Rynek obligacji: gotowość do zakończenia wojny?
W dzisiejszej analizie przyjrzymy się, jak rynki obligacji reagują na eskalację konfliktu i wzrastające oczekiwania inflacji. Przeczytamy transkrypcję spotkania, w którym Daniel Kostecki z CMC Markets Polska pracy opisuje kluczowe zjawiska:
- Zmiany w ryku obligacji: Rosnące jeldy amerykańskich obligacji 10-letnich (4,65% w porównaniu do potencjału na 2% przed wojną) i rola premii terminowej jako sygnału satysfakcji inwestorów z wysokich rentowności;
- Geopolityczne ryzyko: Jak presja na inflację, napędzana przez rosnącą cenę ropy i brak zakończenia konfliktu w Mideast wystrzeliła hydraulną zaporę w walorach bezpiecznych (gold i obligacji);
- Corelacja złota z real yieldami: Odchylenia w związaniu między metalem a stopami realnymi oraz jego sposób na ogólną ryzykosceptyczność inwestorów;
- Prognozy wyceny akcji: Modelowe scenariusze (7750–8500 indeksem S&P) w zależności od potencjalnego spadku rentowności i implikowanych zmienności;
- Dane Bank of America: Rozmieszczenie portfoli – dominance large caps, growth, a i trendy w sektorach (semiconductors jako 73% crowded trade).
Na podstawie tych elementów merytorycznie ukazujemy dynamikę relacji obligacji-akcje oraz szlaki działania ekspertów w warunkach niestabilności makroekonomicznych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie. Drodzy państwo, tak jest ruszyło. Zmiana sprzętowa, więc chwila problemów technicznych jak zawsze na starcie, ale już się wszystko, mam nadzieję, że uda i nie będzie już żadnych problemów technicznych. Także zaczynamy drodzy państwo nasze spotkanie, w którym to trochę o rynku obligacji, ale nim o rynku obligacji to o tym na jakim skraju jeszcze wisi nam S&P. Dlatego, że jest po tej lekkiej stronie y negatywnej gammy. To oznacza, że zmienność implikowana może rosnąć w przypadku pojawiania się jakichś niekorzystnych sygnałów dla notowań. Jak wiemy, mamy do czynienia już z sytuacją, w której to w której to zakończyła się zakończył się drodzy państwo ten etap największego FOMO. Tego już tutaj nie widzimy, aby abyśmy mieli do czynienia właśnie z sytuacją, w której inwestorzy no dosłownie rzucają się na wszelkiego rodzaju instrumenty, czy to pochodne, czy to na akcje, czy na opcje i tak dalej. To wszystko już sobie wygasło wraz z OPExem w piątek. Natomiast też nie mamy jakiegoś przynajmniej na indeksie, tak jak wspomniałem prawdopodobnie no część załamania może być na tych najbardziej rozgrzanych y spółkach czy sektorach jak półprzewodniki, natomiast na całym indeksie historia pokazuje, że aż tak źle nie bywało. No bo też oczywiście część kapitału może rotować z tego co jest najbardziej rozgrzane do tego, co rozgrzane nie było i wtedy utrzymywać cały indeks relatywnie wysoko. Więc to jest jakby jeden element tej układanki, czyli ta negatywna gamma. Natomiast mamy też drugi element układanki, czyli to, czym żyje dziś cały świat, drodzy państwo. A cały świat, jakby nie patrzeć, żyje przecież tym, co się dzieje z rentownościami obligacji. No bo te szaleją. Inwestorzy mówią jasno, że mamy już dosyć tej wojny i inwestorzy nie mają ochoty już dłużej patrzeć na to, jak ta wojna się rozwija oraz jak ona podbija oczekiwania inflacyjne i w jaki sposób w jaki sposób mamy rynki, które muszą to dyskontować. To znaczy na tę chwilę, jak widać w zasadzie po jeldach, na które sobie spojrzymy, no rynek mówi dość. Krótko mówiąc, to już jest jawne stwierdzenie, że inwestorzy obligacyjni no skapitulowali w pewnym momencie, bo skapitulowali w ten sposób, że jeldy wyskoczyły do 4,65 w tym momencie na 10olatkach w Stanach Zjednoczonych, no na całym świecie. również potężne wzrosty rentowności i to ten te ostatnie dni no pokazują jasno, że to tak dalej być nie może. No i teraz jeżeli Trump i spółka no to widzą, a widzą to wiedzą, że coś trzeba zacząć jednak działać i coś zmieniać, bo co jest jeszcze ważnego, proszę zobaczyć co się tutaj wydarzyło. To jest premia terminowa, a więc to jak bardzo inwestorzy życzą sobie wyższych odsetek za przetrzymanie amerykańskich papierów do wykupu. I ta premia terminowa na wykresie tygodniowym w cenach zamknięcia wzrosła do najwyższego poziomu od kwietnia 2011 roku. Tutaj jasno rynek mówi o tym, że no rząd amerykański czy w tym wypadku cała administracja jest w pewien sposób ukarana i żąda o wiele wyższych odsetek od tego, że będzie trzymać, że Amerykanie czy fundusze będą trzymać te obligacje do wygaśnięcia. No i widzimy te istotne zmiany. No bo jeszcze nie tak dawno, zanim Trump miał szansę zostać prezydentem, to widzieliśmy, że premia terminowa wynosiła zero. Natomiast w momencie, jak już Trump miał zostawać prezydentem i szanse na to rosły, to premia terminowa rosła wraz z jego szansami. No i dziś dostaje kolejny kolejny przykład tego, że ta jego polityka no jest taka taka sobie, jeżeli chodzi o rentowności obligacji. domaga się niskich stóp procentowych, domaga się zmian, domaga się niskiego jeldu, a tym samym na własne życzenie powoduje, że ten jeld zdecydowanie rośnie. No i rośnie również, bo rosną oczekiwania inflacyjne, bo rośnie indeks cen surowców. CRB wystrzeliło jeszcze mocniej w ostatnim czasie i z tej perspektywy również są wysoko oczekiwania inflacyjne. No i też te zmiany na rynku obligacji i oczekiwań inflacyjnych no powodują, że złoto jest pod dużą presją. No bo proszę zobaczyć tutaj mamy tę odwrotną zależność między złotem a realnymi stopami, które wyskoczyły powyżej 2%. 2%, tak obserwując generalnie luźno rynki to 2% jest taką magiczną barierą. Jak rentowności rosną powyżej 2% to znaczy, że jest super i można ładować do worka bardziej obligacje niż ryzykowne aktywa. Natomiast poniżej 2% z kolei włącza się risk on, bo 2% marży nikogo nie satysfakcjonuje. Ja to porównuję do tego, ile nam daje Ministerstwo Finansów na obligacjach detalicznych, czyli to jest ta marża nad inflację, tak? No bo to jest dokładnie 2 13% dziś kupując obligacje mamy powiedzmy no tyle marży nad inflację. Inflacja plus te 2 13. No swoją drogą ciekawe czy nasze ministerstwo biorąc pod uwagę zmiany na rentownościach obligacji Polski trade w stronę 6% w nowej emisji podniesie nam oprocentowanie w obligacjach detalicznych. No szczerze wątpię. Yyy natomiast yyy to było śmieszne w ostatniej emisji obligacji detalicznych, gdzie powołując się na czynniki rynkowe obniżono rentowności, znaczy obniżono tak o oprocentowanie tych obligacji yyy mówiąc, że tak się zmieniły yyy tak się zmieniła sytuacja na rynku. No gdzie na rynku przecież mieliśmy do czynienia z wystrzałem rentowności obligacji i ten wystrzał jest kontynuowany. Więc podsumowując też co do złota, no to jak widać od paru ładnych już w zasadzie od początku roku, tak ta korelacja jest naprawdę bardzo silna i to jest stara zależność. To nie jest nic nowego, to jest stara zależność jeldów do złota, tylko jesteśmy na wyższej, na wyższym poziomie. Tak, to FOMO, które miało miejsce wcześniej, jak najbardziej podniosło nam ten punkt odniesienia dla złota. natomiast zależność tutaj wróciła, ale też proszę zauważyć, że siła tej zależności w ostatnim swingu spadła. No bo gdyby złoto miało poruszać się tak samo jak real yield, no to złoto już by było tutaj na 4385 albo niżej, a nie jest także korelacja co do kierunków występuje, natomiast siła tej korelacji spadła. To jest akurat dobre. No bo jeżeli ten real zacznie zawracać, a ja zakładam, że prędzej czy później zacznie, no to nie jest sytuacja do utrzymania, tak że za wszelką cenę będziemy tam, że jakby inaczej. Warto poświęcić rynek obligacji, warto poświęcić rynek kredytów, warto poświęcić całą właśnie całą akcję kredytową na rzecz tego, żeby Iran nie miał uranu. No bez przesady. Także to i tak przy tych przy tej aprobacie dla dla rządu to w ogóle się nie spina. Natomiast, natomiast na razie w to brną. No i tak jak sobie ostatnio mówiliśmy, biorąc pod uwagę te czynniki właśnie Jeldów do siły w ogóle amerykańskiego rynku, to ja też pozwoliłem sobie zrobić taką, za chwilę państwu pokażę taką krótką symulację, bo być może jest to jakiś as w rękawie administracji Trumpa i samego Trumpa, czyli no przeciągnę ile się da, dopóki krzywda się nikomu na rynkach nie dzieje, po to, aby mieć asa w rękawie. A tym asem w rękawie jest właśnie spadek jeldów. I tu jest drodzy państwo taka jakby ta zależność, tak? Czyli rosł rósł nam mnożnik P do E wraz ze wzrostem jeldu. To nie jest codzienna y zależność. A niecodzienność jej wynika z tego, że zazwyczaj gdy rośnie nam y stopa dyskąta, no to z tym samym w tym samym czasie mamy do czynienia z sytuacją, w której dochodzi do redukcji mnożnika. Natomiast no nie tym razem. I z tej perspektywy, skoro mnożnik potrafił rosnąć dzięki świetnym wynikom firm wraz ze wzrostem jeldu, no to co się stanie z mnożnikiem, jeśli jel spadnie, a wyniki firm się nie zmienią na gorsze, tylko dalej będą takie, jakie są, albo lepsze. No cóż, no to wtedy mnożnik powinien jeszcze bardziej wystrzelić. Dlatego zakładam, że to jest taki as w rękawie Trumpa. No i tu posługując się yyy bo akurat co do zadań statystycznych AI jest doskonałe i nawet udało się jak państwo pamiętają przewidzieć cenę Bitcoina na 126 000 kiedy reverers repo zejdzie w okolice zera, kiedykolwiek by to nie nastąpiło. Tak teraz podrzuciłem te dane dotyczące właśnie sezonu wyników, jak świetnie sobie indeks radził, jak rosły mnożniki wraz z rosnącymi rentownościami. No i na podstawie tej zależności co by się stało, gdyby rentowności jednak spadły? No i kilka takich punktów powiedzmy krańcowych, tak do jakiego poziomu spadające rentowności mogą na podstawie ceteris paribus, oczywiście poprzednich zależności wypchnąć S&P. No bo ja zakładam, że ta sytuacja z jeldami po prostu jest nie do utrzymania w długim terminie, że prędzej czy później no sam rynek, sami inwestorzy tak jak złamali list ras, tak list ras sobie wymyśliła swoje reformy, rynek powiedział: "No hola, hola". No chyba kogoś tutaj mocno poniosło. No i tak potraktował rynek obligacji, że musiał wejść Bank Anglii z awaryjnym skupem. No i listras no niestety musiała też odejść i jej gabinet. Więc tu jest podobna sytuacja. Oczywiście gabinet Trumpa nie odejdzie, ale może się ugiąć i może mieć tego asa w rękawie, że powie w odpowiednim momencie koniec. Tak, koniec tej wojny, jeldy lecą, ropa leci, a to wtedy wszystko potęguje mnożniki. Widzą państwo tutaj taką tabelę mnożników. które to mogłyby dojść do do ich ekspansji w momencie odpowiednich poziomów na 10olatkach. No umówmy się, że też nie możemy jakichś skrajnych scenariuszy tutaj przewidywać, ale nawet gdyby udało się Jeldom, już nie mówię tutaj do początku wojny, tak, do 4%, ale spaść gdzieś do 4,25 chociażby, no to przy takim spadku do 42,5, 422 nawet, no to mówimy sobie wtedy o jakiś poziomach rzędu 7800, 7900 na S&P. A gdyby jeldy zeszły do poziomu sprzed wojny albo nawet niżej, Donald Trump zarzeka się, że ceny ropy no po prostu gwałtownie spadną w momencie zakończenia wojny. No to gdyby tak się stało też z jeldami, no to widzimy, że wtedy w okolicach 4% na 10 na 10letnich jeldach mamy możliwość zobaczenia poziomów rzędu 800 8200. No i to nie jest jakby czarna magia, tylko to jest zwykły model wyceny. W momencie gdy spadają stopy dyskonta, a stopy wzrostu biznesów pozostają takie same, no to siłą rzeczy wyceny powinny iść do góry. No już nie mówię tutaj o silnym Risconie. Co by było, gdyby w ogóle jeldy jakoś turbo tąpnęły, no to wtedy 8400, 8500 nikogo dziwić nie powinno. To jest jeszcze oczywiście kwestia, co się dzieje z biznesami firm po drodze. Jeżeli dostajemy sygnały, że te biznesy dalej kwitną i się poprawiają, no to mnożnik idzie jeszcze wyżej dzięki już wtedy dwóm siłom. Tu jest założenie, że biznesy firm się nie zmieniają, że są takie jak teraz po sezonie wyników, no jeszcze oprócz dzisiejszej Nvidi natomiast zmienia się tylko stopa dyskonta. Zobaczymy jak z tymi wyliczenkami wyjdzie. Ale żeby te wyliczanki były prawdziwe, no to musimy zobaczyć spadek Jieldu. A na razie rynek mówi, że już ma dosyć tej wojny. Podbija oczekiwania inflacyjne, podbija premię terminową, podbija real yield, podbija nominalne rentowności. No i to w teorii powinno zacząć dawać zielone światełko do tego, żeby ten konflikt się wreszcie zakończył. A i z drugiej strony inwestorzy mogą traktować te poziomy jako dosyć atrakcyjne. Czyli zwyczajnie sami inwestorzy mogą już stwierdzić: "Okej, to już mi się opłaca tutaj parkować kapitał, dzięki czemu sami troszeczkę zatrzymają ten ruch wzrostowy na na jeldach". Także TLT to samo, no bo tam ten rajd rentowności jest gigantyczny, więc z tej perspektywy również TLT mogłoby zacząć się no pomału zatrzymywać, bo no pojawiają się pierwsze też wzmianki ze strony funduszy chociażby hedgingowych i opinii ich, że ten real jest po prostu już bardzo korzystny do tego, żeby sprawiać tam zaparkować pieniądze. premia terminowa jest bardzo wysoka, czyli po prostu rynek idzie do naprawdę dużej skrajności nawet w historycznym ujęciu, że to już jest ten moment, kiedy powinno dojść do jakiegoś punktu przegięcia. Zobaczymy jak będzie. No na razie tak na zdrowy rozsądek mogłoby to wyglądać. Sama ropa nie wygląda jakoś super tragicznie, bo ropa cały czas utrzymuje się na wysokich poziomach, ale no nie na jakiś tragicznie wysokich poziomach. Wracając w zasadzie w okolice 1030 6 w tym momencie zmienność pozostaje podwyższona 7289 i do tego jeszcze mamy do czynienia z krakspredami, które są niższe niż jak do tej pory, ale no wciąż mimo wszystko znajdują się na wyższych poziomach. Krzywa terminowa też na wysokich poziomach w okolicach 5 dolarów. natomiast z perspektywą do cofnięcia. No przypomnę, że tutaj ten wykres bardziej logarytmiczny wygląda wygląda tak, jakby miał ochotę po tym pierwszym łupnięciu sobie przejść do być może rysowania jakiejś takiej struktury. Nie wiem, czy to można rysować na na spreach, ale czemu nie. Zobaczymy. Narysujemy, zobaczymy co się stanie. Czyli pierwsze łupnięcie w dół, a korek korekta na spredzie kalendarzowym i kolejne łupnięcie. No bo to prędzej czy później musi się tak skończyć. Jeżeli liczymy na koniec wojny, to różnic w dwóch seriach kontraktów muszą spaść, a wtedy to też powinno przełożyć się na spadek bieżącej serii futures. No i wtedy takim pierwszym miejscem docelowym mogłyby być okolice ostatniego ostatniego dołka, czyli o tutaj gdzieś 886. No generalnie drodzy państwo inwestorzy to sami w sobie jakoś tam super nie wierzą w nie wiadomo jak wielki spadek cen ropy. No Trump mówi, że będzie bardzo nisko, natomiast sami inwestorzy tutaj też w badaniu ankietowym Bank of America gdzieś może tutaj nam się uda zobaczyć tą tabelkę, bo to też gdzieś tutaj było. Chyba, że to nie w tym badaniu. No generalnie nie widzą jakoś bardzo nisko cen ropy, tylko bardziej tak przy 90 dolarach. Natomiast możemy sobie przejść szybciutko też przez tę ankietę Bank of America, co ciekawego tutaj się zadziało. No drodzy państwo, przepraszam, że tak przeleciałem i oczopląsu można dostać. Natomiast pierwsze co się rzuca w oczy, no proszę zobaczyć co się działo w maju 2026 w tym badaniu. Procentowo netto overweight equities, zmiana miesiąc do miesiąca. No to jest rekord w badaniu. Tak, wszyscy rzucili się dosłownie na akcję w maju 2026. 40% ankietowanych w ankiecie Bank of America mówi, że przeważa akcje. Koncentracja w rynku akcji, jak widać gigantyczna. Outlook. Procentowy odsetek mówiący o tym, że wyższe będą krótkoterminowe stopy, jak i będzie wyższa globalna inflacja również zawraca do poziomów niewidzianych oczywiście od roku tam gdzieś 2021-2022. E, i dalej, jeżeli chodzi o oczekiwania na następne 12 miesięcy co do rynku akcji, czyli high quality earnings will be low quality earnings. No i tutaj troszeczkę mniejszy odsetek niż jak w ostatniej ankiecie. Yyy, natomiast to też pokazuje, że w tym momencie no rynek nadal stawia na te high quality earnings, tak? Yyy, że to będzie ten driver i dodatkowo stawia na large caps will beat small caps. Także duże cupy będą bić małe kapy. No ale to wynika też z tego, co widzimy właśnie na rynku długu, z tego co widzimy na na higheldach. yk, który zaczął spadać. Yyy, więc tutaj no small cupy mają problem, no bo to jest dla nich wyższy koszt pozyskiwania kapitału, więc dopóki te jeldy się nie cofną, to yy large cupy mają te przewagę, bo nie mają takiego przecież zadłużenia. High momentum will beat, lowum. To widać ewidentnie, że rynek jest trendowy w tym wypadku zdaniem inwestorów. High grade will be high yield bonds. No to tutaj tylko 4% tak uważa. Natomiast value will be growth. No jak widać inwestorzy na value tak jak stawiali jeszcze w kwietniu, tak w maju niekoniecznie. Low volatility will be high volatility. No nie, też nie. Nikt nie chce spokojnych stoków, tylko chcą takie, co zasuwają. Tak, 24% uważa, że low volatility sobie nie da rady. I dalej co jeszcze tutaj ciekawego mamy? Largest jump in profit expectations. Szósty największy skok w oczekiwaniu poprawy zysków w historii tego badania. No ale to widzieliśmy po sezonie wyników, także te ta poprawa jest generalnie bardzo bardzo duża i szeroka. Natomiast dalej co jeszcze ciekawego mamy? yyy jak inwestorzy oczekiwaliby czy też opisywaliby globalną gospodarkę na przestrzeni następnych 12 miesięcy. Proszę zobaczyć mimo tego co się dzieje, no oczywiście stakflacja ma największy odczyt m w tym badaniu, natomiast spadło to w relacji do kwietnia. Natomiast co się stało z boomem? No uważają, że jest większa szansa na bum niż jak była w kwietniu, ale oczywiście no łącznie procentowo mniejsza niż stflacja. No niemniej jest to dosyć ciekawe podejście na tę chwilę. Także takie zmiany tutaj zachodzą i net taking higher than normal risk levels. No to akurat tylko troszeczkę większe ryzyko niż zazwyczaj. Aczkolwiek patrząc po poziomie gotówki, który spadł poniżej takiego poziomu, który sobie Bank of America wyznacza jako 3,9% w badaniu historycznym, im to tak wyszło, że jak gotówki jest poniżej 3,9, no to oznacza, że raczej rynek idzie na na podmłotek, no bo po prostu już nie ma komu dokładać nowych pieniędzy. Jak jest powyżej 3,9%, no to wtedy gotówka na rynku jest. No mieliśmy troszeczkę wyżej niż te 3,9. Potem poszło to pod młotek i koniec końców teraz mamy tej gotóweczki nieco mniej niż 3,9. Bums. Dum. Może net percent overwitties. Dobra, to już było. I teraz dalej jeszcze drodzy państwo. No okej. No tutaj to samo, tak? Czyli cash nie, bondy nie, equities, US, no top, topka. jeżeli chodzi o rotacje, no ale to wszyscy wiemy. Tu nic ciekawego z tego nie wywnioskujemy. Sentyment sektorowy, technology, banks, communication services, ale o tym też sobie mówiliśmy na tej naszej macierzy, jeżeli chodzi o o z kolei potencjał wzrostu, tak, przy wynikach. No i proszę zobaczyć most crowded trade, tak, long global semiconductors. 73% ankietowanych powiedziało, że to jest most crowded trade. No i trudno się nie dziwić, bo tutaj widzimy od Goldmana Prime Book. procent totalnej globalnej net ekspozycji na semis and semi equipment, no to wystrzeliło gigantycznie, więc to jest jakby potwierdzone też w tym co podaje Goldman. Natomiast software and services no szura po dnie. Także semisy no są generalnie wyciągnięte w pozycjonowaniu gigantycznie. Stąd, jak sobie mówiliśmy też o tym potencjalnym Geek Flipie czy o tym, o tym spadku gammy, to to, że o ile na indeks to niekoniecznie musi jakoś bardzo negatywnie wpływać, o tyle na część stoków, które są rozgrzane może, czyli w tym wypadku no najbardziej rozgrzane są semiconductors. Natomiast long magnitive and 7 to tylko 14%, long oil no to tutaj już tylko 6%, że to jest crowdede. Gold tylko 1%, więc tu już nie widzimy żadnych żadnych jakby poza semiconductors żadnych zatłoczonych trejów. Natomiast czego inwestorzy boją się najbardziej, czyli te long tail risk, a więc tail risk to są w rozkładzie statystycznym krzywej Gausa ryzyka długiego ogona, a więc takie, które mają małe prawdopodobieństwo wydarzenia, ale jak się wydarzą, to walą w rynek po prostu, że aż się trzęsie. No i te long tailor risk w tym momencie to jest second wave inflation, a więc ta druga fala inflacyjna, 40% ankietowanych uważa, że taka fala inflacyjna może przyjść. Oczywiście jeżeli ten konflikt dalej będzie podtrzymywany lub na przykład przepływ przez cieśninę no nie wróci do do pełnego przepływu, tylko nadal będą jakieś braki, które będą powodować, że ceny paliw będą podwyższone przez długi czas, co już zacznie się rozlewać. jakby nie zdołuje totalnie gospodarki, ale zacznie się już rozlewać szerszą falą na inflację. Goical conflict. I tutaj inwestorzy uważają, że już jest mniejsze ryzyko tego do 20%. Ale natomiast no ciągle jest yyy podwyższony właśnie procentowy udział takiego yyy chaotycznego wzrostu rentowności obligacji. Wydaje się, że właśnie z tym mamy do czynienia. już naprawdę rynek wygląda na to, że puściły mu nerwy. Tak obserwując na to, co się dzieje na poszczególnych jeldach i na te dynamiki zmian, to wygląda na to, że rynek już ma dosyć. Także to już się być może troszeczkę materializuje, co powoduje, że być może czas podejmować jakieś konkretne decyzje. A bubble 11%, private credit 6% to już zdecydowanie zmalało względem marca. No i tak drodzy państwo przechodząc przez tę ankietę to by wyglądało. Natomiast co tam na dziś ciekawego? No na dziś oczywiście Nvidia i szacowane swingi na Nvidi warte 350 miliardów dolarów kapitalizacji rynku. Dlaczego? Dlatego, że opcje implikują ruch Nvidi na 6,5% po publikacji wyników kwartalnych. W CMC Markets są też dostępne notowania po sesji, przed sesją. Część spółek 247, także można sobie tam też obserwować, co się dzieje ciekawego w ślad za publikacją wyników. 22:30 i 23 konferencja, jak dobrze pamiętam, to są te godziny, o których czasu polskiego Nvidia będzie nam raportować, a później będzie opowiadać o tym, co ciekawego się u nich w biznesie dzieje. Więc zobaczymy, czy faktycznie taka zmienność nam się tutaj na tych wynikach pojawi. No dobra, to wróćmy sobie do do naszych tematów, czyli mieliśmy rynek akcji, mieliśmy obligacje, mieliśmy ropę, to zerknijmy sobie co tam na naszym podwórku, no bo nasze podwórko no nie jest odizolowane, dostaje też po głowie 6%, dlatego się śmieję, czy nam Ministerstwo Finansów nie podwyższy przypadkiem tego, że zobaczymy nieco wyższe rentowności obligacji detalicznych, chociaż śmiem w to wątpić, ale może w każdym razie ponad 6% proc. Za 10olatki inwestorzy takich rentowności sobie na rynku żądają i to zaczyna już powoli też naciskać na rynek na rynek walutowy. Widzimy spadek wartości PLNa do euro do dolara. No nie jest to jakiś bardzo mocny spadek, no ale jak państwo widzą tutaj też nawet patrząc po liniach pionowych 17 kwietnia to jest dołek rentowności i szczyt siły złotego, taki lokalny. Później mamy słabość złotego wraz ze wzrostem rentowności. Później mamy lekkie umocnienie wraz ze spadkiem. I teraz mamy znowu wraz ze wzrostem rentowności kolejną falę słabości złotego. No można by powiedzieć, że przecież to jest nieintuicyjne. No rentowność rośnie, waluta się osłabia bez sensu. No właśnie niestety w czasach kryzysowych co nam to pokazuje? To pokazuje, że rynek się odwraca, a nie jest zachęcany wysokimi rentownościami. No wysokie rentowności y są fajne wtedy, kiedy czy też wyższe, kiedy wynikają chociażby z tego, że trzeba podnosić stopy, bo mamy jakiś bum gospodarczy, więc rynek żąda, jakby rośnie presja inflacyjna ze strony bumu gospodarczego. Rynek żąda trochę więcej jeldu za właśnie rozpędzoną gospodarkę, za to, że bank centralny będzie musiał troszeczkę stopy podnosić, no bo jest bum. No ale nie wtedy, kiedy mamy do czynienia kryzys, gdy bank centralny może być zmuszony do podwyżek stóp, co jest oczywiście tak generalnie trochę bez sensu, no ale takie mają tam założenia w modelach, że jak się zaczyna rozlewać presja cenowa na wynagrodzenia, efekty drugiej rundy, no bo paliwa są mniej dostępne, bo bilety lotnicze podrożały, to pracownicy pójdą do pracodawcy. Panie, nie wiem, Adamie, no tutaj bilet lotniczy mi podrożał, wakacje podrożały, proszę podwyżkę. Nie no, jakby efekt drugiej rundy w mniemaniu decydentów. No nie wiem, czy to tak zadziała w ogóle, na ile pracodawcy się godzą na tego typu podwyżki z tego tytułu, ale ale tak oni myślą tam w tych bankach centralnych. W każdym razie, w każdym razie widać ewidentnie, że jesteśmy w sytuacji kryzysowej, gdzie wyższy yeld nie przyciąga kapitału, tylko go odpycha. Natomiast to nadal nie kładzie się cieniem na rynku akcji. No i tu można dojść do podejrzenia, co rynek sobie wymyślił. Rynek sobie wymyślił, że działania osłonowe albo krótkotrwałość tego konfliktu doprowadzi do surowcowego ożywienia gospodarki. Czyli jakkolwiek to nie brzmi dziwnie, że dzięki działaniom osłonowym no dalej będzie podtrzymywany wzrost gospodarczy, a z kolei ceny surowców no to jest jakby hossa surowcowa dla spółek, które się tymi surowcami zajmują. Więc mamy do czynienia z wyceną być może takiej ćwiartki cyklu, gdzie mamy akcje i surowce w jednej ćwiartce, co jest jakby nie wynika z popytu samej z siebie gospodarki, tylko z szoku. No ale trudno to uplasować w innym miejscu na tej ćwiartce niż tutaj. No bo inaczej nie dałoby się wyjaśnić, co robią akcje tu przy tak wysokich jeldach. Powinny być zdecydowanie niżej, a nie są. Natomiast jak jeldy spadną, no to akcje w tym właśnie takim powiedzmy bumie wtedy, no mogą być wyżej. Więc to będzie też bardzo interesujące, bo to samo w Stanach Zjednoczonych, tak jak sobie powiedzieliśmy, to też tak może wyglądać. No bo proszę zobaczyć, że na samym S&PU, no jesteśmy oczywiście poniżej tych poziomów implikowanej zmienności, co nie zmienia faktu, że nadal rynek na przykład w terminie miesiąca sobie wycenia okolice 7750. I to nie są jakieś wygórowane wtedy poziomy, tylko takie, które rynek wycenia w ciągu miesiąca. Czyli gdyby się wojna skończyła, ropa by spadła, jeldy by spadły, to zobaczyć 7750 nie byłoby niczym w skali miesiąca dziwnym. Yyy, natomiast yyy to co nas tutaj troszeczkę no jakby co się musi naprawić, żeby móc mówić o takim większym riscon, no to musi się poprawić Hyk. Czyli korpojeldy muszą zacząć spadać, a to żeby się zadziało to muszą spadać też jeldy obligacji skarbowych. Więc wtedy HG nam się poprawi, wróci do risk on. No na razie ten risk on jest trzymany przez garstkę spółek, natomiast cała reszta kuleje, no bo dostaje po głowie przez ogólnie wysoki obligacji, ale ja zakładam, że to nie jest do utrzymania, że ten rynek obligacji no daje jednak w kość pomału i będzie wymuszać pewnego rodzaju działania decydentów. Cóż jeszcze, drodzy państwo, ciekawego? To zerknijmy sobie jeszcze na krypto, które też uległo korekcie pod ostatnim pod ostatnim ciężarem. czy to właśnie zacieśniania warunków finansowych, ogólnie ujmując poprzez wzrost rentowności, czy chociażby Hyk, który też jest takim dobrym barometrem tych warunków finansowych, czy też właśnie czy też właśnie lekkie cofnięcie na indeksach, ale no to co się dzieje na rynku repo w Stanach Zjednoczonych przechodzi po prostu najśmielsze pojęcie. to nawet tego się aż tak nie spodziewałem, bo stopy na rynku repu po prostu lecą na łeb, na szyję i to jest dosyć niesamowite, w jaki sposób inwestorzy w tym momencie luzują warunki finansowe na krótkim końcu krzywej. No proszę zobaczyć, że my mówimy, czy jest narracja o tym, że rynek gra podwyżki stó procentowych i to Fed nawet na koniec tego roku, że Wars do końca roku będzie zmuszony podnosić stopy. Tak myśli rynek. Ale zobaczmy co się dzieje na tym krótkim końcu krzywej na stopie sofr, która jest stopą jednodniowych pożyczek. Najważniejszą stopą pożyczek dla rynku obligacji, dla rynku akcji, dla funduszy Hedgechfunds Multiristrategy. Tu się buduje dźwignię finansową, to ten koszt pożyczania pieniądza spadł do najniższego poziomu od października 22 do 3,53%. Więc z jednej strony mówimy sobie o wzroście jeldów, a z drugiej strony mówimy sobie o tym, że na rynku nic złego takim jakby rynku rynku w środku się nie dzieje. I to jest dosyć niesamowita historia, bo ten rynek też w teorii mógłby wymuszać jakiś wyższy wyższy jeld, a tego w ogóle nie robi. Jak sobie popatrzymy na to, co się dzieje właśnie na tych, w tych dwóch światach, to widzimy z jednej strony potężnie rosnące jeldy na długim końcu, a z drugiej strony spokojny handel czy też spadek w zasadzie rynkowych stóp procentowych na krótkim końcu. I to też w pewnym stopniu może tłumaczyć, dlaczego nie ma takiej tragedii, bo rynek Repo daje bardzo tanie i coraz tańsze finansowanie inwestorom, którzy mogą budować dźwignię. No to wyobraźmy sobie co się może wydarzyć jeżeli spadnie długi koniec przy jednocześnie okej może jakimś końcowomiesięcznym podbiciu na krótkim końcu, ale to nadal będzie bardzo niska stopa rynkowa, a długi koniec spadnie. Tak? No to jest niesamowite, co się tutaj dzieje i jak bardzo ten ta część luzuje warunki finansowe krótkiego finansowania. Oczywiście stopy dyskonta na długim końcu są podbijane, ale ja zakładam, że to nie jest trwałe, że to też wreszcie się cofnie. Nawet jakby tutaj stopa sofr lekko zaczęła zawracać, to i tak koniec końców wydaje się, że wtedy ten długi koniec może przeważyć. No to jest też coś do obserwacji. Natomiast no jesteśmy świadkami pewnego rodzaju bardzo dużej bardzo dużej anomalii, gdy Sofry jest poniżej FFR na poziomach właśnie w momencie, kiedy trwało bardzo duże luzowanie polityki monetarnej przez chociażby czy wcześniej QE, czy chociażby przez schodzenie środków z rewers Repo. Także to też jest coś na co trzeba by zwrócić mocno mocno uwagę. w jaki sposób tutaj rynek się pozycjonuje i dzięki temu też mamy do czynienia z sytuacją, w której w której nie ma takiej tragedii. Tak mi się wydaje, że to może być też coś, co odpowiada za to, że nie jest tak źle, jakby mogło być właśnie z tego z tego tytułu. No ale zobaczymy jak to dalej się, drodzy państwo po potoczy. Także podsumowując nasze dzisiejsze spotkanie. Rynek na każdym froncie pokazuje nam przegrzanie semiconductors. Czy to ankieta Bank of America, czy to ankieta, czy też dane Goldmana. Inwestorzy na all in w akcjach i za bardzo nie chcą się ich pozbawiać. Natomiast rynek obligacji no rzuca w oczy po prostu czerwonym światłem, że hej, czas skończyć z tą narracją wojenną, czas zmienić te narrację, bo inaczej będzie duży bałagan i w tym bałaganie później będzie ciężko go zacząć sprzątać. Także z tej perspektywy i tej perspektywy czasu, no mówiliśmy sobie wcześniej, że do końca maja jest taki czas na ogarnięcie tematu cieśniny, bo inaczej naprawdę zaczną się fizyczne problemy, fizyczne braki na początku paliwa lotniczego, później przejdziemy sobie w stronę diesla, więc tego chyba nikt nie chce. Także zobaczymy jak to założenie się sprawdzi. A jeżeli do tego założenia dojdzie, to później popatrzymy sobie na tę tabelkę. w jaki sposób ta tabelka będzie ewentualnie realizowana, czy faktycznie dojdzie też do sytuacji, w której dzięki spadkowi, dzięki spadkowi stóp dyskonta i jeldów uda się wynieść kolejną kolejnym ruchem Sentpika. Natomiast dziś przypomnę, że mamy wyniki NVIDIA. 6,5% rynek opcji wycenia taki ruch i jesteśmy na krawędzi negatywnej gammy. Więc z tej perspektywy znowu, jeżeli doszłoby do gorszych wyników lub gorszej interpretacji tych wyników, no to przy takiej gammie no nie ma siły, tak? No nie ma siły, żeby to się trzymało wysoko. Także konkluzja też jest taka dla S&PA, jak sobie mówiliśmy, że powiem państwu, kiedy FOMO się skończyło i że te te gammę traktujemy jako trailing stop, no to to ten trailing stop prawdopodobnie jest już gdzieś blisko lub wręcz został zrealizowany. I kto tutaj komu się udało złapać ten ruch, który od dołka wyniósł 18% na wynikach lub też nawet mniej, no to ten się z tego cieszy i patrzy i obserwuje co dalej się będzie działo. No bo po prostu no jakie wyniki będą to wiedzą tylko w Nvidii. Natomiast reszta tego nie wie. A że jesteśmy jakby w w tym środowisku takim, że może być różnie, no to to już jest kwestia jak to podchodzi do do ryzyka. No najlepsze się skończyło. O tak, takie jest podsumowanie. Na razie najlepsze się skończyło. FOMO się skończyło i czekamy na kolejne impulsy. I ten kolejny impuls musi przyjść w tym momencie dla rynku akcji z perspektywy rynku obligacji, jakbyśmy tak patrzyli na na globalne makro. i dopiero rynek obligacji może dać zielone światło kolejną nogą yyy rynkowi akcji, zakładając CTERis Paribus, że wyniki rynku akcji się w żaden sposób nie pogorszą, ani w realnej gospodarce, że też nic się nie pogorszy. I tym drodzy państwo byśmy kończyli nasze dzisiejsze spotkanie, za które serdecznie państwu dziękuję i oczywiście zapraszam na kolejne nasze spotkania życząc spokojnego, udanego dnia. Także wszystkiego dobrego. K
