Analiza nadchodzących wydarzeń makroekonomicznych
W najnowszym materiale omawiamy kluczowe zdania tygodnia: decyzję FOMC dotyczącą stóp procentowych w USA, głosowanie w Senacie nad Clarity Act oraz nadchodzącą decyzję Banku Japonii o podwyżce stóp do 1,25%.
Autor szczegółowo przeanalizuje, jak jednorazowe czynniki – podwyżka abonamentów telefonicznych AT&T i T‑Mobile oraz sezonowy wzrost opłat za edukację – wpływają na odczyt CPI i dlaczego mogą być uznane za chwilowy impulsi inflacyjny.
Omówione zostaną także prognozy czołowych banków (Goldman Sachs, Deutsche Bank, JP Morgan, HSBC) dotyczące liczby podwyżek stóp w latach 2026‑2027 oraz scenariusze „dowish hike” i „hawkish hike” dla rynku.
W materiale znajdzie się analiza wpływu ropy naftowej, sytuacji na rurociągu East‑West, perspektyw cen diesla oraz skutków dla dolara amerykańskiego i par walutowych.
Dodatkowo poruszony zostaje temat spowolnienia inwestycji w AI, jego potencjalny wpływ na equity risk premium, wyceny akcji oraz oczekiwane wyniki spółek w 2027 roku.
- Kluczowe poziomy techniczne: S&P 500, EUR/USD, USD/JPY, ropa Brent.
- Ocena prawdopodobieństwa przyjęcia Clarity Act w Senacie na podstawie danych predykcyjnych Kalshi.
- Prognozy dotyczące ścieżki podwyżek stóp procentowych w Japonii oraz ich wpływu na jen.
Materiał jest przeznaczony dla inwestorów poszukujących kompleksowego spojrzenia na czynniki makro, które mogą kształtować ruchy na rynkach akcji, walut i surowców w najbliższych miesiącach.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie drodzy państwo. W tygodniu, w którym to zarówno będziemy mieli decyzję FOMC w sprawie stóp procentowych, będziemy mieli również głosowanie w Senacie nad Clarity i dalej będziemy mieli jeszcze decyzję banku Japonii w sprawie stóp procentowych. Po kolei sobie przejdziemy przez te wydarzenia, a także sprawdzimy co tam jeszcze innego ciekawego w kalendarzu makro. Natomiast waga tych wydarzeń o których przed chwilą była mowa, wydaje się być największa. No pomijając jeszcze oczywiście tematy związane z ropą naftową, ze zbombardowanym czy też ostrzelanym, czy z jakkolwiek jakim aktom on tam dywersji nie został poddany, czyli wschód zachód rurociąg na terenie Arabii Saudyjskiej i konsekwencje z tego właśnie działania. No jak i również już zdesperowanego Donalda Trumpa, który przecież na polu golfowym w Irlandii w ten weekend mówił o tym, żeby już Ukraina przestała atakować cele naftowe w Rosji, bo mu ceny diesla podbijają przed wyborami. No ale nie tylko jemu oczywiście. na całym świecie. Te ceny są bardzo wysokie i biorąc pod uwagę Crack spreedy, same dieselowe, no to tam jest naprawdę 80$lar na baryłce spreadu czy też marży. Tak naprawdę to jest bardzo duża, bardzo duża marża rekordowa. Tak, nawet nie było w 22 roku, jak teraz jest na rynku diesla, także dzieją się tam bardzo złe rzeczy wciąż. Natomiast wciąż część rynków jest na to wszystko bardzo odporna, o czym też słów kilka. Natomiast dziś przed nami zweryfikowane prognozy banków przed decyzją FOMC. No i tutaj część z nich dopiero zmieniła te swoje decyzje po publikacji CPI. A my sobie przejdziemy do tej publikacji CPI, do tego co z tego wynika i co też o tym sądzi na przykład Goldman Zaks, bo faktycznie to nie jest rozlewanie się nie wiadomo jak szerokiej inflacji popytowej na gospodarkę, a tym bardziej nie jest rozlewanie się na razie inflacji ze strony wyższych cen surowców energetycznych. Natomiast Deutsche Bank zrewidował swoją prognozę na podwyżkę 100% 11 września. Dodatkowo widzi, że w 26 roku trzykrotnie ASW podniesie stopy procentowe. Dalej mieliśmy JP Morgan, który też zrewidował swoją prognozę na podwyżkę stóp we wrześniu o 25 punktów bazowych łącznie w 26 roku, a więc tylko jedna podwyżka. Dalej mieliśmy MPA Makro Nomurę, która zmieniła swoje prognozy Piper Sandler i dołączył do tego też wszystkiego Goldman ZX. Więc jak widzą państwo po tej po tej tabeli, część banków uważa, że będziemy mieli tylko jedną podwyżkę stóp procentowych w y w 2026 roku. Część uważa, że aż trzy podwyżki stóp procentowych w 26 roku. No dobra, jest jeszcze HSBC czy Oxford Economics, gdzie uważają, że nie będzie żadnych zmian stóp procentowych, a w 27 roku to wręcz będą obniżki stóp procentowych. No to teraz rozbierzmy sobie na czynniki pierwsze. W co gra teraz rynek prawdopodobnie? No skoro jedni widzą tylko 25 punktów, a inni 75 punktów. na przykład Goldman 25, Bank of America 75 punktów zmiany w 26 roku. Więc przejdźmy do samych danych, na których będzie się musiało opierać FOMC podejmując swoją decyzję, dlatego że te dane nie są właśnie danymi jednoznacznymi pokazującymi wskazującymi na presję, bardzo dużą presję inflacyjną w gospodarce od strony czy popytowej, czy rozlewania się szeroko wpływu cen paliw. Największa zmiana, która miała miejsce w ostatnim czasie w ogóle w historii danych, tak, to jest zmiana kategorii związanej z komunikacją, szerzej z planami telefonii komórkowej tak naprawdę, gdzie AT&T czy T-Mobile zmieniały plany taryfowe w sierpniu podnosząc abonamenty o około 5 $. Więc ta zmiana, która jest takim outlinerem, jak to się ładnie nazywa, czyli taką zmianą, która wyskakuje ni z gruszki, ni z pietruszki nagle i pozostawia nam dane, których nigdy w historii nie widzieliśmy, a więc jest też czymś, co się nigdy nie powtórzy, a przynajmniej nie prędko. To pokazuje nam, że to jest coś jednorazowego i to na razie nie oprócz tego jednorazowego strzału w sierpniu nie będzie już miało miejsca na to presja w kolejnych miesiącach. To zostało jednorazowe dostosowanie cen i koniec. Więc sektor komunikacyjny, zwłaszcza planów telefonii komórkowej, tak wystrzelił. Cała kategoria edukacji i komunikacji właśnie wystrzeliła też najbardziej w historii, jeżeli chodzi o odczyt danych sierpniowych. Więc znowuż to połączenie spowoduje, że to się za bardzo nie powtórzy. E, w edukacji z kolei, jak widzimy, również strzał cen nie widziany od wielu, wielu, wielu lat. czynnik również dostosowywania. Jak wiemy edukacja w Stanach jest płatna, więc już tutaj cenniki edukacji zostały też dostosowane. Natomiast to nie jest stała, powiedzmy, presja, która będzie występować non stop, tylko to jest znowuż jakieś jednorazowe dostosowanie, po których jak widzieliśmy na przykład w 24 roku, bo to jest chyba najlepszy taki przykład, gdzie też te ceny podobnie sobie w 24 roku rosły, a potem nic się w tych cennikach nie zmieniało. Zresztą każdy podobny układ historycznie pokazuje nam sierpień, wrzesień. To są podwyżki cen w edukacji. No to widać. Pierwsza fala, kolejna fala, kolejny rok, kolejny rok, kolejny rok. No i to tak się zmienia co roku. No teraz akurat trafiło w czasie na chwilę przed decyzją FOMC tak ważną z punktu widzenia wpływu właśnie jeszcze sytuacji związanej z y paliwami. Natomiast były też pozytywne zaskoczenia na przykład w dół bardzo mocno y w ujęciu miesięcznym jak na historię spadków cen w opiece medycznej największy spadek miesięczny od marca 23 co nie oznacza, że jest tanio, no bo jest nadal drogą. Indeks ten znajduje się bardzo wysoko, no ale miesięcznie było taniej niż miesiąc wcześniej. W każdym razie chodzi o to, że FOMC będzie podejmować decyzje na podstawie takich czynników, które nie są ani inflacją popytową, ani nie są inflacją związaną z efektem drugiej rundy, bo na tym się wszyscy skupiali, tylko jest jednorazowym efektem podwyżki planów taryfowych i jak co roku efektem wzrostu cen w sektorze edukacji, gdzie widzimy, że to rośnie dwa miesiące, a potem płasko znowu przed szkołą rośnie dwa miesiące, znowu płasko i tak w kółko. Więc dlatego jak gdyby niektórzy uważają, że to jest tak zwana, no skoro już rynek się napalił na tą podwyżkę, no to głupio by było, żeby FOMC teraz nie zmieniło stóp procentowych, gdzie widzimy, że ta podwyżka jest już wyceniona na 100%, już rynek to przyjął. No więc teraz cała zabawa polega na tym, co dalej, czyli który scenariusz będzie grany. Czy to będzie tak zwany dowish hike, a więc podwyżka gołębia, czyli taka, gdzie podnosimy teraz, no bo reagujemy na tą inflację, czyli wyszło też to, jak sobie mówiliśmy, że jak wyjdzie 0,3, no to prawdopodobieństwo podwyżki będzie większe, jak wyjdzie 0,2, no to będzie mniejsze albo nie będzie wręcz podwyżki, no wyszło 0,3 po zaokrągleniach, więc rynek zagrał pod podwyżkę bardzo mocno. No ale co dalej? Dalej, jak widzimy, y kolejna wycena ruchu jest dopiero na yyy grudzień. Yyy, jeżeli chodzi o podwyżkę stóp procentowych w Stanach, nie w październiku, tylko w grudniu. Yyy, cała ścieżka no jest dosyć stroma. Finalnie kończy się gdzieś tam na 4,5%. Y, jeżeli chodzi o łączną stopę yyy Fedu, no to jest całkiem spore zacieśnianie, no bo dzisiaj mamy FFR na poziomie 363, a rynek widzi nawet 4 54, czyli tam niecałe 100 punktów, ale zresztą jak widzimy 90 punktów y wyżej, trzy lub cztery podwyżki do końca 27, czy tam do połowy 27 roku. W każdym razie rozgrywka teraz idzie nie o to czy stopy wzrosną, no bo jakby nie wzrosły to już w ogóle byłby pozytywny szok dla wszystkich. Ale jeżeli wzrosną to czy to będzie Dowish Hike, czy to będzie Hawkish hik. A więc y czy otwieramy drogę do kolejnych podwyżek w tym roku, czy być może reagujemy i czekamy. No bo po pierwsze mamy właśnie dane, które są danymi powiedzmy nie wynikającymi z inflacji popytowej. Po drugie, mamy tu mnóstwo czynników, które za moment będą rewidowane, o czym też pisze Goldman Zax, też pokazując swoją prognozę dla inflacji bazowej PCE, właśnie biorąc pod uwagę te efekty typu portfolio management i wpływ na inflację czy też software i akcesoria komputerowe. Te dwie kategorie będą rewidowane 30 września, a więc chwilę po decyzji Fed, gdzie Fed powinien poczekać na zrewidowane dane, żeby no nie brnąć w jakąś narrację, gdzie w sumie watch nie lubi żadnej narracji, powiedzmy, tworzyć, no bo jest nie jest zwolennikiem forward guidance, więc te dane jeżeli zostaną zrewidowane w dół, no to spowodują, że siłą rzeczy kolejne podwyżki nie byłyby aż tak potrzebne. No i efekt rozlewania się oczywiście surowców energetycznych czy Iran Ranu no utrzymujący się najdłużej, no bo przez cały 2027 rok, przynajmniej do połowy 2027 roku, natomiast mocniej już korygowany właśnie przez ten mniejszy efekt portfolio management czy software and accessories, co łącznie będzie powodować według Goldmana spadek inflacji bazowej PCE do celu inflacyjnego. No ale to też tam dopiero grubo w 27 roku. W każdym razie m o to się będzie rozchodzić jak rynek odbierze podwyżkę. Czy odbierze ją poprzez właśnie Dowish Hike, czy poprzez tak zwane Hawkish hike. I teraz jeszcze możemy sobie zobaczyć kto jak mógłby głosować, czyli kto kogo może przekonać do oddania głosu w którą stronę. Tutaj mamy zestaw członków komitetu FOMC Kevin Warsch. No i tutaj Trump też ostatnio wspominał, że tak czy siak no Fed będzie miał pełne poparcie administracji Trumpa, jakąkolwiek by tam decyzję nie podjął. No ale fajnie by było jakby stóp nie zmieniali. Natomiast no Warsh, który mówił w Jackson Hall, żeby nie tracić wiarygodności, że jego priorytetem jest inflacja 2%, opowiedziałby się za podwyżką. Co więcej, o podwyżkach 100%owych dziś wcale nie musiałaby być zła dla rynku obligacji. Wręcz mogłaby być dobra. W pierwszej reakcji po słowach Warsza Jackson Hall długi koniec krzywej spadł, krótki wzrósł. A więc rynek rozegrał to tak, że dziś wyższe stopy powodują niższe stopy w przyszłości i to jest też pewnie coś, co by chciała administracja Trumpa w pewien sposób być może zobaczyć. Także Wars prawdopodobnie może głosować za podwyżką stóp procentowych. Johnse Williams z Nowego Jorku raczej bez zmian. Michael Bar za podwyżką. Michelle Bowman bez zmian. Cook, Hamak, Jefferson, Kaszkari i Logan za podwyżką, z czego jak wiemy tutaj mamy to trio, pani Bet Hamak czy pan Nilkaszkari Logan to już są te osoby, które głosowały za podwyżką wcześniej. Mamy też Annę Paulson i Jerome Powella, którzy być może zagłosują za brakiem zmian stóp procentowych i Christofa Wallera, który opowiadał ostatnio nam o tej dezinflacji Cor PC natomiast z którym to panem Wallerem się oczywiście jak najbardziej można zgodzić w jego obserwacjach, ale też wspomniał, że czeka na piątkowy odczyt CPI. Jeżeli ten będzie bardziej no pokazujący większą inflację niż mniejszą, to zdecyduje się na podniesienie stóp. No to pojawiła się ta inflacja większa niż mniejsza. Jakie ją czynniki wywołały, o tym sobie powiedzieliśmy przed chwilą, więc Fed podniesie stopy, bo plany taryfowe w T-mobile wzrosły. Czemu nie? Kiedyś u nas przecież działano na stopach procentowych, no bo opłaty za wywóz śmieci rosły, więc przypomnę tylko, że jakby polityka monetarna tak za swoich jak gdyby tych pierwszych czasów istnienia miała odpowiadać na popyt w gospodarce i na koszt kredytu. Im droższy kredyt, tym bardziej opłaca się oszczędzać, bo wyższe stopy, więc mniej wykonsumujemy. Kredyt jest droższy, no to mniej inwestujemy na kredyt, żeby coś rozwijać nasze pomysły biznesowe, więc gospodarka się trochę chłodzi. Z kolei, jeżeli widzimy, że już się za bardzo schłodziła, obniżamy stopy procentowe, ludziom się nie opłaca oszczędzać, więc wydają pieniądze. Jak wydają pieniądze, firmom się z kolei opłaca brać kredyt, no bo jest tańszy, rozwija się działalność, rozwija się gospodarka i tak aż do czasu, kiedy nie będzie presji większej inflacyjnej. jakby nikt nie brał pod uwagę, tworząc ten mechanizm, że będzie polityka monetarna musiała odpowiadać na takie ceny powiedzmy administracyjne w tak istotny sposób, tylko bardziej na kształtowanie popytu podaży w gospodarce i na tempo jej rozwoju. No ale teraz mamy to, co mamy, że T-Mobile czy AT&T mogą podnieść stopy procentowe takie czasy. Y, natomiast rynek, rynek jakby ma to w cenach i rynek chyba bardziej się zaczął przejmować tym nawoływaniem do opóźnienia czy też spowolnienia rozwoju AI, o czym było też w ten weekend czy Panamodei, czy poparł go też Elon Musk na Xie, podając dalej ten jego wpis i mówiąc, że to jest słuszny kierunek. No to rynek jak to spowolnić AI. Przecież mieliśmy zasuwać teraz to the moon, a tu jakieś oni spowolnienie AI nam szykują. Więc to jest jakiś element tej niepewności rynkowej, która jest dodatkowo wspierana poprzez działania FOMC. No i jak widzimy, Hygowi generalnie to wszystko się totalnie nie podoba. Hyg zanurkował, a S&P trzyma się póki co jeszcze w miarę wysoko. No bo w konsolidacji, gdyby S&P miało podążać za Hygiem, no to już powinno być gdzieś w okolicach 7 400. Więc to są te poziomy, na które zwrócilibyśmy uwagę, jeżeli coś by tutaj miało być powiedzmy bardziej bardziej niedźwiedziego. Natomiast niedźwiedzio w ogóle nie prezentuje się sytuacja związana z wycenami amerykańskich spółek, bo biorąc pod uwagę kolejne raporty faktetu, które się pojawiają, mamy forward PDN na 19 na 19,1, więc jest to naprawdę bardzo niski wskaźnik w tym momencie. Yyy, a więc amerykańskie akcje tak naprawdę tanieją yyy mnożnikowo aniżeli drożeją. Dalej, mimo że mamy wzrost stopy wolnej od ryzyka, czyli rentowności obligacji, to equity risk premium wcale nam nie rośnie, tylko wręcz spada, bo to nam dopiero daje tak zwany koszt kapitału. Więc widzimy, że equity risk premium sobie spada do 409% w momencie, kiedy jeldy rosły i to powoduje, że ten koszt kapitału on tak naprawdę od 22 roku się nam nie zmienia, pozostaje na tym samym poziomie. Więc mimo, że w tym samym czasie rentowności obligacji gdzieś tam uderzają w sufit, to koszt kapitału dla firm w sufit nie uderza, a wręcz nawet jest na takim poziomie jeszcze powiedzmy średnim z lat typu 2009. Yyy i tutaj widzimy, że głównie na to wpływ właśnie od 22 roku ma spadek Equity Risk Premium. Więc nawet jeżeli tak jak w tym ostatnim okienku widzimy wzrost rentowności, to w tym samym czasie spada premia za posiadanie akcji, gdy j rośnie, co powoduje, że koszt kapitału się nie zmienia. Czyli do momentu, kiedy coś nie odklei equity risk premium w górę, jakiś czynnik, no to yeldy nie wpływają na koszt kapitału, a to nie wpływa negatywnie na model wyceny. Dlatego on ciągle jest tu, gdzie jest. Dodatkowo cały czas mamy rewizję w górę EPS-ów na przyszły rok, więc do momentu, kiedy ktoś nie zmniejszy tych EPS-ów na 27 rok, no to do tego czasu również ten rynek pozostaje relatywnie wysoko. YELT trochę zabiera, ale nawet proszę zobaczyć, że to co zabrał YELT, to właśnie w ujęciu kwartalnym z powodzeniem i z nawiązką dodaje equity risk premium, czyli Yield jest kompensowany przez Equity Risk Premium, a cała reszta jest w epsach. Dlatego jak ktoś mówi o spowolnieniu rozwoju AI, no to oznacza jedno, tak że w 27 roku spółki zarobią mniej niż do tej pory myślano, że zarobią. Dlatego to jest jakiś czynnik, powiedzmy, ryzyka, który rynek musi brać pod uwagę. No bo skoro cała reszta nie jest w stanie wpłynąć na wyceny, no to patrzymy na EPSy na 27 rok. Dlatego każda wzmianka zaburzająca. Yyy, ten temat związany z przyszłymi wynikami spółek w przyszłym w przyszłym roku, dokładnie wynikami spółek powoduje jakiś wzrost nerwowości w wycenie yyy tychże y akcji. Natomiast w tym w tym tygodniu, przepraszam jeszcze zanim Fed podejmie decyzję, a rozpocznie dopiero swoje posiedzenie FOMC, będziemy mieli głosowanie nad Clarity Actacie. Przez weekend przeszedł szereg poprawek, w tym te dotyczące zagadnień etycznych związanych z inwestowaniem czy pobieraniem zysków w czasie trwania prezydentury przez prezydenta jak i rodzinę. No wiadomo, że no chodzi w tym momencie o Trumpa, ale też o przyszłych prezydentów, więc generalnie taki ogólny plan. No i teraz yyy zmienia się też prawdopodobieństwo tego, czy Clarity Act zostanie yyy przepchnięty. Oczywiście tu mówimy o jednym głosowaniu, jednym, ale ważnym, a nie o tym, kiedy ustawa zostanie podpisana, bo rynek yyy predykcyjny Kalshi w tym wypadku wycenia, że do przed 1 stycznia 2028 roku, to jest dopiero 61% prawdopodobieństwa, mówimy o momencie, kiedy trafi to na biurko prezydenta. d lata. Natomiast teraz bardziej rozchodzi się o to, czy oni już to klepną w senacie. No i jak widać przez weekend generalnie to prawdopodobieństwo, że tak klepną to w tych ostatnich dniach przy weekendzie wzrosło. Także szanse na Clarity Act są może nie jeszcze przesądzone, że to to klepną. Natomiast już te głosy Republikanów są takie, że drodzy demokraci, zgodziliśmy się już naprawdę na wszystko. Jak wy tego nie podpiszecie, to wasi wyborcy rozliczą, że tego nie podpisaliście. Zatem nie zagłosowaliśmy, bo zrobiliśmy wszystko, co chcieliście. No taka jest narracja republikanów. No i tych poprawek tam też było od groma właśnie, żeby przymilić się trochę Republikanom. No i teraz oczywiście Clarity Act ma to do siebie, że to jest ustawa, która bardziej oddziałuje na ekosystem Defi, ekosystem Etherium, ekosystem stable coinów, stakingu, nagród i tak dalej. Więc to nie jest ustawa, która daje Bitcoinowi COPA, tylko to jest bardziej ustawa, która daje Etherium COPA i całemu ekosystemowi związanemu ze stable coinami i tak dalej. Więc jeżeli mielibyśmy właśnie sobie mówić o tym, kto na tym może zyskać, no to tak jak rynek to ostatnio wycenia, no rynek bardzo mocno zaczyna grać pod Ether. Jak widzimy w ostatnim czasie, ta ten skumulowany przepływ kapitału do ETFów etherowych w relacji do bitcoinowych, no jest zdecydowanie w stronę Etherium. Tak to mniej więcej zaczęło się 19 20 21 sierpnia, 25 sierpnia już te flowy do Etheru zaczęły przyspieszać w relacji do flowów do Bitcoina. Więc widzimy, że to jest też ten element, w który rynek mocno się pcha. I co więcej, no nawet dane, które mieliśmy CPI, no finalnie doprowadziły do mocnego squeizu na Etherium. Tam znowuż setki milionów dolarów wyleciało i doprowadziło też do tego, że w tym ostatnim przepraszam w tym ostatnim dniu zeszłego tygodnia 516 milionów dolarów jeszcze wleciało do ETFów etherowych. Jak widać, no jest to jedna z większych wartości poza tymi wartościami z drugiej połowy sierpnia. Także ten ruch był całkiem znaczący. No i znowuż cena próbuje gdzieś tam wyrwać się w górę, ale dostaje strzała a od razu tak jak ten cień na eterze. Natomiast łączne flow jest yyy bardzo bardzo silne. Gdyby cena poruszała się za flow ETFów, to już powinniśmy mieć bliżej ceny 3500 doarów za Ether, a nie 2500. No ale cóż, czekamy. Rynek, jak widać, być może ETFowy, dalej gra mocno pod te dobre wiadomości. Rozwój wydarzeń w stronę być może szybszego niż późniejszego klepnięcia Clarity Act. No w każdym razie się pod to spozycjonował. Nie trzeba dodawać, że jak będzie tu jakiś problem, no to jak równie szybko kupował ekspozycję na Ether, to tak równie szybko może z tej ekspozycji wyskoczyć. i wtedy cena podąży mocniej w dół, no bo flow podąży też mocniej w dół. No ale to jest oczywiście zrozumiałe. Natomiast możemy sobie to podsumować tak, że rynek gra raczej pod pozytywne rozwiązanie tematu głosowania już jutro. Zobaczymy, czy ma rację, czy tej racji nie ma. W każdym razie eterki pozbierał, kiedy inni sypali, no bo cena na spocie szła w tym samym czasie w bok. No jeszcze to jedno wydarzenie, które jest przed nami, czyli to jest Bank Japonii. Bank Japonii, który to również ma podnieść stopy procentowe do poziomu 1,25%. Decyzja u nas w piątek 18 września nad ranem. I to oczywiście ma nie być koniec, tylko to ma być pewnego rodzaju cykl podwyżek. Kolejna zdaniem rynku podwyżka jest wyceniona na grudzień, styczeń, a łącznie jak widzimy do połowy 2022 ścieżka podwyżek stó% idzie w stronę tam sobie 1,8, tak 6, czyli będziemy gdzieś mieli 1,75 do 2% w drugiej połowie roku 2027, jeżeli chodzi o podwyżkę stóp. Oczywiście, no tutaj mamy Japonię, która przez długi czas yyy borykała się z tematem albo deflacji, albo braku w ogóle jakiejkolwiek inflacji, a następnie jak już wprowadzili sobie tam te związki zawodowe, wywarły presję, tak na większe płace, koniec końców zrobiła nam się spirala cenowo-płacowa. No i teraz muszą gonić podwyższając stopy procentowe. No i poczekamy sobie na na decyzję Banku Japonii, ale przypomnę, że to też już jest w cenach. Fed jest w 100% w cenach. W Bank Japonii jest w cenach, więc nie rozchodzi się o to, co się wydarzy tu i teraz. No chyba, że będą jakieś niespodzianki typu nie zmieniamy. Natomiast jeżeli zmieniamy, no to jest pytanie: "Okej, fajnie, ale co dalej? Hawkish hike czy dowish hike? e i po prostu dalej pauza. Y więc skoro już jesteśmy przy tym drodzy państwo, to jeszcze szybki przegląd kalendarza makroekonomicznego, bo decyzje w sprawie stóp procentowych nie tylko w Stanach, nie tylko w Japonii, ale również decyzja w sprawie stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Na razie Wielka Brytania ma stóp procentowych nie zmieniać, natomiast rynek cały czas usilnie yyy widzi możliwość podwyżki już w listopadzie. Czyli jak nie we wrześniu, no to listopad. Jak widzimy, cała ścieżka też rynkowa na razie jest taka, że 100 punktów do połowy przyszłego roku może takie podwyżki mogą w banku Japonii mieć miejsce. Czy będą miały to o tym sobie na bieżąco będziemy mówić. Natomiast na razie rynek jak widać dla tych gospodarek rozwiniętych wycenia jasno podnoszenie kosztu pieniądza w sposób zdecydowany. Natomiast rynek wycenia też podnoszenie kosztu pieniądza w Polsce. Natomiast w Polsce na razie profesor Glapiński mówi o tym, że stopy procentowe bez zmian do połowy 2027 roku. Rynkowi akcji w to graj. Natomiast cała reszta rynku, czy obligacje, czy waluta, no jakoś w to do końca nie idą. yyy wzrost cen ropy naftowej yyy i perspektywa utrzymania się tych cen wyżej ze względu już teraz na zniszczenia związane z ropociągiem też powodują, że my i pozostałe gospodarki wschodzące będą potrzebowały jeszcze większej ilości waluty czy też dolarów na zakup yyy surowców energetycznych, bo one stają się droższe być może na dłużej niż sądziliśmy, że droższe będą. Więc ten popyt dolarowy bardziej wynika z tego, że znowu trzeba więcej pieniędzy posiadać na zakup takiej samej ilości surowców energetycznych. Czy to będzie gaz, czy to będzie ropa. To wszystko cały czas trzyma jeldy bardzo wysoko. 632. No wszyscy tam się martwią, tak? Co te stany? Boże, taki jeld. No ale to nie tylko Stany, tak? Francja, Niemcy, Hiszpania, Polska, wszędzie te jeldy są bardzo wysokie. 100 punktów nam wzrosły rentowności od lipca do teraz. Natomiast akcje trzymają się ciągle dzielnie i z perspektywy oczywiście z tej tej makro, tak? Czyli waluta znowu do dołu, obligacje znowu do dołu, bo rentowności do góry, no to giełda trzyma się niespodziewanie mocno. Mieliśmy ataki również przy polskiej granicy na kolej. Natomiast to też nie jest w stanie polskiego rynku akcji w jakikolwiek sposób spró zrzucić z tych wysokich poziomów. Tak jakby być może część rynku grała też pod to, że no ta inflacja zostanie w jakiś sposób nie wiem czy skompensowana długiem, deficytem czy czymkolwiek, że ludzie sobie będą dalej żyli normalnie i te ceny nie wpłyną na ich zachowania konsumpcyjne. Ciekawe podejście, bo to jest kwestia tego tylko jak długo ceny ropy będą na tak wysokich poziomach. A rynek, a rynek drodzy państwo cały czas gra na krzywej terminowej mocny nie tylko wzrost dalszych serii, ale również i tej bieżącej. Już coraz większy o VX 60 punktów, więc też się zdecydowanie podnosi. No i podnoszą się również ceny kontraktów na benzynę, jak i również bardziej istotnie jeszcze kontraktów na diesla. wspomniane ataki i wspomniane zamknięcie Eastwest Pipeline prowadzi też nas do tego, że tej bieżącej ropy z Arabii Saudyjskiej no nie będzie już tyle płynęło, bo przez Ormus nie przepłynie, nie przepłynie też do Janbu. Ale to nie jest też tak, że to już jest koniec. Z wszystkiego koniec, bo Arabia Saudyjska no nie jest krajem takim z pierwszej łapanki, tylko posiada magazyny ropy w różnych innych częściach świata i tą swoją ropę nim doszło do tego co mamy dzisiaj, do tych różnych magazynów poza Arabią Saudyjską, w tym na przykład do azjatyckich magazynów, które tam też posiada sobie przesłała czy też po prostu przetransportowała. Dlatego ta saudyjska ropa może dalej pływać po świecie. Oczywiście znowu uszczuplając rezerwy, no ale jest to zawsze jakiś czas, tak? To jest skupienie czasu, bufor bezpieczeństwa, kolejny bezpiecznik, który zostaje odpalony w tej groźnej sytuacji, że ani ropa przez Ormus nie płynie, ani już teraz nie płynie przez BAB Al Mendap, czy też w ogóle już nie płynie rurociągiem. Bohuti jeszcze mieli cwaniaki sobie zająć. Tu jest gdzieś taka mała wyspa w tym przesmyku i w tej cieśninie oni tam na tej wyspie mają rządzić. No jak będą rządzić na tej wyspie, no to w takim układzie może być problem z w ogóle już nawet jak ropa się tutaj zapakuje z przepłynięciem tak bezpiecznym przez te cieśninę. Więc kolejny element takiej blokady ropy Arabii Saudyjskiej, ale to nie oznacza, że część tej ropy nie pójdzie z zapasów, które sobie w tych magazynach poza Arabią Saudyjską są. No tylko, że zapasy mają to do siebie, że się kurczą, gdy się ich nie uzupełnia. Także m to jest też taki element dosyć mocnego y niepokoju. No i teraz jeszcze zobaczmy sobie drodzy państwo co na to wszystko pozostałe rynki. Mówiśmy sobie o tym temacie spowolnienia AI, bo to jest ważniejszy, ważniejsza kwestia w tym momencie niż te rentowności, bo już sobie wytłumaczyliśmy, że nawet wzrost rentowności był tłumiony przez spadek Equity Risk Premium. Natomiast znowu Equity Risk Premium przy spadku oczekiwań co do EPS-ów na przyszły rok, zwłaszcza przez bigtechy, no może powodować, że RP sobie wzrośnie jednocześnie przy spadku EPS-ów, więc wtedy indeks też pozostaje pod lokalną presją. No indeks to wygląda tak, jakby chciał sobie przebić się przez te wsparcia i wtedy kolejne ewentualne wsparcia mogą znajdować się tutaj. 28230 punktów. Ładna korekta. Wtedy by z tego wszystkiego powstała. Taka większa korekta typu AB oraz C. Więc tutaj nam tego mogłoby jeszcze w zasadzie brakować, jeżeli rynek tą narracją i przebijaniem wsparcia sobie pójdzie. No że jesteśmy w negatywnej gammie, to przebicie jakichś stop losów może przyspieszyć ten ruch. No i wtedy zobaczymy, co dalej się wydarzy 16 września, jak to rynek odbierze. No bo każdy dowish hike tak zwany dla rynku może być znowuż czymś w rodzaju relief rally. No i jak ta narracja z tym spowolnieniem wydatków na AI również będzie się kształtować, czy się odwróci, czy tam po prostu ktoś tak sobie powiedział, ale co innego miał na myśli. Yyy, no bo Trump oczywiście, że żadnego spowolnienia ma nie być, no bo on się ściga z Chinami w tych rozwiązaniach, więc każde spowolnienie w Stanach to jest przegrana z Chinami, co jest w ogóle niedopuszczalne. Niemniej spółki technologiczne dziś te presje odczuwają, bo zyski się wtedy mogą odłożyć mocniej w czasie. Ale również w tym samym momencie umacnia się amerykański dolar. kurs eurodolara pokonał wsparcie na 1566 yyy i tym samym może sobie otworzyć drogę do kolejnego potencjalnego yyy wsparcia no gdzieś o tutaj na 114 70. Y więc y do momentu, dopóki jeszcze notowania powyżej tych poziomów się znajdują, to jeszcze nie wygląda to na totalną kapitulację grających na mocniejsze euro czy też na słabszego dolara. Na razie wygląda na próbę pogłębienia nieco korekty i podobnie to będzie wyglądało teraz na rynkach typu złoto czy m srebro. No może za daleko trochę, może na dziennym, gdzie również mamy próbę tłuczenia po wsparciu na rynku srebra. Natomiast dalsze wsparcie w okolicach 60 $arów dopiero by nam mogło wypadać. Na złocie, jak wiemy też mamy tę strukturę, która ciągle nam gdzieś tam nie pasuje pod kątem czasu trwania tego wszystkiego, więc zobaczymy, czy 4281 zostanie naruszone. Jeżeli tak, no to wtedy mielibyśmy też potencjał do rozwinięcia tej korekty w cenie i w czasie, no bo na razie mamy próbę zejścia tylko do lokalnego dołka. krypto, krypto na to wszystko i tak można powiedzieć, że biorąc pod uwagę to wszystko trzyma się naprawdę dobrze. No bo mamy mocniejszego dolara, mamy ropę, mamy jeldy, mamy grę pod podwyżki stóp i to nie tylko w Stanach, ale w zasadzie w każdej gospodarce rozwiniętej. W teorii to są działania, które krypto powinny mocno zdusić. taki Ether. Okej, no miał ten strzał, trochę stopów zgarnął, trochę tych napływów do ETFów tutaj w tej świecy wpadło. Natomiast on dzisiaj powinien przy mocnym dolarze, wyższych jeldach, ropie, oczekiwaniach na stopy gryźć tutaj sobie te poziomy poniżej 2000, natomiast znajduje się na 2,5, a flow wskazywałoby na 3,5 wręcz. Także mamy w zasadzie jak na okoliczności ponad przeciętną siłę na razie przynajmniej na Etherze. A jak to wygląda na Bitcoinie? Na Bitcoinie, drodzy państwo wygląda to dosyć podobnie. No mieliśmy tą dużą zmienność podczas inflacji. Najpierw ciach w górę, ciach w dół, ale teraz nie ma kontynuacji w w dół. Idziemy sobie w bok. I też ten rynek jak na siłę dolara, jak na jeldy, jak na ropę, jak na oczekiwania co do stóp, no jest relatywnie mocny. Umówmy się, że ta korekta na razie jest naprawdę niewielkich rozmiarów po tym wcześniejszym strzale. Więc jeżeli te czynniki dookoła zaczęłyby się poprawiać typu clarity act, typu próba już kończenia zabawy z wojnę, tak jakiekolwiek uwalnianie transportu ropy z czy to już Morza Czerwonego za jak to kiedyś tam naprawią czy zatoki perskiej, no to wtedy te czynniki zaczęłyby wpływać bardziej korzystnie. No mamy też opór od razu na Bitcoinie zlokalizowany gdzieś na 82 643. Więc te dwa miejsca wydają się być takie dosyć ciekawe, bo historycznie również Bitcoin potrafił sobie przy tych poziomach chwilę pozostawać 7500 i 80 2600, a następnie jak już wybijał, no to wybijał w tym wypadku oczywiście wybijał w dół, natomiast rozwijał jakiś trend. Zobaczymy w którą stronę tym razem wybije. Natomiast ten trend wtedy też mógłby być większy. Niemniej wygląda na to, że mamy troszeczkę mocniejszy rynek niż otoczenie w teorii by na to pozwalało. Mamy również dolar jena, gdzie czekamy na te podwyżkę 100%. No tu akurat bufor powiedzmy do poziomu 160 jenów jest bardzo duży, czyli ewentualne interwencje musiałyby wynikać wtedy z jakiś bardzo dynamicznych zmian kursu dolar jena. Na razie dolar y jen pozostaje w konsolidacji. Tak, tutaj się niewiele w ostatnim czasie zmieniło. Mamy również potencjalny opór czy też taką strefę oporu. Wcześniej to była potencjalna strefa wsparć. Yyy i z tej perspektywy mamy do czynienia też z okolicami powiedzmy do 156 jenów za dolara jako potencjalne yyy potencjalne m wsparcie, przepraszam, potencjalny opór dla yyy dolar jena. dolar australijski to rozumiem, że tutaj patrzymy sobie na jakieś bardzo niskie ramy czasowe, no bo w zasadzie to cofnięcie przy tym wcześniejszym trendzie duże to wydaje się, że że nie jest. Natomiast myślę, że tutaj 16 września będzie kluczowym znowuż dniem dla wszystkich par dolarowych. No bo tak zwany dowish hike powoduje, że rynek gdzieś tam wymarze te dalsze oczekiwania na podwyżki. Natomiast y natomiast y z perspektywy y tego krótkoterminowego bodźca, czyli surowcowego też bodźca czy też bodźca ze strony ropy czy czy gazu, no to dolar umacnia się wtedy, kiedy ceny surowców energetycznych gwałtownie rosną, bo po prostu świat potrzebuje więcej dolarów na zakup tej samej ilości ropy, gazu czy czegokolwiek innego z perspektywy surowców energetycznych. Więc na dziś bardziej ten ruch wynika z ruchu weekend jakby z powekendowych wydarzeń związanych też z tym ropociągiem i potwierdzeniem przez Arabię Saudyjską tego wszystkiego, niż z tego, że mamy nagle, że rynek gra podwyżki stóp Fed. bo rynek już przecież wyceniał wcześniej te podwyżki stóp przez Fet, więc wydaje się, że jest to bardziej zależna i pochodna tego, co się dzieje na rynku ropy, gazu i innych surowców energetycznych, niż stricte działań pod Fed. Więc innymi słowy, jak ropa przestanie rosnąć, to dolar straci kolejny jakby element, który pozwala mu czy też argument za umocnieniem. Natomiast czy ropa zacznie zawracać, to już zależy ciągle od decyzji jednego, a w zasadzie dwóch ludzi na tym świecie, którzy przestawili wajchę w ogóle. Tak, w polityce monetarnej. Mamy dwóch, dwóch bankierów centralnych, Nataniachu i Trumpa i to oni teraz stopami procentowymi rządzą. No dobrze, drodzy państwo, pomału będziemy sobie to te nasze spostrzeżenia jak gdyby podsumowywać i kończyć. Więc podsumowanie na razie jest takie, że rynek przestawił wajchę już teraz w zasadzie prawie że w całości na podwyżki stóp procentowych przez Fed. Rozkład głosów zobaczymy czy taki będzie, gdy już te głosy zostaną oddane. A więc jest szansa, że 8 do4 zostanie przegłosowana podwyżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Natomiast tak jak Goldman tutaj też napisał, gro czynników jednorazowych, nie do utrzymania, nie do powtórzenia z rewizjami 30 września. A więc rosną też szanse na to, że to będzie tak zwany doishik. A więc nie 75 punktów, jeżeli oczywiście szok naftowy się nie będzie dalej rozlewać na gospodarkę, tylko 25 i na razie koniec. Z podwyżkami, co rynek przyjąć powinien dosyć dobrze. W zasadzie nie wydaje się, żeby tutaj rynek miał taki Dowish Hike przyjąć źle. No bo przecież mamy do czynienia z sytuacją, w której już rynek podwyżkę wycenił. A gdyby zeszło tempo kolejnych, to byłaby to nawet niezła wiadomość dla rynku. Dla SNP z kolei to co jest najważniejsze to śledzenie dalszych informacji związanych z no tym planem opóźnienia rozwoju AI. Cokolwiek to ma znaczyć, jakkolwiek zostanie to przeszacowane na przyszłoroczne zyski spółek, bo to tylko to może mocniej zachwiać notowaniami S&P 500. Natomiast polska giełda pozostaje niewzruszona ani wysokim jeldem, ani zwrotem na walcie, ani uderzeniami Rosji już u granic Polski, więc to też jest całkiem niesamowite, jak silne te nasze polskie akcje cały czas są. No i trzymajmy kciuki, żeby tak silne dalej pozostawały. Także serdecznie państwu dziękuję za dziś. Czy się w środę usłyszymy na liveie, to jeszcze nie wiem, bo to zależy jak wyjedziemy drodzy państwo do Krakowa 16 września, więc jak będzie live to zostanie on zaplanowany tak chwilę przed nim lub też zostanie zaplanowany na wcześniejszą godzinę. To proszę śledzić YouTubea w środę, ale nie obiecuję czy będzie, bo może się okazać, że go nie będzie. Natomiast będziemy na pewno w Krakowie. Tu powinniśmy dojechać także 16 września, chwilę przed decyzją Fed zobaczymy się na popołudniowym spotkaniu. Później Gdańsk 23 września, sobota, Katowice 26, Wrocław 29, Poznań 30, Warszawa 3 października. Przypomnę, że na konferencjach do mnie i do Maćka dołączą także Piotr Cymcyk, Marcin Tuszkiewicz, Piotr Grela oraz Marcin Podlacki. Także serdecznie państwa jeszcze zapraszam. miejsce. Z tego co wiem to jeszcze są, aczkolwiek robi się już w dosyć tłoczno. Także jak ktoś ma ochotę, to śmiało proszę wcześniej się zapisać, żebyśmy zdążyli też y krzesełka dostawić dosłownie, bo na ostatnich naszych wydarzeniach y część osób y przyszła tak na ostatnią chwilę, to było w Katowicach w zeszłym roku, no i stanęła zirytowana w tych drzwiach sali konferencyjnej i część osób stwierdziła, że zawraca, no bo nie ma gdzie gdzie usiąść. Dlatego zalecam drodzy państwo, jeżeli można to wcześniej się zapisać, żebyśmy my mogli organizacyjnie to ogarnąć, żeby nikt się nie poczuł rozczarowany, że teraz parę godzin trzeba w drzwiach stać, bo nie ma krzeseł. Krzesła się znajdą, tylko trzeba najlepiej trochę wcześniej dać nam czas na ich zorganizowanie niż w ostatnim możliwym terminie przyjść. Już nawet lepiej się zapisać i nie przyjść, niż się nie zapisać i przyjść, a potem się być zdenerwowanym, zirytowanym, że nie ma się gdzie usiąść. Takie sytuacje też się zdarzały, dlatego wolę państwu o nich wspomnieć. Także serdecznie dziękuję za dziś i do zobaczenia już w tym tygodniu w Krakowie w środę. Wszystkiego dobrego.








