Inwestowanie w złoto – kompendium wiedzy
Czy złoto to rzeczywiście „bezpieczna przystań” w burzliwych czasach? W tym wywiadzie z Maksymilianem Bączkowskim, doświadczonym traderem i założycielem Klubu Inwestora New Vision Trading, zgłębiamy tajniki mądrego inwestowania w złoto.
Z tego materiału dowiesz się:
- Dlaczego złoto od wieków uznawane jest za bezpieczną przystań?
- Jakie są najpopularniejsze formy inwestowania w złoto (złoto fizyczne, ETF-y, kontrakty terminowe)?
- Którą formę inwestowania w złoto wybrać i dlaczego?
- Co wpływa na cenę złota? (inflacja, stopy procentowe, geopolityka)
- Jak wygląda aktualna sytuacja na rynku złota?
- Jakie błędy najczęściej popełniają inwestorzy w złoto i jak ich uniknąć?
- Jakie wskaźniki i sygnały inwestycyjne warto śledzić?
Inwestowanie w złoto fizyczne – czy nadal ma sens?
Rozważamy, czy inwestowanie w złoto fizyczne (sztabki, monety) ma sens w dobie cyfrowych rynków. Kiedy warto kupić złoto fizyczne, a kiedy lepiej zdecydować się na ETF-y lub kontrakty terminowe?
Złoto w praktyce inwestycyjnej
Dla kogo złoto jest dobrą inwestycją, a kto może się na nim „przejechać”? Jaką część portfela warto przeznaczyć na złoto? Rozmawiamy o ryzykach i potencjalnych zyskach związanych z inwestowaniem w złoto w różnej formie.
Sygnały i wskaźniki inwestycyjne
Jakie sygnały i wskaźniki warto śledzić, podejmując decyzje inwestycyjne związane ze złotem? Analizujemy stopy procentowe, kurs dolara, inflację i napięcia geopolityczne.
Posłuchaj rad eksperta, aby uniknąć błędów i podejmować przemyślane decyzje inwestycyjne!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Ale to co jest w sumie tak mi się wydaje najważniejsze, no to złoto często reaguje z wyprzedzeniem i to jest jego taka cecha charakterystyczna. Nie chodzi o to co jest, ale to co rynek bądź też w sumie inwestorzy na tym rynku zakładają, że że będzie. Jesteśmy w specyficznym czasie, w czasie w którym od dwóch lat złoto wygenerowało 100%. I teraz tutaj mierzymy się z takim hypem naania poniekąd, gdzie media mówią o tym, że już ile to procent naście dziesiąt set złoto nie wygenerowało. >> Złoto od biegów budzi emocje jako symbol wartości, ale też jako realne zabezpieczenie w niepewnych czasach. Dzień dobry. Witam serdecznie na kanale Rankia Polska. Naszym dzisiejszym gościem jest Maksymilian Błączkowski, redaktor, doświadczony trader i założyciel klubu Inwestora New Vision Trading. Podczas dzisiejszego spotkania porozmawiamy jak mądrze inwestować w złoto, jakie formy są dostępne i na co zwracać uwagę, by nie popełnić kosztownych błędów. Cześć Maksymilian, witamy ponownie na naszym kanale. >> Cześć, witam wszystkich bardzo serdecznie. Dobrze, zaczynając od podstaw, powiedz mi, dlaczego złoto od wieków uznawane jest za tak zwaną bezpieczną przystań? >> Hm, klasyka gatunku. Przede wszystkim złoto coś więcej niż aktywo. To pewien archetyp wartości. Tak to chyba będzie można najprościej określić. Dość sztampowo wyszedłem z tym pytaniem czy czy z tą odpowiedzią. No ale taka jest prawda, bo w czasach kiedy nic nie miało wartości gwarantowanej, no to jedyną stałą było tak naprawdę złoto. Nie da się go wydrukować. Co prawda da się go wydobyć, ale nie da się go wydrukować, więc też nie ma ryzyka kontrahenta i też nie leży w gestii polityk polityki banków centralnych. Oczywiście w pewnym stopniu banki centralne skupują złoto, więc tam poniekąd mogą kontrolować też trochę cenę złota. No ale w znaczące mniejszym stopniu niż pieniądz fiducjarny, którego mogą wydrukować w każdym w każdym możliwym momencie. W świecie papieru i cyfrowych zapisu daje ono takie poczucie, nazwijmy to, fizycznego, mam coś realnego. O tak to nazwijmy. A kiedy rynki wchodzą w turbulencję, kiedy wchodzą w taki niepewny okres, no to wtedy też polityka zawodzi. Bardzo często zresztą, czego byliśmy świadkami w ostatnim czasie, zwłaszcza kiedy Trump teraz jest prezydentem Stanów Zjednoczonych po raz kolejny i wydziwia z rezerwą federalną, a inwestorzy nie wiedzą już komu ufać, jak ufać i i przede wszystkim co dalej. No to złoto staje się taką ostatnią deską deską ratunku, bo nawet jeśli wierzyć w tą wizję, że wszystko upadnie i nie można nikomu ufać, no to uncja złota przecież zostaje nadal uncją złota. Nikt jej nie zdewaluuje tweetem ani decyzją banku centralnego. A to wcale nie jest takie oczywiste, bo przecież w czasie trampinizmu, czyli tego co wygłasza Trump na swoim Xie, no to przecież bardzo łatwo o taką dewaluację albo bardzo duże turbulencje. Więc tak wychodząc takim pytaniem sztampowym dość dlatego moim zdaniem jest uznawana od wieków jako bezpieczna przystań. >> No tak, ma to sens. Przechodząc teraz do sposobów inwestowania w złoto. Jakie są dziś najpopularniejsze formy inwestowania w złoto? Czy to są fizyczne, może ETFY, czy jakieś inne sposoby? I które z nich polecasz i dlaczego? Z tym polecaniem to byłbym ostrożny, bo złoto jest specyficznym dosyć walorem, bo mamy takie trzy główne drogi. Mamy oczywiście fizyka, czyli złoto fizyczne, mamy ETFy, jak już zresztą wspomniałaś oraz mamy też kontrakty terminowe. Fizyk, no to opcja dla tych, którzy oczywiście traktują złoto jako, no nazwijmy to jako hech na system. Kupujesz, chowasz do sejfu, zapominasz, czyli takie set and forget. Oczywiście trzeba mieć jeszcze miejsce gdzie przechowywać, jak przechowywać też pamiętajmy, że akurat nie dotyczy to złota bezpośrednio, ale też innych metali, którymi ludzie lubią się zabezpieczać, a przynajmniej mieć takie odczucie zabezpieczania jak srebro, że one się też utleniają, więc tutaj jest już dość spory problem, ale może ten wątek postaram się rozwinąć później. W każdym razie mamy to fizyczne. Mamy też ETFy, czyli to jest takie, nazwijmy to, złoto na ekranie. Może w ten sposób płynne, wygodne, nie ma go się fizycznie, nie ma problemu ze składowaniem, nie ma problemu z sejfem. Jakbyśmy zapomnieli w razie co hasło do sejfu. No to zawsze mamy oczywiście to na koncie. No i mamy kontrakty, ale to są już takie narzędzia wybitne, powiedziałbym trudniejsze o wiele, no bo to już są narzędzia bardziej dla dla traderów, które w którym to wykorzystujemy jakby zmienność i i gramy czy tam spekulujemy na ruch. Ja też nie jestem jakby fanem szufladkowania, żeby nie było. Wszystko zależy oczywiście od celu, w jakim to złoto skupujemy. Jeśli ktoś chce ochrony kapitału na dekadę i boi się systemowego krachu, nie wierzy w Trumpa, nie wierzy w rezerwę federalną, nie wierzy w inne banki centralne, no to złoto fizyczne jak najbardziej ma wtedy sens. Jeśli ktoś chce ekspozycji rynkowej bez bawienia się w logistykę, przechowywanie, inne rzeczy, no to oczywiście ETFY są tutaj dobrą drogą. Myślę, że też w ramach dywersyfikacji swojego portfela inwestycyjnego, który z całą pewnością inwestorzy mniejszym lub większym stopniu mają zbudowany i oparty na może obligacjach, to raczej rzadkość, bo obligacje teraz niewiele dają, ale myślę, że chyba, że korporacyjne, no ale myślę, że jeżeli chodzi o akcje, no to ETFY po drodze są bardzo przydatne. No a jeśli ktoś chce wejść i wyjść w ciągu jednego dnia lub po prostu spekulować, być bardziej uczestnikiem, aktywnym traderem tego rynku, no to zdecydowanie kontrakty. Tylko, że tutaj oczywiście podkreślę, że kontrakty są taką według mojej opinii oczywiście najbardziej ryzykowną formą, no bo tutaj już dochodzą takie kwestie jak oczywiście dźwignia inwestycyjna. >> Mhm. No właśnie wspomniałeś już o tym inwestowaniu w złoto fizyczne, ale jeszcze jakbyś tak mógł zebrać to w dosłownie tam dwóch zdaniach takim podsumowaniem. Czy inwestowanie w fizyczne złoto, takie właśnie jak sztabki czy monety nadal ma sens w dobie cyfrowych rynków? >> Zdecydowanie. Tylko pod warunkiem, że jakby rozumiemy jego rolę. To to jest bardzo ważne. Fizyczne złoto nie służy do zarabiania. Fizyczne złoto nie akcja, nie kontrakt, nie coś, co pracuje jako tako. To coś, co zatrzymuje wartość. W dobie, w której wszystko staje się absolutnie cyfrowe, nawet NFT i wszystko inne, wszystko teraz można scyfryzować. Jeżeli nie ma takiego określenia, to właśnie stworzyłem. No to fizyk jest taką ostatnią linią obrony. Nie trzeba być prepersem z bunkrem w lesie, żeby wiedzieć, że posiadanie jakiś tam monet albo bulionówek czy innych rzeczy poza systemem ma sens. Trzeba tylko pamiętać o jednej rzeczy, o której dużo osób z fizykiem zapomina, że chcąc nie chcąc, kupując z oficjalnych źródeł takich jak mennica, czy banki, czy inne instytucje mające certyfikat oczywiście sprzedaży takowych wyrobów, nazwijmy to, no to jesteśmy w jakimś tam stopniu rejestrowani. Oczywiście istnieje coś takiego jak rynek wtórny. Jasna sprawa. Można je nawet na Olxie zwykłym zakupić, czy to sztabki, czy to zakupić monety. Wiąże się to oczywiście z większym ryzykiem, no bo można czasami paść ofiarą jakiś tam fałszerstw, innych rzeczy. No ale jeżeli ktoś się zna i chce kupić, no to oczywiście w takim obiegu też może otrzymać. Wtedy już nie jest rejestrowany. A dlaczego o tej rejestracji mówię? No bo m też niewiele osób, zwłaszcza początkujących zdaje sobie sprawę, że w momencie kiedy jesteśmy rejestrowani, no to też państwo wie, że jesteśmy w posiadaniu, czy to takiego, czy innej formy złota, czy innych metali zakupionych z oficjalnych źródeł. Więc z jednej strony no niby jest to trochę pozasystemowe, bo nie mamy tego pieniądza fiducjarnego, nie mamy tych dolarów, złotówek, euro czy innych rzeczy, no ale też w pewnym stopniu jesteśmy rejestrowani, więc o tym też trzeba pamiętać, czyli nie wolno się tego oszukiwać, że jesteśmy całkowicie anonimowi, bo nie jesteśmy. Chyba, że wspomniany rynek rynek wtórny, ale też jedna ważna kwestia, no też nie warto i w sumie to chyba nawet nie można się oszukiwać. Złota z drugiej strony też nie wypłacimy w bankomacie, prawda? nie zrealizujemy go jak ETFa w dwie sekundy czy dwa kliknięcia. Ono nie ma być przede wszystkim szybkie, ma być pewne. O, może w ten sposób. >> Mhm. Poruszmy teraz czynniki wpływające na cenę złota. >> Co dziś najmocniej wpływa na notowania? Czy to jest właśnie inflacja, stopy procentowe, może polityka banków centralnych albo geopolityka? W sumie to wszystko po trochu. Złoto żyje realnymi stopami procentowymi, żyje dolarem, żyje nastrojem globalnym, żyje konfliktami, żyje nawet krótkoterminowymi danymi publikowanymi w kalendarzu makro. Bardzo często można też zauważyć reakcję dość silną zresztą na rynku złota przy danych CPI, czyli inflacyjnych, postinflacyjnych, adinflacyjnych, czyli wszystkich tych prognoz, nieprognoz i innych rzeczy, które czy to postfaktem są już publikowane, czy dopiero są prognozy wszelkiego rodzaju, zwłaszcza kiedy jest ustępstwo pomiędzy prognozami, czy tam różnica między prognozami a obecnym stanem, więc wtedy reakcje są oczywiście silne. Tak samo jeżeli realna oczywiście stopa jest ujemna, czyli inflacja nazwijmy to, zjada więcej niż oferuje obligacja, no to złoto rośnie, bo staje się takie, nazwijmy to względnie atrakcyjne. O, może w ten sposób. Ale jeśli rosną rentowności, a inflacja spada, no to złoto stety niestety dostaje w kość. Dodatkowo też, no oczywiście liczę się geopolityka, to już zresztą wspomniałaś sama, mamy wojnę, mamy kryzys bankowy, mamy niepewności. To wszystko oczywiście nadaje i dodaje zarazem tej zmienności, ale to co jest w sumie tak mi się wydaje najważniejsze, no to złoto często reaguje z wyprzedzeniem i to jest jego taka cecha charakterystyczna. Nie chodzi o to co jest, ale to co rynek bądź też w sumie inwestorzy na tym rynku zakładają, że że będzie. Dlatego analiza makro sama w sobie i analiza czysto fundamentalna też sama w sobie, no poniekąd może wprowadzać w błąd i o tym też trzeba oczywiście pamiętać. Technika, wolumen, pozycjonowanie to trzeba łączyć, żeby no że tak powiem, nie dać się wyrolować. Mhm. A jak oceniasz aktualną sytuację na rynku złota? W którym miejscu aktualnie jesteśmy? Obecnie właśnie to jest dobry dobry moment, kiedy ten wywiad jest w sumie prowadzony, kiedy to kiedy rozmawiamy o tym, bo obecnie rynek złota jest taki taki takim zawodnikiem, który ma potężny bieg, no ale teraz wszedł taką fazę konsolidacji i takiego bridge catting, czyli łapania łapania oddechu, jak my to na rynku mówimy, bo na interwałach tygodniowych struktura nadal jest nienaruszona. Nawet teraz tak kątem oka patrzę na to złoto. No ale na krótszych już widać ewidentnie oznaki oznaki zmęczenia. Cena krąży w zakresie, wolumen słabnie, rynek jeszcze nie ma takiego, nazwijmy to, konkretnego katalizatora, by ruszyć nowy trend. Skończyły się te katalizatory. Były przez chwilę oczywiście konflikty zbrojne, nasilające się oczywiście, ale teraz już troszeczkę to przygasło. Zresztą mam takie swoje prywatne powiedzenie, że na rynku wszelkiego rodzaju dane, informacje bardzo szybko się przeterminowują, czyli mają krótką przydatność do spożycia rynkowego, bo jednak szybko rynek to dyskontuje, zwłaszcza złoto. Z perspektywy tradera, jakbym miał tak powiedzieć, no to nie ma presji też z drugiej strony, żeby się angażować na siłę, czyli patrzymy na to z dwóch stron. Ja bardzo lubię wchodzić w polemikę na temat inwestowania a trejdowania, bo oczywiście ktoś z definicji może powiedzieć: "No ale każdy pieniądz, który przekazujemy celem jego rozwijania, jego pomnażania jest inwestowaniem." No może i tak. Aczkolwiek w tym konkretnie przypadku rozróżniam te dwie kwestie, bo jeżeli inwestujemy długoterminowo i chcemy, żeby, jak ju zresztą wspomniałem, złoto było zabezpieczeniem naszego portfela w taki czy inny sposób, czy w takim czy innym terminie dłuższym lub jeszcze dłuższym, może w ten sposób przekazywanym z pokolenia na pokolenie. to zupełnie inna historia, ale z perspektywy tradera troszeczkę sytuacja wygląda inaczej, bo handlując na tych wspomnianych już czy to nawet ETFach, tam też jest potężna zmienność zresztą, czy też na różnego rodzaju trackerach, ale przede wszystkim na kontraktach, no to tutaj nie ma co angażować się na siłę. gramy przede wszystkim to, co widać, a nie to, co nam się wydaje. Złoto, jeśli złoto obroni te swoje kluczowe poziomy, tak teraz właśnie zaglądam na wyższe interwały na drugim monitorze, no to te wyższe, te swoje ważniejsze poziomy wsparcia, no to oczywiście może wrócić momentum. Długoterminowo według mnie jest ono nastawione na wzrosty, bo wybiliśmy poziomy, które są arcyistotne dla złota. I to też zresztą pokazało, że te długoterminowe rozważanie, czy złoto dalej ma sens, czy nie ma lepszych aktywów, które dałyby więcej zarobić takich jak Bitcoin, ale o nim też chciałbym niebawem wspomnieć, bo to też jest fenomen ala złoto, tylko że cyfrowe, płynne złoto, że tak powiem. No to oczywiście teraz jest dobry okres. Przecież jeszcze rok, 2 lata temu byliśmy na poziomach 1600, 1700 do$larów. Teraz mamy poziomy 3400 z kawałkiem na grudniowym kontrakcie. Teraz patrzę, czyli złoto na grudniowych na grudniowej rolce już jest ponad 3400. Myślę, że spokojnie można będzie mówić o takich prognozach jak nawet 4000. To zresztą są też instytucje wszelkiej maści, które tam lubią się prześcigać oczywiście w tych swoich planach i założeniach, ile to złoto nie osiągnie w tym roku, ale myślę, że 4000 to to jest bardzo, ale to bardzo prawdopodobne. W każdym razie bez kontekstu makro i i i technicznego takiego triggera, jeżeli chodzi o perspektywę już tradera, nie długoterminowego inwestora, bo ja jestem traderem, no to lepiej poczekać niż po prostu przepychać się z rękiem. M a jeśli chodzi o złoto w praktyce inwestycyjnej, dla kogo złoto jest dobrą inwestycją, a kto może się na nim, powiedzmy, przejechać? >> No złoto jest bardzo specyficznym walorem, o tym troszeczkę wspomniałem. A jeżeli ktoś by chciał rozwinięcie tego sformułowania, co znaczy specyficzny walor, złoto, jak już wspomniałem, lubi wyprzedzać fakty. On jest tak troszeczkę jak niektóre wskaźniki wyprzedzające, czyli pewną rzecz dyskontuje zanim się wydarzy, czyli kupujki, sprzedaj fakta, jak to na rynku lubi bywać. przez co złoto lubi wykonywać mocne, szybkie ruchy, ale też bardzo szybko, kiedy okaże się, że zagrożenie w sumie nie jest takie duże, jak się okazuje, albo jak traderzy spekulują, bądź też inwestorzy zakładają, no to bardzo szybko lubi lubi wykonywać korekty. Dlatego złoto zdecydowanie nie jest dla wszystkich i nie w każdej formie. Dla mniej doświadczonych, no to oczywiście tak jak już wspomniałem fizyk, żeby się zabezpieczyć, jakąś tam część portfela, nazwijmy to, zabezpieczyć. Jasna sprawa. ETFY są też takie narzędzia jak trackery. One nie są yyy lewarowane albo są też lewarowane trackery, ale bardzo nisko, czyli nie tak jak kontrakty, że potrafią być 30 do1, 50 do1, 100 do1 czy nawet i więcej, jeżeli podobcą jurysdykcją ktoś się zarejestruje. Ale są też trackery jeden do jednego, który tak naprawdę wkładamy tyle, tyle ile mamy i handlujemy za tą kwotę, albo tam ewentualnie dźwignia czasami 2 do jnego, 3 do1 dla mniej doświadczonych i taką bym polecał, żeby na początku zrozumieć ten walor, nauczyć się go, nauczyć się go obsługiwać. Oczywiście dla kontrak, dla traderów bardziej zaawansowanych są kontrakty, gdzie mamy tutaj wyższą dźwignię, no to tutaj można się już mocno przejechać, więc dla osób mniej doświadczonych absolutnie nie polecam. Złoto jest specyficzne, jak już wspomniałem, zupełnie innej budowy i charakterystyki niż na przykład główne indeksy benchmarki, które są szalenie popularne przecież w świecie inwestowania. Kto nie zna Daxa, Nasdacka, SP500, Russela, Dow Jonesa etca. No ale tak jak wspomniałem z uwagi na jego specyfikę, wyprzedzanie faktów, czasami nawet spekulowanie czy coś się wydarzy i wracanie później do tego min version, czyli do zakresu ceny uśrednionej bardzo dynamicznych zwrotów. Dla mniej doświadczonych można na kontraktach się przejechać, więc zaczynajmy zawsze od fizyka. 5 10% maksimum portfela, może 15 być może, jeżeli ktoś ma trochę taką bardziej podejście takie bardziej antysystemowe, jak już wcześniej wspomniałem. ETFy, trackery, wszelkie maści, a dopiero później długo, długo nic, dopiero później kontrakty. Mhm. A jaką część portfela w twojej opinii warto przeznaczyć na złoto? Już tutaj wspomniałeś o tym podziale, >> ale tak jakbyś jeszcze mógł raz zaznaczyć, biorąc pod uwagę cały portfel. >> Jasne. W To oczywiście jest bardzo indywidualne, to zależy od stopnia apetytu na ryzyko, od doświadczenia, od wielu innych rzeczy. No wydaje mi się, że nie ma takiej jednej recepty na to, ile byłoby najlepiej. Jak już wspomniałem wcześniej, 51 góra 15% portfela to wydaje mi się, że całkiem rozsądny podział. Tyle wystarczy, by złoto spełniło takie m podstawową swoją rolę. O, może w ten sposób stabilizującą oczywiście portfel, dywersyfikującą ją w jakiś sposób, ale jednocześnie żeby nie przejęło też całej ekspozycji nad portfelem, bo to jest oczywiście bardzo, bardzo ważna kwestia. No ale tak jak mówię, no to musi być świadoma decyzja. Przede wszystkim odpowiedzi na pytanie po co handluje, co handluje, kiedy handluję i dlaczego handluję. To są takie pytania niby proste, no bo każdy mówi: "No wchodzę na rynek, żeby zarobić", prawda? No ale każdy też ma inne cele. Niektórzy nie wchodzą na rynek, żeby zarobić, bo to są kontrakty terminowe, które zostały stworzone nie po to, żeby bagatela zarabiać na nich, tylko zabezpiecza się przed przyszłymi wahaniami cen, na przykład surowców, medali, towarów, etca. Jeżeli jest się z kolei traderem, tutaj zupełnie inna para kaloszy. Tutaj może wystarczyć złoto jako jedyny instrument do handlu. Chociaż ja akurat fanem nie jestem jednego waloru, bo uważam, że jeżeli będzie na nim flauta, no to po prostu się siedzi i się podpiera monitory, więc zawsze warto mieć te dwa, trzy. No ale w głównej mierze może być to zbudowane na bazie złota. Jeżeli jest się takim inwestorem defensywnym, no to fizyk jako zabezpieczenie, ale jeżeli agresywnym albo takim czynnym bądź też aktywnym, no to jak najbardziej, jak najbardziej kontrakty. No i tak jak mówię, 5 10 myślę, że góra 15%, ale żeby wyważyć ten złoty środek między nie za dużą ekspozycję portfela versus jednak dywersyfikację. Pamiętajmy też o jednej rzeczy tutaj tak tylko napomknę na sam koniec, że jesteśmy w specyficznym czasie. w czasie, w którym od dwóch lat złoto wygenerowało 100%. I teraz tutaj mierzymy się z takim hypem, bo wiem, że to nowo mododa, ale tak szukam odpowiednika takiego bardziej prozaicznego słowa, takiego naganiania poniekąd, chociaż słowo naganianie też nie jest odpowiednie, gdzie media mówią o tym, że już ile to procent naście, dziesiąt set złoto nie wygenerowało. Jasne. Tylko spójrzmy sobie historycznie. Historycznie złoto miało bardzo długie okresy, w których można było być na potężnej stracie. Mówiąc potężnej, nie mam na myśli jednego, dwóch czy 5% tylko 15, 20, 30, 50. Więc nieraz z też swoją grupą zamkniętą śmiejemy się, że jakby nam dziadek przekazał i kupił na piku w swoich latach jeszcze złoto, no to dopiero teraz byśmy wychodzili na zero albo tam kilka miesięcy temu. Więc pamiętajmy o tym, że jesteśmy w specyficznym czasie i ocena o co może pójść nie tak kupując złoto może być błędna, jeżeli zakładamy ostatnie 2 lata, które są no wyjątkowe w swojej w swojej roli dla złota. >> No właśnie. Czy to złoto da się skutecznie trejdować też krótkoterminowo, czy to raczej instrument dla długiego horyzontu? Od czego to tak naprawdę zależy i jak o tym zdecydować? >> Zdecydowanie, to znaczy zdecydowanie da się handlować skutecznie, krótkoterminowo. Nie jest to oczywiście walor dla każdego. Już napomknąłem o tym, że jest bardzo, bardzo specyficzny. Zmienność złota jest też trochę inna niż indeksów. y przez kilka dni potrafi spadać, by nagle zrobić odbicie rzędu 20, 30, 50, 60 $arów i to nie w dzień, tylko w dwie godziny, bo tak jak mówiłem dyskontuje pewne informacje, też służy jako taki środek zakładu, czy pewne news, pewna tragedia w rozumieniu też konfliktów zbrojnych, wybuchów wojen etca będzie tak duża i będzie miała jakieś dalsze konsekwencje eskalacji konfliktów, czy też nie. Dlatego wydaje mi się, że jeżeli chodzi o perspektywę też tradera krótkoterminowego czy w ogóle inwestora krótkoterminowego, spekulanta, no to tutaj potrzeba narzędzi, które pokażą kiedy rynek budzi się do życia. Footprint, CVD, wolumen skumulowany. Jeżeli umie się to czytać, złoto daje naprawdę piękne okazje i tego doświadczamy w tych okresach wzmożonej wzmożonej aktywności. Teraz mamy akurat taką lekką flautę. Trochę rynek się wyluzował, trochę rynek nie ma pod co grać, bo też wyniki już praktycznie są za nami. Trump już trampinizmów już nie ma. Może tak to nazwijmy. Też rezerwa federalna już mniej więcej wyklarowany ma stosunek do nacisków Trumpa, więc teraz mamy taki spokój. Ale jeżeli wchodzi się bez przygotowania, wchodzi się z jakimś tam klasycznym SLem i naczuja, no to złoto wypchnie z rynku szybciej niż zdąży się powiedzieć chęć na inflację. >> Mhm. No właśnie jak wiemy inwestowanie w złoto nie tylko szansa, ale też pewne pułapki. Więc jakie są najczęstsze błędy popełnione przez osoby inwestujące w złoto? Może jak >> zdecydowanie zdecydowanie romantyzowanie złota. To znaczy ludzie kupują, bo wszyscy kupują, bo wszyscy mówią: "Warto mieć złot". No kto nie słyszał w dzieciństwie, że hym mamy złoto, to będziemy bezpieczni, albo kupuj złoto, bo to jest najbezpieczniejsze, albo jak nie wiesz co inwestować, to inwestuj w złoto. Tylko, że oczywiście najczęściej czy to nasi rodzice, dziadkowie, czy ktokolwiek z naszej rodziny bliższej czy dalszej, jak to mówił, to zazwyczaj kończyło się na tym, że nie miał żadnych sztabek, ani bulionówek, ani innych rzeczy, tylko zazwyczaj to chodziło o biżuterię. Oczywiścieżuteria też spełnia jakąś tam swoją rolę. Jasna sprawa. Tylko pamiętajmy, że to jest wyrób biżuteryjny. To jest zupełnie inna para kaloszy i to nie ma takiej swojej wartości. Nawet jakbyśmy chcieli w skupie sprzedać, to to jest o wiele mniej warte, niż byśmy to przytopili na sztabkę i inne rzeczy. Mamy też mamy też mieszankę tych tego złota i tak dalej i tak dalej. W każdym razie ludzie romantyzują złoto. Myślę, że złoto zabezpieczy przed absolutnie wszystkim, co nie jest takim prostym tematem, bo też warto pamiętać, że okej, co w momencie, kiedy kupię złoto, nakupiłem tego złota bardzo dużo, dobrze, ale jaki mam cel dla tego złota? Kiedy je będę chciał sprzedać? I przede wszystkim komu? Mennicom. Okej, one kupią tylko z potężnym dyskuntem. Także przy dobrych wiatrach będziemy mieli kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt to maksymalnie procent y zysku. I to jest właśnie problem firm też, które sprzedają, nie mówię wszystkich, jasna sprawa, ale też część firm romantyzuje to złoto przez to, że trzeba je mieć, ale nie zastanawiamy się nad tym co dalej, bo jeżeli kupimy złoto teraz, urośnie ono 30% i będziemy chcieli je sprzedać na przykład, bo spekulacyjnie chcemy na tym zarobić, a nie zabezpieczyć się na lata, no to tak naprawdę wyjdziemy na zero przy dobrych wiatrach odsprzedając to komuś, bo nikt nie kupi po tej cenie, która obecnie jest tutaj notowana, prawda? Więc, więc myślę, że romantyzowanie jest takim największym błędem m i kupowanie przede wszystkim na hypie, jak już wspomniałem, tak nową modą, czyli wtedy kiedy media mówią: "O, złoto wybiło kolejny szczyt". Czyli mieliśmy rację, złoto jest super walorem i powinniście byli wcześniej o tym mówić. No to wtedy oczywiście wszyscy się budzą, mówią: "Okej, to kupmy w takim razie, nadróbmy ten temat". I okazuje się, że kupują na ATH, czyli na szczytach All Time Heins, które okazują się krótkoterminowo najgorszą pułapką, bo później złoto potrafi cofnąć 5, 10, 15, 20% na przykład. No i zaczyna się plucie w brodę i krzyczenie: "O, oszukali mnie". Więc na pewno to romantyzowanie i na pewno zły timing i brak odpowiedzi na te podstawowe pytania: Po co, kiedy i dlaczego. >> Mhm. A czy są sytuacje, w których inwestowanie w złoto mija się z celem? >> Tak. to jest ich więcej niż się wydaje, bo jeśli mamy kredyt na 6% na mieszkanie i i zero oszczędności, no to zdecydowanie to nie jest czas na złoto. Jeżeli liczymy na to, że na złoto też będzie rosło rok do roku albo kwartał do kwartału po 5, 10, 15% czy 20, no to też się zawiedziemy. I tak jak wspomniałem, nie ma co brać ostatnich dwóch lat pod uwagę, jakoby te ostatnie d lata miały być wyrocznią tego, co będzie niedługo, bo przeszłe wyniki absolutnie nie gwarantują wyników przyszłych. W związku z tym mamy teraz taki okres. Zresztą ryzyko związane z Trumpem jako też prezydentem dosyć nieobliczalnym i takim, nie wiem czy mogę użyć słowo narwanym. Mam nadzieję, że nikt mnie za to nosa nie urwie. To jednak złoto też ma swój teraz bardzo dobry okres. Pamiętajmy, że też istnieją coś takiego jak korelacje rynkowe. I kiedyś ta korelacja rynkowa działała w taki sposób, że jeżeli dużo było hypu na kupowanie akcji, no to złoto traciło, no bo było alokowanie kapitału od jednego do drugiego źródła obecnie, czyli czyli innymi słowy była korelacja ujemna. Jedno rosło, drugie spadało. Teraz mamy korelację dodatnią. Rynek akcyjny rośnie, złoto rośnie, nawet srebro, platyna i pallat się nagle obudziły i też rosną. To są bardzo płytkie rynki, w których w wiedzie prym tak naprawdę kilka instytucji, które z większym kapitałem są w stanie wykreować całkowicie i zmanipulować ten rynek. Więc tak jak mówię, jeżeli ktoś jest w sytuacji, w której nie ma żadnych oszczędności albo ma niewielkie i kupi złoto, bo tak dziadek mówił, a dziadek zawsze ma rację, no to to będzie problem, bo może się okazać, że a kupi na szczycie, b nie spełni to jego oczekiwań i c nie będzie wiedział, co z tym dalej zrobić. Kolejna kwestia, no to złoto nie jest ratunkiem na nie jest wademek na całe zło. No może w ten sposób. To jest narzędzie jak młotek. Dobrze użyte. Jasne, pomaga. Jak nim próbuje się wkręcić śrubkę, no to problem nie leży już w młotku, tylko w naszym podejściu inwestycyjnym w tym wypadku. Więc, więc tak, wtedy mija się z celem. >> Dzięki. I teraz już na koniec praktyczne wskazówki. Jakie sygnały lub wskaźniki warto śledzić, jeśli chcemy podejmować decyzje inwestycyjne związane ze złotem? To jest dobre pytanie. Na poziomie makro oczywiście stopy procentowe, kurs dolara amerykańskiego oczywiście, bo to jest wyceniane w dolarze amerykańskim, więc absolutnie ma to ogromne znaczenie. inflacja yy i wszelkiego rodzaju w ogólnym tego słowa znaczeniu napięcia geopolityczne. Konflikty, nie konflikty. M Trump też napięcie geopolityczne to oczywiście nie tylko konflikty, to też moment zastraszania rynków, kiedy Trump zaczął mówić o tym, że narzuci cła na cały świat albo będzie negocjował też umowy ratyfikowane, no to oczywiście świat się przeraził. No bo tak jak wspomnieliśmy już, Trump jest, czy ja wspomniałem, żeby być dokładniejszym, żeby nie zrzucać, nie robić tutaj odpowiedzialności zbiorowej. yyy Trump jest nieobliczalny, w związku z tym rynek wystraszył się tego i od razu poszedł w złoto, ale też w dolara amerykańskiego. Więc mieliśmy też okres, kiedy wszystko rosło, akcje, dolar, złoto, ale zazwyczaj to działa tak, że mocny wzrost dolara równa się troszeczkę opóźnione złoto, więc tutaj to trzeba by było na pewno śledzić. Myślę, że też warto, jeżeli już mówimy o traderskim fachunku, no to tutaj oczywiście w praktyce COT, czyli commitment of traders, to jest taki raport pozycjonowania dużych graczy. Mamy commercialsów, mamy largeów i mamy small traders, których akurat się wyklucza, bo bardziej patrzy się na korelacje między comercialsami a large traderami. Mamy ETF flows, tak zwane, czyli przepływ kapitału na ETFa, które kreują też tak trochę backstageowo, ale jednak kreują wycenę tego złota. Mamy też oczywiście dane z rynku opcji. To jest też bardzo istotne i mój tutaj też webinar takie edukacyj edukacyjną cegiełkę dorzuciłem też na kanale tutaj o tych opcjach. Mówiąc przy okazji o tym jak analizować indeksy to tutaj też absolutnie, bo opcje też są takim bardzo niedocenianym mam wrażenie w środowisku tradingowym inwestycyjnym spekulanckim też rynek, który ma ogromne ogromny kapitał, ogromne pole zasięgu. No oczywiście dla tradera narzędzia takie jak już wspomniałem order flow, CVD, wolumen skumulowany, delta, footprint to są takie absolutna podstawa. Tam widać już intencja, tam widać na poziomie mikrostrukturalnym kto zbiera, jak zbiera. Można oczywiście znając pewne schematy i znając mechanikę rynkową dowiedzieć się też czy zrozumieć tego układów paternów do czego zmierza. Przede wszystkim dobrze też śledzić m takie klasyczne poziomy nawet z high time frameów tak zwanych, czyli HTFów, wyższych interwałów czasowych, takie jak te 1W1, jak wygląda sytuacja, bo to złoto, złoto bardzo lubi respektować takie poziomy. Jest w ogóle takie powiedzenie traderskie, że złoto jest bardzo geometryczne, co oznacza, że rynek jakoś zatważająco mocno, w sumie nie wiedzieć czemu, bardzo respektuje takie swoje standardowe ruchy. Potrafi być bardzo m jak to już niektórzy zawodowcy powiedzą overbalansowe, czyli trzymać się swoich korekt równomiernych tych klasycznych, więc na pewno to No ale tak jakbym miał powiedzieć o jednym takim wskaźniku, no to nie ma takiego jednego wskaźnika, który w cudzysłowie oczywiście zrobi robotę. Potrzeba kontekstu, obserwacji, umiejętności, łączenia faktów. I już teraz na zakończenie ostatnie pytanie. Jakie trzy rady dałbyś osobie, która chce ci zacząć inwestować w złoto, ale nie wie od czego zacząć? To jest dobre pytanie na pewno. Może nie wiem czy mogę dawać rady, bo tu to nawet nie chodzi o odpowiedzialność żadną, bo oczywiście wszystko co mówię jest tylko moją opinią, ale chodzi bardziej o to, że ja sam uważam się za osobę, która cały czas się uczy. Mimo że jestem na tym rynku 14 lat, to uważam, że cały czas czegoś nowego się uczę i może nie nie radziłbym innym, bo dobrymi radami piekło jest wybrukowane. Ale co ja bym chciał usłyszeć? Po pierwsze chciałbym na pewno usłyszeć po co kupujesz to złoto. W sensie zrozum może tak, żeby łatwiej ładniej brzmiało, zrozum po co chcesz to złoto. Czy to ma być inwestycja, czy to ma być zabezpieczenie, czy to ma być spekulacja, bo gdy tego nie wiesz, no to też nie wiesz z jakiego narzędzia skorzystać, z jakiego instrumentu skorzystać. Dwa, nie idź za tłumem. Zdecydowanie nie idź za tłumem. podejście może nie tyle sugeruje podejście kontrariańskie, czyli przeciwko tłumowi lub wszystko odwrotnie, bo tłum się zawsze myli. To nie chodzi nawet o to, ale kupuj złoto wtedy, kiedy nie ma tej euforii, bo jak już jest i media o tym piszą, to jest ATH, to już więksi chcą uciec wtedy, kiedy ty kupujesz. Wiedz to na pewno. Także złoto kupuje się w ciszy, a nie w szumie. Trzecia kwestia, w sumie już o tym wspomniałem, to jest zadbać o strategię wyjścia. Czyli, bo, bo kupić to jedno, a też trzeba wiedzieć kiedy sprzedać, po co sprzedać i komu sprzedać, bo jeżeli chodzi o fizyka to tak jak już wspomniałem, mamy opcję wystawienia tego na jakimś Olxie, czyli gdzieś tam rynek wtórny. Możemy oczywiście sprzedać mennicy z dużym dyskuntem czy czy innym instytucjom, firmom też prywatnym, które skupują złoto, srebro, w ogóle metale i nie tylko. Więc oczywiście trzeba wiedzieć jaki mamy nie tylko cel, czytaj jaki instrument kupić, żeby ten cel wypełnić, ale również komu i gdzie to kiedy sprzedać. To jest bardzo ważna kwestia, no bo to już jest zupełnie inna rozmowa, komu to sprzedać i kiedy. No a właśnie moim zdaniem najwięcej ludzi właśnie na tych pytaniach się wykłada, czyli po co je chcesz, nie idź za tłumem, no i też zadbaj o tą o tą strategię wyjść. A taka czwarta gratisowa już może nie rada, tylko podpowiedź. Jeżeli chcesz iść w kontrakty jako trader, jako spekulant albo jakkolwiek tam nie chcielibyśmy już używać różnych idiomów, no to oczywiście zadbaj o odpowiednie zaplecze i znajomość ryzyka, bo złoto potrafi być bardzo zmienne i przy większej dźwigni bardzo szybko potrafi wymieść z rynku, więc kontrola ryzyka jest bardzo ważna, ale prócz tego zrozumienie narzędzi, jakie są przydatne w przypadku złota. >> Dziękuję bardzo. Doszliśmy już do końca. Bardzo dziękuję ci za dzisiejsze spotkanie, za wszystkie odpowiedzi, poświęcony nam czas. Mamy nadzieję, że ta rozmowa pomoże ci podejmować bardziej świadome decyzje inwestycyjne. Jeśli masz dodatkowe pytania, na które chciałbyś poznać odpowiedź ekspertów, śmiało zostaw komentarz. Dziękuję za oglądanie i do zobaczenia. Dziękuję bardzo.









