O czym jest odcinek?
Analizujemy globalny rynek pamięci DRAM, który jest zdominowany przez trzech największych producentów – Samsung, SK Hynix i Micron – odpowiadających za niemal 90 % światowej produkcji. Wyjaśniamy, jak eksplozja popytu na sztuczną inteligencję i związane z nią pamięci HBM dla serwerów AI przeniosły moce produkcyjne na wysokomarżowe produkty, powodując niedobór i drastyczny wzrost cen zwykłej pamięci RAM wykorzystywanej w laptopach, smartfonach i konsolach. Pokazujemy, że szacowana marża brutto SK Hynix w drugim kwartale tego roku sięgnęła około 90 %, a produkcja HBM zużywa od trzech do czterech razy więcej powierzchni krzemowego wafla niż standardowa DDR, co dodatkowo ogranicza dostępność taniej pamięci dla konsumentów. Przedstawiamy także debiut chińskiej firmy CXMT na giełdzie szanghajskiej, gdzie jej kurs wzrósł pierwszego dnia o 470 %, czyniąc ją największą spółką giełbową w Chinach kontynentalnych, oraz omawiamy jej technologiczne ograniczenia wynikające z braku dostępu do maszyn EUV (ASML) oraz konsekwencje dla zaawansowanej produkcji HBM. Na końcu materiału omawiamy oskarżenia o możliwą zmowę cenową, przedstawiając stanowisko amerykańskiej kancelarii antymonopolowej oraz argumenty przeciwko takiemu porozumieniu oparte na historii niskich marż i ograniczonych mocach produkcyjnych przed boomem na AI. Na zakończenie podajemy prognozy analityków dotyczące tempa wzrostu cen elektroniki oraz perspektywy na najbliższe lata, gdy nowe moce produkcyjne w końcu ruszą i ceny mogą zacząć spadać.
- Struktura rynku DRAM i udział trzech liderów (Samsung ≈38 %, SK Hynix ≈29 %, Micron ≈22 %)
- Wpływ popytu na sztuczną inteligencję na ceny pamięci HBM i DDR
- Analiza marży brutto (≈90 % SK Hynix) i kosztów produkcji wafli
- Debiut CXMT (+470 % pierwszego dnia) i jej rola na rynku
- Ograniczenia technologiczne – brak dostępu Chin do maszyn EUV (ASML)
- Oskarżenia o zmowę cenową – pozwy kancelarii antymonopolowej i kontrargumenty
- Prognozy cen elektroniki i perspektywy na najbliższe lata (spadek tempa wzrostu, utrzymanie wysokich poziomów)
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W poniedziałek 27 lipca na chińską giełdę weszła spółka, która jeszcze 10 lat temu po prostu nie istniała. Do końca pierwszej sesji jej kurs wzrósł o zawrotne 470%. I ta lawinowa wręcz zwyżka sprawia, że firma ta stała się największą spółką giełdową w Chinach kontynentalnych. Mowa o CXMT, producencie pamięci komputerowej RAM. I tu ciekawa sprawa, bo spółka ta od półtora roku jest poddana ograniczeniom przez Amerykanów. Pentagon umieścił ją na liście firm powiązanych z chińską armią, co odcina ją od kontraktów z amerykańskim wojskiem. No i dość skutecznie odstrasza dużych klientów z Ameryki. Jednak w lutym tego roku Pentagon ją z tej listy na pewien czas zdjął, natomiast no właśnie już godzinę później decyzję te z powrotem wycofał. Przyczyny do tej pory nie podano. Nie znamy jej do dziś. Ani biały Dom, ani Pentagon nie wyjaśnili co się stało w ciągu tej godziny, a było to w lutym. Tymczasem w lipcu okazało się, że szef Apple Tim Cook według relacji Wall Street Journal miał osobiście przekonywać prezydenta Stanów Zjednoczonych, żeby Apple mógł od tej chińskiej firmy kupować sprzęt. Jednak Micron, czyli jedyny liczący się amerykański producent pamięci, robi wszystko, co może, żeby do tego nie dopuścić. Więc mamy chińską firmę CXMT, CXMT, która w jeden dzień została największą giełdową spółką w Chinach i mamy Waszyngton, który nie potrafi zdecydować czy tą firmę blokować czy nie. No i jest jeszcze do tego Apple, który walczy o to, żeby móc robić biznes z tą chińską firmą, gdy jego obecny dostawca chce to zablokować. A chodzi tylko o pamięć RAM, która z perspektywy zwykłego Kowalskiego jest towarem w dużej mierze ustandaryzowanym i wymiennym. Zapewne wiesz już do czego zmierzam, dlaczego i biały Dom i szefostwo Apple i chiński rząd nagle zaczęli się interesować zwykłym komponentem komputerów czy smartfonów. Najlepiej skalę problemu pokazuje jedna liczba, ale to nie te 470% wzrostu spółki w pierwszym dniu na chińskiej giełdzie. Tylko 90%. Zaraz do tego 90% wrócimy, więc łapka w górę i zaczynamy analizę na życzenie. aż 90% to jest marża brutto szacowana przez analityków jaką koreańska firma SK Hinux wykręciła na sprzedaży RAM w drugim kwartale tego roku. 90% marży brutto wartość wręcz absurdalna zostawiająca daleko w tyle naszych polskich deweloperów nieruchomościowych słynących przecież z wysokich marsz. 90%, czyli wyprodukowanie tego, co sprzedaje się za powiedzmy dolara, kosztuje mniej niż 10 centów, czyli to jest 9rotny narzut brutto. To jeszcze nie jest zysk netto, ale mówimy tutaj nadal o biznesie produkcyjnym, który ma wręcz minimalne koszty produkcyjne i do tego mówimy o produkcie, który jeśli chodzi o podzespoły komputerowe, to jest taki chleb powszedni, więc można sobie kupować RAM od różnych firm i podmieniać, bo nie różni się to mocno jedno od drugiego. Jeszcze kilka lat temu marże przy sprzedaży pamięci RAM były minimalne, bo skoro można sobie zastępować te jedne kości RAM innymi, to czynnikiem zasadniczym była cena. Za wysoka cena to klient decydował się na inną firmę, bo przy towarze zastępowalnym podniesienie ceny utrata klienta. Tak było kilka lat temu. To w takim razie co stało się teraz? Zacznijmy od struktury rynku, bo tam tkwi połowa odpowiedzi. Obecnie na rynku pamięci RAM liczą się tak naprawdę tylko trzy firmy w skali całego świata. Reszta świata to kilka proc. Te trzy firmy to Samsung z 38%, SK Hinux z 29% udziału w rynku, a także Micron z 22%. Więc tylko te trzy firmy, które trzymają w rękach prawie cały rynek, mają około 90% udziału w rynku, a reszta świata to zaledwie około 10%. Taka sytuacja to klasyczny oligopol. Kilka dużych firm dominuje w produkcji konkretnego produktu, w tym przypadku pamięci RAM. I biznesy tych trzech firm w ciągu ostatniego roku po prostu eksplodowały. Zysk operacyjny Samsunga w drugim kwartale tego roku wzrósł 19okokrotnie. Tak, to jest wzrost o 1800% i to jest więcej niż łącznie Samsung zarobił przez ostatnie 3 lata. A tu mówimy o tylko jednym kwartale i to nie jest wynik jakiejś jednej spółki, która się wyłamała. Rynek oczywiście tego nie przegapił. Notowania spółek rosną jak na drożdżach. Zresztą wszystkie te trzy spółki przebiły już bilion dolarów kapitalizacji rynkowej. Także mamy te trzy firmy Samsung, SK Hux oraz Micron. przez 20 lat ostro ze sobą konkurują, walczą cenami na zażartym rynku, a w ciągu ostatniego roku ich produkty są w absurdalnej, wręcz gonitwie rozchwytywane, a ich biznesy galopują jak szalone, przez co właśnie błyskawicznie wkroczyły do najwyższej ligi globalnych big techów. Pytanie brzmi, kto na ich produkty się w tak wysokim tempie rzucił? Odpowiedź myślę, że doskonale znamy. Sztuczna inteligencja i ta odpowiedź jest w znacznej mierze trafna. Jednak to nie jest odpowiedź kompletna i warto dokładnie się tej sytuacji przyjrzeć, bo jest jeszcze więcej elementów tej układanki, które sprawiają, że skutki są, no tak potocznie mówiąc, brutalne. Postawmy się w roli szefa takiej linii produkcyjnej, jednej z tych trzech wielkich spółek. Trzeba zdecydować, co produkować. Możemy robić albo pamięć do laptopów i telefonów jak przez ostatnie lata, albo możemy produkować HBM. HBM. HBM to pamięć przeznaczona do serwerów obsługujących sztuczną inteligencję. Wywodzi się to ze skrótu high bandw memory, czyli pamięć o wysokiej przepustowości. I marże na HBM dla sztucznej inteligencji są nieporównywalne z tym, ile taka firma zarobi na pamięci dla zwykłego komputera. Decyzja dla Samsunga czy Microna jest więc zupełnie oczywista. Robić kokosy na pamięci dla serwerów AI, czy tak jak do tej pory robić DDR RAM do pecetów? No wątpliwości chyba nie ma. Robi się to, gdzie płacą więcej i rezultat jest taki, że centra danych pochłaniają, mają pochłonąć w tym roku według szacunków około 70% światowej produkcji pamięci. Jest gigantyczne zapotrzebowanie nowej branży, w której konkurencja jest bardzo zażarta. Giganci jak Google czy Meta biją się o to, kto szybciej wybuduje większe serwery, bo moc obliczeniowa daje na tym rynku przewagę. Więc te firmy, ci giganci technologiczni, zapłacą tyle ile trzeba za pamięć do serwerów i centrów danych. Licytują się między sobą i pompują ceny do absurdalnych wartości. No a Samsung, SK, HighX i Micron zbijają na tym krocie. Jest jeszcze jeden szczegół techniczny, który sprawia, że to wszystko uderza w ceny elektroniki, którą my kupujemy normalnie w sklepach, niż miałoby to wynikać z tych 70% zapotrzebowania. Otóż chipy wycina się z krzemowych wafli. To są takie okrągłe płytki, których fabryka wyprodukuje tyle, na ile pozwalają jej moce. I tu jest też sedno problemu. HBM zużywa od trzech do czterech razy więcej powierzchni wafla niż zwykła pamięć, no żeby dostarczyć tę samą liczbę gigabów, bo układa się te kości pamięci w piętra, ale fabryka dalej ma jakąś tam powiedzmy zdolność przetwarzania tych wafli, to teraz do jednej kości takiej sztuki HBM potrzebuję trzy albo cztery razy tyle. A przecież każdy taki wafel, który idzie na serwer do centrów danych, to jest wafel, który nie pójdzie na powiedzmy smartfona czy PCeta. Dlatego właśnie prezes SK HinXa stwierdził w lipcu, że niedobór może się utrzymać nawet po 2030 roku. Także nadchodzi kilka ciekawych lat, a samo to raczej prędko nie minie, to raczej nowa normalność, do której będziemy musieli się przyzwyczaić. Jest jeszcze jedna decyzja z tego okresu, która zasługuje na yyy naszą uwagę w tym materiale. Yyy jeszcze w zeszłym roku Micron yyy zrezygnował z pamięci dla odbiorców indywidualnych i skoncentrował się na centrach danych. Jego marka Crrucial, yyy, jak ktoś składa komputery, to pewnie kojarzy, ograniczyła ofertę dla klientów prywatnych. Tego miejsca, które Micron zwolnił na rynku, jeszcze nikt duży nie zastąpił i pewnie nawet nie zamierza wchodzić rynek pamięci RAM. No bo po co? Bo prawdziwe pieniądze przecież zarabia się na pamięci teraz gdzie indziej. Po co wkraczać na rynek, gdzie kasa jest mniejsza? Zwykły klient po prostu przestał być warty tego, żeby zapewniać mu produkty. Najpierw jednak kwestia tego, kto płaci za te chorendalne podwyżki cen. Firma HP podała w lipcu, że pamięć odpowiada już za około 35% kosztu materiałów potrzebnych do wyprodukowania laptopa. Jeszcze trzy miesiące wcześniej było to mniej niż 20%. Także obecnie pamięć RAM stanowi już największą część składową kosztu całego laptopa. Apple też już ogłosił podwyżki. Maki czy iPady drożeją o około 20%. Valve wypuścił niedawno konsolę Steam Machine, a cena to 1049 $ar, czyli o 350 $ar więcej niż pierwotnie zapowiadano. U nas Steam Machine wyjdzie po 4389 zł. Podwyżki wprowadzili także między innymi Sony dla swojego PlayStation, Microsoft dla Xboxa, ale lista jest oczywiście dłuższa i smartfony też pewnie podrożeją. Prognozy Trend Force mówią, że dostawy smartfonów spadną, zmniejszą się o około 10% y w przyszłym roku w zależności od źródła pochodzenia, od kraju pochodzenia. Pamiętajmy, że popyt nie zniknął na smartfony, więc skoro podaż spada, to chyba łatwo przewidzieć, co stanie się z cenami. Także kryzys, który rozkręcili giganci od centrów danych, dotyka nas już bezpośrednio przez wyższe ceny. Zresztą ostatnio sam szukałem karty micro SD 256 GB bodajże, no to już zapłaciłem coś między 250 a 300 zł. No i byłem trochę zaskoczony, bo dawno kart SD nie kupowałem. Myślałem na początku, że to błąd cenowy, a tu wszędzie już takie ceny. Wszędzie jest po prostu z elektroniką drogo. Więc gdy patrzymy na te rosnące ceny, to naturalnie pytanie to pojawić się musi. Czy za tym wszystkim stoi jakaś zmowa? W końcu tylko trzy firmy kontrolują około 90% rynku. Do tego ograniczają produkcję dobra, którego potrzebuje już tak naprawdę cała globalna gospodarka, a przy tym osiągają absolutnie rekordowe wyniki. Do tego mamy jeszcze bariery wejścia na ten rynek, bo żeby stworzyć taką fabrykę RAMu, to potrzeba gigantycznych pieniędzy rzędu powiedzmy kilkunastu miliardów dolarów i oczywiście lat, żeby taką fabrykę ukończyć i rozkręcić. Sponsorem odcinka jest CMC Markets, globalny dostawca usług transakcyjnych i inwestycyjnych wiodący broker kontraktów na różnic, ofarujący 0% prowizji na CFD na akcje i ETFY z giełd w Polsce, Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej z wyłączeniem Grecji. Nie tylko ja zastanawiałem się, czy to nie jest przypadkiem zmowa cenowa. Między innymi pewna amerykańska kancelaria antymonopolowa o nazwie, którą nie wiem jak dokładnie przeczytać poprawnie. Widać tą nazwę na ekranie. Ta kancelaria złożyła pozw zbiorowy przeciwko wszystkim trzem liderom na rynku pamięci RAM. Zarzut brzmi tak, że producenci zdusili wytwarzanie zwykłej pamięci. Tu parafrazuję mniej więcej treść tego pozłu wbrew wszelkiej logice ekonomicznej i biznesowej. Skutkiem miało być 700% wzrost cen w ciągu ct lat. Ale oczywiście mówimy tu o pozwie, nie o wyroku. Na ten moment nic nie zostało udowodnione. Sprawa dopiero trafi pod ocenę sądu. Z drugiej strony, co przemawia za tym, że to nie była żadna zmowa cenowa? Pokazuje to ostatnie kilka lat w branży. Przez lata na pamięci RAM zarabiało się niewiele, jeśli patrzymy na marżę. Ceny nie były wysokie, spółki notowały wręcz straty, więc robiły to, co w takiej sytuacji zrobić trzeba, czyli ograniczały moce produkcyjne i wstrzymywały inwestycje. Przez większość 2024 roku i początek 2025 nowe moce produkcyjne praktycznie nie powstały, a potem pojawił się gigantyczny popyt na sztuczną inteligencję, którego nikt nawet w najśmielszych prognozach nie przewidywał. Także ta luka między oczekiwaniami, a właściwie popytem a obecną podażą jest ogromna. Więc z tego punktu widzenia trudno jest mówić yyy o zmowie, takiej bezpośredniej zmowie, bo mamy branżę wychodzącą z okresu strat z ograniczonymi mocami produkcyjnymi i wtedy na tle tej ograniczonej podaży nadchodzi absurdalna fala popytu, na którą branża nawet nie jest przygotowana, więc ceny reagują dokładnie tak, jak mówią podręczniki ekonomii w sytuacji skrajnego niedoboru. Nie rozstrzygam zatem sprawy, bo warunki do tego, żeby ceny wzrosły w taki sposób, w jaki wzrosły, były idealne. No fakt jest jednak taki, że te ceny ktoś proponuje. I to są oczywiście te trzy duże firmy, które obecnie dyktują warunki po prostu na tym rynku. I w tym momencie na scenę wchodzi nasza chińska spółka CXMT. No bo skoro trzech wielkich producentów kontroluje rynek i osiąga takie wyniki, korzystając z nieprawdopodobnie wysokich cen, naturalne pytanie dotyczy czwartego mniejszego gracza. Kogoś kto na tym wykresie kryje się tutaj. Ta chińska spółka, która właśnie została największa na chińskiej giełdzie CXMT, założona została zaledwie 10 lat temu, w 2016 roku. Pieniądze wpakowali w nią chyba wszyscy najważniejsi w Chinach. Finansował ją chiński rząd i lokalne władze miejskie, a wśród inwestorów są też Alibaba i Xiaomi. Powód jest prosty. Chińskim władzom zależało na uniezależnieniu się od cudzych chipów, a CXMT to jeden z pomysłów na to, jak to zrobić. I ekspansji jest uderzające. Zwróćmy uwagę na ten granatowy pasek u góry wykresu. Jeszcze rok temu w pierwszym kwartale zeszłego roku CXMT miała 3% udziału w światowym rynku. Natomiast rok później, czyli w pierwszym kwartale tego roku, było to już 8%, a teraz dochodzi do tego jeszcze ten poniedziałkowy głośny debiut i eksplozja notowań. W rezultacie CXMT jest największą spółką giełd w Chinach kontynentalnych. Tylko tu ważne zastrzeżenie, co też mocno pomogło w tym, że jest to już chiński lider giełdowy. Chodzi o to, że w giełdowym obrocie znalazło się jedynie około 7% akcji CXMT. Reszta po prostu nie jest dostępna do handlu, czyli akcji do kupienia było bardzo mało, a chętnych bardzo dużo. Zresztą porównajmy ten debiut z niedawnym IPO SpaceX. W przypadku SpaceX nadsubskrypcja wyniosła mniej więcej czterech chętnych na jedną akcję. I tu już mówiło się, że to jest niezły wynik pokazujący spore zainteresowanie. A w przypadku chińskiej spółki CXMT na jedną akcję było chętnych aż 200. popyt jest po prostu ekstremalny. Więc te 470% wzrostu notowań mówią nam bardzo dużo o popycie, ale niekoniecznie o tym, ile ta firma naprawdę jest warta. Yyy, no i tu pewnie, tak spodziewam się, nie wiem tego, pojawią się możliwe skrajne wahania notowań. Już we wtorek, dzień później zresztą mieliśmy kilkuprocentową przecenę na CXMT. Ta chińska część tej historii sięga jednak jeszcze głębiej i dla mnie to w sumie jest ciekawsze niż sam poziom kursu, bo tej spółki i tak nabywać nie zamierzam. CXMT sprzedaje swojej pamięci taniej niż ta Wielka Trójka. Mówię tutaj o sprzedaży do gigantów technologicznych od centrów danych, ale nadal CXMT ma potężną marżę brutto rzędu 70%. Więc ta chińska spółka wchodzi na rozgrzany rynek, psuje rynek zbytu oligopolowi, ale i tak zarabia absurdalne pieniądze i robi to pomimo tego, że wytworzenie pamięci kosztuje Chińczyków o ponad 30% więcej niż tych trzech liderów. To jest cedno całej sprawy i warto się przy tym zatrzymać na chwilę. 70% marży brutto CXMT, czyli nadal absurdalnie wysoka marża, a jednocześnie ta chińska firma nie produkuje sprawniej niż giganci, ani nawet taniej niż giganci. Ta marża wynika tylko z tego, że ceny na rynku są kompletnie rekordowe. Zresztą CXMT podnosi ceny tak samo jak reszta. Dba tylko o to, żeby być trochę tańszą firmą. Podnosi je nawet swoim rodakom, na przykład Huaweiowi. Także liczenie na to, że Chińczycy wejdą na przegrzany rynek i rozwiążą ten kryzys, no raczej będą starali się ten kryzys wykorzystać, żeby samemu zarobić potężne pieniądze. Chińczycy mają jednak jeszcze jeden problem, tym razem czysto techniczny. Produkcja najbardziej zaawansowanych chipów wymaga urządzeń zwanych EUV, które kreślą na krzemie takie ultra cienkie struktury. Tylko jedna firma na świecie je wytwarza, a jest to holenderski ASML. A Chiny nie mają do nich dostępu, bo blokują to amerykańskie kontrole eksportowe. CXMT jest w stanie to obejść w inny sposób. Naświetla ten sam wafel trochę inną metodą, robiąc to wielokrotnie, żeby zmieścić więcej takich struktur. Metoda ta działa, ale rośnie przy niej ryzyko błędów i wzrasta liczba wybrakowanych wafli. O sytuacji tej chińskiej firmy dobrze świadczy jednak to, jakiego typu HBM oferują Chińczycy, czyli tam, gdzie są prawdziwe pieniądze i na czym branża zarabia najwięcej. CXMT robi bowiem starszą generację HBM, tą którą SK Hinux uruchomiło już 4 lata temu. A w tej branży 4 lata to jest przepaść technologiczna. Także tam gdzie są pionierzy tego całego bumu, to Chińczyków jeszcze tam nie ma i pewnie jeszcze jakiś czas nie będzie. Wróćmy teraz do tej kontrowersyjnej blokady CXMT przez Amerykanów. Pentagon usunął tą spółkę oraz drugą chińską spółkę YMTC z listy firm powiązanych z chińską armią. YMTC to swoją drogą też jest producent pamięci. Zdjęcie tych firm z tej listy otwierało drogę do amerykańskich klientów, ale już po około godzinie zostało to zdjęcie wycofane bez podania wyjaśnienia. No i na ten moment te firmy są zablokowane w Stanach Zjednoczonych. Wiadomo natomiast, że w kwietniu Kongres zaproponował ustawę wprost wymierzoną w CXMT i YMTC mającą domknąć luki w obowiązujących przepisach. No ale wniosek finalnie z tego jest ciekawy. Odblokowanie, zablokowanie i to w ciągu zaledwie godziny. Wygląda na to, że biały Dom próbuje realizować dwa sprzeczne interesy równocześnie, bo chce ograniczać chiński przemysł chipowy, żeby chronić swój rodziny przemysł, ale jednocześnie amerykańskie firmy nie mają przez to pamięci, której bardzo potrzebują. Jak bardzo to chyba dobrze pokazuje to, kto gościł w białym Domu i w jakim celu. Mówiłem już o tym na wstępie. Team Cook i kierownictwo Apple przekonywali administrację Trumpa, by zezwoliła na wykorzystanie chińskiej pamięci w produktach sprzedawanych poza USA. Argument przedstawiany przez Apple jest oczywiście prosty. Ma to złagodzić niedobór i może obniżyć ceny dla amerykańskich konsumentów. Jednak po przeciwnej stronie stoi Micron, wspomniany wcześniej amerykański lider produkcji RAMu. Prezes Micronu mówi, że nie można dopuszczać chińskich dostawców nawet wyłącznie dla produktów sprzedawanych za granicą, bo to może zniszczyć przemysł krajowy, tak jak stało się z innymi branżami. Także Trump jest w klinczu. Przecież obie te rzeczy są obietnicami wyborczymi, które zarzekał się zrealizować, bo mają być niższe ceny dla wyborców, ale ma być też odbudowa amerykańskiego przemysłu. I te dwie rzeczy w tym przypadku się tutaj wykluczają. Trzeba jednak dodać rzecz, która studzi nadzieję na szybkie rozwiązanie tej kwestii. Nawet gdyby Apple wygrał ten spór, ten impas, kryzys wcale się nie skończy. Pekin polecił chińskim producentom obsługiwać w pierwszej kolejności odbiorców krajowych, a moce CXMT nie pokrywają nawet chińskiego popytu. Dla Apple mogłoby po prostu nie zostać towaru, także możliwe, że ta sprawa rozejdzie się w sposób naturalny. Wróćmy zatem do pytania o zmowę. Nie chcę wydawać wyroku, nawet nie mogę też tego zrobić, ale chcę spojrzeć na sprawę po prostu uczciwie. Ja to widzę tak, że mamy tylko trzech graczy na rynku. Każdemu zależy na tym, żeby zarabiać najwięcej. Więc walą do nich klienci drzwiami i oknami. I klienci godzą się na każdą cenę, jaką się krzyknie, no tyle płacą. Nie trzeba tutaj żadnej zmowy bezpośredniej ani tajnego porozumienia. Każda z trzech firm wie ile kto ma fabryk i jak zachowuje się konkurencja. Raczej nie trzeba tu żadnych ustaleń by po prostu proponować swoim klientom wyższe i wyższe ceny. I tak giganci technologiczni od centrów danych kupią. Trzeba tu jednak być uczciwym do końca. SK HX, Samsung, Micron jeszcze rok temu wcześniej nie były w tak uprzywilejowanej sytuacji, nie kręciły takich wielkich biznesów na pamięci. No a potem dostały fale popytu na AI, której w sumie to nie przewiedział nikt, że to będzie aż tak gigantyczny zastrzygantów. I te rekordowe marże są właśnie tym, co sprawia, że opłaca się tym firmom wpakować dziesiątki miliardów dolarów w nowe fabryki. I wszystkie trzy firmy dokładnie to teraz robią. No problem w tym, że fabryka powstaje latami, więc zanim podaż nadgoni popyt, to musimy pogodzić się z wysokimi cenami pamięci RAM również dla nas, no i droższą elektroniką. I jeszcze jedno, rynek RAM to jest tradycyjnie rynek cykliczny. Kiedy te nowe moce produkcyjne w końcu ruszą, a ceny wrócą do normy, to ogromne marże zapewne się posypią. Najlepiej widać to będzie pewnie po Chińczykach z CXMT, no bo oni teraz produkują to o ponad 30% drożej niż liderzy, więc dziś przy rekordowych cenach i tak zarabiają potężne pieniądze. No ale przecież w normalnym rynku to właśnie ta różnica kosztów byłaby tym czynnikiem, który wykosiłby ich na tle konkurencji. Wróćmy też na koniec do tego, co może czekać nas jako takich zwykłych konsumentów. Czy elektronika jeszcze będzie drożeć? >> Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra jest taka, że tempo spadnie. Zła, że nadal będzie dość wysokie. Trend Force, firma analityczna, prognozuje, że to nie będzie już zawrotne 60% z kwartału na kwartał, jak mieliśmy ostatnio, tylko jakieś kilkanaście% kwartalnie. Ale w sumie jaka to jest dobra wiadomość, jeśli wysokie ceny elektroniki to jest coś, do czego po prostu będziemy musieli się przyzwyczaić i przyzwyczaić do tego, że te ceny będą też rosły z kwartału na kwartał w tempie kilkunastu procent. No szału nie ma. I w sumie tempo zwalnia pewnie tylko dlatego, że producenci laptopów czy telefonów po prostu nie są już w stanie więcej płacić za RAM, bo dotarli do granic własnych możliwości finansowych. Finalny wniosek jest zatem taki, że gdy mamy Oligopol trzech producentów, którzy kontrolują 90% rynku, to cena może być oderwana od rzeczywistości, zupełnie niezwiązana z kosztami wytworzenia. Marża brutto sięgać może 90%. Przypominam, po prostu wcena wtedy leci do momentu, gdy osiągnie próg bólu. Także sąd rozstrzygnie, czy mamy tę zmowę, czy nie mamy zmowy na rynku pamięci, ale nasze portfele i tak yyy mierzą się z tym problemem, y bo rynek werdykt wydał już sam w postaci wysokich cen. Mnie personalnie najbardziej boli to, jak podrożały aparaty fotograficzne. Tutaj to ceny zaczynają być naprawdę oderwane od tego, co było jeszcze kilka lat temu. No w sumie to też nie jest problem tylko pamięci RAM, tylko ogółem trendu związanego z aparatami. No ale jednak to ma miejsce. A co jeszcze podrożało? Albo może ty dostrzegłeś coś, co podrożało w elektronice wręcz absurdalnie? Daj znać w komentarzu, może widziałeś coś ciekawego, co koniecznie inni powinni zobaczyć. Jeśli tak, to koniecznie podrzuć. A na dziś to już tyle. Dzięki, że jesteś ze mną do końca i życzę ci udanych inwestycji, no i niskich cen elektroniki. Do zobaczenia w kolejnym materiale. >> [muzyka]








