Czy polska giełda rzeczywiście jest „mistrzem świata"?
W najnowszym odcinku „Rozmów Spekulowanych” eksperci dyskutują o rekordowych wynikach polskiej giełdy, przekroczeniu 100 000 punktów przez WIG oraz kapitalizacji zbliżającej się do 2 bilionów złotych. Czy to powód do euforii? Goście programu analizują sytuację, porównując ją z rynkami zagranicznymi, takimi jak giełda amerykańska. Zastanawiają się nad rolą Warszawy jako lidera regionu i możliwością współpracy z innymi krajami.
Młoty na wykresach i ich znaczenie dla inwestorów
Eksperci omawiają „młoty na wykresach” jako sygnały potencjalnego odwrócenia trendu. Analizują wpływ wydarzeń geopolitycznych, takich jak zapowiedzi Donalda Trumpa, na rynki finansowe. Omawiają również zachowanie Bitcoina w kontekście wahań na tradycyjnych giełdach.
Amazon i Starlink – walka gigantów w kosmosie
W dalszej części dyskusji pojawia się temat ekspansji Amazona w sektorze kosmicznym. Firma wysłała pierwsze satelity, rozpoczynając konkurencję ze Starlinkiem Elona Muska. Goście zastanawiają się nad implikacjami tego wyścigu dla konsumentów i przyszłości internetu.
Cła Trumpa i ich wpływ na amerykańską gospodarkę
Eksperci analizują wpływ ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa na amerykańską gospodarkę. Omawiają reakcje konsumentów, którzy odczuwają skutki podwyżek cen. Zastanawiają się nad konsekwencjami tych działań dla amerykańskich firm i globalnego handlu. Omawiają spadający sentyment konsumencki i prognozy zysków spółek z S&P 500.
Słowa kluczowe: polska giełda, WIG, Bitcoin, Amazon, Starlink, ceła Trumpa, gospodarka, S&P 500, analiza techniczna
- Dowiedz się, co eksperci sądzą o rekordowych wynikach polskiej giełdy.
- Zrozum, jak interpretować „młoty na wykresach”.
- Poznaj kulisy walki Amazona i Starlinka w kosmosie.
- Przekonaj się, jak cła Trumpa wpływają na amerykańską gospodarkę.
- Dowiedz się więcej o spadającym sentymencie konsumenckim i prognozach zysków spółek.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku rozmów spekulowanych. Witaj państwa profesor Krzysztof Borowski. Dzień dobry. Dzień dobry państwu. Daniel Kostecki. Dzień dobry. oraz Maciej Leściorz. Y, zaczniemy tradycyjnie od wątku naszego optymistycznego, czyli świat w różowych okularach i zaczynamy od giełdy warszawskiej. No mamy fajne rekordy w ostatnim czasie i to można kilka cyferek tutaj, kilka liczb podać. No z jednej strony mamy oczywiście WG, który wreszcie tą magiczną barierę 100 000 punktów przekroczył, ale również pod względem kapitalizacji zbliżamy się do 2 bilionów złotych. Jakże jak na naszą giełdę jest to spory sukces w tym momencie, znaczy w tym momencie trudno powiedzieć, no bo tutaj nagrywamy i cały czas się zmienia, ale około miliard 954 miliony także i jest blisko wkrótce 2 miliard prz oczywiście 954 miliony blisko 2 bilionów. No jeżeli sobie to porównamy z ze Stanami, no to troszkę może uśmiech będzie mniejszy, no bo choćby z samym Apple jak porównamy, no to to jest kapitalizacja pić razy mniejsza, od Max 7 około 30 razy mniejsza, od S 587 razy mniejsza, ale mimo wszystko nasz lokalny sukces jest i póki co to 100 000 na WIGU jest oporem, jest wsparciem i może nam w najbliższym czasie ratować sytuację. Znaczy ja się cieszę, że tylko było za drugim podejściem to przebiliśmy tak naprawdę, bo tam było takie jedno podejście i korekta i za drugim tak jakoś to gładko przeszło, bo bałem się, że tam tak utkniemy jak to, jak to u nas, ale ładnie przeszło i zaniepokoiły mnie tytuły w parkiecie, gdzie jest napisane, że teraz 200 000. Co co to właśnie to mnie zawsze zaraz boli właśnie, bo to często lubi potem być korekta i jeszcze sellin may and go Away, a my już właściwie niedługo zaczynamy maj, także troszeczkę mnie to zmartwiło, ale bardzo się cieszę, gratuluję giełdzie. No i też też uważam, że tutaj Warszawa powinna pełnić taką rolę lidera regionu i cały czas uważam, żebyśmy budować platformy z innymi braćmi Czechami, Węgrami i tak dalej i że i widać, że ten kapitał tutaj przychodzi, tak? On miałby wtedy taką łatwość uderzania w cały w cały region, tak? No ale to jest oczywiście jakaś tam inna kwestia. Może basen Trójmorza powinniśmy przełożyć na basen, nie wiem, trzech giełd trzech móz, tak prawda? I i nawet z braćmi Turkami zrobić, bo oni też mają bardzo dużą giełdę, czyli giełdę od morza do morza, tak? I wtedy mielibyśmy taką naprawdę tutaj reprezentację. Ale też mi się podobało, że ostatnio nawet te spółki gamingowe tak trochę się rozruszały, bo one tak przymierały, ale widzę, że teraz zaczęły też tak ładnie wychodzić. Już nie tylko banki są grane, które były lokomotywami, ale też nawet jak popatrzyłem na spółki z WIGU 20, to już te spółki przemysłowe takie też widać pięknie pięknie zaczynają uciekać i no jeśli rzeczywiście ta hossa będzie trwała, to niedługo powinniśmy mieć rajd tych maluchów i średnich. Tak więc tam to MG Svig 40 powinny dalej rekordy bić przy no troszeczkę gorszym WGu 20 teoretycznie, bo ale właśnie cały czas jest tak, że ten WIG 20 no jest bardzo mocny, ale Swig, Mig, które były silne przez ostatnie lata, dalej nimi pozostały. Tak, to nie jest jakieś jakaś rotacja kapitału, po prostu inne napłyną. No bo wiadomo, że w przypadku wieku 20 to zagranica nas zauważyła, nie tylko nas, ale inne giełdy regionu i ogólnie y tutaj w geopolityka wiele nas nam pomogła bez. Tak. I jeszcze wiesz, chciałem powiedzieć jedną rzecz, że y jak popatrzyłem na napływy kapitałów po tym kryzysie Trumpa z 7 kwietnia, to w sumie te giełdy zagranicze nie poodrabiały całych tych spadków. w większości, bo oczywiście tu nie można powiedzieć, że żadna, ale te właśnie z krajów emergingowych wyszły, czyli my wyszliśmy, chyba Węgrzy są też blisko szczytu tam nie wiem czy Meksik nie nie przeskoczył, tylko tylko chyba Czesi mają problem, że tam jest taka takie wybicie na powiedzmy pół 3/4 tej fali spadkowej z kwietnia. Także mnie to ucieszyło, że ten kapitał się nie przestraszył tylko właściwie po takim no dużym, to była fajna korekta nawet, bo taka szybka i właściwie wróciliśmy od razu do trendu wzrostowego, więc wydaje mi się, że to potwierdziło moc naszej gospodarki. Tak. A ostatnio ktoś mi mówił, że niedługo nasz PKB przebije PKB Hiszpanii i i w związku z tym oni się zaczynają martwić. Pewnie już światło zaczęli oszczędzać, prawda? Co do tego przejdziemy, tak? Bardzo proszę. Ja już dziękuję. A tutaj o tych pozytywnych wypowiedziach to ostatnio nawet Scott Besent w wywiadzie się wypowiadał na temat właśnie Polski jako przykładu bycia z czasem w przyszłości liderem Europy pod kątem PKB per Capita. Więc Amerykanie widzą nawet w nas potencjał i to ta administracja bieżąca. To był wywiad internetowy. Natomiast co do sukcesu naszej giełdy, to przez pryzmat ETFów krajowych oczami inwestorów zagranicznych, no to nasze ETF Apple jest na pierwszym miejscu. Na drugim miejscu mamy Grecję, potem Hiszpanię, no i też Meksyk sobie świetnie radzi. Mimo CEU 13% od początku roku zyskuje. Natomiast y co zastanawiające najgorsze kraje pod względem stóp zwrotu, no to Turcja - 20% i Stany Zjednoczone - 14,5%. Także ta erdoganizacja gdzieś tam występuje w wycenach. Niemniej jeszcze mamy taki jeden wykres dotyczący właśnie wigu zdyskontowanego inflacją, żebyśmy zobaczyli realną wartość tego wigu. No i tu jest światełko nadziei, że uda się wybić z konsolidacji, która trwa od końca 2017 roku. I jakbyśmy pofrunęli 23% jeszcze wyżej, to dojdziemy do poziomów realnie wiguł z roku 2000, połowy 2007. Tam był wtedy szczyt szczytu w WIGU w ujęciu realnym. Więc jesteśmy na dobrej drodze, żeby to pokonać, czyli żeby wyniki spółek nie tylko wynikały z tego, że po prostu jest coraz drożej w naszym kraju i te nominalne przychody no też muszą rosnąć, no ale też z tego, że faktycznie następuje ta ekspansja mnożników i tak dalej, i tak dalej. Także tu ciekawe też miejsce na na wykresie. Też ciekawą sytuację mieliśmy na początku kwietnia, kiedy ten kapitał uciekał przestraszony w panice zapowiedziami Trumpa, po czym bardzo szybko jednak wrócił. Ale też na wykresach i to tutaj mam na myśli główne wykresy indeksów amerykańskich, SNP, NASDA, na Daxie również to jest. No pojawiły nam się takie konkretne młoty właśnie pokazujące tutaj świetnie tą początek i panikę i tak naprawdę koniec. Jesteśmy na na delikatnych plusach pomimo tych tych takich znacznych spadków na początku kwietnia. No ale właśnie też to pokazuje, że ten kapitał z Polski ucieka. Ale przejdźmy do tego wątku drugiego, wielkich młotów. No bo one y zazwyczaj zwiastują tutaj ty jesteś technikiem zwiastują nam jakąś kontynuację odwrócenie czyaj potencjalnie ruch wzrostowy. No tutaj za bardzo nam się nie ma co odwracać, no bo mieliśmy bardzo krótką bestę, jeżeli tutaj w ten sposób na to patrzę. Ja bym Aćku powiedział, że to jest była korekta, tylko to była taka psychologiczna korekta. Covid 5 lat później taki szybki, dramatyczny. Potem się okazało, że właściwie Trump no on właściwie nic nie kończy. Wszystko zaczyna, nic nie kończy, bo, bo on miał skończyć wojnę w 24 godziny i to wiemy. No minęło już 100 dni od jego od jego objęcia przez niego urzędu i w sumie mógł ją skończyć 100 razy. Mu się do końca to nie udało. Zostawił też tak trochę kwestię Izraela, który to tak nie jest to do końca jakoś zakończone, że tak powiem. Tutaj ta umowa ma być niby podpisana, ale to dotycząca wydobycia surowców też się to tam przeciąga, więc jego administracja nie ma jakieś takiej skuteczności, że dopina wszystko w jakimś takim skończonym czasie, tylko tak to się ciągnie i chyba to ten kubeł zimnej wody dla rynków spowodował, że inwestorzy przestali trochę się już przejmować tym, co on mówi. Czyli to co on powie to okej, ale to chyba trzeba brać przez jakieś tam okulary zakład się wycofuje z większości tego co powiślę, że ta wiarygodność to spada z dnia na dzień. Ale w jednym miał rację. Wiesz jak był taki komentarz, jak on powiedział to jest czas, żeby kupować, to był idealnie dołek na na giełdzie amerykańskiej, więc tutaj go słucham. Jeśli powie kupuj tym bardziej, że on często konkretnie tutaj wskazuje co tak albo całą grupę, ale też o kryptowalutach niektórych. No to było, to było tak ogólnikowo. Stąd pewnie większość uważa, że ten Trump Put jest na 5000 punktów. Jak znowu spadnie powyżej 5000, to znowu będzie coś na na ten temat. Natomiast no te świece są niesamowite. Patrząc na rynki przez długi czas tak poukładanych wykresów to rzadko kiedy mieliśmy przyjemność je obserwować. Akurat tak się też w czasie złożyło, tak że początek miesiąca zjazd, dalej podjazd, więc te świece akurat tak się poukładały, bo gdyby to się zaczęło w połowie miesiąca i skończyło w połowie następnego, to inaczej by to wyglądało. No ale tak miesięczne wychodzą. Y, no i wygląda to naprawdę niesamowicie. No trudno nie uznać, że te dołki tych świec są jakimś gigantycznym turbopunktem odniesienia dla przyszłości tych indeksów i tych wykresów w całości. E, no i pewnie mnóstwo gdzieś zleceń pod tymi dołeczkami będzie się znajdować, czy to obronnych, czy nawet odwracających. Jakby warto o tym pamiętać właśnie stąd mamy te wykresy, żeby sobie gdzieś te punkciki odnotować na przyszłość. A na razie no wygląda to niesamowicie. Zresztą no tak duże cienie kasujące jak na Sent Piku tu mamy tak jeden cień skasował raz d trzy c 6 7 8 do d miesięcy jeden cień świecy no na S&P 500 ja rozumiem na MMcoinie jakimś ale no nie na S&P także to to jest też niesamowite ale na razie próbują to oczywiście wyciągać i zamknąć miesiąc na plusie nawet to to jest takie wydarzenie wiesz jak Brexit bo tam też były takie świece gdzie rynki się otwierały na minus 10 potem była sesja wzrost ostowa, rynek zaczął rosnąć i ja w sumie potem jak robiłem analizy, to zawsze miałem problem, bo musiałem tak tym trendem przejechać przez środek tej świecy, co jest w ogóle jakimś takim pogwałceniem z analizy technicznej, ale to się inaczej nie wpinało. Tak i tutaj w większości przypadków też chyba będzie jakiś taki problem, żeby utrzymać trend. Ewentualnie wtedy no po korpusie, czyli po tym małym korpusie tej świecy można pociągnąć, bo to jest moim zdaniem wydarzenie wyjątkowe, takie jakby rynek spadał przez kilka, kilkanaście sesji, no to ciężko byłoby to zaniedbać, ale to była po prostu panika i to chyba wszyscy widzieliśmy. Dawno już nie było takiego zimnego prysznica, ale to dobrze. Może taka ozdrowieńcza korekta raz z rozgrzanego rynku, że weszliśmy pod strumy strumień zimnej wody i teraz wydaje się, że te rynki wróciły do trendu wzrostowego i to potwierdziło chyba siłę tego trendu, który jest, bo one się nawet jak popatrzymy na nasze indeksy wcale nie zatrzymywały na w połowie gdzieś, tylko podochodziły w większości przypadków do swoich szczytów i i mają tam ochotę wybijać się wyżej. No świetnie to Wix pokazywał. No przecież mieliśmy na początku kwietnia to poziomy 457, czyli to takie jak w 2008 roku, no w szczycie kryzysu. No teraz to już się w miarę unormowało, chociaż jeżeli tutaj poszukamy tych takich, nazwijmy to, normalnych poziomów, to jeszcze nam trochę brakuje. Widać, że wciąż tej nerwowości tutaj troch, chociaż jeszcze odnosząc się do tej linii trendu i tego cienia, to jeżeli tak poprowadzimy sobie linię trendu na przykład na miesięcznym czy na tygodniowym od tego dołka covidowego przez dołek z października 22, potem wypada nam w tym rejonie dołek z października 23 rok później i właśnie cień tej świecy, no praktycznie co do tamcików, ale na naszdaku, na SP, tak, na SNP jest idealnie, natomiast na innych na innych walorach, znaczy na innych indeksach tak nie ma, a na SNP było praktycznie co do co do punktu. To się zgadza. Radek. Tak to analiza techniczną. Analiza techniczna. Ale tak właśnie odnośnie analizy technicznej, jak tutaj krzyż śmierci, który się pojawił dwa tygodnie temu, jak też tutaj był przez wszystkie rozpatrywany, że tutaj to już w tym momencie jesteśmy skazani na spadki, no jesteśmy blisko Złotego Krzyża, czyli odwrócenia. Tutaj szybka szybka, bardzo szybko właśnie to też pokazuje jak ten zjazd i podjazd jak to właśnie również z perspektywy analizy jeszcze na tym 4817. Dokładnie. Mamy szczyt ze stycznia 22, gdzie również nie doże linia trendu, to jeszcze ten szczycik poprzedni ze stycznia 22 został obroniony jako wsparcie. No stąd myślę, że te dołki tych świec miesięcznych no są naprawdę istotne z punktu widzenia ewolucji tego wykresu. I co jeśli by pękły gdzieś kiedyś w przyszłości z jakichś innych tam powodów. Także to warto zwrócić na to uwagę i to jest dowód, że Donald Trump posługuje się analizą techniczną. spadło gdzie powiedział dokładnie zobaczył ten wykres i tweetnął i analiza techniczna działa. Y zobaczcie natomiast jak zachował się Bitcoin pomimo że mieliśmy no takie tutaj jazdy na rynku na indeksach na na większości rynków akcji no to ten Bitcoin w miarę jeżeli popatrzeć na bitcoina był stabilny w tym wszystkim. No i teraz też mamy zwrot. No i ponownie pewnie chwila, moment zaczną się znowu rozważania kiedy 100 000. No jesteśmy w tym momencie w okolicach 95, więc to już niedaleko. 200 Maciek teraz jak wig ma iść na 200 to Bitcoin na 400. No także mówię to na dniach to na godzinę w ciągu najbliższych godzin rozpatrywanie 100. A co do wartości to pojawiają się 250 000, a cały czas gdzieś tam ci najwięksi optymiści to przeciąż o milionie mówią, więc to to już inna sprawa. Ale były okazje, żeby po 70 parę tysięcy brać. Tak. I teraz masz 94, więc to jest tam z grubsza 20 parę procent było do wyjęcia w ciągu tam, no powiedzmy miesiąca z grubsza. Tak, bo tak, więc to to jest cały czas moim zdaniem w trendzie wzrostowym i nawet teraz się wybił z takiego kanału spadkowego, więc tak jak powiedziałeś raczej patrzy w górę niż w dół w tej chwili i no tak, ale do takich ruchków rzędu tam 20% no to osoby działające na kryptowalutach no się przyzwyczaiły i tego oczekują, a teraz wcale nie trzeba na kryptowalutach działać. Jest tyle spekulacji na różnych surowcach i kawa, o której mówiliśmy na początku kwietnia, kakao. Tak naprawdę wszędzie można szukać takich ruchów, jak kiedyś były, były stricte przypisane do bitcoina, prawda? się bitcoin uspokoił, a wszystko inno szaleje dookoła. Taka bolączka chyba rynku krypto. No bo skoro akcje popularnych spółek potrafią latać tak jak wcześniej kiedyś latały kryptoakcje latały po nie wiem kilka procent załóżmy albo 15% w skali roku to było tak typowo, a teraz mamy wyniki setek tysięcy procent na niektórych papierach w chwilę. W chwilę czy w paręnaście miesięcy. No to co tu po co tu szukać szczęścia na na krypto skoro mamy akcje tak mocno rozchwiane? Bo tu już jest przygotowanie, że banki centralnie niedługo będą kupowały krypto jako walutę schronienia. Po prostu tak żartuję. Ale to właśnie chodzi o to, że no są takie fale moim zdaniem, czyli był cykl krypto, szaleństwa na krypto. Wtedy na giełdzie było tam w miarę stabilnie, teraz jest na tych innych jest szaleństwo. Na krypto było jest bardziej stabilnie, po czym się znowu to odwróci, bo to tak musi być na rynku. Nie może być wcześniej. No też rosło potź to co ty mówisz odnośnie kupowania przez banki. No Trump zapowiadał, że stworzy rezerwy. Stworzył trochę na razie w taki naciągany sposób po prostu przeksięgowanie, taka kreatywna księgowość. No ale jest to jakiś może początek. Uwierzę jak zacznie sprzedawać złoto z Fordu Nox za bitcoiny. Zobaczymy, może na to czeka. Tu jest też jeszcze taka a propos właśnie porównania z tradycyjną giełdą, no bo wiemy, że Bitcoin sobie lepiej troszeczkę poradził niż S&P chociażby. To jest ta zmienność Bitcoina, która w pewnym momencie zrównała się z S&P. tam w szczycie VIX właśnie wystrzelił nam w stronę tam 40 50 punktów i to jest taka typowa zmienność dla Bitcoina właśnie gdzie w tym samym czasie indeksy zmienności dla bitcoina tam w liczone na przykład z giełdy opcji Deribit wcale nie wystrzeliły tak samo jak SP czyli już tu nam rynek opcji próbował mówić że ta giełda amerykańska to tutaj strach i panika a ten bitcoin okej nadal nie widzimy tam żadnego jakiegoś potencjału do tego, żeby te wydarzenia doprowadziły do rozsadzenia tego rynku. Przynajmniej inwestorzy opcyjni tego nam nie mówili w tamtym czasie, a giełdowi opcyjni mówili, że o Boże, co teraz. Więc jest to dosyć zastanawiające, że właśnie mierząc strach indeksami zmienności, to Wix wystrzelił, a indeksy zmienności dla Bitcoina nie wystrzeliły w tym samym czasie, pokazując być może właśnie taką trochę krok więcej, że staje się to czymś lepiej postrzeganym niż y tylko i wyłącznie jakaś spekulacja. Ja to też porównuję sobie do warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych podawane przez Chicago Fed, kiedy to Bitcoin miał bardzo dużą korelację z nimi, a one dalej się zacieśniały. No bo wiadomo, że panika, no to te warunki kredytowe się troszeczkę utrudniły. Natomiast on wcale tak nie spadł, jakby wynikało z tych warunków. Co innego pozostałe krypto tam mierzone Aders, czyli poza dziesiątką top krypto, cała reszta, czy te alty, alty, no to one poleciały tak samo jak ten indeks warunków, ale Bitcoin nie. Także no jest jakaś narracja. i dane, które mówią, że być może jest to coś więcej. Czy na długo będzie to czymś więcej, czas pokażę, ale teraz jest takim kopniakiem dla Bitcoina. Na pewno były ETFY, potem to samo dla Etherium, no a cały czas gdzieś w o Etherium to tu ludziom nie wspominaj, lepiej nie mówić. No ale słuchajcie, no jest, skoro Etherium tak mocno spadło, to wiadomo, że są oczekiwania na odbicie. Więc to akurat w wątku optymistycznym jak najbardziej można mówić, że tam też się młot pojawił na miesięcznym. Tam kiedyś jak banki centralne rozmawiały ewentualnie kupowaniu kryptowalut, oni wspominali tylko dwie dwie waluty właśnie Bitcoin i Ethereum. Tak, oczywiście ja nie mówię, że oni będą kupować, tylko były takie rozmowy, jeśli mamy kupować to co. No i właśnie o tych dwóch walutach wspominano jedynie. No tutaj być może, że w tej chwili gdzieś jest jakiś konsensus idący w stronę Bitcoina, tak? No bo Bank Czech, tak, on powiedział, że on będzie rezerwy tworzył w Bitcoinie, więc może gdzieś już klamka zapadła na na tym szczeblu. Ja nie mówię, że będą kupować, tak? Proszę mnie nie rozliczać tego. Tak, tak, ale też no mamy ETFY choćby na te walutę, ale cały czas są oczekiwania, że również SEG zgodzi się na inne ETFY tam na Polka, na na kilka innych, więc to to jest jakby taki kolejny krok, który pewnie tak jak mamy historycznie takiego solidnego kopniaka na Bitcoinie, na Etherium, no tutaj też można by tego oczekiwać, nie? pewnie spekulacji też się trochę będzie pojawiało. Tak tylko wiesz, tutaj jest problem taki, że jak banki centralne kupują złoto, to wolą mieć mieć u siebie na koncie, czyli ten allocatedoun, czyli przychodzisz do banku, pokazujesz, ta półka jest pana i nie, że gdzieś jakiś ETF, prawda, gdzieś gdzieś to leży, tylko musi się zdecydowali teoretycznie na Bitcoina, to najprawdopodobniej wycofywaliby go w sensie, żeby gdzieś na pendriveie go przytrzymywać w znany sposób, niż to będzie jakiś ETF. Ja sądzę, że to tak będzie. Oczywiście zobaczymy jeśli podejmą taką decyzję. No łatwiej na pewno z takiego Fortunx przetransferować i tego wgrać na pendrivea i przenieść gdzie indziej niż przenosić to złoto, prawda? Więc to to może dobry jest dobra droga. To jeszcze tylko sekundkę o o złocie, bo mieliśmy wątek to, bo to się przewija co jakiś czas. Jak uratować jeszcze budżet Departamentu Skarbów Stanów Zjednoczonych, jak już by nie wiem wyszła ta klapa z tymi cłami i w ogóle. Oni mają tam szacowane złoto swojej wartości po 40 chyba parę dolarów. Tam z lat 70 jest wycena na koncie w Fedzie tego ich złota amerykańskiego. Więc jakby przeszacowali to na bieżące wartości to tam mamy 800 chyba czy 900 miliardów dolarów wtedy warte i to mogą jeszcze zrobić zwykłym rozkazem przeszacowania wartości. Co jest ciekawe zresztą no ale to taka plotka. No ale to jeszcze może Maćku o tym złocie dwa słowa, tak że wróciło do łask, bo w sumie chyba nikt się nas nie spodziewał 3500 jak dotykało. A kiedyś rozmawialiśmy po 1700, ja mówiłem, że tam wyjdzie, bo jest spodek, że nie chce się tu chwalić, ale mówiliśmy, że czas na złoto i bardzo się cieszę, że to prawie dubla zrobiło od tego poziomu i mi z analizy technicznej wychodzi jakieś 4100. Teraz Goldman Zach już podniósł na 4000 doarów za uncję. No zobaczymy czy czy to się sprawdzi, ale ale widać, że to złoto wróciło do łask jako taki materiał, no czy instrument przechowywania, ten tangible aset namacalny. Tak, każdy z nas może go wziąć w rękę, a z akcją jest dosyć trudno to zrobić. Dlatego tak to łączymy jakoś z Bitcoinem. Wydaje mi się, że ciężko. Oczywiście kwestia pewnie czasu, no ale póki co jednak zupełnie inna grupa inwestorów sięga po bitcoina, inna po złoto. Ale ci co są zwolnikami Bitcoina twierdzą, że to jest odpowiednik złota. No też trzyma wartość tutaj zabezpiecza, także to jest to aktywo przyszłości. Czy tak faktycznie będzie to zobaczymy. Ale zmieńmy wątek na kulturalny i dzisiaj porozmawiamy sobie o Amazonie, a raczej jego zapędach kosmicznych. Kultura dlatego, że Amazon w sumie zaczynał jako księgarnia internetowa, więc mocno wątek kulturalny. Internet też jest z kulturą powiązany. A właśnie Amazon wysłał pierwsze satelity w kosmos y czy pierwsze masowo. Tam wcześniej jakieś próby się pojawiały już 2 lata temu. Natomiast teraz na orbicie umieścił taką pierwszą partię docelowo Amazon chce konkurować ze Starlinkiem, czyli mamy walkę tych gigantów również indywidualnych. No tutaj Bezos versus Elon Musk. Co ciekawe, no bo przecież Amazon ma tak swoje Blue Origin chyba się nazywa, nie? ta spółka kosmiczna. Natomiast jeszcze nie używał tych rakiet, tylko ich tam dzierżawił, inne outsourceał. Natomiast pewnie docelowo też tak jak Musk może korzystać ze swoich, czyli właśnie SpaceX wysyła, no tutaj też będzie to samodzielne. Pewnie docelowo tak to ma wyglądać. No ale robi się konkurencja na niebie, a w zasadzie w kosmosie. Dobra. Ciekawe to będzie z czasem, jak tego będzie jeszcze więcej, bo i Europa też kiedyś ma tam wysłać swoje te satelity 25 łącznie. To chyba Amazon tyle wysłał tym jednym. Tak, tak. Ale właśnie jak jak te ceny, bo to oczywiście ceny potem się rozchodzi dla nas konsumentów, jak jak one spadną i tak jak mamy ten trend we wszystkim praktycznie, że duże korporacje przejmują jakieś lokalne, małe firmy, to tak jak to będzie wyglądało? Ile jeżeli zwykły internet, nie wiem, kosztuje 100 powiedzmy zł, czy tam zależy jaka prędkość, a tu dostaniemy nieograniczony dostęp z każdego miejsca na Ziemi za, nie wiem, z czasem, załóżmy, za 150 zł, to ile osób zrezygnuje z tych lokalnych dostawców internetu na rzecz dwóch tylko gości na świecie, którzy taką usługę udostępnią. No to jest tak samo z Uberami, ze wszystkim innym. zwykli mali przedsiębiorcy już teraz muszą pracować dla amerykańskich korporacji, żeby i tak jest z każdym elementem naszego życia i przedsiębiorczości. To mnie tak zastanawia do czego to doprowadzi, a potem pełnia władzy w rękach dwóch osób nad infrastrukturą. No bo tak jest. No bo zobaczcie jak mamy w ramach usług internetowych, no są wiadomo grupa jest tam 10 globalnych dostawców, którzy pod różnymi często markami w różnych krajach operują. No ale mimo wszystko, mimo wszystko yyy to jest w jakiś sposób y zdywersyfikowane. No a tutaj mamy potencjalnie walkę dwóch gigantów. Ciężko dołączyć do tego, bo to nie jest tak, że zakładacie sobie firmę i dobra, wystrzelę w kosmos 3000 satelitów. Wiadomo, że to mogą robić spółki typu właśnie SpaceX, może to teoretycznie może jakiś Apple zrobić, tak, może Microsoft. No ale generalnie ci najwięksi, którzy dysponują kapitałem mają gotówkę, no bo to nie są tanie rzeczy. A najlepiej właśnie, jeżeli jeszcze technologie powiązane już z tymi technologiami kosmicznymi, czyli właśnie no tutaj SpaceX czy Amazon są świetnymi kandydatami, no ale tutaj nam się to rzeczywiście zrobi taki oligopot w przyszłości globalny. To jest trochę niebezpieczne, bo to już jest dostęp do wszystkiego i możliwość odcięcia jednym przyciskiem teoretycznie całej grupy. No zresztą Musk pokazał w przypadku wojny na Ukrainie, że dbając o różne interesy potrafi nad jakimś obszarem wyłączyć te satelity, także nie mają dostępu. To jest spore ryzyko, bo ci faktycznie z tych korporacji w jakiś sposób mogą rządzić politykami, nie? No tak. Znaczy ja patrzę wiesz na ten biznes tak jak że to nie nie dotyczy samego tylko internetu, tylko że tam są różnego rodzaju doświadczenia prowadzone i oni mają zamiar znaleźć na przykład jakiś stop czy coś takiego, czego na Ziemi z uwagi na siłę ciążenia nie potrafimy stworzyć. A w kosmosie może nowe bakterie, nowe nowe jakieś związki, które się pojawią, prawda? i na tym robić pieniądze. Oczywiście oni tego nie mówią, bo bo nie mogą, ale też przez Polskę możemy. No mamy tam Kreotech, tak? Gdzie gdzie oczywiście to nie ma tutaj co porównywać, ale jakoś tam jesteśmy obecni. Giełda lubi nowinki, więc jeśli ten biznes się będzie rozwijał, no to sądzę, że tam też mogą być jakieś ciekawe stopy zwrotu. Tak. Natomiast no zagrożenie jest. Jeśli rzeczywiście można wyłączyć internet tam praktycznie na całym świecie jednym przyciskiem, no to no to byłby rzeczywiście duży problem. Tak. Natomiast ten rynek oligopolistyczny, do którego bardzo ciężko jest wejść, ta bariera wejścia jest gigantyczna, no to to niestety stwarza takie coś coś za coś. Musisz dużo zainwestować, żeby potem spijać śmietanę. No to tak jest. No ale też to pokazuje jaką Amazon jest spółką, jak tutaj jest mocna dywersyfikacja, więc to jest jest kandydat do zostania tym numerem jeden. Tego typu spółki właśnie tak, które poczekajmy na Chińczyków. No to inna sprawa. No właśnie, bo tutaj póki co nie wiem czy jakaś Alibaba zaraz tak wiesz był AI i potem się okazało, że mamy tutaj y chiński jest lepszy. Tak, za chwilę się okaże, chińskie te samochody w tej chwili elektryczne są lepsze od Tesli. Tak więc no oni może na razie coś pracują po cichu, a potem nagle jednego dnia wystrzelą 2500 satelitów. Tak, czyli takie Gwiezdne Wojny przed nami jeszcze. Tak mi się wydaje, że to właśnie ta cisza jest tutaj niebezpieczna dla mnie. Ta chińska cisza. Tak. Tak. Tylko, że to jest akurat taka rzecz, o ile z tym tematem AI, deepsikiem no dało się coś trzymać w tajemnicy i nagle z tym wybuchnąć, no to trudniej trochę z takim satelitami, bo wiadomo, że tutaj wcześniej już jakieś testy musiały być, tak jak choćby Amazon też 2 lata temu robił próby, to wszystko było oficjalne, teraz to zostało przypieczętowane, jest sukces. Tak, bo faktycznie już na orbicie nam sobie fruwają te te satelity. No tutaj Chińczycy chyba, że znowu, że o tym się tak nie mówi, a to taki Amazon czy SpaceX o tym doskonale wiedzą i już działają, żeby sobie zaszkodzić nawzajem. No bo to wiadomo, że jest na pewno istotna konkurencja. Zresztą Musk chyba Chińczyków bardzo nie lubi pod każdym zmianą, bo wszystkie jego spółki, no tutaj są Chińczyków. Tak sądzę, że wzajemnie jest ta miłość ta podobna, szorstka, tak jak to się mówi. Tak, tak to prawda. Y, a zmieniając wątek już teraz trochę bardziej na ziemię, schodzimy do przeci Amerykanów. Wątek Mądre Głowy. Dzisiaj tymi mądrami, mądrymi głowami będą miliony Amerykanów, którzy nagle się obudzili i bo się okazało taka niespodzianka, że sła, które są wprowadzone przez Trumpa mogą w nich uderzyć. Tego się nie spodziewali. i nagle zaczynały zaczynają się wysypywać na y głównie na Xie ale również na innych portalach społecznościowych takie komentarze, że co to jest, zamówiłem z temu na przykład czy z innego chińskiego y portalu jakieś rzeczy, które miały kosztować mnie 50 $arów, a tutaj nagle niespodzianka 50 dodatkowe doliczone sła. Przecież miało tak nie być. A więc tutaj chyba też to jest sukces trochę Trumpa, że udało mu się tak zbudować tą retorykę, że to Amerykanie uwierzyli, że to faktycznie on tymi cłami uderza tylko w te spółki, a nie w samych importerów. Tam była rzeczniczka białego Domu przecież na tej jednej konferencji, która dostała pytanie od dziennikarza, który tam siedział, czy też osoby, która tam była na tej sali i on się pyta, czy wie pani, kto płaci cła? Ja płacę te cła. Importer płaci cła. Ona w zaparte nie make America great again. Oni nam zapłacą dużo pieniędzy, wszyscy będziemy bogaci. A tutaj Amerykanie właśnie sięnęli, że temu, ale teraz też jeden z portali podał, że Amazon ma również zacząć dołączać informacje ile w koszcie produktu będzie wartości cła. Więc nagle wszyscy Amerykanie zobaczą, że kurczę miał tutaj z temu 63 $, ale tutaj import charges 89 $arów i wychodzi 156 $ar. Jak to? to oni mieli zapłacić Chińczycy, nie ja. No a tu nagle tak to teraz pan zapłaci, pani zapłaci i zobaczymy co z tego wyjdzie. A podsumowano też ile w kwietniu, na razie tutaj do 22 kwietnia, dzisiaj jeszcze sprawdziłem, zaktualizowane dane, yyy to jest 16 miliardów dolarów od początku miesiąca wpływu z tytułu właśnie podatków. Ale to nie jest tak, że to tylko tyle, bo wcześniej zanim nie było jeszcze tych dodatkowych ceł, to te wpływy z tej jakby customs, customs duties, to one tutaj tak no z wykresu widzimy mniej więcej było to 8em być może miliardów, czyli dodatkowo 8 miliardów powiedzmy wpadło mniej więcej ponad to co było sprzeciętnie wcześniej z innych tytułów bez ceł jeszcze opłat też celnych. Więc dodatkowe 8 miliardów w skali miesiąca, no to w ogóle takie zawieszanie zrobić dla tak niewielkich pieniędzy. Zobaczymy jak to oczywiście pójdzie, jak minie tam kwiecień, maj, czerwiec i inne miesiące, jak już te cła wreszcie gdzieś tam kiedyś się ustabilizują. No ale na razie to szału nie ma, a zamieszanie jest totalne. Ktoś musiał tanio kupić te akcje. To znaczy to na dwie rzeczy zwrócił uwagę. Pierwsze to jest to, że my w Europie wiemy, że jak coś sprowadzamy spoza Unii, bo ostatnio kupowałem jakąś książkę w Wielkiej Brytanii, no i niestety przyszedł przyszło cło w sensie, że musi pan zapłacić mi okej, więc wiemy, że jak kupujemy spoza, no to płacimy i to to jak gdyby potrafimy sobie jakoś tam w głowie ułożyć. A druga rzecz, która mnie zaskakuje, bo przecież w Stanach podają ceny bez podatku lokalnego. Wchodzisz do knajpy, widzisz tam pizza 20$ arów, po czym no tam jeszcze osiem, różnie doliczają, co mnie zawsze denerwowało, bo my w Europie jesteśmy przyzwyczajeni, że masz tą cenę brutto i tyle płacimy i koniec, a nie, że zgaduj zgadula, jaki podatek się tutaj płaci, prawda, jeszcze. Więc dziwię się, że ich to zaskoczyło, chociaż na każdym kroku mają dokładnie ten system, cenę netto podawaną jak gdyby. Tak, ale to właśnie na tych zrzutach ekranu, które tutaj widzowie nasi widzieli przed chwilką, tam jest pokazane, że to rzeczywiście jest ta cena właściwa. Potem są zniżki, no wiadomo, te wszystkie, zwłaszcza chińskie portale się w tym specjalizują, że kupujesz coś za 100 zł, ale nagle po zniżkach robi się z tego 40, a potem kolejna pozycja właśnie opłaty z tytułu cła, które no przewyższają wszystko inne, czyli nawet tą oryginalną wartość. Także to y to też Amerykanie mają czarno na białym podane, tak jak tutaj właśnie z tym na paragonach się dowiadują po fakcie. Tutaj też czarno-białym, ale po fakcie jak już zamówią jakie by dodatkowe koszty. Y, no ale różne analizy się pojawiały tam na przestrzeni ostatnich miesięcy. No i taka wartość ta powtarzająca się dla przeciętnego Amerykanina około 1200 $arów dla gospodarstwo domowe to będzie ten koszt związany z cłami, które Trump wprowadził. To ma to sens. No bo tutaj ktoś zamawia za 60 dolków tylko, a płaci 90 $ar cła. No to z 10 razy zamówi to już ma 890 $ar. to raz na miesiąc wystarczy, że za 60 dolków zamówić. To jeszcze tam pewnie wchodzą w grę trochę koszty związane, bo to też nie jest przecież tylko zamówienie z chińskiego portalu e-commerce tylko cały łańcuch tutaj, prawda, jest uderza to w cały łańcuch i to y koszty, które będą się po czasie pojawiały. No część tutaj jeszcze jest jakiś wykorzystywana zapasów, które były wcześniej. No bo to też, no umówmy się, że te custom duties to to jest to, co faktycznie tak przechodzi. Nie, nie widzimy tutaj chyba danych bezpośrednio z firm, które będą musiały to podnosić, tylko to jest tak faktycznie celnik dostał i pobrał. Czyli tu faktycznie to powiedzmy, że ten detal to będzie będzie w tych danych ładnie widoczny. No i co najważniejsze to nie tylko importowane towary, ale już te produkowane w Stanach też ceny idą w górę. No ze względu na i mniejszą dostępność, większy popyt na to plus dodatkowe koszty właśnie te różnych materiałów, które są wykorzystywane, które też na które też cła są narrócone. Więc no powoli sobie Amerykanie zdają z tego sprawę i są coraz bardziej niezadowoleni. Może nie już trudno teraz mówić o mniej zadowolonych, tylko coraz bardziej niezadowoleni. Kilka mieliśmy takich tutaj sobie dzisiaj zajrzałem w sondaże, które były przeprowadzane. Reuters w zeszłym miesiącu przeprowadził taki sondaż. 31% Amerykanów tylko pozytywnie ocenia Trumpa i te jego działania związane z słami aż 54% totalną dozaprobatę wyraża Washington Post i ABC News. No wiadomo, tutaj zawsze można mówić, że są wszystko media raczej nieprzychylne Trumpowi, no ale sondaże no uznajmy, że są w miarę wiarygodne. No to według tego sondażu Washington Post aż 64% Amerykanów nie popiera Trumpa i tego sposobu jaki działa. To ciekawe, no bo chyba żeby wygrać wybory trzeba mieć większość. przynajmniej głosów elektorskich, ale chyba tych zwykłych też miał większość. Miał miał miał miał. A poparcie spada spada. Chyba 40% już teraz też taki było odnośnie y samego Trumpa, ale lekcje ekonomii zrobił Amerykanom po prostu super. Słuchaj, najśmieszniejsze, że Amerykanie piszą podobno najlepsze książki ekonomiczne, a tutaj się okazuje, że rzeczywistość jest zupełnie inna. A drugi to Trump popełnił błąd, nie pamiętam jak się ten prezydent nazywał, który właśnie w czasach wielkiego kryzysu, to jest 2932, wprowadził dokładnie też sła i to spowodowało przesunięcie kryzysu o 2 lata. Tak właśnie ta wojna celna, więc to jest dokładnie powtórka z historii, prawie sprzed 100 lat, jakbyśmy tak na to spojrzeli. Dokładnie ten sam błąd popełniony. No tylko dziwne, że no Trump się nie nauczył. Tak się tam niektórzy żartują, że że on się uczy ekonomii z gry w monopol. Tak więc jak gdyby no takie złośliwe żarty się tam też pojawiały i tak jak czasami niektóre jego decyzje czy komentarze są, ja mam takie wrażenie, że on w ogóle tak jakby nie znał tej ekonomii albo jego doradcy no czytali jakieś dziwne książki. Tak. No ale to takie jest moje zdanie oczywiście. No ale też do tego wszystkiego i to w sumie możemy sobie połączyć od razu z wątkiem czarnej melancholii. No bo tu mamy też wątek konsumenta i sentymentu, bo ten sentyment konsumencki bardzo spada. Tutaj według wskaźnika Uniwersytetu Michigan w kwietniu tego roku, w tym miesiącu, pogorszyły się nastroje czwarty raz z rzędu i poziom jest najniż bliski temu najniższemu z historii, czyli z połowy 2022 roku, czyli no no to świetnie obrazuje właśnie to, o czym mówimy, ten niezadowolenie konsumenta w wyniku i też jego obawy o przyszłość właśnie związane z tłami. Ciekawe, że tutaj jest to w obydwu grupach, które zostały rozdzielone na rodziny zarabiające powyżej 100 000 doarów rocznie i poniżej 100 000 do$larów rocznie i to spada z klifu dla jednej i dla drugiej grupy. Nieważne czyli ile ma się pieniędzy, to sentyment zleciał gwałtownie. A wcześniej była jedna z rekordowych dysproporcji pomiędzy właśnie sentymentem tych bogatych i tych biedniejszych. Jeżeli 100 000 jest tą różnicą w tym badaniu, gdzie jeszcze ci bogaci w 80, tu jest jako indeks to załóżmy tam 80 indeks wskazywał na tę grupę powyżej 100 000, a z kolei 60 poniżej, a teraz tam wszyscy zlecieli w stronę 50 punktów tego indeksu. No i widać, że jakby ten efekt majątkowy nie ma jakiegoś większego w tym momencie znaczenia dla odczuć respondentów. I teraz to na co wszyscy czekają to czy te ich odczucia w tych badaniach ankietowych przełożą się na ich działania. Na razie te działania są takie bardziej na papierze papier wszystko przyjmie, a potem i tak pójdę i zrobię swoje. I tego nie widać twardych danych, ale myślę, że to jest tylko kwestia czasu, bo te zniszczenia stworzone niepewnością przełożą się czy na działalność firm, czy na już się przekładają właśnie w tej serii badań ankietowych na wstrzymanie jakieś zatrudnienia, wstrzymanie planowania inwestycji. To jest cały szereg niepewności, która powoduje, że domino po prostu tutaj zostaje uruchomion tak i to to może nie będzie jakieś takie łupnięcie jak na giełdzie, że nagle wszystko, cała gospodarka się zawali, a potem wstanie, tylko to będzie taka kropelka, która będzie czy cegiełka cegiełka dokładająca do tej niepewności krok po kroku, aż w końcu no gdzieś staniemy przed jakąś ścianą. No właśnie. Ale nie ma nie masz wrażenia, że y jest to w małym stopniu dyskontowane przez rynek właśnie te obawy w ogóle nie? Albo praktycznie wcale? No to jest dużo pieniędzy po prostu na rynku i to ta polityka pieniężna, która była prowadzona przez wiele lat spowodowała, że jest tylko jeden słuszny kierunek tam w Stanach i tak wygląda jakby giełda chciała wrócić do tego kierunku. Natomiast no ja mam nadzieję, że to też Amerykanie jest akcja i reakcja, czyli jest akcja Trumpa w stylu cła. No i teraz ta gospodarka musi jakąś taką na tej szachownicy wykonać ruch, który spowoduje w pewien sposób zniwelowanie tych ceł. Tak więc no zresztą ja na przykład myślałem od razu powiedzmy wprowadzasz Sła na kraj X tak 30% a na na inny kraj Y tak no to przesuwasz produkcję z tego kraju o wyższych cłach do niższych i stamtąd zalewasz rynek Stanów Zjednoczonych tym produktem. Tak więc no nie wiem, to świat też się będzie ustawiał w tą stronę, żeby po prostu przenosić produkcję albo no nie wiem nawet będziesz kupował od tamtego kraju, dawał swój label na naklejkę i będzie szło do Stanów z niższym cłem. Więc musiałby tak naprawdę na wszystkich nałożyć takie same cła, tak żeby to miało jakieś tam ręce i nogi. No znaczy ja myślę, że ta tablica, którą przedstawił właśnie te te różne podział, tak jak to sław się kształtują w różnych miejscach trochę była pod to właśnie o czym ty mówisz. No i tutaj chyba największy problem miał Apple, bo tutaj wszystkie kraje, w którył, no to się okazało, że tam te są najwyższe, bo to i Chiny i Wietnam i te kraje, gdzie ma ma produkcję. No potem teraz co? Indie, tak. Teraz jeszcze Indię, tak. No ale faktycznie może być też tak, że tak mówisz przesunie z Chin produkcja jakaś spółka do na przykład Indii, to Trump stwierdzi: "O, teraz Indie są zagrożenia". No to tutaj cła przesunąć gdzie indziej. A to nie jest przecież proces taki, że ciach z dnia na dzień przesuwamy, tylko to przesunięcie produkcji, no to jednak jest i budowa fabryk, i zatrudnienie plus cała logistyka, całe łańcuchy. No bo zresztą wszystko się skupia w tym momencie wokół Azji. To jest to, że produkujemy w Chinach. Dzięki temu, że mamy te łańcuszki, wszystkie sieci połączone ze sobą i łatwo sprowadzić z różnych innych miejsc, które są wokół Chin. A jak się przeniesie do Meksyku na przykład, no Meksyku zły przykład, bo Meksyku nie lubi, ale gdzieś tam do Ameryki Południowej, no to zupełnie to inaczej nam rozrywa te łańcuchy. A jak będziesz produkował na lotniskowcu pływającym po morzach z jakąś banderą, załóżmy, gdzie jest najtańsze cło? Tak. No nie ma słabo to cały dzień znaczy między wody międzynarodowe teoretycznie zero. Tak o ile dobrze, ale powiedzmy, że z bandera tego statku musi jakaś być, więc po prostu rejestruje statek w kraju który ma najtańsze cła. Tak to tak mi się wydaje i wtedy tam produkujesz. Zaraz się jeszcze okaże, że to co robi Musk właśnie tutaj wszystkie jego działania będzie produkować stronę eksploracji kosmosu. To jest pod fabryki gdzieś na Księżycu, gdzie ciężko będzie odsyć. Właśnie to tylko transport będzie trochę kosztował, no ale to już tam inna kwestia się. Natomiast jeszcze a propos tego, no to to wszystko będzie miało też już jakieś tam odzwierciedlenie prawdopodobnie w danych za pierwszy kwartał, bo dodajmy, że już mamy teraz publikację jutro danych za pierwszy kwartał wstępnych ze Stanów Zjednoczonych PKB. No i ma wyjść według konsensusu Reutersa 40 na plusie w tym ujęciu annualizowanym, co by było najniższym wynikiem oczywiście od pierwszego kwartału 22, kiedy był spadek o 1%. Tutaj mówimy o wzroście, ale to był, a nie, przepraszam, od Q22 tutaj było 3 wzrostu, także jest to blisko takiej już niskiej wartości, a to jest jeszcze ten pierwszy taki etap wstrząsu, powiedzmy, tej niepewności, bo pierwszy kwartał, a tu jeszcze nie ceł, no bo cła dopiero tak naprawdę od kwietnia, więc za drugi kwartał, ale te szacunki też są tak rozstrzelone między różnymi modelami, że trafić w punkt w tą wartość będzie dosyć interesująco. yyy też yyy tam mówimy o cłach, jak uderzają w konsumenta, ale to yyy najbardziej uderza zawsze w tego typu tego typu działania uderzają w tego biedniejszego konsumenta. No i zresztą to jest też ciekawe, no bo to jest w dużej mierze ta grupa mniej zamożnych w dużej mierze z elektoratem Donalda Trumpa. No ale jak się okazuje w tych bardziej bogatych też Porsche opublikowało swoje oczekiwania, swoje prognozy. No i bardzo mocno spadły oczekiwania odnośnie marży yyy, które Porsche zaprezentował. Yyy, no widać to świetnie na wykresie. Yyy, no Porsche radzi sobie słabo, no ale to są samochody, które są w tej grupie luksusowych. Ale tutaj ciekawiej wygląda Porsche na tle Ferrari. Wydawałoby się konkurencja coś nie do końca. No bo tutaj choćby i patrząc na wolumeny jednak y Ferrari jest traktowane jako takie bardziej jednak ekskluzywne. No Ferrari mamy z kolei cały czas w trendzie wzrostowym, więc tutaj to nie uderza, ale w te bardziej tych masowych producentów i przede wszystkim Porsche w dużej mierze rynek chiński i od tego rynku może nie uzależniona, ale w dużej mierze zależna, to widać właśnie jak to jak to uderzyło w sprzedaż i oczekiwając od sprzedaży. To, że tutaj na tym obrazku pomalowali Porsche na czerwono, to nie oznacza, że to Ferrari na tym. Tak, tak. Która jest typ jakby kolorem kojarzonym z Ferrari chyba najczęściej. Tam Ferrari nawet parę tygodni czy nawet nie miał dwa miesiące czy miesiąc temu właśnie kiedy był 7 WCH tam komentowało to, że mówi, że w ogóle się nie obawia tego, bo klient Ferrari jest no na tyle zamożny, że czy zapłaci tam paręnaście czy więcej procent więcej za samochód, to nie ma problemu, żeby go tam mu sprzedać, bo to w ogóle nie ta kategoria dóbr. Natomiast jak widać Porsche to chyba Chińczycy sobie porobili te swoje modele elektryczne wyglądające troszkę jak jak Porsche, więc nawet nie potrzebują Porsche, a wygląda jak Porsche, a jest swoje. Lepsze swoje kupić niż nie swoje. I też tak akurat śmieszna historia, nie wiem na ile prawdziwa, bo nie weryfikowałem, ale jakiś producent amerykański, który importuje z Chin różne rzeczy stwierdził, że dobra, wyprodukuję też to w Stanach, znajdę wytwórcę w USA i na swojej stronie zamieścił ten sam produkt, tylko tutaj chiński, a tutaj amerykański. dwa kafelki pod sobą napisał dokładnie ten jest Chin Cła zapłacisz więc drożej niż jak było a ten jest amerykański zapłacisz jeszcze więcej za ten chiński no bo drożej w Stanach ale jest amerykański patriotyczny nikt nie kupił amerykańskiego produktu także cena robi cuda, więc to jest też dosyć interesujące a Ferrari się chyba nie przejmuje w ogóle tymi cłami. A Porsche jak widać ma problem. Ferrari ma marżę na poziomie 30% i te marże utrzyma. No bo w momencie kiedy produkuje rocznie tam troszkę ponad 10 000 samochodów, na które się trzeba zapisywać często z wyprzedzeniem, gdzie zawsze w pierwszej kolejności y dostęp do nowych modeli mają ci, co już wcześniej mieli inne, czyli to się tworzą takie klany właścicieli Ferrari. No to to jest ta taka też poczucie te takiej elitarności, tego, że jest się w takiej grupie super ekskluzywnej. No a Porsche właśnie staje się już trochę takim masowym samochodem. wprowadza i te samochody elektryczne yyy i właśnie produkcja jest tam na poziomie 300 000 samochodów. To to jest gigantyczna różnica. Yyy to wciąż nie jest oczywiście to samo co choćby Toyota, tak? Czy inni producenci jak Volkswagen, yyy, taki tacy w pełni wolumenowi, ale no coraz bliżej tutaj Porsche do tej grupy. No i to właśnie widać na wykresie, czyli Volkswagen trochę tak dla bogatych. Tak to przy tych dobrach luksusowych to czasami jest widoczne właśnie, że im jest droższy, tym jest bardziej pożądany wśród tych najzamożniejszych, bo oni muszą pokazać, zrobić ten showof, tak? Czyli po prostu, że mnie na to stać i ja jeżdżę tym, a nie na przykład Porsche, tak? I ta cena, tak jak powiedziałeś, ona nie ma znaczenia, czy to będzie 10 000 w prawo, w lewo, to naprawdę nie ma żadnego znaczenia. No właśnie też ci klienci są mniej wrażliwi na to wszystko co się dzieje. i inflacja i recesja, no wiadomo, spadnie majątek, ale tu mówimy o majątku swoje tam zast miliardów do powiedzmy może 9 i 10 miliardów, a potem znowu wzrośnie, a tutaj więc nie wpłynie to na zdolności zakupowe kś zapuje ekonomii, tak szybko googlując, no bo to jest oczywiście opisane, że cena rośnie, to popyt rośnie, czyli dobro Weblena. Tak, tak. Dobra wyblana. To jest charakterystyczne. O ty spółkach S&P5 sobie trochę powiedzieliśmy, ale jeszcze możemy rozwinąć wątek spadających prognoz i rewizji prognoz zysków z S&P 500 spółek. Oczywiście jest powiązane z tym, o czym cały czas mówimy, czyli właśnie z obawami, jak wszystkie działania wpłyną na i na konsumenta, jak to się przełoży na PKB i potem na same wyniki tych spółek. Y, no ale po raz kolejny mamy spadek, jeżeli chodzi o oczekiwania do i to jest najsniejszy spadek od 2022 2020 roku, jeżeli chodzi o oczekiwania względem wyników. Dlatego ten ten sezon no będzie tak no ten kolejny no w ogóle te sezony wyników teraz będą bardzo interesujące za każdym razem jeszcze w podziale na sektory. No bo chyba, że będą wiesz mamy takie oczekiwania i potem będą przebijane tak jak się działo od czterech ostatnich lat. Ale zobacz, nawet taka Tesla pokazała wyniki, no z konsensusem rozjechane w dół totalnie i co i nic. Czy tam nie ma, nie ma mocnych. Pozmienili strategię to wystarczy, tak, żeby podtrzymać cenę. Także no będziemy oczywiście to sobie śledzić jak z czasem. Natomiast no jakoś to musi zostać dotknięte. Tak, nie, już nie mówię o sentymencie do dóbr amerykańskich i przerzuceniu się części konsumentów na substytuty nieamerykańskie. Tutaj najprostszy temat, czasami kulturalny, czasami nie, czyli chociażby whisky, można sobie kupić szkocką, irlandzką, niekoniecznie burbony. Oczywiście zależy co to tam kto lubi degustować. Yyy, no niemniej yyy, jakby ta niechęć produktów amerykańskich, ogólnoświatowa jest całkiem duża, ale to musiałbym się jeszcze yyy zagłębić, bo dopiero jak tu byliśmy w studiu, jeszcze przyleciał wątek dotyczący korzystania z serwisu X, że podobno bardzo duże spadki użytkowników w ogóle w Europie. Nie wiem gdzie ci użytkownicy poszli, na jakie inne portale, czy w ogóle zrezygnowali, mają więcej czasu w życiu i tylko razy dziennie sobie wiadomości oglądają. Natomiast to też jest dosyć ciekawe, tak? Jeżeli już mam już odwrót od Tesli, od XA, ale to muszę potwierdzić. X śledzić, bo jednak jak był spółką giełdową, no to był pełen teraz. Tak, tak, tak, tak. No teraz jakoś inaczej trzeba tutaj domysły właśnie jakieś, więc no zastanawiające jak to jak to wpłynie na na korzystanie z tego wszystkiego też z produktów, usług, tak? No czy nie wiem, czy część użytkowników, nie wiem, Facebooka na przykład się nie zirytuje, że amerykański to a zresztą w sumie zaśmieca mi tylko reklamami, to po co mi ten Facebook? Mam grupy tak porobione oczywiście też na spółkach, ale mogę mogę pójść w inną stronę na Telegramie sobie grupę założyć. No to już tak mocno z kolei w drugą, ale albo na signalu, który jest bardzo popularny wśród władz amerykańskich. Tylko z tego typu usługami właśnie z social mediami to dużo łatwiej ukrócić z perspektywy takiego Amerykanina, rządu amerykańskiego, tak jak z Tiktokiem było. No po prostu banujemy, nie ma dostępu, blokuje się domenę i koniec. Tak więc to to łatwo bardzo wykończyć. inne biznesy nieco trudniej, chociaż tymi cłami też można wprowadzić, ale no to co względem Tiktoka zostało zrobione jest taką formą bardzo brutalnego cła, które zostały wprowadzone. No ale Chińczycy też się odwdzięczają. Przecież tam też jest cenzura na wielu portalach. One są dostępne, no ale w nieco innej formie niż mają choćby Amerykanie. No ta woda elektroniczna trwa, tylko ja teraz widziałem, że spada ruch turystyczny. Do Stanów przyjechało o 10% turystów mniej niż w roku poprzednim. Czyli widać już jakąś taką wersję do ryzyka. Tak. Ani dolarjeździ. Właśnie, ale właśnie nie. I drugie, ja się zastanawiałem jeszcze nad tym, że jeśli Trump utrzymałby te cła, nie znosił i wyszedł na taką wojnę totalną, no to na przykład mamy Netflixa. Tak, wszyscy mamy Netflixa. No ale teoretycznie pytanie będzie takie, czy w związku z tym czy Europa nie podniesie, tak, czy nie wprowadzi cła na ten serwis. No i na przykład wtedy większość operatorów mówi, że od sorry, od kolejnego miesiąca to podnosimy o tyle albo rezygnujesz, tak? Bo tam jest zawsze taka możliwość zrezygnowania, jeśli on podnosi cenę. No i może się okazać, że gdyby doszło do takiego takiego wzrostu cen, to część użytkowników powie, że sorry, to nawet jest dla nich okazja, że mogą zrezygnować bezkarnie, tak w sensie nie muszą tych umów utrzymywać dwuletnich najczęściej w Polsce. Tak więc chż to są te często tak miesięczne subskrypcje spora konkurencja, ale faktycznie tu akurat też kiedyś o tym rozmawialiśmy, jeżeli chodzi o te serwisy takie streamingowe, to za bardzo nie
