Marcin Wenus: Od Price Action do Metaverse – wizja inwestora i edukatora
Marcin Wenus, inwestor, edukator i przedsiębiorca, w rozmowie z Krzysztofem Janowskim opowiada o swojej drodze od fascynacji Price Action do zaangażowania w Metaverse. Dzieli się swoimi doświadczeniami z rynków finansowych, począwszy od pierwszych inwestycji na studiach, aż po budowę telewizji biznesowej i organizację największej imprezy inwestycyjnej w Europie Środkowej – Invest Cuffs. Wiele osób, które chcą spróbować swoich sił w handlu, decyduje się na konto fundowane w firmie prop tradingowej, co może być ciekawym doświadczeniem.
W filmie poruszane są następujące tematy:
- Początki kariery Marcina Wenusa na rynkach finansowych
- Przełomowe momenty i lekcje wyniesione z inwestycji
- Historia powstania Comparic.pl i Telewizji Biznesowej
- Invest Cuffs – największa impreza inwestycyjna w Europie Środkowej
- Trampki na Giełdzie – edukacja finansowa dla dzieci i młodzieży
- Filozofia i wartości w życiu lidera
- Równowaga między pracą a życiem prywatnym
- Współpraca z żoną w biznesie i życiu
Ten film jest idealny dla:
- Początkujących i doświadczonych inwestorów
- Osób zainteresowanych rynkami finansowymi, Forex, kryptowalutami i akcjami
- Liderów biznesu poszukujących inspiracji i wskazówek
- Każdego, kto chce dowiedzieć się więcej o budowaniu biznesu i edukacji finansowej
Dowiedz się, jak Marcin Wenus łączy Price Action z Metaverse i poznaj jego wizję inwestowania. Zastanawiasz się nad strategią? Wiele cennych wskazówek znajdziesz w artykule na temat różnych strategii i instrumentów stosowanych w prop firmach. Pamiętaj też o efektywnym zarządzaniu ryzykiem, niezależnie od wybranej ścieżki inwestycyjnej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Ja nazywam się Krzysztof Janowski. Jestem towarzyszem duchowym liderów, mentorem wewnętrznym liderów i tym zajmuję się na co dzień. Natomiast z pasji, z takiej też misji trochę prowadzę rozmowy z liderami, w których rozmawiamy o biznesie, o życiu, o sensie, o kolejnych wyzwaniach, o porażkach, ale też o sukcesach. Yyy, jak widzicie dzisiaj yyy tło jest inne za mną, dlatego że gościmy się yyy gościmy yyy ten gościmy się teraz w telewizji biznesowej. Yyy tutaj będę miał swój program yyy, w którym będę rozmawiał właśnie z liderami, będę rozmawiał z gośćmi właśnie o takich rzeczach nie tylko duchowych i wewnętrznych, ale twardych, biznesowych. Także zapraszam was do obejrzenia w tej nowej scenerii tutaj w telewizji biznesowej. tego mojego programu. A dzisiaj moim pierwszym gościem nie mógłby być ktoś inny, jak nie współzałożyciel tej telewizji biznesowej Marcin Wenus, człowiek wielu ról i pasji. Pozwól, że ja będę zerkał tutaj, żeby cię przedstawić, ale przede wszystkim to jest prezes fundacji Invest CS, organizator największej imprezy inwestycyjnej w Europie środkowej. Tam się poznaliśmy, no na imprezie tej wieczornej się poznaliśmy w pierwszy dzień, ale później później też przede wszystkim twórca wielu licznych inicjatyw edukacyjnych, między innymi wiceprezes fundacji Trampki na giełdzie, to jest Edukacja dzieci i młodzieży, ale też współtwórca compar.pl, pl. Telewizji biznesowej, y, człowiek wielu talentów, z którym będziemy rozmawiać właśnie o przywództwie, o biznesie, o, o, o twojej roli. Także ja tylko powiem jeszcze, że ta największa impreza inwestycyjna w Europie środkowej to jest blisko 8000 inwestorów gromadzi. Przepiękne wydarzenie, więc o nim też będziemy będziemy rozmawiać. Także witam serdecznie i i dziękuję, że tu się tak spotykamy. Witam. Y, witam też wszystkich twoich y widzów i słuchaczy. Bardzo mi miło i trochę jestem zestresowany, dlatego że to raczej ja coś prowadzę, albo biorę udział w debatach, albo wypowiadam się na tematy rynkowe, natomiast raczej nie jestem człowiekiem, który często mówi o sobie, więc no troszeczkę jestem ciekawy, jak to wszystko się potoczy, o co będziesz dokładnie pytał i w którą stronę to pójdzie. Super. No ja jeszcze raz ci dziękuję za za zaproszenie tutaj, że mogli, że możemy ten program realizować yyy tutaj cała przyjemność po po naszej yyy stronie y telewizji biznesowej i naszego naszego zespołu, bo wiem, że również Artur Błasik będzie u ciebie gościem. Także witamy cię. Dzięki i dziękuję za zaproszenie przede wszystkim, bo to też powiedzmy, że to wcale nie było tak yyy, że że powiedzieliśmy ci, słuchaj, będziesz mógł prowadzić programy u nas, jak zaprosisz nas yyy jako gości. To to nie było to nie było tak, to była twoja inicjatywa, za co y bardzo dziękuję. Dzięki, dzięki również. No tak sobie pomyślałem, że właśnie takie inauguracyjna rozmowa pierwsza to będzie właśnie z z właśnie tutaj ze współzałożycielem telewizji. Piękne studio w ogóle i i gratulacje tych wielu wielu inicjatyw, które które się dzieją. Kierujesz wieloma projektami, zespołami. Co jest właśnie dla ciebie najważniejsze w takim byciu liderem? Bo lider to jest ten, co tworzy, tak? Czyli jakby w locie rozwiązuje problemy, przekazuje dalej obowiązki. Y, co jest dla ciebie najważniejsze? Co cię kieruje jako lidera? Wiesz co, ja nie lubię o sobie mówić jako o liderze, bo też tak w sumie nie do końca się czuję takim liderem, dlatego że to zawsze zespół jednak robi wszystkie przedsięwzięcia i bez zespołu tak naprawdę nie da się zrobić niczego. Natomiast zespół, ale również wspólnicy, dlatego że przy każdym z moich przedsięwzięć mam tak naprawdę jakiegoś wspólnika, z którym to współtworzę czy wspólników. I tutaj tak naprawdę no myślę, że ta kooperacja jest najważniejsza. A jeżeli chodzi o współpracę, to myślę, że najważniejsze jest ego, czyli właściwie brak tego tego ego. Najważniejszy jest biznes, najważniejszy jest cel, który chcemy osiągnąć, a nie to, żeby o nas mówili, żebyśmy my się pokazywali, żebyśmy to my byli tym, który urasta na tego dużego lidera. Myślę, że trochę inaczej jest w przypadku jak ktoś prowadzi jedną firmę, no to wtedy wiadomo, że jak on tą firmę stworzył i on ją zbudował, no to też chciałby, żeby o nim było mówione. Natomiast ja zawsze mówiłem, że na tym mi najmniej zależy. Jak dla mnie w każdej firmie może być ktoś inny liderem, byle by ja by ja coś z tego miał i i żeby tutaj to szło w dobrą stronę. No i myślę, że oczywiście nie zawsze, bo to nie zawsze się udaje, ale plus minus gdzieś tam te trudne charaktery udaje nam się pogodzić w różnych biznesach. No tak jak mówią ludzie, jestem dość spokojny. Czasami oczywiście denerwuję się jak każdy, ale raczej staram się nie denerwować specjalnie na to, co się dzieje i te problemy dość szybko rozwiązywać. że czasami je troszeczkę bageterizując, ale myślę, żeż przede wszystkim to się bierze stąd i to też trochę naukowo, badaniami jest potwierdzone, że zupełnie inaczej zachowuje się ktoś, kto jest inwestorem czy był inwestorem, dlatego że rynek go doświadczył tego, że jakby powstaje się i upada. za każdym sukcesem jednak jest jakaś yyy porażka yyy i nie na darmo na przykład najgorszymi inwestorami y są najsilniejsze zawody, w których tak naprawdę idzie się nieprzerwanie ścieżką y kariery i cały czas jest lepiej, y czyli lekarze, prawnicy, to są najgorsi inwestorzy tak naprawdę, jeśli chodzi o rynki kapitałowe, bo oni bardzo bardziej starają się przedstawić rynkowi, że oni mają rację, a nie, że rynek Mhm. Ma rację. Także ja doświadczony tym, że rynek ma rację i że są różne nieprzewidziane historie i można zrobić najlepszą decyzję inwestycyjną. Nie mamy nigdy wpływu na otoczenie rynkowe teraz, na to, co robi Trump. Ale są klęski żywiołowe albo wręcz fantastyczne osiągnięcia, czyli odkrycie jakiegoś nowego pierwiastka. Możemy sobie wyobrazić, że będą jakieś loty w w kosmos już takie bardziej przemysłowe. Asteroida, złoto, nagle ceny złota spadną. No tego nie możemy przewidzieć. No tak. No właśnie to jest też to jest też ciekawe, bo właśnie jak jak się jak się znalazłeś tym, bo to może to powinno być pierwsze pytanie, jak się znalazłeś w świecie właśnie tych inwestycji, finansów, jak to finalnie właśnie powstała też telewizja biznesowa też niech moi odbiorcy też słuchacze dowiedzą się o tym jakie są właśnie jakie są początki, jak twoje właśnie w świecie finansów, inwestycji i jak to się jak to się zaczęło. A później jeszcze wrócimy do liderów. Jak sobie radzisz właśnie z z różnymi projektami, czyli to są osoby jednak takiego mocnego charakteru, żeby sobie raczej raczej tak. Natomiast co do moich początków to ja zacząłem interesować się rynkami na studiach. To nie było jakby wtedy popularne specjalnie, nie? Co teraz, że no dużo ludzi inwestuje w kryptowaluty, ale również na rynkach kapitałowych zwykłych. Ja zacząłem się interesować dlatego, że moja żona dostała pracę w bankowości i tam rozmawiając z tymi ludźmi gdzieś dowiedziałem się o giełdzie. Oczywiście ja zdawałem sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak giełda, ale zacząłem ją bardziej obserwować, czytać fora, zainwestowałem pierwsze pieniądze i wtedy już jako inżynier zacząłem pracować i miałem obiecaną podwyżkę po tym, jak się obronię. Zacząłem na studiach na piątym roku pracę. No i obroniłem się. Przychodzę zadowolony do szefa, mówię: "No obroniłem się, proszę o podwyżkę". Zarabiałem wtedy oszałamiające 1000 zł netto. No i szef mówi, że oczywiście jak najbardziej jest podwyżka, tu jest 100 zł. No oczywiście nie gotówką, tylko że 100 zł mi podnosi. Ja wtedy sobie tak pomyślałem, że może to nie jest do końca dobra ścieżka kariery, żeby pracować u kogoś cały czas na etacie. A później jeszcze miałem taką historię, byliśmy w jakimś sklepie budowlanym i zobaczyłem taką kabinę prysznicową z wbudowaną sauną. Teraz oczywiście ja wiem, że to jest tandeta, ale to nie o to chodzi. wtedy mi się podobało jako młodemu chłopakowi po studiach mówię kurczę fajnie chciałbym mieć coś takiego w domu i to kosztowało około 100 000 ja wtedy zacząłem liczyć nawet jak dostanę jakieś podwyżki może będę zarabiał dwa może będę zarabiał trzy ale później sobie uświadomiłem że ja na taki zbytek powiedzmy musiałbym odkładać pewnie rok może może dłużej no i wtedy tak do mnie doszło że chyba właśnie powinienem robić w życiu coś zupełnie innego. Zacząłem inwestować więcej. Wziąłem pieniądze nasze ze ślubu, je zainwestowałem. Była hossza, więc szło mi fantastycznie. Zarabiałem dużo więcej niż w pracy. Później zmieniłem pracę na na naprawdę już dobrą jak jak na tamte czasy i na Kielce, w których do których wróciłem, bo kończyłem studia na Akademii Górniczo-Chutniczej. Jestem inżynierem z wykształcenia, natomiast mówię, że jestem inżynierem owszem, ale nie praktykującym. Mhm. No i zacząłem się interesować tymi rynkami finansowymi już tak na dobre. Zarobiłem większe pieniądze później na rynkach lewarowanych, czyli głównie na rynku Forex. Miałem taki plik, który nazywał się wolność i tam sobie w Excelu wpisywałem, ile muszę zarobić pieniędzy, żebym mógł spokojnie odejść z pracy i zająć się zawodowo inwestowaniem, tak żeby po prostu te pieniądze, które odłożę, wystarczyły mi na kilka lat życia dla siebie i i rodziny. Oczywiście żona wtedy też pracowała bardzo aktywnie, prowadziła placówki franczyzowe banków, no więc można powiedzieć, że przedsiębiorczyni z krwi i kości. No i wreszcie przyszedł czas, kiedy jednego dnia straciłem 100 000 doarów na rynku, co było większością tego, co zdążyłem zarobić. I siedziałem wtedy, pamiętam, w pracy jeszcze y i patrzyłem na te pieniądze i zastanawiałem się co zrobić, czy mieć otwarte pozycje i poczekać aż rynek się odwróci, co wiązałoby się z tym, że mogę stracić wszystko tak naprawdę co zarobiłem i ten plik wolność przestanie w ogóle mieć sens. Czy powinienem po prostu zamknąć pozycję, wziąć to, co mam jakby na stole i po prostu przemyśleć całkowicie to, co robię i zająć się zawodowo. I zamknąłem wtedy te pozycje. Wziąłem stratę 100 000 dolarów, ale miałem jeszcze cały czas tyle, żeby odejść z pracy. Zadzwoniłem do żony, mówię: "Asia, słuchaj, odchodzę z pracy." Ona mówi: "W porządku, dobra decyzja i zająłem się zawodowo inwestowaniem z lepszymi, gorszymi skutkami. Natomiast przez 4 lata mogę powiedzieć, że zajmowałem się zawodowo inwestowaniem, ale również byłem bardzo aktywny na forach. Prowadziłem swój blog dotyczący inwestowania. No i troszeczkę mi brakowało ludzi, bo ja się nie nadaję do siedzenia przed komputerem, patrzenia na wykresy. No i to tak powstał Comparit.pl, pl. Ale to chyba już czas na jakby inną yyy historię. No tak, tak, tak, bo yyy no właśnie twoja twoja osobowość to jest bardziej taka z ludźmi gdzieś tam, nie? A zdecydowanie No właśnie. Y, no i wtedy i gdzieś tam później właśnie spotkanie i powiedz, nawiąż jeszcze do tego właśnie Invest CS i i tej tej tej imprezy takiej największej, no bo to jest ciekawe bardzo, jedna z największych właśnie w środkowej Europie. Tak, jeżeli chodzi o Kawsy, no to ja już wtedy miałem Komparika z moim wspólnikiem Wojtkiem i tak naprawdę rozmawialiśmy w trzy firmy, wtedy Forex Club, Janusza Ekerta oraz jeszcze nie Fix Mac, tylko Konsilium Invest tutaj Dawidła i Pawła Augustynów. No i taki pomysł, żeby może zacząć robić nagrody rynku Forex, bo to wtedy był bardzo popularny temat już od lat. Tak naprawdę wszystkie banki zakładały też swoich brokerów czy sekcję forexową. Każdy widział jakby, że te rynki finansowe, one będą się rozwijać. już nie będzie można mieć tylko giełdy w swojej ofercie, tylko trzeba będzie mieć te multiassets, czyli zarówno surowce, jak i rynki globalne. I rzeczywiście tak się stało. No teraz możemy spojrzeć na takiego Xteba, który jest tak naprawdę jednym z liderów już polskiego rynku, ale też światowego i w każdym banku możemy znaleźć dostęp do akcji globalnych, do surowców i innych tego typu instrumentów. No i oni powiedzieli: "Słuchaj, zrobimy takie takie nagrody". Mi się to bardzo spodobało, więc założyliśmy wtedy jakby jeszcze firmę, która się nazywała FX CAFS i mieliśmy robić nagrody. Natomiast no ja wtedy powiedziałem, słuchajcie, jak już mamy robić nagrody, to może zrobimy konferencje też do tego i jakieś targi. No i zrobiliśmy to w pierwszym roku w Parkinie, czyli w hotelu, który był koło ISA i w ISie drugi dzień zrobiliśmy nagrody. Bałtroczyk wręczał te nagrody. Fantastyczna gala. Głosowanie, które w ogóle wszyscy myśleli, że oczywiście będzie ustawione jak każde, że wygra ten, kto zapłacił najwięcej. I wtedy Boś, który powiedział: "Pozdrawiam Sebastian, który powiedział, że oni i tak nie przyjadą na tą galę, bo oni doskonale wiedzą, kto kto wygra". No i okazało się, że jednak nie wygrało wtedy HFT Brokers, które rzeczywiście było największym sponsorem i dało najwięcej pieniędzy na tą imprezę. No tylko wygrał Boś. Głosowanie było uczciwe, co rzadko się zdarza y w tych konkursach. Myślę, że to też zrobiło z tej imprezy taki silny brand, bo wszyscy wiedzą, że nie wygrywa ten, kto płaci najwięcej, a często w ogóle wygrywają instytucje, które nigdy w życiu żadnym naszym mediom, ani mi osobiście nie dały nawet nawet złotówki, a i tak wygrywają w tych w tych konkursach. No wiemy, że w większości to jest tak, że no jeżeli nie ci, którzy płacą wygrywają, to powiedzmy ci, którzy którzy gdzieś tam współpracują i i zostawiają jakieś pieniądze. No w drugim roku, mimo tego, że straciliśmy na pierwszej edycji wykupiliśmy partnera, doszedł do nas inny, założyliśmy wtedy fundację, wykupiliśmy kolejnego partnera z Januszem. No i ostatecznie ja chyba w 2018 roku jakby wykupiłem udział Janusza, który Ekerta, który powiedział, że chcę po prostu no inaczej już żyć. Nie chcę aż tak bardzo się angażować, no bo jednak konferencja to jest trochę nerwówki, jakieś tam wymiany zdań i trochę innego innego kierunku, w którym chcemy chcemy iść. Zmieniła się też nazwa na Invest Cavs, no bo tak naprawdę FX od początku był tylko drobną częścią tej konferencji, ale później zaczęły dochodzić różne inne tematy, więc jakby to już nie wystarczało, żeby żeby zrobić jakby zawrzeć wszystko, co się dzieje na tej konferencji pod tym brandem i później i telewizja biznesowa też w tym czasie czy później też pomysł, nie? Wizja biznesowa to powstała jak na początku powstał Comparik.pl. Przepraszam, nie Comparik.pl tylko Comparing 24 TV oczywiście, bo Comparik już istniał od kilku lat i ona powstała w 2018 roku. No i tak zaczęliśmy to prowadzić telewizję Fast, jedną z pierwszych telewizji Fast, czyli telewizję nadawaną w Internecie, ale 24 godziny na dobę. w ogóle nie wiedząc, że że my robimy jakąś telewizję fast, że w ogóle istnieje coś takiego jak telewizja Fast. Tak naprawdę dowiedziałem się chyba 4ter lata później, że to co robimy to się nazywa telewizją Fast i zaczyna być bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych. Ja mówię m ale my to robimy od czterech lat w Polsce. No z drugiej strony niestety wtedy takie gorzkie gorzkie zderzenie z rynkiem, bo wtedy już duże brandy w Stanach Zjednoczonych inwestowały w te telewizje, wykupowały reklamy, a u nas to było cały czas za wcześnie. Chyba całe szczęście, że powstał kanał zero, później Krzysztof Stanowski, znaczy najpierw powstał kanał sportowy, później powstał kanał zero i myślę, że troszkę tutaj Krzysztof Stanowski odczarował te media. internetowe i pokazał, że te media mogą być dużo większe niż media tradycyjne. Ja się też dziwiłem na przykład obserwując to, co robiła ekipa i to jakie oni zasięgi mają i porównywałem sobie na przykład z zasięgami powiedzmy dziennika telewizyjnego, tak? Oni mieli tak naprawdę większe zasięgi niż jakieś wiadomości w TVP czy fakty, czy inne tego typu y kanały. Y i tam reklama kosztowała ciężkie pieniądze, a oni brali tak naprawdę za jeden odcinek to ile jakaś telewizja Polska czy TVN czy Polsat z jakieś 30 sekund spotu reklamowego. Mówię nie no kiedyś to musi się wyrównać, nie mówiąc o tym, że często w tych mediach internetowych jest bardzo skonkretyzowana grupa docelowa. No bo kto ogląda wiadomości, pewnie wiadomości obejrzy i nastolatek z rodzicami, i 40latek z małej miejscowości i z dużej miejscowości i emeryci z wiosek, czyli tak naprawdę tej grupie docelowej. No nie wiem, co można sprzedać tak naprawdę. To to już tak się trafia i mówi: "Dobra, duża grupa docelowa, to ja rzucam i może trafię w tego mojego klienta." A tutaj target, przynajmniej na przykład u nas w telewizji biznesowej, no to jest 40% y osób, które nas ogląda, to jest Warszawa. To są wykształcone osoby z wyższą skłonnością do ryzyka, ale też z większym portfelem. Pozostałe 60% w większości rozkłada się po dużych miastach. yy Kraków, Trójmiasto, Poznań, Wrocław yyy i tak dalej. Czyli my mamy tą grupę docelową piękną, ale niewiele osób chce z niej korzystać, bo my jesteśmy cały czas za mali, żeby przyszedł przyszła, nie wiem, marka luksusowa, która ma gigantyczne budżety i rozrzuca je po całym rynku. Oni wolą właśnie pójść do tej telewizji i dotrzeć do 10 milionów rozproszonych klientów, gdzie pewnie potencjalnych ich klientów jest może 1%, a może pół. Zamiast pójść przyjść do nas, gdzie tych klientów pewnie jest 20 czy 30% i plus minus wyjdzie im na to samo, ale jednak no nie ma tego zainteresowania. Teraz też nawiązując właśnie też do tego, ale też w kontekście takiej mentalności właśnie jak obserwujesz przez lata właśnie czy twoim zdaniem ten rynek finansowy też zmienia się mentalnie czy podejście ludzi właśnie do inwestycji do Bo ja z kolei w swojej branży obserwuję jak zmienia się świadomość właśnie tego rozwoju wewnętrznego, tego, że ludzie rzeczywiście coraz bardziej szukają takiego no no czy sensu, czy takiego wypełnienia swojego życia też wewnętrznego, nie tylko zewnętrznymi. Więc widzę, że to po prostu ta tendencja jest wzrostowa. Jak to w rynku finansowym wygląda ta mentalność? Dużo się zmienia. Natomiast rynek finansowy w Polsce, myślę, że też szerzej, ale na świecie, ale w Polsce jest podzielony na kilka grup. Yyy, ja jak zaczynałem w tym 2006 roku, wtedy wchodził Forex już yyy do powiedzmy świadomości i wtedy fora giełdowe wyglądały tak, że tam każdy się naganiał, wyzywał. No nie było to zbyt przyjazne przyjazne miejsce szczególnie dla początkujących. Natomiast fora forexowe, gdzie tam był lewar, były nieograniczone zyski, czyli my nie musieliśmy zabrać swojemu koledze z forum pieniędzy. dlatego że obroty na rynku walutowym no są gigantyczne czy na rynkach surowcowych, więc my nie mamy żadnego wpływu na rynek i tam była wiedza, tłumaczenie sobie tego, w jaki sposób to działa. Dlatego też ten rynek tak mnie wciągnął, bo widziałem tam zupełnie inną mentalność i rynek tradycyjny kapitałowy przez wiele, wiele lat mówił, że te rynki lewarowane to są B, że absolutnie tutaj ludzie tylko tracą pieniądze, mimo że nikt nie przedstawił statystyk dotyczących na przykład kontraktów futures na rynkach regulowanych, bo tam statystyka będzie podobna jak na rynkach tych CFD, jak to się, jak to się nazywa i czyli cały czas mamy troszeczkę kilka prędkości, do tego jeszcze później weszło krypto, które przyciągnęło bardzo młodych ludzi, więc myślę, że my powinniśmy podzielić trochę rynek na ten giełdowy konserwatywny, bo nie chcę używać jakby tutaj słów, które które mogłyby być no jakoś niesłusznie. stygmatyzujące ten rynek, bo on podłożył pod waliny tak naprawdę pod wszystko co się co się dzieje. On cały czas pomaga wielu spółkom. Dzięki temu one mają finansowanie. Później wszedł rynek lewarowany, powiedzmy więcej, analizy technicznej, [Muzyka] makro, patrzenia na globalną gospodarkę i tego jaka ona ma, jaki ona ma wpływ na to co się dzieje. Czyli tutaj mamy takie małe podwórko, patrzenie na spółkę. tu weszliśmy globalnie, a do tego doszło jeszcze krypto, które no niesamowicie się rozwinęło, żeby nie było absolutnie trzeba o tym mówić, że tam pewnie 99% y tematów to jest jednak po to, żeby wyciągnąć od ludzi pieniądze. No ale te największe y kryptowaluty czy największe projekty, one rzeczywiście dają od lat ludziom zarabiać. No już nie mówię o o Bitcoinie, ale nawet Etherium, które wchodziło przecież w ICO, czyli można było je kupić jakby w emisji pierwotnej, no to dało jakieś chore pieniądze do zarobić i i w Polsce mieliśmy osoby, które wchodziły rzeczywiście w to i rynek krypto jest taki bardziej demokratyczny. Tam weszli młodzi ludzie, ale konferencje, które się dzieją, one są otwarte. jest masa site eventów, to co chcę też na kawcach wprowadzać i i staram się to wprowadzać. O tym powiem, bo tak naprawdę w przyszłym roku już rozprowadzimy rozmowę z miastem Kraków, żeby to był tydzień inwestycyjny ekonomiczno-inwestycyjny w Krakowie, czyli dwa dni Invest Kwsów, ale to obudowane dużą ilością side eventów, które nie my będziemy robić, ale będzie będą robić je partnerzy, całkowita taka demokracja. Hej, chcesz zrobić event? Z chęcią cię podpromujemy oczywiście. będziemy starali się patrzeć co to za eventy, ale też jakby tu nie wszystko będzie zależało od nas, ale to się dzieje właśnie na tym na tym rynku. yyy taki if Denver, który jest yyy około 10dniowy. jest masa hakatonów dla programistów najpierw i on jest bardziej programistyczny, później zaczyna się główna część konferencji, ale jest również masa site eventów i to mi się bardzo podoba i chciałbym, żeby też nasz rynek to dostrzegł, bo gdzieś tam pokazują statystyki, że około 2 miliony chyba Polaków mają miały styczność z krypto i gdzieś tam je kupowały. To jest statystyka dużo większa niż niż na giełdzie. Oczywiście nie mówię w historii, dlatego że kiedyś były akcje pracownicze, szeroko promowane też emisje typu JSW, więc wielu Polaków ma założone konta, ale one są nieaktywne. A z kolei ludzie z rynku krypto powoli zaczynają przechodzić do tego, do tego tradycyjnego rynku. Ja bym chciał, żeby ten rynek wyglądał tak, że zarówno tradycyjny rynek rozumie, że do tych inwestorów z rynku krypto można dotrzeć i pokazać im: "Hej, słuchajcie, nieważne. My nie chcemy wam tutaj zaglądać w kieszeń Bitcoin, Etherium, w co wy inwestujecie". Ale pamiętajcie, że warto również kupować jakieś spółki dywidendowe na długi termin. Fajnie pokazać ludziom wykresy takich spółek konserwatywnych, na przykład Budimexu, który płaci rok do roku dywidendę i pokazać, zobaczcie co się dzieje, jak ta spółka rosła. Gdybyście swoje nadwyżki przeznaczali na takie bezpieczne aktywa z tradycyjnego rynku, które jeszcze wam płacą co roku regularną dywidendę w wysokości kilku procent, to teraz mielibyście 10 razy więcej y kapitału. Nie wiem, czy odpowiedziałem na twoje na twoje pytanie. Świetnie. Ja tak właśnie nie chcę przerywać, bo mówisz tak ciekawie, że po prostu to jest niesamowita wiedza i takie i takie doświadczenie bardzo y, że tak powiem y bardzo klarownie to opowiadasz, ale tak jak jak mówiłeś czy opowiadałeś tą historię, to tak seie wyobraziłem y Kiosaki twoje przejście takie właśnie od pracownika tutaj przedsiębiorcy do inwestora, nie? jakby, bo ten ten pu tu pułap taki y zaczy mówię kiosaki to gdzieś tam nie wiem 17 lat temu czytałem tę książkę y to było takie modne w Polsce nie wiem co to dalej jest w ogóle e ale tam było właśnie od do do tego inwestora y i to jest i dzisiaj budujesz taką piękną społeczność właśnie inwestystem ale drugi projekt też który jest bardzo ciekawy który mnie zainteresował jak rozmawialiśmy, bo to jest to są te trampki na giełdzie to jest w ogóle takie bardzo fajna nazwa i i chciał Chciałbym, żebyś też o tym powiedział, bo wiem, że to jest taki taki edukacyjny dla młodzieży, dla tego, żeby mniej pewnie tracić pieniędzy takich, tylko bardziej już uczyć się odkładać. Tak. Tak. Jeśli chodzi o trampki na giełdzie, to tutaj trochę będzie mi niezręcznie o tym mówić, dlatego że to jest rzecz, którą wymyśliliśmy z Izą Kozakiewicz. Natomiast no moja tutaj cegiełka dołożona do tego jest dużo, dużo mniejsza niż niż jej. Można powiedzieć, że gdzieś tam wspólnie wylaliśmy jakiś fundament pod domy działkę, a reszta tak naprawdę została zbudowana przez nią, ale też przez wspaniały zespół trampkowy, przez wspaniałych mentorów, którzy się do tego na to złożyli swoją ciężką też pracą. To tak mówię, żeby żeby sobie nie przypisywać zasług, które które tak naprawdę u mnie są no nie aż tak nie aż tak duże. Natomiast samo założenie Trumpek i tego jak patrzyliśmy na edukację finansową, inwestycyjną, no to już w ogóle dzieci i młodzieży, no to tego praktycznie rzecz biorąc nie było. Oczywiście giełda papierów wartościowych robi na przykład fantastyczne konkursy, ale też szkolenia takie giełdowe. Natomiast one raczej skierowane są do starszych, do starszych dzieci i one raczej mają tylko taki wycinek inwestycyjny konkretnie w giełdę. Natomiast rozmawiając z wieloma znajomymi również od instytucji pożyczkowych, wierzytelności, oni mówili nam, że jest gigantyczny problem w społeczeństwie. On też był za moich czasów, kiedy ja byłem studentem. Wtedy on troszeczkę inaczej wyglądał. Teraz to jest branie pożyczek na jakiś wyjazd, na smartfona, na konsolę i tak naprawdę wchodzenie w dorosłość już z bagażem tego długu i uczenie się tego, że można żyć na kredyt. A później gigantyczna spirala tak naprawdę zadłużenia. Za moich czasów to były karty debetowe, gdzie widziałem jak moi znajomi y zaciągali debet na jednej karcie, otwierali konto w kolejnym banku, zaciągali debet, żeby spłacić tam, żeby od nich nie żądali natychmiast. No i wchodzili w taką spiralę. Na szczęście wtedy jeszcze nie było chwilówek. Później one dopiero dopiero weszły. No i tak naprawdę może być młody człowiek, który dopiero wszedł w dorosność, w dorosłość, ma 18, 19, 20 lat i tak naprawdę kupił sobie dwa nowe smartfony, jakąś konsolę czy nawet jakiś samochód, żeby zaimponować rówieśnikom i on tak naprawdę już teraz ma długi, których nie jest praktycznie rzecz biorąc w stanie spłacić. To jest bardzo ważne, żeby mówić o tym, że absolutnie nie wolno zaciągać kredytów na zbytki. Oczywiście czasami no zawsze jest jakaś jakaś tam jakieś odstępstwo od reguły. Jeżeli ten smartfon ma ci służyć do pracy, czyli potrzebujesz go do tego, żeby nie wiem jeździsz na konferencję, robisz zdjęcia, piszesz posty, no to jest okej. Tak, ale jeżeli twoja praca nie jest w ogóle z tym związana, no to nie bierz tych tych kredytów. I troszeczkę wyszliśmy od tego, że tutaj jest bardzo duża y potrzeba edukacji i brak świadomości, tak? Tak. I zrobiliśmy pierwsze trampki na giełdzie, które odbyły się na giełdzie papierów wartościowych. To był listopad 2 lata temu, czyli to był 2013, 23, to 13 to już sobie dod dodaliśmy za dużo lat. 2023 rok i wtedy mentorów mieliśmy niewielu. Powiem jak to teraz wygląda, ale wtedy wyglądało to tak, że na scenie był przedstawialiśmy się my jako mentorzy, mówiliśmy co robimy. Wtedy było dosłownie kilku mentorów. był gość specjalny, chyba to był Januar Reciszewski wtedy jako pierwszy gość specjalny, który mówił o tym, co jakby osiągnął, dlaczego. I wtedy zobaczyliśmy jak te ta młodzież właściwie dzieci, bo to były dzieci tam klasy dwa, trzy ctery, pić i później starsze. Jak oni są spragnieni tej tej wiedzy? pytały tak naprawdę o wszystko co się dało. Miały niesamowite pomysły już będąc na widowni, a później robi robimy warsztaty i na tych warsztatach ja byłem sam, miałem około chyba 35 albo 40 40 dzieci, którym tłumaczyłem różne rzeczy, o które one pytały i był no po prostu niesamowity głód wiedzy. pytanie, skąd się biorą oczywiście pieniądze w bankomacie, ale czy można inwestować w karty Pokemon? No różne takie rzeczy, gdzie ja widziałem, że z tymi dziećmi nikt tak naprawdę o tym nie rozmawia, ale też niewiele osób ma prawdopodobnie tą wiedzę. Niestety w społeczeństwie powinniśmy to zmieniać, bo mam również znajomych, którzy prowadzą fajne przedsiębiorstwa, naprawdę mają dużo pieniędzy, natomiast o inwestowaniu, o odkładaniu pieniędzy, no nie mają zielonego pojęcia. Tak naprawdę to się kończy albo inwestycja w kolejny biznes, albo inwestycja w nieruchomości. I na tym się tak naprawdę gdzieś tam edukacja Polaków kończy w większości. Więc no my wychodzimy do tych do tych dzieci, staramy się im mówić, odpowiadać na pytania, staramy się im przekazać to przede wszystkim, że absolutnie nie wolno właśnie brać tych kredytów, żeby na to uważać, ale mówimy o metodach oszczędzania, to skąd się biorą pieniądze i po tym pierwszym tak naprawdę evencie, no ruszyła lawina. Yyy, rok później udało się zrobić 100 warsztatów yyy przy wsparciu fundacji XTB, ale również PKS-a nas bardzo wspierało i tych eventów jest masa. 34 czerwca trampki na giełdzie w Gdańsku, później Warszawa, zawsze w Krakowie robimy przed Kawsami, ale Bielsko biała również tutaj dzięki współpracom życzliwych ludzi, no i mentorzy, których teraz bierze około 20 w każdym takim wydarzeniu i oni oczywiście robią to za darmo. Równolegle jest rysowana mapa myśli z każdego z każdych pytań, ale dzieci często jeszcze mają stworzyć coś po warsztacie, co co przedstawiają na scenie. I my mieliśmy na początku robienie własnego biznesu. Wymyślali jakiś pomysł na startup, który przedstawiali na scenie. Zwycięzcy chyba pierwszej edycji prowadzili tutaj u nas w studio wywiady. z różnymi ciekawymi osobami, między innymi z rektorem Uniwersytetu Warszawskiego. No także bardzo ciekawa inicjatywa, która się niesamowicie rozwija. Giełda nas tutaj też wspiera i ta nazwa Trampki na giełdzie nie są nie jest przypadkowa. Natomiast ona tutaj te ta inicjatywa bardziej obejmuje jakieś takie finansowe edukację finansową i to jest jedna z tych rzeczy. Ja cię przepraszam, bo ty chcesz pytać. Natomiast to jest jedna z tych rzeczy, które no wzięły się z tego, żeby robić coś dla rozwoju dzieci, młodzieży. Ja zanim to zacząłem, też byłem przez 5 lat prezesem jakby społecznie szkoły społecznej Świętokrzeskiego towarzystwa Oświatowego. Więc jakby znałem trochę tą edukację, wiedziałem jak ciężki to jest kawałek chleba, jak jak trudno tam jest o różne budżety, więc wiedzieliśmy od razu, że absolutnie dla szkół to wszystko musi być musi być robione za darmo i musimy po prostu gdzieś ten kaganek oświaty nieść. Natomiast paradoksalnie oczywiście my robimy y jakby dla siebie to przede wszystkim, bo jeżeli nasze młode pokolenie y będzie y lepiej wyedukowane finansowo, to będzie nam się wszystkim działo lepiej, a co za tym idzie oczywiście również tam. Także można to powiedzieć, że robimy to tylko dla siebie. No dokładnie. Wiesz, jak słucham tego, to za tym wiesz, stoi taka ogromna, ogromna misja, ogromny taki duży sens właśnie też takiej edukacji finansowej, którą robicie i to w zasadzie z każdej strony tutaj u was to wychodzi, żeby żeby właśnie tym się dzielić. Ja tylko przypomnę, że jesteśmy właśnie w telewizji biznesowej, także tutaj linki można subskrybować też kanał, bo jak widzicie, to są świetne informacje dla młodych, dla starszych, dla średnich, dla każdego coś coś tutaj może znaleźć. E, wiesz, ja teraz tak takim y małym kroczkiem chciałbym przejść do tego właśnie też takiej też takiej równowagi, wiesz, w życiu liderów, bo y jak się idzie przeważnie do pracy, wiesz, na etat, no to ta praca się kończy tam o 16:00 czy o 17:00, no i wtedy się zostawia wszystkie zabawki, człowiek wychodzi i zajmuje się tam innymi rzeczami w życiu. Natomiast ja współpracując z liderami, w zasadzie to liderzy mnie otaczają, to są ludzie, którzy bardzo lubią coś tworzyć, lubią coś robić, lubią kiedy się coś dzieje, wiesz? Czyli wtedy no ta praca można powiedzieć, że jest 24 godziny na dobę. No ale tą równowagę trzeba odnajdywać, no bo dzięki temu odpoczywamy, chwytamy siły, ale też spędzamy czas z bliskimi. Jak ty sobie radzisz właśnie z taką z taką równowagą, bo prowadząc tak wiele projektów, musisz też mieć ten czas właśnie i dla siebie, i dla projektów. Jak jak znajdujesz to, bo wiem, że jest pewnie trudno, bo lubisz tworzyć te wszystkie rzeczy. Wiesz co, chciałbym ci teraz opowiedzieć o tym, jak nie wiem tam biegam w świetle księżyca po górach albo skaczę na spadochronie albo jakiegoś tam potrójnego Iron Mana, do którego się przygotowuje, ale ja nic takiego nie mam tak naprawdę. Myślę, że wiele z tych rzeczy, które robię, to one są już pasją samą w sobie. Y, natomiast ja też jestem prezesem spółki gamed devowej, która idzie raz lepiej, raz gorzej, ale ja od zawsze uwielbiałem gry komputerowe od dziecka i jeżeli coś mam nie odstresować, to często włączam sobie komputer. Oczywiście wyjeżdżamy często na wakacje. No kiedyś miałem taki takie założenie, że tydzień urlopu raz w miesiącu, także starałem się to gdzieś tam uskuteczniać. Później przyszedł przyszedł covid. Y, ale jak zawsze gdzieś jeździłem, to tak naprawdę też brałem telefon, gdzieś pracowałem, chociaż no ja to lubię tak, y, gdzieś jak coś tworzymy, to to jest y przyjemnością. Y, więc yyy ja nie wiem czy to jest praca, bo dla mnie pracą to jest jak trzeba uzupełnić jakieś tabelki albo wziąć się za coś, co jest raz w miesiącu do zrobienia i to jest nudne i to jest praca. Ale tworzenie nowych eventów, nowych wydarzeń to nie jest praca, to jest to jest przyjemność. Więc no ja nie mam tutaj, ja myślę, że to trochę może cię zawieźć, bo bo nie nie uzyskasz ode mnie odpowiedzi, co może być odskocznią. Ja zawsze lubię to to co, to co robię. Mam oczywiście, nie wiem, lubię czytać książki, lubię czasami sobie obejrzeć serial. Gramy w golfa z z żoną, córką i tak naprawdę zabieramy naszego sześcioletniego syna. Więc można powiedzieć, że od trzech lat, jak tylko jest ładna pogoda, to w ten sposób się gdzieś tam trochę odstresowujemy. Ale to to chyba nie to. Nie mam takiego złotego środka, żebym powiedział: "Słuchajcie, pamiętajcie, jak ciężko pracujecie, to wtedy zróbcie zróbcie tak i tak, to wtedy was odstresuje." Ja mam ten komfort mimo wszystko właśnie mimo, że prowadzę wiele biznesów, to mam czasami tak, że mówię sobie: "Wiecie co, nie wiem, w tym tygodniu odpuszczam, w tym tygodniu to ja sobie coś pooglądam właśnie, pójdziemy sobie zagrać w golfa albo nawet jest jakaś fajna nowa gra, którą ja od dwóch lat wiedziałem, że jak ona się ukaże, to chcę w nią zagrać i sobie po prostu zagram i totalnie odpuszczam pracę. No wiadomo, jak ktoś zadzwoni, no to ktoś zadzwoni, ale to to nie jest takie wiesz, takie typowe. Myślę, że jak każdy tam z liderów tak zawsze mówi, że oni mają coś takiego jednego, medytują czy coś. Ja nie wiem, u mnie to jakoś tak przychodzi naturalnie. No jasne. To wiesz, to każdy każdy ma jakby taki swój sposób. To yy to jest też czasami tak, że my coś robimy, odpoczywamy i nawet nie wiemy. Tak jak kiedyś mnie taki człowiek przepytywał, mówi: "Jakich ty technik używasz w tej swojej pracy?" Ja mówię: "Nie używam żadnych technik". Nie, na pewno używasz jakieś technik. I to było takie właśnie, że próbował próbował gdzieś tam odnaleźć. Ale ja rozumiem ciebie o tym, co mówisz, chociaż o golfie nie wiedziałem, bo też gram w golfa, więc następnym razem kiedyś możemy rodzinnie się umówić na tak. My mamy, słuchaj, tutaj program Fairway to Hell, który prowadzi Robert Moren i on jest właśnie golfowym programem, także możemy się kiedyś umówić na golfa. Oczywiście, że tak, ale to też ja cię mogę zaprosić od razu w imieniu Roberta na program o Golfie, który gdzieś tam opowiesz jak jak tobie to pasuje. Wiesz, my mamy takie małe pole golfowe dziewięciodołkowe, zaraz koło Kielc, do którego mamy bardzo blisko, który jest małe, nie ma tej pogoni, że tam zawsze ktoś za tobą już cię już ci dyszy. Tak, tylko wtedy jak jedziemy, a czasami w tygodniu jak jadę to jestem sam na na całym polu albo jesteśmy z żoną czy czy jeszcze ktoś inny znajomy gra. Ptaszki śpiewają, słoneczko świeci, piękna zieleń, totalne odcięcie y od ludzi. dlatego że w przeciwieństwie na przykład do Sobieni w Warszawie no nie latają jakieś helikoptery, nie jeżdżą auta, nie ma tej tej pogoni i wtedy naprawdę można można odpocząć i i sobie się tak wyciszyć. Ogólnie to też zawsze lubiłem spacerować gdzieś jak idziemy nawet do teściów 11 km na na obiad się umawiamy, to ja to ja sobie po prostu biorę słuchawki, ja sobie idę, wtedy wpadam na najlepsze pomysły, bo mam chwilę, żeby pomyśleć, bo zwykle tej chwili, żeby pomyśleć nie mam. To często niestety wiąże się z tym, że wieczorem nie mogę spać, bo wtedy wpadam na jakieś pomysły i robię trochę ten rachunek sumienia, o którym zwykle mógłbym pomyśleć y właśnie jak jak zasypiam, to wiem, że to na pewno jest bardzo bardzo złe. A jak jak w twoim życiu właśnie relacje osobiste wpływają też na biznes? Właśnie miałem okazję już poznać tutaj, kiedy byś, kiedy tutaj się spotkaliśmy pierwszy raz, poznałem twoją małżonkę. Y, bo na przykład u mnie te relacje z żoną są jakby takie kluczowe. To znaczy moja żona była w ogóle moim pierwszym fanem, jak kiedy ja zaczynałem robić to, co robię dzisiaj. W ogóle wszyscy się śmiali dookoła, wiesz, na na tym. Nikt nie wierzył, że w ogóle wiesz, rozwój duchowy w biznesie, wiesz, każdy kojarzył to z jakimiś tam zakonami albo jakimiś tam medytacjami, natomiast ona zawsze w to wierzyła i i jakby była była tym fanem. A jak to właśnie u ciebie jest ta ta wspólnie budowanie tego biznesu? No myślę, że to jest też też klucz absolutnie, żeby ta druga połowa nas wspierała i rozumiała, bo czasami mam tak, że jak na urlopie rozmawiam przez telefon, no a jak żona tak, bo czasami niektórzy sobie wyobrażają, że żona to leży, opala się i zaraz ma pretensje, jak ktoś pracuje, a tak naprawdę teraz wróciłem z urlopu takiego krótkiego i to ona więcej siedziała y gdzieś tam na kch y ode mnie. Od razu mówię, to to nie musi być być dobre, chociaż ostatnio już zostało to poruszone, że ten life balance to taki trochę jest bullshit. Y, więc więc tak, u mnie tak to u mnie tak to nie absolutnie nie działa. Poza tym, jeżeli praca jest twoją pasją, no to jasne, że gdzieś tam można to to razem robić, bo jest zarówno zaangażowana w telewizję biznesową, ale bardzo mocno w KAWSy. prowadziła przez y kilkanaście lat swój biznes, natomiast ja ją mocno namawiałem do tego, żeby żeby gdzieś tam troszeczkę odeszła odeszła z tej z tej bankowości y i trochę zaczęła się włączać w te rzeczy, które które my mamy jako grupa medialna, ale mamy ich trochę trochę więcej, więc to myślę, że to jest absolutnie absolutnie klucz. Nie wyobrażam sobie, gdybym miał żonę, która miałaby do mnie pretensje, że że tu niepotrzebnie pracuję, a że miałem być w domu o 17:00, a mi coś wypadło, ja z kimś rozmawiam, jakaś fantastyczna rozmowa, która gdzieś może naprawdę pozytywnie w przyszłości skutkować, a ja muszę się skupiać na tym, że zaraz żona mnie okrzyczy i i i będę miał stres. Tak, także zdecydowanie zdecydowanie to jest takie rozumienie się nawzajem, nie? Bo ja zawsze tak z alergią reagowałem na to, jak ktoś mnie się pytał o której będziesz, o której skończysz, ale tak naprawdę nie wiesz o której skończysz, bo nie wiesz jak gdzie rozmowa się por, może ona trwaci 5 minut, może 55 minut, zależy, zależy jak się rozwinie. Ale to właśnie wzajemne takie rozumienie się w w tych relacjach jest bardzo istotne. To jest bardzo bardzo ważne. Pewnie nawet nie doceniam, bo jak ktoś to ma na co dzień, to nie jest w stanie tak tego tego docenić. Gdybym gdzieś przeszedł kiedyś przez jakiś związek w biznesie też jakby tutaj i miałbym źle, to pewnie teraz bym dużo bardziej doceniał. Natomiast ja jestem już 19 lat po ślubie, także ja to już ja to już nie pamiętam jak to było przed, ale w ogóle to jest wiesz, to jest właśnie relacja jest bardzo ważna, bo y bo bo wiesz, w biznesie można zyskać, można stracić, czasami się coś z jakimiś ludźmi robi, czasami później się odchodzi i tak dalej, i tak dalej. Natomiast ten zawsze core, taki do którego się wraca, to jest bardzo istotny. A czyli co czyli jaka? Tak wspominaliśmy na początku, że trudne pytania zadajesz. y, że mówiłeś do mnie, że zadaje trudne pytanie, ale chciałem zapytać o to, co prowadzi cię w życiu takiego, bo, bo ja rozumiem, że każdy lider dąży do jakiegoś pewnego sukcesu i to jest całkiem jakby takie, takie normalne, tylko różnią się napędem. Co, co napędza do tego działania, do do sukcesu i co co ciebie co ciebie napędza? Jakie wartości kierują tobą? Wiesz co, ludzie mówią mi, że widać po mnie, że gdzieś tam mam coś z siebie z inżyniera, bo ja lubię budować, a jakby nie robię tak, że buduję coś i sprzedaję, tylko jakby cały czas obudowuję się. Więc ja bardziej patrzę, że da się coś ciekawego zbudować i to mi się niesamowicie podoba i mówię tak, robimy to tak jak na przykład Kraków wyszedł z inicjatywą zrobienia takiego tygodnia inwestycyjnego. Mówią, że a podoba im się jak to robi Wiedeń, że tam jest festiwal Wien na AP. Ja spojrzałem na ten festiwal, mówię: "Kurczę, przecież my to bez problemu zrobimy i to większe niż w tym w tym Wiedniu". I mówię: "To fajne jest, bo mówię, no możemy zbudować coś największego, jeśli chodzi o o konferencję już nie inwestycyjną, ale finansową, największego w Polsce, ale być może największego też w Europie środkowo wschodniej. i i widzę to i mówię: "Wow, robimy." Rozmawialiśmy też tutaj z 60 milionami i z właścicielami, osobami, które to tworzą i gdzieś padł pomysł, a może zrobimy trampki na giełdzie Floryda? Ja mówię, fajne by to było. To będzie bezpośrednio przed Kawsami, bo to jest początek marca 2026, ale mówię jakby to zrobić tak, żeby ci ludzie, którzy przylatują już na 60 milionów, oni mają swoje dzieci i zabiorą swoje dzieci w wieku lat kilkunastu do powiedzmy 22, 24 i oni będą mieć od razu styczność z tym wspaniałym biznesem i ludźmi, którzy tam są. yyy stworzyć jakaś grupa networkingowa, moja córka ma 17 lat, ja już to widzę, mówię, to może fantastycznie grać, dlatego że stworzymy grupę młodych ludzi, którzy się poznali, yyy, przy okazji, tam zaczęli jakieś powiedzmy m na razie plan startupu, ale w przyszłości to może niesamowicie yyy dla nich być z korzyścią, ale pewnie też też dla nas, tak? No bo wiadomo, że ci młodzi ludzie, oni po pewnym czasie, nie wiem, będą gdzieś tam dyrektorem w Googleu, w Microsofcie czy w innych korporacjach. Nagle okaże się, że ja mam relację bezpośrednią na telefon y z członkiem rady nadzorczej w wielkiej globalnej korporacji i to jest y ciekawe i czyli mnie bardziej napędzają chyba okazje jakie widzę do zbudowania czegoś ciekawego. Niestety, no czasami to nie kończy się dobrze, jak to w biznesie, ale jak widzę, że można zrobić coś dużego albo coś największego, no to wtedy mówię tak, ja ja chcę to robić. nie do końca zastanawiając się yyy czy można na tym zarobić, zastanawiając się nad tym ile czasu mnie to będzie kosztowało, ale jeżeli ja widzę, że my mamy możliwości już w organizacji, które w miarę łatwo można do tego wykorzystać i jednak to zrobić, no to wtedy mówię tak robimy niesamowicie tak łączysz łączysz te kropki w życiu. taka no inżynieria tak jak wspomniałeś inżynier z wykształcenia finansem to żona była, więc połączyłeś inżynierię z finansami, powstała inżynieria finansowa tworzenia tych projektów. Dodatkowo te wartości takie, które takie ludzkie właśnie, żeby żeby człowieka wprowadzać i czujesz, że takie, że coś właśnie wewnętrznie cię prowadzi do jakiegoś właśnie takiego realizacji, takiego czegoś, czegoś czegoś większego. Tak jak, tak jak wspomniałeś, że takie, takie czujesz, że coś wewnętrznie cię po prostu ciągnie do jakiejś wiesz co, nie mam chyba tego, nie, nigdy się nad tym nie zastanawiałem, że to wiesz, jest jakaś większa siła czy czy coś takiego. Jednak jestem z tych, którzy wierzą w ludzi, wierzą w potęgę gdzieś tam ludzkiego umysłu. I to, że wszystko tak naprawdę, co my znamy na na świecie, łącznie z religiami, z jakimiś wyznaniami i tak dalej, to zostało kiedyś stworzone przez ludzi w jakimś konkretnym celu. To mogło się już rozjechać z tym tym celem albo odpowiadało po prostu na potrzeby ludzi. Natomiast no umówmy się, większość społeczeństwa jest taka, która potrzebuje prostych rozwiązań i te proste rozwiązania zawsze trzeba było ludziom gdzieś dawać. Mhm. Yyy i ja bardziej wierzę wierzę w w to, że że no od początku ten świat gdzieś tam jak człowiek zaczął już yyy go w jakieś tam osady, później miasta, cywilizacje układać, to to wszystko wzięło się y z człowieka i ja nie czuję w sobie takiego wiesz czegoś wewnątrz takiego silnego, że to mnie że to mnie pcha. Mhm. Ale ludzie cię napędzają, ci, którzy którzy się pojawiając z takiej Tak. A nie ma nic lepszego dla mnie jak widzieć w zespole kogoś, kto robi to wszystko dużo, dużo lepiej ode mnie. Mówię, jakie to jest wspaniałe. Tak miałem na przykład z Komparikiem, gdzie ja na początku pisałem po 20 artykułów dziennie, a teraz jak zaglądam na komparik, to mówię, że to jest już dla mnie kosmiczny poziom i wiedza. Ja już nie byłbym w stanie tego napisać, nawet zbliżyć się do tej jakości tekstów i wiedzy, którą prezentują tutaj redaktorzy. To jest właśnie takie takie naturalne, co płynie z ciebie właśnie takie wsparcie drugiego człowieka, że ty naturalnie cieszysz się z sukcesów drugiej osoby. Ja, bo ja zawsze do tego zachęcam ludzi, że wiesz, no nie zazdrość, nie podkładaj nóg, tylko wspieraj tą osobę, ciesz się z jej sukcesu, no bo jeżeli ona odniesie sukces, może ty też ugrasz coś na tym. Wiesz co, mnie zawsze to też motywowało. Wspominam też jak mój przyjaciel zabrał mnie do swojego przyjaciela. Y Sopot, mieszkanie tam nie wiem chyba z 200 m, prawie w koło w centrum Sopotu, ale na takim osiedlu chronionym. Ja wtedy no byłem na początku swojej swojej drogi, tak pomyślałem sobie, kurczę, to jest normalny człowiek, on to mógł osiągnąć, więc jeżeli ktoś może mieć 200mrowe mieszkanie w centrum Sopotu, to dlaczego ja nie mógłbym tego tego kiedyś mieć? Nie mówię, że chcę mieć 200 metrowe mieszkanie w centrum Sopotu, ale jakby to jest takie i dlatego też uważam, że ludzie powinni jeździć na konferencję, bo oni powinni poznawać ludzi, którzy odnieśli sukces, czasami nawet bardzo duży sukces, że to są normalni ludzie i ich też na to na to stać i oni to wszystko mogą osiągnąć. Ja nie lubię takiego jak ktoś mówi: "Nie, nie, to się, to się nie da, nie, nie zrobisz tego." To może być trochę przywara naszego pokolenia, które widziało transformację lat 90 i nie udało im się jakby przysiąść do tego do tego stołu i oni uważają, że tam to tylko zrobili ci, którzy mieli znajomości, kradli, brali udział przy transformacji, żeby nie było. Częściowo oczywiście to jest prawda, bo ja widziałem takie rzeczy, gdzie tam na prostych biznesach po prostu z państwowego się zmieniło w prywatne i i nagle ludzie no naprawdę budowali gigantyczne majątki. Teraz to się zmieniło. Fantastyczne jest to młode pokolenie właśnie między innymi siedzące tam w szeroko pojętej branży web web 3 czy blockchain, ale również w samym IT, gdzie oni dla nich to jest normalne. Hej, to to ja mogę ja mogę być w tym Googleu. Ja mogę zrobić firmę, która będzie warta setki milionów dolarów. To nie jest nic, nic trudnego. Natomiast no ja jeszcze jestem z tego pokolenia, które miało tam kładzione do głowy, że no że to to się nie da. Tak, to to są ludzie, których oglądamy w telewizji czy czytamy o nich w gazetach, ale ale ty nie możesz czegoś takiego osiągnąć. A to możemy też internet fantastycznie to otworzył i zdemokratyzował. No bo kiedyś w telewizji jak kogoś oglądaliśmy, no to no nie dało się do niego dotrzeć. to może się go kiedyś spotkało na jakiejś konferencji, ale to też było bardziej dla wybranych. A teraz każdy może zadać pytanie gdzieś tam na YouTubie i ty na pewno na to pytanie odpowiesz. Ja też z chęcią odpowiem. Na każdej konferencji, oczywiście na każdej konferencji, jeżeli ktoś chce o coś zapytać, to y to zawsze ja jestem otwarty, ale większość osób jest otwarta, bo myślę, że ludzie, którzy są w biznesie, oni w większości są naprawdę fajni otwarci, bo oni przez wiele rzeczy przeszli i dzięki temu po prostu chcą pomagać też też innym. tak w wielu wielu momentach byli na granicy i chcą się dzielić tymi właśnie yyy swoimi wyzwaniami. Już tak przedostatnie pytanie właśnie y miałeś taki moment, że byłeś na granicy czegoś i to była taka, że przechyliła szala i właśnie coś powstało, yyy taki moment przełomowy. Wiesz co, miałem swoje problemy właśnie w inwestowaniu i miałem takie chwile załamania. Wtedy na przykład czytałem wywiady z wielkimi inwestorami, y, którzy też przechodzili przez te chwile załamania i to mnie podnosiło, podnosiło na duchu, ale nie wiem, czy miałem taki jeden moment, wiesz, który tam powiedzmy sprawił, że że odniosłem jakiś tam duży sukces, bo ja myślę, że że no my robimy media, konferencje. Owszem, zrobienie dużej konferencji nie jest łatwe, ale to jest proces. To to jest od tam 800 ludzi do 1500 ludzi, do 2000 ludzi. No i też to jest sukces tak naprawdę. No fantastycznie, że ci ludzie chcą przyjeżdżać, że chcą nas nas oglądać, bo my wiemy w naszej powiedzmy branży, no mówię ty, ty trochę innej, ale też gdyby ci liderzy nie chcieli do ciebie przychodzić, no to choćbyś był najlepszy na świecie, to to bez tej drugiej strony nie jesteś w stanie nic zrobić. Tak samo my nie jesteśmy nic w stanie zrobić. I zawsze ci widzowie yyy uczestnicy konferencji, prelegenci, którzy przyjeżdżają, ci wszyscy ludzie będą będą najważniejsi, a my taką trochę platformę tylko robimy, pozwalając im się gdzieś tam pokazywać i mówiąc: "Słuchajcie, my nie zgarniamy tego wszystkiego do siebie, tylko niech każdy się buduje, a razem zbudujemy coś fajnego". No i tak już chociaż fantastycznie się rozmawia, więc na pewno będzie to jest powiedzmy, że część pierwsza. W przyszłości będzie może część druga, kiedy wydarzą się, nie wiem czy będę jeszcze miał cokolwiek do powiedzenia, bo już wiesz, ja myślę, że jeszcze dużo można można pytać. Więc może na koniec jeszcze powiedzmy o tym, jakbyś młodym liderom albo może nie tylko młodym liderom mógł przekazać właśnie jak taką jedną lekcję o tym, co naprawdę d








