Portfel Raya Dalio, który działa w każdym kryzysie (i jak skopiować go krok po kroku) [Portfel All Weather]

Ray Dalio i jego portfel na każdą okazję

Odkryj All Weather Portfolio Raya Dalio, strategię inwestycyjną zaprojektowaną, by przetrwać w każdych warunkach ekonomicznych. Ten film to kompleksowy przewodnik, jak krok po kroku odtworzyć ten legendarny portfel, minimalizując ryzyko i maksymalizując stabilność.

Co znajdziesz w tym materiale?

  • Wyjaśnienie koncepcji All Weather Portfolio: Dowiedz się, dlaczego ten portfel jest tak stabilny i jak radzi sobie w różnych scenariuszach gospodarczych.
  • Skład portfela: Poznaj alokację aktywów – obligacje, akcje, złoto i surowce – i zrozum, dlaczego taki podział ma sens.
  • Praktyczne wskazówki: Odtwórz portfel za pomocą 4 dostępnych w Europie ETF-ów. Dowiedz się więcej o ETF-ach i ich roli w dywersyfikacji.
  • Rebalancing: Naucz się prostego i skutecznego rocznego rebalansowania portfela, by utrzymać optymalny poziom ryzyka. Poznaj praktyczne wskazówki.
  • Analiza zysków i ryzyka: Porównanie All Weather Portfolio z indeksem S&P 500, aby zrozumieć korzyści i ograniczenia tej strategii.

Dla kogo jest ten film?

Jeśli szukasz zdywersyfikowanej, solidnej i łatwej w utrzymaniu strategii inwestycyjnej, to ten film jest dla Ciebie. Dowiedz się, jak budować długoterminowy kapitał, niezależnie od zawirowań na rynkach finansowych.

Uwaga: Materiał ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Wyobraź sobie portfel, którego nie musisz sprawdzać co tydzień. Taki, który działa dobrze, kiedy giełda rośnie, ale też wtedy, gdy wszystko się sypie. To nie jest tylko marzenie. Taki portfel istnieje i ma nawet swoją nazwę. Allweather portfolio. Portfel na każdą pogodę. Stworzył go Reidalio, jeden z najważniejszych zarządzających na świecie. człowiek stojący za Bridge Water Associates, gigantem, który zarządza ponad 160 miliardami dolarów. Oczywiście nie zrobił tego sam. Za tą koncepcją stoi cały zespół analityków i dekady doświadczeń. Cel był prosty, ale ambitny. Zbudować strategię, która działa w każdym otoczeniu gospodarczym. Wzrost, recesja, inflacja, deflacja. Nieważne co akurat nadchodzi. W tym wideo nie tylko opowiem ci na czym dokładnie polega ta strategia, ale też pokażę ci cztery ETFY, dzięki którym możesz ją w prosty sposób odtworzyć bez skomplikowania sobie życia. Zaczynajmy. Pomysł na Allweather Portfolio zaczyna się od bardzo prostej refleksji. A co jeśli odejdziemy od klasycznego schematu budowy portfela? Tradycyjnie, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, często używa się struktury 6040, czyli 60% akcji i 40% obligacji. Innymi słowy, szukamy zysków poprzez ekspozycję na akcje, a zmienność próbujemy łagodzić częścią dłużną. Dla Raja Dalio i jego zespołu taki układ nie miał jednak większego sensu, bo choć akcje rzeczywiście napędzają wzrost kapitału w długim terminie, to są też dużo bardziej zmienne. A w czasie kryzysu fakt, że 60% twojego portfela to ryzykowne aktywa może oznaczać naprawdę bolesne spadki. Dlatego postanowili podejść do tematu od zera i zbudować strategię w oparciu o zupełnie inną logikę. I tu pojawia się prawdziwa idea all weather, czyli portfela na każdą pogodę. Zamiast układać portfel pod to, jakie aktywa zwykle sprawdzają się najlepiej, Dio zrobił coś innego. Najpierw zdefiniował główne możliwe scenariusze dla gospodarki, a dopiero potem zaprojektował portfel. tak, żeby potrafił przetrwać każdy z nich. Daliio wyróżnił cztery główne scenariusze gospodarcze. Oparł je na dwóch czynnikach, które jego zdaniem naprawdę napędzają gospodarkę wzroście i inflacji. Oba zmieniają się cyklicznie, rosną i spadają, więc w praktyce dostajemy kombinację, która tworzy cztery różne klimaty gospodarcze. Pierwszy to scenariusz wzrostu gospodarczego połączonego z wysoką inflacją. Czyli gospodarka się rozwija, ale ceny rosną mocno w górę. Coś takiego widzieliśmy chociażby po covidzie albo po wybuchu wojny w Ukrainie. W takim otoczeniu, a najlepiej zwykle radzą sobie surowce, w tym złoto, akcje oraz obligacje indeksowane inflacją. Następny scenariusz to dokładne przeciwieństwo poprzedniego. Recesja połączona z niską inflacją albo wręcz jej spadkiem. gospodarka wyhamowuje, a ceny zaczynają rosnąć wolniej lub nawet spadają. To typowy klimat dla kryzysów finansowych jak w 2008 roku. W takim otoczeniu najlepiej radzą sobie długoterminowe obligacje skarbowe, które zachowują się jak najbardziej defensywne aktywa. Może się też zdarzyć wzrost gospodarczy przy bardzo niskiej inflacji. To rzadszy scenariusz, ale zdarzał się na przykład w latach 80. W takich okresach to akcje zwykle przejmują główną rolę, choć swoje miejsce mają także obligacje ze średnim terminem zapadalności. I wreszcie mamy najbardziej nieprzyjemny klimat, stakflację, czyli połączenie stagnacji gospodarczej z wysoką inflacją. Gospodarka stoi w miejscu, ale ceny dalej rosną. Dokładnie tak było w latach 70 po szoku na rynku ropy. W takich warunkach historycznie najlepiej chroniły kapitał złoto i niektóre surowce. Zanim przejdziemy do tego, jak zbudować taki portfel krok po kroku, trzeba zrozumieć jedną kluczową rzecz. Podejście Rajadalio opiera się na zasadzie parytetu ryzyka. To oznacza, że nie chodzi tylko o to, żeby podzielić kapitał procentowo, ale o to, by każdy typ aktywa wnosił do portfela podobny poziom ryzyka, a więc także podobną zmienność. Według Daliio i jego zespołu każdy z tych czterech scenariuszy gospodarczych ma mniej więcej 25% szans na wystąpienie. Dlatego koncepcja Allweather zaczyna się od idei stworzenia portfela, który jest przygotowany na każdy z tych klimatów tak samo, nie zakładając, że któryś z nich będzie dominujący. Każdemu otoczeniu odpowiada określona grupa aktywów. Dzięki temu bez względu na to co się wydarzy zawsze jakaś część portfela powinna działać dobrze. To oczywiście teoria. W praktyce nie wszystkie scenariusze pojawiają się równie często. Stakflacja na przykład była rzadkością od lat 80 i choć dziś znów pojawia się w rozmowach, trudno mówić o realnych 25% szans na jej wystąpienie każdego roku. Ta różnica między teorią a rzeczywistością jest właśnie jednym z powodów, dla których portfel Allweh ma większy udział obligacji w porównaniu z innymi aktywami, bo w praktyce obligacje wciąż są najskuteczniejszym amortyzatorem w większości kryzysów, nawet jeśli na papierze wygląda to jak zbyt duże obciążenie. Biorąc to wszystko pod uwagę, Dio zaproponował uproszczoną wersję swojej strategii. Portfel złożony z pięciu dużych grup aktywów, z jasnym i łatwym do odtworzenia podziałem. Według tej propozycji podział wygląda następująco. 30% akcji amerykańskich, 40% długoterminowych obligacji skarbowych, 15% obligacji skarbowych o średnim terminie zapadalności, 7,5% surowców oraz 7,5% złota. On sam przyznawał, że na początku te 30% w akcjach wydawało mu się zaskakująco mały, ale podkreślał też, że akcje są znacznie bardziej zmienne niż aplikacje, więc nie ma sensu dawać im takiego samego udziału, jeśli chcemy zrównoważyć ryzyko. Według jego obliczeń już przy 30% udziału akcji ryzyko portfela i tak jest porównywalne z ryzykiem wynikającym z części obligacyjnej. Co ciekawe, jeśli sumujemy oba segmenty obligacji, długoterminowe i średnioterminowe, wychodzi aż 55% portfela, czyli ponad połowa kapitału znajduje się w aktywach defensywnych. I według Daliio to nie wada, tylko zaleta. To właśnie taki układ sprawia, że ta strategia lepiej radzi sobie w trudnych momentach rynkowych. Do tego dochodzą surowce i złoto, które pełnią bardzo konkretną funkcję. Mają chronić przed inflacją, bo zarówno akcje, jak i obligacje zazwyczaj cierpią, gdy ceny rosną zbyt szybko, a surowce pomagają to zrównoważyć. No dobrze, przejdźmy do praktyki. Jak taki portfel zbudować w rzeczywistości? Bo jedno to mówić o akcjach, obligacjach i surowcach, a drugie to wiedzieć gdzie konkretnie ulokować pieniądze. Dobra wiadomość jest taka, że dziś te strategie można odtworzyć naprawdę prosto i to tylko za pomocą czterech ETFów. Wszystkie są dostępne w Europie, mają niskie koszty i odwzorowują dokładnie te aktywa, które składają się na Allwear portfolio. Jeśli chcesz inwestować w ETFy, możesz skorzystać z brokera, którego podaję tutaj i w opisie filmu. Ma bardzo konkurencyjne prowizje i pełną ofertę ETFów Usit. Zaczynamy od największego segmentu, długoterminowych obligacji, które zajmują 40% portfela. Tutaj proponujemy ETF ISERS Ibonds December 2029 Term USD Treasury. Inwestuje on w amerykańskie obligacje skarbowe z wykupem w grudniu 202 roku. Ma replikację fizyczną, reinwestuje odsetki, a jego koszt to zaledwie 10% rocznie. Kolejne 30% portfela to akcje. Najprostszą i najskuteczniejszą opcją jest tutaj Ishacore S&P 500. Klasyczny ETF odwzorowujący S&P 500 z pełną replikacją fizyczną, dywidendami reinwestowanymi i ekstremalnie niskim terem wynoszącym 7%. To solidna baza wielu portfeli i bezpośrednia ekspozycja na amerykański rynek akcji. W części portfela przeznaczonej na obligacje o średnim terminie zapadalności, czyli 15%, możesz po prostu użyć tego samego ETFU IBONS 2029. To najprostsze rozwiązanie. Jego średni czas wykupu to około 3,5 roku, więc spokojnie obejmuje zarówno średni, jak i dłuższy segment obligacji. Jeśli jednak wolisz bardziej precyzyjne podejście, możesz dołożyć drugi ETF z krótszym terminem zapadalności, żeby lepiej rozłożyć ryzyko. Następnie mamy surowce 7,5% portfela. Do tego polecamy Invesco Bloomberg Commodity Usit ETF, który odwzorowuje indeks Bloomberg Commodity za pomocą kontraktów futures. Zawiera energię, metale, rolnictwo i sektor żywności. Ma syntetyczną replikację, reinwestowane zyski i roczny koszt 19%. To taka multiwitamina wśród ETFów surowcowych. szeroki, zdywersyfikowany i bardzo wygodny w utrzymaniu i na końcu złota. Dla tych 7,5% portfela propozycją jest Isher Physical Gold etc, który inwestuje w fizyczne złoto 24 kararatowe, przechowywane w skarbcach bez pośredników i bez użycia derywatów. Opłata roczna to 12%, a jego zachowanie praktycznie 1 do1 odwzorowuje cenę spod złota. Jako produkt oparty na fizycznym złocie eliminuje typowe ryzyko kontrahenta i pod względem konstrukcji działa podobnie jak tradycyjny ETF. Mając te cztery instrumenty, możesz zbudować kompletną wersję portfela Allweer, dobrze zdywersyfikowaną, łatwą do odtworzenia i bez zbędnych komplikacji i co ważne bez używania 15 różnych ETFów ani szukania egzotycznych produktów. Jedną z największych zalet tego portfela jest jego prostota. Mimo że zawiera różne klasy aktywów, nie wymagła ciągłego grzebania w ustawieniach ani comiesięcznego dostrajania. Zgodnie z podejściem Daliio w zupełności wystarczy rebalans raz w roku. Co dokładnie znaczy? Bardzo prosta rzecz. Sprzedajesz to, co urosło ponad założony udział i dokupujesz to, co spadło, żeby wrócić do pierwotnych proporcji. Przykład. Jeśli akcje mocno wzrosły i zamiast 30% stanowią już 35% portfela, a obligacje w tym czasie spadły i ich udział zjechał do 30%, to sprzedajesz część akcji i za te środki dokupujesz obligacje, aż wrócisz do pierwotnego podziału. Cała idea polega na tym, żeby każdy blok zachował swoją wagę i swoją rolę w strategii. Bo jeśli pozwolisz, żeby portfel się rozjechał, możesz skończyć z nadmierną ekspozycją na jeden typ aktywów, a wtedy tracisz to, co w Allweh jest najcenniejsze, równowagę. Dodatkowy plus takiego corocznego rebalancingu jest taki, że niejako zmusza cię do kupowania taniej i sprzedawania drożej. Nie musisz zgadywać, co zrobi rynek, ani bawić się w market timing. Po prostu korygujesz proporcje i idziesz dalej. Oczywiście trzeba robić to z głową, biorąc pod uwagę prowizje i podatki, zwłaszcza jeśli inwestujesz poza kątem o uprzywilejowanym opodatkowaniu. Skoro mamy już jasną strukturę i konkretne instrumenty, czas na pytanie, które pewne wielu z was sobie zadaje. Czy to w ogóle działa? Krótka odpowiedź brzmi tak, ale zależy jak na to patrzysz. Celem tego portfela nie jest pobić rynek pod względem samej stopy zwrotu, tylko obniżyć ryzyko i zapewnić dużo stabilniejszy przebieg inwestycji. Jeśli interesuje cię tylko to, kto zarobił najwięcej w danym roku, ta strategia może wydać ci się mało efektowna. Ale jeśli patrzysz też na to, jakim kosztem te wyniki są osiągane, obraz robi się zupełnie inny. Od 1990 roku do 2025 portfel Allweather osiągnął średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 7,37%. Nieźle. Ale jeśli porównasz to z S&P 500, który w tym samym okresie dał około 10,36% rocznie, może się wydawać, że Allweh przegrywa wyścig. Tylko, że tu wchodzi w grę druga strona medalu. Ryzyko. Roczna zmienność Allweather to około 7,45% podczas gdy S&P 500 ma prawie 15,66%. czyli mniej więcej połowa. A jeśli popatrzymy na maksymalne obsunięcie, czyli największy spadek w trudnych momentach, allwe zaliczył około 20% podczas gdy S&P w najgorszych chwilach spadał nawet o 43. Mało tego, jeśli weźmiemy pod uwagę wskaźnik szarpa, który mierzy zysk w relacji do ryzyka, allweather wypada lepiej. Dla tego portfela Sharp to około 0,65, a dla SNP 500 około 0,5. Innymi słowy, za każdy punkt ryzyka Allweather dawał więcej zwrotu niż sam indeks. Krótko mówiąc, to nie jest portfel, który świeci najbardziej w hossie, ale kiedy na rynkach robi się naprawdę ciężko, kryzysy finansowe, skoki inflacji, szerokie spadki, wtedy widać, dlaczego nazywa się go portfelem na każdą pogodę. Jeśli szukasz brokera, u którego możesz zbudować taki portfel, tutaj zostawiam ci tego polecanego przez społeczność Rank. Jeśli taka spokojniejsza, logiczna i zrównoważona forma inwestowania cię interesuje, zostawiam ci tutaj jeszcze inne filmy o różnych strategiach do budowania portfeli inwestycyjnych. Każde z tych podejść ma swoje plusy i minusy, ale poznanie ich pomoże ci wybrać to, które najlepiej pasuje do ciebie. To już wszystko na dziś. Do zobaczenia w kolejnych filmach.

Przewijanie do góry