Rynki finansowe wpadły w panikę z powodu shutdownu? NIE! [Shutdown USA i GPW]

Rynki finansowe po shutdownie rządu USA: analiza bez paniki

W najnowszym odcinku Telewizji Biznesowej analityk Tickmill, Marcin Kiepas, rozwiewa obawy związane z zamknięciem rządu federalnego w USA. Czy rynki wpadły w panikę? Ekspert wyjaśnia, że reakcja inwestorów jest umiarkowana – wzrosty na Wall Street w trzecim kwartale przeważyły nad obawami, choć kontrakty terminowe wskazują na ostrożność.

Wpływ na dane makroekonomiczne i decyzje Fed

Shutdown oznacza brak publikacji kluczowych raportów, w tym piątkowych danych o zatrudnieniu (payrolls), które miały wpłynąć na oczekiwania co do obniżki stóp procentowych przez Fed. Mimo to, ekspert zakłada kontynuację cięć stóp w październiku i listopadzie, co wspiera optymizm dla rynków. Brak payrolls nie zatrzyma trendu obniżek, nawet przy silnym wzroście PKB w USA.

  • Opóźnione dane: raporty o zasiłkach i zamówieniach.
  • Scenariusz bazowy: krótkotrwały shutdown, bez długoterminowych skutków.

Sytuacja na GPW: konsolidacja i perspektywy hossy

Na warszawskiej giełdzie indeks WIG20 oscyluje wokół 2800 pkt, w fazie konsolidacji po korekcie z sierpnia (wpływ CIT dla banków). Marcin Kiepas prognozuje możliwą falę spadków do 2650-2700 pkt, jeśli shutdown przedłuży się, ale podkreśla kontynuację hossy do wiosny 2026 r. Polska gospodarka rośnie dynamicznie, co faworyzuje małe spółki (mWIG40).

  • Impulsy z Wall Street: kluczowe dla kierunku GPW.
  • Strategia: kupuj korekty, jak w kwietniu po zamieszaniu celnym.
  • Pozytywne czynniki: obniżki stóp NBP, napływ kapitału z rynków wschodzących.

Rynek walutowy: stabilny złoty i słabnący dolar

Para EUR/PLN stabilizuje się wokół 4,26 zł, z konsolidacją od miesięcy. Dolar osłabnie do 3,55 zł w scenariuszu bazowym (obniżki Fed), choć batalia o Fed (odwołanie chairwoman Yellen) może przyspieszyć przecenę. Osłabienie USD wspiera rynki emerging markets, w tym Polskę.

Ten wywiad to must-watch dla inwestorów śledzących globalne trendy. Subskrybuj kanał po więcej analiz SEO-optymalizowanych treści finansowych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Marek Klapa, Polskie Radio 24. Witam bardzo serdecznie widzów Telewizji Biznesowej. A my już teraz łączymy się z Marcinem Kiepasem, analitykiem Tikmal. Dzień dobry. Cześć. >> Dzień dobry. Cześć. Witam >> Marcinie. Zacznijmy od informacji, która dzisiaj rano 1 października obiegła cały świat, bowiem właśnie przed południem 1 października nagrywamy naszą rozmowę. Chodzi o zamknięcie rządu. Niektórzy tak to określają, inni mniej literacko. Po prostu shutdown. mniej literacko, no po angielsku to się tak nazywa i jeszcze inni no właśnie problemami związanymi z amerykańskim budżetem. I moje pytanie do ciebie, bo media bardzo często mówią o tym, a no parki narodowe w Stanach będą zamknięte, nie będzie można obejrzeć sobie sekwoi w konkretnym rezerwacie, ale to nie o to chodzi, bo tak naprawdę to jest dużo głębszy problem, który rzutuje też na to, co dzieje się na rynkach. >> No tak. No wytłumaczmy naszym widzom y którzy może nie wiedzą albo jeszcze nie zdążyli doczytać, że pracownicy generalnie nie ma finansowania dla rządu, bo prowizorium budżetowe zostało odrzucone i pracownicy federalni zostali wysłani na przymusowe urlopy. Efekt jest taki, że instytucje publiczne, ten element administracji publicznej federalnej nie pracuje. Tak dla z punktu widzenia rynku finansowych, inwestorów, które czy ludzi, którzy są na rynkach finansowych, obserwują te rynki, takim nam najbardziej zauważalnym skutkiem będzie to, że część danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, tych danych przygotowanych właśnie przez instytucje federalne, nie te dane zostaną opublikowane. Dziś to będzie jeden raport na temat wydatkach sektorze sektora budowlanego. Natomiast najważniejszym takim raportem, o którym pewnie, o których wszyscy słyszeli, to który nie zostanie opublikowany, to będą piątkowe dane o sytuacji na amerykańskim rynku pracy, czyli te powszechnie znane payrollsy. Te tych danych nie będzie. jeszcze kilka innych raportów, między innymi nie będą opublikowane czwartkowe dane o zasiłkach, dane o zamówieniach i i to niejako będzie to niejako będzie namacalne, czyli to najważniejsze rynkowe wydarzenie, piątkowe dane z rynku pracy, które miało stanowić ważny punkt odniesienia do tego jak będą kształtowały się oczekiwania odnośnie przyszłej przyszłych poniżek 100% przez Fed, bo Fed jak wiemy wstąpił, wszedł na drogę obniżania stóp procentowych. Oczekuje się, że i na październikowym, i na kolejnym posiedzeniu te stopy będzie ciął. To jest pewnie w cenach, ale rynek wciąż zadaje sobie pytanie, do jakiego poziomu te stopy spadną. No i piątkowe dane miały pomóc w odpowiedzi na to pytanie. No to tych danych nie będzie. Natomiast czy rynki finansowe są zaniepokojone? Tak, zadaję pytanie i od razu próbuję odpowiadać. >> Bardzo proszę. Trochę, trochę tak, a trochę nie. No widzieliśmy wczoraj na y, widzieliśmy wczorajszą sesję na Wall Street. Pomimo, że w zasadzie nawet rynki predykcyjne pokazywały, że jest duże prawdopodobieństwo do tego, że do tego, że do zamknięcia rządu dojdzie, no to wczoraj na Wall Street mieliśmy wzrosty. Znaczy dla inwestorów ze Stanów Zjednoczonych ważniejsze było dobre zamknięcie bardzo udanego przecież dla Wall Street trzeciego kwartałhm >> a nie obawy związane z zamknięciem rządu. Pewnie to wynikało z faktu, że wszyscy, zresztą ja podobnie yyy zakładamy, że to raczej będzie takie coś krótkotrwałego, że to nie będzie 35 dni, jak miało miejsce na przełomie 2018 i 2019 yyy roku. Natomiast jak sobie popatrzymy na notowane dziś w środę rano 1 października kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy, to zobaczymy tam spore minusy. Więc no widać, że generalnie zamknięcie rządu nie powoduje dużego strachu na rynkach. To nie jest tak, że przed zamknięciem yyy bo przecież ten scenariusz nam się y rodził po po powoli, trwała mocna realizacja zysku. Wręcz przeciwnie, wczoraj obserwowaliśmy wzrosty, ale skoro już to zamknięcie jest, no to tak profilaktycznie, tak zakładam, że inwestorzy w Stanach sobie myślą, no to profilaktycznie no zrealizujmy zyski, szczególnie, że jest co realizować. Amerykańskie indeksy są blisko swoich rekordowych poziomów. Yyy i taki scenariusz na najbliższe sesji póki co zakładam. >> Dobrze, to teraz ze Stanów Zjednoczonych przenieśmy się do Europy, a może konkretnie do Polski. Jestem ciekawy jak interpretujesz to co dzieje się w tej chwili na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych, bo jakiegoś takiego jednoznacznego kierunku nie mamy, ale jednak tak jak rozmawialiśmy nawet przed programem, tutaj ten poziom 2800 i wokół tego poziomu dużo się dzieje. A zatem pytanie czy to są dobre informacje dla inwestorów, czy czy możemy spodziewać się jakieś jakiejś wyprzedaży. No to tak krótkoterminowo spadające. Najpierw wróćmy do tego zamknięcia rządu. Kontrakty. Kontrakty na amerykańskie indeksy są na minusach. To ściągnęło kontrakty na europejskie indeksy. Początek sesji w Europie i również u nas na giełdzie w Warszawie jest na minusach. Minusy nie są duże, więc generalnie sprawa zamknięcia sesji jest sprawą otwartą. To w jakim kierunku nasz rynek pójdzie w następnych dniach głównie zależeć będzie od tego jak będzie zachowywała się giełda na Wall Street. Sądzę, że główne impulsy będą płynęły właśnie stamtąd. Oczywiście cały czas też spływają nam wyniki spółek i dziś na przykład będziemy mieli wyniki yyy CCC posesji, ale to są już takie wyniki spółek już mają indywidualny wpływ na zachowanie tychże spółek. Natomiast jeżeli chodzi o taką ogólną szeroką ocenę sytuacji na giełdzie w Warszawie, no to powiem szczerze, jestem troszeczkę w kropce, bo po pierwsze pod koniec sierpnia yyy w trzeciej dekadzie sierpnia o słońce nam wychodzi. Być może, być może to jest jakiś dobry sygnał dla, dla giełdy w Warszawie, że nie tylko będzie zielono, tak jak za moimi plecami, ale że słońce zaświeci również dla giełdy w Warszawie. Ale wracając do tego głównego wątku, pod koniec sierpnia yy zrodziła nam się spora korekta wywołana głównie informacją, wywołana głównie przez banki i przez informacje o tym, że banki będą miały podwyższony CIT, co uderzyło w ten sektor, mocno go przeceniło. Chociaż to nie jest tak, że ta korekta była tylko związana z bankami. Jeżeli sobie zerkniemy na kilka innych europejskich indeksów, to też zauważymy, że ta końcówka sierpnia w Europie też była nieco gorsza. Więc podejrzewam, że nawet gdyby nie było tematu z bankami, to też jakiś rodzaj korekty, jakiś rodzaj realizacji zysków na na warszawskich indeksach byśmy czy czy na szerokim rynku, bo bo tutaj za daleko wybiegam mówiąc, znaczy za szeroko obejmuję ten rynek mówiąc, że na wszystkich indeksach, bo przecież wiemy, że SWIG 80 miał poprawiał swoje rekordy we wrześniu. Ale wracając, więc zakładam, że i tak jakaś korekta miałaby miejsce. Jak patrzę teraz na wykresy indeksu WIG, czyli tego szerokiego, szerokiego indeksu obejmujących szeroki rynek czy indeksu WIG 20, no to tak. Po pierwsze po bardzo dobrej pierwszej połowie roku widzę korektę, widzę falę spadków w końcówce w końcówce sierpnia. Teraz ostatni miesiąc to w zasadzie jest konsolidacja notowań. WIG 20 krąży wokół poziomu 2800. Raz próbuje go bronić, ale gdy już obroni, to nie rośnie, tylko znów się cofa. Mamy typową konsolidację. No i teraz pytanie, czy ta konsolidacja to jest budowanie takiej bazy pod nową falę wzrostów, czy to może jest przerwa przed jeszcze jedną falą korekcyjnych spadków. I gdybym gdyby przyjął, że zamknięcie tutaj wracam znów do Stanów Zjednoczonych jako tego źródła głównych impulsów giełdowych dla naszego rynku. Jeżeli by przyjąć, że zamknięcie rządu potrwa nie wiem dwa, trzy tygodnie, czyli będzie długie i to sprowokuje realizację zysków, korektę również na Wall Street, bo tam rynek też jest tam rynek jest mocno wykupiony. No to wtedy w sposób naturalny trzeba by założyć, że na giełdzie w Warszawie będziemy mieli jeszcze jedną falę spadku. Wig 20 gdzieś zejdzie zejdzie w okolice 2700, może 2650. szeroki wik cofnie się w okolice 100 000 punktów, tam korekta się zakończy i później pojawią pojawi się nowa fala wzrostu, bo ja nie mam wątpliwości, że to jeszcze nie jest koniec hossy na giełdzie w Warszawie, że spokojnie ta hossa może trwać y do gdzieś do wiosny 2026 roku, zarówno u nas, jak i w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. to żebyśmy też yyy wiedzieli. No i wtedy taki scenariusz takiego korekcyjnego zygzaka ABC, czyli fala A w sierpniu, w końcówce sierpnia. Teraz ta stabilizacja jest falą B i jeszcze jedna spadkowa fala C. To to byłby taki scenariusz książkowy. No >> musimy czekać. Tak, >> czekamy, ale podtrzymujesz swoje wcześniejsze prognozy, które już od dawna formułujesz u nas w naszym programie, że jednak ta hossa jeszcze trochę potrwa w Warszawie. >> Tak, tak. Tutaj jestem pewien co do tego, że jest przestrzeń do wzrostów, indeks, że hossa będzie kontynuowana. Dwa główne powody to po pierwsze w Stanach Zjednoczonych obniżają stopy procentowe yyy i to obniżają stopy procentowe kiedy w sytuacji kiedy tamta gospodarka nie jest w recesji tylko się bardzo dobrze rozwija, to siłą rzeczy musi napędzać wzrosty na Wall Street. A skoro wzrosty na Wall Street no też w górę będą szły inne indeksy. U nas też przecież czekamy na obniżki stóp procentowych. na kolejne obniżki stóp procentowych to też powinno zwiększać atrakcyjność giełdy. Dodatkowo nasza gospodarka yyy dobrze się rozwija, tak to to notuje jeden z najwyższych wzrostów całej Unii Europejskiej, więc zyski spółek też będą się poprawiać. Dlatego nie przypadkiem jest to, że o ile WIG, WIG 20, MIG 40 koryguje, indeks SWIG 80 nie tak dawno poprawiał swoje rekordy. Sądzę, że na tej poprawie, na tym szybszym wzroście gospodarczym najwięcej zyskają właśnie małe spółki, które najszybciej będą poprawiały zyski. Więc nie mam wątpliwości, że hossa będzie kontynuowana. I od razu też można powiedzieć, że najlepszą strategią inwestycyjną w każdej hosie jest po prostu wykorzystywanie wszelkich korekt, spadków do otwierania pozycji. To sprawdziło się między innymi w kwietniu, gdy było to wielkie, ogromne zamieszanie z cłami, co nam bardzo mocno obniżyło indeksy i sądzę, że to sprawdzi się w tej chwili. Tylko pytanie, nie mam jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy korekta jest już za nami, >> że ta stabilizacja na przykład WIG 20 to jest budowanie bazy pod kolejną wzrostą czy wzrost pod kolejny impuls wzrostowy, czy może jednak czeka nas jeszcze jedna fala realizacji zysków? To pytanie pozostaje otwarte. bardziej się skłaniam yyy ku opini, że jednak lepiej przygotować się na jeszcze jedną falę wzrostów, że ten scenariusz jest nieco bardziej prawdopodobny. Natomiast końcówka roku w mojej opinii będzie dobra dla polskiego rynku akcji również dlatego, że skoro będą obniżki 100% w Stanach, no to ten kapitał ze Stanów Zjednoczonych będzie szukał lepszych stóp zwrotu, rozpłynie się po świecie. Tutaj już pojawiają się analizy, że końcówka roku będzie dobra dla rynków wschodzących. Również oczekiwane jest osłabienie dolara, a istnieje bardzo duża korelacja między słabnącym dolarem a rosnącymi indeksami giełd krajów zaliczanych do rynków wschodzących. A my pomimo, że jesteśmy 20 największą gospodarką świata, to gdzieś ciągle na tej na tej granicy, w tym koszyku z rynkami wschodzącymi jesteśmy. Marcinie, jeszcze chciałbym cię zapytać o kwestie związane z walutami, bo obserwowaliśmy, gdybyśmy tak sobie rozrysowali wykres z ostatnich, nie wiem siedmiu dni, mniej więcej tydzień, to był taki moment w piątek, kiedy dolar zdrożał, nawet tam w którymś momencie było, popraw mnie, jeśli się pomylę, bo mówię z pamięci 367 w którymś momencie. No a potem to gdzieś tam zaczęło zaczęło wracać. W tym tygodniu już takich poziomów nie obserwowaliśmy. Euro się umacnia względem złotego. Jak można wyjaśnić to, co dzieje się na rynku walutowym teraz i czego możemy spodziewać się również biorąc pod uwagę to całe otoczenie, czyli też shutdown w Stanach Zjednoczonych, no i inne rzeczy, które które są brane pod uwagę przez inwestorów. to co dzieje się na parze dolar złoty, czyli ten ten wzrost nie tak dawny z okolic 3,58 właśnie gdzieś tam w okolice 3,66, no to była prosta pochodna tego co obserwowaliśmy na eurodolarze. Tutaj para dolar złoty to jest prosty cross, czyli zachowanie, pochodna zachowania pary Europ, która generalnie pozostaje stabilna i zachowania euro USD. Yyy, owszem, na dolarze mieliśmy spore zmiany, bo zmieniała się zmieniało się nastawienie do dolara na rynkach globalnych. Natomiast generalnie jak patrzymy na rynek złotego właśnie przez pryzmat tej najważniejszej polskiej pary, której i waluty, której rozliczana jest większość handlu, czyli pary euro PLN, no to tutaj od pięciu sześciu miesięcy obserwujemy taką konsolidację, stabilizację. tam niewiele się dzieje. Od dołu jak rynek wróci, euro spadnie do 4,23, to natychmiast znajdują się kupujący. I w drugą stronę jeżeli był moment, że euro podrożało do 429, natychmiast znaleźli się sprzedający i i ten rynek wrócił. W tej chwili od kilku miesięcy Europa się wokół 42,6. Mamy typową konsolidację, zresztą konsolidację do jakiej nas ta para w zasadzie przyzwyczajała, bo poza pewnymi epizodami na rynku generalnie Europ zachowuje się bardzo stabilnie. Natomiast co może być co co może być w najbliższym czasie? No zakładam, że Europ, że para Europej pozostanie stabilna. Natomiast jeżeli chodzi już o yyy dolar złoty, no to tutaj odpowiedź nie jest taka jednoznaczna, bo yyy oczekiwane obniżki stóp procentowych przez Fed, a zamknięcie rządu tych obniżek stóp%owych w żaden sposób nie zatrzyma. Co więcej, w ostatnim czasie Fed z Atlanty publikuje taki szybki szybki odczyt, szybki wskaźnik pokazujący jak może kształtować się wzrost PKB. No i w trzecim kwartale te te wyniki są jeszcze lepsze niż w dobrym drugim kwartale i to też nie ograniczyło oczekiwań na obniżli stóp procentowy. Więc w sytuacji kiedy rynek czeka na obniśli stóp procentowy w sposób naturalny dolar powinien być pod presją. I póki co dla mnie to jest ten scenariusz w tej chwili w tej chwili bazowy. To jest jeden z tych czynników, który będzie wpływał na dolara. Drugi czynnik jest bardziej polityczny. [Muzyka] Może nasi widzowie pamiętają, że toczy się batalia wokół odwołania zarządu Fed pani Kuk. >> Batalia sądowa tej batalii sądowej, bo sądy też jednak będą pracowały pomimo zamknięcia, pomimo braku finansowania i zamknięcia rządu. Od tej batalii będzie zależało jaki rynek będzie postrzegał i przyszłe obniżki 100% i dolara. Jeżeli uda się przed lutym odwołać Kuk, no to wtedy jest duże prawdopodobieństwo tego, że administracja prezydenta Trumpa generalnie, tak mówiąc kolokwialnie, przejmie Fed. tam już nie nie będzie tam zmieni się całkowicie układ sił y i to co prezydent Trump będzie chciał zrobić ze stopami procentowymi no to osoby, które znajdą się w Fed, osoby przez niego wyznaczone będą prawdopodobnie robiły i to byłoby spore zagrożenie. To po pierwsze oznaczałoby głębsze obniżki stóp procentowych dla w USA i z drugiej strony y takie pogorszenie sentymentu do zaufania do amerykańskiego dolara i wtedy istniałaby przestrzeń do większego osłabienia, do większej przeceny dolara. wtedy zakładam, że za para euro USD doszła, mogłaby nawet przetestować okolice y 1,25 lub wyższe, co w relacji do złotego mogłoby oznaczać nawet zejście dolara gdzieś w okolice 340. Natomiast to jest scenariusz skrajny. Jeżeli chodzi o taki scenariusz bardziej prawdopodobny, no to sądzę, że na fali tych obniżek 100% euro dolar dojdzie maksymalnie do 1,20. Raczej nie wyżej. Znaczy na pewno raczej nie w sposób trwały, nie za kości tam wyżej. Co oznacza, że praktycznie okolice 3,55 w relacji dolar złoty to będzie taki dołek, dolarowy dołek dla naszej waluty i i ten scenariusz przyjmuje za obowiązujący. >> Marcin Kiepaz, analityk Tikmill był moim i państwa gościem. Bardzo dziękuję Marcinie za rozmowę, za twoją analizę i za to, że podzieliłeś się swoimi spostrzeżeniami na temat rynku. Dzięki. A ja tylko przypomnę, że oglądają państwo telewizję biznesową już za moment. Tak patrzę na naszą rozpiskę. Kolejne interesujące tematy. Zostańcie państwo z nami. Do zobaczenia. M.

Przewijanie do góry