Strategia inwestycyjna – wytyczne krok po kroku W dzisiejszym odcinku Girls Money Club prelegentka przedstawia systematyczny sposób budowania solidnej strategii inwestycyjnej. Kluczowe elementy obejmują: Określenie celów inwestycyjnych – analiza priorytetów życiowych, takich jak emerytura czy wolność finansowa. Ocena apetytu na ryzyko – szacowanie, jakie straty są akceptowalne (np. 30–40% spadek portfela). Dobór instrumentów finansowych – podział na portfele zachowawcze (obligacje), długoterminowe (ETFy akcyjne) oraz odważne (inwestycje alternatywne). Omówiono również automatyzację inwestycji (np. miesięczne przelewy) i regularne rebalansowanie portfela (co kwartał). Treść zawiera przykłady zastosowania strategii w różnych fazach życia, od młodości po emeryturę.
Systematyczne podejście do inwestowania Podcast podkreśla, że skuteczna strategia to nie tylko wybór instrumentów, ale także nawyk regularnych działań. Przedstawione metody obejmują:
- Budowanie poduszki finansowej jako podstawy bezpieczeństwa.
- Wykorzystanie ETFów jako bazy długoterminowego portfela.
- Monitorowanie zmian w stylu życia i dynamiczne dostosowywanie alokacji aktywów.
Autorka zachęca do testowania strategii na własnych przykładach, np. porównania portfeli z 60/40 akcja-obligacje do 70/30 w okresach wzrostu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wszyscy mówią, że w inwestowaniu warto mieć strategię i że warto dobrać instrumenty finansowe do swojej strategii. Ale czym dokładniej jest strategia i jak ją budować? W tym odcinku pokażę ci jak stworzyć krok po kroku strategię inwestycyjną, która będzie ci służyć na lata. [muzyka] Cześć, nazywam się Dorota Sierakowska. Jestem doświadczoną finansistką, inwestorką i przedsiębiorczynią. Przez kilkanaście lat pracowałam w branży inwestycyjnej, a kilka lat temu założyłam Girls Money Club, największą w Polsce społeczność kobiet skupioną wokół tematu finansów. Uczę jak mądrze zarządzać pieniędzmi, a dzięki temu jak lepiej żyć i osiągnąć wolność. Cześć, dzień dobry. Witam was w kolejnym odcinku podcastu Girls Money Club. Temat, o którym dzisiaj opowiem, czyli strategia inwestycyjna, to jeden z tych tematów, o którym wspominacie mi już od dłuższego czasu, żeby nagrać odcinek na ten temat. dlatego, że zewsząd słyszycie informacje, że gdy na przykład pytacie, czy powinnam zainwestować w taki ETF, no to odpowiedź brzmi: "To zależy od twojej strategii". Albo na przykład: "Czy teraz powinnam wybrać obligacje czy akcje?" I też dostajecie odpowiedź dobierz to sobie do swojej strategii. I nie ukrywam, że ja również często wam tak odpowiadam, dlatego że strategia inwestycyjna to jest coś w rodzaju naszej mapy w inwestowaniu, coś w rodzaju takiego schematu, według którego my sobie budujemy swoje własne inwestycje. I owszem, w inwestowaniu jest dużo miejsca i na spontaniczność, i na pewien taki artyzm, pewne zainteresowania, ale mimo wszystko ta podstawa naszego inwestowania powinna się opierać o pewien konkretny plan, właśnie o tę strategię. Więc dzisiaj opowiem o niej więcej. Przedstawię wam taki bardzo klarowny obraz tego, w jaki sposób strategię budować i na co zwracać uwagę. I myślę, że to będzie taki odcinek, który wam się może przydać na całe życie. Nie przesadzając, bo gdy raz umiecie zbudować strategię, to później będziecie ją mogły modyfikować sobie przez lata, dobierać do swojego etapu w życiu i czuć się pewnie z inwestycjami, które wybieracie. A czuć się pewnie dlatego, że będziecie wiedzieć, że dane instrumenty finansowe po prostu do was pasują, czyli pasują do waszej strategii. No dobrze, ale zanim przejdę już do pierwszego kroku w budowaniu strategii, jeszcze tylko przypomnę wam, że właśnie w sprzedaży jest mój bestsellerowy i wasz ulubiony kurs inwestowania od podstaw, czyli taki kurs, w którym nauczycie się absolutnie wszystkiego, co jest wam potrzebne do tego, żeby zacząć inwestować. To jest kurs, który stworzyłam na bazie mojego 20letniego doświadczenia i wybrałam te rzeczy, które są ważne i praktyczne, czyli bez zbędnej teorii, bez przegadania niektórych tematów, ale z wyborem tych tematów, które są absolutnie kluczowe, najważniejsze. I to jest taki kurs, który pozwoli wam nie tylko dobrać strategię inwestycyjną, która jest do was dopasowana, ale również pozwoli wam wybrać odpowiednie instrumenty, nauczyć się je oceniać, odpowiednio emocjonalnie podejść do tematu inwestowania. No i przede wszystkim w tym kursie jest bardzo, bardzo dużo praktycznych filmików, dodatkowych materiałów, więc na pewno nie będziecie się nudzić. No i na pewno wyjdziecie z tego kursu z większą pewnością siebie w kontekście poruszania się na rynkach finansowych. Link do kursu oczywiście umieszczę w opisie tego odcinka i serdecznie was zachęcam do tego, żeby sprawdzić co tam ciekawego dla was przygotowałam. A my już przechodzimy do tematu dzisiejszego odcinka, czyli do strategii inwestycyjnej. Czas na budowanie naszej strategii krok po kroku i pierwszym krokiem w budowie takiej strategii jest określenie swojego celu inwestycyjnego, a najlepiej oprócz tego celu również ustalenie horyzontu inwestycyjnego. Zresztą jedno i drugie się ze sobą bardzo istotnie łączy. O co mi tutaj chodzi w ustalaniu celu inwestycyjnego i dlaczego to co wydaje się mimo wszystko dość nudne i takie ogólne jest w gruncie rzeczy bardzo ważnym punktem wyjściowym. Dlatego, że każda osoba jest w określonym miejscu w życiu i ma określone cele, do których dąży w kontekście finansowym. Czyli na przykład możecie teraz mieć około 20 lat, dopiero wchodzić na rynek inwestycyjny, dopiero wchodzić w dorosłość. Być może chcecie w tym momencie jak najszybciej nabrać wiedzy. eksperymentować. Nie boicie się ryzyka. Chcecie spróbować zarobić więcej w krótkim czasie, ale też chcecie nauczyć się jak najwięcej. Przy czym być może już też chcecie stworzyć fundamenty swojej długoterminowej strategii, bo wiedząc, że macie do emerytury szmat czasu, możecie też sobie zacząć na przykład niewielkie kwoty zacząć odkładać z myślą o emeryturze. Więc to może być taka sytuacja, w której w danym momencie jesteście, ale możecie być w zupełnie innej sytuacji. Możecie na przykład w tym momencie mieć 45 lat, mieć dwójkę dzieci na utrzymaniu z mężem czy też z partnerem życiowym albo i bez mieć inną sytuację budżetową, bo na przykład trochę więcej zarabiacie albo znacznie więcej zarabiacie, ale macie też inne koszty na co dzień i na przykład w danym momencie może wam zależeć na stabilności, na tym, żeby wyposażyć dzieci i w dużą wiedzę finansową, i w stabilność finansową przy ich wchodzeniu w dorosłość. Może wam też zależeć na tym, żeby jednak już myśleć o swojej emeryturze, no bo czujecie, że jest do niej coraz bliżej i że to nadal jest jednak dużo lat do emerytury, do jesieni swojego życia, ale chcecie wykorzystać ten czas. A może być też tak, że macie około 60 i wiecie, że emerytura jest tuż za pasem, ale dopiero zaczynacie inwestować i chcecie sobie te finanse lepiej ułożyć, tak żeby się jak najlepiej zabezpieczyć, ale też trochę skorzystać z życia przy okazji podczas swojej emerytury. Więc zobaczcie, że pokazałam wam trzy różne sytuacje i oczywiście, że każda z tych osób będzie inwestować w zupełnie inny sposób, dlatego że ma inne potrzeby w danym momencie, ma inne nastawienie. czasem trochę bardziej na naukę, czasem bardziej na stabilność, czasem bardziej na takie bezpieczeństwo, ale też radość z życia. Więc to nie jest tak, że strategia każdej osoby będzie taka sama. I dlatego ja jestem uczulona wręcz na wszelkiego typu wskazówki, które mówią teraz zainwestuj w to i mówią bardzo konkretnie albo mówią, że najlepiej zinwestować w proporcjach 60 40, bo ja mówię wtedy okej, ale to zależy na jakim etapie życia jesteś. Więc najlepiej jest dobierać sobie te swoje instrumenty i te proporcje do tego, jakie są wasze potrzeby w danym momencie. Więc co tutaj warto sobie przemyśleć? Po pierwsze warto przemyśleć jakie cele są teraz dla was najważniejsze, czyli co jest waszym priorytetem, bo to wam w dużym stopniu ustali w jaki sposób będziecie inwestować. Na przykład ja pamiętam, gdy ja miałam 20 lat to wtedy moim priorytetem była szybka nauka i ja wtedy inwestowałam bardzo odważnie, wręcz powiedziałabym bardzo ryzykownie, dlatego że ja nie bałam się strat, bo ja wiedziałam, że mam dwie zdrowe ręce i dwie zdrowe nogi i głowę na karku, więc jakoś sobie poradzę. i wszelkiego typu straty jestem w stanie odrobić. Ale powiedzmy sobie też szczerze, jak wtedy jeszcze mało wiedziałam o rynku, więc ja nawet też nie wiedziałam, ile ja mogę zyskać, ile ja mogę stracić. To wszystko było dla mnie jednym wielkim testem. Ja pamiętam, że ja wtedy bardzo wielu instrumentów finansowych chciałam spróbować, zobaczyć jak one działają, włożyć tam pieniądze i zobaczyć co się wydarzy. I wkładałam tam małe pieniądze, które oczywiście wtedy były dla mnie bardzo dużym kapitałem. Z tej perspektywy oczywiście wiem, że to były drobniaki, ale dla mnie ważniejsze było to, żeby zrozumieć jak rynek finansowy działa, niż to, żeby szybko być bogatą. W sensie w ogóle wtedy jeszcze nie myślałam w takim kontekście, że ja chcę szybko zarobić. Oczywiście to była wymarzona sytuacja, ale nie to było dla mnie najważniejsze w danym momencie. Ja po prostu wiedziałam, że muszę zrozumieć co się wokół mnie dzieje na rynkach inwestycyjnych, żeby w ogóle mieć jakieś szanse na długoterminowe, regularne zarabianie pieniędzy. A więc tak wyglądały moje początki, ale z czasem ja nabierałam innych potrzeb, innych priorytetów i gdy miałam już w okolicach 30est, to ja wtedy chciałam inwestować bardziej spokojnie i budować sobie takie już bardzo, bardzo solidne fundamenty długoterminowego portfela inwestycyjnego. Zresztą to już wtedy był moment, kiedy ja je budowałam od paru lat, bo ja miałam takie szalone lata inwestycyjne na studiach. Gdzieś pod koniec studiów już zaczęłam inwestować bardziej stabilnie, bezpiecznie, budować sobie taką długoterminową bazę z myślą o mojej emeryturze, ogólnie o późniejszych latach życia, ale też już wtedy miałam bardzo mocną zajawkę na budowanie wolności finansowej, więc ja wtedy wiedziałam, że chcę tworzyć sobie bazę pod pasywne inwestycje, tworzyć sobie taki wieloletni majątek, już budować tę stabilność finansową po to, żeby czuć się też spokojniej i bezpieczniej w późniejszych latach życia. Więc u mnie to ewoluowało, a nawet nie minęło aż tak dużo lat. No i teraz, gdy mam 40 lat, teraz już też myślę o finansach w zupełnie inny sposób. Akurat mam ten przywilej bycia w świecie inwestycji przez długi czas, więc już mam zbudowany naprawdę solidny portfel inwestycyjny, już nie muszę aż tak bardzo martwić się o tę stabilność. I teraz jako osoba, która ma duże doświadczenie, znów chcę inwestować trochę odważniej, dlatego że ten mój stabilny, bezpieczny portfel już mam. Te moje priorytety zmieniały się przez lata i tak samo może być u was. Może być tak, że w danym momencie waszym priorytetem będzie zapewnienie sobie stabilności finansowej. Jeśli tak jest, to wy wtedy wiecie, że fundamentem waszej strategii będą instrumenty spokojne, bezpieczne, długoterminowe, nastawione na pasywne inwestowanie. A może być tak, że w danym momencie jesteście nastawione bardziej na eksplorację i nie boicie się trochę większego ryzyka? I jeśli tak, to wasza strategia będzie w dużym stopniu oparta o instrumenty nieco bardziej odważne, jakieś ETFY na perspektywiczne branże, ale też takie branże, w których jest duża niepewność, jakieś na przykład inwestycje alternatywne, być może surowce. Więc gdy macie nastawienie na eksplorację, na naukę bardziej niż na budowanie stabilności, to wtedy też w innych proporcjach będziecie sobie ustalać swoje inwestycje. I oczywiście większość osób porusza się gdzieś nie w tej czerni ani w bieli, ale porusza się gdzieś w odcieniach szarości. Czyli większość z nas chce mieć jednocześnie stabilną bazę, czyli jakieś stabilne, bezpieczne inwestycje, a do tego sobie dobierać niektóre inwestycje bardziej odważne. Oczywiście nie każda osoba chce te odważne inwestycje mieć, ale wiele osób chce. Wtedy po prostu ustalamy sobie proporcje tych inwestycji bezpiecznych i inwestycji bardziej odważnych. I im bardziej chcemy się nastawiać na bezpieczeństwo, tym większy udział będzie właśnie tych inwestycji bezpiecznych, stabilnych, długoterminowych i pasywnych. Więc mam nadzieję, że już rozumiecie o co mi chodzi. Tym pierwszym punktem jest ustalenie przede wszystkim tego, czego my potrzebujemy w danym momencie, bo to, że ty potrzebujesz czegoś nie oznacza, że inna osoba będzie potrzebowała tego samego. A to, że obserwujesz inną osobę, która ma zbudowany portfel w określony sposób, nie oznacza, że ty musisz mieć taki sam portfel. Więc pamiętaj o tym, że to nie jest tak, że inne osoby, nawet jeżeli mają ogromne doświadczenie, są dla ciebie jakąś wytyczną. Mogą być, jeżeli masz podobne cele, jeżeli jesteś na jakimś etapie, na którym dana osoba jest lub była i wtedy inwestowała w określony sposób, ale pamiętaj, że jednak zawsze ostatecznie najważniejsze są te twoje indywidualne cele, które chcesz wypełnić w danym momencie i o nie będziesz opierać swoją strategię. A dlaczego wspomniałam, że ten horyzont inwestycyjny jest bardzo ważny? Bo gdy na przykład macie cel w postaci oszczędzania na emeryturę i w tym momencie macie na przykład 20, 30, 40 czy 50 lat, to wy wiecie mniej więcej jak długo chcecie tą emeryturę oszczędzać. No jeżeli macie 20 lat, no to to będzie co najmniej 40 albo i więcej lat. Jeżeli macie tych lat 40, no to już tutaj macie horyzont 20 kilkuletni na przykład. Więc możecie sobie też w dużym stopniu zaplanować horyzont inwestycyjny i dobrać do niego inwestycje na bazie tego, czego chcecie i czego potrzebujecie w danym momencie. I oczywiście te długoterminowe inwestycje często będą pasywne, oparte o ETFY na akcje i obligacje z całego świata. Czyli właśnie tutaj będziemy budować tą swoją długoterminową bazę, ten portfel inwestycyjny długoterminowy. Natomiast może być też tak, że będziecie mieć tę ryzykowną część waszego portfela, która będzie miała horyzont czasowy bardzo krótki. Więc zobaczcie, że to wszystko się ze sobą wiąże, ale pierwsza rzecz, którą trzeba zrobić właśnie przy ustalaniu strategii, ten pierwszy krok, to ustalenie czego potrzebujecie. I to jest już coś, w czym nikt wam nie pomoże. Stety i niestety, bo tutaj trzeba zajrzeć gdzieś w głąb siebie, jakkolwiek by to filozoficznie nie zabrzmiało i zastanowić się czego ja potrzebuję od życia i czego ja chcę od swoich pieniędzy. I gdy odpowiesz sobie na to pytanie i poznasz swoje priorytety, no to wtedy już będziesz działać bardzo świadomie w oparciu o to, czego potrzebujesz. Czas na krok drugi, który trochę się z tym pierwszym wiąże, więc myślę, że o nim być może będę krócej opowiadać niż o tym pierwszym. A mianowicie, gdy już ustalisz sobie ten priorytet, to drugą częścią czy też drugim elementem, krokiem w twojej strategii powinno być zastanowienie się, jaki poziom ryzyka akceptujesz. Czyli tutaj w tym drugim kroku zastanawiamy się jakie ryzyko jest dla nas odpowiednie. No i prawdopodobnie, jeżeli już słuchasz tego podcastu od dawna albo obserwujesz mnie od dłuższego czasu w mediach społecznościowych, czytasz moje newslettery, być może jesteś moją kursantką, to wiesz, że istnieje zasada: im większy potencjalny zysk, tym większe ryzyko. Czyli trzeba zaakceptować fakt, że im więcej chcemy zarobić, tym większe ryzyko musimy na siebie wziąć. To definiuje również twoją strategię, bo w danym momencie naszym priorytetem ustalonym w tym pierwszym kroku może być na przykład zarabianie jak najwięcej. I wtedy w tym drugim kroku musisz się zastanowić, czy ty jesteś na to gotowa, żeby zarabiać jak najwięcej pod kątem brania na siebie odpowiedniej ilości ryzyka. No bo powiedzmy, że na przykład chcesz inwestować odważnie i zarobić dużo, ale musisz na przykład liczyć się z tym, że w danym momencie twój portfel będzie się mocno wahał i na przykład obniżenie wartości twojego portfela wyniesie 30% albo 40%. I gdy chcesz inwestować odważnie, to się zastanów, czy to jest coś, co ty jesteś w stanie zaakceptować. W sensie wyobraź dokładnie sobie to, że zainwestowałaś i że twój portfel spadł o 30% albo o 40%. Jak się z tym czujesz? Czy będziesz w stanie z tym funkcjonować? Oczywiście tego nigdy nie wiesz, dopóki tego nie przeżyjesz, ale trzeba sobie odpowiedzieć na takie pytanie, zwłaszcza jeżeli chcesz inwestować odważniej i chcesz wziąć na siebie większe ryzyko, ale jednocześnie grać już o wyższe stawki. Dla mnie na przykład te moje pierwsze straty były dużym zaskoczeniem, dlatego że ja trochę jeszcze właśnie tak jak wspomniałam wcześniej eksplorowałam, trochę jeszcze nie wiedziałam czego w życiu potrzebuję wtedy. Dlatego teraz wam tak mocno mówię o tym, że ten cel jest ważny. I ja pamiętam, że ja mocno przeżywałam te pierwsze straty. Co ciekawe, ewoluowałam jednak już emocjonalnie na tyle dużo, że w tym momencie bym nie mrugnęła okiem, nawet gdybym miała duże straty. I zresztą też w swojej historii inwestycyjnej, no każda osoba, która robi dużo, ma stratę od czasu do czasu. No ale wracając do ciebie, pomyśl nad takim scenariuszem, że faktycznie masz taką stratę. być może to jest strata czysto papierowa. Po prostu twój ETF obniżył swoją wartość o tyle, nie musisz tego sprzedawać. Być może to musisz tylko przeczekać, ale wyobraź sobie taką sytuację i zastanów się, czy jesteś w stanie to przetrwać, przeczekać, przemyśleć. Jeżeli tak jest, no to wtedy oznacza, że ty jesteś gotowa na bardziej odważne inwestowanie. Natomiast jeżeli się okaże, że tak naprawdę ty prawdopodobnie byłabyś zrozpaczona, gdybyś zobaczyła tego typu osunięcie kapitału, no to to oznacza, że być może to jeszcze nie jest ten moment, albo to w ogóle nie jest ten moment, żeby inwestować bardziej odważnie. Czyli to określenie akceptowalnego poziomu ryzyka trochę definiuje to, w jaki sposób podejdziesz do tych priorytetów z pierwszego kroku. Natomiast jeżeli na przykład stwierdzasz, że ty chcesz inwestować bezpiecznie, to był twój priorytet, że chcesz mieć przede wszystkim stabilizację finansową, no to wtedy ty oczywiście nie musisz się zastanawiać, czy akceptujesz takie duże osunięcie kapitału, tylko ty wtedy w swojej strategii inwestujesz po prostu w bardzo bezpieczne instrumenty, takie, których wartość nie spadnie ci o te 30 czy 40%, bo to się praktycznie statystycznie nie zdarza. Więc gdy w drugim kroku ustalasz sobie akceptowalny poziom ryzyka, to właśnie warto wyobrazić sobie co by było, gdyby nastąpiła najbardziej negatywna sytuacja, czyli gdyby faktycznie były te większe spadki. Na tej podstawie to możesz zobaczyć albo tak przemyśleć, czy to ryzyko faktycznie jest dla ciebie. Ja na przykład tak z ciekawości mogę wam powiedzieć, że zawsze uważałam siebie za osobę zachowawczą, ale gdy zaczęłam inwestować i gdy tak emocjonalnie przeżyłam te moje pierwsze straty, to się okazało, że potem nabrałam na nie dużej odporności i dzięki temu, gdy potem inwestowałam bardziej odważnie i faktycznie grałam o więcej, bo mi zależało na tej wolności finansowej, zależało mi na tym, żebym jednak dotarła do takiego momentu, w którym nie musiałabym już pracować, więc dla mnie Mnie to było na tyle istotne, że wiedziałam, że muszę grać odważnie i wyobraźcie sobie, że faktycznie tę moją zachowawczość gdzieś pokonałam, stłamsiłam, a być może nigdy jej nie miałam w sobie, tylko że o tym nie wiedziałam i mi się tylko wydawało, że ja jestem zachowawcza. No to jest dla mnie na pewno takie duże odkrycie, to, że można ewoluować, jeżeli chodzi o podejście do ryzyka i że można stawać się osobą coraz bardziej odważną wraz z wiekiem. paradoksalnie, ale być może wynika to też z faktu, że wraz z wiekiem zauważamy, że pieniądze są bardzo fantastycznym narzędziem, ale że nie są najważniejsze w życiu i że mamy tylko jedno życie, więc musimy w nim walczyć o to, na czym nam naprawdę zależy. To taka mała dygresja. Więc krok drugi, zastanowienie się nad poziomem akceptowalnego ryzyka. I tutaj was przede wszystkim zachęcam do tego, żeby zastanowić się nad potencjalnymi stratami, ale też nie zakładać, że one będą, bo też pamiętajcie, że straty mogą być i one być może się będą zdarzać, ale im bardziej odważnie inwestujecie, tym większą macie te szansę na duże zyski. Więc to zawsze jest coś za coś. I gdy macie naprawdę ambitne cele finansowe, to w pewnym momencie musicie się zastanowić, czy ten cel jest dla was absolutnie najważniejszy. Bo tak jak ja właśnie miałam taką refleksję, że dla mnie ta wolność finansowa jest na tyle ważna, że ja będę w to iść niezależnie od ryzyka, bo po prostu tego potrzebuję, potrzebuję się sprawdzić. Ale mogłabym też stwierdzić, że okej, ja tego nie potrzebuję aż tak bardzo jak spokojnego snu na co dzień i jak dużo większego bezpieczeństwa i wtedy bym podeszła do mojej strategii zupełnie inaczej. Więc to już jest też kwestia bardzo indywidualna, powiązana z naszymi emocjami, ale też trochę powiązana z naszym doświadczeniem i z naszą sytuacją w życiu, bo też dużo łatwiej jest podejmować ryzyko ze swoim portfelem inwestycyjnym, gdy mamy już zabezpieczone pewne oszczędności, na przykład w poduszce finansowej. [muzyka] Girls Money Club to nie tylko podcast, to duża społeczność kobiet skupiona wokół tematu pieniędzy. Znajdziesz nas na blogu girlsmanic.pl, [muzyka] w mediach społecznościowych, jak również podczas spotkań na żywo. Dołącz do grupy Gersmic Club na Facebooku, obserwuj nas na Instagramie i Tiktoku oraz subskrybuj nasz darmowy newsletter. Dołącz także do klubu inwestorek lub wskocz do któregoś z naszych kursów, aby śmiało poruszać się po świecie pieniędzy, nawet jeśli do tychczas był ci on obcy. Mamy więc już dwa pierwsze kroki. Pierwszy krok, określenie swojego celu inwestycyjnego i ogólnie takich celów życiowych przy okazji. Drugi krok, określenie apetytu na ryzyko czy też awersji do ryzyka, czyli taki test tego, na jakie ryzyko jesteśmy potencjalnie gotowe. I na bazie tego co już wiemy, czyli na bazie zrobienia tych pierwszych dwóch kroków, my sobie w trzecim kroku możemy już wybierać odpowiednie instrumenty finansowe, czyli to, co już autentycznie będziemy kupować do swojego portfela inwestycyjnego. No i oczywiście to, w jakich proporcjach to będziemy kupować. Istnieją oczywiście takie ogólne zasady związane z budowaniem swojego portfela inwestycyjnego, ogólnie swoich inwestycji. Prawdopodobnie znacie już zasady trzech portfeli, czyli portfel pierwszy, poduszka finansowa, instrumenty bardzo zachowawcze, bezpieczne. Portfel drugi, długoterminowy portfel inwestycyjny, czyli instrumenty, które mogą być zarówno trochę bardziej ryzykowne, jak i wciąż bardzo bezpieczne. Ale tutaj przede wszystkim ta długoterminowość inwestowania tworzy nam pewne ograniczenie ryzyka. No i portfel trzeci, czyli portfel inwestycyjnych okazji, czyli taki portfel, w którym my mamy większe ryzyko, ale też większy fun, większą eksplorację różnego typu możliwości inwestycyjnych. I poduszka finansowa to jest coś, co powinna mieć każda osoba. Jeżeli oczywiście jej jeszcze nie macie, to odsyłam was do odcinka o poduszce finansowej, bo to jest coś, co niezależnie od tego, jak bardzo ryzykownie potem chcecie inwestować i tak warto mieć, portfel drugi i portfel trzeci to są te miejsca, w którym będziecie mieć najwięcej takiego wyboru, jeżeli chodzi o tę swoją strategię. No i tak w tym długoterminowym portfelu inwestycyjnym tutaj ten dobór odpowiednich inwestycji będzie kluczowy, dlatego że długoterminowy portfel inwestycyjny to również jest coś co powinna mieć każda osoba, a ten portfel inwestycyjnych okazji jest absolutnie opcjonalny. Więc jeżeli na przykład macie nastawienie bardziej zachowawcze, bezpieczne, bardziej nastawienie na stabilizację, a nie na eksplorację, to tak naprawdę zajmujecie się tylko i wyłącznie portfelem długoterminowym. I tutaj możecie sobie dobrać więcej obligacji versus akcji. Czyli na przykład możecie sobie kupić fundusz ETF oparty o akcje i obligacje i wybrać taki, w którym jest więcej obligacji. Ja o tych wszystkich ETfach różnych, różniastych mówię w kursie inwestowania w ETFY. To jest w ogóle fantastyczny kurs. Myślę, że się wam bardzo spodoba, jeżeli nie rozumiecie ETFów, a chcecie rozumieć i chcecie się na tym rynku czuć jak ryba w wodzie. Link do tego kursu też wam umieszczę w opisie tego odcinka. I w ogóle kurs ETFowy można kupić w bardzo dobrej cenie w pakiecie z kursem inwestowania od podstaw. Też was zachęcam do tego, żeby być może taką opcję sobie zeksplorować, bo ja wiem, że bardzo wiele osób właśnie ten pakiet wybiera ze względu na to, że te ETFy wtedy wychodzą bardzo korzystnie. Ale wracając do naszego tematu, gdy macie zachowawcze podejście, możecie wybrać nawet jeden ETF, który jest oparty w dużym stopniu o obligacje i który będzie wam dobrze stabilizował ten portfel. Natomiast jeżeli macie trochę bardziej odważne podejście albo na przykład waszym priorytetem z pierwszego punktu było budowanie oszczędności inwestycji na emeryturę, czyli takiego portfela z myślą o swojej emeryturze, albo jeżeli waszym priorytetem w części pierwszej było budowanie wielopokoleniowego bogactwa, zabezpieczanie swoich dzieci na długie lata, przekazanie im pewnego majątku, to wtedy w tym długoterminowym portfelu inwestycyjnym dorzuciłabym jednak relatywnie sporo akt akcji, dlatego że akcje długoterminowo radzą sobie lepiej niż obligacje. Są mniej stabilne, ich ceny będą wam się wahać, ale jeżeli macie horyzont 10, 20 czy nawet 30 lat, to wyjdziecie po prostu na tym dużo lepiej niż na obligacjach. Więc w zależności od tego, jak bardzo wam zależy na ograniczeniu ryzyka versus na budowaniu długofalowego majątku, to będziecie albo się skłaniać z większą proporcją w kierunku obligacji, albo większą proporcję kierować w kierunku akcji. Proporcje oczywiście waszego portfela i to jest taka najważniejsza zasada. Natomiast jeżeli macie już naprawdę takie nastawienie na naukę, na większe ryzyko, ale większe możliwości zarabiania, no to wtedy warto sobie też stworzyć portfel inwestycyjnych okazji i tam już inwestować bardziej odważnie. O takim odważnym inwestowaniu też trochę mówię w kursie inwestowania w ETFY, więc na pewno też warto do niego zerknąć, ale też możecie inwestować już w tym portfelu inwestycyjnych okazji nie tylko w ETFY, ale także na przykład w surowce, ale także w sztukę, ale także w kryptoaktywa wszelkiego typu, także nowe wszelkiego typu inwestycje alternatywne w pojedyncze akcje, w startupy, w akcje spółek niegiełdowych. Więc tych możliwości tutaj jest naprawdę sporo i tutaj już was ogranicza tylko i wyłącznie wasza wyobraźnia. No ale mam nadzieję, że rozumiecie już w tym momencie ten trzeci krok, że w trzecim kroku już wybieracie co konkretnie kupić, bo macie już za sobą pierwszy i drugi krok. Dopóki tych kroków nie macie pierwszego i drugiego, to do końca nie będziecie wiedzieć co robić w tym trzecim. Ale w tym trzecim de facto przesuwacie się w dużym stopniu przede wszystkim pomiędzy obligacjami i akcjami, a im większą macie otwartość na ryzyko, tym więcej macie w inwestowaniu akcji, ale też innych instrumentów finansowych, które są nieco bardziej odważne, ale też dają większe perspektywy zysków. I tak naprawdę ten trzeci krok był najważniejszy, bo w tym trzecim kroku, jak już kupujecie konkretne instrumenty, to już jesteście inwestorkami, to już macie portfel inwestycyjny. I teraz te kolejne kroki w zasadzie służą temu, żeby ten portfel sobie przez lata budować, żeby go sobie uzupełniać i ewentualnie zmieniać jego proporcje, jeżeli zmienią wam się priorytety, albo jeżeli po prostu będziecie chciały zachować cały czas podobne proporcje. Więc krok czwarty to jest automatyzacja swoich inwestycji. Czyli jak już macie określone instrumenty wybrane w kroku trzecim, to w kroku czwartym zastanawiacie się jak sobie ułatwić życie. Czyli na przykład robicie tę zasadę płacenia sobie najpierw, czyli po otrzymaniu wynagrodzenia przelewacie kasę na swoje rachunki inwestycyjne, a potem na przykład dzień później albo dwa dni później ustawiacie przypominajkę, żeby sobie kupić kolejne ETFY albo żeby sobie kupić jakąś złotą monetę i tak dalej i tak dalej. Czyli nastawiacie się na to, że co miesiąc robicie pewien krok w kierunku budowy swojego portfela. Oczywiście to nie musi być co miesiąc, to może być co trzy miesiące. Ja też wiem, że każda osoba ma trochę inne możliwości, jeżeli chodzi o inwestowanie, ale ja wiem, że takie miesięczne odstępy i inwestowanie nawet tych 100 zł co miesiąc to jest bardzo dobry krok, dlatego że tworzy to pewien nawyk. Ja wam z ciekawości powiem, że ja już w tym momencie nie mam miesiąca bez inwestowania. Dla mnie to jest tak naturalne jak no każda codzienna czynność w moim życiu. Ja faktycznie z inwestowaniem jestem na co dzień. To jest już absolutnie mój nawyk. to mi weszło w krew. I gdy mamy takie nawyki, że co miesiąc coś robimy z tym inwestowaniem, to wtedy też czujemy, że mamy kontrolę nad tym swoim portfelem, że cały czas trzymamy się tej swojej strategii, że budujemy tę strategię tak regularnie. No i to najczęściej przynosi najlepsze efekty, dlatego że najwięcej magii, jeżeli chodzi o inwestowanie i jeżeli chodzi o zarabianie też na inwestowaniu, dzieje się właśnie w tych takich drobnych rzeczach, które robimy systematycznie, w tych drobnych krokach, które robimy raz na miesiąc, bardziej niż w tych takich spektakularnych ruchach, które robimy spontanicznie raz na jakiś czas. A więc ta automatyzacja jest bardzo ważna, bo to wam tworzy pewien system. Natomiast krok piąty albo po prostu jakaś jakiś element kroku czwartego, ale niech będzie to kolejny krok. Krok piąty to jest też taki regularny przegląd swojego portfela, czyli rebalancing tego portfela i sprawdzanie czy wasza strategia nadal jest realizowana przez wasz portfel. O co mi tutaj chodzi? O to, że na przykład jeżeli mamy ustalone, że chcemy inwestować w akcje i w obligacje w proporcjach, no niech będzie to 60 40, czyli mamy 60% akcji, a 40% obligacji, no to przez kilka miesięcy może się okazać, że akcje pójdą w górę bardziej i nagle mamy 70% akcji i 30% obligacji. Albo może się okazać, że obligacje na przykład pójdą lepiej w górę i nagle będziemy mieć portfel fifty50y. No i wtedy w zależności od tego, w którym kierunku to się wachnęło, my możemy sobie na przykład dobrać w kolejnym ruchu swoje kolejne instrumenty finansowe tak żeby wrócić do swoich pierwotnych proporcji. Czyli na przykład jeżeli nam akcje mocniej wystrzeliły w górę i mamy 70% akcji, 30% obligacji, to gdy chcemy wrócić do poziomu 6040, dokupujemy trochę obligacji. Oczywiście można też sprzedawać akcje i dokupić obligacje, ale moim zdaniem jeżeli my budujemy ten portfel regularnie, to lepiej po prostu dokupywać tam, gdzie chcemy, żeby ta proporcja była większa. Może być też tak, że na przykład jak raz na jakiś czas zrobicie sobie ten przegląd swojego portfela, to uznacie, że chcecie jednak coś w nim zmienić. Chcecie może dodać coś nowego, być może chcecie na przykład kupić sobie jakąś złotą sztabkę albo kupić sobie jakiś odważniejszy ETF, bo po kilku miesiącach inwestowania stwierdzacie, że chcecie jednak troszkę tą swoją strategię zmodyfikować. To też jest okej, ale warto sobie w tym kroku piątym zaplanować takie przeglądy swojego portfela po to, żeby wiedzieć co tam jest, jakie są proporcje, żeby sobie zrobić być może rewizję tego, jaka jest nasza strategia i czy nadal się chcemy jej trzymać, czy chcemy ją zmodyfikować. I taki rebalancing większość osób robi raz na kwartał, czyli raz na trzy miesiące, ale można go robić też rzadziej. Można go robić raz na pół roku na przykład albo raz na cztery miesiące, czyli trzy razy w roku. To już tak naprawdę zależy od was. Raz na kwartał to jest taki standardzik, bo to jest jeszcze wystarczająco często, żeby relatywnie szybko dokonać tych modyfikacji, ale to też absolutnie nie jest obowiązkowe. Natomiast na pewno warto sobie taki przynajmniej jeden dłuższy przegląd swojego portfela raz na kilka miesięcy zrobić, żeby zobaczyć, czy on nam jeszcze pasuje, czy coś chcemy tam dorzucić albo czy coś chcemy zmienić. I to jest tyle. O to chodzi w strategii. Czyli zobaczcie, że w tym nie ma żadnej magii. W tym nie ma nie wiadomo jakich tutaj ruchów dla wtajemniczonych. Strategia to jest po prostu pewien sposób działania. To nie jest właśnie żadna magiczna proporcja tego, co potrzebujemy kupić w jakim czasie i jaki zestaw instrumentów, tylko to jest sposób działania, który do nas pasuje. Czyli jeszcze tak podsumowując to wszystko, w kroku pierwszym ustalamy swoje cele inwestycyjne, swoje priorytety. W kroku drugim określamy swoje podejście do ryzyka i akceptację ryzyka. W kroku trzecim kupujemy już określone instrumenty w oparciu o te wcześniejsze dwa kroki. W kroku czwartym budujemy taki system, robimy automatyzację i w kroku piątym robimy rebalancing, taki przegląd swojego portfela raz na kilka miesięcy. I to jest tyle. I warto pamiętać o tym, że te pięć kroków, mimo że one są naprawdę uniwersalne i każda osoba powinna je moim zdaniem zrobić, one mogą przynosić różne rezultaty w zależności od tego już jakie będą te wasze pierwsze kroki, czyli chociażby cele inwestycyjne. Więc pamiętajcie, że nie ma czegoś takiego jak jedna strategia dla wszystkich, bo mamy różne sytuacje życiowe, różne cele życiowe, różne priorytety i żaden priorytet nie jest lepszy niż inny. on po prostu może być wasz albo może nie być wasz. Jeżeli chcecie oczywiście do tej strategii podejść jeszcze bardziej dokładnie, jeżeli chcecie zbudować sobie już bardzo taki określony plan działania i jeżeli przede wszystkim chcecie dowiedzieć się więcej na temat określonych instrumentów, jak je dobierać, jakie ETFy kupować, jak podejść do inwestowania w obligacje, w akcje, w szlachetne kruszce, w spółki dywidendowe i w ogóle co możecie sobie dobrać do tego swojego portfela długoterminowego, takiego uniwersalnego, żeby to działało jak najlepiej, to oczywiście zachęcam was do tego, żeby dołączyć do kursu inwestowanie od podstaw. A dla bardziej ambitnych jeszcze dodatkowo polecam kurs inwestowania w ETFy w pakiecie z kursem inwestowania od podstaw, bo to wam da naprawdę ogromną wiedzę, która będzie wam służyć przez długie, długie lata, możliwe, że przez całe życie, bo to jest taki plan, który no w zasadzie działa od lat i na bazie którego wielu inwestorów już bardzo doświadczonych też budowało swoje pierwsze portfele. Więc zapraszam was serdecznie na kurs. Oczywiście jest on też szalenie praktyczny, dlatego że jest oparty o moje doświadczenia, a nie o żadne książki, chociaż nie mam nic do książek. No ale moim zdaniem praktyka jest akurat w przypadku inwestowania kluczowa. Link do obu kursów i do pakietu kursów zamieszczę w opisie tego odcinka. A ja oczywiście zachęcam was do tego, żeby subskrybować ten podcast, żeby być ze mną w kolejnych odcinkach. No i oczywiście do usłyszenia kolejnym razem. >> [muzyka] [muzyka]









