9 pułapek początkujących inwestorów – NIE POPEŁNIJ ich [9 pułapek inwestorów]

Kluczowe pułapki dla inwestorów początkujących

Marcin Iwuć 337 000 subskrybentów
50 399 1 614 23/09/2025

W świecie inwestycji nie wystarczy sama wiedza o produkują bogactwo. Kluczem do sukcesu jest przede wszystkim solidne zarządzanie ryzykiem w tradingu, które pozwala chronić kapitał przed niepotrzebnymi stratami. Wielu początkujących inwestorów skupia się wyłącznie na potencjalnych zyskach, zapominając, że równie ważne jest odpowiednie zabezpieczenie swojego portfela.

Kolejną częstą pułapką jest brak dyscypliny i emocjonalne podejście do inwestowania. Decyzje podejmowane pod wpływem chciwości lub strachu często prowadzą do błędów, które mogą zniweczyć nawet najlepszą strategię. Dlatego tak ważne jest, aby od samego początku wyrabiać w sobie dyscyplinę w tradingu, która jest fundamentem długoterminowego sukcesu na rynkach finansowych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi. No i nie inaczej jest w inwestowaniu, tylko że te błędy inwestycyjne mogą kosztować cię setki tysięcy złotych. I żeby porozmawiać właśnie o tych błędach, witamy was serdecznie na dzisiejszym liveie, na którym zebraliśmy się w całą trójkę. >> I w sumie powiem wam o takich dziewięciu błędach finansowych. Część z nich sami niestety popełniliśmy. A że najlepiej uczyć się na cudzych błęd błędach, to możecie uczyć się właśnie na naszych i podsumujemy je tutaj dziewięć błędów, >> bo tak jak w amatorskim tenisie wygrywa się nie popełniając błędów, tak samo w inwestowaniu największej zwiększa się swoje szanse na sukces nie popełniając błędów. To jedziemy. Ja chciałem tylko przypomnieć, że jesteśmy na żywo, więc zapraszam was serdecznie do zadawania pytań na czacie. Jest z nami Dawid, który będzie je wybierał i po tej po tym wstępie pomimy tych błędów na większość z nich, tych które tutaj Dawid nam wybierze, postaramy się odpowiedzieć, ale jedziemy już z błędami. Maciek zaczynaj. >> Pytaj. >> Postaramy się odpowiedzieć na błędy też postaramy się odpowiedzieć. Dobrze, moi mili. Pierwszy błąd, którym ja się chcę z wami podzielić, to jest są nierealistyczne oczekiwania. I w sumie czego się spodziewać po 17 latach prawie nieprzerwanej niczym hossy. No bo ostatni prawdziwy kryzys to był 2008 rok. wtedy bolało i wiele inwestorów zupełnie tego nie pamięta. Znakiem czasów dzisiaj stało się takie oczekiwanie czy i bardzo często podsycane obietnicami. Jak to zrobić, żeby pomnożyć pieniądze razy dwa, razy trzy w krótkim czasie? No starsi inwestorzy ci którzy na kryzy się załapali doskonale przekonali się na własnej skórze, że to nie do końca tak działa. I każdy kto miał do czynienia z jakąkolwiek ekipą budowlaną wie, że obowiązuje coś takiego jak trójkąt niemożliwości. Możesz mieć szybko, dużo, pewnie, ale tylko dwa na raz. I bardzo podobnie jest w inwestowaniu, bo jeżeli chcesz szybko i dużo, no to wtedy nic innego tylko uprawiasz hazard. I po kilku zakładach z rynkiem pewnie bardzo szybko pomnożysz pieniądze, tylko przez liczbę mniejszą od jeden. Jeżeli chcesz szybko i pewnie, no to musisz się liczyć z mizernymi wynikami. A jeżeli postawisz na dużo i pewnie, co jest pewnie najbardziej wskazaną wskazaną drogą, no to też trzeba się uzbroić w cierpliwość. to trwa i po drodze prawie na pewno napotkasz takie momenty, w których będzie strasznie. Żeby mieć w takich chwilach taką zimną krew, zachować konsekwencje, dobrze jest mieć osadzone oczekiwania mocno w historycznych danych i też yy no właśnie bardzo spokojnie podchodzić do tego, czego oczekujesz po swojej inwestycji. Wiedzieć, że potrzebuje ona trochę czasu. A jeśli coś ma nas nauczyć 145 lat historii inwestowania, to to, że jeśli spojrzymy na globalne akcje i globalne obligacje, to średni wynik w na takim właśnie okresie od aż 1870 roku badany dla akcji wahał się między 8,6 do 10,8 punktu procentowego średniorocznie dla obligacji, notowanych obligacji 5,7 do 6,1. Jeżeli nałożymy na to inflację, czyli zobaczymy średni wynik powyżej inflacji, no to naturalnie niżej. Akcje 4,5 około do prawie 7, obligacje 2 do 2,5. Co oznacza, żeby takie mieć bardzo już osadzone przyziemne oczekiwania? To podwojenie kapitału owszem można gdzieś tam z wypatrywać, ale przy akcjach w horyzontach 10 15 lat, a przy obligacjach no to to już zajmuje w większości osób pewnie połowę zajmowało tak patrząc na historyczne średnie ponad połowę życia. No i mówimy to po to, żeby te oczekiwania były takie bardzo bardziej realne, a nie takie nierealistyczne, że będzie można z akcji wyciągnąć 20 parę procent w każdym roku. >> Szczególnie, że ostatnie lata pokazują bardzo dynamiczne wzrosty i to może tworzyć takie złudne nadzieje, że tak będzie zawsze. Więc my tutaj chłodzimy wasze nastroje. Realistyczne oczekiwania wyglądają bardziej tak jak to co pokazał Maciek. >> No dobrze, to teraz Kasia, jaki ty błąd znalazłaś? Yyy, dla mnie to jest przekraczanie punktu spokojnego snu i Howard Marks, jeden z najbardziej uznanych inwestorów na świecie, stwierdził, że zadaniem każdego inwestora jest takie dobranie aktywów do portfela, by zachować taki balans pomiędzy martwieniem się o utratę pieniędzy, a martwieniem się o utratę okazji inwestycyjnych. Na to oznacza, że trzeba znaleźć taki punkt spokojnego snu, czyli tak dobrać inwestycje i ryzyko, by nie budzić się o 3:00 nad ranem i móc konsekwentnie trzymać się swojego planu, nawet jeśli świat wokoło panikuje. I to wcale nie jest takie intuicyjne, bo gdyby decydować o inwestycjach, patrząc tylko na to, co sprawdzało się historycznie, to niemal wszystkie wskazania byłyby na akcje. 100$arów zainwestowanych w obligacje w 1928 roku, jeżeli Maćku mogę cię poprosić, żeby pokazać, urosłoby 70 razy do 7000 $arów. No niby dużo, 70 razy. >> Ale tymczasem 100 $arów zainwestowanych te 97 lat temu w akcj urosłoby 9820 razy do poziomu 982 000 doarów. No i jaki jest tego wniosek? >> Tylko akcje, co? >> Dokładnie, dokładnie. Niby tak, ale z akcjami jest taki problem, że choć można na nich fantastycznie zarobić, to jest z nimi równocześnie trudno wytrzymać. I tu widzicie akurat indeks akcji światowych, ten MSCI akwi. Linia pięknie pnie się w górę, ale te ząbki w dół oznaczają, że raz na jakiś czas akcje tracą po kilkadziesiąt procent, jeżeli moglibyśmy tutaj o to pokazać. I ten moment spadków zbiega się dokładnie z tym, gdzie gdy niemal wszystkie informacje są również przygnębiające. No i my nie jesteśmy maszynami. Więc choć statystyki i Excel powiedzą ci tylko akcje, to bardzo prawdopodobne, że taki portfel nie pozwoliłby większości osób po prostu spać. Więc trzeba opracować swoją strategię inwestycyjną, na przykład taką, czyli ustalić takie proporcje pomiędzy aktywami spokojniejszymi i bardziej ryzykownymi. >> Takie dozowanie ryzyka do siebie. I tylko dodam, że to jest w okresie pokazane od 99 roku i gdybyśmy sięgali w XX wiek, no to tam te największe takie spadki to było ponad 80% i no trzeba było mieć stalowe nerwy, żeby to rzeczywiście na akcjach wytrzymać. Kolejny błąd. A dajmy Marcinowi już teraz opowiedzieć. Ja tutaj siedzę w tym karnym pokoiku, nie mogę się dorwać do głosu. Nie chciałbym też, żeby to zabróżmiało tak jakbyśmy zniechęcali do akcji. To chodzi absolutnie o to, żeby po prostu dostosować ten poziom ryzyka do siebie, bo niektórzy mówią tak: "No nie ma się czego bać, ja zastosuję timing rynkowy, czyli o co chodzi z tym timingiem? Po prostu będę kupował w dołkach, sprzedawał na górkach". Nie, to bardzo logiczne. Kupuj tanio, sprzedawaj drogo. Bardzo, bardzo fajna strategia. To co widzicie tutaj, to jest fragment indeksu S&P 500 od 1997 roku do 2015. I zobaczcie, że inwestor, który sobie w tym czasie nic nie robił, po prostu siedział na rękach i przespał i pęknięcie bańki internetowej i przespał wielki kryzys finansowy, zarobił 166%. Yyy, a ten, który stosuje timing rynkowy, nawet jak mu się te dwa razy z rzędu udało, to i tak cały czas ma pytanie, co robić tutaj. Słuchajcie, cały sęk polega na tym, że lewą stronę wykresu zna każdy, a tej prawej strony wykresu nie zna nikt. I co by się stało, gdyby taki inwestor w tym momencie zdecydował, nie, nie, to już jest drogo, wychodzę. Słuchajcie, okazało się, że wyszedłby mniej więcej w tym momencie, a to oznaczałoby, że ominąłby kolejnych 230% stopy zwrotu, czyli najpierw daj Maciek te właśnie 166% było do tego momentu, a potem kolejnych 230%. Słuchajcie, ten timing rynkowy nie wychodzi naprawdę praktycznie nikomu. Powstawały i dalej powstają od czasu do czasu fundusze obiecujące to, że będą w czasie spadków chronić przed spadkami, a w czasie wzrostów zarabiać na wzrostach. yyy efekt jest taki, że te fundusze mają bardzo, bardzo słabe wyniki, więc jeżeli nie udaje się to profesjonalnym zarządzającym, no to co dopiero nam odkąd ja przestałem stosować timing rynkowy, a zacząłem po prostu konsekwentnie trzymać się strategii, zyskałem mnóstwo wolnego czasu, yyy, o wiele mniej emocji z tym jest związanych i tak jak powiedział Peter Lynch, legendarny zarządzający funduszem Magelan, inwestorzy stracili więcej pieniędzy przygotowując się do spadków rynkowych lub starając się je przewidzieć niż na samych spadkach. Skoro nie da się tego przewidzieć, to nie marnujmy czasu, nie próbujmy tego przewidzieć, tylko zróbmy strategię dostosowaną do siebie, z którą wytrzymamy też przez ten okres spadków. Kolejny błąd, który na początek może wydawać się y darmową, prostą i na wyciągnięcie ręki strategią, to jest po prostu kopiowanie innych osób. Tylko, że niestety to jest owszem często darmowe, ale jest to najdroższa strategia, bo ten koszt ponosimy no niestety często później we wtopach inwestycyjnych, bo takie kopiowanie innych mnie przywodzi na myśl takie zrzynanie na jakimś bardzo ważnym, kluczowym egzaminie od jakiejś losowej osoby, która siedzi w ławce tam dalej i nawet nie wiemy, czy ma tę samą wersję w ogóle zadania do rozwiązania co my i czy ogarnia jak to zadanie rozwiązać. A przekładając na inwestycje, gdy kogoś kopiujesz, y, no to nawet optymistycznie zakładając, że uda ci się dobrze przepisać to czyjeś rozwiązanie, to i tak nie dopasowujesz ryzyka do siebie, nie dopasowujesz tego do swojej sytuacji, gdzie masz jakieś konkretne cele i ograniczenia. I kolejna rzecz też nie wiesz co dzieje się z twoimi pieniędzmi. I jak to się najczęściej kończy. nie wytrzymasz emocji i zapłacisz swoimi pieniędzmi za no właśnie to niedopasowanie ryzyka i niezrozumienie, co się dzieje z twoimi inwestycjami. I tym bardziej jeżeli jakaś osoba chwali się swoimi super wynikami, twierdzi, że ma jakiś patent, wiem, że to może brzmieć bardzo kusząco, ale szczególnie są tacy, którzy jeszcze za to chcą konkretną opłatę, żeby pokazać te swoje patenty. Tym bardziej wtedy zachowaj dystans i sceptycyzm, bo ja tak sobie myślę, skoro ktoś jest takim wybornym inwestorem na równi z legendami nielicznymi bardzo, którym się udają takie strategie na bicie rynku powtarzalnego, to dlaczego jeszcze o tej osobie nie piszą książek i dlaczego też nie prowadzi na przykład olbrzymiej firmy inwestycyjnej zarabiając grube miliardy dolarów? No bo to jest marzenie tych wszystkich potężnych firm, żeby mieć taki patent na pobicie rynku. Więc mając już te kilkanaście lat i to doświadczenia w branży inwestycyjnej profesjonalnej, jak i inwestując samodzielnie od 2007 roku, ja nie mam żadnych złudzeń, że kopiowanie guru to prędzej czy później coś, co się zemści. Dlatego weź odpowiedzialność za swoje finanse, dopasuj to do siebie, inwestuj na własnych zasadach, będziesz wiedzieć jakie ryzyko podejmujesz i co robisz. Wiem, że to wymaga wysiłku, ale to jest wysiłek, który zrobisz raz na początku i potem to już procentuje do końca twojego życia. A ja się z wami chciałam podzielić kolejnym błędem i to są zbyt drogie produkty inwestycyjne i niektórzy pewnie rozpoznają tego pana ze zdjęcia. To jest Jack Bogle, ojciec taniego inwestowania, któremu zawdzięczamy i tanie fundusze indeksowe, i ETFY i on powiedział, że cud procentu składanego zysków z inwestycji potrafi być pokonany przez tyranie, tak to nazwał, procentu składanego kosztów. No bo tak jak procent składany działa na twoją korzyść, jeśli chodzi o zyski z inwestycji i robi się taka fajna kula śnieżna i w kolejnym roku pracuje nie tylko wpłacony przez cieb przez ciebie kapitał, ale i zyski wypracowane w roku poprzednim, to niestety procent składane działa też w przypadku kosztów. I koszty, które wydają się na początku niewielkie, no bo jaką różnicę może zrobić taki sobie 1% po kilku latach mają gigantyczny wpły wpływ na ostateczny efekt i pokażę to na przykładzie. Załóżmy, że inwestujesz w aktywo, które daje zarobić 7% rocznie, ale kupujesz jakiś drogi produkt z kosztami na poziomie 2% rocznie i to niestety w praktyce oznacza dla ciebie, że realnie zostaje ci co roku 5%. I tu od razu można się zastanowić, po co komu bardziej ryzykowna inwestycja, by zarobić 7%. No bo żeby zarobić właśnie te 7% już jakieś ryzyko trzeba podjąć, ale ostatecznie po tej opłacie 2% ktoś wychodzi na 5%. 5% to można przecież dzisiaj wyciągnąć z obligacji czy lokat, no niemal bez ryzyka. I zobacz jakie znaczenie ma ta różnica właśnie te 2% kosztów. Jeśli koszty będą niskie i będziemy zarabiać, wam tutaj pokażę to na przykładzie właśnie takiej początkowej inwestycji na 100 000 zł. Jeśli koszty będą niskie i będziemy zarabiać 7% to po 30 latach zainwestowanych 10 000 zł zrobi się ponad 76 000 zł. Ale jeśli inwestycja daje 7%, ale są te koszty na poziomie 2% i realna realna stopa wynosi 5%, to kwota te 10 000 po 30 latach urasta tylko do 43219 zł. I te 33000 różnicy mniej wychodzi nam, to jest tylko przez koszty. No i oczywiście jasne, że trzeba płacić za usługi finansowe. Poproszę kolejny slajd. że trzeba płacić za usługi finansowe, bo przecież instytucje finansowe nie pracują za darmo. No ale jest pewien poziom, przy których koszty można po prostu nazwać uczciwą zapłatą za usługi i one odzwierciedlają to, co otrzymujesz w zamian. I dzisiaj można inwestować tanio w akcję i ta tania inwestycja w ETFY to jest na poziomie ułamka 1%, ale powyżej pewnego poziomu, jeżeli płaci się wysokie koszty, jest to po prostu kara za niewiedzę. I po pierwsze, jeżeli w cokolwiek inwestujemy, to trzeba znać całość kosztów, ale też jeśli płacisz więcej, na przykład 1% inwestycji, 2% inwestycji rocznie, to musisz naprawdę mieć świadomość jaką ekstra usługę otrzymujesz za tę dodatkową opłatę i czy ona rzeczywiście poprawia twój wynik po kosztach. A to jest w sumie dość wątpliwe. >> Dodam tylko do tego, co Kasia powiedziała, że raz na jakiś czas lubię sobie zrobić takie ćwiczenie i poszukać rozwiązań, produktów, które mają takie koszty na wysokim poziomie i zrobiłem je w tym tygodniu. Niby produkt miał opłatę 118, a drugi 2 punkty procentowe w skali roku, ale ten pierwszy 1.8 obligacyjny okazał się tak naprawdę pobierać całkowite te koszty w wysokości ponad 4% w skali roku, a ten akcyjny, który jest rekordzistą 23% w skali roku. Tam się kilka rzeczy na to składa, ale słuchajcie, to jest 100 razy więcej niż koszt ETFU. No i to jest pewniak, że nie wiem w timingu pewnie stracisz ten procent dwa, tak pokazują dane na uprawianiu timingu, ale przy kosztach to już nie jest czy tylko na pewno tyle oddasz w inwestycji. Szczególnie, że te koszty są na wyciągnięcie ręki, mając dokumenty różnych produktów inwestycyjnych. Jesteśmy w stanie to sprawdzić dosłownie w 15 sekund i mieć y pewność, że my tych kosztów pilnujemy. Konkretnie powiedzieć tanie koszty to na przykład ETFY, które pobierają UMEK procenta aktywów wartości. Słuchajcie, jesteśmy na żywo, przypominam, więc zachęcam do zadawania naszych pytań. Będę też wdzięczny, że za kciuka w górę dla algorytmu, żeby nasz live wyniósł się i żebyśmy docierali do jak największej liczby osób. A my jedziemy do kolejnego błędu, którym jest i tutaj pewnie podpadnę, podpadnę. Słuchajcie, wielu początkującym inwestorom i nie tylko początkującym. Uważam, że kupowanie akcji pojedynczych spółek, szczególnie jak się zaczyna inwestowanie, to jest duży, duży błąd. Nie dlatego, że giełda to kasyno. Ta ruletka nie o tym ma świadczyć. Ta ruletka mówi nam o tym, że ona ma 36 pól, 18 czarnych, 18 czerwonych i jedno zielone zero. W związku z czym, daj Maciek dalej. Kiedy chcemy zagrać w ruletkę, no to mamy jakieś 48,6% szansy, że wygramy, obstawiając czarne lub czerwone i 51,4%, że przegramy. Słuchajcie, przez łącznie 8 miesięcy pracowałem na studiach w amerykańskim kasynie w stanie Nevadzie, więc wiem, że to jest wystarczająco niesprzyjający rozkład prawdopodobieństw, że to nie jest z pewnością sposób na zarabianie pieniędzy, więc moja decyzja to nie jest sposób na zarabianie. Ale jedźmy dalej. Zobaczcie co się dzieje na rynku finansowym. To co tutaj widzicie to jest raport pokazujący jaki odsetek profesjonalnie zarządzanych funduszy pobija swój indeks giełdowy. Bo tak czy czy wiele osób czy czy można zarobić na inwestowaniu w pojedyncze spółki? Jasne, wielu osobom to się udaje, ale czy można zarabiać konsekwentnie w dłuższym terminie więcej niż indeks giełdowy? Te statystyki mówią jasno, że 90% profesjonalnych zarządzających przegrywa z indeksem giełdowym. Więc ten rozkład prawdopodobnie jest taki jak w szuletce 48 by mnie zniechęcało. No to tutaj 90% że przegram z indeksem sprawia, że ja wolę wybrać sobie pasywnie zarządzany ETF i ten cały odzyskany dzięki temu czas poświęcić na zwiększanie dochodów albo na cieszenie się życiem. Ale to jeszcze nie wszystko. Spośród tych wszystkich funduszy, które były tutaj przebadane. Zobaczcie poniżej to jest takie badanie Morning Stara. odnośniki do źródeł ma się aż 40% wszystkich funduszy zostało w ogóle zlikwidowanych albo połączonych z innymi dlatego, że miało bardzo bardzo słabe wyniki. A z tych 60% które pr prz trwały, zobaczcie jaki odsetek przetrwał, pobił indeks. To jest to jest to jak niewiele udało się o jak niewielki, jak o jak niewielki procent udało się ten indeks pobić. Więc no jeżeli ja widzę taki rozkład prawdopodobieństw, to to jest dużo gorzej niż w ruletce. Wolę się w to nie bawić, nie tracić na to czasu. Ale to nie jedyne, słuchajcie, statystyki. Ja lubię patrzeć się na inwestowanie przez prymat rozkładu prawdopodobieństw. Po prostu staram się jak najwięcej robić te rzeczy, które na które mam wpływ, które zwiększają mi prawdopodobieństwo sukcesu. I zobaczcie z konkretnych trzech badań, do których yy w linki macie poniżej. Od 2000, od 1925 roku na ponad 29000 wszystkich firm, które są i były notowane na amerykańskich giełdach, aż 51,6%, czyli więcej niż połowa, miało ujemną, skumulowaną stopę zwrotu. Rozumiecie? W tym całym indeksie bylibyście na minusie trzymając te akcje przez 100 lat. Tyle na temat procentu składanego, ale to nie wszystko. Jak weźmiecie pod uwagę wszystkie te akcje, to tylko 4% akcji zarobiło więcej niż inwestycja w bony skarbowe. Czyli jak chciałeś mieć portfel akcji i sam sobie go budujesz, to musiałbyś go zbudować z tych 4% spółek. Chyba, że kupisz właśnie cały indeks, cały ten stół. No i jeszcze jedna statystyka, trochę świeższe badanie, znaczy za krótszy okres od 1990 do do 2020 roku tylko 2,4% spółek odpowiada za całą kreację bogactwa netto na amerykańskiej giełdzie. Słuchajcie, specjalnie wkleiłem te kwadraciki, bo jak się wymienia procenty, to to niewiele mówi, ale jak widać, że ja muszę trafić w to zielone pole, to naprawdę to jest strata czasu. Dlatego jeśli zaczynacie dopiero swoją przygodę z inwestowaniem, nie zaczynajcie od pojedynczych spółek. Szczególnie, że każda taka spółka to godziny analiz, każda kolejna to kolejne godziny analiz. dużo większe ryzyko. Zacznijcie sobie od mocno zdywersyfikowanych ETFów, które pasywnie inwestują w szeroki indeks akcji. Ja tylko dodam, że w ramach w ramach prowadzenia zajęć na właśnie zacznij skutecznie inwestować kursie, miałem przyjemność też taki wywiad z kolegą analitykiem poprowadzić długi ponad tam jest chyba z dwie godziny materiału i bo jest to jeden z najbardziej cenionych przeze mnie głosów analitycznych w Polsce y z niesamowitym warsztatem. No i po tych dwóch godzinach ja wyszedłem z tego wywiadu z takim przeświadczeniem, okej, bardzo się cieszę, że nie pakuję swojej energii w naukę selekcji spółek, bo jest to piekielnie trudne zajęcie i naprawdę nie zazdroszczę tym, którzy mają to jako profesję i muszą po prostu z tym rynkiem się ścigać szukając szukając tych pojedynczych spółek. >> Nie gram w ruletkę, bo tam mam 48% szans na przegraną. Mówisz: "No tak, dobra decyzja". Ale jak ta sama osoba mówi: "A zainwestowałem, zarobiłem w fajną spółkę", to wiesz, że on ma 96% szans, że zarobił mniej niż na bonach skarbowych. Więc zwykle ci inwestorzy pamiętają tylko te udane inwestycje. Tych nieudanych to albo nie pamiętają, albo o nich nie wspominają. No ale słuchajcie, to są statystyki. Tak to wygląda. Kiedy ja widzę taki rozkład prawdopodobieństw, no to się z tą statystyką nie kłócę. Idziemy dalej. Kolejny błąd, którym na który chciałem odwrócić waszą uwagę, który trochę się wiąże właśnie z z tym sięganiem po cały stuk siana, to jest fałszywa dywersyfikacja. Bo y o tym, że nie wsadzaj wszystkich jajek do jednego kosza, no to każdy przytaknie, zgodzi się i mało kto z tym w ogóle polemizuje. Ale niestety jak spojrzymy potem jak to wygląda w praktyce, no to już tutaj zaczyna wychodzić, że nie jest tak łatwo to wdrożyć jednak Polakom w życie, bo tak sobie myślę, przypominam jakie rozmowy toczyłem bardzo często, czy to z klientami produktów inwestycyjnych, czy ze znajomymi i nawet ostatnio sąsiad mnie gdzieś tam zaczepił i i mówi: "Maciek, wiesz co, chodź, musisz popatrzeć, bo tutaj mam mamy z żoną to, to, to i to". No ja już tak słyszę, mówię: "Okej, dobra, to tu będzie trochę roboty". A dlaczego? Bo słyszę, no wiesz co, chcieliśmy zdywersyfikować, wzięliśmy kilka różnych produktów. No i tak patrzę, co tam jest. To tu teraz w oderwaniu już tak przykładowo, co mogłoby to być lokata bankowa w polskim banku. No bo wiadomo, lokata to jakiś tam najprostszy wybór, ale do tego skusiliśmy się jeszcze na fundusz obligacji polskich skarbowych. No bo świetne wyniki w tym momencie na tle lokat. Słuchaj, jesteśmy świadomi, inwestujemy również w PPK, więc mamy obydwoje dokładamy do tego fundusz PPK. Ba, chcemy pomnażać te pieniądze długoterminowo. Wybraliśmy strategię, która w ostatnich trzech latach bardzo dobre rezultaty przyniosła. Fundusz średnich i małych spółek polskich. A na to nałożyliśmy jeszcze, no bo śledzimy na przykład, nie wiem, influencerów, któryś tam publikuje jakieś swoje rankingi spółek, spółki dywidendowe na GPW w Warszawie. No bo chcemy też generować dochód. No i tak jakby na to spojrzeć, no to słuchajcie, patrzę i tak trzy trzy rozwiązania, spółki dywidendowe, fundusze, fundusz fundusz polskich spółek, fundusze PPK, wszystko bardzo mocno się pokrywa. Dwa z nich, z tych rozwiązań wręcz zwiększają ryzyko w tym portfelu akcyjnym, bo koncentrują je. Wracamy do tego, co Marcin powiedział o spółkach i wszystko to oparte o losy polskiej giełdy, bo ta część, która ma stabilizować, spoko, tylko wszystko związane z tym, co zrobi Narodowy Bank Polski, jakie są decyzje potem w cennikach polskich banków. Więc jak spojrzę na ten portfel, to tak naprawdę widzę, że on stoi na dwóch klasach aktywów. Wszystko się pokrywa bardzo mocno z polskim rynkiem. Wszystko w >> polie akcje i polskie obligacje, >> wszystko w polskich złotych związane z tym naszym lokalnym ryzykiem geopolitycznym, politycznym. Pięć produktów czy tam pięć instrumentów zupełnie, zupełnie by się wydawało różnych, a portfel ciągle kruchy. I ja to mówię na przykładzie Polski, bo jednak występuje coś takiego, co się nazywa home bias. Mamy tendencję do tego, żeby to co jest nam bliższe wybierać chętniej. Natomiast absolutnie ten sam błąd fałszywej dywersyfikacji występuje u osób początkujących na ETFach, bo można wziąć i 10 ETFów, a tego ryzyka na przykład dobrze nie zdywersyfikować. Każda inwestycja, jeśli ma rozproszyć twoje ryzyko, to musi być istotnie różna od tych, które już masz w portfelu. Musi odgrywać inną rolę, mieć niską albo najlepiej ujemną korelację z tym, co co już w portfelu masz. Więc nie zakładaj z góry, że dołożenie więcej składników rozprasza ci ryzyko. Musisz przeanalizować, co te produkty faktycznie robią i i od czego zależy ich wynik. Kasia, jaki błąd ty byś teraz wzięła na warsztatę? >> No to myślę, że taki klasyczek bym powiedziała, czyli płacenie za wysokich podatków lub też odmowa dopłat. I już mówię o co chodzi. Dużym błędem jest właśnie niewykorzystanie pokrowców antypodatkowych takich właśnie jak IKE, XZE czy PPK i PPE. Jest to bardzo nieracjonalne, bo ludzie generalnie na przykład lubią oszczędzać i jeżdżą na przykład w poszukiwaniu trochę tańszej stacji benzynowej, żeby trochę tam oszczędzić na paliwie, czy w poszukiwaniu tańszego Dokładnie to było o tobie. >> Czy w poszukiwaniu, ale ty masz IKEX, tak? yyy czy w poszukiwaniu jakiegoś tańszego sklepu, a równocześnie godzą się, by z każdych zarobionych na inwestowaniu 1000 zł oddawać państwu 190 zł podatku. Dzięki IKXZE można by tego podatku nie zapłacić. Z kolei PPK polega na tym, że pracodawca i państwo dopłacają takiemu człowiekowi niemal drugie tyle do inwestycji. No i też żal nie skorzystać. Ja akurat z PPK nie mogę teraz skorzystać, ale gdyby było, zdecydowanie bym z tego korzystała. No i wydawałoby się, że to są bardzo te IKE, XZE, PPK, PPR, że to są bardzo naturalne produkty inwestycyjne, z których każdy, niemalże każdy powinien skorzystać. A tymczasem niemal połowa Polaków wypisuje się z PPK, bo partycypacja wynosi 54%. >> To i tak nieźle. Pamiętam jak było, jak robiliśmy przy autozapisie temat na to i jak ogromny opór był. >> Dokładnie. Dokładnie. Natomiast na IKE oszczędza niewiele ponad milion osób, a Polaków w tym w wieku ponad 25, więc powiedzmy raczej zarabiających czy też będących nawet na emeryturze, no ale mających jakieś dochody jest aż ile? 29 milionów i tylko milion ma IKE, a IKE jest niemalże faktycznie produktem dla każdego. Ale weźmy jeszcze XZE. XZ to jest produkt, gdzie gdzie z dużą pewnością możemy powiedzieć, że osoby dobrze zarabiające na XZE skorzystają, bo on pozwala tam odpowiednio odliczyć sobie wpłatę od podatku. Potem są pewne jeszcze inne preferencje podatkowe, więc dla każdej osoby, która jest w drugiej skali podatkowej, można powiedzieć, że to raczej będzie dobry produkt i 2 miliony osób płaci podatek według tej wyższej skali, a kąt kąt XZ mamy raptem 615 000 i na całką całką całkiem niewielką kwotę, więc to w sumie nie ma sensu. Ta rezygnacja z dopłat i z tych antypodatkowych pokrowców to też jest duży błąd. Czasem się skupiamy właśnie na jakichś kosztach, gdzieś cezujemy. Słusznie, ale bardzo fajnie jest jeszcze dopalić sobie nasze inwestycje tymi antypodatkowymi pokrowcami. Jak Kasia mówiła, na jej IKE obligacje, żeby zobaczyć jak to wygląda. Jest tam wartość aktualna 319 000, a wpłaty 229, czyli Kasiu 90 000 zysku, więc od tego zapłaciłabyś 17000 zł podatku Belki po tak krótkim czasie odkładania Bike, więc pomyślcie sobie 17 000 zostaje na dzisiaj Łukasi w portfelu, a to będzie pracować dalej. To są naprawdę duże pieniądze i IKE to jest jeden z nielicznych darmowych obiadów, jakie są w inwestycjach, także nie przegapiajcie takich kwot. >> Dodam tylko, że dwie rzeczy. Jeden często zniechęca, że tam jest konto emerytalne w nazwie, a to nie musi mieć nic wspólnego z emeryturą, bo można to po prostu stosować do ułatwiania sobie życia podatkowo, nawet jeżeli masz krótszy horyzont inwestycyjny. A po drugie, że A po drugie, no właśnie drugie, że co? >> Po drugie to może przejdźmy do kolejnego. >> To się wytnie. To się wytnie, >> to się wytnie. Zaraz sobie przypomnę, moi mili i z tym wrócę, bo to wieci >> wszyscy czekamy, czekamy. Maciek. >> No dobrze, >> to ja może opowiem o zwlekaniu z inwestowaniem. Słuchajcie, wiadomo, że warto inwestować tak wcześnie jak się da, ale nie wcześniej, bo jeżeli ktoś ma jakieś obowiązki albo odkłada na przykład was na mieszkanie albo nie ma finansowej poduchy bezpieczeństwa, bo ma długi, nie powinien inwestować, ale jeżeli jest gotów do inwestowania, to naprawdę warto zacząć rozpocząć to inwestowanie jak najszybciej. Tutaj macie taki przykład. 25latek odkłada sobie do 65 roku życia po 500 zł miesięcznie, czyli w sumie wpłaca 240 000 zł i przy stopie zwrotu tutaj Maciek założył 8% brutto, wartość jego kapitału będzie milion 141 809 zł. Ale ten sam 25latek, gdyby zaczął inwestować, odkładał przez 10 lat, czyli łącznie dokonałby wpłat w wysokości 60 000 zł i przestałby po tych 10 latach, już by nie wpłacił więcej ani złamanego grosza, to przy tych założeniach jego kapitał urósłby do 588 720 zł. Co to oznacza? To oznacza, że jego kumpel, który przez pierwszych 10 lat nie odkładał, a potem jedziemy dalej, Maciek ze slajdem, zaczął odkładać po tych 500 zł i przez 30 lat wpłacał systematycznie i regularnie, łącznie dokonując wpłat trzykrotnie wyższych, czyli 180 000 zł, kapitału miałby mniej, bo 553 000 zł. Więc ten czas naprawdę w inwestowaniu robi ogromną różnicę i naprawdę w pewnym momencie trzeba już przestać czytać, trzeba przestać w kółko zdobywać wiedzę, bo tak naprawdę te podstawy, które wystarczą do tego, żeby rozpocząć skuteczne inwestowanie i świadome, można by spisać na jednej kartce papieru. To plus strategia inwestycyjna, którą sobie możecie krok po kroku spisać i trzeba po prostu zacząć. A skoro mowa o przejściu od teorii do działania, to Maciek opowiedz o zacznij skutecznie inwestować. Mamy ogromną radość powiedzieć wam, że już można dołączać teraz do programu Zacznij Skutecznie Inwestować, który właśnie prowadzi od absolutnych podstaw do takiej wdrożonej w życie strategii inwestycyjnej, przekucia tej wiedzy w konkretne działanie. Wszystko w tym kursie jest podzielone na bardzo wygodne, intuicyjne kafelki. W takim kafelku, który my nazywamy modułami, znajdziecie w każdym z nich po pierwsze bardzo esencjonalnie podaną wiedzę, która ma poprowadzić, dać wam tej tyle tylko, ile potrzebujecie do konkretnego, najbliższego kroku do wykonania. czyli nie zalać, nie przytłoczyć tą tymi informacjami, a skupić się na tym, co jest potrzebne tu i teraz w odpowiedniej kolejności. Następnie po podaniu tej wiedzy czekają na was no praktyka, czyli to jest właśnie serce kursu, wdrożenie tej wiedzy od razu w życie. Do tego służą workbooki, których których każdy moduł zawiera przynajmniej jeden i pozwala wam nie tylko od razu przećwiczyć konkretne narzędzia inwestycyjne, ale od razu też dołożyć cegiełkę do właśnie tej strategii inwestycyjnej, tak żeby ona krok po kroku powstawała. Nie został. >> Sprawdzę czy ten kod QR. >> Proszę >> kontynuuj, kontynuuj. Sprawdzałem czy kod QR działa. >> Działa, >> działa. >> Wyśmienicie. Boomer alert. Nie zostawiamy was w tych zadaniach sami, bo potem dostajecie przy każdych takich workbookach nasze wsparcie. Przez to rozumiem nagrane sesje Q&A, na których omawiamy dokładnie to całe zadanie i co z niego wynika, po coś ćwiczyliście, no i to uzupełniamy jeszcze najczęstszymi pytaniami, które się pojawiają na tym etapie oraz tutorialami, bo wiemy jak często technikalia, co gdzie wyklikać, trochę się boję jak to zrobić i właśnie te takie dziesiątki małych pytań, które się pojawiają po drodze, jak potrafią skutecznie pokrzyżować plany, więc to poruszamy w sesjach Q&A i rzetelnie przerabiając, słuchajcie, osiem modułów tych pierwszych tego kursu macie już spisaną i wdrożoną pierwszą strategię inwestycyjną, a jeżeli chcecie ją rozwijać to potem czeka na was naprawdę ogrom bonusów. Siedem kolejnych modułów dla średnio zaawansowanych, ponad 50 bonusowych postów, ekskluzywne wywiady eksperckie, o których już dzisiaj wspomniałem. Po prostu wszystko, żeby wreszcie zacząć inwestować, no i potem konsekwentnie to robić. No i wiemy, że to działa faktycznie, ponieważ ten kurs przerabialiśmy z Fincraftersami. W Fincrafterseach było ponad 4000 osób, skorzystało z tej wiedzy i dzięki ich opiniom wiemy, że w ten sposób działa. Zresztą widzę, że część Fincraftersów jest z nami tutaj dzisiaj na liveie. Także wszystkich serdecznie pozdrawiam. >> Shoutout do was FCraftersi. Dajcie znać jak wam się pracowało na ścieżce inwestycyjnej, jak wasze rezultaty. Moi mili, jeżeli chcecie zacząć inwestować skutecznie, czuć się w tym pewnie, załatwić ten temat raz, a skutecznie, to zapraszamy was na stronę fincrafters.pl, gdzie czekają na was wyjątkowe warunki na premierze. Tak atrakcyjnej ceny jak teraz później już nie będzie, >> także nie odkładaj inwestowania na wieczne potem. I po tej autopromocji i serdecznym zaproszeniu was do rozpoczęcia inwestowania przechodzimy do pytań i zaczniemy od tych, które zadaliście przed tym liveem. Natomiast oczywiście już Dawid widzę, że oznacza pytania, z których potem będziemy wybierać też z tych z czatu, więc zadawajcie pytania. Postaramy się odpowiedzieć na jak najwięcej, jak nam czas pozwoli. Jesteśmy ładnie po 30 minutach, dobrze się z czasem w minęliśmy. Kasia, pierwsze leci do ciebie pytanie dotyczące IKE obligacje od Jurka. Jurek pyta, czy na koncie IKE obligacje przy wypłacie po ukończeniu 60 roku życia płaci się karę za wcześniejsze zerwanie obligacji, które jeszcze nie zapadły. >> Mhm. Tak, bo obligacje można opakować faktycznie w ikoblikację, no i dzięki temu nie płaci się podatku od zysków kapitałowych. Yyy, to trzeba było sprecyzować. Natomiast w obligacjach standardowo, jeżeli obligacja się kończy przed ich terminem wykupu, czyli na przykład po roku w obligacjach 10oletnich, to trzeba zapłacić taką opłatę za wcześniejszy wykup. Ale jeżeli to się robi planowo, ponieważ dana osoba nabyła te prawa emerytalne, spełniła wszystkie warunki do wypłaty z XE, to akurat tej opłaty nie ma. Czyli nawet jeżeli będziesz potrzebować w takiej sytuacji y wypłacenia tych środków i obligacja 10letnia dopiero jest w swoim ósmym roku, tej opłaty w tej sytuacji nie będzie. >> Tak sprawnie ci poszło, że od razu drugie pytanie rzucam do ciebie od Karola. Witam. Chciałbym zacząć z obligacjami skarbowymi yyy ale nie wiem czy w przypadku braku konta IKE XE po zakończeniu musiałbym to rozliczyć w picie czy zostanie automatycznie pobrany podatek i na tym tyle. >> Mhm. Karol yyy automatycznie jest pobierany podatek i działa to bardzo podobnie do tego, jak to działa z lokat z lokatami w banku. Z lokaty w banku. Od lokat w banku też płacisz podatek. od jakikolwiek tam na koncie czegokolwiek co masz na koncie oszczędnościowym też płacisz podatek i bank to w twoim imieniu pobiera. >> Mówimy o obligacjach detalicznych oczywiście, które są w banku PKO SAA i PKOBP o czym zresztą uczestniczy wyzwania pierwsza obligacja, która właśnie się skończyło. Serdecznie wam gratuluję tym z was, którzy jesteście z nami i przyśli to wyzwanie. Na pewno wiecie już, że te dwa banki automatycznie załatwiają całą procedurę za was. Dobra, kolejne pytanie o ETFY. A wojnę? >> No to może ja przeczytam. Co jeśli mam konto maklerskie w banku polskim, czy w takim razie yyy czy w razie w będę mogła sprzedać ETFY? Yyy mam możliwość założenia konta w USA. Czy warto stamtąd kupować ETFY, czy lepiej z banku polskiego w Polsce? Maciek, może do ciebie? W razie w nabiera w dzisiejszych czasach yyy znaczy jest odczytywane jednoznacznie co o co chodzi z tym w yyy i pozwólcie, że potraktuję to pytanie yyy od retiny nieco szerzej, no bo wiem, że bardzo wiele osób z was się zastanawia w ogóle no dobra kurczę rzeczywiście są niespokojne czasy, czy w ogóle się brać za to inwestowanie. I zacznijmy od tego, że nikt nie wie tego, czy w ogóle dojdzie do takiego czarnego scenariusza i nie ma sposobu, żeby ocenić czy jakie jest prawdopodobieństwo, jaką formę może mogę przyć. >> Może to też nie jest nasza rola i może nie jest to nasz obszar ekspertyzy, prawda, ale finansowo na przykład tutaj. No to zacznijmy od tego, że scenariusz pazowy my cały czas trzymamy, że jednak żadnego konfliktu zbrojnego nie będzie i wychodzimy z założenia, tak jak zresztą bardzo mocno yyy to podkreślamy i uczymy przy inwestowaniu, żeby nie panikować, trzymać emocje pod kontrolą i korzystać z tych yyy możliwości, które mamy i narzędzi, które są dostępne, optymalizować jak się da swoje inwestycje, niekoniecznie od razu szukając tych zabezpieczeń za wszelką cenę, wszystko na jedną kartę, że będzie bardzo źle. I tutaj pyta Retina o te polskie rachunki. No one są zabezpieczone, więc to i to całkiem nieźle pozabezpieczane. Należy powiedzieć, że na przykład zapisy elektroniczne tych naszych instrumentów są wielokrotnie backupowane i to wynika z bardzo wielu regulacji takich ścisłych dla banków i dla domów maklerskich. Więc z tego co już się zdążyliśmy zorientować, przynajmniej część tych polskich podmiotów korzysta na przykład z zapasowych serwerowni poza polską i y tak naprawdę y te zabezpieczenia są bardzo mocne w instytucjach od takiej strony, nie wiem cyfrowej. Ukraina, którą możemy obserwować od ponad trzech lat konfliktu i to otwartego konfliktu zbrojnego z Rosją pokazuje, że system finansowy działa normalnie. Tak naprawdę ryzyka instytucji w danym kraju zaczynają się w takich już bardzo ekstremalnych scenariuszach, w których albo blokuje się wypływ kapitału za granicę, to owszem jest możliwe i na przykład może być ciężko z polskiego konta przelać za granicę pieniądze. To dla osób, które chcą na przykład rozważają scenariusz ewakuacji. Lub drugi taki scenariusz, ale to już jest zupełnie, gdy się historia pokazuje, gdy się kraje kompletnie sypią, to jest konfiskata. No i to też jest coś na co jest bardziej narażona taka lokalna instytucja niż instytucje zagraniczne. Rezygnacja z polskich kont wiąże się szczególnie to z rezygnacji z tej optymalizacji podatkowej. To co Kasia mówiła. A to jest coś co długofalowo z jeśli nic się złego nie zadzieje to to będzie cię kosztować pewnie dziesiątki tysięcy, jak nie jeszcze więcej złotych ta rezygnacja z jakieś IKE XZE. No bo zapłacisz podatek od zysków kapitałowych. USA też mają swoje minusy tutaj podkreśl reginie nie chcę wchodzić w tam szczegóły typu podatek od spadków. Najważniejsze jest słuchajcie to, że w najlepiej tak jak zresztą z podejściem do różnych klas aktywów zamiast stawiać wszystko na jedną kartę to po prostu spokojnie rozważyć sobie jakie przypisujesz prawdopodobieństwa czarnemu scenariuszowi normalnemu. Zważyć to sobie i postastosować trochę podejścia takiego na czasy pokoju, a trochę takiego planu B pobudować. Czyli na przykład można by to połączyć na przykład w ramach IKEX XZE. Wiadomo, że są polskie rozwiązania, bardzo fajne, korzystne podatkowo i na przykład te limity wyczerpać, ale już na przykład nadwyżki można inwestować. Jeżeli tutaj konkretnie konkretnie retina pyta o ETFY to na przykład właśnie w ETF za pomocą jakiegoś zagranicznego brokera i masz >> wszystko w jednym i fajnie ograne. >> Kończąc ten punkt spokojnego snu >> I ten punkt spokojnego snu będzie dzięki temu też spełniony. Myślę, że to jest rozsądne, żeby część pieniędzy jednak trzymać u zagranicznego brokera. >> Myślę, że widzicie po naszych materiałach, że nie bagatelizujemy tego ryzyka. Zawsze słuchajcie są jakieś strachy. Kiedyś to niedawno to była inflacja, covid, teraz wojna. Najgorsze co możesz zrobić to po prostu dać się sparaliżować, bo wtedy zostajesz w znacznie gorszej sytuacji niż biorąc sprawy w swoje ręce i przygotowując sobie na przykład portfel aktywów z całego świata. No i właśnie też tego uczymy w ramach właśnie zacznij skutecznie inwestować. Marcin, do pokoiku tam karnego leci pytanie. Przeczytam poproszę K przeczytanie dla ciebie. Chcę zacząć inwestować. Kończę finansową fortecę, ale nie wiem, ale wiem, że będę musiała jeszcze raz ją przeczytać. Ciężko mi poukładać tę wiedzę i nie wiem od czego zacząć. Mam już męt w głowie. Oczywiście poza fortecą sięgam właśnie po wasz kanał, ale nie mogę się do tego zabrać i czuję, że nie mam wystarczającej wiedzy. Co byś Marcin powiedział? >> To właśnie spośród tych 140 000 osób, które kupiły i przeczytały finansową fortecę, bardzo wiele już działa i wdraża swoją strategię w życie. Ale właśnie dlatego zrobiliśmy ten kurs i staramy się dalej jeszcze obniżać ten prkt inwestowania, wiedząc o tym, że są też takie osoby właśnie jak Dziksa. Chyba dobrze, dobrze, dobrze, dobrze przeczytałem. Więc słuchaj, no myślę, że takim świetnym krokiem, gdzie prowadzimy naprawdę za rękę do tej pierwszej inwestycji, to jest właśnie ten kurs Zacznij skutecznie inwestować, bo tam zaczynamy tę wiesz, to finansowa forteca to trochę taki podręcznik, a tutaj masz wiesz konkretny kurs, który za rękę cię prowadzi i dokładnie tłumaczy jaki krok powinnaś w danym momencie momencie zrobić. Więc dokładnie z myślą o takich sytuacjach ten kurs przygotowaliśmy. Też Maszku coś dodać? Nie, lećmy do kolejnego pytania. >> To może to Maćka poleci. W takim razie wiem, że warto kupić ETFY. Pytam Magdalena mówi, ale nie wiem jak je w praktyce rozpoznać po w tych cyferkach i literkach produktów dostępnych. W sumie się nie dziwię. Powiedz Maciek, jak >> to się dobrze wpisuje w ten punkt, który Marcin powiedział, że właśnie pojawiają się takie, słuchajcie, bardzo potem małe pytanka, które potrafią zablokować. Magdo, Magdaleno i przy ETFach kluczowy jest numer Isinton. On ci pozwala go zidentyfikować na jedną konkretną strategię i jeden ETF może mieć kilka tych takich literkowych skrótów. To one się nazywają tickerami w zależności od tego na jakiej giełdzie są notowanej. Ale właśnie takie bardzo już wdrożeniowe szczegóły, szczegóiki omawiamy, omawiamy na kursie. Więc serdecznie cię zapraszam, jeżeli chciałabyś to sobie po prostu poukładać, >> bo tak naprawdę, żeby się zorientować, co dany instrument, co tam siedzi pod tym instrumentem, to trzeba wejść do takiego, takiego dokumentu, tego instrumentu, który nazywa się kit i tam po przeczytaniu tego dokumentu powinno być jasne. >> Natomiast jeśli, >> ale bez tego się nie obejdzie i tak naprawdę nazwą nie należy się sugerować. przede wszystkim trzymać numeru i to nie pamięt w którym module, ale my tak prowadzimy w kursie właśnie za rękę przez konkretny portal do selekcji ETFów, gdzie mówimy wybierz to, potem wybierz to, wybierz to w sensie jakie kryteria sobie wybrać i wtedy dostajemy krótką listę ETFów, które spełniają nasze założone warunki pod kątem inwestowania. No więc właśnie to są takie taktyczne pytanka, które tam staram się też zaadresować. Kasia, dawno ty nie dostałaś pytania, więc kieruję do od Oscarito. No witam pani Kasiu. Jestem w trakcie czytania książki pani męża, ale chciał dowiedzieć się jako 18latek w którym kierunku warto iść, bo na chwilę obecną inwestycja w przykładowo XZE nie ma zbytnio sensu, bo zależy mi, żeby w ciągu powiedzmy 15 lat zbudować wolność finansową, a dla mnie to około 300, 500 000 wolnych środków. >> No i faktycznie, Oskar, widać, że już dużo wiesz, dlatego że widzisz, że XZ nie jest jeszcze dla ciebie. Faktycznie nie jest, ponieważ osoby w twoim wieku jeszcze nie płacą podatku. dochodowego, więc na pewno XZ się w twoim przypadku jeszcze nie opłaca, ale życzy ci tego, żebyś jak najszybciej, żeby ci się opłacało, czy żebyś jak najszybciej wszedł w ten drugą skalę podatkową. Natomiast słuchaj, w twoim wieku, tak mogłabym ci powiedzieć, zainwestuj w to czy w tamto. I są oczywiście jakieś fajne opcje dla młodych ludzi. dla młodych ludzi. Pewnie masz ten horyzont inwestycyjny dłuższy. Można sobie dopasować ten portfel właśnie do tego horyzontu inwestycyjnego i pewnie akcje byłyby jakimś tam dość mocnym wskazaniem dla młodszej osoby. Ale tak naprawdę w twoim wieku teraz najważniejsze jest inwestycja w kompetencje, czyli cokolwiek czego czegokolwiek potrzebujesz. Nie znasz języka to może cię blokować. Zainwestuj w to. Czyli zanim bym kupowała jakieś akcje czy ETFY czy obligacje to zidentyfikowałabym na twoim miejscu te kompetencje, których ci brakuje. Czy to na przykład będzie kurs komunikacji, cokolwiek widzisz, że jest czy kurs AIA teraz, czyli cokolwiek, co może spowodować, że ty zarobisz w przyszłości dużo więcej pieniędzy, bo to jest najważniejsza dźwignia teraz w takim wieku, w jakim ty jesteś. >> Natomiast widzę, że jest bardzo świadoma 18letnia osoba, nie? Słuchajcie, kto sięga po taką cegłę w wieku 18 lat, więc fajne są te trzy filary, o których pisałem, czyli trzymaj koszty pod kontrolą. To co mówi Kasia w twoim wieku jest najważniejsze. Zrób wszystko, żeby jak najwięcej po prostu móc zarabiać, żeby zwiększyć ten swój potencjał zarabiania, bo w ciągu twojego życia przez twoje ręce przepłyną ogromne, ogromne pieniądze. A to pozwoli ci inwestować w sposób prosty, niezabierający ci czasu, bo przy takich zupełnie średnich rynkowych stopach zwrotu, gdy zaczniesz tak młodo, zbudujesz naprawdę bardzo solidny solidny kapitał i widz te 300 500 000 jest absolutnie w twoim zasięgu. To co, idziemy dalej. >> Czy policzyliście Oskarowi IKE w tak młodym wieku? Bo jak zaczniesz Oskar inwestować to nawet się nie zorientujesz kiedy tam zaczną się pojawiać wiesz szczególnie, że patrz na będzie miał z czego będzie teraz w kompetencje >> a ja zachęcam żeby chociaż od 100 zł się zaczął uczyć bo to będzie mu procentowało potem przez bardzo bardzo długie lata. Kolejne pytanie. Zacznij skutecznie inwestować. A forteca? Jak jaka nowa wiedza jest przedstawiona w kursie ZSI i dlaczego warto go kupić? Czy jest to tylko oszczędność czasu dla osób, które go mają go nie mają na przeczytanie finansowej fortecy? Widzisz Marcin, po co taką cegłę stworzyłeś? Trzeba przyznać, że te rodzaje aktywów oraz opracowanej strategii inwestycyjnej opisane są tam dokładnie. >> Dobra, to ja szybko odpowiem. >> Lubię myśleć. >> A no proszę bardzo. Jednak w karnym pokoiku mnie trzymać. Dawaj, dawaj. >> Odpowiem, że słuchajcie. Bardzo, bardzo się cieszę, że podoba ci się jak to jest opisane imienniku i Macieju w Finansowej Fortecy. Książka jest bardzo nam się cały czas podoba, pomimo tego, że już trochę minęło od jej od jej wyjścia. Natomiast nie w wiedzy jest tej różnej, moim zdaniem, podstawa różnica, bo wiesz, można powiedzieć, że jeszcze więcej wiedzy to masz w internecie i tutaj nie ma ograniczenia wiedzy, którą zdobędziesz. chodzi moim zdaniem o to, żeby tę wiedzę odsiać, bo ona była zweryfikowana i podana w konkretnej kolejności, a przede wszystkim wdrożona w życie. I przy kursie mamy z tyłu głowy te osoby, które z jakichś powodów jeszcze y po przeczytaniu na przykład fortecy nie wdrożyły jeszcze w jej w 100% w życie. nie są może pewne tego, jak to robią, na czym się zablokowały. Więc owszem, jest więcej wiedzy w tym kursie, bo bonusowe moduły, posty, te wywiady, to wykracza poza książkę, ale klucz jest taki, że przede wszystkim bardzo mocno pracujemy praktycznie na tej wiedzy i chyba najlepsza y najlepsza metafora, jaką mć do głowy, to jest z nauką języka. Niektórym wystarcza podręcznik do nauki angielskiego i z i przejadą z tym yyy kolejne poziomy języka, ale niektórzy się uczą lepiej na kursie i potrzebują tego y żeby po prostu skutecznie yyy podnieść swoją swoje umiejętności wyżej. >> Maciek, a ja mam do ciebie pytanie tutaj, jeżeli mogę, ponieważ to jest to jest Maciej 86. A ty w którym roku się urodziłeś? >> Czy ty sobie sam zadałeś to pytanie? >> Co to za podp? Nie, to jest absolutnie niemożliwe, bo jestem rocznik. Dobra, powiem 87, także, także to jest starszy ode mnie imiennik, bardziej doświadczony. Myślę, że ma >> tym ja nigdy nie mówię na ciebie Maciej, to by było po prostu ten >> Maciej, a ja mogę uzupełnić twoją wypowiedź? >> Maciek sobie sam nie zadał tego pytania. >> Marcin coś próbuje powiedzieć. >> Tak. A słyszycie mnie w ogóle? Słyszymy. >> No to dobrze. Chciałem tylko powiedzieć, że ja się patrzę w ten sposób, że finansowa fortea to jest strategia, a kurs to jest wdrożenie tej strategii w życie, czyli taktyka i konkretne działanie plus rozwinięcie właśnie takich szczegółów, na które w fortecy nie znalazło się miejsca, bo na przykład zmieniają się oferty domów maklerskich, zmieniają się konkretne ETFy. Ta forteca z założenia ma być ponadczasowa, a kurs odnosi się do tego, jak w obecnych też warunkach wdrożyć to wszystko w życie. Dobra, lecimy dalej. >> To leci do ciebie Marcin, bo rozgrzałeś już trochę teraz się, więc pytanie do ciebie. >> Pytanie dla mnie. Kiedy coś na całej fortecji waszego bloga? Wiem, że dobra strategia to podstawa. Myślę, że mam już swoją strategię dla portfeli długoterminowych. Obawiam się, czy na pewno dobrze przygotowują się na nadchodzącą beessę. Czy możesz powiedzieć jakie są sygnały wskazujące, że pora coś zmienić w strategii, na przykład proporcja aktywów? Mam na myśli, że sam jakiś czas temu zrezygnowałeś z obligacji notowanych na rynku w portfelu długoterminowym. >> Dobrze, już odpowiem. Tylko mam propozycję, żebyśmy po tym pytaniu przeszli też do pytań od osób, które zadają, bo jest dużo pytań, słuchajcie, na żywo. I kiedy coś zmieni strategii, y patrzy się na to w taki sposób, że będą się zmieniać okoliczności, ale nie w kontekście tego, że rynek będzie wysoko czy nisko, tylko w kontekście na przykład takim, że nie wiem, za jakiś czas może się okazać, że nie ma już obligacji indeksowanych inflacją, albo pojawią się nowe klasy aktywów, albo nowe instrumenty finansowe. To jest na pewno element zmiany swojej strategii, ale najważniejsze w strategii, żeby nie stosować timingu, żeby nie starać się jej dostosowywać, dlatego że na rynku coś się dzieje, to są takie konkretne życiowe zmiany czy konkretne życiowe sytuacje, z którymi mamy do czynienia. I dla przykładu wycięcie obligacji tych notowanych na rynku z mojego portfela było związane z prostą, merytoryczną sytuacją. jak rentowności spadły do zera, to tam już nie miało szans po prostu to cokolwiek zarobić. Więc to był dla mnie moment, kiedy powiem, no dobrze, wiedząc, opierając się na mojej wiedzy inwestycyjnej, wiem, że ujemnych rentowności na polskich obligacjach być nie powinno. Po co mi taki instrument w portfelu? Ale na przykład to, że stopniowo zmniejszałem też udział rynków wschodzących, to było z kolei mi zależy, żeby ta strategia była tak prosta, żeby Kasia czy moje córki mogły potem spokojnie, jakby mnie zabrakło sobie takim portfelem zarządzać. Więc jak ja sobie tak zastanawiałem się czy Chiny czy Stany Zjednoczone, kto wyjdzie z tej rywalizacji, staram się analizować ile tych rynków schodzących powinno być. A Kasia powiedziała wiesz co, ja nie widzę siebie y podejmującej takie decyzje bez sensu, że tak to jest tam rozłożone. I to był dla mnie przyczynek do tego, żeby powiedzieć, dobra, to zbliżmy to do takich globalnych indeksów, żeby to był no brainer, żeby nie trzeba było się za tym nad tym zastanawiać. Więc też staram s

Przewijanie do góry