Ten sektor zmieni świat! Dlaczego i jak inwestuję w autonomiczne samochody? [Autonomiczne Pojazdy i Inwestycje]

Inwestowanie w autonomiczne samochody: szanse i zagrożenia

Rewolucja autonomicznych pojazdów: Tesla, Waymo, BYD – kto zdominuje rynek?

Ten film analizuje dynamicznie rozwijający się sektor autonomicznych pojazdów i jego wpływ na gospodarkę. Omawia technologie liderów rynku, takich jak Tesla (Full Self-Driving), Waymo (LIDAR) i BYD, porównując ich strategie i potencjał.

Dowiedz się:

  • Jak działa autonomiczna jazda i jakie poziomy autonomii wyróżniamy?
  • Jakie są przewagi i wady Tesli, Waymo i chińskiego BYD w wyścigu o dominację na rynku?
  • Jakie korzyści i zagrożenia niesie inwestowanie w ten sektor?
  • Jak autonomiczne pojazdy zmienią transport, logistykę i nasze codzienne życie?

Film omawia prognozy wzrostu rynku, wpływ autonomicznej jazdy na nawyki konsumenckie oraz potencjalne implikacje dla inwestorów. Zastanawiasz się nad inwestycjami w ten rewolucyjny sektor? Ten film dostarczy Ci niezbędnej wiedzy.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Wsiadasz sobie do auta, a ono samo jedzie do celu. Autonomiczna jazda to dziś nie jest już żadne science fiction. To jest rewolucja, która puka do drzwi. Tesla z full self driving WMOS precyzyjną technologią LDAR, nawet chiński BYD. Wszyscy walczą o to, żeby ich autonomiczne samochody wygrały ten wyścig o pierwszą gigantyczną zmianę od dekad. O to jak się faktycznie przemieszczamy. Autonomiczne pojazdy nie tylko zmienią motoryzację. Autonomiczne pojazdy wywrócą do góry nogami całą gospodarkę. Będzie taniej, będzie szybciej, będzie bezpieczniej. Dla inwestorów jednak to jest gigantyczny roller coaster, bo nigdy nie wiadomo, kto wygra w tym wyścigu. Opowiem wam o co w tej całej autonomicznej jeździe chodzi i jak można na tym wszystkim zarobić. Partnerem odcinka jest Freedom 24, broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDAQ. Dołącz do prawie 1900 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za wszystkie 62 000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] teraz. Jazda autonomiczna umożliwia samochodom poruszanie się bez konieczności ingerencji kierowcy. Brzmi prosto, ale wszystko dzięki wykorzystaniu zaawansowanych czujników kamer i oprogramowania, które analizuje całe otoczenie, podejmuje decyzję i steruje pojazdem. W czasie rzeczywistym technologia rozwija się stopniowo redukując stopień zaangażowania człowieka i dzieli się tutaj na pięć kluczowych poziomów. Poziomy 1 i 2 yyy to systemy wspomagające kierowcę, kontrolujące kierowanie, przyspieszanie, hamowanie, ale też wymagające pełnej uwagi kierowcy. Poziom trzy to moment, w którym pojazd może samodzielnie prowadzić się w określonych warunkach, jednak kierowca musi być gotowy do interwencji. Poziom czwarty to moment, gdy samochód jest w stanie samodzielnie zarządzać ruchem w wyznaczonych obszarach, ale jest możliwa jego ręczna kontrola. No i ostatni poziom, piąty, do którego jeszcze nikt nie doszedł, to pełna autonomia bez potrzeby ingerencji człowieka i bez żadnych tradycyjnych nawet elementów sterujących. Obecnie wielu producentów koncentruje się na poziomach dwa i TR. No i przykłady takich systemów to na przykład Tesla z Fullself driving, Audi nawet z Traffic Gam Assist czy BMW z Extended Traffic Gem Assist. Wraz z przejściem do poziomu 3zy i wyżej odpowiedzialność za jazdę przechodzi powoli na pojazd, a producenci są zobowiązani do uzyskiwania oficjalnych certyfikatów. Przykładem może być system Drive Pilot Mercedesa, który jako pierwszy w Stanach Zjednoczonych uzyskał zezwolenie na autonomiczną jazdę na autostradach przy określonych prędkościach. Do 2034 roku ABI Research przewiduje, że 11,8 miliona pojazdów będzie wyposażonych w systemy autonomiczne na poziomie nawet trzy i c, które będą umożliwiały częściową jazdę całkowicie bez nadzoru. Technologie będą głównie wspierać kierowców na autostradach, chociaż ich działanie nadal będzie ograniczone do określonych warunków drogowych. Tak przynajmniej twierdzi ten research. W tym samym okresie jednak rynek robotaksówek ma stopniowo przechodzić z fazy prototypowej do komercyjnej. Początkowo w ranach w ramach wybranych programów o ograniczonej liczbie pasażerów i na wyznaczonych obszarach. No i tu wchodzimy do sedna. Tesla, jedna z czołowych firm rozwijających autonomiczne pojazdy, już umożliwia korzystanie z zaawansowanych systemów autonomicznych w Stanach Zjednoczonych i przygotowuje aktualizację oprogramowania dla swoich klientów w Chinach, która to ma wprowadzić funkcję wspomagania kierowcy analogiczne do systemu Fullself driving dostępnego już w Stanach Zjednoczonych. Dzięki tej aktualizacji właściciele Tesli w Chinach będą mogli korzystać z funkcji autonomicznej jazdy niemalże wszędzie w Chinach. y system ma poprowadzić pojazd do zjazdów skrzyżowań, rozpoznawać sygnalizację świetlną, wykonywać zakręty i zarządzać zmianą pasauchu, a także prędkością. Pierwsza wersja beta FSD od Tesli została uruchomiona w 2020 roku dla wybranych użytkowników w Stanach Zjednoczonych. A w marcu 2024 Tesla przestała używać już określenia beta i zaczęła stosować termin FSD supervised. Podkreślając, że mimo o nazwy system nadal wymaga stałego nadzoru kierowcy i nie oferuje pełnej jeszcze autonomii. Przynajmniej na razie. Podczas ostatniej jednak konferencji wynikowej Elon Musk zapowiedział, że nowa wersja FSD działająca już bez nadzoru kierowcy unsupervised pojawi się do czerwca 2025 roku i dodał, że zostanie w pierwszej kolejności wdrożona jako płatna usługa w Austin w Teksasie i następnie będzie stopniowo rozszerzana na cały amerykański rynek. W międzyczasie wewnętrzna flota Tesli już teraz działa autonomicznie w fabrykach we Fremont i Teksasie, gdzie testowane są najnowsze wersje oprogramowania FSD. Według szacunków samego Maska pojazdy autonomiczne mogą zwiększyć czas użytkowania samochodu osobowego z około 10 godzin tygodniowo do nawet 50 godzin tygodniowo, co ma oznaczać pięciokrotny wzrost efektywności wykorzystania. No taki wzrost użyteczności to ogromna szansa. Ogromna szansa na wzrost przychodów między innymi przez usługi przewozowe, transport towarów czy inne zastosowania pojazdów autonomicznych. Tylko, że Tesla to nie jest jedyna spółka, która ostrzy sobie zęby na ten sektor. WMO należące do Google ogłosiło również plan rozszerzenia testów swojej technologii samojeżdżących pojazdów na ponad 10 nowych miast w 2025 roku. Oprócz trwających obecnie testów w stanie Michigan i północnej części stanu Nowy Jork oraz Tokio, WMO planuje rozpocząć próby również w San Diego i w Las Vegas, a kolejne miasta mają być ogłoszone już w bliskiej przyszłości. WMO zamierza wysyłać niecałe 10 pojazdów do każdego miasta, gdzie będą one testowane przez kilka miesięcy. Podczas tych testów za kierownicą będą znajdować się wyszkoleni specjaliści nadzorujący tą jazdę autonomiczną, a samochód będzie się powoli uczył. obie te spółki Tesla, w którą już można zainwestować i WMO, w której jeszcze nie można zainwestować, ale myślę, że Google wyłączy je ze swojego konglomeratu i zacznie być to notowane jako osobna spółka, prezentują zupełnie inne podejście do tej autonomicznej jazdy. Tesla stawia na system oparty wyłącznie na kamerach, wierząc tu, że same kamery wspomagane przez sieci neuronowe mogą osiągnąć pełną autonomię. No to jest elegancka koncepcja, bo w końcu ludzie prowadzą używając głównie wzroku, więc dlaczego maszyny miałyby nie robić tego samego? Natomiast Wo stosuje trochę inne podejście, podejście wieloczujnikowe. Łączy kamery, łączy lidar i łączy radar, aby uzyskać precyzyjny obraz całego otoczenia. Pojazdy WMO tworzą takie cyfrowe mapy o milimetrowej dokładności, a to pozwala w teorii lepiej poruszać się w bardziej skomplikowanych warunkach. No jak na razie ten system działa lepiej, bo Tesla mimo swojej nazwy Fullsell Driving wciąż działa tak naprawdę na poziomie dwa, no może czasem trzy, a to może oznaczać, że samochód może kontrolować kierowanie i prędkość, ale kierowca i tak musi być cały czas gotowy do przejęcia sterów. No to można porównać do takiego zdolnego, ale dalej niedoświadczonego ucznia, który wciąż wymaga stałego nadzoru. Bo ty co ja? Co ja mnie stresujesz? Ja cię stresuję, się tego piąty rok szkole i na kursach i wszystko to jak krew w piach. Natomiast WMO jest zdecydowanie na poziomie trzy, a czasem nawet wchodzi na poziom cztery, ale tylko w określonych strefach. To z kolei oznacza, że ich pojazdy już mogą jeździć całkowicie autonomicznie, ale wyłącznie w bardzo, bardzo dokładnie zmapowanych przez siebie obszarach. To taki bardziej doświadczony kierowca, który świetnie sobie radzi, ale tylko na bardzo dobrze znanym sobie terenie. No to pokazuje, że samo osiągnięcie konkretnego poziomu jeszcze nie definiuje tego, kto wygra w całym wyścigu rynek autonomicznych pojazdów, bo Tesla rozwija autonomiczną jazdę przez zbieranie danych z milionów obecnych swoich pojazdów na drogach, analizując ich zachowanie i dostosowując oprogramowanie w kolejnych aktualizacjach. To taka strategia bazująca na bardzo wielu, ale bardzo szybkich iteracjach do poprawki. Im więcej samochodów korzysta z systemu, tym więcej danych do nauki, tym lepiej działa cały system. A Wo stosuje bardziej konserwatywne podejście, dokładnie mapuje obszary i testuje konkretne obszary, zanim to pozwoli swoim pojazdom działać tam w pełni autonomicznie. No to oczywiście oznacza potencjalnie o wiele wolniejszą ekspansję, ale też oznacza potencjalnie o wiele mniejszą liczbę błędów yyy no i bardziej przewidywalne działanie całego systemu. Efekt więc jest taki, że WMO może jest obecnie dokładniejszy od Tesli, ale o wiele wolniej się uczy i ma o wiele mniejsze możliwości ekspansji. Tesla z kolei jest mniej dokładna, ale koszt jej nauki jest o wiele, wiele niższy. Ta różnica też w sumie przejawia się w podejściu liderów obu tych zespołów. No bo Elon Musk ma tendencję do obiecywania za dużo. W 2015 roku regularnie obiecywał, że już wkrótce kierowcy będą mogli spać podczas jazdy. Zapowiadał też robotaksówki i pełną autonomię do 2020 roku, a FSD Tesli wciąż pozostaje na poziomie 2 ukośnik 3. WM z kolei działa wolniej i podchodzi do tematu mniej entuzjastycznie, ale jak na razie to oni są na poziomie 3, ukośnik 4. Tak czy inaczej, obie te technologie napotkają jeszcze masę trudności, zwłaszcza w trudnych warunkach atmosferycznych. System Tesli bazujący na kamerach może mieć problem w gęstej mgle na przykład dużym deszczu czy śniegu. A WMO dzięki Liderowi i Radarowi teoretycznie poradzi sobie w nich lepiej. No ale to będzie się wiązało z gigantycznymi kosztami i ograniczeniami szybkiego wdrażania całego systemu. A jak wiadomo czas to pieniądz i to firma, która pierwsza zdobędzie klientów może być przez wiele lat bardzo trudna do zdetronizowania, nawet jeśli produkty, które ma nie będą idealne, a nawet trochę gorsze od konkurencji. Swoje autonomiczne pojazdy intensywnie w tej myśli rozwijają też Chińczycy. Chińskie firmy, które są liderami rynku elektryków także intensywnie działają w autonomicznej jeździe. No i w tej branży kluczowymi graczami są tam Huawei czy BYD, który do wyścigu dołączył stosunkowo późno. Późno, ale z jaką pompą? Do tej pory BUID koncentrowało się na szerokim portfolio modeli i agresywnej polityce cenowej, zdobywając rynek, ale nie było kojarzone z zaawansowanymi systemami do wspomagania kierowcy. No tylko, że firma coraz mocniej inwestuje w te technologie i zdaje sobie sprawę z tego, że wojna cenowa oparta tylko na cenie swoich samochodów nie będzie trwała wiecznie. Bid wykorzystuje ogromną skalę produkcji, zdolność do integracji technologii wewnętrznych i efekt późnego wejścia na rynek, żeby uczyć się na błędach konkurencji. Firma oferuje swój system GOATS Eye w naprawdę wielu swoich pojazdach. No i tu BYD obiera zupełnie inną taktykę niż Tesla. Chodzi im o to, żeby wprowadzać tą technologię nawet do swoich najtańszych modeli. Przez lata takie funkcje jak asystent pasa ruchu czy adaptacyjny tempomat były zarezerwowane dla modeli ze średniej wyższej półki, stanowiąc trochę wyróżnik dla producentów w podziale na klientów masowych i tych gotowych zapłacić trochę więcej za jakieś inteligentne dodatki czy nowoczesne technologie. I Tesla dalej utrzymuje strategię premium w zakresie zaawansowanych funkcji wspomagania, bo pobiera w Chinach 32 000 juanów za pakiet Enchaned Autopilot w modelach y Tesli 3 oraz Y, w których to ceny startowe wynoszą 235 000 juanów. No to już jest duży wzrost ceny, nawet 12 15%. Z kolei pełna funkcja autonomicznej jazdy FSD Tesli ma kosztować dodatkowo 64 000 yanów, czyli 25% więcej niż nowy samochód. No w porównaniu BYD za kwotę niewiele większą od samej tylko FSD Tesli jako dodatku, bo za 70 000 juanów łącznie, może dać ci gotowego hatchbacka wyposażonego w autonomiczny gadzaj. To duża różnica w podejściu cenowym. Takie masowe podejście do wdrażania systemów autonomicznych daje BYD przewagę nad konkurentami w zakresie chociażby negocjowania cen komponentów, sensorów, kamer, chipów, innych kluczowych elementów do jazdy autonomicznej. No więc jak widać naprawdę wiele firm na potęgę inwestuje w rozwój tej technologii i nic dziwnego, bo według portalu Statista do 2030 roku rynek pojazdów autonomicznych powiększy się prawie siedmiokrotnie, a wzrost pod koniec tej dekady ma tylko przyspieszyć, co sugeruje, że jak na razie jesteśmy wciąż na bardzo wczesnym etapie rozwoju całej technologii. No oczywiście prognozy prognozami, ale to nie zmienia tego, że autonomiczna jazda całej gospodarce i konsumentom może przynieść gigantyczne korzyści. Pierwsze co przychodzi do głowy to fakt, że wdrożenie autonomicznej jazdy diametralnie może zmienić nawet nawyki konsumenckie do tego stopnia, że w efekcie może nawet poprawić wyniki branży streamingowej albo branży gier wideo. Dotychczasowi kierowcy zamiast marnować czas na jeździe będą mogli sobie obejrzeć serial, film, pograć we wbudowanej w pojazd konsoli do gier. Ja naprawdę wyobrażam sobie walkę producentów konsol o to, żeby właśnie ich sprzęt był instalowany w konkretnym modelu samochodu. PlayStation wameo, a Xbox w Tesli. Naprawdę jestem sobie w stanie w to wyobrazić i nawet jestem mocno przekonany, że dokładnie tak będzie. W czasie podróży będzie można sobie przecież spokojnie też popracować, wypełniać tabelki w Excelu, nie wiem, tworzyć prezentacje w PowerPoincie, robić telekonferencje, odpisywać na maile, pisać raporty, wszystko to wierzchołek góry lodowej. Autonomiczne pojazdy zmniejszą ryzyko wypadków, co obniży koszty napraw, obniży koszt składek ubezpieczeniowych. Algorytmy optymalizujące jazdę będą unikać gwałtownych przyspieszeń i hamowań, co też doprowadzi do oszczędności na paliwie energii elektrycznej. To znowu mniejsze koszty. Doprowadzi też do mniejszych korków. Znowu mniejsze koszty, bo oszczędność czasu. Popularyzacja autonomicznych taksówek czy pojazdów na żądanie może zmniejszyć potrzebę posiadania w ogóle samochodu, co też eliminuje wydatki na zakup i serwis. I już teraz zresztą przecież obserwujemy w wielu dziedzinach życia trend przechodzenia na usług na model subskrypcyjny i bardzo możliwe, że w takim układzie transport będzie czekało to samo. Zamiast posiadać auto, możemy sobie wykupić prawo do przejazdów w danym regionie, a w jakichś mniej zurbanizowanych terenach, na przykład subskrybować samochód, który będzie nam okresowo wypożyczany. Może to też poprawić sytuację z miejscami parkingowymi w centrach miast. No bo w końcu jak będziemy korzystać z robotaksówek, które nas odstawiają, szukają nowego klienta, to auta są w ciągłym ruchu, zamiast stać i przez większość doby blokować miejsce parkingowe. No a finalnie kolejny i chyba najważniejszy aspekt to dla całej branży logistyczno-transportowej gigantyczna oszczędność wynikająca z braku potrzeby zatrudniania tylu kierowców. Podobnie zresztą w przypadku rynku przewozów osobowych. Wszelkie taksówki, Ubery będą mogły być w pewnym stopniu pozbawione kierowców. masa ludzi trafi z powrotem w tym wypadku mernych pracy. Mógłbym wymieniać w nieskończoność takie konsekwencje i przemiany społeczno-gospodarcze, jakie za tym pójdą, bo są one gigantyczne i na pewno wiele nawet nie przychodzi jeszcze nam do głowy. No ale pomyślcie tylko o tym. Od w zasadzie kilkudziesięciu lat świat idzie do przodu. Świat technologiczny, świat w całym zakresie, a w zakresie przejazdów na drogach wszystko wygląda tak samo od kilkudziesięciu lat. Jasne, samochody mają nowe systemy, są bardziej nowoczesne, ale co do zasady, jeździmy nimi tak samo, a teraz jest szansa na zmianę. Czy więc ja autonomiczna będzie hitem? Myślę, że zdecydowanie tak. I niesie ona zarówno perspektywy poprawy biznesu, optymalizacji kosztów, optymalizacji czasu konsumentów, zmiany zachowań konsumentów w same pozytywne przemiany. W full self driving od Tesli drzemy naprawdę ogromny gigantyczny potencjał. Wimo też i w BYD też. Wielu inwestorów straszy chociażby kosmiczną wyceną Tesli. Mówi, że przecież to jest wielka bańka. No i jasne, z jednej strony wycena Tesli rzeczywiście jest bardzo wymagająca. Jeśli WMO zadebiutuje na giełdzie, to też będzie miało wymagającą wycenę. Ale jeśli patrzymy na Teslę przez pryzmat producenta samochodów, to to będzie prawda. Cena do zysku prawie 150, i Bidda ponad 70. Gdyby Tesla była zwykłym producentem samochodów, to byłaby wręcz niewyobrażalna wycena. Ale Tesla nie jest jedynie producentem samochodów. Tesla to w zasadzie firma z sektora sztucznej inteligencji i robotyki. W tym zakresie Tesla jest wyceniana trochę jak startup. Tak samo będzie wycenione też WMO. Dla akcjonariuszy nie liczą się obecne zyski. Przynajmniej nie jest to aż tak istotne. Liczy się rozwój projektów i wycena prawdopodobieństwa tego, że to Tesla będzie rozdawała w tych przyszłych projektach swoje karty jako pierwsze albo przynajmniej jako jedna z pierwszych. Jeśli postępy w Fulls Driving rzeczywiście zaczną się materializować jeszcze w tym roku, w 2025, to model subskrypcji FSD za kilkadziesiąt doarów miesięcznie może przynieść spółce gigantyczny wręcz wzrost przychodów, nie mówiąc już o całkowitej nowej odnodze biznesu, jaką mogą być chociażby robota. No tylko, żeby utrzymać wycenę, Tesla w nadchodzących latach będzie oczywiście musiała zdać wiele testów i dowieźć wiele obietnic. Jeśli to się uda, to ta obecnie wysoka wycena naprawdę ma szansę poszybować dużo, dużo wyżej. Tak samo jak może się załamać, jeśli spółka zawiedzie. Ale wszystkie te optymistyczne zapowiedzi sprawiają, że prognozy dla Tesli przewidują wzrost zysków w ciągu najbliższych lat na poziomie od 43 do 74%. Dla porównania konsensus prognoz zakłada, że ten wzrost wyniesie od 18 do 36, a to pokazuje jak olbrzymie potrafią być różnice w tych oczekiwaniach wobec takiej spółki, spółki, która jest na wczesnym etapie wdrażania jakiejś technologii. Właśnie z tego powodu wycena może odlatywać w kosmos, a tak naprawdę nie być droga jednocześnie. po prostu bardzo ciężko oszacować rzeczywisty potencjał rynku autonomicznych pojazdów i więcej tutaj opiera się na samej narracji niż na faktycznych rzeczywistych wskaźnikach finansowych. Tesla jest dziś tak naprawdę bardzo ryzykownym zakładem, to prawda, ale ma bardzo, bardzo wysoką potencjalną stopę zwrotu i niezależnie od tego, jak potoczy się przyszłość zwycięzców w segmencie autonomicznych pojazdów, czy Tesla wygra ten wyścig, czy będzie tylko jednym z, to tak czy inaczej technologia autonomicznych pojazdów osiągnęła już taki poziom rozwoju i niesie za sobą tyle potencjalnych korzyści, że naprawdę nie ma już odwrotu. Za kilkanaście lat większość z nas prawdopodobnie będzie podróżować samochodami, które po prostu prowadzą się same. A jeśli wy w to wierzycie tak samo jak ja, no to możecie sobie po prostu dodać akcję Tesli do portfela albo innych firm specjalizujących się albo działających w ramach jazdy autonomicznej. WMO nie możecie kupić, ale już akcję BYD jak najbardziej możecie. To tak czy inaczej będziecie potrzebować do tego dobrego konta, na przykład takiego Freom 24, który jest partnerem tego odcinka. Freedom 24 to część notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDAQ grupy Freedom Holding, gdzie można też za założenie konta do końca kwietnia odebrać do nawet 20 darmowych akcji o wartości nawet 800 $ar każda. A żeby to zrobić wystarczy otworzyć rachunek, wpłacić odpowiedni depozyt, podać kod promocyjny i już akcje można sobie odbierać. Jeśli chcecie też poznać nasze bardziej bieżące poglądy na konkretne spółki z tego segmentu autonomicznych pojazdów, to zapraszam już do wersji premium DNA rynków, gdzie można dołączyć do prawie 1900 innych inwestorów. A więc temat znajdzie na stronie premiumdarynków.pl. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka] Ah.

Przewijanie do góry