Po Komitecie I Gdzie inwestować w 2026? ETF-y, Chiny, Azja, AI i Ameryka Łacińska? [ETF i perspektywy emerging market 2026]

Gdzie inwestować w 2026? ETF, Ameryka Łacińska, Azja i AI

Michał Toczyński wyjaśnia, jak fundusze ETF umożliwiają ekspozycję na rynki wschodzące, dzieląc je na część surowcową (Ameryka Łacińska) oraz technologiczną (Azja, Chiny, Korea, Tajwan).

Ekspert podkreśla rosnące zapotrzebowanie na miedź napędzane transformacją energeticzną oraz rozwój centrów danych i sztucznej inteligencji, co może wpływać na marże sektora AI. Analizuje także zjawisko near shoringu – przenoszenie produkcji z Chin do Meksyku – i jego potencjalny wpływ na lokalne spółki.

Omówione są ryzyka walutowe związane z umacnianiem dolara oraz sposoby ich zabezpieczenia poprzez kontrakty na instrumenty hard i local currency. Przedstawiono fundusz zrównoważony łączący akcje i obligacje emerging market, który ma na celu redukcję zmienności portfela.

  • ETF jako narzędzie dywersyfikacji geograficznej i sektorowej
  • Perspektywy surowcowe Ameryki Łacińskiej (miedź, stal)
  • Azja jako ośrodek AI i półprzewodników
  • Near shoring – szanse dla Meksyku i regionu
  • Strategie hedgingu walutowego i fundusze zrównoważone

Materiał skierowany jest do inwestorów średniozaawansowanych poszukujących praktycznych wskazówek dotyczących alokacji kapitału w zmieniającym się otoczeniu makroekonomicznym.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

najlepszy około 25% za ostatnie 12 miesięcy fundusz oparty o Amerykę Łacińską >> Międzynarodowa agencja energetyczna nadal widzi w połowie następnej dekady dużą lukę podażową na miedzi wystarczy że te kapexy, czyli nakłady inwestycyjne na tych tak zwanych hyper scalerów czyli tych dostawców usług w chmurze czy centrów danych trochę spadną no i nagle pojawi się przecena. Tak, pojawi się przecena pamięci, okaże się, że marże z AI nie są takie jakby oczekiwane i to znowu pójdzie bardzo szeroką kulą śnieżną, przetoczy się po całym rynku. >> Dzień dobry, Paweł Cichoń. Rok być Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych i jest ze mną w dniu dzisiejszym Michał Toczyński. >> Dzień dobry. >> Dzień dobry. Cześć. >> Rok 26 miał należeć do emerging marketu. Na dzień dzisiejszy bardzo dużo mówi się o ETfach, przynajmniej na rynku polskim. No i to mnie skłoniło do tego, żeby porozmawiać z tobą właśnie na temat tych funduszy, którymi ty zarządzasz, czyli emerging market, czyli ETFY. Najlepszy około 25% za ostatnie 12 miesięcy fundusz oparty o Amerykę Łacińską. Troszeczkę od kuchni, gdybyś nam mógł opowiedzieć. Zarządzasz bardziej szerokimi indeksami, czy bardziej indeksami poszczególnych krajów, a może branż? Słuchaj, no rzeczywiście rok 2026 należy do do rynków schodzących. Szeroki indeks MSI emerging Markets do 12 sierpnia, bo wtedy przygotowywałem sobie dane na dzisiejsze spotkanie. Około 20% MSI Emerging Markets Asia, czyli rynki azjatyckie 23% na na plusie. Natomiast nie jest to jednorodne. Mamy Messia i China, mamy rynek chiński, który jest 8 punktów procentowych pod kreską. No i mamy Amerykę Łacińską, która po bardzo mocnym pierwszym kwartale nieco trochę w ostatnim czasie zwolniła, ale również ma przyzwoitą stopę zwrotu lekko poniżej 10% do 12 sierpnia. No i teraz mówiłeś, żeby powiedzieć trochę od kuchni, jak jest realizowana ta strategia. Słuchaj, nasze strategie zarządzane są modelowo. Można powiedzieć, że są to strategie systematyczne. No ciężko tutaj zarządzającemu z Polski doskonale znać od kuchni wszystko, co się dzieje na spółkach w Ameryce Południowej, w Chinach, w Korei, na Tajwanie i tak dalej, i tak dalej. Ale dzięki modelom statystycznym, dzięki modelom matematycznym, dzięki temu, co zbudowaliśmy przez ostatnie parę lat, możemy z powodzeniem zarządzać takimi strategiami. Wykorzystujemy do tego właśnie ETFY. Ktoś mógłby powiedzieć, że ETF to jest taki instrument pasywny i że to takie trochę jest powiedzieć naciągany, ale to jest zupełnie nieprawda, dlatego że my naszą ekspozycję budujemy za pomocą ETFów, natomiast modelowo decydujemy jaka jest alokacja, to znaczy ile ma być w tych akcjach obecnie, czy ma być więcej tego rynku, czy innego rynku, czy trochę więcej Chin, czy trochę mniej Chin i tak dalej, i tak dalej. Natomiast sam ETF jest bardzo efektywnym narzędziem do budowania właśnie ekspozycji na danym rynku, bo kupując chociażby jednego ETFa, mamy od razu ekspozycje zarówno na Tajwan, zarówno na Koreę, na Chiny, ale również mamy ekspozycje na przykład na pozostałe rynki Azji jako rynków wschodzących. Także jest to efektywna alokacja, natomiast nie trzeba stosować selekcji czy kupować pojedynczych jakby rynków, co czasami również y jest ryzykowne, dlatego że jak mamy na przykład tezę o o tym, że miedź będzie rosła i chcemy na przykład kupić sobie jakiś ETF na rynek chilijski, prawda? No to super. Tyle że mamy później jakieś tam pozostałe ryzyka, które są ściśle związane z samym rynkiem. czyli ryzyko jakieś geopolityczne, ryzyko walutowe i tak dalej, i tak dalej, które jest ciężko wyeliminować. No i może się okazać, że w dłuższym terminie te ryzyka przeważą nad tym zyskiem z z tej miedzi, który mieliśmy mieć właśnie z ekspozycji tylko i wyłącznie na rynek chylijski. Nasza strategia wymusza inwestowanie w szerokie indeksy. Czasami mogą to być większe kraje takie jak Brazylia i Meksyk. No ale na przykład jak kupujemy ETF, który ma ekspozycję na MSCI Emerging Markets Latin America, to jest to już dosyć mocno skoncentrowany ETF. Brazylia waży w nim sama w sobie już około 60%, Meksyk 25%, a Chile, Peru czy Kolumbia stanowią pozostałą całość. Tak, także kupując szeroki koszyk i tak podejmujemy decyzję o tym, że mamy ekspozycję na Brazylii, czy tam w Brazylii, w Meksyku. Dodatkowo dostajemy przy okazji dywersyfikację sektorową pomiędzy banki, surowce, energię, konsumpcję, przemysł czy inne inne sektory. Jak chcesz dołożyć konkretny kraj, to musisz mieć tą konkretną tezę inwestycyjną, prawda? Już to powiedziałem, że nasze strategie bazują na modelach statystyczno-matematycznych, także tam nie ma z góry zdefiniowanej tezy, że inwestujemy na przykład na jakimś rynku, bo będzie umacniał się dolar, czy że mamy oczekiwanie co do wzrostu cen energii, czy surowców, czy cen miedzi. Także my bardziej można powiedzieć, że jedziemy tak jak nam wskazuje mapa, a nie zastanawiamy się co warto po drodze zobaczyć, żeby uatrakcyjnić naszą >> spróbować >> spróbować żeby zobaczyć czy jaka takie tam ciekawostki są po drodze i potem jak już zobaczymy te ciekawostki to okaże się czy było warto czy jednak czy jednak nie było nie było warto. Także podsumowując, wybieramy raczej ekspozycje na szerokie indeksy i możemy przeważać poszczególne duże, duże kraje. >> Bardzo dużo powiedziałeś a propos surowców. Ameryka Południowa to jest jeden wielki surowiec. Tak naprawdę z każdego koszyka możemy tam coś dobrać. Każdy cykl gospodarczy ma to w sobie, że w pewnym momencie cena surowca bardzo mocno idzie w górę. No i na dzień dzisiejszy już dostrzegamy, że nie tylko złoto czy srebro, ale właśnie przede wszystkim miedź, przede wszystkim stal, wszelkiego rodzaju takie powiedziałbym, surowce budowlane też zaczynają mocno drożeć. Pytanie jest, czy ta Ameryka Południowa, łącznie z tymi geopolitycznymi ruchami, które się tam odbywają, czy ona stanowi w dalszym ciągu taki, bym powiedział ciekawy z inwestycyjnego punktu widzenia ciekawe miejsce do inwestycji? >> Pytasz pod kątem surowców czy >> pod kątem tego funduszu, czy ten fundusz z tymi, nazwijmy to, możliwościami wzrostu właśnie surowców. po drugiej stronie bardzo mocnymi niepewnościami geopolitycznymi, przenoszeniem części gospodarki z Chin właśnie do Ameryki Południowej. Czy to jest w dalszym ciągu jeszcze atrakcyjne miejsce do inwestycji? >> Słuchaj, to jest atrakcyjne miejsce do inwestycji. Ja tutaj nie zakładam jakby jednego super cyklu na na surowcach. Natomiast transformacja energetyczna, o tym, o czym mówiliśmy wcześniej, rozbudowa sieci, centrów danych czy sama elektryfikacja, no to tworzy no wieloletni popyt na różne surowce. Międzynarodowa agencja energetyczna nadal widzi w połowie następnej dekady dużą lukę podażową na na miedzi. No to oznacza, że rzeczywiście będzie duże zapotrzebowanie na na chociażby na to miedź. To jest oczywiście korzystne dla takich krajów jak Chile czy dla Peru. Pośrednio także dla brazylijskich spółek surowcowych. Z drugiej strony mamy konflikt na Bliskim Wschodzie, który podbił no tą taką premię na ropie i na gazie. No widzimy co się dzieje. Występuje presja inflacyjna związana z tym. Bank światowy prognozuje, że w 2026 roku no silny wzrost cen energii z powodu z zakłóceń podaży no jest związany z tym wzrost inflacji niestety na świecie. Tyle, że oczywiście trzeba mieć na uwadze to, że że no to nie jest takie jeden do jednego, tak że tutaj widzimy, że będzie dosyć duża duży popyt na na na miedź czy na inne surowce, bo trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że mamy koszty wydobycia, mamy jakieś nakłady inwestycyjne, które trzeba ponieść, mamy podatki, koncesję, całą otoczkę regulacyjną, co z drugiej strony może powodować, że takie rynki jednak mimo wszystko będą tracić trochę na tej atrakcyjności. Dlatego myślę, że można to podsumować na zasadzie takiego, tak dla metali takich powiedziałbym potrzebnych do elektryfikacji czy czy do dla producentów energii, czy dla producentów centrów danych i tak dalej. Natomiast nie kupowałbym całej Ameryki Łacińskiej tylko dlatego, że widzę tutaj popyt na surowce wszelkiej wszelkiego rodzaju. >> No a w takim razie zapytam jeszcze o inne ryzyko. Jeżeli zbliżamy się rzeczywiście do końca cyklu gospodarczego, to zazwyczaj dolar amerykański bardzo mocno się wzmacnia. Jak w związku z tym może wyglądać wpływ walut lokalnych, czyli ja mówię tutaj o nie wiem PESO czy o Realu. Jak one mogą wpływać na wynik tego funduszu, czyli umacnianie dolara względem walut emergingowych? >> Słuchaj, no to jest tak, że rzeczywiście ten dolar umacniał się w ostatnim czasie na świecie. Oczywiście Trump, prezydent Donald Trump wolałby, żeby ten dolar pozostał słaby, bo wtedy gospodarka amerykańska byłaby bardziej konkurencyjna dla wobec pozostałych >> atrakcyjniejsza z eksportowego punktu widzenia. >> Mój scenariusz bazowy to ryzyko podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej, jeśli wzrost cen ropy ponownie przyspieszy na świecie. To nie jest środowisko oczywiście takie, w którym nagle zaczną się gwałtownie umacniać waluty rynków lokalnych. Więc tutaj no nie należy liczyć na jakieś ekstra zyski z tego tytułu, że te waluty się umocnią w stosunku do dolara czy do złotego. Trzeba mieć na uwadze to, że my na naszych funduszach zabezpieczamy ryzyko walutowe, tyle że my zabezpieczamy to ryzyko na linii takiej, w jakie na jakiej kupujemy instrumenty finansowe. Czyli jeśli kupujemy ETFy, które są wyceniane w dolarze, no to my zabezpieczamy ryzyko złoty dolar. Natomiast jeśli sam ETF nie zabezpiecza ryzyka dolar versus waluty lokalne, no to może mieć to wpływ na na ostateczną wycenę tych inwestycji. No szczególnie jeżeli mamy kraje, gdzie stopy procentowe są wysokie, chociażby takie jak w Brazylii. Więc jeśli mamy stopę procentową w Brazylii na poziomie 14 punktów procentowych, a w Stanach Zjednoczonych no mamy te niecałe tr te 3,5 czy 75, no to nie opłaca się zabezpieczać tego dolara do do Reala chociażby brazylijskiego, dlatego że to byłoby bardzo kosztowne. Stąd potencjalne umocnienie tamtych walut oczywiście poprawiłoby wynik z inwestycji w tamtym regionie. Natomiast osłabienie pogorszy wynik z tych z tych inwestycji. >> No to jeszcze jedno zagrożenie w takim razie, a być może szansa. Naroring. Trump bardzo otwarcie walczy z Chinami. Chce przenieść część swojej produkcji właśnie z tamtego regionu w rejon Ameryki Południowej. Czy jest to bardziej już w wycenach, czy bardziej jest to szansa dla i tych krajów, i dla naszego funduszu? Słuchaj, no ten near shoring jest oczywiście trendem na wiele lat. No trzeba pamiętać, że to też jest dużym stopniu już wycena. No i nie każda meksykańska spółka będzie yyy beneficjentem tego całego nerszoringu. No Meksyk ma przewagi, które trudno, bardzo trudno skopiować innym krajom. ma przede wszystkim granice ze Stanami Zjednoczonymi, ma dostęp do rynku w ramach y porozumienia handlowego USMCA, czyli United States, Mexico, Canada Agreement, chociaż to porozumienie ma być też dyskutowane w najbliższym czasie. Natomiast Meksyk no ma cały ekosystem motoryzacyjny, elektroniczny czy czy czy taką no gęstą sieć dostawców, którzy którzy już korzystają na tym całym niroringu. Dlatego należy mieć na uwadze, że to rzeczywiście będzie działało na plus dla tamtego regionu w długim terminie. Natomiast nie jest to tak, że wszystkie meksykańskie spółki będą beneficjentem tego near shoringu. Także dużo jest już w wycenie. Trzeba, jeżeli ktoś chce szukać jakiś tam atrakcyjnych rzeczy, rzeczywiście chce zbudować ekspozycję tylko na rynku meksykańskim i z tego tytułu korzystać, no to powinien szukać raczej takich właśnie konkretnych spółek, które jego zdaniem jeszcze nie skorzystały z tego tytułu. Natomiast potencjalnie w przyszłości rzeczywiście na tym niersoringu mogą mogą korzystać, >> zyskać, >> zyskać oczywiście. A Michał, w takim razie jeszcze mam pytanie dotyczące takiego, powiedziałbym, populizmu, który ogarnia coraz więcej krajów. Nie tylko w Polsce w przyszłym roku są wybory, również w Ameryce Południowej szykują się nam wybory. Pytanie jest na ile te nowe wybory, na ile rządy będą chciały rozwijać gospodarczo kraj, a na ile jednak będą ten zysk konsumować dla właśnie szerokiej masy ludzi. No i de facto te kraje nie do końca będą PKB dostarczać. >> Słuchaj, no to jest trudne pytanie. Myślę, że nie można w jednoznaczny sposób odpowiedzieć. Natomiast z inwestycyjnego punktu widzenia na pewno trzeba patrzeć na spółki, które mają duży udział skarbu państwa. Ale czy nie boisz się takiej sytuacji, jaka ma miejsce w Argentynie, że no od II wojny światowej to już chyba ponad 20 razy ten kraj bankrutował? No wiesz, jest to zawsze ryzyko. Aczkolwiek w ostatnim czasie te kraje przynajmniej, które my, w które my inwestujemy w ramach MSCI, Latin America wydają się, że wydaje się, że są stabilne. Yyy, ustabilizowały swoje waluty, mają konsekwentną politykę monetarną. Były wysokie stopy procentowe, częściowo nadal są, ale jest tendencja do obniżania st tych stóp procentowych. Jest to region świata, który rzeczywiście może korzystać. Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie, czy kolejni prezydenci w danych krajach będą wykorzystywać te kraje dla własnego tylko i wyłącznie interesu. Natomiast wydaje mi się, że być może nie w najbliższym czasie, to znaczy, że raczej będzie to dążyło w kierunku takich bardziej no rozwijających się demokracji niż takich rynków typowo autorytarnych, których no nie mamy. Tak, no nie mamy inwestycji w Nakubie, nie mamy inwestycji w Wenezueli, bo to są te kraje, które są tam dosyć mocno zagrożone. Natomiast te kraje, o których wspominałem, czyli Brazylia, Meksyk, no Argentyna, sam wspominałeś, ale Chile, Peru czy Kolumbia, no są rynkami wschodzącymi i będą ich dotykały różne bolączki rynków wschodzących, które sami zresztą widzimy w Polsce nieraz, co się co różne rzeczy się dzieją za rządów różnych różnych >> polityków, >> polityków i tak dalej. Także zawsze ci politycy będą mieli tą tendencję. Mam nadzieję, że to się nie będzie działo i jednak będziemy widzieli tutaj dobry dobry wzrost i i dobrą politykę z ich strony. >> Michał, to w takim razie gdybyś mógł nam podpowiedzieć fundusz, który, którym ty zarządzasz, Ameryka Łacińska, dla kogo on jest przeznaczony, dla jakiego inwestora? Słuchaj, no na pewno jest to rozwiązanie, które jest dla inwestora o dosyć wysokiej tolerancji na ryzyko, no i automatycznie o dłuższym horyzoncie inwestycyjnym. Tak. No ale to to jest typowe dla wszystkich inwestorów, którzy kupują którzy kupują akcje. Trzeba pamiętać, że chociażby ten rok bardzo dobrze to pokazuje MSCI Latin America w pierwszym kwartale był plus 14 punktów procentowych. Pozostałe ręki wschodzące były na minusach. To oznacza, że była dosyć duża, ujemna korelacja. To znaczy Ameryka Łacińska rosła, pozostałe ręki wschodzące spadały. Nie jakoś dużo, ale były były na minusach. Drugi kwartał było odwrócenie tej sytuacji. To Ameryka Łacińska się lekko skorygowała, natomiast pozostałe ręki wschodzące bardzo mocno poodbijały, doganiały po nawet ostatecznie pokonały tą Amerykę Łacińską, bo to są różne rynki. Tak. No mamy tą Azję taką AIową, czyli Korea, Tajwan, mamy Chiny, no i mamy mamy tą Amerykę Łacińską, która jest typowo surowcowa. Natomiast w międzyczasie Ameryka Łacińska zrobiła drawdown, czyli ten spadek od szczytu do dołka 15 punktów procentowych. To dużo, nie każdy to akceptuje, więc zmienność na tym rynku jest duża. Jest to atrakcyjny rynek, tak jak już powiedziałem. No te rynieschodzące można podzielić na trzy części. Więc pod kątem surowcowym i pod kątem tego co się będzie działo, w którą stronę ten świat, cały świat będzie się rozwijał, Ameryka Łacińska jest atrakcyjna. Nie inwestowałbym całego portfela na pewno w tamtą część świata. Natomiast jako taki dodatek kilku, kilkunastoprocentowy dla inwestorów akcyjnych, długoterminowych, no to jak najbardziej powinien być portfelu. A czy w takim razie niełatwiej jest zarządzać, wsadzić, brzydko powiem, swoje środki w cały szeroki MSCI, emerging Market, zamiast się koncentrować tylko i wyłącznie na Ameryce Łacińskiej? Dla większości inwestorów oczywiście szeroki emerging market yyy powinien być takim takim rdzeniem, takim korem. Natomiast Ameryka Łacińska powinna być, jak ja już powiedziałem, dodatkiem, takim satelitą na te kilka, kilkanaście yyy punktów procentowych. Słuchaj, no jeśli popatrzymy na MSI Emerging Markets, to jako całość, to dziś on w 80% zbudowany jest z Tajwanu, z Chin, z Korei, z Indii i w Brazylii. Te pierwsze trzy rynki, czyli Tajwan, Chiny i Korea, no to są rynki bardzo silnie związane z technologią i z cyklem AI, czyli tej sztucznej inteligencji. Natomiast Ameryka daje, Ameryka Łacińska daje zupełnie inny zestaw czynników, o czym już powiedzieliśmy, czyli mamy surowce, mamy banki, mamy wysokie, realne stopy procentowe, które prawdopodobnie będą na przestrzeni czasu spadać. Mamy lokalną konsumpcję, no mamy relatywnie niższe wyceny, tak? No bo to jest naturalna rzecz, że te rynki wschodzące handlują się wskaźnikowo przynajmniej dużo, dużo taniej niż rynki rozwinięte. Przykładowo >> bodajże na obecną chwilę Pi dla rynków wschodzących to jest tam 11, a dla Stanów Zjednoczonych dla S&P 500 to będzie gdzieś tam w okolicy 22 razy zyski, tak? Czyli że 22 zł płacimy za złotówkę zysku na na na danym rynku amerykańskim. >> Dziękuję bardzo za to wytłumaczenie. I teraz w takim razie, skoro już poruszamy tą Azję, chciałem zapytać o drugi z twoich subfunduszy, którym zarządzasz. czyli Rock Bridge Neo akcji chińskich i azjatyckich za ostatnie 12 miesięcy bardzo dobry również wynik prawie 10% albo około 10%. Powiedz, czy twoim zdaniem yyy potencjał, jeżeli chodzi o tamten rynek na dzień dzisiejszy to jest bardziej ekspozycja geograficzna, czy to jest bardziej ekspozycja sektorowa, czyli cały sektor AI. No słuchaj, no nasz fundusz neoakcji chińskich i azjatyckich, jak nazwa wskazuje, inwestuje w emerging market, czyli jak jako całość, ale ma przeważone Chiny. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że w samym MSI Emerging Market Asia, czyli w tej części szerokiej, sama technologia stanowi około połowy indeksu, a jak popatrzymy na poszczególne kraje, to Korea i Tajwan razem stanowią blisko 60%. A to właśnie na tych rynkach był w ostatnim czasie największy bum, największy bum technologiczny. Także kupując szeroki ETF azjatycki, inwestor, nasz klient uczestniczy automatycznie i w półprzewodnikach, w pamięciach, w sprzęcie, no i w całym tym łańcuchu dostaw, który ma miejsce w tamtej części świata. Także nie trzeba dokładać takich ETFów, które są ściśle, mają na przykład ekspozycję na Tajwan czy na Koreę, dlatego że one już po prostu tam są. One już po prostu tam są. Michał, a czy nie boisz się, bo w Stanach Zjednoczonych dokonała się pewnego rodzaju przecena na Wielkiej Siódemce. Czy nie boisz się, że taka sama przecena będzie właśnie na tym rynku azjatyckim? >> Wiesz to ona była, tak ona można powiedzieć, że już się zadziała w ostatnim czasie. Rzeczywiście zarówno Korea, jak i Tajwan bardzo mocno spadały po kilkanaście procent. Z tamtego rynku odpłynęło wiele miliardów dolarów. Nota benene, te pieniądze zostały w części skierowane na rynek długu w tamtym regionie świata, bo on jest atrakcyjny z punktu widzenia inwestorów. Natomiast w ciągu ostatniego tygodnia, dwóch tygodni mieliśmy dosyć duże odbicie i te pieniądze wróciły z powrotem. Także pomimo dużej przeceny y na półprzewodnikach y na sztucznej inteligencje i tak dalej, te pieniądze wróciły. Można powiedzieć, że wszystkie pozycje krótkie, które były na tych mocno wzrastających spółkach w ostatnim czasie zostały pokryte. Y i ten rynek z powrotem wrócił wrócił do łask w ostatnim czasie. >> No to teraz jeszcze powiedz nam kilka słów na temat Chin. Bardzo dużo się mówiło przy poprzednim cyklu a propos nieruchomości. Dzisiaj się mówi bardzo dużo o spadającej demografii. Czy to nie będzie wpływać negatywnie na rynek chiński? No wiesz co, no Chiny niestety cierpią w tym roku, mocno cierpią. Tego nie zakładaliśmy na początku roku, bo ciężko było to zakładać, że będzie atak Stanów Zjednoczonych na Iran. I przypomnijmy, że Chiny były głównym odbiorcą ropy naftowej właśnie dostarczanej przez cieśninę Ormus. Więc jak ta ropa, to źródło wyschło, no to Chiny bardzo mocno na tym yyy na tym bardzo mocno na tym ucierpiały. >> Yyy są bardzo wrażliwe no na na brak podaży tego serw. Zresztą nie tylko Chiny również podobna sytuacja miała miejsce miała miejsce w Indiach. Oczywiście kraj, mówi się dużo w kontekście Chin pod kątem pod kątem kryzysu w nieruchomościach czy zadłużenia lokalnych rynków czy słabym zaufaniu konsumentów i demokracji. Natomiast no jest tak, że tam myśmy na początku roku mówili, że Chiny generalnie są takie, no można powiedzieć już skreślone, tak że już tam cały świat nie oczekiwał nic dobrego na tamtym rynku. Sytuacja na początku roku wydawała się, że wystarczy, że nie musi być nie wiadomo czego na tamtym rynku. Tak, może być jakaś niewielka poprawa zysków, może być jakaś stabilizacja na rynku nieruchomości. Przydałoby się jakieś takie szerokie wsparcie monetarne ze strony People Bank of China. Yyy, bo na razie to wsparcie jest takie, powiedziałbym, bardzo selekcyjne. To na pewno spowodowałoby, że bardzo szybko rynek chiński zacząłby zyskiwać. Ten rynek jest dosyć mocno przeceniony w stosunku do pozostałych rynków wschodzących, >> ale słusznie. >> Większość świata uważa, że słusznie. Moim zdaniem raczej należy kupować właśnie albo szukać okazji na tym, żeby czy wybierać takie rynki, które są przecenione, niż kupować to, co wydaje się już z dzisiejszego punktu widzenia bardzo, bardzo drogie. >> Czyli jest okazja, bo jest taniej, >> można tak powiedzieć. To nie jest tak, że dzisiaj kupimy i w przyszłym tygodniu zaczniemy na tym zarabiać zarabiać. Natomiast w dłuższej perspektywie czasu ten rynek chiński ma większy potencjał do wzrostu niż pozostałe rynki wschodzące chociażby takie jak Korea, Korea czy Tajwan. No bo wystarczy, że te kapexy, czyli nakłady inwestycyjne na tych tak zwanych hyper scalerów, czyli tych dostawców usług w chmurze czy centrów danych i tak dalej trochę spadną. No i nagle pojawi się przecena, tak? pojawi się przecena pamięci na rynku i to od razu po prostu pójdzie jak kula śnieżna. Tak okaże się, że marże z z AI nie są wcale takie przychodów z z AI, z usług AI chmurowych i tak dalej, i tak dalej nie są takie jakby oczekiwane. I to znowu pójdzie bardzo szeroką kulą śnieżną, przetoczy się po całym rynku i to wszystko dosyć mocno pospada. A Chiny, Chiny są przecenione i w Chinach ta długoterminowa wartość moim zdaniem jednak jest, także ja bym ich nie skreślał. Czyli warto jest w ten fundusz też zainwestować część kapitału. >> Zdecydowanie. Moim zdaniem yyy tak. >> Michał, zarządzasz również bardzo ciekawym funduszem, powiedziałbym funduszem zrównoważonym yyy opartym właśnie o również o Azję, rynki wschodzące, czyli rockbridge neoazji i rynków wschodzących. >> Tak. >> Stopa zwrotu za ostatnie 12 miesięcy około 17%. Ale bardzo ciekawa konstrukcja. Połowa akcje rynków wschodzących, połowa dług rynków wschodzących. Powiedz, czy warto w tego typu konstrukcje uwierzyć? Słuchaj, no to jest taki typowy fundusz zrównoważony. To znaczy rzeczywiście tam jest połowa w akcjach rynku wschodzących, czyli w Emerging Market Asia. Natomiast pozostała część kapitału jest ulokowana w w długu. Jest to na obecną chwilę 33% w obligacjach tak zwanych hard currency, czyli wyceniany w dolarze. 15% w obligacjach wycenianych w walucie lokalnej, czyli tak zwanych local currency. No i tam ta reszta służy nam jako część albo płynnościowa, no albo jako zabezpieczenie pod tak zwane nasze kontrakty zabezpieczające zabezpieczające walutę, bo tam też zabezpieczamy sobie ryzyko walutowe pomiędzy złotym a pomiędzy walutą ETFa, który który kupujemy. No i teraz jest to atrakcyjne o tyle, że z jednej strony mamy dochody z rynków wschodzących jako Azji, czyli szczególnie to już powiedziałem, tam jest duża bardzo ekspozycja na Koreę, na Tajwan, czyli właśnie z tych półprzewodników. Nie ma tam czystych Chin, które są tym lagarnem takim takim hamulcowym rynków azjatyckich w ostatnim czasie. Yyy, natomiast mamy ekspozycję na yyy na rynek obligacji, który jest y bardziej atrakcyjny niż obligacje chociażby polskie, a już na pewno niż obligacje amerykańskie. Także korzystamy z wyższych kuponów, korzystamy z wyższych rentowności. Więc dla kogoś, kto szuka właśnie takiego funduszu o o niższej zmienności niż typowy fundusz akcyjny, a nie chc mieć tylko rynku polskiego, bo takie w większości przypadków są dostępne dla naszych inwestorów tutaj w Polsce. No to jest to ciekawa alternatywa. Michał, czy zatem obligacje Emerging Market są w stanie zamortyzować spadki, z którymi mamy dzisiaj do czynienia na tamtym rynku SEUL, Szanghaj? Słuchaj, no zdecydowanie tak. No dług może amortyzować yyy spadki z tamtych gieł, dlatego że no kupon cały czas pracuje. Ten kupon jest dosyć wysoki, jeśli chodzi o obligacje rynków wschodzących. Yyy potencjalnie spadek rentowności no podnosi ich scenę, więc działa z korzyścią z korzyścią dla inwestorów. Yyy, także no w takim scenariuszu ta mieszana konstrukcja, która jest u nas, czyli akcje, obligacje, rzeczywiście wygładza stopę zwrotu i ogranicza tą zmienność. Tak, ten fundusz jest zdecydowanie mniej zmienny niż taki fundusz typowo typowo yyy czysto akcyjny. Natomiast trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że w takiej sytuacji jak gdy gdy szok jest, gdy ten szok powiedzmy występuje jednocześnie ze względu na inflację, walutę i geopolitykę, m tak jak na przykład przy gwałtownym wzroście ceny ropy i dolara, no to wtedy może się zdarzyć tak, że zarówno akcje azjatyckie, jak i lokalne obligacje, a na rynku długu dolarowego to obligacje hardceny, rozszerzą swoje spreedy. No i wtedy wtedy będą wszystkie traciły na wartości. Co prawda rzeczywiście ten rynek obligacji przeceni się mniej, więc ten spadek będzie i tak dużo, dużo mniejszy niż na rynku akcyjnym. Natomiast może się zdarzyć tak, że ten fundusz również będzie tracił na wartości w przypadku spadków, ale dużo mniej niż same fundusze czystoakcyjne. >> Czyli mamy poduszkę bezpieczeństwa, tak można nazwać. >> Zdecydowanie tak. Zdecydowanie tak. Trzeba pamiętać, to dobry przykład, o którym też już dzisiaj mówiliśmy, że jak bardzo dużo pieniędzy odpłynęło w ostatnim czasie z Korei, z Tajwanu, czyli z akcji takich spółek technologicznych typowo artificial intelligenceowych, to jednocześnie bardzo dużo pieniędzy napłynęło do długu rynków wschodzących. Czyli tutaj w tym wypadku rzeczywiście ten dług rynków wschodzących złagodził te spadki z tamtej części akcyjnej. >> Michał, no to ostatnie pytanie w takim razie na dzień dzisiejszy. Gdybyś dzisiaj miał zbudować portfel, to bardziej w kierunku Ameryki Południowej, Łacińskiej, czy bardziej w kierunku Azji? Słuchaj, to jest pytanie zawsze trudne i każdy odpowinien odpowiedzieć sobie na to pytanie sam, jaką chciałbym mieć ekspozycję. Natomiast dla mnie, jakbym miał wybierać region na taki dłuższy okres, powiedziałbym od trzech do pi lat, no to zdecydowanie wybrałbym Azję. Tyle, że taką Azję szeroko produkcyjną technologiczną, a nie czysty taki zakład na sam rynek sztucznej inteligencji. Także w długim terminie Azja daje no taką bezpośrednią ekspozycję na wzrost produktywności wynikający ze sztucznej inteligencji. Natomiast jeśli mówimy o tej części Ameryki Łacińskiej, no to na dzień dzisiejszy rzeczywiście ceny surowców, spadek rentowności, czyli wzrost cen długu w Ameryce Łacińskiej, czy stabilizacja tamtego regionu i generalnie wszystkie korzyści wynikające z tego, że jest to część świata obecnie można powiedzieć położona poza takim globalnym ryzykiem geopolitycznym, na którym ten rynek, ta część świata korzysta w w ostatnim czasie. jest korzyścią dla inwestorów. Natomiast w długim terminie rzeczywiście ta Azja jednak powinna być bardziej atrakcyjna. Oczywiście nie należy skreślać Ameryki Łacińskiej, to też już dzisiaj powiedzieliśmy sobie. Jeśli zbudujemy portfel z szeroką ekspozycją na Emerg Market Asia, to powinno się tam również znaleźć te kilka, kilkanaście procent Ameryki Łacińskiej, dlatego że na dzień dzisiejszy rzeczywiście to stanowi pewną wartość. Długoterminowo, kiedy ta wartość będzie już w cenach, pewnie należałoby przerzucić te pieniądze na na te rynki akcyjne bardziej rozwijające się w długim terminie, czyli na tą Azję. No ale to o czym o tym pewnie jeszcze porozmawiamy za jakiś czas. Czyli jednym słowem trzymamy kciuki za kraje rodzące się, rozwijające się. Oby te kraje przyniosły nam równie dobre wyniki inwestycyjne. >> Tak jest. Dziękuję bardzo. >> Dziękuję.

Przewijanie do góry