Jak wojna na Bliskim Wschodzie zmienia rynek surowców i gospodarkę światową?
W tym wywiadzie z ekspertem od surowców Pawłem Szpakowicz omówiono głębokie konsekwencje aktualnego konfliktu na Bliskim Wschodzie dla rynków surowców, ceny ropy i nawozów, a także wpływ na gospodarkę światową. Analiza obejmuje porównanie z sytuacją z 1973 roku, kiedy embargo arabskie doprowadziło do wzrostu ceny ropy o 150% w ciągu kilku miesięcy, a następnie o 10x w ciągu sześciu lat.
Kluczowe punkty omówione w filmie:
- Ropa i surowce energetyczne: Aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie już wpływa na ceny ropy, a w retecie sprzedaży w Azji ropa kosztuje około 140-150 dolarów za baryłkę, a rekordowa cena za tankowiec wyniosła 283 dolary. Światowa produkcja ropy spadła o 13 milionów baryłek dziennie.
- Nawozy i żywność: 37-38% światowej produkcji nawozów zależy od dostaw z Zatoki Perskiej. Konflikt może spowodować głód w krajach rozwijających się.
- Hel i rewolucja AI: 33% helu na świecie pochodzi z Zatoki Perskiej, co ma kluczowe znaczenie dla produkcji chipów w Tajwanie i rozwoju sztucznej inteligencji.
- Petrodolar i dolar amerykański: Konflikt może przyspieszyć proces odejścia od petrodolara, choć sam dolar nie upadnie w najbliższym czasie. Kraje arabskie zmniejszają inwestycje w obligacje amerykańskie.
- Złoto i rynek surowców: Nawet przy rekordowych cenach złota (ponad 5000 dolarów za uncję) podaż wzrasta zaledwie o 1% rocznie z powodu długich czasów budowy kopalni i oporu społecznego. Inflacja złota to zaledwie 1,5-2% rocznie.
Wojna na Bliskim Wschodzie ma już olbrzymi wpływ na łańcuchy dostaw i gospodarkę światową. Efekty będą odczuwalne przez lata, nawet jeśli konflikt zakończy się w najbliższym czasie.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam wszystkich z tej strony Filonieczny. Witam was w kolejnym odcinku rozmów koniecznych, w którym tym razem moim gościem jest Paweł Szpakowicz, ekspert od surowców, którego zresztą już mieliśmy okazję gościć i którego zapewne znacie. Witam ciebie Pawle. >> Witam film. Witam wszystkich. Pawle, zaprosiłem cię dzisiaj do rozmów koniecznych, dlatego że ja tak mniej więcej raz w miesiącu organizuję Q&A. Ludzie, którzy oglądają mój kanał mają okazję przez cały miesiąc zadawać mi różnego rodzaju pytania. Staram się na nie odpowiadać, na te na które już nie odpowiadałem, albo jeszcze przynajmniej nie odpowiadałem lub te mądrzejsze, bo często są takie pytania, gdzie wałkuje pewne rzeczy po kilkadziesiąt razy, a i tak te pytania padają. Natomiast co jakiś czas zdarzają się takie pytania, które warto zadać ekspertom z tych konkretnych dziedzin. I no właśnie związku z tym konfliktem zbrojnym, który ma miejsce na Bliskim Wschodzie, padło wiele pytań do mnie, które wydaje mi się, że pasują bardziej do ciebie. Dlatego postanowiłem zaprosić cię do dzisiejszych rozmów koniecznych. Mam nadzieję, że nam wszystkim na te pytania odpowiesz. A pierwsze pytanie to jaki wpływ na rynek surowców będzie miała aktualna wojna na Bliskim Wschodzie? Mógłbym odpowiedzieć na to pytanie. Jasne, że mniej więcej w tym temacie mogę się orientować. Natomiast uważam, że ty jesteś o wiele wiele lepszą osobą na odpowiadanie właśnie na takie pytania. Zatem jak ty to widzisz? >> No aktualna sytuacja na pewno będzie miała swoje reperkusje w przyszłości. To yyy to co widzimy teraz to jest dopiero początek yyy konsekwencji jakie będziemy widzieli i nawet jeżeli przy dobrych wiatrach konflikt w ciągu najbliższych dniach rzeczywiście by się zakończył yyy myślę że skutki będą skutki aktualnego konfliktu dla świata, dla świata finansowego, dla świata surowcowego i generalnie dla gospodarki i naszego codziennego życia będą odczuwalne przez lata. No i dobrze by było znaleźć jakąś analogię historycznie, jak to wyglądało, jeżeli ta ta podobna sytuacja miała miejsce w historii. No i podobna sytuacja miała miejsce w historii w 1973 roku, gdy mieliśmy okres pięciomiesięcznego embarga nałożonego przez kraje arabskie na eksport ropy do Stanów Zjednoczonych i kilku innych krajów. No i generalnie ograniczono wtedy eksport wydobycie ropy o ponad 4 miliony barełek ropy dziennie. Aktualnie szacuje się, że z produkcji już zostało wyłączonych 13 milionów barełek ropy dziennie. Co prawda konsumpcja globalna na świecie aktualnie jest nieco wyższa niż dziennie niż w latach 70, co nie zmienia faktu, że procentowo też to jest dużo wyższy wskaźnik. Wtedy byliśmy na około 70 milionach baryłek ropy konsumowanych na dobę. Aktualnie jest to yyy zakłada się, że w tym roku dzienny dzienna konsumpcja y ropy to jest około 107 milionów barełek ropy na dobę. No i jak sytuacja wyglądała wtedy w tych latach 70, czyli w tym 73 roku, kiedy kiedy mieliśmy te embargo. Cena ropy na przestrzeń tych pięciu miesięcy, kiedy mieliśmy okres embarga wzrosła z 4 dolarów do 10 $arów, czyli wzrosła o 150% na przestrzeni pi miesięcy. No i po pięciu miesiącach no strony doszły do kompromisu, embargo zostało zniesione, ergo wydawał wydawać by się mogło, że cena na przestrzeni kilku miesięcy powinna powrócić do tych 4 dolarów, ale fakty były takie, że przez kolejne 6 lat cena ropy rosła rosła o kolejne 4x, czyli ropa urosła do 40 ar na przestrzeni kolejnych lat po już zakończeniu embarga. No i powstał nowy paradygmat w świecie surowców. Cena cena sprzedarga już ropy nigdy nie powróciła, czyli nigdy już się nie zbliżyliśmy do czterech czy 10 dolarów. Znaczy no oczywiście z wyjątkiem wiadomego wiadomego spadku w czasie najsłynniejszej choroby świata. No ale to była anomalia bardzo krótkotrwała. No fakty są takie, że fakty były takie, że ostatecznie cena ropy od przed rozpoczęciem embarga licząc 6 i pó roku do przodu wzrosła o 10x. No czyli ten wzrost był naprawdę porażający i wtedy też wydawało się wszystkim, że gospodarka przy 40 dolarach, tamtych dolarach czy siła nabywcza dolara w roku powiedzmy 79 czy 80 była zupełnie inna niż aktualna siła nabywcza dolara. wydawało się, że gospodarka nie może funkcjonować, a fakty były takie, że że świat się kręcił przy dużo, dużo wyższych cenach ropy. No aktualnie jest bardzo dużo takich takich stwierdzeń pada, że świat gdy gdy cena ropy będzie powyżej 100 do$arów, no to świat szybko pogrąży się w kryzysie gospodarczym. Ja uważam, że aż tak przy tych cenach aż tak źle nie będzie, bo jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że między rokiem 2010 a 2014 cena ropy cały czas oscylowała w granicach 100 i powyżej 100 doarów przez 4 lata i nie mieliśmy kryzysu gospodarczego. No i też już to ta dysproporcja między rokiem powiedzmy 80 a a a a obecnymi czasami a jeżeli porównamy lata 2010-2014 obecnymi jeżeli chodzi o siłą nabywczą dolara nie jest aż tak duża. Aczkolwiek też myślę, że około 100% byśmy różnicy tak w realnej gospodarce się doszukali. Krótko mówiąc, uważam, że jeżeli cena ropy będzie się kształtowała nawet na poziomie około 150 arów czy powyżej, no to to jest jeszcze do zniesienia do dla światowej gospodarki. Kwestią sporną jest to, czy tej ropy będą wystarczające ilości. No i czy ta cena nie potrzebuje dużo więcej. No bo owszem, jeż patrzymy na wyceny ropy WTI czy brand. No i widzimy, widzieliśmy cenyające się w granicach 100 do$larów. teraz po ogłoszeniu być może porozumienia pokojowego, które do którego być może ostatecznie dojdzie w przyszłym tygodniu, a być może nie, no zobaczymy. Cały czas dochodzą do nas sprzeczne informacje. Y, no to okej, ta cena cena na poziomie okej, to mamy cenę cenę kontraktów terminowych, czyli w granicach powiedzmy 100 180 doarów aktualnie w ty w tym przedziale, ale fakty są takie, że Sri Lanka Sri Lanka w ostatnim tygodniu za jeden z tankowców zapłaciła 283 do$lar za baryłkę. Więc to co widzimy y jeżeli chodzi o kontrakty terminowe, a to jak wygląda rzeczywistość, no generalnie w Azji ropa jest sprzedawana po 140 150 arów za baryłkę i wyżej. No a rekord padł w zeszłym tygodniu właśnie w Sriance i zapłacono za robę 283. Czyli tak jakby ta cena w rzeczywistości jest inna niż ta tą, którą widzimy na na rynku papierowym, nazwijmy to. No i po raz pierwszy mamy aż tak dużą dysproporcję, jeżeli chodzi o wycenę kontraktów terminowych i rzeczywistej ceny, jeżeli chodzi o candel. Z drugiej strony też jest jest taki panuje takie ogólne przekonanie czy czy czy taki mit, że Stany Zjednoczone są olbrzymim producentem ropy. Mają bardzo duże nadwyżki i i ich ta sytuacja, jeżeli chodzi o podwyższone ceny ropy i niedobory ropy nie dotknie. No fakty są troszeczkę bardziej skomplikowane. Owszem, jeżeli weźmiemy pod uwagę NGLs, czyli non gas liquids, czyli tłumacząc na nasze etan, propan, butan, czyli gazy, które powstają i które można wykorzystywać w w czasie generalnie w gospodarce i one czasami są ten NGLs czasami są zaliczane do wydobycia ropy, a czasami nie są. No ale fakty są takie, że do yyy napędzania samochodu czy do do określonych zastosowań ropy one się nie nadają. Są przydatne przy niektórych zastosowaniach ropy. Jak wiemy ropa jest najszerzej stosowanym surowcem w gospodarce. No i tych zastosowań ma tysiące i różne jej odmiany też mają różne zastosowania po prostu w gospodarce. Ale jeżeli spojrzymy na samą ropę, no to fakty są takie, że Stany Zjednoczone wydobywają mniej więcej 13,5 miliona baryłek ropy dziennie. Jeżeli chodzi o stricte ropę, z czego eksportują około 3 milionów, a importują około 6,5 milionów. Czyli de facto, jeżeli chodzi o stricte Europę, jeżeli nie bierzemy pod uwagę tych NGSów, no to w takim w takiej sytuacji Stany Zjednoczone są importerem około trzech między 3 a 3,5 miliona baryłek ropy na dobę. Więc Stany Zjednoczone też jak najbardziej mogą być dotknięte, jeżeli zaobserwujemy niedobory ropy na świecie. No i też musimy wziąć pod uwagę właśnie to, że część rafinerii w Stanach Zjednoczonych nie jest przystosowanych do rafinacji ropy, która jest wydobywana w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, no bo przez ostatnie około między 20 a 30 lat w Stanach Zjednoczonych nie powstała żadna rafineria. Generalnie to to co to co było budowane w XX wieku dziesiątki lat temu dalej służy Stanom Zjednoczonym. No i Stany Zjednoczone przystosowały część swoich rafinerii właśnie do Europy z zatoki perskiej, część do zatoki meksykańskiej, z Kanady. No i nie są po prostu w stanie rafinować w pełni, bazować po prostu na ropie, na słodkiej ropie, którą sami wydobywają. Ona ma nieco inną charakterystykę. Po prostu fakty są takie, że różne rafinerie są przystosowane do różnych rodzajów ropy. I właśnie paradoks polega na tym, że Stany Zjednoczone mogą wydobywać ropę, która jest dobrą ropą, ale po prostu ich rafinerie mogą być do tego nieprzystosowane do rafinacji tej ropy. No i przez to muszą muszą importować inny rodzaj ropy. Więc Stany Zjednoczone też są już dotykane. Widzimy to w cenach za galon w Stanach Zjednoczonych, za ropę, benzynę i też też no też musimy wziąć pod uwagę inny czynnik, że rynek ropy jest rynkiem globalnym, więc jeżeli ceny ropy na świecie będą rosły, będą też rosły w Stanach Zjednoczonych. Yyy, no i kolejna rzecz na którą bym zwrócił uwagę, jeżeli chodzi, która tak jakby się narzuca nam, jeżeli chodzi o o sytuację w Zatoce Perskiej, która jest niezwykle istotna z punktu widzenia surowcowego, ale też generalnie funkcjonowania świata, jest to, że około 30% światowej produkcji, y, światowej produkcji nawozów pochodzi z z krajów zatoki. To jest związane z tym, że no po prostu do produkcji naopozów przede wszystkim używa się gazu ziemnego oraz produktów, które których które właśnie powstają w czasie rafinacji ropy. No i 30% mocznika, 25% siarki, 20% amoniaku i 20% fosforu. Więc no te liczby są po prostu olbrzymie. Jeżeli dodamy dodatkowo do tego fakt, że około między 3 a 5% światowego gazu LNG, czyli liquid natural gaz, czyli takiego tego skroplonego gazu, też pochodzi właśnie głównie z kataru, z krajów z zatoki i ten ten gaz jest też stosowany do produkcji nawozów. No to mamy taki obraz, że około 37, 38 nawet się zakłada procent światowej produkcji nawozów jest uzależnionych od dostaw z krajów zatoki perskiej, które aktualnie są wstrzymane. No jeżeli ta sytuacja będzie miała miała kontynuację, no to no to dojdzie do tego po prostu, że będziemy mieli na świecie głód. I tutaj to nie to nie to nie jest czegadanie. być może Europy czy czy czy kraje bogatsze to dotknie w mniejszym stopniu, ale ja uważam, że kraje typu właśnie na przykład wspomniana Sri Lanka czy czy kraje afrykańskie czy czy biedniejsze kraje azjatyckie one mogą w bardzo bardzo dotkliwy sposób odczuć konflikt, który aktualnie ma miejsce na Bliskim Wschodzie. Krótko mówiąc, no świat musi się opamiętać, albo będziemy mieli bardzo, bardzo, no nieprzyjemne rzeczy będą miały miejsce na świecie. Więc rynek nawozów, rynek produktów żywnościowych jest bardzo, bardzo dotykliwie dotykany przez aktualną sytuację. No jeszcze innym aspektem, który który może nie w taki oczywisty sposób, ale też bardzo mocno jest dotyka światową gospodarkę jest to, że około 33% Helu pochodzi z z krajów zatoki, głównie z Katoru i ten Hel jest eksportowany w dużej mierze do Tajwanu, który to Tajwanu odpowiada za większą za większość produkcji chipów, które są niezbędne do rewolucji AI. No i rewolucja AI też niejako może oberwać rykoszetem i i przyrost właśnie centrów danych i przyrost właśnie generalnie szyb szybki rozwój sztucznej inteligencji może być bardzo mocno ograniczony przez właśnie przedłużający się konflikt. No generalnie rewolucja AI dużo o niej słyszymy, ale fakty są takie, te liczby naprawdę są porażające. Jak ja na przykład patrzę, że w stanie Indiana za 11 miliardów dolarów buduje się jedno centrum danych, które ma pochłaniać tyle energii, ile milion domów w Stanach Zjednoczonych. Więc jedno centrum AI w Indianie będzie pochłaniało tyle energii, ile pochłania milion domów. No czyli to jest naprawdę poraż to są porażające liczby. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że w Stanach szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych na różnym etapie budowy aktualnie jest między 2800 a 3000 centrów danych. Oczywiście nie każdy jest tak olbrzymie jak to w stanie Indiana, ale wiem, że na przykład w Teksasie w jednej lokalizacji buduje się jeszcze dużo większe centrum danych niż to w Indianie, więc no te liczby są naprawdę y porażające ten napływ kapitału generalnie gospodarka Stanów Zjednoczonych, a przez to przez to też gospodarka świata jest teraz tak jakby postawiła wszystko na jedną kartę, czyli na olbrzymi rozwój sztucznej inteligencji. Jeżeli to będzie zachwiane, no to przyrost PKB też będzie radykalnie zachwiany na świecie. Więc aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie ma olbrzymi wpływ na na szereg branż, dziedzin, sektorów. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że na przykład blisko połowa kwas produkcji kwasu siarkowego też pochodzi z krajów zatoki, a ten kwas siarkowy jest na przykład stosowany, 50% uranu na świecie wydobywa się przy pomocy kwasu siarkowego, bodajże 20% miedzi, 30% niklu i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Krótko mówiąc, te aktu aktualny konflikt już będzie miał olbrzymie skutki na szereg łańcuchów dostaw, a jeżeli on będzie się przedłużał, no to naprawdę świat może się nam zmieniać i to zmieniać bardzo radykalnie. Nie wiem jak to jest u ciebie, ale powiem ci szczerze, bo stwierdziłeś tutaj, że konflikt może się zakończyć za tydzień w następnym tygodniu. Ja przestałem w ogóle na to patrzeć w ten sposób, ponieważ no według mnie Trump jest zupełnie innym Trumpem niż Trump ze wcześniejszej kadencji. I dla mnie obecnie to jest wariat. I wyrobiło się we mnie coś takiego, że ja generalnie przestałem czytać cokolwiek, co on i jego ekipa mówi, bo to nie ma w ogóle żadnego sensu. Jakby on potrafi w ciągu jednego dnia zmienić zdanie trzykrotnie, więc na przestrzeni tygodnia to wiesz, my latamy sobie od będzie konflikt, nie będzie, zakończyliśmy, mamy rozmowy pokojowe, okazuje się, że tych rozmów nie ma, cieśnina już jest otwarta, dwa dni później się zamyka. Generalnie jest to taka sytuacja jak ja ja mogę to porównać do sytuacji teterowej. Na rynku kryptowalut jestem już na tyle dużo, że o tym, że teter za chwilę upadnie słyszałem tyle dziesiąt razy, dosłownie tyle dziesiąt razy, że w pewnym momencie stwierdziłem, dobra mam to w dupie, no upadnie, to upadnie, ale ile można słuchać o tym, że teter za chwilę upadnie. Teraz się to uspokoiło. Oczywiście zaczęli skupować też i Bitcoina, i złoto, i jakieś teraz audyty chcą robić, ale ale no pamiętasz te czasy 5 lat temu, 7 lat temu, 10 lat temu na rynku kryptowal to było teter upadnie, teter zaraz upadnie. Wiesz i ile można o tym słuchać, tak jak w tej w tej komedii zaraz będzie ciemno, zaraz będzie ciemno. I tak samo mam z Teterem, z z Trumpem. Ja przestałem całkowicie brać pod uwagę co on mówi yyy i kompletnie nie podejmuję decyzji inwestycyjnych na podstawie tego, co on robi. Y po prostu no muszę się troszeczkę wycofać. Czekam na okazję, ale w życiu nie będę grał pod to, co ten człowiek mówi. Swoją drogą jeszcze chciałbym widzom przypomnieć, bo no w dzisiejszym odcinku zadajemy Pawłowi pytania, które yyy dotyczą no bardziej surowców, bardziej tradycyjnej giełdy. Natomiast Paweł cyklicznie co jakiś czas robi livey, robi takie warsztaty Q&A coś coś na wzór Q&A, które ja robię. Więc jeżeli chcecie to będziecie mieli okazję zadać pytania Pawłowi na najbliższym warsztacie, który okazuje się, że jest jutro. Więc w sumie rzutem na taśmę można jeszcze zdążyć na livea u Paw. Jest on oczywiście całkowicie darmowy jak wszystkie inne wcześniejsze. Link do zapisu będzie się znajdował pod tym filmem w miejscu na opis. Więc jeżeli macie jakieś pytania, na które nie odpowiemy w dzisiejszym odcinku, to jutro czy też dzisiaj, w zależności jak to oglądacie, będziecie mogli te pytania Pawłowi zadać. Natomiast idąc dalej, mam też pytanie, które bardzo często pada, ponieważ no trzymamy w tej chwili część naszych środków z rynku kryptowalut w stable coinach. Trzymamy też je głównie w stable coinach opartych o amerykańskiego dolara. Yyy, no i w związku z tym moi widzowie często się mnie pytają, co z amerykańskim dolarem wzrośnie, spadnie, upadnie, co z petroolarem, czy dalej będzie yyy dominował na świecie i będzie ten amerykański dolar y wiódł yyy prym. Zatem moje pytanie numer dwa, które często jest mi zadawane. Jak ty na nie odpowiesz, jestem ciekaw, czy ten konflikt może zakończyć erę petrodolara. >> No na pewno namiesza. Jeżeli jeszcze odnosząc się do twojej wypowiedzi, to, że Trump jest, nazwijmy to, dziwny i że w jednym zdaniu czasami potrafi dwie różne tezy przedstawić przeciwstawne. Najbardziej mnie przeraża to, okej, jeden człowiek może dziwnie się zachowywać. Najbardziej mnie przeraża to, że cała administracja i generalnie cała klasa polityczna, ta ta nazwijmy to republikańska nie reaguje, nie? I to to mnie bardziej przeraża nawet niż to, że jeden człowiek, bo jeden człowiek może może się dziwnie zachowywać, może mu się coś zmienić z psychiką, ale jego otoczenie powinno na to reagować, a takiej reakcji nie ma. Więc to tylko takim tytułem dygresji. A jeżeli chodzi o mój jutrzejsze warsztaty, no to będziemy mieli prezentację o tym, jak inwestować w czasach konfliktów, znaczy jak jak reagować lub nie reagować, jak się ustawiać w długim terminie, bo takie jest moje podejście. Ja też, broń boże nie inwestuję na bazie takich krótkoterminowych newsów, bo bo to jest moim zdaniem recepta na na stratę w długim terminie. Ale generalnie będziemy ten temat poruszali, a na koniec będzie oczywiście sesja Q&A i będę starał się odpowiedzieć na jak najwięcej waszych pytań. Wracając do tyego pytania, czyli pytania o yyy Petrodolara, no to Petr ten koniec Petrodolara jest wieszczony już od jakiegoś czasu. No bardzo dużą zmianą, jeżeli chodzi o samą strukturę petrodolara y był rok 22 23, kiedy zostały zamrożone rosyjskie aktywa. Do tej pory nawet no gdy Związek Radziecki był był uważany za oś zła, no to tak jakby handel dolarem, handel handel ropą za pomocą dolara nawet był udostępniany związkowo Związkowi Radzieckiemu, który był przynajmniej w takiej sferze werbalnej dużo większym wrogiem Stanów Zjednoczonych niż aktualna Rosja. Więc to był taki duża zmiana jeżeli chodzi o sytuację w jeżeli chodzi o podejście do dolara. No i wtedy Rosja częściowo zaczęła handlować ropą za pomocą rubla, za pomocą Rupi, za pomocą Juana. Więc tutaj już takie pierwsze, nazwijmy to, pęknięcia miały miejsce. No i aktualna sytuacja jest bardzo bardzo mocno, moim zdaniem, wpłynie na na to, jak ropa i jak surowce będą handlowane w kolejnych latach. No fakty są takie, że USA w dużej mierze opiera swój, po pierwsze opiera swój deficyt na państwach z zatoki perskiej, które deal był taki wynegocjowany na początku lat 70 przez Zbigniewa Brzezińskiego między innymi. Ustalono, że kraje zatoki będą miały zapewnione bezpieczeństwo, będą mogły swoje nadwyżki finansowe inwestować w obligacje amerykańskie. będą otrzymywały il, czyli będą otrzymywały od tego procent, no i będą sobie w ten sposób mogły funkcjonować. Warunek jest jeden ze strony Stanów Zjednoczonych, że cały handel ropą, ropa, która jest zdecydowanie najważniejszym surowcem na świecie, największe wolumeny, najwięcej zastosowań w gospodarce i tak dalej, i tak dalej, widzimy, że cały świat jest oparty na ropie i takie bajki o o tym, że będziemy będziemy się opierać na na wietrze i słońcu przy obecnej technologii są są totalnie nierealne. No i deal był taki, że że swoje nadwyżki dolarowe, kraje zatoki inwestują głównie w obligacje amerykańskie. Później też to się przełożyło na inwestycje w giełdę amerykańską. No a teraz dochodzi do takiej sytuacji, że z jednej strony te kraje arabskie, które były przez ostatnie lata były głównym konsumentem długu amerykańskiego, czyli one jako w największym stopniu skupowały dług amerykański, czyli obligacje amerykańskie. Teraz nie dość, że nie mają środków na to, żeby żeby te obligacje skupować, no to przez niedobory płynnościowe będą musiały się pozbywać części tegoż długu. No i dochodzi dochodzi do takiej sytuacji, że obligacje amerykańskie są już te te 20letnie są osiągają oprocentowanie na poziomie 5%. No czyli to jest bardzo wysoki koszt zadłużenia dla Stanów Zjednoczonych. Nie wiem czy nie wyższy aktualnie nawet niż za na pewno wyższy niż za duża się Polska. I jeszcze jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że Stany Zjednoczone w tym roku mają zrolować, czyli muszą tak jakby spłacić 8 bilionów dolarów zadłużenia i pod tym kątem zaciągnąć nowe zadłużenie, jeżeli będą to to zadłużenie rolować przy 5%. No krótkoterminowe aplikacje są, te dwulatki są wyceniane na około 4%, więc ale to też jest bardzo wysoki, wysoki wysokie odsetki. Krótko mówiąc, no wiele rzeczy pęka. Z jednej strony nie ma jest coraz mniej kupujących obligacje amerykańskie, a z drugiej strony wiele krajów jest zachęconych do tego, by zrzucać swoje nadwyżki, nadwyżki obligacji, nadwyżki dolarowe, żeby pokryć bieżące wydatki. Krótko mówiąc, jeżeli jakiś kraj będzie miał do wyboru albo trzymać dalej obligacje, albo je sprzedać, zrzucić i kupić za to paliwo lub żywność, no to chyba każdy rozsądny kraj wybierze y sprzedaż obligacji, sprzedaż długu amerykańskiego i kupno kupno żywności czy czy energii, która jest kluczowa dla funkcjonowania naszej cywilizacji. Krótko mówiąc, no jeżeliżeli jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę taki aspekt, że coraz więcej sprzedawanej ropy z zatoki jest w juanie, głównie w Juanie, no to widzimy, że ten petrodolar może nie upadnie nam tak z dnia na dzień, ale taki długofalowy proces, który rozpoczął się już myślę parę lat temu, teraz dużo, dużo szybciej zacznie postępować. No i tak często też właśnie mam pytania a propos upadku dolara i tego typu odchodzenia od dolara w wymianie między między krajami. To jest to będzie ten proces. Widzimy, on ten udział dolara spada z roku na rok, ale to nie jest nie jest jakaś lawina, to jest stopniowy proces i uważam, że długoterminowo dolar będzie miał, bo Stan Zjednoczony pozostaną ważną, dużą gospodarką na świecie. Aczkolwiek uważam, że na przestrzeni najbliższych 10, 20 lat stopniowo będziemy odchodzili od udziału dolara w w wymianie międzynarodowej. No i też w wymianie, jeżeli chodzi o surowce, czyli petrodolar będzie zmniejszał swoją swoje znaczenie na przestrzeni kolejnych lat. Dolar nie upadnie. Stany Zjednoczone są bardzo silną, bardzo mocną gospodarką. Nawet jeżeli realia są takie, że że Chiny już moim zdaniem mają y większą gospodarkę, nie zmienia to faktu, że na półkuli zachodniej Stany Zjednoczone cały czas będą dominowały. Więc może nie taki upadek z dnia na dzień, ale długo takie stopniowe, długotrwałe odejście jak najbardziej uważam, że jest nie tyle, że nawet prawdopodobne, wręcz najbardziej zaczy najbardziej po prostu jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Okej, kolejne pytanie dotyczy złota. Część osób chciała się pakować w złoto na poziomach gdzieś powyżej 4000, 5000. Yyy, tak jak nagrywałem filmy o złocie, gdy nikt o nim nie mówił, że warto się nim zainteresować, tak yyy pokusiłem się o nagranie materiału właśnie przy tych wyższych poziomach, by po prostu zwrócić na to uwagę, że gdy złoto rośnie bardzo, bardzo mocno, to potem trzeba czekać wiele, wiele lat, żeby w ogóle wyjść na zero. Ja lubię sobie takie sytuacje po prostu odpuszczać i czekać na kolejną okazję, zamiast wsiadać do pociągu, który gdzieś tam już dawno odjechał. Natomiast bardzo dużo pytań ciągle pada o złoto. Co dalej ze złotem? Czy będzie rosło, czy nie będzie rosło? W związku chociażby z potencjalnym kryzysem, czy dalej będzie rosło? Jak ty widzisz sytuację związaną ze złotem? No i też przy okazji pada pytanie, na które też chciałbym, żebyś odpowiedział. Czy górnicy nie wyrzucą więcej złota? Pytam o to dlatego, że kiedyś nagrałem taki film porównujący między innymi Bitcoina do złota i wtedy też wspominałem o tym, że w pewnych kwestiach Bitcoin jest o wiele lepszy od złota. Dlatego, że mimo tego, że cena bitcoina rośnie, y, górnicy, którzy kłopią Bitcoina nie są w stanie wyrzucić większych ilości Bitcoina na rynek. Po prostu nie są w stanie więcej tego Bitcoina kopać. Wiemy dokładnie ile bitcoina będziemy kopać, ile będzie wydobyte na przestrzeni następnych lat, aż jesteśmy w stanie to policzyć na dziesiątki, a nawet powyżej 100 lat do przodu do ostatniego wydobytego Bitcoina. A złoto jednak ma pewien taki mechanizm autoregulacji ceny. Jest wiele miejsc, gdzie znaleźliśmy złoto, ale po prostu go jeszcze nie wydobywamy, ponieważ to nie jest opłacalne. Trzeba by było otworzyć kopalnię, zatrudnić ludzi, stworzyć miasteczka, domki, gdzie ci górnicy będą mieszkać. drogi, którymi będziemy wywozić surowiec i tak dalej. I przy obecnych cenach złota jest to po prostu nieopłacalne. Natomiast gdy cena złota rośnie, to pewne kopalnie stają się opłacalne i to wydobycie rusza, co z automatu no stwarza, że tego złota pojawia się więcej na rynku. yyy tutaj tak yyy yyy w kwestii wyjaśnienia pewnym osobom jak to działa. No i zatem pada pytanie czy w związku z tą wyższą ceną złota, no bo jest o wiele wyższa i te wzrosty złota są rekordowe yyy przynajmniej za naszego życia. to co mogliśmy obserwować, czy w związku z tym nie zostaną otwarte jakieś nowe kopalnie i górnicy nie wyrzucą większych ilości złota na rynek, co z automatu obniży cenę, co też z automatu spowoduje, że ludzie, którzy kupili złoto po cenach powyżej 4000, 5000 będą czekali po kilkanaście lat, żeby w ogóle odzyskać siłę nabywczą pieniądza. >> No tak. pytanie. Jeżeli chodzi o inwestowanie w złoto, to uważam, że jeżeli ktoś nie ma ekspozycji na złoto, to nawet nawet przy takich cenach niewielką ekspozycję mógłby zająć. Aczkolwiek taką docelową pozycję warto kupować, kiedy złoto jest dużo tańsze. Ja pamiętam, że yyy oglądałem twoje filmy, pamiętam twoje filmy, które k które wypuściłeś o złocie. Ja kupiłem złoto parę miesięcy dosłownie wcześniej, zanim ty wypuściłeś te filmy i to był rok y 2018, 2019, nie wiem, 17, 18 chyba i pamiętam, że kupowałem złoto przy przy cenie 1300 i ty wypuszczałeś filmy przy 1100 1200 1180, czyli przy tym idealnym praktycznie dołku. No i tutaj właśnie zawsze wszystkim opowiadam, że że jak to jest, że film kurde nawet nawet to jest złoto po prostu nawet film o tym złocie wypuścił na na idealnym dołku. kupiłem parę miesięcy wcześniej, ale to już lata temu. Yyy, wracając do twojego pytania, bo jeżeli chodzi o złoto, to właśnie często właśnie wspominasz o tym, że że górnicy właśnie nawet twoje podej, znaczy twoja wiedza jest też tutaj, nazwijmy to, ograniczona. Mam nadzieję, że odde się czegoś będziesz mógł nauczyć, jeżeli chodzi o yy wydobycie złota, no bo to jest bardzo specyficzna rzecz, nie wiadomo, że ludzie ta taki nawet przecięty inwestor, który się konkretnie tym rynkiem i górnictwem nie interesuje, nie, nie będzie taki takiej wiedzy kolekcjonował. A fakty są, znaczy jak spojrzymy generalnie na cały rynek złota, no to above grand stocks, czyli takie złoto w obiegu, które jest na świecie. złoto. Generalnie złota nie da się praktycznie zniszczyć, więc całe złoto, jakie w historii żeśmy ludzkości wydobyli, ono cały czas z nami jest i to zakłada się, że w tym roku to jest około 219 000 ton. Y, no i podział to jest 97 000 ton jest mniej więcej w biżuterii, 51 000 w sztabkach i monetach, 38 000 mniej więcej mają banki centralne. No i na pozostałe zastosowania przypada pozostała część złota. Yyy, jeżeli chodzi o inflację złota, bo inflacja złota, wiemy, że inflacja yyy Bitcoina to teraz to jest bodajże 1,8 yyy procenta yyy czy 2% yyy teraz co coś coś w tych granicach. Jeżeli chodzi o złoto, no to aktualna inflacja złota to jest za poprzedni rok to jest 1,65% czyli wydobyto mniej więcej 3600 ton złota w relacji do 219 000 ton złota, o których wspominałem, które są w obiegu. No i światowe wydobycie złota wzrosło w roku 25 przy rekordowych cenach złota. Czyli mieliśmy naprawdę rekordowy, po prostu paraboliczny wzrost na jeżeli chodzi o o cenę złota. No i w ciągu tego roku, gdy osiągaliśmy rekordowe poziomy, no tak jakby intuicja nam podpowiada, że górnicy powinni się rzucić do zwiększonego wydobycia i tego złota powinno być więcej. No a tymczasem wydobycie jako takie wzrosło zaledwie o 1%. W roku 24, kiedy złoto też już rosło bardzo, bardzo znacząco, ten wzrost był na poziomie prawie że niezauważalny. 0 012% w tym w roku 25 był to 1% czyli dla porównania historyczna średnia inflacja złota to jest między 1,5 a 2% rocznie od lat 70. No wiadomo, że przyrost pieniądza M2 to jest mniej więcej 8 a 10% czyli złoto ma inflację na poziomie około% między 1 a 2% a przyrost dolara w obiegu to jest mniej więcej 8 10% więc dysproporcja jest duża. Czyli krótko mówiąc, patrząc na te na te dwa wskaźniki, na jakim etapie byśmy nie inwestowali w długim terminie, na pewno lepiej wyjdziemy składając nasze nadwyżki finansowe w złocie, a nie w a nie w walucie, nawet na tej tej najlepszej rezerwowej świata. Z drugiej strony mamy, znaczy z jednej strony mamy wydobycie, z drugiej strony mamy recykling złota. No i on też tak jakby intuicyjnie, jeżeli cena złota idzie nam z około 1800 do 5500, no to wiadomo, że tego tego złota z recyklingu też powinno się pojawić więcej. No i na podstawie danych z World Gold Council, recykling złota, głównie biżuteria, elektronika i odpady przemysłowe, stanowi istotną, ale mniejszą część globalnego, globalnej podaży względem wydobycia, bo to jest tak około 75% to jest wydobycie, a około 25% pochodzi z recyklingu. No i w 24 roku ten wzrost z recyklingu wyniósł 11%, a w roku 25, kiedy te ceny rzeczywiście osiągały już rekordowe poziomy, był kolejny przyrost o 2,5% recyklingu. Czyli widzimy, że tak jakby ten pierwszy pierwszy bodziec, czyli bardzo wysokie ceny z w roku 24 sprawiły, że ten recykling y wniósł na rynek nową podaż. No ale już ten drugi kolejny rok, kiedy mieliśmy jeszcze wyższe ceny, złota nie przełożył się na yyy na następne wzrosty, ponieważ no po prostu te ta podaż złota jest ograniczona. No i tutaj yyy do sedna tak jakby przechodząc, czy jesteśmy w stanie zwiększyć radykalnie yyy podaż złota, czy górnicy są w stanie wyrzucić nowe złoto na rynek. No i tak jak wam pokazałem, mamy rekordowe ceny, wzrosty złota na przestrzeni ostatnich lat w 24 roku, a później jeszcze większe w 25 i podaż złota z kopalni rośnie o 1%, zaledwie o 1%. Z czego to wynika? No wynika to z tego, że wybudowanie nowej kopalni przez ostatnie kilkadziesiąt lat, zakłada się, że końcówka lat 80, końcówka poprzedniego wieku i początek tego wieku, średni czas budowy kopalni to było 10 lat. Aktualnie średni czas budowy kopalni na świecie to jest 18 lat. 17 i 8 lat. 18 różne źródła różnie podają. Więc yyy nawet jeżeli cena złota dzisiaj, jutro nie wiem na przykład w przestrzeni tego roku wzrosłaby do 10, 15, 20 000 $arów za uncję, nie jesteśmy w stanie na przestrzeni roku, dwóch, trzech wybudować nowej kopalni. No i średni czas budowy to jest 18 lat na świecie, ale najdłuższy, prawie najdłuższy czas na świecie, jeżeli chodzi o budowę kopalni, to to są Stany Zjednoczone, gdzie średni czas budowy kopalni aktualnie to jest 29 lat. Więc no to to nam pokazuje, że cały proces budowy, to o czym P właśnie bardzo bardzo rozsądnie mówi właśnie, że trzeba zbudować drogi, trzeba zbudować całą infrastrukturę, zbudować miejsca mieszkalne dla potencjalnych górników i tak dalej. trzeba do doprowadzić sieci energetyczne. A no to to jest długotrwały proces. to zajmuje przynajmniej kilka lat, jeżeli mamy, nazwijmy to, nieograniczone środki, ale dochodzą do tego jeszcze y tak zwana ESG, environment social and governance, czyli ta ta taki takie pojęcie, pod którym czy kryje się cała biurokracja, procesy sądowe. No i generalnie ta część urosła nam, jest generalnie powstało zostało ukute takie pojęcie jak nimbi, czyli not in my backyard, czyli generalnie ludzie oczywiście chcą, żeby gdzieś tam złoto może było ma być wydobywane, ale nie w moim sąsiedztwie. I próba budowy jakiejkolwiek kopalni, czy to w Stanach Zjednoczonych, czy w Europie, czy generalnie w tych bardziej rozwiniętych krajach, spotyka się z olbrzymim z olbrzymim oporem społecznym ludności mieszkających w okolicach. No i stąd stąd właśnie ten czas in czas inwestycji to jest czas rozpoczęcia wydobycia, to jest około 18 lat średni na świecie. A jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że żeby wybudować nową kopalnię trzeba zainwestować setki milionów, a często grube miliardy dolarów, ten zwrot tej naszej inwestycji, jeżeli zło złoże jest świetnie dobrze nasycone, no to będziemy potrzebowali przynajmniej pewnie 30, 40 lat na zwrot z inwestycji. Więc no to są bardzo długofalowe inwestycje, niewdzięczne. Górnictwo jest trudno trudnym trudnym przedsięwzięciem. No i dużo, dużo prościej jest po prostu ulokować swoje nadwyżki finansowe na rynku kapitałowym, czy to inwestując w obligacje, czy w spółki, spółki dywidendowe, które już teraz mają dobrze działający model, niż ryzykować wieloletni proces inwestycyjny, wiele procesów sądowych, żeby uzyskać zwrot z inwestycji, powiedzmy po 30, 40 latach, a czasami nawet po dużo, dłuższym okresie. Krótko mówiąc, no fakty są takie, że nawet jeżeli zobaczymy za kilka miesięcy złoto po 20 000 uncji, no to w przyszłym roku może podaż wzrośnie o je 1% podaż z górnictwa. A przypominam, że inflacja złota, czyli podaż z górnictwa względem tego złota, które jest w obiegu, to jest za niecałe 1,6%. Czyli jak wydobycie w kopalni w kopalniach wzrośnie nawet załóżmy o 10%, no to przełoży się na to, że inflacja złota nie będzie wynosiła 1,56 tylko powiedzmy 1 powiedzmy procenta. Więc krótko mówiąc, te liczby pokazują nam tako takie fakty, że nawet jeżeli cena złota poszybuje w kosmos, nowe złoto na rynku się nie pojawi, no bo ma taką a nie inną charakterystykę, jeżeli chodzi o swoją podaż. Dobrze. Dziękuję ci za dzisiejsze rozmowy konieczne. Przypominam, że jeżeli chcecie posłuchać więcej Pawła, to dzisiaj lub jutro, w zależności od tego, czy oglądacie materiał w niedzielę, czy w poniedziałek, macie taką okazję. Jeżeli się spóźnicie i oglądacie już po 20 kwietnia, to pewnie będą jeszcze okazje w przyszłości, gdyż Paweł takie warsztaty online robi cyklicznie. Na sam koniec mam jeszcze do ciebie pytanie, takie moje prywatne, bo wiem, że też inwestujesz w kryptowaluty, w Bitcoina. Yyy, tak bardzo szybko na sam koniec, jak myślisz? Lecimy dalej w dół i mamy dalej bessę zgodnie z kalendarzykiem, czy od teraz w górę. I tak jak nie było jakiegoś super wybicia i super hossy, tak nie będzie jakiejś super bessy. No generalnie ja już jestem na rynku ładnych parę lat, bo od 2018 i no i generalnie słucham ciebie od początku. Takie są fakty, bo są zresztą byłem członkiem forum fila koniecznego. Mnie już w tym pierwszym moim cyklu pełnym, czyli ten, który miał szczyt w 21 roku, już mnie to zdumiewało. Po prostu nie mogłem w to uwierzyć, że znowu po raz kolejny będzie wszystko odbędzie się zgodnie z cyklicznością. I rzeczywiście wszystko się zgodnie z cyklicznością niemalże co do dnia odbyło. I jak już mieliśmy ten kolejny cykl poprzedni, czyli czyli ten ten, który się skończył powiedzmy w zeszłym roku, no to no to już mnie to nie zdziwiło po prostu, tylko mnie zastanawiało, czy rzeczywiście znowu po raz kolejny wszystko odbędzie się zgodnie z cyklicznością po raz enty, czy to w ogóle jest możliwe. znowu się odbyło i ja stoję na stanowisku, owszem, różne scenariusze mogą się wydarzyć i ja nie jestem wróżką tak samo właśnie to to, o czym ty często wspominasz. nie jesteśmy w stanie przewidzieć w przyszłości, ale historia nam wskazuje na to, że że będziemy mieli zgodnie z cyklicznością będziemy mieli dół besy gdzieś jesienią tego roku i ja generalnie tak jakby moje stable coiny czy tam moje pax goldy trzymam generalnie pod pod jesień tego roku i i będę starał się wtedy wtedy na spokojnie po prostu siedzę przyglądam się rynkowi i wtedy będę chciał je po prostu zatrudnić do pracy, jeżeli chodzi o rynek krypto. Więc krótko mówiąc nie wiem czy tak na pewno będzie, ale wszystko na to wskazuje, że po raz kolejny będziemy zgodnie z cyklicznością, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że gospodarka światowa właśnie od może największego gonga w historii otrzymała i jeszcze nie widzimy tego w wycenach aktywów finansowych, nie widzimy tego w aktywności gospodarczej. A jeżeli to się przełoży na aktywność gospodarczą, czyli spadek PKB i spadek aktywności gospodarczej, a dodatkowo dodatkowo odbije się to na rynku tradycyjnym, a wiemy, że rynek tradycyjny jeżeli poleci, no to generalnie inwestorzy będą poszukiwali płynności i jak będzie będzie brak płynności, no to rynek krypto moim zdaniem też będzie ofiarą krótkoterminową takiego takiego rozwoju sytuacji. I generalnie ja patrzę optymistycznie pod tym kątem na to, że właśnie, że spodziewam się, że jaka jaka jakaś jak w jakiejś formie ta Bessa przyjdzie i wtedy będzie po prostu można tanio zakumulować aktywa, które w długim terminie powinny urosnąć. >> Super. Dziękuję ci za dzisiejszy materiał, dzisiejsze rozmowy konieczne i twój czas. No i cóż, pewnie jeszcze nie raz będziemy nagrywali w przyszłości. Dziękuję jeszcze raz. Do następnego razu. Pozdrawiam. Cześć. >> Dzięki Fil. Cześć.
