Jak inwestować w niepewnych czasach? Strategia, która DAJE RADĘ! [Sektorowe Momentum ETF]

Co znajdziesz w filmie:

Strategia sektorowego momentum to prosty i skuteczny sposób inwestowania w niepewnych czasach. W tym filmie przedstawiam dokładnie, jak działa ta metoda oparta na obserwacji trendów w poszczególnych sektorach giełdowych. W oparciu o przykłady z rzeczywistymi wynikami z marca 2022 roku pokazuję, jak sektor energetyczny osiągnął wzrost o 15%, a mój portfel przebijał szeroki indeks S&P 500 mimo ogólnych spadków na rynku.

  • Wyjaśnienie zasady działania strategii momentum – dlaczego kapitał porusza się powoli między sektorami i jak wykorzystać to do zysku
  • Analiza wyników z marca 2022 – porównanie zachowania poszczególnych sektorów (technologia, finanse, zdrowie, cykliczne, podstawowe, użyteczności publicznej, komunikacji, energetyczny)
  • Realne wyniki inwestycyjne – mój portfel zyskał ponad 20% w marcu, a w ciągu 3 miesięcy stopa zwrotu wynosiła 5% przy ogólnych spadkach rynku
  • Sposób wyboru sektorów – jak korzystam z momentum trzymiesięcznego i sześciomiesięcznego do podejmowania decyzji
  • Dlaczego S&P 500, a nie polski WIG – wyjaśnienie zalet dywersyfikacji w amerykańskich sektorach

Strategia ta wymaga tylko kilku minut miesięcznie i pozwala osiągać lepsze wyniki niż indeksy szerokie, bez konieczności analizowania pojedynczych spółek. Idealna dla tych, którzy chcą inwestować pasywnie, ale skutecznie.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Niepewne czasy to dla rynków finansowych zarówno ryzyko, że wartość naszych inwestycji może zaliczyć spory zjazd, jak i jednocześnie okazja do całkiem dobrych, tanich zakupów. Moja strategia, której poświęcam maksymalnie kilkanaście minut w miesiącu, podąża za trendem i wypracowuje zyski mimo sporych wahań i spadków, jakie obserwowaliśmy na giełdach w marcu. Na czym polega, ile udało mi się zarobić i w co zainwestuję w nadchodzącym miesiącu. Zapraszam do oglądania. >> [muzyka] >> Liga z sektorów to taka seria inwestycyjna, która jest jednocześnie moim publicznym eksperymentem inwestycyjnym. Testuję w niej bardzo prostą strategię sektorowego momentum na ETfach. Nie tracę czasu na analizowanie raportów finansowych, na wybieranie poszczególnych spółek. Nie próbuję przewidzieć jak zachowa się rynek, tylko patrzę na niego bardziej globalnie. Strategia momentum opiera się o proste założenie, że kapitał, który bezpośrednio wpływa na ceny aktywów, porusza się na giełdzie powoli. Jeżeli cała masa inwestorów, zarówno tych indywidualnych, jak i tych dużych funduszy inwestycyjnych inwestuje w dane spółki, no to zakłada się, że wszystkie ruchy będą odbywać się powoli. Wzrosty nie wyhamują nagle, tylko będą powoli wygaszane i tak samo w drugą stronę. Odpływ kapitału i ewentualne spadki nie skończą się w jednym momencie, tylko będą powoli hamować. Zatem celem strategii jest po prostu podpinanie się pod trendy i kierowanie kapitału w te spółki, które charakteryzują się największymi wzrostami, żeby czerpać korzyść ze wzrostów, zanim siła rozpędu wyhamuje. Zaś z drugiej strony należy pozbywać się tych spółek, które charakteryzują się spadkami, bo takie spadki nie skończą się momentalnie, tylko będą wygaszane powoli, więc nie ma sensu na to czekać, tylko trzeba uciekać jak najszybciej. Ja w swojej strategii stawiam na sektorowe momentum, czyli sprawdzam jak poruszają się całe sektory. Nie chcę rozdrabniać tej strategii do poziomu pojedynczych spółek, bo wtedy całkowicie siada nam dywersyfikacja i trzeba byłoby włączać do strategii kilka spółek. Inwestując w sektorowe momentum zapewniam sobie dużo mniejsze ryzyko. Inwestuję w sektory amerykańskiego indeksu S&P 500. Dlaczego akurat S&P 500, a nie na przykład polski WIG? Ponieważ na tym rynku sektory są bardzo płynne i mocno zdywersyfikowane. W przypadku polskiego WIGU często jest tak, że jedna spółka, przeważnie jakiś państwowy moloch, jest monopolistą na rynku i ma niewyobrażalnie wielki udział w sektorze. Z takich skrajnych przypadków mamy chociażby sektor wig paliwa, gdzie Orlen ma ponad 98% udziału w indeksie. Taka koncentracja jest niebezpieczna. Dlatego też zdecydowałem się na rynek amerykański, w którym liczba spółek wchodząca w skład sektorów jest duża, a ich udziały w indeksie są niewielkie. W swojej strategii do portfela co miesiąc dopłacam 100 $ar, czyli jakieś 370 zł po obecnym kursie. Kwota, na którą może pozwolić sobie każdy z nas. Dlatego jeżeli jeszcze nie inwestujesz, to mam nadzieję, że ta seria pokaże ci, że nawet zaczynając od tak niewielkich kwot można dużo osiągnąć w dłuższym horyzoncie czasowym. Strategia jest prosta do skopiowania, a wszystkie moje transakcje są publiczne. Wyniki oraz skład portfela możesz śledzić na portalu Myfund. Link w opisie poniżej. W dzisiejszym materiale zobaczymy, co wydarzyło się na poszczególnych sektorach w marcu. Sprawdzimy notowania tych, które wybrałem do zainwestowania w zeszłym miesiącu. Ocenimy zyski, a następnie wybierzemy sektory na kolejny miesiąc. A jeśli i ty chciałbyś zacząć pasywne inwestowanie, które nie wymaga ciągłego śledzenia kursów i sytuacji na rynku, to zachęcam cię do sprawdzenia planów inwestycyjnych XTB, partnera tego kanału. Plany inwestycyjne to świetne narzędzie, które pozwala wygodnie i w kilka chwil zbudować pasywny portfel inwestycyjny złożony z funduszy ETF. Wybierasz interesujące cię regiony, na przykład rynki wschodzące, sektory, na przykład technologiczne, historyczną stopę zwrotu czy poziomy ryzyka, a aplikacja XTB zajmuje się całą resztą. Co więcej, z kodem matematyka, który wpiszesz w trakcie rejestracji, otrzymasz darmowy kurs inwestowania, który pozwoli ci wykonać pierwszy krok w kierunku finansowej niezależności. Szczegóły w opisie poniżej. Jak zwykle w tej części materiału przedstawię krótko podsumowanie, co się działo na rynkach w zeszłym miesiącu, a w marcu działo się naprawdę sporo. Konflikt zbrojny w Ianie nie pozostawał bez wpływu na rynki finansowe. A szerzej o tym, w jaki sposób on oddziaływał i gdzie można było szukać zysków, opowiadałem w osobnym materiale. Koniecznie obejrzyj go po tym filmie, bo właśnie inwestycja w sektory, o których tam wspominałem, dała mi w marcu olbrzymie zyski. [muzyka] Indeks S&P 500 po miesiącach nieprzerwanych wzrostów, a następnie przejściu do trendu bocznego zaczął solidnie krwawić. Miesiąc zaczynaliśmy na poziomie niemal 6900 punktów, a kończymy na poziomie 6300. Wraz ze spadkami indeksu szły oczywiście spadki poszczególnych sektorów, ale nie wszystkich. Zanim jednak przejdziemy do wzrostowej perełki, szybkie podsumowanie pozostałych sektorów. Sektor technologiczny pomimo ogólnego trendu spadkowego był bardzo zmienny. Solidne wzrosty i spadki towarzyszyły sprzecznym informacją dotyczącym trwającego konfliktu zbrojnego i wielokrotnie mieliśmy do czynienia z sytuacją olbrzymiego gapu po otwieraniu się giełdy po weekendzie. Sektor finansowy, czyli taki benchmark kondycji całej gospodarki również zalicza spory zjazd, bo aż o 10%. Ten sektor jednak charakteryzował się spadkami już wcześniej, gdy tylko rynek zaczął wyceniać ryzyko rozpoczęcia konfliktu, a nie w momencie jego startu. Odwrócenie trendu nastąpiło również w przypadku sektora zdrowotnego. Po spadkowym styczniu, wzrostowym lutym, w marcu zaliczamy znowu spadki. Dobre wyniki spółek oraz stabilne prognozy przyszłych zysków, o których mówiłem w poprzednim materiale, nie pomagają sytuacji, w której obrywa cały rynek. Sektor dóbr cyklicznych również krwawi w czasie niepewności. Z prostej przyczyny. Ludzie odkładają konsumpcję rzeczy, które [muzyka] nie stanowią dóbr pierwszej potrzeby z obaw o wzrost inflacji i wzrost cen podstawowych produktów. Następuje zatem przekierowanie tych środków, które mogłyby być wydane na konsumpcję związaną bardziej z zachciankami i rozrywką na rzecz tej związaną z dobrami podstawowymi. A jeżeli o nich mowa, to jak zachowywał się sektor dóbr podstawowych. Miesiąc rozpoczął od spadków jak wszystkie inne sektory, ale spadki te w połowie miesiąca wyhamowały. Zgodnie z oczekiwaniami, gdy mocno krwawi technologia, finanse i dobra cykliczne, to kapitał kieruje się właśnie ku dobrom podstawowym. Podobnie zresztą zachowuje się sektor użyteczności publicznej, który [muzyka] przyciąga inwestorów szukających niższych, ale jednocześnie bardziej bezpiecznych dochodów. Zatem i tutaj po początkowych spadkach widzimy wyhamowanie i odbicie. Sektor komunikacji, który w zasadzie najczęściej obrywa rykoszetem, gdy spadki notuje sektor technologiczny, również kończy miesiąc ze sporym spadkiem. Ale tutaj silna presja jest nie tylko z kierunku trwającego konfliktu, ale i ogólnej obawy o kondycję sektora cyfrowego oraz spadki spółek z nim związanych. No i na koniec perełka, czyli sektor energetyczny. Szerzej wypowiadałem się na temat tego, dlaczego ten sektor będzie notować fenomenalne wzrosty w czasie konfliktu w osobnym materiale, do którego link znajdziesz w opisie do filmu i na górze ekranu. Wzrost o niemal 15% w miesiąc i najprawdopodobniej na tym się nie skończy, biorąc pod uwagę to, że wielu inwestorów zaczyna kierować swoje środki właśnie w spółki zajmujące się wydobyciem i przetwarzaniem paliw kopalnych. A jak poradził sobie mój portfel w marcu? Po trzech miesiącach suma wpłat do portfela wynosiła 300 $ar. Połowa tej kwoty była zainwestowana właśnie w sektor energetyczny. Przy czym nie był to pierwszy zakup tego indeksu, bo jego dokonałem już miesiąc wcześniej. Pod koniec marca stopa zwrotu wynosiła ponad 20%, co dawało ponad 30 $arów zysku. Druga połowa kapitału poszła w sektor zdrowotny, co wbrew pozorem nie było wcale takim złym wyborem. Ale o tym więcej za chwilę. Na tym indeksie straciłem 8%, czyli jakieś 11 $ar. Po trzech miesiącach inwestowania stopa zwrotu mojego portfela wynosi już niemal 5%, co w porównaniu do szerokiego indeksu S&P 500, który w tym czasie zaliczył 7% spadek, jest fenomenalnym wynikiem. Ale taki jest właśnie cel mojej strategii. Jedne sektory rosną ciągnąc indeks w górę, inne spadają ciągnąc go w dół. Dlatego indeks porusza się gdzieś pośrodku, a ja chcę wyłapywać te sektory, które są najlepsze i tym samym będę zarabiać więcej niż cały szeroki indeks. A w jaki sposób dokonuję wyboru, co kupić na nadchodzący miesiąc? Sprawdzam momentum trzymiesięczne oraz sześciomiesięczne. Momentum to po prostu stopa zwrotu w danym okresie. Zatem ta strategia pozwala mi wyłapać te sektory, które najszybciej rosły w ciągu ostatniego kwartału albo w ciągu ostatniego półrocza. Całość strategii opiera się o proste obserwacje, że kapitał pomiędzy sektorami porusza się powoli. Jeżeli dany sektor odnotowuje wzrosty, to zakładamy, że taki trend utrzyma się w najbliższym czasie. Za to, jeżeli dany sektor odnotowuje spadki i odpływ kapitału, nie ma co czekać na odwrócenie się trendu albo próbować łapać dołki, tylko trzeba jak najszybciej uciekać. Ja opieram się o momentum trzymiesięczne i sześciomiesięczne. To pierwsze wyłapuje najświeższe i najmocniejsze trendy, za to drugie, te bardziej dojrzałe. Jeżeli mamy remis w momentum trzy i sześciomiesięcznym, to wybieram top dwa z momentum sześciomiesięcznego. Marzec potwierdził, że wybrane w poprzednim miesiącu sektory były najlepsze i w dalszym ciągu kontynuują swoje trendy. Sektor energetyczny był nie tylko top 1 w obydwu kategoriach, ale jednocześnie też wielokrotnie przebijał top dwa sektory. To, że zacząłem w niego inwestować już od początku lutego, pozwoliło osiągnąć mi fenomenalny zysk. Za to, jeżeli chodzi o wybór drugiego sektora, to top 2 w momentum sześciomiesięcznym był sektor zdrowotny i ponownie utrzymał on swoje miejsce drugi miesiąc z rzędu. Dlatego we wcześniejszej części materiału mówiłem, że pomimo straty wybór tego sektora nie był taki zły. Na innych straciłbym najprawdopodobniej jeszcze więcej. Kolejny miesiąc to oczywiście dopłata kolejnych 100 $arów. Dlatego nasz kapitał wynosi już ponad 400 $ar. Tym razem nic nie sprzedaje, a jedynie dokupuje za 50 ar ETF na sektor energetyczny i za drugie 50 ar ETF na sektor zdrowotny. Czy w kolejnym miesiącu uda mi się dalej pokonywać szeroki indeks S&P 500 zależy w dużej mierze od sytuacji politycznej, ale nawet jeżeli dojdzie do ustabilizowania się sytuacji na Bliskim Wschodzie i spadków cen ropy, to spółki wydobywcze już zaksięgowały wyższe przychody z tytułu większych cen ropy. Nie oczekuję zatem jakiegoś spektakularnego załamania się sektora energetycznego, ale jak tylko dynamika tego sektora zacznie spadać i będzie pokonywana przez inne odbijające się po stratach sektory, moja strategia sprawi, że porzucimy słabnący trend i podepniemy się pod nowy zwyżkujący. Na dzisiaj to już wszystko. Jeszcze raz przypominam, że portfel publiczny możesz śledzić w aplikacji Myfund. Link w opisie poniżej. A ty co myślisz o strategii momentum? Wolisz takie pasywne inwestowanie, czy jednak liczysz na pokonanie rynku i samemu ustalasz skład portfela? Daj znać w komentarzu. Jeżeli materiał ci się podobał, to zachęcam cię do zostawienia łapki w górę i suba na kanale, żeby pomóc w rozwoju mojego kanału. Cześć. Yeah.

Przewijanie do góry