Kluczowe zagadnienia:
Czy czeka nas kolejna katastrofa na rynkach? W najnowszym filmie analizujemy napięcia na linii USA-Chiny i ich potencjalny wpływ na globalną gospodarkę. Sprawdzamy, jak chińskie ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich uderzają w amerykańskie indeksy i spółki technologiczne. Możesz również sprawdzić, jak inwestować w ropę i złoto w obecnej sytuacji geopolitycznej.
- Konflikt handlowy USA-Chiny: Omówienie najnowszych posunięć Chin i reakcji Donalda Trumpa.
- Rynek akcyjny: Analiza wpływu napięć na indeksy S&P 500 i NASDAQ.
- Surowce: Sytuacja na rynkach złota, ropy naftowej i aluminium.
- Polska giełda: Prognozy dla GPW w kontekście globalnych wydarzeń.
- Kryptowaluty: Krach na rynku Bitcoina i innych kryptowalut. Jeśli interesuje cię ten temat, sprawdź również nasze wiadomości ze świata kryptowalut.
Dowiedz się, czy czeka nas eskalacja konfliktu, czy sprytna zagrywka negocjacyjna. Sprawdź, jak przygotować się na potencjalne zawirowania na rynkach finansowych i gdzie szukać okazji inwestycyjnych. Pamiętaj o odpowiedzialnym inwestowaniu. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem.
Partnerem materiału jest XTB. Link do platformy znajdziesz w opisie.
„`
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Ostatni raz tak wielka wyprzedaż w USA miała miejsce 4 kwietnia. Wtedy przez rynek przetoczył się istny armagedon, który był dobrym momentem do, a jakżeby inaczej, do zakupów. Sytuacja na rynku, jak to w takich przypadkach bywa, nie była oczekiwana, a na krok w stronę eskalacji napięć tym razem zdecydowały się Chiny, które mocno ograniczą eksport metali ziemadkich, a także technologię ich produkcji oraz przetwarzania. Od 8 listopada wprowadzona zostanie kontrola takich pierwiastków jak Holm, Europe, ETERP, Tool czy ERP. Ograniczenia dotkną również niektórych baterii litowojonowych, anot grafitowych, a także niektórych urządzeń, które służą do ich produkcji. Co więcej, państwo środka poszło o krok dalej i wprowadziło obowiązek, albo inaczej od 8 listopada wprowadzi obowiązek uzyskania specjalnej licencji dla tych firm, krajów, które chcą eksportować swoje produkty, a znajdują się w nich choćby śladowe ilości niektórych pierwiastków ziem rzadkich pochodzących rzecz jasna z Chin. Ale co istotniejsze to rzecznik resortu handlu dodał, że nowe przepisy całkowicie wykluczą eksport w przypadku sektorów uwaga zbrojeniowych. Dlaczego państwo środka zdecydowało się na tak radykalne kroki? Pekin decyzję argumentował koniecznością ochrony interesów państwa i bezpieczeństwa narodowego. Czemu na rynku straciły tak mocno spółki, które dotychczas były liderami Hossy? Nvidia - 5%, AMD 8%, a generalnie cały NASDAQ ponad 3,5% w plecy. Wisienką na torcie jest fakt, że na zakładnika wzięty został łańcuch dostaw zaawansowanych procesorów, w tym do AI. I to ma być karta przetargowa w rozmowach Sigepinga z Trumpem. Rzecz jasna, ten drugi zareagował. Mamy temat dodatkowych 100% ceł na towary z Chin, a także zapowiedź kontroli eksportu wszelkiego oprogramowania o znaczeniu krytycznym. Cła mają wejść w życie od 1 listopada. Według szacunków United States Geological Survey na 2024 rok światowe złoża metali ziem rzadkich wynoszą 110 milionów ton, z czego aż 44 miliony ton znajduje się w Chinach. Dodatkowo państwo środka kontroluje też około 90% ich przetwórstwa. Dla porównania Wietnam dysponuje złożami wielkości 21 milionów ton, a Brazylia 22 milionów ton. Co ważne, Trump nie odwołał planowanego spotkania z Sigipingiem, które ma mieć miejsce podczas szczytu Apek w Korei Południowej, które planowane jest w dniach 30 października 1 listopada. I tu trzeba przyznać, że cała sytuacja wygląda na chińską zagrywkę w stylu Trumpa, bo przecież takimi działaniami Trump zwykle przygotowywał sobie podłoże negocjacyjne, czyli atakujemy, daty wprowadzenia oboszczeń wrzucamy po spotkaniu i próbujemy przesunąć negocjacyjny środek ciężkości na naszą korzyść. Co z tego wszystkiego wyniknie? Czy mamy czego się obawiać? Co dalej dziać się może na rynkach finansowych? Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię ważne wydarzenia ze świata finansów, to koniecznie dołącz do ponad 100 000 subskrybentów. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB i muszę przyznać, że zaskakujące jest to, że zaledwie 27% osób oszczędza poza ZUSem, a to oznacza, że czeka ich nieciekawa przyszłość. W XTB możesz sprawić, żeby pieniądze pracowały dla ciebie. Czy to za pomocą planów inwestycyjnych, oprocentowania wolnych środków, kont IKE, czy kont XE. Link do partnera znajdziesz w opisie. Rejestrując się wprowadź kod referencyjny FX Mac, dzięki czemu otrzymasz dodatkowe szkolenie. A my zaczynamy analizę. [Muzyka] Wskakujemy na platformę Xstation i naszą analizę zaczynamy od amerykańskiego rynku, bo taka świeca, ponad 3,5% spadki. Ostatni raz tego typu tąpnięcie widzieliśmy tutaj wtedy, kiedy Donald Trump ogłaszał dzień wyzwolenia Ameryki i sytuacja wymykała się spod kontroli. Tym razem moment tego tąpnięcia przypada na dokładnie szczyt. Tutaj dotyczyło to ostatniej fazy spadków takich takiej typowej rynkowej bardzo ekstremalnej paniki. Tutaj ciężko mówić o tym, że mamy panikę, skoro na ten moment wymazanych został, w zasadzie wymazanych zostało jakieś dwa tygodnie wzrostów, które jakimiś dramatycznie wielkimi wzrostami nie było. Spadki są rzecz jasna oczywiste. Mamy temat wojny handlowej, temat tak naprawdę problemów dla wszystkich spółek, które rosły jak na drożdżach. W związku z tym, że inne podmioty potrzebują procesorów. Potrzebujemy oczywiście półprzewodników. No i z tego tytułu oczywiście mieliśmy w przypadku spółek technologicznych tak piękny rajd. Czy to co widzimy to jest początek, preludium, środek, koniec? Jak co dalej? Kluczową datą jest właśnie ten 30 październik do 1 listopada. Zobaczymy kiedy tak naprawdę Shping spotka się z Donaldem Trumpem, bo to ten moment uważam, że będzie takim momentem w stylu kupujotki, sprzedawaj fakty. Teraz mamy plotki, czyli sytuację, w której te wszystkie ograniczenia, obostrzenia i tak dalej mają wejść w listopadzie, więc mamy jakieś trzy tygodnie przestrzeni do tego, żeby przygotować sobie grunt negocjacyjny, no i zobaczyć jak spotkanie będzie wyglądało w Korei Południowej, bo zakładam, że do tego spotkania powinno dojść. Nawet jeżeli w pewnym momencie któraś ze stron powie, że nie, ona się jednak z tego spotkania wycofuje, no to tutaj możemy i w zasadzie powinniśmy się przygotować na roller coaster, bo będzie się działo. W przypadku oczywiście, gdzie mamy negocjacje nacierające czy ścierające się ze sobą dwie bardzo duże gospodarki, to nie można powiedzieć, że tutaj jasnym jest, że zniesienie Fibo nam ograniczy spadki i zjedziemy o 50% całego tej tej tendencji wzrostowej. To są brednie, jeżeli ktoś wam tak mówi, jeżeli trafisz na jakiś kanał, który tak ci tłumaczy, gdzie te spadki mogą się zakończyć, bo absolutnie tak nie jest. Oczywiście z perspektywy horyzontalnej my możemy sobie zaznaczyć fajne poziomy, które gdzieś tam możemy określić jako takie drogowskazy, gdzie rzeczywiście część inwestorów może bronić swoich pozycji. I taką pierwszą strefą są te dołeczki, które widzieliśmy w okolicach lipca, sierpnia i w zasadzie września od aktualnego miejsca. To jest około 67% przestrzeni do spadków. No ale znowu kluczowe jest to, jakimi informacjami będziemy bombardowani w przypadku teraz odpowiedzi oczywiście Donalda Trumpa, który dał do zrozumienia, że jest gotowy na te negocjacje. Oczywiście w swoim stylu wyśmiał drugą stronę, mówiąc o tym, że nie rozumie dlaczego tego typu działania w ogóle mają miejsce. To jak gdyby chyba każdy z nas nauczył się tego, jak te negocjacje wyglądają. Ostatecznie efekt końcowy powinien być jasny. Załagodzenie sytuacji. Załagodzenie sytuacji to jest scenariusz, dla którego ja daję osobiście około 80% w stosunku do 20%, gdzie po listopadzie zobaczymy jeszcze jakąś głębszą, większą eskalację i większe zamknięcie się przede wszystkim rynku chińskiego, bo jak gdyby to jest ten taki najgorszy scenariusz dla amerykańskiej giełdy, który widzimy i który rynek w pewnym stopniu dyskontuje, bo to widać i w przypadku Nasdaca i w przypadku indeksu S&P 500. Te świece wyglądają paskudnie. To trzeba przyznać, że te świece wyglądają paskudnie. Ta reakcja piątkowa, ona tutaj nie pozostawia jak gdyby przestrzeni do dyskusji o tym, jaki mamy etap rynku, bo mamy taką panikę rynkową, ale na bardzo wysokich poziomach, więc z perspektywy inwestora długoterminowego nic się nie zmieniło. Nic się nie zmieniło. To co się może okazać to to, że w perspektywie trzech tygodni pojawią się fajne miejsca do tego, żeby poszukać okazji do zakupów takich znowu kolejnej dokładki długoterminowej, tak jak takim fajnym momentem był maj czy dla osób, które wcześniej chciały się zapakować no to kwiecień w związku z działaniami Donalda Trumpa i wielkimi tąpnięciami na giełdzie. Więc nie ma co patrzeć też przez pryzmat pojedynczych spółek, tylko tutaj przez pryzmat indeksów. I zakładam, że to momentum może nam jeszcze potrwać, a to też oznaczałoby tak timingowo, jak sobie układamy nasze giełdowe klocki, że jakąś fajniejszą falę wzrostową, no mielibyśmy do czynienia z takim typowym rajdem Świętego Mikołaja, tylko że ten zacząłby się w listopadzie tudzież w drugiej połowie listopada. No wszystko zależy od tego, jakimi informacjami będziemy karmieni w najbliższych i nadchodzących sesjach, bo tego sesjach, bo tego absolutnie nikt nie przewidzi. Ja natomiast traktuję ten chiński ró ruch jako wyprzedzenie działań Donalda Trumpa. No i co ciekawe, jeżeli popatrzymy sobie na przykład jak sobie radziły chińskie spółki, możemy wrzucić sobie China 50 największych spółek, które mamy na platformie XStation, no to tutaj widzimy jak wielkie tąpnięcie zaliczamy. też jak ciężko było w ogóle wyjść z tej konsolidacji i ten rynek chiński cały czas uważam, że najlepsze ma przed sobą. Pytanie czy w ogóle przed sobą rzeczywiście to najlepsze ma, biorąc pod uwagę, że podejście Chin do ich rynku, który jest przez nich bardzo mocno chroniony, on się nie zmienia i to też powoduje, że ten kapitał nie pompuje wycen spółek chińskich tak jak powinien to robić. analogicznie do tego, jaką pozycję mają te chińskie podmioty, te chińskie spółki. No i patrząc na to, co się wydarzyło, musimy popatrzeć na złoto. Złoto, które piątkową sesję odrabiała czwartkowe spadki. To jest taki scenariusz oczywiście jak najbardziej czytelny i to widzimy i spadki widzimy w tych wszystkich miejscach, gdzie mowa jest o przemyśle i gdzie mowa jest o ewentualnym wzroście gospodarczym, bo mieć mamy tąpnięcie, mamy w zasadzie powrót do miejsc, w których się znajdowaliśmy w momencie, gdy eskalowała nam sytuacja w związku z katastrofą w jednej z azjaty kopalni, bo to był ten moment, ten moment pod koniec pod koniec września. No i tu wracamy do tych poziomów cenowych. Jak popatrzymy sobie na inne metale przemysłowe, tam też wszędzie będziemy mieć tąpnięcia. Natomiast dla mnie cały czas bardzo ciekawie wygląda sytuacja na aluminium, które jest na niezwykle ważnych poziomach. Wybija się górą. Teraz mamy taki test, solidny test tego, czy wystarczy sił popytowi na ruch w górę. No i widać też te spadki w przypadku ropy naftowej. No nawet nie będę mówił o Bitcoinie, gdzie to aktywo traktowane jest oczywiście jako aktywo ryzykowne, więc tam to tą jest oczywiste. Europa naptowa w związku z tym, że znowu mamy temat załamania łańcucha dostaw, problemy takie typowo przemysłowe w związku z eskalacją konfliktu na liny, na linii Rosja, jezu, Rosja, przepraszam, na linii Chiny, Stany Zjednoczone. Tąpnięcie jak najbardziej oczekiwane. Tylko oczekiwane, logiczne. Ja tylko dodam, że dla mnie w tym takim poziomem, gdzie powinniśmy się znaleźć co najmniej pod koniec tego roku, to są te dołki. Te dołki, które powinny być nawet pogłębione. Natomiast zobaczymy na ile starczy takiego rynkowego momentum, bo tutaj będzie oczywiście sytuacja, w której ocieplę. Mamy odwilż, bo bo pewnie jakieś pozytywne informacje nam będą wyciekały, że na przykład CGP chce się dogadać czy coś takiego, a jestem przekonany, że tego typu komunikaty będziemy tutaj otrzymywać. No bo jak popatrzymy sobie na etka, no to tutaj widzimy, że to nie tutaj sytuacja nam się wymyka jakoś mocno spod kontroli. Tu weszliśmy w boczniaka. W tym boczniaku pewnie będziemy tkwić, co jest takim typowym scenariuszem dla rynku. walutowego. Ja na te spadki, które się dzieją WIG 20 i oczywiście polska giełda ma to szczęście tego farta, że y zamyka się przed tym jak sesję ostatnią kończy Stany kończą Stany Zjednoczone i często niektóre reakcje nas omijają. Tutaj szczęśliwie nas ta reakcja ominęła, ale zapewne poniedziałek już tak optymistyczny w naszym wydaniu nie będzie. No bo nie ma co się dziwić. ten kapitał z naszego rynku powinien trochę odpłynąć, ale bez pewnie tak wielkiej histerii jak obserwujemy, jak obserwujemy w Stanach. Chociaż no jak popatrzymy na europejskie indeksy niemieckiego Daxa, no bo mówimy tutaj tak naprawdę o sytuacji, w której Chiny ograniczają dostęp do metali ziemadkich solidnej części zbrojeniówki i ta zbrojeniówka oberwała bardzo mocno, bo chociażby producent F35 będzie miał problemy z tym, żeby produkować dalej swoje maszyny. I to też jest i to też musimy sobie powiedzieć o takim jednym istotnym aspekcie. To też wygląda jak sytuacja w stylu zadbajmy o to, żeby inni mogli się zbroić gorzej, słabiej, wolniej niż zbroimy się my sami. Mowa tutaj oczywiście o Chinach, ale nie tylko o Chinach mowa, no bo wiadomym jest, że po tej chińskiej stronie mamy też Rosję, mamy też inne kraje, na które my oczywiście jako Europa patrzymy no niezbyt przychylnym okiem i to może rzeczywiście niepokoić. To rzeczywiście też jest taką pożywką dla wszystkich, którzy kupują złota. Złoto, mówiąc o, Chiny szykują się do wojny. Tu będzie bardzo duży konflikt. Sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Nie uważam, żeby Chiny były i chciały gdziekolwiek tutaj konflikt zbrojny eskalować. Wydaje mi się, że jest to scenariusz bardzo mało prawdopodobny, ale daje oczywiście przestrzeń do tworzenia się różnej maści teorii yyy i tego, żeby złoto oczywiście cały czas rosło. No i znowu dostajemy taki kolejne potwierdzenie tego, że no nie powinniśmy się złota pozbywać. to złoto w portfelu w jakimś stopniu, w jakimś ujęciu procentowym ono powinno się tutaj znajdować i gdzieś stanowić taką przeciwwagę dla aktywów, które zależne są od chociażby wojen handlowych. Na Bitcoina musimy popatrzeć, bo Bitcoin i wykres Bitcoina wygląda przepaskudnie pod kątem technicznym rzecz jasna, ale całe szczęście nie zawsze technika nam się ładnie sprawdza. Natomiast dla tych, którzy w technikę wierzą, my mówiliśmy o tym, że wcześniej, że tutaj mamy takiego potencjalnego RGRa, który mógł się zrobić. Ten RGR, czyli formacja głowy z ramionami nam się nie pojawiła. Nawet delikatnie doszło do naciągnięcia i dało się złapać w szorty, które okazały się być stratne, jeżeli ktoś handlował tylko pod przebicia. No i tutaj to co mamy, tu mamy bardzo duże dywergencje. No i to tąpnięcie pokazuje, że w przypadku gdyby Bitcoin szedł poniżej 100, jakie tu mamy okolice 107, 108 000 dolarów, no to zacznie się robić niebezpiecznie pod kątem nawet mierzeń. Jeżeli sobie tu mierzymy, że to była pierwsza fala, to druga fala, trzecia, czwarta, dla niektórych to jest fala piąta. Jeżeli ktoś wierzy w teorię falliota, ja osobiście pieniędzy na teorię falliota nie kładę. Nie kładłem i kłaść nie zamierzam, bo nie wierzę w to, że rynki w ten sposób funkcjonują. W szczególności, gdy weźmiemy pod uwagę takie nadzwyczajne sytuacje, jak chociażby decyzja chińskiej partii ludowej co do tego, jak wyglądać będzie eksport niektórych metali ziem rzadkich, to też może eskalować. I jak będzie wyglądała odpowiedź w wykonaniu Donalda Trumpa, gdzie znowu daje się tam pożywki, jest mnóstwo pożywki do tworzenia się teorii spiskowych, ale uważam, że to nie jest tak, że tam Donald Trump ma przygotowane mnóstwo scenariuszy i realizuje je skrupulatnie. Nie, tu jest dużo decyzji podejmowanych przez pryzmat ego i to pokazał Bliski Wschód i to jak Trump został przez Bliski Wschód ugoszczony, że ten Bliski Wschód nauczył się trochę Trumpa i mieliśmy ten, nie wiem jak to, yyy, jak to nazwać, yyy, tą tą wizytę Donalda Trumpa na Bliskim Wschodzie w Zjednoczonych Emiratach czy Katarze. Nie wiem, pewnie widziałeś. Jak nie, no to wpisz sobie w Googleu, jak to jak to wyglądało. Natomiast generalnie tutaj dużo chaosu przed nami, dużo zmienności, mało oczekiwanej, ale koniec końców ten listopad, początek listopada, tu powinniśmy zobaczyć uspokojenie sytuacji i to jest mój podstawowy scenariusz i podejście do tego tematu, który dzieje się aktualnie na rynkach finansowych. I tutaj Donald Trump i Shig Pink przyćmili nasze obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych, co było zaskoczeniem. Możemy sobie wrzucić wykres USDPLN, gdzie mamy delikatne odbicie, może bardziej je widoczne jest na Europlenie. W środeczku jesteśmy, nic wielkiego się nie wydarzyło. Troszeczkę oberwały banki, bo powinny oberwać. Natomiast tu znowu nie ma jakiś wielkich okazji do tego, żebyśmy ten nasz kapitał nagle przerzucali i wrzucali szybko na giełdę. Daj znać, co o tym wszystkim myślisz. Jestem ciekaw, jak ta nasza społeczność odbiera aktualne giełdowe zamieszanie. Ja trzymam kciuki za kolejny tydzień w twoim wykonaniu udanych inwestycji. [Muzyka]









