W tym filmie Daniel Kostecki analizuje aktualną sytuację na Wall Street, gdzie panuje niepewność związana z ogromną zmiennością pozycji w stosunku do całych indeksów. Dysponując wskaźnikami takimi jak put/call ratio, autor wyjaśnia, jak ta zmienność wpływa na sentyment inwestorów i czy może prowadzić do zmniejszenia zmienności całych indeksów.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie. Drodzy państwo, od tematu, którego być może na pierwszy rzut oka nie widać, a się dzieje, czyli mówimy sobie o zmienności poszczególnych akcji w relacji do całych indeksów. Nazywa się to dyspersją, czyli tym jak bardzo akcje w poszczególnych indeksach są rozrzucone w górę lub w dół względem indeksu, który w miarę się nie rusza. Możemy to porównać sobie do tego, jakbyśmy mieli własny portfel inwestycyjny skonstruowany z wielu spółek. No i załóżmy, że do tej pory jedna spółka rosła sobie 7%, inna spółka rosła sobie 3%. No nasza średnia załóżmy rosła sobie o te 45%, zależy jaka tam waga danego danych walorów. No i załóżmy, że mamy skonstruowany portfel, nie wiem, z 20 spółek. No i mniej więcej wszystkie szły razem z tym indeksem. Później załóżmy, że się zatrzymały przy szczycie. Jedna spółka sobie spadała 1%, druga spółka sobie rosła 2%, inna 3%, jedna spada kolejna spadała minus 1,5%. No ale generalnie ten rozrzut zmian poszczególnych walorów do jakby naszej średniej, naszego portfela był nieduży. A teraz wyobraźmy sobie, że w tym naszym portfelu mamy te 20 spółek i teraz tak, jedna spółka rośnie o 30% od początku roku na przykład druga spółka spada o 40%, trzecia spółka rośnie o 20%. Czwarta spółka spada o 15%. Cały nasz portfel w miarę się bilansuje i stoi w miejscu, ale zmienność poszczególnych spółek w naszym portfelu lata jak szalona. I to właśnie dzieje się aktualnie na indeksach i nie tylko nie tylko w Stanach, ale również w Europie. No i to powoduje pewnego rodzaju niepewność o to jaki będzie dalszy rozwój sytuacji i kierunek co do tego, czy te spółki, które na przykład zyskują nie nagle nie będą tymi spółkami, które tracą, czyli zyskowne spółki nie staną się stratnymi spółkami, bo jak to wygląda od początku roku w indeksie NZDAQ 100. Są spółki, które rosną, tak jak tutaj widzimy, 50%, 64% i to wszystko od początku roku. Więc w półtora miesiąca mamy gigantyczne stopy zwrotu na niektórych spółkach, ale oczywiście nie na takich, które są popularne wśród inwestorów. Natomiast na spółkach innych mamy Atlasana - 49%, Aplovin - 44, Thomson Reuters - 36. No tutaj oczywiście spółki też te, które miały dostać przez AI Shopify PayPal, Dordash, Adobe to wszy Palantier, tak to wszystko jest od początku tego roku, więc zajęło to rynkowi, przepraszam, 2,5 y 2,5 miesiąca, tak? gigantyczny rozrzut stóp zwrotu w ramach całego indeksu i to powoduje właśnie, że mamy ogromną zmienność spółek do całego indeksu, bo sam indeks jako tako się równoważy. Tylko, że właśnie ta zmienność dla europejskich akcji jest najwyższa od 22 roku względem indeksu, a dla amerykańskich od 2020 roku. No to powoduje, że część inwestorów po prostu obawia się o to, że m być może ta zmienność, która jest na poszczególnych spółkach przerodzi się na zmienność całych indeksów, bo te na razie się równoważą. Pytanie czy dalej się będą równoważyć? No na razie to działa. Na razie nie ma problemu. Taka dyspersja czy ten rozrzut komponentów w indeksach też jak państwo widzą, no nie trwa wiecznie. to z czasem wraca sobie do średniej, bo zmienność generalnie ma taką naturę, że wraca do średniej. Więc jakbyśmy mieli tu sobie tak narysować mniej więcej jakąś tam średnią, załóżmy, że ten rozrzut i tak sobie rośnie, no to i tak jesteśmy w jakimś tam rysując to sobie po szczytach, no jesteśmy w skrajnym odchyleniu, załóżmy od jakiejś średniej, a tutaj po dołkach załóżmy jakoś tak, gdyby to jakiegoś bollingera sobie narysować czy coś w tym stylu, no to widzimy, że prędzej czy później ten rozrzut z tego maksymalnego, no nie dość, że wraca do średniej, to jeszcze ma tendencję do zmniejszania się, czyli do tego, żeby wrócić do miejsca, żeby iść razem z indeksem. No bo czym mniejszy jest ten rozrzut, tak czym tutaj jesteśmy bliżej, to oznacza, że wtedy wszystkie spółki idą równo z indeksem, a czym jesteśmy wyżej, tym tym to oznacza, że jakby chodzą w sposób bardziej rozrzucony od indeksu. To samo tyczy się tutaj Eurostocka 50. Jak widzimy, jesteśmy w bardzo dużym odchyleniu. Bywaliśmy już w takich odchyleniach. No oczywiście jakby jest to skrajne w tym momencie odchylenie, więc ta selekcja spółek, załóżmy wywalanie jednych spółek, dokładanie drugich spółek trwa bardzo agresywnie. Takie przetasowania, rotacje wśród y inwestorów trwają w sposób bardzo agresywny, czyli w bardzo krótkim czasie są w stanie zrzucić jedne spółki na 30% minus, a drugie na 20 zrobić im plus. No dla kogoś, kto jakby aktywnie nie uczestniczy w sprawdzaniu swojego portfela, no to albo nie patrzy na to w ogóle co się dzieje, tylko sobie sprawdza łączny stan swojego portfela i patrzy, dobra, w sumie nic się tam nie dzieje ciekawego, bo na przykład mamy portfel indeksowy, a z kolei jeżeli ktoś ma pojedyncze spółki, no to patrzy, o Boże, jedna spółka dzisiaj mam minus 20, a na innej mam plus 20. I co tutaj się w ogóle wydarzyło? jakby można mieć taki tak taki problem z ogarnięciem co tak naprawdę się dzieje. No ale średnia też jak widzimy dla Eurostoxa, no jest tu gdzie jest. Nawet jakby tak wziąć po szczytach, odciąć takie największe wystrzały, no to i tak jest miejsce do do powrotu i to prawdopodobnie no prędzej czy później musi wrócić. Tylko rynek musi przejść przez tą wstępną selekcję m segregowania, tak naprawdę szufladkowania spółek, które są gorsze, które są lepsze. No i te gorsze bardzo mocno je ukarał dużymi spadkami, jak widzieliśmy w NZDAu, a te dobre bardzo mocno promuje bardzo dużymi wzrostami. Natomiast cały indeks, jeżeli chodzi o SNP, nadal jest relatywnie przestraszony, ponieważ mamy wciąż dosyć duże obroty. Po pierwsze na opcjach put względem opcji call put call ratio jest 138 wskazując na to że mamy właśnie bardziej sentyment do tego, żeby handlować opcjami put niż call. Do tego mamy, zresztą jest to wyjaśniony tutaj sentiment beish open interest, a więc otwartą ilość pozycji w opcjach put jest większa niż w opcjach call, co znowu oznacza, że inwestorzy no nie dość, że ochoczo handlują putami versus col, no to jeszcze ochoczo otwierają coraz więcej open interestu w opcjach put niż w opcjach call. No i tu już mamy 2,13 set. O tyle jak widać tutaj open interest 10,5 miliona opcji put na 4,9 miliona opcji call. Więc jest to sytuacja, która nam ciągle mówi, że rynek się boi o indeks, bo to czy się boi o którejś spółki, no to o któreś powinien, bo połowa spada, połowa rośnie w indeksie w NZDAU to akurat konkretnie, a tu patrzymy na S&P. Więc co do spółek to to strach jest uzasadniony. Co do indeksu zobaczymy, no bo na razie rynek się boi o indeks, a indeks nawet próbuje piąć się w górę. I to właśnie widzimy też tak po wixie, który znajduje się cały czas na 1960. Nie ma zamiaru się jakoś istotnie cofnąć. Jest to trzeci jego strzał od 20 stycznia, a sam rośnie od 24 grudnia. Na razie to co jest przynajmniej jakimś plusem to to, że indeks nie zrobił nowego szczytu jeżeli chodzi o indeks strachu Wix. Yyy natomiast y no musi się rynek przestać bać o cały indeks, żeby zrobić short squeez. być może jakiś zalążek tego squeezu już się delikatnie pojawia, dlatego że wczoraj mieliśmy taką sesję, w której rynek tąpnął od tak ni stąd ni zowąd sobie wziął i tąpnął y tutaj tą świecą o godzinie 15:00 na starcie notowań, po czym został wyciągnięty bardzo gwałtownie. No i to tąpnięcie i wyciągnięcie, znaczy z czego tąpnięcie wynikało do końca nawet nie wiem. A wyciągnięcie przypisuje się temu, że Trump powiedział, że z Iranem to to będzie dobry deal. Dobry, niedobry, nieważne jaki. No ważne, że generalnie ma raczej Iranu nie zaatakować. Chociaż ja nigdy nie sądziłem, że i tak chce to zrobić, bo to przy tej zmienności oczekiwanej na rynku ropy to naprawdę byłby strzał w kolano. Więc to jest taki case jak z Grenlandią, jak z Shutdownem. No wszystko idzie gdzieś tam do muru, po czym robimy krok do tyłu i mówimy, że mamy dobry deal. No Trump jest przecież Art of the Deal, więc jakby tu mógł zbombardować Iran i i doprowadzić do eskalacji. No w każdym razie tak sobie rynek to powymyślał. Wczoraj wielkie łupnięcie i wybieranie, a opcje zostały tam, gdzie zostały. Squeeze jest na rynku bezpośrednio, jeżeli chodzi o futuresy, natomiast na opcjach, jak widać, jeszcze tam twardo inwestorzy dalej się boją. I to jest dosyć ciekawe, że że mimo takiego zwrotu w cenie, który jest no dosyć ciekawym w tym wczorajszym właśnie tąpnięciem i wykręceniem w górę, to nadal mamy ten strach. I ten strach co powoduje dalej? powoduje, że te wszystkie poziomy, które są neutralne dla rynku, dla S&P, czyli te wszystkie flipy, powyżej których rynek staje się bardziej spokojny, taki, że jak rośnie, to pomału, jak spada to jest hamowanie tych spadków, czyli są korekty. Tworzy się trend wtedy spokojniejszy, wzrostowy, jeżeli oczywiście są ku temu powody, ale nie ma paniki. Teraz jakby w negatywnej gamie, w której dalej jest S&P, czy PY ETF na S&P, no to mamy sytuację, że jak rynek dostaje strzała na spadki, no to przyspiesza spadki. Jak rynek tak jak dostał Squeiza wczoraj po tym newsie niby z Iranu, że Trump się z nimi dogadał. No nie wiem, dlaczego rynek grał pod to, że się nie dogada, ale to już mniejsza z tym. No to mamy windę, tak więc jakby rynek jest rozchwiany i idzie za ciosem, powiedzmy. Natomiast w pozytywnej gammie nie idzie za ciosem, tylko jak rośnie, to spokojnie, jak spada to spokojnie. Jest generalnie spokojnie. Tylko, że przez to, że ludzie wystawili od groma putów, czy to na, znaczy też czy też kupili, przepraszam, nie wystawili, kupili od groma putów, dealerzy im je wystawili, to to powoduje, że ten poziom gamma flipu jest wysoko. On się podnosi wraz z coraz większym popytem na puty i obniża się wraz z coraz mniejszym z domykaniem jakby tych putów przez inwestorów. Ale jak widać, no nadal wszyscy się boją. Te żółte słupki oznaczają, że więcej mamy tak naprawdę ekspozycji pó niż col. No czy to skończy się short squeezem? Być może. No jakby ja lubię short squeezy na wszelkiej wszelkiej maści. Yyy, jak państwu zresztą nie od dziś wspominamy sobie, że jeżeli jest gdzieś ekstremalne pozycjonowanie w jedną stronę, rynek nie chce iść w tą stronę, w którą jest pozycjonowanie, to zawsze rosną szanse na squeiz. Zawsze. Yyy, no bo jeżeli coś pójdzie w drugą stronę, no to to się nazywa wrong footed, czyli że wszyscy stoją po złej stronie rynku i jak tylko pójdzie jakieś pstryknięcie, jakiś strzał, żeby zmusić ich do pozamykania tych hedży na na putach, na opcjach, no to mamy squeeze i mamy windę. Po prostu trzeba jakby o tym pamiętać. Ja nie wiem czy ta winda będzie, bo skąd mam to wiedzieć? Widzę tylko, że rynek boi się spadku indeksu, bo spółki w indeksie latają jak szalone i to jest fakt. I jak ktoś patrzy na swój prywatny portfel ze spółek, no to faktycznie być może zauważa w nim, że no jest trochę inaczej niż jak do tej pory, że to wszystko jest bardziej zmienne w środku tego portfela, mimo że wynik może się jakoś istotnie, sumarycznie nie zmienia. No ale rynek obawia się, że cały indeks też łupnie. No jakie są wydarzenia na horyzoncie, żeby się bać, że indeks łupnie? No wiadomo, że Nvidia jest tym wydarzeniem numer 1, jeżeli chodzi o nadchodzące newsy i eventy. No ale dalej trzeba się jeszcze tydzień uzbroić w cierpliwość. W każdym razie zmniejszanie ekspozycji na puty, czyli w z każdym wzrostem rynku S&P czy Nasdaca te pyt coraz większą presją. Czy aby na pewno trzeba się dalej hedgeżować? A czym bardziej ludzie stwierdzą, że jednak nie trzeba, tym wyżej będzie iść indeks. I to jest dosyć taka prosta, mechaniczna sprawa. Tu nie trzeba się zastanawiać za bardzo, czy tak będzie, bo tak, tak musi, tak wynika z matematyki opcji i instrumentu bazowego, na który są te opcje pokupowane i dlatego mamy jakby siłą rzeczy spadek Wixa. To jest spadek cen, opcji, no bo ludzie już zaczynają zamykać te opcje, a nie je kupować. yyy i tym samym wraz ze spadkiem VIXA wynosimy sobie spxa wtedy wyżej. No ja na razie jakby patrzę na to przez pryzmat zawsze ten kontrariański z quizów. Czy słusznie, czy niesłusznie, zobaczymy. Czy pojawią się jakieś kolejne czarne łabędzie, które mogą uderzyć w rynek i doprowadzić do tego, że on się rozleci. No wiadomo, wszyscy boją się o to, nie? Nie, to jest też najzabawniejsze, że nikt się już nie boi tak temat stóp procentowych nie ma, nie? jakby temat inflacji. No ktoś tam powiedział Sedu, że trzeba się dalej bać inflacji. No wydaje mi się, że to jest bez sensu. Dalej mamy temat y gospodarczy. Czy coś jest z gospodarki? Nie. Więc co jest grane? Wszyscy się po prostu mają strach o to, że znowu wyjdzie jakiś model AI i w coś przywali. Także boimy się cienia. Jakby rynek boi się cienia. boi się, że za chwilę z zawinkla wyjdzie jakaś nowa nowy news, że znowu ktoś dostanie 30% strzała, jakaś spółka, bo jakiś model AI coś zrobi. Natomiast z tych informacji, które widzimy i podejmowania już współprac z firmami właśnie czy z Antropikiem przede wszystkim, w którym udziały ma Amazon, więc jeżeli ktoś widzi tutaj potencjał do tego, że Antropik to za chwilę wszystkim zawładnie, no to pośrednio Amazon, to w takim układzie te firmy będą współ Tak jak Infosys wczoraj ogłosił, on chce współpracować z Antropikiem, żeby Antropik robił dla Infosysu rozwiązania, a nie żeby ludzie sobie wzięli agentów AI Antropica i sami se zrobili czyli infosysa u siebie w firmie. No nie, to bardziej firmy softwareowe będą korzystać z narzędzi od Antropica czy od innych Open AIów czy czy Google, żeby oni pomagali im tworzyć ich narzędzia i żeby te narzędzia były dalej przez nich sprzedawane finalnym odbiorcom. Po prostu powered by AI agents, a nie, że każdy sobie weźmie, ściągnie tam antropikę, zapłaci licencję i będzie teraz siedział i kodował sobie agenta AI, żeby mu firmę ogarniał. No może freelancerzy tak zrobią, no ale nie wielkie korporacje. Tam nawet nie da się niczego na komputerze zainstalować, a to dopiero agent AI, który będzie ogarniał cały dysk i jeszcze maile wysyłał. No to jest niemożliwe wręcz do zrobienia w dużych korporacjach przy tego typu zasadach bezpieczeństwa. Więc jakby można można to w ten sposób uznać, że rynek trochę się cienia boi, boi się tej zmienności poszczególnych spółek. Czy jest to uzasadnione? No nie mamy tu ani danych makro w tym wszystkim uzasadnionych, ani stó procentowych, no nic z czynników zewnętrznych, tylko wewnętrzny strach rynku o to, że za chwilę znowu coś się może pojawi i zaraz to wszystko walnie. A pozycjonowanie jest skrajne. Bardzo, bardzo skrajne jest na ten strach to pozycjonowanie. Więc wydaje mi się, że jako fun short z quizów, że tutaj tych wszystkich puciarzy, nazwijmy ich tak, czyli chętnych do zakupu opcji put wykosi rynek. Zobaczymy, czy tak się stanie. No bo jeśli nie, no to oni są zheżowani. Jak rynek jednak spadnie, no to to jest znowu najbardziej ubezpieczony spadek jakikolwiek ostatnimi czasy widziałem, nie? Bo rynek nie spada, a wszyscy są w putach, więc no aż aż dziwnie to by wyglądało, jakby rynek zaczął spadać i nagle wszyscy w putach zaczęliby zarabiać. No raczej jest odwrotnie. No dalej mamy kolejne tematy, które pomagają generalnie w wycenach akcji, czyli mamy niskie rentowności. rentowności amerykańskich obligacji ładnie sobie pospadały 10 czy dwulatek i mają potencjał do tego, żeby sobie spadać niżej. Mamy indeks cen surowców, który pięknie pospadał. Proszę zobaczyć jak ładnie się cofnęły oczekiwania inflacyjne do 2,26, niedawno jeszcze 236, także 10 punktów zjazdu 10oletnich oczekiwań inflacyjnych wraz z indeksem Thomson Reuters, indeksem surowcowym. Do tego spadła jeszcze premia Term premium na obligacjach amerykańskich 0,63 do 0,52, więc to też jest całkiem przyzwoity ruch właśnie tych 10 punktów spadku premii terminowej, czyli inwestorzy już aż tyle nie żądają dodatkowej premii za utrzymanie amerykańskich obligacji do terminu ich wygaśnięcia. Więc tutaj widzimy tak naprawdę od publikacji dokumentów QR, a więc tych dokumentów, które nam mówią o tym jakie będą skale emisji obligacji. Nie wiem czy inwestorzy tu bali się, że Besent podkręci kuponówki czy jak. W każdym razie no benessent od dawna mówił, że on nie zmieni struktury emisji długu, czyli dalej będzie tłuc ogrom bonów i bardzo mało mało, no jakby tyle samo po prostu obligacji kuponowych, więc nie zwiększy emisji obligacji, nie ma takiej potrzeby na tę chwilę, więc nie wiem czy rynek na to liczył i dlatego tak ciągnął premię terminową, no bo generalnie 4 lutego właśnie te dane wyszły z Departamentu Skarby i od tego czasu premia terminowa urwała, więc jest to kolejny dobry dobry czynnik, kolejny z tych czynników, o których o którym sobie mówiliśmy, do którego za moment przejdziemy, no to jest czynnik właśnie salda treasurery. Jak sobie wcześniej mówiliśmy, historycznie jakoś tak się układało, że właśnie gdy mieliśmy szczyt na koncie treasurery i to konto treasurery sobie schodziło, no to w ślad z tym kątem treasury schodziły jeldy obligacji. Więc jest to kolejny czynnik, który raczej przeszkadzać nie będzie, a może pomagać. Czyli finalnie no mamy strach na rynku akcji nadal, bo te puty są jak widać rozchwytywane i utrzymywane. Natomiast z drugiej strony mamy korzystne czynniki dla rynku obligacji, o czym mówiliśmy sobie na ostatnim y spotkaniu. I teraz jest kwestia też taka, czy niższe jeldy przełożą się na wyższe wyceny akcji. To jest ten sam case, który mamy w Polsce, bo w Polsce mamy dokładnie to samo. Mamy o wiele niższe jeldy, które sobie zdecydowanie spadły. Na przykład tutaj od 29 stycznia mieliśmy 509, teraz mamy 4,94, więc mamy ładny spadek jeldu, takie tąpnięcie. Ale co się stało w tym samym czasie? No w tym samym czasie inwestorzy też sprzedali akcje, więc można powiedzieć, że tutaj delikatnie między 9 lutego a 17 lutego zrotowali troszeczkę z akcji do obligacji, ale w skali mikro, totalnie mikro. Także trzeba też na to zwrócić uwagę, że nie ma tutaj jakiegoś wielkiego popłochu. No i teraz jest kwestia taka, kiedy wreszcie te niższe jeldy będą sprzyjać m wyższej wycenie akcji. No bo tak to powinno wyglądać. Więc jeżeli nie ma żadnych czynników zewnętrznych, jakiegoś wielkiego strachu, no to w końcu to się powinno przełożyć na wyceny, na wyceny akcji. Strach również mija na rynku ropy. Indeks OVX cofnął się w sposób istotny z okolic 0,5, przepraszam, 55 punktów do 42 punktów. No nadal OVX pozostaje relatywnie wysoko. To nie są poziomy rzędu 34 punktów. No ale już nie jest tak skrajnie. Y, znaczy jeszcze nie skrajnie, ale powiedzmy, no bywał tak wysoki w kwietniu, bywał tak wysoko w październiku 24 czy w okolicach jeszcze tutaj wcześniej października 22. No a pogum mieliśmy w czerwcu 25, natomiast OFA Wix też się cofa, co też jest dobrą dobrą informacją. Ropa z kolei stabilizuje się wokół cech 65 do 60. Czekamy sobie na jakiś być może ruch na ropie, ale oby żadnego ruchu na ropie większego to nie było, bo to nikomu nie jest do niczego dzisiaj potrzebne, żeby ropa nagle zaczęła jakoś sobie szaleć. Generalnie niech sobie będzie spokojna. Spółki z sektora Energy okej, niech sobie tam działają, niech sobie rosną, ale ropę zostawmy w spokoju. No i jest jeszcze jedna kwestia dla Trumpa ważna. mieliśmy rolowanie kontraktów na benzynę. No i co się okazuje, benzyna już podrożała dalej i to w sposób zdecydowany z okolic 1,70 $A na 2,14 za galon. No jakby taki poziom Trumpa ulubiony, no to jest to 2 dolar za galon, więc te ceny paliw na stacjach amerykańskich muszą spaść, żeby Trump dowiózł to, co obiecywał. No bo inaczej mamy nie tylko futures. No do futuresu trzeba jeszcze dodać parę innych tematów, żeby wyszła cena na stacji paliw w Stanach. Także na razie tu jest po rolowaniu taki case, że trochę paliwa podrożały mimo braku istotnego wzrostu cen ropy yyy naftowej. No i teraz przejdźmy sobie dalej, drodzy państwo. A jeszcze jeśli kogoś jeszcze interesuje właśnie to, co ten rozrzut, to mamy te różne miary. Tam widzieliśmy liczone to przez Goldmana. M tutaj tutaj też mamy policzone przez Bloomberga. Natomiast jeżeli kogoś ten rozrzut interesuje czy chciałby sobie to jakoś pobadać to giełda Ceboe robi taki indeks DSPX, czyli właśnie indeks dyspersji, dispersion index i można sobie y go podglądać. Jak ktoś chce więcej poczytać, no to na S&P Global jest to pracowanie też właśnie o tym indeksie. Co ten indeks robi i dlaczego można sobie na niego spojrzeć, bo jak widać od czasu do czasu wyskakują jakieś rzeczy, których wcześniej nie było. No i nagle trzeba się w tej sytuacji próbować odnaleźć. Więc żeby próbować się odnaleźć i zrozumieć, co się tutaj w ogóle y nie dzieje. No to w takim razie mamy mamy tutaj no możliwość zapoznania się z nowymi tematami. Także troszeczkę można sobie rozszerzyć też warsztat o takie rzeczy, których za bardzo w polskim internecie no ja nie słyszałem, żeby ktoś mówił o indeksie dyspersji na S&P 500. Jak ktoś się tym rynkiem interesuje, to warto by było sobie doczytać. Hmm. Okej. No i co teraz? Mamy już 18 dzień lutego, więc z najlepszych źródeł, do jakich udało mi się dotrzeć, mniej więcej tak może wyglądać sobie ścieżka rezerw ze względu na zmiany konta treasurery, czyli generalnie będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której to konto treasurery pomalutku sobie będzie spadać mniej więcej do marca, później do połowy marca może sobie odbić, aby później od połowy marca znowuż do 9, 10 kwietnia zaliczyć sobie zjazd. i to taki już wtedy solidniejszy na drugą nóżkę, a później wchodzi sezon podatkowy i znowu konto Trożery leci pionowo w górę. No bo tutaj mamy uzupełnienie tego konta o podatki tam nie wiem z 360 400 miliardów dolarów. No różne są szacunki, ale no mniej więcej pod 400 miliardów dolarów zebranych podatków może być w tym sezonie podatkowym. Więc co to implikuje? No to implikuje, że będziemy mieli y wzrost rezerw yyy i to już y za moment tak naprawdę, no bo konto treasery będzie wydawać te te pieniądze na rzecz rezerw bankowych oraz na rzecz ludności. Ludzie dostaną pieniądze na konta. Natomiast to, co jest też istotne, to to, że rynek wróci do takiego poziomu dosyć dużego komfortu, jeżeli chodzi o procent rezerw do aktywów. Poziom 12% jest przez Fed określany jako taki poziom dosyć komfortowy. To właśnie spadek poniżej tego poziomu yyy w październiku prowadził do tych wielkich też perturbacji na na rynku Repo yyy czyli do korzystania z reers Repo, przepraszam, do korzystania z operacji SRF z Fedem, do tego rozjazdu stóp sofr do innych stóp procentowych i tak dalej i tak dalej. Dziś nadal znajdujemy się poniżej tego progu 12%, ale już na początku przyszłego miesiąca jest duża szansa, że spokojnie sobie wrócimy na 12% i powyżej tych 12% rynek się będzie utrzymywać, ba nawet w kwietniu wyjdzie na 13%. 13% y rezerw do aktywów banków to już są poziomy, które widzieliśmy w wakacje ubiegłego roku, czyli to już jest y taki poziom, nazwijmy to, niemalże nadpłynności, czyli poziom, w którym to jest ogrom rezerw na rynku. W związku też z tym, że jest ogrom rezerw na rynku, jest duża szansa, że rynkowe stopy procentowe zwyczajnie się cofną, bo co się jaka jest zależność? To wynika z modelu popytu na rezerwy Fed. Gdy mamy tutaj relacje relacje rezerw do aktywów banków na poziomie powyżej 13%, no to jeszcze mamy sytuację, w której w tym wypadku spread stopy s do overnight reverse repo nie szaleje aż tak. Znajduje się czasami blisko zera, a powiedzmy tam gdzieś średnio sobie lata do tam 17 punktów gdzieś tutaj, prawda? czyli znajduje się w takim oto boksie. To jest prawdziwy rozrzut y tych stóp tego spreadu stóp procentowych na przestrzeni tych dat. Natomiast rynek nie miał zbyt dużo czasu, bo jak BSEN sał te rezerwy pod koniec ubiegłego roku w czwartym kwartale na to, żeby przejść płynnie właśnie do takiej strefy, którą Fed określał jako strefę taką powiedzmy no niebezpieczną, czyli tych 12%. Tu jak widać między 13 a 12% czy tam 12 z kawałkiem, no to rozrzut tych kropeczek jest niewielki, czyli po prostu relatywnie mało dni rynek przebywał w tym reżimie, natomiast już dużo dni zaczął przebywać w reżimie takiego troszeczkę ubytku rezerw, czyli między 11,5 a 12, co doprowadziło do takiego rozrzutu rynkowych stóp procentowych. Jak widać ta krzywa też ona generalnie gdyby Fed nie nie wszedł i nie zaczął kupować bonów no to ta krzywa rośnie później wykładniczo i wykładniczo rozwala się rynek repoc teraz się może wydarzyć no teraz skoro jesteśmy poniżej 12% czyli gdzieś jesteśmy tutaj a idziemy w stronę tutaj no to znowu siłą rzeczy cofamy się po tej krzywej więc jak się cofamy po tej krzywej no to jest szansa, że znowuż ta rynkowa stopa procentowa mimo że nawet Fed stóp nie będzie zmieniać, to przez dodanie rezerw rynkowa stopa procentowa może zacząć się cofać. No i tu mamy taki powiedzmy przedział zmian z jakimiś przedziałami ufności. No bo jak widać ten rozrzut potrafi być duży, więc nie możemy powiedzieć, że to jakby to jest taka ścieżka centralna, ale z takim możliwym rozrzutem do 95% dwóch odchyleń standardowych albo jednego odchylenia standardowego na zielono, czyli 68% prawdopodobieństwa, że tak tutaj ten spread softr overnight reverse repo się znajdzie. Po co to jest w ogóle? Żeby łatwiej było zrozumieć. Gdy rosną rezerwy, to nie rośnie nie tylko ilość pieniędzy w systemie bankowym, ale również przez to, że rośnie ilość pieniądza, to cena pieniądza spada. Ceną pieniądza jest jego oprocentowanie. Więc działa to dwutorowo. Nie tylko pieniądza jest więcej, ale jest jeszcze on tańszy. Czyli to jest tak, jakby banki zwiększały akcję kredytową i jednocześnie obniżało procentowanie kredytów. działa na dwa tory i to z kolei powoduje, że no skoro finansowanie staje się tańsze, no to w takim układzie wszelkiego rodzaju strategie wymagające budowania lewara na przez rynek Repo, czy to strategie obligacyjne, czy akcyjne, czy jakiekolwiek inne, w tym basis trade powoduje, że zysk z takiego basis tradeu na przykład staje się większy. No bo koszt finansowania spada, bo spada stopa sofry. W tym wypadku jakby ona jest tutaj do podłogi ONR RRP przyklejona, znaczy przyklejona jakby porównywana, no bo do jakiejś stopy administrowanej trzeba to porównywać. I tak jak właśnie wrzesień czy październik to był ten czas, kiedy ta stopa była wysoko i później styczeń ona się próbowała stabilizować tutaj, tak? Ale jeszcze do momentu, kiedy nie weszły zmiany regulacyjne w prawie, to dopiero potem, jak państwo widzą, uspokoiło się to wszystko. Więc koszt finansowania jest dosyć stabilny w tym momencie, ale już teraz, kiedy rezerw będzie przybywać, on powinien stawać się tańszy, więc to z kolei może zachęcać do wzięcia większej dźwigni i łatwiejszego finansowania do tego jeszcze większą ilością pieniędzy. No jak dobrze pójdzie, to rezerwy wzrosną do poziomów, które ostatni raz właśnie widzieliśmy gdzieś na przełomie sierpnia września, czyli rynek otrze się tak naprawdę o taką granicę nad płynnością. Dlatego w tytule dzisiaj mamy, że z jednej strony panuje strach na Wall Street, a z drugiej strony mamy wzrost rezerw plus ten wzrost rezerw wpływający na spadek kosztu pieniądza na repo. No bo czym więcej rezerw, tym tańszy pieniądz. To jest intuicyjne. Większa podaż kasy, niższa cena za tą kasę, czyli procent. I dlatego to mnie ciekawi. Bardzo mnie to ciekawi, jak to się rozwiąże ze względu na fakt, że właśnie strach jest ogromny, a z drugiej strony pieniędzy w stanie przybywa. I teraz właśnie niektórzy mówią, że mamy sezonowość, nawet to się tam ładnie nazywa Banana Peel, czyli właśnie przychodzi 15 lutego, że trzeba mieć puty na S&P. Może tak. No może w tych latach ubiegłych tam nast latach, dziesiątkach lat, może i tak, ale teraz jest trochę inaczej, bo w tamtych latach nie było tego, co jest w tym roku, czyli nie ma tych rekordowych zwrotów podatków i zalania systemu dodatkową dodatkowymi pieniędzmi. Czy to wystarczy, żeby przegonić strach? Czy to wystarczy, żeby zrobić sque? Zobaczymy. No historycznie przeważnie wzrost płynności systemu powodował, że strach mijał. Jak banki upadały w marcu 23 roku, co Fed zrobił? Wlał 400 miliardów do systemu. Koniec paniki. Jak gospodarka upadała w GFC czy w covidzie, co Fed zrobił? Zrobił QE, czyli wlał pieniądze do systemu, panikę zakończył. No czy zwroty podatków będą tym elementem, które zakończą ten strach na rynkach o AI czy o cokolwiek innego tam rynek się dzisiaj boi czy o te rozlatane rozlatane akcje. Nie wiem. No bo skąd mogę to wiedzieć? Tylko jakby wiem, że co się może z tym wydarzyć, bo tu musi być w ogóle dlaczego to musi być tutaj. No to jest dosyć proste, no bo jeżeli tutaj nie zbudują się rezerwy do takiego poziomu przed sezonem podatkowym, to gdyby te rezerwy, nie wiem, skończyły tutaj, tak, sezon podatkowy dalej zgarnie 400 miliardów, no to to by runęło tutaj. jakby to by runęło tutaj, czyli gdzieś tam nie wiem do 28, 27 biliona dolarów na rezerwach, no to z kolei tu spadlibyśmy w stronę, nie wiem 10%, 8, 9%, no to by oznaczało, że ta linia wystrzeliwuje. To by oznaczało, że te spredy stóp sofr to byśmy gdzieś tam pod sufitem sobie oglądali, nie? Więc jakby besent też to wie, że nie można czegoś takiego zrobić. Miejmy nadzieję, że to wie i dlatego musi być to tak zoptymalizowane, żeby poziom rezerw przed sezonem podatkowym był bardzo wysoki, czyli przez chwilę dzięki temu rynek znajdzie się w nadpłynności, tak jak był wcześniej w Reverse Repo, czy jak był w QE i tak dalej, i tak dalej. Czy to wystarczy do przegonienia strachu? Nie wiem, zobaczymy. Czas nam to pokaże, a później będziemy się zastanawiać, co dalej. Na razie ten czas jeszcze jest. No to zobaczmy sobie ten strach, jak on wygląda też na rynku na rynku Bitcoina. Czyli tutaj jesteśmy cały czas sobie w konsolidacji. Tu się nic nie zmieniło w ostatnim czasie. W większości przypadków no idziemy sobie w bok. No i strach też idzie sobie w bok. Strach mam na myśli tutaj z kolei indeks div, czyli tak jak div sobie wystrzelił tych 90, tak potem sobie runął. No tak jak Bitcoin spadł, tak sobie wzrósł i potem div idzie w bok, Bitcoin idzie w bok. 51% na divallu no to jest nadal relatywnie relatywnie wysoko w porównaniu do ostatniej historii, bo generalnie Divall miał tendencję do tego, żeby sobie schodzić w stronę 40 czy jak widzieliśmy 35 punktów. Więc jest potencjał do tego, żeby ten strach jeszcze zdusić i zgasić. No i jakby znowu mechanicznie to działa tak samo jak na S&P. No czym jest niższy strach, tym jest wyższa cena instrumentu bazowego. Tutaj to nie działa inaczej. Czyli cały czas jesteśmy mniej więcej od 29 stycznia. Rynek podobnie jak amerykańskiej akcji, tylko tu z większym przytupem zaczął żyć strachem. Strachem o to, że być może jakiś hatchfant upadnie, bo Microsoft latał po 12%, bo Sasy się wykrzaczyły czy cokolwiek innego. Być może Hchwfandy potrzebowały pieniędzy na ratowanie się. spadło srebro, złoto, spadło krypto, wszystko pospadało. Ale to nie jest kwestia jakby wewnętrznej struktury rynku krypto w ogóle, tylko to jest kwestia tego, że wszyscy chcieli adopcji, no to trochę ją mają. Czy jakby obserwowaliśmy sobie walnięcie w Microsoft, mówiliśmy sobie o tym chwilę zaraz w programie, mówiliśmy sobie o Sasach, że też następuje wielka rotacja. Jedyne czego nie zrobiłem poprawnie to nie połączyłem kropek siły uderzenia w portfele funduszy, które posiadają również IBIT czy ETF na Etherium, że aż tak bardzo to je zmusi do sprzedaży pozostałych aktywów, żeby pokrywać na przykład marginy na właśnie tych rozlatanych techowych spółkach, które są ich jakby w zasadzie korowe w ich portfelach. No to tego nie dowarzyłem absolutnie. To no nie ma co tutaj ukrywać. Natomiast dalej sądzę, że to nie jest kwestia systemowa, że nie ma pieniędzy w systemie. Yyy, jest ich mniej, no bo rezerwy są faktycznie nisko, poziom rezerw do aktywów jest nisko, ale będzie większy. Yyy, więc yyy w tym momencie to był taki, no nazwijmy to czarny łabeć Microsoftu i SASów, no bo tego też się nikt nie spodziewał w żaden sposób. Nikt nie powiedział, że a ja gram na nie wiem spadki Microsoftu, bo łupnie po wynikach najwięcej od covidu. Albo gram na szorta na Sasach, bo za chwilę Clod wywali nowy model Antropic zrobi nowy model, no i Sasy spadną. No nie słyszałem takich historii, żeby ktoś na to czekał i konkretnie wyjaśnił, dlaczego to ma wszystko łupnąć. yyy no ale łupnęło z tych powodów, które już znamy historycznie i nadal myślę, że tutaj jest po prostu całkiem spory strach o to, że że to jeszcze nie minęło. I teraz pytanie brzmi tak tradycyjnie, czy pieniądze zaleją strach? Historia pokazuje, że często tak robiły, zalewały strach, więc samo cofnięcie strachu powoduje wzrost ceny instrumentu bazowego. A później już, skoro nie ma strachu, no to rynek musi się od nowa zastanowić, czy warto wrócić z większymi pieniędzmi na ten instrument, który został tak przeceniony, czy może nie warto. Może warto pójść, nie wiem, kupić sobie więcej tego Cospi, więcej Samsunga, więcej TSMC, może więcej emerging markets, tak jak HCHy lubią kupować od początku roku. To się okaże. Tak. Natomiast na razie nadal uważam, że tutaj rynek jest tak jak S&P totalnie wystraszony. Jak SNP wejdzie w pozytywne nastroje, no to tutaj też się powinno poprawić. Y historyczna zależność rezerw od jakby krypto od rezerw jest dosyć duża. Strach oczywiście może wybijać rynek z ilości pieniądza, ale to samo było na cłach Trumpa. No S&P poleciał przecież na łeb, na szyję i następnie zawrócił, bo nie skurczyła się ilość pieniądza. To nie jest 22 rok, że się kurczy ilość dolarów w systemie. Ilość dolarów w systemie nadal jest duża i się ma powiększać. W związku z tym na razie przy tym sobie pozostaję, bo tego nie przewidziałem takiego łupnięcia, chociaż o nim sobie mówiliśmy, to aż tak nie połączyłem kropek, że to aż tak przywali to fakt. Natomiast no cała reszta jest tak jak miała być. No czyli spokój, spokój, spokój, a potem ma być tylko z rezerwami i z płynnością lepiej i z finansowaniem na repo lepiej i tak dalej, i tak dalej. No i tylko kwestia tego, żeby Nvidia po wynikach nie spadła o 10%, bo jak Nvidia po wynikach spadnie o 10%, no to wiadomo, że może być dosyć trudno. No ale to chyba każdy sobie zdaje z tego z tego sprawę. Zobaczymy drodzy państwo, jak to się potoczy. A na razie pomalutku sobie kończymy nasze dzisiejsze spotkanie, za które już bardzo serdecznie państwu dziękuję. Na bieżąco sobie będziemy sprawdzać, bo proszę pamiętać, że to jest jeszcze taka ścieżka zmiany tego wszystkiego, taka grubo ciosana. No proszę nie traktować tego, że tam nie wiem nie zgadza się ileś miliardów w górę czy w dół czy w datach. Tak, że dwa dni później, a nie trzy dni wcześniej i tak dalej. To proszę pamiętać, że to jest tylko tak totalnie grubo ciosane, żeby mieć jakiś w ogóle pogląd na sytuację. Natomiast grubo ciasane nie jest to, że rynek przed płatnościami podatkowymi no musi w jakiejś tam dacie, czy tuż przed, czy tydzień przed, nie wiem dokładnie kiedy. Tak jakby tutaj starałem się szukać najlepszych możliwych danych. Czy to będzie ta kropka będzie w tym miejscu w dacie, czy w tym miejscu w dacie, tak? czy akurat w tym miejscu w dacie, to będziemy na bieżąco sobie śledzić, ale generalnie no musi być yyy pewien buforzon podatkowy, żeby nie rozwalić rynku Repo. No i to jest najważniejsze. I później co dalej? Co dalej jeszcze po sezonie podatkowym? A no to, że Fed zapowiedział, że później skróci swój program RMP, że on go robi właśnie typowo pod sezon podatkowy, więc Fed już będzie mniej uczestniczyć na rynkach. Oczywiście w momencie kiedy TGA napompuje swoje konto podatkami to później te pieniądze będą schodzić w rezerwy jak najbardziej. Natomiast wtedy Besend będzie robić ujemne emisje bonów, czyli na repo będzie mniej zabezpieczenia i Fed już nie będzie robić tyle RMP co do tej pory, więc będą rezerwy schodzić z TGA, ale nie będzie to już wzbogacone o emisję bonów i nie będzie to wzbogacone o działania Fedu w takiej w takim stopniu, w jakim jest to teraz robione. Więc do tego sobie też wrócimy jeszcze jeszcze później, jak to będzie wyglądało po podatkach. A na razie zobaczmy co się stanie do podatków przy tym pesymizmie indeksowym na Wall Street i potencjale. Nadal myślę, że na jakiś squeez, bo ja lubię squeezy. Także wszystkiego dobrego drodzy państwo. Pozdrawiam serdecznie i do kolejnego spotkania.









