Panika na giełdzie! W co inwestować? A może uciekać? [Akcje wzrostowe w bessie]

Czy bessa to dobry moment na inwestowanie?

Panika na giełdzie? W co inwestować, a kiedy uciekać? To ostatnio popularne pytania. Ten film edukacyjny, powiązany z blogiem „Pamiętnik Giełdowy”, omawia strategie inwestowania podczas bessy.

W filmie omówione zostaną okazje inwestycyjne, ale i zagrożenia związane z bessą. Dowiesz się, jak analizować spółki pod kątem długoterminowych inwestycji oraz jak rozpoznać spółki przewartościowane i niedowartościowane.

Analiza wybranych spółek

  • Netflix
  • Shopify
  • Etsy
  • Amazon
  • Pool Corporation

Film przeprowadzi Cię przez analizę tych spółek i pokaże, na co zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Wykorzystane zostaną przykłady firm rozwijających się i rozwiniętych, a także omówiony zostanie wpływ stóp procentowych na wycenę spółek.

Długoterminowe strategie inwestycyjne

Film skupia się na długoterminowych strategiach inwestycyjnych, uwzględniając zmienność rynkową i momentum. Przedstawione zostaną kryteria wyboru spółek, takie jak rosnący trend wyników finansowych, historia notowań na giełdzie, poziom zadłużenia i marża.

Zarządzanie ryzykiem w czasie bessy

Ważnym elementem filmu jest omówienie strategii zarządzania ryzykiem podczas bessy. Dowiesz się o dywersyfikacji portfela oraz o tym, jak reagować na wahania rynkowe. Poruszone zostaną również kwestie psychologiczne związane z inwestowaniem w czasie bessy.

Dla kogo jest ten film?

Film jest przeznaczony dla inwestorów z długim horyzontem czasowym, którzy chcą zgłębić swoją wiedzę na temat inwestowania w czasie bessy. Zarówno początkujący, jak i doświadczeni inwestorzy znajdą w nim cenne wskazówki.

Zastrzeżenie

Film ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

W ostatnich latach poza wyjątkiem pandemicznego krachu 2020 roku ciężko było znaleźć spółki do inwestycji - niemal wszystko było przewartościowane. Teraz od kilku tygodni mamy wręcz odwrotną sytuację - wiele spółek po kilkudziesięciu procentowej korekcie zdaje się, że osiągnęła już atrakcyjną wycenę, a to jest klasyczną oznaką tego, że JESTEŚMY W BESSIE. Dotyczy to jednak głównie konkretnej klasy akcji – mianowicie akcji szybko rozwijających się. Spółki rozwinięte są na aktualnym etapie dużo bardziej stabilne i jeszcze wysokie poziomy indeksów na razie trzymają duże firmy, ale jeśli one do większej wyprzedaży przyłączą, to trzeba się też liczyć z tym, że również indeksy zejdą jeszcze niżej. Jednak dla inwestora, który ma długi horyzont czasowy oraz jest w stanie wytrzymać zwiększoną zmienność portfela, może to być ciekawa okazja do zebrania kilku akcji po niższej cenie. Jakie konkretnie spółki nas interesują – o tym w dzisiejszym filmie. Cześć i witam Cię na kanale „Giełda, inwestycje, trading”, który powstaje przy współpracy z blogiem „Pamiętnik Giełdowy”, którego autorem jest mój brat Daniel. Ja jestem Patrik. Dzisiaj porozmawiamy o interesujących dla nas spółkach. Zanim przedstawię spółki, które w naszej opinii mogą być interesujące do wykorzystania paniki rynkowej, najpierw krótkie zastrzeżenie. Mimo, że fundamentalna wycena niektórych akcji wydaje się już atrakcyjna, to nie oznacza to, że akcje te zaraz ponownie zaczną rosnąć. Momentum rynkowe działa w dwie strony, tzn. kupujący kupują bo rośnie i rośnie bo kupują, czyli jedno napędza drugie i dokładnie to samo w druga stronę – akcje spadają, bo inwestorzy je sprzedają i sprzedają, bo akcje spadają. W krótkim ujęciu, tj. w kilku miesięcznej perspektywie jest to więc czysto psychologiczna gra. Przez to na giełdzie dochodzi do przereagowań w dwie strony i tylko dlatego, że fundamentalna wycena wskazuje niedowartościowanie, to nie znaczy to, że akcje te są atrakcyjne do inwestycji. W strefie niedowartościowania, spółka podobnie jak w strefie przewartościowania potrafi znajdować się przez dłuższy czas. Jednak w głównym trendzie, czyli w perspektywie wilo letnim akcje te dostosowują swoją wartość do wyników finansowych, co spróbowałem zobrazować na poniższym wykresie: Zadaniem inwestora jest wyszukanie spółek, które znajdują się poniżej linii, która wskazuje uczciwą wycenę, wtedy prawdopodobieństwo osiągnięcia ponadprzeciętnie wysokiej stopy zwrotu rośnie. Ważne jest oczywiście też, żeby akcje te rosły na wartości, czyli pierwszym ważnym kryterium wyboru spółki będzie ogólny długoterminowy rosnący trend wyników finansowych oraz kursu akcji. Dopiero kiedy to kryterium jest spełnione, firma może być interesująca do inwestycji długoterminowej, gdyż interesują nas tylko spółki, które w długim ujęciu zwiększają swoją wartość. Następnym kryterium jakie nas przy aktualnym otoczeniu interesuje, to akcje, które na giełdzie notują od minimum 5 lat, le im dłużej tym lepiej. To dlatego, że wraz z dłuższą historią rynkową jesteśmy w stanie lepiej sprawdzić średniorynkową wycenę spółki, czyli jakie poziomy są według rynku poziomami wskazujące uczciwą wycenę. Dłuższy zakres z kolei zdradza poziom wyceny w okresach kryzysowych, co możemy wykorzystać do aktualnej sytuacji. Następnie trzeba określić rodzaj spółki, czyli czy jest to firma rozwinięta czy rozwijająca się, klasyfikacja ta jest z tego względu ważna, gdyż w zależności od tego czy jest to spółka rozwijająca się czy rozwinięta w inny sposób się takie spółki wycenia. Dla przykładu spółka, która swoje przychody w ostatnich 5 latach zwiększał średnio o na przykład 30% rocznie koncentruje się na zdobyciu jak największej części sektora w którym działa, czyli jest to spółka rozwijająca się. Po osiągnięciu dostatecznej wielkości, firma ta zdobytą przewagę w sektorze wykorzystuje do maksymalizacji zysków. Czyli spółki rozwijające się lepiej wyceniać w oparciu o przychody, a firmy rozwinięte, które z kolei rosną w wolniejszym tempie, ale za to też bardziej stabilnie lepiej wyceniać w oparciu o zyski. Jednak przy wycenie w oparciu o przychody same przychody to troszeczkę mało, bo głównym celem firmy jest generowanie zysków. Kiedy przychody rosną znaczącym kosztem zysków, to taka firma mimo, że szybko się rozwija ma mniejsze szanse do tego, że w przyszłości będzie generować dla inwestora jakąś wartość. Dlatego też nie każda spółka rozwijająca się może być dobrą inwestycją. Więc kolejnym kryterium będzie rosnąca marża – to w przypadku kiedy do czynienia mamy ze spółką rozwijającą się. Rosnąca marża zdradza nam, że strategia skoncentrowana na pozyskiwaniu jak największej części sektora w którym działa, może mieć szansę powodzenia. Kiedy z kolei mamy do czynienia ze spółką rozwiniętą to wycenę tą będę robić w oparciu o zyski. Przy aktualnym otoczeniu korekta i w wielu przypadkach wręcz panika tłumaczona jest wzrostem stóp procentowych, które mają w tym roku przyjść. Wzrost tych stóp procentowych powoduje, że rośnie koszt obsługi długu, a to też oznacza, że firmy finansujące rozwój lub też działalność kapitałem obcym, będą musiały po podwyżce przeznaczyć większą część swoich zysków na spłatę zobowiązań. Dlatego korzystne będzie, kiedy skoncentrujemy się na firmach z brakiem lub bardzo niskim zadłużeniem. Akceptuję również spółki, które zaczęły odbudowywać swoje długi – bo w pandemicznym okresie, bardzo korzystne było finansować rozwój kapitałem obcym, bo wtedy jeszcze koszt obsługi długu był niski. Teraz to się może zmienić i dlatego interesują mnie firmy, które już dzisiaj przygotowują się do możliwej zmiany otoczenia rynkowego. Przechodząc teraz do konkretnych przykładów – podkreślę, że wymienione spółki nie są rekomendacją do inwestycji, tylko przykłady firm, którymi my się teraz do inwestycji interesujemy. Nie będę też robił dokładną analizę spółki, tylko krótko ocenię aktualną sytuację w oparciu o wycenę i będę to oczywiście robił na spółkach, które spełniają przed chwilą wymienione kryteria. Pierwsza spółka: Netflix. Wycena akcji Netflix w oparciu o zyski jest w trendzie spadkowym: Wynika to z tego, że Netflix coraz bardziej przekształca się ze spółki typu "rozwijającej się" do "rozwiniętej" – przychody rosną przy jednocześnie rosnącej marży. Jednak ze względu na to, że Netflix nadal jest w stanie powiększać swoje przychody ponadprzeciętnie dużo, bo dokładniej w pięciu letnim ujęciu o prawie 30% rocznie, to lepiej jest wycenić tą spółkę w oparciu o przychody: Aktualny poziom wyceny w oparciu o przychody wskazuje zbliżenie do najniższej wartości od 5 lat, co innymi słowami oznacza, że teraz akcje Netflix są w tym ujęciu atrakcyjnie wycenione. Jednak jest pewne "ale" - przypomnę, że rynek stara się teraz wycenić spadek tempa wzrostu wyników finansowych, które przyjść mają wraz z podwyżką stóp procentowych. Oznacza to, że przy wycenianiu trzeba to teraz uwzględnić - jak to zrobić? Skomplikowana metoda, to wyliczenie jaki Netflix ma koszt obsługi długu i następnie sprawdzić wpływ podwyżek stóp procentowych na zmianę tego kosztu. Pamiętać też trzeba, aby uwzględnić średnioroczny wzrost dostępnych w wolnym obrocie akcji, bo to też wpłynąć może na wycenę spółki - Netflix zwiększa liczbę dostępnych w wolnym obrocie akcji. Prosta metoda to z kolei zwykłe zwiększenie marginesu bezpieczeństwa, czyli spadek średniej wyceny o na przykład 10% wraz z każdą kolejną podwyżką stopy procentowej. Każda kolejna podwyżka stopy procentowej wpływa nieproporcjonalnie na przyszłą zmianę, ale przy uproszczonych wyliczeniach wystarczy tylko zwiększyć margines bezpieczeństwa. Na tą chwilę rynek wycenia 3-4 podwyżki stóp procentowych, odczytać to można po krzywej rentowności obligacji, co w tym modelu oznacza co najmniej 30% spadek wyceny. Średnia wycena spółki w oparciu o przychody (z ost. 5 lat) to 7,5, czyli 30% dyskonto spowodowałoby spadek średniego poziomu wyceny do 5,25. Aktualny odczyt wyceny w oparciu o przychody mamy na poziomie 5,62, czyli w tym ujęciu akcje spółki Netflix nadal są delikatnie przewartościowane. W dłuższym ujęciu mimo wszystko oczekuje się, że Netflix utrzyma rosnący trend wyników finansowych, a to też oznacza, że aktualne poziomy są tym bardziej atrakcyjne im dłuższy horyzont czasowy mamy. Przy zadłużeniu z kolei spółka zaczęła swój dług odbudowywać, co uważam na dobry krok w kierunku dostosowania się do zmiany otoczenia, w którym opłacalność finansowania się długiem spada: Na koniec dla kompletu jeszcze podstawowe wyniki finansowe spółki: Przychody w pięciu letnim ujęciu rosły średnio niecałe 30% rocznie, a w 10 letniej perspektywie 25% rocznie. Również zysk, jak i zysk na akcję oraz marża są w trendzie wzrostowym, czyli podstawowe dane potwierdzają, że Netflix jest solidną fundamentalnie spółką, która przy obecnym kursie w cale nie jest drogo wyceniona. Druga spółka jaka nas do inwestycji długoterminowej interesuje to Shopify. Również tą firmę lepiej jest wyceniać w oparciu o przychody, gdyż średnioroczny wzrost przychodów z ostatnich 5 lat wynosił 70%! Wycena w oparciu o te przychody sięgnęła już okolic wyceny z koronawirusowego dołka i mimo tego jej cena akcji stoi dzisiaj 140% wyżej – to z tego względu, że przychody spółki wzrosły więcej niż kurs akcji. Mimo tego wycena ta w stosunku do okresu przed pandemicznego nadal jest dosyć wysoka, bo wcześniej wyceniana była ok. 12 krotnością osiąganych przychodów, a dzisiaj wycena sięga poziom 18,7 co oznacza, że w tym ujęciu akcje nadal są drogie, ale też znacznie tańsze niż pokoronawirusowym boomie. Więc w ujęciu pięciu letniej wyceny, jeśli akcje wrócą do dawnych wzorców, czyli wyceny z okresu sprzed koronawirusowego krachu, to spółka miałaby przed sobą jeszcze co najmniej 20% spadki. Mimo tego, możliwe że firmę tą kupię wcześniej – gdyż po uwzględnieniu bardzo szybkiego tempa wzrostu przychodów, ten poziom szybko może zostać osiągnięty. Wystarczy, że akcje z aktualnego poziomu się nie ruszą, a przychody wzrosną o co najmniej 20% i wtedy jej wycena tą metodą stanie się w tym ujęciu atrakcyjna. Plusem spółki jest również brak zadłużenia, stabilny wzrost wyników finansowych, w tym oczywiście również marży, która od niedawna weszła w strefę dodatnią, czyli firma już zaczęła wypracowywać zysk netto. Daniel ustawił się do kupna po cenie 740 $ za akcję, a to jest lekko 10% poniżej aktualnych poziomów. Możliwe, że kiedy film ten zostanie opublikowany, akcje te już wpadną do portfela, bo zmienność w ostatnim czasie jest bardzo wysoka. Oczywiście przypominam też, że również w tej spółce jest to klasyczne łapanie spadającego noża i cena akcji równie dobrze po zakupie może spaść o kolejne 50% - to jeśli się okaże, że jednak tempo wzrostu wyników zwolni o więcej niż to obecnie zakładamy. Trzecią interesującą dla nas półką jest Etsy. Firma ta z 40% średniorocznym wzrostem przychodów w ostatnich pięciu latach kwalifikuje się do spółek rozwijających się. Jednak jako, że zyski rosną jeszcze szybciej, a to dzięki rosnącej marży, wycenię spółkę w oparciu zyski: Wycena akcji Etsy w oparciu o zyski zbliżyła się do najniższych poziomów z ostatnich pięciu lat. Wysoka zmienność wskaźnika wyceny, który sięga nawet do 100 wynika z tego, że są jeszcze okresy w których spółka ogłasza skokowe zmiany wyników, co przy firmie szybko rozwijającej się, która już jest na wczesnym etapie wykazywania zysków nie jest czymś nadzwyczajnym. Mimo tego, warto również tutaj przyjąć większy margines bezpieczeństwa, tym bardziej że jej poziom zadłużenia skokowo potrafi się zmieniać: Jednak ten poziom zadłużenia w zdecydowanej większości czasu był ujemny, tzn. że gotówka przewyższała zobowiązania i tylko podczas okresu pandemicznego wykorzystała sytuację do przyspieszenia tempa rozwoju. Długoterminowo wyniki spółki rozwijają się w odpowiednim kierunku, tzn. że one są w silnym i stabilnym trendzie wzrostowym: I dlatego również Etsy spełnia nasze kryteria do inwestycji długoterminowej, ale kategoryzowana jest do spółek z podwyższonym ryzykiem, bo ewentualne zwolnienie tempa rozwoju wyników finansowych może znacząco wpłynąć na spadek wyceny firmy, czyli tym samym na jeszcze większy spadek ceny akcji. Czwarta spółka, która mocno ucierpiała na ostatniej panice to Amazon. Cena akcji od historycznego szczytu oddaliła się już o prawie 30%, a jest to spółka z większym dla indeksów wpływem, gdyż jej kapitalizacja rynkowa przekracza 1,5 bln. $ i tym samym należy do pięciu największych spółek USA. Wycena w oparciu o przychody zbliżyła się do poziomów z koronawirusowego dołka, mimo tego jej kurs akcji stoi dzisiaj ok. 40% wyżej – to również ze względu na większy wzrost przychodów niż kursu akcji. Poziom zadłużenia od 2017 roku jest w trendzie spadkowym ale nadal pozostaje stosunkowo wysoki. Długoterminowe wyniki finansowe wyglądają bardzo dobrze, jednak trzeba podkreślić, że zawdzięczyć to można sukcesowi AWS – Amazon Web Services, która de facto finansuje rozwój spółki. Dlatego jeśli w przyszłości dojdzie do podziału firmy i wydzielone zostanie właśnie AWS, to bardzo chętnie zakupię udziały w tym segmencie spółki. Aktualnie Amazon byłaby dla nas interesujący po jeszcze większym spadku o minimum 30%, czyli licząc od szczytu, akcje musiałyby się około przepołowić. Na końcu spółka, która już długo jest na liście życzeń do inwestycji, ale nigdy nie dała okazji do zakupu – Pool Corporation. Świadczyć to może o dobrej jakości firmy – bo kiedy utrzymuje wysoką wycenę, to dlatego, że nie rozczarowuje swoich inwestorów i regularnie przynosi to co sugeruje wycena. Spółka z 10-procentowym średniorocznym wzrostem przychodów bliższa jest firmom rozwiniętym. Dlatego też spółkę tą wyceniam w pierwszej kolejności w oparciu o zyski. Aktualnie po ok. 20% przecenie zbliżyła się ona do swojej średniej wyceny z ostatnich 5 lat i dodając do tego co najmniej 10% margines bezpieczeństwa, firma musiałaby cofnąć jeszcze o kilkanaście procent, aby stała się dla nas atrakcyjna do kupna. Wysoką jakość wyników potwierdza też historia jak i prognozy, które zakładają kontynuację wzrostowego trendu przychodów oraz zysków. Dlatego spółka ta, może być interesującą firmą typu value, która przynosi swoim inwestorom wyniki jakie w ostatnich latach przypisywano spółkom typu growth. Podsumowując – aktualnie rynek oczyszcza się z dużego przewartościowania na spółkach i w niektórych przypadkach uważamy, że sytuacja ta jest nawet troszeczkę przesadzona. Ale może giełda dostrzega czegoś, czego my nie widzimy i dlatego nie ma co się z tym kłócić i trzeba po prostu zachować podwyższoną ostrożność. To znaczy, aby nie wypstrykać się z całej nadwyżki finansowej przeznaczonej do inwestycji w okresach spadków, tylko stopniowo mniejszymi transzami wykorzystać promocję. Nie sądzimy, że rynek przejdzie do dłużej utrzymujących się bessy, ale nie oznacza to, że nie jesteśmy na to przygotowani, gdyby okazało się że jesteśmy w błędzie. Okres bessy charakteryzuje się wysoką zmiennością, gdzie hasłem przewodnim w krótkim ujęciu będzie „sell the rip”, zamiast „buy the dip”. Dlatego pamiętaj o tym, aby być przygotowanym na każdego rodzaju scenariusz – również na taki w którym przez kolejne kilkanaście miesięcy będziemy w trendzie spadkowym. W internecie wiele osób straszy przed bessą, jednak w rzeczywistości nie jest ona taka straszna, a powiedziałbym nawet, że dla osób z długim horyzontem czasowym, bessa jest najlepszą rzeczą jaką może spotkać inwestora. Inwestor w tym czasie pozna rynek od mniej przyjemnej strony, pozna własne emocje związane z większymi wahaniami w portfelu i dostanie okazje do zebrania po promocyjnych cenach akcje. Jednak pamiętaj o tym, że kupowanie akcji w takim okresie powinno być skoncentrowane na spółkach, które mają wysoką jakość bilansu, a to znaczy, że powinny to być akcje, które od wielu lat są w stanie z roku na rok zwiększać przychody oraz zysk netto. Dodatkowym kryterium, który może uchronić przed ponadprzeciętnie głębokim obsunięciem, tzn. takim obsunięciem z którego spółka już tak szybko się nie podniesie, może być niskie lub też brak zadłużenia spółki. Bo w okresie bessy rynek oczyszczać się będzie ze słabych firm i w tym czasie najwięcej stracą właśnie te firmy, które już wcześniej były w zakłopotaniu. Takimi przykładowymi spółkami są chociażby Nikola Motors albo Kraft Heinz, albo General Electric. Przypomnę również, że dzisiaj wymienione spółki kategoryzujemy do firm z podwyższonym ryzykiem, może Amazon i Pool Corporation są spośród dzisiejszej piątki akcjami o niższym ryzyku, ale w okresach paniki, obsunięcia na tych akcjach również potrafią być ponadprzeciętnie duże. Jeszcze raz na koniec dodam też, że żadna z dzisiaj wymienionych akcji nie jest rekomendacją do kupna. Film powstał w celach edukacyjnych i aby może zainspirować Cię do przyglądnięcia się spółką w taki sposób jak my to robimy. Jeśli faktycznie dojdzie do bessy, warto też w kolejnych transzach wybrać kilka spółek, które w tej bessie nie uczestniczą – dla dywersyfikacji. Taka strategia z psychologicznego ujęcia jest trudna, bo przecież w okresach spadków rośnie pokusa aby skorzystać z przeceny, ale inwestując również w spółki, które w tym czasie rosną, może być dobrą strategią która umożliwi zbudowanie portfela szerzej zdywersyfikowanego. Dla osób, które z kolei nie są w stanie obsłużyć podwyższoną zmienność, najlepiej będzie w tym czasie nic nie robić, ewentualnie bardzo małymi kwotami inwestować w pojedyncze spółki, lub dla zmniejszenia ryzyka zakupu złej spółki, zainteresować się ETF’ami na szeroki rynek. Takie ETF’y dzięki większej dywersyfikacji są znacznie mniej ryzykowne i wraz z dłuższym zakresem czasowym kosztem średniorocznej stopy zwrotu dają wyższe prawdopodobieństwo zysku – to pod warunkiem, że świat jaki znamy się nie skończy. Na koniec daj nam w komentarzach znać jak Ty w tym okresie postępujesz. Czy wykorzystujesz promocję, czy jednak patrzysz z boku? Warto też zbadać sentyment na naszym kanale – uważasz że właśnie rodzi nam się bessa, czy do czynienia mamy ze zwykłą korektą rynkową? Daj znać w komentarzach co o tym myślisz. Jak film się spodobał, to zostaw łapkę w górę, jeśli nie subskrybujesz też subskrypcję, obok też możesz kliknąć dzwoneczek, żeby dostać powiadomienia. Życzę udanych inwestycji, spokojnego snu i pamiętaj, że pieniądze to tylko pieniądze – jak widzisz większe w portfelu obsuniecie, to się tym nie martw. Jeśli inwestujesz w zdrowe fundamentalnie spółki, to z biegiem czasu powinieneś lub powinnaś wrócić w strefę zysku. Tyle na dzisiaj. Wielkie dzięki za oglądanie. Trzymaj się, cześć!

Przewijanie do góry