Co porusza rynek surowców?
Świat fizycznych aktywów wraca do gry – czy to początek nowego cyklu rynkowego? W 2026 roku surowce wysyłają sygnały, których nie widziano od lat: złoto osiąga rekordy, miedź znów przyciąga uwagę, a narracje wokół energii i bezpieczeństwa dostaw nabierają tempa. W tym materiale analizujemy, dlaczego „świat fizycznych aktywów” może dominować w najbliższym czasie i jak tokenizacja realnych aktywów (RWA) zmienia dostęp do inwestowania w surowce.
- Strukturalny deficyt – miedź i jej rola w AI, elektryfikacji i infrastrukturze
- Geopolityka i bezpieczeństwo dostaw – przenoszenie produkcji, rozdrobnienie łańcuchów
- Zadłużenie i polityka monetarna – banki centralne kupują złoto, rosnące niepewności
Tokenizacja – nowa droga do surowców?
Tradycyjne metody (ETFy, akcje wydobywcze, fizyczne surowce) mają ograniczenia. Tokenizacja umożliwia handel 24/7, płynność i niższe bariery wejścia. Platformy takie jak Bitget oferują tokenizowane złoto, srebro i akcje z promocjami (np. prowizja 0% na akcje tokenizowane). Czy to przyszłość inwestowania w surowce?
Kim jest odbiorca?
Treść adresowana do osób średniozaawansowanych, które chcę zrozumieć nowe mechanizmy dostępu do surowców i ewentualnie skorzystać z promocji na platformach hybrydowych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Ostatnio jest coś, co naprawdę przyciąga uwagę. Patrząc na rynek, wszyscy wciąż mówią o AI, o Nvidii, o tych samych historiach co zawsze, a tymczasem inna część rynku zaczyna się wyraźnie poruszać i przechodzi to raczej bez większego echa. Surowce od pewnego czasu wysyłają ciekawe sygnały. Nie chodzi tylko o same ceny, ale też o narracje. Coraz więcej raportów, coraz większe przepływy kapitału, coraz więcej dyskusji wokół złota, miedzi czy energii i zaczyna to wyglądać na coś więcej niż chwilowy ruch. Dlatego w tym materiale chcę trochę uporządkować temat, sprawdzić co tak naprawdę dzieje się w 2026 roku, czy mamy do czynienia ze zmianą cyklu, a przede wszystkim co wydaje mi się szczególnie interesujące jak dziś zaczyna się w to inwestować, bo pojawiają się nowe rozwiązania, które jeszcze niedawno po prostu nie istniały. I właśnie tutaj zahaczymy też o budżet. Pokażę jak wygląda podejście do ekspozycji na wybrane rynki w formie tokenizowanych aktywów. Czym to się różni od klasycznego ETF czy konta maklerskiego i na co zwrócić uwagę, jeśli ktoś chce zrozumieć ten format od środka. Link do budget zostawiam ci tutaj oraz w opisie. Jeśli spojrzeć na dane na chłodną, widać jedno. To nie jest tylko wrażenie. To dzieje się naprawdę od początku 2026 roku. Surowce należą do aktywów, które relatywnie radzą sobie najlepiej. I nie chodzi o jeden metal czy jednorazowe odbicie. Ten ruch jest dość szeroki i obejmuje różne segmenty rynku. Z jednej strony mamy metale szlachetne. Złoto zaliczyło jeden z najmocniejszych ruchów od lat i utrzymuje bardzo wysokie poziomy. Srebro, choć bardziej zmienne, w niektórych momentach radziło sobie nawet lepiej, a to zazwyczaj nie dzieje się przypadkowo. Często wiąże się z głębszymi zmianami makroekonomicznymi. Z drugiej strony są metale przemysłowe. Miedź w ostatnim czasie kilkukrotnie wracała w okolice maksimów, a temat strukturalnego deficytu znów wraca do dyskusji. I tutaj nie mówimy już tylko o inflacji czy bezpiecznej przystani. Mówimy o elektryfikacji, rozbudowie sieci energetycznych, centrach danych, infrastrukturze o bardzo realnych, fizycznych potrzebach gospodarki. Jeśli poszerzyć perspektywę, widać, że to nie tylko kwestia cen. Pojawiają się coraz więcej raportów o rotacji kapitału, większe napływy do ETFów surowcowych, banki centralne zwiększają zakup złota, a w analizach coraz częściej wraca słowo cykl, które przez długi czas praktycznie zniknęło z debaty. Co ciekawe, wszystko to dzieje się w momencie, gdy rynek wciąż jest mocno skoncentrowany na tych samych historiach. indeksy zależne od kilku spółek technologicznych, duża część kapitału skupiona na tych samych nazwach, a jednocześnie trochę pod powierzchnią zaczynają poruszać się aktywa, które historycznie jako pierwsze sygnalizowały zmianę fazy rynku. Tego typu rozbieżności często warto potraktować jako sygnał ostrzegawczy. Duże zwroty rynkowe rzadko zaczynają się od wielkich nagłówków, części od ruchów, które na początku wyglądają jak szum. I tu dochodzimy do sedna. Kluczowe nie jest to, że surowce rosną. Kluczowe jest pytanie, dlaczego dzieje się to właśnie teraz? Bo kiedy zestawimy ze sobą sztuczną inteligencję, energię, rosnące zadłużenie i napięcia geopolityczne, może nie patrzymy na chwilowe odbicie, ale na początek czegoś znacznie większego. Jeśli spróbujemy zrozumieć tło, widać, że kontekst makro zmienił się w krótkim czasie dość wyraźnie. Przez ponad dekadę rynek był zdominowany przez aktywa cyfrowe, skalowalne spółki i bardzo niskie stopy procentowe. Teraz na pierwszy plan wracają inne siły. Przede wszystkim świat fizyczny. Dobrym przykładem jest AI. Dużo mówi się o oprogramowaniu, modelach czy chipach, ale pod spodem są centra danych zużywające ogromne ilości energii, sieci, które trzeba rozbudować, mieć potrzebne do okablowania stałe dostawy prądu. To ponownie stawia surowce w centrum uwagi. Do tego dochodzi jeszcze czynnik monetarny. Przez lata rosło zadłużenie. Rządy prowadziły luźniejszą politykę fiskalną, a banki centralne zamiast sprzedawać zaczynały kupować złoto. W świecie, w którym jest dużo pieniądza w obiegu i dużo długu, aktywa fizyczne często wracają do łask jako sposób na przechowywanie wartości i zabezpieczenie się przed niepewnością w systemie finansowym. Nie można też pominąć geopolityki. Napięcia handlowe, przenoszenie produkcji bliżej rynków, bardziej rozdrobnione łańcuchy dostaw. To sprawia, że system jest mniej efektywny, ale potrzebuje więcej surowców. Reindustrializacja kosztuje, wymaga inwestycji w infrastrukturę, energię, transport i materiały. A gdy połączymy elektryfikację, bezpieczeństwo energetyczne i świat, który coraz wyraźniej dzieli się na bloki gospodarcze, pojawiają się warunki, które historycznie sprzyjały surowcom. Dlatego coraz częściej mówi się o nowym cyklu. Nie dlatego, że ceny rosły przez kilka miesięcy, ale dlatego, że kilka strukturalnych czynników zaczyna działać jednocześnie. Tego typu zbieżności zwykle warto uważnie obserwować. Co jeszcze ciekawe, zmienia się nie tylko to, jakie aktywy wracają do gry, ale również sposób, w jaki można w nie inwestować. Tradycyjne były trzy główne drogi: ETFy, akcje spółek wydobywczych albo fizyczny zakup surowca. Każda z tych opcji ma swoje ograniczenia. ETFY opierają się na określonych strukturach finansowych, spółki wydobywcze dodają ryzyko operacyjne i biznesowe, a fizyczne aktywa są po prostu mało płynne i mało praktyczne dla większości inwestorów. W ostatnich latach pojawiła się też nowa opcja, tokenizacja aktywów. W skrócie chodzi o to, że tradycyjne aktywa, na przykład akcje, dostają swoją cyfrową wersję w postaci tokenów. Taki token ma odzwierciedlać cenę danego aktywa i można nim handlować w sposób bardziej elastyczny w infrastrukturze zbliżonej do świata krypto. Czyli zamiast kupować akcje u klasycznego brokera, kupujesz token, który śledzi jej wartość. Tego typu rozwiązania pojawiają się na hybrydowych platformach takich jak Bidget, które próbują łączyć oba światy. W przypadku akcji tokenizowanych emitowane są tokeny śledzące cenę realnych akcji. Zwykle zabezpieczone równoważnymi zakupami na rynku tradycyjnym za pośrednictwem podmiotów trzecich, na przykład platform RWE. Jeśli więc inwestor uzyskuje ekspozycję odpowiadającą 100 dolarom danej akcji, istnieje mechanizm mający utrzymać parytet 1 do1 z instrumentem bazowym. Różnica polega nie tylko na formacie, ale też na dostępie. Tokeny często są notowane względem stable coinów. Mogą być handlowane w szerszych godzinach niż tradycyjna giełda. A doświadczenie bardziej przypomina trading krypto niż otwieranie rachunku międzynarodowego brokera. W niektórych przypadkach handel możliwy jest niemal przez całą dobę w dni robocze. Widget to globalna firma Web 3 i jeden z pięciu największych giełd kryptowalut na świecie pod względem wolumenu z ponad 125 milionami użytkowników oraz obecnością między innymi w Polsce gdzie ma rejestrację jako dostawca usług aktywów wirtualnych co oznacza, że działa tu legalnie i zgodnie z lokalnymi przepisami AML i wymogami KYC platforma Forma, która zaczynała tak naprawdę od instrumentów pochodnych i copi tradingu, rozwinęła się w hybrydowe centrum finansowe integrujące aktywa świata rzeczywistego. Umożliwia handel tokenizowanymi akcjami takich spółek jak Nvidia, Tesla czy Apple, a także surowcami, w tym złotem i srebrem. Opłaty za handel akcjami tokenizowanymi na budżet są naprawdę konkurencyjne. Obecnie obowiązuje promocja zerowymi prowizjami transakcyjnymi oraz zniesionymi opłatami sieciowymi dla tych aktywów. Po zakończeniu promocji stosowana jest standardowa struktura opłat spot zaczynająca się od 1% z możliwością obniżki przy posiadaniu tokena BGB lub osiągnięciu określonych wolumenów. Kolejny poziom bardziej spekulacyjny to instrumenty pochodne oparte na akcjach tokenizowanych, na przykład kontrakty futures na indeksy akcyjne. W praktyce nie kupujesz tu samego aktywa ani nawet tego tokena, tylko kontrakt, który ma naśladować jego ruch ceny. Warto jednak podejść do tematu z dystansem, choć narracja brzmi atrakcyjnie, nie jest to to samo co bezpośrednie posiadanie tradycyjnego aktywa. W wielu przypadkach inwestor nie posiada faktycznie instrumentu bazowego, a jedynie ekspozycję ekonomiczną na jego cenę. Mimo to jest to trend, który warto obserwować nie dlatego, że jutro zastąpi ETFY czy tradycyjnych brokerów, ale dlatego, że wpisuje się w szerszy kierunek przenoszenie aktywów świata rzeczywistego do infrastruktury cyfrowej. A jeśli ten trend będzie się rozwijał, może znacząco zmienić sposób, w jaki w najbliższych latach uzyskamy dostęp do niektórych rynków. To już wszystko na dziś. Jeśli podobają ci się takie treści, zostaw lajka, subskrybuj kanał i do zobaczenia w następnych materiałach. Yeah.
