Transformacja energetyczna Polski: Atom, OZE, KPO i giełdowi wygrani megatrendu [Inwestycje i Giełdowe Okazje]

Transformacja Energetyczna Polski: Inwestycje, Technologie i Giełdowe Perspektywy

Polska stoi w obliczu gigantycznej transformacji energetycznej, która wykracza poza zwykłą zamianę węgla na OZE. To strategiczny proces obejmujący inwestycje w energetykę jądrową, rozproszone systemy oparte na inteligentnych sieciach i magazynach energii. W debacie eksperci – Nikola Meller z grupy Orlen, Piotr Binkowski z grupy Budimex oraz Michał Stabler z Nobel Securities – omawiają genezę zmian, wpływ środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), nowe technologie i potencjalne okazje inwestycyjne.

Kluczowe aspekty transformacji energetycznej:

  • Odejście od węgla na rzecz OZE i energetyki jądrowej.
  • Inwestycje w sieci przesyłowe i dystrybucyjne.
  • Rozwój magazynów energii i inteligentnych systemów zarządzania.
  • Dostosowanie do celów klimatycznych Unii Europejskiej.

Transformacja ma na celu obniżenie emisyjności, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego i uniezależnienie od importu paliw kopalnych. Zwraca się uwagę na rosnący udział OZE w produkcji energii elektrycznej, który – jak się szacuje – może przekroczyć 50% w ciągu najbliższej dekady.

Gdzie szukać giełdowych okazji?

Eksperci wskazują, że transformacja energetyczna to nie tylko wyzwanie dla spółek energetycznych, ale także szansa dla firm z branż wspierających ten proces:

  • Spółki budowlane i przemysłowe produkujące komponenty dla OZE, energetyki jądrowej i wodorowej.
  • Firmy montażowe i serwisowe.
  • Podmioty zaangażowane w modernizację i rozbudowę sieci dystrybucyjnych.
  • Spółki rozwijące magazyny energii i rozwiązania towarzyszące.

Wzrost budżetów inwestycyjnych spółek energetycznych oraz napływ środków z KPO stwarzają korzystne warunki dla wzrostu wartości firm związanych z transformacją energetyczną.

Przyszłość energetyki w Polsce:

Panel uczestników wskazuje na kluczową rolę energetyki jądrowej i SMR (małych reaktorów modułowych) w zapewnieniu stabilnego i bezemisyjnego źródła energii. Istotny jest także rozwój gospodarki wodorowej jako paliwa przemysłowego i magazynu energii.

Transformacja energetyczna to długoterminowy megatrend, który wpłynie na całą gospodarkę. Dla inwestorów oznacza to szansę na zaangażowanie kapitału w innowacyjne i przyszłościowe projekty.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Transformacja energetyczna Polski to nie tylko zamiana węgla na OZE. To także gigantyczne inwestycje w Atom, rozproszony system oparty na inteligentnych sieciach oraz magazynach energii. A o genezie zmian, miliardach z KPO, nowych technologiach oraz o tym, gdzie w tej rewolucji szukać giełdowych okazji opowiedzą nam Nikola Meller z grupy Orlen, Piotr Binkowski z grupy Budimex oraz Michał Stabler z Nobel Securities. Zapraszam serdecznie na nowy odcinek stok.pl. Partnerami konferencji Racjonalny inwestor są Nobel Securities, Exante, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, XTB, Orlen, Dom Maklerski Navigator, Saxobank oraz Inner Value. Transformacja energetyczna to jeden z największych megatrendów gospodarczych w Polsce ostatnich dekad. To strategiczny proces odejścia od węgla na rzecz OZE, energetyki jądrowej, a także gazu wspierane przez inwestycje w sieci, magazyny energii i modernizację ciepłownictwa. Transformacja ma obniżyć emisyjność i zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne kraju. Jak przypomniał Michosbler z Nobel Securities, jeszcze 20 lat temu około 90% energii elektrycznej w Polsce pochodziło z węgla. mniej więcej 55% z kamiennego i 35% z brunatnego. Dziś, jak wskazuje Stabler, udział węgla w produkcji energii elektrycznej spadł już do około 60% mimo że wolumen wytwarzania energii jest wyższy niż dwie dekady temu, co dobrze pokazuje skalę zachodzącej zmiany. Na ograniczenie roli węgla nałożyły się trzy kluczowe czynniki. Rosnący koszt wydobycia krajowego surowca, coraz droższe uprawnienia do emisji CO2 oraz starzająca się flota bloków wybudowanych głównie w latach 70. Jak tłumaczy Michał Stabler, w obecnej gospodarce energia elektryczna decyduje o konkurencyjności gospodarek. Aby mieć tanią energię należało te transformacje przeprowadzić. Dodatkowo większość naszej floty węglowej to były bloki zbudowane w latach 70, których czas dobiegał końca. Drugim, równie ważnym impulsem była polityka klimatyczna Unii Europejskiej nastawiona na dekarbonizację. Produkcja oparta na węglu jest najbardziej emisyjna, więc Polska musiała jak najszybciej dostosować się do europejskich celów klimatycznych, aby jednocześnie nie wypaść z wyścigu konkurencyjności. Transformacja przebiegała etapami. Najpierw do miksu zaczęły wchodzić odnawialne źródła energii, wiatraki na lądzie i fotowoltaika, a później nowe, bardziej elastyczne bloki gazowe, które stabilizują pracę systemu. W dalszej kolejności za kilka, kilkanaście lat w miksie ma pojawiać się energetyka jądrowa. Jak podsumował Michał Stabler Nobel Securities, w ciągu 20 lat udział węgla w produkcji energii spadł o 20 punktów procentowych. W naszej energetyce dużo się dzieje. Z perspektywy dużego koncernu paliwowo-energetycznego transformacja to kwestia być albo nie być. Nikola Meller z grupy Orlen nie zostawia tu złudzeń. Jak mówi przedstawiciel grupy, transformacja energetyczna jest po prostu odpowiedzią na przyszłość i wiemy dobrze, że bez jej realizacji przyszłość takich koncernów jak Orlen po prostu jest zagrożona. Jednocześnie Polska i szerzej region Europy środkowo-wschodniej wchodzi w tę zmianę z innym punktem startu niż wiele państw Europy Zachodniej. W miksie energetycznym węgiel wciąż odgrywa znaczącą rolę, co przekłada się na wyższą emisyjność całego systemu i większą wrażliwość na ceny uprawnień do CO2. Jeszcze bardziej specyficznie wygląda sytuacja w transporcie, podczas gdy w Niemczech, Francji czy Włoszech zużycie paliw ropopochodnych spada od ponad dwóch dekad. W Polsce konsumpcja diesla i benzyny nadal rośnie i jak podkreśla Meler prawdopodobnie nie osiągnęła jeszcze szczytu. To opóźnia dekarbonizację sektora transportowego, który pozostaje jednym z najbardziej emisyjnych. Do tego dochodzi rozszerzenie unijnego systemu handlu emisjami na nowe obszary, transport i ogrzewanie budynków mieszkalnych. To oznacza, że transformacja przestaje być wyłącznie problemem elektrowni i rafinerii. W kolejnych latach coraz mocniej dotknie gospodarstwa domowe i firmy korzystające z gazu czy tradycyjnych paliw. Mimo dyskusji o kosztach unijnej polityki klimatycznej, MER zwraca uwagę, że transformacja ma też wymiar bezpieczeństwa i ekonomii, uniezależnia od importu paliw kopalnych i pozwala produkować tańszą energię w kraju. Jak w tej układance może wyglądać Polska za około dekadę? Piotr Binkowski z grupy Budimex przypomina, że 10 lat w energetyce to relatywnie krótki okres, bo infrastruktura budowana jest na dekady, ale w tym horyzoncie zmian i tak będzie widać bardzo dużo. Jak ocenia Piotr, moim zdaniem za 10 lat udział OZ przekroczy 50% w finalnym zużyciu energii elektrycznej. Rynek energii stanie się bardziej rozproszony i prosumencki, a rola energetyki zawodowej przesunie się z wytwarzania w stronę stabilizacji systemu. Oprócz rosnącej roli odnawialnych źródeł, kluczowe będą zmiany strukturalne. Coraz więcej wytwarzania będzie zlokalizowane bliżej odbiorcy u prosumentów w mniejszych instalacjach przemysłowych, na farmach fotowoltaicznych czy wiatrowych przyłączonych do niższych poziomów napięcia. Energetyka zawodowa, duże blokowe jednostki ma w takim modelu pełnić rolę stabilizatora systemu i dostawcy mocy rezerwowej. Bynikowski podkreśla, że taki model wymaga ogromnych inwestycji w sieci elektroenergetyczne oraz wprowadzenia inteligentnych systemów zarządzania przepływami energii. To właśnie na poziomie dystrybucji i sieci będzie tworzona coraz większa wartość dodana dla firm energetycznych oraz przemysłowych. Transformacja energetyczna to nie tylko nowe moce wytwórcze, ale też gigantyczna przebudowa systemu przesyłowego i dystrybucyjnego. Michał Stabler szacuje, że łączne inwestycje w polską energetykę liczone są w setkach miliardów złotych. Te środki można podzielić na dwa główne koszyki. Pierwszy to budowa i przebudowa mocy wytwórczych OZ, bloki gazowe, w kolejnych etapach atom oraz magazyny energii. Drugi to modernizacja sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, które muszą poradzić sobie z zupełnie nową strukturą rynku. Przez lata inwestycje w sieci były niewystarczające. System projektowano pod kilka dużych elektrowni, z których energia płynęła z góry w dół. Z sieci najwyższych napięć do niższych poziomów oraz odbiorców końcowych. Dziś rośnie liczba źródeł przyłączonych do sieci niższych napięć, farm PV, mniejszych farm wiatrowych, prosumentów. Energia musi płynąć w wielu kierunkach, czego obecna infrastruktura często nie jest w stanie obsłużyć. Jak wskazuje Michał Stabler, produkujemy energię z OZ. Natomiast z uwagi na nieodpowiednią infrastrukturę przesyłową i dystrybucyjną tracimy część tej energii. Duża część środków z KPO to wielomiliardowe pożyczki dla firm energetycznych na modernizację sieci dystrybucyjnej. Jak dodaję spółki energetyczne w większości notowane na giełdzie masowo podpisują umowy z BGK na pożyczki z KPO oprocentowane na zaledwie około pó% z długim okresem spłaty. Bez tak taniego finansowania trudno byłoby ruszyć z tak ambitnym programem modernizacji. Z punktu widzenia inwestorów oznacza to, że w kolejnych latach gross nakładów spółek energetycznych będzie trafiać właśnie w segment sieci. Transformacja nie opiera się jednak wyłącznie na pieniądzach publicznych. Nikola Meller wskazuje na przykłady angażowania kapitału prywatnego od finansowania projektowego dużych farm wiatrowych na Bałtyku po emisję zielonych obligacji w ramach tak zwanego Green Bond Framework wykorzystywane do finansowania projektów wspierających transformację energetyczną. Im więcej OZ, tym większy problem z niestabilnością produkcji. W trakcie panelu przywołano przykład października, kiedy przy bardzo wysokiej produkcji z farm wiatrowych operator systemu przesyłowego musiał czasowo wyłączyć ponad 100 GWzin energii z OZ. Nie było możliwości anij sprzedaży, ani zmagazynowania. Jak dodał ekspert wskazując, że bez nich system będzie coraz częściej się zatykał w okresach wysokiej produkcji wiatru i słońca. To pokazuje jak fajne i jak potrzebne są magazyny przy tak dynamicznym rozwoju OZE. Nicola Meller podkreśla, że magazyn energii to nie tylko techniczny dodatek do sieci, ale jeden z filarów przyszłego systemu energetycznego. W jej ocenie transformacja to w gruncie rzeczy proces przechodzenia z paliw kopalnych na zero emisyjną energię elektryczną pochodzącą z OZ lub atomu. A elektryfikacja obejmuje nie tylko transport, ale też rosnące zużycie energii przez centra danych i rozwiązania AI. Jak ocenia Nikola Meller grupa Orlen, kluczowa staje się kwestia dostępu do energii elektrycznej, niezależnie od tego z jakiego źródła jest produkowana. Te magazyny energii i wszystkie usługi umożliwiające magazynowanie oraz dostarczanie energii konsumentom i przedsiębiorstwom będą coraz bardziej istotne dla funkcjonowania całej gospodarki. To właśnie w tej części rynku łączącej technologię, infrastrukturę oraz usługi eksperci widzą jeden z najciekawszych obszarów wzrostu w najbliższych latach. Patrząc w przyszłość paneliści wskazali kilka technologii, które mogą znacząco zmienić obraz polskiej energetyki. Pierwsza to oczywiście energetyka jądrowa. Według Michała Stablera pierwsze duże bloki jądrowe w Polsce mogły pojawić się dopiero za mniej więcej dekadę, ale ich znaczenie dla systemu będzie ogromne. Zapewniają stabilne bezemisyjne źródło mocy, niezależnie od warunków pogodowych. Drugim kierunkiem są małe reaktory modułowe, na które mocno stawiają między innymi energochłonne branże przemysłowe. Nikola Melery zwraca uwagę, że SMRy mogą być odpowiedzią na potrzebę zapewnienia przemysłowi taniej, przewidywalnej cenowo energii, mniej podatnej na wahania cen gazu i zmienność produkcji z OZE. Jak podkreśla ekspert, wierzymy, że SMRy będą rozwiązaniem, które zapewni energię po przystępnych cenach. Z takiego źródła, które nie będzie tak podatne na wahania jak energia z gazu czy z OZ zależnych od pogody. Energochłonny przemysł potrzebuje stabilnego źródła, a trzecim filarem nowych technologii jest wodór, zarówno w roli paliwa przemysłowego, jak i magazynu energii. Orlen podobnie jak i inni globalni gracze inwestuje w rozwój gospodarki wodorowej, która w założeniu ma ułatwić dekarbonizację trudnych sektorów takich jak przemysł ciężki czy transport ciężki. Meller przypomina przy tym, że jeszcze dekadę temu fotowoltaika czy magazyny energii nie były ani tak powszechne, ani tak taniej skalowalne jak dziś. Postęp technologiczny i efekt skali w dużej mierze dzięki produkcji w Chinach radykalnie obniżyły koszty tych rozwiązań. Trudno więc dziś przesądzać, która z nowych technologii stanie się za 10-20 lat rynkowym standardem, a która pozostanie niższą. Transformacja energetyczna to także silny trend inwestycyjny oddziałujący na wyniki spółek z kilku branż. Michał Stabler przekonuje, że najciekawsze pole do szukania okazji wcale nie leży w samym sektorze energetycznym, tylko w branżach wspierających transformacje. Jak wymienia Michał Stabler, największy wybór podmiotów na giełdzie nie jest w branży energetycznej, ale w branżach, które mogą zasilać te transformacje. Mówimy o spółkach budowlanych i przemysłowych produkujących komponenty, firmach montażowych i serwisowych, które budują nowe źródła i później je obsługują. Do tego dochodzą podmioty zaangażowane w modernizację i rozbudowę sieci dystrybucyjnych. Jak dodaję już dziś widać wyraźny wzrost budżetów inwestycyjnych spółek energetycznych i podpisywanie dużych kontraktów na modernizację sieci. To przekłada się na rosnące portfele zamówień firm budowlanych, inżynieryjnych i producentów specjalistycznych urządzeń, a w kolejnych latach może wspierać poprawę ich rentowności. Budimex jest jednym z przykładów, jak klasyczna spółka budowlana staje się graczem infrastrukturalnym szeroko rozumianej transformacji energetycznej. Grupa rozwija segment odnawialnych źródeł energii oraz inwestuje w aktywa infrastrukturalne między innymi poprzez spółkę BXF Energia Joint Venture z hiszpańskim ferowialem, który ma wieloletnie doświadczenie jako właściciel sieci przesyłowych lotnisk czy autostrad. W ujęciu tematycznym eksperci wskazują kilka głównych koszyków, w których można szukać inwestycyjnych megatrendów. Pierwsze to spółki zaangażowane w budowę i serwisowanie OZE. Drugie to firmy z segmentu sieci, automatyki i inteligentnego zarządzania energią. Trzeci to podmioty przemysłowe i inżynieryjne dostarczające komponenty i usługi dla projektów jądrowych oraz wodorowych. I czwarte, szeroko rozumiana branża budowlano-infrastrukturalna korzystająca z napływu środków z KPO i krajowych programów inwestycyjnych. Osobnym i dopiero rodzącym się polem są spółki rozwijające magazyny energii i rozwiązania towarzyszące. Nicola Meller widzi w tym obszarze trend, który będzie rósł nie tylko wraz z udziałem OZE w Miksie, ale też wraz z elektryfikacją kolejnych sektorów gospodarki od transportu po centra danych i aplikację AI. Wspólny wniosek z dyskusji jest taki, że transformacja energetyczna pozostanie jednym z kluczowych megatrendów na polskim rynku przez kolejne dekady. Z perspektywy inwestorów nie jest to już jednolity temat spółek energetycznych, lecz cały ekosystem firm od dużych koncernów przez wyspecjalizowane spółki inżynieryjne po dostawców technologii i usług, bez których zielona rewolucja się nie powiedzie. A dzisiejszy materiał powstał na podstawie panelu Transformacja energetyczna Polski. Cele, kierunki, wyzwania. Z nagraniem całej dyskusji oraz pozostałymi materiałami możesz zapoznać się na kanale stokach.pl na platformie YouTube. Transformacja energetyczna to temat, który będzie długofalowo wpływał na trajektorię zmian gospodarki, a jednocześnie na to, w którą stronę będzie płynął kapitał. Jeżeli chcecie więcej analiz takiej jak ta, zachęcam do napisania o tym w komentarzu. Oczywiście gdybyście mieli jakieś tematy pokrewne, które chcielibyście, żebyśmy poruszyli, również dajcie nam o tym znać. Jeżeli materiał ten był dla was wartościowy, zachęcam do polubienia i do śledzenia nas na bieżąco.

Przewijanie do góry