Creotech Instruments: Przeskok od 120 zł do 1000 zł za akcję – ambicje chape w sektorze kosmicznym. Polska firma Creotech Instruments w ostatnim czasie zaznaczyła spektakularny wzrost wartości akcji i osiągnęła marżę 38% z działalności kosmicznej. W wywiadzie z prezesem Grzegorzem Broną analiza skupia się na strategiach wzrostu firmy, jej celem bycia czwartym największym „prime’em” w Europie oraz skali zamówień o wartości 8 miliardów złotych. Spółka planuje zwiększyć produkcję satelitów z 10 do 40 rocznie, a także zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z skalą produkcji i technologią.
Kreotech Instruments: Od innowacji do liderstwa kosmicznego
Film przedstawia nie tylko obecne sukcesy firmy, takie jak realizacja misji Piast i kontrakty z polskim wojskim, ale również przyszłe plany, w tym wydzielenie spółki Creotech Quantum w odpowiedzi na nadchodzącą rewolucję technologii kwantowych. Dodatkowo opisano znaczenie SpaceX jako źródła optymizmu w branży kosmicznej oraz wpływ projektu Starlink na rynek. Kreotech analizuje również potencjał grantów, niezależnej finansowania oraz struktury M&A, aby wzmocnić swoją pozycję w sektorze.
Ewolucja Kreotechu – od racines testowe do sektora kosmicznego
Rozmowa z prezesem Grzegorzem Broną obejmuje również omówienie wyzwań związanych z zwiększeniem masy satelitów z 100 kg do 500 kg do 2029 roku. Ujawniono, jak firma planuje temat spiseszng marżowości i infrastruktury produkcyjnej, a także jaką rolę odgrywają granty Unii Europejskiej i finansowanie przez banki. Środki te będą wspierać ekspansję firmy i zwiększanieucerów Kozmiczprot Škár microglob oraz gigantycznych projektów Komisji Europejskiej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Czy to jest moment kulminacyjny sektora kosmicznego? To jestem daleki naprawdę od takiego sformułowania. Sektor kosmiczny dalej się będzie bardzo szybko rozwijać. Też myślimy i pewnie to nastąpi, o ile zostaną podjęte odpowiednie decyzje na walnym akcjonariuszy Kreotech. Myślimy o emisji dodatkowych akcji w liczbie około 650 tys. Będzie się pojawiało coraz więcej podmiotów konkurencyjnych. Mówiliśmy o tym jednym w Hiszpanii, który może może się pojawić, może w jakichś innych krajach również podmioty konkurencyjne się pojawią, więc my liczymy się również z tą presją cenową po drugiej stronie. To należy się liczyć z tym, że prędzej czy później też będziemy mieć jakiś większy czy mniejszy problem, że chcemy podwoić nasz backlock do 2028 roku. Więc to pewnie też mówi o poziomie naszych ambicji bez technologii kosmicznych. Dzisiejsze pole walki jest ślepe, głuch i i jednak skazane na porażkę. Nie ma aktualnie gorętszej spółki na polskim giełdowym parkiecie niż Creotech Instruments. No chyba, że Kreotech Quantum. Ze mną Grzegorz Bronaw, prezes Kreotech Instruments. Panie prezesie, witam serdecznie. >> Dzień dobry. Dzień dobry państwu. Ostatni raz jak rozmawialiśmy, spółka była na etapie Eagle Eye i na etapie 120 zł mniej więcej za akcje. Teraz sięgnęliśmy 1000 zł za akcj z perspektywy ostatnich kilkunastu miesięcy. Jak wiele w spółce się zmieniło? >> Tak, rzeczywiście mieliśmy duże szczęście przejść suchą nogą przez wydarzenia związane z misją Igl. A no to była misja testowa, więc myśmy byli przygotowani na to, że w pewnym momencie może coś nie zadziałać, natomiast rynek wyraźnie nie do końca był na to przygotowany. Ale tak to jest w misjach kosmicznych, że od czasu do czasu są jednak niepowodzenia. Yyy, no od tamtej pory rzeczywiście yyy pasmo sukcesów. A po pierwsze pozyskaliśmy duże kontrakty dla polskiego wojska i dla Europejskiej Agencji Kosmicznej, no dzięki czemu jesteśmy spółką rentowną, więcej zarabiamy niż wydajemy, co jest no dla tych spółek młodych, kosmicznych takim dość rarytasem, można powiedzieć, może nie tylko w Polsce, ale również pewnie na całym świecie. Yyy i drugie ważne wydarzenie, które też pokazało chyba, że wiemy co robimy, to była misja Piast. To są trzy satelity, które są budowane pod ausspicjami Wojskowej Akademii Technicznej. Natomiast Kreotech odpowiadał za samą część inżynieryjną, za platformy satelitarne, za integrację satelitów i za obsługę całego procesu związanego z wystrzeleniem i pierwszymi fazami operacji. To są trzy satelity, które bazują na bardzo podobnym systemie jak Igle, przy czym oczywiście na tym poprawionym już systemie, czyli jak widać chyba się nauczyliśmy na błędach, co dla spółek kosmicznych chyba jest najważniejsze. Celem spółki Kreotech jest znalezienie się w top 4, jeżeli chodzi o Prime w sektorze kosmicznym w Europie. Na ile ten plan jest realny i co musi się wydarzyć, żeby osiągnąć ten bądź co bądź kosmiczny poziom dla polskiej spółki? >> To jest bardzo dobre pytanie. 10 lat temu pytano mnie się na ile jest realne, że w Polsce w ogóle będziemy robić satelity. I wtedy wydawało się to bardzo ambitnym celem. Wiele osób nie wierzyło, a i udało się to dociągnąć i dowieźć do szczęśliwego punktu kulminacyjnego. I chyba teraz znowu rzucamy no dość duże duże wyzwanie przed przed sobą stawiamy dojścia do poziomu bycia czwartym najważniejszym graczem. w Unii Europejskiej. Czy ja w to wierzę? Tak, bardzo mocno w to wierzę. Myślę, że każdy duży kraj w Unii Europejskiej będzie miał tego swojego championa związanego z sektorem kosmicznym. W tej chwili mają go Niemcy, to jest firma OHB Systems, mają go Francuzi, to jest Airbus Defense and Space i na spółe mają go Włosi i Francuzi w postaci Tales Alenia Space. No gdzieś tam jeszcze w tle być może ktoś się urodzi w Hiszpanii w tej chwili, ale Polska jako duży kraj, jeszcze kraj leżący no w przy granicy z Ukrainą i przy granicy z krajem, gdzie toczy się wojna, myślę, że te inwestycje własne zdolności kosmiczne będą w Polsce dalej postępowały. Co więcej, myślę, że Polska będzie bardzo mocno te struktury europejskie wspierała, z których to struktur europejskich pieniądze będą płynęły do polskich firm kosmicznych. Więc wydaje mi się, że mamy wystarczająco głęboki rynek, głęboki rynek związany z zamówieniami, aby w Polsce taki primejski powstał. Jeżeli patrzymy na backlocki, na zamówienia, tutaj mówimy o 600 milionach zakontraktowanych tematów dla spółki. Przy marżowości na poziomie 38%, bo taką marżowością spółka się chwali, domyślam się, że to nie będzie wystarczająca kwota do tego, żeby z niej rozbudować na tyle infrastrukturę, żeby powalczyć o tą czwartą pozycję w Europie. Tu będzie potrzebny kapitał. Tak. >> Tak. Jeszcze, jeszcze jedna uwaga. Te 38% jest liczone właśnie na tej naszej działalności kosmicznej w 2025 roku. Oczywiście na to się jeszcze jakieś koszty stałe nakładają. W zeszłym roku byliśmy też spółką bardziej złożoną, bo mieliśmy tą część kwantową, część kosmiczną, więc te 38% jest rzeczywiście wysoką liczbą, a jest dość liczbą, no takim ewenementem na skalę nawet nie tylko europejską, ale pewnie światową, bo większość spółek amerykańskich nawet jeszcze wciąż jest w fazie inwestycji, jeszcze jest przed tą fazą zarabiania realnych pieniędzy. nam się to udało, ale tak jak pan powiedział, to nie są wystarczające środki do tego, żebyśmy mogli pomyśleć o zajęciu miejsca no takiego tak wysokiego jak to, o którym mówiliśmy przed chwilą, czyli zostania tym czwartym primem europejskim. Do tego będzie trzeba dodatkowe środki dołożyć. Część z tych środków będzie pochodziła z grantów. Yyy, mamy w tej chwili kilka grantów Unii Europejskiej podpisanych i mamy dofinansowania na różne projekty. Część tych pieniędzy może będzie pochodziła z emisji, przepraszam, z zaciągnięcia dłu. Jesteśmy w tej chwili spółką, która nie ma praktycznie w ogóle długu. Y, co jest też interesujące pewnie dla inwestorów. obligacje rozważacie czy >> nie wiem zobaczymy. Tak, jesteśmy spółką bankowalną też od momentu, gdy osiągnęliśmy pozytywne wyniki finansowe i to takie no dość mocno pozytywne. Jesteśmy rozpatrywani przez banki jako spółka, której można już przyznać odpowiednie linie kredytowe, nawet dość wysokie, więc na pewno tutaj dopatrujemy się również możliwości finansowania naszych ambicji, ale też myślimy i pewnie to nastąpi, o ile zostaną podjęte odpowiednie decyzje na walnym akcjonariuszy Kreotech. myślimy o emisji dodatkowych akcji w liczbie około 650 ty000 i to będzie też dodatkowy kapitał, który mamy zamiar zgromadzić, a no i wesprzeć te nasze no na pewno duże i wysokie ambicje. >> Domyślam się, że 12 czerwca, czyli Debute Space X, to jest takie momentum, które pomaga całemu sektorowi i to nie tylko w Stanach Zjednoczonych, bo z automatu inwestorzy patrzą, okej, na tym naszym, na tym naszym rodzimym podwórku jakie mamy spółki. Rozumiem, że tutaj spółka będzie chciała wykorzystać to ten optymizm panujący w branży, bo tutaj słyszeliśmy słowa i to w raporcie SpaceX, że tam o rentowności nie do końca może być mowa. >> No dokładnie, dokładnie. Ten 12 czerwca jest no taką dość datą mażną dla nas i też się troszeczkę pozycjonujemy w ramach naszych naszych zakusów związanych z emisją akcji właśnie na ten początek czerwca. Ale znowu to czy to jest moment kulminacyjny sektora kosmicznego, to jestem daleki naprawdę od takiego sformułowania. Sektor kosmiczny dalej się będzie bardzo szybko rozwijać. Yyy, warto przypomnieć o tym, że udajemy się w kierunku Księżyca jako jako ludzkość ponownie. Warto też przypomnieć, że trwa duża walka o dominację pomiędzy Chinami a USA. Gdzieś tam Europa próbuje się pozycjonować i próbuje uzyskać tą własną przynajmniej minimalną niezależność. Więc te rzeczy i te wydarzenia kosmiczne jeszcze są tak naprawdę przed nami. A to emisja akcji czy IPO SpaceXa jest pewnie ciekawym wydarzeniem, ale na pewno nie jest takim szczytowym wydarzeniem dla branży kosmicznej. Jak patrzymy na najbliższe lata, to tak, mamy zwiększyć moce produkcyjne czterokrotnie, jeżeli chodzi o plany Kreotechu, czyli z 10 sztuk na 40 sztuk, jeżeli mówimy tutaj o satelitach rocznie i ich waga ma też wzrosnąć. Jak to dokładnie wygląda? >> Tak, rzeczywiście mówimy o kilku aspektach związanych ze wzrostem mocy produkcyjnych. W tej chwili możemy produkować rocznie mniej więcej 10 satelitów 100 kg. No na to, na to nakładają się wymagania co do odpowiedniego budynku, co do odpowiedniej przestrzeni, wysokości, wysokości stropów, wytrzymałości podług i tak dalej. Jest to pewne ograniczenie, którego w tej chwili raczej nie przekroczymy. Naszym kolejnym celem jest uzyskanie zdolności do produkcji do 40 satelitów, oczywiście powyżej 40 satelitów o masie 500 kg. Więc jeśli chodzi o tonaż powiedzmy satelitów to no to to co chcemy osiągnąć do 2029 roku, to przeskalować się no nie o ten czynnik cztery tylko o czynnik 4 x 5 czyli wzrost również masy o czynnik 5 czyli o 20 tak naprawdę i to jest jeden aspekt. Drugi aspekt związany jest ze zdolnościami do testowania satelitów. Każ każdy satelita po byciu wyprodukowanym przechodzi przez test. Są różne testy. Są testy na wytrząsarkach, które symulują start rakiety. To są testy w komorach termiczno-próżniowych, gdzie satelita jest poddawany próżni kosmicznej. Jest też grzany w tych komorach, tak żeby odzwierciedlać operowanie rzeczywistego słońca. I takiej infrastruktury w Polsce w tej chwili nie ma wystarczającym zakresie. Do tej pory na testy w znacznej mierze musieliśmy się udawać za granicę do Berlina. yyy no przy produkcji tych kilku satelitów rocznie, no to jest jeszcze do yyy do do do teat, który można ogarnąć. Yyy trzeba zamówić odpowiedni transport, pojechać z ekipą do Berlina, tam y mieć y trzymać kciuki, żeby przypadkiem ta infrastruktura nie była zajęta przez kogoś innego zbyt długo. No i potem oczywiście wrócić do do Warszawy, potem znowu pojechać na jakieś kolejne testy i tak dalej. yyy przy 40 satelitach znacznie większych i cięższych, no to jest coś, czego praktycznie nie można będzie robić yyy żeby zdążyć na czas z oddawaniem kolejnych jednostek satelitarnych, więc musimy mieć zdolność również do pełnych testów, a właściwie praktycznie pełnych w Creotech Instrument od 202 >> od strony finansowej, zarówno przychodowej jak i kosztowej, większa waga, większa masa satelity ze 100 do 500 kilo to jest cztero pięciokrotnie większy koszt produkcji. Jak to jak to wygląda i później też potencjał marżowości tych cięższych satelit? >> Och, to jest bardzo różnie. No w tej chwili wykazujemy marżę na poziomie 38%. A mamy nadzieję, że marże nasze docelowe w przyszłości będą wynosiły od 30 do 40%, czyli będą ta marża osiągnięta w zeszłym roku jest gdzieś w tym właśnie okienku. A mamy nadzieję, że nasze koszty stałe nie będą się tak szybko przeskalowywać jak liczba satelitów oddawanych, bo jednak w pewnym momencie będziemy wchodzić z tym czynnikiem produkcji już prawie seryjnej. A więc to są dwa aspekty istotne, które mają jakiś wpływ na na naszą marż i na ściąganie tych stałych marż z roku na rok podobnych. Oczywiście czym cięższe satelity, tym trochę mniejsza mniejsza konkurencja na rynku. yyy tym rzeczywiście yyy rentowność może rosnąć. Oczywiście z czasem no będzie się pojawiało coraz więcej podmiotów konkurencyjnych. Pewnie mówiliśmy o tym jednym w Hiszpanii, które może się pojawić, może w jakiś innych krajach również podmioty konkurencyjne się pojawią, więc my liczymy się również z tą presją cenową po drugiej stronie. Więc deklaracja, czy przekroczymy te 40%, pewnie nie przekroczymy. Pewnie te nasze marże zostaną zachowane w granicach 30 40% następnych. od strony technologicznej jakie jest największe wyzwanie z perspektywy zwiększania masy satelity >> wewnątrz satelitów wszystkich z linii produktowej creotech instrument z wewnątrz tych satelitów praktycznie są takie same komponenty to jest taki sam komputer pokładowy to jest taki sam system zarządzania dystrybucją energii elektrycznej to jest taki sam system sterowania obrotem satelity i tak dalej i tak dalej oczywiście Niektóre rzeczy muszą być przeskalowane, na przykład takie specjalne koła, które służą do obrotu satelity, no muszą być większe w większym satelicie, ale to są akurat komponenty, które kupujemy z rynku, tak żeby nie opracowywać całego dużego, szerego typu kół reakcyjnych. Więc to nie jest duże wyzwanie z punktu widzenia tego, co jest w satelicie. Em, bardziej to jest wyzwanie z punktu widzenia struktury satelity, tak, żeby jednak ze wzrostem wielkości tego satelity, no jednak ta ta masa satelity nie nie rosła tak radykalnie, tak żeby w tym 500 kg satelicie obudowa tego satelitu nie stanowiła 400 kg na przykład. Tak, musimy przejść do trochę nowych, trochę innych i ulepszonych systemów mechanicznych, systemów opartych już bardziej na kompozytach niż na aluminium. I to będzie rzeczywiście pewne wyzwanie, ale tu mówimy o tych najcięższych satelitach. Do tych 250 kg myślę, że spokojnie bez jakieś większej rewolucji się obejdzie. Raczej tu mówimy o ewolucji systemów niż o rewolucji. Oczywiście nowe satelity trzeba ich przetestować, sprawdzić jak one odprowadzają ciepło, jak się zachowują w próżni, więc cały szereg różnych testów będzie musiał być przeprowadzony, które są no dość istotną pracą badawczo-rozwojową. Natomiast myślę, że ryzyka już były, one się zmaterializowały przy okazji misji Eagle. Mam nadzieję, że tych ryzyk w przyszłości będzie znacznie mniej, ale znowu to jest sektor kosmiczny. Yyy, kosmos jest trudny, space is hard. Yyy nawet największym firmom z największym doświadczeniem od czasu do czasu zdarzają się jakieś problemy w kosmosie, więc no należy się liczyć z tym, że prędzej czy później też będziemy mieć jakiś większy czy mniejszy problem. No przykładem jest firma OHB Systems, ten trzeci największy primejski, który miał problem z satelitami radarowymi dla dla Bundeswery w zeszłym roku. Te satelity nie zadziałały. To był projekt wart kilka miliardów euro. Yyy i co się wydarzyło? No spółka w zeszłym roku ulła o 20% pomimo tego, że ten problem się pojawił. Więc no z tym się trzeba liczyć, że z jednej strony są problemy, natomiast te spółki kosmiczne mnie przezwyciężają i idą do przodu. >> Spółka na ten moment chwali się pipelinem na ponad 8 miliardów. Moje pytanie jest, czy ten pipeline głównie pochodzi z europejskiej agencji kosmicznej, jeżeli patrzymy na to, skąd finalnie idzie budżet, czy tutaj pojawia się jakakolwiek dywersyfikacja. No bo wiadomym jest, że spółka przede wszystkim nie korzysta z amerykańskich i chińskich komponentów. Czyli jasnym jest, że strategia Kreotechu to jest strategia polegająca na uzależnieniu się od planów Europy, tych planów kosmicznych Europy. >> Tak, to jest świetne pytanie. Jak w ogóle wygląda ten horyzont zdarzeń w najbliższym czasie w Europie? No po pierwsze jest Europejska Agencja Kosmiczna, która wspiera rozwój technologii. Natomiast w pewnym momencie ciężar operowania satelitami, ciężar zakupu całych, no jeśli nie dziesiątek, to nawet setek satelitów będzie w obszarze Komisji Europejskiej. Po 2028 roku ma być duży program Komisji Europejskiej, między innymi poświęcony sektorowi kosmicznemu, gdzie no nastąpił już zakupy konkretnych jednostek satelitarnych właśnie nie w liczbie pojedynczych sztuk, ale w liczbie pewnie setek sztuk podobnych satelitów lub satelitów spełniających dokładnie te same funkcje. I to jest tak naprawdę cel Kreotechu. Celem Krautechu jest bycie na tyle dojrzałą jednostką w 289 roku, aby część z tych zleceń Komisji Europejskiej do nas przypłynęła. Wiadomo, że jeżeli już się wejdzie raz do danego odbiorcy, no to potem się już jest u niego przez bardzo, bardzo długi czas, bo satelity wymagają odświeżenia mniej więcej co 5, co s lat. Kolejne jednostki muszą się znaleźć w przestrzeni kosmicznej, więc to jest główny cel. Jeśli chodzi o te 8 miliardów pipelineu, rzeczywiście w znacznej mierze to są projekty europejskiej Agencji Kosmicznej, przynajmniej w tej krótszej perspektywie. Potem pojawiają się projekty rzeczywiście komisyjne z pewnie z mniejszym prawdopodobieństwem w tej chwili przypisanym do siebie, ale wciąż są w tym pipelineie. No i mamy oczywiście odbiorców wojskowych, o których też nie wolno zapominać. Realizujemy w tej chwili program Microglob. Ja mam nadzieję, że po zakończeniu realizacji mikroglob mikrogloba będziemy mogli usiąść z wojskiem polskim, porozmawiać o następcy tego systemu. No i czwarty taki odbiorca, który zazwyczaj zazwyczaj bardzo mocno podnosi ciśnienie w tym dobrym sensie inwestorom, pozytywnie podnosi ciśnienie. To jest odbiorca już całkowicie komercyjny i tacy odbiorcy też się pojawiają w naszym pipeline, to są też odbiorcy europejscy operatorzy konstelacji, w szczególności konstelacji telekomunikacyjnych. >> Jeżeli chodzi o konwersję pipelineu na backlogi, z jakiego poziomu konwersji spółka będzie zadowolona? No bo 8 miliardów brzmi pięknie, brzmi dumnie. >> Ile z tego uda się dowieść? >> Jak w ogóle ten pipeline jest budowany? Otóż my łatwo jest zbudować pipeline biorąc cały rynek kosmiczny w Europie, twierdząc, że my będziemy mieć 3% tego rynku i jakąś jakaś tam liczba z tego wyjdzie. My działamy trochę na innych zasadach. My do naszego pipelineu, w naszym pipeline umieściliśmy projekty, które mają rzeczywiste szanse na zmaterializowanie, bo na przykład są przypisane już do nich konkretne środki finansowe. Tak jest na przykład przy okazji Europejskiej Agencji Kosmicznej. W naszym PP w związku z tym mamy około 50 lid, czyli takich potencjalnych obszarów czy projektów, które mogą do nas spłynąć w następnych latach. Znowu te lidowane w takich trzech tirach, trzech różnych obszarach. Pierwszy obszar to są te największe projekty infrastrukturalne i tu przede wszystkim myślimy o projektach Komisji Europejskiej i to są projekty, gdzie liczymy się z kwotami rzędu no od 50 do nawet 200 milionów euro. To są duże kontrakty potencjalne pewnie, które się mogą zmaterializować po roku 28. Dalej mamy drugi tir, czyli drugi drugi obszar. To są projekty pomiędzy powiedzmy 12 a 25 milionów. To są projekty na demonstratory pojedynczych satelitów w przestrzeni kosmicznej. Yyy i tu rzeczywiście myślę, że ta konwersja będzie dość istotna w najbliższym czasie, bo już pracujemy nad złożeniem niektórych niektórych ofert i po prostu te te przetargi już zaczęły być aktywne. I trzeci tir, takie projekty za mniej więcej od pół miliona euro do 2 milionów euro, które stanowią albo feasibility study, czyli studium wykonalności, albo jak to się teraz nazywa consolidation study, gdzie się projektuje na wstępnym etapie satelitę. Oczywiście droga jest bardzo prosta. Najpierw się projektuje tego satelitę, czyli się stara o ten pierwszy kontrakt, najmniejszy, potem idzie się po większy kontrakt, czyli demonstrator satelity. Satelita leci na orbitę. demonstruje swoje możliwości, no i potem stara się już o ten program dużej konstelacji, czyli w tym tirze pierwszym. Szczęśliwie Creotech Instruments przed ostatnie 2 lata przez kilka projektów na tym w tym tirze trzecim już przeszedł. Myśmy je skończyli. W związku z tym teraz to co powiedziałem przed chwilą liczymy, że do nas przypłyną te projekty pomiędzy 12 a 25 milionów euro w najbliższych kilkunastu miesiącach. Jaki będzie poziom konwersji? Yyy, no trudno powiedzieć. Yyy, natomiast to co mówimy oficjalnie to że chcemy podwoić nasz backlock do 2028 roku. Więc to pewnie też mówi o poziomie naszych ambicji, tym poziomie konwersji. >> To biorąc pod uwagę też pipeline i poziom ambicji, yyy, zdaję sobie sprawę, że tam potrzebny będzie dodatkowy knoow z tych segmentów i tych elementów, gdzie tego knohowu na ten moment nie macie. Ile potencjalnie podmiotów bierzecie pod uwagę, jeżeli chodzi o akwizycję, wchłanianie tych podmiotów w szczególności z Polski czy też tak naprawdę z Europy? >> Myślimy tutaj o kilku różnych metodach podejścia do współpracy na zasadzie jakichś związków kapitałowych. Myślimy rzeczywiście o przeprowadzeniu MNAów lub takich częściowych MNów. absolutnie nam nie zależy na tym, żeby kupić jakąś firmę i z tej firmy ludzie po prostu odejdą, założą być może firmę konkurencyjną. Nie o to nam chodzi. Myślimy raczej o mniejszościowych udziałach lub niewielkich większościowych udziałach w kilku polskich podmiotach. Myślimy o różnych metodach. Na przykład niedawno podpisaliśmy umowę z firmą Torium, gdzie mamy szansę na pewne opcje, na ich akcje w przyszłości w zależności od tego, jak ta ich technologia będzie się dalej rozwijać. Oczywiście po drugiej stronie jest nasze wsparcie rozwoju tej technologii, więc o takich powiedzmy strukturyzowanych bardziej transakcjach też myślimy. Myślimy również o join venture. Oczywiście jest dużo podmiotów większych, których pewnie nie warto kupować w Kotochowi, no bo te podmioty działają jednak globalnie i dostarczają na cały świat czy do całej Europy jakieś konkretne rozwiązanie. Na nasze potrzeby pewnie no takie podmioty są za duże, tak? byśmy istotnie ograniczyli ich rynek docelowy. Myślimy w związku z tym nad pewnymi jo venture, które pozwolą wejść w większe projekty wspólnie poprzez nie inwestycję kapitałową w spółkę konkretną, tylko poprzez stworzenie niezależnego, a właściwie zależnego od tych dwóch podmiotów podmiotu. Mhm. To zapewne będzie bardzo długotrwały proces, biorąc pod uwagę jak jak skomplikowanie to zabrzmiało, jeżeli chodzi o sam. Mam nadzieję, że uda się tutaj jak najwięcej tych przejęć, fuzji dokonać, wykonać. Polska Agencja Kosmiczna już teraz wydaje ponad 700 milionów. Ma już taki wkład w to, co robi Europa i Europejska Agencja Kosmiczna. Im większe nasze nakłady, tym takie spółki jak Kreotech są beneficjentami chociażby przyznawanego budżetu. Jeżeli patrzymy na działania Polskiej Agencji Kosmicznej, to czy tutaj możemy się i możemy zakładać jeszcze bardziej optymistyczne warianty zwiększania jeszcze mocniej nakładów, czy >> na początek wyjaśnijmy sobie, że to nie jest tak, że po naszej stronie, po stronie Polski jest tylko Polska Agencja Kosmiczna. Y to jest decyzja w tej chwili Ministerstwa Finansów, które zarządza i nadzoruje Polską Agencję Kosmiczną i to Ministerstwo Finansów decyduje o ewentualnym wsparciu lub tak braku takiego wsparcia dużych programów infrastrukturalnych, w tym wsparciu Europejskiej Agencji Kosmicznej. Dodatkowo kilka innych ministerstw, w tym MON, w tym Ministerstwo Nauki Szkolstwa Wyższego, mają również swoje dedykowane składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Te wszystkie ministerstwa muszą się na poziomie negocjacji wewnętrznych ze sobą dogadać i dopiero przejść do tych zewnętrznych negocjacji z europejską Agencją Kosmiczną. Nie wiem czy to jest optymalny schemat po stronie Polski. Być może powinno być to wszystko uproszczone, ale nie nie mnie o tym decydować. Natomiast wydaje mi się, że tylko i wyłącznie jest jeden kierunek, kierunek zwiększenia naszego zaangażowania w takie ciało jak Europejska Agencja Kosmiczna. W Polsce będzie centrum, jedno z centrów Europejskiej Agencji Kosmicznej. Pewnie to centrum będzie otwarte jesienią tego roku. W tej chwili kilka miast no stara się o lokalizację tego centrum i wydaje mi się, że dzięki zlokalizowaniu takiej agendy jednostki tej głównej, czyli europejskiej Agencji Kosmicznej, no jeszcze wzrośnie bardziej nasze zainteresowanie całym sektorem jako kraju. No z drugiej strony jesteśmy krajem przyfrontowym. No jednak okazuje się, technologie kosmiczne to są takie bardziej dualius i właściwie bez technologii kosmicznych dzisiejsze pole walki jest ślepe, głuche i i jednak skazane na porażkę. Ja muszę o to zapytać, bo doszło ostatnio do bardzo ważnego podziału. Mamy wydzielenie spółki Kreotech Quantum, spółki, która radzi sobie wybitnie dobrze, spółki, która ciężko sobie wyobrazić lepszy moment na podział i na wydzielenie niż sytuacja, w której kilka dni później dowiadujemy się o tym, że Stany Zjednoczone, administracja Trumpa w spółki kwantowe i na te spółki wydaje ponad 2 miliardy dolarów. Braliście pod uwagę ten scenariusz? Wiedzieliście o tym, że coś takiego może mieć miejsce i naturalnie przy tak trudnej technologii jaki i i sektorze jakim jest sektor kwantowy, no to ten czas, ten timing jest tutaj niezwykle istotny. Wie pan, my posiadamy różne technologie w spółce Crotech Instruments, natomiast technologii podróży w czasie jeszcze nie opracowaliśmy. Może niedługo zaczniemy nad nią pracować, więc no zakładaliśmy, że timing jest dobry, bo on rzeczywiście w tej chwili jest dobry. Tak globalnie spółki kwantowe to jest w ogóle systemy kwantowe to jest next big thing, który się wydarzy w różnych obszarach. To są komputery kwantowe, to jest bezpieczna telekomunikacja kwantowa. Akurat to, w czym głównie się specjalizuje Creotech Quantum, to są sensory kwantowe, więc to jest szeroki rynek, który będzie tym next bigf. Tak jak teraz jest AI, to pewnie za trzy, cztery, maksymalnie 5 lat będziemy przeżywać wielki, wielki błum nieporównywalny z tym, co teraz, co teraz następuje właśnie w obszarze kwantowym. E, i to jest coś, o czym wiedzieliśmy i de facto chcemy wykorzystać również tą falę. No plus uprościć przekaz dla inwestorów, którzy do tej pory no nie dostrzegali tego potencjału kwantowego. Chyba wewnątrz krech instrument ten potencjał kwantowy był zasłonięty przez satelity, które stały na pierwszym planie. No mamy chyba ten dobry timing również od strony kosmicznej. Tak jak mówiliśmy przed chwilą, IPO SpaceXa też wydawało nam się jakiś czas temu, że to musi nastąpić i pewnie nastąpi wiosną tego roku, ale też data została ogłoszona już po tym, jak myśmy ogłosili nasze plany i potencjalny timing transakcji. Więc mamy trochę szczęścia rzeczywiście, ale to szczęście jest wsparte poprzez no chyba dość dobre zakłady o przyszłość. Wiemy mniej więcej w którym w którym kierunku technologie na świecie podążają. >> Panie prezesie, teraz pytanie do i z perspektywy fana kosmosu. Widział pan prospekt SpaceX? To co SpaceX chce osiągnąć, jak patrzymy na najbliższe dwa czy ctery lata, co w kosmosie rzeczywiście jest osiągalne, a co jest tylko i wyłącznie ładnie brzmiącą opowieścią spółek aktualnie? Oj, to naprawdę musiałbym mieć tą szklaną kulę lub tą maszynę czasu i przenieść je w przyszłość, żeby odpowiedzieć na to pytanie. To jest super trudne, nie? Bo oczywiście można można powiedzieć o oczywistych rzeczach typu lecimy na Księżyc, to się stanie za parę lat i o tym wiemy, tak? Ale z drugiej strony Elon Musk opowiada na temat komputerów z z AIem rozmieszczonych w przestrzeni kosmicznej, tych wielkich farm komputerowych przeniesionych na orbitę i trudno mi powiedzieć, czy to jest możliwe i wykonalne. No jak Elon Musk o tym mówi, to pewnie jest wykonalne. Natomiast czy jest opłacalne, no trudno powiedzieć. Czasami Elon Musk miał wybitne pomysły, które się okazawały jednak niezbyt dobrymi rynkowo obszarami działań. Na przykład tak było z firmą Boring Company parę lat temu, więc zobaczymy. >> Czego rynek nie bierze pewnie mocno pod uwagę, bo teraz żyjemy tym kosmicznym FOMO i debiutem, który lada moment będzie miał miejsce. No taki taki taki nie, bo z drugiej strony jak się popatrzy w ten feeling SpaceXa, no tam jest głównym źródłem dokonów Star i to jest no największy obszar sektora kosmicznego i największy obszar przychodu w ogóle wszystkich spółek kosmicznych, czyli łączność i telekomunikacja z orbity. No i jednak ten zakład wygrał Elon Musk przy okazji Starlinka. Wiele osób mu nie dowierzało. Były różne głosy, że to nie jest opłacalne, że zbyt dużo tych satelitów musi być wynoszonych, że to jest zbyt drogie. Okazuje się jednak, że to jest koń pociągowy firmy. Tak na ten moment, bo tam jest dosyć ciekawy wątek, tak na już na koniec naszej rozmowy, bo Elon Musk chwalił się tym, jak wygląda marżowość yyy tego produktu, projektu yyy mówiąc i tak naprawdę mając w większości klientów premium, ale ten klient, do którego teraz adresowana jest ta technologia, potrzebuje niższych cen, potrzebuje bardziej dostępnych usług cenowo i może się okazać, że tutaj ta to ta to zejście marżowości, ten plan jak gdyby Teraz mamy na papierze ładne dane, które będą niestety wyglądały coraz gorzej. >> No tak, ale do tego też pewnie Elonowi potrzebny jest Starship, czyli ta wielka rakieta, która wynosi znacznie większy ładunek w przestrzeń kosmiczną. I ja kilka lat temu była taka sprawa wypłynęłem wypłynął mail od Elona Maska w którym sugeruje swoim pracownikom w Spaceexie przyspieszenie istotne pracy nad Starshipem dlatego, że to jest główny element opłacalności konstelacji Starip Starship jeszcze wciąż ma problemy, wciąż zawodzą jakieś elementy całego systemu. Wydaje mi się, że że mniej więcej 2 lata jeszcze upłyną, zanim ta rakieta po prostu będzie stabilna. A już raz gdy tą stabilność uzyska, no to pewnie cena wynosienia wyniesienia ładunków kosmos spadnie jeszcze o czynnik 10 i główna główny obszar kapitałochłonności systemu Starning no też zostanie usunięty. >> Panie prezesie życzę dowiiezienia celów zakładanych planów i kolejnych okładek Forbsa, bo już jedna nie tak dawno była. Mam nadzieję, że tutaj tej branży klątwa okładek Forbsa nie dosięgnie. Panie Grzegorzu, pięknie dziękuję za >> Dziękuję bardzo.









