Ukryta POTĘGA Europy? Poznaj ASML [ASML EUV technologia i monopol]

ASML – kluczowy gracz w globalnym łańcuchu półprzewodników

Film przedstawia szczegółową analizę holenderskiej spółki ASML, która posiada niemal monopol na najbardziej zaawansowaną technologię litografii skrajnego ultrafioletu (EUV). Dzięki temu dostarcza niezbędne urządzenia dla liderów takich jak TSMC, Samsung i Intel, umożliwiając produkcję coraz mniejszych i bardziej wydajnych chipów niezbędnych do rozwoju sztucznej inteligencji.

Główne wątki analizy:

  • Wyjaśnienie, na czym polega proces EUV i dlaczego jest on niezastąpiony przy produkcji najnowszych procesorów pamięci HBM i układów AI.
  • Omówienie ekosystemu dostawców (Trumpf, ZEISS, VDL i innych) oraz skali inwestycji potrzebnej do utrzymania przewagi technologicznej.
  • Analiza ryzyka związanego z próbami Chin zdobycia maszyn DUV oraz ewentualnego wpływu na segment DUV, który obecnie stanowi około 35% przychodów ASML.
  • Wydźwięk geopolityczny: porównanie pozycji Europy, USA i Chin w wyścigu o dominację w zaawansowanej fotolitografii i dlaczego europejski model innowacji pozostaje trudny do odwzorowania.

Prezentacja zawiera również konkrety dotyczące ostatniej korekty wyceny ASML (spadek ponad 20%), przyczyn tego ruchu oraz perspektyw długoterminowych dla inwestorów zainteresowanych akcjami sektora półprzewodników.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Słowo półprzewodniki jest odmieniane przez inwestorów, analityków i komentatorów już przez wszystkie przypadki. Wszyscy wiedzą, że AI jest najważniejszym czynnikiem cenotwórczym dla rynku, a półprzewodniki, czykolwiek są, są kluczowe do wygrania wyścigu AI, wyścigu, który na obecną chwilę jeszcze nie ma mety. W jaki sposób? To już mało kto rozumie. Czy to problem? Czasami jeśli AI jest gorączką złota, a spółki takie jak na przykład Nvidia są sprzedawcami łopat czyni ASML hutą stali, gdzie tworzy się odlewy dla łyżek i gwoździ do tych łopat. Z uwagi na złożoność zależności procesów technologicznych, ASML mimo bycia jedną z najważniejszych firm na świecie, jeśli nie najważniejszą, pozostaje podmiotem kompletnie niezrozumiałym. I o tym chcę dziś z państwem porozmawiać. Ja nazywam się Kamil Szczepański. Jestem analitykiem rynków finansowych XTB. A dziś przedstawię państwu ASML. Wytłumaczę jak Europa tworzy prawdziwych liderów technologii, a nie tylko takich, którzy próbują udawać. Co czyni ESML spółką tak wyjątkową oraz dlaczego wąski monopol spółki na chwilę obecną wciąż jest niekwestionowalny oraz potencjalnie wskaże spółki, które nie są tak duże czy zaawansowane, ale równie trudne do zastąpienia. I dlaczego tak dużo z tych spółek jest w Europie? ASML to holenderska spółka z branży fotolitografii. Fotolitografia natomiast to dziedzina nauki przemysłu, zajmująca się odtwarzaniem określonych wzorów na danej powierzchni za pomocą światła. W przeciwieństwie do innych hegemonów europejskiego przemysłu jak Renault, Mercedes, Siemens czy Rain Metal, ASML to nie firma z historią, która sięga ponad 100 lat, a jedynie do lat 80. W przypadku ASML historia mimo, że stosunkowo krótka jest wyjątkowo ważna, bo jest ona procesem, w którym ASML zbudował niemal niemożliwy do zreplikowania system, który dziś jest pojedynczym filarem dla przyszłości branży technologicznej oraz rozwoju AI. Jakie zalety i zdolności ASML decydują o jego roli w globalnym łańcuchu dostaw? Aby nasze procesory, pamięć i wszelkiego rodzaju chipy pozwalały na rozwój coraz bardziej złożonych i efektywnych maszyn oraz oprogramowania, muszą one być coraz bardziej efektywne i jednocześnie stawiać się coraz mniejsze. Skala dokładności i złożoności przemysłu, projektowania i produkcji współprzewodników wyprzedziła już o rząd wielkości cokolwiek, co ludzkość stworzyła wcześniej. A w awangardziei tej branży pozostała tylko jedna spółka, która jest w stanie nadążyć za rosnącymi wymaganiami inwestorów i inżynierów. jest nią ASML oraz unikalna, zmonopolizowana przez ASML, najbardziej zaawansowana z metod litografii, czyli litografii skrajnego ultrafioletu. Maszyny ASML to tajemnicze białe kontenery, w których każdego dnia rozwiązywane są problemy fizyczne oraz inżynieryjne, które jeszcze kilkanaście lat temu byłyby kompletnie abstrakcyjne. Wyobraźmy sobie płótno wielkości pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej. Naszym zadaniem jest naniesienie wzoru na to płótno, którego pojedyncze elementy są nie większe niż połowa grubości ludzkiego włosa. Jednak jedyny sposób w jaki możemy to zrobić to odbijając wiązkę ultrafioletowego lasera od kropli czystej rtęci, która w tym scenariuszu miałaby rozmiar piłki do tenisa. Piłka ta przelatywałaby około 3 km nad naszymi głowami z prędkością około 250 km/sund, czyli około 300 razy szybciej niż najszybsze myśliwce odrzutowe. A teraz wyobraźcie sobie, że ten manewr trzeba powtórzyć 50 000 razy na sekundę. To jest skala, na której operują maszyny ASML i to jest skala, której dziś wymagają TSMC, Samsung czy Intel. Ma to niebanalny związek z wycenami spółki. ASML doświadczył niedawno dość poważnego osunięcia się wycen. Korekta ta sięgnęła nieco ponad 20%. Korekta ta miała dwa główne zapalniki. Jednym z nich było stwierdzenie amerykańskiego sekretarza handlu, który wyraził obawę, że maszyny IUV ASML mogły znaleźć się w Chinach. W jaki sposób Chiny miałyby nielegalnie pozyskać maszyny o wielkości i wadze lokomotywy towarowej? o wartości setek milionów dolarów, z której każda z nich pozostaje pod ścisłym nadzorem, nie było jednak częścią komunikatu. Drugim impulsem, równie jakościowym była publikacja jakoby Chiny miały pozyskać maszyny litograficzne klasy DUV. Chiny, jak przestało na absolutnego lidera technologii, który już dawno zostawił w tyle USA i Europę, kolejny raz upokorzył zachodnie koncerny, budując swoje własne maszyny DUV. Maszyny, które ASML San sprzedaje od ponad 20 lat. No może nie zbudował, ale anonimowe źródła twierdzą, że spółka z kapitałem zakładowym około miliarda dolarów może kiedy się zbudować. A jak przecież wszyscy wiemy na rynku finansowym liczą się chęci wyzywając się sarkazmu, zakładając, że chińska konkurencja w dziedzinie zaawansowanej fotolitografii jest lub niedługo będzie rzeczywista, to czy jest to realne wyzwanie dla SML lub co ważniejsze jego wycen? Niewiele na to wskazuje. Jednak zacznijmy od początku. Konkretny pododzaj litografii DUV, nad którym pracują Chińczycy, to dla ESML biznes wciąż istotny, ale już wyraźnie teraz mniej. Prawdziwy wzrost i zawrotne marże ASML osiąga w segmencie EUV, gdzie potrzebuje całej swojej uwagi i środków, by w pełni wykorzystać tą przewagę. Zakładając hiperboliczny scenariusz, w którym Chiny błyskawicznie przestają kupować cokolwiek to SML i jednocześnie przejmują cały rynek DUI, to dla ASML segment ten to dziś już 35% i z każdym rokiem ta liczba spada. Zanim Chiny będą w stanie doprowadzić swoją produkcję DUV do sensownej skali, ESML prawdopodobnie wycofa niemal całość DUV ze swojej sprzedaży. Jednak czy na pewno chodzi tu tylko o DUV? Czy Chiny nie udowodniły już wielokrotnie, że nie ma takiego zachodniego monopolu, którego nie potrafią złamać? Tak, ale jedynie pod warunkiem, że ten zachodni monopol handlował z Chinami przez wiele lat. Zbudował tam fabryki, przekazał maszyny oraz wiedzę, co było warunkiem wejścia na chiński rynek. ASML nie ma potrzeby ani możliwości, by iść na jakiekolwiek ustępstwa wobec Chin. Chiny mają tutaj wybór albo używać maszyn ASML na warunkach oraz pocenach, jakie dyktuje ASML, lub pozostawić hegemonię w określonych segmentach rynku po stronie Zachodu. Najlepszym przykładem jest tutaj rynek pamięci RAM, gdzie Chiny są istotnym graczem, ale nie mają niemal żadnej ekspozycji na topowy segment pamięci HBM. maszyn i procesów ASML nie da się tak skopiować czy podrobić, bo nie jest to pojedynczy produkt, patent, system czy dziedzina, ale jest to cały ekosystem. Aby ASML mógł być dziś tam gdzie jest, musiał on starannie wyselekcjonować szereg ultra wyspecjalizowanych podmiotów oraz pchnąć je w kierunku projektowania i produkcji komponentów o standardzie jedynym w swoim rodzaju. Do grupy tej należą subsariusze i dostawcy ASML tacy jak Trumpf, Zaj, Koera czy VDL. Chiny jeśli zaangażowałyby się wystarczająco w ten projekt miałyby szansę dogonić obecny standard TSML. Ale jest to inwestycja o horyzoncie nie kwartałów czy lat, ale dekad. W jaki sposób ten proces i samo ASML pozwala lepiej zrozumieć obecną rywalizację między Europą, USA i Chinami? Po pierwsze, rywalizacja między USA, Europą a Chinami często prezentowana jest jako binarna lub nawet jednosromna, a to dalekie od prawdy. Po drugie, sukces gospodarczy to nie tylko nominalna produkcja czy eksport. To nie tylko kontrola rynku, marży i kapitału. Sukces i rozwój to również instytucje i wiedza. Zdolność do ich konserwacji, propagacji i stopniowego rozwoju. W tym kontekście Chinom trzeba oddać, że wzrost gospodarczy, jakiego kraj doświadczył w ciągu ostatnich czterech dekad jest fenomenalny i absolutnie bezprecedensowy. Jednak sieć zależności Chin od Europy pokazuje, że wzrost ten pozostał nie tylko nierówny, ale również odtwórczy, a nie pierwotny. Europa jest niejednokrotnie zredukowana w debacie około geopolitycznej do roli docelowego przegranego. Miał być tak ostatnio w przypadku choćby wojny w Iranie, której to miała być ona największym przegranym. Jeśli to Europa jest największym przegranym, to dlaczego to Scott Besent, a nie Christin Lagard musi na skraju paniki skupować obligacje, by uniknąć konsekwencje swojej polityki fiskalnej? Oczywiście dowody, tezy lub teorie, które mają wspierać iluzoryczny pogląd o słabości Europy, pozostają anegdotyczne, naciągane lub całkowicie błędne. Ale jakie są konkretne fakty pokazujące, że jest inaczej? Co gdybym powiedział państwu, że ASML jest jedynie jedną z wielu europejskich spółek, bez których większość współczesnych zaawansowanych gałęzi przemysłu i nauki stanęłaby w miejscu. Chiny, co widać na przykład podczas negocjacji handlowych, są głęboko przekonane o swojej niezaprzeczalnej i niekwestionowanej wyższości gospodarczej. A jak wygląda rzeczywistość? Wspomniałem już o maszynach SML, ale to tylko jeden przykład. Oprogramowanie, którego używa się do projektowania procesorów, to również coś, co pozostaje daleko poza zasięgiem Chińczyków. Chiny mają swoje własne narzędzia EDA, ale pozostają one daleko w tyle za produktami Siemensa czy Synopsis. Kiedy projekty procesorów schodzą do skali, w której mechanika kwantowa staje się wąskim gardłem, a nie jedynie abstrakcyjnym problemem badawczym, tylko europejskie i amerykańskie spółki mogłyby tutaj pomóc. Ale to nie koniec. To nawet nie jest początek. Można było usłyszeć wielokrotnie z przekąsem komentarze osób mniej lub bardziej publicznych, jakoby Europia miała być w bliskiej przyszłości muzeum lub kurortem dla bogatych Chińczyków. Pomijając kwestie takie jak PKB na osobę i zarobki w Chinach, to czy ktoś z państwa zastanawiał się, jakimi samolotami przywią do nas na wakacje i negocjacje cińczycy? Docelowo miałyby być to samoloty chińskiego państwowego koncernu Kak, przy czym najbardziej chińskim elementem tych samolotów jest ich nazwa. Chiński komak przypomina bardziej integratora oraz montera zachodnich komponentów, a nie producenta z prawdziwego zdarzenia takiego jak Boeing czy Airbus. Chiny już dziś z dumą prezentują swoją odpowiedź na najnowsze modele A330 Neo oraz 787 Dreamliner, czyli Comac C929. Mimo że poprzedni produkt KAC, czyli C919 od wielu lat ma problemy z przejściem podstawowych certyfikacji gdziekolwiek poza Chinami. Największym sukcesem cywilnej awiacji Chin pozostaje C909, który po ponad dekadzie opóźnień przeszedł certyfikację i to głównie dlatego, że jest zlepkiem ukraińskich i amerykańskich rozwiązań sprzed trzech dekad. Komak to w kontekście tej debaty nie tylko pojedynczy dowód na zapóźnienie Chiny w kluczowych dziedzinach. Ta firma pokazuje trend widoczny w całej chińskiej gospodarce przy bliższej analizie. Chiny to potężna gospodarka i ogromny rynek, ale próby doszukiwania się w państwie środka liderów kolejnych rewolucji technologicznych jest obecnie częściej niż nie skazana na porażkę. Przewaga handlowa i gospodarcza Chin jest niekwestionowana, ale też nie została zbudowana na innowacji czy efektywności, tylko na centralnym planowaniu długoterminowej strategii oraz efekcie skali, kiedy Komisja Europejska zgodnie ze standardami rozwiniętego rynku pilnuje dyscypliny fiskalnej i dwa razy ogląda każde euro wydane z pieniędzy podatnika na wsparcie prywatnej spółki. udzielają miliardowych pożyczek i subsydiów. Ukrywają swój astronomiczny długansach prowincji i miast, utrzymując jednocześnie sztucznie niski kurs waluty i płacę. Analitycy Bloomberga czy IMF szacują, że waluta chińska jest niedowartościowana od 15 nawet 30 paru procent. Chiny nie angażowałyby się w tak daleko idącą kontrolę przepływów kapitałowych, gdyby miały wiarę, że ich produkty mogą wygrać jakością. Powszechna dominacja Chin nad handlem jest krucha niczym porcelana, bo bez dostępu do przepastnych budżetów konsumentów w USA i Europie chińska gospodarka szybko skurczyłaby się z Hegemona do regionalnego gracza. Chiny mogą pozbawić tej pozycji nawet konserwatywne cła, które tylko urealniłyby ceny chińskich produktów. Czy argumenty Chin w postaci nielicznych, ale realnych zależności, jak na przykład metale ziem rzadkich, naprawdę są tak mocne, jak niektórzy sugerują? A może specyfika chińskiej dyplomacji jest tolerowana tak długo jak chiński eksportujący na granice opłacalności sztucznie dusi inflację bez spadku konsumpcji i pozwala na deficyty budżetowe, które w innych okolicznościach nie byłyby możliwe? Nie sposób odpowiedzieć na pewno, ale wskazówki ku temu trudno zignorować. Rywalizacja państw, bloków i mocarstw często porównuje się do gry w szachy. Czasem jednak ta gra przypomina nie szachy, a pokera. USA wydaje się myśleć, że jest na aukcji, w której to wygrywa ten, kto krzyczy najgłośniej i ma najwięcej pieniędzy, kiedy coraz bardziej ostentacyjnie patrzą się z góry na resztę graczy, mimo słabych kart, Europejczycy natomiast siedzą przy stole i w ciszy obserwują rywalizacje Chin i USA, które to są przekonane, że dopiero kilka dekad temu wymyśliły grę, którą Europejczycy grają od stuleci. A jeśli zainteresował państwa ten film, to zapraszam do subskrypcji naszego kanału, zostawienia łapki w górę, śledzenia kolejnych materiałów. Zachęcam też do zostawienia komentarza pod filmem z opinią, co państwo sądzą na temat spółki SML. A po więcej zapraszam na naszą platformę do zakładki analizingowe.

Przewijanie do góry