W najnowszym odcinku cyklu „Rozmowy Spekulowane” analitycy z CNC Markets, Łukasz Wardyn, Daniel Kosteckiń i Maciej Leściorz analizują obecną sytuację na rynkach finansowych, koncentrując się na dynamicznym rozwoju sektora technologicznego oraz jego związku z makroekonomicznymi trendami. Episod obejmuje dyskusję na temat wydajności spółek AA wraz z ich wpływem na PKB, marzycielskiej pracy narzędzi sztucznej inteligencji w skalowaniu biznesów oraz nadchodzącej weryfikacji wyników Nvidia – klucza do dalszego impulsu na rynku technologicznym.
Kluczowe tematy:
- Sektor technologiczny i jego silny wzrost kwartalny;
- Wpływ AI na produktywność i potencjalne ryzyko;
- Inflacja, COT-y S&P 500 oraz oczekiwania Fedu;
- Prognozy dla wynagrodzeń i strategii inwestycyjnych;
Analizy obejmują również komentarze do aukcji sztuki i problemów logistycznych w sektorze lotniczym, podkreślając złożoność współczesnego środowiska gospodarczego.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku rozum spekulowanych. Dziś tradycyjnie Łukasz Warden, Daniel Kosteckiń >> oraz Maciej Leściz, cała trójka z CNC Markets. I tradycyjnie oczywiście zaczynamy od wątku optymistycznego, czyli świata w różowych okularach. I zaczynamy od spoglądania w tych naszych różowych okularach na rynek amerykański, gdzie cały czas świetna passa zwłaszcza spółek technologicznych trwa, ale co najważniejsze ma to uzasadnienie w wynikach, które spółki prezentują. Przed nami jeszcze za tydzień ta wisieńka na torcie, czyli Nvidia, na którą wszyscy czekają. No ale już w tym momencie no można powiedzieć, że ta ten bum technologiczny na spółki związane z AI no mają uzasadnienie, bo faktycznie spółki dowożą te wyniki. Również prognozy na przyszłość są y optymistyczne, ale realistyczne jednocześnie mamy wprawdzie cały S&P 500, jeżeli patrzymy na forwarde powyżej średniej. W tym momencie jest w okolicach 21. Tam średnia była pięcioletnia nieco poniżej 20. 10letnia w okolicach 18, ale wiemy co osiągnie rynek. To są właśnie te techy, a tam jest to wszystko uzasadnione. No jak najbardziej jest uzasadnione. Te wyniki spokojnie już dogoniły te wyceny czy też ten rajd pionową świecę w ostatnich tygodniach. No i apetyty nadal są bardzo duże, jeżeli chodzi o inwestorów, którzy widzieliby dalszą poprawę wyników tych spółek. Natomiast właśnie spółki te same w sobie mnożnikowo jeszcze nie dostają super premii. Czyli mamy tak naprawdę rynek, który dobrze wycenia aktualne wartości, ale nie daje takiego kroku do przodu, że będzie jeszcze jakaś najpierw ekspansja mnożników, a potem gonienie wynikiem. Tylko teraz jest to wszystko razem. No i właśnie zaczy, skoro już ten sezon się tak naprawdę kończy, to wchodzimy w kolejne etapy, czyli co teraz będzie wpływało na wyceny, co dzisiaj może wpłynąć mocno na mnożniki. No otoczenie makro tak naprawdę, skoro wyniki już są znane i wszyscy wiedzą, że będzie super dalej w przyszłości, no to otoczenie makro będzie tym, co rozdaje karty. No a to otoczenie makro jest jakie jest. Na razie nie wygląda to najlepiej, aczkolwiek do tego przejdziemy. Więc jaka jest tutaj konkluzja? Konkluzja jest na razie taka, że to wszystko ma oparcie w wynikach. To wszystko ma oparcie w dynamikach, niesamowitych dynamikach wzrostu biznesów tych największych spółek. Tak, jest koncentracja, bo po prostu ona wynika z tego, że ta garstka spółek robi ponadprzeciętne wyniki w relacji do wszystkich innych spółek, które i tak podawały dobre wyniki. Więc to też nie jest tak, że cała reszta to nieważne i to nie działa albo te biznesy są bez sensu, tylko te się liczą. Nie wszystkie się liczą tyle tylko te najbardziej się liczą, bo te najwięcej mają wzrostu swoich biznesów. Także podsumowując ten sezon, to było znakomicie on został rozegrany. Natomiast stopa wzrostu biznesów przyćmiła stopę wzrostu stóp dyskonta, czyli na przykład rentowności. To, że Fed zamiast obniżać to będzie podnosić stopy i tak dalej. O tym wszyscy zapomnieli, ale teraz zaczynamy o tym ponownie myśleć. A jeszcze a propos wyników, to trzeba pamiętać, że mówimy też o tych spółkach, które też zapewniają nam największe yyy możliwości do tego, by marzyć. Yyy, no bo jednak to my w krótkim terminie to będziemy mieli kwartał po kwartale weryfikację po prostu tego, co dzisiaj widzimy, jakie są te przyszłe wskaźniki i mamy tą weryfikację kwartał y do kwartału, yyy, czy ta dynamika jest taka, oczekiwaliśmy, czy większa, ostatnio bywa większa, ale oprócz tego wszystkiego, co jeszcze może uzasadniać wycenę, nawet i wyższą wycenę są te właśnie marzenia i to właśnie właśnie no tutaj ogniskuje, one się ogniskują jednak wokół tych tych tych właśnie bigtechów, które nie są drogie, ale też nie są wręcz na tle pozostałych mamy tanie spółki tej starej ekonomii, czyli spółki energetyczne, spółki finansowe, czyli też nawet jeżeli rynek byłby uznałby, że mamy przegrzanie tutaj częściowe, to jest też potencjał na rotację tego kapitału. Zresztą to nam się działo choćby w zeszłym roku, kiedy chwilowo rynek uznał, że już wystarczy z tymi spółkami technologicznymi. Kapitał ma ma gdzie cały czas poszukiwać możliwości. No ja jeszcze tylko dodam, że, bo bardzo często, bo to jest tak łatwo sobie porównać właśnie to, co się dzieje na bigtechach do tej bańki docomowej, ale no według mnie to jest to jest bardzo chybione. No to jest chybione między innymi też dlatego nawet po stronie kosztowej, bo kiedyś żeby założyć jakiś tam serwis o zwierzątkach i wprowadzić go na giełdę, no to naprawdę koszty tego były minimalne. Natomiast teraz już żeby zaistnieć na skutecznie na tym rynku sztucznej inteligencji to naprawdę są potrzebne olbrzymie olbrzymie inwestycje w tym momencie na dzisiaj i też potencjalnie olbrzymie, żeby to później obsługiwać. Więc choćby z tego względu, no nie można nie można tego porównywać. Rzeczywiście mamy też przypadki takie, że ktoś mówi, że chyba w zeszłym tygodniu mówiłeś: "Nie będę sprzedawać butów, będę robił tam centrum danych". Ale to są odizolowane przypadki i to jednak wszystko ogniskuje się wokół tego, no mięsa, tego co na dzisiaj jest prawdziwe. No w tych marzeniach my nie wiemy oczywiście czy to będzie 100% tego, co o czym sobie wszyscy teraz marzą. czy 1000, czy może 50%, ale no jednak można powiedzieć, że tam, że te marzenia się w jakiś sposób spełnią. To to jest naprawdę różnica według mnie. >> Faktycznie tutaj próg wejścia do tej branży jest bardzo wysoki. No takie przypadki będą się pewnie zdarzały i takie jak jak z tymi butami, o których mówiliśmy, to trochę jak w Polsce takim tematem jest zbrojeniówka. też spółka, która nagle ogłosi, że coś robi zbrojeniami, pomimo, że no wcześniej nie zachwycała przychodami, ogólnie wynikami, to nagle y też budzi te pojawiają się te marzenia. Y to trochę taki nasza na naszym gruncie można yyy w tę stronę iść, no bo raczej nie mamy spółek, które jakoś chwalą się y super y wynikami, jeżeli chodzi o o branżę AI, ale >> no u nas u nas w Vik Info, bo tutaj sobie otworzyłem w tym roku, od początku roku jest minus 10%. No właśnie, ale też w Stanach Zjednoczonych zobaczcie, że patrzymy sobie na spółki, nie te produkujące yyy w to ten hardware, tylko softwareowe związane z oprogramowaniem jak chodzi Microsoft, które cały czas na tle innych spółek no jest dużo, dużo niżej. Yyy, a jednak no to mówimy o tych spółkach yyy z wielkiej, no nawet pod siódemką można sobie odpowiedzieć, wielkiej dziesiątki czy też z wielkiej siódemki meta, która też y słabo. No i gdzie są wymieniani też jako ci potencjalni liderzy kontynuacji hossy, a właśnie te spółki przy relatywnie niskich wycenach w tym momencie w stosunku do do swoich średni, a cały czas z potencjałem, bo no w przypadku Microsoftu tutaj tym problemem przede wszystkim są nakłady finansowe, jakoś rynek się wyjątkowo tego boi. Na pewnie prędzej czy później no Microsoft póki co buduje bazę do tego, żeby w przyszłości móc oferować to według swojego planu, co ma właśnie zaplanowane. Także no może nie jest tak źle i i właśnie ten kapitał się będzie tam przynosił. Ale skoro już mówimy o optymistach, jak tutaj można patrzeć sobie na przyszłość różnych spółek, mamy w tym momencie rekordową wartość opcji na S&P 500, czyli też to pokazuje, że i tutaj dominą jeszcze te w ogóle opcje 0 DT. Mamy gigantyczny skok, oderwanie od fundamentów i sporo optymizmu właśnie też w samych w samym rynku opcji. No i tutaj taki mechanizm, który pamiętamy ze złota, ze srebra, z ropy naftowej właśnie zaczyna działać na S&P bądź też jesteśmy gdzieś blisko jego apogeum. Więc na razie mamy opcyjnych optymistów, ale ci opcyjni optymiści potrzebują kolejnego dalszego paliwa, żeby tymi optymistami pozostawać, bo na razie obkupili się wszyscy po kokardę w opcję call i wymuszają tak naprawdę na tych, którzy im te opcje sprzedali, czyli dealerach opcyjnych, zakupy na rynku spot, czy to będą ETFY, futures, czy poszczególne akcje. I ci dealerzy poprzez to, że John Smith sobie wymyślił, a kupię sobie colę, bo mój kolega też sobie kupił, no to ci dealerzy muszą fizycznie kupować już papiery na na giełdzie, czym podbijają ponadprzeciętnie ceny. Więc z tej perspektywy, jeżeli dojdzie do utrzymania tej dynamiki, no to rynek będzie dalej tak samo się napędzać. Natomiast potrzebuje kolejnych czynników. już nie będą tymi czynnikami właśnie wyniki, bo ich nie ma oprócz Nvidii. To muszą być pozostałe czynniki. Jakby dzisiaj przyszedł, wyszedł Trump czy jutro, czy pojutrze i powiedział, że war is over i cieśnina otwarta, dogadaliśmy się, no to tu będzie po prostu taka jeszcze rakieta, jakiej widzieliśmy już dużo, ale to jeszcze nie wszystko. Natomiast w drugą stronę, no to w drugą stronę to przypadk to tutaj wystarczy spojrzeć na złoto, srebro, ropę po tym pierwszym piku. To to właśnie jest ten pik. to się odwraca bardzo gwałtownie i wtedy te spółki na dzisiaj najbardziej gorące, na których właśnie też ten obrót był gigantyczny tymi opcjami, no zaczęłyby gwałtownie spadać, ale nie dlatego, że coś się popsuło w ich biznesie, tylko dlatego, że ci dealerzy, którzy się obkupili w te hedge na tych opcjach, muszą to sprzedać fizycznie, a nie będzie komu tego kupować, no to zjedzie po 10, 20% pewnie na jakiś walorach i to będzie tak budu. Także jakby warto mieć to z tyłu głowy, że jesteśmy na etapie takiego, tak jak ten tutaj akurat z punktu widzenia opcji tam jest taki punkt, on się nazywa Gex Flip, gamma flip, czyli on się tak podnosi wraz z ceną. To jest taki trailing stop, powiedzmy, jak ten flip się wydarzy, czyli przejdzie ekspozycja dealerów na drugą stronę, to oni zaczną sprzedawać te papiery, no to po prostu będzie zjeżdżalnia. Więc tak naprawdę no jesteśmy na etapie trailing stopa z jakimś coraz mniejszym marginesem błędu i ten błąd nie może się pojawić, bo jak się pojawi, no to będą niezłe jazdy tym razem w dół i to nie będzie wynikało z niczego poza mechanizmem, który został już tutaj zaimplementowany, tylko się odkręci w drugą stronę. To jest to, o czym Warren Buffett mówił, że tutaj mamy do czynienia z tym czystym hazardem. Szczególnie właśnie on do tego jest jeszcze to wszystko jest potęgowane tymi jednodniowymi opcjami. >> No zero 0 DT to jest szał. To Amerykanie kupują po prostu jak bilet na loterię. Tak wydają tam po paręnaście dziesiąt czy czy czy ileś dolarów. Chociaż ostatnio był ktoś wydał miliony dolarów na chyba Micron. To jedna z tych spółek, która wystrzeliła w kosmos. coś w stylu No s disk chyba jeszcze bardziej, ale wydał na to dziesiątki milionów dolarów, zarobił miliard. Także ten hazard jak ktoś dobrze postawi i to niemało na starcie to ciekawe jaką musiał mieć pulę pieniędzy, żeby tak sobie dziesiątki baniek wrzucić w opcję. >> A niewykluczone, że Warren Buffett też się do tech opcji przekona. Tak jak się przekonał do bigtechów w pewnym momencie, z którymi walczył tyle lat, to może i do opcji zero DTE też się przekona już stwierdzi, że to nie hazard albo stwierdzi, że no okej jak się bawi, to się ba >> plus tylko taki, że w relacji jeszcze do złota i srebra to ilość i tak obrotu, mimo że jest rekordowa tymi opcjami w stosunku do całego rynku S&P 500 jest niewielka proporcjonalnie, a na złocie i srebrze te proporcje były dużo bardziej zachwiane i dlatego tam reakcja później jak już poszła to było ile? 30% w jeden dzień na Srebrze. Tu pewnie na jakichś spółkach też tak może być, ale no nie na całym rynku. >> No i oby się nie powtórzył scenariusz kontynuacji tego, co się stało po tym wszystkim ze srebrem. Przejdźmy sobie do wątku kolejnego, ale trzymamy się AI. Y, według Goldman Zachs moc obliczeniowa i zapotrzebowanie na moc obliczeniową w tym momencie wcale nie jest aż tak duże, jak prognozuje do roku 2030, czyli w ciągu najbliższych cerech lat 24rotnie to zapotrzebowanie ma wzrosnąć na zużycie tokenów. Więc to też troszeczkę potwierdza to, o czym mówiliśmy wcześniej, że nie mówimy o czystej bańce, tylko faktycznie zapotrzebowaniu, faktycznym wykorzystaniu tych technologii. >> No i tutaj widzimy, mamy consumer agents, enterprise agents. To mniej więcej po równo się zaczęło rozkładać. Natomiast no dynamika jest przegigantyczna, czyli wynika z tej grafiki, że Goldman zakłada, że no po prostu systematycznie z miesiąca na miesiąc, z kwartału na kwartał ta adopcja rozwiązań AI w tym wypadku czy wśród zwykłych ludzi, czy wśród korporacji czy firm będzie no dosyć gwałtownie postępować. Czyli tak jak wcześniej się pisało w Excel tam w CV, tak teraz trzeba będzie wpisać cloud code albo kodeks jako skill taki. O jeszcze skill też można dopisać jako podstawowa umiejętność w ogóle pracy biurowej. To będzie akurat ciekawe, no bo faktycznie mówimy o teraz tak naprawdę udostępnianiu narzędzi zwykłym ludziom, którzy dopiero intuicyjnie próbują wpleść je do swoich codziennych zadań, bo każdy ma inne zadania, a te narzędzia są uniwersalne, więc każdy musi jeszcze wymyślać jak je wykorzystać. A tutaj wynika z tego, że to będzie dopiero fala wznosząca. Tak naprawdę jakby Antropic zadebiutował na giełdzie jakoś w przeciągu roku czy dwóch, no to ciekawe jaka będzie jego wycena i czy to już będzie ta konsumpcja tych do 30 roku czy jeszcze nie. No że było jakieś po >> A że od razu >> tak czy od razu rynek bum. No bo tak to by była wycena jakaś kosmiczna. >> Zastanawiam się kiedyż kiedy system edukacji się dostosuje do tego tych nowych potrzeb czy już nie będzie uczył rzeczy, które nie będą przydatne za te 5 10 15 lat tylko właśnie w stronę. inteligencji może już jest, tak? No nie śledzę tutaj na co dzień jak to wygląda w tym momencie na uczelniach choćby technicznych, czy są te przedmioty takie już mocno nastawione jaj. Biorąc pod uwagę jak to te procesy trwają to podejrzewam, że nie, ale może tutaj widzowie, którzy studiują i są bliżej tego, to coś więcej powiedzą. Na pewno dużo jest kursów. >> Ja wiem jedno, czego czego to powinno uczyć. Mimo że wygląda, że to tak człowiek robi się głupszy przez to wszystko, ale wydaje mi się, że można podejść do tego inaczej. Czyli to zaczyna uczyć ludzi kreatywności. Dostajemy zestaw narzędzi i tylko od nas zależy, co my z nimi zrobimy. Możemy porobić jakieś głupie, śmieszne rzeczy, aczkolwiek dzisiaj to jest LOL content stał się rozrywką. Jak ktoś dobry LOL content robi, to zarabia więcej pieniędzy niż jak ktoś jest poważnym człowiekiem. W każdym razie mówimy o byciu bardziej kreatywnym, o rozruszaniu trochę umysłu. Okej, mam takie narzędzia, to teraz chciałbym to, tamto, a spróbuję tego, spróbuję tamtego, zobaczę co mi wyjdzie, nie wyjdzie, dlaczego mi nie wyszło, naprawię. jakby konsekwencji trochę pomysłu, kreatywności. No w tę stronę poszliśmy. Nie dłuba, nie takiego rzemieślnika, który tam po prostu dłubie, dłubie, dłubie, tylko kogoś, kto tak próbuje to ogarnąć i testuje, sprawdza, powtarza, robi błędy, ale je naprawia i tak dalej. No zupełnie jakby inne myślenie wtedy się włącza. >> Dzisiaj taki program mamy aowy mocno. To jeszcze ostatni wątek w tym wątku optymistycznym. wychwalając podniebiosa AI, bo może nie mamy jedynie tutaj perspektyw na przyszłość, ale również dowód w tym co jest. PKB Stanów Zjednoczonych wypadłoby słabiej gdyby nie AI o 134 punkty bazowe w pierwszym kwartale. >> Tak. No tutaj wkład software and IT Equipment Investment spowodował, że w tym pierwszym kwartale faktycznie to PKB wyglądało dobrze. Czyli zobaczmy, że na razie nie mówimy o tym, co tak naprawdę miałoby dodawać do tego PKB, czyli wzrost produktywności. Tego na razie nie obserwujemy, natomiast obserwujemy na razie ten twardy sprzęt, który jest potrzebny do tego, żeby tą produktywność może kiedyś zwiększyć, bo gospodarka Stanów Zjednoczonych i rynek pracy USA jest oparty w ogóle, tak sobie popatrzyłem od początku kadencji Trumpa to gro zatrudnienia to jest tylko opieka społeczna oraz pomoc społeczna, opieka zdrowotna. To powoduje największy wzrost usługi ambulatoryjne, pozaszpitalne właśnie pomoc społeczna, ale nie ta taka państwowa, tylko tam nie wiem, opieka nad dziećmi, takie tam rzeczy. To jest gro zatrudnienia w USA. Nie widać tu wzrostu produktywności. No to są rzeczy, które wynikają ze starzającego się społeczeństwa po prostu i z tego, że szpitale część tych usług po prostu delegują. dobra, weź już nie siedź w szpitalu, idź tam do przychodni i tam sobie dwa dni terapii i wracaj do domu. Więc tego jest coraz więcej. Także no czekamy na na kolejny krok. No bo w Stanach Zjednoczonych już to zatrudnienie dobiło do sufitu. Już tam nie ma takiego gwałtownego wzrostu rąk do pracy, bo nie ma skąd ich brać tych rąk, bo Trump nie lubi imigrantów, więc z własną siłą roboczą nie ma szans. Także ci sami ludzie, tyle samo rąk do pracy, które tam jest, musi zacząć produkować coraz więcej i więcej i więcej. I to zobaczymy, czy te zakupy tutaj się na to przekują. >> No ale no my mamy adopcję AI i idzie to dynamika jest tego całego procesu, więc myślę, że możemy spokojnie spodziewać się większej efektywności. No na razie będziemy na razie będziemy widzieli to w wynikach spółek, bo no mamy rozpisane w wielu spółkach plany redukcji etatów. Wczoraj to chyba był chyba Coinbase mówił o potencjalnie 15% obcięciu kadry. I oczywiście to to jest taki publiczny komunikat. Nigdy nie wiemy na ile to jest bardziej prarowo dla rynku, na ile faktycznie, ale no była mowa o zmianie też podejścia do pracy na tym średnim poziomie zarządczym, by po pierwsze coraz więcej te zespoły były coraz większe, to znaczy do jednej osoby, żeby coraz więcej osób raportowało. Mało tego, jeszcze, żeby ta osoba nie tylko zajmowała się prowadzeniem tego zespołu, ale jeszcze też, żeby miała dodatkową jeszcze pracę, czyli no to jest taki, czyli Coinbase mówi, no idziemy zdecydowanie w kierunku drastycznie większej efektywności naszych pracowników, >> kumulacja produktywności. A i jeszcze i jeszcze w tym wszystkim, dlaczego to jest jeszcze możliwe, bo tak naprawdę jeszcze więcej, jeszcze więcej może być tej siły roboczej pod zarządem jednej osoby, bo do tego wszystkiego jeszcze dochodzą agenci AI, którzy którzy mają pracować, czyli więcej ludzi, agenci i jeszcze ta osoba powinna mieć na tyle czasu i być tak efektywna, żeby własną dodatkową jeszcze działkę robić. >> No tak. No skoro kiedyś taki menadżer musiał kontrolować zespół 20osobowy każdego z osobna, tutaj od każdego jakiś raport przeczytać to. A dzisiaj dostaje rano jednostronicowy przez AI przygotowany przez agenta takie streszczenie, które już jest dokładnie przeanalizowane i na co zwrócić komu uwagę. to on jest tylko takim tutaj człowiekiem, który no być może większy jest respekt do człowieka, który coś z menadżera, który przekaże niż do maszyny, bo w sumie można by pewnie czasami się całkowicie pozbyć, ale wiesz, ale już tegośrodkowego szczebla. Z takim agentem AI już się nie dogadasz, bo jak on ci zagrozi, że jak nie zrobisz tego i tego w 5 minut, to coś tam, to >> nie pogadasz z nim. No jest to na pewno y duża zmiana i się wydaje naturalne też, że w niektórych branżach choćby branża informatyczna, gdzie osoby te które no naim podstawowym poziomie kodowały, no dziś nie są potrzebni potrzebne, bo to faktycznie to potrafi zrobić już nawet nie jakiś bardzo skomplikowany model AI, ale no faktycznie są potrzebne osoby, które tą kreatywnością będą zarządzały, więc tych osób, które się boją, że AI całkowicie zrujnuje rynek pracy. No myślę, że to można uspokoić właśnie tym, że rynek się po prostu zmieni, a nie nie, że ja bym ogólnie to tych osób nie uspokajał mimo wszystko, bo właśnie dla mnie to jest to jest najciekawsze. Nie widzę takich opracowań, no one nie byłyby pewnie popularne. Dla mnie w tym wszystkim najciekawsze jest właśnie kiedy, bo teraz jesteśmy cały czas jednak w tym okresie zachwytu. tą technologią. Za chwilę będziemy widzieć coraz więcej owoców tego. Będzie lepiej, lepiej, coraz lepsze wyniki, większa efektywność. Gdzie jest ten moment, gdzie przestaniemy już się cieszyć z tego? No bo po prostu ta zwiększanie efektywności na tyle wpłynie, że zacznie po prostu na inne parametry, na konsumpcję wpływać właśnie na na inne parametry. >> Czy ja myślę, że będzie okres przejściowy? >> Na pewno na pewno. Ale pytanie ile to jest, jak daleko jeszcze? Myślę, że najgorszej sytuacji są te osoby, które w tym momencie transformacji ukończyły na przykład jakieś studia jako programiści takiego podstawowego szczebla, bo oni mają problem, bo trafiają na rynek pracy, gdzie nie ma popytu na takie usługi, więc tutaj jest problem, ale to jest to trochę tak jak były wprowadzane komputery kilkadziesiąt lat temu i ktoś mógł mieć świetny zespół osób, które na liczydłach liczyły, no nagle weszły komputery, no to wszystko niepotrzebne, ale te osoby też jakoś się z czasem odnalazły. Ale ci ten pierwsza ta fala tych osób, które były świetne na przykład na swoich studiach z liczydła, nazwijmy to, y, no one miały problem i teraz też trafiamy na moment transformacji. Zawsze tego typu zmiany są trudne. >> Lepiej nie iść na studia, szkoda czasu. >> Ale to jest prawda, że być może czasami lepiej mieć fach w rękach i >> lepiej założyć konto na Insta i już >> na przykład i AIowo tworzyć content, >> LOL content i się tapać w pieniążkach. Okej, zmieńmy sobie wątek na kulturalny, ale też pozostajemy w świecie wielkich pieniędzy. Mamy potencjalnie rekordowe aukcje w Nowym Jorku, największe domy aukcyjne w tegorocznych majowych aukcjach. Szacują, że dzieła, które zostaną sprzedane czy też wystawione na sprzedaż sięgną tych takim widełkach górnych ponad 2,5 miliarda dolarów ich cena. Także pieniądz na rynku jest. pytanie czy oczywiście będzie popyt. No tyle, że zostaną wystawione, to jest inna sprawa. >> Popatrz Maciek na ten obraz. No jak tu popytu może na niego nie być? Nie znam historii. Jestem tutaj krytycznie podchodzę do sprawy, bo mnie zawsze takie dzieła fascynowały. >> Ja myślę, że to podstawowy model AI tworzył. To jeszcze jak to raczkowało, to to zostało wtedy stworzone. >> Czekaj, bo to chyba w 57 zostało stworzone i do dzisiaj się trzyma. Także tu państwo ceny nie widzą. Może napisać w komentarzu na oko ile to jest warte. Może ktoś się zna na sztuce to wie dokładnie. Ale tu napisali, że to jest od 70 do 100 milionów dolarów warte. >> M to widać. >> Widać gołym okiem. Ja nigdy tego po prostu nie rozumiałem, także się proszę na mnie nie obrażać i nie wyżywać, że tak krytykuję, ale to to nie dla mnie akurat taka aż taka abstrakcja, >> ale mamy no mamy yyy konkretne rozwarstwienie społeczeństwa i ta grupka 1% tak sobie strzelam, no zgromadziła jednak takie fundusze, że myślę, że w tym świecie aukcyjnym to będzie dalej naprawdę bardzo dobrze, Bo po prostu klienci z tego sektora mają coraz więcej pieniędzy, ale z drugiej strony ktoś to wystawia, więc komuś może brakuje, bo po co po co sprzedawać tak cenny obraz za 100 milionów? Ja nie wiem. >> No może się znudziło i teraz chcę jakiegoś mieć kwiatka, a już nie czerwony. W sumie to wygląda jak taki dywan prosty, ale namalowany przez kogoś. No i też nam się to spina, bo w tym pierwszym wątku mówiliśmy o różnych sektorach, które są tanie, drogie lub miarkowanie drogie, a jednym z droższych jest to tutaj jak tutaj przed programem stwierdziliśmy, że to consumer descriptionary można przetłumaczyć jako dobra zbędne, tak? Bo nie są niezbędne, czyli >> tak no to na pewno taki obraz jest może nie jest niezbędny, ale jest fajny i na pewno fajnie mieć, można się pochwalić, a jak ktoś ma pieniądze, to czemu nie korzystać? Czekaj, no moja córeczka podrośnie, myślę podobny machnie, >> już wiesz czego będziesz mógł żyć >> jeszcze. Jeszcze no teraz pytanie jest właśnie ile teraz na przykład i czy na tych aukcjach te cyfrowe małpy, o których parę lat temu jeszcze mówiliśmy, ciekawe gdzie to wylądowało. >> A toż chyba w krainie zapomnienia mam wrażenie. >> W krainie zapomnienia. No to tam po 8090% było spadków i to nawet nie z samych szczytów. Teraz już widzisz, nawet o tym nie słychać, więc tam już nie ma czego zbierać. >> Trzeba zaskrobywać z podłogi. Akurat bardzo ciekawe. Yyy, >> no cóż, wtedy jak był szał na to, było to logiczne, że to jest szaleństwo, ale nigdy nie wiesz do końca. No to na przynajmniej logicznie się zachowało na końc. >> Tak, tamto nie trzyma wartości, a tu obraz trzyma. To jak? Zmieńmy sobie wątek na mądre głowy. Musimy troszeczkę lecieć z tematami. A jeszcze mamy caładowa się zbliża. Także tak, ale zaczynamy od mądrych głów. Przez pewien czas rządził akronim Taco, tak? Czyli Trump Always Chickens Out. Trump zawsze tchórzy. A w ten weekend pojawił się nowy, też w sumie powiązany z kuchnią meksykańską akronim Not a Chance Ormo Opens, czyli Naco. Po w skrócie. Yyy i to yyy dotyczy tej sytuacji, którą mamy w tym momencie na rynku ropy. Yyy czyli że będzie się nam przedłużało, yyy cieśn Ormus się nie otworzy, yyy ropa będzie droga przez długi, długi czas, a Donald Trump, który jednego dnia mówi rzecz jedną, następnego dnia sobie zaprzecza, potem wraca do tego, co powiedział dwa dni wcześniej, tak naprawdę jeszcze dodatkowo te narracje wzmacniają. Czy tak naprawdę znowu to jest coś o Trumpie? No oni tutaj patrzą ze swojej perspektywy i tak sobie mogą mówić, no ta chance Ormus Opens, no ale tak z naszej perspektywy to nie jest takie fajne, o czym też sobie za moment powiemy, bo Amerykanów to tyle boli, co tam co tankować trzeba drożej i w zasadzie no dobra, wyceny na Wall Street też może to trochę boleć, jak nie ma tej dynamiki wzrostu, ale ona na szczęście była. A tak poza tym to my tutaj, Azja cierpi, my zaczniemy za chwilę cierpieć, a oni to tam przy nim wszystko jedno. W każdym razie yyym z tej perspektywy no to niedobrze sobie takie skróty robią, zamiast mówić, że nie Donald otwórz tą ciśninę, bo się zaraz wszystko wywróci. Yyy, no ale cóż, no jedyne co może mieć tutaj negatywny wpływ, o czym też za moment, no to pan Worsh, który przyjdzie na stanowisko szefa Fed, no bo już tam go wczoraj było jedno głosowanie w Senacie, dzisiaj pewnie drugie jeszcze jedno będzie. No i go klepną do tego 15. Pael ustąpi, no i będzie musiał tam przyjść, popatrzeć. Oczekiwania rynku, pierwsze co podwyżka. A Trump mu zgotował taki los. >> Y, to jest nasz drugi wątek, to możemy też pokazać. Zaczy jeszcze wam tylko powiem, no bo zobaczmy, że jak na ROP WTI sobie rzucimy okiem jak to wygląda, no to jeżeli wszystko co się działo po tym pierwszym wzroście w marcu to uznalibyśmy za właśnie jakieś takie lewe na przykład ramię RGR, to my teraz jesteśmy w prawym ramieniu RGR, ale nie schodzimy pod linię szyi. Więc jeżeli to jest tylko i wyłącznie kontynuacja, ten RGR jest kontynuacją trendu wzrostowego, to zasięg tego RGR to jest przynajmniej z 35 $arów, czyli gdzieś tam hen hen powyżej 155, >> czy okolice maksimum. >> Przynajmniej tak, przynajmniej tak. A jeżeli ktoś z jakiejś tam innej teorii weźmie, że taki Rk na przykład pojawia się często pośrodku trendu wzrostowego, który nam się zaczął w okolicach 60, no tu no nie to to cały czas wygląda bardzo niedobrze to co się dzieje i no to co Daniel powiedział, że w Stanach to będzie problem, będą wysokie ceny, ale gospodarka będzie po prostu droższa, ale będzie hulała. Ale są takie miejsca jak Europa i też niektóre miejsca w Azji, że no nie będzie hulała nawet ta gospodarka, bo nie będzie miała na czym. Jej segmenty, >> ale już z hulających linii lotniczy to już właśnie w Stanach pierwsza padła ze względu na >> Ale to ze względu na ceny, a nie na dostępność. >> No tak, tak, tak, dokładnie. No ale ta dostępność też prędzej czy później, jeżeli uderza w globalną gospodarkę, no to uderza w stany. No bo to stany są też zależne od globalnej gospodarki. to jakiś sposób też to mimo wszystko odczują pośrednio, ale odczują. Ale tutaj Daniel rozpocząłeś wątek Kevina Warsha. No bo faktycznie tak jak powiedziałeś jedną z jego tej przyszłych decyzji może być coś, co raczej Trump od niego nie oczekuje, czyli podwyżka stóp procentowych. Yyy, w tym momencie rynek wycenia w styczniu 2027 podwyżkę stó%. >> 41% proda. No nie, nie jest to jakoś dużo, no nie jest to większość, ale może się to potencjalnie zmieniać. >> Tak. No w każdym razie do tego co na na czym Trumpowi zależy, na obniżkach to tutaj w tej tabelce no nie ma takiego scenariusza w ogóle. >> W najbliższej przewidywalnej przyszłości notowań tych futuresów rynek absolutnie nie wycenia żadnej obniżki. Ale tak naprawdę teraz to nie Wars będzie obniżać 100%owo, tylko Trump. Trump z Benzim, jego kolegą z Izraela, bo jak powiedzą, że war i statki płyną, no to stopy w Stanach spadną. Więc tak naprawdę stery za poziomem 100% przejął sam Donald Trump i to on o tym zdecyduje, a w zasadzie zdecyduje jego kolega, który go wciągnął w tę wojnę. Yyy, więc y tam jest ośrodek decyzyjny teraz co do stóp procentowych i to nie przez koneksję, tylko przez faktyczny rezultat. No bo jak ceny ropy spadną, ceny benzyny spadną, Trump wymyślił sobie, że jeszcze chce usunąć podatek federalny od paliw. Pierwsze działanie populistyczne w Stanach, gdzie kapitalista chce coś takiego zrobić. Ja nie pamiętam, żeby Amerykanie broniąc się przed inflacją, nawet tą pierwszą falą pocovidowo-rosyjską, żeby robili populistyczne kroki, tak jak tu cięcie podatków. No to nie jest w ogóle ich styl. No ale to oczywiście są grosze, jakieś śmieszne pieniądze. Trump powiedział, że tak, no to są jakieś małe pieniądze, ale zawsze pieniądze. Będzie ich to kosztować tyle co Insider Trading, tam 2,5 miliarda dolarów, więc w sumie tyle co nic. >> No ale zobaczymy. No to to musi akurat Kongres jeszcze zagłosować. W każdym razie nie ma problemów na razie z z tym, żeby został przewodniczącym FOMC. Natomiast na razie to ma problem z tym, jak tu głosować za stopami na swoim pierwszym posiedzeniu, dopóki do tego czasu, jeśli Trump nie zakończy wojny. No i z nim się już nic nie zrobi. On będzie wybrany i będzie. I to będzie akurat bardzo ciekawe, jak szybko coś napisze o nim złego na Twitterze pan prezydent. No znany jest z takich z takich decyzji. Była taka kariera jego doradcy do spraw komunikacji, tak z Karam i on chyba 10 czy 11 dni przetrwał z tego co pamiętam, więc no ale tutaj tego tak się nie da zrobić. Można tylko zmienić front, że >> że z dobrego zmienił się w złego. >> I co co robi ten fotel prezesa Fed człowiekiem w ten sposób. Ale też taka rzecz pozytywna w tym wszystkim. Tutaj mówimy o tych pierwszych podwyżkach potencjalnych wycenianych przez rynek za siedem posiedzeń. No chyba w ciągu ostatniej dekady nie zdarzyło się, żeby w takim horyzoncie czasu te podobieństwa wskazywane przez Fedwatch się sprawdziły. Chyba nigdy. >> No coś trzeba dzisiaj wycenić, a co będzie to >> także tutaj to był ten ostatni nasz optymistyczny akcent, a teraz przechodzimy już do narzekania na wszystko, czyli czarna melancholia. A zaczniemy sobie od narzekania na inflację CPI, która w Stanach Zjednoczonych potencjalnie wzrośnie do 3,9% >> w maju, bo to jeszcze nie w kwietniu, ale w maju. Dzisiaj jeszcze jak tutaj nagrywamy, to jeszze tego odczytu nie było. Natomiast zobaczymy po prostu, czy ta inflacja CPI konsumencka rozlewa się już na inflację bazową, czy się nie rozlewa, bo to dla Fedu będzie z czasem najważniejsze. Czyli czy tylko mówimy o tym, że paliwa są droższe? No i okej, no są droższe, to są droższe, ale nic innego nie drożeje tak szybko jak te paliwa, no to wtedy luz. A jak się okaże, że te ceny energii rozlewają się już szerzej na gospodarkę poza cenami energii, no to nieeluz. To już trzeba zacząć na to odpowiadać w jakiś sposób. Także zobaczymy jak te dane wypadną. Natomiast no tylko o tym uprzedzamy, że 4% jakby wyskoczyło czy 39 w Stanach za maj, to nie będzie to nic na razie dziwnego. To wynika z modelu Cleveland Fed. Oczywiście to też kwestia no kiedy Trump zakończy wojnę, jak ją zakończy zanim skończy się połowa maja, no czyli za trzy dni to będzie lepiej. Jak zakończy ją 25 maja to gorzej, ale generalnie powinien ją zakończyć w maju, bo jak nie, to będzie turbo problem. >> Ale już miał zakończyć ją w kwietniu. >> No miał. No tylko, że teraz mówimy o tym, że ekonomicznie już będzie problem. Jakby właśnie z dostępnością zaczną się robić powoli schody. No właśnie jak się zaczną robić z dostępnością problemy ropy naftowej, no to też skończy się latanie. To jest nasz kolejny wątek. Oczywiście troszeczkę przekoloryzowany, że już wakacje może samoloty całkowicie zostaną uziemione, bo tak nie będzie oczywiście. Natomiast faktycznie już w tym momencie niektóre linie lotnicze rezygnują z tych lotów, które są przede wszystkim w jakiś sposób dublowane przez inne i nie są tak niezbędne, więc tutaj jakieś ryzyko widzą. Zresztą wcześniej mówiliśmy o tej amerykańskiej linii Spirit Airlines, która upadła, więc jest to na pewno problem. Zresztą to jest branża, która jest bardzo mocno zależna od ropy naftowej, od jej dostępności i od cen, więc tutaj wszystko nam się wspina razem te problemy. No zobaczymy jak to będzie. A myślę, że nie ma się co aż tak obawiać, że nie polecimy wakacje, ale na pewno te problemy będą >> szansa, że tak będzie, wiesz, raz, dwa, trzy, dziś nie lecisz ty, nie, tak wyliczanka. Ktoś nie poleci, jak cieś się nie odetka. No tutaj właśnie mamy parę takich artykułów tego, co się wydarzyło. No Luftanza 20 000 lotów ścięła, SAS ściął 1000 lotów, KLM też ścięło loty. No i jak te paliwa się nie dopłyną tutaj do nas, bo wiadomo, no jest zużycie, jest produkcja, to się jakoś tam nie jest odcięcie całkowite, ale no tą różnicę trzeba uzupełniać, a ona nie płynie z cśne przez cieśny Ormus. Więc tutaj no CNBC tam cytowało do niedawna, że hundreds of flights cuts and severe cuts of flights in Europe already starting in May and June. Czyli kolejne oprócz tego co zrobiła już Lufthanza, co zrobił Sasi KLM, to kolejne w maju i w czerwcu cięcia siatek połączeń mają występować. Oczywiście na tych najkrótszych trasach to ma najwięcej spotkać tych cięć. No i to będzie kontynuowane. Także to już nie chodzi o to, że drogie będą bilety, bo pewnie reszta biletów będzie droższa, ale części tras zwyczajnie nie będzie. Albo nie da się załapać na taki lot. No bo skoro ograniczamy siatkę połączeń, no to zostawiamy faktycznie jedną linię, co obsługuje te połączenie, gdzie obsługiwają ją trzy, no to nie będzie miejsca w samolocie. Czyli >> Ale ja jestem też ciekawy, jakie będą wyniki linii lotniczych tutaj w kolejnych kwartałach, no bo to jest też świetna okazja do tego, żeby się pozbyć niektórych mniej rentownych. A to pierwsza rzecz to idzie to pod młotek. Tak, >> tak, to idzie pod młotek, ale też przy okazji można w sposób uzasadniony zwiększać sobie marżę na tych bardziej rentownych i jeszcze tak naprawdę sytuację tutaj na tych zwiększając popyt, tak, bo mamy samolotów. >> Jeszcze taki problem tutaj też zaznaczono to i ja, że w sierpniu rośnie popyt na paliwo lotnicze o 40% w relacji do marca. Mhm. >> No bo mamy wakacje. Yyy i to też będzie ciekawe, że Trump jak chce Europejczykom zrobić podróże samochodami, proszę bardzo, wystarczy dalej trzymać cieśninę. No ale to już przestaje być wesołe. >> Może chc na przykład zwiększyć sprzedaż Tesli, bo jako amerykański. >> On już chyba nie lubi Elona, nie? >> A w każdym razie no się śmiejemy, a ciągle sprawa jest poważna i zegar tyka i czasu coraz mniej. Skoro czasu coraz mniej, to mamy dosłownie dwie minutki na ostatni wątek insider tradingu w Stanach Zjednoczonych wartego 2,6 miliarda dolarów na ropie naftowej właśnie w taki ktoś miał trade trafiony. >> No tak wyszło. No to jest tak około 10% miesięcznego kosztu wojny. To jest tak około miesięcznego kosztu tego zlikwidowania podatku stanowego od pali w Stanach Zjednoczonych. O takich pieniądzach my tutaj mówimy, bo ktoś miał, nie wiem czy na signalu, bo oni to lubią na signalu, tak jak wcześniej była ta afera komunikatów, czy czy na Trus, nie wiem, czy tam są też możliwość wysypania. Jest możliwość wysyłania wiadomości. No gdzieś ktoś się jakoś dowiedział, że będzie jakiś tweet, czy też truf, czy też jakaś publikacja. No i sobie pozawierał, bo tu jest parę transakcji jest zbranych pod uwagę w tym śledztwie. No ja nie widzę możliwości, żeby to się nie zakończyło jakimś wyjaśnieniem. No bo przecież to nie jest rynek anonimowy. To poszło zlecenia poszły z jakiegoś konta na regulowanym rynku. No to to wszystko widać. Nawet jeżeli to jest jakiś fundusz zarejestrowany gdzieś tam na Cajmanach, no to i tak finalnie da się do tego dojść. No ale pewnie wiadomo, nie po to się wymienia na starcie ludzi w CFTC, żeby potem dochodzić kto to klikał. No ale to to mało tego, no to jest naprawdę prosta sytuacja, mając moce y w postaci personelu i moce obliczeniowe to jest żaden problem. I no ja no no tylko ja nie wiem czy jest tutaj możliwość jak już się powiedziało a i to to się wszystko zaczęło żeby nagle to to się nie nie dokończono tego. No >> jakoś dokończą tu at least for suspicious transaction co najmniej cztery cztery transakcje. No >> to to nie jest problem żeby sprawdzić cztery transakcje, prawda? >> A ja mam tylko taką refleksję, że w sumie jak świat długo istnieje to zawsze dobrym interesem było prowadzić wojnę. I teraz się to trochę zmieniło. Weszło to na rynki kapitałowe i tutaj też interesy są tylko w inny sposób prowadzone cyfrowo kilkoma transakcjami, ale wciąż ci co chcą to mają możliwość zarabiania. I to był pesymistyczny przekaz, a wątek nasz był pesymistyczny i czas nam się skończył. W związku z tym już pozostawiamy to bez komentarza. A komentować będziemy pewnie za tydzień w składzie takim samym, czyli Łukasz Wardyn, >> Daniel Kostecki oraz Maciej Leściorz. Wielkie dzięki i do zobaczenia za tydzień.







