Co znajdziesz w tym filmie?
Wstrząsy na GPW! XTB zmaga się z włamaniami na konta, Synektik dzieli się na dwie spółki, a Signity notuje rekordowe zyski. W tym odcinku omawiamy również kontrowersyjny pomysł UOKiK dotyczący opodatkowania banków i problemy PEPCO w Niemczech. Czy to dobry moment na inwestycje?
- Cyberbezpieczeństwo XTB: Analiza włamań na konta klientów XTB i omówienie potencjalnych przyczyn. Czy broker ponosi winę, czy sami inwestorzy są odpowiedzialni za luki w bezpieczeństwie?
- Synektik i Syntu Bio: Omówienie podziału Synektika i planowanego debiutu Syntu Bio na GPW. Jakie korzyści przyniesie ta restrukturyzacja?
- Rekordowe zyski Signity: Analiza imponujących wyników finansowych Signity i omówienie strategii firmy na przyszłość.
- Kontrowersyjny pomysł UOKiK: Dyskusja na temat propozycji opodatkowania nadmiarowych zysków banków. Jakie konsekwencje może mieć ten pomysł dla sektora finansowego i polskiej gospodarki?
- Kłopoty PEPCO w Niemczech: Omówienie upadłości niemieckiego oddziału PEPCO i planów restrukturyzacyjnych firmy. Czy to sygnał ostrzegawczy dla inwestorów?
Oglądaj i dowiedz się, jak te wydarzenia wpływają na rynek i jakie strategie inwestycyjne warto rozważyć!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Polski Świat inwestorów aż huczy od włamań na konta maklerskie XTB i słusznie, bo skąd inwestorów znikały setki tysięcy złotych. Ale czy to naprawdę wina brokera, czy może wina waszego hasła 1 2 3 4 B? Do tego polska giełda znów ma nową modę. Zbrojeniówka, która powoli zaczyna przypominać gaming z poprzednich lat i wszyscy chcą robić dziś zbrojenia. Na przykład Unimot raptem puf i zaczyna robić drony, kiedy jeszcze przed chwilą robił paliwa. A z kolei polscy politycy biorą się za kryptowaluty i jak zwykle robią to od dupy strony. W tym całym chaosie spokojni mogą być chyba tylko inwestorzy Signity, które dalej błyszczy na polskiej giełdzie. A no i w tym odcinku opowiem też o zmianach w Syneku, a także o kolejnym głupim pomyśle na opodatkowanie banków. Zapraszam. Inwestuj bez prowizji do 100 000 € miesięcznie i bez podatku belki, jeśli tylko wybierzesz konto Ecolub XZ. Takie możliwości daje partner odcinka XTB. Inwestuj lepiej, mądrzej i z większym spokojem. Dołącz do strefy premium DNA, podobnie jak już ponad 2500 innych inwestorów. To najlepsze miejsce do świadomego zarządzania własnym kapitałem i własnymi oszczędnościami. Bądź tam, gdzie inwestycyjne decyzje nabierają tempa. DNA Investment Summit 2025. Konferencja inwestorska tylko dla użytkowników premium DNA. Liczba biletów mocno ograniczona. Nie czekaj. sprawdź szczegóły i zarezerwuj swój już teraz. Dzięki wam za ponad 75 000 waszych subskrypcji. To dla nas wszystkich tutaj w zespole naprawdę ogromna sprawa. Jeśli jeszcze nie jesteście z nami, to kliknijcie teraz suba. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać. Ostatnie tygodnie przyniosły serie alarmujących doniesień o włamaniach na konta klientów dołu machlerskiego XTB. Scenariusz był niemal identyczny w każdym przypadku. Po uzyskaniu dostępu do rachunku sprawcy przeprowadzali tysiące transakcji na rzadko handlowanych akcjach amerykańskich spółek. W efekcie poszkodowani tracili setki tysięcy złotych. Część z nich dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych zorientowała się w ogóle, że padła ofiarą takiego cyberbezpieczeństwa. Metoda działania wskazuje na wykorzystanie tak zwanego credential staffingu, czyli mechanizmu polegającego na logowaniu się przy użyciu danych wyciekłych z innych serwisów. Ofiary mogły używać tych samych loginów i tych samych haseł w kilku miejscach, co właśnie dało możliwość do włamania. No nie róbcie takich rzeczy, naprawdę. No nie miejcie tych samych haseł i tych samych loginów do rzeczy finansowych. I choć oczywiście sposób uzyskania dostępu w ten sposób nie został oficjalnie potwierdzony, no to wiele wskazuje na zaawansowany charakter tych ataków, czy to z użyciem fishingu, czy złośliwego programowania, żeby dostać się do innych baz danych, a potem te dane wykorzystać do logowania do XTB. Dodatkowym czynnikiem ułatwiającym atak był brak włączonej weryfikacji dwuetapowej, którą XTB wprowadziło już w drugiej połowie 2024 roku. No ale za obowiązkowo uczyniło dopiero w lipcu 2025. Sprawcy po przejmowaniu kont wyłączali wszystkie powiadomienia, maile i SMS-y, dzięki czemu mogli działać niezauważenie. Transakcje były widoczne dla klientów dopiero po zalogowaniu się na konto, no a wtedy już było po ptakach. Złodzieje nie próbowali wypłacić środków na zewnętrzne konta, tylko wykorzystywali je do zakupu mało płynnych akcji amerykańskich spółek. Kupując je po oczywiście zawyżonej cenie realizowali zyski na innych swoich kontach, prawdopodobnie należących do tych samych sprawców albo do ich wspólników. W praktyce wyglądało to na taki typowy schemat pompowania kursu i zrzutu, czyli tak zwany pump and dump, znany z klasycznych manipulacji giełdowych. Skala tej operacji była naprawdę ogromna, bo dzienne zestawienia skąd miały po kilkadziesiąt stron, a wolumeny obrotów na wybranych spółkach tych amerykańskich skakały nawet kilkadziesiąt razy w porównaniu do normy. To wpływało oczywiście na gwałtowne wahania cen. Niektóre akcje rosły tam o kilkadziesiąt procent, żeby potem spadać w ciągu kilku godzin do tego samego punktu, z którego zaczynały. Chodzi XTB zabezpieczało środki klientów przez weryfikację wypłat tylko na zarejestrowane konto bankowe, no to w takim wypadku i tak straty zostały poniesione. W tle pojawiały się też podejrzenia, że za całą akcją może stać w ogóle jakaś większa zorganizowana grupa przestępcza, bo ten sposób działania przypomina bardzo głośny przypadek z lat 2017-2018, w którym podobna grupa przejęła konta brokerów w Stanach Zjednoczonych, żeby manipulować kursami dwóch spółek i wygenerować tym samym dla siebie milionowe zyski. Polski przypadek, choć dotyczy o wiele większej liczby spółek, no to ma bardzo podobną historię. Obok kradzieży środków pojawia się też w tym wypadku wątek manipulacji rynkowej, co poszerza zakres dochodzenia. No i w efekcie również wydłuży zakres dochodzenia, bo to już nie jest tylko cyberatak, to są potencjalne przestępstwa giełdowe na skalę międzynarodową. Kurs akcji XTB wybitnie na kolejne doniesienia o tych atakach nie zareagował jakoś drastycznie. No ale dopiero czas pokaże, czy wpłynął jakoś na tempo pozyskiwania nowych klientów. Tylko, że no moi drodzy, naprawdę naprawdę ciężko winy szukać jednocześnie u samego brokera i mówię wam to z całą odpowiedzialnością. W dzisiejszym świecie używanie tych samych haseł do tak wrażliwych miejsc jak bankowość to finansowe samobójstwo. Podobnie jak zapisywanie ich sobie, nie wiem, na kartce albo wysyłanie, wiem, że niektórzy tak robią, wysyłanie ich sobie na Messengerze albo na WhatsAppie. No i podobnie, jeśli połączycie to z brakiem podwójnej autoryzacji do logowania, no to mamy problem. Tak, zawsze podwójna autoryzacja wydłuża minimalnie proces zalogowania się na rachunek i nie ma to żadnego znaczenia, bo każdy z was posiadający konto, czy to w XTB, czy gdziekolwiek indziej, powinien mieć zawsze włączoną podwójną autoryzację. Zwłaszcza, że im bardziej popularna będzie stawać się polska giełda, tym podobnych ataków będzie coraz więcej. A giełdową popularność starają się też dziś przede wszystkim wykorzystywać spółki z kojarzeniami z sektorem zbrojeniowym, bo zbrojeniówka powoli staje się w 2025 tym czy gaming był kiedyś dla polskiej giełdy. Wszyscy chcą dotknąć tego sektora. Teraz Unimot. Notowana na GPW spółka z branży energetycznej i paliwowej rozszerzyła działalność i wchodzi w sektor bezzałogowych systemów powietrznych. Firma objęła 40% udziału w nowopowołanej spółce PZL Defense utworzonej przez PZL Sędziszów. zakład przemysłowy z koncesją wojskową specjalizujący się dotąd w produkcji filtrów dla pojazdów, no ale też śmigłowców wojskowych. Współpraca ma na celu rozwój i produkcję dronów cywilnych oraz dronów wojskowych. Plan zakłada, że po uzyskaniu wymaganych zgód PZL Defense uruchomi pracę nad projektowaniem i wdrażaniem dronów. Ten projekt ma obejmować także utworzenie centrum badawczo-rozwojowego, które będzie odpowiedzialne za testowanie nowych technologii oraz rozwój systemów przeciwdronowych. pracę zostanie włączony zespół ekspertów z Polski i Ukrainy, w tym osoby z doświadczeniem bojowym i z doświadczeniem przemysłowym. W samej strukturze kapitałowej PZL Defense docelowo znajdzie się również ukraiński partner, który ma objąć 50% udziałów. Celem tego miksu jest połączenie polskiego zaplecza technologicznego z wiedzą praktyczną zdobytą przez Ukraińców na realnym polu walki. Projekt wpisuje się w rosnące znaczenie technologii dronowych w nowoczesnej obronności. To akurat jest pozytywne. Liczba dronów wykorzystywana bowiem w konflikcie na Ukrainie stale rośnie. Tylko Rosja miała skierować ponad 28 000 dronów typu szahid od początku wojny, a prognozy wskazują na możliwość dalszego ich wykorzystywania. Taka skala wyraźnie pokazuje jak duże znaczenie mają dziś systemy dronowe albo obrony przeciwdronowej. No a rozwój PZL Defense może się w tym kontekście bardzo dobrze wpisać w wzrost wydatków obronnych w Europie. Polska planuje rekordowy budżet obronny na 2025 rok w wysokości 4,7% PKB. kolejnych latach łączna suma wydatków może u nas sięgnąć nawet 2 biliony złot. A dodatkowo ten projekt wpisuje się w cele strategiczne Unii Europejskiej, takie jak Radiness 2030 czy mechanizm SAF, które zakładają z kolei wielomiliardowe wsparcie dla sektora zbrojeniowego z funduszy unijnych i Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Dzięki nowej spółce więc Unimot liczy na udział w tym dynamicznie rosnącym rynku technologii obronnych i wykorzystanie synergii z ukraińskimi partnerami. No akcje zareagowały tak, jak kiedyś reagowałyby na dotykanie gamingu wzrostem o 9% na jednej sesji. Ciekawe czy po fali zaangażowania w gaming i teraz w zbrojenia przyjdzie też kiedyś fala zaangażowania w krypto na polskiej giełdzie. Zwłaszcza w ubiegłym tygodniu odbyła się sejmowa debata nad ustawą o kryptoaktywach. Projekt przygotowany przez rząd przewiduje implementację unijnego rozporządzenia MIKA, czyli markets in crypto Assets Regulation, a jednocześnie wprowadza własne regulacje rozszerzające nadzór nad rynkiem kryptowalut. W trakcie pierwszego czytania posłowie wniosek o odrzucenie tego projektu. No ale ostatecznie wniosek o odrzucenie został odrzucony, więc otworzyło to drogę do dalszych prac legislacyjnych nad całą ustawą. Wiceminister finansów Jurant Drop przypomniał, że około 18% Polaków miało styczność z inwestowaniem w kryptowaluty. No to jest ostry bullshit. Boże, czy ty to widzisz? jakby nie miało 18% Polaków styczności z inwestowaniem w kryptowaluty. Chyba, że jako styczność uznajemy na przykład znanie kogoś, kto to zrobił, to wtedy być może. No i podobno 20% deklaruje, że padło ofiarą oszustwa lub manipulacji. To też jest bullshit. No ale okej, w każdym razie kryptowaluty są coraz popularniejsze w Polsce. Obecność prawna projektu miała wzmocnić ochronę inwestorów i uporządkować rynek, więc cała koncepcja była w miarę słuszna, ale zgodnie z propozycją nadzór sprawować tu ma komisja nadzoru finansowego, która otrzyma szerokie uprawnienia między innymi do karania, nakładania nakazów zaprzestania działalności oraz prowadzenia rejestru nieuczciwych domen internetowych wykorzystywanych do działalności kryptowalutowej. Krytycy tego projektu ostrzegają, że oddanie nadzoru KNFowi ogranicza rozwój rynku, zmusza firmy do emigracji i spowalnia innowacje. No biorąc pod uwagę tempo prac w KNFie jest to bardzo prawdopodobne. Poseł Artur Łącki z Koalicji Obywatelskiej dodał, że projekt ten zawiera nawet czterokrotynie więcej regulacji niż w ogóle wymaga tego dyrektywa unijna. No cóż, warto powiedzieć tutaj w jakiej sytuacji w ogóle jest Polska z tą dyrektywą, bo jest po prostu spóźniona. Dyrektywa weszła w życie na poziomie unijnym już w czerwcu 2023, a w Polsce ustawa wdrażająca Mika dopiero teraz trafiła do prac sejmowych w lipcu 2025. Mimo że powinna być uchwalona najpóźniej, na początku 2024 roku. A to oznacza, że Polska znajduje się w gronie najbardziej opóźnionych w tym zakresie krajów Unii Europejskiej. Z tego powodu zaufanie wielu firm z branży krypto do naszego kraju było ograniczone. No a teraz kiedy ustawa ma w końcu wejść w życie, to zawiera nadmierną ilość regulacji, której nawet nie wymaga pierwotna dyrektywa unijna. Więc mówiąc prościej, polski rząd chyba nie chce przyciągać przedstawicieli branży krypto do naszego kraju, co jest dość kuriozalne, biorąc pod uwagę obecną adaptację tego świata w globalnych finansach. Niestety wszystko wskazuje na to, że kolejny pociąg do przyciągania kapitału po prostu nam odjedzie. No ale czego ja w zasadzie oczekuję, skoro u nas szef uokiku nawołuje do wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków dla banków? Tak. Prezes urzędu ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chrustny zaproponował, by rozważyć wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków banków. Jego zdaniem środki z takiego podatku mogłyby pomóc osobom spłacającym kredyty, nie wiem jak, które dziś odczuwają skutki wysokich stóp procentowych i inflacji. No inflacji już nie ma, ale okej. starej inflacji. Prezes UOKIK podkreślił tu, że banki odnotowują obecnie wyjątkowo wysokie zyski. Nie wiem też jak klasyfikujemy wyjątkowo wysoki zysk. No a część tych pieniędzy powinna zostać przeznaczona na uporządkowanie problemów w sektorze takich jak kredyty frankowe. What? Co to znaczy w świecie, gdy niemal każdy bank ma już w pełni zawiązane rezerwy na franki? Tego nie wiem też. No ale to też zostawmy. Dodatkowo Chrustny twierdzi, że taki podatek miałby teoretycznie skłonić banki do obniżenia opłat i prowizji. Jak naprawdę ktoś sądzi, że nowy podatek skłoni firmę do obniżenia marży, żeby mniej zarobić, żeby zapłacić mniej podatku, no to słyszycie jak głupio to brzmi, prawda? Założenie, że instytucja finansowa w odpowiedzi na dodatkowy podatek sama z siebie obniży swoją zyskowność, żeby ograniczyć podstawę opodatkowania nie ma ani sensu ekonomicznego, ani logicznego. Temat tego podatku bankowego wraca w Polsce jak bumerang, a ja nieustannie będę krzyczał, jak durny to jest pomysł. Banki już dziś i tak płacą zarówno podatek dochodowy, jak i specjalny podatek od aktywów, podatek bankowy, który nie obejmuje żadnej innej branży. W praktyce oznacza, że sektor bankowy jest realnie silniej opodatkowany niż cokolwiek innego w polskiej gospodarce. A no i jeszcze prezesiku zaproponował, że powinny zostać wprowadzone mechanizmy, które ograniczałyby wypłatę dywidendy za granicę i wspierały pozostawanie tych środków na kapitałach banków, żeby wzmacniać stabilność sektora finansowego i budować fundament pod potrzeby inwestycyjne polskiej gospodarki. Przecież to się w pale nie mieści. To jest tak głupie. Aż trudno uwierzyć, że ktoś może to mówić na poważnie. Takie działanie to jedynie nadwyrężenie zaufania zagranicznych inwestorów do polskiego rynku. A w efekcie polskie spółki, nie tylko te notowane, ale każde też inne, miałyby większe trudności z pozyskiwaniem środków na rozwój, a zagraniczne firmy mogły po prostu przestać traktować Polskę jako wiarygodne miejsce do inwestowania. Tego typu podwójne standardy udające troskę o konsumenta w rzeczywistości uderzające po prostu w zewnętrzny kapitał mogą zrobić tylko jedno. Zaszkodzić, a nie pomóc. Nawet jeśli celem jest pomoc kredytobiorcom czy rodzinom, to ta metoda jest idiotyczna i kompletnie nietrafiona. Jeszcze mniej zrozumiała jest tu retoryka prezesa KIK o tym, że konsumenci są karani za stopy procentowe. Tak powiedział. To nie kara, to instrument, który stabilizuje gospodarkę i koniunkturę. Tak działa system, każdy zdrowy system. Tak samo jak niskie stopy procentowe to nie jest nagroda dla konsumenta. Tak samo wysokie stopy procentowe to nie jest kara dla konsumenta. Sektor bankowy nie jest beneficjentem czyimś kosztem. Jest pośrednikiem w procesie, który reguluje NBP. I wypadałoby, żeby prezes takiej instytucji jak WOKIK zdawał sobie z tego sprawę, zamiast rzucać hasłami, które tylko poszerzają taką demagogię. Okej, zdenerwowałem się, więc teraz coś pozytywnego. Wyniki Signity. Insignity to polska spółka technologiczna z dużym doświadczeniem w tworzeniu oprogramowania i konsultingu IT, która to opublikowała ponownie lepsze wyniki finansowe i ponownie udowadnia jak istotną transformację przechodzi. Jeszcze kilka lat temu ta firma walczyła z dużymi problemami. Sytuacja finansowa była daleka od stabilnej, a dziś inwestorzy patrzą na nią zupełnie inaczej i mają ku temu bardzo solidne powody. Zarząd CNIT podał właśnie wstępne dane za pierwsze półrocze roku obrotowego 2025, czyli za okres styczeń, czerwiec. Przychody wyniosły około 158 milionów, Ebida około 43 miliony, zysk brutto 38 milionów. To naprawdę bardzo mocne liczby, które potwierdzają kolosalną poprawę efektywności operacyjnej i bardzo mocne umocnienie pozycji firmy. Drugi kwartał pokazał niemalże szokującą w uprawę rentowności, co doskonale widać na wykresie, który teraz możecie widzieć przed sobą. Zysk netto wzrósł o 170% rok do roku, ebidda o 100% rok do roku, a to wszystko przy i tak poprawiających się przychodach w tempie 24%. Wow, naprawdę? Wielkie i wszystko to byłoby trudne do wyobrażenia sobie bez wydarzenia, które całkowicie zmieniło w przeszłości przyszłość firmy. W 2022 roku 75% udziału w Signity kupiła firma Topicus, europejska część kanadyjskiego giganta Constellation Software, który wielokrotnie omawialiśmy już na tym kanale. Ten ruch był początkiem bardzo głębokiej transformacji operacyjnej, strategicznej i kapitałowej. A Topicus Constellation nie tylko wprowadziły do spółki własne zasady zarządzania i model biznesowy, ale też przysłały ludzi z bardzo dużym doświadczeniem, zarówno do zarządu, jak i do rady nadzorczej. Constellation Software to jedno z najbardziej udanych przedsiębiorstw technologicznych całej ostatniej dekady. Założony przez Marka Leonarda Konglomerat z Kanady specjalizuje się właśnie w przejmowaniu niszowych firm produkujących tak zwane oprogramowanie wertykalne, czyli tworzone z myślą o konkretnych branżach i specjalistycznych potrzebach. Ten model inwestycyjny przyniósł Constellation stopę zwrotu przekraczającą 20 000% od debiutu giełdowego. Wykres cen akcji Constellation jest tak bardzo pozbawiony zmienności, że wręcz wygląda jak skam. Ale to nie jest scam, moi drodzy. To jest, była i być może będzie dalej jedna z najlepiej zarządzanych spółek na całym świecie. Signity stara się dziś naśladować model swojego właściciela i ma ambicję stać się właśnie takim polskim odpowiednikiem constellation software, czyli seryjnym nabywcą dobrze zarządzanych rentownych firm IT w regionie Europy środkowo-wschodniej. Zestawiając rosnące wyniki finansowe z tą sprawdzoną strategią i bardzo silnym zapleczem właścicielskim, Signity jest dziś jednym z chyba najciekawszych dalej i najbardziej niedocenianych również dalej graczy w całym polskim sektorze IT. To spółka, która nie tylko odbudowała zaufanie rynku, ale też wyraźnie zmierza w kierunku długofalowego przewidywalnego wzrostu zgodnie z filozofią swojego głównego udziałowca. No i cieszy mnie to, że tylko na tym kanale była o Signity mowa regularnie od lat. Spore zmiany korporacyjne przechodzi również Synctic, który dzieli się na dwie spółki i rusza z procesem wydzielenia działalności badawczej. Synek to firma znana głównie z dystrybucji robotów chirurgicznych, która ogłosiła plan wydzielenia działalności badawczo-rozwojowej do osobnej spółki Syn to. Nowy podmiot będzie notowany również na GPW, a jego celem będzie rozwój projektów takich jak kardioznacznik oraz dalsze badania nad nowymi cząsteczkami farmaceutycznymi. Celem podziału jest zwiększenie przejrzystości działalności i lepsze dopasowanie struktury do źródeł finansowania. Kardioznacznik to jest potoczne określenie na specjalistyczny środek radiofarmaceutyczny, który służy do diagnostyki chorób serca. najczęściej w obrazowaniu czegoś, co nazywa się perfuzją mięśnia sercowego, umożliwia na przykład ocenę przepływu krwi przez serce, a wydzielenie tego ma przynieść kilka korzyści dla samej spółki, w sumie dla spółek. Po pierwsze, ta nowa spółka Syntu Bio będzie miała większe szanse na pozyskanie zewnętrznych środków, zarówno z dotacji, jak i od inwestorów prywatnych. A po drugie, Synek z kolei po pozbyciu się bardzo kosztownej części badawczej bardzo poprawi swoją rentowność i będzie mógł zwiększyć wypłaty, dywidendy. Z perspektywy rynku oznacza to też możliwość odrębnej wyceny każdej z działalności, co ułatwi inwestorom ocenę potencjału o podmiotów. Zgodnie z planem wartość wydzielanej części została oszacowana na 163 miliony złot, czyli około 7,7% całkowitej wyceny Syektica wynoszącej ponad 2 miliardy złot. Akcjonariusze nie muszą podejmować tu żadnych działań. Za każdą posiadaną akcję Synek otrzymają również jedną akcję Syntuio. Teraz spółka będzie musiała przygotować prospekt emisyjny, który trafi do zatwierdzenia przez KNF, a następnie ustalony zostanie dzień referencyjny, w którym akcjonariusze otrzymają nowe papiery. Debiut Syntubio planowany jest na rynku na pierwszą połowę 2026 roku. Dalsze zmiany restrukturyzacyjne dotykają również PEPCO, które to ogłosiło upadłość swojego niemieckiego oddziału. Decyzja ta jest częścią szerszej restrukturyzacji i została podjęta po kilku miesiącach analiz. Niemcy okazały się najtrudniejszym rynkiem dla tej spółki. Tamtejsze sklepy osiągały najniższe przychody na metr kwadratowy i generowały najwyższe koszty operacyjne spośród wszystkich krajów, w których działa grupa. W Niemczech ogólnie nie ma za wiele sklepów PEPCOM, zaledwie 63, co w skali całej grupy jest niczym. I choć na razie wniosek o upadłość został złożony, to spółka zapowiada, że zamierza jakoś przeorganizować działalność w Niemczech, a w ramach procesu restrukturyzacyjnego może dojść do zamknięcia części albo właśnie wszystkich sklepów. Pepko działało w Niemczech od 2022, ale zdecydowanie nie zdołało zdobyć tam żadnej znaczącej pozycji. Pomimo dużych ambicji, wcześniejsze wycofanie się z Austrii Pepco sygnalizowało jednak podobny krok, jeśli chodzi o Niemcy dużo wcześniej. Zarząd PEPCO podkreśla, że decyzja o upadłości niemieckiego oddziału nie zmienia w ogóle długoterminowych planów grupy. Celem jest stworzenie bardziej rentownej, nowoczesnej i zdyscyplinowanej organizacji, która będzie lepiej przygotowana do dalszego rozwoju. Pomimo trudności za akurat tą zachodnią granicą, PEPCO nadal dynamicznie rozwija się na innych rynkach, zwłaszcza w Polsce. W pierwszej połowie 2025 roku sieć powiększyła się o 28 nowych sklepów netto i ma ich obecnie 1367 tylko w Polsce. W całej Europie spółka prowadzi ponad 4200 placówek pod markami Pepco oraz Deals, a tylko w ostatnim kwartale otwarto 45 nowych lokalizacji. Chodzi zamknięcie niemieckiego oddziału może wyglądać jak porażka tutaj, no to rynek zareagował spokojnie i powinien tak zareagować, bo ta decyzja była przewidywalna, a jej wpływ na wycenę spółki jest praktycznie żaden. Dla Pepco to po prostu krok w stronę poprawy efektywności i skoncentrowania się na bardziej dochodowych rynkach, na których grupa dobrze sobie radzi. Czy więc warto w efekcie tej zmiany dalej trzymać PEPCO w swoim portfelu? Zamknięcie się w Niemczech jest informacją bardziej techniczną niż cenotwórczą. Dla akcjonariusza nie powinno to mieć żadnego znaczenia. Jeśli więc chcesz dalej dodać Pepco do swojego portfela, to pamiętaj tylko, że najlepiej zrobić to za pomocą konta IKE albo XZE, żeby nie płacić podatku. Czym są te konta i jak działają te konta emerytalne tłumaczyłem już w osobnych nagraniach. Warto je obejrzeć i warto z tych kontć. No bo jeśli nie trzeba płacić podatku od zysków, to po co go płacić, skoro nie trzeba? W XTB właśnie możecie otworzyć zarówno Ikę jak i XZE, a do tego nie zapłacicie prowizji do 100 000 € obrotu miesięcznie. I mało tego, jeśli skorzystacie z linka z opisu tego filmu albo z przypiętego komentarza i podacie w trakcie zakładania konta kod DNA rynków, teraz jest widoczne jak to zrobić, to otrzymacie dostęp do specjalnie przygotowanych dla inwestorów dodatkowych materiałów edukacyjnych. A jak już je sobie obejrzycie i będziecie chcieli być jeszcze bardziej zaawansowani, to pamiętajcie też, żeby sprawdzić wersję premium portalu DNA, gdzie można dołączyć do ponad 2500 innych inwestorów, którzy codziennie dostają różne analizy, przemyślenia o rynkach, gospodarce, o spółkach ode mnie i całego naszego zespołu DNA, a także mają możliwość obserwowania jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach łącznej wartości ponad 4,5 miliona złot. Duże pieniądze, dużo emocji, ale przede wszystkim masa, masa nauki. Więce na temat znajcie na stronie premiumodarynków.pl. Link jest oczywiście w opisie tego nagrania. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka] Yeah.
