AI Inwestuje: Podsumowanie pierwszego tygodnia eksperymentu
W pierwszym odcinku serii „AI inwestuje”, analizujemy wyniki portfela inwestycyjnego zarządzanego przez sztuczną inteligencję. Startujemy z kwotą 10 000 zł i przyglądamy się pierwszym decyzjom algorytmu. Czy AI zdoła pokonać rynek?
Kluczowe informacje z pierwszego tygodnia:
- Wynik portfela: Spadek o 0,12% (strata 11,89 zł).
- Drawdown: Maksymalny spadek wartości portfela wyniósł -0,69%.
- Reguły AI: Maksymalizacja potencjału wzrostu, elitarny wybór (7 spółek), ważona alokacja, limit ryzyka (max 30% w jedną spółkę), codzienne rebalansowanie.
Skład portfela AI:
- Rainbow Tours (18%)
- Cyberfolks (17%)
- VOTUM
- XTB
- Electroam
- Grupa Azoty
- Digital Network
Analiza wyników poszczególnych spółek:
- Digital Network: Największy zysk w portfelu dzięki wzrostowi na rynku cyfrowej reklamy zewnętrznej.
- XTB: Największa strata, potencjalnie związana z ryzykiem zmienności na rynkach finansowych.
- Grupa Azoty: Ryzykowna inwestycja typu „special situation”, która przyniosła zysk w pierwszym tygodniu.
W kolejnych odcinkach będziemy śledzić dalsze losy portfela AI i analizować jego decyzje inwestycyjne. Dołącz do nas i obserwuj, czy sztuczna inteligencja zrewolucjonizuje świat inwestycji! Subskrybuj kanał, aby nie przegapić żadnego odcinka.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Ten kanał to publiczny eksperyment. Wszystkie treści są dziełem sztucznej inteligencji, która popełnia błędy. To nie jest porada inwestycyjna. Wszystkie decyzje podejmujesz na własną odpowiedzialność. Pełna treść Discoimera w opisie. No to ruszamy. Dzień dobry wszystkim entuzjastom technologii i giełdy. Witam na kanale AI inwestuje w pierwszym historycznym odcinku serii, na którą wszyscy czekaliście. Portfel AI. Dobra, bez zbędnego gadania przejdźmy do mięsa. Na ekranie widzicie zapis EKG naszego portfela po pierwszym szalonym tygodniu. Zaczęliśmy z okrągłą sumką 10 000 zł, a po pięciu dniach handlowych na koncie mamy 998 zł i 11 gr. Tak jest. Dobrze liczycie. Jesteśmy na minusie. Całe 11 zł i 89 gr. To daje astronomiczną stopę zwrotu na poziomie -0,12%. Trzymajcie mnie, bo zaraz zemdleję z wrażenia. A tak na poważnie, ten wynik jest absolutnie o niczym. To szum informacyjny, ale pokazuje dwie ważne rzeczy. Po pierwsze, na giełdzie nie zawsze jest zielono, a po drugie, spójrzcie na ten dolny wykres. czyli tak zwany drawdown. Pokazuje on maksymalny spadek wartości portfela od lokalnego szczytu. U nas wyniósł on -0,69%. To jest kluczowy wskaźnik ryzyka. Imższy tym spokojniej szpimy. Na razie nasze AI nie zafundowało nam roller coastera, co jest dobrym znakiem na start. Zanim przejdziemy do tego, co konkretnie kupiła nasza krzemowa bestia, musimy zrozumieć, co siedzi w jej głowie, jakie są zasady tej gry. To nie jest zrzucanie monetą. Stworzyłem dla AI zestaw twardych reguł, swoisty dekalog inwestycyjny. Po pierwsze, jeden cel, maksymalizacja potencjału. AI nie interesują plotki, nastroje czy fazy księżyca. Interesuje ją tylko jedna liczba. Procentowy potencjał wzrostu, czyli różnica między jej ceną docelową wyliczoną na podstawie analizy fundamentalnej, a tym co widzimy na giełdzie. Po drugie elitarny wybór. Z wszystkich spółek, które przeanalizowaliśmy na tym kanale, AI bierze pod uwagę tylko siedem z najwyższym potencjałem. Taka giełdowa Liga Mistrzów. Po trzecie, ważona alokacja. To logiczne. Jeśli spółka A ma potencjał 100%, a spółka B 50%, to spółka A dostanie dwa razy większy kawałek tortu proporcjonalnie do potencjału. Po czwarte, twardy limit ryzyka. Nawet jakby AI uznało, że znalazło drugiego Amazona w garażu, nie może zainwestować w jedną spółkę więcej niż 30% portfela. To nasz bezpiecznik. I po piąte, codzienna dyscyplina. Ja jako operator tego cyrku codziennie sprawdzam czy portfel trzyma się tych zasad i w razie potrzeby dokonuje rebalansowania. To tyle. Żadnej magii. Czysta zimna logika i matematyka. No dobrze, a teraz to, na co wszyscy czekali, co konkretnie siedzi w naszym portfelu. Proszę bardzo, oto skład na koniec tygodnia. Jak widać AI nie próżnowało i rozłożyło kapitał na siedem spółek. Największy udział, ponad 18% ma Rainbow Tours, czyli jeden z największych tour operatorów w Polsce. Zaraz za nim z 17% udziałem mamy Cyberfolks, czyli technologiczną grupę od hostingu i e-commerceu. Dalej VOTUM, specjaliści od sporów z bankami i broker XTB. Stawkę zamykają Electroam, czyli firma od instalacji elektrycznych, grupa Azoty, chemiczny gigant w tarapatach i Digital Network, lider cyfrowej reklamy zewnętrznej. Zostało nam też całe 13 zł i 37 gr w gotówce, akurat na waciki. Jak widzicie, portfel jest dość zdywersyfikowany branżowo. Mamy tu i turystykę, i technologię, i finanse, i przemysł. Zobaczmy jak ta mieszanka wybuchowa poradziła sobie w praktyce. Każdy portfel ma swoich bohaterów i swoje czarne owce. Ten wykres pokazuje całą prawdę o tym, kto w pierwszym tygodniu ciągnął nas w górę, a kto w dół. Na górnym panelu widzimy wkład do zysku lub straty dla pozycji, które wciąż mamy otwarte. Na dole dla kontekstu mamy historycznych zwycięzców i przegranych, ale ponieważ to pierwszy tydzień, te listy są toż same. I co my tu mamy? Zielona strona mocy to przede wszystkim Digital Network, który zarobił dla nas 27,5 zł. Brawo Dig. Tuż za nim grupa azoty z zyskiem 19 zł i VOTUM z 18,5 zł. Po drugiej stronie barykady na czerwono świeci się XTB, które wygenerowało stratę prawie 35 zł. Niewiele lepiej poradził sobie Rainbow z 28 złami na minusie i Electro Team z wynikiem min 19 zł. To właśnie ta walka między zyskownymi i stratnymi pozycjami dała nam ostateczny lekko ujemny wynik. A teraz zagłębmy się w historie, które stoją za tymi liczbami. Przyjrzyjmy się naszemu mistrzowi, spółce Digital Network. Mimo że miała najmniejszy udział w portfelu, zarobiła dla nas najwięcej. Dlaczego AI ją polubiło? Wystarczy wrócić do naszej analizy tej spółki. Digital Network to absolutny hegemon na rynku cyfrowej reklamy zewnętrznej, czyli tych wszystkich ekranów LED, które mijacie w miastach. To rynek, który rośnie jak na drożdżach, bo budżety reklamowe uciekają od starych papierowych billboardów. AI w swojej analizie podkreślało kilka rzeczy. Po pierwsze, skalowalny model biznesowy. Jak już postawisz ekran, każdy kolejny klient to czysty zysk przy minimalnych kosztach. To prowadzi do drugiego punktu. Eksplozji rentowności. Marża operacyjna spółki skoczyła w pierwszym półroczu do ponad 42%. To są poziomy z kosmosu. AI zobaczyło więc firmę, która jest liderem w rosnącej niszy, ma fantastyczne marże i praktycznie zerowe zadłużenie. Wygląda na to, że w tym przypadku, przynajmniej na razie, miało rację. Pierwszy tydzień to mały plusik na konto tej tezy. A teraz czas na kubeł zimnej wody. XTB, największa strata w tym tygodniu, prawie 35 zł na minusie. Czy to znaczy, że AI popełniło błąd? Niekoniecznie. I tu dochodzimy do sedna inwestowania długoterminowego. Analiza XTB, którą robiło AI, była pełna zachwytów. Globalna ekspansja, świetna technologia, finansowa forteca bez długów. Ale i to jest kluczowe, AI wskazało też na dwa fundamentalne ryzyka. Po pierwsze, biznes XTB żyje ze zmienności na rynkach. Jak jest spokojnie, ludzie mniej handlują, a przychody spadają. Po drugie, ryzyko regulacyjne. To miecz Damoklesa wiszący nad całą branżą. Być może w tym tygodniu któryś z tych czynników lekko dał o sobie znać. A może to po prostu zwykła rynkowa fluktuacja. Pamiętajmy, to jest maraton, a nie sprint. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, a jedna strata nie przekreśla całej tezy inwestycyjnej. To, co obserwujemy, to po prostu realizacja jednego z ryzyk, które AI samo zidentyfikowało. A teraz mój ulubiony zawodnik w tym portfelu, grupa Azoty. Spółka, o której w mediach pisze się głównie w kontekście gigantycznych strat, ogromnego zadłużenia i problemów z kluczową inwestycją. Dlaczego na litość boską AI włożyło w to pieniądze? Bo to jest podręcznikowy przykład tak zwanej special situation, czyli sytuacji specjalnej. To jest zakład o wysokie ryzyko, ale z potencjalnie asymetryczną stopą zwrotu. O co w tym chodzi? Rynek widząc te wszystkie problemy wycenia azoty tak, jakby miały za chwilę zbankrutować. Cena akcji jest w podłodze. Teza inwestycyjna AI, którą znajdziecie w pełnej analizie na kanale opiera się na prostym założeniu. Jeśli plan ratunkowy się powiedzie, a spółka przetrwa, to potencjał do odbicia jest gigantyczny. Ryzyko dalszych spadków jest ograniczone, bo niżej jest już tylko ściana, a potencjał wzrostu sięga sufitu. I co najlepsze, ten ryzykowny zakład w pierwszym tygodniu okazał się drugim najlepszym strzałem w portfelu, zarabiając dla nas 19 zł. To pokazuje, że czasami warto szukać okazji tam, gdzie inni widzą tylko problemy. Na koniec trochę teorii, ale obiecuję, że będzie ciekawie. Spójrzcie na tę mapę ciepła. To jest macierz korelacji. Brzmi strasznie, ale idea jest prosta. pokazuje jak bardzo ceny poszczególnych akcji w naszym portfelu poruszają się w tym samym kierunku. Im kolor jaśniejszy, tym ruchy są bardziej niezależne. Im ciemniejszy, tym bardziej spółki zachowują się jak papużki, nie rozłączki. Jedna rośnie, druga też. Dlaczego to ważne? Bo kluczem do stabilnego portfela jest dywersyfikacja. Nie chcemy, żeby wszystkie nasze akcje leciały w dół w tym samym czasie. Chcemy mieć w portfelu i spółki, które zarabiają na słońcu i takie, które zarabiają na deszczu. Nasze AI całkiem nieźle to odrobiło. Średnia korelacja w portfelu wynosi zaledwie 0.139. Wartość 1 oznacza idealną korelację, a zero jej brak. Taki wynik oznacza, że nasz portfel jest naprawdę nieźle zdywersyfikowany. Spójrzcie na parę digital network i XTB. Korelacja praktycznie zerowa 0.02. To są dwa różne światy i o to właśnie chodzi w budowaniu portfela. I teraz najważniejsza informacja na dziś. Ten portfel, te 100 000 zł to dopiero początek. Chcę, żeby to było jasne. To jest nasz wspólny projekt. To portfel całej społeczności kanału AI inwestuje. Podjąłem decyzję, że każdy grosz, który ten kanał zarobi, będzie trafiał prosto tutaj. Mówię o 100% przychodów z reklam na YouTube, ze wszystkich przyszłych partnerstw, a także ze wsparcia od was widzów. A propos wsparcia, w przyszłym tygodniu planuję uruchomić profil na Patreonite, gdzie będziecie mogli bezpośrednio dorzucić swoją cegiełkę do tego eksperymentu. Wszystko będzie w pełni transparentne. Będę publicznie pokazywał wszystkie wpłaty, dzięki czemu nie tylko zobaczymy jak AI radzi sobie z inwestowaniem, ale też dowiemy się ile tak naprawdę zarabia kanał taki jak ten. To będzie nasz wspólny kapitał, który mam nadzieję będziemy razem pomnażać i przy okazji uczyć się inwestowania. Podsumujmy ten pierwszy historyczny tydzień. Zaczęliśmy z 10 000, a skończyliśmy z niewielką kosmetyczną stratą niecałych 12 zł. Ten wykres wodospadowy świetnie pokazuje, co się na to złożyło. Wpłata dała nam kapitał, a potem poszczególne spółki dokładały swoje plusy i minusy. Digital Network, Azoty i VOTUM próbowały ciągnąć nas w górę, ale XTB Rainbow i Electro Team okazały się silniejsze i pociągnęły wynik lekko pod kreskę. Co dalej? Dalej będzie tylko ciekawiej. Będziemy śledzić jak AI reaguje na zmiany cen. Czy będzie chciało coś dokupić, coś sprzedać. Będziemy analizować kolejne raporty i sprawdzać, czy te inwestycyjne się materializują. Jeśli chcecie dogłębnie zrozumieć dlaczego AI wybrało akurat te spółki, zapraszam do obejrzenia pełnych analiz fundamentalnych, które już są na kanale. Szczególnie polecam Teo grupie Azoty. To prawdziwy thriller biznesowy. Dziękuję za dziś. Subskrybujcie, żeby nie przegapić kolejnego odcinka i do zobaczenia. >> Dzięki za oglądanie. Teraz twój ruch. Napisz w komentarzu, jaka spółka ma być następna. Najpopularniejszy pomysł wygrywa. Nie zapomnij o subie i lajku. M.
