Czy stal może stać się kolejnym beneficjentem cyklu?
W najnowszym odcinku kanału DNA Rynków analizujemy słabo debatowany sektor rynku surowców, który do tej pory był ignorowany przez inwestorów. Mimo że miedź i srebro dominują na radarze analityków, stal utrzymywała niskie ceny i słaby sentyment, choć stanowi kluczowy wskaźnik koniunktury gospodarczej. W tym materiale dokładnie sprawdzamy, dlaczego rynek tyle na nią zaniedbuje, co może przerzucić skalę i czy stal może stać się kolejnym beneficjentem cyklicznej hossy.
Dlaczego rynek pomija stal?
- Od kilku lat ceny stali utrzymują się na niskich poziomach, głównie z powodu nadmiaru produkcji w Chinach.
- Oslabienie popytu z sektora nieruchomości i spowolnienie globalnego przemysłu ograniczyły wzrost.
- W 2024 roku ceny prętów zbrojeniowych w Chinach osiągnęły minimy od 2017 roku, co sygnalizuje kryzysowe konieczności sektora.
Zmiany, które mogą sprzyjać wzrostom:
- Chiny wprowadzają dystrybucję i konsolidację hut, aby stabilizować sektor, co ogranicza podaż.
- Oczekiwane obniżki stóp procentowych i inwestycje w infrastrukturę wzmacniają potencjalny popyt.
- Wzrost armored sectors (np. budownictwo, przemysł) może napędzić popyt na stal, szczególnie w nadchodzących latach.
który projekt? mogą zyskać?
- Firmy przetwarzające stal (np. producentów stali, Stal Produkt) mogą poprawić marże przy stabilnych cenach surowców.
- Dystrybutorzy korzystają na różnicy cen nabycia i sprzedaży, jeśli popyt pozostaje stabilny.
- Inwestycje w projekty obronne i infrastrukturę (np. blachy elektrotechniczne) będą kluczowe.
Ryzyka i wyzwania
Choć prognozy wskazują na potencjalne ograniczenie nadmiaru produkcji i wzrost popytu, kluczowe jest podejście oc Desarrollering. Chińska polityka państwowa i nadmiar mocy produkcyjnych w Indiach mogą zneutralizować oczekiwane wzrosty. Kluczowe jest monitorowanie danych makroekonomicznych oraz decyzji regulatorów.
Dlaczego warto inwestować w stal?
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Na rynku surowców od miesięcy mamy jeden bardzo wyraźny schemat. Wszyscy patrzą w to samo miejsce. Miedź rośnie, srebro rośnie. No teraz nie rośnie, ale rosło. Narracja więc jest prosta. Surowce przemysłowe powoli wracają albo nawet wróciły do gry i w tym całym układzie jest jeden sektor, który kompletnie do tego nie pasuje. Przynajmniej nie pasuje do tej historii. Stal ceny są nisko, sentyment jest słaby, rynek właściwie całość ignoruje. Może to jest moment, że warto tematem zainteresować się bliżej, bo być może stal słusznie zostaje w tyle, ale może rynek po prostu jeszcze nie widzi tego, co zaczyna zmieniać się pod powierzchnią. Właśnie to sprawdzamy dla was w tym materiale. Czy Stal może być kolejnym opóźnionym beneficjentem całego tego cyklu i gdzie w takim scenariuszu realnie da się zarobić pieniądze. Dokładnie o tym w tym materiale. A partnerem tego odcinka jest XTB, gdzie możesz inwestować bez prowizji w akcje i wtfy aż do 100 000 € obrotu miesięcznie. Możesz też popatrzeć sobie jak ma tam sobie tym banerem i założyć konto z linka w opisie. Jeśli to zrobisz to po podaniu kodu DNA rynków będziesz mógł sobie odebrać specjalny pakiecik edukacyjny dla inwestorów bezpłatnie. A jeśli tego nie zrobisz, zakładaj, link w opisie. A skoro jesteśmy już przy przy temacie guzików, to z czym kojarzy wam się taki guzik? Był taki program na nie na internecie, na TV, na nieważne. Był taki problem, program w telewizji, gdzie klikało się takie dzyndzole. I teraz moi drodzy może to nie będzie X, ale E, bo ETOR też jest partnerem tego kanału i dzięki E-faktorowi możecie sobie pozyskać finansowanie, jeśli tylko wystawiacie faktury z terminem pachotności i nie chcecie czekać, aż ktoś wam zapłaci. Ludzie często nie lubią czekać, aż zapłaci tu, aż zapłaci tam, aż zapłaci siam. Wystarczy po prostu wtedy skorzystać z eaktora. Bierzecie sobie telefon, wyklikujecie tutaj wszystko. Efaktor, wybieracie, że chcecie 15 baniek do 8 godzin uzyskać w decyzji i klik, klik, klik gotowe. Możecie wtedy cieszyć się po prostu przelewami na własny rachunek i na własne konto. Także wejdźcie na efactor.com. Sami zobaczcie jak to działa. Nawet jak macie jdg albo dużą firmę. Klik. Inwestuj skuteczniej, mądrzej i z większym spokojem. Dołącz do strefy premium Dana. Podobnie jak już ponad 4900 innych inwestorów. to najlepsze miejsce do świadomego zarządzania swoim kapitałem i swoimi oszczędnościami. Dzięki za już prawie 105 000 waszych subskrypcji. Jeśli jeszcze nie jesteście z nami, to kliknijcie suba teraz i pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać. Zanim przejdziemy do mięska to podrzućmy nieco kontekstu. Stal od ponad wieku uchodzi za jeden z czulszych barometrów koniunktury gospodarczej i trudno znaleźć naprawdę drugi taki surowiec tak mocno powiązany z realną gospodarką. W przeciwieństwie do wielu metali wykorzystywanych głównie w wyspecjalizowanych sektorach, to stal jest obecna niemal wszędzie i gdy gospodarka przyspiesza, no to rośnie zapotrzebowanie na infrastrukturę, na maszyny, na pojazdy. We wszystkim tym jest stal, więc rośnie popyt na stal. Dlatego też zmiany na rynku stali tradycyjnie, przynajmniej przez długi czas były postrzegane jako wskaźnik wyprzedzający względem danych makroekonomicznych. Do pewnego momentu, ale o tym za chwilę. W przeszłości wzrost inwestycji i odbudowa zapasów często przekładałeś na rosnące zamówienia na stal, a spowolnienie w budownictwie czy przemyśle bardzo szybko skutkowało i spadkiem produkcji i spadkiem cen. Obecnie jednak ta zależność uległa sporemu osłabieniu, bo pomimo relatywnie dobrej kondycji globalnej gospodarki ceny stali pozostają pod presją już od kilku lat. To oczywiście nie oznacza, że sektor utracił całkowicie jakieś znaczenie analityczne. Oznacza, że trochę się zmienił. Dane o produkcji i zamówieniach nadal dostarczają jakiś istotnych informacji o kondycji wybranych segmentów gospodarki. Szczególnie dotyczy to przemysłu ciężkiego i budownictwa. No ale całość wymaga jednak o wiele większej ostrożności interpretacyjnej. Historycznie jednak wzrosty na rynku stali często towarzyszyły okresom bardzo silnego ożywienia gospodarczego. I widać to szczególnie dobrze to widać w długoterminowych danych o produkcji. W drugiej połowie XX wieku i na początku XX wieku globalna produkcja stali niemal nieprzerwanie rosła wraz z rozwojem światowej gospodarki. Skala tej zmiany jest naprawdę ogromna. W 1950 roku świat produkował nieco ponad 200 milionów ton stali rocznie. Dziś to niemal 2 miliardy ton rocznie, więc w ciągu 7u dekad produkcja zwiększyła się niemal 10okrotnie. Ale ten trend oczywiście nie był liniowy i widać bardzo dobrze w momenty wyraźnego spowolnienia, które pokrywały się z globalnymi kryzysami gospodarczymi, a ten największy spadek pojawia się w okolicach 2009 roku w trakcie globalnego kryzysu finansowego. Kolejne, choć znacznie płytrsze załamanie nastąpiło już w czasie pandemii w 2020 roku. W obu przypadkach produkcja stosunkowo szybko wracała jednak na wcześniejszą ścieżkę wzrostu, a to też dobrze pokazuje jak silnie rynek stali reaguje na cykl koniunkturalny. Jak w tym czasie zachowywały się wtedy ceny? Na tym wykresie, który macie przed sobą, widać długoterminową zmianę indeksu cen producentów wyrobów stalowych w Stanach Zjednoczonych i uwagę powinna zwracać przede wszystkim wieloletnia stabilność tych cen. Przez kilkadziesiąt lat Stal była surowcem relatywnie statecznym cenowo, a zmiany wynikały głównie z inflacji i stopniowego wzrostu kosztów produkcji. Wyraźna zmiana nastąpiła dopiero po 2000 roku. Pojawił się wtedy silny wzrost cen związany z globalnym bumem surowcowym i gwałtowną industrializacją Chin. Następnie rynek doświadczył spadków w czasie kryzysu finansowego w latach 2008-2009 i po tym ceny ponownie zaczęły rosnąć. W kolejnych latach sytuacja była już stosunkowo stabilna aż do okresu pandemii. No i znowu wtedy ponownie ceny gwałtownie rosły. Żeby lepiej zrozumieć tę obecną sytuację rynkową, to warto spojrzeć na ceny prętów zbrojeniowych w Chinach, czyli na najważniejszym rynku dla tego surowca. Obecnie są one na poziomach najniższych od 2017 roku, a po tym pandemicznym skoku cen z lat 2021-2022 rynek jednak się wyraźnie schłodził. wysokie stawy procentowe, drogi kredyt, spadek aktywności w budownictwie mieszkaniowym. Wszystko to uderzyło w największy region zużywający stale. Jak wskazała organizacja World Steel, to właśnie osłabienie rynku nieruchomości i słabsza kondycja globalnego przemysłu ograniczały ten popyt na Stal w latach 2023-2024. Ale kluczową rolę w tym procesie odegrały same Chiny, bo gdy tempo wzrostu chińskiej gospodarki zaczęło spowalniać, to przełożyło się to również na słabszy popyt na stal. zużycie surowca po osiągnięciu wcześniejszych szczytów zaczęło stopniowo maleć, a moce produkcyjne w Chinach wciąż pozostawały i pozostają zresztą bardzo, bardzo wysokie. Taka nierównowaga między podażą a popytem zaczęła wywierać presję na ceny na globalnym rynku. Chiny są w tej układance i od dawna i dalej bardzo kluczowe i żeby nie powiedzieć najważniejsze, od lat są najsilniejszym graczem na globalnym rynku stali. Największy producent i jednocześnie największy konsument. W ostatnich latach odpowiadali za ponad połowę globalnej produkcji stali i za podobną część całego światowego zużycia, więc to decyzje podejmowane w Pekinie mają tak naprawdę bezpośredni wpływ na równowagę całego rynku. Przez wiele lat chiński sektor stalowy rozwijał się w bardzo dynamicznym tempie, napędzany głównie masową urbanizacją tego kraju. Powstawały ogromne moce produkcyjne, często przekraczające realne potrzeby rynku, a nadwyżki produkcyjne trafiały na eksport. No i w efekcie wywierały presj na ceny stali w innych regionach, prowadząc do napięć handlowych. W ostatnich latach w Chinach zaczęły jednak zachodzić inne zmiany, które mogą mieć bardzo duże znaczenie dla całego globalnego rynku. Polityka władz w Pekinie stopniowo przesuwa się w kierunku większej kontroli nad sektorem stalowym. Coraz częściej pojawiają się tam zapowiedzi ograniczania nadprodukcji, konsolidacji branży, zamykania tych najmniej efektywnych chód, bo celem zaczyna być poprawa rentowności sektora. większa stabilizacja w efekcie rynku surowców. A w praktyce oznacza to, że państwo chce mocniej wpływać nie tylko na skalę produkcji, ale też na eksport i na ogólną równowagę rynku. I to potwierdzają dane produkcyjne, bo po rekordowym poziomie z 2021 roku produkcja stali w Chinach zaczęła stopniowo wyhamowywać, a w kolejnych latach nawet się delikatnie obniżyła. To nie jest oczywiście efekt wyłączny odgórnej polityki władz. Duże znaczenie miał też kryzys na rynku nieruchomości, o którym mówiliśmy, który był tym głównym motorem napędowym na rynku stali, bo gdy osłabła w końcu aktywność deweloperów, no to spadło zapotrzebowanie na stal. W efekcie też huty znalazły się pod większą presją. No przy słabszym rynku wewnętrznym dużo trudniej było utrzymać wcześniejszą skalę produkcji bez pogorszenia rentowności. Widać po tym, że chiński sektor stalowy wchodzi w fazę słabszej dynamiki produkcji niż w poprzedniej dekadzie. A z punktu widzenia globalnego rynku to ma ogromne znaczenie, bo jeśli Chiny rzeczywiście będą utrzymywać większą dyscyplinę po stronie podaży, a produkcja nie wróci do wcześniejszego tempa wzrostu, to w dłuższym horyzoncie powinno to sprzyjać wzrostowi cen stali na świecie. Czysta ekonomia w najbardziej brutalnej postaci, bo ograniczamy podaż. Ale jest jeszcze druga strona układanki. Popyt również działająca potencjalnie na korzyść stali. Po kilku latach stosunkowo słabego albo stabilnego zapotrzebowania na stal prognozy wskazują na ponowny wzrost w kolejnych latach, gdzie głównymi motorami tego trendu mają być przede wszystkim tym razem inwestycje w budownictwo i w rozbudowę infrastruktury, sektory należące do najbardziej stalochłonnych części gospodarki. Szacuje się, że globalny rynek stali może w najbliższych latach rosnąć w tempie około 6% rocznie, zwiększając wartość z około 1łtora biliona dolarów w obecnie do około 2,3 biliona dolarów w kolejnej dekadzie. A te perspektywy są dodatkowo wspierane przez zmiany w otoczeniu makroekonomicznym. Po okresie wysokich stóp procentowych w wielu gospodarkach zaczną być w końcu widoczne efekty obniżek tych stóp z przeszłości. To oznacza potencjalne ożywienie aktywności gospodarczej, a to oznacza, że firmy będą bardziej skłonne do nowych inwestycji. Wiele krajów naprawdę ma już za sobą szczyty restrykcyjnej polityki pieniężnej. W samych Chinach zresztą polityka gospodarcza też coraz wyraźniej koncentruje się na wspieraniu wzrostu przez zwiększanie dostępności finansowania i kierunkowane działania wspierające poszczególne sektory gospodarki. W takim otoczeniu Stal może zacząć w końcu drożeć, bo do tej pory, przynajmniej przez ostatnie trzy lata, d trzy lata świat żył inwestycjami bigtechów w centra danych. Dalej będzie nimi żył. Jasne. Ale za niedługo powinien też przyjść okres odbicia inwestycji w bardziej przyziemnych sektorach wspierany właśnie spadkami stóp procentowych między innymi. A w połączeniu z niższą presją importową i wygaszeniem części mocy produkcyjnej w Chinach, no to sytuacja dla stali wygląda na coraz lepszą. W takich warunkach ceny oczywiście nie muszą od razu gwałtownie rosnąć. To nie musi być puf, nie wiadomo jaki wystrzał, ale mogą wejść w stopniowy trend wzrostowy. I na dziś można już zaobserwować na wykresie cen stali, że fazę intensywnych spadków mamy za sobą. Ten dołek został wyznaczony w 2024 roku, a od tamtego czasu cena się stabilizuje. No więc podaż stali spada, stopy procentowe spadają, a popyt na stal przez inwestycję może przyspieszyć. Kto może na tym potencjalnym wzroście cen stali zarobić? W pierwszej kolejności poprawia to sytuację spółek działających najbliżej samego procesu produkcyjnego. Dla chód, dla firm przetwarzających stal wzrost cen zwykle oznacza tylko jedno poprawę, marsz. Zwłaszcza jeśli koszty surowców i energii rosną wolniej niż ceny gotowych wyrobów. Mechanizm wynika z bardzo prostej charakterystyki kosztowej tej branży, bo produkcja stali jest bardzo silnie uzależniona od kosztów wsadu, od rudy żelaza, od złomu, od węgla koksującego, no i od energii. Zmiany tych kosztów często następują jednak z opóźnieniem względem cen wyrobów końcowych. Więc w okresach rosnącego popytu producenci są w stanie relatywnie szybko podnosić ceny sprzedaży, gdy koszty surowców i energii jeszcze przez pewien czas pozostają na niższym poziomie albo przynajmniej rosną dużo wolniej. A to powoduje bardzo przejściowe, ale jednak częściowo mocne rozszerzenie spreadu, czyli różnicy między ceną sprzedaży a kosztem produkcji. Na to bezpośrednio wpływa przecież na poprawę marży. Znaczenie ma też dodatkowo wysoki udział kosztów stałych w branży. Utrzymanie zakładów, konserwacja sprzętu, opłaty administracyjne. Huty funkcjonują przy bardzo dużych nakładach kapitałowych i wysokich kosztach utrzymania mocy produkcyjnych, więc wzrost cen przy stabilnym lub rosnącym wolumenie sprzedaży jest w stanie prowadzić do bardzo silnej poprawy rentowności operacyjnej. czyli klasyczny efekt dźwigni operacyjnej. Innymi słowy, każda dodatkowa jednostka przychodu w większym stopniu będzie przekładać się na zysk, bo koszty stałe, jak sama nazwa wskazuje, są stałe i nie rosną. Bardzo dobrze ilustruje to chociażby przykład spółki Arcelor Mittal, jednego z największych producentów styli na świecie. W okresie dynamicznych wzrostów cen stali, szczególnie w 2021, ta spółka osiągała rekordowe marże, co było głównie efektem bardzo szybkiego wzrostu cen wyrobów przy relatywnie wolniej rosnących kosztach surowców i energii. Dodatkowo niedobory z tamtego okresu też przełożyły się na wysoki poziom wykorzystania mocy produkcyjnych, więc spotęgowało to tylko ten wzrost rentowności. No ale w kolejnych latach, gdy ceny się normalizowały, a presja kosztowa w końcu rosła, to marże zaczęły się stopniowo obniżać. Na GPW też mamy kilka ciekawych spółek z potencjalną ekspozycją na ten sektor. Nie ma to co prawda dużych globalnych producentów, ale notowane są spółki zajmujące się wytwarzaniem w mniejszej skali i przetwarzaniem na wyroby gotowe, a także dystrybucją. Jednym z przykładów jest Cognor, grupa hutnicza oparta na przetapianiu złomu stalowego. Spółka produkuje głównie kęsy i wyroby długie, takie jak pręty zbrojeniowe czy walcówkę, wykorzystywaną przede wszystkim w budownictwie i przemyśle. Na przykładzie Kognora bardzo dobrze widać zależność między cenami stali a wynikami finansowymi i zachowaniem kursu akcji. W okresie wysokich censurowca firma osiągała rekordowe przychody i zyski. No i szybko odznalazło to swoje odzwierciedlenie w rynkowej wycenie, bo kurs od akcji od pandemicznego dołka wzrósł w bardzo krótkim czasie o nawet kilkaset procent. Obecnie na razie to Eldorado się skończyła. Spółka zdecydowanie znajduje się w trudniejszym otoczeniu, bo przychody spadają, firma zaczęła generować straty. No nie jest najlepiej, ale to nie zmienia faktu, że sytuacja ma w dużej mierze charakter cykliczny i może się zmienić, gdy tylko ceny na rynku stali odbiją. Zwłaszcza, że w ostatnich latach Kognor konsekwentnie rozbudowywał i modernizował moce produkcyjne, więc jest dość dobrze przygotowany na potencjalny dynamiczny wzrost popytu. A dodatkowo spółka też coraz częściej pojawia się w kontekście sektora zbrojeniowego, rozwijając produkcję specjalistycznych wyrobów stalowych, które mogą znaleźć zastosowanie na przykład w przemyśle obronnym. Także jest tu pewien element dywersyfikacyjny dla inwestora, który byłby zainteresowany taką ekspozycją. Inny profil działalności ma z kolei stal produkt, który koncentruje się na produkcji bardziej zaawansowanych wyrobów stalowych. Ta spółka jest z kolei jednym z ważniejszych producentów blach elektrotechnicznych wykorzystywanych w transformatorach oraz przy elementach infrastruktury drogowej. W przypadku takich firm poprawa koniunktury w sektorze energetycznym, infrastrukturalnym czy przemysłowym wprost przekłada się na większy popyt na produkty, więc wzrost cen stali też może działać na ich korzyść i to nie tylko przez wyższe ceny, ale także przez rosnącą liczbę inwestycji, które wymagają materiałów stalowych. Inną ciekawą spółką, która też może zyskać z GPW na poprawie tej koniunktury jest MFO. Ta firma specjalizuje się w produkcji zimnogiętych profili stalowych wykorzystywanych w budownictwie, w tym jako wzmocnienia do okien i drzwi. Znowu wraz ze wzrostem aktywności inwestycyjnej, zwłaszcza w budownictwie mieszkalnym, rośnie zapotrzebowanie na takie elementy. A w takim otoczeniu MFO może zyskiwać i na większym wolumenie sprzedaży i na ogólnej poprawie koniunktury w sektorze budownictwa. No a do tego dochodzą jeszcze dystrybutorzy, bo na polskiej giełdzie są dystrybutorzy stali tacy jak stalprofil czy bowiim, które zajmują się dystrybucją wyrobów chutniczych. Jeśli ceny stali rosną stopniowo, a popyt pozostaje stabilny, to dystrybutorzy mogą poprawiać łatwo wyniki dzięki wyższej wartości sprzedawanych zapasów i dzięki lepszym marżom handlowym. Szczególnie korzystna jest sytuacja, gdy materiał został kupiony dużo wcześniej, po niższych cenach, a sprzedawany jest już w nowym, droższym otoczeniu. No oczywiście coś za coś. Problemy pojawiają się wtedy, kiedy ceny rosną za szybko albo kiedy rynek zaczyna wyraźnie hamować. W takich warunkach odbiorcy często ograniczają zakupy albo odkładają zamówienia w oczekiwaniu na stabilizację cen. No dystrybutorzy mogą tutaj po prostu zostać z droższymi zapasami i słabszym popytem. No kiepska mieszanka, ale coś za coś to też się zdarza. A w praktyce oznacza to, że spółki dystrybuce najwięcej korzystają nie tyle na samym wzroście censtali, ile na stabilnym i uporządkowanym rynku, w którym ceny rosną, ale popyt długo pozostaje relatywnie mocny. Wszystko to brzmi całkiem sensownie po tej byczej stronie dla stali. Mamy potencjalne ograniczenie podaży w Chinach. Mamy możliwe odbicie popytu wraz ze spadającymi stopami, mamy ożywienie w sektorach, które najgorsze mają już za sobą, zwłaszcza w przemyśle. Wygląda to naprawdę nieźle. Oczywiście zawsze trzeba pamiętać o ryzyku. Ryzyko zawsze istnieje i w tym wypadku nie jest małe, bo nawet przy rosnącym popycie globalne moce produkcyjne wciąż mogą przewyższać zapotrzebowanie na stal. To jest w dużym stopniu decyzja polityczna w Chinach. A to oznacza, że każdemu wzrostowi cen może towarzyszyć wzrost podaży. I tyle z całej tej rozkminy naszej będzie. Chiny w razie poprawy koniunktury mogą bardzo szybko zwiększyć produkcję w swoich hutach, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba i ktoś tam tak zdecyduje. Dodatkowym źródłem potencjalnej nadpodarzy są też Indie, które w ostatnich latach dynamicznie rozwijały sektor stalowy i zwiększały moce produkcyjne. Więc w praktyce oznacza to, że nad rynkiem unosi się bardzo duży zapas zdolności wytwórczych, który może zostać w każdej chwili uruchomiony, ale nie musi. Dlatego nawet jeśli ceny stali zaczną rosnąć, to podchodźcie do tego z pewną doząawczości. No ale też właśnie dlatego Stal jest dziś jednym chyba z ciekawszych i jednocześnie bardziej wymagających tematów do rynkowej analizy. To nie jest taka oczywista historia jak AI czy półprzewodniki, gdzie kapitał płynie sobie szerokim strumieniem. To jest klasyczny przykład cyklu, taki w których trzeba wejść dokładnie wtedy, kiedy jest nudno, a nie wtedy, kiedy już wszyscy zaczęli o nim mówić. I na ten moment mamy tu sektor, który jest tani, ma za sobą słaby okres i zaczyna łapać pierwsze oznaki stabilizacji. Tylko żeby zrobiła się z tego jeszcze pełnoprawna hossza, to potrzebne będzie potwierdzenie tego w danych. Tak czy inaczej, warto teraz obserwować, bo jeśli ten scenariusz się domknie, to Stal może być jednym z tych sektorów, które nagle zaczynają rosnąć, a potem wszyscy zastanawiają się, jak to w ogóle możliwe, że przegapili ten ruch. I jeśli moi drodzy chcecie być bardziej na bieżąco z takimi trendami w gospodarce to zachęcam też do sprawdzenia wersji premium portalu 11 regularnie korzysta już ponad 4900 innych inwestorów. Tam jeszcze bardziej bieżący wgląd na to, co naprawdę ważne na rynku, w gospodarce i w konkretnych spółkach, a także codzienne przemyślenia o tym wszystkim ode mnie i całego naszego zespołu DNA oraz możliwość podglądania jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach o łącznej wartości prawie 7 milionów złot. Duże pieniądze, duże emocje, ale przede wszystkim masa nauki. Więcej na temat znajdziecie na stronie premiumd na rynków.pl. Link oczywiście w opisie do nagrania. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć.









