CD Projekt, NewConnect i Arlen – co się wydarzyło?
CD Projekt wraca na szczyt? Afera na NewConnect i debiut Arlen na GPW – najnowszy film na DNA Rynków omawia najważniejsze wydarzenia tygodnia na polskiej giełdzie. Przeanalizujmy wzrosty CD Projektu po prezentacji Wiedźmina 4, kontrowersje wokół skupu akcji Mennicy Skarbowej oraz potencjał debiutu spółki Arlen z sektora obronnego.
- CD Projekt zanotował gwałtowne wzrosty po prezentacji materiałów z Wiedźmina 4. Czy to powrót do formy, czy chwilowy zryw?
- Na NewConnect kolejna afera. Mennica Skarbowa chciała odkupić akcje od prezesa po zawyżonej cenie. Presja inwestorów zmusiła spółkę do zmiany decyzji.
- Arlen, producent odzieży ochronnej dla służb mundurowych, debiutuje na GPW. Czy warto zainteresować się tą spółką?
- Dodatkowo film porusza temat rosnącej popularności obligacji skarbowych wśród Polaków oraz problemy spółki Pure Biologics.
Dowiedz się więcej o sytuacji na polskim rynku i poznaj perspektywy inwestycyjne. Obejrzyj film i dołącz do dyskusji!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Szaleństwo na akcjach CD Projektu. Firma pokazała technologiczne demonowego Wiedźmina, a inwestorzy oszaleli z zachwytu. Do tego nowa spółka idzie na GPW końcu Arlen, czyli całkiem ciekawy podmiot z sektora obronnego. A ponad to mamy kolejną aferę na rynku New Connect. Jakżeby inaczej. Menica skarbowa zamierzała odkupić swoje akcje od swojego prezesa zarządu dwa razy drożej niż cena rynkowa. No to chyba nic dziwnego, że Polacy masowo kupują obligacje skarbu państwa zamiast akcji, ale mamy tu sukcesy, bo wyprzedziliśmy w tym już zagraniczne instytucje i do tego wszystkiego omówimy sobie jak wygląda katastrofa na kursie Pure Biologics. Spółka zaliczyła nowy dołek wszechczasów i jest żywym jeszcze dowodem na to, jak niebezpieczne jest inwestowanie w firmy biotechnologiczne. Zapraszam. Partnerem odcinka jest XTB, polski dom maklerski, gdzie możesz inwestować całkowicie bez prowizji do nawet 100 000 € obrotu miesięcznie. Dzięki XTB możesz również odebrać całkowicie bezpłatnie pełny kurs dla początkujących o inwestowaniu. Jak to zrobić opowiem ci na końcu tego materiału. Dołącz do ponad 2200 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję za wszystkie 70 000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. Szaleństwo na akcjach CD Projektu trwa. Te wybiły się na najwyższy od prawie 5 lat poziom. Spółka zyskała prawie 20% w zaledwie dwie sesje. Skąd taki rajd? CD Projekt zaprezentował nowe materiały z czwartej odsłony Wiedźmina, w tym zwiastun fabularny i technologiczne demo. We wtorek po południu akcje spółki drużały o ponad 6%, a kolejnego dnia o następne 9%. Materiały pokazano podczas wydarzenia The State of Unreal. organizowanego przez Epic Games twórców silnika Unreal Engine. W trakcie prezentacji zaprezentowano fragment rozgrywki z konsoli PlayStation 5, w którym to pojawiła się Siri oraz region Koviru. Demo technologiczne zawierało pokaz możliwości silnika w zakresie animacji postaci, geometrii, otoczenia czy skalowania tłumów. Całość wygląda, no wygląda kosmicznie. Wow. CD Projekt i Epic Games ściśle współpracują przy tworzeniu Wiedźmina 4, rozwijając razem rozwiązania technologiczne dla gier z otwartym światem. Mi Wiedźmin jest tego najlepszym jak na razie dowodem. Obie firmy podkreślają, że to dopiero początek wspólnych działań, ale już teraz efekty tej współpracy oceniane są bardzo, bardzo pozytywnie. Oprócz dema technologicznego pokazano też krótki zwiastun fabularnym, a niedługo wcześniej CD Project pokazał też swoje wyniki za pierwszy kwartał 2025 roku. Osiągnął przychody w wysokości 226 milionów złotych. Podobnie jak rok wcześniej, zysk brutto z kolei wzrósł o 9%, a zysk netto spadł o 14% rok do roku. Tylko, że to nie jest problem, bo na tym etapie firmy obecne wyniki nie mają w zasadzie żadnego znaczenia. Branża gamingowa żyje przecież od premiery do premiery. Inwestorzy i ich nastroje są rozchwiani zawsze w takich sytuacjach, a to co ich przede wszystkim interesuje to nowe gry. Nad Wiedźminem cą pracuje obecnie ponad 420 deweloperów. Pierwszy zwiastun opublikowano w grudniu 2024, a do tego trwają też prace nad Cyberpunk Orion, czyli Cyberpunk 2 tak naprawdę, który wszedł niedawno w fazę preprodukcji. W tym roku zespół odpowiedzialny za tę grę ma liczyć już około 160 osób. No i trzeba też zwrócić uwagę jako inwestorzy na bardzo stabilną postawę spółki podczas czwartkowej, piątkowej sesji, gdy w czwartek WIG 20 spadał 1% ponad akty projektu minimalnie, ale jednak utrzymały się na plusie. Podobnie było w piątek. Spółka dalej opierała się spadkom. No więc czy to jest początek jakiegoś kursowego hypu na Wiedźmina 4? Nie wiem, ale no ten kiedyś musi nadejść. Ale GPW to nie tylko taki CD projekt, miód i orzeszki. Fiu, fiu, fiu, fiu, fiu, fiu. W sumie to jest głównie ból i cierpienie, zwłaszcza dla inwestujących na New Konekcie. Oto poznajcie nową, przekomiczną wręcz aferę obrazującą stan polskiego nazdaka. Naprawdę tak ktoś kiedyś sobie nazwał New Connect? What? Mennica skarbowa, jeden z największych dealerów złota inwestycyjnego oraz innych metali szlachetnych w Polsce. Notowana na New Keonekcie od 2012 roku. Od kilku lat znajduje się ona w dość mocnym korporacyjnym konflikcie między dwoma kluczowymi akcjonariuszami: Agnieszką Olszewską i Jarosławem Żołędowskim. Ten spór tocczy się od 2022 roku i dość mocno wpłynął na wizerunek i sytuację finansową spółki, bo na przykład zablokował plany przenosi na główny rynek GPW, o którym to jeszcze kilka lat temu dość głośno mówiono. Pierwszym poważnym punktem zapalnym był podział zysku za rok 2021, kiedy to postulaty Agnieszki Olszewskiej dotyczące wypłaty dywidendy nie uzyskały wymaganej większości na walnym zgromadzeniu. No i ten brak porozumienia w sprawie podziału zysku skłonił Olszewską do działań, które doprowadziły do zmian w strukturze akcjonariatu na początku 2025 roku. Taka tam korporacyjna telenowela i trochę pierdoły, bo najważniejsze wydarzyło się w piątek 30 maja 2025. Zarząd mennicy skarbowej poinformował o rekomendacji przeznaczenia całego zysku za rok 2024 na kapitał rezerwowy. Następnie z tego kapitału miałby zostać sfinalizowany wykup do około 8% wszystkich akcji spółki od fundacji rodzinnej AMO, czyli tej należącej do pani prezes ocenie 90 zł za akcję, czyli niemal dwukrotnie wyższej od ceny rynkowej. Zarząd uzasadnił, że propozycja i wniosek idący do walnego zgromadzenia pochodziły od spółki meniza skarbowa oraz zostały pozytywnie zaopiniowane przez radę nadzorczą. Innymi słowy, oznaczałoby to, że wszyscy akcjonariusze mieliby de facto pokryć koszt wykupu akcji pani prezes, obniżając jej udział z 21,5 do około 13,2%. Tylko, że dla akcjonariuszy mniejszych oznaczałoby to, że ani jeden grosz zysku nie trafiłby bezpośrednio do nich, ani do spółki na rozwój, ani w sumie tak jakby ktoś zabrał pieniądze. Na szczęście społeczność inwestorów coraz lepiej się ostatnio organizuje. Brand 24 też jest świetnym tego przykładem i pospolite ruszenie na tamte wykupy mniejszościowych akcjonariuszy, bo i tym razem wielu akcjonariuszy i uczestników rynku zwróciło uwagę, że takie działanie jest niemalże nielegalne, bo jest działaniem na szkodę spółki. No i już 3 czerwca mennica skarbowa ogłosiła, że skup 86000 akcji po 90 zł za sztukę będzie skierowany do wszystkich. Ostatecznie więc zamiast skupu wyłącznie od pani prezes spółka zaproponowała mechanizm powszechnego skupu akcji, w którym również oczywiście mniejszościowi akcjonariusze mogą teraz uczestniczyć. No i w tym już nie ma nic dziwnego ani złego. Więc moi drodzy presja ma sens. Pamiętajcie o tym. Jeśli jesteście inwestorami mniejszościowymi, to presja zwłaszcza w grupie, już ma coraz więcej sensu i faktycznie widać też jej efekty. No ale okej, zapomnijmy na chwilę o New Connectie, bo na GPW idzie nowa spółka. Ostatnio coraz więcej słyszymy o tym, że rządy w całej Europie planują wydawać coraz więcej kasy na oczywiście co zbrojenia. No i pojawiają się więc pierwsze spółki, które dziś chcą już ten trend wykorzystać. I tak oto dochodzimy do spółki Arlen, która to szykuje się do debiutu na giełdzie papierów wartościowych. Producent odzieży ochronnej tekstyliów dla służb mundurowych planuje właśnie swój debiut. W ofercie publicznej Arlen chce sprzedać akcję o łącznej wartości do 294 milionów złot, co stanowi około 35% kapitału zakładowego. Cena maksymalna została ustalona 38 zł za akcję, a spółka wyceniona jest na 841 milionów złot. W ofercie nie pojawi się nowa emisja. Inwestorzy mogą kupować akcje należące do założyciela firmy Andrzeja Tabaczyńskiego, którego to po ofercie obejmuje dwuletni lokup na jego pozostałe akcje. LOCUAP to taka umowa, która zabrania mu sprzedaży dalszych swoich akcji przez jakiś określony czas po debiucie. Jeśli podzielimy sobie całkowitą wycenę spółki przez zysk z 2024 roku, to otrzymamy wycenę wskaźnikiem Cera do zysku na poziomie niecałe 16, czyli całkiem okej. Sprzedaż akcji jest kierowana zarówno do inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Zapisy dla indywidualnych ruszyły 4 czerwca, będą trwać do 11 czerwca i do nich ma trafić około 10 do nawet 20% całej oferty w zależności od zainteresowania. Arlen to spółka, która na pewno działa w szybko rosnącym segmencie. Ten segment zyskuje też na znaczeniu w związku ze zwiększonymi wydatkami na bezpieczeństwo i w Polsce i w Europie. Spółka to co głównie robi to produkuje mundury, plecaki i specjalistyczne tkaniny dla służbnych, głównie dla wojska, policji, straży granicznej i innych instytucji państwowych. Mógłbym to uprościć mówiąc, że szyję mundury. Byłoby to pewnie trochę nieuczciwe uproszczenie, ale kumacie o co chodzi. W swojej ofercie ma też niedługo wdrożyć specjalistyczne obuwie. Rocznie wytwarza ona około miliona sztuk odzieży i 600 000 m bieżących specjalistycznych tkanin. W 2024 osiągnęła ponad 460 milionów złotych przychodu, co oznacza wzrost 26% rok do roku. A poprzedni rok był jeszcze lepszy, bo tam tempo wzrostu przekraczało 30% rok do roku. Ten wzrost oczywiście wynikał przede wszystkim z wygrywanych przetargów publicznych, głównie ogłaszanych przez wojsko polskie. No ale nie wystarczy przy targu wygrać. Trzeba też na nim zarobić i z tym też spółka nie ma problemu, bo rentowność EBIDda w ostatnich trzech latach utrzymywała się na stabilnym poziomie od 13 do 15%. Znaczna część sprzedaży, bo aż 94% idzie do Polski. Pozostały eksport trafia trochę do Niemiec, trochę do Szwajcarii, na Litwę czy do Norwegii. No ale Polska jest jednak w 94% głównym odbiorcą produktów tej spółki. W planach jest jakaś ekspansja zagraniczna. No i tu szczególne nadzieje są wiązane z rynkiem niemieckim i rosnącymi zamówieniami ze strony Bundeswery, bo przecież Niemcy rzucili teraz kupę kasy na swoje własne dozbrajanie. Zanim jednak rzucisz się na akcję, to musisz też pamiętać o tym, że Arlen oczywiście korzysta z dobrej koniunktury w sektorze obronnym, ale jednak jego wyniki są bardzo mocno uzależnione od zamówień publicznych. Jeszcze raz to podkreślam. W 2024 ich udział w krajowej sprzedaży przekroczył 86%, a to z kolei wiąże się z potencjalnym ryzykiem w przypadku ograniczenia kontraktów przez instytucje państwowe albo na przykład wyboru innego dostawcy. Spółka zapowiada regularne wypłaty, dywidendy od 30 do 50% zysku netto, a w sprzyjających warunkach nawet do 75%. Zamierza też podzielić się zyskiem już za 2025 rok. Obecne warunki rynkowe na pewno sprzyjają temu debiutowi, no bo mamy udane IPO diagnostyki jeszcze niedawno i dość silne wzrosty szerokiego rynku, więc na pewno inwestorzy będą też pokazywać spore zainteresowanie tą spółką, a już zwłaszcza spółką z branży obronnej. Tym bardziej, że kursy akcji Protektora Lubawy czy Zrębu Cojnice w ostatnich miesiącach rosły nawet po ponad 100%, no co też rozbudza nadzieję. Jeśli chodzi o sam rynek, to według szacunków globalny rynek odzieży ochronnej dla służb mundurowych ma wzrosnąć do 2032 roku o blisko 70% osiągając wartość ponad 20 miliardów dolarów. No i Arlen na pewno chce częściowo ten trend wykorzystać wzmacniając swoją pozycję zarówno w Polsce jak i za granicą. Czy mu się to uda? Zobaczymy, ale na pewno dobrze mieć na rynku kolejną w końcu spółkę. Niestety nie wszyscy Polacy ciągną na giełdę. Masa Polaków ciągle za to wali w obligacje skarbowe i po raz pierwszy w historii inwestorzy indywidualni z Polski posiadają więcej obligacji skarbowych niż inwestorzy zagraniczni. Na koniec kwietnia wartość tych papierów w rękach Polaków przekroczyła 160 miliardów złotych i była wyższa niż aktywa zagranicznych nabywców. Te wynosiły około 158 miliardów złotych. Taki wynik to efekt rosnącego zainteresowania obligacjami detalicznymi, zwłaszcza w obliczu zapowiedzi obniżek oprocentowania. W samym kwietniu Ministerstwo Finansów sprzedało je za 7,4 miliarda złotych więcej niż rok wcześniej. Od początku roku sprzedaż detalicznych papierów dłużnych sięgnęła już niemal 25 miliardów złotych, a w ubiegłym roku padł rekord 86 miliardów złotych. I nie wykluczone, że w tym roku zostanie on pobity, chociaż niższe oprocentowanie może oczywiście ten popyt w końcu osłabić. Na tle całego rynku inwestorzy indywidualni stają się tak czy inaczej coraz ważniejsi. Najwięcej obligacji krajowych trzymają banki, ale inwestorzy indywidualni są już na drugim miejscu i to jest dobra dla rządu zwłaszcza wiadomość. No bo zadłużanie się w kraju, a nie za granicą bardzo stabilizuje sytuację w razie jakichś globalnych zawirowań. W Polsce mimo prognozowanego wzrostu długu do 58% PKB w tym roku, rentowność 10oletnich obligacji utrzymuje się na relatywnie stałym i stabilnym poziomie. Inną z kolei zaletą inwestorów detalicznych jest to, że zazwyczaj trzymają oni obligacje do w dnia wykupu, a to oznacza dla państwa stabilne i przewidywalne źródło finansowania. Z drugiej strony, im więcej pieniędzy trafia do obligacji skarbowych, tym mniej zostaje na finansowanie inwestycji prywatnych. A to z kolei oznacza, że sektor prywatny ma trudniejszy dostęp do kapitału. Problemem jest też to, na co rząd przeznacza potencjalnie pożyczone pieniądze, bo duża część trafia po prostu na transfery socjalne i wynagrodzenia w budżetówce, a relatywnie mniej na inwestycje rozwojowe. Według wyliczeń Instytutów finansów publicznych to właśnie one, transfery socjalne ważyły najwięcej we wzroście wydatków publicznych w latach 2023-2024. Drugą istotną pozycją wzrostu wydatków publicznych były wynagrodzenia w budżetówce, a dla porównania nakłady na inwestycje publiczne w tym samym okresie zwiększyły się o nawet ponad połowę mniej niż transfery socjalne. Coraz większe wykorzystanie krajowych oszczędności do finansowania deficytu publicznego może być oczywiście korzystne dla rządu, ale niekoniecznie musi być korzystne dla całej gospodarki. No niemniej jednak trend jest pozytywny, bo pokazuje, że Polacy w końcu odkrywają jakieś inne instrumenty finansowe niż lokaty w banku. A to ważny krok, żeby zacząć poważniej inwestować w końcu poje oszczędności. Także wolałbym, żebyście robili jeszcze co innego, ale i tak brawa za to, że chociaż robicie tyle. A my zmieniamy temat i będziemy kończyć na pokazaniu z czym wiąże się inwestowanie w biotechnologię. W jednym z ostatnich odcinków, o tutaj takim, wskazywałem spółkę biotechnologiczną z GPW, która może mieć przed sobą ciekawy okres. Ale dla równowagi pokażmy z czym wiąże się też inwestowanie w Biotechy. Pure Biologics też biotech, też z GPW, tylko że ten walczy o przetrwanie, szykuje emisję ratunkową i zalicza swój dołek wszech czasów. Spółka zapowiedziała emisję akcji z prawem poboru, która mogłaby podwoić liczbę akcji w obrocie, a prezes firmy apeluje do akcjonariuszy o udział w walnym zgromadzeniu i poparcie tej uchwały. Głosowanie odbędzie się 30 czerwca. Pure Biologics istnieje od 15 lat i w tym czasie pozyskał od inwestorów blisko 70 milionów złotych. a kolejne dziesiątki milionów złotych otrzymał z dotacji. Mimo to obecna rynkowa wartość spółki nie przekracza 20 milionów złot. Od dłuższego czasu firma boryka się z problemami finansowymi, a ponad rok temu zmieniła model działalności. Zrezygnowała z prowadzenia własnych badań, skupiając się jedynie na zarządzaniu portfelem projektów biotechnologicznych. W ostatnich miesiącach Pure Biologic spróbowało sprzedać prawa do dwóch terapii onkologicznych w firmie Promitense Corporation ze Stanów Zjednoczonych. Ta umowa opiewała na 89 milionów dolarów, ale nie została zrealizowana, ponieważ amerykański partner nie wywiązał się z płatności. W efekcie kontrakt został rozwiązany, a spółka zaczęła przygotowania do złożenia wniosku o upadłość. Jednocześnie zapowiedziano zwołanie wolnego zgromadzenia, na którym akcjonariusze mają zdecydować o przeprowadzeniu tej wspomnianej misji ratunkowej, która to miałaby objąć maksymalnie ponad 4 miliony nowych akcji. Spółka liczy, że te pozyskane środki pozwolą jakoś na spłatę najpilniejszych zobowiązań i przedłużą trochę agonię na kolejne miesiące i być może te równolegle prowadzone rozmowy z innymi potencjalnymi nabywcami projektów dadzą jakieś pieniądze. No ale umówmy się, nie wygląda to dobrze. Tym bardziej, że dodatkowym wyzwaniem jest zadłużenie wobec ACRX, Cypryjskiego Wehikułu Inwestycyjnego, który 2 lata temu pożyczył spółce 12 milionów złotch. Restrukturyzacja tego długu i dokapitalizowanie firmy są w zasadzie kluczowe do tego, żeby spółka nie upadła. No ja nie wiem, czy bym się zdecydował obejmować te akcje. A w związku z całą fatalną sytuacją cena akcji szoruje po dnie i jest jakieś 97% poniżej swojego szczytu z 2020 roku. To już wszystko w tym gospodarczym przeglądzie wydarzeń. Pamiętajcie, że niezależnie od tego, co dzieje się na rynkach, w gospodarce i w ogóle na świecie, to najgorsze, co możecie zrobić dla swojego portfela, dla swoich oszczędności, dla swoich pieniędzy to czekać, bo czekając z boku zawsze stracicie. Skazujecie się na pewną stratę jak czekacie z boku, a jeśli macie odpowiednio długi horyzont, to możecie przy inwestowaniu spać spokojnie. A do inwestowania na start przyda się na pewno dobre konto i najlepiej takie, gdzie nie będzie do zapłacenia prowizji. No bo po co płacić prowizji jak nie trzeba. W XTB nie zapłacicie do 100 000 € obrotu miesięcznie. A do tego jeśli w trakcie zakładania konta wykorzystacie kod D na rynku, teraz widoczno jest na ekranie jak to zrobić, to dostajecie dostęp do specjalnie przygotowanych materiałów dla początkujących inwestorów. Dzięki tym materiałom na pewno trochę więcej dowiecie się o rynku i będzie wam łatwiej wejść w ten świat. A jeśli się wam wszystkiego dowiecie i chcecie być bardziej na bieżąco z sytuacją w gospodarce, na rynku, w spółkach, to pamiętajcie też, żeby sprawdzić wersję premium portalu DNA, gdzie można dołączyć do ponad 2200 inwestorów, którzy codziennie dostają różne analizy, różne przemyślenia o rynkach, o gospodarce, o spółkach, ode mnie i całego naszego zespołu, a także mają możliwość obserwowania jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach o łącznej wartości ponad 4 miliony złot. To na pewno są duże pieniądze, dają dużo emocji, ale gwarantuję, że dają jeszcze więcej nauki i tą naukę jesteśmy wam w stanie zagwarantować. Więcej na ten temat znajdziecie na stronie premiumdnaryynków.pl. Link jest oczywiście w opisie tego materiału. A w tym odcinku to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]
