Portfel spółek technologicznych z USA. Rok zbierania zysku wyparował w 6 tygodni. Czy jest tanio? [Portfel spółek technologicznych USA]

Kluczowe zagadnienia:

Zawód Inwestor 140 000 subskrybentów
45 281 1 896 27/03/2025

Czy rok zysków z inwestycji w amerykańskie spółki technologiczne może wyparować w 6 tygodni? Ten film analizuje właśnie taki przypadek, omawiając portfel 25 spółek i wpływ korekty rynkowej na jego wartość.

  • Analiza portfela: Omówienie wyników portfela spółek technologicznych z USA po roku inwestowania, uwzględniając wpływ korekty.
  • Model scoringowy: Prezentacja prostego modelu scoringowego, który historycznie przynosił dobre wyniki na polskiej giełdzie, opartego na wzroście przychodów, zysku netto, trendzie wzrostowym, przepływach gotówkowych i cenie do przychodów.
  • Wycena spółek: Dyskusja na temat wyceny spółek technologicznych w kontekście spadków i potencjalnych okazji inwestycyjnych.
  • Inwestowanie algorytmiczne: Wprowadzenie do koncepcji inwestowania algorytmicznego i jego zastosowania w praktyce.
  • Strategia inwestycyjna: Omówienie długoterminowej strategii inwestycyjnej i znaczenia konsekwencji w inwestowaniu, zwłaszcza podczas spadków.

Film porusza również kwestie wpływu otoczenia politycznego i geopolitycznego na rynek, a także omawia przykłady konkretnych spółek, takich jak Nvidia, Monolitic Power Systems, ASML, Deckers Outdoor i Onto Innovation. Autor dzieli się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat inwestowania, podkreślając wagę analizy fundamentalnej i uwzględniania prognoz analityków. Dodatkowo, film zawiera praktyczne wskazówki dotyczące wyboru spółek i zarządzania portfelem inwestycyjnym.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Przyszedł czas na podsumowanie pierwszego roku inwestowania w amerykańskie spółki za pomocą Scrba. Od razu mały spoiler, że o ile do niedawna wyniki wyglądały świetnie, tak zgodnie z przewidyweniami korekta na amerykańskiej giełdzie wywołała bardzo mocny spadek tego portfela. Mówię zgodnie z przewidywaniami, bo mój model scoringowy wybiera najbardziej dynamiczne spółki z najlepszymi perspektywami rozwoju, a one przez większość czasu są bardzo rozgrzane i też spadają najmocniej podczas jakiejkolwiek niepewności. To jednak, jak zawsze mówię, na początku realizowania takiej strategii jest prezent, bo będę mógł kupować taniej i później zbierać plony dzisiejszych decyzji. W tym odcinku omówię ten portfel złożony z 25 spółek. Pokażę, które spółki są najbardziej niedowartościowane według analityków i pokażę bardzo prosty model scoringowy, który osiągał świetne wyniki na polskiej giełdzie. To jednak będzie tylko taka teoretyczna konstrukcja i kolejne sprawdzenie i udowodnienie tego, na jakie czynniki przede wszystkim warto zwracać uwagę podczas wyboru i oceny spółek, które dodajemy do portfela. O ile szerokie indeksy przed spadkami można było uznawać za historycznie bardzo drogie, a teraz powiedzmy za drogie, to niekoniecznie dotyczy to pojedynczych spółek technologicznych, bo niektóre zostały dotknięte nawet 30 40% spadkami bez jakichś drastycznych spadków prognoz czy zmiany fundamentów. Ja mam w obecnych warunkach ograniczone zaufanie co do prognoz, bo o ile w normalnej atmosferze otoczenie polityczne i geopolityczne zmienia się raczej dosyć leniwie, to prezydentura Donalda Trumpa jest dosyć nieprzewidywalna i miejscami wydaje się, że nawet nielogiczna. A jednocześnie potencjalna wojna handlowa z wieloma państwami to nie jest coś, obok czego fundamenty spółek przejdą obojętnie. Ja jednak zupełnie się tym nie przejmuję. Cieszę się ze spadków i nawet w związku z nimi postaram się do tej strategii dopłacać więcej niż zazwyczaj, bo ile samą strategię realizuje na bazie algorytmu i nie spekuluję, o tyle przy spadkach lub besie będę dopłacał tutaj jak najwięcej, bo po prostu poznałem już na tyle dużo strategii akcyjnych, że bardzo nielogicznie byłoby zakładać, że indeksy i te moje spółki w końcu nie odbiją. po prostu historycznie zawsze odbijały. Zapraszam więc do słuchania i nauki. Jeżeli chcecie więcej tego typu materiałów, to proszę o reakcj, to znaczy suby, komentarze i łapki. Dla mnie to zawsze informacja, który kontent lubicie najbardziej. Szybko wspomnę, że partnerem odcinka jest XTP i jest to firma oferująca obecnie, no chyba po prostu najlepsze konto do inwestowania w Polsce. Dodatkowo to polska firma i bardzo ułatwia rozliczanie podatków, co jest kluczowe, bo szkoda psuć sobie co roku przyjemność zinwestowania koniecznością skomplikowanych rozliczeń u zagranicznych brokerów. Link jest w opisie. Przy rejestracji można wpisać kod Investor wielkimi literami, aby dostać dostęp do kursu dla początkujących i w przyszłości do platformy, na której będę mógł zamieszczać dla was materiały niepublikowane tu na kanale. No to po kolei. Ogólnie możecie się spodziewać, że o ile na kanale uczyliśmy się o różnych rzeczach do tej pory, tak tematem drugiego kwartału 2025 roku będzie inwestowanie algorytmiczne. Będzie ciekawie. Więc jeżeli ktoś przestał oglądać, to proszę teraz wracać do klasy i się uczyć. Termin inwestowania algorytmicznie brzmi może skomplikowanie, ale wcale niekoniecznie taki jest. No ale to spokojnie. Na razie słuchaj tego. W ostatniej odsłonie tej serii obiecałem, że pokażę na czym opierał się algorytm, który teoretycznie od 2006 roku zapewniał na polskiej giełdzie ponad 20% średniorocznej stopy zwrotu, czyli bardzo, bardzo dużo jak na to, że GPW w tym czasie zachowywało się przeciętnie. No więc działa on tak, że w skerze wziąłem wszystkie spółki z polskiej giełdy i na wstępie musiały one spełnić dwa warunki. 8% średniorocznego wzrostu przychodów przez ostatnie 5 lat i 8% średniorocznego wzrostu zysku netto. Na przykład obecnie te warunki spełnia 75 spółek. Następnie te spółki są oceniane i szeregowane według następujących trzech równoważnych kryteriów. Po pierwsze, muszą być w trendzie wzrostowym w ciągu ostatnich pięciu lat. Im silniejszy trend, czyli im więcej urosły w ostatnich pięciu latach, tym wyższa ocena. Ja specjalnie tak to podkreślam, żebyście mogli uczyć się na moich błędach, bo sam do dzisiaj mam ogromny problem z kupowaniem spółek w takim długim trendzie wzrostowym. Na chłopski rozum może się wydawać, że taka spółka jest droga, ale długi i stabilny trend wzrostowy kursu to często po prostu odzwierciedlenie bardzo dobrych fundamentów i tego, że spółka była w stanie zwiększać swoje zyski i przychody, bo wzrost kursu akcji jest ściśle skorelowany ze wzrostem tych dwóch wskaźników. Jeżeli spojrzycie na taki rosnący od pięciu lat wykres, to znaczy, że rosły też przychody. Jeżeli spojrzycie na rosnące przychody, to bez patrzenia na wykres można w ciemno założyć, że jest w trendzie wzrostowym. Sam wzrost kursu należy więc traktować wbrew intuicji jako sygnał pozytywny, a nie negatywny. Drugie kryterium to wzrost gotówki wpływającej na konto firmy z działalności operacyjnej, czyli tej podstawowej działalności, którą wykonuje dana spółka. Im wyższy wzrost wpływów z działalności operacyjnej przez ostatnie 2 lata, tym więcej punktów otrzyma nasza spółka. Ciekawostka, Apple w tej kategorii dostałoby zero punktów, bo na przestrzeni dwóch lat gotówka z działalności operacyjnej w tej firmie spadła o 1%. Stąd ja cały czas się dziwię, że Apple jest wyceniany przy wysokich historycznie wskaźnikach wycen, takich jak cena do zysku czy cena do przychodów. Taką sytuację mogłyby uzasadniać świetne prognozy na przyszłość, ale one też nie wydają się jakoś specjalnie łaskawe. Nie wczytywałem się w te firmę, więc nie bierzcie tego do serca, ale to był taki wygodny przykład. Trzecie kryterium oceny naszych polskich spółek to niska w porównaniu do ostatnich trzech lat cena do przychodów. Im bliżej dolnej krawędzi tego kanału, tym wyższa ocena. To działa tak, że jeżeli znajdziemy dobrą spółkę, która rosła w przeszłości i mamy prognozy lub sami oszacowaliśmy, że powinna szybko rosnąć w przyszłości, to idealnie byłoby, gdyby jeszcze była w miarę tania. W praktyce to się bardzo rzadko zdarza i dobre spółki po prostu będą drogie. A jeżeli informacje co do obiecującej przyszłości są publiczne, to rynek dosyć szybko to wyceni. No w każdym razie, kiedy zrobimy sobie test wsteczny takiej strategii od 2006 roku, który co miesiąc będzie skanował wszystkie spółki, a następnie poddawał je ocenie według tych kryteriów, to w portfelu złożonym z ośmiu spółek, rebalansowanym co miesiąc faktycznie dostalibyśmy to 22% średniorocznie. Oczywiście traktujmy to z przymróżeniem oka, a sam eksperyment pokazałem tylko po to, żeby wyciągnąć jakieś wnioski i starać się siebie i was nakierowywać na wskaźniki, które faktycznie działają. Po latach to wygląda fajnie, ale po pierwsze w tym 2006 roku nie było takich możliwości. Po drugie każdy z nas przestałby prowadzić taką strategię po 2008 roku, kiedy wartość portfela spadła o 70%. Zauważcie przy okazji jak ważna jest konsekwencja w strategiach inwestycyjnych. Przecież jakbym realizował tego typu projekt na kanale i w pewnym momencie zainwestowanych 100 000 zł zostałoby 30 000, to cały YouTube by mnie zmieszał z błotem i wyśmiał. A po kolejnych 17 latach z tych chwilowo posiadanych 30 000 zł zrobiłoby się ponad 4 miliony przynajmniej w teorii. Jeżeli mielibyście ochotę to mógłbym w sumie przetestować tę bardzo prostą strategię na realnych pieniądzach. To akurat ma prawo działać, bo trochę przypomina szeroko sprawdzoną i przetestowaną strategię opartą na momentum, czyli na inwestowaniu w akcje czy aktywa, które są w trendach wzrostowych i zamieniania ich na inne, kiedy trend się odwraca. W tym miesiącu, chociaż to się zmienia właściwie codziennie, w najlepszych spółkach według tych kryteriów jest autopartner. To jest ciekawe, bo ktoś mógłby zapytać, no jak to autopartner ma 100% momentum, jak spad od dwóch lat? A no tak, że tutaj oceniamy aż pięcioletni trend, a kiedy cofniemy się o 5 lat, to to partner od tamtego czasu sporo urósł, zarówno jeżeli chodzi o kurs, jak i o cały biznes. Nie oznacza to, że to jest najlepsza spółka świata i że urośnie do nieba. Po prostu akurat wstrzelił się w te kryteria. Pozostałe spółki to Artifax, Mundi, Lubawa, Oponeo, Spyrosoft, Atrem, Dekora, XDB, ABSA, Kruk, Mirbud i tak dalej. Jeżeli śledzicie polską giełdę, to faktycznie większość osób zapewne przyzna, że to są niezłe spółki, więc być może ten prosty algorytm faktycznie ma jakąś rację bytu. No ale dobra, jesteśmy tu bardziej dla tej amerykańskiej wersji algorytmu, która jest dużo bardziej skomplikowana, bo zawiera dużo więcej reguł oraz przede wszystkim opiera się dużo mocniej na prognozach analityków. O ile w Polsce nie ma jakościowych prognoz i trzeba robić analizę i zbierać informacje samemu, co akurat lubię, o tyle w USA te prognozy są wysokiej jakości i można z nich skorzystać. Pamiętajcie, że to właśnie przyszłości powinniśmy przypisywać największą wagę. Im lepiej będziemy w stanie oszacować tę przyszłość, tym lepsze ruchy będziemy wykonywać. Zauważcie, że jeżeli spółka rosła od 10 lat, jej kurs jest w trendzie wzrostowym, ale z jakiegoś powodu, z naszych analiz czy z prognoz wychodzi, że wzrost jej przychodów i zysków spowolni lub załamie się, to na tych akcjach stracimy, mimo że wszystkie przeszłe wskaźniki wyglądały świetnie. Ta przeszłość jest jedną z wielu wskazówek, która zwiększa po prostu prawdopodobieństwo, że wybierzemy dobrze, bo znowu ten mój polski prosty model pokazał, że bazując tylko na przeszłości udało się na tyle postawić prawdopodobieństwo po naszej stronie, że wynik był zadowalający. Zerknijmy teraz na top 25 spółek, które wskazał algorytm w tym miesiącu i spróbujemy ustalić, czy faktycznie można uznać je obecnie za niezłą okazję. Oczywiście ta strategia działa tak, że nawet gdybym nie uznał ich za okazję, to i tak przeprowadziłbym standardowy comiesięczny rebalancing. Weźmy pięć pierwszych spółek z rankingu, czyli Nvidia, Monolitic Power Systems, Holenderski ASML, Deckers Outdoor. Co ciekawe to jest firma produkująca buty, właściciel między innymi tej marki UG, czyli tych takich dziwnych butów dla kobiet. I piątą spółką jest Onto Innovation i to jest firma produkująca półprzewodniki. No to bierzemy na tapet Nvidia. Cena do przychodów jest relatywnie nisko w porównaniu do historii, a niżej było tylko podczas besy w 2022 roku. Na okres przed 2020 rokiem nie ma co obecnie patrzeć, bo to wtedy była zupełnie inna firma. Upside, czyli uśrednione prognozy analityków dotyczące zmiany ceny na przestrzeni kolejnych 12 miesięcy to 44%, co też jest historycznie wysoką wartością. Druga spółka, czyli Monolitic Power Systems, zajmuje się produkcją systemów zarządzających mocą wszelkiego rodzaju urządzeń wykorzystywanych właściwie na całej szerokości gospodarki. Tutaj również mieliśmy bardzo mocną korektę o 30 kilka procent. Cena do przychodów spadła w dolny przedział historycznego kanału, a upside z kilku procent wzrósł do 34. No zdecydowanie jest to lepszy czas na zakupy amerykańskiej technologii niż jeszcze kilka tygodni temu. To oczywiście nie oznacza, że to wszystko nie może spadać dalej przy odpowiedniej panice i otoczeniu. Trzecia firma, czyli te odbutów. No tutaj z jakiegoś powodu ona przez moment była wyceniana właściwie jak firmy technologiczne i można było powiedzieć, że jest bardzo, bardzo droga. No mimo wszystko mój algorytm nie umieszkał wsadzić jej wtedy do portfela, żebym załapał się na ten spadek, bo tak jak mówiłem, najwięcej waży w tym moim modelu scoringowym potencjał spółek do wzrostu, a nie wycena, co w długim terminie powinno pozwolić pokonać indeksy. No ale zobaczymy. W każdym razie po ogromnej korekcie o 50% buciarska spółka spadła w bardziej racjonalne poziomy wycen, a upside na tę chwilę wynosi 90%. Na to patrzyłbym yyy z przymróżeniem oka, bo tam może dziać się coś niedobrego, ale staram się tutaj maksymalnie mocno wyeliminować czynnik ludzki, więc po prostu dokupiłem tę spółkę jako jedną z 25 w tym portfelu. Czwarta spółka, czyli ASML, to holenderska firma wytwarzająca maszyny potrzebne do produkcji półprzewodników. Znowu bardzo podobna sytuacja. Korekta o 30 kilka procent, niski historycznie odczyt ceny do przychodów i upside wynoszący 25%. Przed korektą były to okolice zera. Jeżeli chodzi o Onto Innovation, to zauważcie, że przed tą korektą wskaźniki były mocno rozgrzane. Cena do przychodów notowała historyczne szczyty i to z ogromnym zapasem, a upside kręcił się w okolicach zera lub kilkunastoprocentowych wartości. Ostatnie mocne spadki sprowadziły tę spółkę bliżej średniej, jeżeli chodzi o cenę do przychodów, a Upside wystrzelił w kosmos. Trzeba tutaj pamiętać, że analitycy będą na bieżąco zmieniać prognozowaną cenę w zależności od czynników zewnętrznych i cały czas to opiera się tylko na prawdopodobieństwie i statystykach potwierdzających, że prognozy tych analityków są bardziej skutecznie niż 50%, a nawet bardziej skutecznie niż 60% więc dlatego warto z nich korzystać. No i przejdźmy wreszcie do podsumowania wyników tej strategii, które po pierwszym roku prowadzenia jej są po prostu kiepskie. Cieszę się, że przez ten rok nie zachłysnąłem się za bardzo tym bumem na AI i większość kasy lokowałem w polskie spółki, które rozumiem. Dzięki temu w ten drugi rok wkraczamy przy dużo bardziej racjonalnych wycenach, a ja mam nadzieję, że to potrwa jak najdłużej, żebym na tych poziomach mógł teraz odważniej budować sobie solidną podstawę do przyszłych wzrostów. No więc po roku prowadzenia tej strategii i ostatnim rebalancingu wartość projektu wynosi 80 000 zł, a zysk całkowity, a bardziej strata całkowita wynosi 2700 zł. I mam okazję na praktycznym przykładzie pokazać wam, że faktycznie cieszę się z tego, że giełda spada, bo jeżeli po roku inwestowania na amerykańskiej giełdzie jestem na minusie, a ten stan będzie się przedłużał, to znaczy, że będę mógł kupić przez następne miesiące dużo najlepszych na świecie i tańszych niż dotychczas firm. Czas i tak minie, a w pewnym momencie ten portfel zacznie napędzać całość moich inwestycji. Atrakcyjność amerykańskich aktywów obecnie zwiększa też tani dolar. Zobaczcie jak brutalna była ta korekta. Rok stabilnych wzrostów i gromadzenia 10 000 zł zysku w sześć tygodni zamienił się w pewnym momencie w 5000 zł straty. Do projektu wpłaciłem 83000 zł, a jego wartość to 80500 zł. I zgodnie z tym co mówiłem, jeżeli spadki będą się utrzymywać to będę tu przekierowywał strumień gotówki z polskiej giełdy i rejtów oczywiście zachowując jakieś proporcje, tylko tutaj dorzucę trochę więcej. Zgodnie z tym co mówiłem niestety porównanie z benchmarkami wygląda kiepsko. O ile inwestując w tak mocno nastawione na wzrost akcje podczas hossy powinno się oczekiwać wzrostów wyższych niż indeksy, co faktycznie miało miejsce, jak możecie zobaczyć na wykresie, to podczas spadków obrywamy niestety mocniej. Okresy spadków trwają jednak statystycznie dużo krócej niż wzrosty, a więc w długim terminie płacąc tą dużą zmiennością mam nadzieję na dobry wynik. A to co pokazuje tutaj to po prostu realia inwestowania. I najlepsze co można zrobić w takim momencie to po prostu zacisnąć zęby i dalej konsekwentnie realizować swoją strategię. To jakie efekty może przynieść przetrwanie trudnych momentów widzieliśmy już w tym odcinku właśnie w tym prostym algorytmie dla polskiej giełdy. Obecnie strata do głównych indeksów wynosi 3,5 punkta procentowego do S&P 500 i Nasdaka i aż 11 punktów procentowych do najlepszego indeksu świata, czyli oczywiście WIGU. Tym humorystycznym akcentem się z wami żegnam i nie mogę doczekać się spotkania w tej serii za kolejny rok czy dwa lata, bo już będziemy mogli wyciągać realne wnioski. Cieszę się, że zacząłem tak dużo różnych serii na samym początku prowadzenia tego kanału, bo dzięki temu będziemy mieć w Polsce naprawdę spory ogląd różnych podejść do inwestowania. I tym razem to nie będą jakieś teoretyczne modele, a praktyczne inwestycje. Do usłyszenia niebawem. Cześć. Yeah.

Przewijanie do góry