System czy Człowiek? Europa w punkcie krytycznym – upadek, który nadchodzi po cichu | W Sedno Rynku [Kryzys, Paradygmaty, System Kontroli]

Czy Europa stoi na krawędzi upadku? Analiza geopolityczna i finansowa

W tym filmie analizujemy bieżącą sytuację geopolityczną i finansową Europy, zastanawiając się nad potencjalnymi zagrożeniami i scenariuszami przyszłości. Omawiamy kluczowe wyzwania, takie jak:

  • Kryzys gospodarczy i cywilizacyjny: Czy obecny kryzys to coś więcej niż tylko wahania na rynkach? W kontekście globalnych zawirowań warto zwrócić uwagę na wpływ kalendarza ekonomicznego na podejmowane decyzje.
  • Wpływ wojny na Ukrainie: Jak konflikt ten wpływa na Europę i jej przyszłość?
  • Nowy porządek świata: Czy Europa zbliży się do Chin, czy pozostanie w sojuszu z USA?
  • Rola małych i średnich przedsiębiorstw: Jakie zagrożenia stoją przed nimi w nowym, globalnym krajobrazie gospodarczym?
  • Centralizacja władzy w Unii Europejskiej: Czy prowadzi to do utraty wolności jednostki i suwerenności państw?
  • Regulacje i biurokracja: Czy nadmierne regulacje hamują rozwój i innowacyjność?
  • Technologia i przyszłość: Jak technologie takie jak sztuczna inteligencja i komputery kwantowe wpłyną na nasze życie? Zastanawialiście się kiedyś nad możliwościami, jakie daje prop trading w kontekście nowych technologii?

Film porusza także kwestie takie jak dekarbonizacja, zielona energia, ryzyko recesji oraz wpływ nowych technologii na rynek pracy. Zastanawiamy się nad rolą etyki i wartości w kształtowaniu przyszłości Europy. Zapraszamy do dyskusji i refleksji nad tym, dokąd zmierzamy.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witam państwa serdecznie w kolejnym nagraniu w Sednorynku w tym szczególnym czasie Wielkiego Tygodnia, którym to czasami nadchodzi, gdy zwolnimy chwila refleksji. Wielkie święta chrześcijańskie, które się wokół nas pojawiają, wynikają z pewnej tradycji, tradycji, która została osadzona na naszych przodkach żyjących na tych ziemiach. Zapominamy o tym, jak było. Widzimy tylko jak jest i nie do końca rozumiemy przyczyny albo praprzyczyny tego, dlaczego pewne rzeczy dzieją się tu i teraz, a nie kiedy indziej. Dlatego zastanawiając się nad tym o czym dzisiaj państwu powiedzieć w tym niezwykłym czasie, kiedy będziecie oglądali to być może chwilach zadumy, refleksji, ale także chwilach spotkań, może chwilach zmęczenia od tych spotkań rodzinnych, doszedłem do wniosku, że chciałbym się z państwem podzielić kilkoma takimi poglądami na to, jak ta rzeczywistość może być postrzegana i rozważ żając sobie nad tym co się zdarzyło i nad tym co nadchodzi w ciągu ostatnich kilku tygodni przypomniała mi się taka fraza wygłoszona przez księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego, osobę niezwykłą mającą ogromne znaczenie dlatego, gdzie dziś jako Polska jesteśmy, choć często coraz częściej zapominamy o nim i o jego słowach. Otóż on kiedyś użył takiego stwierdzenia: "Był las, nie było was. Będzie las, nie będzie was". Ta fraza jego podąża ze mną przez dziesiątki lat i znajduje coraz to nowe odzwierciedlenie w tym, co wokół nas się dzieje. Dyskutujemy na temat rynku finansowego, dyskutujemy na temat inwestycji, dyskutujemy na temat pieniędzy. Jeżeli byśmy sparafrazowali sobie to, co kardynał powiedział, to można by popatrzeć na to w ten sposób. Nie było rynku finansowego, jest rynek finansowy, nie będzie rynku finansowego. Myśleliście kiedyś o czymś takim? Jeżeli zejdziemy głębiej i popatrzymy na wszechświat, który nas otacza, to żyjemy teraz w bardzo specyficznym okresie tego wszechświata, kiedy jest możliwość zaistnienia życia opartego na węglu. Był czas w tym wszechświecie, kiedy życie na węglu nie mogło istnieć. Nie było warunków fizycznych ku temu. Jest czas, w którym może ono zaistnieć, ale także nadejdą chwile, kiedy życie oparte na węglu przestanie istnieć, bo warunki się zmienią. Podejmując nasze decyzje, patrząc na rzeczywistość, egzaltując się wielkimi emocjami, egzaltując się tym wszystkim, co nam dostarczają codziennie różnego rodzaju strumienie informacyjne, warto czasami zastanowić się nad sensem tego wszystkiego. Było, jest, być może nie będzie. Ludzie przychodzą i odchodzą. Choć wielu wydaje się, że ich życie jest kompletnie bez sensu, to po każdym pozostają zapisy w czasoprzestrzeni tego, co dokonali, tego co zrobili, tego co powiedzieli. Zapisy, które oddziaływują na innych. Nawet najmniej znaczący człowiek na przestrzeni dziejów odcisnął swoją pieczęć na naszej rzeczywistości. Pamiętajmy o tym, bo to jest bardzo ważne wtedy, kiedy coś wypowiadamy, kiedy coś robimy, kiedy otoczenie jest beneficjentem nas jako takich. Jest takie świetne powiedzenie, które kiedyś powiedział mi mój dobry, bardzo dobry znajomy. Słuchaj, jak coś pomyślałeś, to nie mów, a jak powiedziałeś to nie pisz, a jak piszesz to nie podpisuj. To tak na marginesie, szanowni państwo. I popatrzmy na ostatnie kilka lat na ludzi, którzy się pojawiają, odciskają pieczęć i pozostawiają po sobie to, z czym potem się zmagamy. Biden obecnie von der Len Scholz Tusk Morawiecki Macron, Strammer i wielu, wielu innych, którym oddajemy prawo do kształtowania naszej rzeczywistości. Dziś największymi graczami w tej grze jest Trump, CGP i vonen. A w czasoprzestrzeni pozostaną zapisy ich działań, które przełożą się na nasze codzienne życie i funkcjonowanie. Czy mamy na to wpływ? Może tak, może nie. Niemniej popatrzmy na to, że coraz wyraźniej widać, iż współ współczesne społeczeństwo doświadcza głębokiego, a nawet coraz głębszego kryzysu. Tak popatrzmy. Codzienne doniesienia medialne pokazują tak naprawdę jedynie pewne symptomy powierzchowne tego, co dzieje się pod spodem, pod dywanem. Doświadczamy inflacji, bezrobocia, doświadczamy codzienne, codziennie coraz większej ilości różnego rodzaju zobowiązań, które coraz to nowe regulacje na nas narzucają. Doświadczamy przeciążonego systemu opieki zdrowotnej, gdzie idąc na SOR czeka się po kilkanaście godzin, aby doświadczyć rozwiązania problemu. Doświadczamy załamania energetycznego, rosnących cen, różnego rodzaju narracji z tym związanych. doświadczamy degradacji środowiska, bo degradacji środowiska rzeczywiście doświadczamy. Doświadczamy degradacji środowiska, która jest zalewana, zakrywana dzikimi hasłami na temat czy to CO2, czy to zmian klimatycznych, a ostatnio dekarbonizacji. Słowa się zmieniają tylko po to, żeby zajmować nam czymś nasz umysł, aby nie dostrzegał faktów, które dzieją się wokół nas. Co jeszcze dostrzegamy? Dostrzegamy szybko rosnącą przestępczość, ale czy zadajemy się sobie pytania, skąd ona się bierze? Dostrzegamy widmo nadciągającej wojny, ale skąd to się bierze? Prawdziwa natura kryzysu, który doświadczamy sięga znacznie, znacznie głębiej. To kryzys, szanowni państwo, postrzegania rzeczywistości, bo u jego źródła leży nasze uporczywe trzymanie się pewnych przestarzałych modeli myślenia wywodzących się z obrazu świata, świata, którego już nie ma. świata, jaki na przykład narzucają nam modele Kartezjusza czy Newtona, gdzie nie dostrzegamy rzeczywistości, która jest rzeczywistością kwantową wraz ze wszystkimi tego jej konsekwencjami. Nie dostrzegamy kwestii, od których jesteśmy trzymani z daleka, bo gdybyśmy je dostrzegli i zobaczyli prawdziwą naturę świata, nie zgadzalibyśmy się na to, aby ona w ten sposób wyglądała. Dlatego tego nas nie uczą w szkole. Uczą nas z teeku różnych bezwartościowych rzeczy. czasami też trochę wartościowy. Próbujemy wciąż opisywać tą naszą rzeczywistość, rozumieć jej dynamikę i złożoność XX wieku za pomocą pojęć stworzonych dla zupełnie innego świata. I to po prostu nie działa. Ale jednocześnie to, że w ten sposób opisujemy naszą rzeczywistość jest wykorzystywane przeciwko nam. Jesteśmy petryfikowani w przeszłości. Algorytmy sztucznej inteligencji tak, tak hucznie ogłaszane petryfikują nas w przyszłości. Dlaczego? Bo działają na danych przeszłych. One niczego nowego nie wymyślą. One tylko połączą ze sobą dane z przyszłości, tworząc nowe wzorce. Bo szanowni państwo, jak patrzymy na dane, my jako człowiek, to działamy rzeczywiście pewnymi przekonaniami, które zostały w nas wdrukowane i łączymy te kropki, te kreski wyciągając z tego strumienia danych jakąś informację. Jest wilgotno, gorąco, upadł człowiek, pewnie coś mu się zdarzyło, jest chory. Tak. Okej, inna opcja, bo się potknął. A jakie są jeszcze inne możliwości, których nie bierzemy pod uwagę? Pozostawię was państwu z tą zagadką rozwiązania, co mogło się zdarzyć, bo sztuczna inteligencja właśnie w ten sposób odpowie. A to w jaki sposób postrzegamy tą rzeczywistość jest efektem tak zwanego myślenia algorytmicznego. Ser John Pen Rose stworzył koncept, którym jestem zafascynowany od 30 paru lat. koncept myślenia algorytmicznego i niealgorytmicznego. I teraz różnica między nami a sztuczną inteligencją, jeśli ją będziemy tak nazywać, polega na tym, że w naszej przestrzeni myślenia niealgorytmicznego przyjdzie inna interpretacja rzeczywistości, bo w tym zbiorze danych nie ma być może czegoś takiego, że właśnie przed chwilą został przez kogoś popchnięty. Ale w zbiorze danych przetwarzanych przez sztuczną inteligencję są tylko te fakty. Za to my dostrzeżemy naszym myśleniem niealgorytmicznym, elementem spływającym na nas nie wiadomo skąd, pewne symptomy wskazujące na to, że przyczyna jest inna. Bo zobaczymy gdzieś cień uciekającego człowieka, który właśnie porwał temu człowiekowi coś. Sztuczna inteligencja tego nie skojarzy. My to skojarzymy, dostrzeżemy. Zatem szanowni państwo, żyjemy w świecie wzajemnych powiązań i współzależności ekologicznej, psychicznej. społecznej, kulturowej. Jeśli tak naprawdę chcemy pojąć, co się wokół nas dzieje, musimy przyjąć zupełnie nową perspektywę, perspektywę holistyczną, wrażliwą na kontekst, zintegrowaną z naturą i z człowiekiem. A tego nie da się osiągnąć, pozostając w logice uprzedniego paradygmatu. Jeżeli pozwolimy utrzymywać siebie w logice tego poprzedniego paradygmatu, dostaniemy to, co chcemy. Będziemy mieć to, co chcemy. Mamy Sejm taki, jaki chcemy. Mamy premiera takiego, jakiego chcemy. Będziemy mieć prezydenta jakiego chcemy, bo on jest wypadkową tych paradygmatów, w których jesteśmy uwikłani w pewnym sensie jak y a w proroczym firmie Matrix, gdzie z człowieka zrobiono baterie do zasilania systemu, tworząc mu pewne warunki, o których nawet nie wiedział, że w nich istnieje. Tak, tak będzie funkcjonował system. Tak widać już jego zalążki. Tak widać jak my podążamy w naszej codziennej godnitwie i dajemy zgodę na to, żeby to zaistniało. To rozdroże może na niektórych wymusić refleksje, może dostarczyć refleksji, ale niestety dla większości przeleci, bo 60 parę procent naszej populacji nie lubi zmiany. Lubi tć w tym, czym jest. 25% populacji lubi taką niewielką zmianę, jak to często powtarzam. Jak co roku jeździłem na wczasy do Koszalina, to w tym roku zrobię szaleństwo i pojadę do wioski pod Koszalinem. To 25% społeczeństwa razem daje 90% populacji. Nie dziwmy się, że mamy takie wyniki głosowań, takie sytuację wokół nas, bo 90% populacji chce trwać w tym, co jest znane. Nie chc wychodzić do strefy poza swoją strefę komfortu, w przestrzeń, gdzie dzieje się magia. Nie chc doświadczać nieznanego. Chcę tkwić w tym, czym tkwi. To 10% populacji napędza ten świat albo stara się napędzić ten świat. Tak więc refleksja nad strukturą społeczeństwa, a przede wszystkim nad sposobem, w jakim postrzegamy świat i siebie w tym świecie, jest krytyczna. Potrzebujemy nowego sposobu myślenia, świeżego spojrzenia, które pozwoli nam przeformułować nasze wartości, zrewidować sposób postrzegania, odnaleźć sens w tym świecie, który nie jest w stanie się zmienia. A jeżeli chcemy rynku finansowego, to potrzebujemy zadbać o to, żeby ten rynek finansowy był, bo nam go zabiorą i nawet nie będziecie wiedzieć kiedy, bo być może świat się podzieli na takie przestrzenie, w których w niektórych miejscach będzie, w niektórych nie będzie, ale Europa w tym modelu, w jakim podąża, podąża w kierunku przestrzeni, w którym nie ma wolności człowieka. A rynek finansowy i swobodny dostęp człowieka do tego rynku finansowego jest jednym z krytycznych elementów naszej wolności, wolności finansowej, niezależności, która za chwilę będzie podważana wprowadzaniem europejskiego, europejskiej cyfrowej identyfikacji, będzie podważana za chwilę wprowadzeniem europejskiego pieniądza cyfrowego CBDC. co do którego kończą się prace, będzie podważana regulacjami różnego rodzaju dotycząc takimi jak digital, będzie podważana AMLOM, będzie podważana wieloma innymi różnymi działaniami, które właśnie się dzieją i na które 90% społeczeństwa się zgadza. A więc szanowni państwo, dokąd my zmierzamy w tym wszystkim, to taka chwila refleksji, bo jeżeli popatrzymy na sytuację to znacie ten mój slajd, który często powtarzam, tak? Czyli miskę, którą się kopie, miska się kołysze i po pewnym czasie wraca do pewnego układu. Tak, dzisiaj jesteśmy kopani. Świat ulega przebudowaniu, powstają nowe wzorce, nowe zasady postępowania. Tylko one nie są ukierunkowane na nasz dobrostan. One są ukierunkowane na powstanie systemu, do którego mamy być podporządkowani. Fal Times okazał się ostatnio niezwykły artykuł czy Stany Zjednoczone staną się państwem policyjnym. To bardzo poważne zagadnienie, któremu kiedyś poświęcimy czas, aby się nad tym zastanowić. Tak, aby zastanowić się nad tym, co może być dla niektórych dziwne, ale zastanowić się nad tym, czy system finansowy jaki znamy przetrwa. Czy my będziemy mieli dostęp do tego systemu finansowego, czy pozwolą nam na nim zarabiać pieniądze, bogacić się, czy też będziemy beneficjentami dochodu minimalnego, a wokół nas będzie istniała, będą istniały roboty, sztuczna inteligencja wypierające nas z naszych dotychczasowych domen funkcjonowania. Czy to dobre, że nas z tego będą wypierać? Być może tak. Kosy już nie ma, sierpa już nie ma, grabi już nie ma, system odszedł. Pozostały tylko nasze pojęcia, które z tamtego czasu pochodzą. Ale w tych pojęciach, jak przypomnicie sobie matrycy, tą matrycę, którą pokazywałem, prawda, teraz nakreśliłem, tutaj jest element rozwoju człowieka, tutaj jest element totalnej kontroli, tutaj jest element globalnej destrukcji, a w dolnym prawym rogu jest element rozpadu świata i wzajemnej walki pomiędzy tymi wszystkimi grupami. Tak, co ciekawe, znalazłem niedawno w jednym z opracowań też powołanie się dokładnie na tą matrycę. Pozwolę się z państwem podzielić w nadchodzącym czasie. Yyy, okej. A popatrzmy na ten schemat, który pokazujemy. Czy dzisiaj to co od 15 lat mówię o tym, że nadchodzi czas chaosu i rozpadu struktury, y co wykoncypowałem po 20089 roku, że system już nie istnieje, a teraz tylko ludzie są potrzebowani w tym, żeby utrzymywać ich w opium pewnego świata. dostarczono im pieniądze, puste pieniądze, utrzymano system budując z ręby nowego, który właśnie się dzieje 2025 rok. Nie pierwszy raz to powtarzam. Wiele osób, które mnie słucha, zna moją hipotezę i teorię na ten temat, które właśnie się dzieją. Czyli to, co było hipotetyczne jest właśnieu, doświadczamy tego w życiu bezpiecznym, przepraszam, w życiu codziennym, w życiu niebezpiecznym, a niebezpiecznym. i trzy daty 2,25, 230, 2,50 to bardzo ważne daty. Dlaczego? dlatego, że ludzie ci, którzy gdzieś tam stoją w tym kręgu decyzyjnym, posługują się metodyką podejmowania decyzji, która jest wam obca, bo posługują się metodykami wynikającymi z ezoteryki, z astrologii, z numerologii, z różnych innych przestrzeni, o których by wam do głowy nie przyszło, że oni tego używają. Pamiętam jakie kpiny były wtedy, kiedy mówiłem o tym, jak nadchodzi rok chiński o określonej charakterystyce. wróćcie do tego i zobaczcie, czy rok, który potem nadszedł, nie odpowiada o charakterystyce, którą wtedy mówiłem. Okej, więcej o tym nie mówię, bo jak kogoś to denerwuje, to nie ma sensu, tak? A ci, którzy są mądrzy i dowiedzieli się o tym, to sięgną i zobaczą, jak to wygląda. Okej, patrzmy dalej. Czyż to co się dzieje dzisiaj z taryfami, gdzie Donald Trump, jego administracja rozwiązuje problem 6 bilionów, o którym mówiłem jesienią zeszłego roku, że największym problemem przed którym mierzą się Amerykanie, to jest brak pieniędzy na spłatę odsetek, bo jak długo można prawie 20% swojego PKB przeznaczać na spłatę odsetek? To popatrzcie teraz jakie są efekty Tary. Czy oni mają wyjście z tego, żeby tego nie robić? Nie, nie mają wyjścia. muszą znaleźć rozwiązanie, które doprowadzi do tego, że przy tym gigantycznym długu, jakim mają, przy tych gigantycznych obciążeniach potrzebują znaleźć rozwiązanie. Być może staną się imperium, które każe płacić sobie trybuty, tak jak to było za za starych imperium, bo dotychczasowe trybuty to była sprzedaż obligacji i za to dostawanie pieniędzy, za które kupowano towary i utrzymywano dobrobyt w Stanach Zjednoczonych. Pragnę zwrócić uwagę na rzecz bardzo ważną. że Stany Zjednoczone powtarzają ten sam błąd, jaki powtórzyło Imperium Portugalskie w X wieku, imperium hiszpańskie w X, X 17 i 18 wieku. I oni to dzisiaj powtarzają. Wtedy złoto ciągnięte z kolonii powodowało to, że zanikła siła robocza. Ludzie przestali umieć wytwarzać rzeczy, bo przecież było tyle złota, że można było kupić. To złoto powodowało inflację w innych krajach. Tak jak dzisiaj produkcja pustego pieniądza powoduje inflację, tak w czasach Portugalii złoto wlewane strumieniami w Europę powodowało inflację i spadek realnego wymiany realnych dóbr na złoto poniżej. Dlatego złoto nie jest czynnikiem zabezpieczającym, bo złoto jest zależne od tej ilości tego złota, jakie jest dostępne na rynku. Więc ludzie, którzy opowiadają o tym, że możemy zbudować system oparty na złocie, mylą się i to bardzo głęboko. Imperium hiszpańskie, dokładnie to samo. Rozjonione pieniądze wlane w Europę doprowadziły do wielu kryzysów gospodarczych w Europie, ale wykorzystali te pieniądze nie tak jak mała Portugalia, tylko wykorzystali do prowadzenia wojen do krucjat. I dzisiaj nie ma imperium portugalskiego, największego imperium w X wieku. Nie ma imperium hiszpańskiego. Mamy za to imperium amerykańskie, które zamiast złota produkuje obligacje. Przecież mechanizm nie jest ten sam, szanowni państwo, to jest dokładnie to samo, tylko narzędzia są inne. Te strefy pojęciowe, o których mówiłem na samym początku, są cały czas takie same, tylko mają inne opisy, inny wyraz. Tak? Nie mówimy dziś o złocie, mówimy o obligacjach. Nie mówimy dzisiaj o złocie, mówimy o długu. Nie mówimy dzisiaj o tym, że tracimy siłę, kompetencje i zdolności do wytwarzania czegokolwiek. Tak przekazując to na rzecz Chińczyków w zamian za produkowane z długu pieniądze, bo jakże inaczej wyglądałaby gospodarka czy Unii Europejskiej, czy jakże inaczej wyglądałaby gospodarka amerykańska, gdyby towary produkowano były na miejscu. Może nie byłyby takie w ogromnej ilości i te koszyki wyjeżdżające z supermarketów nie byłyby takie wielkie, ale mielibyśmy kompetencje, mielibyśmy inne wzorce rozwoju, podążalibyśmy w inną stronę, a dzisiaj efekt tego wszystkiego odbija się nam w taryfach. Rośnie ryzyko recesji. A z czym jest związane ryzyko recesji? Oczywiście z wojną, jak w latach 30. Opowiadałem państwu o historii lat 30, o tym jak początek wojny celnej i spirala tej wojny celnej doprowadziła do kryzysu gospodarczego w konsekwencie do wojny. Tak. Do tego, że Niemcy zadłużone po uszy kapitałem jakim? Amerykańskim potrzebowały mieć pieniądze na spłatę odsetek, spłatę długu i co zrobiły? No poszły po aktywa. Takie są fundamenty ekonomiczne II wojny światowej. potrzebowały aktywa do spłaty odsetek. Dzisiaj ten sam problem jest rozwiązywany inaczej. Potrzebne są nowe aktywa do spłaty odsetek i długu. I co z tego, szanowni państwo, wyjdzie? Nie wiemy, bo nie mamy srebrnej złotej kuli, która by nam powiedziała, co z tego wyjdzie. Za to, szanowni państwo, mamy obraz tego, co się dzieje. A więc mamy element yyy bardzo ważny. Czyli popatrzcie, narastający chaos. Nie ma końca wojny na Ukrainie, jak było zapowiadane, bo ktoś ma inne cele. Zatem na zagładzie zagłady, które przesunięto bliżej północy, ja bym już w tej chwili przesuwał tą wskazówkę o kolejne sekundy, bo jeśli nie będzie pokoju za naszą wschodnią granicą, to jaką puszkę Pandory otworzymy? Okej. Możemy sobie wtedy zafundować flotę lotniskowców na Bałtyku, tak jak y to się dzieje. Tak. możemy zwiększać nasze nakłady militarne. Przy czym warto jest rozumieć także to, co się mówi, tak? Bo w sytuacji, w której następuje proces eskalacji i potencjalnego konfliktu militarnego, ważne jest to, żeby wiedzieć co się mówi. Bo gadanie o tym, że Polska potrzebuje lotniskowiec, to ja chciałbym państwu tylko dwa słowa powiedzieć na temat tego, jakimi właśnie bzdetami jesteśmy karmieni. dlatego, że każda, każdy lotniskowiec to nie jest lotniskowiec, to jest lotniskowa grupa uderzeniowa składająca się z eskorty nawodnej, eskorty podwodnej, zabezpieczenia powietrznego, satelitarnego i logistyki. W grupę bojową, lotniskową grupę bojową wchodzi zestaw statków. A akwen Morza Bałtyckiego, który może być atakowany z obszarów naziemnych, rakietami ze względu na ich zasięgi i odległości, jest wewnętrznym jeziorem Unii Europejskiej, a nie obiektem, gdzie można budować lotniskowe grupy bojowe. I to, szanowni państwo, pokazuje w jaki sposób my jako obywatele jesteśmy cały czas karmieni prezesami. w jaki sposób jesteśmy utrzymywani pewnych strukturach pojęć, którymi próbuje nas się zmusić do tego, żebyśmy się podpisywali po czymś, pod czym być może nie byśmy się nie podpisali, ale 90% społeczeństwa chce tego samego. Tylko wiecie co do czego prowadzi to samo? To samo prowadzi do bardzo ważnego efektu. Czyli na końcu drogi następuje właśnie urwanie się, następuje element uderzenia w tą stabilną miskę. I to społeczeństwo, to 90% tych, którzy nie chcą żadnej zmiany, chcą petryfikacji tego, co jest, jest największym zagrożeniem dla zmiany i rozwoju i dobrostanu człowieka. A ci, którzy zarządzają ponoszą pełną odpowiedzialność za to, że wykorzystują tą ten brak zdolności człowieka do zmiany do tego, żeby lansować swoje. Delikatnie, powolutku. Dziś podejmujemy uchwałę, ale to wejdzie za 10 lat, może za 15, za 20. Nie przejmujcie się. W międzyczasie dołożymy coś nowego, a razem mamy was. Popatrzcie na element europejskiego kompasu dla kompasu dla konkurencyjności. Tak. Popatrzcie na to, co nam Unia Europejska oferuje. Popatrzcie na to, szanowni państwo, co się kryje za dokumentem, który 9 stycznia 2025 roku się ujawnił w tym obszarze właśnie, o którym mówię, że albo macie, albo mamy zbrojenia, albo mamy długopis, albo mamy element taki, w którym budujemy pewną siłę, która pozwala narzucać nam nasze poglądy gospodarcze, albo mamy element zarządzania długopisem i budowania pewnych struktur, które spowodują Co? Utratę naszej wolności. Czy zbrojenia są dobre? Nie. Czy długopis tworzący nowe regulacje jest dobry? Nie. Żadne z tych rozwiązań nie jest dobre dla rozwoju dobrostanu człowieka. Obydwa służą rozwojowi różnych modeli cywilizacyjnych. cywilizacji opartej na sile i cywilizacji opartej na podporządkowania obywatela systemowi. Popatrzmy na ten plan europejski, z którym mamy do czynienia, tak? Czyli kompas dla konkurencyjności. Zwróće uwagę wokół czego on jest skoncentrowany. Dekarbonizacja i konkurencyjność. Nowe słowa. Tak. CO2 już nie walka z klimatem nie, bo coraz trudniej to bronić i ludzie już się do tego przyzwyczaili. Nie wzbudza to u nich elementów lękowych. Okej, więc mamy teraz dekarbonizację, czystą energię dla przemysłu, która ma stworzyć nas bardziej konkurencyjnymi. Do kogo? Do Chińczyków, którzy robią wszystko, co chcą, produkują tanio i wpychają nam towar. Towary, które wskutek taryw celnych za chwilę wjadą na rynek europejski. Czy to jest dla nas dobre? jako dla gospodarki, dla konsumenta może krótkoterminowo, bo długoterminowo pojawia się pytanie skąd kasa. Tak. Closing the innovation gap, czyli ten element zamknięcia i wypadnięcia Europy z konkurencyjności w obszarze nauki, technologii i rozwiązań, to oni będą teraz zamykać tą lukę innowacyjności. Czym dalej będziemy się koordynować, tak? Że będziemy tworzyć wspólny rynek. Zwróćcie uwagę single market, wspólny rynek, koordynacja. Będziemy tworzyć jeden wspólny rynek podporządkowany dobrobytowi jednego państwa, jak to ostatnio powiedziano. Wtedy kiedy jest kryzys, poddaje się peryferia i chroni się centrum. My jesteśmy peryferium. Czyli w tej wypowiedzi jednego czy jednej z oficjeli Unii Europejskiej jest informacja waszym kosztem nasz dobrobyt. Okej. Kolejny element, finansowanie konkurencyjności. Z czym to jest związane? z potężnymi zmianami w przepływach, o czym państwu już mówiłem wielokrotnie. A biała księga dotycząca obronności pokazuje, że pieniądze jak pójdą na obronność, nie pójdą do nas, pójdą tam, a my będziemy nie dość, że sponsorami kredytu, to jeszcze będziemy go spłacać, a potem jeszcze kupować wytwory tego wszystkiego. I najbardziej hasło, które się najbardziej uśmiałem czytając ten competitive Compass for European Union, simplification, czyli upraszczanie. Jakbyśmy upraszczali, to wrzućmy te miliony, jak już nie miliardy kartek w jedno miejsce i po prostu je, szanowni państwo, spalmy, bo te elementy państwu pokazywałem, strategię oszczędzania, inwestowania, te cztery filary, które stoją za tym, za tą strukturą kompasu dla konkurencyjności, ale przyjrzymy się bliżej, czyli przyjrzyjmy się filarom tego wszystkiego. Okej. Zwróćcie uwagę, szanowni państwo, tutaj zaznaczyłem takie kluczowe elementy na czerwono w tym wszystkim, tak? Ujednolicenie rynku inwestycyjnego startupu w Europie. Niby dobrze, efekt znikną polskie fundusze startupowe, bo nie będą w stanie sprostać europejskim regulacjom. Dlatego, że te regulacje spowodują, że te fundusze muszą być duże, muszą być podkorowane procesom, regulacją. Nie będzie miejsca w mojej opinii dla maluśkich posiadających 50 milionów złotych. funduszy, bo to w ogóle jest zaprzeczenie kompletnie idei funduszy inwestycyjnych z punktu widzenia dywersyfikacji portfela inwestycyjnego i z punktu widzenia traktowania funduszu jako klasę aktywów. W Polsce nie jesteśmy w stanie utworzyć z istniejących funduszy Venture Capital klasy aktywów pod tytułem inwestycja w ryzykowne aktywa startupowe. Dlaczego? bo nie mają żadnej stopy zwrotu, mają ujemne stopy zwrotu. Klasa aktywów ma określone ryzyko i określoną stopę zwrotu. Ten bajzel, który trwa 20 lat w zakresie budowania tego rynku z funduszy inwestycyjnych w Polsce, doprowadził do tego, że nie zbudowaliśmy klasy aktywów pod tytułem Wenture Capital o stopie zwrotu między 12 a 33%, bo to jest klasa aktywów przy określonym ryzyku, które decyduje o tym, że poruszasz się w tej przestrzeni. Okej? I jak fundusze private equity, jak fundusze emerytalne mają w to inwestować? Jak słyszę taką narrację, że oni powinni zainwestować w to, a w co mają zainwestować, jak wygląda ta sytuacja w Europie? Chyba podobnie. Dlatego mamy taką sytuację z innowacyjnością. Dlatego mamy taką sytuację ze startupami, bo mamy takie modele oparcia tego systemu w oparciu o pieniądze centralne. Jaki będzie tego efekt? Jeszcze gorszy. Takie jest moje zdanie. Tutaj szanowni państwo rzecz, której nie zaznaczyłem, czyli tak zwany 28 reżim. Ten 28 reżim ma ogromne znaczenie, bo dlaczego? Dlatego, że on posiada w sobie i tu jestem zdumiony po prostu tym, że w ogóle o tym się u nas nie rozmawia. Nikt o tym nie informuje. We wszystkich spotkaniach tych przedwyborczych, gdzie spotykają się kandydaci, tam nie padają krytyczne pytania. Co tu można z tym zrobić? Jakie jest zdanie tych, którzy mają być liderami tego, kto ma być liderem naszego państwa, tak? przedstawicielem, który nie dość, że nic nie umie, nie, nie może, przepraszam, nie, nie umie, to przepraszam, nie może, bo takie są regulacje naszej konstytucji dotyczącej prezydenta, to przynajmniej potrafi, żeby to on potrafił stworzyć jakąś wizję państwa i korzystając z siły swojego głosu i tego, że ludzie będą przychodzić na spotkanie z nim, budował jakąś wizję wyrazistą tego naszego kraju, jaka jaki ten kraj ma być, żeby posiadał narrację, którą potrafi stworzyć, przekazał ją, pokazał pewną siłę charakteru, która za tym stoi. Okej, tyle. I 28 reżim, ten który jest numer 2, to instrument legislacyjny wprowadzony przez Unię Europejską i stanowi on alternatywę dla krajowych przepisów, ale zbudowaną w taki sposób, że nie trzeba ich zastępować, bo on nie wypiera prawa krajowego, lecz funkcjonuje obok niego, pozwalając wybierać, a w efekcie na końcu drogi doprowadzić do sytuacji za pomocą marchewki finansowej, do tego, że porzucą regulację krajową i przeniosą się na regulację europejską, czyli stworzenie pewnego mechanizmu, który potem się zmieni, czyli kiedy regulacje krajowe przestaną mieć znaczenie, będą znaczenie miały wyłącznie regulacje europejskie, to za pomocą sterowania przepływami finansowymi i innymi prawami doprowadzi się do tego, że za pomocą 28 reżimu zapanuje jeden wielki europejski dobrobyt, czyli to scentralizowane państwo europejskie. Ten 28 reżim oznacza wdrażanie czegoś takiego, że na terenie wszystkich państw Unii Europejskich oprócz odrębnych systemów prawnych państw członczowskich powstaje dodatkowy wspólny i zunifikowany system prawny dostępny dla całej Unii, który wyprze system krajowy. Chcemy tego, okej, ale wiedzmy w co idziemy. Czy niech nam ktoś powie, może zróbmy referendum. Chcecie tego, nie chcecie tego. Niech ktoś się nas po prostu nas w końcu zapyta, a nie prowadza po cichutku. Zgodnie z zasadą 90% populacji nie chce zmiany. to nic nie powiedzą na niewielkie zmiany, które na końcu drogi klik klik klik spowodują, że będziemy ugotowani. Tak czasami mam taką parafrazę z z filmu The Independent Day, jak jeden z matematyków odcyfrował jak te statki kosmiczne ustawiały się wokół Ziemi do tego, żeby jąć przyjąć pozycję uderzeniową wykorzystując systemy satelitarne Ziemi. To ciekawe, prawda? Zaawansowana, ale to nieważne. Wykorzystywała to. Okej. I w pewnym momencie byli gotowi do ataku i uderzyli. Kropka. I jakie mamy przykłady? To europejska spółka akcyjna, to europejski nakaz zakłaty. To są takie czynniki, które już są w tej chwili dostępne. Okej. I teraz kolejne elementy mają być związane z ujednalicaniem, upraszczaniem procedur, przejrzystością, przewidywalnością regulacyjną. I z tego wszystkiego, szanowni państwo, powstanie to właśnie, o czym rozmawiamy, czyli powstanie jedno wielkie państwo europejskie, bo równolegle dwa systemy spowodują, że system, do którego będziemy podporządkowani, wyprze małe lokalne systemiki. Okej, jedźmy dalej. Europe European Innovation Act, czyli będzie regulacja dotycząca innowacyjności w Europie. Kolejny dokument, z którego znowu nic nie wyjdzie, albo inaczej powiedzmy, z którego wyjdzie to, że niektóre kraje europejskie mające zaawansowane ośrodki badawcze będą preferowane w dystrybucji pieniądza. Do tego się to wszystko skończy. European Research Act, czyli jakie obszary mamy obejmować, czyli raport Dragiego. Szanowni państwo, w praktyce zresztą durny raport, durna durne podejście i durne obszary kompletnie oderwane od tego, że powinniśmy szukać obszarów za 10 lat, w których jesteśmy w stanie konkurować. Raport oparty na darmowych opracowaniach firm doradczych. Szanowni państwo, no już dużo się nagadałem na ten temat, szkoda więcej mojej energii. No i kolejne kwestie, czyli tak, europejska strategia w zakresie komputerów kwantowych, tak? Europejska regulacja w zakresie sztucznej inteligencji i rozwiązań humorowych, europejska regulacja w zakresie biotechu i bioekonomii, europejska regulacja w zakresie lifestyle. Oni wszystko chcą regulować. Przecież Boże, jak będę miał zespół badawczy, a w tej chwili mam zespół badawczy związany z bardzo ważnym projektem, mającym na celu rozwiązanie problemu, jednego z trzech największych przypadków śmiertelności na świecie, tak to my będziemy musieli studiować te rzeczy, za czym weźmiemy się za robotę, żeby wiedzieć, czy my w ogóle możemy. Okej. I ostatni Space, potem jakiś digital network, ale to nie koniec. Popatrzcie dalej. Pilar drugi, tak? Czyli wspólna mapa drogowa do dekarbonizacji i wzrostu konkurencyjności. No bo jak Chińczycy zainstalują fabrykę w Niemczech, no to będą kupowali Chin, przepraszam, będą kupowali stal od Tysena, bo Tysena stal będzie niebieska, a inna w Europie będzie czerwona, bo Tysen wziął pieniądze na to, żeby zastosować techniki wodorowe w wytopie stali, ale na razie wykorzystuje gaz i i węgiel, bo no bo tak jest, ale ale już jego stal jest używana za niebieską, bo podjął pracę, a nasza polska stal, a stal włoska, francuska, one nie będą dobre, więc wiadomo, że w tym momencie jak ktoś będzie przyłaził, to będzie lasł do Niemiec i tam będzie korzystał z dobrodziejstwa z dekarbonizowanych produktów czystej energii. Tak, przeczytajcie sobie te wszystkie rzeczy, zainteresujcie się tym, bo będziecie wiedzieli, co was czeka. Tak? No i kolejne takie krytyczne elementy, czyli zależności, likwidowanie zależności i wzrost bezpieczeństwa. Wybrałem trzy kluczowe elementy polegające na tym, że na pustyni mają być budowane wielkie farmy fotowoltaiczne, z których kablami podwodnymi ma płynąć energia do Europy. To jest pomysł, jak on wyjdzie w rzeczywistości, kto na tym skorzysta. Wyobraźcie sobie energię, która płynie do Polski z Sachary przy stratach, na kablach takich jakie są. To ile ich dopły, przepraszam, ile ich dopłynie do nas, ale jednocześnie ci, którzy będą mieli blisko do tego kabla, będą mieli tanią energię. Czyli nasz przemysł gdzie wyląduje? Gdzie wylądują nasze małe i średnie firmy, o czym będzie za chwilę. I rzecz bardzo ważna, water resilient strategy, czyli problem wody. To o czym nam się nie mówi. W Europie nie ma wody. Kropka. I nie wiemy jak to rozwiązać. Lodowce w Alpach prawie znikły. Mamy ogromne zużycie wody, co jest naturalne, ale jej źródeł nie mamy. I co z tego wyjdzie? No szanowni to samo państwo, co z CO2, elementy redukowania zużycia wody, co w efekcie moje, twoje koszty wzrosną, bo cena wody urośnie razy nie wiadomo ile. Tak. I też bardzo ważny element yyy związany z Critical Medicines Act. Co się za tym kryje, nie wiemy. Ja mam obawy niestety, że poważne rzeczy. Mam obawy takie jak prace, które trwają w naszym Sejmie dotyczące aktu zakończenia tak zwanych terapii, które mają być terapiami bezskutecznymi. Tylko, że jak się wsadzi nogę w drzwi i potem się zacznie rozsuwać, to dojdziemy do sytuacji takiej, w której będziemy kończyć 65 rok życia. I ktoś powie: "No już twój wiek biologiczny dobieg końca, nie ma dla ciebie leczenia. Jesteś zdrowy, git. Jesteś chory, to masz problem. Dlaczego?" No bo biologiczny czas funkcjonowania twojego organizmu dobiegł końca. Nie widzimy potrzeby podtrzymywania twojego zdrowia i życia, bo konsumujesz zasoby. Bądźcie dalej w tych 90% populacji, to dostaniecie taki świat, jaki chcecie. A więc podsumowując ostatni slajd z tej grupy, możecie sobie zerknąć jak oni tutaj to planują, wszystko poukładają, poustawiają i będziemy, szanowni państwo, w świecie, w którym gwarantuję wam, że nie chcecie być, ale to jeszcze nie koniec tego, co nadchodzi. Daję wam dzisiaj materiał dłuższy niż zazwyczaj do tego, żebyście przez ten czas, który jest popatrzyli i zastanowili się nad tym, co się wokół was dzieje. Bo co jest kolejną kwestią, która wokół nas się zbliża. Tak, zbliża się, szanowni państwo, wokół nas element odpowiedzi na pytanie, z kim my jako Europa będziemy funkcjonować. Czy my będziemy funkcjonować jako niezależna struktura, czy też szukamy kolejnego buta, który będzie nad nami trzymał swoje obcasiki i wdeptywał nas w ziemię przez kolejne dekady. Tak. Okej, bo zwróćcie uwagę na hasła, które się dzieją. Europa coraz bliżej Chin będzie szczyt w Pekinie. I jest to element bardzo ważny, bo jest związany z pewną dyskusją polegającą na tym, czy Europa ma być bliżej Chin, czy też ma być, czy ma być po prostu niezależna. Tak to to są bardzo ważne pytania szanowni państwo, będące odpowiedzią między innymi na artykuł Far Times, który się ukazał dotyczący tego właśnie czy że Europa powinna wybrać pomiędzy Ameryką czy Chinami. I teraz co? Europa jest słaba gospodarczo. Nie ma ślusarzy, nie ma hydraulików, nie ma mechaników, nie ma robotników. A inżynierowie i doktorzy mają tytuły inżynierskie i doktorskie, ale nie tytuły robotnicze, więc oni nie staną za obrabiarką i nie zaczną pracować. Nie jesteśmy w stanie odtworzyć po latach degeneracji systemów produkcyjnych w Stanach Zjednoczonych i w Europie, naszych procesów produkcyjnych, bo pokolenia ludzi, którzy umieli trzymać śrubokręt w ręce odeszły lub odchodzą. A więc stojąc w tym momencie przed tym wyborem przybliżej Chin, Europa zdaje się zmierzać w kierunku Chin. Czyli pamiętacie taki program kiedyś pokazywałem wam Europa od Lizbony do Szanghaju. Rozciągnąłem tą koncepcję Lizbony, Europa od Lizbony do Władwostoku i powiedziałem: "Nie będzie do Szanghaju. Patrzcie co się dzieje. Jakąś kryształową kulę mam czy co?" Nie, po prostu analizuję procesy. Mogę powiedzieć tak, że osobą z której biorę przykład i wzorce w analizie to Alwin Tefler. Dla mnie osoba wybitna i analizując dwie książki jego, czyli Szok przyszłości oraz trzecią falę, popatrzyłem jak ten człowiek myśli i wypracowałem sobie z pewne narzędzia dotyczące analizy trendów i rozwoju tych trendów. Stosuję je od 20 paru lat. Z jakim efektem? takim. Zwróćcie uwagę, Europa, która spowodowała i doprowadziła do tego, że nauczono Chińczyków budowania samochodów i te samochody są bardzo dobre, jeszcze mają jedną rzecz, są bardzo tanie w porównaniu do tego, co oferują firmy japońskie, koreańskie czy też europejskie i grają w taką grę, która spowoduje, że za chwilę będziemy mieli, będziemy jeździć samochodami chińskimi. Miałem okazję jechać ostatnio takim samochodem elektrykiem. Biodi. Słuchajcie, no rewelacja. Znane mi lubiane samochody yyy Lexusa yyy czy też elementy Tesli w porównaniu do tego co tam jest biodi. Okej. Jedynym czynnikiem, który jest dyskusyjny, dyskusyjny w tym momencie to to, czy BOD będzie miało taki sam system samoserowania samochodem, jak robi pracuje na tym Tesla. Osobiście uważam, że mogą być równorzędne yyy ze wskazaniem bardziej na Chiny ze względu na to, że mają większą ilość danych do do do uczenia i większe zasoby możliwości trenowania sztucznej inteligencji. A więc nauczyliśmy ich budować solary, zbudowaliśmy im przemysł, dostarczyliśmy środków, a teraz będąc słabeuszami idziemy do nich po prośbie, żeby budować wspólny ekosystem gospodarczy. Pamiętacie taki slajd? To jest slajd, który pokazywałem 2023, początek 2024. Pokazywałem wam pewną koncepcję, jaką opracował Michael Porter w zakresie strategii budowania przewagi konkurencyjnej danego kraju. Pośrednictwo, inwestycje, innowacje, zysk. Gdzie my jesteśmy jako Europa w tym wszystkim? Gdzie my jesteśmy w tym wszystkim jako Polska? Bo jako Polska i jako Europa nie wypracowaliśmy kapitału prywatnego, takie jaki wypracowali Amerykanie, kapitału prywatnego wysokiego ryzyka, który powoduje, że są w stanie walczyć w grze o innowacyjność. W przypadku Chińczyków też ci, którzy się dorobili inwestują i jest już kapitał prywatny, ale jednocześnie ogromna kwestia jest taka, że jest kapitał publiczny, który nie ma europejskiego dylematu dotyczącego ryzykowne, nieryzykowne. Po prostu zdają sobie sprawę, że trzeba zaryzykować. Dlatego my jako Europa przegrywamy i jeżeli będziemy dalej podtrzymywali sterowanie masą 90% populacji, która nie chce zmiany, to dojdziemy tam, gdzie dojdziemy, czyli do tego, że będziemy rynkiem, na którym biały człowiek, który stworzył cywilizację europejską opartą na wartościach łacińskich zniknie. ta cywilizacja się przekształci, o czym za chwilę państwu pokażę też dlaczego nam jest tak blisko do cywilizacji chińskiej. Popatrzcie, jest to model wzięty, o którym będę się będę rozwijał i i będę państwu mówił, Feliksa Konecznego, tak, którego od ponad roku bardzo głęboko studiuję i zastanawiam się nad jego koncepcjami. Tak, wcześniej o nim słyszałem, ale tak naprawdę od trochę ponad roku przyglądam się głębiej, bo zaczęły padać hasła i zacząłem zastanawiać się, czy w tym coś rzeczywiście nie jest. Popatrzmy na Unię Europejską, popatrzmy na cywilizację chińską. jak blisko nam jest do cywilizacji chińskiej jako Unia Europejska w tym modelu, który jest budowany, a jak bardzo odsuwamy się od modelu cywilizacji łacińskiej, w którym to modelu w tej chwili funkcjonują Stany Zjednoczone, choć tam też są zagrożenia i to co jest największym osiągnięciem półtoraca lat funkcjonowania naszej cywilizacji europejskiej przetransponowanej potem w różne przestrzenie świata, wyeksportowanej do Azji, do w Afryki, to z małymi problemami co do wdrożenia. do Ameryki Południowej, do Nowej Zelandii, do Australii, tak, do Indii, tak budowania w oparciu o nasze zdobycze cywilizacji łacińskiej, gdzie wolność człowieka i nadrzędność prawa prywatnego nad prawem publicznym była krytyczna, to my się po prostu teraz cofamy, wycofujemy się z tego, poddajemy to, bo ktoś doszedł do wniosku, że dla zachowania swoich prywatnych interesów Należy bardziej podążać w kierunku tego co widzicie, czyli systemu struktura władzy. Unia Europejska scentralizowana pomimo podomów poziomu federalizmu, ale tak naprawdę nie jest, bo CUE, Komisja Europejska, Komisja Wenecka, nie wiadomo co tam jeszcze decyduje o tym i porządkuje zachowania krajów wchodzących w Unię Europejską, zabierając ich suwerenność i zdolność do podejmowania samodzielnych decyzji, bo jak nie, to nie dostaniesz kasy. Komu to zawdzięczamy? naszemu premierowi, który to podpisał. Któremu premierowi? No prawicowemu, jeżeli w ogóle można mówić o prawicy w ich wypadku. Popatrzmy na cywilizację chińską. Silnie scentralizowana i hierarchiczna, czy nie jedziemy w tym modelu. Rola prawa, dominacja prawa publicznego, regulacji publicznych nad prawem jednostki. To jest ogromne zagrożenie dla rynku finansowego. Rynek finansowy, pieniądz, wolność posiadania pieniądza, wolność posiadania złota, wolność posiadania ziemi, wolność posiadania nieruchomości. To zniknie, gdy ugruntuje się w ramach reżimu 28 pewien model dominacji prawa publicznego nad prawem prywatnym. Zwróćcie uwagę Chiny, narzędzia legitymizacji władzy, porządku społecznego, etyka społeczna, pragmatyzm biurokratyczny. Czyż nie jest to to samo co mandaryński konf konfucjanizm? To samo. Etyka urzędowa. Urzędnik decyduje, ty nic nie decydujesz. Wypad. biurokracja rozbudowana, złożona administracja inna ekstensywna silnie zakoroniona tradycji mandaryńskiej administracja chińska to samo relacja polityki i gospodarki silna ingerencja państwa i regulacji u innych gospodarkę Chiny gospodarka pod silnym wpływem państwa podejście do różnorodności oficjalnie promowana lecz poddawana ujednoliceniu regulacyjnemu różnorodność regulowana w Chinach jest jak tolerowana pod warunkiem lojalności wobec centrum, czyli masz tą przestrzeń pod warunkiem, jeżeli nie atakujesz państwa, czyli praktycznie to samo, tylko że my budujemy, a oni już mają. Samorządność słaba, kontrolowana centralnie przez normy unijne. Chiny ograniczona, podporządkowana strukturze państwa. Rola państwa, nadzna rola aparatu administracyjnego nad obywatelem. państwo jako strażnik ładu i nadrzędne nadrzędne wobec jednostki. To samo podejście do tradycji. W Europie tradycja jest reliktem. Tak. Posługujemy się nowymi wzorcami traktatu entoteny, budowania czegoś w oparciu i oderwaniu od europejskiej tradycji po to, żeby wprowadzić właśnie ten system scentralizowany. W przypadku Chin jest inaczej, bo tam element centralizacji to tradycja i fundament. U nas jesteśmy w procesie tranzycji, przejścia, ale gdy to skończymy będzie dokładnie to samo. Nauka, podejście jako narzędzie postępu regulowane przez politykę. Te wszystkie akty, szanowni państwo, są akty polityczne, o których wam mówiłem. Nauka w Polsce, w Polsce, w Europie będzie regulowana przez politykę. Podobnie jak w Chinach. Nauka podporządkowana celom społeczną i porządkowi, czyli regulowana. decydują o niej pieniądze, które idą. Nie podejmiesz pracy badawczo-rozwojowej, która będzie naprzeciw temu, co politycy zadecydują, a bardziej ci, którzy stoją za politykami. Podejście do religii. Neutralność światopoglądowa, religia ograniczona do sfery prywatnej. Zero religii w przestrzeni społecznej. Czy to jest dobre? Ale rzeczywiście, że jest dobre. Religia to jest sprawa prywatna. Każdy robi i każdy wyznaje tak jak to było w starożytności. Religia była twoją prywatną sprawą. To cesarz Konstanty wprowadził religię jako instrument państwowy doprowadzając do tego, do czego doprowadził. Dzisiaj od tego odchodzimy i to jest akurat dobre. Religia jest twoją prywatną sprawą, ale każda religia, czyli także każda idea jest twoją sprawą i nie obnoś się tym na zewnątrz. To co mamy w Europie szanowni państwo, to zastępowanie religii chrześcijańskiej opartej na chrześcijaźńmie, chrześcijanizmie wynikającej właśnie z tradycji łacińskiej ideami, nową religią, ideą, ideą dei, ideą walk, ideą ESG. To są nowe religie świeckie, ale są o cechach religii dlatego, że zmieniają poprzez oddziaływanie na nasz mózg pod wpływem procesu neuroplastyczności przebudowyją struktur poznaniowych. poznawczy człowieka. Szanowni państwo, to się dzieje? Wiecie o tym? A nic nie wiecie. Poważna audycja dzisiaj mi wyszła. Nie sądziłem nawet, że aż tak bardzo, ale pokazuję wam rzeczy, żeby was trochę ocrzeźbić w tym, co się dzieje, bo ja sobie cenię wolność moją, ale także wolność drugiego człowieka, który obok mnie stoi i nie wnikam jego wolność wycofując się wtedy, kiedy moje przekonania wkraczają w jego strefę wolności. Okej, ale to to rozumiem, a nie działam jako czynnik mechanistyczny biodący do ręki regułki czytające regułka 25. Mam zrobić to. To nie wojsko, to nie regulaminy wojskowe, to wolność, niezależność, dobrostan człowieka i jego rozwój, a nie przyciosowanie go do pewnych określonych reguł, które wymyśla sobie ktoś, kto za chwilę odejdzie, ale zostaną po nim w czasoprzestrzeni zapisy. Zwróćcie uwagę, Chiny, religia syntetyzowana z etyką konfucjącą, funkcjonalna, nie ma wpychać się do państwa. Jak robisz i się nie wpychasz, trzymają się z daleka, ale nie robią jednej rzeczy. Nie wpychają tych idei, które nam są wpychane. Szanowni państwo, ja nie mam nic przeciwko różnorodności. Szanuję, toleruję, poważam i pomagam. Niemniej wypraszam sobie budowanie w społeczeństwie i budowanie tego społeczeństwa wokół pewnych określonych idei narzucających światopogląd. narzucanie jakiegokolwiek światopoglądu w mojej opinii poza takim właśnie w którym tyle wolności ile nie wkraczasz wolność drugiej osoby jest już czynnikiem który otwiera wsadza nogę w drzwi i otwiera tą przestrzeń do kształtowania człowieka podległego systemowi wolność to świadomość to myślenie niealgorytmiczne to rozumienie czegoś co powiedział mi kiedyś bardzo mądry ksiądz proboszcz tak jak dyskutowaliśmy na temat idei grzechu. To jest kwestia taka, że gdzieś na końcu tej drogi, tego wszystkiego jest taki wewnętrzny głos mówi, który ci mówi: "Wiesz co, to nie jest dobre". I teraz te wszystkie regulacje, to wszystko co się dzieje tłumi w nasz wewnętrzny głos, nasze myślenie algorytmiczne, nasze przekonanie, nasza świadomość tego, że to nie jest dobre i tego nie powinniśmy robić. Do tego prowadzi system scentralizowany. Do tego prowadzi to, czemu jesteśmy poddawani. Do tego prowadzi świat, który za chwilę będzie światem equilibrum, światem orwelowskim 1984 albo jeszcze gorszym, którego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, bo nie wiemy, co mogą wymyśleć, bo na końcu drogi jest terapia bezskuteczna, bo na końcu drogi jest element eutanazji ekologicznej, o której kiedyś państwu wspominałem także w spotkaniach, czyli trwającej dysputy, czy należy leczyć osoby starsze. Zlikwidowaliśmy starość, bogactwo jakie niesie w sobie mądrość starszych ludzi. Zlikwidowaliśmy. Stary człowiek to problem. Najlepiej jakby kończył się wtedy, kiedy się kończy produktywny, kończy tworzyć, kupować, prawda? I przychodzi na garnuszek państwa. to najlepiej jakby snikuło. W jednym z odcinków Statea New Generation jest odcinek mówiący o cywilizacji, w której życie dobiega człowieka w wieku 60 lat, bo byli przeludnieni, wybrali takie rozwiązanie i nieważne kim jesteś, co zrobiłeś, jakie masz parametry, 60 lat. Dziękuję, do widzenia. Czyż nie jest to wizja prorocza kolejna Gina Rodendery z jego filmu Statrek? Ileż tych wizji się zrealizowało? Czy ta będzie kolejna? Czas pokażę. Popatrzcie jaki mamy poziom zaawansowania w tej chwili scenar scenariuszy realizacji tego scentralizowanego państwa. Popatrzcie na poziom zaawansowania. Centralizacja władzy, dominacja prawa 70%, ograniczenie roli etyki chrześcijańskiej 65%. Pamiętajcie, jedna rzecz, co innego światopogląd, a co innego znajomość etyki i zasad etycznych, których się nie uczy, gdzie narzuca się ideologią, ideami pewnego rodzaju wzorce postępowania, ale nie uczy się o etyce, nie uczy się o szacunku, współczuciu, empatii, altruizmie, tym na czym zbudowaliśmy naszą cywilizację. Nausza się, narzuca się regulację unijną. Okej. Rozrost biurokracji 80% przewaga polityki nad gospodarką dominacja politycznych regulacji nad mechanizmami rynkowymi i to jest kompas dla konkurencyjności w Europie. Ludzie, czy jesteście świadomi tego? Nie. Unfikacja kulturowa i prawna, narzucanie jednowych i prawnych. Jak Basko można narzucić wspólne regulacje takie i Polakom? My jesteśmy różni. Piękne Europy to różnorodność kultur. A więc jeżeli mówi się o diversity w modelu Dei, a jednocześnie robi się zupełnie odwrotnie, bo likwiduje się standaryzując to wszystko, to co to jest za diversity, equality inclusivity? znowu sztuczny twór, pod pozorem którego wprowadza się różne regulacje. Z jednej strony mówiąc jedno, z drugiej mówiąc drugie, to tak jak mieszkańcy z preriu, że ma podwójny język. Jedno mówi, drugie robi. No i klub państwa i administracji realizowany częściowo tak, wymaga procesu. Jeszcze chwila i będziemy to mieli. Okej. Teraz popatrzcie do czego to dąży. Zwróćcie uwagę na element pewnych scenariuszy, które chciałem państwu pokazać, o którym wspominałem, czyli eliminacja małych i średnich przedsiębiorstw w Unii Europejskiej, ale nie tylko w Unii Europejskiej, żeby było jasne. Przeżywają to samo Stany Zjednoczone, przeżywają to samo Chiny, za chwilę będą przeżywać to, przepraszam, Indie, za chwilę będą przeżywać to Chiny. Popatrzcie, przyjrzyjcie się temu, jakie scenariusze są grane po to, żeby wyeliminować małe i średnie firmy. drakonic drakoniczne drastyczne regulacje i biurokracja. Małe firmy temu nie podołają. Nierówny dostęp do finansów i finansowanie rynku. Koszt kapitału małej firmy jest raz większy niż koszt finansowania korporacji, co powoduje, że tamci już zarabiają, a ci jeszcze spłacają odsetki. Przejęcia i konsolidacja. konsoliduje się wszystko, co jest możliwe od zakładów pogrzebowych, za przeproszeniem, przez zakłady fryzjerskie, bo nie wiadomo co, kliniki dentystyczne komercjalizuje się, przejmuje, konsoliduje. To jest ogromna fala, której nie dostrzegacie. Uzależnia się małe i silne, małe i średnie firmy systemem podwykonawców i zależności. A jak przychodzi takie zdarzenie jak COVID, to im się mówi siły wyższe, force ma koniec, zostawcie se produkujcie, my wrócimy do was może jak będziemy potrzebowali. Jaka zapaść była wśród firm, które pracow

Przewijanie do góry