ZAPYTAJ TRADERA – ILE RAZY SIĘ PODDAŁEM? (Q&A) [Q&A, Dywersyfikacja, ICT]

ZAPYTAJ TRADERA – ILE RAZY SIĘ PODDAŁEM? (Q&A) – Analiza w Świecie Tradingu

XPreay 20 300 subskrybentów
7 476 428 13/11/2025

W najnowszym filmie na kanale Xpreay, trader dzieli się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami w formacie Q&A, odpowiadając na pytania widzów z okazji 20 000 subskrypcji. Materiał stanowi cenne źródło wiedzy dla osób zainteresowanych tradingiem, dywersyfikacją przychodów i psychologią inwestowania.

Kluczowe Zagadnienia Poruszone w Filmie:

  • Dywersyfikacja przychodów: Xpreay wyjaśnia, dlaczego trading nie jest jego jedynym źródłem utrzymania, promując dywersyfikację jako klucz do stabilności finansowej. Omawiane są trzy główne filary przychodu: trading, praca jako projektant UX w branży fintech, oraz inwestycje długoterminowe.
  • Początki w tradingu: Trader opowiada o swoich początkach, w tym o udziale w short squeezach na akcjach AMC i GameStop, podkreślając znaczenie pragmatycznego podejścia do zarządzania kapitałem.
  • Modele handlowe i strategie: W filmie pojawiają się pytania o model Prey PM oraz strategie wieczorne na Nasdaq, a także dyskusja na temat tworzenia własnych modeli handlowych i ulepszania istniejących.
  • Wiedza i doświadczenie: Xpreay dzieli się swoimi przemyśleniami na temat dzielenia się wiedzą na YouTube, motywacjami do tworzenia darmowych treści edukacyjnych oraz opiniami na temat mechanicznego backtestowania i analizy danych w tradingu.
  • Wpływ psychiki na trading: Podkreślana jest rola psychiki w tradingu, w tym unikanie chwalenia się sukcesami i minimalizowanie wpływu opinii zewnętrznych na proces decyzyjny.

Partnerstwo z Tickmill

W filmie wspomniany jest broker Tickmill, partner kanału Xpreay, oferujący dedykowane polskie wsparcie, szybką realizację zleceń oraz niskie koszty transakcji. Widzowie mogą uzyskać zniżkę na prowizje, kontaktując się z Tickmill przez e-mail i informując o oglądaniu materiałów Xpreay.

Podsumowanie

Film „ZAPYTAJ TRADERA – ILE RAZY SIĘ PODDAŁEM? (Q&A)” to kompendium wiedzy i doświadczeń tradera Xpreay, obejmujące zagadnienia związane z dywersyfikacją, strategiami tradingowymi, psychologią inwestowania oraz podejściem do dzielenia się wiedzą w internecie. Materiał jest wartościowy zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych traderów szukających inspiracji i praktycznych wskazówek.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Cześć wszystkim moi drodzy. Witam was bardzo serdecznie. Z tej strony Prey i zapraszam was dzisiaj na zapowiedziane wcześniej Q&A z okazji oczywiście 20 000 subskrypcji. Z tego miejsca jeszcze raz serdecznie wam dziękuję i zdaję sobie również sprawę z tego, że już sama zapowiedź była około d trzy tygodnie temu. Natomiast założyłem, że taki konkretny odstęp czasu będzie jak najbardziej wskazany. Przede wszystkim ze względu na to, żeby każda osoba miała możliwość rzeczywiście to pytanie zadać. Niektórym osobom po prostu pewne materiały umykają. Więc tak poniekąd gdzieś w następnych materiałach również o tym przypominałem. I tak udało się zebrać naprawdę bardzo dużą ilość pytań. Oczywiście nie na każdy będę w stanie odpowiedzieć, ale postarałem się zrobić z tej kupki pytań po prostu taką komplementarną treść, dzięki której będę w stanie odpowiedzieć na te rzeczy, które nurtują nie tylko osoby, które zadały pytania właśnie w komentarzach na YouTube, ale również te, które bardzo często pytają mnie o różne rzeczy, czy to na mailu, czy to na Instagramie. No i też nie zawsze po prostu mam czas wtedy na nie odpowiedzieć. Więc mam nadzieję, że tutaj w tym materiale w postaci tej zbiorczej odpowiedzi, w postaci właśnie tego Q&A będę w stanie niejedną ciekawość, niejedne wątpliwości tutaj rozwijać, a nie jedną ciekawość przede wszystkim zaspokoić. Także moi drodzy jeszcze raz serdecznie bardzo wam dziękuję. No i zapraszam w tym momencie już do samego Q&A. jednocześnie tylko informując, że oczywiście jest to rozpoczęcie nowej serii na tym kanale. To nie jest kompletnie tak, że to będzie jedyny taki materiał. Oczywiście yyy tu samej konkretnej periodyczności tych materiałów wam nie podam, bo trudno mi mówić tu o konkretnych odstępach czasu, w jakich będą pojawiać się właśnie następne yyy tego typu iteracje. Niemniej jednak myślę, że myślę, że na pewno będą one gościć dużo częściej niż miało to miejsce w przeszłości ze względu na to, że to jest doskonała forma właśnie do tego, żeby w takiej formie podcastowej nieco bardziej odpowiadać właśnie na te rzeczy, tak jak wspominałem, zbiorcze. Także serdecznie zapraszam. Króciutki przerywnik reklamowy oczywiście dla głównego partnera na tym kanale, jakim jest broker Tikmal, który wielokrotnie zyskiwał i zyskuje uznanie wśród traderów. Po pierwsze za dedykowane polskie wsparcie, za błyskawiczną realizację zleceń i niskie koszty transakcji. No i oczywiście ubezpieczenie waszych środków, bo są one oczywiście w pełni ubezpieczone, a sam broker jest w pełni regulowany przez Unię Europejską. Jest tutaj tona klas aktywów, bo macie 60 par, jeśli chodzi o pary walutowe na Forex, towary, kryptowaluty, indeksy giełdowe, akcje i fundusze ETF, których jest ponad 500, czy same obligacje niemieckie. Macie dwa typy kont. Konto RAW wychodzi bardzo często dużo korzystniej. Mimo tego, że oczywiście ma ono prowizję, no to ma bardzo często brak spreadów, a jeśli są to niesamowicie niskie. Jak chcecie te prowizje jeszcze bardziej obniżyć, to wystarczy, że napiszecie na maila, który wyświetla wam się teraz na ekranie i dacie znać, że jesteście ode mnie. Otrzymujecie wtedy - 10% na wszystkie y prowizje. Więc na przykład w skali roku, no to już potrafi nam to zaoszczędzić y sporo, sporo mimo wszystko kasy. Wystarczy, że dacie znać, że jesteście ode mnie. Nie musicie mieć konta z mojego linku, nie musicie mieć nowego konta. Po prostu za sam fakt, że oglądacie moje materiały, możecie otrzymać taką zniżkę. Zapraszam do dalszej części materiału i jak zawsze dziękuję również wam, moim widzom, za to, że oglądacie moje materiały i mogę posiadać partnerów na tym kanal. I Michała pytanie, bądź zadał pytanie, pytanie do Q&A. Co z modelem Prey PM, wieczorną strategią na Naszdaka? To pytanie dostało najwięcej yyy lajków, więc myślę, że tutaj yyy już i tak w pewien sposób odpowiedziałem na nie jednym z najnowszych materiałów. No tak, jak widać yyy wpadła kolejna iteracja już bardziej rozbudowana z założeniem yyy AMD, z założeniem przede wszystkim również yyy konkretnych y konceptów, jeśli chodzi o samo CRT. W tym przypadku wzięliśmy pod uwagę tutaj okres lunchu. Właściwie to jest koncept bezpośrednio ICT, natomiast sposób w jaki z tego korzystamy jest określony troszeczkę bardziej przez koncept jakim jest właśnie Candles Range Theory. Więc myślę, że tutaj jeśli na ten materiał nie trafiłeś bądź trafiłaś, bo ciężko mi tutaj określić po po tym nicku, chociaż strzelam, że może tutaj miał być Michał, tak? Tak. Coś mi tu podpowiada, więc trafiłeś. Mam nadzieję, że dobrze ja trafiłem z odmianą. No to no to jest to jeden z ostatnich materiałów dotyczący właśnie tej wieczornej strategii. Podkładka tym razem zapytała pytania do Q&A. Czy trading stał się twoim głównym źródłem utrzymania? Jeżeli tak, to od kiedy? Ile czasu ci to zajęło? Czy używałeś do tego prop firm? Mamy jeszcze drugie pytanie, ale najpierw skupię się na tym pierwszym. Więc nie trading nie jest moim głównym źródłem utrzymania i w zasadzie trudno byłoby mi powiedzieć co de facto nim jest, bo żadna rzecz, którą robię nie jest tą główną częścią. Już tłumaczę o co chodzi. Ja bardzo dywersyfikuję swój przychód i w zasadzie już go zdywersyfikowałem chwilę temu, ponieważ dzielę go na takie trzy główne filary. Jest nim oczywiście trading jednym z filarem. Drugim filarem jest moja praca, moja firma, czyli bycie po prostu projektantem, bycie UX designerem, czyli projektantem aplikacji w tym przypadku również w fintech do zarządzania czy to funduszami inwestycyjnymi, czy to w ogóle na całym tym poletku. E, no i to jest też rzecz, którą zresztą większość z was już doskonale wie, bo w wielu materiałach powtarzałem ją bardzo, bardzo często. No i oczywiście trzeci filar, o którym za jakiś czas na tym kanale również będzie nieco więcej, to inwestowanie długoterminowe. No i jak sami możecie się domyśleć, no to w zależności od konkretnego miesiąca, no to każdy z tych filarów może przynieść do koszyczka inną część. Więc tutaj trudno byłoby mi odpowiedzieć, co jest moim głównym filarem, bo wiecie, jak jest początek roku na przykład i mamy ten, nie wiem, marzec, luty i naprawdę te setupy się dosłownie sypią jak z rękawa i pozwalają na potężne na przykład runy w przypadku Forexa, no to wtedy mógłbym wskazać na trading, a później przyjdzie na przykład sezonowość wakacyjna, no i wtedy rzeczywiście przejmować pałeczkę może na przykład to, co wygeneruje inwestycja długoterminowa, albo to, co po prostu stabilnie sobie spokojnie generuje praca związana z byciem po prostu projektantem aplikacji. Więc to jest nawet dla mnie problem, kiedy ktoś z rodziny nawet pyta mnie dokładniej, co ty tak naprawdę robisz, no to wiadomo, zazwyczaj ktoś jest w stanie odpowiedzieć w jeden sposób, tak? Robię to i to, pracuję w taki i w taki sposób. A teraz jest teraz też dochodzi YouTube. Oczywiście no to będzie najmniejsza część w tym zakresie, no ale dalej poświęcam na nią czas, no nie? I i tutaj w dalszym ciągu y w jakiś sposób nad nią pracuję. Niemniej jednak tak to u mnie wygląda, więc trudno byłoby mi powiedzieć czy czy właśnie co jest moim głównym źródłem utrzymania w tym zakresie. Ale odpowiadając też na drugą część, jeżeli tak, to od kiedy? Ile czasu ci to zajęło? Więc tutaj, żeby też nie zostawiać cię w taki sposób, bo pewnie wiem, że zadając to pytanie chciałbyś się dowiedzieć ile mniej więcej może tobie zająć, że mógłbyś się tylko z tradingu utrzymać. I tutaj podkreślam jedną bardzo ważną rzecz. Ja nigdy na kanale tego nie promowałem i nie będę promował utrzymywania się tylko i wyłącznie z day tradingu, bo uważam, że to jest szczerze mówiąc nie dla każdego, a wła zasadzie dla naprawdę bardzo niewielkiej garstki osób. Ja mówię to oczywiście na bazie swojego doświadczenia i na bazie tego co powtarzałem już wielokrotnie, że ja kiedy miałem na głowie tylko trading w pewnym momencie, bo też właśnie do czegoś takiego dążyłem, to to był najgorszy moment dla mnie w swojej karierze tradingowej. Przede wszystkim dlatego, że zamiast y po prostu trzymania się setupów, trzymania się swojej strategii, trzymania się tego, żeby rozgrywać rzeczywiście założenia, które sobie wcześniej zaplanowałem, no to starałem się wszystko na rynku wymuszać. No bo kiedy nagle w swojej głowie mamy jakiś cel, mamy jakąś kwotę, bo wszystko żyje y wokół nas w taki sposób wiecie miesięczny, wszystko zaczyna w pewien w pewnym momencie, kiedy po prostu dorastamy, no to wiecie, dochodzą rachunki, trzeba się utrzymywać samemu. Y, no to może nie każdy musi, no ale ja dosyć szybko zacząłem się po prostu samemu utrzymywać. No to zaczynamy myśleć w takich kategoriach. Dobra, no tu trading jest oparty na prawdopodobieństwie, więc ja nigdy nie mam pewności, jaki będzie Pjek ostatecznie związany z tradingiem, jak to będzie wyglądać w 100% oczywiście, więc żeby zachować po prostu taką chłodną głowę w tym wszystkim, to dobrze mieć też również coś innego. I zresztą dywersyfikacja, tak jak bardzo często wspominam yyy w ogóle na kanale, nie tylko w ramach handlu, ale również w ramach przychodów, uważam, że to jest rzecz w dzisiejszym świecie, o której powinno się mówić jak najwięcej, ponieważ no nie oszukujmy się, wszystko się zmienia w sposób diametralny i sam z kim nie rozmawiam w swojej branży IT, to wiele osób ma już w swojej głowie gdzieś z tyłu takie przeświadczenie, że już coraz trudniej im mówić na przykład o tym, że czują się w 100% bezpiecznie w stosunku do jakieś do jakiegoś jednego filaru. Więc ja miałem zawsze takie podejście, że po pierwsze dywersyfikacja, bo ona no daje nam większe poczucie bezpieczeństwa, ale po prostu statystycznie zwiększa nam bezpieczeństwo, bo dywersyfikujemy po prostu ryzyko, więc jest to naturalna kolej rzeczy i dobrze, jak to jest też zdywersyfikowane, tak na różne odnogi. Więc to jest to jest rzecz dla mnie istotna i jeśli chodzi o ten czas, żeby tu znowu powrócić do tego pytania. Więc w moim przypadku, co już też kiedyś opowiadałem, dla mnie były to takie d lata, kiedy tak naprawdę zacząłem w ogóle wchodzić w świat handlu krótkoterminowego, bo wcześniej bawiłem się jeszcze trochę tam na akcjach, ale tego nie do końca nazywam handlem krótkoterminowym. Znaczy to w ogóle po prostu była totalna zabawa, która zakończyła się bardzo pozytywnie dla mnie. yy przez co nie byłem nigdy pod kreską, ale to był czysty łód szczęścia wtedy, bo to to jeszcze zaraz o tym opowiem pewnie w dalszej części Q&A yyy jak to wtedy się dla mnie zaczęło. E, natomiast to mi otworzyło oczy i to tak naprawdę pokazało mi, że tutaj tym pragmatycznym podejściem mogę naprawdę już w tym momencie zyskać bardzo dużo, ale muszę mieć z tyłu głowy to, że teraz muszę skupić się na znalezieniu odpowiedniej strategii i zrozumieniu tego w ogóle w jaki sposób tak naprawdę handel krótkoterminowy działa w dłuższym okresie czasu. I to mi zajęło 2 lata, dwa pełne lata. I tylko chciałbym podkreślić jedną bardzo ważną rzecz. te d lata, one nie były wypełnione takim taką pracą z doskoku, bo niektóre osoby, wiecie, ja wiem, że każdy lubi, jak to jest bardzo często też w badaniach tak się dzieje, każdy lubi taki młotek na rzeczywistość, każdy lubi jak wszystko jest czarno-białe, tylko że nic nie jest czarno-białe. I problem polega na tym, że dla kogoś dwa lata będzie tak jak w moim przypadku jakby no tutaj grajdowanie do momentu, kiedy po prostu wręcz miałem ochotę wyrwać sobie włosy z głowy i do momentu, kiedy miałem już naprawdę psychicznie tak dość, że i to była głupota, nie? Bo ja się doprowadzałem po prostu do stanu wycieńczenia w tym wszystkim. To co kiedyś też opowiadałem w materiale, zresztą bardzo dla mnie istotnym, czyli jak tam straciłem ileś godzin w tradingu, która która po prostu w którym mówiłem jak długo ja się kręciłem po prostu jak ten chomiczek w kółeczku, bo to co powiedział sam Tom Hugard kiedyś, nie, że więcej w tradingu spędzonego czasu nie zawsze znaczy lepiej, nie zawsze da ci coś więcej. To nikt tak, nikt ci tego nie zapewni. Możesz spędzić tutaj 10, 15 lat i dalej nic w tym nie osiągnąć, bo nie od początku nie chcesz być ukierunkowany, nie przyswajasz tych informacji związanych właśnie ze statystyką, zarządzaniem ryzykiem, z z przede wszystkim z prawdopodobieństwem i zrozumieniem tego, jak działa prawdopodobieństwo. No i to może wydłużyć ten czas diametralnie. Więc u mnie to były 2 lata. No ale to myślę, że tylko wtedy moja narzeczona, obecnie już żona wie jaki to była jakie to były 2 lata, bo to było po prostu to było to było coś, co szczerze mówiąc przez pierwszy miesiąc nawet jak zaczynacie wtedy, zacząłem jakby już wtedy wyciągać pierwsze owoce, to ja nie czułem przez to satysfakcji, bo bo miałem z tyłu głowy, że ja pierniczę, jak ja bym tą samą ilość czasu poświęcił na cokolwiek innego, to ja bym chyba już nie wiem, po prostu helikoptery miał przed domem, nie? Wiecie, to jest po prostu no niestety tak to jest, bo bo no mówiąc trochę sobie po słodze, no ale ja nie miałem takiego kanału, nie miałem kogoś, kto da mi strategię na tacy. Jasne, dalej musiałbym wykonać pracę, tylko że ja chciałem tą pracę wykonać i to jest ten problem, nie? To jest to jest ten największy problem. Czy używałem do czy używałeś do tego profil? Tak, jak najbardziej. i rachunku prywatnego i profil w ogóle jak ja zaczynałem wcześniej jeszcze y przed tak naprawdę bezpośrednio handlem krótkoterminowym takim wiecie, który wy rozumiecie na bazie tego co pokazuję na swoim kanale tylko handlowałem bezpośrednio na akcjach na zasadzie o czym tak jak wspominałem jeszcze powiem za chwil kilka na akcjach na zasadzie że po prostu szukałem tych tak zwanych pump and dumpów na akcjach że był jakiś hype na jakąś akcję tak jak na przykład na AMS czy na GameStopa i gdzieś tam na redicie po prostu to zaczyna zaczynało szaleć i tak dalej, to ja się pod ten pociąg podłączałem w zasadzie bez żadnego planu, ale tylko przez to, że że no już miałem gdzieś z tyłu głowy wgrane takie, tak jak mówiłem, pragmatyczne podejście do pieniędzy, bo bo też u mnie nie było tak, że one się sypały z nieba od zawsze, od małego, tylko raczej na wszystko myślałem zajebiście ciężko pracować do momentu, kiedy po prostu no na wszystko po prostu. No to nie było nawet tutaj bez dwóch zdań. z nieba to mi nic za bardzo nie spadało w życiu. Więc więc więc w ten sposób ja sobie to budowałem i tak i tak po prostu na dwóch na dwóch tak na dwa sposoby tak naprawdę. Co spowodowało u ciebie taką chęć podzielenia się całą twoją wiedzą na YouTubie? Zazwyczaj ludzie jak takie grale jak przykładowo Pray Model trzymają po prostu dla siebie, ewentualnie opowiadają w gronie rodziny. No przede wszystkim to, że ja to naprawdę bardzo lubię robić. To znaczy nagrywanie na YouTube to jest yyy bądź co bądź i zabrzmi to mega patetycznie, ale to jest moja pierwsza zajawka w życiu i to mówię tak całkiem serio. Swój pierwszy filmik nagrałem yyy nawet nie na YouTube, tylko już nawet nie pamiętam ile, chyba po komunii w ogóle świętej, jak dostałem pierwszy telefon Sonicson K800i, taki jak miał James Bonds, taką rozsuwaną, wiecie, jak macie tu aparat w telefonie, to miał takie zsuwane y taką zsuwaną zasłonkę, bo to był taki pierwszy fancy aparat w telefonie i to był taka taka pierwsza w ogóle moja lepsza rzecz, taka też w życiu, którą gdzieś tam dostałem w tym zakresie, więc dla mnie to było po prostu szaleństwo. I on miał właśnie tam tryb, jeśli dobrze pamiętam, to on miał tryb nagrywania, albo to była taka jeszcze kamerka, którą gdzieś miał mój tata i tego nigdy nie pamiętam, czy to właśnie był ten telefon, czy to była ta kamerka, ale to z waszej perspektywy to nie jest istotne. W każdym bądź razie już bardzo będąc bardzo, bardzo malutkim dzieciakiem nagrałem, pamiętam, recenzję nawet jeszcze nie do końca znając wtedy YouTubea, bo chyba nawet nie wiem czy on był, ale po prostu nagrałem recenzję miecza świetnego. To znaczy miałem taką zabawkę miecza świetnego. I ja wtedy zrozumiałem, że dla mnie to już był w ogóle mega fanem. Nie wiem czy wtedy naoglądałem się telewizji i tak dalej, ale to już dla mnie był mega fan. A takim poważnym momentem to był na pewno już okres y chyba początki gimnazjum coś takiego, gdzie właśnie gdzie oczywiście zacząłem oglądać Rocka i Roja i tak dalej i no i wtedy pierwsze nagrywki z gier i tak dalej i to był w ogóle mój początek na YouTubie, który zresztą rozwinął się też do partnerstwa wtedy z pamiętam pierwsze jakieś partnerstwo załatwiał mi chyba multiśli chodzi o to, bo tak, bo wtedy nie można było tak po prostu tego partnerstwa i oni też coś wtedy z tego mieli, więc tak to wyglądało, jeśli jeśli chodzi o to, więc dlatego po prostu z zajawki do samego nagrywania. To po pierwsze. Po drugie, z tego, że no niestety, tak jak wam powiedziałem, ja tych rzeczy nie miałem, a wręcz przeciwnie, ilość główna, którą musiałem przyjąć na siebie przez wzgląd na liczbę po prostu patologii, jeśli chodzi o tą branżę, no to była tak duża, że po prostu też z takiego wewnętrznego wkurwa, będąc wami szczerym po prostu, bo ja jak wtedy szukałem jakieś treści po polsku, to najczęściej były to dwa dwa światy albo świat totalnego skamu, który w którym ktoś po prostu brał, nie wiem, RSI i robił z RSI po prostu oczywiście wskaźnik, który nagle zmieni nasze życie i w ogóle ktoś przedstawiał trading jak coś, co ma zmienić nasze życie albo całkowicie od od jakby druga strona medalu, w którym w której ktoś przedstawia już trading nieco bardziej w rzeczywisty sposób, ale już tak skrajnie jako coś niesamowicie druzgoczącego, rozwalającego życie, tragicznego. I w taki sposób i takie podejście typowo spekulacyjne, że przez te dwie skrajności ja właściwie odbijałem się tak od jednej do drugiej. od jednej do drugiej, od tych dwóch paletek pingpongowych byłem dosłownie właśnie odbijany y jak taka piłeczka, bo jedni przyjmą was z otwartymi rękami i wasze pieniądze y za oczywiście cudowne strategie i wszystko za paywallem na jakieś wiadomo Discordy i tak dalej, na których gówno się nauczycie i ostatecznie kompletnie nic z tego nie ma. Oczywiście nie mówię, że tak teraz jest wszędzie. Mówię po prostu o swoich doświadczeniach, które ja wtedy miałem, bo na tym to polega. Natomiast a z drugiej strony ludzie mówiący nie zaczynaj, tak się nie nauczysz, a robiący nagle nie wiadomo jaką kasę, nie? Więc jakby i i tu i to i to stawia was w sytuacji, która jest zajebiście krzywdząca, bo wy widzicie, że okej, to oni coś już potrafią, ale pokazują ci faka i w zasadzie mówią ci w ogóle nie rób tego. Drudzy otwarcia czekają na ciebie z z rękoma. Yyy, no a gdzie tak naprawdę można się czegokolwiek nauczyć? No i tu dopiero gdzieś pierwszy raz jak trafiłem czy to na kanał ICT czy w ogóle na treści po angielsku, ale głównie tak naprawdę na kanał ICT, no to wtedy po raz pierwszy gdzieś tak naprawdę to wszystko we mnie zaczęło wiecie tak budzować, żeby żeby żeby po pierwsze tą wiedzę chłonąć, bo zacząłem te rzeczy spokojnie widzieć u siebie na wykresach, a nie słuchać jakiegoś monologu przez 15 przez 15 godzin na temat tego, dlaczego nie ma sensu. M i ale przede wszystkim też wtedy zobaczyłem, że czegoś takiego po prostu brakuje. Brakuje kogoś, kto pokazuje siebie, swoją przygodę, oczywiście na własnych warunkach, która które może nie każdemu się podobają, bo każdy pewnie by chciał, żebym od rana tu siedział na liveie i wszystko pokazywał. Ale ja dlatego zawsze powtarzam, to nie wymagaj tego ode mnie, tylko zrób swój kanał w tym zakresie i tyle. i rób coś po swojemu, bo ja nie należę do tych osób, które zakładają kanał na YouTube, żeby się komuś podporządkowywać, żeby żeby tutaj komuś w jakikolwiek sposób każdemu dogadzać. No no to nie to nie na tym ma polegać. Ja robię to na swoich zasadach, bo znam swoją psychikę i o tym też zresztą opowiem w następnych pewnie pytaniach. Więc gdybym miał odpowiedzieć na to pytanie, co tak naprawdę spowodowało, sumując to wszystko, o czym powiedziałem jeszcze przed chwilą, no to właśnie ta zajawka, chęć podzielenia się później tą wiedzą za free po to, żeby jak najmniej osób odbijało się jak ta piłeczka, tak jak ja niestety wtedy, co było dla mnie no zajebiście krzywdzące. A nie ukrywajmy, o czym zresztą cały czas mówię otwarcie, moja strategia jest oparta na konceptach IC, które ja również dostałem za free oglądając je po prostu na YouTube i cały czas o tym mówię, jakie są co, jakie są to koncepty, więc kim bym był tak naprawdę, gdybym po pierwsze sprzedawał tą strategię, a po drugie nie mam przez to problemu się tym dzielić. I jak zresztą to chyba był Richard, Richard Denis, jeśli dobrze pamiętam. Jeśli nie, to przepraszam. Natomiast on to chyba powiedział jeden właśnie z traderów na futuresach, że moglibyśmy opublikować w New York Timesie dokładnie naszą strategię od a do z i tak 99% osób by przy jej użyciu nie zarobiła. No ale tak to wygląda, bo przy serii pewnie trzech strat by po prostu się poddała i to tyle. 512 def pyta. Proponuję pytania do Q&A. Jak zacząć tworzyć własne modele handlowe zamiast używania innych modeli, jak poprawiać te istniejące? Yyy, tutaj sytuacja jest y dosyć znowu złożona i pewnie wiele pytań będzie takich złożonych, dlatego powiedziałem, że to jest yyy podcast. No mam nadzieję, że ci co lubią takie formaty, to po prostu będą się przy tym yyy dobrze bawić gdzieś w tle krojąc sobie ziemniaczki albo robiąc inne rzeczy. Więc przede wszystkim jeśli chodzi o tworzenie własnych własnych modeli handlowych. Tu wszystko zaczyna się na początku od języka z którego korzystamy. Jedne języki, które pozwalają nam określać prawdopodobieństwo w sposób powtarzalny, których nie jest wiele, nie oszukujmy się, pozwalają nam tworzyć wiele modeli na ich podstawie. Niektóre nie koncepty ICT same w sobie i generalnie koncepty na bazie czystego price action to są koncepty na bazie czasu i ceny. No bo oczywiście wy cena nie jest możliwa bez czasu. Cena w ogóle nie istnieje bez czasu. Cena to jest oczywiście jak doskonale sobie już zdajecie sprawę po mentorshipie określenie wartości danego instrumentu na przykład finansowego w danym czasie. Więc czas jest tutaj rzeczą fundamentalną analogicznie. Yyy i yyy tutaj mówiąc ci wprost, prawda jest taka, że koncepty ICT umożliwiają utworzenie naprawdę bardzo dużej ilości modeli yyy handlowych, jeśli zaczniemy się zastanawiać właśnie yyy nad konceptem samego czasu w tradingu, ceny, ale dodamy do tego jeszcze koncept płynności. No i ja tak zazwyczaj tych modeli właśnie szukam. Patrzę na sesje, o których mówił ICT, tak jak na przykład w przypadku lunch yyy tego lunchboxa, no to jest po prostu ten zakres lunchu. No i jeśli w którymś z materiałów gdzieś w swoich notatkach miałem na przykład zapisane, że cena bardzo często lubi wtedy lecieć do góry bądź w dół, y poniżej, y, no po prostu powyżej tego boksa bądź poniżej, szukając jakieś płynności, wtedy algorytmy tamtą cenę dostarczają. No to w tym momencie sprawdzam takie zjawiska, patrzę jak się to ma na przestrzeni dłuższego okresu czasu, patrzę jak przede wszystkim te zjawiska, jak to wygląda na początku w takiej czysto technicznej perspektywie, czyli po prostu przewijam, przewijam, przewijam i niekoniecznie na niższych interwałach, ale nawet na wyższych patrzę jak w ogóle cena w stosunku na przykład do takiego boksa się zachowywała, bo takie boksy mają to do siebie, że one bardzo nam ułatwiają generalnie trading, bardzo go tak wizualizują w pewien sposób, nie? Więc to wygląda na przykład tak. Czasami wygląda tak, że po prostu biorę jakiś koncept od IC, siadam sobie wieczorem z herbatką i dosłownie dubię i tak czasem się zadubię do 23:00 rano szukając po prostu czegoś po wykresach powtarzalnych zjawisk, bo wystarczy w swojej głowie utworzyć jeden bardzo prosty schemat, to znaczy myśleć w kategorii prawdopodobieństwa, tak jak zresztą w książce w transie inwestowania, którą mam za sobą, Mark Douglas pisał. Po prostu jak zaczniemy myśleć w ten sposób to te strategie zaczniemy sami dostrzegać bardzo często na wykresach ze względu na to, że zaczniemy widzieć powtarzalne zjawiska. Tylko musimy znowu troszkę tutaj robiąc posypkę Toma Hugarda, myśleć inni niż wszyscy. Musimy nie myśleć jak normalni ludzie na rynku. Po prostu nie myśleć jak normalni ludzie, bo normalne myślenie nie przynosi pozytywnych rezultatów. Trzeba myśleć kompletnie abstrakcyjnie, popatrzeć na niektóre zjawiska i zastanowić się tak naprawdę wiecie jaka jaka tutaj może być przewaga i dzięki której w dłuższym terminie będziemy właśnie będziemy mogli pływać na powierzchni. A koncepty ICT to bardzo mocno ułatwiają, bo mamy tam order blocki, fair value gapsy przecież fair value gap, tak? Mamy y mamy w tym momencie volume imbalansy nawet na bazie których niektórzy w ogóle robią jakieś fajne metody scalpingowe. Mamy przecież New Week Open Gap i w ogóle sam koncept gapów. Teraz ostatnio wpadł koncept First Presented for Value Gap. Mamy w ogóle New York Kill Zone, London Kill Zone, Asian Session Kill Zone, które też jest bardzo interesujące, jak sesja azjatycka na przykład reaguje w stosunku do sesji nowojorskiej w tym zakresie. Mamy One Shot One Kill, mamy Venom Model, mamy przecież w ogóle sam koncept Breakera, mamy koncept Unicorna. No tego można by wymieniać tak naprawdę bez końca. Mógłbym tu siedzieć i gadać do was tymi zaklęciami. Natomiast prawda jest taka, że tego jest od groma i to są rzeczy jak w które przepraszam zaczniemy się zagłębiać, no to nagle okazuje się, że tam jest tona bardzo, bardzo sensownych rzeczy. Tylko problem w ogóle z konceptami ICT jest taki, że większość ludzi niestety no odpada dużo szybciej niż tak naprawdę dojdzie do jakiś sensownych konkluzji. No tak, niestety jest. Koncepty ICT są zaprojektowane w taki sposób i każdy do tego po czasie dochodzi, żeby przesiać 99 praktycznie ludzi, którzy mają z nimi styczność. Takie są fakty. Ja poniekąd trochę czasami yyy te zasady stosuję również u siebie na kanale nie w taki aż ordynarny sposób jak robi to ICT, żeby rzeczywiście y niektórych osób, niektóre osoby y tutaj przesiać, które po prostu chcą wpaść na filmik i tyle. tylko odsyłam do mentorshipa, gdzie pewne rzeczy tłumaczę od a do z, ale to jest w trosce o ich bezpieczeństwo po prostu, bo bo jeśli ktoś nie rozumie na przykład konceptu w ogóle zarządzania ryzykiem, nie rozumie czym jest prawdopodobieństwo, nie rozumie prawdopodobieństwa serii przegranych przez wzgląd nawet na danego winrate albo w ogóle prawdopodobieństwa serii przegranych, no to on taka osoba jest nieprzygotowana i jeśli ona już chce wypłynąć na głęboką wodę, no to może sobie zrobić bardzo dużą bardzo dużą krzywdę, nie? Znaczy to generalnie no ja nie jestem tutaj w żaden sposób jakiś donki hotem czy kimkolwiek kto by miał tutaj ratować ludzi tylko po prostu staram się na maksa robić tą robotę którą robię na YouTubie jak najlepiej potrafię po prostu żeby nie mieć w stosunku do siebie nic do zarzucenia czasami aż nawet przesadzam bo po prostu już nieraz żona mi mówi że już zszedł z kompa po prostu już już już już za dużo No ale ja tak mam Ja tak mam. Jak na przykład wypuszczę jakiś filmik, z którego nie do końca jestem zadowolony, to ja to przeżywam później dwa, trzy dni. Tak to wygląda, nie? To to mimo że to jest taka pierdoła pewnie w percepcji niektórych ludzi, nie? Bo, bo co to taki filmik, nie? No ale dla mnie tak to wygląda. Po prostu ja jak coś robię, to robię to po prostu na 100%, nie? Jak poprawiać te istniejące? No to jest kwestia już tylko back testowania, bak testowania, back testowania, ale w kontekście zwracania rzeczy na na konkretne zjawiska. Tylko ja powiem szczerze, że na w kontekście ulepszania danego modelu dużo, dużo lepiej sprawdza się forward testowanie. Yyy, back testowanie to jest idealne środowisko do testowania generalnie konceptów, a forward testowanie daje nam możliwość wyłapania takich smaczków, bo niezwykłą uwagę mamy w momencie, kiedy jesteśmy w danej pozycji. Nawet jeśli to jest na przykład na koncie demo i testujemy coś dopiero forward testujemy coś to w dalszym ciągu w tym momencie takie forward testowanie pozwoli pokazać nam, że hej, a może tutaj tak jak w moim przypadku to było forward testowanie wykazało mi, jeśli dobrze pamiętam, bo tutaj tych rzeczy było dosyć sporo, ale w kontekście DXY tego przesunięcia, jeśli dobrze pamiętam, tak jak mówię, ręki sobie za to nie dam uciąć, musiałbym spojrzeć w notatki. Natomiast no tak to wygląda. Yyy, co uważasz o mechanicznym backtestowaniu i yyy mechanicznym wyciąganiu wniosków z danych na przykład analiza w jakimś języku programowania? Zajebista sprawa, tylko tutaj trzeba bardzo mocno uważać, bo można się przejechać w taki sposób, że można zrobić tak zwany overfitting, co zresztą też już miałem w okazji kiedyś dostrzec, bo mam dosyć sporych, sporo znajomych w tej branży, którzy również się tym zajmują, również zajmują się stricte quant tradingiem. I no i tutaj można przedobrzeć, czyli na danych z przeszłości można tak pięknie po prostu to dopasować, że wyjdą nam piękne po prostu diagramy, znaczy piękny po prostu wykres, wykres na przestrzeni tego czasu, ale strategia w rzeczywistości nie będzie kompletnie działać, bo będzie właśnie aż nazbyt dopasowana, ale to myślę, że każda osoba, która tym się zajmuje, to wie o co chodzi, więc jak najbardziej spoko. No metod jest dużo. To zależy tylko tak naprawdę od tego, w której ty akurat chcesz się zagłębić, bo masz takie umiejętności, które dają ci konkretną też przewagę już na etapie nawet samej nauki. I kolejne pytanie tym razem od Johnny Kiepuro. Nie pytam o kwoty, ale możesz zdradzić ile RR wyciągasz rocznie i jakimi modelami handlujesz na realnym koncie. No jeśli chodzi o RR, chociaż może zacznę o modele, bo to będzie myślę najbardziej obrazowe wtedy, no to tutaj nikogo nie zaskoczę. Oczywiście główny model handlowy Prey. Nie wliczam tutaj CRT na nasdaka, bo, bo jasne to jest, to jest świeżutka rzecz i tutaj nawet oczywiście ja to tak na niewielkim procencie teraz testuję, że tu nie chciałbym tego po prostu wliczać, bo to by było to by zaburzało obraz. Natomiast dla mnie w tym momencie, jeśli pytasz o mnie personalnie, a nie jakby jak to na backtestach i tak dalej, to powiem ci wprost, wszystko co w okolicach 40R, powyżej 35R rocznie, już niesamowicie mnie satysfakcjonuje. Jak sobie policzysz, no to wiadomo, miesięcznie to cuda nie wychodzą, ale ja patrzę na to w skali roku, tak że jeśli mi udaje się licząc na cały rok miesięcznie zrobić nawet te 2 3% w przeciągu miesiąca średnio, nie w cudzysłowie, bo będzie miesiąc kiedy nie zrobię nic, bo będzie na przykład jakieś straszna sezonowość, nie będzie setupów i tak dalej, albo zrobię 1%, albo nie wiem, pół%, bo zamknę pozycję wcześniej, to to już jest dla mnie okej, bo ja muszę brać pod uwagę, że mamy początek roku właśnie kiedy są jest duża ilość dobrych setupów, później się to po prostu zmniejsza, przychodzi sezonowość wakacyjna, przychodzi lipa, po prostu bądźmy ze sobą szczerzy i teraz znowu na przykład zaczyna to zaczyna się to podkręcać. Więc dla mnie to są takie widełki w przypadku głównego pre modelu. Jeśli ktoś to to jest oznaka, że już się jest na bardzo dobrym poziomie, ale znowu no może będzie to dla mnie trochę uwłaczające ze względu na to, że w pewien sposób, ale ale nie, bo bo nie chcę w ten sposób mówić, bo te osoby no chcąc nie chcąc trochę dzięki mnie, ale no ja nie lubię po prostu sobie tak słodzić. W każdym bądź razie dzięki mnie yyy tych tego modelu się nauczyły. No to są takie osoby, które to potrafią zrobić taki wynik y w przeciągu kilku miesięcy, nieraz nawet trzech. No nie. I ja to rozumiem, bo na przykład jeszcze schodzą na jedną minutówkę, y korzystają z OT. No to są osoby, które są dużo lepsze ode mnie w tradingu i takich osób jest na tym kanale pewnie w w zakładce widzowie od groma takich osób, które po prostu biorą ten model i wyciskają go dosłownie przyciskają go do ziemi. Ja jestem z tego niesamowicie szczęśliwy, bo ja znam swoje słabości w tradingu, znam swoje ograniczenia i wiem, że dla mnie ten taki taka taka stałość jest najistotniejsza i i taki spokojne podejście, które daje mi właśnie te no tak jak widzicie, no to nie jest ogromny wynik, jasne, ale to jest coś, co dla mnie jest całkowicie satysfakcjonujące i w ramach tego wszystkiego, co robię, to jest i tak dla mnie rzecz, o której jeszcze właśnie w przeciągu tych dwóch lat, kiedy się tak kręciłem. No to to mógłbym sobie pomzyć, nie? A dzisiaj tylko dlatego, że musiałem, że udało mi się siebie usidłać, no to te rzeczy są nieco bardziej po prostu już właśnie możliwe, w ogóle są możliwe. Natomiast co jest bardzo ważne i to ja podkreślam, bo to jest jedno z takich pytań oczywiście, na które ja bardzo często w ogóle na tego typu pytania prywatne nie odpowiadam. Z jednej bardzo prostej przyczyny. Ja bardzo dawno już, może nie bardzo dawno temu, ale chwilę temu wykluczyłem praktycznie wszystkich ludzi ze swojego tradingu. Wszystkich. To jest dosyć brutalne, ale ja nie chwalę się swoimi osiągnięciami nawet rodzinie w kontekście tradingu. Nie chwalę się osiągnięciami nawet jakoś szczególnie swojej żonie. No tak to wygląda, jeśli chodzi o jeśli chodzi o wyniki. Szczególnie dlatego, bo to zawsze był katalizator do nieszczęść. Niestety ludzie nie rozumieją tego, co robimy tutaj i ja szczerze mówiąc osobom początkującym polecam dokładnie to samo. Nie szukajcie aplauzów i poklasku, bo ja też to robiłem i to zawsze było, zawsze dochodziło do tego samego. To znaczy zawsze dochodziło później do patrzenia na zasadzie o pochwaliłem się, bo na przykład zdałem challenge, pochwaliłem się, no to teraz jakiś tam okres, wiecie, jedziemy do rodzinki, wszyscy wam mówią o, gratulacje, super, piąteczka i tak dalej, zajebiście, coś tam ci się udało, a później będziecie mieli na przykład okres drawdownu albo coś pójdzie gorzej, przyjedziecie i dostaniecie znowu takie pytanie: "No a jak tam teraz? A jak tam, co tam?" Nie. I i wiecie, to jest problem, który powoduje, może nie dla każdego, ale dla mnie był to problem, w którym później nakładamy na siebie takie jeszcze dodatkowe obciążenia. I może ja jestem bardzo wrażliwą osobą, może tak jest, ale ja mam coś takiego, że jeśli ktoś jeśli inaczej w tradingu zachowanie balansu to jest jak taka jak taki jak się to nazywa jak takie piórko na gwoździu i my ten balans musimy sobie wypracować, balans psychiczny, bo tak trading potrafi nas stłamsić, nie? Szczególnie wiecie, no ja mam 26 lat, więc nie należę do najbardziej dojrzałych osób gdzieś tam na świecie. Tak no powiedzmy sobie szczerze, jestem jeszcze względnie młody i utrzymanie takiego balansu jest bardzo trudne, ale jesteśmy w stanie to zrobić i najmniejsze rzeczy potrafią ten balans zachwiać. I u mnie to tak było po prostu periodycznie po prostu takie coś się powtarzało, że ja zaczynałem w końcu ten balans osiągać, bo siedziałem w tym wszystkim sam. Tak samo jak sam przechodziłem porażki, tak samo sam później przechodziłem te sukcesy. Zaczynałem z tym wychodzić nieco bardziej. Tak jak kiedyś na przykład zacząłem nagrywać dokładnie przechodzenie gdzieś tam swojego challengeu FTMO to wiele osób myśli na przykład, że to działa w taki sposób, że jak wy to nagracie to i pokażecie jakieś swoje pozytywne rezultaty, pieniądze, wyniki i tak dalej, statementy, to, że sam to, że wy dostaniecie sam pozytywny feedback, no nie? Jakby to jest największy problem, że ja na przykład tutaj odnosząc się do tego, co powiedziałem wcześniej, do sposobów, w jaki ja prowadzę ten kanał, ja prowadzę go d w taki sposób, żeby on był również dla mnie fortecą. yyy fortecą, która broni mnie, bo wiecie tylko do siebie mógłbym mieć pretensje w momencie kiedy wszystkie takie rzeczy bym publikował, tak jak niektórzy spekulanci, którzy po prostu są od a do z yyy przeźroczyści, yyy to tylko do siebie później mógłbym mieć pretensje, jeśli komentarze bardzo nieprzychylne zawisnych ludzi by mnie dotykały, a ja wiem, że w tym zakresie nie dotykałyby mnie personalnie, ale wpływałyby na mój trading bardzo mocno, nie? to znaczy na moją psychikę, bo nagle by się z tyłu głowy zaczęły pojawiać, no nie. I ja już tego doświadczyłem i raz mi to spieprzyło już już w ogóle praktycznie całą moją przygodę i miałem to ochotę wszystko wrzucić w cholerę, bo nagle dostajecie i pozytywny feedback, ale i nagle ludzie zaczynają być i zawistni i po prostu pisać i tak ci się to, bo to jest tak zaczynacie najpierw nie zarabiacie to jest e nigdy nie zarobisz. Zarabiacie to jest e i tak wzyst wszystko stracisz. zarobi cię więcej, to jest później no no zobaczysz skończysz i tak później tak że nawet jak zarobisz więcej to później będziesz chciał jeszcze więcej się nachapać więc stracisz to więcej i zaczniesz tracić wszystko to co miałeś dotychczas nie z tradingu. Czyli takie, wiecie, ludzie zaczynają was traktować jak typowego po prostu hazardzistę, nie? I i to jest najgorsze w tym wszystkim. Uważam, to jest najgorsza rzecz i przed tym się trzeba bronić niestety bardzo mocno, bo to potrafi y doprowadzić człowieka do naprawdę bardzo ciężkich stanów psychicznych. Więc ja po prostu się bronię, a to, że się bronię pozwala mi y jakby to najbardziej tą obronę pozwala mi przyjmować fakt, że robię te rzeczy za free, więc nikt nie ma prawa ode mnie nic oczekiwać i to jest zajebiste w YouTubie po prostu, bo bo mogę dzielić się tą wiedzą, mogę dzielić się swoimi doświadczeniami, mogę dzielić się swoją strategią na swoich zasadach w sposób dla mnie bezpieczny, no i jednocześnie trzymać swój trading w na tyle bezpieczny sposób, żeby żeby nikt po prostu mi nie wpływał naą moją psychikę bardziej niż już wpływa na to rynek. No bo po to jednak większość z nas ucieka w ogóle w trading, no nie? Żeby nie mieć na nikogo nad głową oddechu kogoś, kto kto będzie nam musiał cały czas osobowo jakiś feedback dawać. No bo rynek w tym przypadku jest tutaj dosyć mocno bezosobowy. Jeśli chodzi o rezultat, no to będzie on dosyć wprost. Więc tak to wygląda w moim przypadku. Dlatego też ja tak jak mówię, no nie dzielę się ani sukcesami, tak z powiedzmy szczerze z bliskimi, ani porażkami w tym zakresie się też nie dzieliłem jakoś szczególnie. No i analogicznie właśnie się nie dzielę sukcesami, co no wiadomo, nie jest też proste, ale z drugiej strony jest bezpieczne po prostu dla psychiki. Co lubisz robić w wolnym czasie? bardzo dużo. Tylko problem polega na tym, że nie wprost proporcjonalnie dużo mam czasu wolnego. I to jest największy problem, dlatego że ja w zasadzie zamieniłem większość swojego wolnego czasu na pracę, bo ja tą pracę względnie lubię i tutaj podkreślam, to nie jest tak, że mnie nie wkurwia, bo bardzo często praca mnie wkurwia, mówiąc wprost, jak każda praca, jak zdajecie z siebie 100%, to tak samo będziecie dostawać 100% kopów w dupę, które są w zakresie tej pracy. Tak jak jestem projektantem, dostaję kopy w dupę w postaci feedbacku. siedzicie się nad czymś, a ktoś przyjdzie i powie wam, że coś wygląda jak nie powiem co. Albo na przykład w tradingu nasiedzicie się załóżmy w nad poczeka czekacie na jakąś pozycję, nasiedzicie się danego dnia, bo wszystko wygląda zajebiście, a i dostajecie kopa w dupę w postaci albo na przykład stop losa, albo braku pozycji najczęściej w moim przypadku ostatnio, bo po prostu jak szukacie dobrego setupu, no to tak to wygląda. No i i niestety no tak to jest moi drodzy, więc więc w tym przypadku w ten sposób to wygląda. Tak to tak naprawdę poza tym no to głównie spędzam czas z w tym przypadku z rodzinką, z pieskiem. Gram o to gaming to jest to jest chyba moja taka największa pasja już od dzieciaka, więc tylko co wychodzi to staram się grać. Ostatnio jest to na przykład Arc Riders. Dobrze się bawię. Fantastycznie. Zresztą uważam, że to fajny w ogóle ta gra to jest eksperyment społeczny w tym zakresie, więc więc myślę, że myślę, że to chciałbym powiedzieć sport, ale on stanowi to to raczej jest po prostu aktywność, do której często się po prostu trzeba muszę muszę zmusić, nie? Więc jakby tu nie będę mówił, że jakoś bardzo bardzo mocno to lubię. Jakie były twoje początki w handlu, zanim znalazłeś kanał ICT? No i to właśnie myślę, że to jest to pytanie, które też dosyć mocno odpowie wam właśnie na to, o czym mówiłem wcześniej, o tych akcjach. No bo takie właśnie były moje początki i to były bardzo dobre dla mnie początki. To jest y to jest ja jestem tym przypadkiem tą osobą, która prawdopodobnie właśnie miała bardzo dużo szczęścia na początku swojej przygody, bo ja trafiłem na ten moment, kiedy rzeczywiście było była był ten hype na te niektóre short squeezy tak zwane, no nie, czyli właśnie AMC, GameStop, Neo, taka chińska spółka produkująca auta i i pamiętam i tam można było naprawdę bez dźwigni zrobić kilkaset procent. Rozumiecie? To było bez dźwigni, nie? I to i moją strategią było po prostu to, że ja tak jak wspominałem, podłączałem się pod tak zwany hype train, który miał miejsce w internecie. A moja metodyka na wyjście to było na zasadzie, wiecie, ja wrzucałem wtedy na przykład dwa klocki, zobaczyłem 4, 5, 6, 7 czy coś takiego. Mówię: "Nie, nie, nie, dobra, wychodzę. Przecież to są takie pieniądze, panie, nie, to wiecie o co chodzi." No jak się nie miało do czynienia na co dzień z takimi pieniędzmi, tak o tylko trzeba było naprawdę na nie zapierdalać, mówiąc w skrócie, no to no to powiedzmy sobie szczerze, y właśnie pragmatyczne podejście do pieniędzy wtedy uratowało mi tyłek i i no i pozwoliło mi de facto wejść wejść dosyć dosyć fajnie na plus. Natomiast bardzo szybko wtedy też zrozumiałem, bo, bo to nie jest tak, że to było wiecie fiołki, aniołki, nie, nie, nie. Ja się zajebiście stresowałem, bo wiecie, to się mówi dwa klocki, ale to było dla mnie, to były dla mnie ogromne pieniądze, których ja się bałem stracić, że nagle to zleci do zera, a mogło zlecieć bardzo dużo. Wiecie, jak coś to takie przykłady, kiedy mamy short squeeiza, jeśli ktoś nie wie, co to jest short squeez. Generalnie chodzi o to, że po prostu to jest próba. Jeśli czasami jest tak, że dane hedgech foundy po prostu chcą jakąś spółę dobić, tak totalnie tłumacząc to w na taki język kamienie, patyki, nie? Czyli po prostu jest na przykład jakaś spółka tam, nie wiem, tak jak było AMC, no i po prostu masa szortów, nie? Czyli masa szortów, masa pozycji odpalonych na szort, wszyscy, że ona już leci do dna. E, no i przez to spółka miałaby zaraz po prostu wszystko by miało się to rozpaść w cholerę. A ludzie przychodzą i mówią: "A takiego wała my to wszystko podnosimy, kupujemy, żeby tym hedgechfundom utrzeć nosa." No i to potrafi doprowadzić nagle do sytuacji, w których dlatego się to nazywa short squeez, czyli wyciśnięcie szortów, bo potrafi to doprowadzić do sytuacji, w których właśnie te spółki po prostu nagle zaczynają lecieć to the moon, bo ludzie jak kula śnieżna zaczynają się podłapywać pod ten trend, bo tu nie chodzi tylko wtedy o uratowanie jakiejś spółki, tu chodzi przede wszystkim o to, żeby utrzeć nosa tym, co mają dużą kasę, nie? yyy i i yyy w przypadku właśnie takich hedgech fundów i zarabiają na nie na po prostu nieszczęściu tej firmy, nie? Yyy więc yyy no tak wtedy tak ci ludzie to zresztą sobie tłumaczą yyy i tak to wygląda. No i i tak i tak zresztą wtedy właśnie wyglądało moje podłączanie się pod taki pod takie short squeezy. Y i tak w ten sposób tak w ten sposób rozpoczęła się tak naprawdę moja taka przygoda z tradingiem. aż do momentu i to był moment w ogóle dla mnie rewolucyjny, który yyy który w ogóle nie miał do czynienia z short squeezem. Muszę sobie trochę inaczej usiąść, bo trochę już tu siedzę i godą i godą i godą. I więc to był taki moment, który był zupełnie dla mnie odrębny w tym zakresie, bo to był moment, kiedy zacząłem troszeczkę inną taktykę podejmować, bo zacząłem dołączać się do różnych grupek też na Facebooku w zakresie takiego jakby przeglądu firm i spółek, które powiedzmy mają gdzieś tam nieco mniej mają jakieś opublikować dane, mają opublikować jakieś konkretne na przykład wyniki albo w jakiejś branży medycznej mają opublikować jakąś renomowaną gdzieś tam technologię. I to zaczęło mnie generalnie mega jarać, bo to dla mnie było po prostu coś takiego, że wiecie, bo takich okazji na SHz Squeiza to za dużo nie było, nie? One się gdzieś tam pojawiały, ale one bardzo często, bardzo często to były takie fejki i to było łatwo rozróżnić. Wystarczyło rozumieć po prostu internet, nie? A ja, że siedzę w tym od dzieciaka, no to praktycznie dla mnie to było jak bułka z masłem. E, natomiast y to właśnie nie było dla mnie jak bułka z masłem. No i to po raz pierwszy dołączyłem się, pamiętam to była taka firma z takim drzewkiem, y dołączyłem się pod y pod pod to, że ona miała opublikować tam jakieś dane. No i otwarł się rynek w Stanach. Ja gdzieś tam jako wiecie jeszcze wtedy byłem na początku studiów, których tam nie skończyłem, ale o tym powiem zztą kiedy kiedy indziej. Siedziałem sobie na yyy kompie, grałem chyba tam w LOLa, gram sobie, gram, gram, gram yyy czy w jakąś inną grę i yyy i no i przypomniałem sobie w ogóle o tym, że a no rzeczywiście dzisiaj miałem to ogarnąć. odpalam yyy wtedy apkę, to było chyba Trading 212 coś takiego. Yyy odpaliłem tą apkę yyy i yyy kupiłem właśnie akcję yyy tej firmy. No i pamiętam, że wtedy tylko zobaczyłem, bo to był jakiś penny penny stock typowy. No i zobaczyłem, że właśnie z 2000 robi mi się tam chyba 5, 6, 7, 8, coś takiego. W każdym bądź razie i aż mi po prostu wiecie, aż mi, aż mi gdzieś serce się zatrzymało, aż mi dosłownie się y się rzygać zachciało, bo to nie było na przeciągu kilku dni, tak jak wcześniej, nie, to było w przeciągu kilku chwil, więc ja po prostu wiecie, kuźwa, no to to the moon, no to lecimy, nie? No to to po prostu miazga, nie? Yyy, no i tak yyy ostatecznie to to gdzieś tam tompło, bo to był po prostu jakiś jakiś yy nie nie chcę tego nazwać skamem, ale to była jakaś sytuacja właśnie typowego wystrzału i nagle yyy powrocik, mówiąc w skrócie, więc ktoś tam ktoś tam po prostu torby puścił. Yyy, no i to była dla mnie pierwsza taka sytuacja, która pokazała mi, ja wtedy zamknąłem to ze stratą i to była pierwsza sytuacja, która pokazała mi, że jeśli ja bez planu y tylko czekajcie, żebym was nie skłamał, ja chyba nawet więcej pieniędzy wtedy, tak, to chyba nawet nie było 2000, to chyba nawet było 6000, to było coś takiego, że ja stwierdziłem, że że to będzie taki strzał, że to musi po prostu polecieć to the moon. Tak, tak, tak. To było więcej w ogóle pieniędzy, bo dzisiaj pamiętam, że ja to zamknąłem ze stratą właśnie chyba 2000. Co jakby w skali całości tego, co tam gdzieś mi się udało, to i tak nie było jakoś tam wiecie jakaś, jakaś jakakolwiek powiedzmy tragedia. Ale dla mnie to była tragedia wtedy w tym zakresie, że po raz pierwszy zobaczyłem jak szybko można również te pieniądze stracić bez planu, nie? fajnie się rozgrywało w momencie, kiedy były short squeeziki i i to wszystko było na przestrzeni dłuższego okresu czasu i to trwało i można było spokojnie sobie wyjść, a zupełnie co innego jak to są właśnie takie sytuacje, nie? I to wtedy pamiętam usunąłem w ogóle aplikację, stwierdziłem, że Boże święty, kompletnie się do tego nie nadaje, to kompletnie nie jest dla mnie. yyy odchodzę od stołu, jakby odchodzę od tego, bo to to nie ma sensu, no nie? Więc tak to tak to wtedy pamiętam wyglądało i to była to był pierwszy kubeł zimnej wody dla mnie, po którym właśnie zrozumiałem jak ważnym jest i tak rozpoczęła się w ogóle moja przygoda później z handlem krótkoterminowym, w którym no kręciłem się tak naprawdę właśnie głównie szukając strategii, szukając sensu w czymś, co da mi powtarzalność, bo to było dla mnie mega mega istotne. Dobra, możemy przejść do następnego pytania. Następna seria pytań od Hebelka. Y, po pierwsze, jaką szkołę skończyłeś i czy uważasz, że była ci ona potrzebna? Po pierwsze, no to w sumie nie skończyłem szkoły żadnej wyższej, czyli studiów. Byłem na byłem w tym przypadku na studiach, ale porzuciłem je i tutaj nawet kierunku nie będę mówił, bo to był przeze mnie randomowy wybrany kierunek tylko po to, żeby na jakiekolwiek studia pójść. Ja raczej od razu ciągnęło mnie do robienia rzeczy, ponieważ bardzo szybko tak naprawdę zacząłem właśnie już pracować w technikum, bo bo byłem na byłem w technikum właśnie, w którym już wtedy miałem grafikę, już miałem po części informatykę, więc już wtedy zaczęło mnie dużo bardziej ciągnąć do wykonywania jakiejś pracy. Nie chciałem za bardzo też tracić czasu, szczególnie, że już miałem umiejętności wcześniej z YouTubea jako po prostu za dzieciaka, kiedy te filmiki tworzyłem, kiedy w ogóle tworzyłem tworzyłem również jakieś miniaturki i tak dalej. Więc to już wtedy dla mnie było jasne, że to jest mniej więcej gdzieś ta dział w ogóle IT to jest coś, co ja chcę robić. Więc czy uważam, że była mi potrzebna? Absolutnie nie. Czy uważam, że każdy w ten sposób będzie w stanie coś zrobić? również absolutnie nie. Uwierzcie mi, że to jest i tu nie chodzi o to, że że ja teraz chcę sobie posłodzić jaki ja jestem wyjątkowy. Nie tylko patrząc z perspektywy czasu, ja to robiłem bez planu, dlatego że to lubiłem robić i poświęcałem setki godzin po prostu na to, żeby pewnych rzeczy uczyć się z internetu. E, bardzo często trafiając na coś nie do końca sensownego i lecąc dalej. Yyy, więc yyy to nie jest schemat dla każdego i znam bardzo dużą ilość osób, która się od tego odbija. Yyy, bo to nie jest coś, co ktoś lubi. Taka nauka samodzielna to nie jest coś, co każdy lubi. Oczywiście nie każde studia też yyy zapewnią wam to, że ta nauka będzie na najwyższym poziomie. Jasna sprawa. Natomiast również jasnym jest to, że nie dla każdego będzie właśnie brak na przykład takiego wyższego, wyższego wykształcenia. Okej. No dla mnie ten status yyy bycia nie wiem magistrem albo posiadania licencjatu nigdy nie był jakimś wyznacznikiem szczególnym. Ja po prostu nie bałem się pracy, pracowałem, robiłem to co lubię i tyle. Yyy, no i no i dosłownie dosłownie tyle. Więc mi nie uważam, że to było w jakikolwiek sposób potrzebne. Natomiast definitywnie uważam, że nie jest to rzecz, która jest trywialna i którą warto traktować mimo wszystko byle jak. Bo na przykład w kontekście IT y no to wiecie, dzisiaj i tak jest różnie z pracą w tym zakresie, ale jeszcze niedawno, no to studia były po pierwsze pod kątem praktyk. Tak naprawdę mało osób w ogóle o tym mówiło, że to te praktyki, y, w których udawało wam się już w jakiejś firmie po prostu się załapać, wejść do jej gdzieś tam środowiska, pozwalały wam później bardzo szybko uzyskiwać pracę, bardzo często nawet zanim jeszcze skończyliście studia na przykład magisterskie, no nie. Więc to jest coś, o czym się nie tak często mówiło, a raczej myślało się na zasadzie o Jezu, praktyki panie, kto to będzie chciał pracować na studiach. A prawda jest taka, że to bardzo często była właśnie ten to paliwo napędowe, bo ja kiedy szukałem swojej pierwszej pracy na przykład jako UX, no to no to trwało to ponad dobre pół roku i to było naprawdę pół roku dla mnie bardzo ciężkiej pracy, żeby udowodnić komuś, że bez tego papierka jestem coś wart. No ale miałem zaplecze, zaplecze swojej firmy, którą była agencja interaktywna, więc jakby miałem się czym pochwalić, nie? Yyy, tylko byłem ciężko było mnie gdzieś tam często dopasować, nie? Yyy, z tymi zakresami umiejętności, więc sam się musiałem trochę zdecydować tak naprawdę, co ja chcę, y, co ja chcę robić. Jak zaczęła się twoja przygoda z handlem krótkoterminowym, to tu myślę, że jasna sprawa. No na tamto pytanie myślę nieco już totalnie prywatne. Tutaj nie będę gdzieś odpowiadał. Jak wygląda twój przeciętny dzień? No mój przeciętny dzień to jest przeciętny dzień. Myślę, że tutaj w większości osób, które pracują zdalnie, no powiedzmy sobie szczerze, oczywiście dla niektórych zbawienie, dla niektórych koszmar. Ja zawsze mówię, że jeśli ktoś widzi w tym zbawienie, to podkreślam nie dla każdego jest praca zdalna, w której dużo spędzamy czasu samemu, bo to naprawdę potrafi różnie wpłynąć na psychikę. Na mnie też różnie gdzieś tam wpływało, ale ja to dużo bardziej wolę, bo bo dzięki temu sam sobie organizuję swój czas, a dla mnie to jest najważniejsze, bo po prostu gdzieś bycie panem swojego czasu jest dla mnie najistotniejsze. Więc dla mnie bardzo wcześnie się zaczyna dzień, no ze względu również na to, jak jak wygląda temat z moim głównym modelem handlowym, więc tak naprawdę zazwyczaj koło 6:00. No i pobudka i zazwyczaj telefon Trading View i patrzę sobie najpierw na telefonie gdzieś tam co to co to się tam podziało tylko na zasadzie w zakresu AN session range czy są w ogóle dzisiaj jest potencjał na setup czy w ogóle mi się chce tym interesować w dniu dzisiejszym patrząc na to co się dzieje to co zresztą sam mówiłem w mentorshipie na to strategia pozwala i to podejście takie mechaniczne do niektórych zakresów no a później przegląd rynku y zrzucenie zwrócenie uwagi na points of interest w zakresie różnych par walutowych, które rzeczywiście dzisiaj gdzieś tam wpadły mi w oko. Zrzucenie wszystkiego na górny ekran właśnie, który jest tutaj, który wyświetla cztery mi zawsze ekraniki po prostu par walutowych. No i na dolnym ekranie robota po prostu. No i tyle. No i tak to wygląda, moi drodzy. Czyli praca, praca, praca, praca, praca, którą lubię, bo tak jak mówię, ja lubię projektować, lubię i dla was nagrywać. Czy to czasem, czy to właśnie będzie projektowanie danego dnia, czy to nagrywanie, czy to wiecie, no ja potrafię bardzo dobrze swoją pracę zorganizować. Jestem w tym zakresie zajebiście, bym powiedział, zorganizowany. Mam swoje życie w takiej aplikacji, ona się nazywa, już wam dokładnie powiem, to do Eist. yyy no to mam dosłownie na swoim telefonie główny taki widget po prostu z tymi wszystkimi, z tą całą listą. No niestety nie mogę wam pokazać, bo tu jest trochę sporo prywatnych yyy takich informacji na zasadzie wiecie, na które mam yyy NDA, więc yyy więc w tym zakresie po prostu dla mnie no wszystko sprowadza się właśnie do tej organizacji. No i no i zazwyczaj jest to praca, wyjście z psem, zabawa z psem. No moi drodzy, no życie no no nie opowiem wam o Lambo, nie wiem, o kręceniu bączków bmką i lataniu po wyspach Kanaryjskim, bo Kanaryjskich, bo bo takiego życia nie prowadzę. No po prostu tak to u mnie nie wygląda. Raczej staram się maksymalizować gdzieś tą swoją przyszłość i tą swoją bezpieczną przyszłość. W ten sposób staram się inwestować jak najwięcej w tym zakresie właśnie również w spokojne rzeczy w w ramach po prostu inwestycji długoterminowych, o których też kiedyś kiedyś opowiem, bo nie jest to też takie oczywiste, bo mimo, że jest to spokojne, to to bardzo rzadko się o tym mówi, ale to zostawię tutaj taki promyczek również dla was, żeby gdzieś tam może tą ciekawość ciekawość się tam tliła, no musicie mi wybaczyć, więc więc tak to wygląda. No a później, no to jak najwięcej czasu spędzanie, tak jak wspominałem, z rodziną, z żoną, z ukochaną, no tak naprawdę z z psem, no to jest coś, co jest dla mnie po prostu bezcenne. No moglibyście postawić pewnie tak jak większość ludzi lubi się chwalić tym bardzo wystawnym życiem. Moglibyście pokazać mi najbardziej wystawne życie. Ja zawsze wybiorę spędzanie czasu z ludźmi, którzy mają dla mnie po prostu znaczenie, bo bo to i tak to są rzeczy, których nie ma w nieograniczonej ilości, nie? Jakieś zajebiste fury, zajebiste rzeczy, jeszcze większe pieniądze tego będzie to, to to zawsze tam jest, bo te wszystkie rzeczy, one sobie będą leżeć, będą produkowane i super sprawa. Natomiast to to nie jest kwintesencja moim zdaniem tego, co ja lubię najbardziej robić. Oczywiście, żebyście nie zrozumieli mnie źle, o czym powtarzałem wielokrotnie, pieniądze są zajebiście istotne i są szalenie istotne i bez nich w ogóle to jest to podważanie istoty pieniądza jest po prostu głupotą i tyle. To jest jak podważanie istoty przetrwania na świecie, która jest fundamentem praktycznie naszej rzeczywistości. Natomiast natomiast szczęście jest dużo bardziej skomplikowane w tym zakresie. szczególnie jak gdzieś dorastamy, tarżjemy się, powiedział 26latek, wiadomo, beka. y natomiast y natomiast gdzieś w tym zakresie po prostu jak pewne przejścia już mieliśmy w życiu, doświadczyliśmy pewnych sytuacji y które no powiedzmy sobie szczerze nie są aż tak m łatwo opisywalne materialnie i są mogą być też bardzo na przykład przykre, no to zaczynamy sobie uświadamiać jak właśnie taki czas spędzony z ludźmi i tak dalej to jest których kochamy. No to to jest coś co jest to to jest bezcenne po prostu, nie? To jest ten spokój, to wszystko. No mógłbym opowiadać pewnie godzinami. Ktoś kto rozumie, rozumie, ktoś kto nie rozumie będzie się teraz śmiał i pewnie pójdzie, wiecie. No te dwie rzeczy się nie wykluczają. Można korzystać z życia, mieć kupę kasy, korzystać z życia, fajne rzeczy, ale można też w tym wszystkim zachowywać umiar, bo bo bardzo łatwo jest przesadzić. I ja zawsze staram się po prostu zachowywać ten umiar, żeby kiedyś nie napluć sobie w brodę, że zamiast wziąć pewnych pieniędzy i zainwestować w przyszłość, zainwestować w majątek na przykład, wiecie, pokoleniowy, to to po prostu byłem bardzo na przykład rozrzutny. A ja też mam coś takiego, że ja bardzo szybko żałuję na przykład jakiś takich takich spontanicznych wydatków na rzeczy, bo bo tylko bo tak, bo chcę się, nie wiem, pokazać, bo coś tam. E, to jest dla mnie po prostu coś, czego później bardzo żałuję i taki jest mój charakter, bo ja od zawsze bardzo mocno lubiłem jakby inwestować, kupować rzeczy z natury wytrzymałe, dobre, a nie tylko takie, które po prostu gdzieś miały jakiś znaczek. Nie, miałem taki okres też w życiu, natomiast, natomiast bardzo szybko się skończył, bo bo to zrozumiałem, że to nie tędy droga. No także to to tyle. Znowu odbiegam od tych pytań. No ale trudno, no to taki będzie styl tego niestety. Hmm. Czy masz jakieś zainteresowania poza tradingiem i UX? No to tak jak wspominałem. No i też wracając do tego przeciętnego dnia, no to też wiadomo, gierkowo, nie? Kiedy kiedy mogę, no to to coś coś się popyka, nie? Yyy i tu też to właśnie myślę, że będzie dobrą odpowiedzią na to pytanie. yyy zdecydowanie yyy czasem też oczywiście jakieś książki i tak dalej, szczególnie filozofia stanowi coś co co czym czym dosyć mocno się interesuje. Dobrze, przejdźmy do następnego pytania i mamy kolejne pytanko, tym razem od Rolk. Yyy, tak, Rolk, Rolk. Ile razy się podnosiłeś po dostaniu w dupę od rynku? Chodzi o początkowy etap. Kiedy zaczynałeś i wchodziłeś z niewiedzą na rynek? Ile razy popełniałeś ten sam błąd? No więcej niż prawdopodobnie jest liczb w matematyce. Nie wiem, tak naprawdę szczerze mówiąc to naprawdę ciężko by mi było powiedzieć. Tego było taką to była tak duża ilość razy, kiedy po prostu się poddawałem, kiedy szedłem w cudzysłowie płakać w kąt, chociaż nie zawsze w cudzysłowie, kiedy po prostu miałem serdecznie dosyć, że ciężko mi powiedzieć. Natomiast zawsze to było na własne życzenie, bo prawda jest taka, że ja po prostu nie rozumiałem jak odpoczywać w procesie nauki. Ja chcę chciałem już wszystko, wszystko na raz po prostu, żeby się dowiedzieć, bo jak nie, to to masakra. I za każdym razem przedobrzałem i to doprowadzi doprowadzało mnie do takich stanów. A najzabawniejsze jest to, że ten okres najczęściej wtedy był właśnie na przykład na demo, kiedy ja, kiedy dopiero szukałem strategii i ktoś powie: "Nie ma emocji wtedy". I to jest główno prawda. Jeśli wam na czymś naprawdę zależy i zaczynacie dopiero się uczyć i chcecie znaleźć w końcu strategię, a jej nie możecie znaleźć, albo znajdujecie i znowu coś nie działa, albo znowu wy coś pieprzycie, to nieważne czy to są pieniądze, czy nie, to jeśli wam na czymś zależy, to to i tak was będzie boleć. I tak dostajecie w dupę. i tak po prostu was to druzgocze. Później jak dochodziły do tego pierwsze mniejsze nawet pieniądze, no to wiadomo, to gdzieś tam też to po części bolało, ale w dalszym ciągu najbardziej bolała nie duma, ale w ogóle takie poczucie tego, że czy ja właśnie nie zmarnowałem, nie wiem, tak dużej ilości swojego życia na coś, co po prostu nie ma sensu. I to jest także w tym początkowym etapie tego było od groma. To to po prostu było więcej. To było dokładnie to, co opowiadałem na początku, nie? Czyli to był dokładnie ten moment, w którym zastanawiałem się później, czy w ogóle to było tego warte, nie? Dzisiaj z perspektywy czasu uważam, że tak, bo to niesamowicie mnie ukształtowało, ale ostatecznie uważam, że wiele z tych rzeczy mógłbym mógłbym wykluczyć i to też staram się jak najbardziej na tym kanale promować. W jaki sposób tworzysz nowe modele? Myślę, że to już poniekąd wyjaśniłem w poprzednim w poprzednim pytaniu. Jak bardzo zmieniło się twoje podejście do rynku na przestrzeni lat? O, diametralnie. Diametralnie. Jakby na początku bardzo często też miałem taką wizję, że wszystko wiecie jest tak, że mamy te dwa filary, handel krótkoterminowy, długoterminowy. Ludzie krzyczą krótkoterminowy bez sensu, gambling, nic się nie da, wyjdziesz na zero albo stracisz. Tak, wszystko stracisz, wiadomo. I cała ta mantra i cudowny handel długoterminowy, który zawsze każdemu zarabia. Wszyscy zarabiają, wszyscy są szczęśliwi i tak dalej. Po czym, po czym dochodzicie nagle zrozumiecie, że i to, i to nie ma między sobą żadnej różnicy. Ludzie tylko po prostu nie uparli się, że dywersyfikacja jest domeną handlu długoterminowego, a nie krótkoterminowego nie może być. A prawda jest taka, że jedyną różnicą jest czas i to jest wszystko. Tylko problem polega na tym, że tutaj czas jest dosyć takim pojęciem, powiedzmy, specyficznym, które w kontekście prawdopodobieństwa one bardziej ono bardziej ma trochę inny wydźwięk w handlu długoterminowym. To znaczy jest taka mantra na przykład, no nie, którą się używa, że a tam panie zainwestuj w S&P, trzymaj ileś tam lat i na ileś procent 90 tam ileś procent na pewno zarobisz. Na przykład może na pewno spotkaliście się z takim z takim tekstem i po części no jest to w pewnym sensie prawda. Zależy to oczywiście też od momentu właśnie wyjścia, bo bo moment wyjścia może być taki, że nawet za te kilka lat jak będzie tąpnięcie, to nagle się okaże, że wyjdziecie na zero. E no może tak się zdarzyć. Wszystko jest w tym zakresie właśnie możliwe. Więc tutaj ostatecznie ja bardziej zawsze mówię o tej dywersyfikacji, że to ta dywersyfikacja jest tutaj kluczem w tym zakresie. Yyy, więc moje postrzeganie rynku zmieniło się na pewno diametralnie w tym zakresie, że nauczyłem się yyy na czym polega tak naprawdę to prawdopodobieństwo w tym yyy yyy prawdopodobieństwo nie wynika bardzo często tylko i wyłącznie y z samego pozoru, na przykład tego, że coś długoterminowo yyy na pewno mi odda, tylko bardziej z takiego również pragmatycznego podejścia na zasadzie jak generalnie długoterminowo pewne rzeczy performują. analogicznie w handlu krótkoterminowym, jak i w długoterminowym, a to po prostu czy skala się tutaj jakby wejść w pozycję wystawień na konkretne zjawiska zmienia, no to to już gdzieś tam to już gdzieś tam dla mnie przestało mieć tak duże znaczenie. Więc dla mnie po prostu wszystko co robię sprowadziłem do takiego dogmatu, że chcę znać przybliżoną przybliżone chociaż prawdopodobieństwo po prostu tego, co się z tym może stać. E to po pierwsze i tak na przykład właśnie w handlu krótkoterminowym, a w długoterminowym nawet jeśli coś się z tym stanie, to co i z czym zostanę, no nie? na przykład takie podejście, które jest jeszcze zajebiście bardziej bezpieczne, bo ja w ogóle w handlu długoterminowym przyjąłem takie przyjąłem takie założenia bardzo y bardzo bezpieczne, nawet do tego stopnia, że że nawet jeśli rynkowa wycena czegoś nie byłaby jakaś mega mega wiecie wzrostowa, to dalej zostaje z czymś dla mnie bardzo, bardzo wartościowym i nie tylko dla mnie, ale ogólnie również wartościowym. Ale tu znowu o tym powiem zresztą kiedyś kiedy indziej. Czy był jakiś moment, w którym miałeś ochotę się poddać i rzucić to w cholerę? No to myślę, że tak jak w pierwszym pytaniu więcej razy niż jestem w stanie zliczyć. Czas wolny. No to to już też odpowiedziałem. I kolejna seria pytanek, tym razem od Guu Guojo. Joo, nie wiem jak to przeczytać, bardzo mi przykro. Ciekawi mnie twoje zdanie na temat orderflow. Generalnie rzecz biorąc, czy ma to jakieś przewagi nad konceptami ICT, czy po prostu sporo osób ma wkrętę i próbuje trejdować w ten sposób, żeby być innym, to jest jak najbardziej w porządku. W sensie generalnie Orderflow i w ogóle sama po prostu mapa bookmapa, Boże, mapa sama po prostu tak zwana księga zleceń, nazwijmy to w ten sposób upraszczając to i możliwość po prostu doglądnięcia tego jakie gdzieś tam zleconka leżą powyżej i poniżej. To jest jak najbardziej w porządku. W sensie w ogóle sam koncept, same koncepty na bazie orderflow to są rzeczy, które naprawdę potrafią bardzo mocno trading rozjaśnić, ale ale co jest bardzo ważne, to nadal nie jest coś, co powoduje, że będziecie nagle mieli 100% win rate. To nadal nie jest złoty gral, bo ponownie żadna duża instytucja nigdy nie da wam zobaczyć swoich zleceń. Ponownie możecie antycypować, że na przykład na bazie tak zwanych iceberg iceberg orders kiedy po jednej na przykład cenie nagle zacznie wpadać po 10 kontraktów, cena odleci, znowu zacznie po tej cenie gdzieś tam wpadać, możecie antycypować, że rzeczywiście za tym stoi jakaś instytucja, ale to znowu będzie okraszone konkretnym prawdopodobieństwem. Więc, więc to są narzędzia, które one potrafią również skomplikować, jeśli dodamy je do obecnego tradingu. Jeśli będziemy bazować tylko na nich, to potrafią być czasami dużo prostsze, uważam i i sam zaczynam się im przyglądać właśnie w kontekście tylko takiej szczypty do do dodania po prostu paliwa rakietowego do swojego market shifta. Natomiast yyy natomiast trzeba pamiętać o tym, że to nie jest żaden złoty gral, że to nadal zasady prawdopodobieństwa obowiązują tak samo w tradingu jak wszędzie indziej. Jaki jest twój ulubiony film? To jest dobre pytanie yyy dlatego, że oczywiście ciężko mi na nie odpowiedzieć, bo ja generalnie jestem y totalnym fanem Nolana. Na pewno też yyy cenię sobie yyy dosyć y odjechanie Tarantino. Y natomiast yyy zdecydowanie będą to będzie to większość w ogóle filmów y Nolana, ale myślę, że Interstellar yyy myślę, że y Openheimer ostatni nie wiem czy ulubiony, ale u mnie to jest po prostu bardzo często gdzieś to tam fluktuuje, ale myślę, że Interstellar jest dla mnie też takim filmem po prostu bardzo, bardzo, bardzo też ważnym i bardzo go lubię. yyy szczególnie też za tą oprawę muzyczną, bo bo dla mnie muzyka też jest strasznie istotna istotna w film filmach. Yyy, ale też bardzo lubię klasykę yyy klasykę gangsterki w postaci na przykład Gatfellas. Yyy to są wszystko też filmy, które naprawdę yyy w ogóle tego typu filmy to są też filmy, które uwielbiam. Więc generalnie rzecz biorąc trudno mi byłoby wskazać coś chyba na ten moment poza właśnie Interstellar jako taki ulubiony. Ale wiecie czy to oznacza, że ja wracam do niego nie wiadomo ile razy? No. No nie. No po prostu jakby tak to pierwsza rzecz, która mi przychodzi przychodzi do głowy. Ogólnie oglądam po prostu bardzo, bardzo dużo. Nawet z ciekawości zresztą mógłbym wam powiedzieć. Ostatnio oglądałem, swoją drogą ten materiał wyjdzie, nie wiem pewnie 10 godzin już będzie miał, znając życie. Ostatnio oglądałem Frankensteina i również oceniłem go bardzo, bardzo wysoko. Przede wszystkim dlatego, że w końcu dobry jakiś fajny got wyszedł, wiecie, a nie, a nie Wedesday, kó, do której też nic nie mam, ale no wiecie, po prostu chodzi o to, że to brakowało mi takiego filmu. Dune też na na pewno bardzo uwielbiam i też wysoko ją bardzo oceniłem. Tutaj teraz patrzę na swoją listę y filmów, więc Diuna też na pewno była przeze mnie bardzo wysoko oceniana. Dużo też klasyków, jakiś starszych kryminałów, nawet jak zresztą siedem seven jest jakby też jak najbardziej spoko. Czy skazani na Showeng też miałem oczywiście, ale to takie wiecie klasyki, czy choćby pierwszy sezon True Detective w ogóle z Matthew Magonake, który jest moim ulubionym aktorem. Yyy, no to to jest rzecz, no mógłbym tu siedzieć pewnie i wymieniać rodzinę soprano z seriali. Trochę tego się naoglądałem i to są naprawdę rzeczy, które bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo lubię. Yyy, masz jakieś miejsca, które w niedalekiej przyszłości chciałbyś odwiedzić? No jest tego naprawdę bardzo dużo, bo ja dużo nie podróżowałem, więc myślę, że tu bym też mógł siedzieć bez końca. Na pewno y Skandynawia na pewno na pewno jeszcze bardziej gdzieś tam zagłębić się w południe Europy. No jest tego odgroma, więc tu nie mam nic specjalnego w tym zakresie. Czy według ciebie dążenie do pracy jako trader quantev analyst, a najlepszy a w najlepszej sytuacji może praca w jakichś hgechfundach ma sens, czy jest to tylko droga, która brzmi fajnie, a jest zupełnie inna? Może masz jakieś doświadczenia albo kogoś znasz? Chętnie usłyszałbym trochę o realiach takiej pracy. Jak najbardziej znam ludzi, bo pracuję w zresztą tak jak wspominałem przy projektowaniu tego typu apek, więc też znam ludzi generalnie z tego środowiska. Natomiast powiem ci w ten sposób, to jest owiane bardzo dużym pytaniem o wykształcenie również w tym zakresie. To znaczy bardzo często jest tak, że w takich renomowanych miejscach, no to tu mówimy o niestety dosyć dużym już poziomowaniu ludzi na konkretne stanowiska na bazie ich nie tylko wykształcenia, ale w zasadzie samej renomy uczelni, z której pochodzą. i ona im ona większa, im więcej jakiś po prostu certyfikatów, języków i tak dalej, tym bardzo często potrafi być to dużo, dużo no bardziej po prostu niezależnie gdzieś tam często od umiejętności, co jest przykre, ale plusowane. Natomiast jeśli jeśli mówimy tutaj o takich klasycznych po prostu analitycznych stanowiskach, jakby żeby była jasność, jeśli chodzi o typowo już quant def, no to pytanie co dokładnie masz na myśli, jeśli masz na myśli typowo już praca w zakresie tego, żeby rzeczywiście już programować jakieś strategie typowo inwestycyjne z długoterminową przewagą, no to tutaj umiejętności, skill, ale raczej też w kombinacji z bardzo renomowanymi uczelniami. I i to definitywnie i naprawdę taka zajawka, która nie pozostawia wątpliwości, nie? I praktyki. No to najczęściej już tam te osoby nie przychodzą z ulicy. Pewnie kiedyś się to tam zdarzało, ale to trzeba, to musisz mieć jakby z tyłu głowy, że to jest y no tak to wygląda po prostu, no nie. Więc, więc to są realia, które jak nie ma się na start już bardzo dużego, nie chcę powiedzieć budżetu, ale zakresu znajomości, to bardzo często może być to droga przez mękę i te same umiejętności jako deweloper mógłbyś dużo szybciej spieniężać i bezpieczniej, spokojniej, mniej ryzykownie. czy w ogóle się to uda w jakieś po prostu zwykłej pracy jako programista, zwykłej, niezwykłej, ale wyspecjalizowany w danym zakresie programista, bo to też jest bardzo ważne, że dzisiaj specjaliści na rynku pracy są to to jest doceniane. Sam wiem po sobie, bo sam jestem specjalistą w zakresie UX, jeśli chodzi o właśnie fintech i po prostu no tabelki finansowe, pojęcia finansowe czy czy po prostu konkretne produkty finansowe, zarządzanie nim nimi czy nawet księgowe gdzieś tam zakresy nie są mi obce i przez to dużo łatwiej jest też mi się na rynku obecnie odnaleźć, bo no taka jest prawda. Specjalizacja dzisiaj jest kluczem do sukcesu. Tak przynajmniej ja uważam. Oczywiście ktoś może mieć inne zdanie. Więc to tyle jeśli chodzi o to pytanko, a właściwie serię pytań. Moi drodzy to będzie na tyle w dzisiejszym materiale. Wiem, że tych pytań było znacznie więcej i naprawdę spokojnie jeszcze tych materiałów będzie. Natomiast też nie chcę tworzyć z tego naprawdę już telenoweli, a nie materiału na YouTube. Także bardzo serdecznie dziękuję wam za oglądanie. Ja idę trochę nawilżyć już gardło i dać mu odpocząć, bo naprawdę aż już plecy po prostu czuję. Także bardzo serdecznie dziękuję. Dajcie znać, co myślicie, jak wam się oglądało, czy ktoś z was naprawdę dotarł do końca. Jeśli tak, to to serio nie da znać w komentarzu. Będzie mi mega miło. Nawet jak już zobaczycie taki komentarz, to im więcej takich komentarzy zobaczę, tym bardziej miło mi będzie i w ogóle będziecie mogli sobie później przypisać fakt tego, że pewnie będę siedział i będzie mi się Japa cieszyła. Także bardzo serdecznie wam dziękuję za uwagę i zapraszam do dalszych materiałów. Bądźcie bezpieczni. Cześć. Brej. Yeah.

Przewijanie do góry