Rotacja Kapitału z USA do Europy i Polski – Szansa dla Inwestorów
Czy zastanawiałeś się, gdzie inwestorzy lokują kapitał w obliczu zmian geopolitycznych i makroekonomicznych? Film „Rotacja z USA do emerging markets. Polska na radarze globalnych inwestorów” analizuje ten temat, omawiając przepływy kapitału z Wall Street do Europy, w tym Polski. W obecnej sytuacji rynkowej, warto zastanowić się, w co zainwestować 50 000 zł aby zbudować zdywersyfikowany i odporny na zawirowania portfel.
Amerykańskie akcje tracą na atrakcyjności, a kapitał szuka nowych możliwości. Wojna handlowa, osłabienie dolara i wysokie wyceny big techów sprawiają, że inwestorzy zwracają się ku rynkom europejskim.
Polska, jako część emerging markets, zyskuje na znaczeniu. Niskie wyceny akcji, silny segment małych i średnich spółek, rozwinięta infrastruktura inwestycyjna oraz stabilna gospodarka to tylko niektóre z atutów polskiego rynku.
- Niskie wyceny akcji w porównaniu do USA i Niemiec
- Silny segment małych i średnich spółek
- Rozwinięta infrastruktura (ETF-y, usługi maklerskie)
- Stabilna gospodarka i sytuacja makroekonomiczna
- Perspektywa reform, np. podatku Belki
Film omawia perspektywy polskiego rynku w kontekście globalnych zmian. Eksperci dyskutują o potencjale wzrostu i czynnikach, które mogą przyciągnąć inwestorów. Dowiedz się, jakie szanse i zagrożenia stoją przed polskim rynkiem kapitałowym.
Czy warto inwestować w polskie akcje?
Film „Rotacja z USA do emerging markets” to wartościowe źródło informacji dla inwestorów zainteresowanych dywersyfikacją portfela i poszukujących nowych możliwości inwestycyjnych. Być może rozważasz dywersyfikację portfela z wykorzystaniem różnych klas aktywów? Film W co dziś INWESTOWAĆ i jak robić to BEZPIECZNIE? może dostarczyć Ci wartościowych wskazówek.
Zapraszamy do obejrzenia filmu i dyskusji.
„`
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wzrost niepewności wokół USA spowodowany między innymi wojną handlową i osłabieniem sojuszy międzynarodowych podkopał zaufanie do dolara jako bezpiecznej przystani, a także podważył niekwestionowany dotąd status amerykańskich akcji. W efekcie kapitał z przewartościowanego Wall Street powoli przesuwa się w stronę atrakcyjnie wycenianych rynków europejskich, w tym do Polski. Yyy dziś zastanowimy się jakie są tego konsekwencje, czego możemy oczekiwać yyy po rynkach europejskich w tym yyy polskim wigu. Także serdecznie zapraszam na film. Jednocześnie zachęcam do polubienia treści i do subskrypcji naszego kanału. Partnerami konferencji IKE, jak inwestować z myślą o emeryturze są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Nobel Securities, Saxobank, XTB, FINAX i Beta ETF. W 2025 roku obserwujemy historyczną zmianę w globalnych przepływach kapitału. Po dekadach dominacji amerykańskich akcji i obligacji kapitał zaczął płynąć z powrotem do Europy. To istotna zmiana, ponieważ przez długi czas europejscy inwestorzy niemal bezrefleksyjnie lokowali kapitał w coraz droższe akcje amerykańskich bigtechów kosztem dużo niżej wycenianych lokalnych odpowiedników. Wszystko z uwagi na fakt, że USA uchodziło za sprzyjające i przewidywalne miejsce do pomnażania kapitału, a Europa była traktowana jako technologiczny skansen. Ten obraz zaczął się jednak zmieniać. Czy narastająca niepewność geopolityczna fundowana przez decyzję Donalda Trumpa, wojny handlowe i pogłębiające się nierównowagi makroekonomiczne podważyły zaufanie do dolara i fiskalną wiarygodność USA. W efekcie amerykańska waluta jest najsłabsza od lat, a rentowności długu dotarły do newralgicznych poziomów. W tym roku europejskie fundusze akcji notują największe od lat napływy, podczas gdy z amerykańskich funduszy kapitał odpływa. Inwestorzy coraz częściej rezygnują zwłaszcza z segmentu Magnificent 7, czyli motoru napędowego hossy na Wall Street. Jak ocenił podczas konferencji Ikedayi organizowanej przez portal Stockach.pl Daniel Kostecki, analityk CMC Markets Polska, w USA mamy do czynienia z bardzo dużą koncentracją wzrostów na kilku największych spółkach. Jeśli ten trend się odwróci, może dojść do rotacji z aktywów drogich do niedowartościowanych, takich jak Markets. Według analiz LSG, Liper w pierwszym kwartale 25 szacowane całkowite wpływy netto do europejskich funduszy inwestycyjnych wyniosły 188 miliardów euro, z czego 65 miliardów euro trafiło do funduszy akcyjnych. Uczestnicy panelu w ramach konferencji IKED organizowanej przez portal Stock.pl pl zauważyli, że fundusze zaczynają zwiększać zaangażowanie w rynki rozwijające się zarówno z powodu wycen, jak i zmian w otoczeniu makroekonomicznym. Mimo tegorocznych wzrostów akcje europejskie nadal są dużo tańsze niż ich amerykańskie odpowiedniki, co w połączeniu z nową polityką fiskalną Niemiec, potężnymi wydatkami zbrojeniowymi i reformami Unii Europejskiej, czyni je atrakcyjną alternatywą w dłuższym terminie dla globalnych inwestorów. Jak powiedział Konrad Riczko, analityk Domuerskiego BOŚ, patrząc szeroko widać większe zainteresowanie emerging Markets, w tym Europą środkową. Polska ma tu szansę się wyróżnić, zwłaszcza strukturalnie jest dziś mniej ryzykowna niż inne rynki wschodzące, a jednocześnie bardziej atrakcyjna niż rynki rozwinięte. Eksperci jednogłośnie podkreślają, że polski rynek nadal jest istotnie niedowartościowany na tle Europy Zachodniej i USA, ale także w zestawieniu z innymi rynkami wschodzącymi. Jak stwierdził Tymoteusz Turski, analityk XTB, polski rynek tak naprawdę historycznie patrząc ciągle jest notowany poniżej tych wartości, które widzimy zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych. Dalej mamy przestrzeń do tego, by nadganiać inne rynki. Polska nie przypadkowo jest jednym z czołowych beneficjentów zwiększonych przepywów kapitałowych z USA na rynki europejskie. Według uczestników panelu GPW ma kilka cech, które przyciągają międzynarodowy kapitał. Wśród nich wskazali niskie wskaźniki wyceny w porównaniu z USA czy Niemcami, silny segment małych i średnich spółek oraz coraz lepiej rozwiniętą infrastrukturę inwestycyjną, na przykład rynek ETFów czy usługi maklerskie. Jak argumentował Kostecki, SWIG 80 i MWIG 40 historycznie przynoszą lepsze stopy zwrotu niż WIG 200 i są bardziej powiązane z realną gospodarką. To atut, który może przyciągać długoterminowy kapitał, szczególnie krajowy, ale również zagraniczny. Listy atutów uzupełniają takie kwestie jak silna gospodarka, która w regionie jest stawiana za wzór, stabilna sytuacja fiskalna i makroekonomiczna, czy perspektywa kolejnych lat dużych inwestycji infrastrukturalnych. Szansą dla polskiego rynku są także reformy zapowiadane przez rząd. w tym zmiana podatku od zysków kapitałowych, tak zwanego podatku belki. Jak podkreślił podczas debaty w ramach Stockwatch IKED Konrad Ryczko, analityk Domu maklerskiego Boś, mamy układ idealny do reformy ministra finansów i prezesa GPW z rynku kapitałowego. Jeśli zmiany rzeczywiście obejmą inwestycje długoterminowe, to może to znacząco zwiększyć atrakcyjność inwestowania na GPW. Eksperci zwracali też uwagę, że Polska nie jest już wyłącznie rynkiem peryferyjnym. coraz częściej pojawia się w raportach dużych domów maklerskich i funduszy jako element strategii na rotację sektorową i geograficzną. Jak podsumował Ryczko, jeśli chcemy grać na powrót globalnego zainteresowania Emerging Markets, to GPW ze swoimi cechami i strukturą powinna być naturalnym beneficjentem. Natomiast z nagraniem całego panelu dyskusyjnego, co dalej z rynkami, w co inwestować w portfelu emerytalnym, można zapoznać się na naszym kanale YouTube Stockwatch, na który serdecznie zapraszamy. A w odniesieniu do dzisiejszego materiału dajcie znać, czy już macie wysokie zaangażowanie w polskie akcje, jeżeli chodzi o własne portfolio, czy może jednak upatrujecie jeszcze możliwości do kupna taniej i pozostajecie z dużą częścią gotówki poza rynkiem. Jesteśmy ciekawi waszych opinii. Jednocześnie zachęcam do odwiedzenia stockwatch.pl po więcej informacji z GPW i rynków zagranicznych.
