Analiza Rynków Finansowych – Najnowsze Wiadomości
W tym tygodniu na rynkach finansowych działo się bardzo wiele. Przeanalizujemy kwartalne wyniki finansowe spółek, decyzje FED w sprawie stóp procentowych, spotkanie Trumpa z Sieging Pingiem i inne istotne wydarzenia.
Kluczowe Informacje z Giełd i Spółek
- Indeksy Giełdowe: S&P 500 blisko zera, NZDAQ 100 zyskał, a Russell 2000 stracił.
- Spółka Pfizer: Największy spadek w historii firmy po obniżeniu prognoz.
- Netflix: Split akcji 10:1 planowany w połowie listopada.
- Open AI i PayPal: Nawiązanie współpracy w celu ułatwienia płatności w Chat GPT.
- Nvidia: Inwestycje w nowe partnerstwa, kapitalizacja przekroczyła 5 bilionów dolarów.
- Microsoft: Odnowienie umowy z Open AI, możliwe wejście Open AI na giełdę w 2027 roku.
- Meta (Facebook): Spadek akcji po ogłoszeniu zwiększonych nakładów inwestycyjnych.
- Alphabet (Google): Przychody przekroczyły 100 miliardów dolarów, wzrost akcji.
- Amazon: Wzrost sprzedaży i inwestycje w sztuczną inteligencję.
- Apple: Dobre wyniki sprzedaży nowych iPhonów, skup akcji.
Podsumowanie Tygodnia na Rynkach
Analizujemy również sytuację Bitcoina, który nie zyskuje tyle co rynek akcji, oraz złota, które kontynuuje spadki. Omawwiamy także sytuację na polskiej giełdzie, gdzie indeks WIG ustanowił nowy rekordowy poziom.
Zapraszamy do oglądania i subskrypcji kanału, aby być na bieżąco z najważniejszymi informacjami ze świata finansów!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W minionym tygodniu działo się bardzo
dużo. Ponad 40% spółek z indeksu S&P 500 podało swoje kwartalne wyniki finansowe.
Przy tym w tych wynikach mieliśmy też kilka większych zaskoczeń. Na przykład
największy krach w spółce Pfizer w historii, ponowne obawy w kwestii spółki
Meta i jej ogromnych programów inwestycyjnych oraz pozytywne
zaskoczenia w spółce Alfabet i Amazon. Apple zaskoczył oddając prognozy. tego
zwykle nie robią i delikatnie negatywnie wypadło to w spółce Microsoft. Oprócz
tego otrzymaliśmy decyzję Fed odnośnie stóp procentowych, ale tu zaskoczenia
nie było. Trump spotkał się z Sieging Pingiem, Open AI rozpoczął współpracę z
PayPalem, a Nvidia ogłosiła kolejne nowe partnerstwa. Także było tego dużo.
Wszystko sobie omówimy w tym odcinku. Zapraszam. [Muzyka]
Cześć. Witam was w odcinku z serii cotygodniowych wiadomości ze świata
finansów na kanale Giełda Inwestycje Trading. Ten kanał powstaje przy
współpracy z blogiem Pamiętnik Giełdowy, którego autor jest mój brat Daniel. Ja
jestem Patrik i jeśli dbacie o swoje finanse i chcecie otrzymywać na bieżąco
informacje z giełdy i z gospodarki, to koniecznie wciśnijcie przycisk
subskrypcji kanału, aby nie pominąć przyszłych cotygodniowych wiadomości.
Indeks S&P 500 skończył tydzień plus minus na zerze. Technologiczny indeks
NZDAQ 100 zyskał około 0,6% w skali tygodnia, a Russell 2000 stracił w
ostatnich 5 dniach prawie 2%. Duża różnica między indeksami
skoncentrowanymi w największe spółki względem indeksu agregującego małe
spółki pokazuje, że rynek jest podzielony. Wzrosty na giełdzie
napędzają w sumie największe spółki i osoby, które są na rynku już troszkę
dłużej, może sobie taką sytuację przypominają z końca 2021 roku. Wtedy
gdy duże spółki przyłączyły do tych małych, rynek przeszedł trwający rok
czasu Besse. Raczej ja nie sądzę, abyśmy mieli teraz w najbliższych miesiącach
zbliżać się do Bessy, ale takich sygnałów ostrzegawczych jest coraz
więcej. Być może wystarczy jakaś iskierka, by odwrócić sentyment wokół
spółek napędzających wzrosty. Wróćmy do najważniejszego indeksu akcyjnego na
świecie, czyli do S&P 500. Jego techniczna sytuacja nie uległa zmianie.
Po raz kolejny poprawiono rekord notowań, ale wzrosty nie udało się
utrzymać do końca tygodnia. Delikatna korekta nastąpiła po decyzji Fed o
obniżeniu stóp procentowy. Jednak sama ta decyzja nie była ani zaskoczeniem,
ani reakcja na tę informację nie była też jakaś duża. Spójrzmy teraz na
największych wygranych i przegranych minionego tygodnia. Klasycznie patrzymy
na spółki notowane na amerykańskiej giełdzie z kapitalizacją przekraczającą
10 miliardów dolarów. Zmiana tygodniowych stóp zwrotu podyktowana
była głównie wynikami finansowymi i tu szczególnie duże zaskoczenie mieliśmy
przy spółce Pfizerf. W tej spółce wymieniono zarząd i drastycznie obniżono
prognozy. Efekt jest taki, że wartość firmy spadła prawie o połowę w jeden
tydzień. Tak duże spadki na tak dużych spółkach w tak krótkim czasie zdarzają
się niezwykle rzadko. Naszym zdaniem reakcja rynku była troszkę przesadzona,
ale wiadomo, że rynek nie interesuje się naszym zdaniem, tylko żyje własnym
życiem. Gdybyśmy my tej spółki nie mieli w portfelach, to chętnie byśmy ten
spadek teraz wykorzystali do zakupów i może też do takiego delikatnego
średnioterminowego tradingu, bo po takim spadku często reakcja zwrotna potrafi
być równie zaskakująca, ale podkreślam, że to też tylko taka spekulacja. Można
by było to zaliczyć do klasycznego łapania spadającego noża. Więc jeśli już
wykorzystywać takie coś do tradingu, to tylko bardzo małym kapitałem i z
przygotowanym scenariuszem ewakuacji. Długoterminowo z kolei mamy na tej
spółce po prostu duże niedowartościowanie, ale być może rynek
wycenia też inne zagrożenia, których jeszcze my nie mamy na radarze. Trochę
więcej na temat tej spółki opowiedziałem w specjalnym oddzielnym odcinku. Gdzieś
tutaj zostawię do niego link. Podobnie negatywne zaskoczenia otrzymaliśmy od
spółki Shipottle. Również tutaj uważam reakcję za przesadzoną, ale może taka
przesadzona reakcja też pokazuje wysoką czułość na negatywne zaskoczenia.
Aktualizacja portfela Freedom 24. W poprzednim tygodniu mówiłem, że będę
chciał kupić akcję Netflixa. Problem był jednak taki, że jedna akcja kosztowała
około 1100 $ar. W związku z tym chciałem wpłacić w tym miesiącu teraz w
listopadzie troszkę więcej i wtedy w kolejnym miesiącu w grudniu wyrównać
nadwyżkę, czyli wpłacić wtedy troszkę mniej. Tymczasem w tym tygodniu Netflix
podał, że przeprowadzi split akcji 10:1, to znaczy w połowie listopada będzie
można kupić akcję 10 razy taniej. W zależności jak rozwinie się kurs do tego
czasu, może się tą spółką zainteresuje właśnie do portfela Freedom 24. Jeśli
macie już w portfelu Netflixa, to po tym splicie będzie akcja każda po prostu 10
razy tańsza. Split robi się najczęściej celem zwiększenia płynności akcji i tu
też chodzi najwięcej o płynność na rynku opcji. Jeśli chodzi o mój portfel, to
jego skład względem poprzedniego tygodnia się nie zmienił. Dopiero co
zleciłem przelew gotówki i teraz po prostu będę czekał na okazję do
inwestycji i być może właśnie zainwestuję w Netflixa po tym splicie.
Jak moje akcje się rozwinęły, to widzicie na tym screenie. Trzy pozycje
są w tym momencie stratne, a reszta póki co jest na plusie. To jest zrzut ekranu
z kontaiego Freedom 24, ale ten portfel jakby co, możecie w każdej dowolnej
chwili podejrzeć w programie Myfund. Link jest w opisie tego filmu. Open AI i
PayPal wchodzą w partnerstwo. Spółka PayPal przebiła oczekiwania analityków.
Wypracowali oni większy wzrost. niż zakładano, sprzedaż wzrosła o 7,3% rok
do roku do 8,42 miliardów, a zysk na akcję wyniósł 1 $34
centy, co było o 11,2% powyżej szacunków analityków. Co jednak najciekawsze,
spółka poinformowała o zawarciu współpracy z Open AI. Współpraca ma
ułatwić płatności dokonywane przez zakupy za pośrednictwem Chatta GPT.
Osoby, które korzystają jednocześnie z Open AI i z PayPala w trakcie czatów
otrzymają dostęp do natychmiastowej płatności, co oczywiście ułatwi zakupy i
jednocześnie przyspieszy proces zamówienia. Transakcje zostaną przy tym
objęte znaną już z PayPala ochroną kupujących i sprzedających oraz
mechanizmem rozwiązywania sporów. Fundamentalnie patrząc, PayPal
prezentuje się bardzo dobrze, aczkolwiek w ostatnich latach mieli oni troszkę
trudność z utrzymaniem marży, przez co firma kilka lat z rzędu generowała coraz
mniejsze zyski netto, co oczywiście wpłynęło na rozwój ceny akcji, który w
tym czasie spadł aż około 84%. Aktualnie jednak zdaje się, że udało się tę
sytuację ustabilizować. Marża ponownie wzrosła i się w miarę utrzymuje na
stałym poziomie. Tym samym cena akcji też się ustabilizowała. Jeśli chodzi o
samą reakcję na wyniki, to ona była początkowo bardzo pozytywna ta reakcja.
Kurs spółki względem poprzedniego zamknięcia zyskał na samym otwarciu
około 8,5%. W trakcie trwania sesji wzrosty były okresowo nawet jeszcze
większe. Jednak finalnie te wyższe poziomy wykorzystano do sprzedaży akcji,
co skończyło się całkowitym jednodniowym wzrostem na poziomie około 4%. Aktualnie
PayPal w oparciu o wypracowane zyski wyceniona jest na najniższym poziomie w
swojej historii. Jednak nie oznacza to, że to jest okazja, bo spadająca wycena
wynika po prostu ze spadającego tempa wzrostu zysków. Obecnie prognozuje się,
że zyski spółki w kolejnych pięciu latach rosnąć będą o niższą dwucyfrową
wartość. Zakładając jednak konserwatywnie, że będzie to 10% rocznie
przy wzroście poziomu wyceny do 15okrotności generowanych rocznie
zysków. Oczekiwany średnioroczny wzrost ceny akcji sięgnie 11,6% rocznie, co
daje całkowitą stopę zwrotu na poziomie 73%.
I dla wyjaśnienia, jak ja do tych liczb doszedłem, aktualny zysk na akcję wynosi
4$98 centów. Jeśli zyski będą rosnąć o 10%
rocznie, co jest dość konserwatywnym założeniem, to ten zysk na akcję za 5
lat wyniesie lekko ponad 8 $ar. I tę wartość 8 $ mnożę przez zakładane za 5
lat poziom wyceny, czyli 15. I wartość jaką otrzymuję to jest 120 $. To jest
docelowy poziom ceny akcji za 5 lat. Aktualna cena akcji to jest niecałe 70
$ar, więc do tych 120 $ar brakuje nam w tej chwili jakieś 73%, a to daje właśnie
11,6% w skali roku. Także wygląda to
pozytywnie. Jednak mimo to wolałbym przeczekać na potwierdzenie tego stanu
rzeczy z technicznego punktu, bo kurs od kilku lat znajduje się w trendzie
bocznym i każda próba wybicia kończyła się dotychczas powrotem do boczniaka.
Być może ta niechęć do wzrostów wynika z obawy powtórzenia okresu spadających
zysków. Niemniej na tę chwilę wyniki rozwijają się w odpowiednim kierunku i
same prognozy również wskazują na kontynuację wzrostów. Więc w takich
okolicznościach powinna to być kwestia czasu, aż kurs przejdzie do trendu
wzrostowego. Jakby co, ani Daniel, ani ja nie posiadamy spółki PayPal w swoich
portfelach. Jak Nvidia próbuje utrzymać tempo wzrostu? NVIDIA w minionym
tygodniu przekroczyła barierę 5 bilionów dolarów kapitalizacji rynkowej. Tak, to
jest wielkość, która zdaje się powoli wyznaczać jakieś granice w dalszym
wzroście, bo 5 bilionów dolarów kapitalizacji to jest ponad
sześciokrotność rocznego produktu krajowego Polski, czyli suma
wytwarzanych rocznie w Polsce dóbr i usług jest ponad sześciokrotnie mniejsza
niż wartość samej jednej tylko spółki Nvidia. Chcąc więc utrzymać
dotychczasowe tempo wzrostu, NVIDIA musi na bieżąco pozyskiwać kolejnych klientów
i robią to między innymi poprzez nabywanie udziałów w firmach, które u
Nvid robią zakupy. Jako że tylko jeden chip Nvidi potrafi kosztować dziesiątki
tysięcy dolarów, to nie każdą spółkę stać na rozbudowywanie własnych sieci do
rozwoju sztucznej inteligencji, bo jeśli dana spółka chce korzystać z narzędzi od
Nvidi, to zakup jednego czy kilku, czy nawet kilkunaście, kilkudziesięciu
chipów nie zrobi wielkiej różnicy, bo konkurencyjni giganci wydają ogromne
pieniądze na inwestycje w sztuczną inteligencję. Więc poprawa
konkurencyjności wynika w dużej mierze z tego, jaki kapitał się inwestuje. Więc
trzeba inwestować miliony, a czasem nawet miliardy dolarów. Więc co robi
taka firma, której nie stać na takie inwestycje? Idzie do Nvidi oferując
udziały we własnej spółce. Przykładowo Nvidia inwestuje w spółkę ileś miliardów
dolarów i otrzymują w zamian udziały w takiej spółce. I taka spółka inwestuje
otrzymane od Nvidi pieniądze. Zgadliście? W Nvidi? Czyli kupując u
nich chipy. Tak. Kiedy spółka na tych chipach zarobi, NVIDIA zyska podwójnie,
bo sprzedali swoje chipy i wzrastają udziały w spółkach, które na tych
chipach zarobiły. Więc możemy sobie to porównać do czegoś takiego. Wyobraźcie
sobie, że jesteście jedną z nielicznych i przy okazji najlepszą firmą
produkującą skomplikowane maszyny do kawy. Kawiarnie korzystające z waszych
maszyn mają przewagę, bo robią lepszą kawę szybciej i prościej, ale wszystkie
te wielkie kawiarnie już kupiły od was maszyny do kawy. A te małe kawiarnie, no
ich po prostu na maszynę nie stać. Więc teraz jest taka faza, w której te
wszystkie małe kawiarenki, których nie stać na wasze maszyny do kawy, do was
idą, oddają wam część udziałów w swoich kawiarniach, a wy za to pożyczacie im
pieniądze, które będą zainwestowane z powrotem w wasze maszyny. Więc teraz
jest taka faza, w której te wszystkie małe kawiarenki, których nie stać na
takie maszyny do kawy, idą do was, oddają wam część udziałów do swojej
kawiarni, a wy za to inwestujecie w te kawiarnie. pieniądze, które z powrotem
będą zainwestowane w wasze maszyny, więc na tym wszystkim wy nie tracicie, bo ten
pieniądz raz zainwestowany od razu do was wraca, a wy w ten sposób zdobywacie
coraz więcej udziałów w coraz większej liczbie kawiarni. Jeśli takie maszyny w
tej metaforze będą przynosiły realne korzyści, to wy zyskacie na tym
wielokrotnie, tak? Ale jeśli się okaże, że te maszyny nie przynoszą tyle
wartości, to nie dość, że spadnie popyt na wasze maszyny, to może to oznaczać
problemy dla tych wszystkich małych kawiarni. Rynek staje się po prostu
coraz bardziej związany z jednym tylko podmiotem. To jest dobre póki jest
dobrze, a może to być złe, gdy zacznie być źle. Po prostu zwiększa się
zależność i cała ta machina działa tylko do czasu, póki inwestycje w tę
technologię będą przynosić odpowiednie zyski. I na tę chwilę te inwestycje,
teraz już mówię o Nvidi, tak, przynoszą ogromne zyski i na tej fali najwięcej
zarabia właśnie w tym momencie Nvidia. W minionym tygodniu podali oni dużą liczbę
nowych partnerstw, w tym z Nokią, w którą Nvidia zainwestuje miliard
dolarów. NVIDIA otrzyma za to udziały w firmie Nokia, a Nokia otrzymane od Nvidi
pieniądze przeznaczy na wdrożenie natywnych sieci komórkowych AI nowej
generacji oraz infrastruktury sieciowej AI. I z takich ciekawszych partnerstw
można również wymienić współpracę Nvidi z Palantir. Palantier wykorzysta układy
scalone i oprogramowanie Nvidi, aby pomóc swoim klientom przyspieszyć
podejmowanie decyzji w złożonych dziedzinach takich jak logistyka.
Palantier tym sposobem zwiększy swoją ekspozycję na rynku komercyjnym. A na
przykład sieć sklepu Lowes będzie jednym z pierwszych dużych przedsiębiorstw,
które wdroży zintegrowane rozwiązania AI tworząc cyfrowego bliźniaka swojego
łańcucha dostaw celu optymalizacji logistyki. Oprócz tego NVIDIA również
rozszerza swoje partnerstwa z takimi firmami jak Microsoft, Oracle, Akamia,
Xai i nawet El Liliili, który buduje najpotężniejszą fabrykę sztucznej
inteligencji w branży farmaceutycznej. W dniu ogłoszenia tych wszystkich nowych
partnerstw akcje Nvid wybiły nowy historyczny szczyt zyskując niemal 5%. I
poprzez swoje inwestycje i partnerstwa Nvidia powoli staje się takim holdingiem
inwestycyjnym, gdzie nie zarabiają tylko na dostarczaniu sit i łopat
poszukiwaczom złota w tej metaforze gorączki złota, a zaczynają również
zyskiwać na samym poszukiwaniu tego złota. Microsoft mimo ogromnej wielkości
wciąż rośnie. Sprzedaż spółki Microsoft wzrosła o 18,4%
rok do roku do 77,67 miliardów dolarów. Zysk na akcję wyniósł
3$ i 72 cent, to jest o 1,5% powyżej szacunków analityków. Ponadto Microsoft
odnowiło umowę z Open AI, która z firmy Nonpit przekształcić się ma w firmie
nastawioną na zyski. Przypominam, że Open AI powstało jako firma Nonpit w
celu zapewnienia, że sztuczna inteligencja przyniesie korzyści całej
ludzkości. Tak to opisywali. Teraz zmienia tę strategię i sztuczna
inteligencja ma przynieść zyski bardziej im. Tak, im i firmie Microsoft. W tych
zyskach Microsoft będzie posiadał 27% udziałów i oprócz tego pojawiły się
informacje o możliwym wprowadzeniu Open AI na rynek publiczny. Wstępnie Open AI
będzie na giełdzie debiutować w 2027 roku. Wracając jednak do Microsoft.
Firma rośnie w tempie dwucyfrowym, czyli powyżej około 15% w przychodach, co dla
firmy o takiej skali jest bardzo dobrym wynikiem. Najszybszy wzrost generuje
segment chmury AI, czyli Intelligent Clrowd, co potwierdza, że firma korzysta
z trendu migracji do chmury oraz wzrostu zapotrzebowania na usługi AI. Choć tempo
wzrostu jest wysokie, to utrzymanie takiego tempa wzrostu przy tak dużej
skali może być trudne, tak? Bo inwestycje w AI i w infrastrukturę są
bardzo duże i wymagają czasu na przełożenie i ryzyko, że zwrot z
inwestycji będzie niższy albo że nastąpi on później rośnie, bo działa tu po
prostu efekt ograniczonej skali. To znaczy wiecznie takiego tempa wzrostu
nie da się utrzymać. Dla mnie Microsoft pozostaje jedną z najlepszych spółek do
długoterminowej inwestycji. Ja sam trzymam ją w swoim portfelu publicznym
Freedom 24, gdzie wam to przed chwilą pokazywałem. Akcje kupowałem w trzech
transzach i mimo korekty po wynikach dalej jestem na ponad 30% plusie.
Pierwszy zakup zrobiłem na początku sierpnia ubiegłego roku, drugi około
miesiąc później i trzeci na początku marca tego roku. Jest też dla was
możliwość otrzymania jednej akcji tej firmy za darmo, bo u brokera Freedom 24
nowi klienci mogą zasilając swoje konto inwestycyjne otrzymać akcje za darmo.
Czyli zakładacie konto, czekacie na akceptację, przelewacie na to konto
swoje środki i wpisujecie w aplikacji kody promocyjne. Jeśli to była kwota
wyższa niż 1000 € albo jej równowartość w innej walucie, to możecie przy okazji
otrzymać jedną akcję z tej listy. Przy większych kwotach tych akcji możecie
otrzymać więcej aż do 20. I oprócz Microsoftu do wylosowania są też takie
spółki jak Black Rock czy Netflix czy też Palantir. Przy okazji ten broker
daje też dostęp do wszystkich najważniejszych rynków świata, bo do
ponad miliona instrumentów finansowych. Więc kto myśli o rozpoczęciu
inwestowania globalnie, ten może się zainteresować ich ofertą. Więc jeśli to
brzmi interesująco, to wszystkie szczegóły i linki zostawiam w opisie pod
tym filmem. Zuckerberg znowu przesadza z inwestowaniem w rozwój. Metapatforms,
czyli Facebook zarobił 725 centów na akcję, a analitycy
prognozowali 6 $ar i 69 centów. Przychody po raz pierwszy w historii
przekroczyły 50 miliardów dolarów. Mimo to spółka po przedstawieniu tych
osiągnięć spadła na samym otwarciu o ponad 11%. Takim prawdopodobnym powodem
tego spadku było ogłoszenie, że nakłady inwestycyjne mają wzrosnąć ponad
dwukrotnie w stosunku do tego samego okresu w zeszłym roku i mają osiągnąć
19,4 miliardy dolarów. Meta podała również, że spodziewają się, że koszty
będą dalej rosnąć, ostatecznie osiągając aż 72 miliardy dolarów w tym roku, a
szacunki zakładały, że nakłady inwestycyjne nie przekroczą 66 miliardów
dolarów. być może niektórym w tym miejscu przypomina się sytuacja z 2022
roku, kiedy Meta również bardzo mocno inwestowała w rozwój wtedy w technologię
metaverse. To się wtedy inwestorom bardzo nie podobało i wtedy spółka
straciła ponad 77% swojej kapitalizacji. Dopiero późniejsze
silne ograniczenie tych inwestycji w tę technologię zatrzymało spadki. Dzisiaj
mamy nową technologię, w której inwestorzy widzą też większe szanse na
powodzenie. Ale przesada w wydawaniu pieniędzy na ten rozwój może odbić się
czkawką, bo efektywność inwestycyjna spada wraz z większymi kwotami.
Dodatkowo martwiące dla inwestorów jest to, że te inwestycje nie mają być
zrobione z własnej kieszeni, a po części ma być zaciągnięty dług, bo mają zamiar
wyemitować obligacje Meta, tak, o wartości aż 30 miliardów dolarów. Dla
Nvidii taka informacja raczej powinna być pozytywna, bo duża część tych
inwestycji trafi właśnie do nich. Meta mimo to po podaniu tych informacji nie
wzrosła, gdzie pozostali giganci w sumie też inwestują miliardy w swój dalszy
rozwój. Google nie zwalnia. Inwestorzy reagują na wyniki. Alfabet, czyli
Google, która w moim portfelu ściga się z Nvidią o największą pozycję, w tej
chwili jest liderem z udziałem przekraczającym 13%. Także miejcie
proszę na uwadze, że teraz wszystko co powiem na temat tej spółki może jest
myśleniem życzeniowym, tak? Bo zawsze inaczej się człowiek wypowiada o tym w
co jest osobiście zaangażowany. Zysk alfabet wyniósł 2 $87 centów na akcję,
znacznie wyprzedzając szacunki, które prognozowały 2 $26 centów. Przychody za
kwartał wyniosły 102,3 miliarda dolarów i to było więcej niż zakładały
oczekiwania, które wynosiły 99,9 miliarda dolarów i oznacza to wzrost o
16% rok do roku. Tym samym spółka po raz pierwszy w historii przekroczyła barierę
kwartalnego przychodu na poziomie 100 miliardów dolarów. Google po raz kolejny
również podniósł swoje wytyczne dotyczące wydatków na 2025 rok na centra
danych do sztucznej inteligencji dla swojego segmentu Google Cloud. Obecne
nakłady inwestycyjne sięgają 92 miliardy dolarów, a poprzednia projekcja to było
85 miliardów dolarów. Spółkę spodziewa się znacznego wzrostu tych wydatków w
przyszłym roku, czyli podobnie jak Meta inwestują w rozwój ile się da. Jednak w
przypadku alfabet wzrost wydatków na rozwój nie został odebrany tak
negatywnie jak w przypadku Meta. Akcje spółki po ogłoszeniu wyników wzrosły o
6% na samym tylko otwarciu. Większość tych wzrostów w trakcie sesji była
jednak wykorzystywana do sprzedawania. Być może wyniki z wysokomarżowych reklam
i usług pomogły wzrostom, bo alfabet nadal uzyskuje około 85% swoich
przychodów z tych właśnie źródeł. Przychody na przykład z samych reklam na
YouTubie wzrosły do 10,3 miliardów dolarów. Wcześniej było to 8,9 miliardów
dolarów. Dobre wyniki w tym segmencie pokazały, że Google nie traci tyle
udziałów na rzecz Open AI i Chatta GPT, jak wcześniej zakładano. Pozytywnie to
wygląda również po stronie wzrostu sprzedaży w chmurze, która zyskała w
kwartale 34%. również marże zysku operacyjnego wypadły bardzo pozytywnie,
bo one wzrosły z 17% do 24%. Długoterminowo alfabet wygląda bardzo
dobrze i z tego też względu ja się czuję z tą pozycją jako największą w moim
portfelu bardzo dobrze. Amazon również ładuje miliardy w sztuczną inteligencję.
Amazon podał, że sprzedaż wzrosła o 13,4%
rok do roku do 180,2 miliardów dolarów. Firma spodziewa się,
że przychody w przyszłym kwartale wyniosą około 209,5 miliarda dolarów.
Zysk na akcję wyniósł 1$ i95 centów, co jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem
przywyższającym prognozy aż o 25,4%. Odpowiednio na takie dane zareagowała
też cena akcji, bo kurs na otwarciu wzrósł o 12%. Głównym motorem napędowym
spółki jest przyspieszenie przetwarzania danych w chmurze i ekspansja ekosystemu
handlu internetowego, wzrost obciążeń opartych na sztucznej inteligencji i
zwiększone przyjęcie nowych usług realizacji zamówień były takimi
kluczowymi czynnikami tego właśnie wzrostu. Ale nie było samych pozytywów,
bo rentowność cierpi na znaczący wzrost wydatków i nie są to same wydatki na
rozwój, a również koszty rozliczenia prawnego i odprawy. To są jednak koszty
jednorazowe, więc nie powinno tutaj być tragedii. Amazon w kolejnych kwartałach
dalej chce się koncentrować na utrzymaniu dynamiki wzrostu, zarówno w
swoich segmentach chmury, jak i w sprzedaży detalicznej. Napędzane to ma
być ciągłymi inwestycjami w sztuczną inteligencję i w automatyzację zamówień.
Firma dalej będzie agresywnie inwestować w przepustowość, by podwoić
infrastrukturę AWS do 2027 roku jako taką centralną dźwignię wzrostu. Chcą
też zwiększyć wydajność operacyjną z automatyzacji i robotyki, która ma
wspierać długoterminową rentowność. Tylko w tym roku ta firma zainwestowała
około 100 miliardów dolarów w budowanie centrów danych i pojemność chipów,
dodając 3,8 GW mocy, czyli przeznaczyli na to więcej niż osiągają rocznie zysku
netto. Więc przy Amazon wygląda to podobnie jak przy innych spółkach, które
przed chwilą omawiałem, gdzie inwestycje były tak wysokie, że poduszka finansowa
powoli im zaczyna znikać, bo inwestycje w dalszy rozwój coraz częściej
przeprowadzane są za pomocą kapitału obcego, czyli długu. Do czasu, kiedy te
inwestycje będą na siebie zarabiać i pokrywać koszt obsługi długu, to nie ma
z tym problemu. Jednak to nam pokazuje, że pierwszy etap, czyli inwestycji
pokrywanych z własnej kieszeni już się kończy i coraz więcej firm korzysta z
finansowania zewnętrznego. Coraz więcej firm pożycza pieniądze, aby je
inwestować ostatecznie. Zgadliście w Nvidi? Apple zaskoczył oddając prognozy.
Zwykle tego nie robią. Apple zakończył kwartał z zyskiem w wysokości 1$85 cent
na akcję pokonując prognozę analityków, którzy przewidywali zysk na akcj na
poziomie 1$ 73 centów. Przychody również wypadły lepiej od prognoz i wyniosły
101,2 miliardy dolarów. I co ciekawe, Apple zwykle nie podaje prognoz
dotyczących przyszłej sprzedaży, ale tym razem poinformowali, że sprzedaż nowych
iPhonów wzrosła w dwucyfrowym tempie, czyli można spodziewać się, że przechody
ogółem wzrosną o 10 do 12%. Kiedy firma opublikowała wyniki, taka pierwsza
reakcja w handlu pozasyjnym była negatywna, co zresztą w tej spółce było
ostatnio normą. Początkowo kurs stracił do 3%. Kiedy jednak wspomniano o
prognozach, inwestorzy się mile zaskoczyli i kurs spółki zaczął
zawracać. I na samym otwarciu akcje zaczęły handel z około 2% wzrostem. Do
południa jednak kurs wrócił do okolic poziomów z poprzedniego dnia. Największą
siłą tej spółki jest skup własnych akcji. Aczkolwiek wszyscy inni giganci
inwestują w rozwój, więc Apple może się na takiej strategii trochę przejechać.
Wróćmy do tej metafory z kawiarnią i maszynami do kawy. Appels kupując własne
akcje w otoczeniu, kiedy wszyscy inni inwestują w sztuczną inteligencję. To
jest trochę takie, gdyby kawiarnia zamiast inwestować w maszyny do kawy,
gdzie wszyscy tak robią, dokupywała nowe stoliki. Może to im jakoś pomoże, tak,
ale prawdziwy wzrost obecnie tkwi po prostu gdzie indziej. Ja mimo to
pozostaję akcjonariuszem tej spółki. Zyski w Apple czerpie nie z dywidendy, a
z tego, że ta spółka skupuje własne akcje i taki wzrost wartości jest też
bardziej korzystny podatkowo. Jakie wiadomości od spółek dostaniemy w
kolejnym tygodniu? Powiedziałbym, że tydzień, który właśnie się skończył, był
takim zenitem bieżącego sezonu, bo zdecydowana większość gigantów już
zaprezentowała swoje wyniki. Jednak to nie oznacza, że mamy już wszystko za
sobą. Tak, bo w kolejnym tygodniu swoje sprawozdania zaprezentują jeszcze bardzo
ciekawe spółki. Między innymi będą to Berksshire Headaway, Palantier, Shopify,
Uber, AMD, Arista Networks, Toyota Nowordisk, Arm Holdings, Fort Netf,
Fico, Idex Laboratories, Take to Interactive i wiele, wiele innych, które
widzicie w tej tabeli. Największą uwagę prawdopodobnie skupi na sobie AMD, bo ta
spółka w minionym kwartale ogłosiła partnerstwo z Open AI i tym samym bardzo
wysoko zawiesili poprzeczkę. ta ogłoszona współpraca jeszcze nie będzie
w tym najbliższym sprawozdaniu finansowym jakkolwiek uwzględniana, ale
mimo to AMD powinna zaprezentować bardzo dobre wyniki. Między innymi też z tego
względu, że taki jest rodzaj umowy z Open AI, bo uzależnione to jest od
przyszłej wartości firmy, bo inwestycja jest dwukierunkowa, to znaczy Open AI
otrzyma udziały od AMD, a AMD dostarczy do Open AI swoje chipy. I mnie też
szczególnie zainteresują wyniki FICO, bo ta spółka w ostatnich tygodniach musiała
naprawdę sporo przejść i jest to też największa pozycja w tym portfelu, który
wam pokazywałem, ale zdaje się, że pozytywne zaskoczenia ostatnio robią
przede wszystkim Bigtechy. No zobaczymy, co będzie z tym FIKO. Tak, dajcie znać,
którym spółkom wy byście chcieli, abyśmy my się przyjrzeli w przyszłym tygodniu.
Napiszcie w komentarzach. Pierwsze spotkanie od sześciu lat. W minionym
tygodniu, czyli 30 października w Busan, czyli w Korei Południowej, miało miejsce
spotkanie Trumpa z Siepingiem. Było to pierwsze spotkanie od 2019 roku. Trump
ocenił to spotkanie na 12 na10, bo omówiono wiele kwestii. Między innymi
Stany Zjednoczone zgodziły się na obniżenie ceł na chińskie towary ze
średniej wynoszącej 57% do około 47%. Chiny natomiast zgodziły się wznowić
duże zakupy amerykańskiej soi i innych produktów rolnych, wstrzymać na rok
ograniczenie eksportu metali ziem rzadkich i współpracować w sprawie
kontroli eksportu fentanylu. Więc czy to spotkanie na trwałe zmieniło te
stosunki, te relacje? No nie. Trwało to spotkanie relatywnie krótko i omówiono
kilka korzystnych dla obu państw kwestii, ale nie poruszono bardzo
ważnych kwestii, jaką jest na przykład Tajwan czy relacje chińsko-rosyjskie.
Poruszono natomiast temat eksportu chipów, ale tutaj nie doszło do
uzgodnienia niczego konkretnego. Więc wygląda to po prostu na takie chwilowe
odetchnięcie, lekki powiew świeżości, ale wiele kwestii wciąż pozostaje
otwartych. VIG z nowym rekordem. Indeks VI WIG wyznaczył w minionym tygodniu
nowy rekordowy poziom, przekraczając po raz pierwszy w historii 114 000 punktów.
Notowania na historycznym szczycie nie trwały jednak długo, bo w drugiej
połowie tygodnia kursy spółek znowu cofnęły, ale tygodniową dodatnią stopę
zwrotu udało się otrzymać, bo mowa o plusie wynoszącym 0,05%.
Takie zachowanie ceny nie jest dla nas zaskoczeniem. Zresztą we wcześniejszych
materiałach opisywaliśmy też taki scenariusz. Aktualnie pierwszy poziom
wsparcia znajdziemy przy kursie około 110 000 punktów. Kolejne niższe poziomy
wsparcia zaznaczone są na tym wykresie liniami. Teraz spójrzmy na polskie
najlepsze i najgorsze spółki tygodnia. Patrzymy tylko na te, których
kapitalizacja przekracza 250 milionów dolarów. Nie było w zeszłym tygodniu
sektora, który by jasno dominował. Zarówno po stronie zyskujących, jak i
tracących. Znalazło się kilka spółek z różnych sektorów. Najwięcej przy tym
zyskał Torpol, bo niemal 10%. Najgorzej wyglądało to na spółce Boryszew, gdzie
straty przekroczyły 8%. I z takich ciekawszych informacji pośród spółek z
tej listy mamy umowę Torpol z PKP PLK na realizację robót o wartości 1,77
miliardów zł. Ten projekt nazwano tak: zapewnienie dostępu kolejowego do
elektrowni jądrowej Lubiatowo Kopalino. Więc już po samej nazwie się zapewne
domyślamy, czego ta umowa dotyczy. Bitcoin nie korzysta na hossie. Bitcoin
to jest takie aktywo, które podobnie jak akcje oferuje dodatkową premię za
ryzyko. Bitcoin jednak nie zyskuje ostatnio tyle co rynek akcji, nie w
ostatnich kilku miesiącach. Tak jeśli spojrzymy wystarczająco daleko, to
widać, że tegoroczna stopa zwrotu na Bitcoinie jest dodatnia, bo od początku
roku mowa o wzroście wynoszącym około 17%. Technicznie jednak patrząc,
aktualnie większą presję Bitcoin odczuwa ze strony niedźwiedzi. Byki jeszcze
dzielnie bronią wsparcia w przedziale 106 do 110 000 $arów, ale na tym
wsparciu balansujemy też już od dłuższego czasu. W teorii takie długie
utrzymywanie się takiego poziomu jest technicznie kluczowym poziomem, tak? Bo
to zwiększa prawdopodobieństwo jego pokonania. W naszym przypadku
oznaczałoby to, że gdy cena zejdzie poniżej 106 000 $arów, ryzyko do
silniejszej wyprzedaży wzrośnie. Kolejny spadkowy tydzień na złocie. Złoto w
minionym tygodniu dalej spadało, ale w czwartek zaczęliśmy obserwować próbę
zakończenia tej korekty i jakąś mniejszą stabilizację. Dołek aktualnej korekty
wyznaczony został przy kursie 3886 $ar za uncję. Ten poziom będzie pełnił
rolę wsparcia, który może posłużyć jako orientacyjny poziom obrony dla aktywnych
traderów rynku. Jeśli ten poziom zostanie przebity, to z technicznego
ujęcia powinniśmy się nastawić na dalsze pogłębienie się spadków. I ze względu na
dynamikę wybicia trudno wyznaczyć bliższe kolejne wsparcie, ale można
orientować się po okrągłych poziomach. Takim najważniejszym poziomem wsparcia,
który w oparciu o cenę można identyfikować, to jest tak zwana zmiana
biegunów, czyli to jest poziom, po którego wybiciu cena przyspieszyła ze
wzrostami i to było wtedy 3440 $ar. I tyle na dzisiaj. Pamiętajcie, że
w Freedom 24 nowi klienci przy odpowiedniej wpłacie na swoje konto mogą
otrzymać akcj prezencie. Wielu naszych widzów już z tego skorzystało, ja
również. Więc jeśli dla was to brzmi ciekawie, to wszystkie linki i szczegóły
zostawiam w opisie pod tym filmem. A tutaj w tym odcinku opowiedziałem o tym
ile miliardów zarobił Trump dotychczas na swojej prezydenturze. Polecam
obejrzeć. [Muzyka]
