Wiesz co sprzedawać i jak? Nadal dobrze zarobisz [Flipping: Rynek Pierwotny Kraków]

Jak zarabiać na rynku nieruchomości pierwotnych w Krakowie?

W tym wywiadzie z Martą i Michałem, absolwentami warsztatów Flip na Pierwotnym, dowiesz się, jak skutecznie działać na krakowskim rynku nieruchomości pierwotnych, nawet w dobie wysokich stóp procentowych. Poznaj ich strategie i sekrety udanych transakcji.

Co znajdziesz w tym materiale?

  • Aktualna sytuacja na rynku pierwotnym w Krakowie: Czy nadal da się zarobić? Jakie są trendy?
  • Strategie działania na spowolnionym rynku: Jak dostosować się do ostrożniejszych klientów i wydłużonego czasu sprzedaży?
  • Sekrety sukcesu Marty i Michała: Jak wyróżniają się na tle konkurencji, projektując i wykańczając mieszkania?
  • Innowacyjne podejście do aranżacji wnętrz: Jak wyciągać maksimum z układu funkcjonalnego i zaskakiwać klientów?
  • Współpraca z lokalnymi inwestorami: Jak budować relacje i realizować większe projekty?
  • Przyszłość rynku pierwotnego: Na czym warto się skupić i jak unikać błędów?

Marta i Michał dzielą się swoim doświadczeniem, wskazują najważniejsze aspekty, na które należy zwrócić uwagę, i zdradzają, jak minimalizują ryzyko. Dowiedz się, jak oni zarabiają na flippingu mieszkań w Krakowie i jakie zmiany wprowadzili w swoim biznesie w odpowiedzi na aktualną sytuację na rynku.

Ten materiał to praktyczna wiedza dla każdego, kto interesuje się rynkiem nieruchomości i szuka sprawdzonych sposobów na zarabianie na flippingu. Odkryj ich podejście do negocjacji z deweloperami, aranżacji wnętrz i budowania relacji z klientami. Nie przegap tej okazji, aby poznać tajniki krakowskiego rynku nieruchomości pierwotnych i zacząć działać z większą pewnością siebie!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Cześć, nazywam się Patryk Sołtysiak, a ty jesteś na kanale Flip na Pierwotnym, gdzie wspólnie z Maćkiem dzielimy się wiedzą i doświadczeniem właśnie w zakresie obrotu mieszkaniami na rynku pierwotnym. A przed tobą seria dwóch wywiadów y inwestorów, fliperów y z Krakowa, duetów. Pierwszy duet właśnie damsko męski. Marta i Michał. Witamy. >> Cześć. Dziękujemy bardzo za zaproszenie. >> Również dziękuję za przyjęcie w tym pięknym mieszkaniu, ale dzisiaj nie tylko o wykończeniach, chociaż zapewne zdradzicie Romka Tajemnicy jak jak to robicie, ale o ogólnej sytuacji waszej na lokalnym rynku krakowskim. Mówiąc od razu wprost, może przejdźmy do konkretów. Jak wam dzisiaj idzie na rynku pierwotnym w dobie obecnych czasów, wysokich stóp procentowych, czy działacie, czy nie działacie? A jeśli tak, to w jakiej skali? Jak to proszę u was powiedzcie wygląda? >> Jeżeli się rozchodzi o liczby, jak to u nas wygląda, to w tym momencie mamy pięć mieszkań w sprzedaży, sześć jest wykończanych, a przy najbliższym kwartale, czyli wrzesień, październik, listopad, mamy 18 mieszkań na rynku pierwotnym oczywiście do odbioru. >> No to szeroko, >> tak? >> Nie bojcie się, cały czas >> dzieje się. Jeżeli się rozchodzi dalej o liczby, to mniej więcej sprzedaż u nas jest y dwóch mieszkań miesięcznie. Oczywiście mówimy tutaj o mieszkaniach dla standardowego Kowalskiego. Nie mówimy tutaj o sprzedaży y okazji inwestycyjnych. Od jakiegoś czasu też mamy założenie, że przy mieszkaniu średnio 80 metrowym zarabiamy 200 000 zł brutto i tego też się trzymamy. Na potwierdzenie tego jest to, że w tym budynku kupiliśmy trzy mieszkania. Jedno mieszkanie już właśnie 81m jest po umowie przedstępnej. W tym miesiącu będzie końcowa i tam wynik jest 302000 zł. Obecnie też widzimy, że y czas yyy samej sprzedaży się dosyć mocno wydłużył. Rok temu można powiedzieć, że lokal mieszkalny można było sprzedać od miesiąca do trzech. Teraz gdzieś to się przesuwa od trzech do sześciu miesięcy. I w związku z tym też yyy no koszt pieniądza, który jest najczęściej pożyczony, czy to od inwestora, czy też no na kredycie hipotecznym posiłkując się dźwignią jest wyższy. W związku z tym zysk jest mniejszy. Jeszcze jedną rzecz, którą gdzieś tam subiektywnie zauważyliśmy, to te ceny sprzedaży teraz już nie są tak oderwane od tego, co gdzieś tam rok temu było. Teraz jest bliżej gdzieś tam właśnie stanu deweloperskiego plus wykończenia. To wszystko jest sprzedawane. >> Czyli tragedii nie ma, że tak powiem. >> Bardzo wręcz bardzo dobrze. Kilkanaście lokali własnych, ale wspominałeś też, że działacie grupowo, tak? też nabywacie pakietami, czasami więcej lokali yyy nabywacie i też współpracujecie z lokalnymi inwestorami. >> Tak, dokładnie. Jeszcze nie mamy takiej możliwości, żeby kupić na przykład w jednej inwestycji ośmiu lokali, gdzie też się zdarzyło, albo na przykład 12, tylko naszymi zasobami, nawet mówiąc, że byśmy się posiłkowali jakimiś pożyczkami czy kredytami hipotecznymi. Więc tak, też inwestorzy z nami współpracują tutaj lokalni. >> Super, że o tym mówisz, bo też mam wrażenie, że rynek bardzo mocno się profesjonalizuje w tym zakresie. y osoby się specjalizują w poszczególnych segmentach, mieszkaniach, czasokresach też formy nabywania i sprzedawania lokali na rynku pierwotnym. Ale jak dobrze zauważyliście, no jednak ten rynek się spowolnił, sprzedaż się wydłużyła, nie idzie już tak dobrze, a wiem, że brylowaliście w tym zakresie, jeśli chodzi o naszą grupę uczestników warsztatów. Pamiętam od samego początku. Yyy, Michał, jesteś w ogóle zdaje się początkowym uczestnikiem. >> Ja nie wiem, czy to nie była pierwsza edycja. >> Pierwsza edycja pierwsza edycja w Krakowie. >> I od początku myślałeś o czterech pokojach? Chyba nie. >> Nie, nie, nie, nie miałbym takiej y odwagi. Jakby dla mnie >> y gdzieś tam no największym problemem było kupienie m jakiegokolwiek mieszkania, przyjęcie od razu na przykład 80 m czy 90 w takim mieszkaniu jak teraz jesteśmy. Myślę, że byłoby to m bardzo trudne. >> A Marta cię do tego przekonała, czy sam pierwszy na to wpadłeś? Bo wiem, że działacie razem od 20. Dobrze, myślę tak. Czy czy wcześniej już robiłeś też czteropokojowe mieszkania? >> Współpracując już z Martą, ale nie będąc razem. Rzeczywiście jakieś pierwsze zakupy były, to były bardziej tam 75. Natomiast już wtedy Marta mi pomagała. Po pierwsze w upewnieniu się, że dany lokal ma potencjał. No a potem już w cudzysłowiu oczywiście pod względem architektonicznym w jego wykończeniu całym projekcie. >> Yyy, nie będziemy tutaj dłużej opowiadać o waszej historii, bo ta została nagrana wcześniej na naszym kanale. Link znajdziecie w prawym górnym rogu. Ale przejdźmy jednak do tej dzisiejszej sytuacji i spowolnienia. Powiedzcie, zauważyliście, że klienci są ostrożniejsi, prawda? chodząc y oglądają, patrzą na wady, zastanawiają się, potem wracają bądź nie z telefonem i oglądają ponownie. Dalej nie są zdecydowani. Jak wy się do tego dostosowaliście? Y, powiedzcie proszę. Odnośnie odpowiedzi na na twoje pytanie, no to na pewno pomaga umiejętność sprzedaży, pytania się odnośnie oczekiwań klienta, także badania tego, co potrzebuje i czy dane mieszkanie, lokal mieszkalny będzie spełniał jego wymagania. Dodatkowo na pewno jakaś elastyczność. Teraz tak jak powiedziałeś gdzieś te osoby część, znaczy zdarzają się, że wracają. Dla nas to oczywiście też nie jest żaden problem drugi raz pokazać, porozmawiać z nimi. Czasami się zdarza, że niestety na na pierwszą prezentację nie da się wszystkich zainteresowanych y biorących udział w procesie zakupowym zebrać, więc ta druga m wizyta też musi być. No i na pewno gdzieś tam dostosowanie produktu do potrzeb klienta, ale o tym już więcej Marta będzie mogła powiedzieć. No właśnie, Marta, to powiedz może, bo to ty zajmujesz się projektem od a do z, czym staracie się wyróżnić na tle konkurencji? Jak to robicie, że klienci trafiają właśnie do was, a nie do konkurencji? >> To myślę, że kluczowe jest wyciąganie maksimum z układu funkcjonalnego. W dzisiejszych czasach wielu fliperów na rynku już się profesjonalizuje, korzysta z pomocy architekta wnętrz, co jest super i widać to po ofertach. y jednakże myślę, że nie każdy być może ma taką odwagę lub doświadczenie w tym, żeby ingerować mocno w układ funkcjonalny. Ja nie ukrywam, że nie byłabym sobą, gdybym yyy widząc wnętrza yyy układ rzut nie wydobyła z niego absolutnego maksimum, a Michał mi na to pozwala. Dzięki czemu na przykład jeżeli mogę to opowiem na przykładzie tego mieszkania, którego które już jest po umowie przedwstępnej i będzie w tym miesiącu sprzedane. To było mieszkanie, którego układ funkcjonalny od dewelopera był okej. Tam naprawdę niczego nie brakowało i myślę, że większość osób trafiając na ten układ po prostu by go wykończyło. Dodało kilka dodatkowych punktów świetnych i by go wykończyło w takim stanie bez zmian układu funkcjonalnego, bez zmian układu ścian. Ja zdecydowałam się na przesunięcia ścian i właściwie każdego pokoju, dzięki czemu zyskaliśmy dodatkowe przestrzenie na przechowywanie. M zyskaliśmy dużą wyspę kuchenną. A w kuchni mamy stół, który nie jest gdzieś tam wypchnięty w rogu korytarza wręcz przechodząc do kuchni, tylko jest on razem połączony z salonem. Pewnie wstawimy przebitki tego tego mieszkania, jak ono wygląda. Ja jeszcze bym wspomniała o kilku rzeczach, które tam dodatkowo zostały wydobyte. Między innymi dużo szafagerwiona w sypialni. A co też myślę bardzo ważne i nietypowe, mamy w łazience i wannę, i prysznic zupełnie osobno. Dodatkowo jeszcze jest mało pralnia, coś czego absolutnie nie było w pierwotnie. Mamy w tym momencie dodatkowe pomieszczenie, mamy większą funkcjonalność, a wszystko to się odbyło tym, że w porządku układ został jednak poprawiony i wydobyte z niego maksimum, czyli wyciśnięty jak cytryna. >> W porządku. Wyspa no bardzo fajny element. Myślę, że dalej czasami zaskakujący, jeśli chodzi o reakcję klientów. >> Na pewno bardzo pożądany, bo klienci podczas aktu notarialnego, jak rozmawialiśmy, dlaczego akurat to mieszkanie, no to wyjawili, że tak naprawdę planowali zwiększyć mieszkanie. Tak naprawdę szukali 55, 60 m kw, a mówimy tutaj o 81. I powiedzieli, że zdecydowali się na zakup takiego mieszkania. Bó po prostu urzekło i miało wszystkie punkty, które o których marzyli. między innymi tą wyspę, czyli gdybym nie zdecydowała się na przesunięcie tych ścian, ta wyspa kuchenna by się nie zmieściła i pewnie akurat ci klienci nie kupiliby tego mieszkania, by na nich nie przemówiło. Dlatego myślę, że to wydobywanie takiego maksimum z potencjału wnętrza i takie odważne działanie, jeżeli chodzi o zmiany funkcjonalne, zmiany też układu ścian, no przynoszą po prostu takie rezultaty, że tym nasze mieszkanie się wciąż sprzedają. A co jeszcze? Co jeszcze tak bardzo klienci doceniają, jeżeli badacie właśnie formę zadowolenia klientów po fakcie dlaczego się zdecydowali na wasze mieszkania? Oprócz tego co już wspomniałaś, czy kojarzycie jeszcze różne inne odpowiedzi? Jesteście w stanie zdradzić naszym widzom co to było? Tak myślę, że możemy nawiązać tego co Michał mówił wcześniej, czyli o tym, że czasem zdarza się, że klienci już potem drugi lub trzeci raz oglądać to same mieszkanie, a ponieważ teraz rynek spowolnił, mają czas obejrzeć inne nieruchomości i wracają do nas po prostu z taką informacją, że dostrzegają tą dbałość o detale, o dokładność wykończenia, a my po prostu łącząc nasze siły, e, moje doświadczenia projektowe, taką wrażliwość estetyczną z Michała taką skrpolatnością po prostu w naszych ekipach budowlanych wydobyliśmy z nich taką dokładność wykończenia, żeby ten standard wykończenia był wysoki i klienci po prostu doceniają i zwracają nam uwagę na to, że widzą użycie lepszych materiałów, ale że szczególnie widzą po prostu tą dokładność i my też na przykład jak mieszkanie jest po remoncie to oboje przychodzimy i zaznaczamy wszystkie usterki, czyli czyli jest to takie dokładne przejrzenie mieszkania, a po remoncie i każda najdrobniejsza rysa niedomalowanie kropka jest zaznaczona, a ekipa musi ją poprawić. >> No fajnie, że jest to od a do z można powiedzieć kontrolowane. Jeśli chodzi o taką wodzę fantazji, co jest dzisiaj najbardziej w trendzie, bo widzę tutaj akurat jesteśmy w mieszkaniu, gdzie jest styl eklektyczny. Czy głównie taką formę stosujecie? Czy na to stawiacie? Czy to zależy od lokalizacji, per mieszkania, okolicy i i też samego projektu dewelopera? Tutaj istotne jest tak naprawdę jakiego przewidujemy klienta docelowego. To mieszkanie prawdopodobnie z uwagi na metraż pokoji zakupi rodzinę. Więc to mieszkanie miało mieć miało być przytulne, miało mieć takie elementy, które po prostu tej rodzinie się przydadzą. Dlatego też jest tutaj wydobyty taki dodatkowy potencjał, którego nie było. Jest to takie pomieszczenie gospodarcze na odkładanie wszelkich kalosi, rowerków, tego typu rzeczy. wracając ze spaceru z dziećmi i po prostu do każdego mieszkania podchodzimy tak indywidualnie, zastanawiając się kto prawdopodobnie będzie naszym klientem docelowym i nie wszystkie nasze mieszkania wyglądają dokładnie tak jak to jestem elastyczna w tej kwestii i myślę że można na naszej stronie modernmood.pl zobaczyć więcej naszych realizacji, że są one w różnym stylu, w różnej kolorystyce i dostosowujemy je po prostu do konkretnego, planowanego przez nas klienta docelowego. >> Super. Dziękuję ci Marta za tą odpowiedź, za podzielenie się z nami tymi można powiedzieć tajnikami, które wypracowałaś sobie na przestrzeni lat. Ale Michał wrócę teraz do ciebie, bo nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale jak zaczynałeś to na pewno nie myślałeś o tym w tej formie. jak będziesz wykańczał mieszkanie, yyy, kto będzie twoim yyy docelowym klientem do takiego poziomu szczegółowości, prawda? >> Nie, początki były zupełnie inne. To nawet odnośnie samego już powiedzmy przygotowywania się i teorii to dosyć długo, chyba przez ctery lata się przygotowałem będąc na różnych kursach m żeby zakupić swoją pierwszą nieruchomość. U was właśnie po pierwsze będąc u was no ubrałem kierunek, że to będzie rynek pierwotny. No i też to co mi dało kopniaka no to na pewno możliwość zakupienia okazji i w tym momencie y ruszenia połączenia teorii, którą posiadałem z praktyką. Gdyby nie to, to obstawiam, że w tym momencie mógłbym wykładać teoretycznie o tym, jak należy inwestować na rynku. No i tak jak powiedziałeś na pewno m w związku z tym, że działamy razem to i obraliśmy znowu kolejny kierunek, czyli wyspecjalizowanie się w czterech mieszkaniach, w czteropokojowych mieszkaniach, przepraszam, daje bardzo dużo. No i na początku też jak cię pierwszy raz tak naprawdę widzieliśmy to nigdy się bym nie spodziewał, że taka skala a zostanie utrzymana powiedzmy tych pięciu, sześciu wykończeń. >> Miałeś przejęzyczenie, ale myślę, że to toaj akurat trochę na miejscu, bo tak naprawdę te cztery pokoje to trochę cztery mieszkania, bo różne osoby w nich mieszkają, różne osoby w nich najwięcej czasu spędzają i się ukształtowują w jakiejś formie. Powiedz, co ciebie ukształtowało na przestrzeni tych właśnie ostatnich lat najbardziej biorąc pod uwagę to, że działałeś na rynku pierwotnym? >> To co powiedziałem, specjalizacja to mi dało ukierunkowanie się na praktycznie większość naszego portfela. No i także współpraca tworzenie teamu z Martą. Więc to to są takie dwa największe te kroki kroki milowe, jeżeli można powiedzieć o ukształtowanie w ostatnim czasie. Pytanie do was, bo rozumiem, że razem również chodzicie na spotkania do deweloperów, razem rozmawiacie, bo w tym aarta, prawda, weryfikujesz sobie rzuty lokali. Michał, o pewnie jakiś takich bardziej aspektach technicznych rozmawiasz, czy się mylę? >> To to zależy. Czasami jeszcze nawet e jak już też wykorzystamy wszystkie nasze nasze zasoby, to mamy jeszcze trzecią pomoc. w sensie naszego psa, którego zabieramy, jak już się już nic nie da deweloper ugiąć, to ją do pomocy i to też też też daje efekt. Też zdarza się, że drugiego psa już trochę starszego, którego mniej eksploatuję, powiedzmy, zabieram na akty notarialne. Są wtedy w bardziej przyjaznych atmosferach atmosferze się to odbywa, bo wiadomo jaki jest stres dla drugiej strony, która kupuje mieszkanie. W zależności tak naprawdę od yyy danego mieszkania, od tego co sobie jaki kierunek obierzemy, kierunek zakupu i kierunek negocjacji, to tak albo ja chodzę, albo razem z Martą, no albo jeszcze jest >> o tym chciałam wspomnieć, że zdarza się, że negocjujemy we dwoje przychodząc dewelopera, ale zdarza się, że robimy sobie małe zawody, kto wynegocjuje więcej i negocjujemy sobie czasem w kontrze. No i sprawdzamy, kto po prostu ma większe umiejętności albo komu udało się bardziej w tych negocjacjach gdzieś tam zadziałać na nasz plus. Więc zdarza nam się, że a chodzimy na deeloper wspólnie, ale zdarza nam się, że oczywiście planujemy strategi wspólnie, ale chodzimy o sobą. >> Świetnie. Bardzo mi się to podoba. No to pewnie zauważacie, że dzisiaj na rynku inaczej się rozmawia z deweloperami niż chociażby 3 lata temu i inaczej się podchodzi do ustalenia warunków transakcji. Deweloperzy są, myślę, bardziej dzisiaj elastyczni na tego typu rozmowy. Czy potwierdzacie? >> Tak. Natomiast u nas yyy od samego początku m u mnie czy czy u nas było to, że m tak jak wspomniałem wcześniej, mamy wyznaczoną granicę yyy zysku i tak naprawdę my kupujemy mieszkanie czy mieszkania wtedy, kiedy wiemy, że od razu zarabiamy, nie idziemy na spekulacje w sensie, że dzisiaj kupujemy, a jutro sobie mówimy, że może się sprzeda. Jeżeli rozchodzi się już o rozmowy, to tak, rzeczywiście deweloperzy są bardziej skłonni do do rozmów, do ustęp, szczególnie jeżeli się kupuje też m no pakietowo. Przynajmniej my mamy takie ostatnio doświadczenia, zgadzają się m na na systemy czy też przesunięcia nawet płatności. Są chwilę też w stanie poczekać. A propos właśnie tych stricte rozmów z deweloperami i tym co powiedziałeś, że zmieniło się to, bo widzimy tą elastyczność większą ze strony yyy deweloperów. Yyy na przykład teraz jeżeli m rezerwujemy, jesteśmy zainteresowani jakąś nieruchomością na etapie tak zwanej dziury w ziemi. Kiedyś super warunki te 1090 było łatwiej wynegocjować na tematach, które może nie są aż tak bardzo hodliwe, ale w tym momencie deweloperzy są skłonni oddać nawet swoje najlepsze układy. Yyy, czyli takie też układy unikatowe i tak ich wypatrujemy oczywiście dalej w swoim segmencie tych czteropokolowych mieszkań, ale yyy po prostu wybieramy y najlepsze naszym zdaniem według naszej analizy mamy dosyć y wysiubowane wymagania, jeżeli chodzi o to, jakie to ma być mieszkanie. E, i tak na przykład w ostatnim czasie kupiliśmy razem z naszymi inwestorami trzy nieruchomości tak naprawdę z budynku, w którym jest około 150 mieszkań, a my kupiliśmy tylko trzy mieszkania. A ponieważ uważamy, że one są najbezpieczniejszą opcją pod względem tego, co się w ciągu najbliższych dwóch lat w tej okolicy wybuduje i że są po prostu unikatowe i wyjątkowe. A deweloper dał nam tak samo dobre warunki jak na takie trudne tematy, które tam posiadał. dał nam system, dał nam dużo bardzo takich przyjaznych warunków do zakupu. No tylko dlatego, że potrzebował uruchomić swój kredyt, czyli potrzebował podpisać z nami tą umowę deweloperską i mieć tą pierwszą wpłatę. >> No potwierdzam, powiem szczerze, na moim też lokalnym rynku, w całej Polsce miałem tą okazję, że były dwa obok siebie mega fajne mieszkania z 60mrowym tarasem. Je sobie połączyłem 50 z 70 i powstał mi lokaz 120 metrowy ze 120mym tarasem, czego na rynku u mnie nie ma. Spokojnie sobie poczekam do samego końca i dostarczę gotowy y produkt na rynku. Podejrzewam, że tr lata temu dawno by tych dwóch lokali już nie było. No ale z kolei dzisiaj łatwiej o błędy. Powiedzcie proszę jakie błędy dostrzegacie i jak powinniśmy ich unikać. >> Na pewno widać, że rynek się profesjonalizuje. W obecnych czasach nie wystarczy tylko LED i IKEA. Co prawda ma to swoje też pułapki, bo profesjonalizuje się. Widać to, że wielu inwestorów w tym momencie korzysta z architekta wnętrz, tylko pojawia się jeszcze moim zdaniem, jako że jestem i architektem i inwestorem jedna pułapka, czyli przepalanie zysku na niepotrzebnych elementach, czyli na elementach, których klient nie doceni albo które może sam zamontować w późniejszym czasie. Yyy i coraz częściej widzę, że ym no inni fliperzy y starają się wypuszczać jak najfajniejsze mieszkania. Czasem przepalają na przykład zyski na specjalistycznych systemach w kuchni y a które potrafią kosztować 2 2500 za jedną szafkę która jest y klient może ją dostać w formie takiej surowej, czyli może być ona przygotowana pod zamontowanie takiego systemu, ale w środku go nie mieć. E, i jest po prostu wiele takich pułapek, na których yy architekt, który również jest inwestorem wie, gdzie ten zysk może być niepotrzebnie przepalony. A jednak y korzystając z architekta wnętrz często yyy to chcą zrobić jak najlepsze wnętrze i to jest super. Ono jest wtedy bardzo dopracowane dla tego klienta docelowego. No ale pytanie, co z nami inwestorami? Czy my chcemy płacić za rzeczy, których klient nie zauważy? Moglibyśmy je pominąć i tak 10, 15, 20 tys. Po prostu zostawiać w swoim zysku, a czy współpracy na przykład z inwestorem, gdzie dzielimy się 50 na 50, czyli działać na naszą korzyść i korzyść inwestora, a znaczy chcemy robić takie po prostu top of the top z najdrobniejszymi szczegółami, takie zabudowy, bo ja przygotowuję w projekcie przestrzenie na to. są przygotowane przez naszego stolerza w taki sposób, żeby te systemy można było zamontować, ale w momencie kiedy klient je kupuje, kupuje szafki, które są dostosowane, ale nie ma wewnętrznie zamontowanych tych drugich systemów. >> A jakieś inne błędy jeszcze? Michał, ty miałeś ostatnio jakiś błąd? >> Może >> jesteś w stanie się podzielić. >> Nie wiem, czy to można nazwać błędem. Natomiast mając swoje mieszkania jestem też trochę w stanie sobie poeksperymentować. >> Przepraszam. Swoje, w sensie swoim kapitałem. ze swoim kapitałem, tak żeby to było jasne, nie wybrzmiało, to był skrót miślowy. >> Ja też bardzo lubię eksperymenty na swoim kapitale. >> Natomiast y do pierwszego kwartału m sprzedaż szła bardzo dynamicznie i mniej więcej właśnie na przełomie pierwszego i drugiego kwartału m zostało wystawione mieszkanie. Otrzymałem dwie oferty, które odrzuciłem y myśląc, że jak wcześniej po prostu żarło, to dalej będzie żarło i te kwoty, które mi zostały zaproponowane są poniżej wartości rynkowej. Natomiast w tym momencie to chyba sprzedaję czwarty miesiąc yyy to mieszkanie i mam wystawioną kwotę poniżej 10 000 od tej drugiej najniższej kwoty i widać, że ruch się zrobił. Natomiast m no patrząc na to w tym momencie m ja bym już pewnie pieniądze na koncie i mógłbym dalej inwestować. M natomiast na na tamten moment łatwo jest czytać wykres y w lewą stronę. Byłem przekonany, że za to mieszkanie będę w stanie zarobić więcej. >> Myślę, że ważna jest ta ten powierzch świeżości pierwszy klient, prawda? Czasami warto mieć tego wróbla w garsie niż gołębie na dachu. Ja tą strategię staram się zawsze stosować. Jestem do rozmów, tym bardziej jeżeli też jest to mój kapitał i mam pewne szersze widełki, bo po prostu wiem, że za chwilkę będę miał kolejną nieruchomość. No i taka rada zawsze lepiej mieć coś niż dłużej nic. >> To prawda? >> No właśnie, bo to można potem patrzeć w przyszłość i się zastanawiać. No a u was jak ta przyszłość yyy w waszych oczach wygląda? Powiedzcie jeśli chodzi o wasz biznes, wasz model działania, waszą strategię. Yyy na czym chcecie się skupić w najbliższym czasie? Na ten moment niezmiennie pozostajemy w tym segmencie trzech, czterech pokoi. Metraż około od 70 met górę i na pewno będziemy wypatrywać na rynku, tak jak już wcześniej mówiłam i rozmawiać z deweloperami o unikatowych nieruchomościach i takich będziemy szukać do naszego portfela. Nawiązując do tego, co ty powiedziałeś odnośnie połączeniu dwóch lokali, my co prawda nie mieli nie połączyliśmy dwóch lokali, natomiast w tym roku sprzedaliśmy trzy takie unikatowe nieruchomości. Dwie były na Płaszowie. Mieszkanie praktycznie 80 m z widokiem na trzy strony. Miało trzy balkony. Było bardzo mega plastyczne i tak naprawdę w związku z tym, że też nie mogliśmy, nie mieliśmy ekipy w tamtym momencie do wykończenia, zysk był wtedy za tak naprawdę za sprzytest samego stanu deweloperskiego to był 300 000 zł. Co najciekawsze, po raz pierwszy miałem tyle ym wejść na stronę na ogłoszeniu. Pierwsze mieszkanie się sprzedało po trzech dniach, a drugie po dwóch tygodniach. Drugim aspektem było mieszkanie na Mistrzowicach. To mieszkanie co prawda było rezerwowane m no praktycznie tam 2 lata temu, natomiast poprzez to, że miało właśnie taras praktycznie 20mrowy oraz balkon, a w tamtym yyy w tej dzielnicy nie ma takich mieszkań. to też praktycznie się sprzedało no zyskiem 300 000, gdzie nie powiedziałbym, że na Mistrzowicach można zarobić taką kwotę za sprzedaż mieszkania. >> No i tym optymistycznym akcentem życzę wam jak najwięcej takich perełek, cukiereczków, klientom możliwości zakupu właśnie takich cukiereczków ładnie wykończonych przez was. A drodzy widzowie was zapraszam do subskrypcji kanału i obejrzenia kolejnych materiałów, jeżeli oczywiście macie na to ochotę. Do zobaczenia i widzimy się niebawem. >> Cześć. M.

Przewijanie do góry