Czy warto teraz inwestować w złoto? Analiza rekordowych cen
W tym materiale wideo autor omawia obecną sytuację na rynku złota, które osiągnęło rekordowe poziomy cenowe – ponad 4250 dolarów za uncję. W Polsce cena uncji złota przekroczyła 15 000 zł, a fizyczne sztabki kosztują jeszcze więcej ze względu na długie terminy dostaw.
Główne tematy omówione w filmie:
Obecna sytuacja rynkowa:
- Analiza wzrostu cen złota (44% w złotych, ponad 55% w dolarach rocznie)
- Porównanie z historyczną średnią wzrostu (około 8-10% rocznie)
- Gigantyczne kolejki w punktach skupu złota w Polsce i na świecie
Czynniki wpływające na wzrost:
- Konflikt Rosja-Ukraina i napięcia na Bliskim Wschodzie
- Wojna handlowa USA-Chiny i nieprzewidywalna polityka celna
- Masowe skupowanie złota przez banki centralne
- Możliwe powstanie waluty BRICS opartej na złocie
Perspektywa historyczna:
- Przypomnienie sytuacji z lat 2010-2011, kiedy złoto osiągnęło poprzedni szczyt
- Analiza: inwestorzy z tamtego okresu czekali 9-13 lat na odzyskanie wartości
- Znaczenie inflacji i realnej siły nabywczej
Złoto jako inwestycja długoterminowa:
- Rola złota w budowaniu zabezpieczenia emerytalnego
- Polska na 12. miejscu na świecie pod względem rezerw złota (522 tony)
- NBP jako największy kupujący złota na świecie
Kluczowe wnioski: Autor przestrzega przed syndromem FOMO (Fear of Missing Out) i kupowaniem na szczycie rynku. Analizuje prognozy analityków (Goldman Sachs, HSBC) przewidujących wzrost do 5000 USD, ale wskazuje na ryzyko długoletniego oczekiwania na zwrot z inwestycji przy zakupie na historycznych maksimach.
Dla kogo ten materiał? Film jest szczególnie przydatny dla osób zastanawiających się nad pierwszą inwestycją w złoto oraz tych, którzy chcą zrozumieć mechanizmy rynku metali szachetnych i uniknąć typowych błędów inwestycyjnych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam wszystkich z tej strony Filonieczny. W dzisiejszym filmie pomówimy troszeczkę o złocie. Dostałem ostatnio bardzo dużo pytań od was o to, dlaczego złoto rośnie, czy jeszcze będzie rosło, czy jeszcze warto w nie inwestować. No i także myślę, że tutaj próbujecie popełnić kilka niefajnych błędów. Także dzisiaj pomówimy o tym, co dzieje się na złocie. Ale standardowo, zanim zaczniemy to proszę pamiętajcie, że wszystko co usłyszycie w tym filmie to jest tylko i wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest to porada inwestycyjna. Jeżeli jesteście nowi na moim kanale, zaczynacie przygodę z kryptowalutami i chcecie kupić swoje pierwsze kryptowaluty, to pod filmem kliknijcie w nazwę mojego kanału YouTube. Po przeniesieniu na stronę profilową mojego kanału YouTube w prawym górnym rogu znajdziecie linki do giełd, które polecam i z których sam korzystam. Dodatkowo pod filmami w miejscu na opis po kliknięciu w showmore znajdziecie linki do zapisu na mój newsletter oraz najbliższe webinary, na których będę omawiać obecną sytuację na rynku. Zapraszam was również do śledzenia mnie na Twitterze oraz Instagramie, gdzie często wrzucam różne aktualizacje, gdy nie mam czasu na nagrywanie. A więc zaczynamy. Obecnie cena złota w amerykańskich dolarach wynosi 4251 za uncję. To jest oczywiście wykres 20letni. Gdy sobie odpalimy chociażby wykres jednotygodniowy, widzimy, że złoto przed weekendem odnotowało lekkie odreagowanie. Niemniej pikiem ceny złota był poziom mniej więcej 4370 $ar za uncję. W Polsce za jedną uncję złota oficjalnie musimy zapłacić w tej chwili 15462 zł. Natomiast jest to taka cena, powiedzmy, oficjalna. Jeżeli chodzi o fizyczne złoto, to kosztuje ono znacznie więcej. Zresztą patrząc już na pierwsze lepsze strony, jakie wyskoczą nam w Googleu, chociażby tutaj mamy menu skarbową. Jeżeli chcielibyśmy taką sztabkę złota dostać w ciągu 24 godzin, no to cena wynosi już 1594. Na innej stronie widzimy, że sztabki są już po 15800 i chociażby klikając na taką sztabkę to też warto zauważyć, że ta cena jest przy dostępności po 28 dniach roboczych. Czyli najpierw płacimy, potem czekamy ponad miesiąc i dopiero możemy mieć cenę o kilkaset złotych wyższą i tak niż ta oficjalna. Gdybyśmy chcieli złoto dostać od razu, no to kosztuje ono znacznie więcej. Monety uncjowe dobijają już do 16000 zł. także czym innym jest cena oficjalna, czym innym jest cena fizycznego złota, zwłaszcza jeżeli chcemy je dostać od razu. No i też warto zauważyć, że ta obecna cena jest przy stosunkowo niskim dolarze, więc ten wzrost złota w amerykańskim dolarze no został ograniczony u nas w Polsce. Procentowy oczywiście zwrot z inwestycji, tylko właśnie za sprawą taniego dolara. Złoto w Polsce tylko i wyłącznie w ciągu jednego roku podrożało aż o 44%. Licząc natomiast w amerykańskim dolarze ten wzrost wynosi ponad 55%. Ten wzrost jest jak najbardziej imponujący, zwłaszcza, że złoto na przestrzeni dziesiątek lat przyzwyczaiło nas, że średnio rośnie tak około 81% w skali roku. Oczywiście no mówimy tutaj o średniej na przestrzeni wielu lat, gdyż no potrafimy też mieć lata, w których złoto tylko i wyłącznie spada, natomiast po czasie nadrabia. No i tak jak powiedziałem, ta średnia wynosi około 10%. No więc wzrost czterokrotnie większy czy pięciokrotnie większy, a nawet sześciokrotnie większy jest czymś niezwykłym. Nic zatem dziwnego, że pojawiają się na masową skalę artykuły mówiące o gorączce złota, o tym, że ludzie masowo to złoto kupują i tutaj chociażby artykuł ze strony bitcoin.pl. Godzinne kolejki po złoto. Dlaczego świat oszalał na punkcie Kruszcu? bankier.pl pl z kolei opisuje kolejki po złoto, które mamy także w Polsce. Ceny metali szlachetnych rosną do nieba. Każdego dnia w mediach społecznościowych, w radio, w telewizji możemy przeczytać o rekordowych cenach złota, co oczywiście powoduje, że coraz więcej ludzi chcą to złoto kupić, a tym samym dostają od was coraz więcej pytań właśnie w stylu czy jeszcze warto. Jeżeli interesuje was pełna wiedza na temat inwestowania w złoto, to mniej więcej 7 lat temu nagrałem dla was takie filmy: Jak inwestować w złoto, część pierwsza, oraz jak inwestować w złoto, część druga. Część pierwsza to jest taka teoria, teoria, w której omawiam czym jest złoto, dlaczego jest wartościowe, jak powstało. Generalnie jest to teoria. Część druga, jak to się mówi, jest to już typowe mięso, czyli jak kupować, co kupować, jaką gramaturę, na co zwracać uwagę, jak unikać wszelkiego rodzaju oszustw. Te filmy nagrywałem dla was, kiedy faktycznie było warto. Wtedy mało kto tym złotem się interesował. Zresztą podczas nagrywania tego filmu złoto kosztowało 1249 $ar za uncję, a film ten został nagrany 28 czerwca 2018 roku. Gdybyśmy mieli to przenieść na wykres ceny złota, to było to dokładnie tutaj na samym dołku złota. No i właśnie od tych poziomów, poziomów około 1100 1200 do$arów za uncję złoto zaczęło rosnąć. No i od tego poziomu urosło już blisko czterokrotnie. To wtedy było warto kupować złoto. Złoto kupuje się oczywiście najlepiej na wieczne niesprzedanie jako emerytura, jako zabezpieczenie na nasze stare lata, gdyż musicie wiedzieć, że nie będziemy mieli emerytur, które wystarczą na cały miesiąc życia. O tym powstał niedawno ostatni wywiad ze mną. Możecie zresztą wpisać fil konieczny ZUS albo emerytury i pewnie go znajdziecie tam. Omawiam ten temat nieco szerzej. Omawiam temat dzietności, demografii, tego jak działa system emerytalny i dokładnie tłumaczę dlaczego nie będziemy mieli emerytur, które wystarczą nam na miesiąc życia. Do tego oficjalnie już się przyznają rządy. Nawet nasz polski rząd powiedział, że osoby, które dzisiaj mają 30, 40 lat, które dostaną emeryturę za 20 parę, 30 parę lat, oczywiście o ile nie podniesiemy wieku emerytalnego, te osoby będą miały emeryturę, której zastępowalność, to się tak pięknie nazywa, będzie wynosiła mniej więcej 20-30%. Co to oznacza? A no to, że mniej więcej taka emerytura wystarczy na tydzień. Nawet nie mogę powiedzieć, że dwa tygodnie życia. Niecałe dwa tygodnie życia. I to właśnie między innymi dlatego, moim zdaniem, co ja oczywiście zresztą czynię, warto jest pomyśleć o złocie w długim terminie jako właśnie emerytura, gdyż złoto na przestrzeni setek tysięcy lat potrafiło zachować siłę nabywczą pieniądza. Co to oznacza? A no to, że jeżeli zakupimy złoto o wartości jednego miesiąca naszego życia, to za 10, 20, 30 lat, niezależnie od tego, jaka będzie inflacja, ile będzie wart pieniądz, gdy sprzedamy to złoto, powinniśmy być w stanie przeżyć także jeden miesiąc. Nie chcę za bardzo poruszać tego tematu ponownie, gdyż omówiłem to w tych dwóch filmach, o których wspomniałem. Jeżeli jesteście zainteresowani i chcecie znać podłoże w ogóle inwestowania w złoto, to po prostu obejrzyjcie te dwa filmy. Chwila przerwy, ważna informacja. Cześć, z tej strony Filonieczny. Chciałbym was zaprosić na najbliższą i jedyną w sumie w tym roku konferencję, która odbędzie się 4 listopada. Konferencja, na której pomówimy o obecnej sytuacji na rynku, ale co najważniejsze, już będziemy najprawdopodobniej wiedzieli, co z cyklicznością Bitcoina. Czy mamy zachowaną cykliczność Bitcoina, czy też nie. Być może już będziemy od miesiąca w BESIE. No jest to dosyć ważne. Jest to dosyć ważna konferencja, dlatego że no potencjalnie będzie ona nam ustawiała strategię na najbliższy rok, jeżeli to beza, lub na najbliższe miesiące, jeżeli okaże się, że mamy dalsze wzrosty i ta cykliczność została zaburzona. Nie planuję także kolejnych w tym roku, także myślę, że warto jak na niej będziecie. Będzie bardzo dużo wartości. Link do zapisu znajduje się poniżej. Wracając do tematu, no to właśnie teraz. Teraz, kiedy złoto poszybowało w kosmos, nagle ludzie się obudzili, nagle stoją w kolejkach po złoto i nagle pytają czy jeszcze warto. Wpisałem o tym trochę wczoraj na Xie. Napisałem dokładnie, że jeżeli w cudzysłowie ulica stoi na ulicy w trzygodzinnej kolejce, by kupić złoto, to ulica nie może zarobić. Statystycznie właśnie takie momenty jak ten nie były dobre na to, by kupować złoto, ani żadno inne aktywo, yyy, po które rzuca się ulica. Jeżeli o jakiejkolwiek inwestycji, zapamiętajcie tę zasadę, jeżeli o jakiejkolwiek inwestycji mówi radio, telewizja, taksówkarz czy pani Basia w warzywniaku, to zazwyczaj jest już za późno. Takie osoby, które są na końcu, które stoją w kolejkach, które wchodzą na FOMO, czyli Fear of Missing out, bo widzą, że pociąg im odjeżdża, zazwyczaj są dawcami kapitału i tak zwanym exit liquidity dla osób, które kupowały znacznie taniej. Czy to oznacza, że złoto nie może urosnąć więcej? Oczywiście, że może. I tutaj chociażby możemy znaleźć różnego rodzaju analizy, które wskazują, że złoto nawet może kosztować 5 6000 doarów za uncję w roku 2027. Goldman także twierdzi, że złoto leci do poziomu 5000 doarów za uncję. Na Trading View możemy znaleźć cały artykuł opisujący analizę analityków z Goldmana, którzy twierdzą, że 5000 doarów za uncję jak najbardziej jest realne. Link do tej analizy oczywiście zostawię wam pod tym filmem w miejscu na opis. Takich analiz możemy znaleźć mnóstwo i tutaj na Reutersie chociażby mamy analityków z banku HSBC, którzy także twierdzą, że nawet i rok wcześniej w 26 5000 doarów za uncję jak najbardziej jest realne. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na świecie, złoto faktycznie ma podstawy ku temu, by dalej rosnąć. Jesteśmy w sytuacji, w której S&P, tradycyjna giełda, bardzo mocno rośnie, osiąga bardzo wysokie poziomy i istnieje taka narracja, która zakłada, że część z tych zysków, inwestorzy, którzy inwestowali już od ładnego czasu na S&P, przerzucają w złoto, by je po prostu zabezpieczyć i by mieć gdzieś w dłuższej perspektywie kolejne zyski, gdy to złoto było niedowartościowane. W mojej ocenie jest to taka analiza troszeczkę na siłę, gdyż wydaje mi się, że wielu ludzi chciałoby by faktycznie tak było. Natomiast gdybyśmy spojrzeli sobie na zachowanie tradycyjnej giełdy i złota, no to złoto do tej pory zazwyczaj rosło, kiedy mieliśmy niepewność, kiedy tradycyjna giełda tak dobrze nie rosła. Ale może faktycznie coś w tym jest, gdyż jeżeli zobaczymy sobie na ETFY złota, to one faktycznie kupują. Mamy bardzo duże zakupy, co także może powodować, że to nasze złoto nam rośnie. Większy wpływ jednak na wzrost ten złota może mieć chociażby to, co dzieje się na świecie. Mamy przecież konflikt zbrojny Rosji oraz Ukrainy, który też napawa jakąś niepewnością, czy on się rozwinie, czy się nie rozwinie. Mamy także ogromne ilości wojska na Białorusi przy granicy, które też potencjalnie mogą z drugiej strony zaatakować Ukrainę. No i taka upadająca Ukraina no nie jest dobrą informacją dla Zachodu. Mamy także przecież Izrael, który od dłuższego czasu miesza nam tam powiedzmy na wschodzie, atakuje coraz to kolejne kraje, wysyła coraz to kolejne rakiety. No i też część świata się zastanawia, czy z tego nie wyjdzie coś poważniejszego. No zresztą przecież już mieliśmy pewne zagrożenie trzecim największym konfliktem światowym, kiedy to było spięcie Izraela z Iranem. Kolejna kwestia, no i chyba ta najważniejsza z wymienionych do tej pory, no to jest ścieranie się Chin z Ameryką. Walka o dominację nad światem, a zwłaszcza to, w jaki sposób ona się odbywa. No i tutaj oczywiście mam na myśli wojnę handlową, która w sumie nie wiadomo jak się skończy, zwłaszcza gdy u sterów w Stanach Zjednoczonych jest Donald Trump. Ciężko jest przewidzieć, co wymyśli on jutro, za tydzień czy za miesiąc. Potrafi on zmieniać zdanie trzykrotnie na jeden temat w ciągu kilku dni i jednego dnia są cła, drugiego dnia nie ma, trzeciego znowu są i firmy na całym świecie muszą wydawać kosmiczne, kosmiczne pieniądze, żeby się do tego dostosowywać. To nie jest tak, że Trump nakłada cła i nic się nie dzieje. Firmy muszą szukać nowych rynków zbytu, obchodzić to, pisać nowe generalnie prawa gdzieś ich firmowe, wewnętrzne pod to zmieniać całkowicie logistykę i nagle po wszystkim tydzień później Trump mówi: "Nie, jednak się rozmyśliłem, nie będzie". i w drugą ma firmy wydają pieniądze zamiast na rozwój, zamiast na marketing, no to żeby gdzieś tutaj być znowu na bieżąco, po czym Trump mówi: "Nie, jednak w drugą stronę lecimy". Więc ta niepewność tak naprawdę ta głównie ta niepewność powoduje, że ludzie mogą chcieć także uciekać do pewniejszych inwestycji. No a takiem jest chociażby złoto. Jeszcze jeżeli jesteśmy przy samym temacie wojny handlowej i ceł, które nakładają na siebie kraje, to osobną kwestią jest niepewność, czyli to co będzie, a osobną kwestią jest konsekwencja tych wszystkich wprowadzanych ceł, która moim zdaniem nas czeka. Prędzej czy później te cła zostaną przeniesione na firmy, zostaną przeniesione na klientów, a to może oznaczać, że firmy będą zarabiały znacznie mniej, co może też oznaczać znacznie mniejsze wyceny na tradycyjnej giełdzie. A takie potencjalne tąpnięcie tradycyjnej giełdy znowu może pchać ludzi do złota i być może część mądrych inwestorów, którzy to przewidują, już zawczasu chce opuszczać rosnącą tradycyjną giełdę, żeby nie wychodzili jak już będą spadki. Do tego wszystkiego dochodzi osobna wojna. Wojna wschodu z zachodem. I mówiąc tutaj wschód, mam na myśli państwa briksowskie i te dookoła bricksa. Powstają takie nawet teorie, teorie mówiące, że będziemy mieli osobną giełdę bricksowską, że będziemy mieli osobną wycenę złota. A nawet istnieje taka teoria, która mówi, że państwa briksowskie masowo skupują złoto po to, aby walczyć z amerykańskim dolarem, żeby nawet zniszczyć amerykańskiego dolara i by stworzyć nową walutę briksowską, która uwaga będzie oparta na złocie. Czy tak będzie, czy nie, tego oczywiście nie wiemy. No z drugiej strony można byłoby dać kontrargument, że nie po to świat odchodził od parytetu złota i nie po to tworzył pieniądz fiducjarny oparty na tylko i wyłącznie zaufaniu, który się cały czas szmaci, by wracać do złota. No oczywiście pięknie to brzmi, gdybyśmy mieli taki pieniądz oparty na złocie, który by trzymał siłę nabywczą pieniądza w długim okresie. Natomiast no nie po to kraje odchodziły od właśnie parytetu złota. Taki pieniądz fiducjarny powoduje, że rządzący mogą drukować pieniądze do woli, mogą tworzyć pieniądze z powietrza i zupełnie inaczej mogą funkcjonować niż funkcjonowali przy pieniądzu, który musiał mieć pokrycie w złocie. Więc to jest w konflikcie interesów polityków taki pieniądz. Fajnie by było, gdyby coś takiego powstało. Oczywiście byłoby to uczciwsze dla ludzi, gdyż no trzymanie gotówki w dłuższej perspektywie no jest tak naprawdę stratne dla ludzi. Mamy coś takiego jak inflacja, czyli ukryty podatek, który no wpycha ludzi w dłuższej perspektywie w ubóstwo. Jeżeli nic nie robimy z pieniędzmi, trzymamy tylko pieniądze w skarpecie, no to tracimy właśnie na sile nabywczej, na przestrzeni lat przez inflację, a dokładniej przez to, że pieniądz nie ma pokrycia właśnie chociażby w złocie i jest pieniądzem fiducjarnym. Wracając do tematu, tak czy siak, czy ten pieniądz będzie, czy nie, i tak widzimy, że kraje masowo skupują złoto. Złoto skupuje także Polska. W sumie powiedzenie, że Polska skupuje złoto jest lekkim niedowiedzeniem, gdyż Polska skupuje najwięcej złota spośród wszystkich państw na świecie. No i tutaj okazało się, że prezes NBP, który od dłuższego czasu kupował ogromne ilości złota, przyczynił się do tego, że nasz kraj w teorii jest nieco bogatszy, a przynajmniej te nasze rezerwy są warte o wiele, wiele więcej i Polska na tym zarobiła. No i tutaj chociażby możemy przeczytać artykuł z money.pl. Rekordowe ceny złota. NBP zarobił fortunę. Tutaj był bardzo, ale to bardzo dobry ruch ze strony pana Glapińskiego, by złoto kupować. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to chciałbym takie pytanie zadać. Gdzie to złoto leży? Czy ono leży u nas w Polsce czy być może leży w innym kraju? I ten inny kraj tym złotem zarządza. Dlaczego o to pytam? No pytam o to chociażby na podstawie tego, co już miało miejsce w historii, a mianowicie no kradzieży złota, jaką dokonała Wielka Brytania po II wojnie światowej. Wielka Brytania ukradła, można powiedzieć, Polakom złoto. O tym też mówiłem w dwóch filmach, które wymieniłem na początku. dzisiejszego nagrania. Tutaj z góry też chcę zaznaczyć, że oczywiście Wielka Brytania twierdzi, że to nie była kradzież, tylko to było zabranie nam pieniędzy za to, że ich broniliśmy i za II wojnę światową, ale fajnie by było, jakby to złoto leżało jednak w Polsce, a nie gdzieś za granicą. Jeżeli chodzi o te nasze rezerwy złota, to jakiś czas temu NBP pochwaliło się tym, że mamy już 509 ton złota. I tutaj na dole zjeżdżając sobie w tym artykule możemy zobaczyć jak te zakupy rosły na przestrzeni lat. Jeszcze w 2016 mieliśmy tylko 100 ton złota, więc tak naprawdę no w niecałą dekadę ilość złota w rezerwach Polski zwiększyła się pięciokrotnie i te zakupy faktycznie cały czas rosły. A patrząc na najnowsze dane te już z października złota mamy 522 ton. Jak się to ma do państw na świecie, do innych państw na świecie? No okazuje się, że najwięcej złota mają Stany Zjednoczone, 8133 ton. Na drugim miejscu są Niemcy, 3350 ton. No i cóż, zjeżdżając sobie na dół, okazuje się, że Polska jest już na 12 miejscu na świecie. No jest bardzo wysoko, ba, mamy więcej złota niż europejski bank centralny. Oczywiście, no nad nami są takie kraje jak Francja, jak Chiny, jak Szwajcaria, Indie, Turcja, ale jesteśmy nad chociażby Wielką Brytanią, nad Hiszpanią, nad Belgią, jesteśmy nad chociażby Brazylią, jesteśmy nad Katarem. Kurczę, nad Katarem jesteśmy. Więc tak naprawdę no wiele, wiele, wiele państw na świecie ma znacznie, znacznie mniejsze rezerwy złota. Co ciekawe, mimo tych rezerw, które już posiadamy i które w ciągu dekady zwiększyły się pięciokrotnie, prezes NBP zapowiada dalsze zakupy złota. Zresztą patrząc tutaj na banki centralne widzimy, że faktycznie te zakupy złota są największe no od dziesiątek tak naprawdę lat. Chwila przerwy, ważna informacja. Cześć, z tej strony Filonieczny. Chciałbym was zaprosić na najbliższą i jedyną w sumie w tym roku konferencję, która odbędzie się 4 listopada. Konferencja, na której pomówimy o obecnej sytuacji na rynku, ale co najważniejsze, już będziemy najprawdopodobniej wiedzieli, co z cyklicznością bitcoina. Czy mamy zachowaną cykliczność Bitcoina, czy też nie. Być może już będziemy od miesiąca w besie. No jest to dosyć ważne. Jest to dosyć ważna konferencja, dlatego że no potencjalnie będzie ona nam ustawiała strategię na najbliższy rok, jeżeli to Bessa lub na najbliższe miesiące, jeżeli okaże się, że mamy dalsze wzrosty i ta cykliczność została zaburzona. Nie planuję także kolejnych w tym roku, także myślę, że warto jak na niej będziecie. Będzie bardzo dużo wartości. Link do zapisu znajduje się poniżej. Także podsumowując, potencjalnie upadający dolar. państwa briksowskie chcące go zniszczyć. Być może powstająca nowa waluta oparta o złocie. Konflikt na Bliskim Wschodzie, konflikt u nas, u sąsiadów w Europie, ścieranie się Stanów Zjednoczonych z Chinami, wojna handlowa, być może realizacja części zysków ludzi, którzy zarobili na tradycyjnej giełdzie. No i państwa na świecie masowo kupujące złoto tak jakby wiedziały, że coś tutaj się święci. No nic dziwnego, że złoto bije rekordy i przekracza poziom 4000 $arów za uncję. Na podstawie tych wzrostów wielu ludzi pyta, czy jeszcze warto zainwestować w złoto. Ba, są ludzie, którzy nawet nie pytają, a stoją w kilkugodzinnych kolejkach, by to złoto kupić. Zatem jak to wygląda statystycznie? Otóż jeżeli taki HSBC czy Goldman się nie mylą i faktycznie złoto doszłoby do poziomu 5000 do$larów za uncję, co jak najbardziej jest możliwe przy tym co się dzieje na świecie, mówimy tutaj o wzroście na poziomie 18% od oczywiście obecnego poziomu. Jeżeli miałoby to mieć miejsce w ciągu roku, w ciągu dwóch lat, to faktycznie jest to coś realnego, biorąc pod uwagę to, że złoto no na przestrzeni lat potrafiło robić no wzrosty na poziomie 8 do 10%. No zrobienie powiedzmy 18% 18% w ciągu dwóch lat jest jak najbardziej możliwe. Pytanie jednak jakie należy sobie zadać to czy faktycznie warto dla potencjalnych 18% na przestrzeni roku lub dwóch ryzykować, że możemy chociażby z takim złotem zostać na wiele wiele lat. I o ile zostać ze złotem jest fajnie, budując swoją emeryturę, to mam tutaj na myśli zostanie ze złotem, które będzie tańsze niż cena, po której je kupowaliśmy. Tak jak już wam powiedziałem, zazwyczaj kiedy ludzie, czyli tak zwana ulica stoi na ulicy, w kolejce po coś, to nie jest to dobry czas na zakupy. Z jakiegoś powodu nie byliśmy ostrzegani przed tym, by nie wchodzić na zmienne stopy procentowe, gdy braliśmy kredyty. A tę ulicę wręcz zachęcano do tego, by brała kredyty na nieruchomości. Te ostrzeżenia, by pomyśleć o stałej stopie procentowej w radiu ruszyły na kilka tak naprawdę miesięcy przed wzrostem, ogromnym wzrostem stóp procentowych, gdzie przez wiele, wiele lat nikt kompletnie z rządzących nie starał się Polaków uratować. Ostatni raz taki bum na złoto, gdzie faktycznie były ogromne kolejki, miał miejsce w roku 2010-2011. Było to oczywiście pokłosie kryzysu, kryzysu z roku 200829, czyli dokładnie wydarzyło się to, o czym wam wspominałem. Kiedy na świecie dzieje się źle, no to oczywiście ludzie uciekają w coś bezpiecznego. I kiedy mieliśmy spadki na tradycyjnej giełdzie, no to część tych pieniędzy uciekała w coś bezpieczniejszego. Wtedy też złoto zaczęło rosnąć. A potem zobaczcie, tu na końcu widzimy już ulicę, która stała w kolejkach po złoto. No jak się to skończyło? Skończyło się to tak, że ludzie maksymalnie płacili ponad 1800 $arów za uncję złota. Było to w lipcu 2011 roku, po czym złoto zaczęło odreagowywać po tych dosyć dużych jak na złoto wzrostach, tych nienaturalnych wzrostach, tak jak w tej chwili mamy te nienaturalne wzrosty i inwestorzy, którzy kupowali złoto w roku 2010, w 2011, jeszcze nawet tutaj kawałek 2012 po 1600, 1700 $arów za uncję, musieli czekać wiele, wiele lat na to, aby odzyskać swoje pieniądze. No tak naprawdę możemy powiedzieć, że dopiero zaczęli odzyskiwać wartość nominalną tego złota w roku 2020. Gdzieś tutaj nawet można powiedzieć pod koniec 2020 roku, znowu jakieś odreagowanie i gdzieś złoto zaczęło rosnąć bardziej dopiero w 2024 roku. Więc mówimy tutaj o przynajmniej 9 latach czekania, aby odzyskać dokładnie tę samą wartość. uwzględniając tutaj wartość nominalną, a jeżeli mówimy o jakimkolwiek zarobku, to tak naprawdę było to nawet i 13 14 lat. I dlaczego tutaj mówię o wartości nominalnej? No a no dlatego, że właśnie mamy pieniądz fiducjarny, pieniądz oparty na zaufaniu, którego można drukować do woli i który przez to się właśnie szmaci, który traci na sile nabywczej. I tak naprawdę te 1800 $ar w roku 2020 to miało o wiele mniejszą siłę nabywczą niż 1800 $arów w roku 2011. I by to sprawdzić nawet mamy odpowiednie wykresy. Mamy bowiem coś takiego jak gold price adjusted by inflation, czyli wykres złota pomniejszony o inflację, uwzględniający siłę nabywczą tego złota. No i okazuje się, że faktycznie złoto miało swoje szczyty na poziomie 1800 $ar w roku 2011 i ponownie podobne poziomy osiągnęło w roku 2020, co by wskazywało na to, że mieliśmy tyle samo dolarów po 9 latach. Ale gdy zejdziemy sobie do wykresu właśnie adjusted for inflation, okazuje się, że złoto, jeżeli chodzi o siłę nabywczą w tym roku 2011, miało taką siłę nabywczą jak 2599 $arów. Więc ten poziom z roku 2020 był poniżej właśnie tej siły nabywczej i tak naprawdę trzeba było czekać do roku mniej więcej 2024, by móc kupić za złoto samo albo tyle samo dóbr albo takie same dobra ile mogliśmy lub jakie mogliśmy kupić w roku 2011. Co oznacza, że ludzie czekali 13 lat, aby mieć tyle samo pieniędzy i dopiero ten tutaj cypelek, ta końcówka to jest ich zysk, który wygenerowali w 14 15 roku. Złotem warto jest się interesować, gdy złoto jest poniżej ATH, poniżej all time high, poniżej szczytu cenowego, kiedy od dłuższego czasu spada, kiedy od dłuższego czasu nikt o nim nie mówi. I tak naprawdę ta metoda jest prosta. No jeżeli złoto osiąga jakieś swoje ATH i jesteśmy poniżej tego poziomu, no to jeżeli jesteśmy tu, czy jesteśmy tu, czy jesteśmy tu, czy chociażby jesteśmy gdzieś tu i konieczny nagrywa dla was filmy o złocie, że warto się nim zainteresować, to możemy chociażby pi razy drzwi jako taki inwestor zakładać, ile jesteśmy w stanie w cudzysłowie zarobić, jeżeli złoto wróci do swojego poziomu szczytowego. Dlaczego możemy to zakładać? Możemy to zakładać dlatego, że jeżeli złoto było w stanie osiągnąć ten poziom raz i jeżeli na przestrzeni lat, jeżeli sobie narysujemy powiedzmy taką strzałkę, że to są lata, niech to będzie lata L, na przestrzeni lat pieniądz się szmaci, pieniądz straci na sile nabywczej przez inflację, to im więcej tego czasu minie, im więcej tych lat minie, tym łatwiej jest osiągnąć ten poziom przynajmniej w ujęciu nominalnym. Dlaczego? dlatego że jest to mniej warte. No i teraz im dalej kupimy to złoto od swojego szczytu i im niżej, no tym oczywiście lepiej. Tak? I teraz jeżeli mamy chociażby taki poziom cenowy, no to pieniądz się szmacił, tracił na sile nabywczej przez ten czas, więc to nam pomaga, by osiągnąć ponownie ten poziom. Skoro raz był realny, no to przy pieniądzu tracącym na sile nabywczej im bardziej w czasie, tym jest to bardziej prawdopodobne. A nasze reward, czyli nasza nagroda potencjalna, to jest przynajmniej osiągnięcie tego poziomu. Nie wiemy jaki jest nasze risk. Jakie jest nasze ryzyko, powiedzmy, niech będzie fioletowym kolorem ryzyko i my nie wiemy czy to ryzyko jest takie, czy jest takie, czy jest takie. Można na tych poziomach ewentualnie to złoto sobie dokupować, ale wiemy jakie jest nasze reward, przynajmniej osiągnięcie tego poziomu. A jak się okaże, że pójdziemy wyżej, tak jak tu, no to co urośnie więcej to jest nasze ekstra reward, czyli to jest nasza ekstra nagroda. Ale to jest powiedzmy, no oczywiście nie można mówić o czymś takim jak coś pewnego w inwestycjach, ale jest to no bardzo prawdopodobne do osiągnięcia. A im dłużej w czasie, czyli im więcej czasu upłynie, tym potencjalnie mniej będziemy czekali do osiągnięcia tego poziomu. I na przykład czekamy tylko tyle, a nie czekamy aż tyle, by osiągnąć ten nasz zysk. Więc jeżeli spojrzymy sobie na złoto z tej perspektywy, to no historycznie zazwyczaj dobrym momentem na kupowanie złota było wszystko to, co było poniżej wcześniejszego ATH. A wszystko powyżej ATH to jest tak naprawdę jedna niewiadoma. I teraz czy złoto może poszybować do 5000 $arów za uncję? No może, ale czy może się okazać, że za chwileczkę będzie odreagowanie i będziemy czekali 13 lat po to, aby mieć tyle samo pieniędzy, ile mamy teraz? No patrząc historycznie na zachowanie złota i na to, że ono rośnie mniej więcej, tak? No to jest to wielce prawdopodobne. Więc jakie jest nasze teraz reward? Nasze reward w tej chwili to jest potencjalne 18%, jeżeli się nie myli HSBC, jeżeli się nie myli taki Goldman. I to jest nasze reward. A jaki jest nasz risk? No risk jest taki, że będziemy siedzieli w tym złocie 13, 10, 9 lat i będziemy na minusie. Czyli gdyby się coś nieciekawego w naszym życiu wydarzyło, gdybyśmy byli zmuszeni, żeby to złoto kupić, to będzie ono po prostu mniej warte. No i dzisiaj widzowie mojego kanału przychodzą i mówią: "No tak, chwil, ale ja i tak chcę to złoto trzymać do końca życia albo do emerytury. Fajnie, tylko czy jesteś ze sobą szczery? Dlaczego nie chciałeś tego złota kupić, gdy na przykład nagrywałem o nim filmy, gdy kosztowało cztery razy mniej? Dlaczego nie chciałeś go kupić rok temu, dwa lata temu? Dlaczego nie myślałeś o tym, że kupię sobie złoto i będę trzymał do końca życia rok, półtora, dwa lata temu, tylko teraz akurat przyszło ci to do głowy? I to jest pewien błąd inwestycyjny, który popełnia wielu ludzi. kupują, bo rośnie. Czyli robią dokładnie inaczej niż w realnym świecie, w życiu. Jeżeli chodzimy do sklepu i widzimy, że spodnie kosztują 300 zł, to kupujemy je, gdy nagle cena spadnie na 250, bo jest promocja. Nie kupujemy spodni, bo w środę kosztują 350, a w piątek już 400, to nie biegniemy w niedzielę kupować ich za 500, bo boimy się, że będą kosztowały 700 w następnym tygodniu. Nikt tak nie robi. A jednak w świecie inwestycji wielu właśnie tak robi. Stoi w kolejkach. No i czy to złoto mogłoby urosnąć wyżej? No mogłoby. Jeżeli nic się nie zmieni czy będzie rosło? Najprawdopodobniej tak, jeżeli państwa będą masowo to złoto kupować. Ale statystycznie, historycznie, gdy ludzie tacy zwykli, kowalscy, taksówkarze i pani Basia z warzywniaka mówili o złocie albo jakiejkolwiek innej inwestycji i stali w kolejce, no to raczej nie zarabiali, ponieważ zwykły Kowalski zarobić nie może. Ja osobiście uważam, że inwestor powinien być takim snajperem, człowiekiem, który czeka na okazję, a te okazje przychodzą czy to w złocie, w srebrze, w bitcoinie, w nieruchomościach, czy na tradycyjnej giełdzie. Ale zazwyczaj takie kupowanie borośnie i stanie z innymi gdzieś w kolejce na mrozie może jedynie spowodować, że się przeziębimy i będziemy czekali wiele lat na to, by odzyskać swoje pieniądze. To czy złoto będzie jeszcze rosło, czy będzie miało odreagowanie, które znowu będzie trwało wiele lat, jest tak naprawdę jedną wielką niewiadomą. Ale wiemy to chociażby na podstawie zachowania złota na przestrzeni dziesiątek lat, że kiedyś to odreagowanie będzie i kiedyś znowu będziemy poniżej jakiegoś ATH, czy to będzie 4300, czy 5000, czy 6000 i wtedy znowu na podstawie czasu oraz procentowego spadku będziemy w stanie oszacować nasze jakieś tam potencjalne reward, jeżeli kiedykolwiek wrócimy do ATH, a przy tym pieniądzu, który mamy jest to wielce prawdopodobne. Mam nadzieję, że tym filmem pomogłem. Jeżeli tak, to oczywiście zostawcie łapkę w górę, napiszcie komentarz, co myślicie o obecnych cenach złota, czy według was będzie rosło. No i oczywiście zachęcam was do obejrzenia tych dwóch filmów o złocie, gdyż no oglądając je już więcej nic nie będziecie musieli na temat złota oglądać. Myślę, że są kompletne. Dziękuję jeszcze raz. Do następnego razu. Pozdrawiam. Cześć.








