Letnie porządki i rekordowe dywidendy
W najnowszym podsumowaniu lipca 2025 autor analizuje dynamiczną sytuację na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Pomimo niepokojących sygnałów z przemysłu, indeks WIG notuje historyczną, ósmą z rzędu miesięczną hossę. W odcinku znajdziesz szczegółowe omówienie wyników portfela dywidendowego, który w lipcu osiągnął wartość ponad 713 000 zł, notując stopę zwrotu 3,88% (TWR) i pokonując szeroki rynek. Zastanawiasz się, jak skutecznie zarządzać ryzykiem w tradingu, aby osiągnąć podobne rezultaty? Przeczytaj nasz artykuł o efektywnym zarządzaniu ryzykiem w tradingu.
Lipiec okazał się miesiącem żniw dywidendowych, przynosząc ponad 7 337 zł netto zysku, m.in. od spółek ElektroTeam, Torpol i Bank Handlowy. Autor dzieli się również swoimi przemyśleniami na temat budowania długoterminowej przewagi dzięki cierpliwemu gromadzeniu akcji i reinwestowaniu dywidend. Dowiedz się więcej o tym, jak wybrać odpowiednią firmę prop tradingową i rozpocząć swoją przygodę z handlem.
Szczegółowa analiza transakcji za 30 000 zł
W materiale przedstawiono dogłębną analizę fundamentalną decyzji inwestycyjnych, które doprowadziły do znaczących zmian w portfelu:
- Sprzedaż: Omówienie powodów sprzedaży wszystkich akcji spółki Kognor, mimo wcześniejszego optymizmu.
- Zakupy: Prezentacja argumentów stojących za zakupem lub zwiększeniem pozycji w spółkach: Echo Investment, Mobruk, Introl, XTB oraz nowej spółki w portfelu – Selena FM.
Zobacz, dlaczego autor zdecydował się na przekierowanie kapitału i jakie ma oczekiwania wobec nowych inwestycji w perspektywie kolejnych lat. Chcesz poznać skuteczne strategie tradingowe stosowane w firmach prop? Sprawdź nasz artykuł o różnych instrumentach i strategiach w prop firmach.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] [Muzyka] Cześć inwestorzy na etacie. Witam was bardzo serdecznie w kolejnym podsumowaniu miesiąca na moim kanale. Dziś na warsztat bierzemy lipiec 2025. Omówię najważniejsze wydarzenia na Polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i jaki wpływ miało to na wyniki mojego portfela. A działo się bardzo dużo zarówno na szerokim rynku, jak i w moim portfelu dywidendowym. Zacznijmy od szerszego obrazu, czyli od makroekonomii. Polska giełda od dłuższego czasu serfuje na fali rekordowych wzrostów. Wielu z was zastanawia się pewnie, co napędza ten rajd i ile on jeszcze potrwa, bo przecież nic nie może rosnąć w nieskończoność i prędzej czy później nadejdzie ochłodzenie na rynku. Tym bardziej biorąc pod uwagę dosyć chłodne nastroje w sektorze przemysłowym, bo indeks PMI dla polskiego przemysłu obliczany przez S&P Global w lipcu 2025 wyniósł 45,9 punktu, czyli zanotował delikatny wzrost 44,8 punktu na koniec poprzedniego miesiąca. Mimo wszystko jest to kolejny miesiąc utrzymujący się negatywnych odczytów w Przemyśle, a spadki nowych zamówień i produkcji nadal się utrzymują. Poza tym zaobserwowano najostrzejszy spadek eksportu od prawie dwóch lat. Prognozy produkcji ulegają co prawda poprawie, ale wciąż są stosunkowo słabe. Cóż, giełda żyje swoim własnym życiem i nie ma jednej prostej odpowiedzi, w jakim kierunku powędruje szeroki indeks WIG, osiągający w lipcu kolejny szczyt na poziomie 109 000 punktów. Według danych polska gospodarka wykazywała w ostatnich kwartałach dynamikę wzrostu. Jednak najnowsza projekcja ekonomiczna NBP zakłada, że od czwartego kwartału polska gospodarka osiągnie lokalny szczyt tempa rozwoju, a wzrost PKB ma wtedy dojść do 3,7% względem poprzedniego roku. W kolejnych okresach projekcja NBP prognozuje stopniowe hamowanie polskiej gospodarki w kolejnych kwartałach 2026 roku, najsilniej w czwartym kwartale, gdy tempo może obniżyć się do 2,4%. Po drugie warto zwrócić uwagę na spadającą inflację i kolejne zapowiedzi obniżki 100% jeszcze w tym roku, co również powinno pobudzić dalszy wzrost gospodarczy. Chociaż jeszcze niedawno zmagaliśmy się z bardzo wysoką inflacją, teraz sytuacja wygląda znacznie lepiej. Często bywa tak, że gdy rynek rośnie, inwestorzy indywidualni masowo wchodzą w akcje napędzając euforię. Tymczasem obecna hossza, choć imponująca, nie jest aż tak mocno napędzana przez szeroki udział inwestorów indywidualnych. To może oznaczać, że rynek ma jeszcze spore pole do wzrostu, bo kapitał drobnych inwestorów, który mógłby wejść na giełdę, wciąż czeka na rozbudzenie. Z drugiej strony ten mniejszy entuzjazm części inwestorów może wynikać z pewnej ostrożności i wyczekiwania na jeszcze korzystniejsze sygnały. W kontekście niepewności i poszukiwania bezpiecznych przystani warto wspomnieć o złocie. Okazuje się, że w ostatnim czasie obserwowane są największe zakupy ETFów na złoto od 5 lat. To bardzo interesujący sygnał, bo z jednej strony mamy hossę na akcjach, co sugeruje optymizm, a z drugiej strony inwestorzy zabezpieczają się w bezpiecznej przystani, jaką jest złoto. Może to świadczyć o tym, że rynek, choć rośnie, wciąż jest pełen niepewności co do długoterminowych perspektyw. Inwestorzy stawiają na dywersyfikację, jednocześnie korzystając z hossy na akcjach i zabezpieczając się w aktywach, które chronią kapitał w razie zawirowań. Jest to bardzo ciekawa sytuacja pokazująca, że do ogromnej euforii na rynkach nadal nam daleko. Lipiec na GPW upłynął pod znakiem kontynuacji wzrostów wspieranych przez całkiem przyzwoite dane makroekonomiczne z perspektywy wzrostu NBP. Jedyne co martwi to w zasadzie te hamowanie i negatywne sygnały z przemysłu. Mamy więc do czynienia z intrygującym paradoksem hossy, a polski wig w tym roku kontynuuje rekordowy trend, będąc jednym z najsilniej rosnących indeksów na świecie. Okazuje się, że lipiec był ósmym kolejnym miesiącem wzrostu szerokiego WIG, co jest wydarzeniem bezprecedensowym historii polskiej giełdy. Bo ostatni raz dłuższa seria była widziana na początku lat 90, kiedy zarówno polska giełda, jak i polska gospodarka zaczynały właściwie odbudowywać się po 45 latach komunizmu. Jak widzicie giełda rządzi się swoimi prawami i bardzo trudno dopatrywać się tu logiki. Natomiast ja dzielę się z wami moimi przemyśleniami, moją strategią, a także pokazuję wszelkie ruchy, które dokonuję w moim portfelu divendowym, tak abyście mogli wyciągnąć z tego jakąś wiedzę dla siebie. Każda strategia inwestycyjna powinna być dopasowana do waszej tolerancji na ryzyko, a moje działania opierają się na budowie diywersyfikowanego portfela spółek, głównie dywidendowych, które pozwolą mi budować coraz większy dochód pasywny. Dlatego zachęcam was serdecznie do dalszego śledzenia moich poczynań inwestycyjnych. Zostawcie subskrypcję z dzwoneczkiem, tak aby otrzymywać powiadomienia na bieżąco. Teraz przejdźmy do konkretów. Pokażę wam, jak zmieniał się mój portfel w perspektywie ostatniego miesiąca. Jak widzicie, wartość portfela na koniec miesiąca wynosiła 713806 zł wobec 679478 zł na koniec czerwca. W ujęciu nominalnym portfel zanotował wzrost o ponad 26000 zł. Natomiast w ujęciu procentowym mierzonym wskaźnikiem TWR to 3,88% wobec szerokiego indeksu WIG, który zanotował wzrost o 3,5%. Od początku roku mój portfel w ujęciu nominalnym zanotował niemal 102000 zł wzrostu, natomiast w ujęciu procentowym 17,73% wobec 39,38% dla szerokiego indeksu VI, który tak jak już wspomniałem w tym roku jest jednym z najsilniej rosnących indeksów na całym świecie. Jak widzicie ta różnica jest dosyć istotna i właściwie lipiec jest zaletwie drugim miesiącem w tym roku, w którym mój portfel notuje lepszy performance od indeksu VIG. W ogromnej mierze wzrosty na polskiej giełdzie są wynikiem wzrostu na indeksie Wigbanie, który od początku roku notuje niemal 56% stopy zwrotu. Jest to jedna z przyczyn, dlaczego właśnie mój portfel notuje dużo gorsze wyniki od indeksu, w którym sektor finansowy stanowi ogromny udział. Wobec niewielkiego udziału sektora finansowego w moim portfelu wynoszącego 15,1%. Mimo wszystko wynik mojego portfela od początku roku cieszy, bo to niemal 20%. Powoduje to, że w ujęciu nominalnym mój zysk teoretyczny w czasie, który wynika z różnicy pomiędzy wpłatami, których dokonałem, a aktualnej wartości portfela, wynosi znacznie ponad 354 000 zł na koniec lipca, co powoduje, że wpłaty, których dokonałem od początku jego prowadzenia w wysokości 359 000 zł zostały podwojone. Jak widać ta ścieżka była wyboista i pełna przeszkód i po rekordowych wynikach, jak miało to miejsce chociażby rok temu, na koniec czerwca 2024, ten zysk zanurkowało ponad 70 000 zł, utrzymując się na niskim poziomie przez kilka miesięcy. Natomiast po gorszym okresie zazwyczaj przychodzi poprawa sytuacji. Jak widzicie portfel notuje kolejne rekordowe poziomy, pokazując, że ciągłe wahania i zmiany są nieodłącznym elementem giełdy i trzeba po prostu się do tego przyzwyczaić i zaakceptować. Wybrałem dla was podsumowanie, które najlepiej obrazuje to, co się działo w lipcu w moim portfelu, czyli dokonałem wpłaty na poziomie 800 zł, natomiast otrzymane dywidendy netto to 7337 zł i 65 gr. Dodatkowo usunąłem jedną ze spółek z portfela i za całą kwotę ze sprzedaży dokonałem zakupów innych podmiotów, które wydają mi się bardziej perspektywiczne. Ta sumaryczna kwota dywidend oczywiście nie pochodziła z jednej spółki. Było to zebrane na przestrzeni całego miesiąca z wielu podmiotów. A pierwsze skrzypce grał Electroam z kwotą dywidendy na poziomie 4307 zł i 50 gr, od którego został pobrany podatek w wysokości 819 zł. Ale okazuje się, że kwota 819 zł mogłaby zostać na moim koncie i dalej reinwestowana w kolejne akcje spółek, gdyby było to konto IKE, na którym podatek belki wysokości 19% jest całkowicie pomijany. W tym miejscu chciałbym polecić wam założenie konta IKEV XTB, które jest partnerem kanału Inwestor na etacie, bo daje ono możliwość nie tylko pominięcia podatku belki, ale oferuje również brak prowizji transakcyjnych do miesięcznego obrotu w wysokości 100 000 €. Dodatkowo XTB oferuje specjalnie przygotowany kurs szkoleniowy dedykowany dla osób początkujących, które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w inwestowaniu, do którego uzyskacie dostęp podając kod etat pisany wielkimi literami przy zakładaniu konta. Pozostałe istotne dywidendy, które otrzymałem to chociażby ze spółki Torpol 891 zł, Marvip Development 1028 zł i 40 gr. Także bank handlowy ponad 2743 zł. Do tego wpadła również niewielka dywidenda z Dom Development wynosząca 84 zł. Od początku tego roku otrzymałem sumarycznie już niemal 20 000 zł dividend i wydaje się, że pewnie zmierzam po pobicie zeszłorocznego wyniku wynoszącego 28160 zł. zanosi się na to, że lipiec będzie miesiącem, w którym otrzymane dywidendy będą najwyższe w tym roku. I widać czarno na białym, że właściwie sezon dywidendowy na polskiej giełdzie, ale również dla mojego portfela zaczyna się właściwie od maja. Potrwa on aż do końca października. No niestety jako inwestor dywidendowy muszę się liczyć z tym, że te miesiące zimowe pod względem otrzymywanych dywidend będą dosyć chude, co dla mnie osobiście nie stanowi wielkiej przeszkody. Nie ukrywam, że większość ze spółek, które znajdują się w moim portfelu zbierałem po dużo niższych cenach niż obecnie widziane, co powoduje, że moje własne stopy dywidendy, które są już kwotami netto po odjęciu podatku belki znajdują się na całkiem atrakcyjnym poziomie, jak chociażby dla spółki Electro Team. Stopa dywidendy za rok 2025 to dla mnie 8,56%. Podobnie w przypadku banku handlowego. Dzięki temu, że zakupiłem te akcje wiele lat temu, moja dzisiejsza stopa dywidendy to niemal 20%. Nawet Torpol, który w tym roku wypłacił niższą dywidendę niż wielu oczekiwało, wynoszącą zaledwie 1 zł i 35 gr na akcję. Przy kursie oscylującym wokół poziomu 40 zł obecnie, moja stopa dywidendy dla tej spółki to 5,5%. pokazuje to szczególnie dla tych osób, które twierdzą, że lepiej jest kupić obligację i mieć z tego 5% stopy zwrotu netto. Jak widzicie, z dywidendami jest zupełnie inaczej i są to tak naprawdę aktywa służące do zupełnie innych celów. Obligacje powinny być raczej traktowane jako zabezpieczenie wartości pieniądza w czasie. Natomiast owoce w postaci dividend ze spółek na giełdzie pokazują swoją prawdziwą moc dopiero po kilku latach ich trzymania w portfelu. Jeśli chodzi o transakcje przeprowadzone w lipcu, to zakupiłem walory za 30 i10 zł, na co złożyły się oczywiście kwoty rekordowo otrzymywanych dywidend, ale także wpłata, której dokonałem na całkiem solidnym poziomie 800 i8 zł, ale również dokonałem sprzedaży o wartości 14792 zł. Jak widzicie, ta decyzja i moja zmiana zdania co do jednej ze spółek z mojego portfela kosztowała mnie całkiem solidną sumę, bo było to ponad 166 zł zapłaconych prowizji. Zacznę od spółki, którą sprzedałem i był to Kognor, którego pierwsze walory zbierałem 2 lata temu, w sierpniu roku 2023. I pomimo mojego optymizmu, który wykazywałem przez bardzo długi czas wobec tej spółki, postanowiłem sprzedać go na niewielkiej stracie 759 zł. Oczywiście liczyłem na to, że uruchomienie ogromnych zakładów, które są już właściwie na finiszu inwestycji, będą miały ogromne przełożenie na wyniki tej spółki w przyszłości. Sytuacja w sektorze hutniczym jest po prostu fatalna. Wynika to chociażby ze sprowadzenia do Polski stali z Ukrainy, która jest dużo tańsza w produkcji i może się okazać, że po prostu nowo uruchomione zakłady, inwestycje, w które spółka zainwestowała, kolosalne sumy pieniędzy, nie będą w stanie wykorzystać pełni potencjału. Dodatkowo moje obawy budzi obecna struktura akcjonariatu tej spółki, ponieważ 3/4 akcji ponad 75% należy do prezesa tej spółki Przemysława Sztuczkowskiego. Niestety w akcjonariacie nie można znaleźć poza tymi niewielkimi udziałami funduszy inwestycyjnych, które w razie podejmowania negatywnych decyzji dla akcjonariuszy mniejszościowych nie będą w stanie właściwie podjąć żadnych kroków prawnych. Moje obawy budzi fakt, że dołujący kurs jest na korzyść prezesa, który po prostu będzie w stanie zbierać walory coraz taniej. Biorę pod uwagę również fakt, że spółka pomimo tego, że w przeszłości dzieliła się dywidendami, były one zazwyczaj bardzo niewielkiej wartości. Tak. za ostatnie 2 lata. Wstrzymanie się z wypłatami dywidend oczywiście było w pełni racjonalne i zrozumiałe, natomiast nie zanosi się na to, aby w przyszłych latach te dywidendy miały charakter powtarzalny i długofalowy. Raczej oczekiwałbym, że jeżeli ta dywidenda się pojawi, oczywiście o ile będzie z czego, ponieważ na ten moment spółka notuje fatalne wyniki finansowe, o tyle ewentualna wypłaca dywidendy może mieć w głównej mierze cel taki, aby pan prezes kontynuował zbieranie akcji i po prostu po pewnym czasie prawdopodobnie wycofał jej akcję z giełdy. Ja oczywiście tej spółce życzę jak najlepiej, jednak postanowiłem podjąć dosyć trudną decyzję i po prostu przekierować kapitał do innych podmiotów. Jeśli chodzi o zakupy, których dokonałem, postanowiłem dobrać bardzo niewielki pakiet akcji spółki Introl, która działa w sektorze przemysłowym. Jak widzicie, niewielki pakiet za 2045 zł. Spółka Introl to właściwie grupa przemysłowa działająca w ramach 20 przedsiębiorstw świadczących kompleksowe usługi serwisowe, ale również dostarczające rozwiązania związane z dalszą dekarbonizacją przemysłu. Udało mi się dobrać akcję poniżej 7 zł za walor, bo uważam, że spadki, które obserwowane są na kursie właściwie od początku roku 2024 nie są w pełni uzasadnione i uznałem, że cena poniżej 7 zł będzie po prostu okazją inwestycyjną. Spółka Introl mimo tego, że jest bardzo silnie uzależniona od sektora przemysłowego, to pomimo negatywnego sentymentu do tej branży, nie mam zamiaru całkowicie pozbywać się wszystkich podmiotów z mojego portfela. Po prostu uznałem, że obecnie obserwowane spadki na wielu podmiotach mogą dla inwestorów, szczególnie długoterminowych, być dobrą okazją do zakupu i zwiększenia niewielkich pakietów. Tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, że Introl wypłaca regularne dywidendy. Wyjątek stanowił rok 2017 z racji realizowanych projektów związanych z dekarbonizacją i ogromnymi nakładami inwestycyjnymi, które są na ten cel przeznaczane przez wszystkie podmioty działające głównie w Unii Europejskiej, ale również na świecie. W lipcu zakupiłem również całkiem pokaźny pakiet akcji spółki Mobrook. 18 akcji, poniżej 300 zł, 10 akcji ze średnią 294 za walorem akcji ze średnią 296 zł. Jest to po prostu kontynuacja budowania pozycji, które już posiadam na poziomie 127 sztuk akcji o wartości obecnie 35814 zł. Oczywiście obecny kurs wynoszący 282 zł związany jest z odcięciem dywidendy. Realizacja tej transakcji związana była z moimi zapowiedziami dotyczącymi moich planowanych ruchów na drugi kwartał roku 2025, o którym opowiadałem bardzo szczegółowo w odcinku, do którego link zostawiam na ekranie. Uznałem, że obecna wycena, pomimo przeciwności, z którymi w ostatnich miesiącach spotykała się spółka, czyli w głównej mierze były to sprawy sądowe, które ciążą nad tym podmiotem, w większości zostały już sfinalizowane, a decyzje w wielu przypadkach były dla spółki Mobruk korzystne finansowo. Mobruk kontynuuje swoją strategię przejmowania kolejnych mniejszych podmiotów. Jest w trakcie finalizacji nabywania spółki Ecopoint, ale również realizowany w ostatnich dwóch latach program inwestycyjny mający na celu zwiększanie mocy produkcyjnych. jest już finalizowany i jak zapowiada zarząd spółki w kolejnych kwartałach powinny te wyniki finansowe być zauważalne w raportach finansowych. Mobruk mimo wszelkich trudności w ostatnich latach utrzymał politykę dywidendową na stałym poziomie wypłacając 13 zł i 17 gr na jeden walor, co może nie wydawać się na dzień dzisiejszy atrakcyjnym poziomem stopy dywidendy. Jednak jak już pokazywałem wam wcześniej, liczę, że moja stopa dywidendy będzie atrakcyjna za trzy do pi lat. Jest to pozycja, którą buduję z myślą długoterminową i mam nadzieję, że pozostanie ona w moim portfelu na wiele, wiele lat. Bardzo istotne zakupy, których dokonałem to również akcje spółki Echo Investment za 8040 zł. Sumarycznie nabyłem 1500 akcji realizowane w kilku transakcjach. Część z tych zakupów była realizowana za otrzymane dywidendy z Elektramu i Torpolu. Natomiast 500 akcji zrealizowane za zakup z mojej wpłaty własnej. Nie da się nie zauważyć, że Echo staje się jedną z większych pozycji w moim portfelu na dzień dzisiejszy. Jest to 12500 akcji o wartości 67 000 zł. Natomiast jest to spółka, której pierwsze pakiety nabywałem już w roku 2021. Mimo tego, że wstrzymała ona dywidendy w ostatnich latach, to postanowiłem zwiększać zaangażowanie w ten podmiot. Jednym z powodów moich decyzji jest obecna kapitalizacja tego podmiotu wynosząca 2 miliardy 212 milionów. Przy czym posiada ona zaangażowanie ponad 70% w Archikum, którego kapitalizacja wynosi 2 miliard 819 milionów. Echoinvestment to nie tylko deweloper. Dla mnie jest to podmiot, który jest również troszeczkę takim rejtem budującym zarówno akademiki na wynajem, jak i również mieszkania na wynajem w największych polskich aglomeracjach, na co zostały właśnie przeznaczane wolne środki finansowe w ostatnich latach, co usprawiedliwiało braki wypłacanych dywidend. Dla mnie wydaje się to spółka, która jest pomijana przez rynek, co ma oczywiście swoje uzasadnienie w spadających przychodach, co dla mnie jest uzasadnione przeniesieniem segmentu deweloperskiego do spółki Archicom. Natomiast w ramach spółki Echo Investment prowadzona jest działalność segmentu komercyjnego. Ukrywam, że wobec tego podmiotu mam całkiem duże oczekiwania, jeśli chodzi o kolejne lata. Jednak obserwując jak szybko rozwija się segment mieszkań akademików na wynajem, jestem o to całkiem spokojny. Oczywiście biorę pod uwagę dosyć silne zadłużenie, jakim obarczony jest ten podmiot, ale wydaje mi się, że kolejne 12 miesięcy powinno pokazać, czy moje decyzje i założenia były słuszne. Zdecydowałem się również na zakup 150 akcji spółki XTB, na co przeznaczyłem 1149 zł. Transakcje te miały miejsce przed opublikowaniem raportu półrocznego. Wydaje mi się, że wielu inwestorów liczyło na kolosalne zyski związane z ogromną zmiennością na rynkach finansowych, którą obserwowaliśmy w ostatnim kwartale. Opublikowany raport nie został przez inwestorów przyjęty z ogromnym entuzjazmem, bo obserwowaliśmy dosyć intensywne spadki. Zysk netto za pierwsze półrocze wyniósł 4101 miliona zł, co było wartością mniejszą niż pierwsze półrocze roku 2024. XTB przeznacza ogromne nakłady finansowe na rozwój i marketing, na pozyskiwanie nowych klientów, co w ostatnich latach rośnie wręcz wykładniczo. Obecna liczba aktywnych klientów to niemal 854 000. Dla mnie niezwykle istotnym jest, że XTB udaje się generować kwartał do kwartału powtarzalne zyski, co w poprzednich latach nie było tak stabilne. Zdarzało się, że spółka notowała dużo gorsze okresy, natomiast obecnie poprawie uległa stabilizacja generowanych zysków. Mimo tego, że XTB w ostatnich kwartałach skupiło się na pozyskiwanie w głównej mierze inwestorów długoterminowych, przyciągając przez możliwość zakładania konta IKE, ale również XZE, to nadal w głównej mierze struktura przychodów opiera się na handlu, kontraktami CFD, na indeksy, waluty, ale także towary. Można zaobserwować, że pozostałe przychody zmieniają się w niewielkim stopniu wobec pierwszego półrocza roku poprzedniego. Natomiast nadal jest to wartość marginalna. Jednym z powodów pogorszenia zysku netto są ogromne nakłady, które spółka przeznacza na marketing i pozyskiwanie nowych klientów. Możecie zaobserwować, że za pierwsze półrocze roku 25 półka przeznaczyła ponad 100 milionów złogicznym okresie roku poprzedniego. Oczywiście warto odnotować, że spadki na XTB miały również pewne powiązania z ostatnio negatywnymi informacjami napływającymi od klientów, którzy utracili swoje środki z konta XTB, co miało związek z akcjami hakerskimi. Niestety osoby te nie miały włączonych podwójnych weryfikacji, co bardzo negatywnie odbiło się na PR XTB. To co mnie cieszy nie tylko jako akcjonariusza, ale również partnera XTB to, że spółka podjęła radykalne działania pod kątem zwiększenia dalszego cyberbezpieczeństwa, tak aby takie incydenty minimalizować, bo pamiętajcie, że całkowicie wyeliminować tego typu wydarzeń się nie da. Dlatego również musimy sami bardzo mocno pamiętać o tym, żeby dbać o swoje bezpieczeństwo, jak tylko jest to możliwe. I wydaje się, że zobowiązanie, które w ostatnim czasie okłosiło XTB, czyli zwrócenie środków, które utracili wszyscy klienci narażeni na te ataki, pozwoli utrzymać zaufanie inwestorów i klientów. Ostatnia spółka, której akcję nabyłem w tym miesiącu to Selena FM. Niewielki pakiet, właściwie startowy, 100 akcji za 3568 zł i 60 gr. Jest to spółka, która znajduje się w moim radarze inwestycyjnym już od dłuższego czasu. Zazwyczaj nabywając pierwsze pakiety dowolnej spółki do mojego portfela, aby dalej obserwować już nie jako osoba postronna, ale jako akcjonariusz dalsze poczynania tego podmiotu. Jest to jakby kolejny krok do mojej analizy tej spółki. Jest to podmiot, a właściwie grupa działająca w segmencie chemii budowlanej, która działa w 19 krajach. Bardzo podoba mi się, że struktura przychodów nie jest oparta jedynie o Unię Europejską, ale wykracza znacznie dalej również na tereny Ameryki, Północnej, Południowej, ale również Azji. Produkty szczególnie pod marką Tytan są znane każdej osobie, która miała styczność z wykończeniówką i budownictwem. Spółka bardzo mocno rozwija również segment systemów ociepleń hydroizolacji, co ma szansę w kolejnych latach płynąć na generowane wyniki finansowe. W ostatnich pięciu latach kurs spółki zanotował całkiem przyzwoite 155% stopy zwrotu z poziomu 13,60 na obecnie 34,70. Obecnie zaobserwować można delikatne ochłodzenie po odcięciu dywidendy od kursu, co ja postanowiłem wykorzystać jako postawienie pierwszego kroku do zostania akcjonariuszem tej spółki. Jak zapewne pamiętacie, ja już mam taką tendencję, że lubię zakupywać małe spółeczki, których jeszcze nikt nie słyszał, nikt nie mówił. W przeszłości bardzo często sprawdzało się to dla mnie, chociażby jak w przypadku Syneka, którego nabywałem wiele lat temu, zanim jeszcze stał się jedną z najbardziej popularnych spółek na polskiej giełdzie. Podobnie w przypadku Mirbudu, moja średnia nabycia 3,51 to właśnie owoc podjęcia takiej decyzji, kiedy jeszcze o spółce mało kto słyszał. Oczywiście bardzo często działo się tak, że nabywając pierwszy taki pakiet małego podmiotu po pewnym czasie i obserwacjach zbywałem go po prostu nie dając większych szans, jak miało to miejsce chociażby w poprzednim roku, kiedy posiadałem akcje spółki Applicens. Uważam po prostu, że zupełnie inaczej analizuje się spółki przyglądając się im z boku, a zupełnie inaczej kiedy już pierwsze akcje się posiada. W przypadku spółki Selena mój niepokój budzie oczywiście bardzo niewielka płynność. Natomiast dla mnie jako akcjonariusza bardzo drobnego, który inwestuje tysiące lub maksymalnie dziesiątki tysięcy złotych w jeden podmiot, nie stanowi to większego problemu. W tym miesiącu nie dokonam podsumowania portfele gwiazd, jak to miało miejsce zwykle, ponieważ eksperci dali swoje typy lipiec i sierpień, dlatego postanowiłem dokonać tego podsumowania na koniec sierpnia. Na koniec podzielę się jeszcze z wami wynikami mojego portfela w perspektywie pięcioletniej, czyli od początku jego prowadzenia na tle S&P 500 Total Return, szerokiego WIGu oraz najlepiej performującego polskiego indeksu, czyli SWIG 80, który liczy również otrzymywane dywidendy. Jak widać na wykresie, polskie indeksy nutują od początku roku, praktycznie nieprzerwany wzrost. Tutaj nawet nie nastąpiła żadna korekta w odróżnieniu od mojego portfela, który miał troszeczkę gorszy czas w maju i czerwcu. Natomiast ta różnica to nadal 100 punktów procentowych wobec drugiego Swig 80, który w perspektywie ostatnich pi lat zanotował ponad 265% stopy zwrotu. To wynik fenomenalny, który w perspektywie pięcioletniej bije nawet najpopularniejszy na świecie indeks giełdowy S&P 500 o niemal 60 punktów procentowych. Mimo wszystko przewaga mojego wyniku nadal jest bezapelacyjna i liczę, że w kolejnych latach będzie się to utrzymywało. Nawet nie mam wielkich oczekiwań, żeby jakoś bardzo silnie rywalizować z tymi indeksami. Będę zadowolony, jeżeli po prostu moja strategia okaże się lepsza od potencjalnego inwestowania w ETFY, które obejmowałyby inwestowanie w te szerokie indeksy. Pochwalcie się w komentarzu, jaką stopę zwrotu od początku roku zanotowały wasze portfele, które spółki zachowywały się najlepiej, a które najgorzej. Trzymajcie się do następnego. Cześć. Yeah.
