Rentowności obligacji nie chcą spadać tak samo szybko jak oczekiwania inflacyjne | "AleAkcja" [Rentowności obligacji i inflacja]

Oczekiwania inflacyjne i rentowności obligacji: kluczowe relacje rynkowe

Film przedstawia aktualne trendy na rynkach finansowych, z fokusem na relacji między oczekiwaniami inflacyjnymi a rentownością obligacji amerykańskich. Analiza obejmuje właściwości realnych stóp procentowych, wpływ danych macroekonomicznych USA oraz reakcję rynku na potencjalne zmiany polityki Federalnego Rezerwового Banku. Przedstawiamy również sytuację na rynkach złota, sroscrockiego i kryptowalut, a także konsekwencje opcji i ETF-ów dla wycen aktywów.

  • Realne stopy procentowe utrzymują się na najwyższym poziomiu od maja 2025 roku, ocenianym na 2,21%, co wpływa na ryzykowne aktywa.
  • Inflacja w USA wyniosła 4,2% w maju, z bazową componentą wokół 2,8%, co wskazuje na utrzymującą się niepewność.
  • Złoto i srebro doświadczają podbicia cen w związku z wzrostem realnych stóp i podwyżką dolara.
  • Rynek akcji USA notuje korektę po kryzysie z ETF-ami i opcjami, z potencjalnymi wsparciem na poziomach Fibo.
  • Waluty – dolar wzmocnił się wobec złotego i euro, podczas gdy jen japoński utrzymuje się pod presją interwencji.

Omówione tematy są kluczowe dla inwestorów i traderów, którzy monitorują rynek zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jak i długoterminowej z punktu widzenia fundamentów gospodarczych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Po drobnej przerwie wracamy do naszych liveów, w których to trochę ujmiemy sobie sytuacji od strony makro. No bo od strony rynkowej to co się dzieje to każdy widzi. Więc przejdźmy sobie może też do tego, co od strony makro może powodować taką, a nie inną sytuację, która w pewnym stopniu jest dosyć ciekawa, bo mamy z jednej strony m właśnie spadek cen ropy, natomiast z drugiej strony mamy do czynienia z sytuacją, w której notowania, jeżeli chodzi o rentowności nominalne obligacji nie spadają tak samo szybko, jak spadają oczekiwania inflacyjne, bo te spadają wraz ze spadającą ropą. Natomiast z drugiej strony mamy świetne dane z amerykańskiej gospodarki. Na tyle dobre, że indeks zaskoczeń makroekonomicznych, który jest publikowany przez City wzrósł drodzy państwo, do najwyższego poziomu od roku 2023, dokładniej bardziej od jesieni 2023 roku. Co to nam mówi? A no jeżeli mamy bardzo dobre dane z amerykańskiej gospodarki, o wiele lepsze niż się tego rynek spodziewa, niż się tego spodziewają ekonomiści tworzący konsensus rynkowy, no to być może oznacza to, że amerykańska gospodarka z lepszymi danymi ogólnie zbiorczo, tak nie mówimy o jakiś pakietach pojedynczych danych, tylko tak ogólnie, skoro ma lepsze dane, no to być może będzie wymagać troszeczkę wyższej stopy procentowej do zrównoważenia tego wzrostu gospodarczego. A to oznacza, czy też tych dobrych danych, a to oznacza, że w ślad za tym właśnie idą w górę realne stopy procentowe, a wzrost realnych stó procentowych do końca nie jest pozytywnym zjawiskiem dla ryzykownych aktywów, ale i nie tylko. Jeżeli chodzi o realne stopy procentowe, te liczone tutaj dla na podstawie 10oletnich obligacji amerykańskich, to wzrosły do poziomu 2,21% i też jak właśnie można zauważyć mniej więcej w ostatnim okresie, tutaj wybierzmy sobie od początku roku ta ścieżka od 20 kwietnia do teraz, jak popatrzymy sobie na to co się dzieje tutaj od kwietnia do teraz właśnie na tej czerwonej linii, to ona mniej więcej podąża tak prazy drzwi. właśnie za coraz lepszymi danymi od oczekiwań z amerykańskiej gospodarki, co wymusza wyższą realną stopę procentową. A czym ta stopa procentowa jest wyższa, tym gorzej przeważnie dla ryzykownych aktywów, zwłaszcza jeśli mamy już rynek wyceniony po sezonie wyników. Aczkolwiek no wydaje się, że tutaj to jest w zasadzie jeszcze kolejny z efektów troszeczkę związany z opcjami, zlewarowanymi ETFami. Natomiast na przykład realne stopy procentowe już zaczęły mocno ciążyć na rynku złota chociażby 4189 $arów za uncję. Wraz z tym podbiciem ostatnią nogą wzrostu ceny złota ugięły się. Wypadały one dosyć mocno wcześniej, natomiast dziś już te realne stopy mogły złoto bardziej pogrążyć. W ślad za tym również srebro. No i te realne stopy znajdują się na najwyższym poziomie od maja 2025 roku. Więc można to podsumować w ten sposób, że fajnie ropa spada. Oczekiwania inflacyjne w ślad za pomarańczową linią nawet spadają mocniej, bo spadły do 2,3% z 2,5%. Także fajnie. Czyli nie ma jakiegoś strachu o inflację już teraz w długim terminie na rynku, tak jak to miało miejsce tutaj. Ale z drugiej strony pojawiają się dobre dane z amerykańskiej gospodarki, które trzymają wysoko jeld obligacji. No bo jeld obligacji też może wynikać nie tylko z samej inflacji, no bo to z inflacji nie wynika, ale czym wyżej jest realny jeld, czyli nominalna rentowność ta 4,52 minus te oczekiwania inflacyjne 233 daje nam to Real Yield na tym poziomie 2,21, to z kolei pokazuje nam w tym momencie, że gospodarka amerykańska jest silna. Co jak wiemy czasami rynek tego nie lubi, no bo rynek czasami lubi, że o jest słabo w gospodarce, za chwilę Fed będzie ciąć stopy. W związku z tym mamy rajd na na giełdzie, prawda? Czasami tak też bywa. Teraz tak nie jest. Teraz po prostu mamy dane, które są o wiele lepsze od oczekiwań i to się dzieje jakby ta skala poprawy danych jest największa od 2023 roku, co z kolei nie podoba się części ryzykownych aktywów. No bo skoro można dostać 2,21% nad inflację bez żadnego ryzyka, yyy, no to część inwestorów wybiera właśnie lokowanie kapitału tutaj. A poza tym w modelach wyceny tak wysoki Real Yield powoduje, że te wyceny zwyczajnie no muszą być nieco niższe. No i złoto czy srebro też dostaje po po głowie, więc co się tutaj musi stać, żeby było inaczej? No w tym momencie oczekiwania inflacyjnie fajne, że spadł. Fajnie, że spadły. Szkoda, że tak bardzo szybko. To jest ten minus. A z drugiej strony, jeżeli mamy jeżeli mamy dług, no to tutaj nominalna rentowność musiałaby zacząć schodzić szybciej w dół niż spadają oczekiwania inflacyjne, bo dopiero wtedy Real Yield zacznie spadać. No real y spada najszybciej wtedy, kiedy dane z gospodarki są gorsze, a nie lepsze z kolei. To tak ogólnie rzecz ujmując od strony makro, która teraz ma miejsce lub z drugiej strony oczekiwania inflacyjne muszą przestać tak szybko spadać, a wtedy ten nominalny yield nie może zacząć gwałtownie rosnąć. No bo real y jest jakby różnicą między tymi dwoma parametrami. Y, natomiast właśnie dziś dane dotyczące inflacji, aczkolwiek jak wiemy, no znowu tak, inflacja wyskoczy. Dziś ma być szczyt tej inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Następnie inflacja CPI ma już zacząć wyglądać nieco łagodniej. Yyy, tak samo w ujęciu miesięcznym, czyli dziś według modelu Cleveland Fed 46%, a więc w zaokrągleniu daje to aż pół punktu procentowego w górę. za sam maj 4,2% na przykład w zaokrągleniu dla CPI w Stanach Zjednoczonych, co nam pokazuje, że w tym momencie prawdopodobnie jeżeli konflikt się nie będzie dalej jakoś mocno eskalować, bo już miał być kończony, znowu miał nie być kończony, wczoraj jakieś helikoptery trafione, dzisiaj znowu tam self defense, ataki, no i zaczyna się na nowo wszystko. Natomiast oczywiście z punktu widzenia przepływu paliw przez Cieśninę też pojawiały się dosyć interesujące rozbieżności, bo pojawiły się też takie informacje, że amerykański amerykańska flota pomogła przemieścić się 70 statkom na przykład i to w ogóle nie jest jakby zgodne z tymi danymi, które widzimy po po informacjach oficjalnych przepływu przez Cieśninek, że gdzieś tam część marynarki wojennej stan Stanów Zjednoczonych miała pomagać dziesiątkom statków po prostu przez ciśnieny przepływać. Więc gdzie leży prawda? Tego się tak szybko też nie dowiemy, no bo tego nikt nie będzie oficjalnie mówić, ale gdzieś takie informacje też się pojawiły. Więc podsumowując z kolei obrazek inflacyjny w Stanach Zjednoczonych, to, że ta inflacja wzrośnie, no to nikt tutaj nie ma wątpliwości, no bo ceny paliw są cenami paliw. Natomiast ważna jest inflacja bazowa. Ta na razie ma utrzymywać się w ryzach według modelu Cleveland Fight w okolicach 2,8. Natomiast jeżeli chodzi o inflację miesięczną 23, czyli daje nam to w zaokrągleniu 0,2 albo 0,20 albo no 0,3 to jakbyśmy przeskoczyli tutaj wyżej na 0,26 na przykład. Więc z tej perspektywy inflacja bazowa według tego modelu na razie pozostaje w miarę w ryzach, co jest informacją dobrą finalnie. Natomiast oczywiście dziś headliney, jeżeli wyskoczą yyy dane powyżej 4% dla CPI, no to będą to najwyższe odczyty od roku 2023 od maja, kwiecień, maj 2023, m, bo tutaj mamy porównanie, niebieskie słupki to są rzeczywiste odczyty inflacji, natomiast żółte słupki to Cleveland Fed i ten Naukcast. Natomiast właśnie jeszcze warto cały czas pamiętać, że oprócz tego, że to co się dzieje tutaj z punktu widzenia samej inflacji w oczekiwaniu na działania Fed trzeba by łączyć właśnie z tym, że mamy do czynienia z danymi, które są lepsze od oczekiwań, jeżeli chodzi o całą gospodarkę. Więc finalnie jak popatrzymy sobie na, czyli można powiedzieć, że mamy takie inflacyjne ożywienie w Stanach Zjednoczonych, nie tym razem dezinflacyjne, tylko inflacyjne ożywienie, no bo dane biją konsensusy plus jeszcze inflacja też rośnie. Co prawda ta inflacja nie rośnie przez to, że mamy ożywienie w gospodarce, tylko jakby jest obok tego spowodowana szokiem paliwowym, ale z drugiej strony mamy inne czynniki, które wpływają na poprawę, jak widać, danych względem konsensusu. I finalnie co rynek sobie wymyślił? No rynek sobie wymyślił, że Fed będzie musiał dwukrotnie podnieść stopy procentowe po raz pierwszy w październiku, a następnie w kwietniu 2027 roku. To mamy te zagregowane prawdopodobieństwa dla stóp procentowych, co ma właśnie związek z tymi dwoma czynnikami. No mieliśmy też oczywiście po drodze wypowiedzi Donalda Trumpa, że raczej nie ma powodów do tego, aby stopy procentowe podnosić i że ostatnie NFP to nie jest też powód do tego, żeby sprzedawać akcje, a wręcz żeby je kupować. No warto brać poprawkę, że za chwilę rusza mundial w Stanach Zjednoczonych. W związku z tym mamy do czynienia z sytuacją, w której część tych miejsc pracy została stworzona na potrzeby właśnie mundialu, czyli gastronomia chociażby, hotelarstwo, lasure and hospitality, z czego właśnie miejsca pracy związane z serwowaniem, tak, żywności mocno wzrosły, no i mocno wzrosły też local government. A więc local government to jest na przykład obsługa parków narodowych. No jak ruszy tam chmara turystów, już ruszyła, no to mamy również większy ruch turystyczny w Stanach Zjednoczonych, więc koniec końców również potrzeba, no bo tam to są urzędnicy, tak? Jeżeli ktoś pracuje na przykład w Parku Narodowym, no to jest urzędnikiem tego local government, to zatrudnia go lokalny stan go zatrudnia do obsługi takiego parku. Więc z tej perspektywy mamy do czynienia z jakby budżetówka taka lokalna. Mamy do czynienia z sytuacją, w której te NFP wydawały się być bardzo dobre. Natomiast pytanie, ile w tym jest czynnika jednorazowego w postaci mistrzostw świata? Co nie zmienia faktu, że i tak mamy do czynienia z łącznie tak z taką serią publikacji danych troszkę lepszych. No i co jeszcze się po drodze wydarzyło? to co widzieliśmy bardzo często w naszych wcześniejszych spotkaniach. A więc a więc spojrzenie na A więc spojrzenie drodzy państwo na ekspozycję z punktu widzenia rynku opcyjnego na S&P 500, a więc przejście w negatywną gammę na 7500 punktów dokładnie było było to przejście. Yyy, w związku z czym doszło do sytuacji, w której dealerzy opcyjni, którzy wcześniej musieli nabywać yyy paczki akcji ETFów czy też yyy futuresów na amerykański indeks, zaczęli yyy po przejściu tej ujemnej gammy zamykać swoje hedgeże, co finalnie prowadziło do spadków bardzo gwałtownych zresztą, no bo też wcześniej, jak wiemy, przecież inwestorzy bardzo gwałtownie otwierali long, opcje call na zakup znaczy inaczej no long call, które dawały ekspozycje na wzrost indeksu. W momencie pogorszenia sytuacji te opcje zaczęły gwałtownie tracić na wartości, więc zostały bardzo szybko podomykane, a czym szybciej były domykane, tym dealerzy nie musieli posiadać tyle zabezpieczenia, więc jeszcze więcej tego sypali w rynek. No i zrobiły nam się takie pionowe ściany wyprzedaży na indeksie, więc jest to jakby typowa mechanika tego, co się dzieje po przejściu w ujemną gammę. No i teraz, żeby była dodatnia, 7500 punktów musiałoby zostać przekroczone i wtedy dopiero wrócimy sobie w dodatnią gamę. No ale trudno, drodzy państwo oczekiwać, żeby y giełda zaliczyła jakiś wielki krach w momencie, kiedy dane z gospodarki są lepsze niż się zakłada. Rynek musi sobie przetrawić trochę wyższe jeldy, te realne zwłaszcza. Natomiast finalnie to nie prowadzi zazwyczaj do jakiegoś wielkiego tąpnięcia. No bo do tąpnięcia może prowadzić problem z zyskownością spółek. Natomiast tu problemu z zyskownością spółek raczej my nie widzimy. Więc takie oczyszczenie trochę mechaniczne powiedzmy tego rynku mogło mieć miejsce. Jeżeli chodzi o potencjalne o potencjalne zasięgi, no to dzisiaj mamy 10 czerwca. Cofnijmy się troszeczkę do 10 maja. Można powiedzieć, że nawet jeżeli rynek zacząłby spadać sobie w te okolice 700 720 punktów, to nadal nie byłoby to nic dziwnego. No bo miesiąc temu sobie właśnie taką zmienność w dół z kolei wycenił. Jak pamiętamy rynek często próbował wychodzić tutaj w tej fazie FOMO nad oczekiwaną zmienność. Tak teraz szybko wrócił do tych band. No i tutaj taki zakres 7125 720 punktów jako y potencjalne zasięgi do dołu yyy to nie byłoby nic dziwnego. Przypomnijmy sobie tylko, że za nami jest gigantyczny rajd na yyy amerykańskich indeksach. 20% na S&P, 30% na na Nasdaku, więc cofnięcie o 5% no nie jest też niczym wyjątkowo dziwnym, ani tym bardziej z perspektywy chociażby zniesień Fibo zejście do 236 po takim rajdzie to też nie jest nic wielkiego. A z kolei kolejne potencjalne wsparcia na 382 czy 50% zniesienia tego całego poprzedniego rajdu, no to też nie są jakieś nie wiadomo jak wielkie przecież y cofnięcia. w skali całego ruchu. To samo tyczy się NZDA, gdzie mamy do czynienia również z podobną historią, czyli wielki rajd. I teraz jego cofnięcie, które też no nie wygląda na nie wiadomo jak duże, no bo zeszliśmy sobie również aktualnie do 23,6% 38,2 nieco niżej czy 50% na 26 884 punkty. Więc z tej perspektywy zejście w te rejony też nie byłoby niczym dziwnym. Tutaj mamy futures, więc możemy sobie też zobaczyć y chociażby co tam ciekawego z volume profile nam wypada, jakie potencjalne też miejsca m miejsca wsparcia. Przy jednym z nich rynek zaczął oscylować w ostatnim czasie. Natomiast kolejna kolejne potencjalne miejsce 26778 punktów, jeżeli chodzi o takie zagęszczenie tego co działo się z wolumenem po drodze jeżeli chodzi o ruch na NQ futuresa, więc futuresach na na NZDAQ. Więc tak to wygląda z tej perspektywy. Z punktu widzenia samych spółek nic się nie zmieniło. Ich zyskowności też raczej się nic nie zmieniło. Oczekiwań co do dowożenia wyników też się raczej chyba nic nie zmieniło. Natomiast to co się zmieniło, no to troszeczkę wycena w ostatnim czasie, no bo ten real yield jednak gwałtownie wzrósł. Yyy, możemy sobie zresztą to wrzucić też tutaj na yyy ten wykres i zobaczyć jak to się prezentuje, gdzie ostatni właśnie ten gwałtowny raj realu pokrywa się między innymi właśnie z yyy już rozpoczętym zjazdem na yyy indeksie. Tak więc y w momencie, kiedy jeszcze Realtel był na 207 2 czerwca, jeszcze wszystko było pięknie, ładnie, no bo on zaczął sobie super spadać. Natomiast w momencie, kiedy już tutaj ta ostatnia noga poszła w górę, widać, że być może to już było trochę za dużo. No plus rynek był zalewarowany totalnie opcjami, czy też lewarowanymi ETFami. No i taka korekta nikogo dziwić nie jakby nie powinna. Oczywiście no skala czy też siła ruchu jest adekwatna do wcześniejszego zalewarowania. Natomiast takiej sytuacji jak widać nie mamy na naszym parkiecie. Nasza giełda pozostaje relatywnie mocna. powyżej 3500 punktów futures na WIG 20 i to nawet mimo ostatnich wydarzeń na rynku walutowym, gdzie dolar amerykański, no i znowu siłą i rozpędem gospodarki USA czy też indeksem zaskoczeń makro dolar pozostaje nieco mocniejszy, co powiedzmy też troszeczkę zacieśnia warunki finansowe, ale również i mamy do czynienia z nieco mocniejszym euro do złotego, z czego Nasza giełda jak widać bardziej porusza się za kursem euro niż za kursem dolara. Rentowności pozostają wysokie 5,71. Troszeczkę spadły, ale to nadal jest wysoko. A sentyment do naszego rynku jak widać nie jest żaden skrajny. Jest w zasadzie neutralny. Dalej można to podsumować tak, że najsłabszym ogniwem naszego polskiego rynku są obligacje. Na drugim miejscu jest waluta, a na trzecim miejscu jest rynek akcji, który w tym momencie opiera się tak naprawdę tej dosyć szybkiej amerykańskiej wyprzedaży. Aczkolwiek na WIGu 20 pojawia nam się lokalny podwójny szczyt bądź też przejście w taką w taki prostokącik konsolidację między 3600 a 3 400. Yyy, więc tak to wygląda z punktu widzenia yyy naszego rynku. Zobaczmy sobie co dzieje się na rynku ropy i pozostałych y jeszcze rynkach w tym na rynku walutowym, do którego za moment przejdziemy już tak bardziej patrząc na kursy euro czy złotego do dolara. Natomiast na samym rynku ropy naftowej testujemy po kolei, czy też będziemy prawdopodobnie testować po kolei kolejne dołki. E, po kolei, kolejne. Tak to wygląda, bo wydaje się, że cały czas gdzieś Trump już dąży do y rozwikłania tego konfliktu, nawet wchodząc na ścieżkę taką nomen omen wojenną z prezydentem Izraela. Już ma go dosyć. Zresztą tak jak sobie wcześniej wspominaliśmy o tym, że być może się to tak skończy, że trzeba będzie się pokłócić z prezydentem Izraela, który wciągnął Trumpa w tę wojnę, który już ma też jej pod dziurki, bo ona mu do niczego nie jest w ogóle potrzebna. Także próbuje się być może jakoś medialnie z tego wyrwać, albo być może robi taką otoczkę tylko, że to słuchajcie, to nie moja wina, to ten zły Izrael ciągle nas wplątuje w coś. No ale jakby tak poszedł taką narracją, to lobby w Stanach Zjednoczonych trochę nie byłoby zadowolone. No i jego donatorzy też. Więc z tej perspektywy zobaczymy jak to się rozwikło, tak politycznie. Natomiast rynkowo rynek jak widać za bardzo już nie wierzy w to, żeby było tutaj jakoś bardzo mocno, bardzo mocno eskalowany ten konflikt. Natomiast jeżeli chodzi o FXA, również mamy systematyczne cofnięcie do 57 punktów. To nadal nie jest jakiś normalny poziom jak wcześniej 36 punktów. Natomiast jest to zdecydowany spadek oczekiwanej zmienności na rynku ropy naftowej. Mamy również cofnięcie crackspreadów z 60 $ do 46 $arów Krakspreadyy pospadały. No i mamy również spadek różnicy w kontraktach na ropę do dolara 61 centów. To nadal nie są jakieś normalne poziomy, ale już jest bliżej tej normalności niż dalej. Więc tak jak się zastanawialiśmy, czy sobie można to na sprech rysować, no to można. I spre cofnął się właśnie po takiej kolejnej nodze, powiedzmy, w dół na różnicy między dwoma seriami kontraktów na na ropę. Więc to wygląda sytuacja na dosyć mocno uspokojoną w tym momencie. Zerknijmy sobie jeszcze na rynek walutowy. Co tutaj ciekawego się dzieje w ostatnim czasie? ze względu na chociażby te ostatnie wydarzenia ogólnorynkowe, czy one też jakoś trafiały mocniej w notowania poszczególnych walut, kurs euro do do dolara w teorii. Okej, tu mamy kontrakt, to my kontraktu na razie nie chcemy. W teorii, czym oczywiście silniejsza amerykańska gospodarka, tym dolar również silniejszy przy jednocześnie nieco słabszej gospodarce europejskiej, choć EBC ma zamiar ma zamiar podnosić stopy procentowe, więc zobaczymy jak to się rozwikło. W każdym razie na ten moment nadal kurs euro do dolara w trendzie horyzontalnym między 1.4 13, a takim wyższym poziomem, powiedzmy 118, testujący sobie kolejny raz linię zarysowaną bardziej po dołkach tej potencjalnej flagi. No i podobnie to będzie wyglądało tylko w drugą stronę na kursie USD PLN, czyli nadal jakby zakładamy, że to może być pewnego rodzaju flaga. No bo żeby grać pod silne umocnienie dolara, musielibyśmy zagrać pod podwyżki stóp Fed, tak jak rynek to dziś wycenia, co idzie w kontrze oczekiwań co do działań samego przewodniczącego, nowego przewodniczącego FOMC, więc to taki dosyć trudny, trudny bet. Bardziej wydaje się tutaj kontrariańskie podejście mające bardziej ręce i nogi, czyli to, że rynek będzie wykasowywać te szanse na podwyżki 100% niż to jakby mamy dwie opcje. Albo uwierzymy w to, że rynek dobrze to wycenia i Fed faktycznie podniesie stopy, albo pójdziemy kontrariańsko, że łatwiej jednak będzie odwrócić tą narrację i że jednak Fedstóp nie podniesie. Więc kurs walutowy od tego może w dużej mierze zależeć. Na tę chwilę w Polsce oczywiście nikt o podwyżkach stóp za bardzo nie myśli, natomiast w Stanach Zjednoczonych pytanie czy rynek dobrze to wycenia. No tu można mieć ciągle jakieś pewne wątpliwości, zwłaszcza, że ten obóz trumpowski on zakłada, że ta stopa równoważąca gospodarkę, no nie znajduje się wyżej, tylko znajduje się niżej niż obecnie. Więc rynek wycenia zupełnie coś przeciwko tym, którzy pomału będą no bardziej decyzyjni i oni uważają, że wręcz Real Yield powinien być o wiele niższy niż jest dzisiaj, że to wystarczy do zrównoważenia gospodarki. No ale zobaczymy, bo jakby rozbieżność jest tutaj bardzo, bardzo duża, a pierwsze posiedzenie pod przewodnicem Worsha już niebawem, bo już za tydzień decyzja. Także z tej perspektywy też na rynku walutowym to może grać pierwsze skrzypce, a na razie dolarowo, czy na eurodolarze, czy na USDPLie robią nam się pewnego rodzaju flagi. Jeżeli chodzi o notowania złota, to tak jak wcześniej sobie o tym wspomnieliśmy, na razie kolejny raz Real Rei mocno dociska ten rynek, który to z kolei ma kolejny taki dosyć ciekawy poziom do przetestowania na 4 108 oraz jeszcze niżej. A więc te dwa poziomy mogą być dosyć interesujące do obserwacji jak 4100 punktów czy 3930 punktów na rynku złota. I tutaj jak widać popyt ze strony banków centralnych no póki co jest totalnie niewystarczający. Zrobić taki hype ponownie na złocie jak tutaj też może być póki co ciężko. To oczywiście nie oznacza, że jakby [odchrząknięcie] cały trend na złocie się mógł jakby skończyć, bo złoto, jak wiemy generalnie lubi podążać za globalnie coraz to większą podażą pieniądza, która i tak będzie sobie rosnąć i tak, tylko po prostu ten wystrzał był troszeczkę nienormalny. A teraz ceny nam się nieco normalizują na rynku złota. Złoto też lubi słabego dolara. Złoto lubi niskie realy w momencie, kiedy mamy podbicie rentowności, podbicie realnych 100% i podbicie tym samym dolara. No złoto tego za bardzo nie lubi. Tak samo srebro, które cofa się też do ostatnich dołków. Aczkolwiek na srebrze mamy troszeczkę inną sytuację, no bo tutaj nikt deficytu srebra nie wykreśli. Można troszeczkę zmniejszyć skalę spekulacji, co zostało zrobione. Natomiast deficyty pozostają takie jak były. Więc tutaj czy dolar, czy rentowności mogą w jakiś sposób wpływać na krótkoterminowe pozycjonowanie spekulantów, ale długoterminowego trendu fundamentalnego w postaci deficytów na razie wymazać się zwyczajnie nie da. Więc z tej perspektywy srebro nadal od te od strony tego czynnika w długim terminie mogłoby być wspierane. A w krótkim terminie no wiadomo, warto by było tutaj zobaczyć reakcję na ten ostatni dołek. No i mamy też rynek krypto, który wpadł w panikę w zasadzie na początku czerwca, wyłamując wcześniejsze bandy oczekiwanej zmienności, kapitulując w dużej mierze w tym układzie spadkowym. Natomiast finalnie mamy cenę, która którą widzieliśmy już y w lutym, więc tworzy się coś w rodzaju potencjalnego, podwójnego dna w notowaniach BTC. Z tej perspektywy rozjazd pomiędzy Nasdaqiem a Bitcoinem pozostaje jeden z rekordowo większych, jak nie największy w ostatniej historii. Natomiast jakbyśmy popatrzyli sobie jeszcze właśnie na układ, który tutaj mamy, czyli porównanie BTC do tej całej amerykańskiej systemowej płynności, do tego wrzucili sobie NZDQ, no to również zobaczymy w jaki sposób te dwa rynki rozjechały się względem ilości dostępnego pieniądza w całym amerykańskim systemie finansowym, czyli w tym wypadku stopa, obrót po stopie sofr, a więc rynek rynek tych krótkoterminowych jednodniowych pożyczek, jak i również poziom rezerw. Poziom rezerw nie spada. Obrót po stopie sofr też na razie nie rośnie. Daje nam to ponad 6 bilionów dolarów takiej całkowitej amerykańskiej płynności, która się w zasadzie z wahaniami to nie zmienia od lipca. Pik w grudniu 6,4 jeżeli chodzi o łączną dostępną systemową płynność. dzisiaj 613 biliona dolarów, czyli tyle samo ile w lipcu 2025 roku. Przy czym tu tak naprawdę no patrząc pod biorąc to pod uwagę nawet ten ostatni skok można oczekiwać, że tej płynności ona będzie systematycznie się zwiększać, ale to już nie będzie takie tempo, jak miało miejsce to tutaj. Więc wszystko z punktu widzenia tego typu zjawisk polega bardziej na rotacjach czy też wyborze między różnymi klasami aktywów. Tak jak mieliśmy wzrost yyy dostępnego pieniądza w Stanach do grudnia 2021 roku, potem systematyczny spadek do grudnia 22, potem znowu systematyczny wzrost. Tak od tego czasu, jak widać inwestorzy muszą wybierać y co bardziej wolą. W tym wypadku no trudno się im też dziwić, że mamy tutaj na zdaka gdzie mamy natomiast coś kosztem czegoś. Yyy, niemniej jednak poziomy równowagi znajdują się w tych okolicach yyy, gdzie yyy ta systemowa płynność powinna poruszać się jak nie w prawo, to nawet lekko do góry, ale to już nie będzie taki yyy, ale taki rajd jak wcześniej, yyy, jeżeli chodzi o to, co mamy tutaj zarysowane na niebiesko. Okej. I zobaczmy sobie jeszcze drodzy państwo jak wygląda sytuacja na pozycjonowaniu inwestorów, dlatego że tutaj też ostatnie raporty Comitet of Traders nam się pojawiły, więc zobaczmy jak wyglądają. Tak, spróbujemy sobie trochę podsumować, tak? No bo troszeczkę czasu yyy minęło. Yyy więc zobaczmy sobie jak to się prezentuje. Okej, dobra. Tylko znajdźmy sobie jeszcze euro. Okej. Z punktu widzenia znowuż pozycjonowania na rynku euro nie mamy jakiś większych zmian, także tutaj pozycjonowanie pozostaje dość neutralne na tę chwilę przy jednocześnie kursie, który znajduje się w okolicach 116. W związku z tym mamy do czynienia z sytuacją, w której to inwestorzy, jak widać też na rynku walutowym do końca aż tak bardzo aktywni nie są, bo ich pozycje nie zmieniają się już od kilku tygodni w sposób bardzo istotny. Natomiast nie tyle euro jest tutaj istotnym istotną walutą, co wydaje się, że tą istotną walutą powoli staje się jen, dlatego że ten ponownie podbija pod ostatnie szczyty 160 jenów za dolara. I z tej perspektywy, jak popatrzymy sobie znowuż na pozycjonowanie inwestorów na jenie, no to staje się ono jeszcze bardziej negatywne, więc każde każda próba kolejnej interwencji może powodować, że będziemy mieli do czynienia ze squeezem jenowym. Aczkolwiek tych interwencji na razie jak jak popatrzyliśmy sobie na jak popatrzymy sobie za moment na wykres nie widać. Aczkolwiek no rynek igra sobie z ogniem na jenie. I znowuż z perspektywy tej sytuacji, a więc sytuacji m rynku walutowego i tego co się dzieje na i tego co się dzieje na ogólnie dolarze, no to jen w momencie umocnienia może swoją jakby siłą zacząć wspierać osłabienie USD na szerokim rynku walutowym, bo jednak z tej perspektywy jakakolwiek interwencja jenowa mogłaby powodować sytuację, w której dolar słabby także do innych walut. A tam jak widzieliśmy przed chwilą z jednej strony mamy dosyć mocne pozycjonowanie jak i również i granie z ogniem interwencją walutową władz Japonii. Jak widzimy docieramy do poziomów, które już były testowane chociażby 30 kwietnia w okolicy 1609 i zobaczymy na ile cierpliwość ponownie władz Japonii. na ile tej cierpliwości władzom Japonii wystarczy. No bo jakby trząśnięcie jenem przy tak dużym pozycjonowaniu ponownie może prowadzić do jakiegoś squeezu, a to z kolei może prowadzić do sytuacji, w której to szerzej na rynku będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której dojdzie do słabszego, do osłabienia dolara, jeśli oczywiście władze japońskie zdecydują się na interwencję. W każdym razie co pcha tutaj inwestorów? No to ponownie to jest to, o czym mówiliśmy sobie na początku, czyli real yield dosyć wysoki dla dolara oraz bardzo niski cały czas real Yeld dla jena, czyli takie czynniki znowuż różnicy w stopach procentowych, tym razem realnych, ale i również nominalnych. No bo jeżeli mamy wyceny podwyżek stóp w Stanach przy delikatnej podwyżce w Japonii, no to finalnie i tak ta różnica idzie na korzyść dolara. Ale to akurat idzie pod prąd temu, co uważa Bank Japonii, japońskie Ministerstwo Finansów, jak i również premier Japonii. Także zobaczymy jak to się tutaj znowuż rozegra, czy będziemy mieli kolejną próbę wyrysowania takiej pionowej świecy w dół poprzez interwencję. To już od Japończyków będzie stricte zależało. I cóż, przypomnę tylko, że dzisiaj dane dotyczące yyy inflacji yyy z punktu widzenia yyy tego jak ona ma się kształtować to 4% według Cleveland Fed i Nocastu. natomiast core CPI poniżej 3% co wydaje się być dla Fedu dosyć ważniejsze, bardziej istotne, jak i również z punktu widzenia inflacji miesięcznej, jeżeli ta nie odklei się jakoś mocno w górę, tylko będzie w okolicach właśnie 0,2, to też nie powoduje to jeszcze jakiegoś wielkiego dramatu. Aczkolwiek trzeba pamiętać o tym, że cały czas mamy parcie na dosyć dobre dane z amerykańskiej gospodarki i ta seria świetnych danych z amerykańskiej gospodarki trwa od 20 kwietnia podnosząc indeks zaskoczeń makro. I tym drodzy państwo kończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Także kolejne już będą bardziej poukładane, bo dzisiaj taki mały chaos y po powrocie. Więc wrócimy sobie do tego w kolejnym spotkaniu już nieco bardziej układając wszystko po kolei. Także wszystkiego dobrego drodzy państwo i do usłyszenia.

Przewijanie do góry