Jak oczekiwane cięcia stóp Fed wpływają na rynki finansowe?
Analizujemy narastające oczekiwania wobec wrześniowych decyzji Rezerwy Federalnej w kontekście danych z amerykańskiego rynku pracy i inflacji. Transkrypcja z programu „AleAkcja” wskazuje na kluczowe punkty:
- Rewizja celów inflacyjnych Fed – Porzucenie strategii uśredniania inflacji na rzecz bardziej elastycznego podejścia, ze szczególnym naciskiem na długoterminowe zakotwiczenie oczekiwań.
- Priorytet rynku pracy – Pogarszające się dane zatrudnienia jako główny czynnik mogący skłonić Fed do cięć stóp procentowych, nawet przy rosnącej inflacji.
- Kiedy Fed cięcie stóp pod rosnącą inflacją? Historyczne precedensy (1995, 2002, 2007, 2019) pokazują, że jest to możliwe gdy rynek pracy wyraźnie słabnie. Zrozumienie mechanizmów zarządzania ryzykiem jest kluczowe w takich sytuacjach, dlatego warto zapoznać się z naszym artykułem o efektywnym zarządzaniu ryzykiem w tradingu.
Ekspert wskazuje również na potencjalne konsekwencje dla Bitcoina i akcji, w kontekście rosnącej korelacji z kontraktami na stopę Fed czy rewers repo. Program szczegółowo analizuje mechanizmy oddziaływania luzowania warunków finansowych na różne klasy aktywów. Szczególnie istotne jest śledzenie dziennych limitów strat (daily loss limit), o czym więcej dowiesz się w artykule o dziennym limicie straty w prop tradingu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie drodzy państwo. Krótko ostatnim wystąpieniu Jeroma Powela w Jackson Hall, który to oprócz tego, że przedstawił nowe ramy zachowania się polityki monetarnej Fed w stosunku czy to do bezrobocia, czy to do inflacji, które polegają po prostu na tym, że w momencie kiedy będzie osiągnięte maksymalnie niski poziom bezrobocia, czy też maksymalne zatrudnienie, to nie będzie to oznaczało automatycznie spojrzenia Fed w stronę. natychmiastowych podwyżek stóp procentowych. No bo Fed uważa w tym momencie po tej rewizji swoich założeń polityki monetarnej, że wcale maksymalne zatrudnienie aktualnie nie musi oznaczać presji inflacyjnej, tylko należy podchodzić do tego tematu dość elastycznie, a nie zerojedynkowo, że mamy maksymalne zatrudnienie, to zaraz będzie presja inflacyjna, no to podnośmy już stopy procentowe. Tak Fed nie uważa. Fed zauważa również, że zachodzą dosyć istotne strukturalne zmiany w gospodarce. Zwłaszcza na rynku pracy, kiedy stopa bezrobocia pozostaje stabilna, jednocześnie przy spadku popytu na pracę i przy spadku podaży pracy, czemu oczywiście towarzyszy też zmiana polityki migracyjnej Stanów Zjednoczonych. I dalej, jeżeli chodzi o politykę monetarną w stosunku do inflacji, to Fed w poprzednim swoim celu inflacyjnym działał w ten sposób, że oczywiście celem nadal pozostaje 2%, bo na Twitterze pojawiły się już jakieś wpisy, że Fed porzucił cel 2%. Nie, Fed porzucił strategię uśredniania do 2%. To oznacza, że jeżeli przez wcześniejsze lata inflacja pozostawała poniżej poziomu 2%, to Fed, jeżeli już osiągał z powrotem poziom 2%, czyli inflacja wzrosła, próbował czy też mógł w tej poprzedniej strategii akceptować nieco wyższy poziom inflacji. W związku z czym, żeby średnio wyszło 2% w horyzoncie jakiegoś czasu, czy to będzie 5, 10 lat, no w każdym razie średnio, czyli po okresie inflacji poniżej celu mógł akceptować inflację powyżej. teraz z tego rezygnuje. Po prostu nie będzie już uśredniania inflacji. A głównym celem oprócz tego, żeby oczywiście było 2%, no to są długoterminowe oczekiwania inflacyjne, żeby te pozostawały y pozostawały dobrze zakotwiczone. Ale oczywiście ciężar gry przesuwa się na rynek pracy, a nie na inflację, co Jerome Powell też podkreślał. A, a więc yyy mamy taką absurdalną sytuację, czyli żeby było bardzo dobrze na rynkach finansowych, tak jak w piątek widzieliśmy te strzały, no to musi psuć się rynek pracy, musi przyrastać coraz mniej pracy, coraz mniej mniej miejsc pracy, muszą się pogarszać etaty yyy czy też liczba wakatów na osoby niepracujące i tak dalej, i tak dalej. Czyli dochodzimy do takiego kuriozum, że czym więcej osób w USA straci pracę, tym fajniej dla rynków finansowych, bo stopy procentowe spadną. Jak sobie wcześniej o tym mówiliśmy, jest duża szansa, że to właśnie ten ciężar przesunie się aktualnie na politykę monetarną Fedu, jeżeli chodzi o nastroje na giełdach czy też na krypto, bo to dalej będzie poluzowywać warunki finansowe w Stanach Zjednoczonych. No i oczywiście będzie miało w świadomości inwestorów też i gospodarki przeciwdziałać postępowi słabnięcia rynku pracy. To jaka jest matryca oczekiwań co do działań Fed w stosunku do zmian czy to inflacji czy rynku pracy widzieliśmy też na ostatnim naszym spotkaniu gdzie to rynek pracy dyktuje te warunki dla stóp procentowych a nie inflacja. Jeżeli inflacja nawet wzrośnie, ale rynek pracy się osłabi, to stopy procentowe mają i tak być cięte. Żeby stopy procentowe nie były cięte, to musi wzrosnąć inflacja, rynek pracy nie może się osłabić albo wręcz musi się jeszcze bardziej umocnić. Wtedy 100%owe nawet nie tyle, że wzrosną, co po prostu mają się nie zmienić z obecnych poziomów. Czyli generalnie no cały ciężar jest aktualnie położony tak jak od dawien dawna to bywało po prostu na payrollsy, że wreszcie payolsy będą miały gigantyczne znaczenie prawdopodobnie dla wyceny zmian stóp procentowych. Ale dodam tylko, że to dane teraz bardzo słabej jakości, zwłaszcza odczyty wstępne, więc będzie wesoło. I co jeszcze będzie wesołego po drodze, drodzy państwo? Oprócz tego, że poznamy właśnie dane już niebawem, na początku września, to poznamy też pierwszą wstępną rewizję danych NFP. yyy roczna, pierwsza wstępna rewizja, która pojawi się 9 września, to też przed posiedzeniem Fed. No nie muszę dodawać, że jeżeli ta roczna rewizja będzie ujemna, yyy, pokaże gorsze wartości niż dotychczasowe, y, które i tak nie były dobre, no to wyjdzie na to, że ta sytuacja na rynku pracy jest wtedy o wiele wiele wiele gorsza niż się tego wcześniej spodziewano. Więc czym gorsze te dane z rynku pracy będą, po prostu tym będzie lepiej dla rynków. No i zobaczymy faktycznie jak to, jakie to będzie miało, czym bliżej tych dat będziemy, jakie będą te oczekiwania. Natomiast jakby tu sobie tak uogalniamy. Oczywiście w drugą stronę, jeżeli dane wyjdą super, y, nie ma żadnego problemu na rynku pracy, no to szanse na obniżkę stóp procentowych spadną. z tych 87%, które teraz mamy w stronę, nie wiem, kilkudziesięciu, może procent, 40, może 30%, także będą o wiele y niższe te oczekiwania, co oczywiście może rynkom przeszkodzić, a nie pomóc. Więc no tak jak wcześniej o tym była mowa, no ciężar przesuwa się mega w stronę y stóp procentowych, więc trzeba trzymać kciuki po prostu za to, żeby i te payrollsy, które będą przed nami i te rewizje danych wyszły fatalnie, no to wtedy mamy kolejny element rozluźniania warunków finansowych w Stanach gotowy. I zaraz sobie też przejdziemy do takiego jeszcze jednego ciekawego wskaźnika, bo sobie ostatnio taki research zrobiłem w tej sprawie, to też się tym podzielę. Natomiast jeżeli chodzi o to, czy Fed ciął w historii stopy procentowe pod rosnącą inflację, no bo sobie mówiliśmy też jeszcze wcześniej, że tutaj prognozy czy też model Cleveland Fed pokazuje nam no generalnie wzrost inflacji. Lipiec Corp 289, ale sierpień to już 2,96, samo PCE lipiec 2,60, sierpień 2,74, czyli widzimy rosnącą inflację. No więc można by się zastanowić, no dobra, ale przecież ta inflacja rośnie, no to czy Fed wtedy obetnie stopy? Już to ustaliliśmy wcześniej, że tylko brak pogorszenia sytuacji na rynku pracy przy jednoczesnym wzroście inflacji będzie powodować brak zmian stóp, czyli ten spadek z tych 87% w stronę parunastu, może parudziesięciu procent. Yyy, natomiast historia też pokazuje, że Fed w przeszłości za bardzo to nie miał problemu z cięciem stóp procentowych pod rosnącą y inflację w ujęciu rok do roku. Jak widzieliśmy, nawet czerwiec 95 roku obniżka 100%, inflacja rośnie. Sierpień 2002 roku inflacja rośnie, obniżka 100%. sierpień 2007 roku. Tu już jest pogoń za najpierw tak pierwsze obniżki, jeszcze ma być wszystko dobrze, a potem jest ten tak zwany deflationary bust, czyli mamy pierwsze cięcie stóp w ramach kryzysu finansowego, takie emergency cut, a następnie już jest sytuacja tak beznadziejna, złapany zostaje punkt przegięcia, że te emergency cut już nie pomagają i nagle inflacja, która wcześniej wynosiła wtedy, drodzy państwo, bo ktoś może nie pamiętać, że wtedy przez ropę naftową Inflacja dochodziła do 6% i nagle skończyło się w kryzysie na deflacji 2% -2% stopa inflacji, czyli deflacja w Stanach z plus prawie 6 do-2. No gigantyczny swing, ale to wtedy był środek a po geom kryzysu też ten deflationary bust. A więc takie pęknięcie banki, bańki inflacyjnej, pęknięcie w zasadzie wszystkiego, co wtedy wcześniej rosło i dalsze obniżki 100% już temu nie zapobiegają. Czyli jest taki odcinek, kiedy rynek się cieszy z z cięcia 100%owych, ale potem jest osiągany punkt przegięcia, że to już nic nie daje, niczego nie ratuje. Domino leci dalej. No i jeszcze tutaj kwiecień 2019 roku też widzieliśmy cięcia stóp procentowych przy rosnącej rok do roku inflacji. No i plus ta skala wzrostu inflacji jest była większa niż oczekiwana obecnie. Dlatego jak gdyby odpowiadając na pytanie czy Fed może ciąć pod rosnącą inflację historycznie ciął. Zwłaszcza, że wtedy ta inflacja rok do roku rosła szybciej niż jak teraz się tego rynek spodziewa. Także z tej perspektywy wszystko rozbija się o rynek pracy, a tutaj dane niebawem. No i teraz w tytule mamy 25 czy 50 nawet. No bo drodzy państwo, jeżeli te dane wyszłyby słabe, a rewizje jeszcze gorsze, no to cóż by hamowało Fed przed obniżką 100 po 50 punktów? No nic, bo po co czekać? Tak skoro idąc tropem Donalda Trumpa, który oskarża Powela o to, że jest too late, a więc spóźniony z obniżkami 100%, no to żeby nie być too late, no to trzeba działać mocniej, silniej, czyli większe cięcie niż 25 punktów, jeżeli sytuacja wymknie się spod kontroli. Tylko, że Trump argumentuje cięcia 100% Fed głównie inflacją. Trump mówi: "There is no inflation, nie ma inflacji". No dane pokazują na razie coś innego, ale Trump nie wspomina ani słowem o pogarszającym się rynku pracy, o czym z kolei mówi Pel. Także jakby może panowie osiągną konsensus w decyzji FOMC tylko z dwóch różnych powodów, bo Pael powie, że tniemy, bo rynek pracy jest w gorszej kondycji, a Trump powie jest, ucieli, bo przecież mówiłem, że nie ma inflacji. Także to akurat będzie będzie zabawne, bo na razie taka jest narracja Trumpa, a zdanie Powela jest troszeczkę na ten temat inne co do motywu cięcia stóp. Efekt ten sam, ale motywowany różnymi rzeczami. No dobra, przejdźmy sobie dalej, drodzy państwo, do reakcji rynków na cięcie 100%. No pomijam to wyrzucenie tam grubej ilości bitcoinów, które to miało miejsce w weekend, czego po kłosie aktualnie też obserwujemy. Natomiast zwracam uwagę na to, w jaki sposób już od w zasadzie dwóch tygodni Bitcoin poruszał się w ślad za kontraktem na stopę funduszy federalnych. Czyli tutaj kontrakt rósł, no bo rosły oczekiwania na spadek stóp. Potem mieliśmy cofnięcie wartości kontraktu, a więc yyy zmniejszały się oczekiwania na spadek stóp, po czym wychodzi Powel i mamy ponownie wzrost wartości kontraktu na yyy Fedfund Futures i yyy wzrost oczekiwań na spadek stóp. No i teraz ten kontrakt jest tu, Bitcoin jest tu po tym takim zwałce weekendowej jakby Fatfinger dużym wyrzuceniem pozycji. Natomiast no ta korelacja w ostatnich tygodniach staje się silniejsza i też tak jak państwu wspominałem, no ten ciężar gry przesuwa się właśnie w stronę oczekiwań co do działań rezerwy federalnej na stopach procentowych. Wcześniej, jak wiemy, rynki sobie pięknie rosły. Bez znaczenia było, co zrobi Fed. Teraz wydaje się, że to znaczenie jest bardzo, bardzo duże. No i najlepiej, żeby Fed działał bardziej niż się to do tej pory zakładało. Więc na razie mamy jakiś weekendowy zjazd niepoparty całą resztą czynników. Co do jeszcze drodzy państwo, co do potencjalnych zasięgów, tak? Skoro tak już sobie o Fedzie mówimy i jesteśmy przy Bitcoinie, no to sprawdźmy co mówią indeksy zmienności. Po pierwsze indeks Devolt szacowany przez giełdę Deribit na podstawie 30dniowych opcji znajduje się na naprawdę niskich poziomach od najniższych od października 2023 roku. Co nam to mówi? No mówi nam to, że generalnie zapanował spokój na rynku Bitcoina i na razie nie szacowany wzrost tej zmienności. Jak widać, generalnie ten spokój zaczął się budować mniej więcej w tym roku, styczeń, luty, potem wiosna, wakacje. To jest systematyczny spadek oczekiwanej zmienności na rynku bitcoina. No zmienność oczywiście jest sinusoidalna, jak jest niska, to potem będzie wyższa i tak dalej. Yyy, natomiast też warto zauważyć, że na Bitcoinie czasami ten wzrost zmienności, tak jak naturalnie na S&Pu przekładał się na spadek notowań, tak na Bitcoinie czasami, a wręcz w ostatnim czasie częściej niż rzadziej przekładał się na wzrost notowań, czyli rosła zmienność oczekiwana na Bitcoinie, rosła cena bitcoina. To była to jest dosyć interesujące, bo oczywiście czasami spadała cena bitcoina, kiedy rosła zmienność, ale generalnie nawet częściej to Bitcoin rósł wraz ze wzrostem zmienności. Taki trochę paradoks w porównaniu do S&P, który z reguły spada kiedy rośnie zmienność, a nie rośnie kiedy rośnie zmienność. Stąd indeks strachu, a nie wiem chciwości wx. Natomiast jeżeli chodzi o potencjalne zasięgi, no mamy datę posiedzenia i decyzji Fedu 16 17 września, decyzja 17 września, więc gdybyśmy wzięli te zasięgi z deribitu, no to mamy 128 000 w górę oraz 104 000 w dół na dzień decyzji Fed. Natomiast trochę dalej spoglądając 138 000 bądź też 96 000. Czyli przy założeniu, że Fed dowiezie obniżki 100% albo dane wyjdą na tyle kiepskie, że uargumentują, no 25 przyklepią na pewno, a jeszcze dadzą jakieś, nie wiem, 10% szans na 50 punktów, no to wydaje się, że szanse wtedy na ruch w stronę 128, 138 nabierze rozpędu. Niemniej w drugą stronę. Mamy wtedy 104,96, jeżeli dane wyszłyby nieco lepsze. No i wtedy zaczyna się robić problem, bo ten bodziec do wzrostów gaśnie mocno. Mówiliśmy sobie o tym, że revers już praktycznie wyzerowane. Tu już zostały jakieś tam ochłapy i wokół tych poziomów gdzieś rynek powinien się kręcić. tych 20, 30, może 50 miliardów, ale to nadal już jest tyle co nic w porównaniu do tych 2,5 biliona, które były tutaj i które wraz ze schodzeniem środków z Reverse Repo napędzały też między innymi Bitcoina, bo i napędzały właśnie rozluźnianie się warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych. I tutaj mamy taki indeks od Fed, czyli Fed Financial conditions, impulse on growth. I to już idzie szeroko, tak? To nie jest tylko m to nie jest tylko temat dotyczący tego, że yyy no są jakieś tam przetasowania wewnątrz y kont prowadzonych w rezerwie federalnej, tylko już tak konkretnie w jaki sposób Fed kalkuluje, że czynniki z rynku finansowego wpływają na potencjał wzrostu gospodarczego czy też na w ogóle wzrost gospodarczy w przyszłości. I teraz co Fed bierze pod uwagę? Jest siedem wskaźników. No i zaczynamy, czyli pierwszy z nich to jest stopa funduszy federalnych. No jak wiemy, ta za bardzo się nie yyy zmieniała w ostatnim czasie. Ostatnia obniżka we wrześniu 24. Dalej mamy ten 10 year treasury y czy się to zmieniało? No nie do końca. Tak dalej te 10olatki są wysoko. No ale teraz mamy dwie rzeczy. Z jednej strony Fed ma już ciąć stopy procentowe, a z kolei 10olatki. No tutaj Besent z Trumpem usilnie pracują, żeby jakość te rentowności obniżyć. Przynajmniej słownie tego żądają wręcz dalej. Czy 30letnie rata 30letniego kredytu się zmieniła? Niekoniecznie. Nawet od września 24 przecież wzrosła, a nie spadła. Czyli mamy tak stopę funduszy federalnych, która lekko spadła, 10olatki, które w sumie się za bardzo nie zmieniły, no i stopę kredytu hipotecznego, która nawet wzrosła. No to gdzie tu jest rozluźnianie warunków finansowych? Co za to odpowiada? Tak? No bo jak popatrzymy sobie na tą na przykład niebieską linię, no to zobaczymy, że znowu te warunki finansowe kalkulowane przez Fed są najluźniejsze od 2022 roku. No i generalnie dochodzą do takich w przeszłości poziomów bez takich skrajnych, tak? Bo tu mamy jeden ten skrajny poziom, czyli po covidowa hossa i tu mamy kolejny skrajny poziom, końcówka lat 80. Natomiast tak, bez żadnych skrajnych poziomów, no to mamy, no okej, tu jest jeszcze jakiś lekko skrajny poziom, no to mamy tego typu poziomy, więc zbliżamy się do tego jednego punktu na minusie, co oznacza, że luźne warunki finansowe dodają jeden punkt procentowy do wzrostu PKB w terminie roku. Tak to jest interpretowane. Czyli skoro to nie pomogło, to nie pomogło, to nie pomogło, to co pomogło? No Dow Jon Stock Market Total Return Index pomógł. No pomógł. Akcje wzrosły, wzrosły. BB rated corporate bond yields. Obniżyły się yeldy korporacyjnych obligacji. I to jak? Przecież mówimy sobie o tych spreach obligacji korporacyjnych, że one tam szurają po dnie. Zero Home Price Index. Czy wzrósł? Wzrósł. Pewnie, że wzrósł. Nominalny kurs dolara ważony handlem spadł w ostatnim czasie? No spadł. Więc te czynniki odpowiadają za w głównej mierze rozluźnienie warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych. No i teraz żeby to dalej kontynuować no to potrzebujemy właśnie spadku stop funduszy federalnych, spadku 10oletnich obligacji czy spadku stopy kredytu hipotecznego. No i wtedy ta cała reszta może nadal funkcjonować prawidłowo, bo jeżeli to wszystko nie pospada, to ta cała reszta, dolar się umocni, no nieruchomości to niekoniecznie na to będzie miał jakiś wielki wpływ. Natomiast rynek akcji może się zacząć cofać. Tak również corporate yeldy mogą się zacząć cofać, czyli rosnąć, no bo w ślad za rosnącymi treasurery yelds czy brakiem zmian stów funduszy oddranych. No więc jakby widzimy, co musi być motorem napędowym kontynuacji tejże yyy zabawy. No nie trzeba dodawać, że najprawdopodobniej w tym wypadku Dowjon Stock Market Index oraz BB rated Corporate Bond Yels mają no największy udział, tak? No bo dolar to się osłabiał dopiero relatywnie od niedawna. No i Home Price Index, no to to już to od dawna, tak jak w Polsce. No więc jakby to jest kolejny ten element układanki, który musi być pozytywny dla rynków, żeby to wszystko dawało radę i miało jakby ręce i nogi. Zacieśnianie warunków to jest jednoznaczne z brakiem zmian stóp procentowych rezerwy federalnej albo jakimiś tam zewnętrznymi szokami, o których dzisiaj nie wiemy, więc sobie nie powiemy, bo nich ich nie znamy. Co do podaży pieniądz to drodzy państwo ona stale rośnie. Cały czas stale rośnie. To się na razie nie zmieni, bo nie ma nie może się zmienić, dlatego że akcja kredytowa nadal w Stanach Zjednoczonych trwa, coś się wykres popsuł i to cały czas będzie rosło. Więc to o czym państwo piszecie na czacie to nie jest kwestia podaży pieniądza M2 tylko to jest kwestia fluktuacji dolara, bo te wszystkie wskaźniki jeszcze raz wspomnę, że są tworzone w oparciu o wycenę M2 w dolarze amerykańskim. Więc jeżeli tylko kiedykolwiek dolar się umocni, no to będzie wrażenie, że podaż pieniądza spadła, ale ona nie spadła, ona dalej rośnie. M2 w Stanach Zjednoczonych rośnie, w innych krajach też rośnie, bo M2 jest głównie tworzone przez kredyt. Dopóki jest akcja kredytowa, dopóty M2 rośnie. Więc to na co państwo patrzą, to jest głównie fluktuacja dolara. No ale teraz jak się cofniemy tutaj do tego indeksu to zobaczymy, że nominal broad dollar indeks ma znaczenie. Czyli jeżeli dolar się osłabił szeroko, no to poluzował te warunki finansowe. Jak się dolar umocni, to jest teraz kwestia jeszcze flow, do czego ten kapitał popłynie, czy do obligacji amerykańskich, czy na przykład tak jak sobie o tym mówiliśmy w momencie wzrostu na wygraną szans Donalda Trumpa. Nagle było to America first, tak? Czyli kapitał cały płynął do USA. Była gigantyczny hype i hossa na wszystkim co amerykańskie włącznie z amerykańskim dolarem. Więc to jakby zacieśni warunki finansowe poza tym, ale niekoniecznie w samych Stanach. Jak gdyby tych elementów składowych jest więcej. Próbujemy sobie to tłumaczyć. Oczywiście jeżeli pieniądza w gospodarce jest więcej to gdzieś on musi znaleźć ujście. No i jest zawsze pytanie gdzie? No bo tych możliwości jest bardzo dużo, a Bitcoin ma bardzo dobry PR. W związku z tym część tego ujścia kapitału znajduje się również i na rynku krypto, w tym w bitcoinie, który ten PR ma najlepszy. Natomiast y co do pozostałych yyy co do pozostałych, no to cały czas wygląda na to, że trwa yyy mimo wszystko w pewnym stopniu rotacja między Bitcoinem a całą resztą. Chociaż dziś ta rotacja no nie jest tak super dobrze widoczna, no bo przecież przydałoby się przydałoby się, żeby przy spadku Bitcoina to Ether czy reszta radziła sobie lepiej. No a niestety radzi sobie gorzej, więc nadal nie ma takiego typowego y przepływu do innych yyy krypto w momencie, kiedy Bitcoin radzi sobie gorzej. Tak, czyli nadal widać, żeby ten yyy to lepsze zachowywanie pozostałych krypto do Bitcoina musi się odbywać w momencie, kiedy Bitcoin pozostaje pozostaje relatywnie wysoko. A czy pozostanie wysoko? No to przed chwilą widzieliśmy w ostatnich tygodniach zmianę notowań bitcoina w relacji do zmiany oczekiwań co do 100%ow. to od nich to już zależy. Wcześniej mówi sobie o tym, że yyy 120 z groszem ty000 doarów na Bitcoinie może zostać osiągnięte, jeśli reversuje. No nie wyzerowało się, spadło do 20 paru miliardów, ale prędko m prędko jak gdyby do zera może też nie nie zmierzać tak zera zera, bo zawsze ktoś będzie chciał korzystać z tych transakcji z Fedem, przynajmniej w najbliższym roku zdaniem ankietowanych przez samfed. Więc tu już ten czynnik mamy z głowy. Pozostają kolejne czynniki, czyli stopy procentowe. No ja to nazywam czynnik w postaci loteria. No bo jeżeli komuś się uda w najbliższych czterech posiedzeniach dokładnie przewidzieć, co zrobi Fed, to szapo ba. Tak. Y więc to jest to jest ten temat, który spowoduje, że będziemy mieli m jak gdyby przełożenie tego ciężaru gry. Więc jak ktoś gra ostrożnie, jak ktoś gra ostrożnie, no to ostrożnie pomału gdzieś trzeba by zacząć tutaj uważać. A jak ktoś gra, czyli inaczej jakoś to zabezpieczać, zmniejszać ekspozycję. czy czy rotować. A jak ktoś gra tak sobie na spokojnie jeszcze, że nic się nie dzieje, to tylko korekta, no to w teorii mamy właśnie posiedzenie dopiero w połowie września. Yyy, jeżeli Fed czym zaskoczy, to to się rozmasuje jeszcze na październik, więc wtedy dopiero gdzieś w połowie października będziemy mogli mówić sobie coś więcej o tym, na jakim etapie jesteśmy, bo już jakby więcej yyy jakby moim zdaniem przekonywać co do tego, że przyszłość na razie Bitcoina leży w decyzjach Fedu, to już tego nie będę. wcześniej leżała w tym mechanizmie, wydaje mi się, że który sobie wielokrotnie omawialiśmy, a dziś wydaje mi się, że leży w działaniach Fed. Ja nie jestem w stanie przewidzieć na przykład działań Fed na cztery posiedzenia do przodu, co zrobią za każdym kolejnym posiedzeniem. Rynek, jak wiemy, też nie jest doskonały w tym przewidywaniu, więc nikt nie jest. Dlatego wchodzimy w temat pod tytułem bardziej loteria. No ale mogę powiedzieć, czy uważam, że Fed obetnie stopy we wrześniu? Tak. Jeżeli dane będą gorsze we wrześniu rewizje będą gorsze czy obetnio 50. Czemu nie może to zrobić? Czy to wtedy wywoła euforię? Pewnie. Czy jeżeli Fed obetnie tylko o 25 i to nie wywoła euforii? To zależy. To zależy już wtedy drodzy państwo, od tego, bo od razu będą z z decyzją publikowane projekcje makro. Jak w projekcjach makro wyjdzie Fedowi, że rynek pracy będzie bezrobocie rosnąć, no to super. Tak jak wyjdzie, że inflacja nie będzie rosnąć, też super. To wtedy zależy od projekcji. Jakby tych elementów układanki jest aktualnie o wiele więcej niż jak zwykłe zerujące się rewers repo i to jest trudniejsze teraz niż jak było do tej pory. Także jakby tutaj się na tym na ten temat nagadałem, żeby spróbować wyjaśnić, że łatwo już było, bo era znowu tego dolewania kasy do rynku poniekąd się skończyła i teraz zaczynają się schody. Z czystej perspektywy to jakoś wygląda tragicznie. No jeszcze tragicznie nie wygląda, no bo mamy też cały czas te korekty pod tytułem ABC ABC ABC i to się na razie nie zmienia. No i ostatnio powiedzieliśmy sobie odpowiadając na pytanie na czacie, co ma większą siłę, inflację czy bezrobocie, no to wyszło, że bezrobocie, czyli jeśli bezrobocie wzrośnie, a inflacja się nie zmieni albo też wzrośnie, to wzrost bezrobocia będzie ważniejszy dla cięcia stóp niż wzrost inflacji. Po prostu jest duża szansa, że inflacja jest wyższa. Znowu ja wiem, że to w historii Fedu brzmi źle, czyli jest przejściowo wyższa, bo oni już zakładali wielokrotnie przejściowo wyższą inflację i to się źle kończyło. No ale bezrobocie nie może być przejściowo przejściowo wyższe. Tak? Jeżeli się zaczyna rosnąć, to znaczy, że się jakieś strukturalne zmiany zaczynają, z którymi trzeba zacząć walczyć. pytanie, czy polityka monetarna da radę wtedy. No ale to już jakby nie ma innej polityki ze strony banku centralnego. Natomiast inflacja może mieć szok w postaci ceł i po roku ten szok się rozmasuje, tak? I to i nie będzie problemu wtedy. Tak oni myślą. Natomiast my sobie na bieżąco to będziemy opowiadać. Dobra, więc tutaj mamy krypto. Na razie ktoś sobie zrzucił na na płynnym, na małopnym rynku w weekend kupę coinów, no i pociągnął całą resztę. Niestety na razie wizerunek Altów jest wtedy taki, że póki co potrzebują silnego Bitcoina, żeby móc zachowywać się lepiej, a nie ma sytuacji, w której Bitcoin spada 2%, a alty na przykład stoją w miejscu. No i to jest taka takie podkopanie dalej tego tematu Al Seasonu. Dalej zobaczmy sobie drodzy państwo indeksy giełdowe, bo też zareagowały pozytywnie w piątek. Mówiliśmy sobie o dwóch poziomach na S&P. Skoro nie wiedzieliśmy co powie Pauel to próbowaliśmy sobie wyznaczyć dwa poziomy które będą kluczowe. Wyznaczy sobie z 6400 przebicie tego poziomu miało otwierać drogę y w górę. Natomiast 6342 przebicie tego poziomu w dół. No roztrzaskany został poziom 6400 i szybciutko indeks zawędrował na wyższe poziomy. Dodatkowo jeszcze drodzy państwo, doszło do sytuacji w której przeszedł rynek na tą pozytywną gamę a więc się troszeczkę uspokoił. Czyli Paul wszystkich m powiedzmy pogłaskał, a i wszyscy z tego tytułu stali się mniej nerwowi, e, bo już nie mają się czym czym denerwować. Przynajmniej tak to wyglądało w piątek. I teraz tak, jeżeli chodzi znowuż o oczekiwane poziomy dla S&P na dzień decyzji Fed. Spróbujmy sobie to tak powyznaczać, zobaczymy, co nam z tego wyjdzie. Oczywiście żadne narzędzie nie jest idealne, ale innych po prostu nie mamy. Czasami z braku laku to i śrubkę trzeba przybić młotkiem, jak nie ma wkrętarki. Więc tutaj zobaczmy sobie, pospekulujmy, gdzie może być S&P w dniu decyzji Fedu i posłużymy się oczywiście implikowaną zmiennością wycenioną przez Wix w połowie czy też w zasadzie no w sierpniu, no bo mamy 30dniową zmienność, więc ta 30dniowa zmienność wypada nam drodzy państwo tutaj albo o tutaj. No i tu mamy trzystodniową zmienność SNP. A więc szacowane poziomy podczas decyzji Fed. Zobaczymy, czy rynek zrealizuje je. Albo 6650 około, albo 643 punkty. Takie są ewentualne zasięgi. Zwracam tylko uwagę, że w ostatnim czasie S&P porusza się w węższym przedziale wahań niż rynek to wyceniał. Czyli innymi słowy zmienność zrealizowana jest niższa niż zmienność implikowana. I to jest sytuacja, która się od czasu do czasu oczywiście zdarza. Natomiast no nie jest to często, bo proszę zobaczyć, że generalnie te poziomy, przy których teraz SNP były jakby wycenione dwa miesiące temu. A więc zamiast miesięcznej zmienności jakby mamy realizację zmienności sprzed dwóch miesięcy dopiero, czyli momentum generalnie zdecydowanie spadło. Rynek czeka na nowe bodźce. bo to momentum jest już trochę wykończone. No więc myślę, że te bodźce wkrótce właśnie wraz z danymi makro nadejdą. Także te poziomy sobie zostawimy i będziemy patrzeć, co się tutaj dalej z nimi wydarzy. Dobrze, zobaczmy sobie aktualnie kolejne kolejne rynki, czyli mamy Nasda podobnie jak SNP próbował wrócić na wyższe poziomy, przy czym to odreagowanie było o wiele mniejsze na razie niż ten Sent Piku. Dow Jones ten z kolei wybił nowe szczyty. Mamy nowy nowy szczyt na Dow Jonesie. Oczywiście też rotacja do mniejszych spółek sobie trwa. niższe stopy procentowe to lepiej dla tych małych spółek czy też spółek, których finansowanie jest bardziej uzależnione od czy to niższej, tańszej emisji obligacji, czy to zwyczajnie tańszego finansowania. W Europie na razie bez jakiś większych szaleństw typu lekkie cofnięcie indeksów po ostatnich zwyżkach w Polsce. Zobaczmy sobie co tam u nas ciekawego. Też lekkie odbicie na WIGu 20. I tutaj widzimy stabilizację, tak przy przy minimum naszych ostatnich notowań. Tak, jeżeli chodzi o Rasela, zobaczmy jak go tutaj mamy nazwanego. Jest US Smokeup 2000. No to tak, to generalnie zasada tutaj jest dosyć łatwa. No czym będą niższe stopy procentowe, tym łatwiej tym spółkom będzie się żyło. Generalnie wtedy ich mnożniki też pójdą w górę, bo różnica między mnożnikami tych top spółek a mnożnikami bottom spółek jest kolosalna, jest bardzo duża. Czyli na przykład S&P 500 ma mnożniki forward PDE na poziomie 22, czyli w tych górnych swoich rejestrach w przedziale ostatnich lat. natomiast S&P 400, czyli tylko wyłączymy 100 największych spółek z S&P, zostaje nam S&P 400 i mamy już PDE na poziomie 16 forward, a więc o wiele niżej. No oczywiście to też wynika z tego, że dynamiki wzrostu zysków spółek, stopki S&P są o wiele większe niż z reszty. No ale niższe stopy procentowe to właśnie tej całej reszcie mogą zdecydowanie pomagać. Więc jakaś rotacja e do small cupów może występować. No to jest jakbyśmy mieli to powiedzieć, że to jest al season tak na amerykańskim rynku akcji. Czyli mamy już taką takie dwa trzy alt seasony. Wtedy pierwszy alt season to jest rotacja ze złota do srebra. Gold silver ratio, o którym sobie mówiliśmy, że tąpnęło. Druga to jest Ether, który radził sobie lepiej niż Bitcoin. Trzecia to jest z topki Nasdaka czy S&P przepływ do małych spółek typu Russell chociażby właśnie 2000. Więc to jest kolejny Al Season. Gdzie Al Season nie występuje przeważnie drodzy państwo w Polsce, bo w Polsce nigdy największe spółki nie radziły sobie świetnie w relacji do małych spółek. One zawsze radziły sobie lepiej niż duże. WIG 20 nie był w stanie przebić przecież Mwigu a nie Swigu. Także tylko w Polsce występuje odwrócony Al season. Al season to musi być wtedy na mega kapy ze small cupów, a nie odwrotnie. Ale u nas zawsze coś tam do góry nogami się dzieje. Także to też jeżeli chodzi o spadek 100% procentowy to właśnie rotacja do małych spółek. I chińska giełda z nowym lokalnym szczytem. Więc tutaj na razie bez zmian. Chiny, które są jak gdyby nadal na nadal na czele potencjalnego wzrostu i to się póki co nie zmienia. Czyli tak jak sobie mówiliśmy, czy to górne ograniczenie, czy to jeszcze to dalsze górne ograniczenie, to są poziomy ewentualnie do przetestowania z czasem w Chinach. Jak się coś strukturalnie zmieni, to też sobie o tym powiemy, ale na razie tutaj jakby jest gra pod to, żeby indeks chińskich spółek był po prostu wyżej. Jeżeli chodzi o rynek walutowy, majorsy, pierwsza reakcja po Jackson Hall osłabienie dolara amerykańskiego. Natomiast bez kontynuacji, no zresztą jak bez kontynuacji na całej reszcie rynków po Jackson Hall. No i teraz tak, jeżeli chodzi o znowuż temat kursu walutowego, no to sprawa jest dosyć złożona. No wiemy, że rynek nadal jest oderwany od swoich miar, załóżmy fundamentalnych w postaci rentowności obligacji i oczekiwań co do zmian stóp. No bo w strefie euro już na tyle stopy przecież pospadały w relacji do Stanów, że nawet te cięcie w Stanach nie powinno jakoś istotnie zmieniać kursu walutowego. No ale jeżeli dojdzie do sytuacji, w której nastąpi powrót kapitału do USA typu znowu Wall Street rządzi, a Europa jest passé, no bo można powiedzieć, że tutaj różnica około 1000 pipsów na eurodolarze to jest właśnie różnica tego flow do Europy. albo jakby rentowności. Cała reszta znajduje się właśnie gdzieś w okolicach 1.08, 107, więc w zasadzie niewykluczone, że ten ruch na 1000 pipsów jest ruchem zrobionym przez przez kapitał czysto spekulacyjny. Więc jeżeli to flow by się odwróciło, no to nawet przy cięciu stóp Fed, właśnie a w zasadzie dzięki cięciu stóp Fed kapitał mógłby wrócić do USA, bo tamte perspektywy będą znowu lepsze niż w Europie i paradoksalnie cięcie stóp może wywołać umocnienie dolara. No ale zobaczymy. Tak, ten sentyment na razie jest dosyć słaby do USD, to się nie zmieniło, natomiast nie ma też jakiejś wielkiej, wielkiej wyprzedaży. Kiedy to się może jak gdyby odwrócić to spojrzenie? No musielibyśmy trwale wybić 1.08. Przy 1.20 z kolei znajduje się poziom, gdzie przedstawiciele EBC jasno otwarcie mówili, że to im nie na rękę. Czym wyższy kurs euro, tym mniejsza konkurencyjność europejskiej gospodarki względem Stanów Zjednoczonych. Przy cłach to już w ogóle jest bez sensu, żeby euro było tak mocne. Także mogą wtedy zacząć interweniować w inny sposób, chociażby słownie. Kurs dolarena stoi w miejscu. Niewiele się zmienia. 14857 do 14637. Czekamy na jakiś ciut większy ruch, ciut większy breakout. Euro złoty. Zaczęliśmy dzień w zakresie wahań piątkowych. W związku z tym na razie też bez większych zmian. Aczkolwiek tak jak sobie mówiliśmy, spredy obligacji bardziej wskazują nam na poziomy 431, 432 niż na 4,26. Więc takie osłabienie złotego do euro nie byłoby niczym dziwnym, zwłaszcza jeżeli chociażby we wrześniu Rada zdecydowałaby się na obniżkę stóp procentowych w Polsce. Co do dolara, no to wiemy, że to jest odwrotność eurodolara w dużej w dużej mierze. Natomiast z tej perspektywy też niewiele się zmieniło. Czy to jesteśmy nad ostatnimi poziomami wsparcia, czy to przy ostatnich dołkach jest trend boczny. Czekamy w takim razie na wybicie. No i znowu ta cała reszta, ta gama czynników, nawet jakby Fed obniżył stopy, to RPP też obniżył stopy, więc tutaj nie możemy mówić o tym, że że jakby coś poza znowu kapitałem bardziej spekulacyjnym wspiera złotego. obligacje amerykańskie, które powędrowały na nieco wyższe poziomy po Jackson Hall, natomiast teraz znowuż się cofają, czyli jakby większość rynków cofa się po tym piątkowym wystąpieniu, ale między piątkiem a dzisiejszym porankiem nic się nie zmieniło, żeby zauważyć jakąś strukturalną znowu zmianę między tym, czego rynek jakby oczekiwał w piątek do do dziś. Oprócz jednej rzeczy troszeczkę, bo poznaliśmy też dane z rynku obligacji, które to pokazują nam na wzrost niestety oczekiwań inflacyjnych i to jest taka rzecz, która wpływać może negatywnie właśnie w tym momencie na rynek obligacji, bo te oczekiwania inflacyjne ponownie skoczyły do poziomu 241 wraz ze wzrostem indeksu cen surowców, czyli Czyli CRB indeks. No 241 no to nie jest jakby w celu rezerwy federalnej, ale trzeba pamiętać o tym, że te oczekiwania inflacyjne, one bywały jeszcze na na wyższych poziomach. Minimalny poziom w ostatnim czasie to jest jakieś tam 2,1, 22. Także z tej perspektywy wydaje się, że na razie no nie jest to jakiś game changer, ale no wpływa na rentowności obligacji negatywnie, bo najlepiej jakby te oczekiwania inflacyjne spadały. Również troszeczkę popracować musi Scot Besent nad komunikacją z rynkiem, no bo 70 wzrosła premia terminowa, czyli jakby nie premia terminowa, która tutaj urosła w T7, no to powinniśmy mieć rentowność obligacji na 4,2%, a nie na 4,26. procent. I jeszcze drodzy państwo zobaczmy sobie, zobaczmy sobie kolejne rynki. Poza rynkiem obligacji przejdźmy do rynku surowcowego, czyli złoto, które tkwi nadal w konsolidacji, czekając na breakout. Także zobaczymy, gdzie w końcu rynek się wybije. Czy są jakieś symptomy na razie negatywne dla złota? Chyba jest ich mało. Oczywiście banki centralne, bo NBP już nie kupuje, no to trochę zmniejszają swój popyt, ale nadal jest duży popyt ze strony inwestorów, czy to instytucjonalnych, czy indywidualnych. jest mała podaż ze strony, powiedzmy, gospodarstw domowych, nazwijmy to tak, czyli po prostu to złoto, które trafiało, mogłoby trafiać do recyclingu, czyli ludzie zaczęliby wyprzedawać złoto, swoje kosztowności po to, żeby zarobić pieniądze, no to tego tej takiej podaży też zbyt dużo nie ma. Natomiast oczywiście produkcja kopalń przy takiej cenie złota no staje się opłacalna, więc ta produkcja kopalń tam chyba idzie na rekordy. I teraz co dalej? No jeżeli dojdziemy do wniosku, że znowuż takie jakby idąc tą linią gorszych danych, no dzisiaj mamy taki odcinek, że co by było gdyby dane z USA były gorsze, czyli zwiększałyby szansę na obniżkę 100%. No bo wszyscy chyba na to, co patrzą, tak na amerykańskie akcje, czy na Bitcoina, czy na całą resztę, chcieliby to zobaczyć. Po stronie Byków oczywiście. No to znowu obniżka 100% i obniżka realnej stopy procentowej w Stanach Zjednoczonych prowadzi do wzrostu cen złota. Zazwyczaj tak to bywało. Czyli jeżeli sama inflacja wzrośnie, realna stopa w Stanach spadnie nawet bez zmiany 100%. Jeżeli inflacja wzrośnie, a Fed jeszcze obetnie stopy, realna stopa spadnie jeszcze bardziej, co w teorii jest dobrym wyznacznikiem dla ewentualnego podbicia cen złota. Ale myślę, że to samo wtedy będzie dotyczyło srebra czy innych metali, które nadal trzymają się relatywnie wysoko. Ropa naftowa zbliża się do linii trendu. Zatem zobaczymy też co z tą linią trendu zrobi oraz z poziomami 656 6650, bo tutaj mamy kluczowe poziomy. Ich przekroczenie mogłoby oznaczać układ impuls korekta. Kolejny ewentualnie impuls gaz ziemny rysujący potencjalną strukturę ABC w oczekiwaniu na złamanie też linii trendu zarysowanej po szczytach i to jest na razie ten bazowy scenariusz dla gazu. Natomiast palat czy platyna na razie stabilnie, a z kolei PLAT testuje poprzednie wsparcie. I jeszcze drodzy państwo, możemy sobie zerknąć, możemy sobie zerknąć na jedną rzecz, tylko się odświeży. Okej, a mianowicie na pozycjonowanie na euro, bo to też jest dosyć interesujące, to już to spróbuję znaleźć. To tak z szerszej perspektywy. Zdecydowanie z szerszej perspektywy. Tylko niech się to wszystko poodświeża. Okej. I zobaczmy sobie jeszcze pozycjonowanie na kontraktach na euro ze względu na taką cały czas jak gdyby dosyć istotną rozbieżność, a mianowicie rozbieżność między chociażby tym szczytem i tym pozycjonowaniem, a z kolei jeszcze szczytem na rynku i bieżącą bieżącym poziomem. jakby zazwyczaj dywergencje jeśli się pojawiają są warte uwagi. Tak jak wcześniej pojawiła się te dywergencja o której była mowa między sierpniem 22 a tym dołkiem grudzień 24. Wtedy sobie mówiliśmy o tym squeezie. No w stronie 114, 117, 118 to już było tak trochę dużo jak na ten squeez. Natomiast no na razie za tym nie poszły aż tak mocno pozycje spekulacyjne, no bo w teorii powinniśmy wybić ten szczyt z maja 23 w pozycjonowaniu. To się za bardzo nie dzieje, więc to jest tylko takie zwrócenie uwagi, że nie wszystko jest tutaj w jednej linii poukładane tak jakby się wydawało, że mogłoby być. Tylko ten czynnik jest taki troszeczkę no stłumiony, że nie ma aż tak wielkiego pozycjonowania long jak było przy 1.11, a jesteśmy przy 1.17. tak jakby rynek nie do końca chciał to euro po tych poziomach kupować. Więc to jest tylko takie zwrócenie uwagi, że nie wszystko jest nie wszystko jest w jednej linii, jeżeli chodzi o te słabość, szeroką słabość dolara. Pozycjonowanie tego nie potwierdza, jeldy tego nie potwierdzają, płynność netofet tego nie potwierdza, a dolar jest nadal bardzo słaby. Zobaczymy, czy to jest tylko kwestia czasu i to wszystko się skoryguje, tylko jeszcze no nie w tym, jak widać momencie, ale będziemy sobie oczywiście o tym mówić na bieżąco. A teraz serdecznie państwu dziękuję za dziś. Zapraszam na kolejne spotkanie. Życzę spokojnego, udanego dnia. Wszystkiego dobrego.







