Jak chronić kapitał i generować zyski w warunkach spadających stóp procentowych?
Nagranie eksperckiego webinaru z Maciejem Samcikiem i specjalistami BNP Paribas to kompleksowa analiza aktualnych wyzwań inwestycyjnych w dynamicznej sytuacji makroekonomicznej. W 90-minutowym materiale znajdziesz praktyczne porady dopasowane do obecnych warunków rynkowych:
- Prognozy stóp procentowych NBP i realne stopy zwrotu – jak wykorzystać horyzont inwestycyjny w nowych warunkach
- Strategie optymalizacji portfela – od lokat bankowych przez fundusze obligacji po obligacje detaliczne
- Praktyczna analiza rynku obligacji – czy stracona okazja czy wciąż atrakcyjna klasa aktywów?
- Przewodnik po rynkach akcji – czy polskie i zagraniczne spółki wciąż mają potencjał wzrostowy?
- Złoto i surowce jako hedging w niestabilnej sytuacji geopolitycznej
Poznaj konkretne narzędzia inwestycyjne prezentowane przez ekspertów, w tym zaawansowane funkcje platformy GO Makler od BNP Paribas. Materiał zawiera także analizę nowych zagrożeń związanych z zadłużeniem państw i mechanizmów ochrony kapitału.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Kochani, dzień dobry. Witam serdecznie na naszym kolejnym webinarze dotyczącym inwestowania oszczędności. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Stopy spadają, inflacja też spada, ale w sumie nie wszyscy są pewni, że tak będzie spadać. Dolar też spada, złoto nie chce spadać. To jest najgorsze. I właśnie o tym wszystkim będziemy rozmawiali dzisiaj. Yyy, webinar nasz potrwa mniej więcej półtorej godziny. W każdym razie yyy taki taką mamy ambitną yyy misję, żeby się w półtorej godziny zamknąć. Będziemy odpowiadać oczywiście na wasze wszystkie pytania. Yyy bardzo bym prosił, jeśli to możliwe z pytaniami, poczekać do końcowej części y webinaru. Wtedy będzie nam łatwiej zarządzać tymi pytaniami. Ale jeśli będziecie mieli głęboką potrzebę zapytać o coś w trakcie, to to piszcie na czacie. Myślę, że niektórzy z nas zawsze będą yyy czujni i będziemy się starali odpowiadać na bieżąco. Czat jest czat webinar jest nagrywany, więc ci z was, którzy się zapisali dostaną do niego y dostęp na naszym kanale na YouTube. Pozostali być może też z pewnym opóźnieniem. Yyy dzisiaj będziemy do was przemawiać yyy w takim oto zacnym składzie. Yyy poza mną jest y Jerzy Nikorowski, szef biura maklerskiego BNP yyy Pali Bank Polska. Dzień dobry. Dobry wieczór. Dzień dobry panie Jerzy. jest Michał Krajczewski, który jest analitykiem rynku akcji i też pełni w biurze maklerskim funkcję Head of Investment Advisory, co się chyba tłumaczy jako szef doradztwa inwestycyjnego. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Dzień dobry. Witam państwa. To dzień dobry. Plan jest taki. Ja na na postaram się w ciągu 10, 15 minut naszkicować co, jak wygląda sytuacja, narysować horyzont. Potem Jerzy Nikorowski narysuje z kolei sytuację makroekonomiczną, czyli tę, z której nam będzie wynikał następny horyzont, czy właściwie to, co jest za horyzontem, bym powiedział i i opowie troszeczkę o nowym narzędziu do inwestowania w BNP Pariba Bank Polska właściwie w biurze maklerskim, które ponoć sprawia, że inwestowanie jest jeszcze przyjemniejsze niż zwykle. Yyy później opowiemy o tym, jak się jakie jak inwestować w tym otoczeniu gospodarczym, jakie strategie mogą być dobre na ten czas. Ja opowiem yyy o tym, co co się zmienia w moim portfelu czterech ćwiartek znanym niektórym z was. Mam nadzieję, w ciągu ostatnich co się z w nim zadziało w ciągu ostatnich sześciu czy dziewięciu miesięcy. No i będziemy odpowiadać na na wasze pytania. Więc y harmonogram jest gęsty, nie przedłużam i jedziemy. Y to co mi się wydaje, że powinniśmy na pewno dzisiaj wszyscy wynieść z tego webinaru, to jakąś próbę mniej lub bardziej precyzyjną odpowiedzi na na trzy pytania. To znaczy y co zrobić ze swoimi pieniędzmi w sytuacji, w której na rynku cena tego pieniądza spada, co oznacza, że że spada też rentowność inwestycji bez ryzyka. Jak dobrze wiecie, już nie ma lokat na 7%. Mało jest nawet takich napięć i i i pytanie jak tym zarządzić. Do tego jest też podpytanie, co się stanie, jeśli wbrew właściwie wszystkim prognozom inflacja nam się nie wygasi i będziemy mieli sytuację, w której stopy procentowe spadają, a inflacja jest, jak mówią w SPC z banków centralnych lepka. To w Polsce się pewnie nie zdarza, ale ale na przykład w Stanach Zjednoczonych się chyba dzieje. Yyy drugi yyy no i to też oczywiście rodzi szanse, bo szanse inwestycyjne i też zagrożenia dla dla naszych pieniędzy. Drugi, drugi problem jest, co z zadłużeniem świata, co i róż powraca nam problem yyy przekredytowania czy właściwie nadmiernego zadłużenia najpotężniejszych państw świata. Pytanie, czy to jest czy to coś oznacza dla naszych inwestycji w obligacje? Będziemy się starali na to odpowiedzieć. No i oczywiście kwestia wyceny akcji. Amerykańskie akcje jak jak różni analitycy podają są właściwie najdroższe w historii i to nie tylko w liczbach bezwzględnych, co jest oczywiste, ale też jeśli się weźmie takie wyceny w relacji do wielkości gospodarki, wielkości relacji do generowanych zysków przypadających na akcje. No właściwie w większości parametrów to są wyceny w ogóle, które są no niewidziane. No jedni mówią, że to, że to rąbnie, a drudzy mówią, że to nie, że to może tak być, bo po prostu jesteśmy w erze rewolucji ekonomicznej, finansowej i i być może to to nie jest nic nadzwyczajnego, że że te akcje są tak koszmarnie drogie. Y, to są trzy rzeczy, o których chciałbym, żebyśmy dzisiaj porozmawiali, ale zaczynę zacznę tak jak, tak jak zresztą zapowiedziałem od takiego wstępu, spróbuję narysować horyzont. Mamy, jesteśmy po kilku obniżkach stóp procentowych. Oprocentowanie depozytów spadło, oprocentowanie obligacji spada. Perspektywy dla funduszy inwestujących w obligacje, o tym sobie jeszcze porozmawiamy. Jak one wyglądają? y to co to co dzisiaj słyszę od analityków i wydaje mi się, że no zobaczymy czy panowie się tutaj do tego jakoś odniosą to jest to jest wszyscy się spodziewają że będziemy że utrzymają się realnie dodatnie stopy procentowe, czyli że stopy procentowe banku centralnego gdzieś zakotwiczą w okolicach półtora punktu procentowego powyżej inflacji. To jest taki wykres, który pożyczyłem od Pawła Mizerskiego z z Unika TFI, który no też niedawno się na jednej z konferencji zastanawiał na jakim poziomie będą stopy procentowe i mu wyszło, że tak gdyby się nic nie zdarzyło od dzisiaj i to jest ta prognoza to to to ten najwyższy to najwyższe kropkowane ten te te kropkowane linie Nie, no to byśmy mieli realnie dodatnie stopy procentowe powyżej dwóch punktów i to jego zdaniem byłoby za dużo. Zwykle jak jest powyżej półtora punktu te realne stopy procentowe to to Rada Polityki Pieniężnej się denerywuje i stopy obniża. Jego zdaniem to wylądujemy na poziomie mniej więcej 4%. To jest ten środkowy to ten środkowy przedział prognozy. No i to będzie i to jest założenie trzech trzech obniżek stóp procentowych po ćwiartce. I też jest jeden ze scenariuszy, że tych obniżek będzie mniej i czy że że że ich będzie przepraszam jeszcze więcej, tak? I wtedy wylądujemy mniej więcej półtora punktu powyżej stopy procentowej NBP, czyli na poziomie 3,5. Niezależnie od tego, który scenariusz będzie, to prawdopodobnie wylądujemy wyżej niż yyy niż wskaźnik inflacji, co jest dobrą wiadomością, bo to oznacza, że będziemy mieli realnie dodatnie stopy procentowe i będzie y jak znaczy realnie więcej możliwości, żeby się żeby ochronić wartość pieniądza. No z tym różnie bywało. Jak była inflacja 18% to trzeba było naprawdę się mocno spocić, żeby tę wartość pieniądza ochronić. wtedy walczyliśmy za pomocą obligacji antyinflacyjnych. To wydaje mi się i to też jest taka moja hipoteza robocza do ewentualnego zweryfikowania przez moich gości, że realnym, że progiem ochrony realnej wartości pieniądza będzie mniej więcej WIBOR. Czyli jeśli nam się uda na poziomie równym Wiborowi [Muzyka] zorganizować sobie długoterminowe oprocentowanie pieniędzy, to to chronimy ich wartość. Ten Wibor jak on będzie się zachowywał, to tutaj jest narysowane. On też powinien wylądować w okolicach 4% może ciut ciut poniżej. Dzisiaj jest na 4 chyba 75 tam ten ten tren trzymiesięczny, więc celowałbym w i zresztą też słyszę, że coraz więcej takich rad analityków, żeby mniej więcej próbować poruszać się z oprocentowaniem pieniędzy w okolicach Wiboru, to to powinno wystarczyć, żeby żeby nie stracić na tym. Problem polega na tym, że yym że w tym roku jeśli chodzi o średnie oprocentowanie depozytów bankowych, no to tu nie jest tak różowo w takim sensie, że to nie jest tak, że każdy bank yyy te tego wyboru, ten wybor potrafi czy pozwala osiągnąć. średnie oprocentowanie depozytów 12ięcznych. Ono jak widzicie na tym wykresie 12ięczne to są te różowe sobie łagodnie spada i właściwie przestał już spadać y ten ten różowy wykres. y to bardzo nie spadły, ale to dlatego, że że banki już wcześniej awansem przygotowując się do cyklu obniżek 100% to oprocentowanie ścięły i teraz już w zasadzie tylko to korygowały. No od początku roku średnio oprocentowanie z 32 do 29, tak to nie jest dużo. Natomiast no 29 to nie jest coś, co może nas ochronić przed inflacją prawdopodobnie. Natomiast to co to co to jedna z ważniejszych rzeczy, którą chcę wam powiedzieć, to jest ten moment, w którym warto pograć o wyższe oprocentowanie, bo jest trochę banków, które pozwalają ochronić pieniądze przed inflacją, przed taką inflacją, jak nam się wydaje, że będzie za rok. Ja tutaj wyjąłem z naszych rankingów yyy na na subiektywnie o finansach yyy wszystkie lokaty, które na dziś dla kwoty takiej już poważnej od 50 do 100 000 zł na najbliższy rok zapewniają oprocentowanie, które powinno pokryć inflację w niektórych wypadkach nawet z pewnym naddatkiem. Jak widzicie tych ofert trochę jest. Są wśród tych banków oferty. Ja tutaj wyjąłem znaczy takie oferty, które są dostępne dla starych klientów. To czasami mogą być tylko tylko nowe pieniądze, natomiast to mogą być też starzy, czyli dotychczasowi klienci. Jak ktoś chciałby sobie z tych sobie samodzielnie poszukać takich ofert, to to możecie kliknąć ten ten baner na górze. Tam oczywiście nie wyłączajcie się, zabokmarkujcie sobie. Tam są takie aktualizowane live rankingi lokat i kont oszczędnościowych. 10, około 10 ofert tych dużych banków to są rzeczy, które moż, które prawdopodobnie ochronią przed inflacją, które są na poziomie wyboru plus minus. Oprócz tego jest oczywiście kilka ofert takich banków, które o których mało słychać ostatnio, tak? Czy a i to są te, które na dole też podkreśliłem. One się nie mieszczą w rankingach, ale ale też planuję na nie zwrócić uwagę. I no i oczywiście tradycyjnie dość aktywnie walczą banki, które są znaczy platformy inwestycyjne bardziej z funkcjami bankowymi albo aplikacje albo fintechy. To są przeważnie rzeczy na licencjach, co prawda europejskich, ale ale to ale ale nie polskich, to to tu przeważnie to są one oferują około czterech między 4 a 4,5% w skali roku dzisiaj. Natomiast przeważnie są to różne rodzaje kontzczędnościowych, czyli to nie jest tak w odróżnieniu od banków, że możemy te pieniądze na rok zaparkować na na mniej więcej stały procent. Tym niemniej bardzo was zachęcam do tego, żebyście skorzystali z tej szansy, bo nie zawsze taką szansę mamy. A a jeśli się sprawdzą prognozy analityków, to co do tego, że że realne stopy procentowe to będzie będą na poziomie mnie więcej półtora punktu procentowego. Y to no to korzystając z dobrej oferty bankowej da się obronić pieniądze przed inflacją, bo bo no ta sytuacja daje taką możliwość. Natomiast to, co było na pewno gwiazdą ostatnich miesięcy, jeśli chodzi o bezpieczne inwestycje, to są fundusze obligacji. Ja to, słuchajcie, wczoraj sobie liczyłem i mi wyszło, że fundusz, że po pierwsze w ostatnich trzech latach przeciętny fundusz obligacji robił między 8 a5 a 9% rocznej stopy zwrotu. Tak uśredniając. Ja tu pokazuję dwa fundusze przykładowe od BNP Pariba. Jeden uniwersalny, taki, który ma chyba większość obligacji skarbowych i trochę pewnie korporacyjnych. No i i fundusz stricte korporacyjny. One robiły do tej pory wyniki podobne, ciut ciut lepsze zdaje się od średniej rynkowej, która tu też jest zaznaczona. y gdybym trzy lata temu włożył pieniądze w trzyletnie obligacje o stałym oprocentowaniu, te detaliczne sprzedawane przez Ministerstwo Finansów, to bym pewnie miał na niepewnie, bo ja to liczyłem, to bym miał około s 6,5% stopy zwrotu na funduszu 8,5 9 i to tak przez trzy lata longiem. I teraz pytanie brzmi, czy to tak nadal będzie? W funduszach obligacyjnych mamy 180 miliardów złotych. Trochę więcej nawet niż w obligacjach skarbowych. tych detalicznych, bo tam jest zdaje się 150 miliardów, więc jest to ogromna góra pieniędzy. Połowa rynku detalicznego funduszy inwestycyjnych, jak nie więcej to są fundusze obligacji, więc pytanie, czy to jeszcze potrwa. te wysokie zyski funduszy obligacji, one się biorą z tego. Zresztą o nich mówiliśmy, bo na każdym webinarze w ciągu ostatnich lat powtarzaliśmy, że yyy powtarzałem razem z z moimi gośćmi, że że jakby to będą dobre czasy dla funduszy obligacji. To wynika z faktu, że jak spadają stopy procentowe albo spadają oczekiwania dotyczące stóp procentowych, to spadają rentowności obligacji. Inwestorzy na rynku wtórnym już nie żądają tak wysokich procentów, bo widzą, że ogólnie na rynku spada cena pieniądza, więc nowe obligacje też są emitowane na niższych procentach. W związku z tym to te wszystkie stare obligacje, które mają fundusze w portfelach, one stają się coraz cenniejsze ich ceny rosną. No i te fundusze generalnie zgarniają w takiej sytuacji zyski z dwóch źródeł. Po pierwsze z tych odsetek, no bo obligacje płacą odsetki normalnie. To jest pewnie z 5% coś takiego w skali roku. A a a a poza tym ciągną pieniądze z z tego, że ceny obligacji rosną. One są coraz cenniejsze po prostu te obligacje, które mają w portfelach. No i i jakby jak się jedno z drugim złoży, to wychodzi właśnie taka fajna stopa zwrotu. Pytanie jak to jeszcze długo potrwa. Ja ostatnio o to pytam speców od obligacji i wspomniany już tutaj Paweł Mizerski twierdzi, że będzie, że jeszcze przez kilka miesięcy, jak nie kilkanaście będziemy widzieć takie dobre wyniki funduszu obligacji. To wynika z tego, że że mamy przed sobą prawdopodobnie jeszcze ze trzy obniżki stóp%ocentowych. No i i Paweł Mizerski sprawdził jak te obniżki się nie przekładają na spadek rentowności obligacji na rynku. No i mu wyszło, że w poprzednich trzech cyklach to było mniej więcej w przypadku akurat obligacji dwuletnich od 0,45 do 06 punktu procentowego w ciągu tych trzech ostatnich obniżek. O tyle spadła rentowność obligacji. I zasada jest taka, że jak rentowność spada o ćwierć punktu procentowego, to fundusz obligacji taki przeciętny w dużym, bardzo dużym uproszczeniu oczywiście jest 4% do przodu na tym. Czyli jakbyśmy mieli takie dwie ćwiartki jeszcze spadku rentowności obligacji w wyniku spadku stóp procentowych NBP, no to być może jeszcze byłoby z osiem, nie przywiązując się do tej konkretnej liczby, tak? Bo to może być sześć, może 10, może, może mniej, może więcej, tak? Ale tak średnio najeża być może 8% jeszcze do ugrania na funduszach obligacji. Biorąc pod uwagę, że one przez trzy ostatnie lata dawały po 89% w skali roku, to pewnie nie można wykluczyć, że czeka nas jeszcze czwarty ostatni dobry rok dla funduszy obligacji, a potem będzie już płasko. To znaczy będzie potem te fundusze pewnie będą te ceny obligacji się pewnie ustabilizują, więc te fundusze już nie będą z dwóch źródeł ciągnęły tych zysków, tylko po prostu będą je ciągnęły z z wypłacanych przez rząd czy innych emitentów odsetek. Czyli to już nie będzie 8 9% w skali roku, tylko pewnie bliżej pięciu albo czterech, no coś takiego. Więc też krzywdy nie będzie, ale ale powiedzmy, że Eldorado się pewnie za za już jest na horyzoncie jego koniec. absolutne gwiazdy fundusze obligacji. Natomiast no jeśli chodzi o o inwestowanie w w obligacje detaliczne, czyli te co te, które można kupić od Ministerstwa Finansów i które nie są notowane na giełdzie, których fundusze inwestycyjne nie mają, no to tutaj robi się coraz mniej wesoło. Tak, to jest ogłoszona kilka dni temu aktualna od dzisiaj [Muzyka] oferta obligacji skarbowych. Czerwone to są te, które mają stałe oprocentowanie przez cały czas. Trzymiesięczne 2,75 to nie jest żadna atrakcja, nie ma co w ogóle o tym mówić. Trzyletnie dają w tej chwili 515. Jak kupicie w tym roku trzyletnie obligacje, to to będzie 515 w skali roku przez 3 lata najbliższe. Myślę, że to może być jedna z lepszych opcji lokowania pieniędzy bezpiecznie. Y no w sytuacji, w której rzeczywiście ta inflacja spadnie, bo powiem szczerze, że ja tak do końca to nie nie jestem tak do tego przekonany, ale ale to jest podstawowy scenariusz, co by nie mówić. yyy obligacje te na niebiesko między 4,75 a 49 to są obligacje, które mają roczne albo dwuletnie one mają oprocentowanie uzależnione od stóp NBP, czyli to będzie spadać. One dzisiaj są dzisiaj dają tyle, ale jeśli będą jeszcze trzy obniżki stóp, to trzeba sobie odjąć mniej więcej w czasie tej inwestycji jeszcze trzy ćwiartki w dół. No i to już ja myślę, że będzie, że można w w paru bankach znaleźć, co zresztą powyżej pokazałem, jakieś atrakcje nieco lepsze niż to. M no i obligacje największym dylematem są dla mnie obligacje antyinflacyjne 4o i 10oletnie, czyli to zielone to co jest tutaj w pierwszym roku czyli te 5,5 i 6% to może ma mniejsze znaczenie, chociaż jest miła wiadomość taka, że obligacje 10oletnie to są jedyne, którym oprocentowanie w pierwszym roku nie spadło. To jest cały czas 6% skali roku. Natomiast w kolejnych latach to będzie dla czteroletnich półtora punktu procentowego powyżej inflacji, dla 10letnich dwa punkty powyżej inflacji. Więc jeśli analitycy mówią, że inflacja będzie nam się kręciła wokół 3%, a potem spadnie do 2,5, no to to raczej nie będzie w najbliższych kilka lat więcej niż na tych obligacjach trzyletnich, ustałym oprocentowaniu. Ale gdyby inflacja y krążyła wokół 3% plus, to już tak. To co widzimy, to co to co tutaj podkreśliłem to jest tak obligacje 10oletnie to są takie, które mają dwie fajne rzeczy. Po pierwsze nie trzeba ich trzymać 10 lat. Przy jeśli się je wcześniej odsprzeda rządowi, to się płaci 3 zł opłaty karnej od każdej obligacji. Obligacja na starcie warta 100 zł, więc to nie są to nie jest fortuna. A po drugie mają kapitalizację odsetek. To jest powód, dla którego ja dość dużą część mojego portfela obligacji cały czas w nich trzymam, chociaż nie wygląda na to, żeby w ciągu najbliższych trzech lat to był jakiś hit sezonu. Yyy, inne rzeczy pozaobligacyjne. Yyy, jak widzicie, no jakby sytuacja jest na tyle fajna, że w zasadzie ciężko było stracić pieniądze w w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy. To są to są stopy zwrotu, które wczoraj liczyłem przed południem, więc w miarę aktualne, dotyczące właściwie wszystkich głównych klas aktywów. No pominąłem obligacje detaliczne. Depozyt 12ięczny 3 3% GPWBZ. Ktoś kto wymyślił te nazwy powinien zostać rozstrzelany. To są, to jest indeks obligacji, to jest indeks obligacji zmiennoprocentowych 4,6 od początku roku. I TBSP, czyli te, czyli indeks obligacji stałoprocentowych więcej 6,6. Obligacje stałoprocentowe jak spadają stopy procentowe zwykle pracują lepiej niż takie zmiennoprocentowe. Ale teraz to się może odwrócić. Mniejsza z tym. Zasadniczo największe zyski dają dzisiaj surowce. O surowca trochę powiem w drugiej części mojego w tej mojej drugiej krótkiej prezentacji i rynki wschodzące w sensie akcje na tych rynkach. Azja, a właściwie głównie Japonia i no i też Europa, Polska jako główny przedstawiciel rynków wschodzących. Prawdopodobnie już najlepszy moment hosscy mamy za sobą, jeśli chodzi o rynek akcji, bo bo z tego co mówią analitycy, polskie akcje są już mniej więcej tak docenione jak być powinny, więc tu już nie nie będzie szaleństw jakichś. Yyy, natomiast yyy z całą pewnością yyy złoto i srebro to są największe hity ostatnich miesięcy. Niezależnie od tego co, że mieliśmy ostatnich 10 bardzo turbulentnych lat, bo mieliśmy COVID, mieliśmy kryzys inflacyjny, mieliśmy kryzys energetyczny, mamy wojnę za granicami, mamy wojnę celną, mamy początki wojny walutowej. No i teraz jak się to wszystko weźmie razem to w zasadzie jedne wielkie drgawki, ale gdy weźmiemy sobie 10letnie zachowanie, zmontujemy sobie taki indeks, czy indeks taki portfel prosty z dwóch, nie wiem, ETFów czy funduszy inwestycyjnych, który będzie miał 60% światowych akcji, nie pram polskich, to są polskie aktywa polskich akcji i 40% polskich obligacji. to nam wyjdzie 7,8% stopy zwrotu w skali roku. Nie liczyłem jak to się ma do inflacji, ale moim zdaniem inflację to przebija. Mieliśmy trzy lata wysokiej inflacji, ale wcześniej było bardzo mało tej inflacji, więc więc wydaje mi się, że to że to jest dużo dużo powyżej inflacji. Także to jest optymistyczne i zachęcam w związku z tym wszystkich do inwestowania. Za chwilę panowie, moi goście powiedzą jak jak z tym inwestowaniem sobie radzić i w co im inwestować. A potem a potem ja powiem y dwa słowa o złocie. Co się jeszcze może stać ze złotem? Dlaczego tak drożeje i czy będzie dalej drożało? Y co, czy czy czy co z kryzysem zadłużenia i czy mam jakieś obawy dotyczące obligacji. No i co się zmieniło ogólnie w moim portfelu czterech ćwiartek? Teraz bardzo dziękuję. Będę oddawał głos Jerzemu Nikorowskiemu, który opowie troszeczkę o tym, co co nas czeka w jeśli chodzi o prognozy makroekonomiczne i no i też opowie o nowym narzędziu, które będziecie mogli niedługo, al może już możecie wypróbować nawet. Panie Jerzy, zapraszam. Przyjmuję stery. Dobry wieczór i witam państwa serdecznie. Podobała mi się ta część pana redaktora, gdzie omawiane były właśnie przypadki stóp zwrotu na obligacjach i produktach związanych z obligacjami skarbowymi przede wszystkim. I ten efekt tak zwany duration, czyli że czas trwania pozwalający zarabiać na wrażliwości obligacje na spadające stopy procentowe. Także faktycznie jest to bardzo wyraźny efekt, na którym skorzystała część inwestorów posiadających te produkty. Więc przechodząc bezpośrednio już do części, którą przygotowaliśmy dzisiaj do państwa, chcieliśmy podzielić się tym, jak widzimy świat, jak widzimy tendencje ekonomiczne i gospodarcze w Polsce i najważniejszych regionach wpływających na koniunkturę później giełdowo czy na wycenę instrumentów finansowych. I nie przedłużając za zbyt mocno naszego spotkania, chciałbym zrobić to w taki sposób. Jesteśmy dzisiaj w naprawdę doskonałym momencie, kiedy gospodarka polska się rozwija. Gospodarka rozwija się w tempie znacznie powyżej średniej w obrębie Unii Europejskiej. Yyy to wszystko się odbywa w otoczeniu yyy niskiej inflacji, dodatkowej inflacji, która coraz bardziej spada. Czyli, że yyy mówiąc już zupełnie językiem branżowym, to jest yyy tak zwany sweet spot, czyli że ten najbardziej oczekiwany, poszukiwany punkt yyy w zarządzaniu gospodarką, kiedy inflacja nie y nie jest rozpędzona, a rynek pracy jest w stabilnej, dobrej sytuacji. Skąd to się bierze? Bierze się to przede wszystkim stąd, że jesteśmy w cyklu poprawy gospodarczej po pewnym spowolnieniu, które miało miejsce kilka lat temu, a z drugiej strony jesteśmy również w momencie, kiedy Polska zaczyna korzystać, korzystać naprawdę na skalę masową z funduszy unijnych, które napływają na nasz rynek, naszej gospodarki i poza standardowym napływem właśnie wsparcia inwestycyjnego z Unii Europejskiej W roku obecnym, czyli że 2025, dodatkowym mocnym zastrzykiem inwestycyjnym dla gospodarki są fundusze z KPO odblokowane kilka lat temu i kulminacja napływów funduszy unijnych standardowych plus KPO będzie miała miejsce w następnym roku, w roku 2026. Łącznie w obecnym roku gospodarka została zasilona pod kątem inwestycyjnym kwotę ponad 25 miliardów, a w następnym roku będzie to kwota pomiędzy 30 a 35 miliardów złotych. To jest przepotężny, mocny zastrzyg. Więc co to również oznacza? Oznacza to, że przedsiębiorstwa, które dotychczas wstrzymywały się z podjęciem decyzji inwestycyjnych w oczekiwaniu na lepsze otoczenia gospodarcze, już tego nie robią. I z perspektywy sektora prywatnego to również jest bardzo pozytywny sygnał, który notabę już na początku obecnego tygodnia widzimy, jest potwierdzony w wskaźnikach wyprzedzających dla gospodarki opisywanych przez wskaźnik PMI, który dla Polski się bardzo, bardzo mocno poprawił. A jednocześnie widzimy, że to przykład, to poprawiające się otoczenie również sprzyja utrzymaniu konsumpcji prywatnej na relatywnie wysokim poziomie. Czy to jest, panie Jerzy jakaś taka podprogowa sugestia, że możemy mieć do czynienia jednak z dość dobrą sytuacją na polskim rynku akcji? No bo ja tak trochę powiedziałem, że że te polskie akcje już są już jakby doszły do średniej dla rynków wschodzących, jeśli chodzi o wyceny i tutaj szału nie będzie, ale jeśli rzeczywiście zalewa nas gora pieniądza, to być może jednak spodziewacie się wzrostu zysków spółek. Tak, oczywiście o tym za chwilkę jeszcze powie pan Michał. Natomiast tak zwany sweet spot, o którym na początku wspomniałem, właśnie na tym polega, że to jest sytuacja de facto doskonała dla inwestujących, zarówno na rynku obligacja, o czym pan redaktor wcześniej wspomniał, czyli że oczekujemy obniżających się stóocow z uwagi na to, że inflacja jest coraz słabsza, czyli że Narodowy Bank Polski ma przestrzeń do obniżania stó procentowych y z uwagi na to, że y otoczenie inflacyjne jest coraz coraz mniejsze. A z drugiej strony mam poprawiające się wyniki przedsiębiorstw, dlatego że płacą coraz mniejsze, ponoszą niższe koszty obsługi kredytów finansowych, więc wyniki z tej perspektywy się poprawiają, a również się poprawiają z uwagi na to, że jest bardzo mocny zaszczyk inwestycyjny właśnie z poziomu funduszy między innych między innymi unijnych. I ta sytuacja poprawiającej się gospodarki jest wybitnie korzystna dla rynku akcji. Ta poprawa koniunktury, jeśli chodzi o rynek akcji jest obserwowana i również została już przedstawiona w okresie indeksu wig. Od ponad dwóch lat jesteśmy na bardzo wysokich poziomach. wróciliśmy do czytów widzianych ostatni raz w 2008 roku, czyli że pamiętne w 2008 roku tuż przed kryzysem. Jest to bardzo pozytywny sygnał. Natomiast wszystko, o czym dzisiaj chcemy państwu przekazać, wskazuje na to, że gospodarka pozwala na wygenerowanie dodatkowych zysków w przedsiębiorstwach, tych zysków, które przełożą się na rosnące kursy akcji. Z tym, że mówimy teraz szeroko o akcjach, natomiast jeśli już chodzi o konkretne inwestowanie, stosujemy podejście bardzo selektywne. Koncentrujemy się na poszczególnych branżach, sektorach, które mają możliwość przełożenia tego pozytywnego zastrzyku impulsu gospodarczego na swoje wyniki bardziej niż pozostałe. Także jak najbardziej, ale o tym również za chwilkę opowiemy w części dotyczącej rekomendowanych decyzji. Krótko przejdę do tego, jak oceniamy, jak widzimy, otoczenie poza Polską w największych gospodarkach świata. I tutaj sytuacja jest, można powiedzieć, że korzystna, pozytywna. O ile w Stanach Zjednoczonych głównym tematem, który jest bardzo mocno medialnie poruszany w różnych gazetach, to to jest kwestia właśnie decyzji FET o obniżeniu stopy procentowej. E, z jednej strony są pewne naciski czy czy werbalne naciski administracji w Stanach Zjednoczonych na bank centralny. Natomiast nie zmienia to faktu, że bank centralny w Stanach Zjednoczonych ma przestrzeń do obniżania stopu procentowej z uwagi na to, że inflacja [Muzyka] jest na poziomie, który pozwala na na taką przestrzeń obniżenia stóp procentowych. A z drugiej strony rynek pracy również sygnalizuje, że tempo podwyżek wynagrodzeń nie jest tak duże, które by blokowało czy zakazywało właśnie tych obniżeń. Należy pamiętać o tym również, że rezerwa federalna, czyli że amerykański bank centralny ma bardzo mocny mandat do zarządzania koniunkturą gospodarczą. nie tylko dbanie o to, żeby inflacja się nie rozpędziła i nie była zagrożeniem dla zarządzania właśnie gospodarką, natomiast do pobudzania wzrostu, do obniżania bezrobocia i również właśnie do tego wykorzystywana jest polityka monetarna i stopa fel. Zatem uważamy, że w kolejnym roku dynamika wzrostu gospodarczego w Stanach Zjęczonych będzie nieco niższa niż w roku bieżącym. między innymi też z uwagi na tą politykę celną, którą obecna administracja wprowadziła początku roku, bardziej w maju bieżącego roku, w dużo lepszej sytuacji, jeśli chodzi o koniunkture będzie strefa euro. Na największą uwagę zasługuje koniunktura w największej gospodarce tego obszaru, czyli że nasi sąsiedzi z zachodniej granicy, czyli że gospodarka niemiecka. Tutaj ogłoszone zmiany w podejściu do zarządzania polityką fiskalną oraz potężny zaszczyk inwestycyjny na poziomie Niemiec przełoży się zdecydowanie na to, żeby gospodarka się niemiecka bardziej rozpędziła i to jest naprawdę bardzo dobrze bardzo dobra pozytywna informacja dla Polskiy w bardzo ścisłej grawitacji jeśli chodzi o wzrost gospodarczy z inwestycjami w gospodarce niemieckiej znacznie bardziej korzystamy na tym, co się dzieje właśnie w Niemczech niż kraje, można powiedzieć południowo czy czy bardziej rozwinięte w Europie Zachodniej. Idąc dalej, uważamy, że będą się rozwijały w dobrym tempie, być może nieco słabszym niż w roku bieżącym. Natomiast również ta ta koniunktura jest na poziomie nie sprawiającym kłopotów, nie stwarzających zagrożenia. Przechodząc do ostatniej części z prognoz makroekonomicznych po naszej stronie, chcielibyśmy podsumować jak widzimy zachowanie poszczególnych banków centralnych w okresie najbliższych 12 miesięcy i o czym pan redaktor również już stopniowo wspominał. Uważamy może zaczynając od końca, że Narodowy Bank Polski rzeczywiście będzie skłony do obniżenia stópy procentowej jeszcze w tym roku. Ta niska inflacja, coraz niższe inflacja CPI pozwala na naszym zdaniem co najmniej dwie obniżki jeszcze 100%owej dotyczącej złotego. Z kolei patrząc na koniunkturę oraz tendencje inflacyjne oraz oczekiwany impuls inwestycyjny, który będzie się przykładał na coraz większe rice zamówienia, Europejski Bank Centralny prawdopodobnie już zakończył obniżanie swojej stopy procentowych, więc spodziewamy się płaskich stóp w euro i spodziewamy się jednocześnie, że rezerwa federalna będzie kontynuowała obniżkę 100%owych w 26 roku dwa razy po 25 punktów bazowych w bieżącym roku i takie same podejścia dwa razy po 25 w 26 roku. A panie Jeżze, to ja dobrze rozumiem, że waszym zdaniem gdybym chciał wybrać sobie fundusz obligacji amerykańskich yyy to to może być lepszy pomysł niż europejskich, bo jak w Europie już stopy się ustabilizowały, to tutaj raczej te zwroty będą takie standardowe, a amerykańskie jeszcze chyba nie są zdyskontowane, prawda? Czy tutaj należy powiedzieć o tym, że że wszystkie fundusze obligacje zagranicznych mają portfele mieszane? One nie są bezpośrednio związ obligacje w tych portfelach nie są bezpośrednio związane z konkretnym regionem Stanów Zjednoczonych. Ale bazując tylko i wyłącznie na na tym podejściu, o którym teraz rozmawiamy, owszem, z tym, że proszę pamiętać, że bardzo często fundusze, obligacje, które nabywają właśnie instrumenty finansowe do swoich portfeli, korzystają z obligacji korporacyjnych, nieskarbowych i to właśnie fundusze, obligacje korporacyjne nie są wrażliwe na zmianę 100%. Okej. Tak samo w Polsce. Tutaj warto też z naszymi słuchaczami i widzami się podzielić jeszcze taką ważną informacją. Te wszystkie korzyści efektu duration, czyli że obniżanie się stopy procentowej, która się przekłada na lepsze wycenne obligacje, one dotyczą obligacji stawokuponowych. Yyy i najczęściej jest także, że yyy yyy emisje, które są dokonywane w obrębie skolenia obligacji korporacyjnych są wykonywane poprzez emisje zmiennopowe, które są właściwie niewrażliwe na na zmiany 100%. Sytuacja jest inna w przypadku rynków zagranicznych Stany Zjednoczone i Europę, gdzie również obligacje korporacyjne czasem są emitowane ze stawą procentową, ale te portfele są uśmieszane. Jeszcze jedną rzecz dodam do do pytania. przy inwestowaniu w instrumenty oparte o obligacje, ale w innych walutach w grę wchodzi bardzo mocno czynnik kursowy. Czy ale wygeujecie, jak jak kupujecie coś w dolarach, to to jest przeważnie hedgeowane. Znaczy w sensie to czy jak dolar spada o 15% to to wy jesteście w stanie to zneutralizować hedingiem, czy nie? Tak. Podejście do zarządzania instrumentami opartymi o stopą procentową jest tak, że jest stosowany czynnik zabezpieczania. Z reguły zabezpieczania walutowego nie stosuje się przy inwestowaniu na rynku akcji z uwagi na bardzo wysoką zmienionność tych tych portfeliu. Dobra, ostudził pan mój zapał do inwestowania w amerykańskie obligacje, ale okej. Jedziemy dalej. Jedziemy dalej. Chciałbym się z państwem podzielić bardzo pozytywną informacją, nad którą pracowaliśmy przez ostatnie kilka miesięcy. Udostępniliśmy pod koniec września naszym klientom możliwość korzystania z nowego narzędzia do składania zleceń giełdowych. To są to jest narzędzie, które nazywamy GoB Mackler. To jest aplikacja desktopowa, czyli że pozwalająca z stacjonarnego komputera przez strony internetowe wykorzystania serwisów giełdowych. Zastępuje ona naszą dotychczasową aplikację Sidoma, z której korzystali klienci detaliczni. Uważamy, że zrobiliśmy bardzo mocny krok bądź skok do przodu, jeśli chodzi o poziom ergonomii w ramach tego, co nasi klienci mogą doświadczyć. Zarówno pod kątem możliwości analizowania wykresów świecowych przy analizie technicznej możliwości łatwiejszej prostu zleceń. yyy zachowaliśmy możliwość korzystania z naszych komentarzy rynkowych przygotowanych przez zespół doradztwa inwestycyjnego oraz usług z usługi doradztwa inwestycyjnego poprzez y sięgnięcia do yyy poprzednich analiz i raportów yyy i na czyli co łatwiej łatwiejsze składanie zleceń i przyjaźniejsza analiza techniczna tak dobrze rozumiem to są te dwa najważniejsze atuty to są bardzo duże atuty których nie mieliśmy dotychczasowej aplikacji. Tutaj przed państwem jest porównanie. Z jednej strony szata graficzna, z której korzystaliśmy wcześniej, bardziej intuicyjne, bardziej podążające za dzisiejszymi trendami logika aplikacji, która pozwala na prostsze, szybsze złożenie zlecenie, co jest bardzo ważne. W dotychczowej aplikacji nie było możliwości analizy wykresu, więc to to jest nowa rzecz, która z której duża populacja, duża część klientów chętnie korzysta. No i ułatwienia oczywiście jeśli chodzi o korzystanie z usług doradztwa inwestycyjnego i analiz, które są bardzo łatwy, intuicyjny sposób umieszczone. Również nowa aplikacja pozwala na ustawianie alertów cenowych i łatwiejszy sposób korzystania z innych form inwestowania niż sam sama giełda. Pan Michał, o ile dobrze przyuważyłem imię, pyta, czy to, czy ten system będzie miał aplikację mobilną też, czy tylko będzie desktopowo. Już tłumaczę. Aplikację mobilną udostępniliśmy w zeszłym roku naszym klientom i ten desktop, który o którym przed chwilą mówiłem jest w pełni synchronizowany, jest płynny z tym co jest w aplikacji mobilnej. Aplikacja pod nazwą Gockler. Serdecznie zapraszam do skorzystania i sprawdzenia nasz nas w App Store czy w sklepie Playa. Ma bardzo wysokie pozytywne oceny naszych klientów i jeśli chodzi o funkcjonalności jest dorównuje te aplikacje, o której dzisiaj rozmawiamy, czyli że aplikacja mobilna jest już jest sprawna, działająca, sprawdzona, że tak powiem, slangowo wygrzana. Udostępniamy teraz zamianę aplikacji desktopowej, czyli że webowej z tego co widzą państwo w dolnej części ekranu na na część górną, czyli że bardziej nowoczesne, bardziej przyjazne dla użytkownika i gdzie można skorzystać z tego rozwiązania poprzez logowanie się przez stronę internetową biura maklerskiego bądź przez logowanie się przez stronę internetową naszego banku, która będzie przy kierowywała właśnie na stronę biura maklerskiego. Co jest ważne, wiemy, że bardzo duża część naszych klientów korzysta z łatwiejszego dostępu do rachunku maklerskiego poprzez aplikację bankową, czyli że wchodząc do aplikację Go Online jest bez dodatkowego dodatkowej potrzeby logowania się przekierowywana na aplikację maklerską. Więc dla klientów logujących się w ten sposób z aplikację Go online w banku otwieramy ścieżkę 8 października. Zapraszamy. No jak ktoś by chciał sobie obejrzeć to to zapraszam może kliknąć ten link, który wyświetlamy na górze. Z komentarzy, które tutaj widzę, to wynika, że tej sidomy to raczej uczestnicy webinaru nie lubili, więc tym bardziej zachęcam do zobaczenia tego nowego narzędzia, bo pewnie jest skok jakościowy, będzie okazja do porównania. Rzeczywiście jeśli chodzi o dotychczasowe narzędzie może nie było najbardziej nowoczesne. Dzisiaj nie tyle co do równowiemu do standardu, tylko moim zdaniem bardzo mocno idziemy do przodu. Także proszę o przetestowanie i informację zwrotną. Przetestujcie, dajcie znać maciej.samcik@łasubiektywnie ofinansach.pl jak wam się testowało i no i czy to jest już to, na co czekaliście. No dobra, teraz jak inwestować, w co inwestować? Część, ta część webinaru, na którą pewnie najbardziej czekaliście. Tak. Dzień dobry. Witam jeszcze raz. Także teraz przechodzimy od ogółu do szczegółu, jak w tym opisanym otoczeniu wygląda nasz pogląd rynkowy. Więc przede wszystkim to jak panowie na początku dyskutowali, no jesteśmy w tym cyklu obniżek stóp procentowych. No i historycznie niższe stopy procentowe były silnym wsparciem dla rynku akcji. Tutaj dwa takie wykresy z od analityków z naszej grupy pokazuje w różnym ujęciu w jaki sposób ta korelacja przebiegała. E, tutaj pewnie ten po lewej, szczególnie ten po lewej wykres zwróciłbym uwagę, ta taka pomarańczowa linia to jest zmiana rok do roku wycen na rynku akcji, czyli ten przywołany tutaj przez pana Macieja wskaźnik PDE, jak się zmieniał i jak to było skorelowane ze zmianami tej polityki centralnej przez banki centralne na całym świecie. No i ta zielona linia pokazuje różnicę, ile tych banków na świecie obniżało stopy, wtedy ona idzie do góry, a ile podwyższało, wtedy idzie do na dół. No i widzimy, że tutaj rok 2022 23, no to była taka kulminacja, jeżeli chodzi o to zacieśnianie polityki monetarnej. No wtedy mieliśmy do czynienia z wysoką inflacją, tak? Wojna na wschodzie, hosta surowcach. No i to jakby mocno negatywnie wpływało na rynki akcji. Natomiast no od tamtej pory mamy wyraźną zmianę tych trendów, jeżeli chodzi i i gospodarczych. Tak jak tutaj pan Jerzy mówił, ta inflacja już jest na na tyle niskich poziomach, tak w kraju. Czy też nie widzimy tu jakiś większych zagrożeń, jeżeli chodzi o zagranicę, żeby i to pozwala bankom centralnym na obniżanie stóp. No a jakby to co tutaj też pan Maciej na początku mówił, no niższe oprocentowanie czy obligacji, czy depozytów, no to siłą rzeczy przekłada się na to, że inwestorzy tych zysków szukają w coraz bardziej ryzykownych inwestycjach, w tym na rynku akcji. No i oczekujemy, tak jak tutaj też pokazywaliśmy, że te obniżki stóp procentowych tutaj jakby najważniejsze banki były pokazywane, czyli Fed, no ale też nasze RPP, no ale i wiele innych banków centralnych na świecie. Tutaj naszym zdaniem te obniżki będzie w tym i w przyszłym roku kontynuować, więc no to powinno pozytywnie wpływać na rynki akcji. To jakby dostarcza większej płynności, tak? Ta podaż pieniądza jest większa. No i to to wspiera zarówno gospodarkę, y, no i to też jakby ta jakby gospodarki, tak, y, dzięki tej lepszej gospodarce, może tak powiem, był powiedzieć, przedsiębiorstwa mogą zarabiać więcej. No i to też oczywiście jest pozytywne przejmowane przez rynki akcji. Druga rzecz właśnie jak tutaj już konkretnie rynki akcji zachowywały się w okresach obniżek stó procentowych. Tutaj może bym tym razem od tego prawego wykresu zwrócił tutaj w różnych ujęciach tutaj różne instytucje takie statystyki pokazują. No generalnie jakby najważniejszy jest zawsze to otoczenie makroekonomiczne, czyli no nie tylko sama obniżka stóp procentowych się liczy, no ale jej powód. No i tu powody mogą być dwa. Y, no jest obniżka stóp procentowych, bo mamy recesję. No i wtedy jak możecie państwo zwrócić uwagę ta taka jaśniejsza zielona linia, no to w ostatnich latach czy w ostatnich tutaj kilku dekadach, kiedy taka sytuacja miała miejsce w przypadku tej amerykańskiego S&P 500, no to jednak te obniżki stóp przynajmniej początkowo no na rynek akcji pozytywnie nie wpływały. No bo ważniejsze było to słabe otoczenie gospodarcze, które dopiero bank centralny tutaj próbował uratować. To jest no drugi powód, no to mog tych drugim powodem tych obniżek stóp procentowych mogła być jakaś obawa przed recesją. No ale która to jednak recesja nie wystąpiła. No albo po prostu obniżająca się inflacja, z czym mamy teraz do czynienia, która jakby otwierała to miejsce na na te obniżki, no i która wspierała i gospodarkę, i rynek akcji. To jest ta ciemna zielona linia. No i tutaj uważamy, że jakby obecnie jesteśmy w tych warunkach tej ciemnej, zielonej linii, czy nie będziemy mieć do czynienia z recesją, jak tutaj pan Jerzy przedstawiał. Inflacja pozwoli, niższa inflacja pozwoli Fedowi i jak mówiłem nie tylko na obniżki stóp. No jesteśmy w tym tak zwanym swe spocie, tutaj też inaczej się czasami mówi tak zwanym goldil otoczeniu właśnie tej w miarę niskiej inflacji, w miarę dobrym wzroście gospodarczym, który to rynkowi akcji sprzyja. To jeszcze taka ciekawostka, czy ten wykres po lewej, no bo już ktoś by mógł zarzucić, że dobra, mieliśmy te obniżki stóp procentowych rok temu, no i to już tak wpłynęło pozytywnie na ten rynek akcji, no bo z jakąś tutaj po drodze zmiennością, ale jednak hossę mieliśmy. także też taką tutaj w jednym z zagranicznych biur maklerskich taką analizę znalazłem, która pokazuje pokazywała jak historycznie zachowywał się amerykański rynek akcji w przypadku pauzy w tym cyklu obniżek stó%owych i kiedy ta pauza trwała o ponad pół roku, czyli tak jak mamy teraz. No i to pokazuje, że też jakby powrót do tych obniżek po pauzie, no historycznie był jednak dla rynku akcji amerykańskiego pozytywny. Więc no tu jest pierwsze wsparcie. No to już może taka tabelka dla zaawansowanych. No jak ktoś w wolnej chwili może sobie też spojrzeć jakie sektory najlepiej się zachowywały w danych jakby w danym momencie. No i to co zakreśliłem czerwoną taką ramką to jest właśnie zachowanie poszczególnych sektorach trzy miesiące przed i trzy miesiące po pierwszej czy po obniżce tak akcji i z tej jakby w tym scenariuszu nierecesyjnym. Yyy, więc tutaj no można zobaczyć tak, że jakby takie sektory jak od góry, takie najbardziej zielone yyy telekomunikacja yyy banki, sektor automotive, yyy, sektor y travel y czyli turystyka i usługi yyy też gdzieś tam sektor spożywczy, czy to jest drug grocery stores czy to będą też apteki. No to wiadomo, że może tutaj dużo przedstawicieli na naszej giełdzie nie ma. No ale tak patrząc na rynki zagraniczne to między innymi takie takie sektory się dobrze zachywały. No gorzej gdzieś sektor tutaj energy, tak jakby energetyki, nie w rozumieniu naszej giełdy PGE czy Tauron, tylko w rozumieniu tu jakby spółek ropy i gazu czy czy chemii, czy jakby częściowo związanych z surowcami, no to na przykład te rzeczy radziły sobie gorzej. No ale przede wszystkim na dole jest jakby podsumowania średnia rynkowa. No i tutaj widać, że po tej obniżce w kolejnych trzech miesiącach tutaj jakby ten market, tak rynek zachowywał się dobrze. No i to też jest to, na co chciałbym zwrócić uwagę. Tam widziałem kątem oka pytanie właśnie o banki. To są jakby też trzeba pamiętać, że ta tabelka dotyczy rynków zagranicznych, głównie rynku amerykańskiego. No i tam jakby ten sektor bankowy trochę inaczej działa, jeżeli chodzi szczególnie o te największe banki. [Muzyka] Tam po pierwsze jakby te duże amerykańskie banki też mają większą taką nogę, jeżeli chodzi o działalność inwestycyjną, więc obniżki stóp procentowych to przeważnie jak mówiłem oznaczają lepszą koniunkturę, czyli jest więcej jakby fuzji przejęć, więcej IPO, jakby więcej się dzieje, jeżeli chodzi emisje akcji, obligacji, więc na tym te banki zarabiają. Yyy, a po drugie, no tam jednak większość kredytów jest oparta o stałą stopę, więc to nie jest tak yyy jak u nas, że jakby tutaj wibor spada, oprocentowanie kredytu spada, więc banki zarabiają mniej. No tam jakby to przejście tak działa trochę trochę inaczej. Więc jak widać tam, jeżeli chodzi o ten rynek zagraniczny, bardziej inwestorzy zwracali uwagę na tą powiedzmy poprawę czy wolumenów kredytów, tak, czy tego wolumenu biznesu, niż na samą marżowość. Więc tak, no tutaj wspomniałem, że jakby to tak jak razem mówiliśmy, ta koniunktura gospodarcza naszym zdaniem powinna być wspierająca. Tutaj stopy procentowe, czyli polityka monetarna wspierająca. No ale pojawiają się oczywiście pewnie pytania, czy czy też tak jak tutaj pan Maciek zauważył w przypadku naszego rynku, ale i amerykańskiego, czy nie jest już za drogo. No i często jest taka debata, czy czy jesteśmy już w tej bańce, jeżeli chodzi o te spółki technologiczne czy AIowe, czy nie jesteśmy. Więc tutaj też może to jest temat mniej związany ze stopami procentowymi, ale też na czasie, więc chciałbym się odnieść i przedstawić nasz pogląd. yyy jakby tak zaczynając yyy jakby no dużo jest takich yyy analiz można zobaczyć wykresy jakby takiego zachowania obecnego tak S&P czy NASDAQa w porównaniu do tego właśnie zachowania jeżeli chodzi o tą hossę TMT z lat 2000 czy która się zakończyła w roku 2000. No tu w zależności, jak widać trochę można z jednej strony dopasować sobie te wykresy do tezy. No ale czy byśmy wzięli takie porównanie do roku 98 czy jakby start od roku 95? No to tu widać, że jeszcze trochę tej hossy przed nami. Ja bym tu nawet y stał na stanowisku bardziej bliżej by mi było do tego porównania z roku 95, że gdzieś jesteśmy dopiero na takim środkowym etapie tej hossy z kilku przyczyn. Czy jakby po pierwsze to porównanie do roku 95 wzięło się z tego, że wtedy jakby taka pierwsza jakbym powiedć no ta przeglądarka Netcope została jakby wypuszczona na świat i to to był jakby jak jeden z takich punktów inicjujących tą hossę, co można by porównać do obecnie wypuszczenia czata GPTV na początku przy na przełomie, tak już teraz nie pamiętam 223 roku już trochę trochę było. Natomiast no uważam, że jakby no nie jesteśmy jeszcze wcale na szczycie tej bańki i jeszcze tego paliwa mamy przed nami. No bo oprócz jakby tych czynników, które wspominałem, czyli niższe stopy, jakby dobra koniunktura też, to jeszcze pewnie więcej powiemy, wydatki fiskalne, tak, ta polityka monet, nie tylko monetarna, ale i fiskalna, rynek akcji wspiera. To tak jak spojrzymy tak na ten sektor technologiczny, no to wydaje mi się, że on nie jest jeszcze aż tak rozgrzany, jak to miało miejsce wtedy yy z kilku przyczyn. No chociażby to, że m wydatki tych gigantów technologicznych, tak, czyli takie spółki jak Microsoft, Google, Amazon czy Meta, dawny Facebook na na tą infrastrukturę związaną z AI, no finansowane są z obecnie jakby generowanego cashfow. te spółki mają duże zyskowne biznesy, no i mają z czego po prostu wydawać. Y no w odróżnieniu od tego, co było w latach 2000, że jakby tego ten biznes nie był dotychczasowy biznes jakby tych spółek telekomunikacyjnych no nie był aż tak zyskowny, nie był aż tak rozwinięty. No i duża część z tamtejszych inwestycji była dokonywana na kredyt. Teraz jakby tego, nazwijmy to, rozbuchania i kredytowania y nie ma. No oczywiście są pewne pewnie są pewne obszary na rynku, które gdzieś już tutaj jakby są mocniej powiedzmy spekulacyjne. Natomiast no to są jakby jakieś takie pojedyncze subsektory. Natomiast no tak szeroko no wydaje się, że tutaj czy amerykańskie szczególnie duże korporacje jakby z tą sytuacją sobie powinny poradzić. No oczywiście jakby zgadzamy się z tym, że te wyceny są yyy wysokie. No i tutaj też widzimy wiele innych okazji poza amerykańskim rynkiem akcji, gdzie gdzie te pieniądze warto inwestować. Więc tak, y, a panie, panie Michale, pan Robert pyta, czy to oznacza, że należy zamknąć oczy i władować większość pieniędzy w ETFA na amerykańsk na jakieś S? Właśnie do tego chciałem przejść, no bo wiadomym jest, że czy a jeśli nie, no to z chęcią tutaj przybliżę, że jakby no ten rynek amerykański no to stanowi obecno, to już jest prawie 2/3 tego indeksu MSCI World, czyli tych szerokich rynków akcji, rynków rozwiniętych, więc no jakby ciężko inwestować w akcje nie inwestując na rynku USA. Yyy, więc z jednej strony jakby no jesteśmy właśnie z uwagi na te wyceny trochę ostrożni, jeżeli chodzi o ten rynek akcji amerykańskich. Yyy, no ale tu właśnie do czego chciałem yyy przejść, jakby ani nie nie reujemy all in, jeżeli chodzi o o rynek USA, ale też nie rekendujemy, żeby wszystko sprzedać i i zapomnieć. No bo z jednej strony, tak jak mówiłem, te wyceny są wysokie, natomiast no one też nie są na takich jakby rekordowych poziomach, jak to miało miejsce właśnie w w tym roku 2000, czy po lewej wykres, tak? tam szczególnie ta spekulacja na NZDKu, no to ten wskaźnik PDO EN no do takich poziomów typu 60 czy 70 doprowadziło, więc no teraz mamy wysoko typu 25, 30, no ale to jednak no nie jest tak jak wtedy. Czy tak samo jak sobie porównamy jakby wyceny czy taką premię za ryzyko, nazwijmy to rynku akcji versus rynku obligacji na tym środkowym wykresie, no to widzimy, że tutaj rynek amerykańskich akcji no w zasadzie nie ma tej premii za ryzyko względem tamtejszych obligacji. Ale też można powiedzieć, że tutaj przez tą całą Hossę w latach 80 i 90 no właśnie tak było, więc no też te wskaźniki wycen niekoniecznie są dobrym y jakby jakimś takim wskazaniem timingowym. No ale i też do czego chciałem przejść, inne rynki akcji też mają dobre perspektywy, a niższe wyceny czytaj na przykład ze środkowego wykresu możemy zobaczyć, że ta premia na tym rynku niemieckich akcji versus niemieckie obligacje no jest całkiem ciekawa w porównaniu do rynku amerykańskiego. No tu może w poprzednich latach było jeszcze więcej, no ale cały czas to dobry poziom. Yyy, czy jak spojrzymy tutaj na szeroki rynek europejski po prawej, no to te wskaźniki PDE i to te wskaźniki prognozowane, tak oparte na prognozowanych zysków są wyraźnie poniżej yyy historycznych średnich. Więc tutaj w Europie też mamy do czynienia z niskimi stopami procentowymi, z powodzeniem gospodarki z uwagi na politykę fiskalną. No i to jest właśnie ciekawy kierunek naszym zdaniem do dywersyfikacji portfela. Spróbuję jeszcze dodać do tego co co przed chwilą zostało powiedziane, bo pytanie skoncentrowane wyłącznie na rynku amerykańskim. Powinniśmy chyba w sposób taki bardzo profesjonalny opowiedzieć, że nigdy takich działań nie należy wykonywać, żeby całość portfela inwestycyjnego skoncentrować na jednym konkretnie regionie. I prawda jest też taka drodzy państwo, że rynek amerykański, wszystko co się dzieje doo
