Te ETF na rynki wschodzące dadzą Ci przewagę – czas na dywersyfikację portfela poza GPW i USA! [ETF na Rynki Wschodzące]

ETF-y na rynki wschodzące – szanse i zagrożenia

Chcesz zdywersyfikować swój portfel inwestycyjny poza GPW i USA? Ten film to kompendium wiedzy o ETF-ach na rynki wschodzące. Odkryj potencjał mniej skorelowanych gospodarek i dowiedz się, jak wykorzystać możliwości inwestycyjne na dynamicznie rozwijających się rynkach.

Film omawia zarówno zalety, jak i ryzyka związane z inwestowaniem w ETF-y na rynki wschodzące. Piotr Cymcyk analizuje 5 różnych funduszy ETF, uwzględniając specyfikę rynków takich jak Chiny, Indie, Brazylia, czy Ameryka Łacińska. Porównuje ich wyniki z benchmarkami, takimi jak S&P500, DAX czy WIG20, podkreślając potencjał wzrostu, ale i związane z tym ryzyko.

Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:

  • Dywersyfikacja portfela: Dlaczego warto inwestować w rynki wschodzące i jak to zrobić za pomocą ETF-ów.
  • Analiza konkretnych ETF-ów: Film omawia 5 różnych funduszy, w tym m.in. Emerging Markets Internet ETF, Amundi MSCI Emerging Markets Latin America, Isher MSCI Emerging Markets Small Cup.
  • Potencjał wzrostu: Dowiedz się, jakie czynniki napędzają wzrost rynków wschodzących i jakie szanse to stwarza dla inwestorów.
  • Zarządzanie ryzykiem: Film uczula na specyficzne zagrożenia związane z inwestowaniem w rynki wschodzące i podpowiada, jak nimi zarządzać.
  • Perspektywy rynkowe: Zdobądź cenne informacje na temat trendów i prognoz dla rynków wschodzących.

Partnerem filmu jest Freedom24.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Inwestowanie to nie tylko polski czy amerykański rynek. Inwestowanie to też masa dostępnych różnych rynków wschodzących. I dla tych, którzy chcą odpowiednio dywersyfikować swoje środki, jednym z pomysłów będzie zainteresowanie się takimi już mniej skorelowanymi ze sobą gospodarkami. I dominacja Stanów Zjednoczonych na światowych rynkach jest oczywiście trudna do podważenia i w sumie nierealna do podważenia, no ale to też nie oznacza, że o innych rynkach powinniśmy całkowicie zapominać. Nie brakuje inwestorów widzących w rynkach wschodzących szanse na wysokie stopy zwrotu, głównie napędzane dynamicznym wzrostem populacji i rosnącą tam klasą średnią. Inwestowanie w akcje rynków wschodzących potrafi też często dać nawet o wiele większe zyski niż w przypadku Stanów Zjednoczonych, ale wszystko ma swoje konsekwencje. Rynki wschodzące to również o wiele większe ryzyko wahań walutowych, niestabilność polityczna, ograniczona przejrzystość regulacji. A wszystko to często prowadzi do takiej sytuacji, gdzie rynki wschodzące zachowują się trochę jak taka sinusoida na sterydach. Potrafią bardzo szybko rosnąć, ale potrafią też bardzo, bardzo szybko spadać i mimo to wielu inwestorów lubi korzystać z tego potencjału do wzrostów, zwłaszcza jeśli traktują to jedynie jako taki częściowy dodatek do swojego portfela. I w tym materiale w takim razie podamy sobie kilka ciekawych, niestandardowych niekiedy funduszy ETF właśnie na rynki wschodzące, które mogą stanowić bardzo ciekawe uzupełnienie dla waszego portfela. Partnerem tego odcinka jest Freedom 24, broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDACH. Dołącz do ponad 12600 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za wszystkie ponad 59 000 subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Okej, no to obiecałem, że to nie będą takie klasyczne fundusze ETF na rynki wschodzące. O takich też trochę będzie na końcu, ale zaczniemy od czegoś mniej klasycznego i mniej oczywistego, bo pierwszym ETFem będzie Emerging Markets Internet. ETF o tickerze EMQ ma już za sobą sporą 10oletnią historię i nie opiera się na żadnym klasycznym benchmarku, ale daje unikalną ekspozycję na spółki technologiczne z rynków wschodzących. Fundusz inwestuje w spółki Tech i E-Commerce w gospodarkach właśnie wschodzących, a to oznacza bardzo duży udział firm zajmujących się komersem, mediami cyfrowymi, płatnościami mobilnymi, grami czy usługami chmurowymi. Być może, w sumie nawet nie być może, tylko na pewno Stany Zjednoczone i rynki rozwinięte dominują w tych obszarach, ale to nie oznacza, że rynki wschodzące nie mają nic do powiedzenia. To właśnie tam adaptacja wszystkich nowinek technologicznych jest na relatywnie niższym poziomie. No a to przekłada się na potencjalnie większy wzrost yyy tych wszystkich branż właśnie w rynkach wschodzących, większą dynamikę tego wzrostu. Mówiąc prościej, no skoro na rynkach wschodzących mamy o wiele mniejszą penetrację danej technologii, to mamy też o wiele większą szansę na dynamiczny wzrost spółki, która to tą technologię będzie starała się rozpowszechnić. Ponadto Emerging Markets charakteryzują się dynamicznym wzrostem ludności, szczególnie klasy średniej. A to też jeszcze bardziej może napędzać rozwój czy to całego sektora e-commerce, czy fintechów, czy innych nowych technologii. Sam skład tego funduszu jest też naprawdę fajny dla kogoś, kto faktycznie chce uzyskać ekspozycję na ten sektor technologiczny rynków wschodzących. Największe pozycje to na przykład Chiny z takimi pozycjami jak Alibaba, Tensent czy JD. Indie, które są reprezentowane przez Zomato czy Pythm. Brazylia i region Ameryki Łacińskiej, które mają takie perełki w tym ETFE jak Mercado Libre czy Nubank. Do tego Indonezja, która może pochwalić się spółką Ca Limited. No ale mamy też na przykład część spółek z Afryki i Bliskiego Wschodu, które reprezentują takie firmy jak Jumia czy Kaspi. Część z tych firm pewnie jest wam już znana, jeśli oglądacie te materiały trochę częściej. Alibaba, największy chiński e-commerce, który dodatkowo coraz silniej działa w usługach chmurowych. Ca limited zajmuje się działalnościami w branży fintech, grach mobilnych i e-commerie. To właśnie oni stoją za znanym wam shopi, które może w Polsce poległo, ale w innych regionach świata radzi sobie naprawdę, naprawdę doskonale. Mercado Libre to z kolei taki Amazon Ameryki Łacińskiej, który ogarnia właściwie wszystkie gałęzie biznesu, jakiekolwiek powiązania z e-commercem i daje świetną ekspozycję na pozytywne przemiany gospodarcze w Argentynie i Brazylii. Wszystkie te spółki, o których teraz wspomniałem, są też szeroko opisywane na portalu DNA rynków. Tutaj są do tego linki są tu, ale tutaj jest to jak wygląda ten wpis. Znajdziecie oczywiście wszystko w opisie materiału. A największą pozycją w tym ETFie jest indyjski Reliance Industries. Taki ogromny indyjski konglomerat, który działa w wielu branżach, bo obejmuje przemysł petrochemiczny, telekomunikację, handel detaliczny, energię odnawialną, media, rozrywkę, wszystko. I w zasadzie dzięki swojej strategii stał się jedną z największych firm Azji i kluczowym graczem całej indyjskiej gospodarki. No i biorąc pod uwagę, że indywidualny inwestor praktycznie nie jest w stanie uzyskać ekspozycji na indyjskie spółki bezpośrednio, no to ETF na przykład taki jak MQ jest bardzo niezłym pomysłem na przynajmniej częściową taką ekspozycję. Jeśli spojrzymy sobie na podział geograficzny to zauważymy w tym ETFie silną dominację Azji. No i porównując wykres ETFA do wybranego chińskiego indeksu, widać dość dużą korelację, chociaż z istotną, pozytywną różnicą. MQ radzi sobie o wiele lepiej niż na przykład indeksy stricte chińskie. No a to wynika z lepszej selekcji spółek po prostu. Po prostu spółki, które ma w sobie, tak czy inaczej pomimo tego, że szybciej rosną i szybciej spadają, to rozwijają się jednak o wiele szybciej niż szerokie rynki. No żeby nie być gołosłownym, w ostatnich 10 latach, to naprawdę długi termin, indeks Hangseng przyniósł stopę zwrotu na poziomie - 20%, a emq plus 60%. I to nawet pomijając te wielkie wzrosty i wielkie spadki, które widzicie teraz na wykresie. Fundusz niestety jest relatywnie drogi, bo całkowity wskaźnik opłat, tak zwany TER, wynosi 0,86%. No to drogo, ale to też cena, jaką trzeba zapłacić za taką nietypową budowę portfela. A kolejny ETF będzie skupiony na Ameryce Łacińskiej. Amundi MSCI Emerging Markets Latin America, który odwzorowuje indeks MSCI Emerging Markets Latin America. Fundusz obejmuje kluczowe gospodarki dla całego regionu Brazylia, Meksyk, Chile, Peru, Kolumbia. Pod względem sektorowym ten ETF jest dość dobrze skoncentrowany na finansach, energetyce i surowcach, a to też no dobrze odzwierciedla specyfikę gospodarek latyno-amerykańskich. I wśród największych pozycji funduszu są takie spółki jak Veale, które zajmuje się wydobyciem rudy żelaza, Petrobas, który zajmuje się ropą i gazem, czy Grupo Bimbo które produkuje żywność. Ale numerem jeden w tym funduszu jest New Holdings. Świetny fintech, który szerzej omawialiśmy wielokrotnie, który rozwija się w zawrotnym tempie, waży w ETFie prawie 7%. No i to jest naprawdę fajnie skonstruowany ETF. Brazylia i Meksyk stanowią największą część tu aktywów, bo to ich rynki są najbardziej rozwinięte i płynne w tym regionie. Brakuje tu co prawda Argentyny, ale to jest głównie efekt trochę banicji Argentyny przez MSCI jako kraju nieinwestowalnego przez utrzymującą się tam latami wielką inflację. No obecnie sytuacja w Argentynie się trochę stabilizuje. Jestem mocno przekonany też, że w ciągu roku Argentyna już wróci do indeksów MSCI. No czyli wróci też wtedy zapewne do indeksu MSCI Latin America. Koszty zarządzania funduszu są dość niskie, 0,2% rocznie. To naprawdę mało jak na fundusze inwestujące w rynki wschodzące, szczególnie jeśli porównamy go sobie z tym poprzednim, który był ponad cztery razy droższy przecież. No i to jest naprawdę fajny wybór dla inwestorów szukających ekspozycji na taki dynamiczny wzrost Ameryki Łacińskiej. No tylko, że jednocześnie trzeba być świadomym bardzo wysokiej zmienności i ryzyka politycznego, które wiąże się z inwestycjami w tym konkretnie regionie. Nie trzeba wiele szukać tych przykładów niestabilności. Chociażby w zeszłym roku 2024 były dość duże problemy gospodarcze wywołane głównie przez prezydenta Brazylii Luiza Inasio Lule da Silva. Yyy problemy, które zaczęły się pojawiać po 2023 roku, wynikały z rosnącej inflacji wyższych stóp procentowych i kiepskiej polityki fiskalnej. No bo kiedy większość krajów na świecie obniżała stopy, to Brazylia znowu zaczęła je podnosić w 2024. A inną kwestią jest to, że Lula obiecał zrównoważony rozwój, ale jego polityka fiskalna opierała się w zasadzie głównie na rozszerzaniu wydatków rządowych, a sporo długu Brazylii jest emitowane w dolarze, więc to akurat jest dość kiepska mieszanka. No i w efekcie zawirowania gospodarcze w Brazylii odbiły się mocno na brazylijskim indeksie akcji, który to zaliczył gigantyczny zjazd od września 2024. A za ostatnie 12 miesięcy, gdy to nagrywam, czyli w styczniu 2025 dawał stopy zwrotu na poziomie min 3,5%. No w świecie wszechobecnej hossy w 2024 to naprawdę jest dość kiepski wynik. No ale tak działa ten region, tak działa inwestowanie właśnie w rynki wschodzące. y, trochę w tym wypadku timing ma duże znaczenie. Mimo to długoterminowe perspektywy dla całego regionu pozostają jednak pozytywne. No według prognoz OCD Ameryka Łacińska ma być trzecim na świecie regionem pod względem średniorocznego wzrostu gospodarczego na mieszkańca, który ma wynosić ponad 2% do końca 2032 roku. I dla porównania w Europie Zachodniej ten wzrost ma wynosić niewiele ponad 1%, a w Stanach Zjednoczonych około 1,6%. Jeśli ktoś chciałby ekspozycji właśnie na Amerykę Łacińską, to też musi to zrobić. Ekspozycji ETFM to musi to zrobić właśnie poniekąd korzystając z takich dedykowanych funduszy ETF, bo jednak w tych szerokich funduszach ETF na emerging Markets Ameryka Łacińska stanowi bardzo, bardzo mały i wręcz często nawet niezauważalny odsetek. Okej, no ale idźmy dalej. Rozumie się, że rynki wschodzące są bardziej ryzykowne i bardziej zmienne niż rynki rozwinięte. To zresztą już sobie kilka razy to powiedzieliśmy. No ale jeśli jednak dla niektórych to za mało, to można też spozycjonować się na coś jeszcze bardziej zmiennego, czyli na spółki o małej kapitalizacji z rynków wschodzących. Jest taki ETF jak Isher MSCI Emerging Markets Small Cup i tutaj roczny koszt zarządzania trochę wzrasta do 0,74% rocznie, więc to jest obszar, który można określić już trochę jako taki stosunkowo drogi. No ale ważną cechą tego funduszu jest duża dywersyfikacja. W dwóch poprzednich ETFach największe spółki ważyły po 68%. Tutaj największa spółka waży zaledwie ,5% w całym ETFie. Natomiast top 10 pozycji i tak skupia się w sektorze IT. Zaleta inwestowania w małe spółki jest oczywista. No mają po prostu większy potencjał wzrostu, za który inwestor płaci akceptacją silniejszej zmienności i wahań kursów. Wniosek jest taki, że o ile ktoś potrafi wytrzymać te silniejsze spadki i obsunięcia, to jednak inwestując w małe spółki statystycznie ma szansę zarobić więcej w długim terminie. Działa to też na polskiej giełdzie. Svig 80 jest o wiele lepszym indeksem długoterminowym niż Mig 40 czy VIIG 20. Zresztą taką tezę potwierdzają też amerykańskie indeksy, które co prawda nie zaliczają się do rynków wschodzących, ale rynek w Stanach Zjednoczonych nawet pomimo tego, że o wiele bardziej dojrzały, też świetnie nadaje się do tego typu przykładów. Yyy, na wykresie, które macie akurat przed sobą, widać, że średnie i małe spółki przebijają te o dużej kapitalizacji w długim terminie. Małe firmy po prostu łatwiej rosną. No nie ma w tym nic trudnego do zrozumienia. małemu łatwiej jest urosnąć 100% niż dużemu. Częściej też te małe firmy rozwijają się w bardziej nowoczesnych gałęziach, trochę ewoluując z takiego fundamentu startupowego. I dla przykładu największa spółka w portfelu tego ETF to Coforge, indyjska firma IT specjalizująca się w usługach transformacji cyfrowej, inżynierii oprogramowania, dostarczaniu rozwiązań w zakresie jakichś nowych technologii, takich jak sztuczna inteligencja czy chmura obliczeniowa. koncentrują się na dostarczaniu usług dla branży takich jak finanse, ubezpieczenia, lotnictwo, podróże, opieka zdrowotna czy sektor publiczny. I to jest największa spółka z udziałem pół% w tym całym ETFie. No jeśli chodzi o podział geograficzny, to w tym funduszu jest on bardzo ciekawy, bo najsilniejszą pozycję zajmują Indie z udziałem na poziomie 26%. Drugi jest Tajwan z udziałem na poziomie 20%, a Chiny, które najczęściej dominują jednak fundusze rynków wschodzących, zajmują tu jedynie 6%. Czyli nawet taki ETF może paradoksalnie być bardzo ciekawym uzupełnieniem do szerokiego ETF na całe Chiny. A skoro już wspomnieliśmy trochę o tych Indiach, no to powiedzmy sobie też o Isheres MSCI India ETF. Trudno byłoby zrobić ten odcinek bez omówienia ekspozycji na najsilniejszy rynek spośród emerging Markets. A Indie od kilku lat pędzą jak szalone i robią faktycznie fenomenalne wyniki, bo stopa zwrotu indyjskiego indeksu Sensex za ostatnie 5 lat, no jest niemal identyczna jak S&P 500, który ma przecież za sobą świetny okres. A to tylko dlatego, że Sensek ostatnio sporo spadł. Sensek bije na głowę takie indeksy jak Dax, chiński Hangseng, polski WIG20, ale o to nietrudno, czy japoński NKE. Z czego wynika ta siła? indyjskiego rynku. No po pierwsze Indie od lat notują bardzo wysokie tempo wzrostu gospodarczego, często w okolicach 68% rocznie i to już po tym jak zwolnili trochę z tym wzrostem. Do 2032 roku mają być najszybciej rosnącą gospodarką świata ze średnim poziomem wzrostu na poziomie ponad 4%. Po drugie, kiedy rynek chiński stał się jednym z tych najbardziej nielubianych przez zagranicznych inwestorów rynków, no to cały kapitał skierowany na rynki wschodzące, głównie na region Azji, musiał sobie znaleźć jakiegoś nowego faworyta i przesiąść się na innego konia. No i znalazł sobie Indię. Po trzecie, Indie mają ponad 1,4 miliarda mieszkańców, a populacja jest relatywnie młoda. No i to z kolei oznacza po pierwsze rosnącą klasę średnią, najszybciej na całym świecie rosnącą i dynamiczny wzrost sektora konsumpcyjnego, finansowego, technologicznego i rosnące zainteresowanie inwestycjami wśród samych hindusów. No jeśli ktoś z was szuka ekspozycji na tamtejszą gospodarkę, to zdecydowanie powinien rozważyć ten fundusz Isher MSCI India. Jego koszt zarządzania to 0,65% rocznie. No niło, ale też nie jakoś strasznie dużo. A największa pozycja w samym funduszu to HDFC Bank, czyli jeden z największych banków w Indiach oferujący szeroki zakres usług bankowości i detalicznej i korporacyjnej. W czołówce samego ETF są też takie spółki jak Reliance Industries, o którym już sobie wspominaliśmy wcześniej. Infosys, czyli globalny gigant IT, który się specjalizuje w usługach outsourcingowych, konsultingu i oprogramowania dla firm, czy chociażby Barty Itel. czyli jeden z największych operatorów telekomunikacyjnych w Indiach oferujący usługi mobilne, szerokopasmowy internet i różnego rodzaju tam rozwiązania dla biznesu. Przy czym warto podkreślić, że poza funduszami ETF dla polskiego inwestora indywidualnego, zresztą nie tylko dla polskiego, praktycznie nierealne jest uzyskanie ekspozycji na indywidualne spółki. Jeśli chcecie mieć na nie ekspozycję, to zostają wam tylko ETFY. No dobra, no to czas jeszcze na ten ostatni ETF, bo pokazałem wam tu dziś różne cudaczne fundusze na rynki wschodzące. Yyy, więc cały materiał sobie zamkniemy takim klasykiem, klasykiem dla ludzi, którzy nie chcą przesadnie kombinować, zwyczajnym, szerokim funduszem ETF na całe rynki wschodzące. Po prostu najlepszy wybór dla inwestorów bardziej pasywnych, mniej aktywnych, którzy po prostu chcą ekspozycji na rynki wschodzące. Popularność tego funduszu i prostota tego funduszu sprawia też, że on jest najtańszy z całej listy, bo kosztuje inwestora jedynie 0,18% w skali roku. No to już są naprawdę grosze. Isheres MSCI emerging Markets. Pod względem geograficznym najsilniejszą ekspozycję daje na Chiny, które tam są największym rynkiem schodzącym i ich udział to 26%. Potem jest Tajwan, ma udział 20% i potem są Indie z udziałem na poziomie 18%. Największa spółka w całym indeksie to tajwański TSMC, Taiwan Semiconductor Manufacturing, czyli producent układów stalonych, który to rośnie w ostatnich latach, no wiadomo na czym, na fali ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję. Udział sam TSMC przebija w tym funduszu aż 10%. No więc to jest akurat naprawdę naprawdę sporo. No ale jeśli chcecie zdobyć ekspozycję na rynki wschodzące, ale nie jesteście do końca zdecydowani co wybrać, to ten właśnie ostatni fundusz będzie po prostu najlepszy, bo jest najtańszy, bo jego budowa jest najbardziej zbliżona do prawdziwej struktury rynków schodzących. No innymi słowy, nie faworyzujecie tu zbytnio żadnej konkretnej branży, żadnego konkretnego kraju czy wielkości spółek. Można trochę powiedzieć, że ufacie w tej kwestii rynkowi i zdajecie się na decyzję jakiegoś ogółu globalnych inwestorów. No to krótkie podsumowanie. Co mieliśmy? Mieliśmy EMQ, fundusz, który selekcjonuje firmy technologiczne, ale ma sporą dominację Chin, a do tego jest najdroższy ze wszystkich. Coś za coś. Fundusz Amundi MSCI Emerging Markets Latin America ukierunkowany typowo na Amerykę Łacńską, której ogólnie brakuje w szerokich ETFach na rynki wschodzące, a sam region jest przecież bardzo, bardzo obiecujący, jeśli chodzi o potencjał wzrostu. Fundusz ISM MSCI Emerging Markets Small Cup, czyli fundusz, który inwestuje w małe spółki z rynków wschodzących. Małe spółki charakteryzują się na ogół większą zmiennością, ale w długim terminie dają lepiej zarobić. No i ma ten ma tam też bardzo mały udział Chin, a to czyni go bardzo fajnym uzupełnieniem dla tych najszerszych ETFów na rynki wschodzące. Mieliśmy Isher MSCI India ETF, czyli fundusz, który daje czystą ekspozycję na Indię, które są najszybciej rosnącą gospodarką świata z tych dużych gospodarek i Isheres MSCI emerging Markets, który będzie po prostu najtańszym i najprostszym wyborem dla każdego inwestora. Każdy z tych funduszy znajdziecie dostępny u partnera tego odcinka, brokera Freedom 24. Freedom 24 to część notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDA grupy Freedom Holding, gdzie możecie również do końca lutego odebrać od brokera za założenie konta od trzech do nawet 20 darmowych akcji o wartości do 800 $ar każda. Nic trudnego nie trzeba zrobić. Wystarczy otworzyć rachunek, wpłacić odpowiedni depozyt, podać kod promocyjny, no i już można sobie odbierać akcje. A jeśli chcesz poznać też nasze bardziej bieżące poglądy na konkretne rynki, również te wschodzące, to zapraszam już do wersji premium DNA, gdzie można dołączyć do ponad 1600 innych inwestorów. A więcej na ten temat znajcie na stronie premiumdnaryynków.pl. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry