Analiza Wpływu Ceł Trumpa na Globalne Rynki Finansowe
Donald Trump, cła, i ich wpływ na decyzje inwestycyjne zarządzających setkami miliardów dolarów. Ten film analizuje najnowszą ankietę Bank of America, ukazując rekordowo niski sentyment inwestorów i obawy o globalną recesję. Dowiedz się, jak te wydarzenia wpływają na alokację aktywów i jakie strategie inwestycyjne są rozważane w obliczu wojny handlowej.
Kluczowe Wnioski z Ankiety BofA:
- Rekordowo niski sentyment: Piąty najniższy w historii, porównywalny z okresami kryzysów finansowych.
- Obawy o recesję: 82% ankietowanych spodziewa się słabszego wzrostu gospodarczego, najwięcej w historii badania.
- Alokacja aktywów: Wzrost zainteresowania złotem, gotówką i obligacjami, spadek zainteresowania akcjami, szczególnie amerykańskimi.
Perspektywy Rynku i Strategie Kontrariańskie:
Film omawia możliwe scenariusze rozwoju sytuacji, w tym wpływ decyzji politycznych Trumpa, działania Fed i potencjalne konsekwencje dla głównych indeksów giełdowych, takich jak S&P 500, Nasdaq i DAX. Przedstawia również strategie kontrariańskie, uwzględniając m.in. obniżkę ceł, cięcia stóp procentowych i zmianę nastawienia do dolara.
Dodatkowe Aspekty Analizy:
- Wpływ na rynek kryptowalut: Omówienie wpływu sytuacji na Bitcoin i inne kryptowaluty.
- Sytuacja na polskim rynku: Perspektywy dla polskiego złotego, obligacji i stóp procentowych.
- Analiza techniczna indeksów: Omówienie kluczowych poziomów wsparcia i oporu.
Zapraszamy do obejrzenia filmu i zapoznania się z kompleksową analizą wpływu ceł Trumpa na globalne rynki finansowe.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, w którym to spojrzymy sobie na to, co o rynku i o tych ostatnich wydarzeniach sądzą zarządzający setkami miliardów dolarów ze względu na to, że pojawiły się wyniki najnowszej ankiety Bank of America. No i tam akurat to co pierwsze rzuca się w oczy to to, że jeszcze nie tak dawno temu jak oni byli ankietowani, bo tam jest podawana ilość tych osób ankietowanych, ale także kwota, którą zarządzają, no to to było ponad 500 miliardów dolarów, a teraz chyba im wyszło 380 miliardów dolarów. także dosyć duża zmiana z perspektywy tego, jak bardzo stopniało portfolio tychże globalnych zarządzających właśnie na skutek działań prezydenta Donalda Trumpa, a więc tego chaosu, który wprowadził, no bo oni się do niego właśnie odnoszą. Więc popatrzmy po prostu na to, co o aktualnych wydarzeniach sądzą osoby, które mają grube miliardy dolarów w swoich pod swoim zarządzaniem, pod swoją opieką. No bo z tego też tytułu możemy zobaczyć właśnie co oni o tym myślą. No więc po pierwsze, jeżeli chodzi o sentyment tychże inwestorów to on jest fatalny. Yyy, w momencie kiedy Trump wygrywał wybory, był on prawie że znakomity. Yyy, jak widzieliśmy, Trump 2:0, to był to było podbicie, być może pod deregulację, być może pod yyy cięcie podatków najpierw, a tu się okazuje, że nie ma żadnego cięcia, żadnej deregulacji. Mamy tradeew i to wojnę handlową o wiele większej skali niż jak widać wcześniej inwestorzy się tego w ogóle spodziewali. Więc mamy piąty, najniższy sentyment rekordowo w historii. Wcześniej mieliśmy w 2001 roku tak nisko, w 2009 roku, w 2019 roku oraz w 2022. W 19 to była też wojna handlowa, kryzys europejski, finansowy. No oczywiście GFC też spowodowało tak duży tak duży zjazd. No więc jakby wtedy w wojnie handlowej jak widać też ten sentyment był kiepski. No teraz nawet nie jest aż tak kiepski jak wtedy. No ale oczywiście może się jeszcze pogorszyć, także wszystko jeszcze jest przed nami. No to to jest sentyment. Dalej, jeżeli chodzi o oczekiwania tychże inwestorów, no to widzimy netto procent ankietowanych, którzy oczekują wyższej globalnej inflacji. No i ten odsetek w kwietniu bardzo mocno wyskoczył oczekujących wyższej inflacji. Natomiast oczywiście na razie z tego tytułu nikt nie oczekuje, że podniosą się stopy procentowe. Aczkolwiek jak widać bywało też tak, że z pewnym opóźnieniem dopiero te oczekiwania co do stóp się pojawiały, ale też bywało tak, że to rosło razem, więc nie mamy tutaj żadnej jakiejś istotnej z tego tytułu informacji, oprócz tego, że nie tak dawno temu jeszcze nikt nie spodziewał się takiego wzrostu inflacji, jak się teraz nagle spodziewają. No i te oczekiwania inflacyjne wzrosły o 50 punktów względem marca, co oznacza największy wzrost miesięczny od marca 2022 roku. Więc nagle się wszyscy obudzili, że to jednak jest inflacjogenne. dosyć zastanawiające, ale najbardziej interesujące jest to, co się wydarzyło, drodzy państwo, z oczekiwaniami dotyczącymi wzrostu gospodarczego, globalnego wzrostu gospodarczego w najbliższych 12 miesiącach i procent ankietowanych, którzy uważają, że ten wzrost będzie silny, no to tak, mamy 82% inwestorów, którzy oczekują słabszego wzrostu gospodarczego w ciągu 12 miesięcy, co jest najniższą wartością wśród ankietowanych w historii tego badania. Więc jak widać nawet wielki kryzys finansowy tutaj czy dotkomy tutaj czy covid nawet nie powodowały tego typu przekonania, że będzie tak źle w ciągu następnych 12 miesięcy, jak aktualnie tego inwestorzy zarządzający setkami miliardów dolarów oczekują. No to oczywiście wpływa też na ich decyzje inwestycyjne, bo to wszystko musi być ze sobą powiązane. Natomiast chodzi o skalę tego pesymizmu co do globalnego spowolnienia gospodarczego i skali niewidzianej do tej pory w żadnym innym badaniu. Czyli Trump dokonał czegoś, czego nie udało się ani pęknięciu bańki dotkom, ani wielkiemu kryzysowi finansowemu, ani pandemii, tylko Trumpowi i jego wojnie celnej. I proszę zauważyć, że to wydarzenie, z którym aktualnie mamy do czynienia, jest zupełnie inne od poprzednich wydarzeń. Dlatego, że poprzednie wydarzenia były wydarzeniami czystoymi. To ktoś się przelewarował i była bańka na dotcomach, pękło, no i posprzątało od strony finansowej gospodarkę. No ale oczywiście wtedy czy rząd, czy bank centralny może wejść i zacząć takiej gospodarce pomagać. W GFC było to samo w wielkim kryzysie finansowym. No ktoś się przelewarował, ludzie przestali spłacać kredyty, które dostawali na puls, czyli tak naprawdę nie powinni ich nigdy dostać. No ale że mogli to im sprzedawano to wszystko. Inwestorzy się przelewarowali. Znowu ludzie przestali spłacać, domino poszło, wszystko pękło. Następnie wszedł i bank centralny i rząd i zaczął ludziom pomagać. No covid to wiadomo co się działo. Rząd wchodzi do gry, bank centralny wchodzi do gry, wszyscy pomagają. Natomiast teraz no mamy zupełnie inne wydarzenie. Bo tutaj to rząd tak naprawdę lub też prezydent kraju odpowiada za to zamieszanie, a nie coś co pęka w gospodarce. Czyli zupełnie inny przebieg zdarzeń. To polityk może doprowadzić do tego, że w gospodarce coś pęknie. I nawet w roku 29 czy 30, kiedy kiedy porównuje się skalę właśnie ceł do roku 1930, tam też wydarzenia były odwrotne. Najpierw ludzie pod korek się zalewarowali, kupowali akcje na kredyt, pękło to wszystko, ta cała hossa lat 20. W roku 29 zaczęła gospodarka kuleć przez to pęknięcie bańki przez przelewarowanych ludzi, którzy chodzili na giełdę jak do bankomatu po pieniądze i się zastanawiali ile to nie zarobią. Trochę klimat jak w ostatnim roku. Natomiast yyy później dopiero Amerykanie wpadli na pomysł, żeby gospodarkę zacząć chronić i oni dopiero po pęknięciu pierwszej nogi bańki na Wall Street wprowadzili w roku 1930 właśnie te bardzo wysokie cła, żeby ochronić gospodarkę, żeby ona mogła wstać z kolan. Czyli to był ich pomysł na uratowanie gospodarki po kryzysie z Wall Street, co oczywiście doprowadziło do jeszcze większego kryzysu, jak historia nam to pokazuje. Y, a teraz jest inaczej. Teraz to odwrotność tych działań, czyli najpierw jakbyśmy mieli rok 1930, a dopiero później 1929, czyli najpierw to polityk wprowadza zmiany, które prowadzą do wywalenia się Wall Street. Taka jest kolejność działań. I teraz jakie są tutaj dalsze możliwości? No oczywiście polityk musi zacząć się ogarniać i troszeczkę zmniejszać te swoje zapędy. Chociaż już teraz mamy 245% ceł na Chiny, co to już bez znaczenia to może być i 1500. To już jakby od pewnego momentu nie ma zupełnie znaczenia jakie te cła będą oprócz ich podawania tej wartości procentowej. Natomiast oczywiście może się to skończyć impeachmentem, może się to skończyć przewrotem politycznym, też może tak być. Tylko chodzi o kolejność działań, że teraz rząd nie pomoże w żaden sposób, no bo to rząd powoduje te całe zamieszanie dla wzrostu gospodarczego, który ma być niższy. Y, a bank centralny na razie się temu wszystkiemu przygląda, bo to nie jest kryzys finansowy, tylko to jest polityka, która dopiero kryzys finansowy ewentualnie może wywołać. No i teraz co mówią ci ankietowani? No mówią, że spodziewają się hard landing gospodarki i 49% już tak uznaje. Jak widać gospodarka była na ścieżce, którą przewidział Powel z Jelen, a więc soft landingu. Natomiast teraz już wjechało bardzo duże oczekiwanie, że no żadnego soft landingu to nie będzie. Będzie hardlanding gospodarki. No i oczywiście globalne oczekiwanie, znaczy oczekiwanie co do globalnej recesji wzrosło do 42%. To jest najwyższy poziom oczekiwań globalnej recesji od 20 lat. No i pytanie, co się wyciągnie z kapelusza tym razem? No bo przypomnę jeszcze raz, oczekiwanie globalnej recesji było bardzo duże tutaj. No ale wtedy wjeżdża Fed, wjeżdża rząd, pomaga w 20089 roku ludziom no dotkniętym kryzysem finansowym na rynku nieruchomości. Rok 2020, mamy pandemię, wjeżdża rząd i pomaga razem z bankami centralnymi ludziom dotkniętym pandemią. Zdarzenie powiedzmy, no nad którym kontroli się nie dało załóżmy mieć. Później mamy najciekawszy element, czyli mamy właśnie listopad 2022, kiedy znowu wszyscy obawiają się o recesj, ale wtedy wjeżdża Janet Yelen, zmienia strukturę emisji amerykańskiego długu, zaczyna drenować Rever Repo, gdzie było zachomikowane 2,5 biliona dolarów. No i te oczekiwania recesji nagle się nie materializują, są uratowane przez rozluźnianie warunków finansowych w Stanach właśnie zmianę struktury emisji długu i pompowanie wszelkiego rodzaju ryzykownych aktywów. No i teraz jest pytanie, jakie jaki królik z kapelusza musiałby się pojawić w kwietniu 2025 roku, żeby te oczekiwania recesji się zmniejszyły poza oczywiście znowu decyzjami politycznymi Donalda Trumpa, bo tutaj innych narzędzi w tym momencie już nie mamy tak naprawdę, żeby ktoś wjechał na białym koniu. No nie wydaje mi się, że Fed wjeżdża z masywnym QE na białym koniu, bo Trumpowi się zachciało cła wprowadzać. No raczej raczej nie. Są inne działania mogące stabilizować rynek, ale no nie takie jak w GFC czy w kwietniu 2020. A też i nie ma czego już drenować, bo revers repo jest bliskie zera. Więc tutaj akurat mamy taką sytuację, z którą trudno jest po prostu walczyć oprócz zmiany zdania jednego człowieka. Natomiast jeżeli chodzi o to, co ma być najlepszym aktywem w roku 2025, no to cały czas niezmiennie złoto i wręcz proszę zobaczyć jak duży skok na przestrzeni luty, marzec, kwiecień z 20 kilku procent. Tutaj oczekiwań, że złoto będzie najlepszym aktywem. Mamy skok do 42%, ale też proszę zauważyć jaki skok dla gotówki nam się pojawił. też bardzo istotny z kilku procent, że nagle gotówka przyniesie najlepsze stopy zwrotu. Po prostu krótki koniec krzywej w Stanach Zjednoczonych nadal płaci zdecydowanie ponad 4% w skali roku, więc lepiej mieć 4% niż minus 20% na akcjach. To tak zdecydowanie. Natomiast global equity, jak państwo widzą, zdecydowany zwrot. W marcu jeszcze inwestorzy myśleli, że Global Equities to będzie coś, co będzie na 40 w 40% odpowiedzi świetnym rozwiązaniem. Teraz już tylko to wszystko spada do 11% i US equities tak samo ciach z powrotem. No i Bitcoin też wszystko co ryzykowne z powrotem, to co nieryzykowne do góry. Tak, czyli złoto, cash oraz obligacje rządowe jako dobre rozwiązanie. Globalne akcje złe, US equity złe, Bitcoin też zły, no bo ryzyko po prostu rośnie. Rosną też szanse, jak widać to wszystko jakby tego tego podejścia nie kompensuje wzrost oczekiwań na więcej cięć stóp Fedu. Czyli z jednej strony mamy zmniejszenie apetytu na ryzyko wśród tych inwestorów, mimo wzrostu oczekiwań na cięcie stóp, czyli ten paradygmat, że o zaraz Fed obetnie stopy, raz, drugi, trzeci spowoduje jakąś euforię, to zdaniem tych inwestorów, skoro oczekują właśnie tego, no to jak widać ich zdaniem to nie spowoduje żadnej w tym momencie euforii, skoro redukują ryzyko, a wręcz obniżki stóp obniżą realną stopę. jakzy realną stopę, to znowu jest to korzystne dla złota. I teraz z tej perspektywy jeszcze takich ciekawostek, jak zmieniała się ta alokacja inwestorów bardzo dynamicznie i gwałtownie, czyli zmiana miesięczna. I pamiętają państwo ostatnio jak oni wszyscy lgnęli do strefy euro i do banków. Banki były najbardziej rozchwytywanym, najbardziej rozchwytywanym sektorem i teraz nagle mamy po prostu mega cofnięcie i ze strefy euro, i z banków. Natomiast bardzo duże przesunięcie w stronę obligacji cashu, utilities, healthc czy consumer staples miesiąc do miesiąca, więc sektory defensywne, które zyskują w tym układzie. Natomiast właśnie czy strefa euro, czy banki już nie. Dalej mamy rekordową dwumiesięczną rotację poza akcje amerykańskie. Akcje amerykańskie zdaniem inwestorów są już niemodne, niet trendy są B. Trzeba się ich pozbywać w tempie największym. od długiego, długiego czasu, jak państwo widzą tutaj mamy do czynienia z procentem pomiędzy przeważaj amerykańskie akcje, a uciekaj z amerykańskich akcji. No i tutaj zdecydowanie uciekaj, gdzie w grudniu jeszcze mieliśmy przeważaj i to w jakim stopniu dociekaj też w jak dużym stopniu. No i jeszcze co do alokacji w spółki technologiczne. Zdaniem tych inwestorów mamy najniższą alokację od listopada 2000 22 roku. Także ta lokacja w techy też gwałtownie spadła. Oczywiście no w otwartym pytaniu pozostaje to, czy się odbuduje. No może tak. I zaraz do tego przejdziemy. Jakie są kontrariańskie trjy, bo to jest na razie ich zdanie na kwiecień. Poziom gotówki z tych bardzo niskich y bardzo niskich poziomów wzrósł do 4,8%. To też nie jest jakoś bardzo dużo, więc widać, że duża część tego kapitału tych inwestorów jest gdzieś alokowana. Nie wszyscy wrócili do gotówki. No to nie są tak duże poziomy jak w tych skrajnych DOTCach. 8% w cashu, tak? 5,5 w GFC czy w covidzie około 6%, październik 22 6%. No tu a lokacja w gotówkę była duża, oczywiście może się z czasem zwiększyć, natomiast na razie 4,8 dużo nie jest. No i jeszcze taka jedna z części, czyli na co uważać. Poza tym, że inwestorzy oceniają, że złoto może być najlepszym aktywem w roku 2025, no i aktualnie już jest. No ale też uważają, że trzeba zachować czujność i ostrożność, dlatego że złoto no już z 49% przekonaniem inwestorów jest w zakładce Most Crowded Trade. Most crowded Trade to jest oczywiście ta zakładka, gdzie jak już wszyscy mają dane aktywo, to jeżeli następuje jakaś zmiana wajchy, no to następuje gwałtowna też zmiana alokacji. I to jest przykład oczywiście Long Magnenten 7, kiedy jeszcze mieliśmy w lutym alokację powyżej 50% czy też zdanie inwestorów w powyżej 50%, że long magnif 7 to jest super wybór do nagle 24% spadek, więc wiemy co się stało też z cenami tychże akcji. To nie jest żeby jakby ta zakładka nie jest żeby straszyć tylko żeby po prostu zwrócić uwagę że jest trochę tłoczno na danym rynku. Oczywiście ten tłok na danym rynku może się utrzymywać bardzo długo. To może wzrastać, to może rosnąć sobie dalej, nie wiem, 60 80%. Oczywiście, że tak. Natomiast jakby no rzadko coś wskakuje nagle do tej zakładki z tak dużą ilością. To samo było właśnie Long EU Stocks. Nagle Long EU stocks wskoczyło w marcu do tej zakładki most crowded trades i nagle ciach z powrotem do 10% już nie jest most crowded, no bo wszystko poleciało na łeb, na szyję i Europa też poleciała. Eurostock 600 czy 50 i tak dalej. Zaczyna się robić troszeczkę crowded trade na obligacjach dwuletnich, ale to jest już bardzo bardzo mała wartość. Natomiast co jest tym największym ryzykiem długiego ogona, tak zwanym tail risk, czyli jest to małe prawdopodobieństwo, powiedzmy, ale jak się zmaterializuje, no to wszystkich posprząta. No to jest oczywiście wojna handlowa wywołująca globalną recesję. Już nie mówimy wtedy o spowolnieniu gospodarczym w Stanach Zjednoczonych, w strefie euro spowodowanej cłami, ale mówimy o globalnej recesji, czyli wszyscy, cały świat po prostu ma na minusie PKB. No to nie trzeba nikomu mówić, że to wszystkich zmiecie z planszy, przynajmniej w terminie krótszym niż dłuższym. Inflacja powodująca, zmuszająca Fed podnoszenia stóp procentowych. Jak widać, mimo tego wzrostu oczekiwań inflacyjnych, to inwestorzy nie zakładają, że inflacja spowoduje podwyżki stóp Fedu. I jeszcze krach dolara. I to jest dosyć ciekawe, bo tutaj 7% taka taka wartość się pojawiła. Natomiast jeżeli chodzi o contrarian trade, no bo to jakby jak jest, to wszyscy wiemy jak jest. Natomiast jeżeli chodzi o trejy kontrariańskie i na co zwrócić uwagę wtedy, czyli żeby zagrać zagrać przeciwko temu, co aktualnie widzimy, no to musi być tak obniżka ceł. Pierwsza rzecz, która się musi pojawić, żeby było kontrariańsko do tego, co jest. No ale to jest jakby zrozumiałe. Dalej mamy Big Fed Cuts. Muszą być ogromne cięcia 100% Fedu, do czego Fed na razie jakoś przekonany za bardzo nie jest. Ale tu widać dwie rzeczy, które się muszą pojawić, żeby to wszystko co się teraz złego zadziało odkręcić. No ale co jest oczywiście zrozumiałe. No i wtedy mamy long US stocks, yyy, long dolar, yyy, globalne spółki cykliczne i jeżeli to wszystko się by wydarzyło, no to mamy short gold. Tak, to jest wtedy też kontrariański trade. Natomiast jeżeli recesja i obawy o recesję przejdą w rzeczywistość, tak? Czyli na razie mamy jakby rynek gra pod obawy o to, że będzie zamieszanie związane z cłami. To są obawy rynku, które próbują jakoś tam to dyskontować to zamieszanie. Ale teraz jeżeli przejdziemy z obaw o recesję do rzeczywistości, że ona faktycznie nastąpi, to co ci inwestorzy uważają, że się, że trzeba by zrobić? No to wtedy short EU, short Unia Europejska i emerging market stocks. Czyli jeżeli faktycznie wojna celna nam się rozhula i nikt nie odpuści, no to wtedy wszystko spadnie z Unią Europejską, akcjami w Europie oraz akcjami w Emerging Markets na czele. Także to będzie dosyć dosyć wtedy interesujące. No i też drodzy państwo na ten moment rekordowa właśnie ilość inwestorów, którzy uważają, że trzeba ograniczać amerykańskie akcje. Także jakby z nieba do piekła w bardzo, bardzo krótkim czasie. I tak to drodzy państwo wygląda, jeżeli chodzi o ankietę Bank of America, którą sobie omówiliśmy, żeby wiedzieć na co zwrócić uwagę. Natomiast możemy sobie przejść teraz do amerykańskich yy na razie indeksów i zobaczyć co tam ciekawego na nich yyy słychać. Yyy, bo na razie mamy zatrzymanie tego odbicia na S&P i w zasadzie no oczekiwanie na rozwinięcie tej y korekty z kluczowym poziomem 4841 punktów, którego przekroczyć na tę chwilę rynek no nie powinien, jeżeli zakładamy, że tu była ta załamana piątka. Natomiast żeby znowu rynek mógł przejść do takiego bardziej neutralnego poziomu, no to musiałby musiałby nam rynek S&P wzrosnąć powyżej gdzieś mniej więcej 5650 w stronę 5700 i wtedy mielibyśmy taki rynek spokojniejszy, bo weszlibyśmy w pozytywną gammę. No dodam tylko, że mniej więcej jesteśmy w negatywnej gammie od końca y lutego, czyli cały marzec, połowa kwietnia to jest już naprawdę bardzo długo w takim środowisku przebywamy na S&P. Rzadko, rzadki widok, bardzo, bardzo rzadki widok, że tak długo to trwa. Nawet w covidzie tak długo to nie trwało. No ale ta sytuacja nie jest właśnie sytuacją, z którą można jakby szybko walczyć. No bo to jest jeden człowiek, który jeszcze to wszystko przeciąga w czasie. Także mamy do czynienia z sytuacją tego typu. 4841 wsparcie. Być może ta korekta się jeszcze rozwinie, bo też sobie o tym mówiliśmy, że może to jest jakieś A, może jakieś B, może jeszcze C nam tutaj dojdzie z jakimś cofnięciem, a wybicie tego cleina w górę czy przejście przez 560 na dziś dopiero otwierałoby jakąś drogę wyżej. Spada nam zmienność w X1D, warto odnotować. zdecydowanie nam spadła z ponad 80 punktów do 26 punktów i to się przekłada drodzy państwo, na oczekiwany zakresń na S&P już teraz z ponad tych 5% oczekiwanej zmienności na 1,6%, czyli nie jest to jakoś wybitnie duża zmienność. Zmienność zaczęła mocniej siadać, jak widać, na S&P 500. Także znowu do momentu jakiś ciekawszych historii związanych z polityką celną, no to troszeczkę nam się rynek może uspokoić. Natomiast jeszcze nadal nie widzimy zejścia krzywej Wixa poniżej zera, co by było pierwszym takim większym sygnałem, że korekta na S&P mogłaby się zakończyć tak jak to było w tym miejscu, kiedy Vixtest zszedł poniżej zera. Rozpoczął się nieco większy w czasie. Przede wszystkim trwało to wiele dni. No znowu do momentu, kiedy Wix nie wyskoczył ta krzywa Wixa powyżej zera i zaczął się kolej zaczęła się kolejna noga spadku. Na razie ta krzywa Wixa odkręcić się za bardzo ponownie to jeszcze nie chce. Co do Polski i co do oczekiwań na cięcie stóp procentowych, jak najbardziej jak widać rentowności obligacji w Polsce, czy to dwuletnich, czy 10oletnich zanurkowały. To jest ta zielona linia y która nam właśnie też pokazuje między innymi oczekiwania na spadek stóp procentowych w maju. Już w maju mamy zobaczyć cięcie stóp procentowych co najmniej o 25, jak nie o 50 punktów bazowych. No i to ma być dopiero początek początek cięcia stóp procentowych w Polsce, bo seria może być duża, powinna przekroczyć na oczekiwania na dziś są takie, że może przekroczyć 100 punktów bazowych, ale wydaje się, że może być jeszcze większa. Więc z tego tytułu mamy cały czas wysoko euro złotego. Oczywiście Europejski Bank Centralny też podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych już w czwartek i powinien je obniżyć. I to też może nie być jeszcze koniec, ale mimo tych oczekiwań, jak widać, no nasze są o wiele większe, bo EBEC będzie zbliżać się do końca cyklu obniżek, a my dopiero go zaczynamy. Trzeba o tym pamiętać, że ta dysproporcja występuje, więc już mamy euro złotego wyżej z potencjałem do tego, że będzie jeszcze wyżej. Natomiast mamy dolar złotego bardzo nisko, mimo że nadal mamy te duże oczekiwania na cięcie stóp procentowych w Polsce przy jednocześnie załóżmy tych dwóch obniżkach w Stanach Zjednoczonych, co też nie jest takie pewne. Więc finalnie co się dzieje na polskim rynku? No według wskaźnika sentymentu jest on ten wskaźnik dla WIGu 20 jest aktualnie neutralny lub lekko negatywny, bo schodzimy na minus na minus1. Natomiast ewidentnie widać też przechodzenie do obligacji właśnie ze względu na fakt cięcia stóp procentowych i takiego bezpiecznego zaparkowania kapitału. to te żółte słupeczki właśnie to pokazują, że inwestorzy mogą troszeczkę bardziej woleć parkować pieniądze w obligacjach aktualnie ze względu na tą dużą gospodarczą niepewność przy jednocześnie cięciach stóp procentowych, dlatego że inflacja ma nie być już bardzo dużym problemem, a wręcz nawet pojawia się groźba jej zbyt szybkiego spadku. Natomiast akcje pozostają obarczone dużym ryzykiem w aktualnym środowisku geopolitycznym, makro i wpływu właśnie działań celnych. Więc to widać na razie przejście lekkim krokiem w stronę obligacji również na polskim rynku. No i teraz dolar amerykański. Jeszcze też sobie o nim powiedzmy. Zaczął się sezon podatkowy w Stanach Zjednoczonych i czekamy sobie na dalsze y na dalszy spadek tej dolarowej płynności i sprawdzimy, czy ta korelacja się utrzyma. Ja tego nie wiem, nikt tego chyba nie wie. Wiemy, że narracja jest antydolarowa i to bardzo mocno. Dlatego zobaczymy, co się wydarzy i jak dolar zareaguje na zmianę tej płynności netto Fedzie. jak zareaguje też na spadek rezerw banków w Fedzie, które wzrosły sobie do najwyższego poziomu od kwietnia 2024 roku. Przez to mechaniczne zejście środków z konta TGA i wejście w rezerwy bankowe. No ale teraz to, przepraszam, teraz to cofnięcie do końca kwietnia może być całkiem duże, jeżeli chodzi właśnie o rezerwy banków Fed czy tą płynność netto Fed i zobaczymy po prostu czy ta korelacja się utrzyma czy też nie. Tak jak wspominałem wcześniej, będziemy sobie patrzeć, czy pojawiają się na kursie euro jakieś oznaki zwrotu w trendzie. Więc to jest pierwsza rzecz. Jakby mamy jakiś czynnik powiedzmy pro, który może nam pokazać jakby zmianę kierunku. No ale jeszcze przydałoby się to w jakiś sposób potwierdzić. No można, można można na hura i na przykład mieć dolary na wyjazd do Stanów, jakby ktoś chciał. A można sobie czekać technicznie na jakąś zmianę. No technicznie, żeby do do jakiejś zmiany doszło, no to musielibyśmy zobaczyć zejście poniżej chociażby 1150. Technicznie no mamy jakiś zalążek nawet tutaj powiedzmy próby rysowania korekty typu A, B oraz C na bardzo niskich ramach czasowych na wykresie H4. Natomiast czy to jest ABC w ten sposób, czy to jest flaga i jeszcze spróbujemy nadbić szczyt, to ciężko mi powiedzieć. Natomiast na w pewnym stopniu zejście poniżej 11250. No mogłoby już lepiej obrazować ewentualnie to nieco większe cofnięcie w kursie. Oczywiście w ślad, tak jak wspomniałem, za wzrostem konta TGA w Fedzie oraz za z czasem też wzrostem wykorzystania reverso, z końcem miesiąca. No bo to też jest ten element, gdzie jest tutaj jak widzimy na przykład w lutym od 20 lutego nastąpił ten gwałtowny wzrost, więc mamy jeszcze tutaj czas kilka dni do tego, żeby również i i wzrost wykorzystania Reverse Repo mógł wpływać na notowania ewentualnie dolara. Ale czy wpłynie? Skąd mi to, drodzy państwo, wiedzieć. Ja tylko opowiadam o tym, co widzę, a jak będzie, zobaczymy. Na razie widzę silną korelację, więc sprawdzimy czy jakby mamy wiadomą, czyli mamy to, że ta płynność spadnie, bo musi. Chyba, że ludzie nie zapłacili podatków, no to wtedy nie musi. Ale to też sprawdzimy, czy zapłacili, czy nie zapłacili. No i wtedy sprawdzimy, tak, czy to się rozjedzie, czy będzie jakieś przesunięcie w czasie, czy nie. No na razie go nie było, więc w jedną stronę poszło bardzo ładnie. Sprawdzimy, czy pójdzie a w drugą. No to jest jakaś kwestia obserwacji może trochę czy zaufania. No zaufania to nie wiem, ale na pewno na pewno obserwacji to już tak. Natomiast złoto powyżej 3300 $arów i zatrzymać się póki co nie ma zamiarów. W Chinach gorączka złota trwa. Chiny mają odpowiadać za gro tych zakupów. Tam jest masowy napływ też do funduszy ETF. W Chinach ogromny wzrost obrotów na giełdzie Futures w Szanghaju, więc Chiny potężnie zaangażowane właśnie w rynek złota aktualnie ze względu na te geopolityczne obawy. No i robi nam się taka taka druga noga, powiedzmy na złocie. Pierwsza noga od roku 2000 do roku 2011. Druga noga jak widać od roku 2016 do dziś. Takie na dwie nogi podobna podobne zachowanie. Natomiast teraz to przyspieszenie jest jeszcze większe niż jak miało miejsce wtedy. Rynek srebra Vkształtnym odbiciem wraca na wyższe poziomy. przebicie 35 $ar mogłoby oznaczać próbę wyjścia no z takiej gigantycznej konsolidacji, w której srebro się znalazło, bo jak sobie to wszystko poprzesuwamy o w te miejsca, no to zobaczymy właśnie taką dosyć szeroką konsolidację 28 do 35 $arów, więc wtedy byśmy sobie odkładali wysokość tej konsolidacji na ewentualnym wybiciu. Aczkolwiek za tym wszystkim nie podążają na przykład notowania miedzi, które zrobiły ten Deadcet Bounce, powiedzmy, podobnie jak podobnie jak indeksy giełdowe. To się dosyć podobnie zachowało. To odpowiadając na pytanie na czacie. Olbrzymie cięcia stóp, czyli jakie? No to musiały być dowiezione. No te trzy to co najmniej, jak nie jeszcze więcej. Tak to musiało być w stylu emergency cut, czyli że Fed wchodzi i tnie stopy, bo jest bardzo źle. i i i powiększa te cięcie. No to się jakby na razie nie wydarzy, bo nie ma ku temu podstaw, dlatego że Trump jeszcze aż tak systemu nie rozwalił, tak jak rozwaliła to pandemia czy GFC, że banki pomiędzy sobą przestały chcieć pożyczać na przykład pieniądze albo właśnie było zagrożenie gigantyczną recesją. W związku z tym Fed musiał ciąć stopy procentowe już wcześniej, żeby tą gospodarkę ratować. Tak. były emergency cut i i po 50 punktów na przykład leciały stopy. Jeżeli chodzi o o te mniejsze spółki w Stanach Zjednoczonych, no to przede wszystkim tym wyznacznikiem ich kondycji na ten moment i tego jak je postrzegają inwestorzy to są spreedy kredytowe bądź ETF w postaci Hyga. I na razie Hyk zaliczył oczywiście niezły niezły zwrot do dołu. Teraz próbuję odbijać podobnie jak S&P. Tu się niewiele zmieniło. Natomiast to jest kwestia patrząc też na właśnie spredy kredytowe, czy to spowoduje, że firmy będą miały trudności z refinansowaniem. Część firm już zgłaszała coś takiego, że miała te problemy z refinansowaniem właśnie długu, bo po prostu było za drogo. I zobaczymy, czy to się będzie powtarzać. Na razie spreedy kredytowe, jak widzimy, może jest jakiś inny wykres, bo widzę, że tak dosyć, o, może być ten. Spreedy kredytowe wzrosły sobie do 4,6%, gdzie jeszcze 18 lutego były na 2,6%, więc 200 punktów bazowych no dosyć dużo. To jest tak jakby y ktoś tym firmom małym, znaczy małym, śmieciowym, tak, ze śmieciowym długiem podniósł stopy procentowe o dwa punkty procentowe. No to dużo, tak, to jest bardzo, bardzo dużo. Więc zobaczymy jak one sobie w takim środowisku takiego wystrzału spreedów kredytowych po prostu poradzą. I to jest jakieś zagrożenie oczywiście dla nich. No bo jak widać historia zna takie wystrzały tych spreów spredów kredytowych wcześniej. Natomiast to oczywiście prowadziło do dużych problemów. Więc jeżeli szukamy jakichś wskaźników, no to to jest ten wskaźnik. No to na pewno nie jest dobre. To jest bardzo, bardzo niedobre dla tychże mniejszych firm, bądź też tych firm, które wypuściły śmieciowe obligacje. No i teraz część z nich będzie miała problem z refinansowaniem długu, co oczywiście jest zalążkiem właśnie przejścia kryzysu z Wall Street, gdzie inwestorzy stronią od podejmowania dużego ryzyka, no bo uważają, że sytuacja jest bardzo niepewna i wolą sobie kupić y nie wiem złoto, czy wolą sobie trzymać pieniądze na krótkim końcu krzywej w cashu, a z kolei nie chcą kupować wtedy na przykład korporacyjnych obligacji, czyli wtedy jakby zachowanie uczestników na Wall Street, którzy stwierdzają nie, nie, to już dziękuję za te ryzykowne corpo obligacje, ja tam wolę te 4%, już nie chcę, już nie chcę tych tych nie wiem 8 7% wolę te c, bo to już źle się dzieje i wtedy nagle problemy jakby spowodowane na Wall Street, która finansowała między innymi też te spółki, no przechodzą na tak zwane Main Street, czyli to to skrzyżowanie ulic Wall Street i Main Street, a więc ulicy tej z kapitałem finansowym do tej ulicy, gdzie są zwyk zwykli ludzie, zwykłe firmy, które potrzebują tych pieniędzy z Wall Street i nagle się okazuje, że ci inwestorzy nie chcą już im tych pieniędzy dawać, bo uznają, że znaczy dawać, no pożyczać, bo uznają, że ryzyko jest zbyt duże i wtedy te firmy no muszą ograniczać swoją działalność, ciąć koszty na przykład zwalniać ludzi, zamykać sklepy, fabryki, redukować etaty etca. Tak więc to jest to zagrożenie przejścia jakby stworzenia problemów na Wall Street i potem przejścia ich na Main Street. Właśnie przez to, że Wall Street nie chce podejmować ryzyka, no to wtedy automatycznie te firmy będą miały mniejsze finansowanie. No a żeby podnieść apetyt na ryzyko, no to wszyscy wiemy co się musi wydarzyć dzisiaj. Tak, żeby to podnieść, no to po prostu musi zostać zredukowana wojna handlowa, bo inaczej ten apetyt na ryzyko podnieść będzie trudno. No to tylko to jest ten ten jeden jeden jeden temat. Natomiast tak jak wspomniałem, postaramy się mniej o tym mówić, dopóki nie będzie jakiegoś trwałego przełomu, bo na razie to jest jakiś pingpong, więc popatrzymy sobie na wykresy. A na wykresach, tak jak sobie mówiliśmy na Sent Piku, póki co to wygląda na załamaną piątkę. Czy nią będzie? Czas nam pokaże. Na razie tak po prostu wygląda. Mamy impuls w górę, no mamy. Mamy zalążek jakieś korekty ABC. Mamy to może z tego wyjść jakaś flaga. Może z tego wyjść jakaś korekta typu ABC. Nie wiem, jakiś formacja harmoniczna. Może z tego wyjść. Może wyjść z tego jakiś tam trójkąt załóżmy. No też może wyjść. No jest tutaj masa opcji, jak ta korekta może się zakończyć, ale na razie sobie trwa i wcale nie jest wykluczone, że na przykład nie zejdzie jeszcze gdzieś w stronę tych poziomów lub spróbuje je nawet nadbić, bo tak też może być. Może się to wszystko rozciągnąć w czasie i dopiero jeżeli to jest korekta, tak? No to znowu mamy prosty jakiś taki w miarę logiczny wniosek, że jeżeli to jest korekta, tu był impuls i to nie będzie jakaś, znaczy nawet jak będzie nieregularna czy pędząca, to pal diabli to jeszcze da się potem wyratować kolejną falą w górę. Tak, ale jeżeli to jest jakaś taka zwykła korekta m typu zakładamy, że to jest impuls na razie, tak? Tu robi się jakaś korekta, no niech będzie jakieś zwykłe ABC, tak? coś w tym stylu albo flaga, no to wiemy, że wybicie z kolei 5 490 powoduje nowy impuls i wtedy się będziemy zastanawiać, czy ten nowy impuls obojętnie gdzie ta korekta się skończy, tak to jakby nie ma żadnego znaczenia, bo wtedy lecimy sobie albo ABC nowym impulsem w t w taki sposób, czy nawet od tego miejsca, gdzie jesteśmy dzisiaj, bo nie wiem, Trumpowi się odwidzi i dobra, jednak Chiny poszły na ustępstwa, to ja też idę. No tego nie wiemy co się wydarzy, ale wiemy w tym momencie jakby jakby miał porównać do czegoś to pamiętają państwo sytuację na dolar złotym, że czekaliśmy też na wybicie, że tam poszedł impuls, potem zaczęła się korekta i mówicie sobie: "No dobra, teraz potrzebujemy czasu". Wyznaczyliśmy sobie dwa poziomy. Wybiją dołem, lecimy niżej. Wybiją w górę po prostu lecimy wyżej. była taka sytuacja dosyć dwuznaczna i teraz podobnie jest na S&PU, z tym, że można prawdopodobnie wyznaczyć ten poziom właśnie 5490, jak i również poziom tego dołka w okolicach 4840. No niestety jest to ogromna przestrzeń, ogromna przestrzeń w ujęciu też procentowym, punktowym też gigantyczna. No ale nie wymyślimy nic więcej od strony wykresu i czekamy na breakout, czekamy na wybicie. I to samo będzie drodzy państwo na na ZDAKU. Czyli też tutaj nic więcej nie wymyślimy. Jeżeli uznajemy, że to jest załamana piątka, no to są jakby jest kilka opcji. No albo tu jest zlecenie obronne pod tym dołkiem i nie wiem, ktoś już uważa, że to jest dobry moment, ktoś inny uważa nie, będzie niżej, zrobią pełne ABC, wybiją dołek na 17700 na przykład, no to wtedy tutaj mamy obronę, no bo zakładamy, że to jest załamana piątka. Natomiast jeżeli jakby tego w ten sposób nie stwierdzamy, tylko właśnie bardziej patrzymy tak jak to było na USDPLie, no to czekamy na wybicie 19230, co oznaczałoby też wybicie z takiego no wielkiego powiedzmy, nie wiem jak to nazwać, nawet taki clein trochę rozszerzający się załóżmy. No to jest wtedy dwuznaczne, znaczy nie przepraszam, jednoznaczne, takie dwa w jednym. Jednoznaczne, ale dwa w jednym. wybicie i z tej linii zarysowanej po szczytach i wybicie 19230 otwierające drogę wtedy dla kolejnego impulsu. Dziś no nie wiemy jeszcze czym ewentualnie spowodowanego, no ale jakby można by zakładać, że zmianą retoryki Trumpa w sprawie ceł na przykład. Także no chyba tak to sobie zostawimy na razie właśnie jeżeli chodzi o amerykańskie indeksy oczekując na tego typu na tego typu ruchy. To samo będzie na Dow Jonesie, bo to wygląda bardzo podobnie, czyli też mamy do czynienia z tutaj z załamanym impulsem. Też nie było nowego dołka na tym rynku i mamy też ten lokalny szczycik, którego przebicie musielibyśmy zobaczyć, żeby coś się mogło zmienić. No to w Niemczech będzie to samo, bo to wszystko wygląda bardzo podobnie, czyli mamy 19297 na Daxie i lokalny szczyt mamy na 21538 i to jest dokładnie to samo, czyli też czekamy sobie na wybicie albo 19297, albo 21 536, aby pojawił się jakiś kolejny zalążek impulsów którąś ze stron. Tu chyba więcej też nie wymyślimy, bo te układy po prostu na wykresach są podobne. To samo będzie na Eurostokie w krótkim terminie oczywiście. Tak, to samo będzie na na Wielkiej Brytanii czy czy we Francji, no bo to wszystko zakończyło się w podobny sposób, nie dobijając ostatnich dołków, więc dając jakąś szansę na załamanie impulsu w dół, ale wtedy przekroczenie tego poziomu no nie jest możliwe, tak, jeżeli zakładamy odbicie, no bo przekroczenie tego dołka oznacza prawdopodobnie kolejną falę w dół, kolejną materyzację strachu. Czy tu rynek jakby nie tak samo na na nikej, tak? Rynek nie miał siły na dobicie nowego dna. Nie miał siły. Yyy, natomiast yyy przełamanie takiego miejsca, tak, gdzie rynek już okej, okej, spadamy, spadamy, nie docieramy do do dna, bum, w drugą stronę, no to wybicie takiego poziomu mogłoby wtedy oznaczać, że a jednak trzeba było sprzedawać do końca i to był dobry pomysł, tak? I wtedy niestety niżej. Okej, co do złota to spróbuję pozbierać jakieś materiały właśnie trochę szerzej, jeżeli chodzi też o prognozy, więc sobie to o tym o tym powiemy. Także tak to tak to wygląda z perspektywy wielu wielu indeksów na tę chwilę. Natomiast z perspektywy obligacji zaczęły się one troszeczkę dźwigać. amerykański. Długi koniec tibondy zaczęły nieco zyskiwać na wartości, pięciolatki też zaczęły zyskiwać na wartości. To co pomaga to znowu coraz więcej dyskusji o zmianach SLR, czyli supplementary leverage ratio, a więc regulacji bankowych, które pozwoliłyby bankom brać więcej na siebie po prostu amerykańskiego długu, bo teraz są ograniczone. Ostatni raz zniesiono te przepisy w covidzie, kiedy rząd zasypał po prostu rynek obligacjami. No i ktoś to musiał skupić. Fed już też nie nadążał z QE, więc jeszcze trzeba było zawiesić SLR, żeby banki mogły sobie tych obligacji więcej wchłonąć. No bo oczywiście QE polega na tym, że najpierw banki kupują obligacje od rządu, a dopiero później Fed kupuje te obligacje od banków, więc Fed mógłby mieć i 10 razy większe kułe, ale nie miałby po prostu czego kupować, bo banki nie byłyby w stanie chłonąć tego odrządu. Więc teraz SLR znowu ta gra się pod to rozpoczyna, czyli lepiej można już kupić sobie obligacje taniej, bo po prostu będzie większy ten, że popyt i może, bo będzie większa możliwość banków dochłonięcia obligacji. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, Scott Besent powiedział, że mógłby zwiększyć program bybacku obligacji i zaraz cały internet, że o tam treasery robi własne qe. No tak do końca nie jest, bo trzeba pamiętać, że QE to jest wstrzyknięcie do systemu nowych pieniędzy, czyli Fed tworzy sobie z powietrza rezerwy, za które kupuje obligacje od banków komercyjnych, przekazując im w zamian za to właśnie stworzone z powietrza rezerwy. Natomiast Departament Skarbu, jeżeli zwiększyłby program bybacków, on generalnie kup, oni kupują generalnie obligacje o bardzo niskiej płynności, takie które po prostu zalegają gdzieś jakieś stare papiery, którymi mało kto chce handlować. One zalegają gdzieś tam na książkach banków, więc te banki są trochę uwięzione w tych obligacjach. One mają długi termin zapadalności. W związku z tym no lepiej, jeżeli treasżery wykupi te obligacje, których po prostu za bardzo nie da się sprzedać na rynku. No i wzamian za to ten bank sobie może kupić bardziej płynne obligacje. Poprawa poprawia się płynność na rynku obligacji. SLR też ma być modyfikowane pod poprawę płynności na rynku obligacji. W związku z tym czy też w ogóle zniesione, ale to szczegóły no za jakiś czas. Natomiast byback obligacji z treasurery nie jest tworzeniem pieniędzy, bo treasurery, żeby wykupić obligacje, które zalegają gdzieś tam na książkach banków, no potrzebuje mieć kasę. A żeby mieć kasę, to musi coś najpierw wyemitować, czyli musi komuś zabrać pieniądze. Czyli na przykład treasure emituje obligacje, w zamian za to banki płacą na przykład no swój swoją swoimi funduszami, dostają obligacje. Treasżery ma z kolei kasę i za tą kasę wykupuje jakieś niepłynne obligacje. Koniec. Tak więc to nie jest tworzenie nowego pieniądza, to nie jest żadne QE ze strony treasurery, tylko to jest po prostu poprawa płynności i funkcjonowania rynku, co jest celem bybacków. A i to jest dobry cel, tak, poprawny cel, ale to jest żadne tam qe, bo nie przybywa z tego tytułu pieniędzy, bo żeby coś wykupić, to trzeba za coś to wykupić, a tylko Fed ma możliwość tworzenia pieniędzy z powietrza. A treasurery takiej możliwości nie ma. Ma tylko możliwość dawania długu w zamian za coś, co już w systemie istnieje, czyli za pieniądze, które już na przykład banki banki mają, czyli instytucje, inwestorzy etca. Również widać popyt w strefie euro, która szykuje się na cięcie stóp procentowych już w ten czwartek. Widać dwulatki, które też dosyć mocno w Europie wystrzeliły, więc mamy najwyższą cenę obligacji dwuletnich szaców od października 2022 roku. Także całkiem duży popyt w oczekiwaniu na cięcie stóp procentowych. I przypomnę, że w Polsce też na to cięcie stóp procentowych już w maju czekamy, czego oczywiście tym zwrotem, jakby najlepszym przykładem był kurs euro złotego, który wystrzelił jak tak dalej pójdzie, bo to jest teraz walka na gołębie. Takie można wziąć dwa gołębie i walka na gołębie. Jeden ma tam znaczek strefy euro, a drugi ma flagę Polski. Chyba trzeba poprosić Groka, żeby nam takie dwa gołębie teraz wygenerował. To później w ramach pracy graficznej z AIem. Dobrze, że wydali te miliardy dolarów. To można przynajmniej się pobawić. Tak, można trollować Amerykanów siedzących w fabrykach, można robić memy bardzo szybko. Wojna na gołębie. Także dobrze, dobrze spożytkowane miliardy, miliardy dolarów, żebyśmy mieli rozrywkę. Super. No ale jakby z tej perspektywy właśnie tak to będzie wyglądało. EBEC, który jest na końcu ścieżki obniżek stóp procentowych i RPP, która jest na początku ścieżki obniżek stóp. Z tym, że my przywalimy konkretnie, a oni pomału. Więc finalnie dyferencjał stóp procentowych może nas wynieść na 440. Przypominam, że bazowy scenariusz to jest scenariusz przesuniętego w czasie zachowania USDPLNa, bo tak sobie to kiedyś opowiedzieliśmy, że my jesteśmy na tym Europellenie mniej więcej tutaj, gdzie w październiku był dolar złoty, więc finalnie brakuje nam tego ruchu tutaj dolar złotego, który był w listopadzie 24, więc jakby tak dalej to miało iść ze sobą, no to jest to wyniesienie kursu na 4 zł 40 gr, no co też nie jest jakby niczym y jakby złym w tym momencie, bo pomaga polskiemu eksportowi. Natomiast jeżeli chodzi o dolar złotego, to tutaj na razie tego zwrotu nie widzimy, ale czekamy na to, co się też wydarzy na eurodolarze. No bo przypomnę, że mamy cięcie stół przez EBC i to już w czwartek, a eurodolar jest wysoko. No bo oczywiście jakby dalej jest ta narracja podważenia statusu dolara amerykańskiego jako waluty, powiedzmy tam poważnej. Tylko jest ten temat, że dolar stał się memcoinem, więc nie można traktować go poważnie. Trzeba go sprzedawać, trzeba sprzedawać amerykańskie aktywa i najlepiej uciekać tak z tego USA, bo to zły kraj jest teraz. Znaczy kraj może jest dobry, tylko człowiek nim rządzący zdaniem rynku no jest niepoważny. A co z tego wyjdzie finalnie zobaczymy, bo jak widać też ten sentyment się bardzo gwałtownie zmienia, a na razie na dolar złotym no jakby spokój. Przestał nam się na pewno dolar osłabiać. To jest jedna rzecz, którą widzimy definitywnie. Zobaczymy, czy zacznie się umacniać argumenty, które za tym stoją, to sobie powiedzieliśmy wcześniej. Natomiast w kontekście złotego one są jeszcze bardziej, powiedzmy, wzmożone. No bo jeżeli mamy mieć problemy globalnie, no to Polska też przez nie się one jakoś przetoczą i przez polskie aktywa też się przetą. to nie ma innej możliwości za bardzo, więc i przetą się przez polskiego złotego. I teraz biorąc pod uwagę skalę potencjalnych cień stóp w Polsce do ewentualnie dwóch, trzech obniżek w Stanach, to my nadal jesteśmy z bardzo dużym z bardzo dużą szansą na o wiele większe te cięcia. W związku z tym znowu ten dyferencjał stó procentowych spowoduje, że kurs dolar złotego no mógłby być wyżej. już nawet abstrahuję od tego memcoinowego traktowania dolara, tylko mówimy sobie o zwykłej polityce monetarnej i oczekiwaniach co do zmian stóp procentowych. No to na logikę no to to to jakby dalsze osłabienie dolara do złotego wszłoby właśnie w narrację Memcoina, no bo tylko Memcoin wtedy tak się może osłabiać przy takim dyferencjale 100%owy ale zobaczymy jak będzie już niebawem dlatego, że najpierw EBEC, a potem dalsza narracja Rady Polityki Pieniężnej, a kurs jest całkiem niezły dolara na tę chwilę najniższe od cere lat. I już drodzy państwo kończąc zerknijmy sobie na rynek krypto. Co tam ciekawego na Bitcoinie słychać? Na razie wieje nudą. Rynek nam się zatrzymał no i czekamy sobie znowu na jakiś breakout. Tak jak na Sent Piku podobnie. No wybicie 9195 000 albo wybicie dołka 73,500. Czekamy na kolejne dane dotyczące warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych. Czy one się poprawiły, czy się nie poprawiły, to zobaczymy w kolejnych odczytach. Czy to St. Luis Fed, czy to Chicago Fed. Tutaj mamy ten nasz poglądowy obrazek jakiś czas temu zarysowany dla Bitcoina z perspektywy właśnie warunków finansowych, które na razie idą zgodnie z tą zieloną kreską tutaj rozrysowaną, czyli się troszeczkę rozluźniły. No teraz mogą sobie wyjść w podobnym w podobnym poziomie lub nawet się troszeczkę cofnąć. Yyy, niemniej jednak yyy zobaczymy jak to będzie postępować w kolejnych miesiącach, no bo potrzeba na to czasu, tak? To to nie jest bardzo gwałt, to nie są bardzo gwałtowne zmiany, tylko jak państwo widzą, one zajmują wiele tygodni. No ale widzimy gołym okiem, że Bitcoin za tym idzie. Tu się warunki finansowe rozluźniały, Bitcoin rósł. Tutaj mieliśmy jakiś tam dołeczek w tych warunkach finansowych, Bitcoin sobie spadł. Potem mieliśmy nowy szczyt w warunkach finansowych, Bitcoin sobie wzrósł. Mieliśmy zacieśnianie warunków finansowych, Bitcoin sobie pospadał. No i teraz mieliśmy rozluźnienie warunków finansowych. No Bitcoin nie wzrósł z tego tytułu, ale też przestał spadać, także ustabilizował się przynajmniej. Natomiast jest jeszcze ten indeks St. Louis Fed. No i on tu pokazuje, że jest dramat. Generalnie skala zacieśnienia warunków według ich takiego stresu na rynku, bo to jest taki wskaźnik stresu rynkowego, no to on sobie spadł tutaj w tym tygodniu na początku kwietnia dosyć gwałtownie. No i zobaczymy też co się z nim stanie. Oczywiście no Bitcoin jako barometr tych indeksów y czy też oddziałujący na nie, aczkolwiek teraz już nawet nie z opóźnieniem, a w czasie rzeczywistym na nie reagującym. M zobaczymy właśnie czy te warunki finansowe w USA się pogarszają. Jakby do czego to przyrównać drodzy państwo? To można przyrównać do tego, że tak jak z konsumentem w Stanach, tak z jednej strony no mówimy, że konsument tam jego sentyment jest fatalny, badania ankietowe pokazują, że jest bardzo źle, że jest dramat w ogóle, że ludzie to tam za chwilę wszyscy uważają, że stracą pracę, że przestaną zarabiać pieniądze, że szanse na podwyżki to w ogóle są nikłe, no że jest dramat. Tak, to są badania ankietowe. Oni uważają, jakby wyrażają swoją opinię, co sądzą. No ale potem wychodzą twarde dane. Czy z tego tytułu, że się tak wszystkiego boicie drodzy ludzie, to co zrobiliście ze swoimi pieniędzmi? Tak wiadomo, że jeszcze jest jakiś efekt frontingu ceł, bo oni w marcu deklarowali, że będą kupować pralki, lodówki, jakby dobra trwałe, no bo się obawiali ceł, więc jak ktoś miał za, nie wiem, pół roku sobie pralkę wymienić, to wymienił ją teraz, bo bał się, że za pół roku będzie zwyczajnie droższa. No to jest zrozumiałe. Natomiast jakby te dane powiedzmy aktywności takiej ludzi, czy nie wiem nagle tną wyjścia do restauracji, czy nagle tną jakieś wydatki, które powinni ciąć. Tutaj chyba barometrem takim dobrym jest globalnym McDonald's. Jak cena akcji Maca zacznie pikować, to znaczy, że jest źle. No bo jak już ludzie zaczną rezygnować ze śmieciowego żarcia, no to już koniec. Wiadomo, wtedy już turbooszczędności się włączają. Natomiast z tej perspektywy tego nie ma po prostu. Czyli jest rynek, który zrobił taki derisking, taki mega risk off. Stwierdził, że wszystko co ryzykowne jest złe, tak jak ludzie w tych badaniach ankietowych wszystko zapikowało. No ale finalnie jakby nie nie odbija się to w realnej gospodarce jeszcze w twardych danych. Może się dopiero odbije, zobaczymy, ale na razie tego nie widać. I tak samo jest z tymi warunkami finansowymi. No niby wygląda to na jakiś totalny dramat, ale widać, że one się zaczęły znowu poprawiać w ostatnich y tygodniach. No ale oczywiście skala zacieśnienia tutaj no miał miała rozmach, tak? Aczkolwiek i tak widać, że skończyło się na razie na tej jednej nodze, mniejszej niż w roku 23 w kryzysie bankowym, mniejszym niż yyy w tych obawach recesyjnych yyy jesienią 2022, no i mniejszych yyy w momencie zacieśniania warunków finansowych y w październiku od października 21, więc ta skala jest troszeczkę mniejsza i one wręcz się zaczęły rozluźniać. Także znowu tutaj mamy z jednej strony mega ucieczkę od ryzyka, a z drugiej strony rynek, który funkcjonuje prawidłowo, tylko po prostu przesunął pieniądze. Czyli finalnie pieniądze są, tylko są przesunięte albo w złoto, albo właśnie na krótki koniec krzywej, w cash, albo w obligacje nawet, ale nie siedzą w ryzyku. Natomiast rynek funkcjonuje poprawnie, no bo inaczej ten indeks warunków finansowych tąpnąłby, a on tego nie zrobił. Przynajmniej na razie zobaczymy jak będzie dalej. W każdym razie będziemy sobie to dalej obserwować. Chciałem tylko to porównać do takiego konsumenta, który mówi, że jest fatalnie, po czym w danych twardych na razie fatalnie nie jest. Tak samo tutaj do rynku, który się przecenił, jakby odpiął wrotki z ryzyka. No ale rynek funkcjonuje prawidłowo, bo inaczej mielibyśmy właśnie głęboki zjazd warunków finansowych. Także to jest tylko risk, bardzo duży przy jednocześnie prawidłowo funkcjonującym rynku, czyli konsument, który mówi, że jest bardzo źle, ale jednocześnie idzie do sklepu i kupuje. Także tak to by można było jakoś sobie spróbować porównać. No i zobaczymy. Yyy, jakby wracając do do Bitcoina, znowu czekamy na na breakout. Cała reszta, eter, który gdzieś tam sobie tkwi przy linii trendu, po tym spadku równym do spadku z maja. 2021, bo to jest mniej więcej podobna historia teraz, tylko nie nie tylko na rynku krypto, ale na wszystkich rynkach, czyli kasa na rynku jest, tylko ona jest zaparkowana w bezpiecznym miejscu, a nie jest zap a nie w ryzyku. No i wiemy co się musi stać, żeby została przesunięta w ryzyko. Po prostu musi spaść to to yyy to geopolityczne zamieszanie i wtedy kasa znowu się przesunie w ryzyko. No jakby to jest warunek konieczny na ten moment, bo to nie jest jakby y odcięcie y instytucji finansowych od pieniądza, tak jak to miało miejsce na przestrzeni 2122 i cała ta 22 to było systemowe ściąganie kasy z rynku. A więc siłą rzeczy instytucje musiały się odpinać z wielu klas aktywów. Tak, tutaj to tak nie wygląda, bo tu nie muszą się odpinać żadnych klas aktywów. tu muszą tylko przerzucać środki między jednymi a drugimi. Także musi po prostu zwyczajnie nastąpić jakaś wajcha na risk on, żeby to też ruszyło również z perspektywy właśnie rynku kryptowalut, który wygląda wszędzie na jakieś gigantyczne gigantyczne korekty. No a na czele oczywiście z Bitcoinem, który trzyma się
