Ile zysku daje dywidendowy portfel 1.3 miliona PLN? REITy i polskie akcje dywidendowe.

Czym jest inwestowanie dywidendowe?

Zawód Inwestor 139 000 subskrybentów
68 950 2 417 06/05/2025

Odbierz swoje dywidendy! Poznaj strategię inwestowania dywidendowego!

Czy marzysz o pasywnym dochodzie, który regularnie zasila Twoje konto? 📅💰 Inwestowanie dywidendowe może być kluczem do Twojego sukcesu finansowego. 📈 W tym artykule zgłębimy tajniki tej strategii, dowiemy się, jak ją skutecznie wdrożyć i jakie korzyści może przynieść.

Inwestowanie dywidendowe polega na zakupie akcji spółek, które regularnie wypłacają część swoich zysków akcjonariuszom. 🏢💰 To jak wynajem mieszkania – stały, przewidywalny dochód bez konieczności aktywnego zarządzania. 🏠💼

Dlaczego warto inwestować w dywidendy?

Otrzymywanie dywidend to nie tylko dodatkowy zastrzyk gotówki, ale również:
✅ Motywacja do długoterminowego inwestowania,
✅ Realne poczucie bycia współwłaścicielem firmy,
✅ Możliwość reinwestowania dywidend i generowania jeszcze większych zysków. 💰

Jak zbudować portfel dywidendowy?

Kluczem do sukcesu jest dywersyfikacja i wybór stabilnych, rozwijających się spółek. 🌳 Warto zwrócić uwagę na firmy z historią regularnych wypłat dywidend i perspektywami na przyszłość. 🚀

Czy inwestowanie dywidendowe jest dla każdego?

Tak! Niezależnie od poziomu doświadczenia, każdy może skorzystać z dobrodziejstw inwestowania dywidendowego. Zarówno początkujący, jak i doświadczeni inwestorzy znajdą tu coś dla siebie. 👨‍🏫

Podsumowanie:

  • Inwestowanie dywidendowe to sposób na generowanie pasywnego dochodu.
  • Dywidendy to nie tylko dodatkowa gotówka, ale również motywacja do inwestowania.
  • Budowa portfela dywidendowego wymaga dywersyfikacji i wyboru odpowiednich spółek.
  • Platforma XTB oferuje dogodne warunki do inwestowania w spółki dywidendowe (prowizja 0% do 100 000€ miesięcznego obrotu).
  • Zacznij inwestować w dywidendy już dziś i ciesz się regularnymi wypłatami!
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Przyszedł czas na serię, którą bardzo lubię nagrywać, czyli podsumowanie mojego portfela dywidendowego, w której to serii, tak głównie dla siebie pokazuje w fizyczny sposób, bo w kopertach dywidendy, które dostałem z firm, których akcje nabywałem przez ostatnie niecałe 6 lat. Seria jest zainspirowana brytyjskim youtuberem The Compounding Investor, u którego zobaczyłem te koperty i ten sposób pokazywania dywidend bardzo mi się spodobał. Dywidendy to po prostu zysk, który wypracowała dana spółka giełdowa i postanowiła się nim podzielić ze swoimi akcjonariuszami. Niektóre firmy wypłacają dywidendy nieprzerwanie od wielu lat, więc przy takim dobrze zbudowanym portfelu można to traktować trochę jak wynajem mieszkania. Ja jednak się do takiej wizji aż tak nie przywiązuję, bo niektórzy faktycznie budują portfele tak, aby maksymalizować kwoty otrzymywanych dywidend, ale dla mnie, co jest raczej racjonalnym podejściem, liczy się przede wszystkim rozwój firm, które posiadam i wzrost ich kursów akcji w czasie, a dywidendy traktuję jako przyjemny dodatek. Chodzi po prostu o to, że powinno nam zależeć, aby nasza spółka nie przeznaczała 100% swoich zysków na wypłaty dla akcjonariuszy, a sporą część przeznaczała na rozwój czy przejęcia. Dywidenda nie bierze się z powietrza. Trzeba najpierw te środki wypracować, a im bardziej rozwinie się nasza spółka, tym w przyszłości wyższe będą dla nas dywidendy. Nagrałem jakiś czas temu film opisujący mój proces decyzyjny i analityczny w wyborze tych spółek i zostawię go w opisie, czy wyświetli się tu w rogu ekranu. Zarówno dla mnie, jak i z tego co widzę w internecie, dla innych ludzi otrzymywanie dywidend jest po prostu bardzo przyjemne, pozwala utrzymać motywację do inwestowania i daje takie faktyczne uczucie bycia akcjonariuszem. a nie tylko posiadania jakichś takich efemerycznych zapisów na kontach maklerskich. No w każdym razie ja zacząłem budować ten portfel, żeby kiedyś nieważne kiedy móc utrzymywać się z samych dywidend, bo dla mnie ta wizja zdjęcia z siebie w pewien sposób stresu związanego z pracą i robienia tego na co mam ochotę jest wyjątkowo atrakcyjna, chociaż to zdecydowanie nie znaczy, że nic mi się nie chce robić, bo w pewnych aspektach chciałbym być aktywny zawodowo, pewnie nawet do końca życia, żeby coś tam wnosić do społeczeństwa. Zauważcie też, że nie trzeba koniecznie dojść do takiego skrajnego momentu, że już nie musimy w ogóle pracować, bo na to trzeba naprawdę sporo kapitału i czasu, ale już jedna czy dwie pensje z samych dywidend to jak najbardziej opcja do zrobienia w miarę szybko, a to już no trzeba przyznać w namacalny sposób wpłynie na życie. Już nie mówiąc o tym, że wtedy widzimy realny sens pracy, bo inwestując pracujemy niejako na swoją własną przyszłość i majątek, a nie majątek dziada z Ameryki, co sprzedaje gacie z 50% marżą. Możemy już oficjalnie ogłosić rozpoczęcie sezonu dywidendowego na polskiej giełdzie, bo to w tych miesiącach letnich mamy najwięcej dużych wypłat, więc zacznie się to robić z każdym miesiącem coraz ciekawiej. Natomiast też pokażę jak w poszczególnych miesiącach roku zmienia się wartość tego portfela w związku z samą zmianą kursów akcji, bo to przy dobrze zbudowanym portfelu jest bardziej istotna część zysków. Cieszę się po prostu, że zacząłem te 6 lat temu zarabiając pierwsze pieniądze, które mogłem odłożyć, bo no jakoś wyjątkowo mocno podziałało na mnie odkrycie, że jak raz zarobię i dobrze zainwestuję pieniądze, to w sumie mogę z tego czerpać do końca życia. Jeżeli zainteresuje was ten temat, to zostawcie suba, bo akurat siłą rzeczy sporo o inwestowaniu dywidendowym mówię. Jako że sam buduję taki portfel, bardzo szybko wspomnę, że większość swoich spółek ETFów czy raów kupuje przez konto w XTB. To jest partner odcinka. Natomiast współpracujemy dlatego, że to najzwyczajniej w świecie dobra oferta, bo nie płacimy prowizji za zakupy i sprzedaż do 100 000 € miesięcznego obrotu. Link zostawiam jak zwykle w opisie. Wielkie dzięki za wsparcie. Przy rejestracji można wpisać kod Inwestor wielkimi literami, aby dostać kurs dla początkujących. Wracam do tematu. No dobra, to zacznijmy może od kwietniowych kopert. I jeszcze może tylko przypomnę, że od pewnego czasu, o ile dotąd budowałem portfel z polskich spółek, tak od ubiegłego roku pojawiły się w nim amerykańskie rejty, czyli takie fundusze kupujące i zarządzające nieruchomościami. To są też takie stricte dywidendowe podmioty. Kupuje je ze względu na spadki w tamtym sektorze amerykańskiego rynku i ze względu na najtańszego od 5 lat dolara. Rej stanowią w tej chwili około 18% tego portfela. Z racji tego, że ten sektor wydaje mi się atrakcyjny, to jego waga w pewnym momencie przekroczy 20%. Natomiast po całym 2025 roku akumulacji będę już stopniowo zwalniał, szczególnie gdyby w sektorze nieruchomości w USA nastąpiło odbicie, a dolar umocnił się do złotego. Chcę wykorzystać w mojej ocenie dobrą okazję wynikającą z osłabiającego się dolara i niskich wycen rejtów, a później już skupiać się bardziej na dynamicznych sektorach. Rejty pomogły doprowadzić do sytuacji, że jakiś zysk w gotówce spływa do mnie w każdym miesiącu roku, chociaż będzie on nieregularny. A na tym mi dosyć zależało, żeby właśnie w każdym miesiącu dostawać jakąś dywidendę. W styczniu, lutym i marcu łącznie wpadło 1200 zł z tytułu dywidend, a kwiecień ponad dwukrotnie przebił te trzy miesiące razem wzięte. Więc gotówki i kopert na tym biurku czy stole, bo to chyba w stół, z każdym odcinkiem będzie robić się więcej. Mój cel jest taki, żeby w każdym roku słupki otrzymanych łącznie dywidend były coraz wyższe. Oczywiście dzieje się to głównie za pośrednictwem moich dopłat, ale też powoli organicznego zwiększania dywidend przez spółki wraz z ich rozwojem. W ubiegłym roku łącznie otrzymałem 31 000 zł netto, w tym to już 4000. Ale tak jak mówiłem, największych wypłat spodziewam się w tym okresie czerwcowo-wakacyjnym. Dobra, otworzymy kopertę, a później powiem jak widzę rynek rejtów i jakie mam dalsze plany dywidendowe. W niektórych kopertach z rejtami jest oryginalna waluta, czyli dolary, a w niektórych złote, bo wypłacanie dolarów jest trochę kłopotliwe. Pierwsza koperta należy do raju American Tower, czyli takiego funduszu budującego i wynajmującego wieże telekomunikacyjne na całym świecie. Słyszałem kiedyś o nim, że jest recesjoodporny i faktycznie trzeba przyznać, że nieźle zachowuje się podczas niepewności gospodarczej, bo jest jednym z niewielu, który w moim portfelu rejtów jest obecnie na plusie. Od AMT w tym kwartale otrzymałem 180 zł i to jest o tyle fajne, że te dywidendy z rejtów będą już spływać w podobnej lub rosnącej kwocie co kwartał, a im więcej dopłacę, tym będą większe. Oczywiście dywidendy są proporcjonalne do wpłaconego kapitału, no ale warto chociaż wiedzieć, że jest taka opcja ulokowania pieniędzy. Druga koperta to dywidenda od Rexford Industrial, czyli reju wynajmującego magazyny i takie nieruchomości typowo logistyczne w południowej Kalifornii. Jak się pewnie domyślacie, kurs tego reju został dotknięty wojną handlową. W kopercie mamy 60 $ar, czyli około 220 zł. Trzeba pamiętać, że ja swój portfel rejów zbudowałem z 10 podmiotów z różnych gałęzi tego sektora, więc no niezbyt przejmuję się chwilowymi wahaniami kursu tego konkretnego reju. Posiadane przeze mnie podmioty są dosyć duże i długo obecne na rynku. No i przy odrobinie szczęścia nie będę musiał w tym portfelu nic zmieniać przez wiele lat. Trzecia koperta to podobnie 60 $ar od VG Properties. Tym razem to jest raid wynajmujący budynki pod kasyna i hotele. I podobnie jak dwa wcześniejsze, mocno nastawiony na rozwój. Czwartą i piątą kopertę może otwórzmy razem, bo są w nich dywidendy od dwóch rejów zajmujących się wynajmem domów mieszkalnych i mieszkań. Raczej z takiego segmentu premium. Wybrałem je, bo one tak dosyć przytomnie lokują swoje inwestycje w Stanach, które mają dodatni wskaźnik migracji wewnętrznej, a więc jest większa przestrzeń na wzrost czynszów. MAA, czyli Meet America Apartment Communities w tym kwartale wypłaciło 180 zł, a and properties około 200 zł, które również będą dostarczane co kwartał i w każdym z wymienionych rejtów w długim terminie liczę na znaczący wzrost kwot wypłacanych dywidend. Szósta koperta i ostatni raidate to 40 $ od Alexandria Real Estate. Jest to fundusz wynajmujący laboratoria badawcze przy uniwersytetach i to jest chyba najbardziej niepewna tak subiektywnie inwestycja w moim portfelu, więc też nie inwestuję tu zbyt dużo środków. Zarząd ostatnio odrobinę zrewidował w dół prognozy wpływu z czynszów, jako że mają w ostatnim czasie problem z przedłużaniem wygasających umów najmu. Długoterminowo jednak to raczej silny i wysokojakościowy podmiot. Yyy, a takimi mocnymi stronami może być przenoszenie do USA produkcji farmaceutyków i sztuczna inteligencja, która powinna podnieść liczbę prowadzonych badań z dziedziny medycyny i biotechnologii. Czas na dywidendy z polskich spółek i mamy tu LPP, które ostatnio dosyć aktywnie kupowałem i nawet w pewnym momencie kupiłem trochę akcji LPP za zysk ze sprzedanych banków, o czym tam informowałem w poprzednich odcinkach. A dywidenda w kopercie to aż 1330 zł. W przypadku polskich spółek musicie wiedzieć, że jest ona wypłacana raczej raz w roku. LPP to jedna ze spółek, którą chciałbym trzymać przez najbliższe lata i faktycznie mimo że dywidenda procentowo jest niska, to liczę na jej wzrost w kolejnych latach w związku z bardzo ambitnymi planami rozwojowymi, szczególnie dotyczącymi sieci Sinsei. Do zakupów tego typu firm też przekonują mnie dobre warunki makroekonomiczne dla importerów. Głównie po prostu jest to silny złoty. Ostatnia, ósma koperta to dywidenda od ABSA. dystrybutora sprzętu elektronicznego i mamy tu 400 zł. Spółka jest dosyć konserwatywna, ale mimo wszystko rozwijająca się z roku na rok. Do niej też mam pozytywne podejście i liczę na zwiększanie dywidend w czasie. Łącznie w kwietniu otrzymałem 2700 zł z tytułu dywidend, a w całym 2025 roku około 3900 zł netto. Tak jak mówiłem już pewnie od maja czy czerwca te kwoty zaczną mocno przyspieszać. Początek obecnego roku, mimo że jest średni dla rejtów, był genialny dla polskiej giełdy i to nie dywidendy powinny przyciągać uwagę, bo maj jest na razie piątym miesiącem z rzędu, w którym ten portfel rośnie. W styczniu było to 57 000 zł zysku, w lutym 40 000, marzec 6000, kwiecień mimo zawieruchy handlowej 23 000 na plus i maj też na razie przynosi 23 000 zł na plus. Łącznie od początku roku mój portfel wygenerował no ze 150 000 zł z samego wzrostu kursów akcji. Jego wartość zbliżyła się do miliona 300 000 zł. Zysk po tak dobrym okresie, no nie może być inaczej. Wrócił na swój szczyt i wynosi łącznie 372 000 zł. To jeszcze oczywiście nie jest dużo w stosunku do wartości całego portfela, bo inwestuje stosunkowo krótko. Myślę, że za kolejne 5 lat te wartości mogą zrobić się dużo bardziej znaczące. Niewykluczone, że kapitał wpłacany na przestrzeni ostatnich lat plus podjęcie ryzyka i kupowanie znacząco w przeszłości niedowartościowanych polskich spółek faktycznie ustawi mi po prostu dobre wyniki inwestycyjne na lata. No ale przeszłość nas tu nie interesuje. Obecnie polska giełda nie jest już aż tak tania. Można powiedzieć, że jest racjonalnie wyceniona, jeżeli chodzi o taką historyczną średnią. Natomiast ja cały czas będę tu inwestował, bo cały czas widzę dobre i całkiem dobrze wycenione spółki, choć najprawdopodobniej większą część kapitału będę lokował w Ameryce, korzystając z ochłodzenia nastrojów co do tamtego rynku. W ogóle mimo że sezon dywidendowy 2025 dopiero się zaczyna, to ja dziś będę kupował już spółki, patrząc na przyszłe lata. Z takich, które cały czas pozostają na moim radarze jest kruki LPP. Z trochę mniejszych być może XTB po odcięciu dywidendy, jeżeli zaliczy jakąś korektę. A SEC SEEE to ja, która nie wypłaca dywidend w sumie. Vercom, Cyberfolks, Synectic i kilka innych, o których jeszcze będę mówił na kanale, więc warto obserwować. A i w razie czego ja tych rejtów nie kupuję w złotych, tylko od razu w dolarach na subkoncie dolarowym w XTB. I ostatnio robię to tak, że wpłacam złote, a następnie w aplikacji w telefonie w obrębie ewalletu wymieniam je na dolary. Ten proces pokazałem w odcinku, który wrzucę w komentarzu i opisie, bo w ten sposób unikamy jakiejkolwiek prowizji za wymianę walut i za kupno tych rejtów. Co do rynku rejtów, od początku roku radzi sobie on nieco lepiej niż szeroki rynek. Przypomnę może, że tutaj dosyć ważne jest obserwowanie rentowności amerykańskich obligacji. Musicie wiedzieć, że rynek nieruchomości wydaje się dosyć cykliczny. I tak z mojej interpretacji faktów wynika, że szczyt tego cyklu dla amerykańskich rejtów wypadł w 2021 roku, kiedy w okresie zerowych stóp procentowych i pompowania kasy do gospodarki rejty bez problemu podnosiły czynsza. Firmy i-comersowe rosły jak grzyby po deszczu. Nowe nieruchomości były budowane i kupowane za niemal darmowe pieniądze z kredytu. Wraz z mocnym wzrostem inflacji i podwyżkami 100% to Eldorado się skończyło, a na rynku powstała nadpodaż nieruchomości. Raty kredytów wzrosły, a aktywność gospodarcza trochę przyhamowała. To wszystko skutkowało mocną przeceną rejtów i teraz ja staram się w swoich inwestycjach kierować głównie dobrą selekcją spółek, ale akurat w tym sektorze, szczerze mówiąc, minimalnie sobie odpuściłem i po prostu postanowiłem spróbować wykorzystać potencjalny dołek cyklu i zbudować sobie portfel z 10 takich sporych rejtów z różnych branż. Ten mój portfel trochę przypomina taki ETF rateowy. No i te moje podmioty staram się, żeby miały bardzo dobrą historię. Jeżeli w przyszłości utrzymają tempo rozwoju z przeszłości, no to ten portfel ma szansę wygrać z szerokim rynkiem. Chociaż to nawet nie jest główne zadanie tej rowej części portfela. Ona ma dostarczać te dywidendy. Ten cykl, który opisywałem i sztuczny boom fajnie widać na wykresie ceny i wyceny reju, który mam w portfelu, czyli Rexford Industrial. W kwietniu 2022 roku cena do wpływów z czynszu, tak w uproszczeniu, osiągnęła wskaźnik 55, co jest no mniej więcej odpowiednikiem ceny do zysku na poziomie 55, gdzie rejty nie mają raczej możliwości rozwijać się o 40% rok do roku, żeby taką wycenę uzasadnić. To musiało skutkować pęknięciem bańki i teraz wycena jest znowu najniżej w historii. To jest oczywiście jakoś uzasadnione strachem przed zatrzymaniem wymiany handlowej pod wpływem wojny celnej. No bo Rexford wynajmuje magazyny i budynki blisko portów. Ale chciałem pokazać swój tok myślenia i takie kontrariańskie podejście budowania sobie spokojnie tego portfela, kiedy właśnie na tym rynku panuje strach. Jeśli świat się nie skończy, to powinno być okej. Jeszcze w nawiązaniu do cyklu nieruchomościowego, to jest taki ciekawy slajd w prezentacji wynikowej Rexford, jak na przestrzeni czasu kształtują się nowe inwestycje właśnie w rejonie ich działania i obecnie są one na rekordowo niskim poziomie, co być może pomoże sprawniej podnosić czynsze w dalszej przyszłości. Wyniki tej części rejtowej nie są spektakularne. Od kilku miesięcy pozostaje na minusie, który momentami sięgał nawet 30 000 zł. Obecnie to jest 14000 zł, więc mocno odbija. To jak podkreślam zupełnie mnie nie martwi, bo cały czas jestem w okresie akumulacji. Jeżeli mam rację i po jakimś czasie wrócimy do niższego poziomu 100%owych, a rentowności amerykańskich obligacji spadną, no to ta część portfela będzie faktycznie przynosić taki stały i rosnący przepływ gotówki na moje konto. A oczekiwania makroekonomiczne też opieram na tym, że obecna amerykańska administracja wydaje się działać w stronę cięcia wydatków, a wywołana przez USA wojna handlowa ma potencjał w skrajnym scenariuszu nawet wywołać recesję gospodarczą, co umożliwi amerykańskiemu bankowi centralnemu obniżki stó procentowych. Ale to tak tylko sobie snuje przypuszczenia. Tak naprawdę w większości tej inwestycji opieram na tym, że rejty są w dużej mierze tanie w stosunku do wycen historycznych, a nie wygląda na to, żeby świat czy ten rynek miał się skończyć. Po prostu są jakieś tam drobne przejściowe problemy. Odporne na spadki na razie okazały się rejty mieszkaniowe, czyli MAA i Camden, Vici wynajmujący budynki pod kasyna i hotele oraz AMT, czyli właśnie ci od wież telekomunikacyjnych przesyłających internet. Najgorzej z polityką Donalda Trumpa radziły sobie oczywiście fundusze związane z handlem i wymianą handlową, czyli właśnie te logistyczne Rexford i Prologis oraz NNN wynajmujący budynki komercyjne dla sklepów. Ten portfel zachowuje się na razie podobnie do szerokiego amerykańskiego rynku, chociaż czuję się z tym całkiem komfortowo, bo właśnie wyceny rejtów są już w kilku przypadkach po prostu nisko, a taka ogólna wycena S&P 500 no niekoniecznie. Jeżeli chodzi o wszystkie moje inwestycje razem wzięte, no to udaje się cały czas wygrywać z amerykańskimi indeksami z S&P 500 o 30 punktów procentowych, co uznaje za ogromny sukces, biorąc pod uwagę to, że 6 lat temu dosłownie nic nie wiedziałem o giełdzie, a teraz inwestuję już dużo bardziej świadomie. W tym odcinku to wszystko. Trudno mi zmieścić wszystko, co chciałbym przekazać w jednym odcinku, tak żeby nie trwał dwóch godzin. Mam nadzieję, że nie było zbyt chaotycznie i wyłapaliście taki mój ogólny plan na najbliższe miesiące. Ja na pewno nagram jeszcze niedługo odcinek z taką bardziej y dogłębną analizą rejów, więc się nie martwcie. W serii z kopertami widzimy się za miesiąc, a podejrzewam, że część z moich widzów zacznie w tym roku otrzymywać już swoje pierwsze znaczące dywidendy, więc cieszę się razem z wami. Do usłyszenia niebawem. Cześć. Yeah.

Przewijanie do góry