Wiadomości INV 20.12 Inflacja spada jak na zamówienie. Srebro w innej rzeczywistości. [Inflacja, Srebro, Ropa]

Spadek inflacji w USA

INV 5 550 subskrybentów
3 786 343 20/12/2025

Najważniejszą informacją tygodnia były dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych, które okazały się niższe od oczekiwań. Inflacja spadła do poziomu 2,7%, a core CPI do 2,6%. Ta pozytywna niespodzianka wpłynęła na rynki, dając nadzieję na poluzowanie polityki pieniężnej przez Federal Reserve. Spadek Inflacji w USA

Dane z amerykańskiej gospodarki

Opublikowane zostały również słabsze dane z amerykańskiej gospodarki, w tym wzrost bezrobocia do 4,6%. Te informacje otwierają przestrzeń do obniżek stóp procentowych i potencjalnego rajdu Świętego Mikołaja na giełdach. Zatrudnienie w Stanach Zjednoczonych

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witam wszystkich widzów w najnowszym wydaniu wiadomości NV. Zapraszam do oglądania. Przypominam, że treści znajdujące się w tym filmie nie są poradą inwestycyjną przedstawiają opinię autora. W tym tygodniu sporo działo się na rynkach. Początek raczej był dosyć kiepski, jak widzimy tutaj na wykresie indeksu S&P 500. pierwsze trzy dni dosyć mocno spadkowe, no ale w czwartek opublikowane zostały dane odnośnie inflacji w Stanach Zjednoczonych i były sporym zaskoczeniem, ponieważ okazało się, że inflacja dość znacząco spadła. Z utrzymującego się przez pewien czas poziomu 3% okazało się, że odczyty za listopad sprowadziły inflację do poziomu 2,7%. Core CPI nawet 2,6%. Jak widzimy, te dane były dla rynków zaskoczenie. Komentatorzy zwracają uwagę, że dane te mogą być w jakiś sposób zaburzone i nie w pełni odzwierciedlają rzeczywistość. No ale jednak fakt obniżania się inflacji wydaje się tutaj bezsprzeczny. To jest doskonała wiadomość dla rynków, dlatego że jak wiemy, rynki w tej chwili w okresie takiej niepewności płynnościowej bardzo mocno uzależnione są od działań banku centralnego. Oczywiście tak jak wzrost inflacji byłby zabójczy dla rynków, dlatego że wiązałby ręce bankom centralnym, w tym przypadku Federal Reserved, w rozluźnianiu polityki pieniężnej, tak niższa inflacja pozwala liczyć, że takie działania będą podejmowane. Dodatkowo dobrą informacją dla rynków były raczej słabe dane z amerykańskiej gospodarki. Przede wszystkim poziom bezrobocia za listopad wyniósł 4,6%, czyli nastąpił wzrost o 2 punkta procentowego. Również inne dane nie były zbyt dobre, co otwiera przestrzeń do kolejnych obniżek stóp procentowych już w najbliższym czasie. Takie zestawienie danych można powiedzieć otwiera wciąż szansę na dobre wyniki indeksów nie tylko amerykańskich w grudniu, a nawet być może umożliwi tak zwany rajd Świętego Mikołaja. Takie dane są zbawienne dla zarządzających funduszami, dlatego że przynajmniej do końca roku widmo spadków wydaje się zażegnane. Kolejną ważną informacją, jaka pojawiła się w tym tygodniu jest przedstawienie przez University of Michigan danych dotyczących sentymentu konsumentów. Pomimo delikatnego wzrostu z poprzedniego miesiąca o 1,9 punktu, indeks ten znajduje się na poziomie o 28,5% niższym niż rok temu. Jak zauważa Emma Okerman w artykule na Yahoo Finance to bardzo znaczący spadek w relatywnie krótkim okresie czasu i pokazuje jak sytuację gospodarczą widzą amerykańscy mieszkańcy. Większość konsumentów na przykład oczekuje wzrostu bezrobocia w najbliższym roku. A jeśli chodzi o inflację, to konsumenci przewidują jej wzrost do poziomu 4,2% w nadchodzącym roku. Źle wygląda również ocena warunków gospodarczych, w jakich funkcjonują. No to jest bardzo ważna informacja, ponieważ myślę, że jest to wskazówka w jaki sposób i w którą stronę swoją uwagę skieruje w przyszłym roku amerykańska administracja, która zostanie odzwierciedlona w polityce finansowej i uważam, że środki zostaną skierowane do Main Street kosztem, między innymi Wall Street, a na całym tygod tygodniu mamy bardzo delikatne wzrosty głównych indeksów S&P 500, NASDAQ, Dow Jones nawet delikatnie w dół. Natomiast przede wszystkim indeksy te wybroniły się przed spadkami, a w przypadku indeksu NASDAQ nastąpiło wybronienie się przed przełamaniem kolejnych poziomów wsparcia. I choć nie spodziewam się jakiś fajerwerków do końca roku, no to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wykresy tych indeksów nie wyglądają dobrze. No krótko mówiąc, wyglądają spadkowo. Sytuacja techniczna na indeksie NZDAQ. Proszę zauważyć, przez długi czas kurs znajduje się w kanale wzrostowym. W połowie listopada następuje wybicie z tego kanału w dół. Następnie mamy powrót do dolnej krawędzi tego kanału, która zamienia się w opór. Ten opór nie jest pokonany. Może jeszcze pójść trochę do góry. No ale na dzień dzisiejszy sytuacja się nie zmienia i nadal ma on charakter spadkowy. Nie rozumiem dlaczego niektórzy komentujący zapowiedzi spadków czy też korekty wynikających z analizy technicznej nazywają jakimś straszeniem. No to nie jest jakieś straszenie, tylko analiza wykresu. Mało tego, to co nam się tutaj formuje, no to jest nic innego, jak można tutaj już wychwycić formację głowy z ramionami. No ta formacja na pewno nie jest wzrostowa. Podobne formacje pojawiają się nam na głównych spółkach, na przykład na Nvidii. Proszę się przyjrzeć bliżej, czy nie zauważacie tutaj formacji głowy za ramionami. Aby ta formacja mogła zostać uruchomiona, potrzeba jeszcze przebicia linii szyi w dół, ale jak widzicie jesteśmy bardzo blisko do tego, aby to się wydarzyło. Dolar zanotował w tym tygodniu delikatny wzrost. Mówię tutaj o indeksie DX white przedstawiającym relatywną siłę dolara względem innych walut, rentowności obligacji amerykańskich w dół, ale wciąż utrzymują się powyżej ważnych linii wsparcia. No i nie wygląda za bardzo na to, aby miały w najbliższym czasie te linie wsparcia pokonać. Kolejny bardzo dobry tydzień dla metali szlachetnych. Złoto do góry o 1,2%. Bardzo ważny poziom to około 4400 $ar, czyli osiągnięte w końcówce października poziomy ATH. Czy one zostaną przebite? No siła metali szlachetnych jest niesamowita w ostatnim czasie. I tutaj jest oczywiście pytanie, czy ewentualne trudności płynnościowe uderzą w końcu również w metale szlachetne. Perspektywy złota i innych metali szlachetnych są wciąż bardzo dobre. No ale musimy pamiętać jednak również o tym, że mamy za sobą naprawdę pokaźne wzrosty. A w takich sytuacjach, niezależnie o jakich aktywach mówimy, możliwość korekty jest bardzo duża i to korekty pokaźnej. Srebro gra tutaj w zupełnie innej lidze. W tym tygodniu wzrost o kolejne blisko 9%. Myślę, że srebro podlega nieco innym regułom. Tutaj sytuacja geopolityczna ma znaczenie, a także zmiana reguł gry, które omówiłem bardziej szczegółowo w filmie opublikowanym 31 października. Jeden z widzów yyy ma wyraźny problem z zauważeniem rotacji kapitału do metali szlachetnych i wyraźnie o tym pisze w komentarzach, to proszę spojrzeć na wykres złoto do S&P 500. Tutaj widzimy rok 2025. Wiem, że ta rotacja no nie ma jakiegoś spektakularnego charakteru. No to nie jest tak, że S&P 500 spada 10% a złoto idzie do góry 10%. Cała ta rotacja ma charakter bardziej subtelny i zgadzam się z tym, że ona jeszcze nie wystąpiła na pełną skalę i w pewnym momencie jeszcze ten wykres będzie wyżej. No ale myślę, że dość wyraźnie widać, że ona jednak ma miejsce. Wykres srebro S&P 500 mniej więcej od sierpnia tego roku. No nie wiem, no trudno tego jakby nie zauważyć. Myślę, że tutaj już element spektakularności występuje. No ale sądzę również, że to jeszcze nie jest wszystko, że to jest dopiero początek. Bitcoin coraz częściej słyszę od osób zajmujących się stricte kryptowalutami, że Bitcoin w ostatnim czasie coraz bardziej podlega cyklom płynnościowym i faktycznie płynność rynku kapitałowego odzwierciedla. No i spójrzmy na wykres. Do uformowania się tutaj spektakularnej wręcz głowy za ramionami, no już nam w sumie niedużo brakuje. No jeszcze oczywiście zanim się nam ta formacja tutaj wyrysuje, może minąć trochę czasu, no ale pewne niebezpieczeństwo, prawdopodobieństwo występuje zgodnie z metodologią. Jeżeli teraz byśmy skorzystali z prognostycznych właściwości tej formacji, która jak mówię jeszcze jej nie ma, być może się nie uformuje, no ale wyraźnie jest zarysowana, no to moglibyśmy szykować się na 35 000. No nie twierdzę, że tak będzie, ale sami widzicie, co nam się tutaj pojawia. No powiem szczerze, że za 35 000 no to chętnie Bitcoina bym zakupił. Na razie poziom 75 000 jest, myślę w zasięgu w ciągu najbliższego miesiąca. Bardzo ciekawy, potencjalny obiekt inwestycyjny, ropa naftowa, która wyraźnie spada w dół w tym tygodniu o blisko 1,5%. Co prawda poziom wsparcia został wyraźnie utrzymany. Od poziomu tego 55 kurs odbił się do góry. No ale myślę, że jest duża szansa przejścia w dół. Trudno jednoznacznie powiedzieć, co jest przyczyną słabości ropy naftowej. Czy to jest kwestia słabych gospodarek, które nie radzą sobie zbyt dobrze? Czy to jest kwestia manipulacji cenami, gdyż dwóm największym potęgom niskie ceny ropy są jak najbardziej na rękę? Ale niezależnie od przyczyn, to jeżeli cena jeszcze zejdzie w dół, jeżeli by dotknęła na przykład tego poziomu 42 $, no to powiem szczerze, okazja inwestycyjna byłaby naprawdę świetna. Scenariusz zachowania się ceny ropy, który przedstawiłem we wrześniu, jest wciąż jak najbardziej aktualny. A skoro prognozuje dalsze spadki ceny ropy, to oznacza, że można uruchomić szortowanie? No ja uważam, że w żadnym wypadku nie. Kto tak robi, sam sobie szkodzi. Podobnie jakby ktoś miał pomysł szortowania akcji. Moja strategia inwestycyjna jest zupełnie inna. Czekamy na okazję i przygotowujemy się. Jeżeli cena ropy zejdzie do 42 dolarów, to powinniśmy być gotowi. No myślę, że ta cena byłaby naprawdę bardzo atrakcyjna, ponieważ pojawiłoby tutaj się zjawisko ryzyka niesymetrycznego. No a takie sytuacje warto wykorzystywać. Gaz ziemny drugi z rzędu, tydzień spadkowy, spadek o ponad 3% i trzeba powiedzieć, że zawrotka od wzrostów jest naprawdę imponująca. Bank of Japan podnosi stopy procentowe o 25 punktów bazowych do poziomu bardzo niskiego, bo 0,75%. Ale jeśli chodzi o Japonię, to jest najwyższy poziom od 30 lat, sygnalizując, że nie jest to ostatnia podwyżka i będą kolejne. Także eksperyment polegający na ciągłym stymulowaniu gospodarki zerowymi stopami procentowymi w Japonii dobiega końca. Ostatnie odczyty pokazują, że akurat w Japonii inflacja nie chce spadać i utrzymuje się wciąż na poziomie 3%. Natomiast pewnym zaskoczeniem były dane odnośnie bilansu handlowego, który w listopadzie wyraźnie się poprawił. Nastąpił dość dynamiczny wzrost eksportu, natomiast dynamika wzrostu importu była znacząco niższa od oczekiwań. Podwyżka stóp procentowych została szybko odzwierciedlona w rentownościach rządowych obligacji japońskich. Obligacje 10letnie znowu do góry przebiły już poziom 2%. Dodatkowo japoński jen osłabił się względem dolara i to o ponad 1% i myślę, że w tych warunkach o mechanizmie, który występował przez wiele lat, tak zwany carry trade, myślę, że obecnie o nim możemy już zapomnieć, a indeks nick bez większych zmian. Końcówka tygodnia uratowała ten indeks przed spadkami. W tym tygodniu, dokładnie w czwartek, zaproponowałem wam film na temat dolarowego stable coina, który jest tworzony, czy też będzie tworzony, a następnie rozpowszechniany na cały świat przez administrację amerykańską. Uważam ten temat za ważny dlatego, że będzie on miał wpływ na gospodarczą mapę świata. Jednym z filarów wojny między mocarstwami, która się obecnie toczy, to wojna kapitałowa. To wojna o dominację czy też przewagę na płaszczyźnie finansowej, na płaszczyźnie kapitałowej, na płaszczyźnie walutowej. Film ten, jeśli ktoś go nie oglądał, polecam obejrzeć. Jest taką formą wrzucenia tematu do obserwowania, do zastanowienia się nad tym. Pod filmem jest bardzo wiele ciekawych komentarzy. Dziękuję bardzo za nie i małe wyjaśnienie. Temat poruszony w filmie jest tematem, który będzie coraz bardziej istotny, o którym będziemy coraz więcej słyszeć. Natomiast jak cała sprawa się potoczy? Czy osiągnie sukces, czy też nie, czy to jest coś pozytywnego, czy to jest coś, co warto, żeby się rozwinęło. Ja w tej chwili nie wartościowałem w tym filmie w ten sposób. To nie jest tak, że ja uważam, że za kilka lat dolarowy stable coin przejmie władanie nad światem. Natomiast jest to temat, jest to sprawa, która będzie przez Stany Zjednoczone forsowana i z którą na pewno spotkamy się już wkrótce. Natomiast nie chodzi o to, że ja jestem za tym albo że uważam, że to jest coś dobrego. Tu chodziło o wrzucenie tematu pod waszą uwagę, pod rozwagę i pod obserwację wydarzeń, które w tym zakresie będą miały miejsce. Tuż przed rozpoczęciem tego tygodnia w nocy z niedzieli na poniedziałek Chiny zaprezentowały cały zestaw danych. No i trzeba powiedzieć, że nie były to najlepsze dane. Sprzedaż detaliczna słabo, inwestycje w aktywa trwałe słabo. Również rozczarowała produkcję przemysłowa. Indeks Hangseng na całym tygodniu w dół o 11%. rentowności chińskich obligacji rządowych w dół. natomiast słabsze wyniki gospodarcze nie przeszkadzają w dość dynamicznym wzroście wartości chińskiej waluty. No jest to, trzeba przyznać dosyć dziwna sytuacja, ale zachowanie się w ostatnim czasie dolara również jest dość dziwne, wskazujące, że mamy tutaj do czynienia z jakimiś ustaleniami i te kursy nie reagują logicznie na napływające dane. A w gospodarce europejskiej wskaźniki PMI w dół. Natomiast inflacja bez zmian. Również bez zmian pozostały stopy procentowe Europejskiego Banku Centralnego. Główna stopa na poziomie 2,15%. Europejskie indeksy giełdowe do góry. Indeks DAX o 4% francuski indeks KAC o 1%. Warto zauważyć dynamiczne wzrosty rentowności obligacji. To nie dotyczy tylko Japonii, ale również i krajów europejskich. Niemieckie obligacje 10letnie przekraczają już poziom 2,9%. A rentowności obligacji francuskich przekraczają 3,6%. Europejskim liderom to nie przeszkadza. zatwierdzają kolejną transzę środków pomocy Ukrainie w wysokości 90 miliardów euro. Y, Polska jest również wśród pożyczkodawców, czy też wśród fundatorów tej pożyczki. No ale pytanie, skąd my mamy te środki wziąć? Gdybyśmy je mieli, no to nie ma problemu. No ale my musimy je pożyczyć. Jak widzimy na wykresie, deficyt budżetowy już przez trzy kolejne lata wręcz astronomicznych rozmiarów i dalej pożyczamy, czyli my musimy pożyczyć, żeby następnie Ukrainie pożyczyć. Nie zauważam specjalnie, aby jakaś siła polityczna w Polsce zwracała na ten wykres większą uwagę, a przecież siła państwa zależy od stanu gospodarki i stanu finansów, a obecna polityka finansowa prowadzi nas prostą drogą do bankructwa. Oczywiście wszystko będzie się kręcić do momentu, kiedy nie pojawi się jakiś kryzys na rynkach międzynarodowych. Ale gdyby tam się okazało, że źródła finansowania zaczynają wysychać, no to Polska szybko stanie się niewypłacalna. Polski złoty bardzo dobrze sobie radzi, cały czas się umacnia. Wobec euro już 4,20, wobec dolara kurs jest już poniżej 359. I tu stawiam pytanie, czy to nie jest dobry czas na dywersyfikację walutową, czyli krótko mówiąc na zakup walut takich jak dolar. No ja uważam, że warto by o czymś takim pomyśleć. Indeks WIG20 w górę o ponad 2%, a rentowności polskich obligacji skorygowały wzrosty, jakie miały miejsce tydzień wcześniej. Wszystkim widzom wiadomości NV życzę spokojnych, pełnych radości i ciepła rodzinnego świąt Bożego Narodzenia. Kolejne wiadomości NV już po świętach, na które już dziś serdecznie zapraszam. Pozdrawiam was wszystkich. Do usłyszenia wkrótce. Paweł

Przewijanie do góry