Omówienie najważniejszych wydarzeń tygodnia na GPW:
Szalony tydzień na GPW! CCC zanotowało spadki, XTB zaskoczyło pozytywnymi wynikami, a Tauron bije rekordy. Co stoi za tymi zmianami? Przekonaj się w najnowszej analizie!
- CCC: Spadek akcji o 11% – największy od 3 lat. Co wpłynął na ten wynik? Czy to tylko chwilowe zawirowania, czy początek większych problemów?
- XTB: Rekordowe przychody i wzrost liczby aktywnych klientów. Sprawdź, jak dom maklerski radzi sobie na dynamicznie zmieniającym się rynku.
- Tauron: Nowe szczyty i plany powrotu do wypłaty dywidendy. Czy to sygnał nadchodzących zmian w spółkach Skarbu Państwa?
-
Przymusowy wykup akcji: Czy zmiany w prawie są konieczne? Jak obecne przepisy wpływają na inwestorów indywidualnych?
- Sztuczna inteligencja (AI): Dlaczego polskie firmy wciąż rzadko korzystają z AI? Jakie są tego konsekwencje dla polskiej gospodarki?
Oprócz analizy bieżącej sytuacji na GPW, film porusza również kwestię zmian w prawie dotyczących przymusowego wykupu akcji oraz omawia problem niskiego wykorzystania sztucznej inteligencji w polskich firmach. Ten odcinek Gospodarczego Przeglądu Wydarzeń to obowiązkowa pozycja dla każdego inwestora zainteresowanego polskim rynkiem.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Krach na akcjach CC. W środę 30 kwietnia zaliczyły one największy jednodniowy spadek od trzech lat. Co takiego się tam stało? Z kolei XTB nie ma tego problemu. Pokazało szacunki za pierwszy kwartał 2025, a kurs wszedł na nowe szczyty wszechczasów. W tle z kolei majaczy potencjalna transakcja ABB. Sukcesy może też zaliczyć na swoim koncie kurs Tauronu, który podtrzymał swoją politykę dywidendową, a prezes spółki otwarcie przyznał, że zwraca uwagę na kurs akcji. No czy to jest jakaś nowa jakość w spółkach skarbu państwa? Tego bym sobie na pewno życzył. Podobnie jak życzyłbym sobie zmian w przymusowych wykupach akcji na GPW, które jak na razie są wybitnie niekorzystne dla inwestorów indywidualnych. Ale stowarzyszenie inwestorów Indywidualnych wyszło ze swoją propozycją zmian w tym zakresie. I ja otwarcie przyznaję, że te zmiany popieram. Nie popieram za to tego, że Polska jest niezmiennie w ogonie wdrażania rozwiązań sztucznej inteligencji, a polskie firmy dalej rzadko stosują te narzędzia w swoim biznesie. Przynajmniej na to wskazują najnowsze badania. O tym wszystkim będzie dokładnie w tym odcinku gospodarczego przeglądu wydarzeń. A jeśli interesują was wydarzenia z gospodarki ogólnoświatowej, z rynków międzynarodowych, to też koniecznie zachęcam was do oglądania fineków takich jak ten o tutaj. A my zaczynamy. Partnerem odcinka jest XTB, polski dom maklerski, gdzie możesz inwestować całkowicie bez prowizji do nawet 100 000 € obrotu miesięcznie. Dzięki XTB możecie również odebrać całkowicie bezpłatnie pełny kurs dla początkujących o inwestowaniu. Jak to zrobić? opowiem na końcu tego materiału. Dołącz do prawie 2100 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za wszystkie ponad 68 000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] W środę 30 kwietnia akcje CC spadły o 11% i był to największy dzienny spadek notowań tej spółki od trzech lat. Powodów było kilka. Ostatecznie wynik za 2024 rok okazał się niższy od zapowiadanych wcześniej danych wstępnych. W lutym spółka podała wstępne wyniki za czwarty kwartał, według których to przychody miały wynieść 2,87 miliarda, a bidda około 525 milionów złot. Ostatecznie te wartości były niższe, co CC tłumaczy, przesunięciem rozpoznania sprzedaży hurtowej na kolejne okresy ze względów księgowych i ostrożnościowych. I tu cytuję: "W wyniku ustaleń z audytorem przesunięciu w czasie uległo rozpoznanie transakcji hurtowej, która konserwatywnie zostanie ujęta w kolejnych okresach sprawozdawczych w momencie realizacji płatności przez odbiorców. No to brzmi niewinnie, co prawda, ale zastrzeżenie audytora co do zapowiadanych cyferek to zawsze jakaś lampka ostrzegawcza dla kursu, zwłaszcza gdy ten kurs zdaje się dyskontować skokową poprawę biznesu. Dodatkowo rynek mógł także negatywnie odebrać brak komentarza na temat bieżącej sprzedaży na początku 2025 roku, co było dotąd standardową praktyką przy okazji raportów okresowych dla CZC. Te informacje mają jednak zostać przedstawione dopiero 12 maja podczas zaplanowanej konferencji. Prognozy na pierwszy kwartał 2025 roku są i tak ostrożne. Spodziewane jest wyhamowanie dynamiki wzrostu sprzedaży, wyhamowanie dynamiki zysków, między innymi z powodu niekorzystnej pogody i osłabienia się nastrojów konsumenckich. Też wysoka baza będzie czyniła wyjątkowo dobry wynik z ubiegłego roku, trudny do pobicia. Najłatwiejsza część drogi do poprawy rentowności w CDC już została zrealizowana, a dalsze cięcie kosztów i oszczędności jest już trudniejsze. Mimo to CDC podkreśla, że cały czas walczy o te dalsze obcinanie kosztów. W czwartym kwartale 2024 wskaźnik kosztów do przychodów spadł o 5 punktów procentowych rok do roku do poziomu 38%. Y, największe oszczędności zanotowano tu w ramach Modivo. To przełożyło się z kolei na rekordowy zysk netto, który w całym 2024 sięgnął wyniku ponad miliard złotych na plusie. W samym czwartym kwartale CDC wypracowało 2,7 miliarda złotych przychodów, czyli plus 6% rok do roku i 448 milionów zła, czyli niemal plus 90% rok do roku. No jeśli faktycznie okaże się, że ta potencjalna ostrzegawcza lampka od audytora to tylko lampka ostrzegawcza i nic za tym dalej nie idzie, to CC jest na dobrej drodze do dalszych wzrostów. Ale jeśli okaże się coś innego, no to z tak wysokiego konia łatwo będzie spaść. Wstępne wyniki za pierwszy kwartał 2025 opublikowało również XTB. W środę 30 kwietnia akcje XTB należały w efekcie do nielicznych spółek, które zyskiwały na giełdzie. Zysk netto co prawda spadł o 36% rok do roku i wyniósł 193,9 miliona zł. Ale mimo spadku wynik ten okazał się 8% lepszy od prognoz. Przychody osiągnęły rekordowy poziom 580 milionów złotych, co też oznacza wzrost o 4,4% rok do roku, a liczba aktywnych klientów zwiększyła się do 735 000, co oznacza wzrost o niemal 77%. Pozytywnie wyglądają też wyniki przychodowe, szczególnie dzięki segmentowi CFD oraz rosnącemu obrotowi, akcjami i ETFami. Segment CFD odpowiadał obecnie za jedynie 95% przychodów, gdzie jeszcze niedawno było to 98% przychodów. No więc XTB jakoś się tam próbuje dywersyfikować przychodowo. No ale na plus prezentuje się na pewno wyraźny wzrost depozytów klientów aż o 61% w powjęciu kwartał do kwartału. Z drugiej strony rozczarowująca była liczba nowych klientów przyciągniętych. W ciągu kwartału XT pozyskało ich 154 000, a to wynik poniżej oczekiwań. Po stronie kosztowej zwracają uwagę za to wydatki na marketing, które rok do roku wzrosły o szalone 70%. No ale bez marketingu nie da się w tym biznesie funkcjonować. A biorąc pod uwagę ogromną zmienność na rynkach, jaka miała miejsce w ostatnim czasie, głównie jednak w kwietniu, który nie jest objęty szacunkowymi wynikami za pierwszy kwartał, to ci nowo pozyskani klienci będą mieli na pewno okazję do tego, żeby trochę pieniędzy na rzecz XTB stracić. y przez ostatnie trzy miesiące kurs akcji y dał zarobić 28% i znalazł się na szczytach wszechczasów. A w efekcie też tej wielkiej zmienności XTB wróciło do bycia jednym z pupilków polskich inwestorów. Zarząd poinformował też miesiąc temu o rekomendacji wypłaty rekordowo wysokiej dywidendy z zysku za 2024 rok. Zgodnie z uchwałą do akcjonariuszy ma trafić aż 640,8 miliona złot. To przekłada się na dywidendę w wysokości 5 zł 45 gr na jedną akcję. Co dalej z XTB? Dla mnie niezmienni inwestorzy powinni się tutaj przygotować mentalnie na transakcje ABB i sprzedaż części akcji przez właścicieli na rynek. I od razu zaznaczmy, nie ma w tym nic złego. A otoczenie rynkowe obecnie mocno sprzyja realizacji tego scenariusza. W krótkim terminie pewnie uderzy to w kurs, bo prawie zawsze uderza. W długim będzie dla niego pomocne, bo jeszcze bardziej otworzy drogę do większej płynności. A im większa płynność przy tak dużej spółce, tym po prostu dla samej spółki lepiej. XTB więc dywidendy będzie wypłacać, ale niedługo będzie ją też wypłacać Tauron. Tauron planuje powrót do wypłaty dywidendy, a kurs akcji zdobywa na w bazie tej informacji nowe szczyty. Nowa strategia grupy Tauron zakłada wypłatę dywidendy, począwszy od zysku za 2028 rok, a zarząd spółki podkreśla, że to jeden z kluczowych celów na najbliższe lata. Yyy, Tauron przyjął politykę dywidendową, która zakłada bowiem wypłatę dywidendy na poziomie 20% skonsolidowanego zysku netto. Strategia na lata 2025-2035 ma się koncentrować na kliencie, poprawie efektywności i inwestycjach w infrastrukturę, zarówno w wytwarzanie, jak i dystrybucję energii. Strategia, która była ogłoszona w grudniu, została pozytywnie oceniona przez rynek. Yyy, no a dobre wyniki za czwarty kwartał 2024 potwierdziły skuteczność tej obranej drogi. Kurs akcji przekroczył 6 zł i wzrósł od początku roku, tego 2025 roku, o ponad 60% osiągając jednocześnie najwyższy poziom w całej historii. Dywidenda albo inna forma dzielenia się z akcjonariuszami w takiej spółce jak Tauron jest kluczowa dla kursu. No bo sam podmiot ma ograniczone możliwości wzrostu biznesu z perspektywy długoterminowego inwestora. Po debiucie na giełdzie w 2010 roku Tauron wypłacał dywidendę przez 5 lat, ale dekadę temu wypłaty zostały zawieszone, co też było na pewno jedną z przyczyn długotrwałego trendu spadkowego na akcjach. Te osiągnęły dołek w 2020 roku i od tamtej pory mozolnie i powolnie, ale odrabiały straty. Prezes spółki Grzegorz Lot skomentował nadchodzące zmiany następującymi słowami: "Jesteśmy zdeterminowani, aby Tauron zaczął wypłacać dywidendy." W jednym z wywiadów również powiedział prezes Lot, że przygląda się zachowaniu kursu akcji i obserwuje jak kurs reaguje na różne poczynania zarządu i spółki. No może w końcu jakaś spółka skarbu państwa liczy się ze zdaniem rynku. co już samo w sobie budzi pozytywne nadzieje na przyszłość. Także panie prezesie, proszę zorganizować w tym zakresie szkolenie, może jakieś dla innych zarządzających spółkami państwowymi, bo to naprawdę jest dobra praktyka. A poza tym jeszcze bądź co bądź odległym marzeniem inwestorów o dywidendzie, Tauron mocno przebił konsensus analityków pod względem wyników finansowych za czwarty kwartał. zysk netto był 80% lepszy od przewidywań, co tylko pokazuje, że w spółce faktycznie zachodzą pewne pozytywne zmiany oraz że analitycy kompletnie nie potrafią modelować tego biznesu. Poza trudnościami w modelowaniu biznesu Taurona, trudności od zawsze mieli też inwestorzy indywidualni w przypadku procesu przymusowego wykupu akcji na GPW, który być może się zmieni. W Polsce inwestorzy od lat są krzywdzeni w przymusowych wykupach akcji i powodem jest błędne wprowadzenie unijnej dyrektywy, która nie chroni praw tych inwestorów. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych SI chce to zmienić i złożyło petycję do ministra finansów Andrzeja Domańskiego o poprawę ustawy o ofercie publicznej. Zacznijmy od tego, czym jest ten przymusowy wykup. Przymusowy wykup to jest taka sytuacja, w której większościowy akcjonariusz zmusza mniejszościowych do sprzedaży swoich akcji. I słowo zmusza nie jest tu nad wyraz. Umożliwia to akcjonariuszowi, który osiągnął lub przekroczył 95% ogólnej liczby głosów w spółce publicznej, żądanie od pozostałych akcjonariuszy sprzedaży wszystkich ich posiadanych akcji. No celem jest tu najczęściej po prostu chęć zdjęcia spółki z giełdy. Akcjonariusz wykupowany, czyli ten, który ma malutko, nie ma wpływu na podejmowanie decyzji w tym wypadku w sprawie przymusowego wykupu, a nawet nie musi być świadomy przeprowadzanej transakcji. Wszelkie decyzje są tu podejmowane przez dominujących akcjonariuszy. Co z ceną za wykup akcji wtedy? No punktem odniesienia jest średnia cena rynkowa akcji notowanych na rynku w określonym przedziale czasowym sześcio i trzymiesięcznym lub krótszym, jeśli spółka jest krócej notowana. Proponowana cena przez wykupującego nie może być niższa od tych wartości. Ale w praktyce przy bardzo niskiej płynności wystarczy sobie chwilę poczekać i cena naturalnie będzie klepać dno, a w efekcie ceny zaproponowane za wykup będą po prostu niskie. Unijna dyrektywa miała zagwarantować sprawiedliwe ceny, ale w Polsce została źle zastosowana. Powinna dotyczyć tylko przypadków, gdy przed wykupem jest jakieś duże wyzwanie na akcj, które ustala uczciwą cenę rynkową. U nas przepisy działają szerzej, a to prowadzi z kolei do niesprawiedliwych sytuacji. Co proponuje Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych? Chcę, aby w przymusowych wykupach akcjonariusze mniejszościowi dostawali co najmniej wartość godziwą swoich akcji. Tę wartość miałaby ustalać niezależna firma audytorska. Dodatkowo komisja nadzoru Finansowego powinna móc sprawdzać, czy wycena ta jest prawidłowa. A kolejną propozycją jest prawo akcjonariuszy do sądu. SI chce, aby mogli oni walczyć o sprawiedliwą cenę za swoje akcje, jeśli uznają, że jest ona za niska. Obecnie sądy w Polsce, no jak pewnie dobrze wiecie, kompletnie nie rozumieją rynku kapitałowego i po prostu nie pomagają inwestorom w takich sprawach. No bez wątpienia te obecne przepisy szkodzą inwestorom mniejszościowym, a lepsza ochrona praw akcjonariuszy, albo przynajmniej wizja tej lepszej ochrony mogłaby przyciągnąć więcej osób na GPW i pomóc w rozwoju całego rynku. Dlatego ja jestem cały na tak i naprawdę popieram te pomysły i wdrożenie tych pomysłów albo przynajmniej rozpoczęcie dyskusji na temat zmian w tym zakresie. A teraz zmieniamy trochę temat, bo powiemy sobie o Polsce, która jest niezmiennie na sztuczno-inteligenckim marginesie Europy. Polskie firmy wciąż rzadko sięgają po sztuczną inteligencję. Tak wynika według danych Eurostatu. Za 2024 rok jedynie 5,9 przedsiębiorstw w Polsce korzystało z narzędzi AI i to jeden z najniższych wyników w Europie. Za nami są jedynie Rumunia i Turcja. Tymczasem nawet mniej rozwinięte kraje takie jak Bośnia i Hercegowina czy Bułgaria wypadają tutaj lepiej. Średnia dla państwa Europy Zachodniej przekracza nawet 20%. Z czego wynika tak wielka przepaść? Po pierwsze, no bądź co bądź dalej z niskiego poziomu kompetencji cyfrowych. Ponad połowa dorosłych Polaków nie posiada podstawowych umiejętności tak jak instalacja oprogramowania czy obsługa arkusza kalkulacyjnego. A to jest jeden z najgorszych wyników w Unii Europejskiej i naprawdę duża bariera we wdrażaniu nowych technologii w firmach. Po drugie dane z badań, to akurat jedzie pozytywny wniosek, dane z badań mogą nie odzwierciedlać rzeczywistego stanu. Eurostat pyta przedsiębiorców, a nie pracowników. Tymczasem wiele osób korzysta jednak z AI na własną rękę bez wiedzy swoich nawet przełożonych. Międzynarodowe raporty pokazują, że ponad połowa pracowników używa generatywnej sztucznej inteligencji nieformalnie, często w tajemnicy. Niewykluczone więc, że w Polsce zjawisko to jest równie powszechne, no ale jednoznacznie trudno to bardzo zmierzyć. Po trzecie, metodologia badań pomija część firm, szczególnie z sektora finansowego, który to akurat w Polsce należy do najbardziej zaawansowanych technologicznie w całej Europie, co naturalnie może zaniżać ogólne wyniki, jeśli wzięlibyśmy je pod uwagę. No i po czwarte, struktura polskiej gospodarki sprzyja powolnej adaptacji nowych technologii. Dominuje u nas przemysł tradycyjny i małe firmy, które często po prostu nie mają zasobów, ani też wiedzy, by wdrażać skomplikowane rozwiązania. Tymczasem sztuczna inteligencja najlepiej sprawdza się tam, gdzie można analizować duże ilości danych, czyli w e-comersie albo w bardzo dużych organizacjach. Mimo to przykład Czech, Węgier czy Słowacji pokazuje, że nawet gospodarki o względnie podobnej strukturze mogą radzić sobie tutaj lepiej, więc mamy do czego nadganiać. I wreszcie polska kultura biznesowa nadal często faworyzuje ostrożność zamiast innowacyjności. Firmy rzadziej wprowadzają nowe produkty, rzadziej zmieniają procesy. Sztuczna inteligencja tymczasem wymaga odwagi, zmian organizacyjnych, no i inwestycji, inwestycji w dane i szkolenia. A z tym jest u nas na razie bardzo krucho. Jedno jest tak czy inaczej pewne, dalsze opóźnienie w adaptacji AI to zagrożenie dla konkurencyjności naszej gospodarki, a koszty tego zaniechania mogą być znacznie wyższe niż koszty działania. Warto o tym pamiętać, drodzy polscy przedsiębiorcy, to już wszystko w tym gospodarczym przeglądzie wydarzeń. Pamiętajcie, że niezależnie od tego co dzieje się na rynkach i co dzieje się w gospodarce, to najgorsze co możecie zrobić dla swojego portfela, to nic. To po prostu czekanie, bo czekając z boku zawsze skazujecie się na pewną stratę, a inwestując odpowiednio długim horyzontem możecie zawsze spać spokojnie. Do inwestowania z kolei na start na pewno przyda się dobre konto, najlepiej takie, gdzie nie ma prowizji i takie, gdzie można się czegoś nauczyć. No i tu wchodzi całe na biało XTB. W XTB nie zapłacicie prowizji do 100 000 € obrotu miesięcznie, czyli w sumie nie zapłaćcie tej prowizji. Y a do tego, jeśli w trakcie zakładania konta wykorzystacie kod DN na rynku, teraz widoczny na ekranie, to dostajecie dostęp do specjalnie przygotowanych materiałów dla początkujących inwestorów, dzięki którym dowiecie się jak najlepiej można zacząć tą całą swoją inwestycyjną przygodę. A jeśli chcecie być też bardziej na bieżąco z sytuacją w omawianych tu na przykład spółkach albo z gospodarką, to pamiętajcie też, żeby sprawdzić sobie wersję premium portalu DNA, gdzie można dołączyć do prawie 2100 inwestorów. Dostajecie tam niemal codziennie różne analizy, przemyślenia o rynkach, o gospodarce yyy i ode mnie i od całego naszego zespołu, a także macie możliwość obserwowania jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach o łącznej wartości ponad 3,5 miliona złotych, więc są to duże pieniądze, dają dużo emocji, ale gwarantuję, że dają jeszcze więcej nauki. Więcej na temat znajdzie na stronie premiumdnarynków.pl. Link jest oczywiście w opisie nagrania. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]








