Czy warto kupować akcje na historycznych szczytach?
Wiele osób uważa, że kupowanie akcji, gdy te osiągają swoje historyczne maksima (ATH), jest ryzykowne i nieopłacalne. Jednak czy jest to prawda? Ten film analizuje argumenty za i przeciw inwestowaniu w spółki na ATH, opierając się na badaniach i doświadczeniach znanych inwestorów.
W filmie omówiono:
- Psychologiczne aspekty inwestowania na szczytach (FOMO, gadzi mózg).
- Badania Petera Lyncha na temat inwestorów w funduszu Magellan.
- Koncepcję powrotu do średniej.
- Analizę historycznych danych dotyczących indeksu S&P 500.
- Wskaźniki wyceny spółek (P/E, PEG).
- Strategię CAN SLIM Williama O’Neila.
Główne tezy:
- Inwestowanie na ATH nie zawsze jest błędem, wręcz przeciwnie – może być opłacalne.
- Wysoka cena akcji nie musi oznaczać, że jest ona przewartościowana.
- Kluczowa jest analiza fundamentalna spółki oraz ocena jej perspektyw rozwoju.
Film sponsorowany przez: XTB i Investing Pro.
Konferencja XTB Investing Masterclass jest warta uwagi.
Oglądając ten film, dowiesz się, jak podejmować świadome decyzje inwestycyjne, nawet gdy rynek osiąga rekordowe poziomy, poznasz strategie oceny wartości spółek i unikać pułapek psychologicznych, które mogą prowadzić do strat.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Kupuj tanio, sprzedawaj drogo. To jest taka bardzo popularna maksyma na giełdzie i przez to moim zdaniem wielu inwestorów błędnie, absolutnie błędnie zakłada, że kupowanie na szczytach, kupowanie na ATH, na historycznych szczytach spółek jest czymś złym. Absolutnie się z tym nie zgadzam i nawet widzę często w komentarzach, kiedy analizuję jakąś spółkę i są komentarze typu: "No fajnie, ale ta spółka w tym momencie jest na swoim historycznym szczycie", czyli jest droga. To jest moim zdaniem totalnie zła interpretacja ze względu na to, że jeżeli coś rok temu kosztowało 10 zł, a dzisiaj kosztuje 15, to wcale nie oznacza, że jest drogie. Możliwe, że wtedy było drogie, a teraz jest tańsze ze względu na to, że perspektywy, fundamenty się zmieniły. I dzisiaj postaram ci się pokazać argumenty za oraz argumenty przeciw inwestowaniu na ATH. Ja sam jestem fanem tego, to znaczy biorąc pod uwagę te maksima spółek, te historyczne szczyty, wcale to nie jest dla mnie jakiś zły moment. A tak naprawdę ten moment jest całkiem ciekawy, no bo technicznie nie mam żadnych miejsc, gdzie kurs mógłby się odbić, więc z tej perspektywy wygląda to ciekawie. Ale tak naprawdę najbardziej istotne jest to, co się dzieje w spółce i o tym właśnie dzisiaj porozmawiamy. Przedstawię ci trochę badań na temat właśnie inwestowania na TH. Oczywiście źródła wszystkie masz w opisie do tego filmu, więc możesz sobie to dokładnie poczytać. Zanim przejdziemy do tematu dzisiejszego odcinka, to jeszcze partner. A partnerem odcinka jest spółka XTB, która jak co roku zorganizowała konferencję bezpłatną XTB Investing Masterclass i teraz bezpłatnie możesz odebrać nagrania z tej konferencji, a była tam mowa o geopolityce, o sztucznej inteligencji, o inwestowaniu, o giełdzie. były byli przedstawiciele konkretnych spółek giełdowych, więc myślę, że warto odebrać ze względu na to, że jest to całkowicie darmowe, a jak wiadomo gratis to najbardziej uczciwa cena, jaka istnieje. A drugim partnerem dzisiejszego odcinka jest Investing Pro. Investing Pro, który wystartował z promocją Black Friday rabat 55% plus ekstra specjalny rabat, jeżeli zarejestrujesz się z opisu, z linku, który jest w opisie do tego filmu. I co daje nam Investing Pro? między innymi akcje wybrane przez sztuczną inteligencję. A wybiera akcje, które z założeniem mają bić rynek. Oczywiście nikt nam nie da gwarantowanej stopy zwrotu lepsze niż rynek, ale do tej pory to się udawało. Możemy sobie popatrzeć co ma chociażby Warren Buffett. Ostatnio Warren Buffett zmienił trochę swój portfel, a w zasadzie ludzie, którzy teraz tym zarządzają. Co ma Bill Gates, co ma Raidalio, czyli mówimy o największych inwestorach. Jest też Warren AI, czyli sztuczna inteligencja, która ma w sobie wszystkie dane odnośnie Investing Pro. Yyy, więc można spytać się o którąkolwiek ze spółek, o sytuację techniczną, fundamentalną. Warren AI wszystko bardzo fajnie nam powie. Jest też skaner akcji, gdzie mamy naprawdę całą masę różnych parametrów, po których możemy skanować akcje z Polski, z całego świata, yyy, kto jak woli. A jeżeli nie wiesz, czy wybrać pakiet Investing Pro Plus, czy Investing Pro, to w tym momencie masz wszystkie różnice między tymi planami, więc możesz sobie zatrzymać i zobaczyć dokładnie jak to wygląda i który bardziej ci będzie odpowiadał. A my przechodzimy do tematu dzisiejszego odcinka. Przechodzimy do tematu dzisiejszego odcinka, czyli mówienie o tym, czy inwestowanie na ATH ma sens. I moim zdaniem zdecydowanie ma sens ze względu na to, że badania nawet pokazują pokazują to, że po pierwsze ciężko jest uniknąć inwestowania na ATH, a po drugie wcale to nie jest jakiś taki zły poziom. No i biorąc pod uwagę to, dlaczego bardzo często nie chcemy kupować na szczycie. Ja tutaj napisałem, że nawet czujemy się jak idioci, kiedy kupujemy na szczycie. No ze względu na to trochę, że widzimy, że wszyscy inni piszą, że oni już zarobili. Tak? No skoro oni już zarobili, no to myślimy, że jest drogo. Skoro jest drogo, no to kupowanie teraz jak jest drogo, mija się trochę z celem. Dlatego nie chcemy inwestować właśnie na na ATH. No pamiętamy też to, że tydzień temu, dwa tygodnie temu było taniej. Widzieliśmy na przykład, że wtedy były akcje po 13, 14 zł, teraz są po 16, 17, więc widzimy, że tamta cena, gdybyśmy, gdyby na przykład teraz kurs spadł do tamtej ceny, to może byśmy pomyśleli o inwestycji, ale ze względu na to, że mam jesteśmy już wyżej, no to nie chcemy inwestować. To jest taki efekt zakład ćwiczenia i też gadzi mózg. To jest coś, co w coś, co ewolucja w nas wykształciła na przestrzeni wielu, wielu lat. yyy taki taką reakcję walcz lub uciekaj. No i w przypadku oczywiście giełdy no to, że jest teraz w tym momencie bardzo wysoko w porównaniu do tego, co było na przykład dwa tygodnie temu, czy miesiąc temu albo rok temu, no to tutaj nam się uruchamia ten yyy te ta forma uciekaj, przez co też często właśnie albo sprzedajemy, albo nie chcemy kupować. I pytanie, czy to ma rzeczywiście sens? No moim zdaniem zdecydowanie nie. Ze względu na to, że giełda to nie jest sawanna, tak? Czyli tutaj ten gadzi mózg nie do końca musi nam rzeczywiście pomagać, może nam nawet przeszkadzać. O tym trochę pisał y w książce taką myślę, że bardzo znaną pułapki umysłu Daniel Caneman. A biorąc pod uwagę też drugą stronę tego tego medalu, to zauważmy, że kiedy spółki mocno rosną to część inwestorów włącza się im fomo, czyli lęk przed pominięciem. Więc z jednej strony ze względu na to, że urośliśmy dosyć mocno, no to myślimy: "Kurczę, tydzień temu dwa tygodnie było taniej, więc teraz nie chcę kupować." Ale część osób też stwierdzi, no skoro wszyscy są już w tym pociągu, ja też chcę chcę tam wsiąść, no bo mamy coś takie jak instynkt stadny, tak? Czyli chcemy czuć się lepiej, jeżeli jesteśmy właśnie w jakiejś w jakiejś grupie, no i gonimy za jakimś hitem, tak? Czyli słyszymy, że tutaj rośnie i będzie rosło, no to może warto nawet bez żadnej analizy właśnie wejść w taką w taką spółkę. Widzimy, że od strony psychologicznej tutaj jesteśmy dosyć mocno rozdarci, tak? Z jednej strony boimy się tego wejścia, z drugiej strony nie chcemy być tymi, którzy zostają do końca na peronie. Więc z jednej strony nie chcemy kupować na TH, z drugiej strony no mamy do czynienia z tym, że chcielibyśmy jednak też też zarobić. I co się okazuje? Bardzo ciekawe badanie przeprowadził Peter Lynch. Peter Lynch, człowiek, który moim zdaniem jest jednym z absolutnie najlepszych inwestorów na świecie. Zresztą no dane też to pokazują. Gość zarządzał funduszem Magellan średnioroczna stopa zwrotu 29% jakiś absolutny kosmos to jest. I Peter Lynch napisał takie ciekawe książki. Ja uważam, że jedną z najlepszych książek, jeżeli nawet nie najlepszą, którą przeczytałem o giełdzie, to jest pokonać giełdę właśnie Petera Lyn. I on w swoim funduszu zrobił takie badanie, no bo stwierdził, dobra, fundusz zarabia, a jak poszczególny inwestor, czy on też zarabia? Okazało się, że nie, że przeciętny inwestor jego funduszu stracił pieniądze. Dlaczego? Bo typowy inwestor ładował się w okolicach ATH, czyli kiedy już było bardzo wysoko i byliśmy już praktycznie na szczytach, więc wszyscy mówili o giełdzie, dlatego taki inwestor się tam ładował. A kiedy przychodziła jakaś korekta 10, 15, 20, 30%, bo takie korekty przychodziły, to ten sam inwestor sprzedawał te akcje. O, przez co też mieliśmy do czynienia z tym, że typowy inwestor w tym funduszu tracił, gdzie sam fundusz bardzo ładnie zyskiwał, był jednym z najlepszych funduszów w historii całego Wall Street. Więc zauważmy jak to wygląda, jeżeli chodzi o tę psychologię. Pomimo tego, że nasz fundusz zarabia, to my na tym tracimy. I to pokazał właśnie Peter Lynch badając klientów swojego swojego funduszu. I tutaj biorąc pod uwagę jakieś argumenty przeciw inwestowaniu na ATH, no to jest coś takie jak powrót do średniej. O tym też mówią często psychologowie. Tutaj był taki przykład kiedyś w jednej z książek odnośnie do yyy pilotów yyy i tam chodziło o to, że kiedy pilot był chwalony, że zrobił coś rzeczywiście ponad normę, to zauważono, że po tym pochwaleniu yyy kolejne jego loty były już takie takie jak wcześniej, czyli nie mówiliśmy o tym, że utrzymał ten bardzo wysoki poziom, tylko okazało się, że po tym pochwale no kolejny lot był gorszy. Z kolei kiedy mieliśmy pilota, który jakoś powiedzmy średnio lata, a później zrobił jakiś taki bardzo słaby lot i ktoś go opieprzył, to okazawało się, że po tym opieprzeniu rzeczywiście jest lepiej i wiele osób właśnie przez wiele lat uważało, że warto tutaj opierdzielać tych pilotów, a nie warto ich chwalić. Ale co tutaj się okazało? Okazało się, że to było totalnie błędne założenie, bo tutaj właśnie włączało się to powrót do średniej, czyli to jeżeli pilot jakiś był na jakimś poziomie i nagle okazało się, że jeden lot mu bardzo dobrze wyszedł, to nie znaczy, że on wszedł na od razu na ten wyższy poziom, tylko to było takie odstępstwo od średniej, chwilowe odstępstwo do średniej i potem miał powrót do tej średniej. Tak samo było z tymi pilotami, którzy byli na jakimś poziomie i nagle zaliczyli jakiś gorszy lot. to też później okazało się, że po prostu wrócili do tej średniej. To nie miało nic wspólnego z tym, czy ktoś kogoś pochwali, czy ktoś kogoś opierniczy, ale powrót do średniej jest. I teraz wiele osób no inwestując na ATH nie patrzy na to przez pryzmat przez pryzmat tego, że spółka była wyceniana na jakichś mnożnikach. Nic się tutaj nie zmieniło, ale jest jesteśmy teraz na ATH i popatrzcie pół roku czy rok później jesteśmy niżej. Rzeczywiście może być taka sytuacja, jeżeli ta cena po prostu odskoczyła od tej średniej na chwilę, tak? Czyli w spółce nic się fundamentalnie nie zmienia. Mamy dalej powiedzmy ten sam poziom rozwoju, jakiś tam niski, ale jest jakiś poziom poziom rozwoju, a nagle cena idzie w górę. To znaczy, że ta cena może po prostu odejść na chwilę od tej średniej i rzeczywiście tu po powrocie do tej średniej może okazać się, że jednak nie jest aż tak aż tak dobrze. Zresztą no mamy też w drugą stronę, tak tę sytuację, kiedy na przykład mamy jakąś korektę albo bezsę 20, 30 40% takie rzeczy też się też się dzieją. To jest norma na giełdzie, a nie a nie katastrofa. Yyy, no i tutaj pytanie, czy jeżeli yyy i jesteśmy cały czas po tych samych cenach i nagle spadamy 30 40% bez żadnych takich istotnych informacji, po prostu rynek cały leci, to czy my wytrzymamy właśnie z tymi akcjami? To co można powiedzieć było w tym poprzednim, na tym poprzednim slajdzie, czyli taki typowy inwestor, który inwestował w fundusz Petera Lincha, on tego nie wytrzymywał, przez co też tracił. Więc zauważmy jak tutaj psychologia mocno mocno wchodzi w to inwestowanie na ATH. Yyy, też pamiętajmy o tym, że czasem może być tutaj problem z całym rynkiem. No bo ja mówiłem o tym, że na przykład rynek odchodzi od średniej, tak? Ale może być tak, że rynek yyy no jest w tym momencie bardzo mocno przegrzany albo jest bardzo mocno na minusie. No i mieliśmy takie sytuacje w historii jak na przykład tulipomania. Myślę bardzo słynna, chociaż tam jest dużo przekłameń, tak? Bo to jest, jeżeli chodzi o tę tulipomanię, wiele osób mówi, że to była taka pierwsza wielka bańka spekulacyjna. Ludzie tam potracili majątki. Jak się wczytałem o ty o tej tulipomanie, to się okazało, że takie ultra wysokie y transakcje to jest rzadkość w tej tulipomanii. To znaczy tam było kilka, może kilkanaście takich y takich transakcji, a nie kilkadziesiąt tysięcy, jak wiele osób tutaj mówi. No jednak była tam bańka spekulacyjna. Mamy bańkę Dotcomów w latach 99 2000, gdzie inwestowano w firmy, które nie przynosiły zysków, nie przynosiły przychodów żadnych. Tam były różne bardzo dziwne mierniki jakieś nowe powstały, przez które te firmy miały w przyszłości tam zdobywać finanse, ale w tym momencie one nie wykazywały zysków zbyt dużych przychodów, ale i tak inwestorzy w nie inwestowali. No i później okazało się, że przez wiele lat trzeba było to odrabiać. No myślę, że świetnym takim yyy przykładem jest Japonia, gdzie w dopiero w 2024 roku indeks NKE yyy zrobił wyższy wynik niż w latach końcówce lat 80. Więc widzimy, że to może naprawdę bardzo, ale to bardzo długo trwać. To nie jest tak, że mamy do czynienia z tym, że jeżeli jest rzeczywiście ATH, to na pewno będzie wyżej, a jeżeli nawet będzie przyjdzie jakaś korekta, to za kilka lat tutaj znowu będzie wyżej. Może nie może się okazać tak jak w Japonii, że przez kilkadziesiąt lat będzie będzie tutaj niżej. Ale my musimy pamiętać o tym, że ATH to nie jest y a jakaś dziwna anomalia, to jest norma. Y od 1950 roku indeks S&P miał 1316 ATH. Tutaj ja będę podawał dane odnośnie rynku amerykańskiego ze względu na to, że tam po prostu mamy dobre badania odnośnie tego rynku. No bo to jest rynek jednak, który ma swoje swoje lata. rynek polski jest no zbyt młody, żeby jakieś takie sensowne badania można było już zrobić. Co to oznacza? To oznacza, że 7% wszystkich dni sesyjnych to oznaczało ATH. Więc jeżeli nie inwestujemy na ATH, no to wykluczamy się z tych 7% tych wszystkich tych wszystkich dni. Biorąc pod uwagę wykres, który widzisz teraz przed sobą, to zauważmy tutaj mamy stopy zwrotu skumulowane, kiedy inwestujemy w przypadku właśnie nowych szczytów, w przypadku ATH i w przypadku każdego innego dnia. I zauważmy, że te stopy zwrotu są naprawdę bardzo porównywalne, bardzo podobne, czy inwestujemy na ATH, czy czy nie. Nawet w dłuższym terminie pokazuje pokazuje to, że inwestowanie na nowych szczytach może być bardziej opłacalne. Jeżeli chodzi o rynek amerykański, tu w tych niskich interwałach 36 miesięcy jest powiedzmy to na zero, ale widzimy jak to właśnie wygląda przy no inwestowaniu w w przypadku ATH. Oczywiście te wszystkie linki, z których ja korzystam, te wykresy masz w opisie do tego filmu. Też pytanie, co się dzieje po takim rekordzie i okazuje się, że jeżeli mamy przed sobą ten wykres po prawej stronie, inwestowanie w rekordowych cenach w porównaniu z wszystkimi datami, to zakładamy, że inwestujemy wyłącznie na ATH i to jest ten niebieski wykres i inwestujemy wyłącznie w jak w inne dni, we wszystkie inne dni. Yyy, to jest ten żółty wykres. Więc gdybyśmy byli ultra pechowcami i inwestowali wyłącznie na ATH, czyli na szczyt, na szczycie chociażby w 2008 roku, na szczycie w 99, w 2000 roku, na szczycie tych wszystkich baniek od 1950 roku do sierpnia 25 to jest pokazane. Gdybyśmy na tych wszystkich szczytach inwestowali, czyli w najgorszych możliwych momentach, to by się okazało, że rocznie, trzyletnie, pięcioletnie stopy zwrotu są bardzo porównywalne do tego, gdybyśmy inwestowali w inne w inne dni. Więc gdybyśmy byli ultra pechowcami, to i tak okazywało się, że te stopy zwrotu wcale nie są jakoś dużo gorsze. No i teraz wykres z lewej strony. Jak często następują korekty rynku po osiągnięciu historycznych maksimów? No okazało się, że tylko 9% w przypadku jednego roku, a w przypadku 5 lat już nie to było 0%. Więc widzimy jak to wygląda. Nawet gdybyśmy byli ultra pechowcami i inwestujemy w najgorszym możliwym dniu. Te stopy zwrotu są bardzo porównywalne, więc widzimy jak to dokładnie, jak to dokładnie wygląda. Y, no i pamiętajmy o tym, że bardzo często sufit to jest nowa podłoga, czyli kiedy przebijamy ATH, kiedy przebijamy ten najwyższy szczyt, to okazuje się, że ten najwyższym szczytem stało się dnem. I co się okazuje w przypadku ATH też te badania będziecie mieli w opisie do tego filmu, aż 31% historycznych szczytów było poziomem, do którego rynek już nigdy nie wrócił. Nie było tak, że mieliśmy, nie wiem, powrót po pół roku, po roku, po dwóch latach. Przez 31 szczytów, 31% szczytów to było już nowe dno. No to było tak naprawdę logiczne ze względu na to, że kiedy zazwyczaj spółka osiąga nowy szczyt, to oznacza, że coś tam się zmienia fundamentalnie, tak? I widzimy, że na przykład rosną zyski, rośnie wartość tej tej tej spółki, więc to powoduje, że rzeczywiście yyy te spółki yyy są coraz wyżej. nie ze względu na to, że mieliśmy jakieś zdarzenie jednorazowe, tylko po prostu to jest siła właśnie ich biznesu. Więc zauważmy, no jak my mocno tracimy, kiedy wykluczamy właśnie to ATH z naszych z naszych inwestycji. Wysoko to nie znaczy drogo. To, że jesteśmy na ATH to znaczy, że cena jest wysoko w stosunku do tego, co było wcześniej, ale wycena wcale nie musi być wysoko, bo możliwe, że fundamenty tak się zmieniły, że dzisiaj 15 zł za akcję to jest tak naprawdę promocja w stosunku do tego, że rok temu to było 10 zł za akcj. No właśnie ze względu na to, że na przykład firma urosła razy 2 albo razy tr, no to oznacza, że wzrost kursu o 30 40% wcale nie musi być jakimś bardzo yyy bardzo złym yyy doradcą. Więc tutaj jeżeli chodzi o ATH mówi nam tylko, że c jest wysoko w stosunku do tego co co było poprzednio, ale a to analiza fundamentalna nam mówi czy jest drogo, czy jednak czy jednak nie. No i co warto robić kiedy jesteśmy na na szczycie i pytanie czy chcemy kupować, czy nie chcemy kupować. Na pewno warto patrzeć na przewagi konkurencyjne spółki. Czy ta wycena uzasadnia to tak, że na przykład mamy do czynienia ze spółką, która ma jakieś istotną przewagę konkurencyjną. jest liderem rynku, y ma jakąś lepszą, tańszą technologię, skuteczniej zdobywają klienta. To wszystko jest taką fosą zabezpieczającą. Buffet mówi o fosie zabezpieczającą, która może powodować, że wycena naszej spółki jest po prostu wyższa od wycena spółek konkurencyjnych. Teraz jeżeli rośniemy bardzo mocno na zyskach, zwłaszcza na zyskach na akcje powiedzmy nie wiem 15 30% to jest logiczne, że jesteśmy bardzo wysoko wyceniani i my dalej będziemy wysoko wyceniani. Te wyceny prawdopodobnie nie spadną do jakieś, nie wiem, powiedzmy cena zysk 5 s, kiedy my rośniemy 20 30%. Więc też to nie jest tak, że cena do zysku nam daje jakąś taką istotną informację. Zaraz zresztą do ceny do zysku sobie sobie przejdziemy. No i warto też patrzeć na spółki, które mają sporo gotówki, nie są jakoś mocno zadłużone. Zauważmy spółki typu Alfabet, Amazon, one śpią na gotówce w tym momencie. Mają ogromne nakłady gotówki, więc mogą inwestować w rozwój infrastruktury AI. To bardzo mocno mogą inwestować, bo ta gotówka po prostu tam jest. Jeżeli chodzi o ocenę do zysku, czyli P do E, ja uważam, że to nie jest zbyt dobry wskaźnik. lepszy jest wskaźnik PEG, który mocno spopularyzował Peter Lynch, o którym sobie wcześniej mówiliśmy, czyli bierzemy sobie P do E, czyli cena do zysk i jeszcze dzielimy przez tempo wzrostu, bo zupełnie innym jest cena do zysku, powiedzmy 10 w spółce, która się nie rozwija, a cena do zysku 10 w spółce, która zwiększa zyski o 30 40%. Więc zauważmy jak to właśnie właśnie wygląda, jeżeli chodzi o różnic między P do E a P a wskaźnikiem PEG. I tutaj no zazwyczaj mówi się, że jeżeli ten PEK jest poniżej jeden, to jest to wciąż okazja inwestycyjna, tak? Czyli jeżeli mamy w spółkach, której P do E jest 40, ale zyski rosną 50% rocznie, to PEC jest 0,8, czyli ta spółka jest tania, pomimo tego, że wskaźniku P do E, czy cena do zysk jest wydaje się nam droga. Oczywiście warto sobie patrzeć jak to w przyszłości może wyglądać jeżeli chodzi o te przyszłe zyski no bo to jest myślę że bardzo istotna sprawa ten wskaźnik PEC jest naprawdę moim zdaniem bardzo istotny w wyliczaniu wartości takiej takiej spółki też był gość taki który nazywa się William O'Neil i on miał strategię KLIM i ta strategia KLIM w ogóle nie brała pod uwagę ATH on to była taka strategia hybrydowa technik analizy technicznej fundamentalnej w dużej mierze to były analizy fundamentalne. On szukał liderów rynku, czyli takich, które, które mają bardzo istotną dominację właśnie na rynku albo ewentualnie, które zaraz mogą stać się tym liderem rynku. Zyski kwartalne miały rosnąć i one miały przyspieszać 25% lub więcej. Więc zauważmy jak tutaj mówimy o mocnych, silnych spółkach. I to oznaczało, że William O'Neil głównie inwestował w spółki na ATH i okazywało się, że jego wyniki inwestycyjne były naprawdę bardzo mocne ze względu na to, że on szukał tak naprawdę dobrych biznesów. To czy spółka była na ATH czy nie, w ogóle ich i w ogóle go nie obchodziło. Więc to jest myślę, że coś co też warto u siebie wprowadzić. Czyli szukamy mocnych, stabilnych biznesów. Mówiliśmy trochę o Petero Lynchu i Peter Lynch miał taką metodę, żeby szukać spółki, które mogą urosnąć razy kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt, razy kilkaset nawet. Wiele osób robi coś takiego, czyli wyrywa chwasty i przepraszam, wyrywa kwiaty i podlewa chwasty. Czyli jeżeli mamy jakiś kwiat w portfelu, mamy spółkę, która rośnie, to bardzo często chcemy ją sprzedać, żeby pokazać, że my już mamy zysk. A tymczasem często to jest tak, że my po prostu powinniśmy ją trzymać w portfelu bardzo długo, bo ona wykaże nam wielokrotny zysk, jeżeli będziemy długo ją trzymać. Z kolei kiedy mamy jakiegoś chwasta w portfelu, tak? Czyli spółkę, która nie jest zbyt interesująca, ale jest świeci się nam na czerwono, to myślimy: "Dobra, wyjdę wyjdę na zero, to może ewentualnie sprzedam." Może to nie jest dobry pomysł, bo skoro spółka jest słaba, to nawet jeżeli jest -5, - 10, -1 w tym momencie, to warto jednak ją sprzedać. Bo nie chcemy mieć portfelu słabych słabych spółek. I Peter Lynch powiedział taką takie zdanie, że największe zyski powstają nie z kupowania tanio, ale z trzymania długo. I teraz, żeby trzymać długo, musisz przetrwać przetrwać setki ATH bez paniki. No biorąc pod uwagę chociażby spółkę LPP z polskiego podwórka, oni wchodzili chyba po 49 zł z tego co pamiętam na giełdę. No w tym momencie to jest okolice 16 17 000 tylko, że tam spadki były rzędu 30 40 50% po drodze. Jeżeli ktoś to wytrzymał, no to zauważmy jakie ma potężne zwroty ze względu na długość tej inwestycji i to jest bardzo często istota, czyli ATH to nie jest końcem podróży. Bardzo często to jest po prostu początek, jeżeli mamy spółkę, która dalej jest w stanie rozwijać się w tym samym tempie albo nawet w szybszym tempie. Dlatego ja nie boję się inwestować na ATH, jeżeli widzę spółkę, która jest interesująca. Dla mnie tylko to jest fundamentem analizy, czy spółka jest interesująca, czy jest w stanie rozwijać się w tym tempie, w którym teraz się rozwija, albo nawet w szybszym. Jeżeli tak, to to, czy jesteśmy w tym momencie na ATH jest naprawdę kwestią wtórną. I to tyle na dzisiaj. Napisz mi w komentarzu, co ty o tym myślisz. Ja za dzisiaj bardzo dziękuję. Standardowo samych zysków. Trzymaj się. Cześć. M.
