bo wiemy z doświadczenia ostatnich kilkunastu lat na naszej giełdzie, że tani wcale nie oznacza dobry, wcale nie oznacza popularny, tylko po prostu oznacza tani. A tani może być przez dłuższy czas, więc myślę, że nie powinniśmy na to zwracać uwagi. te wszystkie kwestie fundamentalne, o których mówiliśmy, czyli lepsza aktywność gospodarcza w Polsce, szanse na zakończenie wojny w Ukrainie, szanse na, które rosną według mnie na obniżki stóp procentowych. To są te to są te elementy fundamentalne, na które powinniśmy zwracać uwagę i one cały czas są w grze. Yyy zostaje więc yyy teraz kwestia yyy spekulacyjna analizy, analizy tego, jak to wygląda na wykresie. Jeżeli my przebijamy na WIG 20, wieloletni trend, wiel wieloletnie wieloletni poziom oporu i wychodzimy z trendu horyzontalnego górą. Nie jest to przypadkowe wyjście. Jest to już któraś próba, były tam powroty, była walka, robimy to na obrocie, więc naprawdę wygląda bardzo wiarygodne to wyjście. to nawet jeżeli będziemy mieli jeszcze mocniejszą korektę niż w tej chwili, to my cały czas pozostaniemy powyżej tego trendu horyzontalnego, czyli naturalnie jesteśmy w hosie i przenosimy się z notowaniami na zupełnie wyższy zakres. To nigdy nie jest tak prosto i zawsze jeżeli mamy mieć cofnięcie do tego kluczowego wsparcia z jakimś jego naruszeniem to musi być strach. Być może ten strach przyjdzie ze Stanów Zjednoczonych. Natomiast no trudno o lepszy o bardziej wiarygodne wyjście z trendu horyzontalnego niż takie jakie mamy w tym momencie. I to jest WIG 20. A my jednocześnie wiemy, że inne indeksy WIG, Vig 20, Total Return już od dłuższego czasu były w hoscie, więc WIG 20 sam w sobie nam tylko potwierdził. To tutaj jak dobrze zobaczmy, to wygląda idealnie z tym pięknym powrotem do właśnie wsparcia, czyli tego ograniczenia trendu horyzontalnego. WIG 20 w dolarach też połamał te linie trendu spadkowego i wyszedł wyżej. Tutaj akurat tego nie ma. Więc technicznie wszystko się zgadza, fundamentalnie też się zgadza. Natomiast kwestia wycen. Ktoś może powiedzieć, że jest tanio, ktoś inny powie, że co z tego, że jak na taki rynek jak Polska to są optymalne wskaźniki cen na zysk. Ja powiem, że to wszystko jest względne i akurat wycenami bym się nie przejmował. szczególnie, że one w żaden sposób nie są jakieś yyy abstrakcyjne i bardzo wysokie. No są naprawdę na średnich poziomach dla naszej giełdy, więc pod tym względem nie ma co się tym tematem zajmować, bo czy jeżeli WIG 20 wzrośnie o 20 30% to czy wskaźnikowo tak aż gigantycznie nam się to zmieni? Nie, niespecjalnie. Więc na to bym nie zwracał uwagi. To teraz nierozerwalny duet Maćku, czyli KGHM i miedź. Cena miedzi na rynkach światowych w granicach 10 000 doarów to to jest najwyższa cena od kilku miesięcy. No i tutaj trzeba znowu odwołać się do Donalda Trumpa, który ogłosił, cytuję, badamy zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego ze strony importu miedzi. No to brzmi trochę tak jak zapowiedź wprowadzenia za chwilę cełna miedź. W związku z tym handlowcy szybko dostarczają miedź do do Stanów Zjednoczonych, by zdążyć przed tą ewentualną decyzją od cła o cłach. Stąd może ten wzrost wartości surowca na rynkach. A KGHM drożeje, idzie w górę na wykresach, chociaż można powiedzieć, że KGHM w taki dyskretny sposób uczestniczy w hossie na giełdzie w Warszawie. No nie mamy tutaj wielkich wystrzałów w górę. No te cła, które Trump zapowiadał, nie byle jakie, bo 25% na stale aluminium i na na miedź. Więc tutaj to w jakiś sposób na pewno rzutuje i przyspiesza niektóre procesy, to o których wspomniałeś. A sam KGHM yyy no skromne, nieskromne. Yyy no tutaj jednak yyy wrócił z dość yyy niskich poziomów w okolicach 120 y zł, gdzie no przez długi czas oscylował od grudnia do praktycznie lutego. No i teraz mamy wzrost. No faktycznie w porównaniu z niektórymi spółkami y może nie aż tak atrakcyjne, ale to się wpisuje w całość zachowania naszej giełdy WIGU 20. Yyy, widać, że ten kapitał tutaj yyy jest przyciągany również do KGHM-u. Yyy, ale faktycznie nie koreluje to z cenami miedzi, bo te 10 000 yyy dolarów yyy no które zostały przełamane, czy też na giełdzie chikagowskiej 500 centów za funt, yyy, to są bardzo atrakcyjne poziomy, niewidziane od dłuższego czasu. No i też potencjał wejścia na poziom najwyższym nawet od maja 2020. A w to są poziomy, przy których KGHM też znajdował się na swoich rekordowych poziomach. No i też w relacji do srebra też tutaj w prawdzie mamy stabilną sytuację bez jakiś wyskoków gigantycznych, ale z potencjałem wzrostu, patrząc choćby na zachowanie złota. Tutaj w kontekście samego srebra warto spojrzeć na relacje cen srebra do złota, bo znowu jeżeli sobie spojrzymy historycznie to ten rok 2020 okolice maja, czyli wtedy właśnie kiedy KGHM był na najwyższych poziomach, to był już zjazd, czyli srebro doganiało złoto. I tutaj srebro ma to do siebie, że często z taką jest taka spora inercja tutaj, jeżeli chodzi o ten ruch, ale w momencie kiedy faktycznie przebijane są konkretne istotne poziomy, to ta dynamika jest spora. A srebro też pokazało, że potrafi yyy mocno napędzać nam wyniki KGHM-u. Więc jeżeli inwestorzy popatrzą na to szeroko, czyli te yyy z jednej strony kwestie podażowe związane z różnego rodzaju zakłóceniami, y jeżeli chodzi o y podaż miedzi, no jedna rzecz to sprowadzanie właśnie i ten te cła, które są narzucane, ale również zakłócenia wynikające choćby z chille. tutaj y no najistotniejszego, jednego z najistotniejszych producentów miedzi globalnie y plus perspektywy dla Chin, które mogą się poprawić, jeżeli chodzi o konsumpcję. To daje nam takie wiele czynników, które cenom miedzi mogą sprzyjać, tak? Czyli gorzej z podażą, lepiej z popytem, to nam może napędzać ceny miedzi. Bo to są takie czynniki, które mogą pomagać KGHM w tym momencie zatrzymanie, które nastąpiło no dzisiaj nawet na poziomie w okolicach 140 zł jest związane też z poziomem oporu, y ale jego przełamanie i wyjście poza lukę cenową 145 to może być przyspieszenie dynamiki. No oczywiście jeżeli ta ten opór właśnie wynikający z tej luki cenowej nie będzie zbyt silny. Póki co obserwujemy kolejną próbę przełamania, kolejną nieudaną, więc tutaj jeszcze troszkę więcej optymizmu jest potrzebne dla inwestorów KGHM. Y, skoro mówiliśmy o miedzi i srebrze, to teraz powiedzmy o złocie, Łukaszu. No tutaj jest coraz drożej. Granica 3000 dolarów za uncję złota została przełamana bez żadnego problemu i to był tylko chwilowy przystanek. Teraz jest o kilkadziesiąt dolarów za uncję więcej. Wielu ekonomistów twierdzi, to nie jest koniec hossy, będą dalsze wzrosty. Tym temu tym dalszym wzrostom będzie sprzyjać wielki popyt ze strony banków centralnych, obniżanie stóp procentowych na świecie, no i skomplikowana, ciągle niejasna sytuacja geopolityczna. No tak, tak. Natomiast wszyscy będą sobie zadawali pytanie, gdzie gdzie jest możliwy szczyt i to jest z założenia złe pytanie, bo jesteśmy w bardzo agresywnej hosie, nie ma w tym momencie limitów, nie ma oporów i tak naprawdę kluczowe to są bardziej w spekulacji teraz wsparcia i mamy dwa najbliższe wsparcia. Pierwsze to jest ten poprzedni szczyt z lutego, tutaj idealnie wyrysowany. i właśnie dołek, dołek późniejszy. I to jest coś, na czym powinniśmy się teraz skupiać. To wszystko, o czym powiedziałeś pozostaje ważne. Więc ci, którzy mają długie pozycje, a to są najbardziej cały czas komfortowe pozycje, bo krótkie pozycje to jest nic innego jak łapanie po prostu szczytu, więc pozostaje przesuwanie zleceń, zleceń stop. E, zobaczmy, że też my jesteśmy już po tym okresie po pierwsze wzrostu eurolara. On już nastąpił, zatrzymał się, a pomimo tego złoto rośli, więc tutaj pokazuje dalej taką swoją wewnętrzną siłę. Jesteśmy też po tych już zamieszaniach związanych z transportem złota do Stanów Zjednoczonych przez inwestorów przestraszonych potencjałem ceł i tak dalej, i tak dalej. to już też jest dawno dawno temu za nami, a złoto dalej rośnie. Więc no ten impet jest zdecydowany i na tym po prostu warto się skupić, bo według mnie sygnałów z banków centralnych o na przykład planach redukcji zakupów, no to takich rzeczy my nie usłyszymy. My dopiero może po fakcie się o tym dowiemy. A jednocześnie mamy cały czas kwestię chińską, gdzie rynek uważa, że doniesienia o zakupów złot, o zakupach złota są niedoszacowane, ale też nie dowiemy się o faktycznych stanach. Więc więc tutaj lepiej lepiej założyć po prostu, że wszystkie kwestie fundamentalne sprzyjają rynkowi złota i oglądać wsparcia. Kolejny syrowiec, ropa naftowa. Tutaj też oczywiście możemy przywoływać sytuację geopolityczną, możemy przywoływać politykę handlową białego Domu. To ma wpływ na te na ten surowiec, który trochę w ciągu ostatnich 24 godzin podrożał, zarówno barełka Rope Brand, jak i bareyłka WTI. Ale jesteśmy ciągle daleko od szczytów notowań ze stycznia tego roku. No podroże, ale faktycznie to wszystko jeszcze w zakresie takiej techniki i podążania pomiędzy wsparciem w przypadku WTI ropy 65 doarów 65,5 a 68 oporem. y w tym momencie nawet można chcie się pokusić, tworzy nam się taki trójkąt i wybicie z niego y doprowadzi nas którąś stronę, czyli właśnie albo pod ten opór, albo wsparcie. Ale w momencie w tym momencie sporo jest takich czynników, które sprzyjają scenariuszowi kontynuacji spadków. Znowu jeżeli się nie zdarzy coś nieprzewidzianego, jakby chodzi jak choćby konflikty i obawy o eskalację na Bliskim Wschodzie, to co co jakiś czas nam temat wraca. No bo fundamentalnie no mamy wysoką podaż. OPEC zdecydował się na zwiększenie podaży od kwietnia tego roku. Kwiecień już zapasem. Dodatkowo mamy wysokie poziomy zapasów. Jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, jak tutaj raportowana yyy mamy nieco lepszy popyt ze strony chińskiej. Y więc to wszystko nam sprzyja. Yyy, akurat no popyt tutaj jest jest jako taka kontra dla dla tych wzrostów, ale sprzyja nam tej zmienności y, którą teraz też obserwujemy. Yyy, a yyy jeżeli chodzi o kwestie konfliktu, to rynek się już na tyle do tego przyzwyczaił, y, że yyy no też częściowo bagatelizuje, czyli to co nam się ostatnio pojawiało, czyli jakieś dodatkowe elementy konfliktu na linii Izrael, Iran. czy też ataki USA na Huti. No to nam powoduje chwilową zmienność, ale już bez takich reakcji, jak miało miejsce na początku choćby konfliktu na Bliskim Wschodzie. Więc te mimo wszystko, pomimo że częściowo odradza się yyy popyt ze strony chińskiej, to i tak rynek czeka na jakieś konkretne potwierdzenie y jakiś konkretnych pakietów stymulacyjnych, że one będą wprowadzane. Póki co y nie ma jakiegoś takiego konkretnego game changera, który by to zmienił. Także rządzą kwestie y podażowe i na pewno to co trzeba obserwować, no to kolejne spotkanie OPE, które coś może zmienić. No bo póki co mamy to przedłużenie od kwietnia, kontynuację wysokich poziomów podaży. Natomiast 1 sierpnia jeszcze dość odległy okres, ale na miesiąc, dwa przed tym rynek coś może w jakiś sposób spekulować. Tutaj mogą być nowe ustalenia dotyczące produkcji. Na pewno y kwestie wojny na Ukrainie i rozwiązania konfliktu i też ewentualnego uwolnienia ropy z Rosji, bo też to jest taki czynnik, który ostatnio rynek bierze pod uwagę, że ten rynek ropy może się ustabilizować poprzez odkręcenie tego kurka rosyjskiego oficjalnymi kanałami. No bo Rosja akurat, jeżeli chodzi o stabilizację rynku ropy przez cały okres wojny, pomimo że były sankcje, no to różnymi kanałami dystrybuowała tę ropę, ale tu chodzi o taki oficjalny kanał dystrybucji. No i właśnie to ewentualne ożywienie z Chin też może coś w jakiś sposób, czy też te sygnały braku ożywienia też tutaj coś mogą zmienić. Ale podsumowując, mamy dwa czynniki raczej prospadkowe. Jeden ten chiński, który może nam podbić popyt, ale póki co jak widać strona podażowa przeważa. I na koniec Łukaszu, rynek walutowy i złoty wyjątkowo mocny. mocny w zasadzie od pewnego czasu już jest tak, że ostatnio dolar był w relacji do złotego, bywał w relacji do złotego najsłabszy od września zeszłego roku. Euro też jest osłabione, bo na początku listopada za euro płacono prawie 20 groszy więcej niż teraz. No i podobno są takie trwałe fundamenty tej siły złotego, takie jak wysoki wzrost gospodarczy w Polsce, jak to, że będziemy dostawali pieniądze z krajowego planu odbudowy i z ram finansowych Unii Europejskiej. No i także to, że na przykład stopy procentowe Europejskiego Banku Centralnego będą w najbliższych miesiącach, kwartałach pewnie szybciej i głębiej obniżane niż stopy procentowe NBP. Ja nie wiem czy to są trwałe fundamenty, mówiąc szczerze, nie jestem na pewno. To jest dobry opis bieżącej sytuacji. Czy to są aż tak trwałe fundamenty na najbliższe miesiące, które mają zapewnić kontynuację trendu wzrostowego złotego? Nie uważam. Tak. E myślę, że to wszystko się może bardzo szybko zmienić, bo naprawdę już sporo zdyskontowaliśmy. Zobaczmy, co się stało z eurodolarem. To jest bardzo sprzyjające. Zobaczmy, co się stało ze stopami procentowymi w strefie euro. No ale one dużo niżej już nie zejdą, a poza tym rynek już dyskontuje te niższe stopy. Do tego dotarliśmy dość do istotnych poziomów technicznych. Ja bym bardziej teraz liczył na to, że złoty, jeżeli to są tak te w miarę trwałe fundamenty, to że zostanie w trendach horyzontalnych na tych wysokich poziomach. I to byłoby dla mnie już optymistyczne, bo obawiam się, że szczególnie po tym odczycie ostatnim inflacji bazowej, który był wyjątkowo niższy niż oczekiwania rynku, to rynek powoli może się zbierać do dyskontowania obniżek stóp procentowych, a sprężyna jest bardzo napięta. tych długich pozycji na złotym jest bardzo dużo, więc zmienność może być spora po tej gorszej stronie rynku, więc ja niekoniecznie tak uważam, że te fundamenty, które mamy, to co powiedziałeś jak najbardziej nie to to jest trafne i niepodważalne, ale nie uważam, że to są argumenty za tym, żeby na przykład przez następne kwartały złoty dalej się wzmacniał albo a nawet przez następ kwartały złoty pozostał na tych samych poziomach, na których teraz jesteśmy. To w świetle obniżek stóp procentowych może być za mało i trzeba się liczyć z tym, że w każdym momencie ta gra pod obniżki stóp procentowych może się zacząć materializować na na rynku złotego technicznie. No jednak Byki są w komfortowej cały czas sytuacji. Mają blisko, mają blisko wsparcia. Dobrze to widać na indeksie złotego. Jest jeszcze trochę miejsca, więc pod tym względem to byki, byki są w lepszej sytuacji. Natomiast trzeba myśleć o tym, że za chwilę sytuacja powoli, powoli może się zmieniać i być na to przygotowanym. O walutach, ropie, złocie. miedzi ważnych spółkach i indeksach giełdowych mówili Łukasz Wardyn, Maciej Leściorz CMC Market. Dziękuję bardzo za rozmowę. Dziękuję. To już wszystko w programie Artyści Rynków. Następny odcinek tego cyklu w czwartek 3 kwietnia. Jacek Brzeski, I love trading. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry