OGROMNE OCZEKIWANIA! Czy spółki dowiozą wyniki? [Analiza hiper‑skalerów i wyników]

Analiza sezon wynikowego i inwestycji hiper‑skalerów w AI

W materiale Dawid Augustyn omawia najważniejsze publikacje wyników spółek z indeksu S&P 500 oraz oczekiwania analityków dotyczące wzrostu zysków – ponad 20% w USA i około 12% w Europie. Zwraca uwagę, że po wyłączeniu sektora energetycznego wzrost zysków spada do zaledwie 3%, co pokazuje, jak silny wpływ mają największe spółki naftowo‑gazowe.

Kluczowym wątkiem jest analiza nakładów inwestycyjnych hiper‑skalerów (Amazon, Meta, Microsoft, Alphabet, Oracle) na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Autor pokazuje, jak wydatki te kształtują przyszłe przepływy pieniężne firm półprzewodnikowych i dlaczego skupienie się jedynie na wynikach sektora półprzewodników może być mylące.

Dodatkowo omawiane są:

  • Terminy publikacji wyników kluczowych spółek technologicznych (Alphabet 22  lipca, Meta i Microsoft 29  lipca, Amazon 30  lipca, Oracle we wrzesniu).
  • Rekordowy debiut ADR‑ów SK Hynix, który przewyższył poprzedni rekord z 2014  roku.
  • Wpływ spadających nakładów na AI na prognozy wynikowe producentów pamięci oraz potencjalne skutki dla rynku.

Film kończy się refleksją nad możliwością dywersyfikacji portfela poprzez ETF‑y, metale szlachetne i kryptowaluty, zachowując jednocześnie ostrożność wobec nadmiernego optymizmu rynkowego.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Czym żyją rynki? Przede wszystkim sezonem wynikowym, który rozpędzi się w połowie miesiąca, a który powinien w dużej mierze generować sporą rynkową zmienność. Poprzeczka jest bardzo wysoko zawieszona, bo USA analitycy oczekują ponad 20% wzrostu zysków spółek z indeksu S&P 500. Te oczekiwania oczywiście są wyślubowane przez dwa sektory. Sektor technologiczny i energetykę. A jeżeli do tego dodamy fakty, że czysto statystycznie wyniki spółek zazwyczaj są lepsze od oczekiwań, oczywiście tych oczekiwań analityków, to przeciętny Kowalski stoi przed ciężkim zadaniem, bo główne pytanie brzmi, jak dobre muszą być wyniki poszczególnych spółek, żebyśmy zamiast realizacji zysków zobaczyli kolejną bardzo dynamiczną falę, wzrostową. Co ciekawe, w Europie też oczekiwana jest znacząca poprawa zysków spółek. Wzrost ma wynieść około 12% w ujęciu rocznym, ale magia się ukończy, gdy odejmiemy od tego energetykę, bo w takim ujęciu wzrost zysków powinien sięgnąć zaledwie 3%, czyli praktycznie tyle, ile wynosi inflacja. Kilka największych koncertów naftowo-gazowych ma oczywiście pokazać ekstremalnie dobre wyniki, nawet lepsze o ponad 80% w porównaniu do roku ubiegłego. Jest trochę tak jak z tym słynnym powiedzeniem, że średnio pies i człowiek mają po trzy nogi. No tak. I tutaj widać jak niedoskonałą miarą statystyczną jest zwykła średnia. Pozdrawiam oczywiście tych, którzy swoje decyzje opierają na przykład na średnich kroczących. Dla indeksu S&P 500 oczekiwany jest drugi kwartał z dynamiką powyżej 20% a dokładnie wzrost ma wynieść 23%. Jak informuje Fakt, liczba spółek z tych 500, które przekazały pozytywne prognozy zysków na drugi kwartał sięga ponad 100 podmiotów. No i jest to wynik wyraźnie powyżej przeciętnego, czyli jesteśmy na takim etapie rynku, gdzie wyniki spółek, powiedzmy sobie otwarcie, są dowożone. Jest to bardzo duża szansa, że jeżeli chodzi o prognozy, to zaliczymy ósmy kwartał z rzędu bicia rynkowego konsensusu. I ten wykres mówi bardzo dużo o tym, co się dzieje z pieniędzmi na rynku. To wykres przyszłych przepływów pieniężnych hiperskalerów. To ta oczywiście jaśniejsza linia i firm z sektora półprzewodników. linia granatowa. Amazon, alfabetę, meta, Microsoft i Oracle swoje przepływy oddają w pełni firmom półprzewodnikowym i to naprawdę w potężnej skali, bo z maszynek do generowania pieniędzy stały się maszynkami mówiącymi tak potężne nakłady, one spokojnie się zwrócą. I tu dochodzimy do kwintesencji sezonu wynikowego. Patrzenie przez pryzmat wyników spółek półprzewodnikowych i ich prognoz nie jest odpowiednim pomysłem. Nasz wzrok powinien kierować się w inne miejsce, a dokładnie w nakłady inwestycyjne hiperskalerów, a dopiero później zestawiać je z prognozami najgorętszego sektora tej hossy. Wydatki na infrastrukturę AI spowodowały, że ten rok dla hiperskalerów nie jest udany, tylko alfabet zanotował wynik podobny do indeksu S&P 500. Reszta hyperskalerów w tym roku nie dowozi oczekiwań i muszę chyba dodawać, że zmniejszenie kpexów może wywołać mocną przecenę na rynku, bo z jednej strony będzie to przyznanie się do błędu technologicznych gigantów i powiedzenie wydawaliśmy za dużo a z drugiej załamie to prognozy wynikowe spółek z sektora półprzewodników. Ja nazywam się Dawid Augustyn, a ty oglądasz cotygodniowe przygotowanie do handlu na kanale Fix Mac, na którym tłumaczymy świat finansów już od 2016 roku. Stałych widzów proszę o łapkę w górę, a jeżeli lubisz słowo pisane to zapraszam do zapisywania się na nasz newsletter, który wysyłamy w każdy piątek o godzinie 20:00. To jest oczywiście darmowy newsletter. Partnerem odcinka jest dom maklerski XTB, gdzie możesz handlować bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu i gdzie założysz konta, które musisz mieć, bo jeżeli ich nie masz, to sam sobie szkodzisz. Mowa o koncie IKE oraz XZE, do których lada moment, bo z początkiem 2027 roku, dołączy konto Oki. A więc kolejna opcja do optymalizacji portfela. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to z kodem FX Mac otrzymasz dostęp do darmowego szkolenia. Link w opisie. Partnerem odcinka jest również Investing, z którego narzędzi sam na co dzień korzystam i uwaga, do którego możesz dołączyć już teraz, bo jest fenomenalna oferta. Możesz uzyskać dostęp do narzędzi AI od investingu z 60% rabatem. 60%. A przez to, że skorzystasz z tej promocji, z naszego linku w opisie, to zaoszczędzisz jeszcze dodatkowe 15%. Tu naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać, tym bardziej, że można śledzić na przykład ruchy portfeli tworzonych za pomocą sztucznej inteligencji. Zaczynamy analizę. Skoro tak ważną informacją będą nakłady inwestycyjne na infrastrukturę AI, to oś czasu ważnych danych na ten miesiąc prezentuje się następująco. Alfabet wynikami podzieli się 22 lipca. Meta i Microsoft wyniki opublikują 29 lipca, czyli wtedy, gdy poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych w USA. Amazon dzień później. Oracle dopiero we wrześniu i z tej perspektywy to 29 lipca dla rynków powinien być dniem bez dwóch zdań kluczowym. Zresztą sam aspekt stóp%ocentowy w USA może przybrać ciekawy obrót spraw, bo osobiście nie wykluczam, że rynek może się mylić oczekując, że w tym roku zobaczymy stopy procentowe w Stanach o 25 punktów bazowych wyższe. A to byłby z kolei bardzo pozytywny scenariusz dla rynku. To znaczy oczywiście ta moja wersja, że rynek źle to wycenia. Jeżeli wierzysz w to, że nakłady inwestycyjne hiperskalerów mają sens, to powinieneś postawić na Amazon, bo on wydaje najwięcej praktycznie tyle samo, co Meta i Oracle razem wzięte. Jeżeli natomiast szukasz z hiperskalerów spółki, która wyceniana jest z największym dyskontem, no to powinieneś postawić na Microsoft. Według wycen modeli inwestycyjnych dostępnych w investingu jest 25% przestrzeń do wzrostów. Oczywiście cel analityków jest znacznie wyższy. Co ciekawe, wyceny analityków w przypadku wszystkich hiperskalerów wypadają na poziomach zdecydowanie wyższych niż świadczą o tym wyceny fundamentalne, czyli optymizm w czystej postaci, co w zasadzie, powiedzmy sobie otwarcie, samo w sobie nie jest niczym złym. I tutaj do głowy przychodzi mi taka ciekawa dygresja. Całe szczęście, że aktualną sytuację porównujemy do bańki docomów, a nie do kryzysu finansowego z 2007 roku. Różnica między tymi historycznymi wydarzeniami jest diametralna. W przypadku bańki.comów skończyła się nadmierna alokacja w specyficznym sektorze, ale pomimo tego w kolejnych latach dało się zarobić na spółkach, które miały solidny model biznesowy. Zdecydowanie gorzej. Wyglądało to w przypadku 2007 roku. Wtedy kapitał praktycznie był wysany z rynku ze wszystkich stron. W związku z tym, że był to kryzys zadłużenia, to oczywiście implikuje ważny fakt. Inwestorzy, którzy szukają solidnych biznesów z solidną rynkową fosą, mogą spać spokojnie, o ile nie przejmują się tylko tym, że gdzieś tam coś rośnie zdecydowanie mocniej. Ja natomiast coraz bardziej zastanawiam się nad tym, czy nie przeskoczyć do innego ETFa. Mam ekspozycję i to solidną na indeks S&P 500, w którym udział hiperskalerów jest bardzo duży i w którym waga sektora półprzewodnikowego jest równie wysoka. Pozycja budowana jest przeze mnie od 2022 roku. Uważam, że jest jeszcze przestrzeń do wzrostów na rynku, dlatego z tą decyzją się nie spieszę, ale na razie głośno myślę nad przeskoczeniem na ETF, który dawałby mi bardziej zdywersyfikowaną ekspozycję, a nie złudzenie dywersyfikacji. Ale ten wątek na razie zostawmy i wróćmy do tej rewolucji AIowej, bo oczywiście ją widać, ale w szczególności u tych osób, które ją tworzą, czyli są programistami. W 2024 roku w Google 25% kodu pisana była przy pomocy AI. Aktualnie jest to 75%. Równolegle do tej rewolucji dzieje się rewolucja na rynku pracy. W IT mamy największe zwolnienia od trzech lat, a głównym powodem są właśnie rozwiązania sztucznej inteligencji. Oczywiście też trzeba mieć na uwadze fakt, że po pandemii zatrudnienie w IT wystrzeliło w górę i dużo firm zatrudniało z dużą górką nowych specjalistów. Teraz mamy sytuację, w której dla przykładu meta tnie zatrudnienie o 8000 osób. Równoleg i nakłady inwestycyjne niestopniały, a oczywiście uległy podwojeniu. Mark Zuckerberg tłumaczy masowe zwolnienia firmie Meta konicznością sfinansowania kosztownych inwestycji w infrastrukturę sztucznej inteligencji. Wskazuje, że narzędzia AI pozwalają mniejszym zespołom osiągać wyniki, które dawniej wymagały liczniejszych działów, co oznacza trwałą zmianę struktury zatrudnienia. Równolegle dyrektor generalny MET przyznał przyznał otwarcie, że restrukturyzacje i przesuwanie pracowników struktury sztucznej inteligencji nie zawsze przebiegały gładko. Podczas wewnętrznych spotkań z zespołem zaznaczał, że rozwój agentów AI postępuje wolniej od oczekiwań, a decyzje kadrowe wywołały spadek nastrojów. to mówimy o tym jak sytuacja wygląda wewnątrz firmy, bo akcjonariusze ostatnio mogli odetknąć z ulgą po tym, gdy założyciel Facebooka przyznał, że na ten moment Metaas używa w całości moce obliczeniowe. To oczywiście ten wątek i temat budowy nowej gałęzi biznesu dla mety, jaką jest usługa chmurowa. Chociaż oczywiście ważniejszą informacją dla rynku było uruchomienie modelu Muse Spark 1.1. Jak podkreśla Zuckerberg, jego cena jest naprawdę niska. W ogóle bardzo wymowne jest to, że Mark zdecydował się dodać o tym tweeta na platformie Elona Muska. I to pierwszy od trzech lat tweet. To jasny komunikat dla tych, którzy korzystają z Groka. Chodźcie, zobaczcie, co nam się udało stworzyć i za jakie pieniądze. To, że meta w ten sposób zaczyna się komunikować, wzmacnia tylko moje przekonanie, że fosa biznesowa na ten moment nie jest duża i dopiero zobaczymy przepalanie pieniędzy w tej branży, bo wiele wskazuje na to, że głównym aspektem konkurowania o klientów będzie po prostu cena. A jestem przekonany, że jeżeli tak będzie, to źle to się skończy dla hiperskalerów. I z tej perspektywy debiut Open AI i Anthropic to będą niezwykle ważne wydarzenia, ale o nich oczywiście przyjdzie nam jeszcze porozmawiać. Takim kolejnym kamyczkiem do słoiczka o nazwie Tworzy nam się Bańka AI jest rekordowy debiut ADR-ów spółki SK Hinux. A dokładnie chodzi o to, że spółka zagraniczna zadebiutowała na NZAU i to zgarniając 26,5 miliarda zielonych. Tym samym wynik Alibaby z 2014 roku został przebity. Wtedy chińska spółka pozyskała 25 miliardów. No biorąc pod uwagę inflację od 2014 roku, no to wynik SK Hinux nie jest czymś, nie wiem genialnym, ale jednak jest to poprawa rekordu. Mamy zatem drugi ważny rekord tego roku. Pierwszy oczywiście należy do spółki Elona Muska SpaceX. To oczywiście wszystko pokazuje, że rynkowe momentum po prostu sprzyja spółkom technologicznym i tym z sektora półprzewodników. To co może dziwić to to, że doszło przy okazji do nowej emisji. Mowa tutaj i mam na myśli oczywiście SK Hyńs. W ogóle bardzo ciekawie prezentuje się wykres Nvidii. W sensie bardzo nudno, ale to jest oczywiście ciekawe, bo spółka w czasie ostatnich 12 miesięcy wzrosła o zaledwie 15% i możemy powiedzieć, że trochę utknęła w tendencji bocznej. Potrzebny jest wyraźny impuls i pytanie, czy nadejdzie przy publikacji wyników, a te poznamy dopiero 26 sierpnia. To co się dzieje na akcjach NVID to byłby najmniejszy wymiar kary dla takich spółek jak Micron czy SK Henix, co przy cykliczności ich biznesu będzie niezwykle ciężkie do osiągnięcia. Ja cały czas podtrzymuję swoją opinię trochę na przekór większości, że to co widzimy na notowaniach tych spółek może oznaczać, że wierzchołek mamy za sobą. I wiem brzmi dziwnie zważywszy na to, że przed debiutem SKX handlowano po około 5,5 krotności oczekiwanych zysków na najbliższe 12 miesięcy, a Micron z około sześciokrotnością. Jeśli duże firmy technologiczne zwolnią wydatki na AI, podaż może szybko nadrobić zaległości, wywierając presję na ceny pamięci, marżę, a tym samym oczywiście na zyski. Zobaczmy jak ta cała opowieść wygląda na giełdowych wykresach. Zaczynamy od notowań technologicznych spółek, czyli NZDAQ leci na tapet. Jeżeli chodzi o konstrukcję tego, co się aktualnie dzieje, to ona ma dwojaką wymowę. Jeszcze jesteśmy przed zamknięciem sesji piątkowej, dlatego to, co widzisz teraz może delikatnie odbiegać od tego, bo ten odcinek publikowany jest w weekend, od tego jak się sesja piątkowa zamknęła. Natomiast zobaczymy oczywiście czy potwierdzi się scenariusz optymistyczny czy pesymistyczny. Mamy taki trójkącik symetryczny, którego wyjściowym założeniem jest to, że powinniśmy się wybić z niego w górę. Natomiast on jest delikatnie naciągany zważywszy na to, jak wyglądały sesje w sesje, które mieliśmy na początku maja. Yyy, mowa tutaj o tym wejściu w ten trójkącik, co oznacza, że dla wielu techników to co widzimy to nie jest w zasadzie trójkącik symetryczny, ale bardziej albo układ podwójnego wierzchołka, czyli te dwa elementy. Tu to jest jeden jedna opcja. Druga opcja RGR, czyli to mamy lewe ramię, tu mamy teoretycznie głowę i że to byłoby ramię prawe. Więc przebicie tej dolnej linii byłoby przebiciem linii szyi. Natomiast tu oczywistym jest, że technika jest na drugim planie, bo liczy się to, jakie momentum zobaczymy. o tym jakie to momentum zobaczymy. Warunki dyktować będą przede wszystkim wyniki finansowe spółek, które w połowie przyszłego tygodnia zaczynają zaczną mieć większe znaczenie. Natomiast tak jak wiesz już podałem te daty tych kluczowych spółek, jeżeli chodzi o ich wyniki. I tutaj warto z tych spółek technologicznych popatrzeć chociażby na metę, która bardzo się broni przed tym, żeby nie odwrócić trend, bo on tutaj wygląda paskudnie. W sensie tu mamy techniczne przesłanki do tego, że odwrócenie może mieć miejsce i że zobaczymy taką pewną, powiedzmy sobie, nie wiem, co najmniej rynkową czkawkę i to też będzie sygnał dla tych, którzy mają dużą ekspozycję na hiperskalerów, że ciężko będzie dowieźć fajnym dowieźć fajne wyniki za drugie półrocze 2026. Mówię o notowaniach, a nie wynikach, a nie wynikach finansowych. Mamy pozytywną reakcję, jeżeli chodzi o o publikację Muse Spark 1.1, czyli mowa tutaj o tym twee, o którym wspomniałem i o tym, że Meta zaczyna mocno walczyć i mówić o tym, że zobaczcie, nasze modele są super i są przede wszystkim tanie. Pytanie, na ile tego paliwa nam tutaj wystarczy, bo bliżej nam dalej mimo wszystko do tego, żeby atakować tą dolną linię, czyli bardziej jesteśmy cały czas nastawieni podażowo, aniżeli popytowo. Przynajmniej tak na ten moment wygląda nastawienie inwestorów, ale ono może oczywiście urec zmianie, no bo jesteśmy teoretycznie w połowie tej konsoli, a w połowie konsoli nie powinniśmy dokonywać żadnych transakcji. No i mniej więcej tak samo wygląda to w przypadku NVIDi. NVDi, która też jest no je w zależności od tego jak sobie tą konsolkę wyznaczymy. Jeżeli to byłby zakres tej konsoli, no to jesteśmy w jej środku. Natomiast to jest poniekąd naciągane, że tak do tego podchodzimy. Wyniki tej spółki dopiero poznamy w sierpniu. Natomiast już oddalając ten wykres widzimy, że w moim odczuciu dynamika, która miała miejsce w latach 2023 jest nie do powtórzenia. I tutaj bardziej jeżeli będziemy się konsolidować i pokazywać lepsze wyniki finansowe, za czym lada moment mogą pójść też nowe wierzchołki, to dalej to nie będzie ta dynamika, którą widzieliśmy wcześniej i to dalej nie będzie spółka, która będzie nam generowała ten dodatkowy ten aspekt pobijania amerykańskich indeksów. Moim zdaniem to już nie jest tego typu spółka. Daj znać oczywiście co ty o tym, co ty o tym myślisz. Jeżeli natomiast patrzymy nie na spółki technologiczne, ale po prostu na 500 największych spółek w Stanach Zjednoczonych, to tutaj jest optymistycznie. E, i w odróżnieniu od Nasdaqa, to tutaj możemy zobaczyć nowe ATH, poprawę tego wyniku. Zdziwiłbym się, gdybyśmy go nie zobaczyli, tym bardziej, że mamy tutaj do czynienia z takim trójkącikiem zwyżkującym. No i to jest powód, dla którego ja no nie zamierzam jeszcze pozbywać się y ekspozycji na ten indeks, czyli na indeks S&P 500, ale cały czas myślę o tym w jaką wersję indeksu S&P 500 powinienem przeskoczyć, czy y czy ważonego wynikami i tak dalej, bo tych TFU mamy sporo. Natomiast tu głośno myślę, bo dalej wierzę w to, że w perspektywie kolejnych 12 miesięcy, czyli w zasadzie do trzeciego kwartału 2027 roku, indeks S&P 500 powinien sobie radzić dobrze bez większych zarzutów. Dlatego też nie zmieniam w nim nie wiadomo nie wiadomo czego. W sensie nie zmieniam tej tej pozycji. Trójkącik zwyszkujący z niego powinniśmy się wybić w górę i to jest jeden z najmocniejszych układów technicznych, jeżeli mówimy tutaj o sprawdzalność formacji takich typowo czysto klasycznych. Jeżeli chodzi natomiast o metale szlachetne, to tu jest ciekawie. Tu jest ciekawie pod kątem technicznym, bo mierzymy się z poziomami, które wcześniej stanowiły wsparcie dla ceny, teraz stanowić będą dla niej opór. Wiemy jakie jest podejście y Narodowego Banku Polskiego do kupowania złota. Dalej kupujemy, zmierzamy w stronę 700 ton, co oznacza, że niespełna 100 ton powinno w perspektywie najbliższych kilku kilku kilkunastu miesięcy znaleźć się w polskim skarbcu. Dodatkowo jeszcze profesor Adam Glapiński nazwał to, co tutaj widzimy, rynkową korektę albo okazję do tego, żeby kupić po prostu po cenach niższych. pytanie, czy rynek myśli tak samo, czy sam fakt tego, że kupujemy i banki centralne skupowały złoto, to oczywiście było i bez tego nowego bodźca popytowego, no nie uda się odwrócić tej rynkowej, nie uda się odwrócić tą rynkową tendencję. Moim zdaniem wakacje zmierzymy się jeszcze z poziomem 3930 $arów za uncję złota. To oznacza, że teoretycznie dla mnie ten rok w przypadku złota powinniśmy zamknąć w okolicach 3500 $arów. I nie ukrywam, że jeżeli tak rzeczywiście by było, czyli od wierzchołka przecena sięgnęłaby około 40%. Jak sobie zmniejmy to wcześniej, to widzimy, że tutaj te spadki, które miały miejsce i one były po 20%. Natomiast chciałbym ten wykres tygodniowy, o, żeby pokazać tę perspektywę, 45% to była największa i najgłębsza korekta w XX wieku, jeżeli chodzi o złoto. E, więc tutaj mierząc te 40, no 40% powiedzmy, no to to byłby moment, w którym zacząłbym myśleć i pomału małymi kroczkami zaczął budować pozycję na złocie, taką bardzo długoterminową. Nie mówię tutaj o rocznej, dwuletniej czy trzyletniej, tylko mówię tutaj o pozycji co najmniej pięcio, sześcio, siedmioletniej. Yyy, regularnie co kwartał kupując, tak? Nie, że od razu się rzucam, ja w trzy miesiące mam zbudować pozycję, nie, bo tu możliwe, że to momentum będzie cięższe i zejdziemy jeszcze z tymi spadkami głębiej. Natomiast moje nastawienie się tutaj nie zmienia i ono jest w zasadzie dosyć stabilne od października ubiegłego roku, gdzie mówiłem, że to nie jest dobry pomysł, żeby kupować złoto. Oczywiście przestrzeliłem z momentem, bo jakbym to nagrał dwa, trzy miesiące później, to byłoby fenomenalnie, bo trafiłbym w wierzchołek. Ale w przypadku tego typu mani, które nam się tworzą i które są widoczne w szczególności na srebrze bardziej niż na złocie, to powiedzmy sobie otwarcie ciężko. Trzeba mieć trochę szczęścia, żeby wbić się idealnie w wierzchołek. Jeszcze ładniej technicznie to o czym mówię na złocie wygląda na srebrze. Przepięknie przetestowaliśmy te pułapy cenowe. No i na srebrze w rezultacie jesteśmy poniżej 60 $ar za uncję i lada moment będziemy moim zdaniem może nie lada moment, ale w wakacje na początku na pod koniec trzeciego kwartału na początku czwartego. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy zobaczyli czwórkę z przodu i mowa nie o tym, że zobaczymy 400 $ar za uncję, ale o tym, że zobaczymy poziomy poniżej 50 $arów za uncj, a więc spadniemy sobie poniżej tej bardzo tego bardzo ważnego przystanku w tej mani, która miała miejsce pod koniec 2025 roku. Tu moje. I znowu, jeżeli tak by było, to zacznę się zastanawiać nad tym, [parsknięcie] żeby do moich portfeli zacząć dorzucać ten aspekt związany z metalami szlachetnymi na zasadzie po prostu większej dywersyfikacji portfelowej. Jeżeli natomiast chodzi o Bitcoina, to tutaj no pytanie otwarte jest o to, jak wygląda temat cykliczności. No i ta cykliczność wskazuje, że zakupy, na zakupy powinniśmy się udać w październiku. Teraz mamy taki chwilowy standby, wejście w tendencję boczną. Nie zamierzam rzucać się na Bitcoina teraz, ale zamierzam mieć Bitcoina w perspektywie czwartego kwartału tego roku. Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekaw jak wypadnie tym razem cykliczność, czy nam idealnie się sprawdzi te sprawdzą te czteroletnie okresy i chcę mieć na to ekspozycję. Może nie jakąś bardzo wielką z perspektywy portfela, ale chcę, żeby się ten element moj znalazł. No bo powiedzmy sobie otwarcie, moment i czasy, kiedy Bitcoin dawał nam i kryptowaluty dawały nam możliwość stania się ponad przeciętnie bogatymi. Dla mnie osobiście minęły bezpowrotnie i nie wrócą. Dlatego, czyli tutaj nie zobaczymy mnożnika razy 10, mnożnika razy 15 x 20, ale dalej jest szansa na to, żeby pojawiła się solidnie i solidna i fajna fajna fala. wzrostowa, która pomoże na przykład pobić wynik indeksu S&P 500. Jeżeli natomiast chodzi o polski rynek kapitałowy, ja tutaj tylko z uśmiechem na twarzy dodam Pepco, bo tak to wygląda. Więc w końcu odwróciła się karta i opłacało się zostawić tę spółkę w portfelu. Natomiast to co jest ważniejsze to WIG 20 i MIG 40. Ja jestem dalej bardzo optymistycznie nastawiony do polskiego rynku kapitałowego. Uważam, że Polacy przez to jak wygląda ta fala wzrostowa na MWIGu 40, na WIGu 20 przez to, że widzimy fajne stopy zwrotu na portfelach IKE XE przez to, że widzimy, że coraz więcej osób mówi o rynku kapitałowym, o rynku akcyjnym, że odsetek osób inwestujących świadomie na tym rynku będzie regularnie rósł i że nasze wyceny, wyceny polskich spółek z perspektywy takich wskaźników jak cena zysk CWK. Szkoda, że my nie mamy tutaj tak rozbudowanej sieci analityków, żebyśmy mieli fajny dostęp do danych typu [parsknięcie] przyszłe forward cz. na to przyjdzie jeszcze przyjdzie nam przyjdzie czas i mam nadzieję, że się tego doczekamy. Natomiast mówię tutaj o tym, żeby rynek bardziej doceniał biznesy i żeby to jak wcześniej podchodziliśmy do tych poziomów, gdzie mówiliśmy gdzie jest tanio fundamentalnie, kiedy jest drogo, żeby nam się to wszystko przesunęło w górę, bo to uważam, że jest jak najbardziej do zrobienia i taką cegiełką pozytywną jest z pewnością temat oki, które wejdą z początkiem 2027 roku. Ja się absolutnie polskiego rynku nie pozbywam i zwiększam swoją ekspozycję i liczę na to, że w perspektywie 10 lat polski rynek kapitałowy wypadnie i tu pokuszę się o mocną prognozę, nawet lepiej niż to jak wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych. I to jest optymistyczny aspekt, którym kończymy tę analizę. Nie wiem czy to delikatnie nie odleciałem z tą prognozą, ale spokojnie będziemy będzie czas na weryfikację jeszcze opisywanie polskiego rynku rynku kapitałowego. Jeżeli przypadci do gustu ten odcinek łapka w górę. No i słyszymy się w kolejnych wydaniach przygotowania do handlu czy w ramach innych serii na tym kanale udanych inwestycji. >> [muzyka] [muzyka]

Przewijanie do góry