Wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na rynki surowców i walut
Film analizuje bezpośrednie skutki eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie dla cen ropy naftowej, złota i giełdowych indeksów. Daniel Kostecki z CMC Markets Polska omawia szacunki Goldman Sachs dotyczące potencjalnego wzrostu ceny baryłki ropy do 80 USD w scenariuszu zamknięcia Cieśniny Ormuz. Omawia także reakcję rynków opcji, zmiany w cenach produktów ropopochodnych oraz skutki dla krajów Azji.
Analiza obejmuje także reakcję walut – wzrost dolara amerykańskiego, wzrost franka szwajcarskiego jako waluty bezpiecznej, oraz stabilizację złotego. Film stanowi kompleksowy przegląd geopolitycznych czynników wpływających na rynki finansowe.
Kluczowe punkty:
- Potencjalny wzrost ceny ropy do 80 USD w scenariuszu zamknięcia Cieśniny Ormuz
- Reakcja rynków opcji i zmiany w cenach produktów ropopochodnych
- Wpływ na waluty: dolar, frank szwajcarski, złoty polski
- Ocena ryzyka dla krajów Azji i Europy
- Analiza potencjalnego relief rally po eskalacji konfliktu
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie. po weekendzie, w którym to wszyscy wiemy, co się wydarzyło oraz na jaką skalę i jaki rejon został objęty działaniami odwetowymi przede wszystkim ze strony Iranu połącznie brytyjską bazę na Cyprze. Więc zasięg jest dosyć szeroki. Donald Trump wczoraj wspominał, że być może operacja potrwa około czterech tygodni nawet, więc do szybkiego zakończenia pewnego rodzaju ryzyka na razie wydaje się, że się to nie zbliża, więc Goldman Zacks próbuje oszacować jaka może być, o ile może być wyższa cena baryłki ropy naftowej w momencie braku przepływu przez cieśninę. Ormus w terminie miesiąca, jeżeli chodzi o zamknięcie, no to tak się ładnie nazywa zamknięcie. No tam nie ma szlabanów, żeby można było coś zamknąć, ale można na przykład torpedować, można układać miny, można odpalać drony, no różne rzeczy. Generalnie bardziej chodzi o to, że po prostu armatorzy zwyczajnie ze względów bezpieczeństwa nie będą chcieli tamtędy pływać, a nie, że fizycznie nie da się tego zrobić. No ale po prostu ryzyko będzie na tyle duże albo koszty ubezpieczenia, że zwyczajnie to się nie będzie jakby nie ma co się narażać na oczywiście yyy możliwość no nawet i poniesienia śmierci przez próbę przepłynięcia, bo przecież marynarze to nie żołnierze, żeby yyy mogli narażać własne życie, bo trzeba przewieźć ropę naftową. Więc jak to szacuje Goldman ZX to jeżeli chodzi o zakłócenia w cieśninie Ormus to przez brak jakiegokolwiek innej ścieżki dla ropy a te ścieżki są jeszcze alternatywne dla ropy ale za bardzo nie ma ich dla innych ropopochodnych produktów no to 15 na baryłce może wynosić o tyle więcej baryłka ropy wykorzystanie rurociągów które można wykorzystać do tego, żeby ropę przesyłać, to jest 12 dolarów na baryłce więcej. To jest w scenariuszu miesięcznego oczywiście pełnego zamknięcia, czy też braku po prostu przepływu przez cieśninę Ormus. Dodatkowo Amerykanie mogą uwolnić strategiczne rezerwy ropy naftowej. Jeżeli tak by się stało, no to wtedy rurociągi plus uwolnienie z SPR. Mamy wtedy cenę baryłki 10 $ar wyżej. No i w zasadzie przy tym scenariuszu gdzieś teraz rynek się stabilizuje. Zamknięcie cieśniny w 50%, czyli coś tam nią płynie, no to mamy 7 przy wykorzystaniu rurociągów 4 dolar na baryłce. Natomiast 25%, czyli 75% ruchu się odbywa. Przy pełnym wykorzystaniu jeszcze rurociągów mamy tylko 1 dolar na baryłce. No i w tym przypadku oczywiście jeżeli chodzi o przepływ przez cieśninę, no to Iran, który też jest finansowany głównie przez to, że wysyła ropę do Chin, bo to właśnie Azja jest największym odbiorcą ropy naftowej, to w tym wypadku no sam sobie odciąłby możliwość finansowania poprzez brak możliwości handlu z Chinami. Więc ten scenariusz takiego miesięcznego, przypomnę, że to jest w skali miesiąca oszacowane, nie dnia, dwóch, pięciu, tylko w c w skali całego miesiąca, no to to byłoby też to byłoby też dosyć mocne uderzenie w budżet samego Iranu, gdyby nie dochodziło do w ogóle handlu z krajami Azji, zwłaszcza z Chinami. Natomiast to jest ropa. No i ropa jakby jest tutaj najmniejszym problemem, bo w tym wypadku świat jest troszkę bardziej uniezależniony od cieśniny Ormus, jeżeli chodzi o o ropę naftową. Natomiast troszkę inaczej jest z innymi produktami, które też przez te cieśniny przepływają. I tutaj przede wszystkim mówimy sobie o gazie y ziemnym, który to płynie przezśny Orbó czy do Chin, ale zwłaszcza płynie do Indii. Mówimy o produktach naftowych, które z kolei to płyną do Korei Południowej czy do Japonii i tutaj nie ma za bardzo czy też krajów Azji spoza OECD i tutaj za bardzo nie ma alternatyw jak inaczej te produkty ropopochodne dostarczyć. z kolei Europa. Do Europy tą drogą mamy bardzo duży eksport paliwa lotniczego. W związku z tym też nie ma za bardzo alternatywy, jak inaczej to paliwo lotnicze do Europy dostarczyć. Więc dużo się mówi o ropie, no bo ona jest takim najbardziej nośnym tematem. Natomiast y problemy dzieją się w innych produktach ropochodnych, a nie w samej ropie naftowej, bo z tą sobie jakoś damy radę jako świat i jak widzieliśmy, no Goldman Zachs nie prognozuje tutaj nie wiadomo jak wysokiego poziomu cen ropy naftowej. Natomiast oczywiście to też z wyłączeniem bombardowania na przykład przez Iran obiektów rafineryjnych chociażby w Arabii Saudyjskiej, gdzie takie doniesienia też już się pojawiły o tym, że dron w jedną z rafinerii miał trafić. Jakie są szkody i jak bardzo będzie wstrzymana wtedy rafinacja ropy? Zobaczymy. W każdym razie sytuacja jak wiemy, no nie jest zbyt ciekawa. Oczywiście już nie będziemy wchodzić w to, kto zaczął i jak to dalej się potoczyło, ale zaczn przejdźmy sobie dalej do kolejnych konsekwencji tego wszystkiego, czyli gdzie rynek też wyceniał, tak jak sobie wcześniej mówiliśmy, gdzie ropa może się znaleźć w momencie spełnienia się tych najgorszych scenariuszy. rynek opcji, który wyceniał USO na 87, 90 za cenę takiego ETFa, no to w tym wypadku właśnie tam jesteśmy. 87, 90 na USO to są właśnie te poziomy, przy których aktualnie notowania ropy się znajdują, bo znajdują się w okolicach 75 za baryłkę, czy też do tych 75 dotarły. To tak, no luźno przekładając USO to będzie to 88, no 89 $arów za baryłkę ropy, czy też nie za baryłkę, a za tego ETFa, jego cena tak naprawdę będzie w tych rejonach. Prawdopodobnie on się nam otworzy. W związku z tym mamy tutaj poniekąd no dobrze rynek, który oszacował na podstawie opcji, gdzie ceny mogą się znaleźć w tym tygodniu, ale też widzimy jak potężnie wystrzeliły kontrakty na benzynę w Stanach Zjednoczonych, co oczywiście jest sytuacją, w której Amerykanie, wszyscy Amerykanie zapłacą za to, co się właśnie w weekend wydarzyło i na pewno im się to do końca nie spodoba. Mamy Index of AX, który jeszcze w piątek znajdował się na najwyższych poziomach od czerwca do ostatniego bombardowania Iranu. Natomiast no prawdopodobnie dziś to będą jeszcze wyższe poziomy. Historia oczywiście pokazuje, że indeksy zmienności no potrafią wystrzelić, a potem potrafią gwałtownie spadać. Tutaj najwyższy strzał to był COVID. A następnie, jeżeli chodzi o tematy związane z wybuchem wojny w Ukrainie, to mieć 78 punktów na wykresie dziennym w cenach zamknięcia na OVXie, jeżeli chodzi o oczekiwaną zmienność na rynku ropy. Tak jak wcześniej wspominałem, kracks spreedy bardzo mocno w górę, czyli produkty ropopochodne do samej ropy mocniej podrożały, co jak widać po notowaniach spółek naftowych czy gazowych w to im graj. Mamy Orlen, który dzisiaj mocno rośnie. Mamy spółki europejskie, które bardzo mocno rosną, które zajmują się oczywiście dostarczaniem czy to paliw, czy to gazu, więc tam no tak nieuicyjnie wydawałoby się, no ej, przecież ropa podrożała, to niech te spółki coś zrobią, żebyśmy nie tankowali drożej tego paliwa, tylko taniej. No ale niestety świat jest bardziej brutalny i te spółki mają wtedy pricing power jeszcze do tego, żeby utrzymać sobie te marże albo jeszcze nawet je podnieść i wręcz nawet przy wzmożonym popycie, no bo przecież halo, jest wojna, tak? No to wszyscy dzisiaj jadą zatankować, no to jeszcze na tym zarobić krocie. W związku z tym niestety dopóki nie ma odcięcia fizycznego od surowca, no to spółki naftowe europejskie w tym wypadku zyskują dosyć dużo, ale nie tylko europejskie, również rosyjskie dzisiaj zyskują. Także generalnie dla branży tego typu czy akcjonariuszy tych spółek, no to ta wojna jest świetnym wydarzeniem, no bo z tego powodu się cieszą. Aczkolwiek to taka radość trochę powinna być przez no jak jakąś tam chwilę zadumy. W każdym razie no świat jaki jest, tak jest. Natomiast nadal nie widzimy bardzo gwałtownego wzrostu bieżącej serii kontraktu nad kolejną serią na rynku ropy. Widzimy tylko 57 centów, więc cała krzywa terminowa się na rynku ropy podniosła, ale nadal nie ma takiego, nazwijmy to, blow of top, że pierwsza ta seria frontowa rośnie gwałtownie na drugą serię. No i tutaj jeszcze ta przestrzeń jest nawet w okolicach dolara na baryłce, żebyśmy się zrównali z poprzednimi lokalnymi wierzchołkami. Także podsumowując, czy rynek w ubiegłym tygodniu próbował dobrze szacować coś, co może się wydarzyć przez weekend, czy dobrze się zaedżował przed wydarzeniami weekendowymi, tak? No bo rynek ropy dojechał do 75 $ar, tam gdzie rynek przewidywał na opcjach, gdzie sobie wspominaliśmy, że może być ETF USO. Czy spółki naftowe na tym zarabiają i ich akcjonariusze? Jak najbardziej, bo mówicie sobie też o tym, że cracks spreedy, produkty ropopochodne nawet bez tego weekendowego uderzenia już zdecydowanie drożały nad ceny ropy naftowej. Więc teraz mamy takie przypieczętowanie. Jak długo to może trwać? Nikt tego nie wie. na jaką skalę i co jeszcze oberwie, też nikt tego nie wie. W związku z tym no rynek ponownie w bardzo mocnej wersji hedżującej się przed najgorszym scenariuszem również rynek akcyjny. W tym wypadku kontrakty na VIXA strzelające do 22 punktów, więc najwyżej od końca listopada, wcześniej połowa października, kiedy byliśmy przy tych poziomach. Więc na wiksie kontynuacja zabezpieczania się putami. Jeżeli chodzi o otwarcie tej drogi do spadków, to jak widać te bandy zmienności gwałtownie wtedy idą do dołu. rynek w najgorszym scenariuszu na S&PU przewidywałby, że za miesiąc od dziś moglibyśmy znaleźć się nawet w okolicach 6300 punktów, bo to nam właśnie ta banda mówi, gdzie dziś rynek wycenia zakres możliwy do bycia za miesiąc, czyli za miesiąc rynek sobie wycenia dziś na podstawie VIXA 7258 punktów bądź też 6308 punktów. To są bandy zmienności na za miesiąc. Technicznie notowania cały czas pozostają w negatywnej gammie. Czyli w scenariuszu, w którym pojawiają się gwałtowne ruchy w momencie eskalacji, przyspieszenie do dołu, w momencie jakichkolwiek newsów o deeskalacji, przyspieszenie do góry. Więc rynek jest w fazie bardzo dużego rozchwiania. Każdy news może nim szarpać w jedną lub w drugą stronę. Historia pokazuje, że generalnie no konflikty, jeżeli się jakoś bardzo bardzo bardzo mocno nie rozszerzają, no to w tej sytuacji zazwyczaj finalnie gdzieś po trzech miesiącach rynki reagują bardziej pozytywnie niż negatywnie. No bo wszystko co złe jest przetrawione. Jeżeli to nie ma wpływu na gospodarkę w długim terminie, no to zostaje strawione i następuje relief rally, a więc następuje dosyć gwałtowne odreagowanie i odbicie. Czy tutaj takie nastąpi? No to musimy chwilkę poczekać na otwarcie pewnie rynku kasowego w Stanach Zjednoczonych, co tam wymyślą. Niemniej jednak notowania znajdują się blisko potencjalnego wsparcia 6730 punktów. kolejne możliwe wsparcia niżej na 6510 punktów. Z kolei opory, no tak jak były, tak są na 7000 punktów, no a później 7200 z kawałkiem na S&P 500. I tutaj na razie nic nie wymyślimy nowego. Bieżąca seria VIXA. Do kolejnej serii VIXA, jak też obserwujemy, to podniosła się jakby cała krzywa. Bieżąca seria jest na równi z kolejną serią. Yyy, więc nie mamy jeszcze takiego znowu eksplozji, strachu na bieżącą serię, tylko jest nawet na ten miesiąc i na kolejny miesiąc porównywalny strach, no bo krzywa jest w tym wypadku płaska na tych dwóch najbliższych seriach kontraktów. Musimy też poczekać na otwarcie rynku amerykańskiego, żeby zobaczyć jak się znowu poustawiają inwestorzy na rynku opcji, czyli gdzie będą potencjalne wsparcia przy tego typu wydarzeniach, to znowuż roszady będą bardzo dynamiczne w związku z i tak tym ogromnym wcześniejszym już popytem na zabezpieczenia, czyli na opcję put względem opcji call. Tak teraz pewnie to się jeszcze troszeczkę pozmienia, czy też jeszcze troszeczkę tych opcji put będzie tutaj podokładanych. No dodam tylko, że tak jak wcześniej o tym była mowa, no to jest najbardziej schedowany spadek, jaki kiedykolwiek chyba można było obserwować, dlatego że popyt na opcję PUT rośnie w zasadzie nieprzerwanie od początku roku, a rynek nadal jest w konsolidacji, jeszcze się nie z niej nie wybił. Jak się wybije, no to wtedy te póy zaczną zarabiać o wiele większe pieniądze. A chętnych do tego, żeby zarobić na spadkach, jak widać przybywa. No bo rośnie nam Wix wraz ze spadającą ceną S&P 500. Jeżeli chodzi o dolara amerykańskiego, to w tym wypadku mechanizm jest też dosyć taki no intuicyjny, skoro ropa naftowa, która jest rozliczana w dolarach gwałtownie wzrosła, a gospodarki no nie chcą hamować, czyli mimo wzrostu ceny popyt na ropę nie spada. No bo intuicyjnie można by powiedzieć, no ale przecież wzrosła cena, to popyt na pewno spadnie. no nie spadnie, no bo gospodarka musiałaby wtedy zwolnić, a gospodarka nie chce zwolnić. Gospodarka chce działać cały świat tak jak działał przed weekendem i ten wzrost ceny powoduje, że nagle trzeba mieć więcej dolarów na zakup takiej samej ilości baryłek ropy. No bo popyt nie spadnie na ropę w związku z wojną, tylko powinien się utrzymać na tym samym poziomie. No lub też nawet niektórzy może będą chcieli jakieś zapasy sobie zwiększyć czymkolwiek się da. na wszelki wypadek, jakby było jeszcze jeszcze gorzej. W każdym razie to wywołuje mechaniczny popyt na dolara amerykańskiego przez właśnie wzrost cen ropy, bo zwyczajnie trzeba więcej dolarów posiadać, żeby taką ropę sobie kupić. Więc mamy taki dolar shortage w pewnym momencie. No i trzeba szybciutko te dolary z innych też miejsc pozyskać, czyli coś trzeba by sprzedać, żeby uzyskać dolary, żeby móc zakupić ropę naftową. No i część krajów będzie na to bardziej narażona z Emerging Markets. Część mniej. Polska no ma ten przywilej, że ma Orlen jako jedną z największych spółek w swoim indeksie WIG20. W związku z tym nie jesteśmy aż tak na to narażeni, bo Orlen nam równoważy cofnięcie na indeksie w tym momencie w sposób istotny. No i to jest kwestia struktury już indeksów giełdowych poszczególnych krajów emerging markets. No bo te oczywiście są najbardziej narażone, w tym kraje azjatyckie, tak jak wcześniej wspomniałem, bo to one są mocno dotknięte tym, co się dzieje w cieśninie Ormus. Natomiast jeżeli chodzi o walutę, no to tak jak też o tym była mowa, to z punktu widzenia waluty sytuacja jest gorsza, no bo ucieczka z emergingów przy rosnącej ropie jest naturalna plus ucieczka nie tyle do dolara jako bezpieczne aktywo, co zwyczajnie właśnie większy popyt na na dolara. Natomiast jeżeli chodzi o polskie obligacje, tutaj też lekkie wycofanie, wycofanie z waluty, lekkie wycofanie z obligacji, wycofanie z części akcji, no poza oczywiście surowcami czy też poza Orlenem, no bo tutaj ten popyt jest całkiem spory i to nam równoważy indeks, który no dzisiaj jest na minusie, ale gdyby nie Orlen, byłby na o wiele większym minusie. Jeżeli chodzi o rentowności obligacji amerykańskich, te są stabilne poniżej 4%. Ostatnio sobie mówiliśmy właśnie o możliwości przebicia 4%. Do tego doszło i na razie z tej perspektywy rynku rynku obligacji nie mamy żadnego większego ruchu. Ale też proszę zauważyć, że tak naprawdę znowu kolejny szok, szok. No to jest dużo powiedziane, no 8% na cenach ropy to nie jest jakiś gigantyczny szok, natomiast to jest finalnie deflacyjne. No bo znowu mechanizm jest bardzo prosty. Jeżeli się nie skompensuje wzrostu cen ropy naftowej, no to ludzie będą mieli mniej pieniędzy do wydania na cokolwiek innego. Więc popyt na inne produkty kosztem ropy spada. jak spada popyt na inne produkty, bo ludzie mają nie ma żadnych działań osłonowych, no to w tym wypadku cała reszta poza ropą jest jakby ma zjawiska dezinflacyjne czy deflacyjne. Stąd mamy ten paradoks w ostatnim czasie, gdzie indeks censurowców rośnie, oczekiwania inflacyjne spadają i czym wyżej byłaby cena ropy, no to tym właśnie idąc dalej paradoksem, mielibyśmy mniejszą siłę nabywczą. w innych miejscach gospodarki, bo paliwa i tak trzeba kupić. Yyy, natomiast popyt na inne dobra by znowu spadł. No przeżywamy w mikroskali to samo co było w wojnie z początkiem wojny w Ukrainie. Natomiast no skala jest nieporównywalna. Nie można porównywać tych wydarzeń dziś na razie, przynajmniej jeżeli infrastruktura działa, zwłaszcza rafinerie do sytuacji z lat 70, gdzie te wykresy pewnie inflacji za moment znowu się pojawią. czy do kolejnych szoków naftowych, jakie miały miejsce po latach 70 na czele z jeszcze wojną w Ukrainie. No bo jest troszeczkę inaczej niż jak wtedy do momentu, kiedy nie zostaną, nie wiem, zbombardowane przez Iran infrastruktura, zwłaszcza w Arabii Saudyjskiej czy czy innych krajach, które zajmują się przetwarzaniem ropy naftowej. Więc strzał na dolarze jest. Natomiast wydaje się, że on może się uspokajać. Oczywiście będziemy śledzić jak się rynek amerykański otworzy, czy to wpływa właśnie w jakiś sposób na oczekiwania co do zmian stóp procentowych. No bo intuicyjnie w jakimś stopniu powinno, skoro notowania ropy naftowej drożeją. Natomiast to jest też dosyć ciekawe z punktu widzenia właśnie rynku opcyjnego to to, że z czasem rynek jak patrzyliśmy sobie właśnie na m już późniejsze gdzieś wydarzenia to z czasem rynek generalnie wychodził, że później gdzieś od kwietnia sytuacja powinna się stabilizować. Także jak się wszystko nie rozkręci jakoś za mocno, to mamy do czynienia teraz z bardzo dużym strzałem. a później z dość szybkim cofnięciem w notowaniach yyy prawdopodobnie ropy naftowej, o ile się sytuacja jakoś mocno niestety nie rozwinie w negatywny sposób. Więc zobaczmy sobie drodzy państwo jeszcze poszczególne poszczególne wykresy, zwłaszcza jeżeli chodzi o rynek walutowy. Tak wspomniałem z punktu widzenia popytu na dolara jest to dosyć mechaniczne, natomiast nie zmienia to faktu, że będziemy sobie śledzić później oczekiwania co do 100%, bo ostatnio sobie mówiliśmy, że te oczekiwania co do 100% swoje, a dolar swoje. Teraz mamy otwarcie tygodnia, no i wzmożony popyt. Natomiast to nie zmienia jakby tego układu całego z perspektywy wielu tygodni czy nawet krótkoterminowego układu z punktu widzenia yyy budowania jakiegoś szerszego rangea w notowaniach y dolara czy też po prostu trendu horyzontalnego bez wybuchu jakiejś pełnoskalowej, wielkiej, gigantycznej wojny. To samo tyczy się Polskiego złotego, który nawet i z perspektywy wykresu przetestował nam linię trendu całkiem ładnie i próbuje się od tej linii trendu cofać. Tutaj również podobna historia, próba powrotu do poprzedniego rangea, w którym notowania USDPLN się znajdowały, co może owocować nadal takim długotrwałym trendem horyzontalnym, bo tu się akurat nic nie zmieniło znowu z perspektywy wykupienia rynku, o którym była mowa wcześniej i próby przejścia do takiej długoterminowej konsolidacji, która mogłaby tutaj mieć miejsce na dolarze, ale konsolidacji, w której notowania mogą mogą się niesamowicie wahać, no bo mówimy wtedy o możliwym zakresie wahań między 350 a 3,70 w relacji do do złotego. No i również z punktu widzenia euro, dolara tam też ten zakres wahań mógłby wynosić parę pipsów. Historia tak pokazuje, że przy tak dużym wykupieniu rynku 12 do 22 tygodni trendu bocznego przy dużym, intensywnym wahaniu cen. Oczywiście no rynek może też liczyć na to, że zobaczy wielkie relif rally, a więc rajd ulgi w momencie kiedy sytuacja zostanie powiedzmy bardziej opanowana czy kiedy chociażby ubezpieczyciele odpuszczą podnoszenie stawek w cśnienie Ormus, bo na razie one miały wzrosnąć, przynajmniej to jeszcze były informacje z weekendu o 50%. Więc jak na przykład kosztowało ubezpieczenie statku, który łącznie tak jest zatowarowany na przykład na 100 milionów dolarów, no to 200 000 ubezpieczenie wcześniej, teraz 375 ty000 dolarów chociażby mniej więcej jak tak porównywano, że to około tego typu koszty ubezpieczenia, o ile w ogóle no ktoś podejmie próbę przepłynięcia. Oczywiście Amerykanie mogą próbować w jakiś sposób to wszystko osłaniać i ochraniać. No ale jak widać, skoro mogą spadać drony w różnych częściach zatoki perskiej, no to nie jest to też takie proste, żeby je wszystkie zneutralizować. W każdym razie z punktu widzenia na przykład eurozłotego na razie mamy też dosyć dużą stabilizację notowań w okolicach 4 zł 23 gr. I tutaj jakby powrót do trendu horyzontalnego, w którym euro złoty się znajduje. No w ogóle ten wykres strasznie dziwnie wygląda, totalnie poszarpany, jakby tu ciągle gdzieś jakieś w ogromnych ilościach zlecenia cały czas sobie stały, jak widać. No cienie są duże, korpusy małe. Wygląda to też dosyć interesująco. Jak bardzo kurs Europen jest stabilizowany, można by, można by rzec. To zerknijmy sobie ciut dalej, czyli do Japonii, co ciekawego dzieje się na dolar jenie, dlatego że tutaj też kolejna próba podbicia pod obszary, no które wcześniej były obszarami interwencji walutowej, więc zobaczymy, co się wydarzy po raz kolejny w okolicach 157, 158 jenów za dolara, dlatego że wcześniej tym rate checkiem skutecznie udało się rynek zbić, ale jak widać rynek ma ochotę odważnie pod te poziomy podchodzić. Możemy też oczywiście zerknąć sobie na to, co dzieje się z główną walutą, gdy dzieje się źle na świecie, czyli z frankiem szwajcarskim. Euro CHF, gdzie mamy te świece ze stycznia 2015 roku, czyli zdepegowanie wtedy, nazwijmy to w ten sposób z 1,20, uwolnienie kursu walutowego, no to z tej perspektywy widzimy, że znowuż Eurofrank jest przy poziomach, które ostatni raz widzieliśmy właśnie 11 lat temu. Jeżeli chodzi o dolar franka, bo tutaj też należałoby spojrzeć jak sytuacja się prezentuje na USDCHFie, to tu jesteśmy również jakieś stare stare wykresy, ale jak się cofniemy do do tego, gdzie byliśmy wcześniej, to zobaczymy sobie też poziomy, które ostatni raz, które ostatni raz widzieliśmy sobie na euro, na dolar, przepraszam, franku w okolicach właśnie 2015 roku, wcześniej w okolic ulicach 2017 roku, więc frank szwajcarski status bezpiecznej przystani jak najbardziej utrzymuje. CHF PLN tutaj strzał zdecydowany w okolicy 4 zł 69 gros czy 4 zł 70 gr najwyższe poziomy od listopada 2024 roku. I jeszcze zobaczmy sobie oczywiście złoto, dlatego że złoto czy też jeszcze można było oczywiście patrzeć sobie na Pax Golda w weekend, no bo Pax Gold nam jest handlowany cały czas, więc jak ktoś miał ochotę, no to na Pax Goldzie mógł popatrzeć na to, co się dzieje. A złoto próbuje wyrównywać ostatnie szczyty. No obecnie 5434. No tutaj sobie już na pax gold patrzymy. Yyy, czyli cały czas y flight to safety, a więc yyy do bezpiecznych, trwałych przede wszystkim aktywów. Na srebrze również notowania przebiły ostatni szczyt 92 dolarów, teraz 95 $ar za uncję srebra. Więc skoro mamy tego typu strukturę na tym wykresie, no bo teraz jakby wchodzimy w zupełnie inne ścieżki yyy próby jakby oszacowania notowań, no bo nie mamy m jakby patrzenia na to, co tam się dzieje, nie wiem, short squeezy, nie short squeezy, no to wszystko już odchodzi do lamusa, no bo patrzymy na tematy wojenne i popyt na na z perspektywy wojny. Więc oczywiście no w momencie jakiej, jakiegokolwiek złagodzenia konfliktu, zakończenia tej wojny, czy yyy jak się okaże, że nie ma ona jakiś bardzo poważnych skutków dla chociażby światowego handlu, no to wtedy surowce mogą mocniej niestety po głowie dostać, no bo teraz głównie zyskały na tym statusie bezpiecznych przystani. No oczywiście na czole z ropą wtedy naftową, a z kolei wtedy indeksy giełdowe mogłyby by odbić, czyli taki transfer do ryzyka. I zobaczmy sobie drodzy państwo jeszcze co tam ciekawego dzieje się na rynku krypto ze względu na to, że ten trzyma się całkiem nieźle jak na te ostatnie wydarzenia, czyli pierwsza reakcja dosyć mocna spadkowa, następnie odbicie i jakby powrót do poziomów, z których nastąpił spadek. No całość wciąż przypomina trochę układ korekty takiej gigantycznej, rozciągającej się, ale mimo wszystko struktury korekcyjnej. A teraz nawet te najgorsze informacje, jak widać nie są w stanie notowań w sposób istotny zbić na niższe poziomy, a wręcz nawet pojawił się squeads. Indeksy w dół, a krypto w górę przy rosnących cenach ropy naftowej. No nie jest to zupełnie intuicyjne. Można powiedzieć, że taka relatywna nawet siła. Mimo że na tym wykresie to nie jest widoczne, ale w konkretnym odcinku czasu nam się pojawia. Więc spróbujmy sobie to podsumować jeszcze w taki sposób. Na co tutaj zwrócić uwagę? Co może być kluczowe do obserwacji, co będzie powiedzmy takim barometrem nastrojów. No to myślę, że tym barometrem nastrojów będzie próba analizy chociażby indeksu strachu WX, bo to ten będzie nam za wszystko odpowiadać, co się tutaj będzie działo z perspektywy wyceny rynkowej, czy jest się dalej czego bać, czy może strach odpuszcza. Na Wixie możemy sobie albo rysować średnioterminowe linie trendu, albo próbować rysować krótkoterminowe linie trendu, żeby zobaczyć, czy strach odpuścił. Dodatkowo jak się już otworzy sesja w Stanach Zjednoczonych to zobaczymy gdzie są różnego rodzaju flipy, gdzie są jakieś putwallle, callwall, żeby zobaczyć gdzie są potencjalne wsparcia czy opory dla oprócz tych technicznie narysowanych na wykresie, żeby wiedzieć przekroczenie których poziomów po prostu daje taki większy rajd ulgi. No bo jaka jest, jaki jest bazowy scenariusz? No wiadomo, jak ktoś patrzy na spadki wszystkiego, no to ma wszystkie klocki poukładane do tego, żeby największy armagedon na rynkach od ceł Trumpa się realizował, bo tak jest rynek spozycjonowany. Rynek jest spozycjonowany pod gruchnięcie mniej więcej jak za czasów kwietnia 2025. Więc jak ktoś liczy na scenariusz z kwietnia 2025, no to ma wszystko pod to przygotowane. Natomiast jak ktoś liczy na relief rally, no to jeszcze chwilkę trzeba by poczekać, bo nie wszystko jest pod to poukładane, zwłaszcza, że jesteśmy w apogeum strachu. Więc dla niedźwiadków sytuacja taka, że niech to w końcu walnie, bo obkupili się w półty, a to nie chce spadać. nadal nie chce się SNP wybić z konsolidacji, więc się wkurzają, ale jak widać nie poddają się, bo dokupują więcej putów, bo Wix rośnie, więc niedźwiadki są na takim no mocnym przyparciu do do muru, tak że obstawiają te spadki już od miesiąca czy więcej, a to nie chce lecieć. No nie chc nie chce ten SNP wybić się z konsolidacji, nie chce spaść. Więc jak się niedźwiadki doczekają, no to runie do 6,5 lub 6300, bo tu mamy takie sensowniejsze poziomy. Ale zawsze jest ten drugi scenariusz. No co jak się niedźwiadki nie doczekają i na ten scenariusz myślę, że większość rynku nie jest przygotowana, no bo jakby była, to by nie kupowała putów. A że ja lubię short squeezy, o czym mówiłem państwu w ubiegłym tygodniu również, no to ja sobie bardziej patrzę pod kątem short squeezu. Czy tutaj już są symptomy short squeezu? No nie ma, bo jest apogeum strachu. Natomiast gdyby taki short squeiz się pojawił, no to ci posiadacze putów zostaliby po prostu zmieleni, wywiezieni i S&P szybciutko by robiło nowe nowe szczyty w pośpiechu właśnie ze względu na to skrajne pozycjonowanie na rynku opcji. No bo nie na spocie. Na spocie nic się nie wydarzyło. Zreszt jak byliśmy przy górnym ograniczeniu konsolidacji, teraz jesteśmy przy dolnym i dalej wieje nudą. Ale w bebechach jak widać nudą nie wieje, bo inwestorzy kupują te zabezpieczenia na potęgę, tylko ciągle im się S&P nie chce wybić dołem do 6500 czy 6 300. Dokąd konkretnie inwestorzy tutaj na na S&PU chcieliby zobaczyć spadek indeksu? No to od tego dowiemy się jak rynek tam dzisiaj wystartuje i zobaczymy open interest czy volume po kolejnych strajkach na SPY czy na SPXie i wtedy będziemy mogli sobie powiedzieć o że tutaj te niedźwiadki z tych putów to tu celują tak jak te ci co okupowali USO mogliśmy sobie jasno powiedzieć okej jak coś się złego stanie no to oni celują tutaj w te konkretne poziomy dostali je no to dopiero jak rynek w Stanach wystartuje to sobie możemy powiedzieć już po tym napływie nowego kapitału y dokąd te niedźwiadki celowały, ale też możemy sprawdzić, czy są jakieś niepoprawne byki, które chcą zagrać właśnie pod squeeze i pod rel, czyli gdzie celują wtedy w ruch powrotny na na Sent Piku. No i wtedy w ruch powrotny również musieliby celować na notowaniach ropy. Więc jeszcze raz wracając na sekundę z tym podsumowaniem też do tego, co napisał Goldman ZX. 65 $ dzisiaj mamy 7 $arów drodzy państwo baryłkę droższą mieliśmy baryłkę 10 $ar ale aktualnie mamy okolice 7 baryłkę ropy droższą więc jeżeli Goldman tam ma rację no to możemy zobaczyć co rynek właśnie wycenił tak czyli rynek wycenia obecnie zamknięcie takie połowiczne czy też o połowę mniejszy ruch statków, bo ja nie lubię tego słowa zamknięcie, no bo zamknąć to se można drogę szlabanem albo jakimś jakimiś kolczatkami, żeby nie przejechać. W każdym razie przy braku przepływu ropy rurociągami w połowicznym miesięcznym aż na miesiąc braku przepływu w 50% przez cieśny Ormus Golman szacuje 7 7 dolarów. No i właśnie być może tu rynek to wycenia. Jeżeli pójdą informacje o tym, że są uruchamiane rurociągi do przesyłu ropy naftowej, bo można część tej ropy tymi rurociągami wypchnąć, no to premia ma spaść do 4 dolarów dalej przy 50% przepływie. A czym będzie mniejszy, mniej jakby ten ruch będzie się powiększać, no być może nie do 100% na razie, no to widzimy również w jaki sposób ta premia na baryłce ma spadać. Z kolei no maksymalny ból to jest 15 $ar według Goldmana, a ten ból no 65 mieliśmy. No to w takim układzie 15 $arów więcej, 80 $ar za baryłkę to byłby wtedy ten na razie według tych szacunków ból maksymalny na rynku ropy naftowej. I tak to drodzy państwo po weekendzie wygląda na tę chwilę. Ja akurat tych tematów bardzo nie lubię. geopolityki i tego co na co wpływa na ten rynek. Jakby historia pokazuje, że takie wydarzenia o ile nie eskalują, no to z czasem ich zwijanie powoduje potężne relief rally. No to jest jakby zawsze klasyka zejścia strachu i powrotu do do normy, że świat w apogeum konfliktu z czasem no do normy jakieś wraca prędzej czy później, a to generuje wtedy no wielkie relief rally. A na razie nie tyle relief rally, co po prostu rally jest na spółkach związanych z ropą czy z gazem i to tam akcjonariusze najbardziej są zadowoleni z weekendowych wydarzeń. A za dziś ja już serdecznie państwu dziękuję. Zapraszam na kolejne spotkanie. No mimo wszystko życzę spokojnego, udanego tygodnia i do usłyszenia.
