Kryptowalutowe Q&A: Czy czeka nas bessa?
W najnowszym odcinku Q&A, Phil analizuje bieżącą sytuację na rynku kryptowalut, odpowiadając na pytania inwestorów. Zastanawia się nad potencjalnym nadejściem bessy, wpływem polityki monetarnej oraz cyklicznością Bitcoina. Czy cykle rynkowe nadal mają znaczenie? Czy czeka nas supercykl?
Kluczowe zagadnienia omówione w filmie:
Komputery kwantowe i przyszłość Bitcoina – analiza zagrożeń i potencjalnych rozwiązań.- Cykliczność Bitcoina a rok kalendarzowy – dlaczego nie można ich bezpośrednio porównywać.
- Spadki na rynku – czy będą trwały rok, a może krócej? Jak polityka monetarna może wpłynąć na bessę.
- Altcoin season – czy brak euforii oznacza zmianę reguł gry?
- Strategie inwestycyjne – jak budować portfel, aby zarabiać w różnych scenariuszach rynkowych. Ryzyko – nagroda.
- Fundamenty rynku kryptowalut – ETF-y, instytucje i ich wpływ na przyszłość Bitcoina.
Phil Konieczny dzieli się swoim podejściem do inwestowania, podkreślając znaczenie elastyczności i unikania wróżenia z fusów. Zamiast tego, proponuje budowanie portfela odpornego na różne scenariusze rynkowe, aby w każdym z nich móc zarabiać. Oglądaj i dowiedz się, jak rozsądnie inwestować w kryptowaluty!
Film zawiera autopromocję oraz afiliacje.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam wszystkich z tej strony Filonieczny. Witam was na kolejnym comiesięcznym Q&Au. Tym razem ze Szwajcarii. Tym razem jestem w Szwajcarii w Lux na Lux Open. Nagrywam to w dniu, w którym akurat dzisiaj są finały Lux Open. Pewnie jak siedzicie mnie na Instagramie to widzieliście nagrania. Może tutaj wrzucę kilka przebitek. No i cóż, jak co miesiąc z okazji właśnie kolejnego miesiąca zrobimy sobie dzisiaj Q&A, tak jak ten ostatni, który zresztą wam się chyba podobał. Yyy, gdyż w ostatnim Q&Au to ja wybierałem pytania, nie było to robione standardowo, także zadajecie pytania, bo często po prostu te pytania się powtarzają albo są bez sensu i mimo wszystko, że są bez sensu, są bardzo mocno lajkowane i pomyślałem, że lepiej jak będę przez cały miesiąc gdzieś tam pod filmami, pod komentarzami, pod różnego rodzaju moimi wpisami zbierał ciekawe wypowiedzi i pytania i odpowiadał na nie. Myślę, że to będzie o wiele bardziej wartościowe. Dla osób zainteresowanych to jestem w tej chwili na trasie numer 10. To jest taka czerwona trasa 10 km 11 km właśnie na samej górze, prawie na samej górze. Musiałem z chmur wyjechać, bo bardzo, bardzo mgliście było i nie mielibyście widoków. Swoją drogą tutaj jestem, pozdrawiam was. No i cóż, przechodzimy do pierwszego pytania. Pierwsze pytanie, raczej stwierdzenie, które było pod moim filmem wcześniejszym Q&Aem. Tutaj użytkownik napisał: "Równie dobrze komputery kwantowe mogą wejść do gry za te 10 lat i Bitcoin będzie skończony." Patrząc na to z tej perspektywy, no to wszystko będzie skończone. Będzie skończony nasz internet, banki, tradycyjna giełda. Więc patrząc na to w ten sposób, no to ludzie nie powinni używać niczego, bo to wszystko może być skończone. Gdy ktoś daje argument, że nie warto w Bitcoina inwestować, bo jak będzie komputer kwantowy, to zniszczy on bitcoina. Y, no to sama osoba mogła powiedzieć, że nie warto jest mieć konta w banku, bo jak powstanie komputer kwantowy, to zhakuje nasze pieniądze. Tak samo nie warto jest inwestować na tradycyjnej giełdzie, no bo przecież pieniądze na tradycyjnej giełdzie też mogą zniknąć. w ogóle giełda też może zostać zhakowana i to jest jakby taka jedna odpowiedź. Natomiast drugą odpowiedzią jest to, że równocześnie dobrze już no trwają prace nad tak zwanym quantum resistance. Już od wielu lat mamy kryptowaluty, które są quantum resistance i po prostu będzie można zrobić fork Bitcoina. Nawet jeżeli ten komputer kwantowy nas zaskoczy. Jeżeli faktycznie coś takiego będzie miało miejsce, można zrobić forka na przykład ze wcześniejszych bloków. Kiedyś będzie trzeba ustalić, który blok jest tym jeszcze sprzed epoki kwantowej otworkować bitcoina, zrobić go quantum resistance i Bitcoin będzie istnieć dalej. No podejrzewam, że w najgorszym wypadku jakaś część osób, która dokonała transakcji na przykład na przestrzeni jednego dnia czy jednego miesiąca może mieć problemy, jeżeli faktycznie z tymi blokami się na tyle daleko cofniemy. A trzecią odpowiedzią na to, no jest to, o czym mówiłem już chyba w jednym z wywiadów. Komputer kwantowy to jest tajna broń. i nie jest w interesie yyy rządzących, żeby po prostu to odkrywać po to tylko i wyłącznie, by zniszczyć yyy bitcoina. O tym mówiłem na wywiadzie u Drwala. Jeżeli go nie widzieliście, to zachęcam do obejrzenia. Kolejne pytanie od Tomasza. Dużo osób twierdzi, że skoro 2025 zamknął się na czerwono, to cykliczność się skończyła. Co o tym sądzisz? O tym wspominałem chyba na ostatnim filmie, chyba na ostatnich wiadomościach ze świata kryptowalut. Wydaje mi się, że wiele osób błędnie patrzy na te roczne yyy wyniki Bitcoina, tak jakby cykliczność Bitcoina była powiązana z naszym rokiem kalendarzowym. E, no co jest oczywiste, że jeżeli Bitcoin w 17 roku rósł do końca praktycznie, czyli do 16 grudnia, no to te spadki, które miały miejsce od 16 grudnia do końca grudnia, powiedzmy dwutygodniowe, no nie wpłynęły na to, że Bitcoin zrobił minusa w tamtym okresie i ten rok, powiedzmy, ostatni był na zielono. W kolejnej hossie, hosie 21 mieliśmy też z ciekawą sytuację, ponieważ no szczyt Bitcoina przypadł miesiąc wcześniej w listopadzie. No i gdybyśmy mieli liczyć do listopada, no to ten wynik byłby o wiele większy. Natomiast Bitcoin zaczął się cofać od 10 listopada, więc spadał jeszcze d trzy tygodnie listopada, jeszcze spadał cały grudzień, no i ten wynik Bitcoina pod koniec roku był mniejszy, ale w dalszym ciągu na zielono. No a w tej hossie mieliśmy znowu miesiąc wcześniej koniec hossy w październiku. No więc Bitcoin miał czas, żeby spadać od tego 16, przepraszam, 6 października miał czas, żeby spadać. E, no i spadał praktycznie trzy tygodnie października, cały listopad, cały grudzień i dlatego zrobiliśmy rok na minus. Gdybyśmy liczyli od stycznia do szczytu, no byłoby to na plus. No jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę to, że z hossy na hossę, z cyklu na cykl bitcoinowo rośnie coraz mniej, a jeszcze w tym samym czasie hossy kończą się o miesiąc wcześniej, więc ma dłuższy czas, żeby spadać, no to tego tak nie można liczyć, bo Bitcoin nie rośnie od kalendarza. To nie jest tak, że hossa się zaczyna 1 stycznia i kończy 31 grudnia. Więc na to bym nie patrzył w ten sposób, zwłaszcza jeżeli cykliczność miałaby nam się powtórzyć i gdyby się miało okazać, że na przykład teraz kolejny szczyt hossy będzie we wrześniu, jeszcze miesiąc wcześniej, no to wtedy też będą spadki cały wrzesień, październik, listopad i grudzień, a potem może się okazać, że będzie na przykład w sierpniu szczyt Bitcoina. Więc nie porównywałbym czteroletnich cykli Bitcoina do y do do kalendarza. No po prostu no Bitcoin nie rośnie od kalendarza. Jadę dalej, bo wieję tutaj. Yyy, nie wiem czy będzie to dobrze wszystko słychać. Zjadę troszeczkę niżej i przechodzimy do kolejnego pytania. Dobrze. Kolejne pytanie. Phil, co myślisz, czy że spadki będą trwały tyle co zwykle, około jeden rok, czy jednak zmiana polityki monetarnej w USA po odejściu aktualnego prezesa Fed i wybranie swojego przez Trumpa skróci beessę, bo jak wiemy Trump chce zadać rynek tamim pieniądzem? Wydaje mi się, że w ogóle zastanawianie się nad tym w tej chwili jest kompletnie bez sensu, gdyż rzeczy, które mogą się rozegrać i scenariuszy, które mogą się rozegrać jest naprawdę bardzo, bardzo dużo i ja staram się was uczyć albo nie wiem, na przykład pokazywać moje podejście do rynku. yyy zupełnie, które jest zupełnie inne. Yyy ja nie rozumiem tego yy że właśnie większość inwestorów jako dorośli ludzie starają się bawić we wróżenie przyszłości. No przecież scenariuszy jest mnóstwo. No możemy mieć spadki, które będą trwały rok, możemy mieć krótsze, możemy mieć sytuację, że w ogóle nie będzie Bessy albo Bessa będzie płytka, możemy mieć sytuację, w której przyjdzie kryzys, nie będzie kryzysu. Możemy mieć sytuację, w której ETFy się wystraszą i będą masowo sprzedawały Bitcoina i Bessa będzie głębsza niż ktokolwiek myśli. Nikt nie wie, co się wydarzy i w ogóle zastanawianie się nad tym w mojej ocenie jest bez sensu. Ja zauważyłem, że wielu ludzi yyy gdy zostaje inwestorem stara się bawić w taką wróżkę. Oni sobie wymyślają w głowie jakiś scenariusz, potem pod to grają. Moja strategia jest zupełnie inna. Ja staram się wymyślić kilka najbardziej prawdopodobnych scenariuszy, a potem ustawić swoją pozycję tak, żeby w jak największej ilości scenariuszy ona odpowiadała. I na przykład w jakimś zarobią bardzo dużo, w jakim scenariuszu zarobią dużo, w jakim scenariuszu zarobią mniej, a na przykład w jakimś nie stracą. No dobrym przykładem jest chociażby y no ostatnia hossza, tak? No mimo, że cykliczność wskazywała, że to jest dołek Bessy, mimo że czasowość wskazywała, że to jest dołek Bessy, procentowość wskazywała, że to jest dołek Bessy, ja mimo wszystko nie wchodzę all in w jednym momencie, tylko sobie to rozbijam na kilka transz i gdybym wszedł all in, miałbym zakup na poziomie powiedzmy 15, 16, a rozbiciem na kilka transz mam zakup na poziomie na przykład 20. Tyle że oczywiście gram pod to, że jeżeli się wydarzy na przykład coś negatywnego i się okaże, że dołek nie był dołkiem i Bitcoin by spadł na te 12, 10 czy osiem, o których ludzie mówili, no to bym sobie go skupował niżej. Czyli co jest moim najgorszym scenariuszem? No moim najgorszym scenariuszem jest to, że zarobię mniej. Następnie tak samo z wychodzeniem. No cykliczność wskazuje na to, że powinniśmy już mieć Bessę. e, zachowanie Bitcoina wskazuje tak, jakbyśmy mieli Bessę, ale nie sprzedaję wszystkiego, no właśnie na ewentualność, że na przykład mamy ten super cykl. No i co jest moim najgorszym wypadkiem? No moim najgorszym wypadkiem jest to, że zarobię mniej. Czyli gdybym się w cudzysłowie pomylił, jak to niektórzy ludzie mówią, że a ja się pomyliłem albo się nie pomyliłem o swoich decyzjach inwestycj, w ogóle nie uważam, że w inwestycjach w ogóle można mówić o czymś takim jak pomyłka. No bo jak można się pomylić we wróżeniu z fusów? Mogłem gorzej lub źle obstawić. Natomiast no my nie jesteśmy w stanie rynku przewidzieć. Natomiast nawet tak mówiąc po powiedzmy tym językiem, którym niektórzy się posługują, że ktoś tam się pomylił, no to nawet gdybym się pomylił i się okazuje, że to nie jest Bessa, no to przecież ja dalej zarabiam. I to jest właśnie piękne w umiejętnym rozkładaniu swojego portfela, że moja pomyłka to jest dalsze zarabianie pieniędzy, tylko że mniej. No bo co się wydarzy, jeżeli nie ma Bessy? Jest super cykl. No dalej moja druga połowa bitcoinów zarabia. A co się wydarzy, jeżeli jest bessa, no za tą połowę, którą sprzedałem odkupię niżej. No w każdej sytuacji jest win win. Tylko pytanie jakie to jest win, mniejsze czy większe? I tak samo jest w przypadku tej Bessy. No mógłbym ci dać milion scenariuszy na to, że nie będzie bessy, na to, że będzie, będzie płytka, będzie głęboka. Po co się nad tym zastanawiać, jeżeli my nic nie wywróżymy? Musimy po prostu poczekać. I teraz jeżeli się okaże, że po sześciu miesiącach bessy będziemy na minus 50% i będą panikowały ETFY, to inaczej będziemy się zachowywać. Jak będziemy po 10 miesiącach bezessy na minus 50% i będą panikowały, to będziemy się inaczej zachowywać. Nie będą panikowały, to się będziemy inaczej zachowywać. Tyle że my będziemy wiedzieli co się dzieje. My będziemy to widzieli. Będziemy naocznymi świadkami i wtedy na tej podstawie będziemy mogli podejmować decyzję. A dzisiaj dzisiaj to jest zwykłe pierdu pierdu wróżenie fusów i i jakby gadanie kompletnie o niczym. I uważam, że jeżeli ktoś tak chce inwestować, że on sobie coś tam wymyśli i stawia na to jeden, na jeden konkretny scenariusz, ta osoba po prostu musi w dłuższej perspektywie stracić. No i pytanie, czy straci od razu, czy straci później. Uważam, że powinniście się na tym skupić i całkowicie, całkowicie yyy zmienić swoje yyy no podejście do rynku. Stawiajcie na jak największe większą ilość scenariuszy. Układajcie swoje portfolio tak, by w tych najbardziej prawdopodobnych yyy no dawało ono wam dalej zarobić. No i tyle. I i tak samo jest nawet na tym etapie rynku. No jest połowa rynku, co krzyczy, że to jest bessa, jest połowa, że to jest hossa. No ktoś z nich będzie miał rację, no ktoś nie będzie miał racji. Po co tak grać, skoro mogę nie stawiać na jeden konkretny scenariusz, zagrać fifty fifty i w każdym wypadku jestem wygrany. No jeżeli będzie super cykl, no to i tak te moje bitcoiny ze wcześniejszego cyklu kupione po 20, sprzedane za 105 zdały mi 5xów. Zarobiłem, zarobiłem w rynku, w którym 90% ludzi traci. Zarobiłem. To są moje pieniądze. Kiedyś będę mógł je włożyć z powrotem w jakiś inny rynek. Złoto, w srebro, nieruchomości, może bitcoina. Może nawet jeden cykl nie ominie. Trudno. Może będzie altcoin season. Wtedy włożę te pieniądze z powrotem. Dalej zarobiłem te 5xów. Mam je wypłacone. Nikt nigdy nie powie, że straciłem. Z drugiej strony te bitcoiny drugie, które mam w rynku będą mi rosły. Dalej zarabiam, dalej robię kasę w każdym scenariuszu. I właśnie no umiejętność właśnie takie takiego grania małą łyżeczką powolutku, powolutku w dłuższej perspektywie da zarobić duże pieniądze. Kolejne pytanie od Bartomiejszymanek. Chwil, skoro nie było altcoin seasonu, to czy nie oznacza to, że wyciąganie wniosków z cykliczności po trzech czy czterech takich wydarzeniach w przeszłości teraz już nie ma sensu, bo po prostu reguły gry się zmieniły? Dla mnie nie było jakiejś euforii w tym cyklu, jeśli to cykl, a więc wnioskuję, czeka nas długoterminowa hossa na Bitcoin Etherium do krachu na giełdzie, który będzie prędzej czy później, a alty wystrzelą w końcowym jego etapie. Nie sądzę, że natura ludzka się zmieniła i nagle wszyscy to rozsądni inwestorzy. Yyy, o tym mówiłem w ostatnich też chyba wiadomościach albo w przedostatnim filmie. No nie było euforii, bo wystraszono ulicę i pokazywałem dokładnie w którym momencie dwukrotnie wystraszono ulicę po przekroczeniu ATH, po przekroczeniu 100 000 do$arów. No i dlatego nie było euforii, bo inwestor, który jest na rynku 5, 8, 10 czy kilkanaście lat, no nie będzie miał euforii. No i dlatego nie było euforii, a nie, że jakby reguły gry się zmieniły. Po prostu ta ulica, która wchodziła i widać było, że wchodziła, została zjechana. No po prostu weszli, kupili Alty. Alty spadały potem 7 miesięcy i zostali sczyszczeni. Potem Bitcoin przekroczył 100 000. Znowu mieliśmy reklamę dla rynku, znowu wchodziła ulica, znowu się zrobił mini altcoin season. pokupowaliby jakieś PP, nie peponki, sronki i znowu stracili i tyle jest z ulicy. Więc zupełnie na to w ten sposób nie patrzę. Czy patrzą na to tak, że Bitcoin powinien rosnąć póki nie będzie krachu na tradycyjnej giełdzie? Tak, zgodzę się z tym i uważam, że gdyby nie zadziała psychologia, to moglibyśmy mieć wydłużony cykl. Ale jak na razie widzimy, że psychologia zadziałała. Nagle ETFy przestały kupować. Nagle starzy wyjadacze zaczęli sprzedawać. Chociażby tak jak ja połowę sprzedałem. na pewno nie kupuje na tym etapie nowych yyy bitcoinów, bo po prostu Risk Reward jest na nie odpowiednim poziomie i samo może się po prostu nam zrobić samospełniająca przepowiednia, więc yyy kompletnie tak yyy nie uważam. A oprócz tego, ale pojechali nieźle. Ciekawe czy to będziecie widzieć. Y w każdym razie y kompletnie kompletnie na to tak nie patrzę. Y ale oprócz tego jeszcze właśnie chciałem poruszyć tą kwestię. w dalszym ciągu mamy zagrożenie tego kryzysu yyy i nie wygląda to dobrze i może się okazać nawet takie coś, że y kryzys nam spowoduje jeszcze większą bessę. W ogóle mam takie dwa scenariusze dosyć ciekawe yyy potencjalne jakby yyy gdzie jakby nie zastanawiam się nad tym, który będzie miał miejsce, tylko co będą robili, co będą mówili różnego rodzaju ludzie. To mnie bardziej interesuje, bo możemy na przykład mieć sytuację taką połowiczną. Wyobraźcie sobie sytuację, w której mamy Bessę, ale znaczy załóżmy nawet nie nazywajmy tego Bessa dla na potrzeby dzisiejszego materiału. Mamy sytuację taką jak teraz, gdzie Bitcoin spadnie na przykład do 70 i zacznie rosnąć po siedmiu miesiącach od spadków, czyli po siedmiu miesiącach od października strzelam. No i wtedy mieliśmy bessę czy nie mieliśmy bessy? Bitcoin ze 120 cofnął się do 70 i po siedmiu miesiącach takich spadków zaczął rosnąć. No i teraz była Bessa, czy nie było Bessy? No i te osoby, które mówią, że jest Bessa będą mówiły, że to była Bessa, a te osoby, które mówią, że jest Supercyk będą mówiły, że to nie była Bessa, bo Bessy są 12 miiesięczne, a to miało 7 miesięcy. W Bessach Bitcoin zazwyczaj spada o, nie wiem, o 80%, a tutaj spadł tylko o połowę na przykład, czy czy nawet mniej i to nie była beessa. No i możemy nawet mieć taką ciekawą sytuację, że mimo cofki ze 126 do 70 ci co są za Bessą będą mówili, że była Bessa. Ci co mówią, że super cyk będą mówili, że to super cyk. Jeszcze dodadzą do tego argument, że przecież w Hosie też Bitcoin 7 miesięcy się cofał. Po przekroczeniu ATH 60 tam 9 70 cofał się potem przez 7 miesięcy, więc to nie była to jest super cykl. No i też możemy mieć na przykład taki chociażby chociażby scenariusz. Ja patrzę na to w bardzo prosty sposób. Y Risk Reward wskazuje na to, że po tym jak Bitcoin urósł razy 8 i zarobiło się na nim kilka Xów, warto jest realizować zyski. Czy wchodziłbym teraz w bitcoina? No nie. Czy może się okazać, że zacznie rosnąć i to jest super cykl? Jak najbardziej może. Natomiast ja takie jadące pociągi odpuszczam sobie. Kiedyś się cofnie, kiedyś spadnie, kiedyś musi przyjść krach. Kiedyś na przykład może się to połączyć z tradycyjną z krachem tradycyjnej giełdy i wtedy na przykład będę wchodził tym, co zrealizowałem zyski. To jest jakby ten drugi scenariusz, o którym chciałem powiedzieć, że co jeżeli na przykład teraz będziemy mieli taką nieciekawą sytuację, a potem nastąpi krach na S&P i wtedy Bitcoin spadnie. No i znowu czy to bessa, czy nie Bessa. No i ci, którzy którzy są za Bessą będą mówili, że Bessa, a ci, którzy gadają wam o super cyklu i naganiają na Bitcoina, który od trzech lat rósł, będą mówili, że no Bessa mamy, ale tylko dlatego, że był krach na tradycyjnej giełdzie. Ale gdyby nie było krachu na tradycyjnej giełdzie, to by tej bessy nie było, bo cykliczność się skończyła. To nic, że zagrało znowu zgodnie z cyklicznością, ale ale cykliczności nie ma, bo to przypadek, że akurat wybuchł kryzys w momencie, w którym powinna być bestessa na bitcoinie i i będą wam gadać, że dalej powinien być super cykl, ale to jest rzecz nie do przewidzenia i krach i tak dalej. Więc po prostu no rozstawiajcie swoje gdzieś pieniądze tak byście w każdym scenariuszu zarabiali i nie bawcie się we wróżenie. Kolejne pytanie. Filip, nie mogę się nadziwić tym ludziom, co kupili jakiekolwiek szkolonko u ciebie. Wszystkie twoje wywody są z wykresów z przeszłości. Nie ma żadnych cykli. Zapamiętaj to. By the way, będziesz dobierał Bitcoina, jak będzie przekraczał ATH. To może odpowiem na pytanie to drugie na początku. Nie, nie będę dobierał Bitcoina, jak będzie przekraczał ATH, dlatego że mam już tą moją połowę, która będzie mi dalej zarabiała, która była kupowana na poziomach 15, 18, 20 i w drugą stronę, czyli przed jeszcze przed jeszcze tym tym spadkiem i związanym z FTXem i po tym spadku związanym z FTXem. Swoją drogą taka ciekawa rzecz tutaj się dzieje. Wyobraźcie sobie, że jestem na pustym stoku. Już drugi raz ludzie się przy mnie zatrzymują z jakiegoś powodu wchodząc w kadr. Yyy jest to zadziwiające, że na całe puste pole mogę wam pokazać jakby nie ma nikogo nigdzie i ludzie stają przed kamerą i jakby luz. Dziwne. W każdym razie odpowiadając na to pytanie nie będę dobierał. yyy będę czekał na jakąkolwiek inną okazję tymi pieniędzmi, którymi wyszedłem w czymś innym. Może w tradycyjnej giełdzie, jak będzie na przykład kryzys. Może yyy w złocie, jak będzie odreagowanie mocne i spadek. Może w srebrze, może w nieruchomościach. A może poczekam jak kiedyś Bitcoin tąpnie i znowu wejdę tymi Xami w kolejną okazję, w kolejny moment, gdzie będzie dobre risk reward i wtedy będę mógł zarabiać XY od kolejnych Xów, a potem znowu XY od kolejnych Xów. Po prostu nie chcę wsiadać do jadącego pociągu. Odpowiadając na pierwsze pytanie, nie możesz się nadziwić tym ludziom, którzy kupili ode mnie szkolonko? Yyy, wydaje mi się, że patrząc na to z perspektywy takiej, że 90% ludzi na tym rynku traci, y, większość ludzi powchodziła w jakieś gówno scamy, y, coiny, jakieś memcoiny, altcoiny i potracili. Wydaje mi się, że bardzo dobrą decyzją wielu ludzi było kupienie ode mnie szkolonka i posiadanie takiego koniecznego nad głową, który im mówił: "Teraz jest moim zdaniem zdaniem dołek. Warto bitcoina kupić, a potem rył jak mantrę cały czas. To nie czas na alty. To nie czas na alty. To nie czas na alty. Nie kupujcie altów. Wydaje mi się, że dla takiego nowego inwestora, który wszedł do rynku było bardzo, bardzo ciężkie, żeby się powstrzymać i tych altcoinów nie kupić. No i teraz patrząc z takiej perspektywy nawet matematycznej, jeżeli ktoś ma 10 000 zł na inwestycje, no to ja bym po trzech latach wolał z tych 10 000 zrobić 50, niż z 10 000 zrobić dwa albo trzy. yyy albo nawet pięć w najlepszym wypadku, jak ktoś jest tylko 50% w plecy. A do tego dochodzi kolejna jakby kwestia psychologii, bo są to ludzie, którzy nie chcą się przyznać do błędu. Wydaje mi się, że też duża część ludzi, którzy są za supportyklem, to są też właśnie ci altcoarze, którzy właśnie nie kupując szkolonka u koniecznego wyrąbali się w altcoiny, zrobili minus i teraz psychologia nie pozwala im przyznać się do błędu. No bo jak to by było, że nie dość, że ktoś z kogo się nabijaliśmy, że siedzi w bez sensu w Bitcoinie, że jest starym leśnym dziadkiem, że się skończył, że Bitcoin się skończył, że Bitcoin tyle nie da zarobić, jak to jest możliwe, że ten ktoś zarobił kilka xów, zrealizował zyski, wyszedł, a my jesteśmy w głębokiej dupie. E i wydaje mi się, że te osoby właśnie marzą o supercyklu. Yyy, no bo to by było coś, co by yyy no sprawiło, że jednak nie są w błędzie, bo tutaj w tym wypadku musieliby uderzyć się w pierś, powiedzieć: "Dobra, dałem się wydymać na altcoiny, uwierzyłem jakimś naganiaczom, farmazonom, yyy, pokupowałem jakieś gówna, jestem na minus 80%. I co gorsze, nie dość, że straciłem pieniądze, to straciłem czas i ogromną okazję, którą ten rynek dawał, bo zrobienie 5xów w najbezpieczniejszy sposób i to klikając kilka razy y myszką, y, no było czymś pięknym. Oczywiście to nie jest 20 xów czy 100xów jak we wcześniejszych cyklach, ale to są też pieniądze, które mogą w dłuższej perspektywie naprawdę poprawić sytuację finansową, bo od tych 5xów zrobienie w kolejnym cyklu trzech xów no to daje 15xów, a w kolejnym zróbmy razy 2 i masz 30x na przykład. Więc wydaje mi się, patrząc z perspektywy ludzi, którzy gdzieś są na moim mentoringu, no to są to ludzie bardzo bardzo zadowoleni. To jest jeszcze osobna kwestia, że to jest inny typ ludzi. Są to często ludzie bogaci, ludzie z pieniędzmi. I patrząc nawet na to od strony matematyki, no ktoś włożył 100 000 w chociażby takiego, taki mentoring, zakupił bitcoina, zrobił z tego 500 000, 250 wypłacił, 250 ma darmowych bitcoinów w rynku, nie stracił pieniędzy, nauczył się wszystkiego. Tyle. prowizja wynosiła yyy 15 000 za 3 lata, bo mentoring był po 5000, jak ktoś kupował go na 3 lata, więc yyy no zrobienie 500 000, zapłacenie prowizji 15. Nie wiem czy to wychodzi jakiś tam ułamek procenta, więc yyy no właśnie ty się nie możesz nadziwić ludziom, którzy kupili szkolonko. Ja się nie mogę nadziwić ludziom, którzy są po trzech latach w dupie. Y mimo że ich starałem się ratować. Często jeszcze yyy ludzie dają taki argument, że yyy przecież kupienie Bitcoina było proste. Yyy wystarczyło kupić Bitcoina i i za takie taką informację też nie trzeba płacić. No to moje pytanie w takiej sytuacji brzmi, dlaczego ludzie nie kupili bitcoina, skoro to było takie proste? Dlaczego 90% ludzi traci na rynku, a wśród traderów 98% traci na rynku? Skoro to jest takie proste, skoro to było oczywiste, żeby kupować Bitcoina, dlaczego byli ludzie na tym rynku, którzy naali na altcoiny? Dlaczego są ludzie, którzy siedzą w jakichś gównach, memcoinach na minus 80% i nie potrafią przyznać się, że no dali się ponieść chciwości i dalej wierzą w jakieś super cykle, bo może wtedy wyjdą na zero, skoro to jest takie proste, żeby kupić bitcoina. No właśnie, no to nie jest proste. I ta hossa była dosyć ciekawą hosszą od strony psychologicznej, bo ona była prosta, bo wystarczyło kupić Bitcoina, ale jednocześnie była trudna, bo trzeba było kupić Bitcoina, a nie jakieś inne gówna. Kolejne pytanie. Fin szaman. Czy teraz mamy te same fundamenty? Nie. Rysowanie strzałek, bo tak było kiedyś, jest niebezpieczne dla nowych graczy. Historia się rymuje, ale rzadko powtarza. To jest komentarz, który jest pod moim jednym z ostatnich wpisów, gdzie porównywałem y wcześniejszą bessę do tej bessy. No i jak na razie, jeżeli chodzi o bessy, no to zachowujemy się, no idziemy jak po sznurku. Jak na razie ten okres, ten etap wygląda tak, jakbyśmy szli po sznurku. Bitcoin teraz powinien podskoczyć gdzieś w okolice 100 000 od zejść z tego poziomu i powinna być kontynuacja Bessy. Czy tak będzie, czy nie, nie wiem i nikt tego nie wie. Natomiast trzeba patrzeć na Risk Reward. No i właśnie. No i teraz Risk Reward wskazuje, że Bitcoin rośnie zazwyczaj trzy lata rok spada. Wchodzenie na tym etapie jest jakby zaprzeczeniem tego, co on robił wcześniej. No i spójrzmy na to właśnie od strony Risk Reward. Jakie ja mam najgorsze prawdopodobieństwo realizując zyski zgodnie z cyklicznością? No bo są ludzie, którzy się śmieją, że są inwestorzy kalendarzykowi, którzy grają pod kalendarzyk. Ale spójrzmy na to tak logicznie od strony Risk Reward. Co jest moim najgorszym scenariuszem? No to, że jeżeli kupowałem bitcoina po 18, 17, 16, 15 i w drugą stronę 15, 18, 20, 20 parę i tak dalej, wyszła nawet ta średnia niech będzie 20. Nawet jak ktoś rok kupował pierwszy Bitcoin, to ma średnią 25. No i zarobiłem razy cter, zarobiłem razy 5. Ci, którzy trafili bardziej dołek, zarobili razy sześć. No i co jest moim najgorszym scenariuszem? No to, że wyjdę z tego rynku, biorę moje 4, 5, 6 xów w kieszeń, czyli mam tego powiedzmy wróbla w garści na poziomie 4, 5, 6 xów, niż gołębia na dachu w postaci 6, 7, 8xów na przykład. Tak, jeżeli Bitcoin miałby polecieć do 200 000. Co jest moim najgorszym scenariuszem? No to, że zarobię mniej, ale w dalszym ciągu pojawia się magiczne słowo zarobię, dalej zarabiam, tylko po prostu mniej. I teraz patrząc od strony fundamentalnej, gdzie 90% ludzi na tym rynku traci, ja zarabiam tylko w najgorszym wypadku mniej. I teraz z drugiej strony ludzie, którzy grają pod super cyk, co jest ich najgorszym scenariuszem? No ich najgorszym scenariuszem jest to, że przyjdzie Bessa i oni będą czekali 2 lata, trzy lata, żeby mieć dokładnie tyle samo pieniędzy co dzisiaj. A biorąc pod uwagę inflację, no to będą mieli jeszcze mniejszą siłę nabywczą. A biorąc pod uwagę to, że Bitcoin z hossy na hosszę rośnie coraz mniej, będą mieli jeszcze mniej pieniędzy i dla przykładu może się okazać, że Bitcoin w tej besie spadnie do 60 000, a potem z 60 000 urośnie na przykład tylko niech będzie 3x do 180 albo 4x do 240 i się okaże, że ludzie będą czekali 4 lata, żeby mieć 100% więcej niż mogli mieć dzisiaj na przykład na szczytach tej hossy. 100% zysku na przykład na przestrzeni ct lat, co i tak jest pięknym wynikiem, ale o wiele mniejszym niż chociażby gdyby wyszli i gdzieś odkupowali albo o wiele mniejszym niż wyjście na 5xach na przykład tych zysków. Tak? I teraz to jest najlepszy scenariusz dla ludzi, którzy siedzą w bitcoinie, bo jeżeli są ludzie, którzy siedzą w altach i grają w ten scenariusz, to oni grają na zasadzie albo będzie super cykl i może te moje gówna jakoś podbiją, albo w ogóle nie zarobią, bo te altcoiny już nie wstaną z kolan, albo nie zrobią nowych ATH, albo upadną i tak dalej, i tak dalej. No i teraz jaki wybierasz dla siebie najgorszy scenariusz? No bo dla ja wybieram dla siebie najgorszy scenariusz, że biorę 5xów z kieszeń i wychodzę z kasyna. niż scenariusz, że ryzykuję moimi pięcioma xami po to, żeby może mieć siedem. W dupie mam te 7xów, jeżeli mam pewne teraz 5xów. I teraz co jest lepsze? Gołąb na dachu czy wróel w garści? No biorę wróbla 5xów niż gołębia 7xów na dachu. Więc no właśnie. No i teraz umiejętność powiedzenia sobie dosyć. Biorę pieniądze, wychodzę z kasyna, jestem w tych 10% wygranych. To jest umiejętność kluczowa do tego, żeby w długim terminie zarabiać. No jeżeli się okaże najgorszy scenariusz, że ten Bitcoin pojedzie, niech on rośnie 150, 180, 200 niech nawet kosztuje 250 niech urośnie, super cykl jest, wszystko jest zarąbiście. No to moja druga połowa dalej rośnie, przecież ja dalej zarabiam. Kiedyś to tąpnie, no może spadnie ze z 250 na 150 albo na 100. wejdę tymi pieniędzmi, tymi pięcioma xami z tej połowy, którą wyszedłem i będę robił znowu pięć razy ileś tą drugą połową i tylko żonglując i rotując i wchodząc tylko wtedy, gdy mam dobre risk reward, będę zawsze robił xy od xów, xy od xów, xy od xów, co w długim terminie będzie dawało zarabiać ogromne pieniądze. Wiadając jeszcze na ten początek, czy mamy te same fundamenty, nie? Zgadzam się z tym. No nie mamy tych samych fundamentów. weszły ETFY, mogą kupować instytucje, może się okazać, że będą cały czas te ETFY kupowały, no i generalnie będzie wszystko super. No może tak być, no ale co jeżeli nie? I teraz czy chcesz na to stawiać, żeby ugrać jeszcze XA czy 2 XY rezygnując z tych na przykład 5xów, które masz w tej chwili w kieszeni? No po prostu no ludzie nie myślą o tym, że jeżeli coś dużo urosło, to może urosnąć tylko coraz mniej. Tak? No bo gdzieś to odreagowanie musi być prędzej lub później, nic nie rośnie wiecznie. Yyy, więc ten reward mają coraz mniejszy, a risk, czyli to ryzyko tego odreagowania jest coraz większe. No i teraz nawet gdybym z tych 8xów wzrostowych Bitcoina ugrał tylko trzy środkowe, za późno wszedłem, za wcześnie wyszedłem, trudno, zarobiłem 3x na przykład jestem w 10% ludzi, którzy zarobili. Wypłacam te 3xy. Wpłacę kiedyś, gdzie znowu będę czuł, że jest dobre risk reward. Zrobię razy 2 6xów. Wypłacam, wpłacę kiedy indziej. Znowu zrobię, nie wiem, 50% tylko z tego zysku. 9x. I umiejętność takiego grania x od x na zasadzie procenta składanego w dłuższej perspektywie pozwoli ludziom osiągnąć wolność finansową, niezależność finansową i zarabiać. A ludzie, którzy stawiają na jakiś scenariusz, bo ja muszę kupić na idealnym dołku, bo ja muszę kupić na idealnej górce, bo ja teraz będę stawiał na scenariusz, że jest super cykl, bo wtedy zarobię 2x więcej, ci ludzie prędzej czy później stracą i wbrew pozorom im szybciej stracą i się nauczą, że to jest głupie, tym lepiej dla nich, bo smutne będzie, jeżeli stracą później i się okaże, że na przykład po trzech hossach będą w dupie, bo po trzech hossach popełnią błąd, bo po trzech hossach na przykład ich scenariusz nie zagra. jest jakby kontynuacja yyy chyba tego, co mówił wcześniejszy użytkownik. Przez twoje rady ludzie mogą stracić szansę. Ten komentarz tyczy się tego, że właśnie pokazałem, że nam się wierzycie w to, że kobieta się zatrzymała znowu w kadrze. Nikt nigdzie nie stoi, tylko ona tutaj. W każdym razie no patrząc na to wracając jeszcze dobra, bo mnie wybiła. Kolejne pytanie tutaj Michał, albo raczej stwierdzenie. Przez twoje rady ludzie mogą stracić szansę? Jest to dosyć ciekawe pytanie. Ja już tam odpowiedziałem na nie w komentarzem, ale wydaje mi się, że jest warte, żeby je poruszyć także na YouTubie, dlatego że ono pokazuje pewne podejście inwestorów, które moim zdaniem jest błędne, a przynajmniej ja staram się tak nie robić. Osobną kwestią jest już w ogóle to, że podobne komentarze czytałem na swój temat już w tej hosie, gdy odradzałem ludziom altcoiny, gdy mówiłem, że to nie jest czas na altcoiny, że altcoiny nie będą rosnąć. podawałem ku temu argumenty. To też nie było tak, że ja mówiłem na zasadzie, bo tak albo bo tak mi się wydaje, tylko mówiłem: "Nie ma ulicy, nie ma kto kupować". Została ona wystraszona. No kto od was ma to kupować? Nie ma wolumenów, subskrypcje nie rosną, ludzie nie rejestrują się z linków afiliacyjnych. No no po prostu no żeby coś urosło, no ktoś musi chcieć to kupić. I wtedy także czytałem właśnie podobne komentarze, że ludzie przeze mnie stracą szansę. No i poniekąd te osoby miały rację. No bo ludzie, którzy mnie posłuchali, stracili szansę na bycie biedakami. Natomiast y teraz jest y sytuacja podobna, że ludzie twierdzą, że mamy super cykl, no i ktokolwiek mnie posłucha, to straci szansę i może tak jest, może faktycznie ten super cykl będzie. Tyle że trzeba pamiętać o tym, że za każdym razem właśnie w hossach na tym etapie rynku ludzie mówili o tym, że to nie jest koniec, to nie jest bessa, to jest super cykl. No i nawet w tej hoście parę razy takie pytanie było y mi zadawane. Kto będzie kupował od nas te drogie bitcoiny, jak będziemy chcieli wychodzić zgodnie z cyklicznością? Jak ludzie wiedzą jak wygląda cykliczność? No właśnie. Ci, którzy krzyczą o supercyklu, no właśnie ci, którzy krzyczeli o supercyklu w tamtej hosie, ci, którzy krzyczeli o tym, że nie będzie spadków, nie będzie bez dwie hos systemu, [śmiech] właśnie ci ludzie właśnie ci ludzie będą od nas kupować. I teraz y co do podejścia, ja patrzę na to od strony znowu risk reward ratio. Czy jest szansa, że Bitcoin z obecnych cen urośnie na przykład na 200 000? No jest szansa, tak? Zrobi ze 100 000 do$arów 200 albo z tych 90 zrobi 180 000. No jest szansa, tylko że to jest 1x dla tych ludzi, jeżeli faktycznie coś takiego miałoby mieć miejsce. No i teraz czy ja chciałbym wchodzić po to, żeby ugrać 1x w rynek gdzie to aktywo już urosło razy 8? No bo trzeba wziąć pod uwagę, że jeżeli bierzemy od dołka na przykład do tej górki, którą mieliśmy, no to Bitcoin urósł razy 8. Ma on teraz swoje odreagowanie na te niech będzie 5x, 6xów, 7x w zależności od tego yyy jak będziemy liczyli, czy przy tych 80 000, czy 90, czy pod 100, nieważne. Niech będzie, że ma siedem odreagowanie na 7xów. I teraz patrząc od strony cykliczności, patrząc od strony czasowości, patrząc od strony nawet psychologii, patrząc od strony tego, że dalej nie ma ulicy, patrząc od strony tego, że dalej nie ma zainteresowania, jest jak na besie, patrząc od strony tego, że ETFy nie chcą za bardzo kupować, my ryzykujemy to, że stracimy teraz nasz wkład, bo nie chciało nam się na przykład jakiś czas poczekać po to, żeby ugrać 1x. To jest zupełnie inne wchodzenie niż wchodzenie w aktywo, które jest na -50, na -60, na min 70%. I właśnie o to chodzi, że umiejętny umiejętnością taką kluczową inwestora jest właśnie umiejętność odpuszczenia czegoś takiego. Właśnie odpuszczenia wchodzenia w aktywo, które urosło razy 7, bo może jeszcze jeden x od obecnej ceny uda mi się ugrać. No czy jest sens? Wydaje mi się, że nie może się okazać, że urośnie na te 200 i będzie z 200 odreagowanie na 100, ale wtedy wiesz, że masz odreagowanie - 50, wiesz, że spadło. Wiesz, że teraz możesz z tego poziomu na przykład po spadku z 200 na 100 urośnie na 300 i zrobisz na przykład 2x, ale na zupełnie innym risk reward. Może po drodze się jakiś kryzys przytrafi, może po drodze będą jakieś jakieś spadki i wtedy chodzi na zupełnie innym innym risk reward ratio. Więc patrzenie na to, że coś ci ucieka, że pociąg odjeżdża, patrzenie właśnie przez pryzmat tego, że coś tam stracisz jak jak nie wejdziesz jest błędne, bo to jest stawianie na bardzo bardzo niekorzystnym risk reward. I tak samo było w przypadku altkoniarzy, że im też szansa ucieka, że oni też jak nie wejdą w te alty, to stracą ogromną szansę i po prostu ta chciwość ludziom y no przyćmiła jakiś zdrowy rozsądek, przyćmiła nawet twarde twarde twarde dane. Więc odpowiadając na to pytanie, no być może tak jest. Masz małą szansę na to, ale być może tak jest, że ten Bitcoin odjedzie, ale co z tego? Co z tego? Zaraz będziesz miał znowu okazję w czymś innym. Może w złocie, może w srebrze, może w tradycyjnej giełdzie, może przyjdzie kryzys, może przyjdzie bezessa, prawdziwa bestessa Bitcoin tąpnie i wtedy będzie można wchodzić na zupełnie innych podstawach, na zupełnie innym discrecie. Ja po prostu no nie jestem fanem wchodzenia w coś, co urosło razy siedem, y, bo ktoś tam ci powiedział, że będzie super cyk, mimo że nigdy go nie było i co hossy tak gadają i nigdy go nie było. No po prostu patrząc od strony statystyki jest to zwyczajnie w świecie głupie. Czy może się udać? Może się udać, ale w dalszym ciągu jest to głupie. I dojeżdżam do końca. To by było na tyle. Dziękuję za wysłuchanie. Do następnego razu. Pozdrawiam. Cześć.
