OKI, czyli nowa propozycja inwestowania bez tzw. podatku Belki [OKI, Inwestowanie, Podatek Belki]

Czym jest OKI?

Chcesz inwestować bez podatku Belki? Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) może być rozwiązaniem. Dowiedz się, jak działa ten nowy instrument finansowy i jakie korzyści oferuje.

OKI to nowy rodzaj preferencyjnego rachunku inwestycyjnego, inspirowany szwedzkim ISK. Zgodnie z projektem, inwestycje do 100 000 zł, zasilane nowymi środkami, będą zwolnione z podatku Belki.

Korzyści z OKI:

  • Brak podatku Belki od zysków kapitałowych do 100 000 zł.
  • Dostęp do różnych instrumentów finansowych, takich jak akcje, obligacje, ETF-y i fundusze inwestycyjne.
  • Możliwość lokowania środków w obligacjach skarbowych i lokatach bankowych (do 25 000 zł ze zwolnieniem z podatku).
  • Brak okresu karencji i ograniczeń czasowych.
  • Wypłata środków w dowolnym momencie.

Potencjalne wady i ograniczenia:

  • Opłata ryczałtowa od nadwyżek powyżej 100 000 zł (ok. 8-9%).
  • Brak zachęt do długoterminowego inwestowania.
  • Komponent oszczędnościowy może nie wspierać budowy długoterminowego kapitału.
  • Wiele szczegółów wciąż jest przedmiotem konsultacji.

Dla kogo jest OKI?

OKI jest skierowane do polskich gospodarstw domowych, które chcą efektywnie oszczędzać i inwestować. Warto śledzić dalsze informacje na temat OKI, aby poznać wszystkie szczegóły i podjąć świadomą decyzję inwestycyjną.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Do całkiem sporej listy preferencyjnych rachunków inwestycyjnych w przyszłym roku ma dołączyć Oki, czyli osobiste konto inwestycyjne. Dziś przedstawimy na czym ma polegać i jakie korzyści oferować. Ja nazywam się Rafał Leszek i zapraszam na dzisiejszy materiał stokocz.pl. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. We wtorek minister finansów Andrzej Domański zaprezentował długo wyczekiwane zmiany dotyczące inwestowania bez podatku od zysków kapitałowych. Niestety zmian w samym tak zwanym podatku Belgii nie przewidziano. Gwoździem programu okazał się za to projekt osobistego konta inwestycyjnego, które ma stanowić preferencyjną formę oszczędzania i inwestowania dla polskich gospodarstw domowych. Zgodnie z zapowiedzią inwestycje w ramach Oki do 100 000 zł zasilane nowymi środkami mają być całkowicie zwolnione z podatku od zysków kapitałowych. Tym samym Oki ma dołączyć do całkiem sporej listy już dostępnych preferencyjnych rachunków inwestycyjnych, na której mamy między innymi IKE, XZE, PPE, PPK czy OIPE. Jak ogłosił podczas wtorkowej konferencji prasowej Andrzej Domański, minister finansów, proponujemy osobiste konto inwestycyjne. Inwestycje do 100 000 zł bez podatku. Konto, które zapewni polskim gospodarstwom domowym możliwość efektywnego oszczędzania inwestowania bez podatku od zysków kapitałowych do kwoty 100 000 zł. W założeniu Oki ma działać podobnie jak szwedzkie konta ISK, z których w 2023 korzystało ponad 3,5 miliona obywateli tego kraju, a zgromadzone aktywa przekroczyły równowartość 600 miliardów złotych. Według szacunków Ministerstwa Finansów w ciągu trzech lat od uruchomienia Polacy mogą wpłacić na oki łącznie nawet 100 miliardów złotych. Jak skomentował Tomasz Bardziłowski, prezes GPW, choć osobiste konta inwestycyjne są w Polsce pomysłem nowym, to nie są pomysłem niesprawdzonym. Jak wskazuje MF, inspiracją do Oki są szwedzkie konta ISK uznawane za najlepsze w Unii Europejskiej rozwiązanie promujące inwestowanie, skąd ISK korzysta blisko 4 milionów Szwedów, czyli ponad 40% dorosłej populacji. Zgromadzone tam aktywa przekraczają 170 miliardów euro, a to więcej niż łączna aktywa w polskich TFI, OFE i PPK. Szwedzki rynek kapitałowy jest najbardziej rozwinięty w Europie ze wskaźnikiem kapitalizacji do PKB na poziomie ponad 170% w porównaniu do 22% w Polsce. W ciągu ostatnich 10 lat w Szwecji miało miejsce ponad 500 debiutów giełdowych, czyli więcej niż łącznie w Niemczech, Francji, Holandii i Hiszpanii. Zgodnie z zapowiedziami oki będzie w pełni dobrowolne. Rachunki mają prowadzić te same instytucje, które obecnie obsługują IKE i XZE, czyli między innymi banki i domy maklerskie. Uruchomienie programu przewidywane jest na połowę 2026 roku. Ministerstwo Finansów zapowiada konsultacje w sprawie szczegółowych mechanizmów działania. Jak wskazuje Domański, nam zależy na prostocie, na pełnym nieograniczonym dostępie do kapitału, aby budować equity culture. W ramach Hoki inwestować będzie można w akcje, obligacje, ETFy oraz fundusze inwestycyjne dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym lub wprowadzone do alternatywnego systemu obrotu. W części oszczędnościowej dostępne będą także lokaty bankowe i obligacje skarbowe. Te ostatnie do kwoty 25000 zł również objęte będą zwolnieniem z podatku. Środki przekraczające 100 000 zł na rachunku Oki będą opodatkowane stawką wynoszącą średnio 8 do 9% wartości rocznej. Będzie to ryczałtowa opłata od średniorocznego stanu rachunku liczona jako iloczyn stopy wolnej od ryzyka i stawki podatku belki. Jak poinformowała Katarzyna Przewalska, dyrektor departamentu w Ministerstwie Finansów, mechanizm liczenia będzie poddany konsultacjom i stabilność będzie zapewniona w odniesieniu do warunków rynkowych. Średnio powinno być 80 do 9%. Według zapowiedzi nie będzie okresu karencji ani ograniczeń czasowych dla korzystania ze zwolnień podatkowych. Wypłata środków z konta będzie możliwa w dowolnym momencie bez utraty preferencji podatkowych dla kwoty do 100 000 zł. Jak dodała Przewalska, wypłata będzie możliwa w każdej chwili. Nie będzie okresu minimalnego oszczędzania. Zdaniem prezesa GPW osobiste konta inwestycyjne to realna szansa na zwiększenie napływu środków na krajowy rynek kapitałowy. W jego ocenie wspomniana kwota 100 miliardów złotych w ciągu najbliższych trzech lat to szansa na realne ożywienia GPW i przyciągnięcie nowych inwestorów i emitentów. Jak ocenił Bardziłowski, prezes GPW, Oki to również realna szansa na zwiększenie napływu środków na krajowy rynek kapitałowy. Jak zapowiedział minister finansów, w ciągu najbliższych trzech lat oki mogą zgromadzić 100 miliardów złotych. To szansa na realne ożywienie GPW i przyciągnięcie nowych inwestorów i emitentów. Wierzę, że zaprezentowane zmiany będą silnym bodźcem do popularyzacji inwestowania, co przełoży się na większą innowacyjność i konkurencyjność polskich firm, a w szerszym ujęciu na dalszy rozwój polskiej gospodarki. Eksperci zwracają uwagę na potencjał, ale i ograniczenia nowego rozwiązania. Krytykowana jest między innymi wysokość opłaty ryczałtowej od nadwyżek, która może zniechęcać osoby posiadające większe środki. Ponadto część analityków uważa, że włączenie komponentu oszczędnościowego w formie lokat bankowych nie wspiera budowy długoterminowego kapitału inwestycyjnego. Eksperci zwracają uwagę na potencjał, ale i ograniczenia nowego rozwiązania. Krytykowana jest między innymi wysokość opłaty ryczałtowej od nadwyżek, która może zniechęcać osoby posiadające większe środki. Ponadto część analityków uważa, że włączenie komponentu oszczędnościowego w formie lokat bankowych nie wspiera budowy długoterminowego kapitału inwestycyjnego. Jak komentuje Przemysław Barankiewicz, country manager w Finax. Czy Oki wspiera inwestowanie długoterminowe? Tu mam wątpliwość. Nie widzę zachęty do długoterminowego inwestowania kosztem spekulacji. Konieczność corocznego opłacenia podatku od kapitału powyżej 100 000 zł może wręcz wymuszać sprzedaż, by sfinansować podatek. ten będzie do zapłaty także w przypadku straty. Trzeba to ryzyko dobrze wyjaśnić przy okazji promocji produktu i wyedukować Polaków, że zmienność i sporadyczne straty są nieodłącznym elementem inwestycji i ceną potencjalnie wyższego zysku niż w przypadku trzymania pieniędzy w banku czy obligacjach skarbowych. A jakie podejście do ryzyka mają Polacy? Zbadaliśmy to. Okazuje się, że 56% respondentów woli inwestować z mniejszym zyskiem i mniejszym ryzykiem straty niż z większym zyskiem i większym ryzykiem straty. Tylko 8% badanych jest przeciwnego zdania. Konserwatywne podejście do tematu mają zwłaszcza starsze pokolenia. Jak dodaje, mimo ładnej prezentacji wciąż pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi, a to one zdecydują o powodzeniu. Oki. Jak zaznaczał przedstawiciel Finx, kluczowe pozostaje odpowiedzenie na pytanie, czy będzie górny limit wpłat na oki, czy też nie. Jeśli nie będzie, to faktycznie będzie to świetne narzędzie dla większych inwestorów zaangażowanych w ryzykowne aktywa. Drugie pytanie, w co ostatecznie będzie można inwestować? Jeśli ma to wesprzeć gospodarkę, a o tym często mówił minister, to muszą być ograniczenia inwestycyjne do lokalnego rynku. To z jednej strony wesprze naszą giełdę, ale każde ograniczenie możliwości inwestycyjnych oznacza niższą dywersyfikację i niższe potencjalne stopy zwrotu. Trzecie pytanie. Kto będzie mógł dostarczyć produkt? Im większy zakres oferentów, tym lepiej dla konkurencji, a zatem i dla końcowego inwestora. Oby nie było tu takich ograniczeń jak w przypadku IKE czy PPK. Dajcie znać, czy osobiste konta inwestycyjne mogą dać nowe życie polskiemu rynkowi kapitałowemu. Jednocześnie jak ogółem się zapatrujecie na taką inicjatywę? Czekamy na wasze opinie w komentarzach. Do zobaczenia w kolejnym nagraniu.

Przewijanie do góry