Czy City Handlowy to dobra inwestycja?
Znalazłeś perełkę na GPW? Przekonaj się, czy City Handlowy to faktycznie okazja inwestycyjna na 2025 rok. W tym filmie analizujemy nową strategię banku, skupiającą się na bankowości instytucjonalnej i finansowaniu sektorów obronnego, transformacji energetycznej oraz nowych technologii.
Dowiedz się, jak bank planuje wykorzystać sprzyjające trendy rynkowe i zrekompensować sprzedaż segmentu detalicznego. Omawiamy kluczowe wskaźniki finansowe, takie jak ROE, i porównujemy je z konkurencją. Czy dywidenda i niskie wskaźniki C/Z to wystarczające argumenty?
- Nowa strategia City Handlowego: Koniec z bankowością detaliczną, fokus na sektor instytucjonalny.
- Finansowanie przyszłości: Sektor obronny, transformacja energetyczna i nowe technologie.
- Analiza finansowa: ROE, dywidendy i potencjał wzrostu.
- Czy warto inwestować? Obiektywna ocena perspektyw i ryzyka.
Obejrzyj film i podejmij świadomą decyzję inwestycyjną!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
sektor bankowy, spółki dywidendowe. No ci, którzy z was regularnie oglądają ten kanał, doskonale wiedzą, że to nie bardzo jest moja bajka. Yyy i generalnie trzymam się od tego wszystkiego z daleka. Ale trzeba uczciwie przyznać, że czasem nawet taka bardzo skostyniała branża potrafi nawet mnie pozytywnie zaskoczyć. A ponieważ wiem, że wielu z was naprawdę lubi tego typu stabilne, regularnie dzielące się zyskiem inwestycje, to warto czasem na ten temat sobie powiedzieć kilka słów. No więc co powiecie na absolutnie chyba wybuchowe połączenie? Inwestycja w przyszłościowe branże, które potrafią rosnąć nawet 22% rocznie. Do tego spółka ze wskaźnikiem cena do zysku poniżej 9 i stopą dywidendy przekraczającą nawet 10%. Tak, to właśnie spółka, o której dziś wam trochę opowiem. bank handlowy notowany na GPW, czyli znany wam pewnie szerzej pod marką city handlowy i właśnie ten city handlowy zaprezentował swoją nową i mega ambitną strategię na lata 2025-2027, a wszystko to brzmi naprawdę, naprawdę obiecująco. Partnerem odcinka SXTB, polski dom maklerski, gdzie możesz inwestować całkowicie bez prowizji do nawet 100 000 € obrotu miesięcznie. Dzięki XTB możesz również odebrać całkowicie bezpłatnie pełny kurs dla początkujących o inwestowaniu, o czym opowiem więcej na koniec tego materiału. Dołącz do prawie 2200 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję za wszystkie 70 000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Na sam początek dosłownie kilka słów historii, bo to też trochę ważne w kontekście całej instytucji. Handlowy został założony, uwaga, już w 1870 roku przez grupę inwestorów z legendarnym Leopoldem Kronenbergiem na czele, o którym to swoją drogą też fajnie by było zrobić osobny materiał, bo postać naprawdę nietuzinkowa. To ogólnie jest najstarszy i nieprzerwanie działający bank komercyjny w Polsce. działo nieprzerywanie przez obie wojny światowe, a po 1945 roku w tej nowej powojennej rzeczywistości bank stał się głównym miejscem dla zagranicznych instytucji finansowych. No i w 1964 uzyskał nawet faktyczny monopol na obsługę wszystkich transakcji polskiego handlu zagranicznego. Potem była transformacja ustrojowa w 1989 roku i bank co prawda stracił ten monopol na rozliczenia zagraniczne, ale jednocześnie znacznie rozszerzył zakres całej swojej działalności o takie nowe typowo komercyjne już usługi bankowe i dynamicznie zwiększył w efekcie liczbę swoich oddziałów w kraju. Przyszedł 1997 i handlowy zadebiutował na GPW, ale przełomowy non nastąpił dopiero w 2000 roku, kiedy to globalny gigant finansowy City Group przejął większościowy pakiet handlowego. No i od 2003 bank oficjalnie działa sobie pod znaną dziś nazwą city handlowy. Świadczy duży wachlarz usług i z bankowości korporacyjnej, z bankowości inwestycyjnej, i z bankowości detalicznej, ale ten ostatni segment właśnie przechodzi do historii. W ostatnich bardzo sprzyjających dla sektora bankowego latach city handlowy dobrze wykorzystał okres podwyższonych stóp procentowych i dzięki temu znacząco, wręcz skokowo zwiększył swoje przychody odsetkowe z całej prowadzonej działalności. W 2019 roku wynosiły one około 1,4 miliarda złotych, a w 2024 roku sięgały już imponujących 4,4 miliarda złotych. To wzrost o 215% w ciągu zaledwie 5 lat. Dla porównania największy polski bank PKOBP w tym samym okresie zwiększył swoje przychody odsetkowe zaledwie o 160%. No to też jest świetny wynik oczywiście, ale trzeba uczciwie przyznać, że handlowy jeszcze lepiej wykorzystał ten sprzyjający bankom moment, przynajmniej pod tym konkretnym względem. No dobra, dlaczego w ogóle ja o tym dzisiaj mówię? Czemu ta nowa strategia City tak zwróciła moją uwagę? Większość banków w Polsce, moi drodzy, już za chwilę będzie musiała się mierzyć taką trochę nową starą rzeczywistością, czyli kolejnymi obniżkami stóp procentowych. Tymczasem jednym z kluczowych założeń nowej strategii handlowego jest właśnie zmniejszenie swojej zależności od aktualnego poziomu stóp procentowych. Bank ogłosił, że sprzedaje swoją działalność detaliczną do Velobanku i skupi się wyłącznie na bankowości instytucjonalnej. zaprezentował nawet nowe hasło bank globalnego biznesu. Całkiem spoko i wybrano na to niemal idealny moment, bo Rada Polityki Pieniężnej niedawno ścięła przecież główną stoę procentową o pół punktu procentowego w dół i w ciągu kolejnych 12 miesięcy ja jestem dość mocno przekonany, że zrobi to ponownie i to nie raz. Nowa strategia City tymczasem jest takim krokiem trochę do przodu w świetle tych zmian. Tylko jak konkretnie bank chce zmniejszyć tą swoją niekorzystną zależność od wahań stóp procentowych. Przede wszystkim CT definitywnie, jak wspomniałem, wychodzi z segmentu tradycyjnej bankowości dla klientów indywidualnych, czyli dla zwykłych konsumentów takich nas wszystkich, który to segment w ostatnich latach i tak odpowiadał już za stopniowo coraz mniejszą część jego wyników finansowych i był jednocześnie tym najbardziej wrażliwym na wahania stóp. W nowej strategii bank ma się w pełni skoncentrować na znacznie bardzo rentownej i perspektywicznej bankowości instytucjonalnej, która w 2024 już odpowiadała za 72% wszystkich przychodów city handlowego i jednocześnie charakteryzowała się też historycznie znacznie wyższą rentownością. City chce być takim trochę kluczowym i preferowanym partnerem finansowym dla największych firm i dla najważniejszych instytucji działających w Polsce, a nie dla masy indywidualnych osób. Formalnie wydzielenie i sprzedaż całej dotychczasowej działalności detalicznej ma według szacunków uwolnić około 400 milionów złot nadwyżki kapitałowej, którą to bank zamierza w całości przeznaczyć na rozwój tej wspomnianej bardziej rentownej bankowości instytucjonalnej. y Tubank zakłada, że już do 2027 uda im się w pełni zrekompensować utracone zyski z wydzielonego segmentu detalicznego właśnie dzięki tym nowym perspektywicznym inicjatywom, o których sobie za chwilę powiemy. Zamknięcie całej transakcji y sprzedaży segmentu detalicznego jest planowane obecnie na połowę 2026, a cena sprzedaży została ustalona na 532 miliony złot, z czego 100 milionów jest uzależniono od wyników operacyjnych osiągniętych przez ten segment na moment finalizacji transakcji. Czyli mówiąc wprost, jeśli te wyniki będą słabe, no to ostateczna kwota sprzedaży może spaść do 432 milionów złotych, ale nie niżej. Po sfinalizowaniu tej transakcji handlowy zapowiada, że dalej pozostanie spółką notową na GPW i będzie według swoich zapowiedzi konsekwentnie kontynuować dotychczasową politykę dywidendową, która zakłada wypłatę na poziomie od 75% do nawet 100% rocznego zysku netto spółki. No i co więcej, Zarząd Banku jasno deklaruje, że jeśli tylko polski regulator finansowy, czyli KNF wyrazi na to zgodę, to środki uzyskane ze sprzedaży bankowości detalicznej też w całości trafią do kieszeni akcjonariuszy, prawdopodobnie w formie jakiejś specjalnej dodatkowej dywidendy. Czyli podsumowując trochę ten pierwszy krok. Bank sprzedaje swoją działalność detaliczną, tę odpowiadającą za obsługę zwykłego konsumenta, lokaty, depozyty, kredyty hipoteczne i tak dalej i zamierza wypłacić uzyskane w ten sposób środki swoim akcjonariuszom w formie dywidendy. No to już powinno pobudzać inwestorów, bo gdzieś za rogiem czai się dodatkowa dywidenda. Ale mamy też drugi, równie ważny krok całej strategii. No spółka jasno wspomina przecież, że już do 2027 roku zamierza w pełni zasypać dziurę w wynikach finansowych, która powstanie po sprzedaży tego segmentu retalicznego. Jak konkretnie chcą to osiągnąć? No i tutaj, moi drodzy, robi się naprawdę ciekawie, bo właśnie w tym miejscu pojawiają się te absolutnie kluczowe i najbardziej perspektywiczne elementy całej tej nowej rynkowej układanki. City handlowy zamierza bowiem w najbliższych latach skupić się na finansowaniu i obsłudze tych obszarów gospodarki, które obecnie na są najbardziej przyszłościowe i najbardziej dynamicznie rosnące. I nie chodzi tu oczywiście o to, że bank sam zacznie nagle produkować chipy do sztucznej inteligencji czy budować farmy wiatrowe czy fotowoltaiczne. Chodzi o to, że chce skoncentrować swoje wysiłki i kapitał na finansowaniu tych właśnie branż, o których dzisiaj to jest najgłośniej i które znajdują się na celowniku zarówno polityków, którzy no są jakoś odpowiedzialni za rozwój gospodarczy kraju, jak i samego tego wiecznie głodnego wzrostu rynku kapitałowego. City chce trochę niejako w ten sposób dość sprytny podpiąć się pod dynamiczny wzrost swoich obecnych i przyszłych korporacyjnych klientów. Jeśli uda mu się powiększyć solidnie i zdywersyfikować tą bazę firm, które yyy posiadają i które będą u niego regularnie się finansować, no i które to jednocześnie będą dynamicznie rosły, no to z czasem te firmy przecież będą potrzebowały coraz większego, coraz bardziej zaawansowanego finansowania i obsługi, y, a tym samym sam bank jako ich dotychczasowy kluczowy partner finansowy z wiedzą o polskim rynku i dodatkowo z globalnym wsparciem City Group też będzie rósł i też będzie zwiększać skalę swojej działalności. Oczywiście pewnie nie w takim tempie jak najszybciej rozwijający się jego klienci, ale kierunek tych zmian będzie taki sam. No to w jakich konkretnie obszarach i branżach city handlowy zamierza w najbliższych latach rozwijać się jeśli chodzi o zaangażowanie w te finansowanie swoich klientów? Bank widzi największy potencjał do wzrostu głównie w kilku strategicznych segmentach. Po pierwsze to sektor obronny. O tym, że w całej Europie, a w Polsce w szczególności trwa obecnie solidny trend gwałtownego zwiększania wydatków na zbrojenia. To nawet robiłem szczegółowy niedawno materiał. No ale chyba każdy i tak intuicyjnie to czuje. Jak ktoś potrzebuje szybkiego skrótu i dowodu na to co się dzieje, to wystarczy, spojrzeć na tegoroczne kosmiczne wręcz kursy akcji największych europejskich spółek zbrojeniowych. Od 2026 roku planowane wydatki Polski na cele obronne mają sięgać aż 5% PKB. Dla porównania w 2023 to było niecałe 4%, a wtedy to już było dużo i do tego łączna wartość środków zgromadzonych w funduszu wsparcia sił zbrojnych do 2027 ma przekroczyć astronomiczną kwotę 300 miliardów złotych. To po prostu pokazuje skalę, skalę tego, jak wielkie pieniądze leżą obecnie na obronności. City zapewnia, że ma już przygotowane konkretne, dedykowane rozwiązania finansowe wspierające finansowanie skomplikowanych kontraktów zbrojeniowych. mają zaawansowane produkty zabezpieczające ryzyko kursowe i ryzyko stopy procentowej związane z takimi wieloletnimi projektami i mają niezbędne możliwości i doświadczenie na wspieraniu państwa przy organizacji emisji obligacji skarbowych, co też już sukcesem robią. Drugi taki segment gospodarczy, który zainteresował City i przedstawia on je w swojej strategii, to transformacja energetyczna polskiej gospodarki. I tu bank zamierza bardzo mocno wspierać ten bardzo kapitałochłonny proces. Szacowane nakłady inwestycyjne na ten cel w najbliższych latach to około 900 miliardów złotych. No i co ważne, nie chodzi tu wyłącznie o finansowanie projektu związanych z odnawialnymi źródłami energii. Mówimy tu o kompleksowej transformacji całego polskiego sektora energetycznego włącznie z tak długo wyczekiwaną i strategicznie ważną budową pierwszej elektrowni atomowej, do której to finansowania city handlowy też aktywnie chce się przyczynić. I trzecia niezwykle perspektywiczna noga tej strategii biznesowej to skoncentrowanie się na finansowaniu dynamicznie rozwijających się firm z sektora szeroko pojętego sektora nowych technologii. Według wewnętrznych szacunków samego banku polskie spółki z tak zwanej nowej ekonomii mają rosnąć w średniorocznym tempie nawet o 22% przez najbliższe 3 lata. Klientom z tego dynamicznego sektora. City planuje zaoferować między innymi takie usługi jak natychmiastowe płatności międzynarodowe, kompleksową obsługę wysokowolumenowych transakcji finansowych czy zaawansowane dedykowane rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa. No to jest niezwykle istotne i kluczowe dla firm, które bądź co bądź głównie operują w cyfrowym świecie. O jakie potencjalnie mniejsze branże może tu chodzić? No oczywiście o sektor fintechowy, o sektor cyfrowych pośredników płatności, o szeroko pojęty e-commerce. tradycyjne IT i też niezwykle popularne w ostatnich latach w Polsce gaming. City zakłada, że polskie fintechy będą rosły właśnie we wspomnianym zawrotnym tempie 22% rocznie. Branża e-commerce i gamingowa około 10% rocznie, a cały sektor IT 6% rocznie. To wszystko i tak o wiele, wiele szybciej niż cała polska gospodarka. No i przekłada się to na istotny potencjał wzrostu czego? Portfela kredytowego city handlowego w tych właśnie strategicznie wybranych obszarach. Jak duży jest tu potencjał? No według samego banku to może być nawet dwu, trzy, a w niektórych najbardziej optymistycznych przypadkach nawet pięciokrotny wzrost wartości udzielonego finansowania w perspektywie najbliższych kilku lat. Oczywiście zawsze zależy to od konkretnej branży, od indywidualnych potrzeb yy pojedynczego klienta, ale rozumiecie skalę, ona jest po prostu większa i bardziej perspektywiczna niż oferowanie kredytu hipotecznego. Skupienie się na znacznie bardziej rentownej działalności instytucjonalnej ma dać handlowemu szansę na dynamiczny wzrost skali biznesu, ale także no na taką systematyczną poprawę ogólnej rentowności i efektywności operacyjnej. Zgodnie z informacjami wielokrotnie przekazywanymi przez zarząd banku, dotychczasowy segment detaliczny, z którego bank właśnie rezygnuje, jest po prostu strukturalnie mniej rentowny. No ale nie ma w tym nic zaskakującego, nie? W ostatnich latach ten sektor wyraźnie zaniżał ogólną efektywność operacyjną całej spółki i w sumie fajnie dla inwestorów, że go już nie będzie. Kluczowe pytanie tylko brzmi na ile ta ogłoszona właśnie dość odważna zmiana strategii ma realnież szansę poprawić fundamentalne funkcjonowanie całego banku i co konkretnie city handlowy chce tak naprawdę poprawić w swoich wynikach finansowych. W swojej odświeżonej długoterminowej strategii bank wyraźnie skupia się na trzech kluczowych wskaźnikach finansowych, które mają być dla nich miernikiem sukcesu. Pierwszy i absolutnie najważniejszy z nich to popularny wskaźnik ROE, czyli return on equity. po polsku zwrot z kapitału własnego. Liczy się go dzieląc roczny zysk netto osiągany przez spółkę przez średnią wartość jej kapitału własnego wykazaną w bilansie. I żeby nieco przybliżyć wam jego praktyczne znaczenie, no to w bardzo dużym uproszczeniu można go porównać do waszej osobistej rocznej stopy zwrotu z dokonanej inwestycji. Jeśli zainwestowaliście w coś 100 000 zł i w danym roku zarobiliście na tym 5000, no to wasze osobiste ROE z tej konkretnej inwestycji wynosi dokładnie 5%. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wskaźnik ROE dla city handlowego wyniósł niecałe 17%. No i trzeba przyznać, że to jest wysoki atrakcyjny poziom, który no w dużej mierze oczywiście jest zawdzięczany wspomnianym wcześniej wyjątkowo wysokim 100% w Polsce w środowisku tych bardziej normalnych, niższych stóp procentowych. Ten wskaźnik dla city handlowego rzadko kiedy w przeszłości przekraczał poziom 10%, a jego średnia wartość z ostatnich 10 lat wynosi około 12%. Strategicznym celem banku jest osiągnięcie tu wskaźnika ROE na poziomie około 19% rocznie w 2027 roku, czyli wyraźna poprawa i tak już wysokiego poziomu o ponad 2 punkty procentowe i aż o imponujące 7 punktów procentowych względem wieloletniej średni historycznej. CD planuje oczywiście też systematycznie poprawiać inne istotne wskaźniki rentowności i efektywności takie jak ROA, czyli stopa zwrotu z aktywów czy wskaźnik kosztów do przychodów. Ale tutaj nie zgłębiajmy się w szczegóły każdego z nich osobna, bo to nie jest lekcja z zaawansowanej analizy fundamentalnej, tylko odcinek o strategii CD handlowego. Ważne jest dla mnie jednak to, że w tej nowej strategii wyraźnie i jednoznacznie bank stawia na systematyczną poprawę rentowności. Możemy zresztą szybko porównać jak ten kluczowy dla banków wskaźnik ROE w przypadku handlowego wygląda obecnie na tle jego głównych konkurentów z polskiego rynku bankowego. Choć w okresie ostatnich 12 miesięcy City ustępuje pod tym względem takim bankom jak PKBP czy bank PKSA, to jednak w nieco dłuższym już pięcioletnim horyzoncie patrząc na średnią wartość ROE osiągniętą w ostatnich latach, no to City wypada na ich tle zdecydowanie lepiej i bardziej stabilnie. Przede wszystkim średni pięcioletni zwrot z kapitału własnego dla City wynosi solidne 15,4%. A dla porównania PKOB w tym samym okresie może się pochwalić średnim wynikiem na poziomie 11,1%, a bank PKSA 14,4%. Santander Polska 9,6%, a Bank zaledwie 3,1. Możemy też sobie rzucić okiem na inny równie ważny wskaźnik rentowności, na przykład Margenetto w podobnym porównawczym ujęciu. W okresie ostatnich 12 miesięcy city handlowe ustępuje tutaj tylko bankowi PKOSA. No a jeśli ponownie spojrzymy na dane uśrednione z ostatnich pi lat, no to City znów wychodzi na prowadzenie w tym zestawieniu ze średnią pięcioletnią marżą netto na naprawdę imponującym poziomie 35,1%. No dobra, jest więc chyba w miarę jasne, że bank jest całkiem rentowny obecnie, a w przyszłości chce być jeszcze bardziej rentowny. Tylko co z tym obiecywanym wzrostem skali biznesu, który ma być napędzany przez finansowanie tych wszystkich przyszłościowych sektorów? No i niestety tutaj na tym polu, żeby dolać trochę dziekciu do tej beczki miodu, nowa strategia City pozostawia pewien istotny niedosyt, żeby nie powiedzieć rozczarowanie. Yyy, z jednej strony mamy ambitne, bardzo konkretne cele finansowe dotyczące dalszej poprawy rentowności, które wynikają bezpośrednio z faktu, że bank chce się w przyszłości skupić na oferowaniu lepiej marżowych produktów, zamiast konturować tą masową obsługę y mniej rentownego klienta detalicznego. Ale z drugiej strony y bank co prawda bardzo szczegółowo wymienia konkretne perspektywiczne branże, które zamierza w najbliższych latach intensywnie finansować i nawet przedstawia swoje wewnętrzne prognozy co do tempa ich przyszłego wzrostu. Ale to niestety nie idzie za tym żadna równie konkretna deklaracja ze strony zarządu odnośnie do tego, jak bardzo w ujęciu procentowym czy kwotowym ma w efekcie tych działań urosnąć sam bank i jego kluczowe pozycje bilansowe takie jak portfel kredytowy czy suma aktywów. W jakim konkretnie stopniu to ambitne finansowanie tych wszystkich przyszłościowych sektorów ma się realnie przełożyć na konkretny mierzalny wzrost skali działalności dla samego city handlowego? No tego niestety na razie nie wiemy. Wiemy tylko tyle, że już do 2027 roku BAN chce w pełni zasypać tę lukę w swoich wynikach finansowych, która powstanie po sprzedaży całego segmentu detalicznego. No to pozostawia pewien niedosyt komunikacyjny, szczególnie w kontekście tych dynamicznie rosnących sektorów, na które to bank zamierza postawić. Ale pomimo tego jednego rozczarowującego elementu, trzeba uczciwie przyznać, że city handlowy zaprezentował naprawdę bardzo racjonalną, spójną i dobrze przemyślaną strategię rozwoju, która ma realne szanse zapewnić tej spółce, a co za tym idzie przede wszystkim akcjonariuszom całkiem obiecującą i stabilną przyszłość. Zwłaszcza, że już dzisiaj ten bank jest wyceniany na giełdzie przy wskaźniku cena do dysku na poziomie niecałe 9, podczas gdy wieloletnia historyczna średnia dla tego wskaźnika dla tego banku to 12,6. Dodatkowo obecna stopa dywidend dla akcji handlowego wynosi 8,6%, a uwzględniając zapowiadaną wypłatę ekstra dywidendy z niepodzielonych zysków, no to łączna stopa dywidendy będzie prawdopodobnie dwucyfrowa. No to i zdecydowanie i atrakcyjnie przebija oprocentowanie wielu dostępnych obecnie na rynku nawet obligacji skarbowych czy innych podobnie bezpiecznych alternatyw inwestycyjnych. Do tego bank ma bardzo solidną i imponującą historię regularnych wypłat dywidend. Od 1997 roku, czyli przez ostatnie 26 lat, City handlowy wypłacił dywidendę swoim akcjonariuszom aż w 24 z nich. Nie zrobił tego tylko dwukrotnie. Raz po globalnym kryzysie finansowym w 2008 i drugi raz w okresie niepewności związanej z pandemią COVID-19 za 2019 rok, czyli nie było to wypłacone w 2020. W pozostałych latach wysokość wypłacanej dywidendy wynosiła między 98 a 100% całego zysku netto wypracowanego przez bank w danym roku. I co więcej, przez te wszystkie lata, mimo różnych rynkowych turbulencji i zmian koniunktury, dywidenda wypłacana przez City systematycznie utrzymuje wyraźny trend wzrostowy. Dlatego właśnie nawet dla mnie handlowy prezentuje się dzisiaj jako całkiem ciekawa i warta rozważenia spółka do portfela. tym bardziej będzie warta do rozważenia dla tych z was, którzy nie szukają w swoich inwestycjach ogromnej zmienności, nie mają ambicji, aby spektakularnie pobić szeroki rynek, ale raczej chcą połączyć inwestycje w relatywnie stabilną, defensywną i regularnie dzielącą się zyskiem spółkę z ciekawą ekspozycją pośrednią na przyszłościowe, dynamicznie rosnące branże i te kluczowe kierunki rozwoju polskiej gospodarki. No mamy tu w końcu do czynienia z bankiem, który jest obecnie notowany przy historycznie niskiej i atrakcyjnej jak dla siebie wycenie. oferuje wysoką, a nawet być może jeszcze wyższą regularną stopę dywidendy. Ma konkretny plan na dalszą systematyczną poprawę swojej rentowności i chce w znacznym stopniu uniezależnić swoje przyszłe wyniki finansowe od wahań poziomu stóp procentowych, czyli zdjąć z siebie największe bankowe ryzyko w jakimś stopniu i do tego zamierza strategicznie zwiększać zaangażowanie w te najbardziej przyszłościowe rosnące sektory polskiej gospodarki. No to wszystko jest naprawdę naprawdę ciekawy miks. A jeśli sam też chciałbyś może dodać handlowy do swojego portfela, no to przyda ci się do tego na pewno dobre konto maklerskie na start, najlepiej takie, gdzie nie zapłacicie od tego kupna i sprzedaży prowizji, czyli w XTB. W XTB nie zapłacicie prowizji do 100 000 euro obrotu miesięcznie. A do tego jeśli w trakcie zakładania konta wykorzystacie kod DNA rynku widoczny teraz na ekranie, to otrzymacie dostęp do specjalnie przygotowanych materiałów dla początkujących inwestorów, dzięki którym dowiecie się jak najlepiej można zacząć swoją inwestycyjną przygodę. Żeby z kolei być bardziej na bieżąco między innymi z sytuacją w handlowym na przykład to pamiętajcie też żeby sprawdzić wersję premium portalu DNA gdzie można dołączyć do prawie 2200 inwestorów którzy dostają prawie codziennie różne analizy i przemyślenia o rynkach gospodarce o spółkach ode mnie i od całego naszego zespołu. Więc temat znajdziecie na stronie premiumdnków.pl. Link jest oczywiście w opisie do nagrania. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]
