Konto OKI. Praktyczny przewodnik. 4 zastosowania, które mają sens [Analiza limitu i podatku OKI]

Konto OKI – co warto wiedzieć?

W materiale omawiane są zasady działania osobistego konta inwestycyjnego (OKI), które od stycznia 2027 roku umożliwia inwestowanie bez podatek Belki do kwoty 100 000 zł. Przedstawiono szczegółowo, jak działa podatek od wartości aktywów, jakie są jego stawki oraz kiedy należy go płacić.

Główne zalety i ograniczenia

  • Pełne zwolnienie z podatku Belki i od wartości aktywów dla aktywów spełniających kryteria (np. polskie akcje, ETFy z min. 70% aktywów w PLN) do 100 000 zł.
  • Sublimit 25 000 zł na bezpieczne aktywa (lokaty, obligacje skarbowe) również wolny od podatku.
  • Brak limitów wpłat i wypłat – pełna płynność środków.

Kiedy OKI może nie być opłacalne?

Przy wysokich stopach procentowych NBP podatek od wartości aktywów rośnie, co może zmniejszyć atrakcyjność konta przy większych kwotach. Wideo zawiera symulacje i przykłady, kiedy warto wybrać IKE/IKZE lub zwykły rachunek maklerski.

Idealny materiał dla początkujących inwestorów poszukujących prostego sposobu na optymalizację podatkową pierwszych 100 000 zł.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

podatek Belki, jeden z tych podatków w Polsce, który miał być przejściowy, ale tymczasowo obowiązuje już od ponad 20 lat. Ale w końcu będzie przełom, będzie można go uniknąć, bo od 1 stycznia 2027 roku rusza Oki, czyli osobiste konto inwestycyjne do 100 000 zł w ramach tego konta, bez podatku od wypracowanych zysków, bez podatku belki. No ale nie może być tak pięknie i dochodzi do tego seria różnego rodzaju drobnych haczyków, mechanizmów i ograniczeń. I niby jest prosto, ale no można się w tym trochę pogubić. Dziś rozłożę oki na czynniki pierwsze. Podejdę do tego maksymalnie praktycznie z konkretnymi liczbami, z symulacjami, z wyliczeniami, zaletami i wadami i sprawdzimy, czy oki jest naprawdę oki. Dobra, żenujący żart prowadzącego jest już za nami. Ja nazywam się Przemysław Tabor, to jest FX Mac i zapraszam do analizy na życzenie. Prosiliście o przyglądnięcie się oki, no to jest łapka w górę i patrzymy. W takim razie czym jest oki? Od przyszłego roku będzie to dobrowolny rachunek inwestycyjny dostępny dla każdego Polaka, w ramach którego w ogóle nie będzie obowiązywać podatek od zysków kapitałowych, czyli podatek belki. Druga ważna rzecz, środki na oki są prywatną własnością właściciela konta. Nie jest to część systemu emerytalnego. To po prostu nasze pieniądze. I po trzecie, nie ma limitów wpłat ani wypłat. Można wpłacać i wypłacać do woli, kiedy się chce i jak się chce i nie powinno wiązać się to z żadnymi opłatami dla państwa czy zwrotami podatku i tak dalej. Więc żeby nie było tak różowo, to oki wprowadza nowy podatek od wartości aktywów i jest to podatek wyliczany od wartości wszystkich instrumentów zgromadzonych na koncie Oki. Jest to danina dość kontrowersyjna, bo płaci się ją od wartości aktywów, a to oznacza, że płaci się ją zarówno wtedy, gdy osiąga się zysk, jak i wtedy, gdy nie ma się żadnego zysku, a wręcz gdy osiąga się roczną stratę. Jednak i tego y podatku od wartości aktywów będzie można w dużej mierze uniknąć, bo do kwoty limitu 100 000 zł wartości aktywów na koncie oki się tego podatku płacić nie będzie. A powyżej tego limitu, od tej nadwyżki ponad 100 000 zł te daninę się płaci. Ten limit 100 000 zł dotyczy wartości aktywów zgromadzonych na koncie inwestycyjnym i liczony jest od wartości średniorocznej, czyli średniej wartości aktywów zgromadzonych na rachunku na tle całego roku. No a nie wobec stanu na początku czy na końcu, tylko średniorocznie. Na początku, w pierwszym roku obowiązywania Oki ten podatek ustalono sztywno na 0,85%, ale jego wartość będzie się zmieniać w kolejnych latach i będzie obliczana według wzoru, który przedstawia się jako 19% razy stopa referencyjna NBP. Przy czym wartość podatku nie może być mniejsza niż 1/%. To jest ustawowa minimalna stawka. Więc jeśli ze wzoru wyszłoby na przykład 0,04%, a to możliwe, bo tak byłoby już przy bardzo niskich stopach takich jak w 2022 roku, no to i tak zapłaci się minimum 1/%. Zróbmy sobie taką symulację, jakby wyglądała ta stawka, gdyby oki istniało już od 2000 roku. Pierwszy najważniejszy wniosek jest taki, że ta wartość mocno skacze, mocno się zmienia i widać, że raz to może być 0,1%, a potem już w kolejnym roku nawet 1,28%. I tak symulując yyy wstecz, no to nie byłoby przecież tak dawno, bo taką stawkę mielibyśmy w 2023 roku, gdyby oki wtedy już istniało. A maksymalna stawka yyy tego podatku od wartości aktywów, tutaj akurat tego ograniczenia według aktualnych propozycji nie wprowadzono z tego co rozumiem. No i to jest trochę słabe, bo okej, minimalna stawka, rozumiem, blokujemy to, żeby podatek nie mógł być potencjalnie ujemny, bo stopy NBP mogą teoretycznie kiedyś spaść poniżej zera. Kto wie, inne banki centralne tak w przeszłości zrobiły, że miały ujemne stopy procentowe, ale że nie ma przy tym maksymalnej stawki, no słabo moim zdaniem. I nie jestem w tej krytyce sam. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych oficjalnie postulowało, żeby dopisać do ustawy maksymalną stawkę na poziomie 1%. I jeszcze raz powtórzę najważniejszą przestrogę. Podatek od wartości aktywów płacimy od średniorocznej wartości wszystkiego, co posiadamy na koncie, a nie od wypracowanego zysku, więc zapłacimy go nawet przy stracie. Moim zdaniem to już nieco przesada. Można było to też ograniczyć dodatkowym zapisem, ale tak zdecydowali twórcy z Ministerstwa Finansów, że tak skonstruujemy ten mechanizm. Skoro znasz już oba podatki, podatek belki, podatek od wartości aktywów, to w co można na oki inwestować? Wszystko wpada do jednego z trzech takich powiedzmy koszyków. A o tym, do którego wpadnie poszczególny rodzaj instrumentu, decydują właśnie te dwa podatki. I pokażę to na kilku grafikach. Pokażę dokładnie co można, a co nie można będzie kupować z pomocą kilku grafik, które zobaczysz zaraz na ekranie. Ta pierwsza grupa, którą nazwijmy tak pełne zwolnienie, nie płaci się od tych aktywów ani podatku belki, ani podatku Oki od wartości aktywów, ale wiadomo tego drugiego nie płacimy do limitu 100 000 zł. Potem oczywiście już tak. Te aktywa z pełnym zwolnieniem to wszelkie aktywa denominowane w polskich złotych, na przykład polskie akcje. No ale wyłącznie te spółki, których kapitał zakładowy jest denominowany w polskich złotych. Oprócz tego mamy jednostki polskich funduszy inwestycyjnych. Mamy też polskie ETFY, czyli fundusze notowane na naszej rodzimej giełdzie, ale tylko takie, które mają co najmniej 70% aktywów ulokowanych w Polsce. No i jeszcze obligacje notowane w złotym, na przykład skarbowe i korporacyjne notowane na rynku catalyst. Oprócz tego jeszcze w tej grupie można umieścić aktywa oszczędnościowe o najniższym ryzyku, ale je dotyczy jeszcze jeden sublimit 25 000 zł. I mowa tutaj o lokatach bankowych czy detalicznych obligacjach skarbowych, w tym indeksowanych inflacją. I tutaj nadal mamy pełne zwolnienie, ale po prostu mamy tą osobną pulę 25 000 w ramach tych 100 000. Do tego sublimitu jeszcze wrócę, bo to swoją drogą idealne miejsce na taką bezpośrednią poduszkę finansową. Czyli dobra, na te rzeczy widoczne tutaj mamy powiedzmy takie najszersze zwolnienie. To teraz druga grupa. I dobra wiadomość jest taka, że tych aktywów też nie obejmie 19% podatek belki od wypracowanych zysków, ale yyy zła wiadomość jest taka, że zapłaci się od nich podatek od wartości aktywów i to od pierwszej złotówki. Niezależnie od tego, czy mieścimy się w limicie 100 000, czy nie, to po prostu podatek wartości aktywów jest tutaj od razu, niezależnie od tego, ile tych aktywów mamy z tej grupy. I w tej grupie mamy na przykład zagraniczne ETFY na przykład na S&P 500 czy NASDAQ i co ważne one są notowane w polskim złotym i takie są dostępne na naszej GPW. Ale oczywiście no te ETFY nie spełniają wymogu 70% aktywów w Polsce, więc kupić je można i belki się uniknie, ale podatek od wartości aktywów zapłacimy od pełnej wartości tych instrumentów, od pierwszej złotówki posiadanych tych aktywów na koncie. Jeszcze oprócz tego mamy w tym koszyku powiedzmy niektóre spółki z GPW, ale konkretnie takie, których kapitał zakładowy nie jest denominowany w polskim złotym. Tu podobnie podatek od wartości aktywów od samego startu. Takie spółki na naszej giełdzie oczywiście są, nawet choćby jest to Żabka czy Pepco na ten moment. To jeszcze koszyk trzeci, czyli czego kupić na oki po prostu nie będzie można. Nie można na przykład aktywów w walutach obcych. Czyli przede wszystkim bezpośrednio akcji amerykańskich, nie wiem, dajmy na to Microsoftu albo Tesli, yyy, czy akcji europejskich. w euro tu też nie kupimy. A nawet jeśli jakimś cudem finalne przepisy dopuszczą trzymanie aktywów w walutach obcych, to i tak nie będą one objęte zwolnieniem, więc na oki nie miałyby sensu. Kryptowaluty są całkowicie wykluczone oraz kontrakty CFD również kompletnie wykluczone. Także nie będzie takiej opcji, żeby niechcący w aplikacji kupić CFDK zamiast akcji. Tutaj w naturalny sposób będzie to wyłączone. No to w takim razie czy oki się opłaca? I jeśli tak, to komu? Tutaj podzielę tę odpowiedź na dwie części. Część pierwsza, gdy trzymamy na naszym oki aktywa o wartości poniżej 100 000 zł oraz część druga, gdy na naszym oki zgromadzimy więcej, a może i znacznie więcej niż 100 000 zł. Czyli takie dwie, dwie grupy mamy. To jest ten limit graniczny podatku aktywów te 100 000. On znowu nam wraca, bo on rozgranicza tak wyraźnie zasady funkcjonowania tego konta, więc wiadomo też zmienia kwestię opłacalności. Najpierw zacznijmy od tej grupy pierwszej. Mamy na naszym oki mniej niż 100 000 zł i wtedy oki do 100 000 staje się czymś w rodzaju takiej, nazwijmy to, strefy wolnej od podatku. Dla portfela do 100 000 podatek belki nie obowiązuje w gruncie rzeczy, a podatek od wartości aktywów też. O ile no trzymamy te aktywa, które spełniają wszystkie warunki, żeby tego nowego podatku nie było. Według mnie super sprawa i faktycznie ogromna korzyść. Ja personalnie na pewno z oki skorzystam. Tu nie ma wątpliwości. Do 100 000 zł bezapelacyjnie oki zawsze będzie warto. A to sprawia, że moim zdaniem Oki może okazać się najlepszym kątem na start inwestowania w Polsce. No dlaczego? Bo jednocześnie powinno dać największą zaletę normalnego rachunku maklerskiego w postaci takiej pełnej płynności, czyli braku ograniczeń wpłat i wypłat i pełną swobodę daje dysponowania środkami, brak konieczności zwrotu podatku Belki przy wypłacie, ale jednocześnie zapewnia też gigantyczną przewagę, jaką ma na przykład IKE w postaci braku podatku. Więc jeśli masz do zainwestowania swoje pierwsze 100 000, to w sumie pewnie najlepiej najpierw nie brać się za IKE i XZ, tylko do tych 100 000 zł. Oki raczej będzie pierwszym i najważniejszym wyborem. Do tego co wybierać i kiedy jeszcze wrócę powiem tylko tyle co warto wiedzieć teraz. na IKE, a zwłaszcza na XZE. Pieniądze są w pewien sposób zamrożone do emerytury. No co prawda można je wypłacać wcześniej, ale wiąże się to z utartą ulg podatkowych, czyli patrząc inaczej z pewnym kosztem wypłaty. Na oki, podobnie jak na IKE czy XZE, środki te zgodnie z obowiązującym obecnie prawem są naszą prywatną własnością. Czy tak będzie w przyszłości, nie wiem. Nic nie wskazuje na to, że się to może zmienić. Na ten moment to jest twoja prywatna własność, a na oki te nasze prywatne środki można do tego wpłacać i wypłacać jak się chce i wypracowany w tym czasie zysk i tak będzie zwolniony z podatku. Czyli oki do 100 000 zł daje korzyści podatkowe kont emerytalnych, a przy tym swobodę zwykłego rachunku maklerskiego. Ale jednak, żeby do 100 000 nowego podatku od wartości nie płacić, to inwestujemy w gruncie rzeczy w aktywa polskie. To trzeba mieć na uwadze takie ograniczenie. A co powyżej granicy 100 000 zł? Tu już sprawy się komplikują, ale tu nadal będą pewne korzyści. Zapamiętać warto taki jeden wniosek na całą tę część. Chodzi o to, że próg opłacalności oki względem normalnego rachunku maklerskiego jest ruchomy. I zaraz pokażę trzy scenariusze. No ale to jest taka myśl przewodnia. O tym pamiętajmy przez ten czas, bo w internecie słyszymy, że Oki staje się bezdyskusyjnie lepszy od zwykłego rachunku inwestycyjnego, gdy stopa zwrotu przekracza około 4,5% rocznie. Ale to nie jest do końca prawda. To bardzo zależy, bo może być tak, że nawet po przekroczeniu 100 000 zł oki może być lepszym wyborem yyy najlepszym rodzajem rachunku inwestycyjnego już od 2% stopy zwrotu, a nawet od 1%, a może być tak, że dopiero od nawet i 7%. Wszystko zależy od dwóch rzeczy. ile jest kapitału na oki i jaka jest w danym roku stawka podatku, czyli pośrednio od tego jakie są stopy Narodowego Banku Polskiego. I to mi się właśnie w tym produkcie najbardziej nie podoba, że nie jest on prosty i że trzeba to cały czas analizować, co jest lepsze, co nie? I pokażę to na kilku przypadkach, przykładach. Ta tabela przyznaje, zainspirowałem się tym, co stworzył Mateusz Samołek z Investomatu. To było bardzo fajne opracowanie. nie dało się tej tabeli w sumie lepiej zrobić. Dlatego mówię wprost, wykorzystuję ten schemat i daję znać, że tak to jest coś, co opracował Investomat. I ja tę swoją tabelę zrobiłem od początku na wzór ich zestawienia. Jednak ja pójdę o krok dalej i wykorzystam te tabele, żeby pokazać więcej scenariuszy, bo wydaje mi się, że tego w inwestomcie brakowało, co staje się z tymi wartościami przy różnych wartościach podatku, bo właśnie dlatego, że próg opłacalności jest ruchomy. Też Mateusz z Investomatu pewnie zastosował takie troszkę uproszczenie, że patrzył tylko na początkową wartość inwestycji, a ja już liczę te wyniki w tabeli, uwzględniając przybliżoną wartość średnioroczną. Różnica jest drobna, nie ma to większego znaczenia, ale uwzględniam. Więc wróćmy do analizy. Spójrzmy na konkretne przypadki. Scenariusz pierwszy. Wartość podatku yyy 0,85% taka jaka wejdzie na start w 2027 roku. Jeśli zarobisz te minimum 5% to oki jest bezdyskusyjnie lepsze niż zwykły rachunek maklerski, co widać po wartościach w tej tabeli. Możesz stopować to nagranie, żeby przyjrzeć się tym liczbom dokładnie. Jeśli stopy pozostaną na obecnym poziomie do 2028 roku, to będzie nawet bardziej opłacalne oki, bo stawka podatku wyniosłaby 7%. Ale może być nawet bardziej pięknie. Zatem scenariusz drugi, bardzo niskie stopy procentowe. Sprawdźmy na przykład taką sytuację. Zobaczmy to tutaj. Jakby oki obowiązywało już w 2022 oraz 2023 roku, to mielibyśmy minimalną stawkę podatku rzędu 0,1%, bo wtedy stopy procentowe w Polsce były niskie i zgodnie ze wzorem i minimalną stawką to byłoby 0,1% czyli najniższa możliwa wartość dopuszczana przez Ministerstwo Finansów. i wtedy zobaczy, że oki jest lepsze od zwykłego rachunku maklerskiego już nawet od 1% zysku rocznego. Wtedy jest to opcja po prostu super. Ale z drugiej strony kij ma dwa końce, więc oki może też być znacznie mniej korzystna niż rachunek maklerski zwykły, bo jakbyśmy mieli stopy procentowe tak wysokie jak jeszcze 3 lata temu, bo na poziomie 6,75% stopy referencyjna NBP, to wtedy na oki byłaby stawka podatku od wartości aktywów 1,28%. No to wtedy oki powyżej 100 000 limitów jest lepsze od rachunku maklerskiego. Tak naprawdę od czterech albo pięciu albo sześciu albo dopiero 7% zależy ile mamy kapitału. Więc to nie jest fajne, że trzeba w przypadku konta oki trzeba będzie kalkulować i rozważać co się bardziej opłaca, a co nie, czy zwykły rachunek maklerski, a co nie. I to jest właśnie ten problem. mogli panowie z ministerstwa naprawdę po prostu ustalić jedną stałą stawkę podatku, a tak sam widzisz w jednym roku można mieć 1%, a już w następnym roku 1,3% podatku. I dane wsteczne zasymulowane pokazują, że taka sytuacja miałaby miejsce, jeśli oki obowiązywałoby te trzy c lata temu. Ogromny rozstrzał i wiadomo, zamiast wprowadzić niewielkie uproszczenie, że mamy jedną stałą wartość podatku od aktywów y i ona nie zmienia się co roku i to w długim terminie też nie będzie miało znaczenia, że mamy jakieś wahania, bo to się uśredni wszystko. No ale my musimy jako użytkownicy tego konta, no będziemy musieli o tym pamiętać, na to uważać. Szkoda, bo tak w ogóle taka symulowana średnia stawka tego nowego podatku od wartości aktywów na oki, gdyby oki obowiązywało przez ostatnie na przykład 10 lat, to 0,5% około, a przez ostatnie 20 lat to 6% tak mniej więcej wychodzi. Pewnie teraz tabelę wrzucę jeszcze na ekran, żeby to było widać. Także średnio widać, że to się tak uśrednia, ale no rozstrzał w praktyce może być spory. Ale można wyobrazić sobie sytuacje, w których konto oki byłoby wręcz niekorzystne. Przede wszystkim stałoby się tak, gdybyśmy inwestowali w akcje i mielibyśmy do czynienia z okresem długiej bessy lub nawet boczniaka, czyli zerowego wzrostu notowań. Na przykład taki hipotetyczny przykład. wrzucamy 200 000 zł w polski ETF na 5 lat, ale ten nasz fundusz ETF rokrocznie notuje 0% wzrostu. Każdego roku przez 5 lat 0%. Więc tak, zwolnione jest 100 000, opodatkowane pozostałe 100 000. Przy stawce 85% to 850 zł rocznie, czyli już upraszczając około 4000 zł straty przez 5 lat, a przecież nasz indeks nie spadł. Czyli na zwykłym rachunku inwestycyjnym, rachunku maklerskim w tym samym scenariuszu zapłacilibyśmy 0 zł, bo nie było żadnego zysku. No a tutaj płacimy na oki 4000 w takim przykładzie. Także są takie sytuacje, gdy oki mogłoby się okazać wręcz niekorzystne i przegrywałoby zarówno ze zwykłym rachunkiem maklerskim, jak i z IKE, jak i z XZE. Jest to możliwe. Do czego zatem oki się dobrze nadaje? Moim zdaniem są cztery takie sytuacje, cztery zastosowania, gdzie oki sprawdzić się może całkiem nieźle. Poduszka finansowa to jest takie chyba najfajniejsze rozwiązanie proste. Wygląda na to, że oki będzie idealnym miejscem na ulokowanie 25 000 zł, bo taki mamy sublimit w postaci bezpiecznych oszczędności, które na dodatek będą zwolnione od podatku i można je szybko wypłacić. Trzeba tylko pamiętać o tym, że te obligacje detaliczne mają pewien koszt ich przedwczesnej sprzedaży, jeśli chcielibyśmy je wypłacać, bo to jest poduszka bezpieczeństwa. No i zerwane lokaty, to one w ogóle nie wypłacą odsetek, ale i tak spoko. Ja z takiej poduszki bezpieczeństwa z tego mechanizmu sobie na pewno skorzystam. Ale tak oprócz tego sublimitu 25 000 na obligacje detaliczne czy na lokaty, to yyy poza tym limitem 25 000 zł będzie można jeszcze kupić obligacje, ale tutaj już poza yyy tutaj już w formie na przykład ETF-u na obligacje polskie na GPW, bo on już nie jest tym aktywem niskiego ryzyka, więc ten limit 25000 zł no taki ETF nie będzie dotyczył. Oki będzie też dobre jako to jest druga funkcja podstawowe konto inwestycyjne dla inwestora skupiającego się na polskiej giełdzie. Yyy mamy limit 100 000 zł bez podatku belki. Nie płacimy żadnego podatku do 100 000 zł. Yyy szkoda, że nie ma możliwości kupowania wprost akcji zagranicznych. Można kupować ETFY, ale znowu to, nazwijmy ta kwota wolna od podatku, od wartości aktywów nie będzie ich dotyczyć. Oki sprawdzi się też jako mechanizm do spekulacji, czyli bardziej ryzykownego inwestowania w pojedyncze spółki na GPW. No szczególnie dlatego, że nie pły nie płacimy podatku yyy Belki, więc gdy tak często handlujemy, to mielibyśmy w normalnym rachunku maklerskim za każdym razem, jeśli osiągamy zysk do zapłacenia podatek belki, a na oki go nie będzie. I czwarty taki pomysł zastosowania. Myślę, że oki będzie fajne jako konto oszczędnościowe do zbierania na jakiś swój cel wydatków za jakiś czas, nie wiem, na samochód, wkład własny, jakieś większe wydatki po prostu. To wydaje się, że będzie spoko też, ale no tu trzeba liczyć się też z ryzykiem straty. Chyba, że kupi się na przykład jakiś ETF na obligacje, bo z tego co rozumiem, one no właśnie nie będą tymi bezpiecznymi aktywami do 25000 zł te ETFy na obligacje, więc da się to jakoś obejść. To szybkie podsumowanie. Do czego oki jest najlepsze. W skrócie na oki poza poduszką bezpieczeństwa do 25 000 zł warto trzymać instrumenty o najwyższym potencjale zysku, by maksymalnie wykorzystać korzyści podatkowe. Tu oczywiście trzeba to zostawić z kontami emerytalnymi takimi jak IKE oraz XZE, a te rachunki są już między innymi dostępne w XTB. Partnerem odcinka jest dom maklerski XTB, gdzie możesz handlować bez prowizji do 100 000 euro miesięcznego obrotu i gdzie założysz konta, które musisz mieć, bo jeżeli ich nie masz, to sam sobie szkodzisz. Mowa o koncie IKE oraz XZE, do których lada moment, bo z początkiem 2027 roku, dołączy konto Oki. A więc kolejna opcja do optymalizacji podatkowej. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, w sensie w XTB, to z kodem FX Mac otrzymasz dostęp do darmowego szkolenia. Link w opisie. Ja do tego zestawienia z IKE czy XZE podchodzę praktycznie i w sumie najlepiej moim zdaniem zrobić to za pomocą grafiki. Starałem się przygotować jak najprostszy decyzyjny diagram, który to według mnie jasno i klarownie wyjaśni. Moim zdaniem oki, jeśli chcielibyśmy je wykorzystać po prostu jako konto emerytalne, to dopóki jesteśmy poniżej limitu 100 000 zł, to oki jest lepsze, bo oprócz zalet IKE oraz XZE, możemy tymi środkami już teraz dysponować w razie czego i jak chcemy. Więc gdy wystąpi czarna godzina to możemy te środki bez utraty wartości wypłacić. Natomiast jeśli mamy na oki więcej niż 100 000 zł i nie wyczerpaliśmy limitu IKE oraz XE, ja wpłacał będę raczej sobie na Ike oraz XE. Gdy ten limit się mi wyczerpie, to wtedy zastanawiam się albo nad oki, albo nad zwykłym rachunkiem maklerskim i w zależności od stawki podatku, od wartości aktywów, jaka jest w danym okresie, jakiej się spodziewam i od tego, jaką tam kwotę mam już na oki. I tu na chwilę wróćmy do tej serii tabel. No to zależy czy oki się opłaca nad zwykłym rachunkiem maklerskim czy nie i do czego używamy. Tu mówimy o koncie emerytalnym, więc po prostu najpierw ja wpłacałbym sobie na oki. Także szybkie podsumowanie mojej kolejności wpłat. Jak ja bym to zrobił? Pierwsze 100 000 zł na oki, bo oki jest do 100 000 zł najlepsze, bo mam spełną swobodę i brak podatku. A jedyna wada, nie mam akcji amerykańskich czy europejskich i nie mam pełnej gamy ETF. To sobie zrobię na na IKE lub na XZE. Potem gdy jest nadwyżka powyżej 100 000 zł to priorytetyzuje IKE lub XE. Większa korzyść w długim terminie względem podatku od wartości aktywów na oki. Wracam do oki jeśli przewiduję wysokie zyski, czy takie w średnim terminie powiedzmy większe niż 5% lub wybieram zwykłe konto przy niskich stopach zwrotu bezpiecznych aktywach. Ale uwaga, z inwestowaniem na oki będą związane oczywiście pewne opłaty, yyy, aż trzy, ale z pewnym zastrzeżeniem może się okazać tak, że żadna z tych trzech opłat nie będzie cię dotyczyć. Pierwsza opłata to podatek od wartości aktywów, ale jego omówiliśmy już dokładnie wcześniej, więc tylko przypominam w jednym zdaniu. Płacisz go od nadwyżki powyżej 100 000 zł, albo od aktywów, których kapitał nie jest w 70% w PLN, albo od spółek, które nie mają kapitału zakładowego w polskim złotym. Przejdźmy więc do tych pozostałych dwóch opłat, o których jeszcze nie mówiłem. Druga opłata to spodziewana opłata za prowadzenie konta i prowizje maklerskie. I tu już zależy jaką decyzję podejmą domy maklerskie, gdzie będziemy to oki sobie mieć. Ale podejrzewam, że pojawią się na początku oferty z zerową prowizją, więc możliwe, że prowizji nie będzie, a może i będą. Trudno powiedzieć na ten moment, bo nadal czekamy na wprowadzenie oki. Trzecia opłata, bo można w sumie tak to ująć jako pewnego rodzaju opłatę czy koszt. To jest ten koszt przeniesienia aktywów na oki. Jeśli aktywa już mamy gdzieś indziej, bo to nie jest taka formalna opłata, żebyśmy tutaj się rozumieli. No ale chodzi o to, że jeśli mamy na normalnym rachunku maklerskim jakieś aktywa, które mają jakiś papierowy zysk, no to wtedy musimy je sprzedać, zapłacić podatek belki od wypracowanego zysku i dopiero sobie przenieść na oki. Więc jeśli ktoś nie zamierza przynosić aktywów z rachunku maklerskiego na oki, tylko kupić sobie po prostu nowe rzeczy na oki, to ten, powiedzmy, koszt przeniesienia nie będzie go dotyczył. I to też jest jedna z wad, o których powiem teraz. Przede wszystkim limit 100 000 zł bez podatku od wartości aktywów nie będzie waloryzowany do 2030 roku, więc inflacja zmniejszy realną wartość tej ulgi 100 000 zł. Według zapowiedzi waloryzacja ma rozpocząć się po 2030, więc potem już ten limit będzie się proporcjonalnie zwiększał, ale przez pierwsze trzy lata nie. Po drugie i to jest główna wada, moim zdaniem OK jest przekomplikowany, ponieważ to jest kolejny rodzaj konta, kolejny skrótowiec literowy, który inwestor musi zrozumieć i musi ujarzmić, żeby wiedzieć jak się nim posługiwać. Można było zrobić to prościej, można było zrobić to inaczej. konsekwencje tego, że nie do końca rozumiemy oki, nie będą jakieś wysokie, będziemy płacić po prostu podatek albo czegoś nie uda nam się kupić. No ale cieszmy się, że oki jest, bo oferuje jednak pewne realne korzyści. Można było po prostu pewne rzeczy uprościć. Na przykład poprzez stałą stawkę podatku od wartości aktywów, to tak przede wszystkim to zabiera dużo klarowności. liczenie tego podatku, przygotowywanie się na niego. Szczerze mówiąc, nie chce mi się tracić co roku czasu na to. Po trzecie, inwestycje na oki są ograniczone tylko do instrumentów z GPW w części poza 25000 zł tego sublimitu na bezpieczne aktywa. Wiem, wiem dlaczego to zrobili w Ministerstwie Finansów, ale jest to pewne ograniczenie, no bądźmy szczerzy. Po czwarte, oki prawdopodobnie będzie niekorzystne po okresach wysokiej inflacji. No bo przecież gdy inflacja jest wysoka, to chcemy ratować swoje oszczędności poprzez inwestowanie. No ale zobacz, co się dzieje w przypadku Oki. Inflacja jest wysoka, więc NBP podnosi stopy procentowe, a jak podnosi stopy, to rośnie podatek od wartości aktywów na oki. Tak stałoby się już w 2024 roku, gdyby oki obowiązywało wtedy. No bo zobaczmy taką symulację, jakby to wyglądało. Na wykresie, który przygotowałem linia czerwona to jest roczna wartość inflacji według GUS, a linia niebieska to jest symulowana wstecz stapka podatku od wartości aktywów na oki. Gdyby oki było w przeszłości, tutaj to jest hipotetyczna sytuacja. No i zobaczmy jak inflacja wystrzeliwuje mocno w 2022 i 2023 roku, to yyy rok potem dostalibyśmy na oki prezent w postaci wyższego podatku od wartości naszych aktywów. Fala inflacji była wcześniej, ale finalnie ona odbiłaby się czkawką też na inwestorach na oki z opóźnieniem. Więc nasza inwestycja dostaje łupnia od inflacji, bo realnie traci wartość, a podatek od wartości aktywów na oki powyżej 100 000 zł nam nie pomógłby, tylko jeszcze mocniej nam docisnął portfel. Jak dla mnie to jest duża wada tego rozwiązania podatkowego. Czas na finalny werdykt. Oki jest oki czy nie oki? Osobiście uważam, że oki to jest produkt bardzo fajny i cieszę się, że to wchodzi. Jest to dla mnie, przynajmniej w mojej ocenie, super rozwiązanie na pierwsze 100 000 zł dla początkującego inwestora. Jest to też fajna rzecz na stworzenie poduszki bezpieczeństwa, dobra rzecz na początek inwestowania na GPW. Powyżej 100 000 zł, a atuty oki oczywiście słabną, no ale dopiero po przekroczeniu tego limitu. Ale i tak oki powyżej tej kwoty wolnej, nazwijmy to, nadal w dużej mierze jest lepsze od normalnego rachunku inwestycyjnego. Trzeba tylko pamiętać, że im większy kapitał, im dłuższy termin, im wyższe stopy procentowe NBP, tym mniej opłacalne oki się staje. Tak czy siak, to konto jest dobrym pomysłem. Nie jest to w pełni dowiezienie obietnicy wyborczej, co Koalicja Obywatelska obiecywała w programie wyborczym, wyborach w 2023 roku, ale i tak to jest realna pomoc dla polskich inwestorów. I jeszcze jedna ważna rzecz. Kąt oki można mieć jednocześnie wiele, ile się chce, ale ten limit 100 000 zł i tak jest liczony jakby wspólnie dla tych wszystkich kont. Ten limit jest przypisany do osoby. Mechanizm Oki generalnie mi się podoba, ale tak jak mówię jest przekomplikowany. Przez co konieczne są takie dobre praktyki. Ja je będę sobie stosował. Po pierwsze monitorowanie średniorocznej wartości konta. Oprócz tego monitorowanie wartości stopy procentowej RPP, trzymanie się aktywów, które mają tę kwotę wolną do 100 000 zł. No i wypełnianie najpierw limitu 100 000 zł, a potem przechodzenie do IKEX. To jeszcze trzy najważniejsze daty, o których przy oki warto pamiętać. 1 stycznia 2027 startuje oki. Wtedy powinny zostać uruchomione możliwości posiadania kąt oki. Jeszcze oki przechodzi tam przez gabinet prezydenta, przez jego kancelarię, więc teoretycznie w teorii weto jest możliwe, ale mało prawdopodobne. 31 października to będzie taka data co roku. Wtedy ustalana będzie stawka podatku na kolejny rok, więc to ile wyniesie stopa referencyjna RPP na koniec października, to już wtedy będzie można sobie obliczyć ile wyniesie stawka podatku. Więc będzie takie taki okres dwóch miesięcy na przygotowanie swoich aktywów na kolejny rok i w 2030 rok pierwsza waloryzacja tego limitu 100 000 zł. O ile tego nie wiem jeszcze. Prosiliście o nagranie oki, ja je przygotowałem. Tak jak mówiłem generalnie pozytywnie oceniam oki. Oczywiście idealnie nie jest, ale i tak to będzie dobre narzędzie, które warto wykorzystać. Ja sobie je wykorzystam na różne sposoby. A według ciebie jest to finalnie rozwiązanie dobre czy korzystne? Czy jest to coś co wdrożysz w swoim inwestowaniu albo nie? I jak można było to zrobić lepiej? Bo w sumie myśleli nad tym oki w Ministerstwie Finansów długo i te terminy były często przesuwane, no ale wygląda na to, że finalnie będziemy to mieć. Oczywiście jeszcze finalnie to nie jest w 100% klepnięte. Do tego tematu zatem jeszcze na pewno wrócimy do tematu. Oki, gdy będzie ono wchodzić w styczniu. Miejmy nadzieję, że to nagranie jeszcze będzie aktualne. Tak czy siak, dzięki, że jesteś ze mną do końca. Zapraszam do sekcji komentarzy. Życzę udanych inwestycji. Do zobaczenia. [muzyka] >> [parsknięcie] [muzyka]

Przewijanie do góry